Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Motywacja: Pytania do specjalistów

Jak radzić sobie z brakiem motywacji mając 21 lat?

Witam. Mam 21 lat i żadnych ambicji. Brakuje mi motywacji do wszystkiego, w ogóle nie widzę swojej przyszłości. Studiowałam rok psychologie i czułam się tam naprawde obco, nie potrafiłam nawiązać kontaktu z resztą roku. Większość ludzi wydawała sie pełna życia,... Witam. Mam 21 lat i żadnych ambicji. Brakuje mi motywacji do wszystkiego, w ogóle nie widzę swojej przyszłości. Studiowałam rok psychologie i czułam się tam naprawde obco, nie potrafiłam nawiązać kontaktu z resztą roku. Większość ludzi wydawała sie pełna życia, naprawde zafascynowana kierunkiem-ja tam byłam, bo myślałam, że to sposób na odnalezienie siebie. A większego kontaktu z resztą nie potrafiłam nawiązać z powodu nieśmiałości, lęku (każda wizyta na uczelni wiązała sie z dużym stresem, w ogóle każde wyjście do ludzi powoduje niebywały lęk, boję się patrzeć innym w oczy, nie lubię gdy ktoś patrzy mi na twarz, ponieważ uważam się za osobą nieatrakcyjną, jak już rozmawiałam to starałam sie dostosowywać do rozmówcy, wystąpienia przed klasą powodowały drżenie rąk, nóg i głosu, nawet zwykłe kupowanie biletu w autobusie jest dla mnie stresujące; boję się odbierać telefon, otwierać drzwi obcym, nawet znajomym, czuję się swobodnie jedynie przy rodzicach i siostrze; zbyt wiele kontaktu z ludźmi powoduje ciągłe analizy-czy nie powiedziałam czegoś niewłaściwego i wewnętrzne rozemocjonowanie; najmniejsza uwaga, krytyka bardzo na mnie działa, nie mam dystansu do siebie). Gdy już uda mi się z kimś nawiązać kontakt to albo przez wiekszość czasu właśnie się dostosowuję i to nie jest satysfakcjonujące albo staję się kontrolująca, jestem bardzo zazdrosna o ludzi, gdy ktoś nie chce postępować po mojej myśli staje się złośliwa, zaczynam wyzywać te osobe, czasami nawet szantażować, no i jestem skupiona na krytyce, łatwo wszystko biorę do siebie i się wewnętrznie obrażam/oburzam; jeśli chodzi o związki to mam coś takiego, że lubię przekonywac do siebie, a gdy osoba już sie zakocha odrzucam ją, ale gdy ona zaczyna sie odsuwać to znowu próbuję zdobyć ją na nowo. Przesiedziałam 3 miesiące w domu, wychodząc z niego może z 5-10 razy, chciałabym to zmienić, nabrać motywacji do działania, przestać być taka leniwa i mieć jakieś stabilne cele (bo ja sama nie wiem czego chce, potrafię co 5 minut zmieniać zdanie dotyczące np. powrotu na studia). Jeśli chodzi o młodsze lata to byłam zdecydowanie o wiele bardziej energiczna i towarzyska (chociaż z ludźmi postępowałam podobnie). W domu różnie bywało, mama była dość nerwowa (biła i wyzywała, porównywała do ojca, który według niej był najgorszym człwiekiem świata, często groziła, że odda mnie domu dziecka, nieraz kazała mi się tam pakować, chociaż myślę, że jest tutaj dużo mojej winy, byłam niegrzecznym dzieckiem) ojczym mnie nienawidził, często poniżał, wyzywał. Co mam zrobić? Co mi może być?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Co oznacza wzrost wagi przy niedoczynności tarczycy?

Witam. Mam 24 lata i od urodzenia choruję na niedoczynność tarczycy. Wstyd się przyznać, ale już naprawdę parę dobrych lat temu zaprzestałem leczenia (najpierw z powodu braku czasu, potem to zignorowałem, gdyż nie czułem żadnych niepokojących objawów). W ostatnich... Witam. Mam 24 lata i od urodzenia choruję na niedoczynność tarczycy. Wstyd się przyznać, ale już naprawdę parę dobrych lat temu zaprzestałem leczenia (najpierw z powodu braku czasu, potem to zignorowałem, gdyż nie czułem żadnych niepokojących objawów). W ostatnich latach trochę mi się przytyło, ale nie jest to tak poważna otyłość, żebym się tym poważnie przejął- w dodatku nie wiązałem tego z tarczycą. Jednak już od jakiegoś czasu zacząłem miewać stany depresyjne (czasami też lękowe), co raz poważniejsze problemy z koncentracją, ciągle czuję się ospały i brak mi motywacji do czegokolwiek. Domyślam się, że przyczyną tych objawów może być (a najpewniej jest) właśnie niedoczynność tarczycy. Chciałbym wrócić do leczenia, tylko... Czuję się trochę zagubiony i właściwie nie wiem, od czego mam zacząć. Jakie badania zrobić? Skierować się najpierw do lekarza ogólnego czy najlepiej prosto do endokrynologa? Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Co może znaczyć brak motywacji i lęk przed wyjściem z domu oraz kontaktami z innymi ludźmi?

Mam 20 lat i nie mam motywacji do czegokolwiek. Najchętniej cały dzień bym leżał w łóżku. Wynika to z jakiegoś nieuzasadnionego strachu przed wyjściem z domu,kontaktem z innymi ludźmi. W zwyczajnych codziennych sytuacjach w sklepie czy u fryzjera często łapie... Mam 20 lat i nie mam motywacji do czegokolwiek. Najchętniej cały dzień bym leżał w łóżku. Wynika to z jakiegoś nieuzasadnionego strachu przed wyjściem z domu,kontaktem z innymi ludźmi. W zwyczajnych codziennych sytuacjach w sklepie czy u fryzjera często łapie mnie panika i ogromny stres gdy np pani się do mnie odezwie. Zawsze byłem trochę nieśmiały ale wcześniej była to taka zdrowa nieśmiałość a teraz to już naprawdę nienormalne żeby dorosły chłopak nie umiał załatwić podstawowej sprawy. Czy powinienem udać się do psychologa lub psychiatry? Jeśli tak to do którego z nich? Boje się że jeśli tam pójdę to i tak nie będę miał odwagi powiedzieć o swoich problemach i jak naprawdę je odczuwam tylko nawet przed lekarzem będę udawać że jest lepiej niż naprawdę a on uzna że nic mi nie jest, przesadzam a ja wrócę do punktu wyjścia. A czuje że przez to marnuje sobie powoli życie. Nie wiem co zrobić. Proszę o poradę.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy borykam się z depresją?

Witam. Jestem 20-letnią dziewczyną. Myślę, że od kilku miesięcy borykam się depresją. Mam stany "lepsze" i "gorsze". Czuję się bardzo samotna (przeprowadziłam się do dużego miasta kilka miesięcy temu). Miałam dużą grupę znajomych i "przyjaciół", ale okazali się bardzo toksyczni,... Witam. Jestem 20-letnią dziewczyną. Myślę, że od kilku miesięcy borykam się depresją. Mam stany "lepsze" i "gorsze". Czuję się bardzo samotna (przeprowadziłam się do dużego miasta kilka miesięcy temu). Miałam dużą grupę znajomych i "przyjaciół", ale okazali się bardzo toksyczni, przez to zostałam praktycznie sama. Przez brak motywacji przestałam chodzić na studia i prawie na 100% zawalę rok. Miewałam myśli samobójcze, często nie mogę spać i jeść. Dużo przesiaduję w samotności i płaczę, jakiś czas temu czułam uzależnienie od seksu które tylko pogłębiało uczucie beznadziejności. Kiedy nie było seksu była masturbacja która często kończyła się płaczem.Niedawno podjęłam decyzję o powrocie do rodzinnego domu (powiedziałam rodzicom o swoich problemach i oni nalegają na mój powrót) jednak od tego czasu poznałam kilka dobrych dla mnie osób w tym chłopaka przy którym czuję, że odżyłam. Przy nikim nie było mi tak dobrze, troszczy się i dba o mnie. Nie wyobrażam sobie teraz wyjechać bo na samą myśl o tęsknocie odechciewa mi się wszystkiego. Mam tydzień na podjęcie decyzji, nie powiedziałam mu o planach swojej przeprowadzki i wiem, że on chciałby stworzyć coś poważniejszego ze mną dlatego proszę o pomoc, bo nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy są jakieś leki pobudzające do produkcji testosteronu?

Witam. Mężczyzna, 23 lata. Od około roku mam obniżony nastrój, słabe libido, słabe lub brak porannych erekcji, spadek pewności siebie, brak chęci, motywacji, osłabienie mięśni, ogólnie czuje że coś jest nie tak jak wcześniej. Zrobiłem badania krwi, większość w normie.... Witam. Mężczyzna, 23 lata. Od około roku mam obniżony nastrój, słabe libido, słabe lub brak porannych erekcji, spadek pewności siebie, brak chęci, motywacji, osłabienie mięśni, ogólnie czuje że coś jest nie tak jak wcześniej. Zrobiłem badania krwi, większość w normie. Proszę o interpretacje tych wyników: tsh(5,090 ulU/ml norma 0,270-4,200), ft4 (19,340 pmol/l norma 12,000-22,000), testosteron (4,14 ng/ml norma 3,00-10,60), prolaktyna (13,42 ng/ml norma 1,5-19,0). Czy tak niski testosteron nadaje się do leczenia? Czy są jakieś leki pobudzające do produkcji testosteronu? Z góry dziękuje za odpowiedzi.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Czy podany poziom TSH jest za wysoki?

Witam mam 30 lat. Od jakiegoś czasu ok 1,5 roku mam bardzo duże wahania nastrojów, czasem jest wszystko ok czasem nie mam chceci i motywacji do życia. Mam również problemy z libido, i z erekcja. Mam problem z utrzymaniem erekcji.... Witam mam 30 lat. Od jakiegoś czasu ok 1,5 roku mam bardzo duże wahania nastrojów, czasem jest wszystko ok czasem nie mam chceci i motywacji do życia. Mam również problemy z libido, i z erekcja. Mam problem z utrzymaniem erekcji. Seks raz na 2,3 tygodnie to dla mnie w zupełności wystarczająca ilość gdzie nigdy nie miałem z tym problemów. Zrobiłem z ciekawości prywatnie badania hormonów i tarczycy. I jedyne co mnie zastanawia to wynik TSH. Norma jest do 4,2 natomiast ja mam 3,7. Czy nie jest to zbyt wysoko jak na mój wiek?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Andrzej Sawicki
Dr n. med. Andrzej Sawicki

Co może oznaczać mój brak motywacji?

Mam problem z chodzeniem do szkoły. W pierwszej klasie liceum, przez pierwsze półrocze opuściłam sporo godzin, jednak ta ilość nie równa się tej w drugim półroczu. Nie lubię chodzić do szkoły, często chce mi się płakać z tego powodu iz... Mam problem z chodzeniem do szkoły. W pierwszej klasie liceum, przez pierwsze półrocze opuściłam sporo godzin, jednak ta ilość nie równa się tej w drugim półroczu. Nie lubię chodzić do szkoły, często chce mi się płakać z tego powodu iz muszę wstać o tak wczesnej porze i widzieć oraz wysilać się na lekcjach. Przez to, że nie chodziłam do szkoły, miałam zaległości, nauczycielka sie zainteresowała i dawała mi kartki z upomnieniem od dyrektora za opuszczone godziny. Moja mama dowiedziała się po fakcie, miałam problemy w domu iraz w nauce ponieważ miałam 3 zagrożenia. Jestem ambitna, jednak nie mam motywacji. Czasami nie chce wstać z łóżka, nie widząc żadnych perspektyw, nie mam chęci, nic mnie nie interesuje,wszystkie pasje w moment znikają. Wymyślam błachy powód, by nie spotkać się z kimś, czy nie iść do szkoły, chcę wyprowadzić się z domu i ukończyć szkołę jak najszybciej. Z drugiej strony, nie chce już nic robić. Proszę o pomoc, cały smutek przenoszę do domu oraz na innr osoby, powodując konflikty i niepotrzebne spory.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie chce mi się żyć i nie mam żadnej motywacji?

Witam, od dłuższego czasu nie chce mi się żyć, nie mam żadnej motywacji. Mam niską samoocenę i nie widzę sensu życia. Zaczęło się to wszystko od początku studiów. Zacząłem naukę na super uczelni, elitarnym wydziale i kierunku. Jednak dostałem... Witam, od dłuższego czasu nie chce mi się żyć, nie mam żadnej motywacji. Mam niską samoocenę i nie widzę sensu życia. Zaczęło się to wszystko od początku studiów. Zacząłem naukę na super uczelni, elitarnym wydziale i kierunku. Jednak dostałem taki wycisk, że głowa mała. Nigdy nie miałem problemów z nauką. Bardzo dobrze się uczyłem. Na studiach jednak dostałem taką porcję stresu, jak nigdy w życiu. Kilkukrotnie wiekszy niż matura. Problemem nie byłem ja, że jestem głupi, ale stres i nienormalni prowadzący. Dostałem z większości przedmiotów największych upierdalaczy. Ostatecznie wszystko pozaliczałem. Ale stresowo, nie wyrabiałem. Ale kosztem tego zaniedbałem moją dziewczynę, bo JA bylem ważniejszy i moje problemy niż ona. Od tego czasu minęło 2 lata. Strasznie się zmieniłem. Wszystko olewam. Nadal jakoś zaliczam przedmioty, ale jak najmniejszym kosztem, sprytem. Bezstresowo. Strasznie dużo śpię, jestem wiecznie zmęczony. Śpię do 12. Nie ma dla mnie różnicy, czy spałem 8 czy 12 godzin. Byłem u lekarza stwierdził, ze to chore zatoki. Niby trochę pomogło. Trochę mniej senny jestem i nie usypiam przez cały dzień. Ogólnie jestem strasznie szczupły i bardzo wysoki. Ale próbuję zmienić swoją sylwetkę. Liczyłem kalorie przez ok 2mc i przytylem. za 81 do 86. wiec zaniechalem opychania się, byle wyrobić limit kalorii. I niestety powróciłem znowu do ok 80. A przy wzroście 199, jest to mało i komicznie wyglądam. Czasami zapominam jeść. Gdy jestem zajęty zapominam zjeść. Pierwszy posiłem ok 15? Czasami się tak zdażało i wcale nie czułem głodu. Muszę się pilnować, żeby pamiętać zjeść, żeby przytyć. Na moją niską samoocenę wpływa również problemy z kośćmi. Mam krzywe nogi(szpotawe kolana), krzywy kręgosłup, garbie się, mam wysuniętą głowę do przodu, bolą mnie kręgi szyjne oraz mam krzywy zgryz. Wyrosły mi zęby 4 od wewnątrz, tzw. stłoczenia zębów. Mój dentysta powiedział, że mogą zostać dopóki mi nie przeszkadzają. W uśmiechu ich nie widać, ogólnie nie widać, że mam problemy ze zgryzem. Nie potrafię zmienić swojego życia. Kiepskiego życia. Liczę, że znajdziecie jakąś chorobę przez którą nie chce mi się żyć.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy można pobudzić jądra do zwiększenia produkcji testosteronu?

Chciałbym zapytać czy przy niskim poziomie testosteronu krwi (4,14 ng/ml norma 3,00-10,60) możliwe jest w jakiś sposób pobudzenie jąder do zwiększenia jego produkcji? Czy leki takie jak clomid/proviron mogą być do tego wykorzystane? Odczuwam od jakiegoś czasu brak energii, motywacji, wahania nastroju, słabe libido, brak porannych erekcji. Dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Filip Grabowski
Mgr Filip Grabowski

Jak radzić sobie z brakiem zapału do życia?

Witam od dziecinstwa dolega mi coś dziwnego. Mam poczucie jakby mój świat był nierealny nie widze uczuć na ludzkich twarzach wszystko jest jakby sztuczne. Nie mam też kontaktu własnym ciałem czuje się nawet patrząc w lustro jakby to był ktoś... Witam od dziecinstwa dolega mi coś dziwnego. Mam poczucie jakby mój świat był nierealny nie widze uczuć na ludzkich twarzach wszystko jest jakby sztuczne. Nie mam też kontaktu własnym ciałem czuje się nawet patrząc w lustro jakby to był ktoś obcy. Do tego nie czuje żadnych emocji radości smutku itd nie czuje bodzców w ciele. A do tego dochodzi ta ciągła pustka w głowie. rak motywacji i zapału do życia wszystko robie jakby automatycznie jeśli stanie się coś przykrego to nie czuje smutku jesli wesołego to nie czuje radości. Jakiś czas temu dostałem zyban na rzucenie palenia i doznałem szoku widziałem emocje na ludzkich twarzach sprawiał mi radość widok ładnej dziewczyny. I pierwszy raz od niepamietam kiedy czułem smak potraw i zachwycałem się nim. Sprawiło mi przyjemnośc obejrzenie filmu w telewizjii. Ten stan niestety minoł po 2 dniach. Co to może być?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może oznaczać brak siły i motywacji po wakacjach?

Witam, po przyjeździe z wakacji nie mam na nic ochoty, brakuje mi motywacji do zrobienia czegokolwiek mogłabym przeleżeć cały dzień. Czy to jest normalne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co oznaczają napady panicznego lęku?

Zanim pójdę z tym do specjalisty, chciałabym się upewnić, czy nie są to tylko moje wymysły i czy nie jest to normalne:) Chciałabym zacząć od tego, że dzieciństwo nie było łatwe, brak zainteresowania, wyładowywanie frustracji, alkohol. Jednym z moich problemów... Zanim pójdę z tym do specjalisty, chciałabym się upewnić, czy nie są to tylko moje wymysły i czy nie jest to normalne:) Chciałabym zacząć od tego, że dzieciństwo nie było łatwe, brak zainteresowania, wyładowywanie frustracji, alkohol. Jednym z moich problemów jest dziwny stan, który pojawia się jedynie w ściśle określonych warunkach. Zimno i wilgoć. Nagła zmiana temoeratury. Najczęściej rano po wyjściu z domu w okresie zimowym, bądź pod prysznicem. Lęk. Dziwny, nieuzasadniony, paniczny lęk. Uczucie odrealnienia. Jedyne, co wtedy przychodzi mi w skojarzeniach, to coś związanego z dzieciństwem i sen z okresu dzieciństwa, którego treści nie pamiętam. Problemami życia codziennego jest uczucie beznadziei, braku motywacji, postrzeganie wszystkiego jako bezsens. Nie potrafię znosić bezpośrednich pochwał w 4 oczy od nauczycieli. Jestem strasznie emocjonalna, reaguję płaczem na każdą próbę rozmowy pewnej nauczycielki ze mną, od której czuję, że jako jedyna mnie nie traktuje przez moją emocjonalność jak wariatkę. Kilka pobocznych problemów ominę. Bardziej interesuje mnie ten lęk. Jak to scharakteryzować?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć problemy z samoakceptacją?

Jest mi zle bardzo mam 27 lat, dzis bylam na imprezie ze starym znajomych wczesniej sparwialo mi to przyjemnosc, ochote zaspokajalo moje potrzeby, teraz leze tu w domu sama na kanapie i jestem zalamana i STWIERDZILAM ZE NIE UMIEM JUZ... Jest mi zle bardzo mam 27 lat, dzis bylam na imprezie ze starym znajomych wczesniej sparwialo mi to przyjemnosc, ochote zaspokajalo moje potrzeby, teraz leze tu w domu sama na kanapie i jestem zalamana i STWIERDZILAM ZE NIE UMIEM JUZ SIE BAWIC NIE WIEM CO TO ZABAWA, czuje sie jak 80letnia babcia ktora nie ma nie zadnych perspektyw jest brzydka gruba leniwa... Jestem nie udacznikiem nie osiagnelam nie mam zadynch motywacji ambicji. Nigdy nie mialam partnera nie bylam w zwiazku uwazam ze nie nadaje sie do zycIa. NIE MAM OCHOTY ZYC wszystko mnie przerasta
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie z problemami emocjonalnymi u 19-latki?

Jakie to zaburzenie? Witam. Mam 19 lat. O życiu mówię, że nie ma sensu, ale jest ciekawe, że jest to teatr, w którym możemy grać taką rolę, jaką tylko chcemy. Problem w tym, że nie potrafię zagrać swojej. Jako dziecko... Jakie to zaburzenie? Witam. Mam 19 lat. O życiu mówię, że nie ma sensu, ale jest ciekawe, że jest to teatr, w którym możemy grać taką rolę, jaką tylko chcemy. Problem w tym, że nie potrafię zagrać swojej. Jako dziecko byłam spokojna, ułożona, po matce wrażliwa, rodzice rozstali się, jak miałam rok, byłam rozpieszczana przez całą rodzinę. Szkoła jeszcze bardziej podbiła moje ego, w piątej klasie miałam średnią 5.8 i mialam duze mniemanie o sobie, a wszyscy mnie chwalili. Mama znalazła innego partnera, który początkowo byl spokojny, później zaczął wprowadzać do domu swoje rygorystyczne zasady, a nieprzestrzeganie ich groziło wyzwiskami, popychankami, niewpuszczaniem do domu, wyłączaniem prądu lub wody. Mama jest psychicznie i finansowo od niego uzależniona. W szkole byłam raczej wycofaną osobą, koleżanki miały chłopaków, ja byłam przekonana, że nie ma we mnie nic dla nich atrakcyjnego ale nie żyło mi się z tym źle. Sytuacja drastycznie zmieniła się w gimnazjum. Chłopcy zaczeli się mną interesować, co jeszcze bardziej podbiło mi ego. Coraz gorsza sytuacja w domu, gdzie nie było dnia bez wyzwiska w moją stronę z powodu niestosowania się do reguł, sprawiała, że przestawalam rozmawiac z mamą, z którą mialam swietny kontakt. Do ojczyma nie odzywalam się wcale. Zaczęłam zamykać się sama w pokoju i grać w gry online - gdzie byłam akceptowana, bo dziewczyna w grach to rzadkość. Ludzie, których tam poznawałam byli dla mnie odskocznią. Chłopaka poznanego w gimnazjum rzuciłam dla gier. Moje oceny zaczęły powoli spadać, co sprawiło, ze ludzie przestali mnie chwalić, zaczeli patrzec z pogardą. Nikomu nie mówiłam o sytuacji w domu. Dodatkowo w gimnazjum zmarł mój ojciec, z którym i tak mialam znikomy kontakt w życiu, później zmarła babcia, która broniła mnie przed ojczymem. Mój swiat się zawalił, bo zawsze byłam pewna, że pojdę na medycynę, ale nagle stało się to niemożliwe. Postanowiłam wykorzystać swój talent do rysowania i iść na PJATK, w czym miały mi pomóc pieniądze w spadku po ojcu i renta. Problem w tym, że moja mama wydała te pieniądze, więc kolejny plan okazał się nierealny. W liceum, mimo dobrej szkoły, byłam jednym z najgorszych uczniów, nauka wydawała mi się bezcelowa, byłam wycofana, ukrywałam problemy przed innymi. Nie potrafiłam przyznać się do porażki. Miałam wrażenie, ze wszyscy patrzą na mnie z pogardą - i to była prawda. Przyjaciele odwracali się ode mnie. I to było przykre. Moje życie spadało na dno, a ludzie zamiast mi pomóc, odwracali się. W wieku 18 lat musiałam wyprowadzić się z domu, bo ojczym codziennie wyzywal mnie, zdarzaly się sytuacje, ze wylewal wodę na głowę. Jestem zawiedziona, ze moja matka nic z tym nie zrobila, i że dalej z nim mieszka. Wprowadziłam się do cioci, która zaproponowała mi to. Poczatek byl ciezki, nie moglam wybaczyc matce. Po połowie roku czułam się niesamowicie, może dzięki lekom od psychiatry (cloranxen i cital). Jednak moje zycie wyglądało tragicznie w rzeczywistości, całe dnie grałam na komputerze. Teraz, gdy zbliża się czas studiów, nie jestem w stanie nic zrobić. Nie jestem w stanie wziąć się za siebie. Boję się, ze na studiach znów będę najgorszym uczniem. Ciągle marzę o studiach na PJATKu, ale nie mam nawet sił i motywacji zrobić portfolio. Obwiniam się, ze nie jestem perfekcyjna, ale nie potrafię być chociażby przeciętna. Czasami chciałabym, aby ktoś się mną zajął. Mam chłopaka, on jest dla mnie bardzo opiekuńczy, ale boję się, że zostawi mnie, bo nie na nianczeniu mnie zwiazek ma polegać. Kiedy tracę kontakt ze znajomymi, z ktorych wiekszosc jest internetowa, wpadam w paranoję. Wygląd ma dla mnie duże znaczenie, kiedy wyglądam źle, nie jestem w stanie nic zrobić. Kiedy wyglądam dobrze, czuję się pełna energii. Zmiana wagi też wpływa na moje samopoczucie. Czasami chciałabym tylko mieć bliskich. Są dni kiedy nie jestem w stanie nic zrobic z powodu złego nastroju. Czasami myślę, ze jestem za słaba dla tego swiata i nikt nie mnie nie rozumie, a z drugiej strony, jak ludzie mają mnie zrozumiec, jesli nie mówię im o swoim samopoczuciu? Nie mam nawet komuo tym mówić. Nie wiem co mam robić i gdzie szukać pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić po rozstaniu z dziewczyną?

Witam. Mam 18 lat i 10 maja rozstalem sie z moją dziewczyna. Bylismy razem ze sobą pol roku i byla ona moja pierwszą kobietą. Poznalismy sie w trudnym okresie w jej i moim życiu. Ja zmienilem w pewnym sensie ją... Witam. Mam 18 lat i 10 maja rozstalem sie z moją dziewczyna. Bylismy razem ze sobą pol roku i byla ona moja pierwszą kobietą. Poznalismy sie w trudnym okresie w jej i moim życiu. Ja zmienilem w pewnym sensie ją a ona mnie to chyba dla tego tak bardzo sie do niej przywiazalem... Teraz po rozstaniu nie wiem co sie ze mna dzieje nie odczuwam tylko bólu psychicznego ale widze także objawy fizyczne. Jest mi niedobrze, kompletnie nic nie moge jesc, jestem oslabiony caly czas chodzę rozstrzęsiony i nie moge sie na niczym skupić. Psychicznie jestem zalamany, nic mi sie nie chce, ciagle rozmyslam o niej, za rok matura powiniennem sie uczyc ale szczerze mówiąc teraz nie obchodzi mnie to czy zdan mature to czy wogole zdam do nastepnej klasy. Jak bylem z nią to miałem ogromna motywację do nauki poniewaz na studia chcialem isc do jej miasta a teraz to wszystko mi jedno. Jestem poprostu zalamany nie wiem co mam zrobic, jak choć w minimalnym stopniu złagodzić to wszystko. Nie widzę przyszłości bez niej
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć problemy z erekcją u 39-latka?

Problem z erekcją (impotencja w skutek nadmiernej masturbacji) Mam 39 lat. Współżycie seksualne zacząłem dosyć późno. W wieku młodzieńczym byłem nieśmiały i brakowało mi śmiałości i tkzw. bajery żeby "poderwać" dziewczynę, a później byłem zbyt zajęty rozwojem , pracą... Problem z erekcją (impotencja w skutek nadmiernej masturbacji) Mam 39 lat. Współżycie seksualne zacząłem dosyć późno. W wieku młodzieńczym byłem nieśmiały i brakowało mi śmiałości i tkzw. bajery żeby "poderwać" dziewczynę, a później byłem zbyt zajęty rozwojem , pracą zawodową itp. W międzyczasie szukałem znajomości na rożnych portalach randkowych czy przez znajomych z kiepskim powodzeniem . Aby sobie jakoś radzić z popędem sięgałem po porno, zdjęcia erotyczne i masturbację , przyzwyczajając się do różnorodnych silnych bodźców wizualnych i trwało to przez wiele lat. Praktycznie od wieku dojrzewania aż do teraz. Ponieważ od 2 lat mam dziewczynę, współżycie rozpoczeliśmy mniej więcej po pół roku znajomości i to był mój pierwszy raz niestety nie stanąłem na wysokości zadania. Następnie problem się powtarzał , aż po dłuższym czasie poszedłem do lekarza. Lekarz przepisał sildenafil, który początkowo mi pomagał jednak z czasem przestał na mnie działać i pomimo tabletki nie dochodziło do wystarczającej erekcji aby odbyć stosunek. Erekcja była słaba, miękka i krótkotrwała. Po dłuższej, kilkumiesięcznej przerwie w stosowaniu znowu wróciłem do sildenafilu i jednocześnie zrobiłem badania. Okazało się że mam niski testosteron więc przeszedłem na hormonalną terapię zastępczą testosteronem. Pomimo testosteronu i stosowania zamienników Viagry erekcja nie poprawiła się tabletki nie działają. Czytałem, że problemem może być nadmierna masturbacja i pornografia przez wiele lat. Pomimo trwania w związku nadal sięgałem po te silne bodźce, wręcz uważam , że wpadłem w uzależnienie. Aktualnie problemy z erekcją i fakt, iż nawet Viagra i testosteron nie pomaga dają mi silną motywację aby to rzucić. Na razie robiłem to metodą małych kroków ograniczając się do robienia tego raz na tydzień. Po tygodniu wstrzemięźliwości niestety Viagra nie zadziałała tak jak trzeba więc zamierzam całkowicie zerwać z nałogiem gdyż on może być przyczyną. Jeżeli tak to czy jest szansa, iż po całkowitym odstawieniu porno i masturbacji problem z potencją przeminie? Czy jest to możliwe po tylu latach spędzonych na porno i masturbacji ? Po jakim czasie od zaprzestania jest szansa na poprawienie libido ?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
 Sylwia Osada
Sylwia Osada

Na co może wskazywać moje obniżone samopoczucie, osłabienie i niezadowolenie z siebie?

Witam. Mam 20 lat. Od bardzo długiego czasu choruje na niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, depresję, oraz zapalenie błony śluzowej żołądka. Mój problem polega na tym, że ostatnio stałam się strasznie obojętna do wszystkiego, mało mnie cieszy, a jak... Witam. Mam 20 lat. Od bardzo długiego czasu choruje na niedoczynność tarczycy, nadciśnienie, depresję, oraz zapalenie błony śluzowej żołądka. Mój problem polega na tym, że ostatnio stałam się strasznie obojętna do wszystkiego, mało mnie cieszy, a jak już coś daje mi uśmiech to chce tego więcej i ciągle mialo, jak tego nie dostanę, to znów wracam do obojętności. Nie mam siły już brać tylu lekow. Codzienność u mnie polega na obojętności, denerwowaniu się na ciągłym braniu leków, osłabieniu, siedzeniu w 4 ścianach i myśleniu jak bardzo mam żałosne życie. W niczym nie jestem dobra, nici nie wychodzi, wiecznie na coś choruję (wyleczę 1 i nagle pojawiają się 2 inne choroby), nie mam motywacji itp. proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy możliwa jest nerwica natręctw przy schizofrenii?

Witam. W rozpoznaniu mojej choroby mam napisany symbol F20.0 czyli shizofrenia paranoidalna. Jakie są objawy takiej shizofrenii? Jedyne objawy, które mam to totalne osłabienie ciała, jestem stale zmęczony nawet jak odpoczywam i często nie mam na nic chęci, mam brak... Witam. W rozpoznaniu mojej choroby mam napisany symbol F20.0 czyli shizofrenia paranoidalna. Jakie są objawy takiej shizofrenii? Jedyne objawy, które mam to totalne osłabienie ciała, jestem stale zmęczony nawet jak odpoczywam i często nie mam na nic chęci, mam brak motywacji, czy takie osłabienie ciała może być objawem shizofrenii jako objawy negatywne bo tylko to mi pasuje do moich objawów natomiast nigdy nie miałem żadnych urojeń czy innych objawów psychotycznych lub pozytywnych. Czy mając totalne osłabienie, zmęczenie i brak motywacji można mówić o shizofrenii i jeśli tak to jakiej czy jednak diagnoza jest błędna, dodam że leczę się również na nerwicę natrectw?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Czy możliwa jest depresja u 22-letniej kobiety?

Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha... Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha ha!). Wiem, brzmi to dziwnie, ale już parę razy okazało się szalenie problematyczne. Jestem na drugim roku medycyny. Wiem, że istnieje eustres i dystres, wiem, mniej więcej, co i jak działa. Wiem również, że mój „tumiwisizm” odebrał mi chęci do robienia właściwie... czegokolwiek. Egzamin? Pff... Drugi termin? Pff... Trzeci? Przecież zawsze można powtórzyć rok... Nie mam żadnej motywacji do działania, nic nie jest dla mnie ekscytujące. Czasem myślę, że po ostatnie serii niepowodzeń związanych ze studiami w pewien sposób się uodporniłam. Skutkuje to tym, że wszystkie cele w moim życiu ograniczyły się do tych najbardziej podstawowych, nie mam siły na myślenie o przyszłości dalszej niż dzisiejsze popołudnie. Nigdy wcześniej taka nie byłam, jeszcze rok temu wszystko wyglądało całkiem inaczej. Teraz nie mam ochoty na spotkania towarzyskie, uprawianie moich pasji (a trochę ich było), nawet wyjście na krótki spacer jest wymuszone i wydaje się bezsensowne. Najlepsze określenie mojego stanu to chyba... marazm? Bierność? Mam wrażenie, że gdybym dowiedziała się w tej chwili, że został mi jeden dzień życia, wzruszyłabym po prostu ramionami. Jestem w środku sesji, stawka jest duża. Nie może to do mnie dotrzeć. Nie obchodzi mnie, czy zdam, czy nie. Jeśli konsekwencje moich czynów dotkną mnie później, niż na następny dzień, nie wkładam w to jakiegokolwiek wysiłku. Możnaby powiedzieć, że jestem po prosty skrajnie leniwa, ale widzę w sobie zmianę, która wykracza o wiele dalej. Nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak wcześniej. Wszystko wydaje mi się wymuszone i bez sensu. Jedyny, co może wskazywać na to, że w jakikolwiek sposób odczuwam stres to to, że moje OCD (w postaci dermatillomanii i myśli obsesyjnych) ostatnio sięgnęło zenitu. Czy to może być początek depresji? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ciągłe zmęczenie może być spowodowane brakiem witamin?

Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam problem z brakiem energii i ciągłym niewysypianiem się. Obecnie studiuję kilka miesięcy temu, podjąłem dodatkowo pracę (20 godzin tygodniowo) i od jakiegoś czasu ciągle jest ospały i zmęczony. Nie wysypiam się i bardzo szybko... Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam problem z brakiem energii i ciągłym niewysypianiem się. Obecnie studiuję kilka miesięcy temu, podjąłem dodatkowo pracę (20 godzin tygodniowo) i od jakiegoś czasu ciągle jest ospały i zmęczony. Nie wysypiam się i bardzo szybko kładę się spać. Zauważyłem ogólnie nagły spadek energii do życia i brak motywacji. Czy to może być niedobór witamin (ew. jakaś anemia) ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty