Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Leki: Pytania do specjalistów

Mam niepokojące objawy - czy leki psychotropowe usuną je?

Witam, od ponad pół roku biorę tabletki przeciwdepresyjne, codziennie rano boli mnie brzuch, nie mam apetytu, jestem nerwowa i boli mnie, a czasem kłuje w klatce piersiowej w okolicy serca. Chciałam się zapytać, czy tabletki psychotropowe usuwają te objawy. Jeśli...

Witam, od ponad pół roku biorę tabletki przeciwdepresyjne, codziennie rano boli mnie brzuch, nie mam apetytu, jestem nerwowa i boli mnie, a czasem kłuje w klatce piersiowej w okolicy serca. Chciałam się zapytać, czy tabletki psychotropowe usuwają te objawy. Jeśli nie, to proszę mi powiedzieć, jak mam sobie pomóc. Dopiero za miesiąc idę do lekarza i to dla mnie za długo, nie daję już rady, codziennie mnie boli. Dodam także, że jestem krótko po szpitalu, tam była mała poprawa - więcej jadłam i mogłam spać. Doskwiera mi także bezsenność, biorę leki przeciwdepresyjne, które między innymi są też na to. Dzięki nim mogę zasnąć, ale nic więcej. Mam przepisane jeszcze inne leki (brałam je już wcześniej i było tak samo), ale czy ustaną te objawy, które wymieniłam, jeśli będę brała te "stare'' leki? BARDZO PROSZĘ O PORADĘ. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy stosowanie dopochwowych globulek wpływa na obniżenie skuteczności doustnych tabletek antykoncepcyjnych?

Witam! Lekarz zapisał mi globulki dopochwowe zawierające nystatynę, neomecynę, metronidazol. Czy one wpływają na skuteczność tabletek antykoncepcyjnych? Dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Psychoterapia grupowa - czy jest rozwiązaniem problemów nerwicowo-depresyjnych?

Witam. Od 29 grudnia 2010 roku, aż do chwili obecnej borykam się z objawami nerwicowymi, od 2-3 tygodni depresyjnymi. Na początku lęki były dość silne i występowały nagle, nie było to co prawda mocne pocenie się, strach przed śmiercią itp....

Witam. Od 29 grudnia 2010 roku, aż do chwili obecnej borykam się z objawami nerwicowymi, od 2-3 tygodni depresyjnymi. Na początku lęki były dość silne i występowały nagle, nie było to co prawda mocne pocenie się, strach przed śmiercią itp. jak wiele osób opisuje, ale uścisk w klatce piersiowej, mocne rozdrażnienie, bezsenność, napady lekkiej histerii (co się dzieje, co będzie dalej?!) strach przed chorobą psychiczną oraz szpitalem psychiatrycznym, brak apetytu, głodówka wręcz, suchość w ustach, spadek masy ciała - jednym słowem koszmar! Strach przed szpitalem psychiatrycznym i końcem wzmagał lęki i silny niepokój utrzymujący się cały czas. Przez pierwszy tydzień musiałem zwolnić się z pracy, ponieważ nie mogłem usiedzieć przed komputerem 8 godz. dziennie. W tym też czasie udałem się do lekarza rodzinnego, który przepisał mi Afobam. Nie brałem. Skierował mnie też do psychiatry, który przepisał mi Pramolan. Nie brałem. Stwierdziłem wytrzymam. Po tygodniu wróciłem, jednak na początku było ciężko wysiedzieć. Później w miarę upływu czasu niepokój malał i stawałem się z dnia na dzień "normalny". Coraz częściej miewałem dni, w których objawy już nie były odczuwalne. Inaczej mówiąc, gdyby ktoś mi wymazał z pamięci, że w ogóle taka sytuacja miała miejsce to bym nie odczuwał myśli, że gdzieś ten nie pokój się jeszcze czai. Po jakimś czasie, niepokój zaczął wracać, lekki wolnopłynący lęk w trakcie dnia. Po miesiącu udałem się do psychiatry, który jednocześnie jest psychoterapeutą - na moją prośbę, a nie sam od siebie przepisał mi Prozak (Fluo) i zalecił psychoterapię - raz w tygodniu - jestem po drugiej wizycie diagnostycznej, lecz mam wrażenie, że mój psychoterapeuta jest tylko nastawiony na branie kasy (co powoduje u mnie kolejny spadek nadziei). Przez ostatnie kilka dni silne objawy somatyczne i myśli powróciły. W pracy już od 3 tygodni, jak nie więcej zażywam Nervomix - doraźnie, jednego dnia w ogóle innego, np. 3 ampułki, czasem po 6-9 ampułek, do czasu pomagał. Jednak ostatnie kilka dni objawy się nasiliły znacznie, wczoraj cały dzień będąc w trasie samochodem wytrzymywałem aż do wieczora, kiedy spotkałem się z moją dziewczyną i pękłem, zacząłem się ostro żalić, dostałem lęku histerycznego, że trafię do szpitala, bo już dłużej nie wytrzymam, ciężko się opanować w takiej chwili. Czasami potrafię się skutecznie opanować i normalnie funkcjonować, a w inne dni dostaję silnych niepokojów, stresów, jakby ktoś trzymał i ściskał serce, szybsze tętno i nie mogę tego opanować. Wtedy też myślę, że jeżeli wszystkie sposoby na poprawę lub wyleczenie zawiodą, to jedynym wyjściem będzie samobójstwo. Co istotne - im dłużej się borykam z tymi zaburzeniami ( już 2 miesiące) i nie widzę poprawy, a wręcz czasem pogorszenie, tym bardziej popadam w panikę, co napędza we mnie fachowo nazywane "błędne koło" nerwicowe. Poza tym odczuwam braku sensu w życiu, nic mi się nie chce, przestaje mi na wielu sprawach kompletnie zależeć. Przede mną ostatni semestr uczelni, praca mgr, w pracy dużo obowiązków - mam wiele spraw, ale często nie widzę sensu w tym wszystkim. Nie widzę celu w życiu. Sądzę, że bardzo brakuje mi przekonania kogoś zaufanego, że z tego wyjdę i będzie wszystko ok. Brakuje mi wiary w swoje możliwości i wiary w siebie! Wiem, że muszę być silny i często jestem, walczę i nie pozwalam ulegać myślom, złym stanom, lękom, ale niestety raz wygrywam, raz przegrywam. Boję się, że za jakiś czas nie starczy mi sił na walkę. Wiem, że potrzebuje pomocy i chcę tą pomoc uzyskać, ale muszę komuś zaufać. W życiu kieruje się swoją drogą, jestem indywidualistą, bardzo wymagającym od siebie, od innych. Niestety opieram swój wizerunek na temat opinii innych osób, co czasem prowadzi do analiz swojego zachowania i cierpienia z tego powodu. Zawsze czułem, że jestem wyjątkowy - może i "lepszy" od innych, bardziej oryginalny, przez co w towarzystwie byłem odbierany jako pewny siebie człowiek który wie czego chce i wie jak działać, chciałem się czuć jako ktoś wyjątkowy. Tymczasem zauważyłem, że nie robię tego dla siebie, a dla innych, dzięki czemu sam czuje się dobrze. Zła opinia na mój temat mnie rozstraja. Przez ostatnie dwa miesiące analizuję siebie, swoje życie i otoczenie, czyli wszystko co mnie dotyczy bardzo dogłębnie i przez większość dnia. Czasem poprawi mi to nastrój, a czasem dochodzę do wniosków, które powodują, że znów popadam w lęki i niepokój. Znajduję w swoim charakterze dużo cech i popadam w panikę, że są to cechy albo przyzywczajenia złe, które są we mnie i nie mogę ich zmienić. Wtedy pogarsza mi się nastrój i sam się dobijam. Wiek 26 lat. Obecnie nie wiem, co robić dalej, zwolniłem się z pracy na tydzień, w końcu muszę się za "to" konkretnie zabrać i zacząć leczyć. Myślę nad psychoterapią grupową, bo na indywidualną mnie nie stać, boję się, że będzie to długa droga... jakie są rokowania w moim przypadku?

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Wkładka domaciczna - czy może być powodem tycia?

Stosuję antykoncepcję - to wkładka o nazwie Mirena. Stwierdzono u mnie endometrium, a co za tym idzie mocniejsze krwawienia, dlatego ta wkładka. Mam pytanie czy jest możliwe, że mogłam przytyć 4kg w ciągu miesiąca od założenia wkładki? Mam 41 lat,...

Stosuję antykoncepcję - to wkładka o nazwie Mirena. Stwierdzono u mnie endometrium, a co za tym idzie mocniejsze krwawienia, dlatego ta wkładka. Mam pytanie czy jest możliwe, że mogłam przytyć 4kg w ciągu miesiąca od założenia wkładki? Mam 41 lat, jeżdżę na rowerze, chodzę 2 razy w tygodniu na aerobik, raz na jogę, stosuję diety. Ważę obecnie prawie 80 kg, a wcześniej 75 kg, przy wysokość metr sześćdziesiąt osiem. W badaniu stwierdzono u mnie mięśniaki. Czy to może być przyczyną tycia? Elżbieta

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Jaka dietę muszę zastosować, aby szybko schudnać bez efektu jojo? Pomocy

Witam, proszę o pomoc w ułożeniu odpowiedniej diety dla mnie. Mam na imię Monika, mam 23 lata, ważę 64kg, mam 159 cm wzrostu. Prowadzę siedzący tryb życia, większość czasy spędzam w pracy, pracuje jako pracownik biurowy, spędzam osiem godzin w... Witam, proszę o pomoc w ułożeniu odpowiedniej diety dla mnie. Mam na imię Monika, mam 23 lata, ważę 64kg, mam 159 cm wzrostu. Prowadzę siedzący tryb życia, większość czasy spędzam w pracy, pracuje jako pracownik biurowy, spędzam osiem godzin w pozycji siedzącej. Od tygodnia chodzę na siłownię, staram się chodzić trzy razy w tygodniu. Wcześniej stosowałam różne diety, między innymi dietę białkową, przyniosła szybkie efekty ale po zakończeniu diety przytyłam podwójnie. W mojej rodzinie nie występuje choroba otyłości. nie choruje na żadne choroby przewlekłe. Mój przykładowy jadłospis to: ś: 8:00: bułka grahamka, wędlina, pomidor lub ogórek, herbata zielona. II ś: 11:00: bułka grahamka, wędlina, pomidor lub ogórek, herbata zielona. P: 13:00: owoc, herbata zielona. O: 15:00: smażone lub pieczone mięso, ziemniaki, kasza lub ryż, surówka, po obiedzie herbata zielona. K: bułka grahamka lub białe pieczywo,wędlina, pomidor lub ogórek, zielona herbata po K: owoc, herbata zielona. Wielkości porcji nie jestem w stanie określić gdyż one są różne. Zarówno jak i jadłospisu w weekendy. Często w weekendy pojawiają się smażone jajka z cebulką, pizza, kebab, popcorn, alkohol.

Kolonoskopia: czy możliwe, że badanie przeprowadzono niepoprawnie?

Witam, mam 28 lat, jestem mężczyzną. Kilka razy zauważyłem po wypróżnieniu na kale śluz wymieszany z krwią. Dzisiaj aż woda w sedesie zabarwiła się na różowo. Do tego dochodzi ciągły ból prawego podbrzusza (pieczenie, ucisk, gniecenie) i bardziej twarde...

Witam, mam 28 lat, jestem mężczyzną. Kilka razy zauważyłem po wypróżnieniu na kale śluz wymieszany z krwią. Dzisiaj aż woda w sedesie zabarwiła się na różowo. Do tego dochodzi ciągły ból prawego podbrzusza (pieczenie, ucisk, gniecenie) i bardziej twarde miejsce pod skórą w miejscu, gdzie boli. Dodam, że miałem robiony rezonans (było podejrzenie guza na nerce), usg (wykazało dużo gazów w jelicie, szczególnie w prawej jego części), morfologię (ob 1-2), próby wątrobowe i żelazo w normie, crp w normie marker cea w normie, badania moczu w porządku, badania kału na pasożyty również, badania kału na krew utajoną nie wykazały krwi (apteczne i jeden laboratoryjny). W sierpniu miałem robioną kolonoskopię. Podczas czyszczenia jelita fortransem poszło z resztkami dużo krwi z czerwonymi skrzepami, jednak badanie niczego nie wykazało, poza hemoroidami drugiego stopnia i spastycznego jelita (doktor powiedziała, że musiała wpompwać dużo powietrza w jelito, bo było bardzo skurczone). W związku z powyższym mam pytanie. Czy istnieje możliwość, że pomimo wszystkich tych badań coś zostało pominięte albo że morfologia i inne badanią są w porządku, ale coś w jelitach jednak się dzieje? Zastanawia mnie, dlaczego kolonoskopia nie wykazała źródła krwawienia, które nastąpiło przy czyszczeniu jelita. Kolonoskopię miałem robioną pod narkozą. Czy możliwe jest, że badanie przeprowadzono niedokładnie albo nie do końca? Czy powinienem powtórzyć kolonoskopię? Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys
Dotyczy: Kolonoskopia Leki

Maść przeciwbólowa - czy można stosować w czasie ciąży?

Witam. Będąc w pierwszym trymestrze ciąży (około 10 tygodnia) dwukrotnie na noc zastosowałam Voltaren Emulgel 1% (na ból w barku). Kierowałam się tym, że jest to maść do stosowania zewnętrznego i ma ona działanie miejscowe. Obecnie jestem w 5 miesiącu...

Witam. Będąc w pierwszym trymestrze ciąży (około 10 tygodnia) dwukrotnie na noc zastosowałam Voltaren Emulgel 1% (na ból w barku). Kierowałam się tym, że jest to maść do stosowania zewnętrznego i ma ona działanie miejscowe. Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży, do tej pory wszystkie wyniki i usg mam prawidłowe. Jednak teraz zastanawiam się czy nie mogło to zaszkodzić dziecku. Jeżeli tak, to w jaki sposób mogło mu zaszkodzić? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy te objawy sugerują bakteryjne zapalenie prostaty?

Może jeszcze raz od początku. 14 XII 2010 dostałem silnego ataku bólu gdzieś w kroczu i bólu pleców, i częstomoczu, pojawił się około 17 godziny, trwał ten stan, myślę, że około 2 godzin. O ile pamiętam wziąłem Ibuprom i Nospę...

Może jeszcze raz od początku. 14 XII 2010 dostałem silnego ataku bólu gdzieś w kroczu i bólu pleców, i częstomoczu, pojawił się około 17 godziny, trwał ten stan, myślę, że około 2 godzin. O ile pamiętam wziąłem Ibuprom i Nospę oraz chyba F*** od sąsiadki. Wcześniej kilka dni szczypało mnie prącie, na pewno zaraz po oddaniu moczu, a w trakcie oddawania, teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że podczas mikcji czułem mocz, jakby był gorący. Oczywiście następnego dnia lekarz rodzinny przepisał mi N*** na 10 dni (2x1) również Nospę. Nie miałem wykonanych żadnych badań moczu. Myślę, że po 2 dniach objawy ustały. Zapomniałem o tym szybko. 17 I 2011 sytuacja się powtórzyła, częstomocz, ból gdzieś w kroczu i plecach z prawej strony. Postanowiłem nie zwlekać i udałem się do urologa – prywatna wizyta. Tym bardziej że po wypróżnieniu pęcherza czułem, jakbym coś tam jeszcze miał – od tej pory nazywam to dyskomfortem. Urolog po badaniu USG stwierdził, że prostata jest lekko powiększona i zapisał S***. Nie wykonano mi żadnego badania moczu. Zacząłem brać S***, ale też o ile dobrze pamiętam, F***, bo zauważyłem, że po nim jakby to uczucie nazwane przeze mnie dyskomfortem znikało. Przeczytałem niby ulotkę tego leku, brałem tam, myślę 1-2 rano, jedną na noc nie zawsze, bo się bałem, by nie za dużo brać samowolnie, przestałem brać. 28-29 I 2011 – noc dostałem kolejnego takiego ataku bólu, częstomoczu, bólu pleców i trwał zdecydowanie dłużej. Ból po kilku godzinach minął, ale to nazwane uczucie dyskomfortu wróciło i było dużo większe. Znowu, o ile dobrze pamiętam, a na pewno jak był atak, wziąłem F***, przeciwbólowe coś i Nospę. We wtorek wizyta u urologa prywatnie, we wtorek też sam zrobiłem badanie moczu (tu moja ignorancja wypłynęła, F*** mógł zamazać wynik badania ogólnego). Jednakże podczas wizyty powiedziałem urologowi o tym fakcie. Zapisał mi, jak pisałem wcześniej T*** 200 na 5 dni i przeciwzapalnie C*** na 10 dni. W 2 dniu brania leku licho się czułem, ale w następne dni lepiej, nic mnie nie bolało, chociaż ten swoisty dyskomfort był, ale mniejszy, nie musiałem biegać do łazienki. Tylko coś tam czułem, chociaż jak mówiłem, było to odczucie mniejsze. Poszedłem do lekarza rodzinnego, mówiłem mu co i jak, dokładnie jak teraz, przepisał mi C*** na 5 dni, twierdząc, że trzeba doleczyć. Nie miałem badań moczu nowych zrobionych. Brałem, zaczęły się ferie, odpoczynek od pracy w szkole, postanowiłem nie wyjeżdżać w 1 tygodniu, by się doleczyć. To uczucie, nazwane przeze mnie dyskomfortem, nie było duże, zapominałem czasem nawet. Zacząłem szukać na forach, czytać. Postanowiłem udać się do innego urologa. 20 II 2011 pierwszy raz dowiedziałem się, jak wygląda to badanie per rectum i po raz pierwszy usłyszałem diagnozę - przewlekłe zapalenie prostaty. Badanie USG przed i po mikcji, mocz nie zalega. Dostałem U*** na 10 dni i A*** lub coś podobnego w działaniu. Dalej nie zlecono mi żadnego badania – dalej w ciemno. Po kuracji 08 III 2011 znowu urolog. Była przerwa ze 2 dni w braniu antybiotyku, zacząłem się budzić w nocy oblany potem z zwiększonym dyskomfortem, pamiętam, jak do żony mówiłem, że mnie pali tam. O wszystkich tych objawach rzecz jasna powiedziałem urologowi. Badanie USG znowu – urolog był zadowolony, że się polepsza i per rectum oczywiście też, oczywiście żadnych badań moczu. „No to dostanie pan T***, by się wygoiło, a o tamtym proszę nie myśleć”. Po 2 dniach T*** nie było lepiej, zaczęły mnie boleć, może to nie ból, tylko jakbym miał zakwasy w pośladkach, jak siadałem (siadam, bo dalej to trwa, czuję coś między pośladkami, czasem coś w pachwinie, ale znośnie, budziłem się, nie mogłem też przez kilka godzin zasnąć, ten dyskomfort mój był tak duży, bardzo przeszkadzało, była i noc bez snu. Nie pomagały mi nasiadówki w ciepłej – gorącej wodzie, bo tak mi zalecił przy pierwszej wizycie ten urolog. W trakcie było lepiej. Wystraszony, w piątek 11 III 2011 wizyta u urologa, zwolniłem się z pracy, nie mogłem normalnie funkcjonować. O wszystkim rzecz jasna powiedziałem urologowi. Powiedział, żebym jeszcze brał T*** i zobaczymy, jakiś Apap i środki przeciwbólowe. Dostałem l4, zaufałem. Dalej żadnych badań na mocz. Zauważyłem, że czasem mnie ten dyskomfort odpuszczał na kilka godzin, ale jeśli już się pojawiał większy, to po opróżnieniu pęcherza, a po godzinie, po wysikaniu malał. W ubiegłą niedzielę coś mnie tknęło, chciałem sprawdzić, ile sikam, zauważyłem jakby farfocle pływające w moczu, tak jak w przeterminowanym piwie niepasteryzowanym. Kolor moczu ciemny. Postanowiłem zrobić badanie moczu. Źle się czułem, dalej nieprzespane noce bark apetytu, często tylko na jogurtach pitnych, bardzo duży ten dyskomfort i nie wiadomo, czasem na kilka godzin odpuszczał. Postanowiłem nie czekać, w poniedziałek telefon do urologa, we wtorek wizyta. Dalej badanie USG, per rectum, lekarz zadowolony, ja mówię mu o tych objawach, o wszystkich, a on się pyta, jak w tej chwili się pan czuje, akurat mniejszy był dyskomfort, mówię mu że teraz mniej go czuję, ale nadal czuję, jakbym miał pupę zbitą, czuję coś między pośladkami, jak siedzę, czasem coś jakby w odbycie. Zapewne promienieje ten ból na okolice, gdyż są silnie unerwione. Kazał mi brać do końca antybiotyk. Wymusiłem na nim skierowanie na badanie zwykłe moczu, posiew moczu antybiogramem, posiew nasienia, badanie krwi. Posiewy moczu kazał mi zrobić po dwóch dniach po zakończeniu terapii. Czytałem różne fora także i abcprostata, okres był dłuższy. Postanowiłem nie brać już od środy antybiotyku. Nie wiem, troszkę może lepiej się czuję, nie biorąc antybiotyku. Do dzisiejszego dnia biorę tylko wierzbownice 3x1 i i P*** 2x1. Zrobiłem zwykłe badanie moczu w czwartek, wynik dobry, jak oddawałem mocz, kolor był jasny, brak tych farfocli. Dzisiaj w nocy obudziłem się w WC, sprawdzam kolor - słomkowy, brak farfocli. Rano mocz o zabarwieniu średniej herbaty, farfocle. I chyba mnie olśniło, wieczorem połknąłem 2 witaminy C i w środę na noc też, dlatego pewnie ten mocz był inny. W poniedziałek robię posiew i inne badania, we wtorek zrobię prześwietlenie kręgosłupa na odcinku lędźwiowym. W czwartek urolog, postanowiłem jednak, że wrócę do tego pierwszego, jest bardzo chwalony przez ludzi. Pytanie moje jest takie, czy te objawy sugerują bakteryjne zapalenie prostaty? Czy może coś innego? Najgorsze jest to, że jestem teraz bez leków, biorę Nospę, by się rozluźnić, by nie nabawić się czegoś gorszego jeszcze. PS Pisze Pani o zaufaniu moim, jedno jest pewne, powoli tracę zaufanie do urologów, wydaje mi się, że szybko reagowałem, wizyty prywatne nie są tanie - 100 zł. Zwyczajnie po ludzku chcę wyzdrowieć, by normalnie żyć, funkcjonować, pracować. Jak czytam fora i ludzie latami są leczeni w ciemno to chora sytuacja, przecież to badanie nie jest kosztowne.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Parcie na pęcherz - czy to normalne w trakcie leczenia zapalenia prostaty?

Lekarz urolog po zaaplikowanej kuracji (pisałem już wcześniej o swoim przypadku) badał mnie w ubiegły wtorek, jak również i dzisiaj - czyli tydzień później, przy pomocy usg i per rectum - był zadowolony. Dzisiaj stwierdził, że prostata jest mała, zapalenie...

Lekarz urolog po zaaplikowanej kuracji (pisałem już wcześniej o swoim przypadku) badał mnie w ubiegły wtorek, jak również i dzisiaj - czyli tydzień później, przy pomocy usg i per rectum - był zadowolony. Dzisiaj stwierdził, że prostata jest mała, zapalenie schodzi, że w dotyku przez odbyt organ jest taki, jaki winien być. Mam brać do końca t******, czyli do piątku. Ja jednak od kilku dni śpię co drugą noc - powodem jest parcie, które nasila się po oddaniu moczu. Nie zawsze. Czasem zauważyłem, że miałem - od piątku licząc - dwa dni i noce bez tych objawów, dzisiaj choćby po wizycie u urologa po oddaniu moczu nasiliły się, skutecznie utrudniając próbę zaśnięcia. Wcześniej lekarz ten zapisał mi u******, no i a*******. Opowiadałem mu dzisiaj na wizycie o tych dolegliwościach, że nie dają mi spać, że nie mam ochoty na jedzenie, że czuję się rozbity, pupę czuję jakby mnie ktoś pobił lub może bliżej jakbym się mocno nachodził, bolą mnie nogi (być może z powodu osłabienia) - zresztą dzwoniłem w piątek, wtedy nakazał dokończyć leczenie t*******. Dzisiaj zapisał prostamol UNO (znaczy poinformował, żebym zakupił) i środek przeciwzapalny. Czasem to swoiste parcie ustępuje, zmniejsza się bardzo w ciągu tych ostatnich dni i prawie nie czuję naporu, przez kilka-kilkanaście godzin. Wcześniej parcie miałem zminimalizowane - czułem coś, ale nie w taki mocny sposób, mogłem normalnie funkcjonować. Teraz czasem się przebudzam oblany potem - od momentu przejścia z u****** na t******. Czy taki stan jest normalny w takiej sytuacji? Czy zwyczajnie potrzeba czasu i cierpliwości, by po antybiotykach się to unormowało? Moje podejrzenie jest takie w zaistniałej sytuacji, że może mam jakąś inną bakterię, na którą t****** nie działa czy zwyczajnie - tak jak wcześniej pisałem - trzeba czasu, by ta dolegliwość ustąpiła. Zamierzam po odstawieniu antybiotyku i odczekaniu okresu zrobić badanie na posiew moczu, by się przynajmniej samemu uspokoić. Nadmienię, że leczyłem się od początku lutego.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Pieczenie ciała - czy to borelioza?

Witam, jestem mężczyzną w wieku 46 lat. Mój problem utrzymuje się już od trzech lat. Wszystko zaczęło od nagłego rumienia na twarzy i szyi, i przez okres tygodnia strasznego pieczenia tych części ciała. Po tygodniu pieczenie ustało, bez leczenia, natomiast...

Witam, jestem mężczyzną w wieku 46 lat.

Mój problem utrzymuje się już od trzech lat. Wszystko zaczęło od nagłego rumienia na twarzy i szyi, i przez okres tygodnia strasznego pieczenia tych części ciała. Po tygodniu pieczenie ustało, bez leczenia, natomiast zaczerwienienie zostało, choć o znacznie mniejszym nasileniu. W momencie wystąpienia tego ataku, zaczęła mnie szczypać cewka moczowa, później zaczęły boleć mnie jądra. Po okresie około roku zacząłem odczuwać lekkie pieczenie od krocza w kierunku ud, później do kolan, aż wreszcie do stóp. Po pewnym czasie zacząłem odczuwać pieczenie w rękach, plecach, w zasadzie parzy mnie teraz całe ciało. Przy oddawaniu moczu i po stosunku szczypanie cewki moczowej nasila się. Cewka moczowa jest obolała. Po okresie około 1,5 roku powstały ranki na cewce moczowej. Oczywiście wizyta u dermatologa i diagnoza, że to grzybica. Zrobiłem wymaz i niestety wynik ujemny. Druga pani dermatolog stwierdziła, że to opryszczka, więc zrobiłem badanie z krwi wynik-igm 0,19 igg 7,22. Po 6 tygodniach igg 8 dostałem heviran i maść. Narazie się nie powtórzyło.

Był też okres czasu, że bardzo bolały mnie oczy. Robiłem badania na chlamydię trach, mycoplazme hominis, mycoplazme grnitalium, ureaplazme urealyticum, kiła, liczne wymazy na bakterie z cewki moczowej - wychodził gronkowiec złocisty i paciorkowiec kałowy. Brałem różne antybiotyki, doxycikline biseptol augmentin, cipronex i wiele innych. Podobno wszystkie możliwe. Niestety bez efektu. Próbowałem też zmienić kierunek leczenia i pomyślałem o neurologi. Byłem w szpitalu badany, płyn rdzeniowy. Miałem wykonany rezonans różnych odcinków kręgosłupa i wszystko w porządku. Jestem tym wszystkim już załamany i nie wiem co robić dalej, a obserwuję, że co jakiś czas to wszystko się nasila i dalej rozprzestrzenia. Jeśli to możliwe, to proszę o pomoc, choć zdaję sobie sprawę, że proszę o coś co chyba nie jest łatwe, albo nawet niemożliwe po wcześniejszych rozmowach z różnymi lekarzami.

Ból przy przełykaniu - co to może oznaczać?

Witam, mam 22 lata i jestem kobietą. Ostatnio dokucza mi uciążliwy ból przy przełykaniu, umiejscowiony mniej więcej na tylnej ściance gardła, utrudniający przełykanie. Nie zauważyłam żadnych zaczerwienień, obrzęków ani nalotów. Ból przy przełykaniu odczuwam również przy dotykaniu spodu żuchwy (w... Witam, mam 22 lata i jestem kobietą. Ostatnio dokucza mi uciążliwy ból przy przełykaniu, umiejscowiony mniej więcej na tylnej ściance gardła, utrudniający przełykanie. Nie zauważyłam żadnych zaczerwienień, obrzęków ani nalotów. Ból przy przełykaniu odczuwam również przy dotykaniu spodu żuchwy (w okolicach krtani) i węzłów chłonnych, nawet przy mówieniu. Pierwszy raz ból przy przełykaniu pojawił się około 3 tygodni temu (zaraz po wyleczeniu ostrego zapalenia oskrzeli), towarzyszył mu stan podgorączkowy, ale poza tym żadnych innych objawów. Gorączka i ból przy przełykaniu utrzymywały się 2 dni, 3 dnia rano "odplułam" dość duży zakrzep krwi i obydwa objawy zniknęły. Od tego czasu nic złego się nie działo, dopiero 5 dni temu ból przy przełykaniu wrócił (bez gorączki), ale odczuwałam go tylko z prawej strony gardła i nie był uciążliwy. Od 2 dni znów boli mnie całe gardło. Ból przy przełykaniu jest tak nieznośny, że mam problemy z przełykaniem śliny, a o jedzeniu nie ma nawet mowy. Nic nie pomaga. Stosowałam Cholinex, Strepsils, płukałam gardło wodą z solą. Co to może być? Trochę czytałam i zastanawiałam się, czy ten ból przy przełykaniu może być przyczyną jakichś problemów ze strunami głosowymi? Są one obciążone, ponieważ pracuję jako konsultantka telefoniczna i bardzo dużo rozmawiam, a poza tym również palę. Muszę też wspomnieć, iż mam też cały czas chrypkę, ale wydawało mi się, że jej przyczyną jest forsująca praca, do tego w klimatyzowanym pomieszczeniu. Teraz sama już nie wiem co mam myśleć. Czy to, że choruję również na refluks żołądkowy może mieć jakiś wpływ na te objawy i na ból przy przełykaniu? Proszę o szybką odpowiedź i z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Szymańska
Lek. Magdalena Szymańska

Kolonoskopia w znieczuleniu ogólnym - czy mogę wykonać to badanie, jeśli zażywam leki na grypę?

Witam, mam 39 lat. Już dziś powinnam przygotować się do przyjmowania fortransu przed jutrzejszym badaniem - kolonoskopią w znieczuleniu ogólnym. Niestety, od soboty zażywam leki na grypę. W aptece powiedziano mi, że te leki nie będą koliodować z tym badaniem, ale wolę zapytać eksperta. Dziękuję, Katarzyna
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Kolonoskopia Leki

Skurcze brzucha - co mi dolega?

Witam, mam 18 lat, moją dolegliwością są silne skurcze brzucha. Trapią mnie już od roku. Internista powiedział, że skurcze brzucha to nerwobóle. Miałam USG jamy brzusznej i wyniki są pozytywne, chociaż lekarz wykonujący badanie zdziwił się, że jak na... Witam, mam 18 lat, moją dolegliwością są silne skurcze brzucha. Trapią mnie już od roku. Internista powiedział, że skurcze brzucha to nerwobóle. Miałam USG jamy brzusznej i wyniki są pozytywne, chociaż lekarz wykonujący badanie zdziwił się, że jak na młody wiek i szczupłą sylwetkę (ważę 50 kg na 165 cm wzrostu) oraz na przygotowanie do badania (Espumisan, niejedzenie itp.) mam bardzo dużo gazów w jamie brzusznej i że mogę mieć problemy z układem trawiennym. Może stąd te skurcze brzucha? Dopiero czekam na wizytę u chirurga, żeby prześledził te wyniki, lecz dotychczas żaden lekarz mi nie pomógł. W minione wakacje złapał mnie taki skurcz brzuch, że pomimo kilku tabletek przeciwbólowych trzymał mnie 3 godziny. Przez ten czas nie mogłam się nawet ruszyć, podnieść nogi, wstać z krzesła:/ Proszę mi powiedzieć - jakie mogą być przyczyny skurczów brzucha? Paulina
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Zaburzenia erekcji - jaka może być przyczyna?

Jestem z dziewczyną, do której mam duże uczucie i bardzo nam zależy na nas. Zdrowo się odżywiam, ze mną wszystko jest i było ok. Z innymi partnerkami także, wzwód był prawidłowy. Bardzo mi się ona podoba. Wcześniej parę razy masturbowałem...

Jestem z dziewczyną, do której mam duże uczucie i bardzo nam zależy na nas. Zdrowo się odżywiam, ze mną wszystko jest i było ok. Z innymi partnerkami także, wzwód był prawidłowy. Bardzo mi się ona podoba. Wcześniej parę razy masturbowałem się do jej zdjęć. Kłóciliśmy się 3 razy, lecz bardzo chcemy być ze sobą. Mam 22 lata i zawsze było ze mną ok, a teraz robi się prawie wzwód albo pełny na chwilę i kiedy wkładam to opada - a jest niedoświadczona i nie chce seksu oralnego. Dlaczego tak jest? Czy to na tle psychicznym i jak się tego pozbyć? Czy tabletki permen lub arginina pomogą?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Biorę leki psychotropowe - czy mogę równocześnie zażywać tzw. leki bez recepty?

Witam, mam pytanie. Biorę leki psychotropowe, teraz jestem przeziębiona. Czy mogę brać leki bez recepty, np. paracetamol na gorączkę? Czy leki, które wymieniłam, nie "zakłócają się'' lub osłabiają działanie tamtych leków, które przepisała mi pani doktor? Czytałam...

Witam, mam pytanie. Biorę leki psychotropowe, teraz jestem przeziębiona. Czy mogę brać leki bez recepty, np. paracetamol na gorączkę? Czy leki, które wymieniłam, nie "zakłócają się'' lub osłabiają działanie tamtych leków, które przepisała mi pani doktor? Czytałam na ulotce, że nie wolno brać **** (paracetamol) z lekami przeciwdepresyjnymi MAO, a w reklamie mówią, że jest bezpieczny z innymi lekami. Ja już nic z tego nie rozumiem :( W ogóle to boję się mieszać te leki, które mam przepisane z innymi, bo obawiam się, że może mi się coś stać - źle się poczuję albo coś. Proszę o poradę. Z góry dziękuję. Pozdrawiam

Dotyczy: Leki

Zapalenie piersi: co może pomóc?

Witam. Moja dziewczyna była w szpitalu i stwierdzono u niej powiększenie przewodów mlekowych oraz niski poziom progesteronu. Lekarz zalecił branie jej Bromergonu. Czy po tych tabletkach będzie miała zwęrzone przewody mlekowe i podwyższy się jej poziom progesteronu? Proszę o... Witam. Moja dziewczyna była w szpitalu i stwierdzono u niej powiększenie przewodów mlekowych oraz niski poziom progesteronu. Lekarz zalecił branie jej Bromergonu. Czy po tych tabletkach będzie miała zwęrzone przewody mlekowe i podwyższy się jej poziom progesteronu? Proszę o odpowiedź?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problemy z mówieniem - czy to skutek palenia marihuany?

Witam. Jestem mężczyzną, mam 21 lat. W wieku 16 lat po raz pierwszy miałem kontakt z marihuaną, a 1,5 roku później zacząłem ją palić nałogowo, praktycznie każdego dnia. Na początku wiadomo - bajer, śmiechawa, z czasem jednak przyjemne efekty...

Witam. Jestem mężczyzną, mam 21 lat. W wieku 16 lat po raz pierwszy miałem kontakt z marihuaną, a 1,5 roku później zacząłem ją palić nałogowo, praktycznie każdego dnia. Na początku wiadomo - bajer, śmiechawa, z czasem jednak przyjemne efekty wypalenia jointa zanikały, a jedynym rezultatem była zlasowana głowa przez kilka godzin. Zacząłem być wiecznie zmęczony, w kółko myślałem tylko i wyłącznie o "jaraniu", w końcu zacząłem się także izolować od ludzi, gdyż nie mogłem się z nimi dogadać, a w skrajnych przypadkach po "przepaleniu" często wymiotowałem.

Paliłem na okrągło przez ponad 3 lata, czasem, ale bardzo rzadko zastąpiwszy tradycyjne palenie (marihuanę) tymi wszystkimi świństwami z dopalaczy. Miałem także kilka razy styczność z amfetaminą, nielegalnymi "tabletami" oraz substancją DXM (acodin). Pewnego dnia jednak napaliłem się, położyłem na łóżku i naszła mnie refleksja, aby to wszystko rzucić i zacząć żyć normalnie jak każdy porządny człowiek. I tak też się stało - w tym roku nie zapaliłem jeszcze ani razu, przestało mnie w ogóle ciągnąć do marihuany i innych używek. Skutki uboczne palenia "trawki" (?) jednak pozostały. Zanik pamięci krótkotrwałej to normalka, brak skupienia się przy większych wyzwaniach umysłowych na studiach też jakoś szczególnie mi nie doskwiera.

Co jednak drażni mnie i to mocno to fakt, iż od pewnego czasu mam problemy z mówieniem (pierwsze objawy wystąpiły na rok przed rzuceniem palenia). Konkretnie to dość często "zacinam" się podczas mówienia, nie mogę z siebie wydusić słowa, a jeśli już się uda to z wielkim trudem i po kilku zająknięciach. Jest czas, że rozmawiam normalnie, są także momenty, kiedy zwyczajnie nie mogę z siebie wydusić żadnej kwestii. Mam zatem pytanie: Czy jest to skutkiem częstego i długotrwałego palenia marihuany? I jeśli tak, to czy ta dolegliwość z czasem minie, kiedy już THC całkowicie rozłoży się i zniknie z mojego mózgu? Czy może już do końca życia przez własną głupotę jestem skazany na wadę wymowy? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję za odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. Pozdrawiam!

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Krew w stolcu niemowlaka

Moja siostrzenica ma 6miesięcy. Gdy się urodziła dostawała mleko sztuczne Nan pro. Były problemy z brzuszkiem, na okrągło był wzdęty. Jakoś w grudniu w stolcu pojawiła się pierwszy raz krew. Lekarz nie zalecił żadnych badań, tylko zmienił mleko na...

Moja siostrzenica ma 6miesięcy. Gdy się urodziła dostawała mleko sztuczne Nan pro. Były problemy z brzuszkiem, na okrągło był wzdęty. Jakoś w grudniu w stolcu pojawiła się pierwszy raz krew. Lekarz nie zalecił żadnych badań, tylko zmienił mleko na Bebilon Pepti 1i na trzeci dzień ustąpiło krwawienie. Później była biegunka. Mała zaczeła dostawać dicloflor 30 plantek smecta i na jakiś czas odstawiono d3. Ustąpiło. Na początku lutego przez 3 dni znowu biegunka, te same leki jak wyżej. Dziś znowu pojawiła się krew w stolcu i lekarz dopiero zareagował. Wysłał dziecko na badania do szpitala. Usg wykazało torbiela trzustki zalecili dieęa i za 2 tygodnie znowu na badania. Jak można to leczyć u tak małego dziecka?? Jak uspokoić rodziców?? Czy lekarz pierwszego kontaktu prawidłowo zareagował za pierwszym razem??

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Tabletki przeciw grzybicy pochwy - czy mają wpływ na stosowane leki antykoncepcyjne?

Witam, mam spory problem i wiele stresu z nim związanego. 4 dni temu skończyłam czwarty blister Y*********, jednak w ostatnim tygodniu stwierdzono u mnie grzybicę pochwy - dostałam doustnie Fl******* (jedna tabletka na 3 dni w odstępie 4 godzin od... Witam, mam spory problem i wiele stresu z nim związanego. 4 dni temu skończyłam czwarty blister Y*********, jednak w ostatnim tygodniu stwierdzono u mnie grzybicę pochwy - dostałam doustnie Fl******* (jedna tabletka na 3 dni w odstępie 4 godzin od y*********), dopochwowo P********* i C********** na przemian przez 3 dni. Brałam również Claritine dwa razy dziennie na uczulenie. Po zakończeniu tych kuracji współżyłam z moim chłopakiem (w trakcie 7-dniowej przerwy). Tak jak napisałam na początku, dzisiaj jest czwarty dzień przerwy, a ja nie mam okresu. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że jestem w ciąży? Sprawdzając ulotki i pytając lekarza, żadne z tych leków nie ma wpływu na antykoncepcję, jednak jestem bardzo spanikowana. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Anna Wilczyńska
Dr n. med. Anna Wilczyńska

Rumień wędrujący - objawy

Rumień pojawił się jakiś miesiąc temu, była to mała kropka, swędząca. Zaczęła się powiększać, aż do obecnego wyglądu. Dermatolog nie stwierdziła co to jest, zaczęła podejrzewać, że może siedzi tam jakaś larwa świdrująca w kółko. Nie byłam za granicą, więc...

Rumień pojawił się jakiś miesiąc temu, była to mała kropka, swędząca. Zaczęła się powiększać, aż do obecnego wyglądu. Dermatolog nie stwierdziła co to jest, zaczęła podejrzewać, że może siedzi tam jakaś larwa świdrująca w kółko. Nie byłam za granicą, więc nie przywiozłam ze sobą pasażera na gapę. Ostatecznie dała maść TRIDERM na grzybicę. Mam smarować 2 tygodnie i zobaczymy co dalej. Ale ja się obawiam, że to może być pierwszy objaw boreliozy, mimo iż nie przypominam sobie, żeby "ukąsił" mnie kleszcz. Rumień wędrujący jest dość charakterystyczny i mam wrażenie, że wygląda tak jak ten, co mam na brzuchu. Proszę o poradę. Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego. Zrobiła wielkie oczy jak to zobaczyła i powiedziała, że nie widziała czegoś takiego nigdy. Chciałam dostać skierowanie na badanie krwi w celu wykluczenia boreliozy. Skierowania nie dostałam, badania są odpłatne - ale lepiej wykonać w takim przypadku. Wyniki w poniedziałek - zobaczymy. Co to za lekarze, że nie wiedzą co zrobić w takim przypadku, nie podejmują żadnych kroków w celu ustalenia co to jest? To ja muszę sugerować co może mi dolegać - żałosne. Dermatolog nie wie, rodzinny lekarz nie wie... naprawdę porażka! A Wy co sądzicie ?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty