Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Drżenie rąk, jąkanie się, brak koncentracji, lekki paraliż ust, czy objawy te mają związek z nerwicą serca?

Witam! Jestem kobietą, mam 45 lat. Dwadzieścia lat temu lekarz stwierdził u mnie nerwicę serca. Moje częste objawy: drżenie rąk, jąkanie się, brak koncentracji, lekki paraliż ust. Dość często denerwuję się o błahostki (później płaczę). Nienawidzę się za... Witam! Jestem kobietą, mam 45 lat. Dwadzieścia lat temu lekarz stwierdził u mnie nerwicę serca. Moje częste objawy: drżenie rąk, jąkanie się, brak koncentracji, lekki paraliż ust. Dość często denerwuję się o błahostki (później płaczę). Nienawidzę się za to, że tak się zachowuję. Przyjmowałam lekarstwa jakiś czas... później jednak odstawiłam je, były za silne, po braniu ich chciało mi się strasznie spać. Musiałam je odstawić. Dalej nic się nie zmienia... Lekarz powiedział mi, że muszę mieć spokój, ale tak się nie da, kiedy ma się dzieci (wychowałam trzech synów) i pracuje zawodowo. Pozdrawiam S.J.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Moja dziewczyna ma dziwne lęki. Jak jej pomóc?

Piszę, bo już nie wiem co robić - chodzi o moją dziewczynę. Od pewnego czasu zaczęła mieć dziwne lęki dotyczące swoich oczu - zaczęło się od tego, że pogłębiła się jej wada wzroku i od tego czasu ma napady paniki...

Piszę, bo już nie wiem co robić - chodzi o moją dziewczynę. Od pewnego czasu zaczęła mieć dziwne lęki dotyczące swoich oczu - zaczęło się od tego, że pogłębiła się jej wada wzroku i od tego czasu ma napady paniki, że chce sobie wydłubać oczy. Czasami już boję się żeby nie wpadła w jakiś trans i naprawdę tego nie zrobiła…

Już nie wiem co mam robić - ona nie chce iśc do lekarza, bo się boi, że trafi do szpitala itp. Proszę o pomoc:( Zaznaczę jeszcze, że miała już takie "ataki" kilka razy, ale po kilku dniach zawsze przechodziły - teraz trwa to już trochę dłużej i jest w coraz gorszym stanie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Matka jest alkoholiczką, w ojcu nie mam oparcia. Kto mi może pomóc?

Witam! Mam 15 lat i wiele w życiu przeszłam. Odkąd pamiętam w moim domu było źle. Matka alkoholiczka, ojciec który ucieka od problemów. W domu miłości nie było i nie ma. Moja własna matka nie dała mi miłości, jak...

Witam! Mam 15 lat i wiele w życiu przeszłam. Odkąd pamiętam w moim domu było źle. Matka alkoholiczka, ojciec który ucieka od problemów. W domu miłości nie było i nie ma.

Moja własna matka nie dała mi miłości, jak byłam mała to zawsze wieczorem płakałam, że mamy koleżanek przychodzą po nie, całują… Ja tego nie miałam. Rok temu pewna dziewczyna zaczęła mi grozić. To był koszmar. Mam po tym uraz w psychice. Boje się, że ktoś może mieć coś do mnie, po prostu skrzywdzić. Cały czas towarzyszy mi lęk. Koszmar. Chciałabym mieć problemy jak zwykłe nastolatki, pierwsza miłość, jaką bluzkę kupić…

Mówiłam tacie o moich problemach, o tym, że mam stany lękowe, że jak sobie pomyślę o czymś miłym to zaraz mnie myśli nachodzą, tak jakbym nie mogła się cieszyć. Był wzywany do szkoły przez pedagoga, powiedział, że jak matka bedzie pić to da ją na przymusowe leczenie. Pani pedagog mówila o terapii, że chce, ale mój tato nic w tej sprawie nie robi. Nie mam w nim oparcia, zresztą w nikim nie mam.

Chcę pójść do psychologa szkolnego tylko boję się, że to nic nie da, albo uznają mnie za wariatkę. Chcę innego życia! Ale nie wiem co mam robić… Jak sie zachowywać żeby nikt nic do mnie nie miał, jak pozbyć się lęku? Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak przełamać swój lęk i strach przed światem i ludźmi?

Jestem kobietą, mam 22 lata. Od 8 lat choruję na nerwicę serca i nerwicę lękową. Niestety ze względu na późne rozpoczęcie terapii u psychoterapeuty boję się, że nerwica zniszczy moje życie, że przegrałam z nią walkę. Moja nerwica ma podłoże...

Jestem kobietą, mam 22 lata. Od 8 lat choruję na nerwicę serca i nerwicę lękową. Niestety ze względu na późne rozpoczęcie terapii u psychoterapeuty boję się, że nerwica zniszczy moje życie, że przegrałam z nią walkę. Moja nerwica ma podłoże w tym, co się dzieje w moim domu. Mój ojciec jest alkoholikiem od ponad 20 lat. Nie pracuje. Jest agresywny. Przez wiele lat jego rodzice i cała rodzina ukrywała ten fakt, wszyscy udawali, że nic się nie dzieje. Nikt nie próbował niczego zmienić. Ja nie mieszkam z rodzicami tylko z dziadkami, rodzicami mojego ojca, a mama mieszka z tym potworem (mieszkamy w jednym podwórku, ale dwóch budynkach). Ciężko pracuje, a on dodatkowo wyciąga pieniądze od niej i od swoich rodziców, wynosi rzeczy z domu. Od dziecka miałam tego dość, w szkole dzieci śmiały się, że jestem dzieckiem alkoholika. Dziadkowie do dziś nie widzą problemu, to jest ich synek, na wszystko mu dają pieniądze, płacą za niego rachunki. On nie przyznaje się do tego, że jest alkoholikiem. Wypiera się, albo mówi, że pije przeze mnie i przez mamę. Ja tłumiłam w sobie wszystkie emocje od kiedy pamiętam, bo nie wolno mi się było odzywać. Ta frustracja i wyśmiewanie się ze mnie sprawiły, że zamknęłam się w sobie. Jest też coś o czym nikt w rodzinie nie wie (przecież nikt by nie uwierzył dziecku alkoholika) - gdy byłam mała molestował mnie mój kuzyn. Gdy go widzę lub słyszę rzygać mi się chce. Nienawidzę go. Brzydzę się nim. Dodatkowo 4 lata temu rodzina (duża,wielopokoleniowa) wyżyła się na mnie - nie wiem za co - nikt nie odzywa się do mnie przez 2 lata (z wyjątkiem mamy i dziadków). Byłam traktowana jak pies, a nawet gorzej. To wszystko sprawiło, że przelała się we mnie czara goryczy. Miałam ataki paniki, cierpiałam na bezsenność, kłopoty z sercem. W styczniu tego roku dostałam ataku nerwicy jakiego jeszcze nigdy nie miałam - nie mogłam nic jeść przez 4 dni. To było tak jakby mój organizm chciał się zagłodzić. Chciałabym iść do pracy, zacząć wychodzić z domu, ale bardzo boję się ludzi i tych wszystkich stresowych sytuacji, które mogą mnie spotkać. Boję się, że dostanę ataku nerwicy (kłopoty z oddychaniem i duszność). Bardzo bym chciała zmienić siebie i swoje życie, wyjść do ludzi, zacząć funkcjonować normalnie jak moi rówieśnicy, ale blokada w głowie nie pozwala mi zrobić kroku naprzód. Nie mam znajomych, jestem bezrobotna. Całymi dniami siedzę w domu - czuję że się zagubiłam, nie wiem co ze sobą zrobić. Boję się świata, ludzi  - czasem myślę że jestem niedzisiejsza. Mam obawy, że jak podejmę pracę to będzie atak nerwicy lub podły szef lub wyśmiewający się ze mnie współpracownicy. Co zrobić, żeby zlikwidować tą blokadę przed tym co mnie otacza i czeka? Muszę kiedyś iść do pracy, ale nie wiem czy dam radę. Ciągle się dołuję, nie widzę u siebie żadnych zalet. Choć słyszę czasem od kogoś, że jestem ładna, patrząc w lustro widzę brzydką, głupią, bezwartościową osobę. Nie byłam u psychiatry i nie biorę żadnych leków. Nie wiem, być może powinnam. Czy takie leki nie sprawią, że będę się dziwnie zachowywać lub się uzależnię?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

To co się ze mną dzieje bardzo utrudnia mi życie. Co robić?

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie...

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie - liczenie kratek w chodniku, które skończyły się, ale czasem dopada mnie, np. potrzeba dotknięcia klamki. Zdarza się rzadko, ale się zdarza.

Czasem czuję, że mam w głowie tysiące myśli i ogólny bałagan, np. w sytuacjach wymagających maksymalnego skupienia się, choć np. w sytuacjach stresu potrafię normalnie funkcjonować. Zapominam już od dzieciństwa o ważnych uroczystościach, urodzinach, o tym co postanowię sobie dnia poprzedniego, np. wieczorem czytam o dietach, postanawiam się odchudzać, a na drugi dzień zupełnie nie pamiętam o tym, powraca to wtedy, kiedy zaczynam coś jeść. Tak samo z wydawaniem pieniędzy. Nie pamiętam nawet urodzin mojego męża, choć już bardzo wiele razy ta data była mi potrzebna. Nie pamiętałam urodzin mojej mamy choć obchodzi ona w tym czasie co moja imieniny. Odczuwam czasami rożne lęki, np. nie mogę oglądać horrorów itd. Zapominam gdzie mam klucze i czy je wzięłam, itd. Ogólnie zapominam wiele rzeczy. W pracy - a pracuje w administracji - np. pisze list, sprawdzam, jest dobrze, a później sprawdzam 2 raz i okazuje się, że są błędy. Czasem mam wrażenie, że nie widzę pewnych rzeczy. Reaguje bardzo emocjonalnie na opowieści, np. moja przyjaciółka mówi o tym jak potraktował ją szef, a ja już mam w głowie wizję co zrobiłabym i czuję, że zaczynam się denerwować. Mam tiki nerwowe czasami. Jeśli mam do zrobienia kilka rzeczy jest mi trudno podjąć decyzję, w ogóle strasznie trudno podejmuję decyzje, a jak podejmę to potem żałuje....

Tak jak pisałam odczuwam silne emocje z powodu czyjegoś problemu, a z drugiej strony czasem sytuacje takie jak np. śmierć babci nie powodują żadnych uczuć w danym momencie. Mam w głowie myśli samobójcze, ale nie takie że chcę się zabić. Raczej myślę o tym że np. jadąc samochodem mogę mieć wypadek, albo np. dzwonią moi rodzice i mówią, że jadą do innego miasta, a ja już wyobrażam sobie jak maja wypadek i jak ja się zachowuję i ogólnie całą tę sytuację. Nie wiem co robić, bo te wszystkie rzeczy razem nasilają się. Co mi jest?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy normalną rzeczą są ciągłe ataki płaczu na skutek czasowego rozstania z bliską osobą?

Mam 26 lat. Zawsze potrzebuję mieć przy sobie osobę, która jest dla mnie pewnego rodzaju oparciem - wtedy wszystko jest ok. Gdy jednak przychodzi moment rozstania nie potrafię sama funkcjonować. Wszystko wtedy przybiera szare kolory i nic mi się nie...

Mam 26 lat. Zawsze potrzebuję mieć przy sobie osobę, która jest dla mnie pewnego rodzaju oparciem - wtedy wszystko jest ok. Gdy jednak przychodzi moment rozstania nie potrafię sama funkcjonować. Wszystko wtedy przybiera szare kolory i nic mi się nie chce, wręcz tracę sens życia.

Niestety znów zbliża się taka sytuacja - mój mąż wkrótce ma wyjechać do Afganistanu na ponad półroczną misję. Ja już teraz na myśl o tym nie potrafię normalnie funkcjonować i nachodzą mnie ataki płaczu. Zostanę sama w pustym mieszkaniu dodatkowo bez bliskich osób w pobliżu. Wiem, że inni ludzie znoszą takie sytuacje normalnie. Ja jednak nie wyobrażam sobie tego i wiem, że całymi dniami będę tylko płakać.

Miałam już takie sytuacje w życiu i wiem, że nie potrafię nad tym panować. Mimo iż czasami (np. wieczorami) potrafi być lepiej i te okropne czarne chmury gdzieś odchodzą, to jednak budzę się rano i wszystko znów powraca: mam okropny humor i zaczynam płakać. Nie potrafię tego wszystkiego dokładnie opisać słowami... Inne osoby zazwyczaj mnie nie rozumieją w tej sytuacji. Chciałabym wiedzieć dlaczego tak reaguję i umieć sobie radzić w takich sytuacjach.

Czy to jakaś nerwica, histeria albo stany depresyjne? Nie wiem czy to może mieć wpływ na moją sytuację, ale na koniec dodam, że moja matka urodziła mnie w wieku 47 lat i ponoć przez całą ciążę płakała, gdyż lekarz powiedział jej, że albo ona, albo dziecko umrze. Miała usunąć ciążę, lecz w ostatniej chwili zrezygnowała i zaryzykowała.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to lęk paniczny?

Mam 33 lata, jestem kobietą. 3 tygodnie temu, w nocy, zdarzył mi się atak bólu w klatce piersiowej, któremu towarzyszył lęk i uczucie duszenia się, po czym od następnego dnia miałam przez trzy dni uczucie beznadziejności, smutku i bezsensu...

Mam 33 lata, jestem kobietą. 3 tygodnie temu, w nocy, zdarzył mi się atak bólu w klatce piersiowej, któremu towarzyszył lęk i uczucie duszenia się, po czym od następnego dnia miałam przez trzy dni uczucie beznadziejności, smutku i bezsensu życia. Temu wszystkiemu towarzyszył ciągły smutek i płacz z byle powodu. To wszystko już się skończyło, ale ciągle towarzyszy mi lęk, że to znowu wróci. Proszę odpowiedzieć: czy to napad lęku czy coś innego? Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy nerwica moga wywołać takie objawy somatyczne?

Witam mam 35 lat, mam na imię Paweł od roku mam problem ze zdrowiem, niespodziewanie przez moje ciało przeszedł coś jakby dreszcz, zakręciło mi się w głowie, co jakiś czas objawy się powtarzały. Zgłosiłem się do lekarza, zrobiłem kilka badań...

Witam mam 35 lat, mam na imię Paweł od roku mam problem ze zdrowiem, niespodziewanie przez moje ciało przeszedł coś jakby dreszcz, zakręciło mi się w głowie, co jakiś czas objawy się powtarzały. Zgłosiłem się do lekarza, zrobiłem kilka badań - wszystkie wyszły OK. Złe samopoczucie zaczęło się nasilać, doszły duszności, ból w klatce piersiowej, ból głowy. Kolejne badania nic złego nie pokazywały a ja czuję się coraz gorzej, nie ma już dnia bez uczucia słabnięcia, pustki i zawrotów głowy, drżenia rąk, słabych nóg, rozpierania w klatce i brzuchu. Lekarz pierwszego kontaktu dał mi lek uspokajający z grupy benzodiazepin, mam brać pół tabletki wieczorem i w miarę możliwości pół rano - kiedy wezmę pół tabletki wieczorem czuje się dobrze, ale po porannej dawce ból głowy i słabość nie mija, bez przerwy chce mi się spać. Czy to możliwe żeby nerwica mogła wywoływać takie objawy? Ta sytuacja zaczyna mnie załamywać, kiedy rano wstaję myślę tylko o tym co mi jest i tak przez cały dzień. Cały czas upieram się, że dolega mi coś innego i to wywołuje te lęki i złe samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie wiem co mi jest. Skąd biorą się wszystkie moje lęki?

Witam, byłabym wdzięczna za odpowiedź na moje pytanie. Zacznę od tego, że mam 25 lat, ostatnio skończyłam studia i obroniłam tytuł magistra, pracy nie mam, bo boję się, że w żadnej sobie nie poradzę. Moje problemy zaczęły się tak naprawdę...

Witam, byłabym wdzięczna za odpowiedź na moje pytanie. Zacznę od tego, że mam 25 lat, ostatnio skończyłam studia i obroniłam tytuł magistra, pracy nie mam, bo boję się, że w żadnej sobie nie poradzę.

Moje problemy zaczęły się tak naprawdę od technikum, kiedy to będąc na środku klasy nauczycielka zadała mi pytanie czy nie mam zaburzeń nerwicowych, bo jestem roztrzepana. Od tego czasu zaczęłam zwracać uwagę na bicie swojego serca i ono zawsze biło szybciej niż przed tą sytuacją, ale jakoś skończyłam technikum, tyle, że te słowa w mojej głowie są do dzisiaj - mam różne lęki przed ludźmi, przed jazdą samochodem, boję się zasypiać bez zgaszonej lampki i boję się wyjść za mąż… Nie wiem czemu mnie to spotyka, strasznie uniemożliwia to sprawne funkcjonowanie i bycie niezależnym, nie można się normalnie rozwijać.

Boję się, że jakbym się zdecydowała na jakąś terapię, to że lekarz da błędną diagnozę - tyle się teraz słyszy, że lekarze leczą nie to, na co pacjent cierpi… Jak sobie pomóc? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego boję się dużych przestrzeni i skupisk ludzi?

Od jakiegoś czasu mam dziwne stany, czuje się bardzo przybita, mam 1,5 roczne dziecko - nie czerpię żadnej przyjemności z wychowywania córki, nie pracuję, jestem tym faktem bardzo zfrustrowana. Mieszkam za granicą i mam kłopoty z dogadaniem się. Mało...

Od jakiegoś czasu mam dziwne stany, czuje się bardzo przybita, mam 1,5 roczne dziecko - nie czerpię żadnej przyjemności z wychowywania córki, nie pracuję, jestem tym faktem bardzo zfrustrowana.

Mieszkam za granicą i mam kłopoty z dogadaniem się. Mało tego - nigdy nie bałam się dużych skupisk ludzi, a od pół roku chyba coś mi się stało, bo kiedy wchodzę do marketu czy sklepu albo kościoła gdzie pomieszczenie jest ogromne i jest dużo ludzi zaczynam mieć straszne lęki, serce mi kołacze jak oszalałe, pocę się okropnie i nagle łapie mnie takie spięcie, że czuję się jakbym miała mózg w imadle. Całe mięśnie mam strasznie spięte, a mimo to nogi stają się waciane, robi mi się bardzo gorąco, zaczynam drżeć i myślę jedynie o tym, żeby uciec, jak najszybciej potrzebuję powietrza. Na ten stan złożyło się jeszcze wiele wcześniejszych lat ciężkiego życia - to wiem na pewno.

Czy to co mam jest wyleczalne? Co to jest? Czy rzeczywiście nerwica lękowa? Od czego mam zacząć? Chcę być dobrą matką, żoną i nie bać się ludzi - przecież byłam niesłychanie towarzyska, a teraz mam problem nawet z zasypianiem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mam robić? Moja córka panicznie boi się pająków

Kasia ma 6 lat. Byliśmy nad morzem i jadaliśmy obiady w różnych restauracjach na dworze i był problem, bo moja córka zaczynała wrzeszczeć na widok pająka i pajęczyny - panikowała do tego stopnia, że musieliśmy opuścić restaurację. I tak jest...

Kasia ma 6 lat. Byliśmy nad morzem i jadaliśmy obiady w różnych restauracjach na dworze i był problem, bo moja córka zaczynała wrzeszczeć na widok pająka i pajęczyny - panikowała do tego stopnia, że musieliśmy opuścić restaurację. I tak jest w każdym miejscu - Kasia nic innego nie robi tylko rozgląda się pełna strachu czy nie ma tu pająka. Te jej lęki trwają już od pół roku.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy moja nerwica przybiera inną postać?

Witam. To ja, Natalia (16 lat). Ostatnio moja nerwica przybrała inny charakter. Boję się, że zachoruję na schizofrenię lub inną chorobę psychiczną. Często mam uczucie odrealnienia, jakbym była tylko w ciele. Często też mam uczucie, że już wariuję, że...

Witam. To ja, Natalia (16 lat). Ostatnio moja nerwica przybrała inny charakter. Boję się, że zachoruję na schizofrenię lub inną chorobę psychiczną. Często mam uczucie odrealnienia, jakbym była tylko w ciele. Często też mam uczucie, że już wariuję, że zacznę wariować, wezmą mnie do szpitala psychiatrycznego. Analizuję też swoje czyny, czy tak zachowałby się schizofrenik. Boję się. Także często nachodzi mnie dziwne uczucie, jakby nic dobrego miałoby mnie nie spotkać, jakbym była bliska śmierci, jakby wszystko byłom takie inne. Mam schizofreniczne sny. Śnią mi się też zmarli, Bóg. Boję się. Proszę o pomoc. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam sobie poradzić z problemami? Nie chce się użalać do moich przyjaciół i rodziny

Witam. Mam 20 lat i odkąd wyprowadziłam się z domu na studia przeżywam okropny okres w swoim życiu. Moi rodzice są moimi przyjaciółmi, mam mnóstwo przyjaciół z liceum, kocham z nimi być i czuje się z nimi wspaniale. Kiedy jestem...

Witam. Mam 20 lat i odkąd wyprowadziłam się z domu na studia przeżywam okropny okres w swoim życiu.

Moi rodzice są moimi przyjaciółmi, mam mnóstwo przyjaciół z liceum, kocham z nimi być i czuje się z nimi wspaniale. Kiedy jestem za granicą (studiuję w Anglii) i jestem na uniwersytecie, wszystko jest w porządku. Wszystko jest w porządku dopóki nie jestem sama - nie mam ochoty słuchać wesołej muzyki, nie mam energii, mam w planach zrobienie czegoś, a w rezultacie leżę i nie robie nic. Nie chce się użalać do moich przyjaciół i rodziny - dostatecznie za sobą tęsknimy i przeżywamy rozłąke za każdym razem jak wyjeżdzam. Wieczorami mam łzy w oczach, zauważyłam też, że często nie chce mi się rozmawiać ze znajomymi i denerwuję się za nic. Najgorsze są też noce, ponieważ mam napady jakiejś paniki, drętwieją mi ręce, boli mnie serce, bardzo szybko bije i dodatkowo mnie to stresuje.

Nie wiem co mam robić. Chciałabym robić tyle rzeczy na raz, ale po prostu moje ciało odmawia wyjścia z domu. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się, że skrzywdzę moje dziecko. Czy to możliwe?

Leczę się na nerwicę lękową od 10 lat, chodziłam na terapię grupową, brałam już różne leki. Wcześniej miałam największe obawy przed śmiercią, bałam się że umrę, miałam bóle serca, poty i wszystkie inne, balam się wychodzić z domu, nie wychodziłam...

Leczę się na nerwicę lękową od 10 lat, chodziłam na terapię grupową, brałam już różne leki. Wcześniej miałam największe obawy przed śmiercią, bałam się że umrę, miałam bóle serca, poty i wszystkie inne, balam się wychodzić z domu, nie wychodziłam za próg domu w ogóle, przez rok już całkiem, a wcześniej tylko z kimś. Podleczyłam się trochę.

Tak ciągnęły się jakoś te lata. Dostałam jakichś lęków - bałam się, że komuś coś zrobię albo sobie. Później zrobiłam prawo jazdy i przez ponad rok miałam spokój, cieszyłam się życiem, brałam trójpierścieniowy lek przeciwdepresyjny raz na jakis czas i lek uspokajający - połówkę gdy się źle czułam, a było to raz na dwa miesiące, ale od wczoraj znowu mnie dopadło. Boję się, że mogę coś zrobić swojemu synkowi, boję się noży i wszystkiego niebezpiecznego, czym mogłabym kogoś skrzywdzić, najbardziej boję się o synka. Wzięłam dzisiaj znowu połowę leku przeciwdepresyjnego, ale po nim mam jakieś pobudzenie i sciśnięcie, wzięłam też połowe leku uspokajającego, staram się sobie radzić, ale nie daję rady - czy jest możliwe, że zwariuję i przestanę panować nad sobą.

Czy mogę zrobić komuś krzywdę? Boję się. Zastanawiam się co by się stało gdybym nad sobą nie zapanowała, błędne kolo, o nikogo się nie boję tylko o synka - niewinną istotkę, bezbronną, moją kochaną.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać własne lęki i odnaleźć w sobie motywację?

Witam! Mam na imię Marta i mam 17 lat. Od 4 lat zmagam się z lękami napadowymi. Moje objawy polegają na uczuciu dławienia, ściskaniu w gardle oraz ucisku w klatce piersiowej, a lęk dotyczy tego iż boję się, że przestanę...

Witam! Mam na imię Marta i mam 17 lat. Od 4 lat zmagam się z lękami napadowymi. Moje objawy polegają na uczuciu dławienia, ściskaniu w gardle oraz ucisku w klatce piersiowej, a lęk dotyczy tego iż boję się, że przestanę oddychać.

Lęk występuje głównie podczas jazdy samochodem i środkami komunikacji miejskiej, a także przy przechodzeniu przez kładkę oraz w szkole. Zauważyłam, że jeżeli lęk wystąpi np. w sali 30 w szkole tzn., że zawsze musi się tam pojawić (w ten sposób właśnie myślę). Wybiegam myślami znacznie naprzód co sama wiem - nie jest dobre.

Korzystam z pomocy psychologa i psychiatry. Na początku efekty były widoczne, ale od jakiegoś czasu zaczęło brakować mi chęci do walki z moim zaburzeniem. Bardzo proszę o radę jak odnaleźć w sobie motywację i zacząć pokonywać swoje słabości.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to nerwica, czy to depresja?

Witam, jestem kobietą w wieku 34 lat. Od pół roku przebywam w Anglii i od ok. 5 miesięcy zaczęły się u mnie dziwne objawy: powolny zanik apetytu, drżenie mięśni nóg jakby ziemia się trzęsła, osłabienie, brak energii, słabe nogi, ciągłe...

Witam, jestem kobietą w wieku 34 lat. Od pół roku przebywam w Anglii i od ok. 5 miesięcy zaczęły się u mnie dziwne objawy: powolny zanik apetytu, drżenie mięśni nóg jakby ziemia się trzęsła, osłabienie, brak energii, słabe nogi, ciągłe uczucie zawrotu głowy, jak chodzę - jakby lekkie zaburzenia równowagi, szybkie męczenie się, kołatanie serca, czasami uczucie jakby nie było serca, ból w łopatce z lewej strony, ciągłe zmęczenie. Ciągle się denerwuję, a nawet jak jestem spokojna to czuję jakieś drżenie w środku i niepokój.

Byłam u tutejszych lekarzy i mialam robione wyniki krwi - są dobre. Proszę o odpowiedź: czym to może być spowodowane i do jakiego lekarza powinnam się udać? Jakie badania jeszcze zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Cierpię na przewlekłe bóle kości i stawów. Co mi dolega?

Witam. Mam 18 lat i prawie każdego dnia cierpię na bóle stawów, a także całych kości. Niekiedy bóle trwają miasiąc lub dłużej, po czym następuje krótka przerwa. Odczuwam głębokie zmęczenie całego ciała, kończyny są ciężkie i, co za tym idzie,...

Witam. Mam 18 lat i prawie każdego dnia cierpię na bóle stawów, a także całych kości. Niekiedy bóle trwają miasiąc lub dłużej, po czym następuje krótka przerwa. Odczuwam głębokie zmęczenie całego ciała, kończyny są ciężkie i, co za tym idzie, tracę siły a także chęci do działania.

Nie mogę długo trwać nieruchomo, bo wtedy ból się nasila, a także cała jakby sztywnieję, ciężko mi się rozruszać. Byłam u lekarza rodzinnego, zlecił mi badanie krwi. Jedyne co nie było w normie to ASO: 1098. Lekarz podejrzewa u mnie zarażenie paciorkowcem i zalecił antybiotykoterapię, która działa na ASO, które stopniowo się pomniejsza, ale ból nadal nie zniknął. Ponadto moje stawy są bardzo wrażliwe - po noszeniu ciężkich przedmiotow występuje nagły ból, nie mogę się opierać na ręce dłużej, niż kilka minut, ponieważ po tym występuje dość silny, piekący ból w stawie tej ręki, ale nie występuje przy tym żadne zaczerwienienie ani opuchlizna.

Ponieważ ciągle jestem zmęczona, chętnie kładę się spać i mogę spać nawet po 15 godz., po czym nadal jestem niewyspana - nie wiem czy ma to jakiś związek z moimi kośćmi, ale nie wydaje mi się to normalne. Bardzo często mam wysokie tętno, nawet kolo 100 w spoczynku. Szybko się męcze. Co jakiś czas odczuwam kłujący ból uszu, a także, od czasu do czasu, słyszę około minutowy pisk w uszach. Jakieś 3 lata temu został wyleczony u mnie ząb, w którym powstała już zgorzel - może mieć to jakiś wpływ na moje objawy? Na dodatek cierpię na ostre i nagle bóle jelit, które mogą być spowodowane wysokim poziomem stresu w moim życiu, aczkolwiek może wszystko, co mi dolega, w jakiś sposób się ze sobą łączy, dlatego bardzo proszę o pomoc.

Ciągły ból wysysa ze mnie życie, nie wiem co mam robić, a z każdym dniem jestem bliżej depresji. Inną dolegliwościa jaką u siebie zauważyłam są częste zmiany nastrojów - od głębokiego smutku, wręcz cierpienia, do szczęścia. Poza tym mam kłopoty z koncentracją, nie pamiętam niektórych rzeczy, ktore zrobiłam lub usłyszałam. Jeszcze raz prosze o pomoc i z góry bardzo dziekuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam nerwicę ruchową - czy można się z niej wyleczyć?

W momencie jak się zdenerwuję czy ucieszę z czegokolwiek pojawiają się tiki głową, rękoma lub nogami.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Agorafobia a podróże - czy lęk pojawi się u mnie, kiedy będę za granicą?

Witam, od jakiegoś dłuższego czasu mam agorafobię. Z tego co można przeczytać na różnych forach, na przykład takich jak to, o objawach które towarzyszą ludziom przy tej chorobie, to można powiedzieć że "moja" fobia jest raczej lekka. Otóż objawia...

Witam, od jakiegoś dłuższego czasu mam agorafobię. Z tego co można przeczytać na różnych forach, na przykład takich jak to, o objawach które towarzyszą ludziom przy tej chorobie, to można powiedzieć że "moja" fobia jest raczej lekka. Otóż objawia się ona tylko w jednym specjalnym przypadku - przy przebywaniu na dużych otwartych przestrzeniach.

Nigdy nie miałem problemów z jazdą w autobusie, przebywaniem w tłumie, a czytałem, że to są także objawy agorafobii. Tak samo nigdy nie miałem problemów z podróżowaniem i znacznym oddalaniem się od domu, jednak no właśnie, bo o to się rozchodzi, ponad pół roku temu kiedy myślałem o mojej planowanej podróży do Kanady, "przyszło mi do głowy" lub może lepiej powiedzieć, że pojawiła się w mojej głowie myśl, że nie wiem czy dam radę tak daleko pojechać itd. Dodatkowo - co prawdopodobnie wzmocniło mój niepokój - naczytałem się, że taki lęk przed dalekimi podróżami jest także przejawem agorafobii i osoby z agorafobią mogą czuć lęk przed tym.

Akurat w tamtym czasie nie brałem żadnych leków, miałem wówczas również taką lekką zimową depresję. Teraz biorę lek z grupy SSRI, która pomogła mi na właśnie te duże przestrzenie, teraz nie mam z tym większym problemów. Jednak nie mając możliwości sprawdzenia, jak sprawa wyglądałaby przy dalekim wyjeździe, samemu lub z kimś, nie mam pewności, a raczej nie mam zielonego pojęcia czy byłoby to w ogóle możliwe. Dziwi mnie tylko skąd taka myśl pojawiła się wtedy tak nagle w mojej głowie i dlaczego tak się stało.

Od tamtego czasu czuję niepokój i obawy przed tym, że nie dam rady tam przebywać (taka podróż do Kanady od zawsze była moim największym marzeniem). Od tego czasu, kiedy ta nieszczęsna myśl się pojawiła, minęło pół roku i od tamtego czasu dużo o tym myślałem. Ostatnio, nie wiem dlaczego, nie mogę przestać o tym myśleć co także wydaję mi się dość dziwne, te myśli bardzo mi przeszkadzają i zakłócają troszkę normalne funkcjonowanie. Jedną z moich obaw jest to, że leki mimo, iż działają na inne objawy mojej choroby tutaj nie pomogą.

Dlatego piszę, aby się dowiedzieć paru rzeczy i być może uzyskać jakiekolwiek odpowiedzi a co za tym idzie trochę się uspokoić, otóż: jeśli nigdy nie występował u mnie taki objaw agorafobii jak lęk przed oddalaniem się od domu czy podróżowaniem to czy możliwe jest, że pojawił się on w momencie kiedy nawet nie przebywałem z dala od domu razem z tymi myślami czy to po prostu przez ten chwilowy kryzys, który wówczas miałem, a teraz nie mogąc sprawdzić tego czy wszystko byłoby OK, po prostu wmawiam sobie, że lęk pojawi się u mnie kiedy będę za granicą? A jeśli wmawiam to sobie to czy możliwe jest przy agorafobii, żeby sobie wmówić jakąś rzecz tak, żeby naprawdę się pojawiła?

I jeszcze jedno - czy możliwe jest, że objaw jakiejś fobii pojawia się dopiero po jakimś czasie i z niczego, tak jak byłoby to w moim przypadku? Taka jakby zamiana objawów? Z czego może wynikać to nagłe pojawienie się tych ostatnich myśli z niepokojem, które nie dają mi spokoju i jak można się tego pozbyć, bo wszystkiego próbowałem? Najlepiej byłoby pojechać gdzieś i sprawdzić na własnej skórze, ale na razie nie mam niestety możliwości, a przez kilka miesięcy, jeśli te myśli nie ustąpią to zwariuję chyba. Proszę o pomoc :) PS. Dodam jeszcze, że jeździłem daleko za granicę w czasie kiedy nie przyjmowałem żadnych tabletek, a miałem za to nasilony ten objaw agorafobii o którym wspominałem. Teraz biorę tabletki, przebywanie na dużych, otwartych przestrzeniach nie jest dla mnie problemem z kolei zacząłem się obawiać czegoś czego nie obawiałem się wcześniej, dziwne i irytujące…

I jeszcze jedna uwaga, która może być cenna, to fakt, że mniej obawiam się podróży np. gdzieś po Europie, niż wyjazdu za ocean. Jednak z tego co czytałem osoby, u których ten przejaw choroby występuje, boją się nawet kilkunastu kilometrowego wyjazdu, a odległość nie gra u nich większej roli (może to nie prawda, ale tak wydedukowałem z wypowiedzi kilku osób). U mnie jest inaczej, więc może jest nadzieja, że jednak ten objaw mnie nie dotyczy albo przy lekach mi nie przeszkodzi w spełnieniu marzeń? Bardzo dziękuje z góry i proszę o pomoc gdyż sprawa jest dla mnie arcyważna! Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy możliwe, że to objawy depresji? Proszę o pomoc

Witam. Mam 19 lat. Mój problem polega na tym, iż od pewnego czasu (ok. 4 tyg.) zmagam z pewną dolegliwością (przypuszczam, że to depresja). Objawia się to nagłymi atakami leku, któremu towarzyszy kłucie serca i duszności, jakbym nie mógł...

Witam. Mam 19 lat. Mój problem polega na tym, iż od pewnego czasu (ok. 4 tyg.) zmagam z pewną dolegliwością (przypuszczam, że to depresja).

Objawia się to nagłymi atakami leku, któremu towarzyszy kłucie serca i duszności, jakbym nie mógł wykonać dostatecznego głębokiego oddechu, oraz czuję gniecenie, jakby ktoś usiadł mi na klatce piersiowej, a także jakbym miał zaraz stracić przytomność. Towarzyszy przy tym wysoki puls ( ok. 110 ), wykonałem różne badania ( badania krwi, echo serca, rtg płuc ) - badania nie wykazały nic niepokojącego.

Lekarz stwierdził, że mogą to być objawy nerwicy, przepisał mi magnez + vit. B6 3 x dziennie, oraz tabletki na spanie (gdyż mam problemy z zasypianiem), kuracja tymi tabletkami trwa już 2 tyg., lecz niestety dużo nie pomogło. Boję się wyjść na dwór w obawie, że znowu atak mnie dopadnie, w nocy boję się zasnąć w obawie, że się już nie obudzę, czuję raz jak mi serce szybko bije, a raz jakby się zatrzymało na chwilę. Po zażyciu tabletki nasennej czuję się lepiej, lecz rano to powraca, nie pozwala mi to normalnie funkcjonować w społeczeństwie, dlatego zwracam się o pomoc.

Miałem już podobne objawy w maju, lecz na jakiś czas ustały, teraz powróciły z dużo większą siłą. W tym roku piszę maturę, dlatego też zależy mi jak na najszybszej pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty