Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Leki: Pytania do specjalistów

Czy H.pylori może być przyczyną bólów żołądka?

Witam! Od roku leczę się u gastrologa na dyskinezę woreczka żółciowego. Na ostatniej wizycie lekarz stwierdził, że tego błotka już nie ma, ale teraz mam zapalenie żołądka, boli mnie żołądek, czuje że coś siedzi po prawej stronie pod...

Witam! Od roku leczę się u gastrologa na dyskinezę woreczka żółciowego. Na ostatniej wizycie lekarz stwierdził, że tego błotka już nie ma, ale teraz mam zapalenie żołądka, boli mnie żołądek, czuje że coś siedzi po prawej stronie pod żebrami, dostałam ipp20, sulpiryd 50mg, cholesil przed obiadem i dalej mnie boli. Udałam się więc do lekarza rodzinnego i przepisał mi metroklopramid 10, po tym leku jest trochę lepiej, kazał zrobić test na bakterię helicopter, która wyszła u mnie dodatnia, ale lekarz stwierdził, że ten wynik nie jest wiarygodny, pobierana krew z palca. Jeżeli dalej będą dolegliwości to muszę zacząć kurację antybiotykami, bardzo się boję tej kuracji. Pragnę zaznaczyć, że w styczniu 2010 r. miałam robioną gastroskopię i nic mi tam nie wyszło, test na bakterię wyszedł ujemny, co jest powodem moich dolegliwości, czy to ta bakteria? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Czy opanowywanie chęci jedzenia nie przekracza już granic rozsądku?

Witam! Ma 37 lat, ważę około 55-56 kg, wzrost 174 cm. Pod koniec września postanowiłam, że schudnę, pół roku wcześniej rzuciłam palenie (teraz palę znowu) i przybrałam 3-4 kg. (ważyłam 65 kg) Schudłam i to więcej niż się spodziewałam, że...

Witam! Ma 37 lat, ważę około 55-56 kg, wzrost 174 cm. Pod koniec września postanowiłam, że schudnę, pół roku wcześniej rzuciłam palenie (teraz palę znowu) i przybrałam 3-4 kg. (ważyłam 65 kg) Schudłam i to więcej niż się spodziewałam, że potrafię. Obecnie jestem prawie zadowolona ze swojego wyglądu, chciałabym ważyć 52 kg. Wiem, ze według ustalonych norm to za mało, ale pragnę tego jak niczego innego. Obawiam się jednak, że coś ze mną nie tak, aby to potwierdzić lub wykluczyć postanowiłam zadać na tej stronie pytanie: czy wszystko ze mną ok?

Opiszę co zmieniło się od czasu mojej diety. Najpierw miałam takie napady, że np. nic nie jadłam 3 dni tylko piłam wodę i kawę, chudłam 2-3 kg, ale potem wracało. Potem była dieta kapuściana - efekt podobny. Odkąd pamiętam mam też problemy z wypróżnianiem, więc zawsze są u mnie jakieś środki na przeczyszczenie, których używałam wtedy od czasu do czasu. Zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym, od półtora roku regularnie 2-3 razy w tygodniu jeżdżę konno. W pewnym momencie postanowiłam liczyć kalorie. I udało się zaczęłam chudnąć. Teraz ważę jak pisałam na początku w zależności ile zjem danego dnia, ważę się codziennie minimum 2 razy, dwa razy w tygodniu chodzę na aerobic, jeżdżę na rowerku stacjonarnym od dwóch tygodni mniej, bo wcześniej w trakcie odchudzania codziennie godzinę, ale zamiast rowerku chodzę dwa razy w tygodniu na basen i pływam około 35 min, codziennie robię około 220 brzuszków. Poza tym codziennie biorę 1 tabletkę bisacodylu i zapijam senesem 2 saszetki, wypijam też szklankę rano i wieczorem octu jabłkowego - 3 łyżki z wodą.

Zdarza mi się zjeść więcej niż zaplanowałam, nie mam wtedy jakiś mega wyrzutów sumienia, ale następnego dnia staram się pilnować z tym co jem i ile ma kalorii, nie zawsze się to udaje, a jak się uda jestem szczęśliwa, nienawidzę tego czucia pełnego brzucha, takiego balonu, który od razu mi wywala. Ciągle myślę co zjem, zmorą są imprezy, bo wiem, że nie opanuję chęci jedzenia, tylko, że ja zawsze byłam łasuchem, z tym, że potrafiłam zjeść dużo, a wyglądałam dobrze. Potem pojawił się ten okropny brzuch, który jest dla mnie zmorą. Nie potrafię zjeść 1 kawałka ciasta muszę zjeść 5-6 kawałków, z innym jedzeniem jest podobnie raz napada mnie na coś słodkiego raz na słonego, różnie. Nie wyobrażam sobie żebym przytyła, muszę utrzymywać tą wagę, którą mam teraz najlepiej jeszcze zrzucić dwa, trzy kg, wtedy będę zadowolona z siebie i szczęśliwa. Ale... no właśnie czy wszystko jest ok?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Uczucie mrowienia w dolnym odcinku kręgosłupa i drżenie mięśni ud

Witam serdecznie! Taka krótka specyfikacja mojej osoby: wiek, niemal 28 lat, waga: około 80 kg, tętno i puls zazwyczaj w normie. Pełen zestaw badań robiony okolicami maja/czerwca i wszystko (morfologia, mocz, OB itd) w najlepszym porządku. Moja przygoda ze zdrowiem...

Witam serdecznie! Taka krótka specyfikacja mojej osoby: wiek, niemal 28 lat, waga: około 80 kg, tętno i puls zazwyczaj w normie. Pełen zestaw badań robiony okolicami maja/czerwca i wszystko (morfologia, mocz, OB itd) w najlepszym porządku. Moja przygoda ze zdrowiem zaczęła się okolicami kwietnia, kiedy bez żadnej zaprawy, po dosłownie kilkunastu latach siedzącego trybu życia strzeliłem sobie na rowerze trasę o łącznej długości ponad 50 kilometrów. Przez kilka dni pobolewał mnie szyjny odcinek kręgosłupa, ale wykaraskałem się szybko, z użyciem ogólnodostępnych środków typu Ketonal i podobnych. Później zaczęła mnie pobolewać tak jakby kość piszczelowa, ale lekarz rodzinny uspokoił mnie, że na pewno ten stan mi szybko minie, no i minął, jednak zaczęły dokuczać mi szeroko rozumiane bóle stawowe, zwłaszcza w okolicach kolan (obydwie nogi). Miałem też epizody z takimi jakby prądami które przechodziły przez palec mały i serdeczny co - zdaniem Google'a - może wynikać z wybitnie wręcz siedzącego trybu życia.

Wstaję koło 9 i pracuję przy kompie niemal nieprzerwanie aż do 22. Znajoma zasugerowała, abym zrobił sobie test na boreliozę ze względu na te bóle stawowe, to zwykłe, standardowe badanie, którego nazwa mi teraz wyleciała wskazywało albo na lekką boreliozę albo złe wyniki (podobno współczynnik błędu sięga aż 45%). 3 tygodnie faszerowano mnie antybiotykiem, później, po niewielkim wybiciu flory na jelitach doszła mi jej odbudowa i standardowo, po 3 miesiącach (mamy już okolice września) test western blota, który wyszedł dla mnie dobrze - zero borelki. Między czasie odwiedziłem okulistę, aby dowiedzieć się, czy pojawiające się nitki (przy podnoszeniu oczu, doskonale widoczne w jasnym pomieszczeniu) oraz czasem pojawiające się takie jakby iskierki (zauważyłem, że częściej widzę je przy szybkim wstawaniu, acz mam z nimi do czynienia dość rzadko) są normalne. Badanie dna oka wypadło dla mnie pomyślnie, dowiedziałem się też, że z mętami ciała szklistego po prostu muszę nauczyć się żyć, bo mam ich niewiele i operacja mogłaby mi raczej zaszkodzić.

Spoko, mamy już listopad 2011 roku. Wkurzony tymi objawami, do których doszło mi takie jakby mrowienie, lub po prostu czucie dolnego odcinka kręgosłupa, tego powiedzmy na wysokości nerek i niewielkich takich skoków mięśni, zwłaszcza ud, udałem się spanikowany do neurologa, czy aby nie cierpię na - odpukać - SM. Zbadała mnie standardowo, czyli młoteczek w kolano, zamknąć oczy, stanie na nodze, dotknąć nosa, schylić się, dotknąć stóp i orzekła, że SM nie mam. Tylko, że delikatnie mówiąc, wkurza mnie to uczucie mrówek lub jak kto woli iskierek w owym odcinku kręgosłupa i te czasem pojawiające się pojedyncze lub podwójne skoki mięśni ud. Pozbyłem się już uczucia zimnych stóp, problemy z małym palcem i serdecznym odeszły do lamusa, ale dałbym sporo, żeby dowiedzieć się co mi jest i żeby była to jakaś w miarę błaha sprawa.

Jak większość facetów źle znoszę chorowanie, chociaż na kiepską odporność nie mogę narzekać, grypa raz na kilka lat, tylko co roku problemy z zatokami, ale nie można mieć wszystkiego. Z ciekawszych chorób przebytych przeze mnie, to chyba tylko półpasiec w 2009/10 (gru-sty), który jednak został wybity w pień w dwa tygodnie oraz podejrzenie boreliozy którą leczyłem od kwietnia/maja do około czerwca + 2 tyg na regenerację flory bakteryjnej + badanie kontrolne westernblot w 2.poł września (wynik wykazał brak borelki). Jak widać po opisie, jestem cholernym wręcz hipohondrykiem, który przejmuje się wszystkim, raz na miesiąc się waży, a rano sprawdza czy wszystko z nim w porzo. Jestem też cholernym leniem, który kocha swój siedzący tryb życia, a jednocześnie wie, że to niezdrowe.

Nie piję alkoholu (wiem, szacunek dla mnie ;) ) nie palę od ukończenia studiów, czasem jedno cygarko na dwa miesiące, dla smaku. Odżywiam się przeciętnie, ani super zdrowo ani nie rozbijam obozu pod MacDonaldem, ale nie mam żadnych problemów natury żołądkowej. Zieloną herbatkę też lubię... generalnie, nie narzekam. SM zacząłem sobie wmawiać od czasu, kiedy znajoma na owe zachorowała, ale walczę z tym. Godnym odnotowania jest fakt, że te mrówki, które mam na dolnym odcinku kręgosłupa i na mięśniach od strony pupy występują u mnie niemal zawsze w pozycji siedzącej. A siedzę raczej niezbyt prosto, z czego też sobie zdaję sprawę. Wydaje mi się, że opis przypadku jest w miarę dokładny, nie ukrywam, że liczę na Państwa pomoc. Nie chcę chodzić póki co do rodzinnego, bo obawiam się, że mnie po prostu wyśmieje, da ketonal i życzy miłego dnia. Coś (co?) mi dolega?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Co było przyczyną utraty przytomności i braku oddechu?

Witam, mam 40 lat. 2 miesiące temu nagle straciłam przytomność (bez oddania moczu) i przestałam oddychać. Miałam robione sztuczne oddychanie, które przywróciło mi oddech i dalej byłam nieprzytomna. Po przyjeździe pogotowia po ukłuciu w palec odzyskałam świadomość (słyszałam co się...

Witam, mam 40 lat. 2 miesiące temu nagle straciłam przytomność (bez oddania moczu) i przestałam oddychać. Miałam robione sztuczne oddychanie, które przywróciło mi oddech i dalej byłam nieprzytomna. Po przyjeździe pogotowia po ukłuciu w palec odzyskałam świadomość (słyszałam co się dzieje), ale byłam w stanie omdlenia. Glukoza 138, ciśnienie 60/40 i bradykardia. W drodze na erkę zwymiotowałam. W szpitalu zrobiono badania krwi: potas 3,6, sód 137d dimery 357 cknac59, ckmb 0,8, troponiny0,02, alt 22, ast 20, inr 1,1; kreatynina 1,0;mocznik 31,0; kwas moczowy 6,7, OB 8, leukocyty 4900; erytrocyty 3800000; hematokryt 34,6; Hb 12,0; pał-6; segm-28;kwas-5;mono-4;limf-57; oraz hormony tarczycy i lipidogram (w normie).

W trakcie pobytu w szpitalu miałam biegunkę (zatrzymaną reasecem), dostawałam również PWE, Kalipoz, Metoclopramid, Acenol i Verhist. Miałam wykonane echo serca i ekg: prawidłowe, Holter bez istotnych odchyleń, trg płuc bez zmian, badanie moczu ogólne w normie. Po kilku dniach sprawdzono poziom potasu 4,3 i glukozy 96. Przed utratą przytomności miałam od ok. 2 tygodni spuchniętą lewą kostkę, stopę i łydkę do polowy; stan podgorączkowy, lekki ból gardła oraz ból brzucha poniżej pępka, obfite nocne poty. Mam niskie ciśnienie krwi 100 / 60, czasem dolne spada do 46. Po 5 dniach zostałam wypisana z adnotacją ze przyczyna internistyczna jest wykluczona.

Dostałam zalecenie zgłoszenia się na neurologię oraz ambulatoryjnie do gastrologa. Na neurologii ponownie przeprowadzono badania (to samo laborat. szpital) krwi: potas 3,5; kreatynina 1,15; RDW 10,9;granulocyty kwasochl. 1% ; ALT 34; APTT 25. Pozostale parametry bez odchylen. dodatkowo d dimery 135. Miałam wykonane: angio tk z kontrastem: kolo Willisa odmiana rozwojowa w postaci odcinkowego zdwojenia tętnicy przedniej prawej. Bez cech tętniaka i zakrzepicy w badanym obszarze rtg kręgosłupa szyjnego bez zmian, USG naczyn szyi, bez zmian, USG jamy brzusznej bez zmian, pęcherz moczowy niewypełniony. Rezonans magnetyczny mózgu i pnia z kontrastem: torbiel pajęczynówki 8 mm w biegunie lewego płata skroniowego. Innych zmian ogniskowych nie dostrzeżono. EEG: zapis ze zmianami ogólnomozgowymi, Rz obecna, Fst i Hv - nie aktywuje zapisu. Dostawałam PWE, Kalipoz oraz Controloc.

Nie podano mi konkretnej przyczyny utraty przytomności oraz czekam nadal na wizytę u gastrologa. Ponieważ nadal z moim samopoczuciem jest różnie, nadal mam obfite nocne poty, rozwolnienie i stan podgorączkowy, czasem ból brzucha. Są dni, że ledwie chodzę, czuję się bardzo zmęczona. Od kilku dni boli mnie lewe udo, szczególnie jak siedzę, w trakcie chodzenia ból częściowo ustępuje. Bardzo proszę o poradę jaka może być przyczyna lub jakie jeszcze badania zrobić albo do jakiego specjalisty się udać.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Zaburzenia lękowe z agorafobią

Witam, jestem 34 letnim mężczyzną. Moja przygoda z nerwicą zaczęła się ok. 11 lat temu. Były to bóle głowy, bóle w klatce piersiowej, żołądka, bóle serca; robiłem dużo badań i wszystko było ok. Pamiętam, że dostałem od kardiologa...

Witam,

jestem 34 letnim mężczyzną. Moja przygoda z nerwicą zaczęła się ok. 11 lat temu. Były to bóle głowy, bóle w klatce piersiowej, żołądka, bóle serca; robiłem dużo badań i wszystko było ok. Pamiętam, że dostałem od kardiologa lek lexotan i miałem go brać, żeby się wyciszyć i to, że wszystko przejdzie, i tak było. Trwało to ok 2 lat. Póżniej miałem spokój, fajne życie do czasu aż w marcu 2009 roku w kościele zrobiło mi się słabo i tak dziwnie mi się zrobiło. Za tydzień jak znowu chciałem iść do kościoła to zacząłem odczuwać taki lęk jakbym się bał tam wejść, co było dla mnie szokiem, bo nigdy takiego czegoś nie miałem. Po ok. tygodniu w nocy żona musiała mnie zawieść na pogotowie, bo miałem atak takiego silnego lęku, że nie wiedziałem, co się robi. Wysokie ciśnienie, serce mi waliło jak dzwon, nie mogłem się nawet dobrze ruszyć, bo tak się wszystkiego bałem, że chyba zaraz umrę. Dostałem tam środki na uspokojenie i do domu, bo wszystkie badania wyszły w porządku. Ale od tego czasu coraz częściej zaczęły się te lęki, bałem się nawet wyjść na ulice, a gdzie tu jechać do pracy, to po prostu był horror.

Zapisałem się do psychiatry, powiedziała mi, że są to zaburzenia lękowe i przepisała mi xanax i rexetin. Brałem te leki, ale po ok. tygodniu chyba zaczęły działać, to nie wiedziałem co się robi, bo nawet nie mogłem trafić w drzwi do łazienki, tak się wystraszyłem, że je odstawiłem i już do lekarza nie pojechałem. Lęki coraz bardziej się nasilały, myślałem, że wariuję i zaraz pojadę do psychiatryka. Znajoma mnie namówiła, żebym pojechał do psychologa. Na początku nie chciałem, ale pojechałem, naprawdę było bardzo ciężko. Pani psycholog powiedziała mi, że ja nie wariuję, tylko to są zaburzenia lękowe z agorafobią i że jest to długie leczenie, ale to wszystko minie. Jeździłem do psychologa ponad dwa lata i w tym roku pani mi powiedziała, że już jest dobrze, już za mną ta choroba. Od wiosny do dnia 1 listopada naprawdę była duża poprawa, bo zaczynało wszystko wracać do normy i znowu się zaczęło, ale teraz to ja mam odczucie ciężkie do opisania, jakbym czasami nie wiedział, gdzie jestem, co robię, a doskonale wiem.

Jestem taki nerwowy, czuję w środku organizmu jakbym zaraz miał eksplodować albo podlecieć do ściany i walnąć głową w mur, żeby przeszło. Syn ma jechać na wycieczkę, to już się denerwuję, chociaż nie wiem po co. Przejmuję się byle czym. Dodam jeszcze, bo to jest chyba najważniejsze, że dwa tygodnie przed moją komunią zmarł mój tata. Po śmierci taty nie ma co ukrywać, nie było za ciekawie, wieczny brak pieniędzy, nigdzie nie wyjeżdżałem, bo nigdy nie było na to. Dodam jeszcze, że gdy byłem ministrantem to na pogrzebie wraz z księdzem poszliśmy do kaplicy to zobaczyłem zmarłego, który umarł porażony prądem. To był dla mnie straszny widok i do dnia dzisiejszego ja nie mogę zasnąć jak jest w sypialni ciemno, bo mi się zdaje, że ktoś obok mnie stoi. Dodam jeszcze, że mieszkam teraz blisko kościoła, do którego nabrałem długiego dystansu i jak widzę czasami jak jest pogrzeb to aż mi się gorąco robi.

Boje się często, że jak ja zwariuję, to mój syn, którego kocham naprawdę mocno będzie miał takie życie jak ja, czyli dzieciństwo do bani. Bardzo bym prosił o odpowiedź czy to się da w końcu wyleczyć, żebym nie miał tych lęków, żebym mógł w końcu gdzieś pojechać bez lęków, że coś mi się zdarzy, że zwariuję, bo mamy jechać w styczniu z żoną i synem na narty. Bardzo bym chciał, ale znowu ten lęk. Proszę o poradę czy może spróbować brać leki, czy psychoterapię, bo może tamta do końca nie była wyleczona, bo opadają mi ręce z tego wszystkiego. Proszę jeszcze o odpowiedż czy w zaburzeniach lękowych są takie objawy jak opisałem 'że czasami mam wrażenie że nie wiem gdzie jestem chociaż dobrze wiem'. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Neuroborelioza a zawroty głowy

Witam! Moja historia choroby zaczęła się jakieś 2 miesiące temu. Miałem nawracające zapalenie przewodu moczowego, pieczenie, ciągle uczucie pełności pęcherza, kolki itp. Pierwsze objawy zaczęły się jakiś rok temu. Pani lekarz rodzinna zapisała jakiś antybiotyk, żurawinę i furaginum....

Witam! Moja historia choroby zaczęła się jakieś 2 miesiące temu. Miałem nawracające zapalenie przewodu moczowego, pieczenie, ciągle uczucie pełności pęcherza, kolki itp. Pierwsze objawy zaczęły się jakiś rok temu. Pani lekarz rodzinna zapisała jakiś antybiotyk, żurawinę i furaginum. Wtedy przeszło, kolejny raz powtórzyło się na wiosnę i znowu antybiotyk i inne leki, pomogło. Dodam, że miąłem robione USG w grudniu zeszłego roku i wszystko ok. Kolejny raz zapalenie latem, udałem się wtedy do urologa. Miły pan powiedział, że to rzadkie u mężczyzn, takie ciągle zapalenie i dał mi jakąś końska dawkę leku antybiotyku, nie pamiętam jaki i inne leki na jakieś 3 tygodnie. Po tym przeszło.

Kolejne zapalenie - październik, kolejna wizyta u tego samego urologa, antybiotyk cipronex i (gentamecynę) domięśniowo. No i wtedy się zaczęło, zawroty głowy, osłabienie, szumy w uszach, zadyszki i inne. Ostawiłem antybiotyki i nic, dalej to samo, zapalenie + zawroty. Aż w końcu trafiłem do szpitala na oddział neurologiczny. Seria badań, tomograf głowy, krew, posiew ogólna analiza moczu, inne na obecność chorób wenerycznych, usg brzucha nerek, konsultacja laryngologiczna i inne. Wynik Borelioza, konkretnie neuroborelioza. Inne badania ok. Faktycznie w tym roku miałem 2 kleszcze (wiosna) w życiu może z 10 i już wcześniej zauważałem częste uczucie zmęczenia nadwrażliwość na światło itp., ale raczej myślałem, że to przez szybki tryb życia i prace i nikotynę. Wynik był tylko dodatni w Igg (149,3), igm był ujemny, a metoda western blod igm graniczne, a igg dodatni. No więc po tym wszystkim decyzja oddział zakaźny, gdzie obecnie przebywam. Jestem już 3 tydz. tutaj w niedzielę wychodzę, ale objawy takie jak otępienie i zawroty pozostały, zapalenie pęcherz też (+ raz miałem wysypkę czerwone kropki na główce penisa). Dostaję Biotraxon.

Miałem robione urologie w ten poniedziałek, wyszła jakaś nadwrażliwość przewodu moczowego. Nie wiem czy te zawroty głowy to przez ta boreliozę czy może z innych przyczyn. Wiem, że zaczęły się po tym antybiotyku. Najgorsze, że nie mogę pracować, a jestem przedstawicielem handlowym i najgorzej jest właśnie za kierownica, dezorientacja i takie uczucie nieobecności i otępienie. Proszę o poradę czy czekać na efekty kuracji na boreliozę czy raczej szukać coś w kierunku neurologicznym, czy co? We wtorek będę miał robiony rezonans głowy. A i jeszcze ostatnio odczuwam ból karku i odcinka szyjnego kręgosłupa, ale może to przez dyskopatię, która także posiadam. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Mdłości i biegunka po usunięciu wyrostka robaczkowego

Trzy dni temu miałam usunięty wyrostek robaczkowy metodą laparoskopową. Zabieg przebiegł bez powikłań i dwa dni później zostałam wypisana do domu. Lekarz przepisał mi diclofenac, paracetamol, pantoprazol i amoxicilline-clavulaanzuur. Nadal czuję się bardzo słaba, nie mogę nic jeść, mam...

Trzy dni temu miałam usunięty wyrostek robaczkowy metodą laparoskopową. Zabieg przebiegł bez powikłań i dwa dni później zostałam wypisana do domu. Lekarz przepisał mi diclofenac, paracetamol, pantoprazol i amoxicilline-clavulaanzuur. Nadal czuję się bardzo słaba, nie mogę nic jeść, mam straszne mdłości i czyszczenie - podejrzewam, że to po tym pierwszym leku. Czy mogę go odstawić? Czy jest jakiś sposób na pozbycie się tych uciążliwych mdłości? Poza tym mam brzuch jak balon, choć od kilku dni prawie nic nie jadłam.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Stawski
Lek. Tomasz Stawski

Czy leki hormonalne mogły wywołać pobudzenie organizmu?

Dzień dobry, 6 lat temu brałam tabletki hormonalne, które bardzo pobudziły i cały organizm. Wystąpiły wówczas bóle i zawroty głowy, zaburzenia widzenia, ból, sztywność mięśni ciała, skoki ciśnienia, biegunka, częstomocz, dezorientacja, niepokój, pobudzenie psychoruchowe, sztywnienie mięśni twarzy,...

Dzień dobry, 6 lat temu brałam tabletki hormonalne, które bardzo pobudziły i cały organizm. Wystąpiły wówczas bóle i zawroty głowy, zaburzenia widzenia, ból, sztywność mięśni ciała, skoki ciśnienia, biegunka, częstomocz, dezorientacja, niepokój, pobudzenie psychoruchowe, sztywnienie mięśni twarzy, napięcie mięśni ciała. Po odstawieniu leku hormonalnego - Jeanine, powoli dolegliwości ustąpiły. Miałam też wówczas podwyższony poziom prolaktyny. Potem takie dolegliwości pojawiały się od czasu do czasu, np. po zastrzyku znieczulającym u dentysty, 3 lata temu pojawiły się (bardzo nasilone) podczas grypy. Wzięłam wtedy m.in. Gripex, aspirynę itp. Niestety od tego czasu cały czas te dolegliwości mam, gdyby nie Xanax czy Sedam, które wyciszają to pobudzenie, nie byłabym w stanie chodzić. Byłam u kardiologa, neurologa, który zalecił mi wizytę u endokrynologa. Czy leki hormonalne mogły „zaburzyć” gospodarkę hormonalną. Jakie hormony mogą powodować to straszne pobudzenie organizmu? Neurolog wspomniał też, że może być potrzebna wizyta u psychiatry, dlaczego? Dziękuję za poradę!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Niesłabnący ból po operacji cyklofotokoagulacji oraz irydotomii YAG oka prawego

Dzień dobry! Mój tata dnia 09.10.2011r. uległ ostremu atakowi jaskry, z tymże od razu stracił wzrok, praktycznie bez ostrzeżenia, widział jedynie plamy światła. W związku z tym trafił do WSZ Kielce dnia 11.10.2011r., gdzie rozpoznano zapalenie wnętrza gałki ocznej prawej....

Dzień dobry! Mój tata dnia 09.10.2011r. uległ ostremu atakowi jaskry, z tymże od razu stracił wzrok, praktycznie bez ostrzeżenia, widział jedynie plamy światła. W związku z tym trafił do WSZ Kielce dnia 11.10.2011r., gdzie rozpoznano zapalenie wnętrza gałki ocznej prawej. W szpitalu przebywał do dnia 19.10.2011r. Przez ten czas przeprowadzono na nim wiele badań oraz konsultacji, podawano leki: - Daxaven, Perfalgan, Biofuroksyn, Biotum, Matronidazol, Encorton, Vivace 10, Atoris 20, Amlopin 5, Metformax 500, Nolpaza 20, Metocard ZK, Polocard, Indix SR, Amaryl 4, Diuramid, Kalipoz, Clexane. Miejscowe: 1% sol Atropini, sol Neosynephrini, sol Dexamethazon. Niestety leczenie szpitalne nie przyniosło żadnej poprawy stanu zdrowia, nie uśmierzyło także bólu, który wciąż narastał. Pomimo ogromnego bólu i braku widzenia w prawym oku tata został wypisany ze szpitala z epikryzą: Wypisany w stanie dobrym z zaleceniami. Tata dostał leki do oka prawego: sol Tobradex 4x, 1% sol Tropicamid 4x oraz leki ogólne: Encorton 6 tbl. rano przed 3 dni, następnie 5 tbl. rano do dnia kontroli, Helicid 20 1x1 tbl. Kalipoz 1x1 tbl. Gensulin M30 rano 40-44j, wieczorem 20-24j, Metformax 500 3x1 tbl, Amaryl 4 1x1 tbl.

Dnia 26.10.2011r. miał się zgłosić do poradni rejonowej celem kontroli i modyfikacji steroidoterapii. Dnia 08.11.2011r. trafił do SPSK Nr 5 w Katowicach z pilnym skierowaniem z Kielc. Na miejscu rozpoznali jaskrę wtórną, zaćmę pęczniejącą, stan po zapaleniu wnętrza gałki ocznej oka prawego. W tym czasie ból był nie do zniesienia, nie widział już nawet plam światła. Wykonano tonometrię, której wynik przy wpisie wynosił PALP. NAPIĘTE, a przy wypisie 24.0 mmHg. Przeprowadzono leczenie operacyjne TSCPC OP, w trybie pilnym przy znieczuleniu przewodowym z sedacją. Wypisano go dnia 10.11.2011r. w stanie dobrym ogólnym i miejscowym. Tego samego dnia ból powrócił i tata ponownie trafił do WSZ Kielce dnia 13.11.2011r. Tym razem rozpoznano u taty to samo co w Katowicach plus stan po cyklofotokoagulacji. 15.11.2011r. wykonano zabieg Irydotomii YAG. Leki: Gensulin, Metformax, Amaryl, Vivace, Atoris, Amlopin, Indix SR, Polocard, MEtocard, Ketonal, Mannitol, Diuramid, Kalipoz, Dexaven, Perfalgan, Biofuroksym, Biotum i miejscowe: sol Dexamethason, sol Combigan i sol Systane. Dnia 17.11.2011r. tatę wypisali w stanie dobrym z zaleceniami: ból w oku był identyczny jak w dniu pierwszego przyjęcia do szpitala ponad miesiąc temu. Dnia 18.11.2011. tata trafił ponownie do Katowic, skąd odesłali go z kwitkiem tego samego dnia uznając jego stan za dobry. Bardzo proszę o pomoc, bo tatę boli już od ponad miesiąca i ból nawet na jeden dzień nie zelżał...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Bóle psychosomatyczne

Witam serdecznie, ostatnio czytałam w internecie na temat bóli psychosomatycznych i przeraziłam się, bo ja doświadczam wszystkie bóle w komplecie. Mam 30 lat, mam dziecko. Moje życie osobiste nie jest uregulowane i przynosi mi dużo stresu. Nie robiłam badań, bo...

Witam serdecznie, ostatnio czytałam w internecie na temat bóli psychosomatycznych i przeraziłam się, bo ja doświadczam wszystkie bóle w komplecie. Mam 30 lat, mam dziecko. Moje życie osobiste nie jest uregulowane i przynosi mi dużo stresu. Nie robiłam badań, bo stwierdziłam, że nie ma sensu. Od ponad roku odczuwam silne bóle kręgosłupa, korzonki, w zasadzie ciężko stwierdzić skąd ból pochodzi, utrudnia mi to sen. Maści nie pomagają, chodziłam na fizjoterapię, ale to też nie pomogło. Ostatnio na skórze na ramieniu mam liszaj i na palcu od dłoni, kremuje Sudokremem i też nie znika to. Kolejnym problemem jest przewlekły ból brzucha, wywołujący chęć wymiotów. Stres powoduje, że brzuch wypełnia mi się ogromną ilością gazów i rośnie jak balon.To ogromny dyskomfort, który niestety towarzyszy mi każdego dnia.

Pół roku temu męczyło mnie swędzenie odbytu, z którym poszłam do lekarza, który stwierdził, że to ma podłoże psychiczne i nie może mi pomóc. Od 2 tygodni biorę antybiotyk, myśląc że przechodzę grypę, ale teraz skończyłam antybiotyk, a meczący suchy kaszel mi pozostał i dusi mnie nieustannie. W nocy budzę się z waleniem serca i później nie mogę zasnąć. To jakiś stan lękowy. Wybudzenie nagle i podniesiona adrenalina powoduje, że z nerwów zaczyna mnie boleć brzuch i nie mogę nawet spać bezstresowo, budzę się rano z bólem żołądka. Nie umiem się zrelaksować, serce mi wali, dusze się, brzuch pęcznieje, ilość gazów zwiększa się i uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie, już nie wspominając o problemach z wypróżnianiem. Jedyny lek, który brałam i jakoś mi pomagał to Tribux na perystaltykę jelit. Całą szafę innych specyfików też posiadam, łącznie z Colonami, płesznikiem i innymi produktami z USA.

Każdy posiłek sprawia, że znowu mam gazy. Kłucia w klatce piersiowej też mi się nasilają. Czasem myślę, że jestem chyba na jakimś wykończeniu. Byłam u psychoterapeuty, który nie mógł mi pomóc. Przestałam chodzić. Czuję, że jestem bezradna, a podstawowe czynności graniczą z cudem. A już nie mam sił chodzić do lekarzy, bo nikt nie jest w stanie mi pomóc. A mnie z tego powodu już brzuch boli i napięcie mięśni mam tak silne, że mam ochotę najeść się przeciwbólowych leków, żeby choć na chwilę poczuć się dobrze. Czuję się tak źle, że miałabym ochotę od razu położyć się do szpitala. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Ból, drętwienie i lodowatość nóg przy żylakach kończyn dolnych

Moja mama ma 86 lat i widoczne żylaki na nogach. Tydzień temu po spacerku zaczęła narzekać, że czuje lodowate stopy z niewielkim bólem. Wymoczyła nogi w gorącej wodzie i się zaczęło: Nogi bolały bardzo mocno i i drętwiały przez...

Moja mama ma 86 lat i widoczne żylaki na nogach. Tydzień temu po spacerku zaczęła narzekać, że czuje lodowate stopy z niewielkim bólem. Wymoczyła nogi w gorącej wodzie i się zaczęło: Nogi bolały bardzo mocno i i drętwiały przez całą noc. Promieniowało również do rąk i pleców i karku. Po trzech dniach i nocach w bólach które chwilowo ustępowały wezwałam lekarza rodzinnego. Po obejrzeniu i obsłuchaniu oraz zmierzeniu ciśnienia (wszystko w normie), lekarz przepisał mamie następujące lekarstwa: Diclac 50 co 8 godz., otrex 600 1xdziennie na czczo i poltram combo (od bólu). Mama w dalszym ciągu narzeka na ból z tym, że już innego rodzaju. Uczucie wrzenia - rozsadzania, kłucia i drętwienia. Uczucie lodowatości ma w dwóch palcach obydwu nóg (te dwa palce obok dużego palca w nodze) oraz pieczenie z lodowatością na przemian w nogach od kolan w dól. Poza tym bardzo jest osłabiona i poci się albo jest jej zimno. Obecnie Otrex odstawiła (po porozumieniu się z lekarzem), gdyż po tym lekarstwie ból się potęgował. Do jakiego specjalisty się udać? Jak długo podawać ten diclac? Może mimo bólu należałoby podawać ten otrex? (Jeżeli na czczo - to czy można zaraz po zażyciu tabletki coś zjeść?)

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Szybki wzrost antygenu PSA przyczyną raka prostaty

Witam! Mój ociec (58 lat) od ok. roku ma problemy z prostatą, związane ze zwiększonym parciem na pęcherz. Problemy te poprzedziło wieloletnie leczenie hemoroidów. PSA całkowite wynosiło kolejno 11.2010 r. - 7,29 ng/ml - lekarz zalecił Proscar i Prostamol Uno....

Witam! Mój ociec (58 lat) od ok. roku ma problemy z prostatą, związane ze zwiększonym parciem na pęcherz. Problemy te poprzedziło wieloletnie leczenie hemoroidów. PSA całkowite wynosiło kolejno 11.2010 r. - 7,29 ng/ml - lekarz zalecił Proscar i Prostamol Uno. Następnie PSA wyniosło: 02. 2011r. - 4,3 ng/ml, 05.2011r. - 3,9 ng/ml, 10.2011r - 6,8 ng/ml. Z tym wynikiem oraz z podwyższonym nieznacznie kwasem moczowym tato trafił do urologa (wcześniej leczył go specjalista chorób wewnętrznych). Ten podał Omnic i Levoxa. Po miesiącu PSA wzrosło do 11,31 ng/ml, PSA wolne 20,6%. W badaniu DRE - stercz średnicy 5cm, płaski o gładkiej powierzchni, granice zatarte. W badaniu TRUS - stercz o wym. 50x34x60mm, objętość 60 cm3. Torebka nierówna, granice dobrze zachowane. Echogeniczność stercza jednorodna (jednorodność echogeniczną potwierdzały wszystkie usg na przestrzeni ostatnich 10 lat). Pęcherzyki nasienne w normie. Wykonano biopsje i z obawą czekamy na wynik. Proszę o opinię, co mogło spowodować tak szybki przyrost PSA w ciągu miesiąca? Czy rak może powodować takie wahania PSA na przestrzeni roku? Dodam, że wszystkie inne wyniki krwi i moczu są w normie. OB wzrosło w ciągu miesiąca z 2 na 4. Wszystkie inne narządy w licznych badaniach USG w całkowitej normie. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Leki na żołądek a ryzyko przytycia

Witam! Lekarz gastrolog przepisał mi lek na żołądek Sulpiryd w dawce 50 mg rano. Czy w tej dawce można przytyć po tym leku? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy płodność kobiety maleje po stosowaniu wkładki domacicznej?

Miałam założone dwie spiralki mirena, jedna po drugiej, czyli przez okres 10 lat. W końcu nie miałam miesiączek. Moje pytanie brzmi: jeżeli w życiu każdej kobiety organizm wytwarza około 400 jajeczek, czy to oznacza, że jeżeli przez okres 10 lat...

Miałam założone dwie spiralki mirena, jedna po drugiej, czyli przez okres 10 lat. W końcu nie miałam miesiączek. Moje pytanie brzmi: jeżeli w życiu każdej kobiety organizm wytwarza około 400 jajeczek, czy to oznacza, że jeżeli przez okres 10 lat nie miałam jajeczkowania, ponieważ nie było okresu, to po wyjęciu spirali następuje nadrobienie do ilości 400 jajeczek i jest częściej, czyli kilka razy w czasie jednego cyklu? Czy bezpowrotnie okres ze spiralą powoduje, że jajeczkowań jest mniej i czy wówczas organizm kobiety już ich nie wytwarza przy każdym cyklu i jest to związane z wiekiem kobiety?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Pobudzenie nadkomorowe, bóle serca, niepokój i nieprzespane noce

Witam! Mam 35 lat. Od pewnego czasu mam problemy z sercem. Zaczęło się od pojedynczych, takich jakby dodatkowych uderzeń serca (kilka do kilkunastu razy dziennie). Potem dołączyły się lekkie bóle w klatce piersiowej. Na początku listopada w nocy z...

Witam! Mam 35 lat. Od pewnego czasu mam problemy z sercem. Zaczęło się od pojedynczych, takich jakby dodatkowych uderzeń serca (kilka do kilkunastu razy dziennie). Potem dołączyły się lekkie bóle w klatce piersiowej. Na początku listopada w nocy z sercem zaczęło dziać się coś dziwnego. Raz jakby przestawało bić, raz kołatało bardzo mocno, cały czas robiło mi się słabo, wpadłam w panikę. Całą noc nie spałam. Zrobiłam badania - ECHO wyszło dobrze, EKG dobrze, EKG Holter wykazało 232 pojedynczych nadkomorowych pobudzeń przedwczesnych, poza tym ok. Myślałam, że moje problemy są związane z źle dobraną dawką Euthyroxu, ale od pewnego czasu po konsultacji z endokrynologiem nie biorę leku (ostatni wynik TSH 1,75). Podobne incydenty z sercem w nocy zdarzyły się jeszcze 2-3 razy, przy czym nie było to typowe kołatanie serca, ale wrażenie że serce jest strasznie słabe, nie daje rady. Towarzyszą temu stany lękowe, bezsenne noce.

Lekarz kazał mi brać Aspargin 3 x dziennie. Brałam lek przez ok. 2 tygodnie. Przez jakiś czas było lepiej. Niestety na początku grudnia problemy wróciły - kolejna nieprzespana noc, osłabienie, bóle serca, niepokój. Czy to wszystko może mieć jakiś związek z niedoborem magnezu lub potasu? Czy przyczyną są te dodatkowe pobudzenia nadkomorowe? Dodam tylko, że nie palę, nie piję kawy ani mocnej herbaty. Nie odżywiam się zbyt zdrowo, ale nie mam anemii (żelazo 110), jestem bardzo szczupła i bardzo często korzystam z toalety. Jestem też bardzo nerwową osobą. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Interakcje leków przeciwdepresyjnych z alkoholem

Chciałbym się dowiedzieć, jakie mogą być konsekwencje spożycia alkoholu podczas stosowania leku Mirzaten. W literaturze psychofarmakoterapii znalazłem informację, że lek może nasilać hamujące działanie alkoholu na OUN, ogólne ryzyko interakcji bądź przedawkowania leku jest niewielkie, że nie wpływa on na...

Chciałbym się dowiedzieć, jakie mogą być konsekwencje spożycia alkoholu podczas stosowania leku Mirzaten. W literaturze psychofarmakoterapii znalazłem informację, że lek może nasilać hamujące działanie alkoholu na OUN, ogólne ryzyko interakcji bądź przedawkowania leku jest niewielkie, że nie wpływa on na stopień wchłaniania etanolu i odwrotnie. Na ulotce do tego leku jest jedynie informacja, że łączne spożycie wyżej wymienionych środków może powodować uspokojenie i senność. Z tego co zrozumiałem hamujące działanie na o.u.n oznacza w tym wypadku hamowanie uwalniania serotoniny i noradrenaliny a także innych neuroprzekaźników poprzez receptory GABA. Czyli skutki uboczne takiego połączenia to zwiększony stopień upojenia.

Chciałbym wiedzieć, czy takie połączenie może być niebezpieczne dla życia bądź też dla konkretnych organów takich jak; nerki, serce wątroba oraz czy istnieje zgorzenie śpiączką, zatrzymaniem krążenia bądź porażeniem dróg oddechowych tak jak w przypadku leków z grupy benzodiazepin. Jestem osobą, która nie nadużywa alkoholu, przy tym leku wypijam maksymalnie 3 piwa raz na 2 miesiące (z tego co się dowiedziałem od różnych lekarzy taka ilość jest bez wpływu na organizm), ale za miesiąc czeka mnie sylwester i zastanawiam się czy nie zaprzestać przyjmowania laku przez 1-3 dni tak aby jego poziom spadł do minimum (zapewne minie trochę czasu nim zacznie znowu działać) i wtedy się napić większej ilości bez strachu. Nie mam ochoty omijać ciągle wszystkich takich okazji ( nie spożywałem alkoholu do wakacji przez okres 2 lat)

Dodam, że nie mam już depresji od roku, ale przyjmuję lek ze względu na zaburzenia snu. Przyjmuje ponadto lek o nazwie Lamitrin (na ulotce nic nie ma o interakcjach z alkoholem), ale planuje go odstawić przed sylwestrem (mój psychiatra o tym wie). Powyższe pytania wynikają ponadto z pewnej niekonsekwencji w informowaniu pacjentów o takich interakcjach, gdyż mój poprzedni lekarz mówił, że leki przeciwdepresyjne takie jak ssri, trazodon, mirtazapina i wiele innych nie wchodzą w interakcje z alkoholem, natomiast każdy może takie połączenie inaczej odczuć i niektóre osoby mogą się poczuć gorzej, ale nie jest to niebezpieczne. Z kolei moja nowa lekarka twierdzi, że mirzaten i alkohol się łączy - wprawdzie takie połączenie nie będzie niebezpieczne dla życia i nie będzie ono silne, ale co do zasady na razie powinienem się wstrzymać, bo działa pro-depresyjnie i że za 2 miesiące jak dłużej popracuje zawodowo to będę mógł o tym pomyśleć.

Ja uważam, że nie powinienem sobie odmawiać przyjemności, bo to może paradoksalnie mieć zły wpływ na moją psychikę (wiem, że państwo poprą zdanie mojej lekarki), natomiast lekarze pierwszego kontaktu mówią, że to różnie bywa i że niektóre leki przeciwdepresyjne nie wchodzą w szkodliwe interakcje z alkoholem. W internecie natomiast jedni piszą, że absolutnie nie wolno, inni że nie ma ku temu przeszkód. Wiem, że o wszystkim należy informować lekarza i tak też uczyniłem, ale chciałbym zasięgnąć porady osoby bezstronnej. Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Mdłości i odbijania po jedzeniu

Witam! Mam 17 lat i od roku chodzę od lekarza do lekarze z pewnymi problemami. Mam ciągłe mdłości, ale wymiotuję rzadko, nie odczuwam również głodu, ale jem sporadycznie, doskwiera mi też ciągłe odbijanie (np. jem na śniadanie bułkę i odbija...

Witam! Mam 17 lat i od roku chodzę od lekarza do lekarze z pewnymi problemami. Mam ciągłe mdłości, ale wymiotuję rzadko, nie odczuwam również głodu, ale jem sporadycznie, doskwiera mi też ciągłe odbijanie (np. jem na śniadanie bułkę i odbija mi się nią bardzo często przez 3 godz. od śniadania potem rzadziej, ale bywa tak, że nawet o 16-ej odbija mi się śniadaniem). Miałem robioną gastroskopię i nic nie wykazało. Uczęszczałem również do psychologa i stwierdził, że nie jest to na tle nerwowym. Tabletki typu tribux i polprazol nic nie pomagają. Proszę o szybką pomoc, gdyż męczę się z moimi przypadłościami ok. rok czasu i dalej nie wiem co mi jest.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Leczenie migotania przedsionków serca

Mąż lat 63, leczy się na migotanie przedsionków od 5 lat i jest coraz gorzej. Obecnie nie ma już zamka P i lekarz wstawił Warfin 5 i szykuje go na kardiowersję. Mąż czuje się źle, leczy się tylko Rytnomornem 150,...

Mąż lat 63, leczy się na migotanie przedsionków od 5 lat i jest coraz gorzej. Obecnie nie ma już zamka P i lekarz wstawił Warfin 5 i szykuje go na kardiowersję. Mąż czuje się źle, leczy się tylko Rytnomornem 150, Molsidomina Concorem 1,25 i Kaldym, do tej pory brał jeszcze POLOCARD i Mabzez B6. Co ma dalej robić? Co daje brak zamka P w przedsionku. Czy Rytmonorm 150 ma ciągle brać 2 tabletki? Mąż jest załamany, a lekarz odpowiada jak się pan chce leczyć to ma to brać. Czy branie Warfinu jest bezpieczne? Pobrał dopiero 2 dawkę 2 tabletki rano. I idzie na kontrole krwi. Wyczytałam, że ma stosować inną dietę, a jaka wszędzie jest choć trochę wit. K. i wit. C. A przy infekcjach przeziębieniowych co ma brać?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Jak zażywać tabletki antykoncepcyjne, by przesunąć krwawienie?

Witam! Od ponad czterech miesięcy stosuję tabletki antykoncepcyjne Novynette. Ponieważ studiuję za granicą, za każdym razem jak jestem w Polsce wykupuję dwa opakowania na zapas. Niedługo znowu przyjeżdżam i mam umówioną wizytę u lekarza, ponieważ chcę zmienić tabletki. Moje pytanie...

Witam! Od ponad czterech miesięcy stosuję tabletki antykoncepcyjne Novynette. Ponieważ studiuję za granicą, za każdym razem jak jestem w Polsce wykupuję dwa opakowania na zapas. Niedługo znowu przyjeżdżam i mam umówioną wizytę u lekarza, ponieważ chcę zmienić tabletki. Moje pytanie brzmi: Jeśli brałam tabletki poprawnie przez te cztery miesiące i robiłam 7 dniowe przerwy, to czy jeśli teraz wezmę całe opakowanie, a potem nie zrobię przerwy tylko przyjmę 7 tabletek z dodatkowego opakowania, żeby przesunąć krwawienie o 7 dni to czy tabletki będą działać poprawnie? Na zasadzie 28 tabletek i wtedy 7 dni przerwy? Chcę tak zrobić, żeby nie mieć okresu w czasie wizyty u lekarza, a nie chcę brać całych dwóch opakowań pod rząd, tylko po wizycie zacząć nowe tabletki.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Zaleganie moczu w pęcherzu i problemy z załatwianiem się

Mam 72 lata, do urologów chodzę od 58 roku życia, skarżąc się na postępujące, typowe w tym wieku, męskie dolegliwości związane z oddawaniem moczu: Wiek 58-60 1: cienki strumień, Wiek 61-65 nadal 1, poza tym 2: wzrost wysiłku, nieznaczna bolesność,...

Mam 72 lata, do urologów chodzę od 58 roku życia, skarżąc się na postępujące, typowe w tym wieku, męskie dolegliwości związane z oddawaniem moczu: Wiek 58-60 1: cienki strumień, Wiek 61-65 nadal 1, poza tym 2: wzrost wysiłku, nieznaczna bolesność, Wiek 66-68 wzrost 1 i 2, okresowo 3: bolesne wydalanie kropelkowe, Wiek 69 (lato 2008) 4: zatrzymanie wypływu moczu, założenie cewnika (na ostrym dyżurze), po usunięciu cewnika wypływ moczu przez kilka miesięcy prawie normalny. Nauczyłem się „strzyknięć” moczem przy użyciu mięśnia (nie znam anatomii, chyba to ten mięsień, który podczas rozładowania dokonuje wytrysku nasienia). Wiek 70-72 stopniowy nawrót objawów 1, 2, 3, dodatkowo 4: trudności, często niemożność powstrzymywania moczu.

HISTORYCZNE WYNIKI ANALIZ NORMA: 19.I.2000 27.V. 27.VII. 07.XII. 03.II.2011 13.X.2011 SÓD 135-145 140 137 141 141 141 144 POTAS 3,5-5,0 4,2 3,8 4,3 4,0 3,2 4,3 MAGNEZ 1,7-2,4 2,3 2,0 2,4 CHOLEST.140-200 170 LIPAZA 13-60 66 683 64 44 32 47,0 AMYLAZA 22-80 121 387 154 121 121 137 TSH 3 0,4-4,2 0,73 0,76 PSA 0,0-4,0 0,29 0,25 0,23 DOLEGLIWOŚCI Dolegliwość Od Uwagi Akcja choroba niedokrwienna serca 30 lat Obecna wyd. wysiłk.50% lub mniej. Angioplastyki,stenty. stan po ostrym zapaleniu trzustki 2010: maj - stan ostry, Czerw/lipiec - szpital. Opieka poradni. rzekome powiększ.prostaty 14 lat 2008: cewnik 2 tyg. Cardura,OmnicOcas, Penester

PRZYJMOWANE LEKI (bez witamin itp) ROK 2000 2000 2000 2004 2007 2008 2009 2010 m-c VII IX XII V XII VII VIII III uwagi stent stent defibrylacja stent TERTENSIF SR 100 100 100 100 100 100 PRENESSA 4 100 100 ½00 ½00 ½00 ACARD 75 mg 001 001 001 001 001 001 001 SIMVACARD 001 001 00½ 00½ CARDURA 4 00½ 00½ ½0½ 001 001 001 001 001 OMNIC OCAS 001 001 001 001 PENESTER 5 100 100 ROVATINEX 101 101

WYNIKI BADAŃ USG Uwaga: badania pierwsze trzy oraz badanie piąte – wykonał i opisał lekarz urolog, badanie czwarte (USG całej jamy brzusznej) wykonał lekarz radiodiagnosta dla lekarza gastroenterologa. Wiek 67 Obie nerki wielkość prawidłowa, UKM bez poszerzeń, Nerka Prawa zm.pozapalne, złóg 3mm, Nerka Lewa bez złogów, Pęcherz gładkie zarysy ścian, Wpuklenie prostaty na 7mm po mikcji zaleganie moczu ok.60 ml, Prostata 49 x 44 mm, drobne zwapnienia. Wiek 68 Obie nerki wielkość prawidłowa, UKM bez poszerzeń, Nerka Prawa UKM bez złogów, torbiel śr.11mm, Nerka Lewa złóg śr.3mm, torbiel śr.8,8 mm, Pęcherz gładkie zarysy ścian, Wpuklenie prostaty na 7mm po mikcji zaleganie moczu ok.100 ml, Prostata 49 x 43 mm, echogeniczność jednorodna, zarysy torebki gładkie. Wiek 70 Obie nerki wielkość prawidłowa, warstwa korowa prawidł.szer. Nerka Prawa UKM bez poszerzeń, torbiel śr.15mm, Nerka Lewa nieznaczne poszerzenie UKM, w kielichach mikrozłogi, torbiel śr. 8 mm, Pęcherz gładkie zarysy ścian, Wpuklenie prostaty na 8,3 mm po mikcji zaleganie moczu ok.150 ml, Prostata 53 x 40 mm, echogeniczność jednorodna, zarysy torebki gładkie. Obok torbiel 35 x 27 mm. Wiek 72 Obie nerki typowo położone, bez cech zastoju i kamicy, Nerka Prawa 98x52 mm, Nerka Lewa 105x54 mm, torbiel zewnątrzkorowa 17x13 mm, kilka torbieli, rdzeniowych do różnicowania z poszerzeniem kielichów dystalnych szer. do 11, mm Pęcherz w części dolnej z obecnością przegród wewnętrznych, dzielących, jego światło na 3-4 niecałkowite komory wielkości od 16 do 63 mm, obraz usg do różnicowania między zmianami pozapalnymi a uchyłkami. Ściana pęcherza odcinkowo miernie pogrubiała. Bez patologicznych ech wewn. Wiek 72 (29-11-2011) Obie nerki bez cech zastoju i kamicy. Zaleganie moczu po mikcji – 650 ml, Prostata TRUS o wym. 45x37x31mm o objętości 20,5 cm3. B

adanie uroflometryczne: Objętość całkowita 298 ml , Strumień max. 8 ml/s, Strumień średni 6 ml/s, Czas mikcji 53 s, Czas narastania strumienia 17 s, Przyspieszenie 0 ml/s2, Wskaźnik uroflometryczny 0.46 1/sek. Z badania 29-11-2011 wynika, że objętość pęcherza wynosi 650+298 ≈ 950 ml i to wydaje się problemem największym. Ponadto normalne wymiary prostaty (objętość ca 20 cm3) oraz niezły stan nerek chyba sugerują odstawienie niektórych leków z zestawu Cardura, Omnic Ocas, Penester, Rowatinex. Ostatnie 8 tygodni przyjmuję (przepisane przez seksuolożkę) dwa razy w tygodniu po 1/2 tabletki cialis. Prócz efektów przewidywalnych (łatwiejszy i twardszy wzwód członka) - niespodziewane wyraźnie mniejsze dolegliwości ze strony pęcherza: bezbolesne oddawanie moczu, większe porcje (150-250ml, raz nawet 300ml). Powstrzymywanie (słabe) na razie bez zmian. Jakie powinienem kroki przedsięwziąć?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Patronaty