Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak mam poradzić sobie sam ze sobą?

Już nie wiem co robić. Wszystko co robię to katastrofa. Nie wiem dlaczego tak działam na ludzi. Wszystkie problemy w domu są przeze mnie. Wszystkie kłótnie zaczynają się ode mnie. Dlaczego sprawiam tak wiele problemów? Chcę się zmienić, ale nie...

Już nie wiem co robić. Wszystko co robię to katastrofa. Nie wiem dlaczego tak działam na ludzi. Wszystkie problemy w domu są przeze mnie. Wszystkie kłótnie zaczynają się ode mnie. Dlaczego sprawiam tak wiele problemów? Chcę się zmienić, ale nie potrafię. Nie wiem już co robić. Rodzice się tak starają. Oddali by za mnie wszystko, a ja im to robię. Tylko, że Oni nawet nie wiedzą. Chyba. Jak mogę z tego wyjść? Jakie są rozwiązania? Czy tylko to najgorsze? Nie mogę im tego zrobić, a z drugiej strony i tak ich ranię. Bezwiednie...

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Boję się, że popełnię samobójstwo - co robić?

Od pewnego czasu choruję na stany lękowe. Jestem pod opieką psychologa i psychiatry. Przyjmuję leki. Miałem różne problemy, ale ostatnio mnie coś bardzo niepokoi. Mam myśli samobójcze. Boję się, że to zrobię. Zaraz mam jakieś wyobrażenia. Gdy widz na wierzchu... Od pewnego czasu choruję na stany lękowe. Jestem pod opieką psychologa i psychiatry. Przyjmuję leki. Miałem różne problemy, ale ostatnio mnie coś bardzo niepokoi. Mam myśli samobójcze. Boję się, że to zrobię. Zaraz mam jakieś wyobrażenia. Gdy widz na wierzchu nóż w kuchni od razu go gdzieś chowam ponieważ się boję, że nie panuję nad sobą. Nie chce tego zrobić, ale jednak boję się że to zrobię. Proszę o pomoc i o jak najszybsze odpisanie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Bardzo boję się śmierci i dużych miast. Co mi może pomóc?

Mam 26 lat i jestem kobietą, mam bardzo poważny problem i nie wiem jak sobie mam z tym poradzić - zacznę lepiej wszystko od początku. Odkąd pamiętam zawsze byłam dzieckiem nerwowym, miałam też nerwicę i chore serce, a nerwica,...

Mam 26 lat i jestem kobietą, mam bardzo poważny problem i nie wiem jak sobie mam z tym poradzić - zacznę lepiej wszystko od początku. Odkąd pamiętam zawsze byłam dzieckiem nerwowym, miałam też nerwicę i chore serce, a nerwica, nieleczona, przekształciła mi się w padaczkę, choruję na nią od 6 lat.

Od dwóch lat boję się jeździć sama do większych miast, ogólnie to mieszkam w małym miasteczku, a kiedy mam jechać do tego miasta to przez 3 dni chodzę pobudzona, nie mogę spać, ręce mi się trzęsą, słabo mi jest, serce mi szybko bije i mam takie dziwne kołotania, ale jak jadę z kimś, np. z moją siostrą, to jest wszystko w porządku - jestem spokojna. Mieszkam w małym miasteczku i nie boję się sama wychodzić do miasta, tylko wtedy, kiedy mam gdzieś jechać, kiedy jestem u swojego chłopaka, a on mieszka w Elblągu i kiedy mam sama do niego jechać to chce mi się płakać.

Rozgrywam walkę w sobie, bardzo boję się śmierci i strasznie boję się, że jeżeli coś mi się stanie to nikt mi nie pomoże, albo że karetka przyjedzie za późno. Już mam dosyć takiego życia i nie wiem co mam robić. Bardzo proszę, poradźcie mi.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Cały czas myślę o tym, że ubranie mi się ubrudziło, ten brud mnie nęka! Czy to kiedyś minie?

Od 2 lat mam taki problem: wszystko co posiadam chcę, żeby było czyste. Na przykład, gdy nowy ciuch się wymaże nęka mnie ten brud - to nic, że się on wypierze, ja cały czas o tym myślę i zaraz to...

Od 2 lat mam taki problem: wszystko co posiadam chcę, żeby było czyste. Na przykład, gdy nowy ciuch się wymaże nęka mnie ten brud - to nic, że się on wypierze, ja cały czas o tym myślę i zaraz to ubranie zaliczam do ubrań na co dzień, przez to staję się nerwowa. Nie wie skąd to się wzieło, ale wiem, że chcę normalnie żyć!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to jest nerwica natręctw?

Witam uprzejmie. Nie dawno skończyłem 15 lat. Z nerwicą natręctw spotykam się chyba od urodzenia. Kiedy byłem małym dzieckiem objawiała się ona np. poprzez dążenie do symetrii. Tzn. kiedy dotknąłem coś lewym łokciem to musiałem i prawym, kiedy podrapałem się...

Witam uprzejmie. Nie dawno skończyłem 15 lat. Z nerwicą natręctw spotykam się chyba od urodzenia. Kiedy byłem małym dzieckiem objawiała się ona np. poprzez dążenie do symetrii. Tzn. kiedy dotknąłem coś lewym łokciem to musiałem i prawym, kiedy podrapałem się prawą ręką to lewą musiałem zrobić tak samo, itp. Choroba raz wracała i raz odchodziła. Często objawiała się również poprzez silną potrzebę dotknięcia czegoś bez powodu. Oczywiście przy próbie sprzeciwienia się temu impulsowi pojawiał się dziwny lęk lub niekomfortowe uczucie psychiczne. Ta niemiła przypadłość dała mi spokój na jakiś czas. Aczkolwiek jakieś 3 lata temu wróciła i jest ze mną do dziś. Z dnia na dzień jest gorzej a ja się strasznie męczę. Z początku w mojej głowie pojawiały się myśli, które lekko obrażały najbliższych. Reakcją na nie była modlitwa. Modliłem się za każdym razem. Praktycznie co chwilę. Później myśli zaczęły się zmieniać "rytuały'' również. Obecnie mam praktycznie co chwilę myśli obrażające w sposób wulgarny Boga i najbliższych. Jestem osobą wierzącą i kocham swoją rodzinę, więc myśli są dla mnie dużym ciężarem. Na myśli reaguję różnie. Zazwyczaj chodzę ustaloną trasą, powtarzam różne regułki. Kiedy zajmuję się czymś lub robię coś ciekawego, myśli zazwyczaj nie ma. Ale kiedy mój mózg ma chwilę odpoczynku to zaczyna się problem. O moim problemie wie tak na prawdę tylko moja dziewczyna. Rodzice i najbliższa rodzina nie wiedzą nic. Mam dość wmawiania sobie że dam sobie radę sam. Proszę o pomoc. I powiedzcie mi, czy to na pewno są zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jeśli odstawię leki i zajdę w ciążę, napady lękowe powrócą?

Witam! Pisałam już do Was wcześniej. Za Państwa radą udałam się do lekarza, stwierdzono u mnie nerwicę lękową, dostałam słaby lek antydepresyjny(wiem, że nie można używać nazw, dlatego napiszę tylko, że jej składnikiem jest tianeptyna) i na noc (ponieważ...

Witam! Pisałam już do Was wcześniej. Za Państwa radą udałam się do lekarza, stwierdzono u mnie nerwicę lękową, dostałam słaby lek antydepresyjny(wiem, że nie można używać nazw, dlatego napiszę tylko, że jej składnikiem jest tianeptyna) i na noc (ponieważ miałam kłopoty ze snem) popularny lek uspokajający o lekkim działaniu nasennym i przeciwlękowym. Jest poprawa, lęki zmniejszyły się, chociaż gdy przychodzi wieczór czuję się niepewnie, lęki pojawiają się, ale nie mają drastycznego obrazu fizycznego, tj. kołatanie serca, nudności, wymioty. Czasem tylko pojawiają się kłopoty z zaśnięciem, ale budzenie w nocy nie ustąpiło. Lek biorę od 2 miesięcy. Chciałaby bardzo zajść w ciążę, czy jest to możliwe? Zanim zaczęłam chorować i brać leki, poroniłam. Czy jeśli odstawię leki i zajdę w ciążę, napady lękowe powrócą? Kiedy najwcześniej mogłabym zajść w ciążę? Czy w czasie ciąży możliwe jest leczenie farmakologiczne? Czy ciąża i okres po ciąży mogą nasilić u mnie nerwicę? Pozdrawiam serdecznie!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Czy moje problemy są objawem nerwicy?

Mam zapalenie żołądka i nerwicę, wiele objawów w zasadzie mnie niepokoi i tak samo wiele lekarze podpinają pod nerwicę. Jest jednak jeden, który mnie drażni. Otóż kiedy zasypiam, często wydobywam z siebie dźwięk, nie wiem jak to opisać -...

Mam zapalenie żołądka i nerwicę, wiele objawów w zasadzie mnie niepokoi i tak samo wiele lekarze podpinają pod nerwicę. Jest jednak jeden, który mnie drażni. Otóż kiedy zasypiam, często wydobywam z siebie dźwięk, nie wiem jak to opisać - będąc jedną nogą, że tak powiem we śnie, słyszę jak w rzeczywistości jęknę tak na wydechu. Tak jakbym wyrzucała z siebie resztę powietrza. Robię to dosyć głośno. Zastanawiam się czy to wina przepony, czy coś może z nią nie tak? Czy to objaw jakiś lęków? I faktycznie to także wina nerwicy?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego mam duszności w pomieszczeniach?

Witam, mam spory problem z dusznościami. Pozwolę sobie pokrótce opowiedzieć jak to się zaczęło. Mniej więcej 2 miesiące temu, podczas mszy, dostałem duszności i wrażenia, że zaraz "odlecę". Miałem takie 3 szybkie napady. Po trzecim szybko wyszedłem z kościoła o...

Witam, mam spory problem z dusznościami. Pozwolę sobie pokrótce opowiedzieć jak to się zaczęło. Mniej więcej 2 miesiące temu, podczas mszy, dostałem duszności i wrażenia, że zaraz "odlecę". Miałem takie 3 szybkie napady. Po trzecim szybko wyszedłem z kościoła o własnych siłach, żeby nie zostać wyniesiony. Po wyjściu z kościoła błyskawicznie doszedłem do siebie. Stwierdziłem, że może od rana było duszno, ja niewyspany, nienajedzony itd. I nic. Cisza. Tydzień spokoju.

Kolejnej niedzieli zadbałem o wszystko. Wyspany i najedzony poszedłem do kościoła. Wyszedłem zanim się msza jeszcze zaczęła. Od tego czasu wszędzie dostawałem takich duszności. Na ksero, u rodziny, w aucie. Wszędzie duszno, słabo i uczucie, że za chwilę się zemdleje. Myślałem, że to faktycznie z duchoty (to był czas jeszcze upałów) ale tylko ja tak miałem. Nikt inny nie musiał ulatniać się na świeże powietrze po czasie 10 do 30 minut. Zacząłem biegać, odżywiać się więcej i takie tam. Efekt jest taki, że już nie padam w aucie i nie tak od razu w innych miejscach, ale sytuacja jednak się stale powtarza. Teraz zaczynam studia i się boję czy wytrzymam na wykładach.

Szukałem wg. podobnych dolegliwości w internecie, jakiegoś rozwiązania. Znalazłem coś podobnego tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/pytania/dziwna-sytuacja-dusznosci-napady-leku-oslabiebienie#comment-form, jednak sytuacja rożni się przede wszystkim tym, że nie ma to raczej nic wspólnego z stresem, a przynajmniej na początku, bo teraz się trochę zaczynam bać. Czy ktoś miał coś podobnego i zwalczył to?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie radzić z lękiem?

Witam jestem uczennicą kl. 6 podstawowej. Ok. rok temu wykryto u mnie fobię społeczną, nieraz jak wychodzę z domu i jest jakaś stresująca sytuacja lub jest dużo ludzi to źle się czuję, a dokładnie mam takie uczucie nierealności, jakby mi...

Witam jestem uczennicą kl. 6 podstawowej. Ok. rok temu wykryto u mnie fobię społeczną, nieraz jak wychodzę z domu i jest jakaś stresująca sytuacja lub jest dużo ludzi to źle się czuję, a dokładnie mam takie uczucie nierealności, jakby mi się to śniło. Jak mam sobie z tym radzić? Najgorzej jest w szkole.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

Witam, jestem chyba przerażona. Mój mąż (wiek 27 lat) jest bardzo nerwową osobą , co chyba wynika ze stosunków jakie były miedzy nim, a ojcem. Lata młodzieńcze były bardzo ciężkie dla niego, ciągle awantury w domu, nerwowa atmosfera. Do tego...

Witam, jestem chyba przerażona. Mój mąż (wiek 27 lat) jest bardzo nerwową osobą , co chyba wynika ze stosunków jakie były miedzy nim, a ojcem. Lata młodzieńcze były bardzo ciężkie dla niego, ciągle awantury w domu, nerwowa atmosfera. Do tego jest osobą z dużym temperamentem, mówi co myśli i szybko się denerwuje. Wydaje mi się ze sytuacja z lat dziecięcych w domu plus jego charakter spowodowały, że ma nerwicę oraz tiki nerwowe. Jak się zdenerwuje to nic do niego nie dociera, nic nie słyszy, wpada w furię - wiem, że w młodym wieku był u psychologa, ale nie chciał rozmawiać z lekarzem więc rodzice sobie darowali wysiłki namawiania go na spotkania. Skończyło się na jednym, niestety. Co prawda takie ataki nie zdarzają się często, nie miej jednak ostatni mnie naprawdę przeraził, stad tez mój mail. Ostatnia rodzinna impreza z tatą i synkiem skończyła się czymś strasznym, całe szczęście, że nikomu się nic nie stało. Mąż wpadł w szal, wykrzyczał wszystko co mu leżało na sercu, mimo tego że od jakichś 8 lat ich stosunki są dość poprawne lub nawet pozytywne. Nigdy nie przeżyłam czegoś takiego, wypowiedział wszystko co złe, raniąc swoją mamę, która zawsze starała się ich godzić. Słowa potrafią być okropne, ale najgorsze było to w jakim stanie on był - w szale, amoku, sama nie wiem jak to nazwać. O mały włos a dzwonilibyśmy po pogotowie. Jak ja mogę mu pomoc? Co zauważyłam po tym ataku na następny dzień chyba był mniej zestresowany i zauważyłam brak tików nerwowych, które przed atakiem się nasiliły. Czy jest coś co ja mogę zrobić? Bardzo proszę o pomoc.  

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać lęk przed wizją końca świata?

Witam. Mam 20 lat, jestem kobietą. Jakiś czas temu (ok. 6 m-cy) czytałam dużo o końcu świata, o ludziach, którzy to przepowiadają, o roku 2012. Bardzo się bałam. W nocy nie mogłam spać, nie jadłam, w głowie miałam tylko jedną...

Witam. Mam 20 lat, jestem kobietą. Jakiś czas temu (ok. 6 m-cy) czytałam dużo o końcu świata, o ludziach, którzy to przepowiadają, o roku 2012. Bardzo się bałam. W nocy nie mogłam spać, nie jadłam, w głowie miałam tylko jedną myśl - wszystko mówiło mi, że zbliża się koniec, nawet ciemne chmury na niebie przed burzą. Nie mogłam się na niczym skupić. Brałam tabletki uspokajające itp. - pomogły, lecz myśli nadal wracają. Czasem zastanawiam się czy jest sens studiować, czy jest sens się starać skoro tego wszystkiego i tak może nie być. Wiem że "końców świata" było już przepowiadanych bardzo wiele, jednak nie mogę sobie z tym poradzić. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

W nocy widzę pająki i boję się ciemności. Co robić?

Cześć! Mam pewien problem: od wielu lat straszliwie boję się pająków. Z tego co mi powiedziano mam arachnofobię. Od paru dni mam problemy w nocy - nie mogę spać, ponieważ kiedy śpię, naglę się budzę i mam tak...

Cześć! Mam pewien problem: od wielu lat straszliwie boję się pająków. Z tego co mi powiedziano mam arachnofobię. Od paru dni mam problemy w nocy - nie mogę spać, ponieważ kiedy śpię, naglę się budzę i mam tak zwane zwidy - widzę pająki. Ostatnio się obudziłam i zobaczyłam moją koleżankę przed łóżkiem, która miała na dłoni wielkiego, czarnego pająka i nagle go we mnie rzuciła. Zaczęłam krzyczeć i zaświeciłam lampkę, którą mam przy łóżku. Przeszukałam całe łóżko aby się upewnić, że nie ma żadnego pająka. Nie spałam całą noc, musiałam mieć zaświecone światło.

Parę dni temu znów miałam zwidy. Obudziłam się w nocy i nagle na mojej poduszce zobaczyłam białego, wielkiego pająka. Zaświeciłam lampkę i już go nie było, jednak bałam się bardzo i znów przeszukałam łóżko, by się upewnić, że pająka nie ma. Tej nocy, kiedy spałam z moim kotem, znów otworzyłam oczy i zobaczyłam na ścianie 2 olbrzymie pająki wspinające się po ścianie, na przeciwko mojej głowy. Tym razem strasznie zerwałam się z łóżka i znów zaświeciłam lampkę, pająków nie było. Najgorsze jest to, że nie mogę spać i później przez całą noc śpię z zaświeconym światłem obserwując, czy nie ma nigdzie pająków, patrzę 10 razy pod poduszkę i tak aż nie zasnę. Męczy mnie to strasznie...

Ogólnie od młodych lat mam problemy ze snem. Jak byłam młodsza musiałam z kimś spać, ponieważ się bałam. Ogólnie boję się ciemności i jak idę spać bez zaświeconej lampki to często wydaje mi się, że ktoś przede mną stoi, czasami słyszę dziwne dźwięki, parząc się na przeciwko widzę czyjąś twarz i dlatego muszę mieć zaświecone światło i jak zasnę to później moja mama je gasi w nocy. Również boję się na przykład spać odkryta lub żeby jakaś część ciała wystawała poza łóżko, bo mam wrażenie, że ktoś na przykład przyjdzie i mi coś zrobi, np. dłoń utnie. Możecie mi napisać co zrobić żeby przestać widzieć pająki i dlaczego tak bardzo boję się ciemności w nocy? Ja nie wiem dlaczego mi się to wszystko dzieje. Jako jedyna w rodzinie mam takie problemy ze snem.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

To nerwica czy alergia?

Od 3 lat w moim życiu pojawiło się więcej stresu, zmiana miejsca zamieszkania, nowa praca itp. Odczuwam swędzenie skóry w okolicach klatki piersiowej, łokciach i nadgarstkach, ból w klatce piersiowej i ciągły katar (zatkany nos, ciężki do opróznienia) zaraz...

Od 3 lat w moim życiu pojawiło się więcej stresu, zmiana miejsca zamieszkania, nowa praca itp. Odczuwam swędzenie skóry w okolicach klatki piersiowej, łokciach i nadgarstkach, ból w klatce piersiowej i ciągły katar (zatkany nos, ciężki do opróznienia) zaraz po przebudzeniu się, w nocy śpię normalnie i nic mi nie dolega. Objawy te są czasem napadowe np. zaczyna mnie piec, swędzić skóra i po paru minutach ustępuje, to samo z katarem. Alergia? Nie mam uczulenia na kurz ani grzyby tylko pyłki, a moje objawy są całoroczne. Tabletki przeciwalergiczne trochę hamują te objawy, ale nieznacznie. Może to po prostu nerwica? Sam już nie wiem, lekarze nie wiele mi tu pomagaja. Czy te objawy mogą wskazywać na nerwicę, czy to zupełnie coś innego?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zażywać dziurawiec?

Witam! Mam 2 krótkie pytania: 1. Jakie badania pod kątem somatycznym (m. in. poznać przyczyny) powinienem wykonać jeśli podejrzewam u siebie depresje z agorafobią? 2. Dziurawiec - we wszystkich źródłach (medycznych, opracowaniach naukowych, randomizowanych badaniach) jest napisane, że powinno się...

Witam! Mam 2 krótkie pytania: 1. Jakie badania pod kątem somatycznym (m. in. poznać przyczyny) powinienem wykonać jeśli podejrzewam u siebie depresje z agorafobią? 2. Dziurawiec - we wszystkich źródłach (medycznych, opracowaniach naukowych, randomizowanych badaniach) jest napisane, że powinno się leczyć dziurawcem w dawce 3 razy dziennie po 300 mg, ale nigdzie nie mogę znaleźć przelicznika ile to jest w ml. Kupiłem nalewkę i teraz nie wiem ile to jest te 300 mg w ml. Lepiej nalewkę czy kapsułki? Jak to jest z tą tyraminą? Tylko u Państwa natknąłem się na informacje, że dziurawiec działają jak Mao i nie wolno jeść niektórych produktów. W wielu źródłach pisało, że pomimo iż dziurawiec działa jak Mao (choć to tylko przypuszczenia, bo do końca nie jest poznany mechanizm działania) to jednak można jeść wszystko dowolni (dane były oparte na badaniach naukowych). A jeżeli już ktoś stosuje dziurawiec to czy są jakieś badania, które mogą stwierdzić podwyższony poziom tyraminy i uchronić przed reakcją tyraminową? I ostatnia kwestia, czy jest zagrożenie uzależniania od alkoholu bądź przekroczenia jego fizjologicznej dawki? Z góry dziękuje!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak postępować z osobą chorą na nerwicę?

Dzień Dobry! Piszę do Państwa w dosyć mało komfortowej sytuacji. Otóż mój partner jest chory na nerwicę, a ja nie potrafię sobie poradzić z jego wybuchami. Jest pod stałą kontrolą psychiatry, leczy się farmakologicznie, dodatkowo stosuję terapię Schulza i...

Dzień Dobry! Piszę do Państwa w dosyć mało komfortowej sytuacji. Otóż mój partner jest chory na nerwicę, a ja nie potrafię sobie poradzić z jego wybuchami. Jest pod stałą kontrolą psychiatry, leczy się farmakologicznie, dodatkowo stosuję terapię Schulza i chodzi do psychologa. Niestety bardzo często zdarzają się wybuchy, których nie jestem w stanie ani powstrzymać, ani załagodzić :( z normalnego nastroju, momentalnie jest w stanie się strasznie zirytować, co przeradza się w krzyk i wielkie pretensje, po 10 minutach wraca wszystko do normy, jednak mój stan psychiczny niekoniecznie. Kolejnym nietypowym zachowaniem jest brak kontaktu z moim partnerem, dokładniej zamyka się w sobie, przestaje odzywać. Najgorzej boli mnie to, że planując coś, w ostatniej chwili robi awanturę irytując się oczywiście o jakąś błahostkę i po prostu sobie idzie, zachowuje się w sposób lekceważący, nie myśli o drugiej osobie, jedynie o tym jak on się źle czuje:( Kocham swojego partnera, spodziewamy się córeczki w grudniu, jednakże zdarzają się takie sytuacje jak opisałam i boję się, że nie podołam. Bardzo proszę poradźcie mi co mam w takich sytuacjach zrobić, ponieważ nie mam pojęcia jak się zachować. Czy lekceważyć partnera, żyć dla siebie i córki i pogodzić się z tym,że będą takie huśtawki nastrojów, czy dalej walczyć o to, aby było całej rodzinie lepiej? Bardzo proszę doradźcie czy powinnam załagadzać jego wybuchy, być przy nim, czy wręcz przeciwnie - negować, oddalać się? Nie wiem, jestem zmęczona i przerażona zarazem, ponieważ sama dałabym radę, ale spodziewając się córki, sytuacja się troszkę zmienia. Proszę powiedźcie mi czy powinnam z partnerem się wybrać na wizytę do psychiatry, powiedzieć jak to z mojej strony wygląda? Do tej pory nie chciałam się wtrącać, ale skoro terapia nie pomaga tak bardzo jak bym tego oczekiwała, to może warto byłoby wspomnieć o tym jak jest w praktyce?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Lęki na tle szkoły - co mam zrobić?

Witam nazywam się Mateusz i mam 15 lat skończyłem gimnazjum. Miałem lekcje indywidualne, wiadomo, że miałem mniej godzin niż klasa, ale chodziłem z nimi na wychowawczą, w-f i na muzykę. Otóż gdy byłem w 4 klasie stwierdzono mi, że mam...

Witam nazywam się Mateusz i mam 15 lat skończyłem gimnazjum. Miałem lekcje indywidualne, wiadomo, że miałem mniej godzin niż klasa, ale chodziłem z nimi na wychowawczą, w-f i na muzykę. Otóż gdy byłem w 4 klasie stwierdzono mi, że mam Zespół Tourette'a i to prawda. Mam tiki głosowe, ale już są zaspokojone. Miałem również depresję lękową na tle szkoły. Pani psychiatra, do której jeżdżę powiedziała, że to na tle nauki tak się stało. I zaczął się nowy problem, w gimnazjum czułem się dobrze i bezpiecznie chodziarz w pierwszej klasie mama siedziała na kawie u pani sprzątaczki na godz 1lub 2. w 1 gimnazjum też chyba płakałem i miałem biegunkę, ale przestało do dziś. Otóż nie chodzę do szkoły 2 dni ponieważ mam problem boje się, że mi ta depresja wrzuci i te lęki i ze mną będzie naprawdę źle i nie wiem cz to są lęki czy co, bo moja pani doktor jest psychiatrą i wyjechała na urlop do 20 września :( i proszę o pomoc. Zaczęło to się tak pod koniec lata, nie moglem się doczekać kiedy pójdę do szkoły i nadszedł czas, że poszedłem. Gdy jechałem do szkoły to w ogóle nie miałem tremy, może takom słabiutką :). Gdy zaczął się dzień to w klasie było nas 32 uczniów jak to w zawodówce poszedłem w kierunku mechanik samochodowy. Było tam chyba 4 czy 6 uczniów, którzy powtarzali klasę i obracałem się do wszystkich i się patrzałem niektórzy chłopcy się też spojrzeli i się odwrócili a ci chuligani powiedzieli: „co się gapisz?” albo się śmiali i się przestraszyłem się. Bylem potem na ostatniej lekcji jeden z nich nazwał mnie kacap i tamci co nie zdali na mnie tak mówili, balem się, że zostanę odepchnięty jak w gimnazjum a i może to też będzie ważne gdy się jeden chłopak spóźnił to się do niego uśmiechnąłem a on do mnie też i mnie on też wyzywa na wuefie jak ławka była krzywo i ja przesunąłem a taki chłopak się pyta co robię a ja powiedziałem: czekaj, bo nie mogę wyciągnąć plecaka, a on powiedział: proszę się mówi jeba*ny kacap i się przestraszyłem i chodziłem taki smutny. Nie wiem czy to było widać po mnie, bo jeden na wuefie strzelił mnie w ucho i powiedział: a ty co taki przestraszony, a ja chyba nic nie odpowiedziałem, bo nie miałem odwagi nawet w klasie mnie jeden uderzył w plecy a ja nie pamiętam chyba nic nie powiedziałem, a potem jak listę obecność puszczali to ja rysowałem sobie i jeden mnie w głowę puknął i chyba odpyskowałem czy nie - naprawdę nie pamiętam, bo chłopaki tak sobie robią, ale ja nie wiem na co pozwolić sobie a na co nie, bo takich sytuacji w życiu nie miałem i w niektórych sprawach mama mnie wyręczała, ale chyba potrzebowałem tej pomocy może być też to, że na przykład boję się odejść od domu, może jestem zżyty za dużo z moją mamą i jak moją mamę widzę to mi serce wali i się ciesze to chyba normalne gdy mamy problem i bliską osobę widzimy to nam jest lepiej. Gdy przyjechałem do domu to zacząłem płakać i mnie brzuch bolał i nie chciałem iść do szkoły, ale tu chciałem drugiego dnia iść i poszedłem i gdy szedłem korytarzem to się na mnie patrzeli, a ja już się balem i jak się śmiali to myślałem, że ze mnie się śmieją i pod koniec lekcji się popłakałem i się pytali co mi, a ja powiedziałem że mnie głowa boli i poszedłem do pielęgniarki, a pielęgniarka powiedziała, że ja nie wyglądam jak byłbym chory na tą chorobę i wróciłem na lekcje, a 4 dnia też płakałem w szkole i poszedłem do pani pedagog i porozmawiałem z nią i zadzwoniłem do mamy a mama powiedziała, że mi nic się nie stanie i wróciłem na lekcje i tylko pilnowałem żeby na mnie kacap nie powiedzieli aaa i powiem też, że jakieś słowo na k a ja myślałem, że kacap po prostu się boje do tej pory i jak się położę to śpię do 7 i ciężko mi zasnąć i jak wsiadałem do busa to mnie też brzuch bolał i się źle czułem i teraz jak jestem w domu to mi troszeczkę przeszło. Teraz siedzę w domu i wpadłem na pomysł z mama żeby przez w lata zrobić sobie niemiecki i jeździć małymi do warsztatu u znajomego, ale też się boje w ogóle wszystkiego i sobie mówię: poradzę sobie to to trwa przez moment - chcę iść do szkoły, a tu zaraz będę płakał. Może za dużo godzin jestem sam czy co a może moja głowa tego nie wytrzymuje i boję się jak sobie poradzę w życiu i mówię życie jeszcze przede mną i nagle co mama powie to robię, a w lato tak nie było i się wszystkim martwię. Od 18 lat mam pójść do technikum wieczorowego - w ogóle śmiać mi się nie chce a i mam kolegów w technikum i tam w środku czuję, że chce mi się iść i mam tremę i nie wiem może dojrzewam i się robię poważniejszy, ale nie wiem czy 4 dni coś dają i się martwię, że mnie wszyscy zostawią. W ogóle to mi zostanie na zawsze albo jak to wyleczę to mi coś zostanie zawsze nie wiem sam co mam robić. W poniedziałek jadę do psychologa z mama. Gdy dostałem psa i też płakałem i mówiłem, że sobie rady nie dam a sobie dałem - rodzice mi pomogli i było oki, nie wiem czy iść do tej szkoły do tego technikum się przepisać może się przełamie, ale boję się, że mój stan się pogorszy albo pójdę do cechu gdzie mam same prztyki i zero nauki. Proszę o pomoc i dziękuję za przeczytanie mojego problemu i przepraszam za błędy i muszę mieć swoje zdanie, bo jak np. przeczytam coś na forum to tego nie kupuję, bo się psuje albo to, ale nie miałem to nie wiem tak. Dziękuje i mam pytanie, bo dostałem lamblię i biorę tabletki na to i czuję się taki przymulony i chodzę często do ubikacji może to być wina tych tabletek ja myślę, że tak, ale też wina tego stresu czy jak to nazwać i niekiedy jak stoję to zauważalnym, że się dziwnie zachowuję albo tak się zachowywałem cały czas tylko tego nie widziałem i się tak nieprzejmowaniem a i jak jestem u kolegi to nie mam tremy a jak przychodzę do domu to niekiedy mam, a u mnie w domu jest spokojnie i wszyscy się kochają. Po prostu zdaje mi się, że ta szkoła jest w mojej podświadomości i jak idę do domu to może myśli mi się, że pójdę do szkoły albo mi te myśli wrócą, bo niekiedy wracają, ale myślę, że będzie dobrze, bo jak się wyplącze to jest mi lepiej. Proszę o porady i czy będzie dobrze i prosiłbym o szybka odpowiedź. MATEUSZ

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak żyć ze świadomością tego, że nie uniknę śmierci?

Mam 24 lata i moim największym problemem w życiu jest nieunikniona śmierć! Nie umiem sobie z tym radzić! Potrzebuję pomocy, nie wiem jednak do kogo mam się zwrócić. Czy powinnam porozmawiać o tym z psychologiem, czy może z księdzem? Urodziłam...

Mam 24 lata i moim największym problemem w życiu jest nieunikniona śmierć! Nie umiem sobie z tym radzić! Potrzebuję pomocy, nie wiem jednak do kogo mam się zwrócić. Czy powinnam porozmawiać o tym z psychologiem, czy może z księdzem?

Urodziłam się i wychowałam w rodzinie katolickiej, miałam piękne dzieciństwo, niestety juz w wieku 7 lat zaczęły nachodzić mnie myśli związane ze śmiercią. Rodzice zawsze strali się mi pomóc, niestety ich rozmowy nie pomogły! Ta straszna myśl nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Nie ma dnia, w którym nie myślałabym o tym. Najgorsze, że zawsze ta myśl budzi we mnie przeraźliwy strach. Nie mogę spać, budzę się w nocy z atakiem lęku. Boję się zasypiać, bo myślę, że już się nie obudzę. Zaczynam cała drżeć, serce bije co raz szybciej i gwałtownie wstaję z miejsca! Mam ochotę z kimś porozmawiać lub kogoś przytulić. Nie wiem czy mogę mówić tu o początkach depresji, ale ta myśl odbiera mi ochotę do życia i choć tak bardzo przeraża mnie śmierć, mam ochotę sobie coś zrobić, byleby już o tym nie myśleć!

Nie chcę żyć w tym ciągłym strachu. Od jakiegoś czasu nie mam na nic ochoty. Nic nie sprawia mi radości, bo po co cieszyć się czymś, co przeminie? Po co żyć, skoro i tak umrę? Jeśli ktoś może mi pomóc, proszę o to z całego serca! Kasia

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pozbyć się lęku i niepokoju?

Od pewnego czasu zauważyłam u siebie dziwne zachowania. Dotyczą one dziwnych kłuć w całym ciele. Jestem osobą przewrażliwioną na punkcie chorób, gdyż w domu rozmawia się o chorobach. Jak się denerwuję zaczyna się napięciowy ból głowy i wtedy myślę, że...

Od pewnego czasu zauważyłam u siebie dziwne zachowania. Dotyczą one dziwnych kłuć w całym ciele. Jestem osobą przewrażliwioną na punkcie chorób, gdyż w domu rozmawia się o chorobach. Jak się denerwuję zaczyna się napięciowy ból głowy i wtedy myślę, że coś mi się stanie. Byłam u psychiatry, która stwierdziła, że mam zaburzenia lękowe przechodzące w chorobę somatyczną. Przyjmuję lek uspokajający z grupy benzodiazepin. Czy to jest nerwica? Wychodzę do sklepu, rozmawiam z koleżankami… Proszę mi powiedzieć jak pozbyć się tych lęków, tego niepokoju.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co jest ze mną nie tak? Czy te objawy kiedyś ustąpią?

Witam! Mam 19 lat i od pewnego czasu dopatrzyłam się u siebie dziwnych objawów, które mi przeszkadzają, np. gdy mam gdzieś jechać, zwłaszcza dalej, na jakąś wycieczkę, boję się, że przez dany czas muszę być w autobusie i gdyby mi...

Witam! Mam 19 lat i od pewnego czasu dopatrzyłam się u siebie dziwnych objawów, które mi przeszkadzają, np. gdy mam gdzieś jechać, zwłaszcza dalej, na jakąś wycieczkę, boję się, że przez dany czas muszę być w autobusie i gdyby mi coś dolegało nie mogę wyjść, zwłaszcza gdybym np. miała mdłości czy biegunkę, co mi się nie powinno zdarzyć, ponieważ nie mam choroby lokomocyjnej.

Czasami mam wrażenie, że gdy myślę, że tak może się zdarzyć - po prostu robi mi się przez chwilę niedobrze, przez takie myślenie zapewne;(, a wtedy to już strasznie się denerwuję i to jest bardzo uciążliwe;(. Gdy ktoś bliski jedzie ze mną czuję się bezpieczniej, ale gdybym jechała sama to pewnie bym złapała "doła", potocznie mówiąc… Martwi mnie to, ponieważ niedługo zaczynam zaoczne studia i sama będę musiała jeździć - nikt bliski nie będzie mi towarzyszył i już na samą myśl się denerwuję, że to już niedługo:(.

Czasem czuję się jak nieporadne dziecko, taka niesamodzielna…:( Opisałam tutaj problem wyjazdów, bo o to głównie chodzi, ale nie tylko o to, np. jak wiem, że w danym momencie w pewnym miejscu muszę być na określony czas mam wtedy te same myśli:( Jak z tym walczyć? Jak mogę pomóc sobie sama, bez wizyty u psychologa, której chciałabym uniknąć? Czy są na to jakieś sposoby? Bardzo proszę o radę:(.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy powinienem się przebadać? Jeśli tak, to gdzie?

Witam. Od 3 lat robię wszystko wyliczoną liczbę razy. 4 razy czegoś dotykam, 2 razy włączam światło itp. Poza tym ciągle się przejmuję, że jeśli nie zrobię czegoś np. 4 razy to stanie się coś złego i nie mogę tych...

Witam. Od 3 lat robię wszystko wyliczoną liczbę razy. 4 razy czegoś dotykam, 2 razy włączam światło itp. Poza tym ciągle się przejmuję, że jeśli nie zrobię czegoś np. 4 razy to stanie się coś złego i nie mogę tych myśli opanować, więc o walce z tym nie ma mowy. Moje pytanie brzmi: czy mam nerwicę? Mam się przebadać, a jeśli tak to gdzie? Strasznie to uciążliwe, ale nie myślałem nigdy, że się od tego mogę uwolnić. Można to wyleczyć? Życie byłoby wtedy łatwiejsze.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty