Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Objawy nerwicy

Witam, od dwóch miesięcy robię badania, odwiedzam wszystkich specjalistów, a wciąż nie znam przyczyny mojego samopoczucia. Wszystko zaczęło się od bólu żołądka, który trwał około 5 dni. Gdy skończył się problem z żołądkiem, zaczęły boleć mnie mięśnie pleców...

Witam, od dwóch miesięcy robię badania, odwiedzam wszystkich specjalistów, a wciąż nie znam przyczyny mojego samopoczucia. Wszystko zaczęło się od bólu żołądka, który trwał około 5 dni. Gdy skończył się problem z żołądkiem, zaczęły boleć mnie mięśnie pleców - myślałam, że się przeziębiłam, więc zrobiłam RTG płuc, które było prawidłowe, jednak ból mięśni został aż do dzisiaj. Na dodatek ból wszystkich mięśni, codziennie rano, gdy wstaję, czuje się jak pobita, bolą mnie mięśnie nóg, rąk. Miałam robione badania podstawowe, mocz, morfologię, OB, cukier, cholesterol, próby wątrobowe, mocznik, kreatynina, TSH tarczycy, helicobakter (z powodu moich nudności), kał na pasożyty, aso, lateks, potas, CRP. Żadne badanie nic nie wnosi, ponieważ wszystko jest w normie.

Lekarz na rejonie dał mi skierowanie do okulisty, neurologa. Okulistycznie jest wszystko w porządku, a mimo to mam zaburzenia widzenia, czasem widzę przez mgłę, czasem rozmazuje mi się obraz, mam duże problemy z równowagą, a co niepokoi mnie najbardziej, mam problem ze zmysłem dotyku - gdy dotykam sobie np. twarzy lub rąk, to czuję, jakbym się nie dotykała. Gdy powiedziałam o tym lekarzowi, wysłał mnie do psychiatry, bo stwierdził, że mam nerwicę. Pani doktor psychiatra zaś stwierdziła, że to będzie problem neurologiczny, więc skierowała mnie na MR głowy i przysadki mózgowej. Pierwszy raz miałam robiony rezonans bez kontrastu, gdzie wyszło podejrzenie mikrogruczolaka w przysadce, jednak po powtórnym badaniu tym razem już z kontrastem nie wyszło kompletnie nic. Wspomnę jeszcze o tym, że bardzo często oddaję mocz.

Przez ten czas przez moje myśli przeszły już wszelakie choroby, bałam się, że to może być stwardnienie rozsiane albo jakiś guz w głowie, nawet opis rezonansu mnie nie uspokoił, bo wciąż myślę, że może lekarze coś pominęli, że może to jakiś pierwszy sygnał poważnej choroby, która dopiero zaczęła się rozwijać, boję się, że to może jakieś nerwy w kręgosłupie mi się uszkodziły i staąd ten „inny dotyk” . Wspomnę jeszcze o tym, że miałam takie objawy jak uczucie zimna, gdzieś w środku w głowie, jakby mi tam mrówki chodziły albo jakiś prąd, czasem czuję takie dziwne pieczenie twarzy, jakby mnie słońce poparzyło albo jakbym miała taką ściągniętą skórę na twarzy lub rękach, często mi ręce drętwieją i nogi, tych objawów jest bardzo dużo. Czy to może być nerwica? Mam już dosyć tych wszelkich dolegliwości, ciągłego bólu, tych wszystkich dziwnych objawów i tak naprawdę nie wiem, czy to te wszystkie dolegliwości wpędzają mnie w nerwy i lęki, czy też jest odwrotnie. Czy to może nerwica powoduje takie objawy? Bardzo proszę o odpowiedź. Mam roczną córeczkę, chciałabym cieszyć się każdym dniem i czuć się dobrze, a tak nie jest.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica lękowa a zmęczenie

Witam! Jestem kobietą i mam 42 lata. Od 10 lat borykam się z nerwicą lękową. Są okresy lepsze i gorsze, najgorzej jest rano. Przyjmuję P*** 20 mg. Od paru miesięcy borykam się z ciągłym zmęczeniem, wstaję zmęczona i właściwie każdy...

Witam! Jestem kobietą i mam 42 lata. Od 10 lat borykam się z nerwicą lękową. Są okresy lepsze i gorsze, najgorzej jest rano. Przyjmuję P*** 20 mg. Od paru miesięcy borykam się z ciągłym zmęczeniem, wstaję zmęczona i właściwie każdy dzień przeciągam na siłę, do tego dochodzi uczucie, jakbym na głowie nosiła coś ciężkiego - taki ucisk promieniujący aż do karku, do tego dochodzi taki jakiś lęk, że zaraz mi się zrobi słabo. Uniemożliwia mi to normalne funkcjonowanie, morfologia i badanie w kierunku tarczycy są w normie. Nie wiem jak sobie pomóc, zauważyłam też, że jak wezmę C***, to w/w objawy znikają. Czy to oznacza, że to na tle nerwowym? Proszę o radę, co mam robić, jakie badania i do jakiego lekarza się udać?! Dziękuję!

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak walczyć z nerwicą?

Mam nerwicę. Zaobserwowałam, że po wejściu do domu choroba się nasila, pojawia się lęk, bóle w klatce piersiowej. Co można zrobić, by ten niepokój się zmniejszył, żeby dało się żyć? Zaczęłam brać Chlorprothixen i Mozarin. W domu mam spokój, praca stresująca. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy stres może wywoływać wymioty i bóle brzucha?

Witam, mam 19 lat i chciałbym poradzić się specjalisty na tym forum, co tak naprawdę mi dolega i jak poprawić swój stan. Otóż nieraz w życiu towarzyszył mi stres, lecz nie był on wywoływany tymi samymi czynnikami, np. raz na...

Witam,

mam 19 lat i chciałbym poradzić się specjalisty na tym forum, co tak naprawdę mi dolega i jak poprawić swój stan. Otóż nieraz w życiu towarzyszył mi stres, lecz nie był on wywoływany tymi samymi czynnikami, np. raz na egzaminie się nie stresowałem, a miesiąc później już tak, więc pewnie jak u każdego, bo nie poprzedzały tego egz. żadne wymioty. Po zdaniu matury z dobrym wynikiem, miałem parę miesięcy wolnego, gdzie miałem jak w raju, przynajmniej tak mi się wydawało (wyjazdy na baseny, sport, spotkania z przyjaciółmi, dużo grałem na komputerze). Pod koniec wakacji podczas egzaminu na prawo jazdy wystąpił stres, wymioty, ból brzucha, które doświadczyłem wcześniej tylko na wycieczce szkolnej trwającej 3 dni ok. 2 lata temu (wstawałem wcześnie rano, miałem biegunkę i wymioty, a ból brzucha utrzymywał się do końca dnia i oczywiście brak apetytu), a po powrocie do domu problem minął.

Teraz problem powrócił ze zdwojoną siłą, otóż od października zacząłem studia i oprócz pierwszego dnia na uczelni, cały tydzień wymiotowałem (tylko z rana), nic prawie nie jadłem, a raz nawet zemdlałem z osłabienia. Lekarz stwierdził, że to coś z jelitami lub zatrucie i przepisał N***, G*** i jeszcze jakieś tabletki. Rodzicie i dziadkowie byli niemal pewni, że to stres, bo całkowicie zmienił się mój styl życia (już nie gram całymi dniami na komputerze, staram się pomagać w domu itp.), więc podnosili mnie na duchu, nawet czytałem książkę Potęga Podświadomości, bo podobno można tym wspomóc leczenie. Po ponad tygodniu prawie wszystko wróciło do normy oprócz tego, że wciąż wstawałem rano 1-2 h przed budzikiem, by się załatwić (najczęściej lekka biegunka), po czym wracałem do łóżka. Dziwne jest to, że w ciągu dnia nie potrafiłem się załatwić ani nawet mi się nie chciało, a parę miesięcy temu robiłem to ok. 2 razy dziennie, mimo iż jadłem tyle samo.

Myślałem, że to już koniec tych przykrych dni, aż w znowu w tym tygodniu w środę wstałem do ubikacji z lekkim bólem brzucha i odruchami wymiotnymi (reszta dnia przebiegała dosyć normalnie, tylko miałem lekko mniejszy apetyt). To samo w czwartek, z tą różnicą, że wymiotowałem pianą (prawdopodobnie śliną) i czymś żółtym (sok żółciowy?), oczywiście tylko z rana, potem jadłem zdecydowanie mniej, ale jakoś przeżyłem. Dzisiaj wstałem znowu o 5, chociaż mam wolne, zwymiotowałem czymś toksycznym, bardzo piekącym w gardło i na końcu oczywiście znana żółć. Wypiłem gorącą i mocną herbatę, którą od razu zwróciłem. Po 1 h wypiłem S*** i jakoś się trzymam, choć cała ta sytuacja odbiera mi ochotę do życia. Chciałbym dodać, że non stop myślę o tych studiach, raz w dobrych kolorach, raz w tych gorszych i sam naprawdę nie wiem co jest przyczyną takiego stanu, może jakieś zatrucie bakteriami, może po chipsach, może stres ze względu na nowy styl życia, a może jakieś inne czynniki związane z psychiką. Mam nadzieję, że wszystko jest czytelne i będziecie Państwo w stanie mi pomóc co dalej z tym zrobić, dodam, że w Teście Depresji Becka wyszło mi 14 pkt (lekka depresja), więc nie jest aż tak źle. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Leczenie zaburzeń lękowych

Witam serdecznie, mieszkam w Anglii i mam 31 lat. Zacznę od tego, że od około 2 lat borykam się z IBS i niedawno przeszedłem zabieg usunięcia woreczka żółciowego ze względu na 3 polipy. Początkowo niezdiagnozowane IBS doprowadziło mnie na skraj...

Witam serdecznie, mieszkam w Anglii i mam 31 lat. Zacznę od tego, że od około 2 lat borykam się z IBS i niedawno przeszedłem zabieg usunięcia woreczka żółciowego ze względu na 3 polipy. Początkowo niezdiagnozowane IBS doprowadziło mnie na skraj silnej depresji (mentalnej przepaści ze strachu przed chorobami). Nawet po wykonaniu wszystkich możliwych badań - krew, kolonoskopia, usg, mocz, które wypadły w normie, nadal bardzo się stresowałem ze względu na uporczywe objawy i przekonanie, że coś poważnego się ze mną dzieje. Zacząłem miewać piski w uszach, tak jakby skoki ciśnienia (ciśnienie waha mi się pomiędzy 125-80 a 155-93), temperatura zaczęła mi skakać, ale nie więcej niż 37.2, napady paniki, płaczu bez powodu. W przeciągu roku bylem faszerowany rozmaitymi antydepresantami, po których tylko czułem się gorzej.

Pracuję na nocnej zmianie od ponad 6 lat. Miesiąc po operacji woreczka (w lipcu) miałem robioną krew i wszystkie wyniki były w normie oprócz jednego enzymu wątrobowego, który nieznacznie odchylał się od normy, ale powiedziano mi, że może tak być ze względu na krótki czas od zabiegu. We wrześniu w końcu pojechałem na upragniony urlop do Polski. Tak się tam zrelaksowałem, że wszystkie moje dolegliwości ze stresem i nawet biegunki zaczęły się uspokajać, byłem naprawdę szczęśliwy. Kiedy po 2 tygodniach wróciłem do Anglii, przez pierwsze 3 dni było ok, jednak 4 dnia zacząłem się czuć zmęczony, znowu zaczęły mnie męczyć nudności. Piątego dnia po pracy poczułem się słabo i zacząłem mieć zawroty głowy. Wpadłem w panikę i pojechałem do mojej przychodni. Na miejscu zrobiono mi EKG, które wyglądało w normie. Obecnie czekam na badanie krwi i moczu - 18.10. Lekarz polecił mnie do Kliniki Zdrowia Psychicznego, stwierdzają, że mam nerwicę.

Od tego dnia, kiedy poczułem się słabo minął tydzień i dalej czuję się kiepsko, budzę się i od razu czuję strach, jest mi zimno, mam napady strachu (paniki), płaczu, czasami zawroty głowy, uczucie pulsowania w skroniach, serce mocno mi wali, czasami nie mogę spać i budzę się co chwilę jakbym łapał oddech. Mój IBS jeszcze bardziej mi dokucza, biegunki wróciły i bóle w jelitach. Czuję się jak w jakimś koszmarze, ciągle płaczę i czuję ciągłą obawę o swoje życie, którego i tak mam serdecznie dość. Podsumowując, EKG w normie, a 18.10 będę miał badanie krwi i moczu, 20.10 aparat na 24 h do mierzenia ciśnienia, a w listopadzie mam skierowanie do psychiatry. Tak to mniej więcej wygląda. Nie wiem czy będzie możliwe wydanie jakiejkolwiek opinii z tego bełkotu? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Silne bóle podbrzusza a zaburzenia nerwicowe

Od kilku dni odczuwam bardzo silne bóle w podbrzuszu. Nie bardzo pomagają środki rozkurczowe, np. D***, S***, a po środkach przeczyszczających, słaba reakcja. Od pewnego czasu są bardziej skąpe stolce. Mam bardzo stresującą pracę i bardzo często przeżywam...

Od kilku dni odczuwam bardzo silne bóle w podbrzuszu. Nie bardzo pomagają środki rozkurczowe, np. D***, S***, a po środkach przeczyszczających, słaba reakcja. Od pewnego czasu są bardziej skąpe stolce. Mam bardzo stresującą pracę i bardzo często przeżywam nerwowo pewne rzeczy. Wydaje mi się, że te bóle nasilają się przy chodzeniu, a przy siedzeniu są jakby lżejsze. Mam kręgozmyk 2 stopnia i pracuję jako kierowca autobusu w jednej pozycji przez długi czas. Tlumaczę sobie, że to wszystko na tle nerwowym. Proszę o radę. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak poradzić sobie z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi?

Witam! Mam 24 lata. Od 5 lat choruję na silne stany lękowo-depresyjne. Wszystko zaczęło się od zatrucia wywołanego marihuaną, kiedy to wpadłem w silną paranoję i lęk. Od tego momentu stałem się wrakiem człowieka i już sobie przestaję radzić. Byłem...

Witam! Mam 24 lata. Od 5 lat choruję na silne stany lękowo-depresyjne. Wszystko zaczęło się od zatrucia wywołanego marihuaną, kiedy to wpadłem w silną paranoję i lęk. Od tego momentu stałem się wrakiem człowieka i już sobie przestaję radzić. Byłem 4 razy hospitalizowany i nie przyniosło to pozytywnych efektów. Miałem robiony rezonans, EEG i tomografię głowy - wyniki dobre. Lista leków, które przyjmowałem jest długa: S***, A***, L***, X***, P***, V***, M***, T***, S***, M***. Obecnie przyjmuję: S***, O***, S*** i S*** jako stabilizator nastroju. Też nie ma pozytywnego efektu. Zdarzają się dni, kiedy mam myśli samobójcze. Na zmianę rozdrażnienie, lęk, przygnębienie, poczucie beznadziejności, dziwne otępienie, niepokój, napięcie, fobia społeczna. Najmniejsze z objawów to brak koncentracji czy nadmierna senność. Jeśli chodzi o objawy fizyczne, to ciągły śnieg optyczny, zaburzenia ostrości widzenia oraz szum uszny.

Szczerze mówiąc, to te wszystkie leki pomagają mi jedynie nie załamywać się tym wszystkim, ale nie likwidują głównych objawów. Co ciekawe, pojawiają się krótkie okresy lepszego samopoczucia (dzień, dwa). Uczęszczałem też na psychoterapię analityczną oraz behawioralno-poznawczą. Również bez dobrych efektów. Żaden lekarz nie postawił mi jednoznacznej diagnozy. Ostatnia z nich to cyklotymia do dalszej obserwacji. Leczyłem się już u 5 lekarzy psychiatrów. Próbowałem akupunktury, byłem u bioenergoterapeuty - to również nie przyniosło żadnych efektów. Sam nie wiem już co mam robić. Lata lecą, a nic się nie poprawia. Nie wiem już gdzie szukać pomocy. Dla upewnienia dodam, że wszystko zaczęło się od zatrucia marihuaną, którą w życiu zapaliłem 4 razy. Ten ostatni wywołał to wszystko. Innych narkotyków nigdy nie brałem. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Ciąglę myślę o śmierci

Proszę mi pomoc zrozumieć skąd się bierze lęk przed śmiercią. Odkąd pamiętam od młodszych lat przygnębiało mnie to, że ludzie umierają, zwłaszcza myśl, że stracę rodziców i najukochańsze osoby. Teraz nie mogę słuchać ani oglądać żadnych tego typu programów. Ostatnio...

Proszę mi pomoc zrozumieć skąd się bierze lęk przed śmiercią. Odkąd pamiętam od młodszych lat przygnębiało mnie to, że ludzie umierają, zwłaszcza myśl, że stracę rodziców i najukochańsze osoby. Teraz nie mogę słuchać ani oglądać żadnych tego typu programów. Ostatnio przeczytałam, że moja koleżanka zmarła jako młoda dziewczyna teraz odczuwam straszny lęk, który mnie wręcz paraliżuje, czasem trwa cały dzień nie jest tak silny gdy mąż jest obok. Mam w głowie myśli, że ja pewnie też niedługo umrę, albo że jestem na coś chora np. na jakiegoś raka. To jest straszne uczucie często chce mi się płakać bo budząc się z tymi myślami jak tu się cieszyć a przecież mam kochanego męża, dobrą pracę i nie chcę umierać kocham życie. Dlaczego 3 dni temu było wszystko ok, a teraz mam ciągle te myśli, że umrę, w dodatku bolą mnie plecy i myślę, że to pewnie jakiś rak albo choroba. Jestem zła trochę na siebie, że nie potrafiłam sobie z tym stresem wcześniej poradzić i daje się nakręcać tak łatwo tymi koszmarami, a nie cieszyć się tym co mam i że mam miłość o której zawsze marzyłam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwica natręctw a potliwość

Mam nerwicę natręctw, a więc typowe objawy: sprawdzanie po kilka razy, czy różne czynności zostały przeze mnie dobrze wykonane (gaszenie światła, gazu, zamykanie drzwi, okna, lodówki, wtyczki w gniazdkach, różne takie), poprawianie różnych rzeczy (układanie po kilka razy przedmiotów, ubrań...

Mam nerwicę natręctw, a więc typowe objawy: sprawdzanie po kilka razy, czy różne czynności zostały przeze mnie dobrze wykonane (gaszenie światła, gazu, zamykanie drzwi, okna, lodówki, wtyczki w gniazdkach, różne takie), poprawianie różnych rzeczy (układanie po kilka razy przedmiotów, ubrań na sobie itp.), codzienne rytuały. To pierwsza rzecz, drugą jest to, że cierpię na nadmierną potliwość. Po prostu mocno pocą mi się dłonie i stopy, przestają podczas snu i ewentualnie wieczorem. Stąd też chcę zadać pytanie: czy te dwa schorzenia są ze sobą powiązane w jakiś sposób, czy jedno napędza drugie, np. na skutek sytuacji nerwicowych występuje ta potliwość...? Jak to leczyć i czy w ogóle można? Dodam, że jestem 34-letnim mężczyzną i te rzeczy mam z różnym nasileniem od kilkunastu lat. Ponadto moje życie zawodowe, osobiste jest dalekie od ideału i cierpię dodatkowo na hemofilię (dzieciństwo hemofilika w latach 70, 80 i 90 ubiegłego wieku bardzo trudne). Proszę lekarza o wypowiedź, poradę. Czekam niecierpliwie na odpowiedź i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Leki psychotropowe a tatuaż

Witam! Mam pytanie, czy mogę sobie zrobić tatuaż na ramieniu, biorąc tabletki psychotropowe takie jak między innymi S***, C*** i Z***? Dziękuję z góry za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jak leczyć napady lęku?

Czy C*** 20 mg to dobry lek na moje dolegliwości? Byłam dziś u lekarza, ponieważ obecnie jestem w UK, wolę też się poradzić kogoś w Polsce. Wczoraj miałam napad lęku, a wcześniej ciągle miałam natrętne myśli, że zachoruję na coś...

Czy C*** 20 mg to dobry lek na moje dolegliwości? Byłam dziś u lekarza, ponieważ obecnie jestem w UK, wolę też się poradzić kogoś w Polsce. Wczoraj miałam napad lęku, a wcześniej ciągle miałam natrętne myśli, że zachoruję na coś i umrę lub że powtórzy się moja sytuacja sprzed 6 lat. Wtedy to rok cierpiałam z powodu napadów lęku i byłam miesiąc w szpitalu. Psychoterapia i leki pomogły na 6 lat. Jak widać, znów się stresu chyba za dużo nazbierało, wyszłam za mąż, zmieniłam pracę i miejsce zamieszkania. Na ten stan lekarz przepisał mi C*** 20 mg. Z powodu skutków ubocznych boję się brać jakiekolwiek leki, kiedyś tak było właśnie, zamiast leki mi pomóc, czułam się coraz gorzej. Jedynie C*** był ok, czułam się dobrze po nim. Proszę mi poradzić, powinnam zacząć brać ten C***, czy nie, bo na forum czytałam, że bardziej on szkodzi niż pomaga? Z uszanowaniem.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Objawy zaburzeń lękowych

Witam serdecznie! Mam 27 lat. Odkąd pamiętam jestem osobą ciągle zamartwiającą się. Mam cudowną rodzinę, wszyscy bardzo się o siebie troszczymy i boimy o siebie wzajemnie. Miesiąc temu odczuwałam bardzo silne uczucie duszenia w klatce piersiowej i gardle. Nie...

Witam serdecznie! Mam 27 lat. Odkąd pamiętam jestem osobą ciągle zamartwiającą się. Mam cudowną rodzinę, wszyscy bardzo się o siebie troszczymy i boimy o siebie wzajemnie. Miesiąc temu odczuwałam bardzo silne uczucie duszenia w klatce piersiowej i gardle. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, miałam wrażenie, że zaraz zwariuję, że coś niedobrego się ze mną dzieje. Po dwóch dniach udałam się do psychiatry, który wysłuchał wszystkich moich niepokojów, po czym stwierdził nerwicę lekową i przepisał Xanax. Bardzo źle się po tym czułam. Miałam wrażenie, że stoję obok siebie, a wszystko mnie bolało. Przestałam to brać po 2 tygodniach. Zaczęłam brać sporadycznie Hydroksyzinum, ale też mam wrażenie, że nie działa na mnie najlepiej. Zgłosiłam się do neurologa, ponieważ odkąd dostałam tego napadu paniki prawie w ogóle nie mogę spać. Zapisał Trittico w dawce 1/3 na noc. Budziłam się po nim też co chwilę i miałam jakieś okropne sny, których nie mogłam cały dzień wyrzucić z głowy. Neurolog zalecił badanie EEG i wyszło, że jest już na granicy normy i trzeba je powtórzyć za kilka miesięcy.

Aktualne moje objawy są takie, że bardzo się boję choroby psychicznej. Czytam coś na forach i myślę, że dużo objawów do mnie pasuje. Nie mogę zasnąć, bo ciągle o tym myślę, nawet gdy robię herbatę czy sprzątam. Zastanawiam się dlaczego nie mogę ani na chwilę się od tego oderwać, boję się, że od tego myślenia w mojej głowie naprawdę zajdą jakieś nieodwracalne zmiany. Wolałam to życie miesiąc temu, które przepełnione było zmartwieniami niż to teraz - ciągłe myślenie, czy mam jakieś zaburzenia psychiczne lub czy będę je miała. Nie potrafię wyzwolić się od tych myśli. Nie mam omamów ani halucynacji, ale odkąd naczytałam się w Internecie o takich przypadłościach wstaję w nocy, bo budzi mnie myśl, że może ten pan, który mi się śnił, rzeczywiście siedzi w mojej głowie, chociaż teoretycznie wiem, że tak nie jest. Proszę o pomoc. Nie panuję już nad tymi myślami i zadręczaniem siebie. Neurolog przepisał mi na szybkiego Fluanxol 0,5, bo stwierdził, że jestem jakaś bardzo smutna, a ja po prostu jestem przerażona swoim stanem. Ciągle o tym myślę i odbiera mi to chęć do działania. Te myśli już mnie wykańczają. Podejmuję trud codzienności, ale już nie wiem jak mam wyzwolić się od tego. Nie pomagają nawet tłumaczenia, że życie jest piękne i mam po co żyć, że mam wsparcie i tyle rzeczy do zrealizowania. Myśli o czekającej mnie chorobie psychicznej wciąż mnie nie opuszczają. Zaczynam robić się agresywna. Chodzę już kilka dni na terapię, ale mam wrażenie, że w ogóle nie dociera do mnie to co do mnie mówią. Jak ma to wszystko zrozumieć? Czy to na pewno nerwica lękowa, czy jest podejrzenie, że może to być inne zaburzenie? Dziękuję i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy zawroty głowy może powodować nerwica?

Witam, mam 27 lat. Chciałbym się zapytać, czy zawroty głowy i zaburzenia równowagi, uczucie zapadania niestabilności, bujania, drętwienia całego ciała, problemy z pamięcią i mową, pisaniem, mogą mieć związek z nerwicą? Od kilku dni w lewym oku, przy każdym...

Witam, mam 27 lat. Chciałbym się zapytać, czy zawroty głowy i zaburzenia równowagi, uczucie zapadania niestabilności, bujania, drętwienia całego ciała, problemy z pamięcią i mową, pisaniem, mogą mieć związek z nerwicą? Od kilku dni w lewym oku, przy każdym poruszeniem gałki ocznej z prawej na lewo, czy odwrotnie, widzę różne dziwne błyski, iskierki uciekające, migotanie obrazu, wijące się po oczach. W prawym oku nie odczuwam tego tak mocno, jak w lewym. Dodam jeszcze, że noszę okulary od 8 lat i wykryto u mnie astygmatyzm. Od roku pracuję po 6 godzin dziennie przy komputerze. Od 3 lat męczę się z tymi dolegliwościami, rożne choroby sobie wkręcam. 6lat temu zginął mój brat w wypadku samochodowym, 2 lata później drugi bat został pobity ze skutkiem śmiertelnym, bardzo to przeżywałem. 3 lata temu ja zostałem pobity na dyskotece i od tego wszystko się zaczęło. Badanie robione po pobiciu nic nie wykazały – TK, MR, Holter, badanie błędnika - wszystko w normie. Odwiedziłem już chyba wszystkich możliwych lekarzy, wszystkie wyniki są bardzo dobre, jedynie w kręgosłupie szyjnym chyba jest coś nie tak. Badanie MR odcinka szyjnego kręgosłupa wykazało wyprostowanie fizjologiczne lordozy kręgosłupa szyjnego. Krążki międzykręgowe i trzony kręgów o prawidłowym sygnale i zachowanej wysokości, na poziomie C6-C7 stwierdzono obecność małej wypukliny tylnej centralnej, która pośrodkowo nieznacznie uciska ścianę worka oponowego, na pozostałych poziomach zmian nie stwierdza się, rdzeń kręgowy w badanym zakresie bez zmian ogniskowych. Neurolog, który odczytał wynik MR kręgosłupa twierdzi, że te dolegliwości nie są związane z kręgosłupem szyjnym na 99% bardziej pasują mu pod nerwicę. Lekarze twierdzą, że mam mocną nerwice. Za wszelkie rady z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk
Lek. Justyna Ligorowska-Mateńczuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak mam poradzić sobie ze swoim życiem?

Mam 19 lat. W lutym tego roku przed maturą na studniówce pomyślałam, że to koniec już tych pięknych lat. Dręczyły mnie myśli, że już nie zobaczę swoich kolegów, koleżanek i fajnych nauczycieli, że będę musiała się z nimi rozstać. Na...

Mam 19 lat. W lutym tego roku przed maturą na studniówce pomyślałam, że to koniec już tych pięknych lat. Dręczyły mnie myśli, że już nie zobaczę swoich kolegów, koleżanek i fajnych nauczycieli, że będę musiała się z nimi rozstać. Na maturę poszłam pod presją rodziców i nauczycieli, choć bardzo nie chciałam. Zaczęłam mieć lęki przed dalszym życiem, bałam się, jak ułożę sobie życie, czy będę zakochana, czy będę mieć rodzinę. Zaczęłam się bać, że rodzice kiedyś umrą i zostanę sama na świecie. To mnie jeszcze bardziej pogrążyło w smutku. Każdego dnia tęskniłam za ludźmi, z którymi spędziłam 3 wspaniale lata. Chciałam zostać nauczycielką, ale nie wiedziałam czy na pewno dałabym sobie radę. Nie poszłam na studia, wystraszyłam się nowej szkoły, nowego sposobu uczenia i wszystkiego, nowego środowiska. Do pracy też nie chcę iść. Rodzice się martwią, co dalej będzie. Ja złoszczę się i nie chce o tym słuchać, ale w głębi też sobie myślę, co dalej mam zrobić. Jak dalej żyć. Czy dobrze robię, czy jest ze mną coś nie tak. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Co oznaczają bóle w klatce piersiowej i bóle żołądka?

Witam, mam 23 lata, jestem mężczyzną. W sylwestra trafiłem do szpitala, a dolegało mi mocne kłucie w klatce piersiowej. Ekg serca wykazało, że z moim sercem wszystko jest w porządku. Lekarz mi powiedział wtedy, że to prawdopodobnie zmęczenie spowodowane stresem...

Witam, mam 23 lata, jestem mężczyzną. W sylwestra trafiłem do szpitala, a dolegało mi mocne kłucie w klatce piersiowej. Ekg serca wykazało, że z moim sercem wszystko jest w porządku. Lekarz mi powiedział wtedy, że to prawdopodobnie zmęczenie spowodowane stresem w pracy, lecz co jakiś czas te bóle się powtarzały. A teraz oprócz bólu w klatce piersiowej czuję bóle żołądka, które mam od wczoraj i są dosyć mocne. Nawet jeśli wracam z urlopu i jestem wypoczęty, to czuję te bóle raz na jakiś czas. Oczywiście jeżeli chodzi o ból w klatce piersiowej to moje pytanie brzmi - co mi może dolegać? Pozdrawiam i czekam na jak najszybszą odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Przyczyna złego samopoczucia fizycznego i psychicznego

Witam, mam 23 lata, od pewnego czasu ponownie czuję się źle fizycznie i psychicznie. Piszę ponownie, ponieważ odkąd pamiętam zawsze coś mi jest. Kiedy miałam ok. 12 lat zaczęłam miewać silne bóle głowy - praktycznie codziennie. Po kilku wizytach u ... Witam, mam 23 lata, od pewnego czasu ponownie czuję się źle fizycznie i psychicznie. Piszę ponownie, ponieważ odkąd pamiętam zawsze coś mi jest. Kiedy miałam ok. 12 lat zaczęłam miewać silne bóle głowy - praktycznie codziennie. Po kilku wizytach u neurologa, po badaniu EEG, prowadzeniu kalendarza z bólami głowy, lekarz zalecił mi picie kawy. Następnie pamiętam okres, kiedy miałam jakieś napady lękowe, szczególnie kiedy z młodszą siostrą zostawałyśmy same w domu (rodzice pracowali), przy tym pojawiały się duszności, silne bicie serca. Później przyszedł czas na omdlenia. Następnie miałam złe relacje z ojcem, bałam się zostawać z nim sama (to był okres dojrzewania), kiedy miało do tego dojść, miałam silne ściskanie w gardle i znowu kołatanie serca, lekarz stwierdził, że jestem za młoda, aby mieć takie objawy. Później pojawiły się problemy (na ten czas wydaje mi się po prostu z dojrzewaniem), częste wybuchy płaczu, kłótnie, próby ucieczki z domu, czasami myśli samobójcze. W liceum pogorszyła mi się pamięć i koncentracja, czasami zapominałam jak się nazywają podstawowe rzeczy, odkładałam cukier do lodówki, książki do łazienki itp. Znacznie też schudłam. Bardzo często wtedy chciało mi się spać. Kiedy przychodziłam ze szkoły, musiałam się przespać, wręcz padałam mimowolnie na łóżko i zasypiałam, to samo było po jedzeniu, szczególnie obfitym posiłku.Podczas jakichś tam okresowych badań wyszło, że mam za dużą wartość cukru na czczo we krwi, badania powtarzane były takie same, zrobiona krzywa cukrowa, po której wyszło, że po obciążeniu glukozą cukier spada. Trafiłam do diabetologa, który zaproponował hospitalizację, jednak byłam po 1 roku studiów przed sesją i odmówiłam. Miałam zgłosić się w czasie wakacji, jednak do tej pory (5 rok studiów) tego nie zrobiłam. W trakcie studiów natomiast pojawiały się jeszcze sytuacje bezsilności, płaczu, uczucie beznadziejności itp. Cały czas studiuję i pracuję, ponieważ muszę sama się utrzymać i nie mogę liczyć na żadną pomoc materialną z niczyjej strony. 1,5 roku temu miałam zapalenie wyrostka, po którym schudłam 7 kg w ciągu miesiąca. Udało mi się odrobić z 4 kg, ale niestety ostatnio cały czas chudnę. Mimo tego iż mam apetyt i jem normalnie. Ważę 49 kg przy wzroście 173. Lekarz medycyny pracy przy okazji badania zwrócił mi uwagę, że jego zdaniem jestem klasycznym przykładem tarczycy (nie pamiętam jakiej) i wysłał po skierowanie na badania do lekarza POZ. Lekarz POZ odmówił, twierdząc, że żadnej tarczycy nie widzi. Rok temu dowiedziałam się, że mam torbiel III komory mózgu (6 mm). Jak na razie czekam na powtórzenie rezonansu.A teraz to co dzieje się ówcześnie: mam często napady płaczu, czasami pojawiają się znikąd, czasami po jakichś negatywnych emocjach, zazwyczaj trwają długo i ciężko mi się uspokoić. Pojawiły się też lęki bycia samej w nocy. Jak już wspomniałam, ciągle chudnę. Ostatnio od ok. 5 miesięcy znowu pojawia się ucisk za mostkiem, bicie serca, ściskanie w szyi. Dokładnie wczoraj w pracy nagle dostałam silnego i szybkiego bicia serca, później poczułam jak robi się gorąco w mózgu i zrobiłam się strasznie czerwona na twarzy. Prawie tego nie pamiętając, poszłam usiąść, wtedy zdrętwiały mi palce u lewej reki i poczułam mrowienie na ustach. (Jakiś czas temu zdarzało mi się drętwienie ud, od tak po prostu, np. idąc). Dodatkowo ciągle jest mi zimno, mam takie okresy, że np. oddaję mocz średnio co 2 godziny, a codziennie mam 2-3 luźne stolce, czasami, ale rzadko zaparcia. Bardzo wypadają mi włosy i łamią się paznokcie. Nie wiem, czy jest mi po prostu psychicznie i fizycznie źle, czy może to jakaś konkretna dolegliwość? Będę wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę, czy coś mogę dla siebie zrobić? Czy ktoś może mi pomóc?  
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
 Magdalena Mroczek
Magdalena Mroczek

Co znaczą napady lęku i bezsenność?

Mam 22 lata i od 4 dni mam objawy tak dziwne, że nie wiem, co mi dolega. Ostatni raz miałem takie coś 3 lata temu i trwało to 2 tygodnie, potem ustało, aż do dzisiaj. Zaczęło się to jak byłem...

Mam 22 lata i od 4 dni mam objawy tak dziwne, że nie wiem, co mi dolega. Ostatni raz miałem takie coś 3 lata temu i trwało to 2 tygodnie, potem ustało, aż do dzisiaj. Zaczęło się to jak byłem dzieckiem, pewnej nocy nie moglem po prostu zasnąć, taki napad lęku miałem, że moja mama musiała przy mnie się położyć. Potem to wracało co jakiś czas na jedną noc, ale jakoś zasypiałem i w dzień już nawet o tym nie pamiętałem. Aż tu w 2004 roku znów to samo - nie mogę zasnąć, dziwny lęk, niepokój, ostatecznie zasnąłem. Wstałem rano i wszystko było ok, tylko około południa naszedł mnie dziwny niepokój, lęk, dziwne uczucie w brzuchu, strach, a w nocy nie moglem spać. Z dnia na dzień nasilało się to dziwne uczucie w brzuchu i ten lęk, byłem u różnych lekarzy, ale żaden nie wiedział co mi jest. Męczyłem się z tym 2 miesiące, czyli całe wakacje. Później wszystkie objawy ustąpiły, nawet jak o tym sobie pomyślałam to żartowałem sobie z tego, że takie coś miałem, cieszyłem się życiem jak dawniej.

W 2005 roku w połowie wakacji znowu to coś powróciło, nie moglem spać, lęki itp. Trwało to aż do połowy września, ledwo co wytrzymałem w szkole na zajęciach, a był to pierwszy rok liceum. I tak samo jak poprzednio wszystko ustąpiło nagle pewnego dnia. Następnie powróciło w 2008 roku, poprzedzała to jak zwykle noc, w której nie mogłem zasnąć. Tylko że tu wszystko ustąpiło w bardzo krótkim czasie, bo po około 14 dniach. Teraz to powróciło po tylu latach, a myślałem, że to już nigdy nie wróci. Teraz opiszę objawy: dziwne uczucie w brzuchu, lęki nie wiadomo dlaczego, brak apetytu, zmęczenie, raz mnie coś cieszy, a za chwilę nie, sen polega na tym, że zasnę, ale budzę się w nocy i nie mogę zasnąć do rana.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zaburzenia lękowe czy hipochondria?

Witam! Mam 18 lat. Od pewnego czasu mam takie głupie uczucie, tzn. wiem, że coś robię, ale jakbym nie do końca była pewna tego i sprawna psychicznie. Zaczęło się od dosyć głupiego zajścia, ponieważ kiedy zasypiałam, próbowałam się przewrócić na...

Witam! Mam 18 lat. Od pewnego czasu mam takie głupie uczucie, tzn. wiem, że coś robię, ale jakbym nie do końca była pewna tego i sprawna psychicznie. Zaczęło się od dosyć głupiego zajścia, ponieważ kiedy zasypiałam, próbowałam się przewrócić na drugi bok, zrobiłam to tak nieumiejętnie, że poczułam w ciele taką jakby lekkość i ostry zawrót głowy, a wtedy przez myśl przeszło mi, że rano mogę się już nie obudzić. Usnęłam, rano wstałam i czułam się jakbym była w jakimś śnie, wszystko się wydawało strasznie dziwne - jakby nierealne. Pogorszyło się na kursie na prawo jazdy, gdy instruktor włączyła film na temat pierwszej pomocy. Gdy zobaczyłam w filmie rozbite samochody i osoby, które były nieprzytomne, przypomniał mi się bardzo poważny wypadek samochodowy sprzed roku, który przytrafił się mi i mojej rodzinie. Od tamtego czasu w ogóle byłam jakby taka, że mnie wszystko denerwowało. I właśnie po obejrzeniu tego filmu, gdy mi się to wszystko przypomniało, zaczęło mi się robić sucho w ustach i gardle, duszności mnie dopadły i czułam dziwne uczucie w całym ciele, przeszło takie mrowienie. To było uczucie, jakby coś weszło we mnie. Potem zaczęły mi się robić mroczki przed oczami i poczułam się bardzo słaba. Pojechałam do domu i zmierzono mi ciśnienie, które było wysokie, bo 160/100. I od tamtej pory zaczęłam wchodzić właśnie na fora dotyczące nerwicy.

Zaczęłam wmawiać sobie choroby, teraz już to rzadziej robię, bo porozmawiałam ze znajomymi i dowiedziałam się, że oni też mają pewnego rodzaju schorzenia i żyją dalej, a ja po prostu czuję się tak jakby zmęczona życiem. To jest chyba najlepsze opisanie tego. Od jakiegoś miesiąca chodzę non stop zmęczona, padnięta, taka nie do życia. Często boli mnie głowa, a jak idę do szkoły to jest mi słabo, a poza tym czuję się jakbym nie była w swoim ciele, jakby coś mną kierowało. Czasami patrzę w lustro i w ogóle nie mogę siebie poznać. Błagam o pomoc, naprawdę nie wiem co mi jest, czuję jakby już moje życie nie miało sensu. Cały czas sobie mówię, że przecież jestem młoda, całe życie przede mną. Boję się, że po prostu kiedyś mnie złapie taka histeria, że zrobię coś głupiego. Za miesiąc mam tomograf głowy, niestety podczas mojego pobytu w szpitalu nie zrobiono mi tomografu, a podczas wypadku dosyć mocno uderzyłam się w głowę. Z góry dziękuję za pomoc! Pozdrawiam!

Dodam jeszcze, że gdy idę gdzieś na świeże powietrze, to mam uczucie jakbym miała zaraz zemdleć. Codziennie idę tą samą drogą do szkoły i czasem mam wrażenie, że jestem tam pierwszy raz albo nie poznaję tego miejsca. A jestem fanką żużlu i najlepiej czuję się na meczach. Mam też tak, że patrzę na znajomych i im zazdroszczę, że nie mają tego problemu co ja, że nie mają takiego zmartwienia ze zdrowiem psychicznym. A gdy mówię o tym rodzicom lub dziadkom, którzy ze mną mieszkają to śmieją się ze mnie i mówią, że jestem hipochondryk. Boli mnie też to, że oni nie są ze mną, tylko biorą to jako moje wymysły. Zawsze byłam taka, że nie chciało mi się chodzić do szkoły, mogę powiedzieć otwarcie, że jestem leń. I chyba właśnie przez to cały czas mają wrażenie, że ja udaję. A ja chcę się z tego wydostać. Mam maturę w tym roku i chcę ją jak najlepiej napisać, by dostać się na wymarzone studia i osiągnąć coś w życiu. Marzę o miłości i wspaniałej rodzinie, ale przez to uczucie cały czas jakby coś odpychało te moje marzenia i pokazywało, że to nie ma sensu. Wcześniej żyłam samymi marzeniami, byłam pogodna i wesoła. Teraz jestem spokojna i w ogóle nigdzie nie chce mi się wychodzić, najchętniej bym siedziała w domu i spała.

Brałam magnez, po którym byłam jeszcze bardziej śpiąca, potem przyszedł czas na żeń-szeń, to mi powiedzieli rodzice, że żołądek sobie zniszczę. Wszystko jest takie nierealne. I kazałam zrobić sobie ekg serca i wszystkie wychodziły idealnie, badanie krwi też. Zdziwiło mnie jedno, po zrobieniu tego badania krwi wyniki wyszły wspaniale, natomiast mojej siostrze i tacie niedobrze wyszedł cholesterol. Jesteśmy osobami tzw. przy kości. Ja mimo tego wyniki badań miałam idealne, oni natomiast nie za bardzo i nie przejęli się zbytnio tym. Mam jeszcze czasem tak, że chwilkę się dobrze poczuję, a za chwilę przyjdzie mi myśl do głowy. Czy to się dzieje naprawdę? No i powtórka z rozrywki. Proszę o poradę i z góry dziękuję za poświęcenie mi swojego czasu. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak pomóc córce cierpiącej na obsesyjne mycie rąk?

Jestem mamą córki, która ma chorobę obsesyjnego mycia rąk. Choroby tej dostała w poprzedniej pracy, pracując w laboratorium medycznym. (Ukończone studia medyczne.) Obecnie nie pracuje zgodnie z zawodem. Leczy się od pół roku u psychiatry i psychologa. Są postępy,...

Jestem mamą córki, która ma chorobę obsesyjnego mycia rąk. Choroby tej dostała w poprzedniej pracy, pracując w laboratorium medycznym. (Ukończone studia medyczne.) Obecnie nie pracuje zgodnie z zawodem. Leczy się od pół roku u psychiatry i psychologa. Są postępy, ale nieduże. Jak ja jako matka mogę jej pomóc w tej chorobie? Często mnie prosi jak się spieszy do pracy, żebym była przy myciu jej rąk, bo nie może skończyć. Są dni, kiedy sama sobie z tym radzi. Czy powinnam pomagać jej w tych czynnościach czy też nie? Jak ją wspierać w tej chorobie?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Napady strachu a nerwica

Witam serdecznie! Mam 27 lat, jestem matką dwójki dzieci. Od pewnego czasu niepokoją mnie objawy, które wskazują na nerwicę. Mam napady panicznego strachu o życie moich dzieci, partnera, a także moje. Tysiące myśli atakują moją głowę. Myślę o rzeczach, o...

Witam serdecznie!

Mam 27 lat, jestem matką dwójki dzieci. Od pewnego czasu niepokoją mnie objawy, które wskazują na nerwicę. Mam napady panicznego strachu o życie moich dzieci, partnera, a także moje. Tysiące myśli atakują moją głowę. Myślę o rzeczach, o których nie chcę myśleć, a nie mam nad tym żadnej kontroli. Dodatkowo dochodzą dolegliwości fizyczne, takie jak drżenie rąk, zawroty głowy, palpitacja serca, uczucie jakbym miała zaraz zemdleć, suchość w ustach. Najgorsze jest to, iż jestem nerwowa, wszystko potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, wiecznie jestem zmęczona. Odczuwam także niewyobrażalny lęk przed śmiercią, chorobą. Po ostatnim poważnym ataku paniki udałam się do lekarza, który wykluczył chorobę i stwierdził nerwicę. Przepisał mi C*** 20 mg. Po miesiącu zwiększył dawkę, gdyż nie było poprawy. Jednak dalej nie jest dobrze. Wracałam do lekarza kilka razy, ale on twierdzi, że tabletki mi pomogą. Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji. Dodatkowym problemem jest także to, iż wyrywam sobie włosy, a także zjadam je, co jest całkowicie nie do przyjęcia, przed spaniem. Gdy mam zamknięte oczy, widzę przeróżne obrazy, np. twarze, domy. Przeraża mnie to. Czuję, że nie wytrzymam i popadnę w jakąś psychozę. Bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie mam się do kogo zwrócić.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty