Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Natrętne myśli: Pytania do specjalistów

Zwykłe problemy czy już depresja?

Mam dziewczynę, z którą jestem od pół roku. Dowiedziałem się, że nie jest dziewicą (ja wcześniej nie miałem stosunków seksualnych) i zaczęły mnie prześladować jakieś ukryte wcześniej kompleksy. Dodatkowo odkryłem na jej komputerze zdjęcia z byłym (pierwszym) chłopakiem oraz...

Mam dziewczynę, z którą jestem od pół roku. Dowiedziałem się, że nie jest dziewicą (ja wcześniej nie miałem stosunków seksualnych) i zaczęły mnie prześladować jakieś ukryte wcześniej kompleksy. Dodatkowo odkryłem na jej komputerze zdjęcia z byłym (pierwszym) chłopakiem oraz głęboki, pełen uczuć list pożegnalny. Od tego czasu zaczęły mnie prześladować różne myśli i obrazy, ciągle widzę ją z tym facetem i nie mogę się pogodzić z rolą drugiego, i że nie dostanę już takich emocji. Dla jasności, ona o wszystkim wie, ponieważ te obsesyjne myśli stały się tak dokuczliwe, że musiałem wszystko z siebie wyrzucić. Jesteśmy w sobie mocno zakochani, ona zapewnia mnie że jestem najcudowniejszą osobą jaką spotkała, ale te obsesje nie ustają, wręcz się nasilają.

Myślę o zdradzie, odejściu, czuję się paskudnie od samego przebywania w mieszkaniu, w którym mieszkamy razem od 1,5 miesiąca. Potwornie schudłem, mam ciągłe kołatanie serca, nerwobóle w okolicach serca i suchość w ustach, straciłem apetyt, jedynymi chwilami wolności od uporczywych myśli o tym jak człowiek ze zdjęć się z nią kocha w łóżku, na którym jestem teraz, ja są chwile kiedy jestem zajęty w pracy, kiedy ktoś mnie zajmie rozmową, lub kiedy jesteśmy razem i czymś się zajmiemy, ale to są chwile. Poza tym kiedy choćby na chwilę zostanę sam - są tylko te uporczywe myśli i nic więcej.

Przestałem się interesować muzyką, którą kocham, przestałem czytać książki, przestałem myśleć o spotkaniach z przyjaciółmi. Nie jestem w stanie skupić myśli na niczym, poza tymi obrazami i wyznaniami ze znalezionego listu. To wszystko pomimo tego, że bardzo mocno ją kocham i czuję, że znalazłem kobietę życia, ale może właśnie dlatego te obsesje są jednocześnie takie mocne? Dziś rano po raz pierwszy pojawiły się lekkie myśli samobójcze. Rozpaczliwie myślę o odejściu (ona też o tym wie), ale jednocześnie nie potrafię jej skrzywdzić, oczami wyobraźni widzę siebie udającego przez następne lata, że wszystko jest ok, by zaraz potem pomyśleć o tym, że dziś wieczorem powiem jej, że odchodzę.

I taka ciągła huśtawka emocjonalna, właściwie przestałem mieć jakiekolwiek szczęśliwe chwile w życiu, przestałem planować wspólne wyjazdy, nie mam pomysłu na wspólne spędzanie czasu, zaniedbałęm domek na wsi, który mam, nie wiem co mam ze sobą zrobić, jest mi potwornie źle i nie pomogło zbyt wiele to, że jej to wszystko wyznałem, tym bardziej, że ona mi nie potrafi pomóc, poza tym że mówimy sobie, że poradzimy sobie miłością, która podobno wszystko zwycięża, ale ja już nie wiem czy to wystarczy, może jestem po prostu chory. Pytanie: czy można wpaść w depresję (lub cokolwiek to jest) w ciągu półtora miesiąca?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Natrętne myśli o przeszłości seksualnej partnerki

Witam! Mam 22 lata, obecnie jestem studentem. Kilka miesięcy temu poznałem świetną dziewczynę, która jest ode mnie starsza o 4 lata. Było nam ze sobą bardzo dobrze. Problem zaczął się, gdy dowiedziałem się o jej wcześniejszym, bogatym życiu erotycznym. Dodam,...

Witam! Mam 22 lata, obecnie jestem studentem. Kilka miesięcy temu poznałem świetną dziewczynę, która jest ode mnie starsza o 4 lata. Było nam ze sobą bardzo dobrze. Problem zaczął się, gdy dowiedziałem się o jej wcześniejszym, bogatym życiu erotycznym. Dodam, że z przyczyn religijnych nie sypiałem z kobietami. Na początku nie stanowiło to dla mnie problemu i popełniłem najgorszy błąd - z ciekawości zacząłem się wypytywać o pikantne szczegóły. Dziewczyna prawdopodobnie nie podejrzewała, jakie przyniesie to konsekwencje. Mój problem polega na tym, że zadręczam się nieustannie przykrymi myślami, obrazującymi ją w objęciach obcych mężczyzn.

Rozmawiałem o tym z dziewczyną, która mówi, że najlepiej nie myśleć o tym, lecz myśli nieustannie powracają. Powroty następują często na skutek jakichś obrazów, skojarzeń, np. scena miłosna w oglądanym filmie, mijający mnie mężczyzna, odpowiadający wyglądowi z opowieści dziewczyny. Dodam, że mam bardzo bogatą wyobraźnię, która działa tak, że w mojej głowie produkują się niemalże filmy pornograficzne z obrazem mojej dziewczyny. Nie potrafię się z tym pogodzić. Powracające myśli są trudne do odgonienia - jak przychodzą, zagłębiam się w nie. Nie wiem, jak to wyjaśnić, jest to jakiś rodzaj psychicznego masochizmu.

Problem jest o tyle duży, że wpływa to niekorzystnie na nasz związek. Gdy miałem problemy z moimi myślami, nieustannie dręczyłem moją dziewczynę i marudziłem, dlaczego ona to zrobiła itd. Wywołało to swojego rodzaju ochłodzenie w naszym związku. Teraz jej już nie marudzę, ale dyskomfort pozostał i jest trudniejszy do zniesienia. Odczuwam pewnego rodzaju strach i wstręt przed ewentualnym przyszłym współżyciem. Czy wymaga to pomocy terapeuty? Bardzo mi zależy na mojej dziewczynie i nie chciałbym jej stracić.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak odróżnić natrętne myśli od samobójczych?

JAK ODRÓŻNIĆ NATRĘTNE MYŚLI OD SAMOBÓJCZYCH?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Natręctwa - co z nimi zrobić?

Mam silne natręctwa - myśli, które zatruwają mi każdy dzień, a dotyczą błahych spraw, np. plamy na bluzce. O takiej błahostce potrafię myśleć do upadłego dzień i noc. Codzienność przypomina KOSZMAR. Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dziwne myśli od jakiegoś czasu...

Witam! Mam na imię Patryk, mam 17 lat. Od jakiegoś czasu męczą mnie różne myśli, takie dosyć dziwne, które wcześniej mi by nawet nie przyszły do głowy. Moje "dziwne myśli" są zawsze podważone logicznymi dowodami, że to jest niemożliwe, a...

Witam! Mam na imię Patryk, mam 17 lat. Od jakiegoś czasu męczą mnie różne myśli, takie dosyć dziwne, które wcześniej mi by nawet nie przyszły do głowy. Moje "dziwne myśli" są zawsze podważone logicznymi dowodami, że to jest niemożliwe, a i tak nie dają mi spokoju. Nie wiem, dlaczego tak mnie męczą. Jak jestem w towarzystwie, to o nich nie myślę, ale jak jestem sam, to zaraz wracają i nie dają mi spokoju. Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wstydzę się moich dręczących myśli - co robić?

Witam, nie mogę sobie poradzić z moimi myślami. Ciągle coś mnie gnębi, trapi i siedzi w mojej głowie, niektóre z tych myśli są łagodniejsze, bardziej sobie z nimi radzę, a niektóre doprowadzają mnie do obsesji. Pojawiają się urojenia, np. jest...

Witam, nie mogę sobie poradzić z moimi myślami. Ciągle coś mnie gnębi, trapi i siedzi w mojej głowie, niektóre z tych myśli są łagodniejsze, bardziej sobie z nimi radzę, a niektóre doprowadzają mnie do obsesji. Pojawiają się urojenia, np. jest okres kiedy boję się kurzu, może to mnie gnębić nawet miesiącami albo przeszkadzają mi włosy, wydaje mi się, że mnie gryzą, kłują i nie mogę sobie z tym poradzić. Bardzo mi to przeszkadza i przestaję się cieszyć życiem, zaczynam coraz gorzej funkcjonować z powodu tych utrapień, nic mnie nie mobilizuje, przestaję się interesować moimi pasjami, przyjaciółmi, nie jestem ciekaw, co się wokół mnie dzieje, po prostu staję się cieniem dawnego siebie. Mniej więcej już od 2 lat chodzę do lekarza, teraz zażywam 2 tabletki seronil rano i jedną depakine chrono na wieczó,r mimo to nie bardzo pomaga, lekarzowi nie mówię całej prawdy, jak się czuję, a jak już powiem, że jest gorzej jak wcześniej, to nie mówię mu jakie dokładnie mnie dręczą myśli, wyobrażenia itp. Mówię bardzo ogólnikowo, ponieważ się wstydzę przyznać, bo nieraz moje myśli są bardzo męczące, ale zarazem wstydliwe i boję się o nich powiedzieć lekarzowi. Czasami czuje się dobrze, ale zawsze prędzej czy później, chodź się staram, żeby już dobrze było, to i tak mnie moje natrętne myśli zaczną prześladować. Mogą to być powracające stare natręctwa albo pojawiać się nowe i mogą być jeszcze bardziej uciążliwe niż te, które mnie gnębiły dotychczas, chodź już mi się wydawało, że już gorzej być nie może, to zawsze może się coś nowego pojawić, co zacznie mi przeszkadzać, a wcześniej nie przeszkadzało i może to być jeszcze silniejsze niż to, co wcześniej mnie gnębiło, albo powrócą stare natręctwa i będą znowu mi przeszkadzać, a mogą się nawet jeszcze pogłębić. Proszę o pomoc, co mam robić? Z góry dziękuję za pomoc.

Natrętne myśli a depresja

Od kilku miesięcy leczę się skutecznie na depresję. Tylko jedno się nie zmieniło. W mojej głowie pojawiaję się nagle przekleństwa w kierunku córeczki, którą bardzo kocham, np. myślę sobie "o dziwka się obudziła" itp. Także w kierunku mojego męża,...

Od kilku miesięcy leczę się skutecznie na depresję. Tylko jedno się nie zmieniło. W mojej głowie pojawiaję się nagle przekleństwa w kierunku córeczki, którą bardzo kocham, np. myślę sobie "o dziwka się obudziła" itp. Także w kierunku mojego męża, np. jeśli biorę pilnik do ręki to powstaje w mojej głowie obraz, że mogłabym nim zrobić coś córeczce. Bardzo mnie to przeraża i przeszkadza. Przed depresją tego nie miałam. To moja druga depresja. Biorę od czerwca10 mg cipralex . Nie rozumiem czemu tak się dzieje, czy mogę się tego jakoś pozbyć? Bardzo kocham córeczkę i męża i zaczynam mieć poczucie winy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Przed snem dręczą mnie wszystkie moje błędy i złe rzeczy jakie mi się przytrafiły. Jak temu zaradzić?

A więc zaraz po położeniu się do łóżka, zadręczam się różnymi błędami w życiu i sytuacjami złymi, które mi sie przytrafiły. Bardzo mnie to załamuje :/ Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Natrętne myśli przy nerwicy lękowej

Mam 19 lat. Moja nerwica zaczeła się 3 lata temu. Po śmierci bliskiej mi osoby (wypadek samochodowy) . Moim pytaniem jest, czy np. myśli ciągle pojawiające sie w mojej głowie, o agresywnym charakterze (że np. oszaleję i wyjdę z łóżka,...

Mam 19 lat. Moja nerwica zaczeła się 3 lata temu. Po śmierci bliskiej mi osoby (wypadek samochodowy) . Moim pytaniem jest, czy np. myśli ciągle pojawiające sie w mojej głowie, o agresywnym charakterze (że np. oszaleję i wyjdę z łóżka, wezmę nóż i pozabijam wszystkich, co wywołuje atak paniki) są normalne dla nerwicy lękowej i natręctw? Czasami mam przed zaśnięciem różne obrazy przed oczami mi się pojawiają, np. że ktoś ucina sobie palce u rąk nożem... Bardzo lubię filmy kryminalne, o morderstwach itd. i może przez to one wywołują u mnie te lęki, pokazujące się w tych natrętnych myślach? Ciągle układam sobie w głowie różne sceny, że np. jadąc rowerem, będzie miał wypadek autobus i będę mogła ratować ludzi? Od zeszłego tygodnia chodzę na terapię, ale boję się powiedzieć o tych myślach, bo mnie w szpitalu zamkną.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

To co się ze mną dzieje bardzo utrudnia mi życie. Co robić?

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie...

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie - liczenie kratek w chodniku, które skończyły się, ale czasem dopada mnie, np. potrzeba dotknięcia klamki. Zdarza się rzadko, ale się zdarza.

Czasem czuję, że mam w głowie tysiące myśli i ogólny bałagan, np. w sytuacjach wymagających maksymalnego skupienia się, choć np. w sytuacjach stresu potrafię normalnie funkcjonować. Zapominam już od dzieciństwa o ważnych uroczystościach, urodzinach, o tym co postanowię sobie dnia poprzedniego, np. wieczorem czytam o dietach, postanawiam się odchudzać, a na drugi dzień zupełnie nie pamiętam o tym, powraca to wtedy, kiedy zaczynam coś jeść. Tak samo z wydawaniem pieniędzy. Nie pamiętam nawet urodzin mojego męża, choć już bardzo wiele razy ta data była mi potrzebna. Nie pamiętałam urodzin mojej mamy choć obchodzi ona w tym czasie co moja imieniny. Odczuwam czasami rożne lęki, np. nie mogę oglądać horrorów itd. Zapominam gdzie mam klucze i czy je wzięłam, itd. Ogólnie zapominam wiele rzeczy. W pracy - a pracuje w administracji - np. pisze list, sprawdzam, jest dobrze, a później sprawdzam 2 raz i okazuje się, że są błędy. Czasem mam wrażenie, że nie widzę pewnych rzeczy. Reaguje bardzo emocjonalnie na opowieści, np. moja przyjaciółka mówi o tym jak potraktował ją szef, a ja już mam w głowie wizję co zrobiłabym i czuję, że zaczynam się denerwować. Mam tiki nerwowe czasami. Jeśli mam do zrobienia kilka rzeczy jest mi trudno podjąć decyzję, w ogóle strasznie trudno podejmuję decyzje, a jak podejmę to potem żałuje....

Tak jak pisałam odczuwam silne emocje z powodu czyjegoś problemu, a z drugiej strony czasem sytuacje takie jak np. śmierć babci nie powodują żadnych uczuć w danym momencie. Mam w głowie myśli samobójcze, ale nie takie że chcę się zabić. Raczej myślę o tym że np. jadąc samochodem mogę mieć wypadek, albo np. dzwonią moi rodzice i mówią, że jadą do innego miasta, a ja już wyobrażam sobie jak maja wypadek i jak ja się zachowuję i ogólnie całą tę sytuację. Nie wiem co robić, bo te wszystkie rzeczy razem nasilają się. Co mi jest?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie potrafię już sam poradzaić sobie z sobą - co robić?

Jestem już tak rozkojarzony. Jedyne myśli krążą wokół rodziny, a właściwie synów, z którymi mam bardzo ograniczony kontakt. Staram się czasem "zagłuszać" te wspomnienia ogólnie dostępnymi znieczulaczami (alkoholem), ale przestaje to działać. Biorę jakieś tabletki - pomagają...

Jestem już tak rozkojarzony. Jedyne myśli krążą wokół rodziny, a właściwie synów, z którymi mam bardzo ograniczony kontakt. Staram się czasem "zagłuszać" te wspomnienia ogólnie dostępnymi znieczulaczami (alkoholem), ale przestaje to działać. Biorę jakieś tabletki - pomagają zasnąć, ale to na nic - to dziwne myślenie powraca ze zdwojną siłą. Co robić? Jak się od tego uwolnić?

Nie mogę przestać wspominać! Zwariowałam? Jestem chora psychicznie?

Mój problem zaczął się kilka miesięcy temu. Zaczęły na mnie spadać nagle myśli. Dokładniej wspomnienia sprzed kilku lat. Najgorsze, że te wspomnienia zaczęłam przeżywać tak jakbym znowu w tych miejscach i sytuacjach była, np. opowiadałam mężowi pól nocy jak byliśmy...

Mój problem zaczął się kilka miesięcy temu. Zaczęły na mnie spadać nagle myśli. Dokładniej wspomnienia sprzed kilku lat. Najgorsze, że te wspomnienia zaczęłam przeżywać tak jakbym znowu w tych miejscach i sytuacjach była, np. opowiadałam mężowi pól nocy jak byliśmy kiedyś, 6 lat temu, na dyskotece, mało tego - opowiedziałam mu naszą rozmowę z tej dyskoteki - słowo w słowo! Myślałam, że zwariowałam, ale powiedział, że tak faktycznie było, że to niesamowite.

Niestety zaczęło się to dziać coraz częściej. Potrafię tak siedzieć cały dzień, myśleć o jednym, przypominać sobie co było 10 lat temu i umiem wrócić do tamtych sytuacji i słowo w słowo powtarzać i z przejęciem opowiadać jak to było. Najgorsze iż ostatnio opowiedziałam mu bardzo dokładnie historię z czasów, kiedy się jeszcze nie znaliśmy. Widziałam znów to wszystko w głowie: jego rodzinę, to, co mówili, co robili opowiadałam mu – powiedział, że naprawdę tak było i skąd o tym wiem, przecież ja go wtedy nie znałam. Nie było mnie tam, dlaczego więc to widziałam? Skąd ja o tym wiem?:(

Martwi mnie to. Nie chcę tych myśli. Same na mnie spadają, są koszmarne i natrętne. Męczę męża bez przerwy tym wspominaniem i gadaniem. Twierdzi, że ja całkowicie żyję przeszłością. Najgorsze, że ja nie chcę sobie tego wszystkiego przypominać, nie mogę przez to spać. I co dziwne w tym wszystkim to o czym sobie przypominam naprawdę się zdarzyło. Dlaczego nigdy wcześniej o tym nie pamiętałam? Gdzie była ta pamięć? I po co mi się to wspomina? Błagam o pomoc nie mogę już wytrzymać. Chcę przestać myśleć.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Natrętne myśli w depresji

Witam. Chciałabym się dowiedzieć, czy przy depresji lub zaburzeniach lękowych natrętne myśli są czymś normalnym? Mam stwierdzoną depresję i ostatnio także zaburzenia lękowe. Mam natręctwa myślowe typu, że mąż mnie zostawi samą z dzieckiem, że znajdzie inną, atrakcyjniejszą ode mnie....

Witam. Chciałabym się dowiedzieć, czy przy depresji lub zaburzeniach lękowych natrętne myśli są czymś normalnym? Mam stwierdzoną depresję i ostatnio także zaburzenia lękowe. Mam natręctwa myślowe typu, że mąż mnie zostawi samą z dzieckiem, że znajdzie inną, atrakcyjniejszą ode mnie. Te natręctwa myślowe są na różne tematy, nie tylko na te, które wymieniłam wyżej, zdarza się, że budzę się rano już z jakimiś natrętnymi myślami, od których nie mogę się uwolnić:(:( Bywają dni, że znikają mi natręctwa myślowe i nastroje depresyjne i jest wszystko okej, normalnie funkcjonuję, a po paru dniach znowu wracają "te myśli", lęki, dziwny niepokój.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam natręctwa myślowe. Czy da się przez to przejść?

Mam 16 lat i jestem pół roku po nerwicy. Jednak całkowicie nie przeszło. Pozostały mi po niej natręctwa myślowe. Jestem w nowej szkole i boję się, że ktoś mnie skrzywdzi. Ciągle mam myśli, że ktoś chce mi coś zrobić....

Mam 16 lat i jestem pół roku po nerwicy. Jednak całkowicie nie przeszło. Pozostały mi po niej natręctwa myślowe. Jestem w nowej szkole i boję się, że ktoś mnie skrzywdzi. Ciągle mam myśli, że ktoś chce mi coś zrobić. Oprócz tego chyba mam nawroty jakieś. Nie widzę sensu życia i czarno widzę swoją przyszłość. Zawsze uważałem się za osobę nieudolną. Nic mi nie wychodzi i nie mogę znaleźć czegoś, co sprawiłoby mi przyjemność. Mam też myśli samobójcze i poczucie winy. Co to może być? Da się jakoś przez to przejść? Obawiam się najgorszego.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Wymyślanie sobie nieistniejących problemów

Ogólnie jestem osobą bardzo zadowoloną z życia i uważam, że mam dużo szczęścia. Mam wielu znajomych, kochającą rodzinę, dobre wyniki w nauce. Moim jedynym problemem jest to, że własnie wymyślam sobie różne nieistniejące problemy, głownie to, że nikt mnie nie...

Ogólnie jestem osobą bardzo zadowoloną z życia i uważam, że mam dużo szczęścia. Mam wielu znajomych, kochającą rodzinę, dobre wyniki w nauce.

Moim jedynym problemem jest to, że własnie wymyślam sobie różne nieistniejące problemy, głownie to, że nikt mnie nie lubi, że każdy ma lepiej ode mnie. Czasami jest tak, że te myśli nie dają mi spokoju. Pojawiają się w każym momencie, ale zauważyłam, że jest tak głównie, gdy są wakacje, gdy mam dużo wolnego czasu.

Po prostu nachodzi mnie ta myśl i nie mogę jeść, boli mnie brzuch. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale jest to bardzo uciążliwe. Chciałabym się pozbyć tego problemu. Najgorsze jest to, że mam świadomość, że rzeczywstość jest inna, ale ja i tak wymyślam sobie różne problemy.

Ciągle żyję wspomnieniami - jak z tym walczyć i to pokonać?

Mam 20 lat, od dłuższego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego, zamiast przechodzić mi to jest coraz gorzej. Powinnam być szczęśliwa, bo mam wszystko czego pragnę: kochającego chłopaka, przyjaciółkę, pracę. Ale to wszystko niszczy mój stan psychiczny. Wypominam...

Mam 20 lat, od dłuższego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego, zamiast przechodzić mi to jest coraz gorzej. Powinnam być szczęśliwa, bo mam wszystko czego pragnę: kochającego chłopaka, przyjaciółkę, pracę. Ale to wszystko niszczy mój stan psychiczny.

Wypominam sobie rzeczy, które miały miejsce gdy miałam 14 czy 15 lat, np. że całowałam się z trzema chłopakami jednego dnia (oczywiście nic więcej), bo byłam pod dużym wpływem alkoholu czy różne inne rzeczy, głupoty, których żałuję i wstydzę się. Wiem, że nigdy nic złego nie zrobiłam, zawsze znałam granicę. Jak już napisałam, od około roku wypominam sobie wszystko, czego żałuję, to stało się moją obsesją. Mimo tego, że mój chłopak i przyjaciółka tłumaczą mi, że to jest po prostu chore, bo nic aż tak złego nie zrobiłam, że każdy przechodził ten wiek, oni też, to jest ze mną coraz gorzej.

Ostatnio nawet wmawiam sobie rzeczy, których nie zrobiłam. Nie potrafię myśleć o niczym innym, męczę się z tym. Moja psychika każe mi wypominać sobie to wszystko, karzę siebie samą. Są dni, że zaczynam płakać i nie mogę przestać, są minuty, podkreślam, minuty, że sama się z siebie śmieję, że wymyślam sobie problemy.Od miesiąca biorę leki na depresję, niestety nie widzę poprawy. Byłam nawet u psychologa, ale czekając na korytarzu zrezygnowałam, bałam się. Gdy tylko mam wolny czas, śpię, chociaż ciągle męczą mnie koszmary, w których nie mogę znaleźć mojego chłopaka lub widzę czyjąś śmierć. Ostatnio boję się ludzi, gdy widzę kogoś kto mnie zranił lub czuję wobec niego negatywne emocje, wpadam w panikę. Co robić?

Wszyscy mówią o mnie, że porządniejszej osoby ode mnie nie znają, że jestem dobra i mądra. Że jestem ostatnią osobą, która odwaliłaby głupotę. Wiem, że mają rację, bo staram się być idealna. Ale nie chcę dalej się męczyć, chcę być szczęśliwa i nie karać się, za to, że dwa czy trzy razy i to lata temu popełniłam błąd. Pozdrawiam i bardzo proszę o radę, może ktoś obcy przemówi mi do rozumu.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co mi dolega? Czy coś ze mną nie tak?

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem...

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem coś takiego, że bałem się różnych rzeczy, nie mogłem spać, bo czymś się zamartwiałem itp. Na przykład mimo że miałem spakowany plecak i wszystko umiałem, to sprawdzałem często nawet po 30 razy, czy aby na pewno. A gdy tamto przeszło, szczególnie dbałem o swoją higienę, np. kilkadziesiąt razy dziennie myłem ręce. Gdy to wszystko się skończyło, minęło jakieś 3 lata, napotkało mnie coś równie dziwnego. Mianowicie gdy widziałem kogoś z rodziny, w myślach pojawiały mi się myśli o seksie. Próbowałem o nich odbiec na siłę, ale nic nie skutkowało. Wręcz coraz bardziej się ponaglało i nie dawało mi spokoju. Teraz mam wyrzuty sumienia. Po prostu bezsilny płakałem, myśląc, że jest ze mną coś nie tak. Nachodzi mnie lęk, czy mógłbym kogoś skrzywdzić, czy coś takiego, choć w rzeczywistości jestem spokojny i ułożony i nigdy bym nikomu nic nie zrobił. Nawet nie wspominam o sekcie, mimo iż jestem w wieku dojrzewania. Mam niecałe 16 lat. Bardzo bym prosił o radę, co mi dolega??? Co to było??? Czy da się o tym jakoś zapomnieć???

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Już nie mam siły walczyć z natręctwami

Mam 19 lat, od dwóch lat choruję na nerwicę lękową. Zaczęło się po śmiertelnym wypadku mojej przyjaciółki. Mój problem to to, że ostatnio miewam dziwne myśli, np. gdy dzwonię do chłopaka, a on nie odbiera, to myślę, że coś złego...

Mam 19 lat, od dwóch lat choruję na nerwicę lękową. Zaczęło się po śmiertelnym wypadku mojej przyjaciółki. Mój problem to to, że ostatnio miewam dziwne myśli, np. gdy dzwonię do chłopaka, a on nie odbiera, to myślę, że coś złego się stało, później staram się uspokoić, że nic złego się nie stało, ale po chwili myślę, że przez to, że pomyślałam, że stało się coś złego, to naprawdę się to stanie! Pomocy! Na dodatek myślę, że jak wykonam jakąś czynność lub nie, to coś złego się stanie! Już nie mam siły z nią walczyć!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Jak sobie poradzić z napadami lęku i natrętnymi myślami

Witam. Mam mam na imię Szymon, mam 16 lat. Rozumiem zdziwienie, ale błagam o poważne podejście do mojego problemu, ponieważ naprawdę chwytam się teraz czego tylko mogę, aby jakoś wrócić do normy, są Państwo dla mnie ostatnią nadzieją. Mam okropne...

Witam. Mam mam na imię Szymon, mam 16 lat. Rozumiem zdziwienie, ale błagam o poważne podejście do mojego problemu, ponieważ naprawdę chwytam się teraz czego tylko mogę, aby jakoś wrócić do normy, są Państwo dla mnie ostatnią nadzieją. Mam okropne napady lęku, pocę się,odczuwam ogromne ciepło, które mnie ogarnia, szybkie bicie serca. Zawsze temu towarzyszy jakaś absurdalna myśl, zawsze jak takie myśli się pojawiają, odczuwam te reakcje fizjologiczne. Nie będę przybliżał tych myśli, bo są naprawdę chore, są to jakieś chore stwierdzenia mojego umysłu, nie czuję jakby one były moje. Praktycznie od 5 miesiecy prowadzę z tym walkę, albo czuję okropny lęk, albo tak jak teraz, gdy piszę, staram sie trzymać jakoś od tych myśli i nie czuję nic, praktycznie nic. Nie mowię już nawet o cieszeniu się z czegoś, śmianiu się. Zawsze jak takie uczucie pozytywne się pojawią, od razu na nie wyskakuje jedna z absurdalnych myśli i zamiast pozytywnych odczuć odczuwam lęk, te reakcje fizjologiczne, o których wspomniałem, i czuję się jakbym wariował. Najgorsze z tego jest to, że zdaję sobie sprawdę z tego, iż te myśli są absurdalne. Na każdą pozytywną sytuację przychodzi, tak jakby mechanizm obronny w postaci tych myśli. Kiedy jestem czymś zajęty i te myśli blokuję, żeby się w nie wdawać i próbować ich zrozumieć, to nie czuję nic, totalne przygnebienie, żadnej szansy na to, aby coś mnie ucieszyło badź rozśmieszyło, wiszą nade mną te myśli cały czas. Nie potrafię już nawet wspominać jakiś miłych rzeczy, po prostu nie czuję nic, ciągle czuję coś jakby mi w brzuchu siedziało, coś nade mną wisi, nie daję już rady. Myśli przybierają bardzo różną formę, ale mają takie same albo bardzo podobne odziaływania fizjologiczne, jakie opisałem. Najgorzej jest, gdy próbuję te myśli dragą logiki w swojej głowie wytłumaczyć. Prowadzi to do tego, że mi łeb prawie rozrywa i jest ogólna masakra, podczas takich właśnie sytuacji. Miałem już zamiar popełnić samobójstwo. Zresztą ciągle myśli samobójcze mam i planuję coś. Ogólnie wieczorami jest lepiej, bo zamiast tego lęku, tych reakcji fizjologicznych, po prostu nie czuję nic i o niczym nie myślę. Czuję się tak po całym dniu walki z tymi myślami wyczerpany, wieczorem jestem po prostu rozwalony. Nie wiem, nie wyobrażam sobie, jak mógłbym z tego wyjść, aby było tak jak kiedyś. Jedyną drogą wydaje mi się po prostu wymazanie pamięci. Nie mogę podejść logicznie do tych myśli, mam wrażenie jakbym wariował. Mam 16 lat, wiem, że to, co napisałem może być śmieszne, głupie i nie warte przeczytania, ale dla mnie to jest jakaś mała nadzieja, a mam już jej naprawdę mało. 5 miesięcy życia mam już spieprzone przez to, nie może to trwać dalej. Dziękuję ogromnie z góry za odpowiedź.

Obsesyjne myśli na temat zadania komuś bólu

18, kobieta. Witam, od jakichś 2-óch lat borykam się z obniżonym nastrojem i typowymi, dla depresji przypadłościami; tj obniżony nastrój, poczucie bezsensu życia, utrata apetytu na zmianę z wilczym głodem, apatia, bezsenność wymiennie z niewyspaniem, pomimo nawet 13...

18, kobieta. Witam, od jakichś 2-óch lat borykam się z obniżonym nastrojem i typowymi, dla depresji przypadłościami; tj obniżony nastrój, poczucie bezsensu życia, utrata apetytu na zmianę z wilczym głodem, apatia, bezsenność wymiennie z niewyspaniem, pomimo nawet 13 [!!] godzin na dobę.

Pomimo wcześniejszych, dobrych kontaktów z innymi, a wręcz bycia duszą towarzystwa, stopniowo przestawało mnie to interesować. Jednakowoż, leczę się już u specjalisty psychiatry, właśnie w kierunku depresji, przyjmuję A***, 50mg 2x1. Leki przyjmuję od marca, na terapię uczęszczam od stycznia. Mimo że przyjmuję leki, to zamiast, teoretycznie być lepiej, ze mną, to w zasadzie, nie ma zmian. Może, czasami, chce się uśmiechać. Rzadko.

Zwracam się, jednak z pytaniem następującym- czy to normalne [podejrzewam, że nie], że mam obsesyjne myśli nt zadania komuś bólu? Czasami nie mogę się oprzeć i kiedy znajduję się z partnerem z sytuacji intymnej, zadaję mu ból. Ale nie tylko w takich momentach. Również, często mam ochotę, po prostu kogoś rozwalić. Coś nie, albowiem nie doznaję ulgi po zniszczeniu rzeczy.

Napawa mnie przyjemność, kiedy widzę ból i przerażenie w oczach drugiej osoby. Należę do szczupłych osób. Przy 168 ważę 56kg. Uwielbiam również sprawiać komuś ból poprzez nękanie, wbijanie tzw. 'szpileczek'. Zdaję sobie sprawę, że jest to sadyzm i chora sprawa.

Proszę o jakąkolwiek pomoc. Póki co, boję się z tym iść do mojej terapeutki. Dodam, że morfologia, ob, mocz, usg tarczycy oraz fT3 fT4, TSH są w normie. Ogólnie, poza wysokim mianem przeciwciał ANA 1:1280; oraz torbielą na szyszynce- 10mm. Wyniki mam w porządku.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty