Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Chyba się zabiję, bo już nie mam na to siły. Co z tym zrobić?

Mam na imię Patrycja, piszę z chłopakiem 17 miesięcy przez telefon. Kocham go, chociaż nigdy się z nim nie spotkałam. On mieszka 502 km ode mnie. Za dwa dni pierwszy raz do mnie przyjeżdza na noc. Uwielbiam i kocham go,...

Mam na imię Patrycja, piszę z chłopakiem 17 miesięcy przez telefon. Kocham go, chociaż nigdy się z nim nie spotkałam. On mieszka 502 km ode mnie. Za dwa dni pierwszy raz do mnie przyjeżdza na noc.

Uwielbiam i kocham go, bardzo dobrze się rozumiemy, cieszę się bardzo, że się w końcu spotkamy. Moja rodzina też się cieszy, ale jednak czegoś się boję. Odczuwam taki wstyd samej siebie, chociaż nie wiem dlaczego, przecież on też mnie bardzo kocha. Boję się, że jak będę z nim szła to ludzie będą dziwnie patrzyli, coś gadali i w ogóle boję się, że nie będę miała o czym z nim rozmawaić. Dlaczego tak mam? Próbuję przestać tak myśleć, ale nie mogę. To jest mój pierwszy chłopak, ogólnie mam wstyd do chłopaków. Zawsze jak z nimi rozmawiam czerwienię się bardzo.

Mój chłopak ma na imię Marek i nie chcę by się dziwnie poczuł jak będę się tak wstydziła. Co mam zrobić? Nocami płaczę, bo przecież to już za dwa dni. Pomocy, bo zwariuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ciągle czuję straszny niepokój. Jak z tego wyjść?

Mam problemy żołądkowe, które zaczęły się jakieś ponad półtora roku temu. Byłam wtedy pod sporym stresem. Problemy żołądkowe przychodziły i odchodziły. Ale ostatnio zaczęłam czuć straszny niepokój. Tak od około tygodnia. Ogarnia mnie straszny strach przed chorobą. Myślę non stop,...

Mam problemy żołądkowe, które zaczęły się jakieś ponad półtora roku temu. Byłam wtedy pod sporym stresem. Problemy żołądkowe przychodziły i odchodziły. Ale ostatnio zaczęłam czuć straszny niepokój. Tak od około tygodnia. Ogarnia mnie straszny strach przed chorobą. Myślę non stop, że jest ze mną coś poważnego nie tak i ze niedługo umrę. Chwilami jest lepiej, ale chwilami jest strasznie. Mam brak apetytu, pomimo, że czuję głód. Wydaje mi się, że w ciągu tygodnia straciłam na wadze ok. 1 kg. Zmieniłam dietę na lżejsze potrawy ze względu na żołądek i nie wiem czy ta utrata wagi jest tym czy czymś innym spowodowana. Ostatni raz tak miałam przed lotem samolotem i też tydzień wyrwany z życia. Nic mi się nie chce chociaż senna nie jestem. Najchętniej to bym leżała i myślała o tym co mi dolega. Jak z tego wyjść?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Boję się już nawet wyjść z domu. Czy da się to wyleczyć?

Witam. Mam 27 lat, jestem teraz w trakcie rozstania z mężem. Mam cudowną 4-letnią córeczkę i coś się ze mną dzieje. Nie miałam łatwego dzieciństwa, ciągłe kłopoty z moim ojcem. Mama od ponad 25 lat leczy się na nerwicę wegetatywną....

Witam. Mam 27 lat, jestem teraz w trakcie rozstania z mężem. Mam cudowną 4-letnią córeczkę i coś się ze mną dzieje. Nie miałam łatwego dzieciństwa, ciągłe kłopoty z moim ojcem. Mama od ponad 25 lat leczy się na nerwicę wegetatywną. Ja od pewnego czasu zauważyłam u siebie pewne niepokojące objawy, których się boję, bo widzę jak moja mama walczy z chorobą. Boję się wyjść gdziekolwiek. Wyprawa do kiosku jeszcze mi się udaje, bo wiem że jest blisko domu i zaraz do niego wrócę. Kiedyś nie było takich problemów. Teraz nie potrafię nawet z dzieckiem wyjść na plac zabaw, bo się boję, bo jestem daleko domu. Doszło już do tego, że od jakiegoś czasu biorę zwolnienia lekarskie, żeby nie iść do pracy. Jak jestem w domu to wszystko jest w porządku, ale jak nawet pomyślę, że jutro będę musiała gdzieś wyjść to już odczuwam niepokój. Mama mi tłumaczy, że nerwica jest naszym przeciwnikiem, że nie można jej pozwolić nami zawładnąć, że działa w nas na tyle na ile jej sami pozwolimy. Od miesiąca biorę łagodny lek uspokajający. Czy już powinna pojawić się poprawa? Może i jest bo w takich stresujących sytuacjach potrafię nad sobą zapanować na tyle, że nie przyspiesza mi się akcja serca itd. Ale czy on nadal działa, czy mając nadal te lęki powinnam zwiększyć dawkę, czy zaufać bo wiem, że leki takie nie dają od razu efektu. Proszę o radę, bo to jest naprawdę bardzo uciążliwa przypadłość która całkowicie wyłącza mnie z życia. Dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy da się coś zrobić z niepokojem u dziecka?

Witam mój problem polega na tym, że mam prawie 8-miesięczne dziecko, zajmuję się nim sama, męża nie ma cały dniami, a mam zaledwie dwadzieścia lat. Nie wiem czy to normalne u dzieci, ale mało śpi a jak położy się...

Witam mój problem polega na tym, że mam prawie 8-miesięczne dziecko, zajmuję się nim sama, męża nie ma cały dniami, a mam zaledwie dwadzieścia lat. Nie wiem czy to normalne u dzieci, ale mało śpi a jak położy się spać to strasznie jest niespokojna, jakby wystraszona, czegoś jakby się bala, budzi się w nocy z krzykiem - nie raz już sobie poradzić nie mogę, bo na męża nie mam nawet co liczyć. Chodzę niewyspana, zmęczona, bo córka nocami mało co śpi, bardzo często się budzi, dnia też mało. Pomóżcie mi, czy to u dziecka normalne? Czy da się coś zrobić z tym dziecka niepokojem?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

To nerwica czy depresja. A może jedno i drugie?

Witam. Mam 26 lat. Niedawno lekarz neurolog zdiagnozował u mnie nerwicę. Poczułam się bardzo źle w pracy i od tego momentu zaczęły się u mnie lęki, szczególnie lęki o przyszłość i lęk przed śmiercią. Boję się, że coś...

Witam. Mam 26 lat. Niedawno lekarz neurolog zdiagnozował u mnie nerwicę. Poczułam się bardzo źle w pracy i od tego momentu zaczęły się u mnie lęki, szczególnie lęki o przyszłość i lęk przed śmiercią.

Boję się, że coś mi się stanie i nikt nie bedzie mi umiał pomóc. Ciągle jestem spięta i o tym myślę. Cały czas czuję jakby ucisk w głowie i mam poczucie "nierealności" (badania mam dobre). Od jakiegoś czasu czuję się też okropnie zmęczona, a przede wszystkim bardzo nieszczęśliwa. Nie mam celu w życiu. Jedyne o czym myślę, to czy kiedykolwiek będę zdrowa. Mam z czego się cieszyć, ale nie potrafię. Rodzice i mąż nie rozumieją mojego problemu. Wolą o tym nie rozmawiać ze mną. Ogólnie to zawsze miałam problemy z krytyką. Za bardzo się wszystkim przejmowałam i stresowałam każdym złym zdaniem na mój temat. Byłam i jestem bardzo wrażliwa na wszystko.

Jeszcze na dodatek moja siostra zmarła gdy ja miałam 5 lat (ona 2,5 roku). Chyba bardzo to przeżyłam, bo zawsze mi kogoś brakowało. Kogoś bardzo bliskiego, z kim mogłabym się podzielić moimi emocjami. Z rodzicami ciężko było się porozumiec. Też przeżyli tragedię, więc ten temat nigdy nie był do końca przedyskutowany. Może właśnie tego nam było trzeba. Czesto czułam się przez nich odrzucona, gdyż nie dawali mi tyle uczucia, ile naprawdę potrzebowałam. Dodatkowo czułam, że nigdy nie byli ze mnie dumni. Tak naprawdę to wiem teraz o tym, że mnie kochają, tylko nie umieją tego wyrazić, bo sami nigdy tego nie doświadczyli.

Chciałabym być po prostu szczęśliwa. Urodzić dziecko i cieszyć się rolą matki i żony, ale w tym momencie strach i smutek mnie przerosły. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

To co się ze mną dzieje bardzo utrudnia mi życie. Co robić?

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie...

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie - liczenie kratek w chodniku, które skończyły się, ale czasem dopada mnie, np. potrzeba dotknięcia klamki. Zdarza się rzadko, ale się zdarza.

Czasem czuję, że mam w głowie tysiące myśli i ogólny bałagan, np. w sytuacjach wymagających maksymalnego skupienia się, choć np. w sytuacjach stresu potrafię normalnie funkcjonować. Zapominam już od dzieciństwa o ważnych uroczystościach, urodzinach, o tym co postanowię sobie dnia poprzedniego, np. wieczorem czytam o dietach, postanawiam się odchudzać, a na drugi dzień zupełnie nie pamiętam o tym, powraca to wtedy, kiedy zaczynam coś jeść. Tak samo z wydawaniem pieniędzy. Nie pamiętam nawet urodzin mojego męża, choć już bardzo wiele razy ta data była mi potrzebna. Nie pamiętałam urodzin mojej mamy choć obchodzi ona w tym czasie co moja imieniny. Odczuwam czasami rożne lęki, np. nie mogę oglądać horrorów itd. Zapominam gdzie mam klucze i czy je wzięłam, itd. Ogólnie zapominam wiele rzeczy. W pracy - a pracuje w administracji - np. pisze list, sprawdzam, jest dobrze, a później sprawdzam 2 raz i okazuje się, że są błędy. Czasem mam wrażenie, że nie widzę pewnych rzeczy. Reaguje bardzo emocjonalnie na opowieści, np. moja przyjaciółka mówi o tym jak potraktował ją szef, a ja już mam w głowie wizję co zrobiłabym i czuję, że zaczynam się denerwować. Mam tiki nerwowe czasami. Jeśli mam do zrobienia kilka rzeczy jest mi trudno podjąć decyzję, w ogóle strasznie trudno podejmuję decyzje, a jak podejmę to potem żałuje....

Tak jak pisałam odczuwam silne emocje z powodu czyjegoś problemu, a z drugiej strony czasem sytuacje takie jak np. śmierć babci nie powodują żadnych uczuć w danym momencie. Mam w głowie myśli samobójcze, ale nie takie że chcę się zabić. Raczej myślę o tym że np. jadąc samochodem mogę mieć wypadek, albo np. dzwonią moi rodzice i mówią, że jadą do innego miasta, a ja już wyobrażam sobie jak maja wypadek i jak ja się zachowuję i ogólnie całą tę sytuację. Nie wiem co robić, bo te wszystkie rzeczy razem nasilają się. Co mi jest?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać ten strach?

Witam. Mam 20 lat, mieszkam z rodzicami i nawet nie mam pracy. Już było tyle okazji, żeby podjąć pracę - oczywiście ani razu żadnej nie podjęłam. Boję się, że się nie sprawdzę, nie potrafię tego przełamać. Już nie raz...

Witam. Mam 20 lat, mieszkam z rodzicami i nawet nie mam pracy. Już było tyle okazji, żeby podjąć pracę - oczywiście ani razu żadnej nie podjęłam. Boję się, że się nie sprawdzę, nie potrafię tego przełamać. Już nie raz myślałam, że teraz podejmę, spróbuję - jak się nie sprawdzę, to najwyżej mnie zwolnią, ale to nic nie daje, dalej się boję.

To nie wszystko, bo boję się też, np. pójścia do banku w swojej sprawie czy innych takich czynności. To jest okropne, bo chcę, ale coś mnie tam blokuje i po prostu nie mogę. Chcę to zmienić, ale nie wiem jak. Poza tym uważam, że jestem bezwartościowym człowiekiem. Do niczego się nie nadaję. Mam mnóstwo kompleksów. Kojarzą mnie jako taka naiwną, słodką dziewczynę - tłumaczę sobie, że tak nie jest, ale to jednak prawda. Chcę to zmienić. Chcę być silną, inteligentną, walczącą o swoje kobietą. Jak tego dokonać? Niby wiem, ale mój strach mi nie pozala na to.

Nie chcę dłużej być cichą, naiwną dziewczyną, którą rodzice traktują jak dziecko, bo po moim zachowaniu mogą to stwierdzić. Tak naprawdę nie chcę już się tak zachowywać. Chcę na poważnie zająć się swoim życiem. Czuję, że zawodzę rodziców i siebie samą. Zazdroszczę koleżankom, które coś z nim robią i osiągają sukcesy. Proszę mi pomóc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czuję się jakbym miał w każdej chwili umrzeć z wyczerpania. Co robić?

Otóż mam 14 lat nagłe napady lęków i płaczu w domu gdy zaczynam myśleć o szkole, a najbardziej o wf-ie, bo z tego przedmiotu jestem słaby, a tam tylko rozgrywana jest piłka nożna i siatka, a ja ich po...

Otóż mam 14 lat nagłe napady lęków i płaczu w domu gdy zaczynam myśleć o szkole, a najbardziej o wf-ie, bo z tego przedmiotu jestem słaby, a tam tylko rozgrywana jest piłka nożna i siatka, a ja ich po prostu nienawidzę, bo nic z nich nie umiem i im bardziej próbuje nauczyć się grać, tym gorzej mi to wychodzi, więc czuję się jakbym nie miał po co żyć i jakbym był na skraju wyczerpania, choć szkoła się jeszcze nie zaczęła. Nie wiem co z tym zrobić i czuję się jakbym miał w każdej chwili umrzeć z wyczerpania. Nie mogę spać spokojnie, bo nachodzą mnie nagłe myśli i nic nie mogę zrobić, więc kończę nie śpiąc całą noc. Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy ja wariuję?

Witam. Jestem 24-letnią kobietą i nie wiem co ostatnio dzieje się ze mną. Miewam napady lękowe, które nawet nie wiem czego dotyczą. Mimo iż zawsze zabezpieczamy się z moim mężczyzną ja wciąż mam wrażenie, że to za mało. Cały czas...

Witam. Jestem 24-letnią kobietą i nie wiem co ostatnio dzieje się ze mną. Miewam napady lękowe, które nawet nie wiem czego dotyczą.

Mimo iż zawsze zabezpieczamy się z moim mężczyzną ja wciąż mam wrażenie, że to za mało. Cały czas myślę o tym, czy już jestem w niechcianej ciąży. Spędza mi to sen z powiek. Poza tym mam rodziców w podeszłym wieku. Co noc, po kilka razy wstaję z łóżka i po cichu nasłuchuję czy oddychają, panicznie boję się ich śmierci. Kiedy tylko w domu usłyszę jakikolwiek dźwięk biegnę aby zobaczyć, czy nic złego im się nie stało. Bardzo boję się, że kiedyś znajdę ich na podłodze i będzie za późno na udzielenie im pomocy. Studiuję dość wymagający poświęcenia kierunek, który powoduje u mnie długotrwały stres.

To wszystko, zbierając się do kupy powoduje, że często rozmyślam o swoim stanie psychicznym, staję się słaba, boję się bardzo, że ja wariuję.Martwią mnie moje natręctwa. Czy powinnam to z kimś skonsultować? Mogę liczyć na jakąś radę? Pozdrawiam, Daria.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy nerwica moga wywołać takie objawy somatyczne?

Witam mam 35 lat, mam na imię Paweł od roku mam problem ze zdrowiem, niespodziewanie przez moje ciało przeszedł coś jakby dreszcz, zakręciło mi się w głowie, co jakiś czas objawy się powtarzały. Zgłosiłem się do lekarza, zrobiłem kilka badań...

Witam mam 35 lat, mam na imię Paweł od roku mam problem ze zdrowiem, niespodziewanie przez moje ciało przeszedł coś jakby dreszcz, zakręciło mi się w głowie, co jakiś czas objawy się powtarzały. Zgłosiłem się do lekarza, zrobiłem kilka badań - wszystkie wyszły OK. Złe samopoczucie zaczęło się nasilać, doszły duszności, ból w klatce piersiowej, ból głowy. Kolejne badania nic złego nie pokazywały a ja czuję się coraz gorzej, nie ma już dnia bez uczucia słabnięcia, pustki i zawrotów głowy, drżenia rąk, słabych nóg, rozpierania w klatce i brzuchu. Lekarz pierwszego kontaktu dał mi lek uspokajający z grupy benzodiazepin, mam brać pół tabletki wieczorem i w miarę możliwości pół rano - kiedy wezmę pół tabletki wieczorem czuje się dobrze, ale po porannej dawce ból głowy i słabość nie mija, bez przerwy chce mi się spać. Czy to możliwe żeby nerwica mogła wywoływać takie objawy? Ta sytuacja zaczyna mnie załamywać, kiedy rano wstaję myślę tylko o tym co mi jest i tak przez cały dzień. Cały czas upieram się, że dolega mi coś innego i to wywołuje te lęki i złe samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam sobie poradzić z problemami? Nie chce się użalać do moich przyjaciół i rodziny

Witam. Mam 20 lat i odkąd wyprowadziłam się z domu na studia przeżywam okropny okres w swoim życiu. Moi rodzice są moimi przyjaciółmi, mam mnóstwo przyjaciół z liceum, kocham z nimi być i czuje się z nimi wspaniale. Kiedy jestem...

Witam. Mam 20 lat i odkąd wyprowadziłam się z domu na studia przeżywam okropny okres w swoim życiu.

Moi rodzice są moimi przyjaciółmi, mam mnóstwo przyjaciół z liceum, kocham z nimi być i czuje się z nimi wspaniale. Kiedy jestem za granicą (studiuję w Anglii) i jestem na uniwersytecie, wszystko jest w porządku. Wszystko jest w porządku dopóki nie jestem sama - nie mam ochoty słuchać wesołej muzyki, nie mam energii, mam w planach zrobienie czegoś, a w rezultacie leżę i nie robie nic. Nie chce się użalać do moich przyjaciół i rodziny - dostatecznie za sobą tęsknimy i przeżywamy rozłąke za każdym razem jak wyjeżdzam. Wieczorami mam łzy w oczach, zauważyłam też, że często nie chce mi się rozmawiać ze znajomymi i denerwuję się za nic. Najgorsze są też noce, ponieważ mam napady jakiejś paniki, drętwieją mi ręce, boli mnie serce, bardzo szybko bije i dodatkowo mnie to stresuje.

Nie wiem co mam robić. Chciałabym robić tyle rzeczy na raz, ale po prostu moje ciało odmawia wyjścia z domu. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mąż chory na nerwicę lękowa?

Witam, piszę dlatego, iż mam pewien problem: mój mąż jest chory na nerwicę lękową, leczy się już drugi rok i był moment, że wszystko było OK, wydawał się być zdrowy, dawki leków też już były zmniejszane, myślałam, że jest już...

Witam, piszę dlatego, iż mam pewien problem: mój mąż jest chory na nerwicę lękową, leczy się już drugi rok i był moment, że wszystko było OK, wydawał się być zdrowy, dawki leków też już były zmniejszane, myślałam, że jest już prawie zdrowy, aż do wczoraj, gdy weszłam do domu, zobaczyłam jak leży, położyłam się obok, a on się rozpłakał. Wtedy zrozumiałam, że to nie jest dla niego takie proste. Boję się o niego, wiem, że jest mu ciężko i chcę mu pomóc. Dodam, że ma 25 lat i bardzo to przeżywa, leki które w tej chwili bierze maja nazwę R***, bierze teraz po połowie tabletki. Proszę, doradźcie mi, jak mam mu pomóc. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mam robić? Moja córka panicznie boi się pająków

Kasia ma 6 lat. Byliśmy nad morzem i jadaliśmy obiady w różnych restauracjach na dworze i był problem, bo moja córka zaczynała wrzeszczeć na widok pająka i pajęczyny - panikowała do tego stopnia, że musieliśmy opuścić restaurację. I tak jest...

Kasia ma 6 lat. Byliśmy nad morzem i jadaliśmy obiady w różnych restauracjach na dworze i był problem, bo moja córka zaczynała wrzeszczeć na widok pająka i pajęczyny - panikowała do tego stopnia, że musieliśmy opuścić restaurację. I tak jest w każdym miejscu - Kasia nic innego nie robi tylko rozgląda się pełna strachu czy nie ma tu pająka. Te jej lęki trwają już od pół roku.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy moja nerwica przybiera inną postać?

Witam. To ja, Natalia (16 lat). Ostatnio moja nerwica przybrała inny charakter. Boję się, że zachoruję na schizofrenię lub inną chorobę psychiczną. Często mam uczucie odrealnienia, jakbym była tylko w ciele. Często też mam uczucie, że już wariuję, że...

Witam. To ja, Natalia (16 lat). Ostatnio moja nerwica przybrała inny charakter. Boję się, że zachoruję na schizofrenię lub inną chorobę psychiczną. Często mam uczucie odrealnienia, jakbym była tylko w ciele. Często też mam uczucie, że już wariuję, że zacznę wariować, wezmą mnie do szpitala psychiatrycznego. Analizuję też swoje czyny, czy tak zachowałby się schizofrenik. Boję się. Także często nachodzi mnie dziwne uczucie, jakby nic dobrego miałoby mnie nie spotkać, jakbym była bliska śmierci, jakby wszystko byłom takie inne. Mam schizofreniczne sny. Śnią mi się też zmarli, Bóg. Boję się. Proszę o pomoc. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się, że skrzywdzę moje dziecko. Czy to możliwe?

Leczę się na nerwicę lękową od 10 lat, chodziłam na terapię grupową, brałam już różne leki. Wcześniej miałam największe obawy przed śmiercią, bałam się że umrę, miałam bóle serca, poty i wszystkie inne, balam się wychodzić z domu, nie wychodziłam...

Leczę się na nerwicę lękową od 10 lat, chodziłam na terapię grupową, brałam już różne leki. Wcześniej miałam największe obawy przed śmiercią, bałam się że umrę, miałam bóle serca, poty i wszystkie inne, balam się wychodzić z domu, nie wychodziłam za próg domu w ogóle, przez rok już całkiem, a wcześniej tylko z kimś. Podleczyłam się trochę.

Tak ciągnęły się jakoś te lata. Dostałam jakichś lęków - bałam się, że komuś coś zrobię albo sobie. Później zrobiłam prawo jazdy i przez ponad rok miałam spokój, cieszyłam się życiem, brałam trójpierścieniowy lek przeciwdepresyjny raz na jakis czas i lek uspokajający - połówkę gdy się źle czułam, a było to raz na dwa miesiące, ale od wczoraj znowu mnie dopadło. Boję się, że mogę coś zrobić swojemu synkowi, boję się noży i wszystkiego niebezpiecznego, czym mogłabym kogoś skrzywdzić, najbardziej boję się o synka. Wzięłam dzisiaj znowu połowę leku przeciwdepresyjnego, ale po nim mam jakieś pobudzenie i sciśnięcie, wzięłam też połowe leku uspokajającego, staram się sobie radzić, ale nie daję rady - czy jest możliwe, że zwariuję i przestanę panować nad sobą.

Czy mogę zrobić komuś krzywdę? Boję się. Zastanawiam się co by się stało gdybym nad sobą nie zapanowała, błędne kolo, o nikogo się nie boję tylko o synka - niewinną istotkę, bezbronną, moją kochaną.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam niepokojące objawy. Czy to nerwica?

Witam! 2 miesiące temu zasłabłam. Najpierw poczułam niepokój, później zaczęło mi szybciej bić serce, miałam wrażenie, że za chwilę się uduszę. Powtarzało się to jeszcze kilkakrotnie. Teraz mam codziennie takie ataki, w czasie których mam wrażenie, że za chwilę zwariuję,...

Witam! 2 miesiące temu zasłabłam. Najpierw poczułam niepokój, później zaczęło mi szybciej bić serce, miałam wrażenie, że za chwilę się uduszę. Powtarzało się to jeszcze kilkakrotnie. Teraz mam codziennie takie ataki, w czasie których mam wrażenie, że za chwilę zwariuję, że postradam zmysły, że nie będę wiedzieć kim jestem. Poza tym wcześniej towarzyszyła mi ciągła depersonalizacja, kontrolowałam każdy swój ruch, jakbym nie ufała swoim zmysłom i nie była pewna, czy ja to mówię, robię... Teraz największym problemem jest obcość otaczającego mnie świata, uczucie jakby wszystko było dziwne, inne niż wcześniej. Towarzyszy temu nieustanny lęk. Poza tym czuję się zagubiona, jakbym ciągle śniła na jawie... Nie mogę się w ogóle w tym odnaleźć, jakbym postradała zmysły. Każdego dnia towarzyszą mi inne emocje, każde są negatywne. Czasami mam wrażenie jakbym była wyrwana z kontekstu, jakbym nie należała do tego świata, jakbym stała z boku. Od jakiegoś czasu stałam się przygnębiona z tego powodu, nie mam ochoty na nic. Bardzo proszę powiedzieć co mi jest, bo już nie mogę dłużej żyć w tej niepewności.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co to jest derealizacja?

Sama definicja derealizacji o poczuciu bycia w innym świecie, a także o zrozumieniu pewnego dramatyzmu świata jest w moim przypadku bardzo trafna, ale ile razy wchodziłem na fora o derealizacji to ciągle ludzie pisali, że derealizacja to przez silne lęki...

Sama definicja derealizacji o poczuciu bycia w innym świecie, a także o zrozumieniu pewnego dramatyzmu świata jest w moim przypadku bardzo trafna, ale ile razy wchodziłem na fora o derealizacji to ciągle ludzie pisali, że derealizacja to przez silne lęki, nerwice itp., a ja się po prostu nie mogę z tym zgodzić, ponieważ u mnie "ataki" pojawiły się nagle, w okresie, kiedy dużo rzeczy mnie cieszyło i dobrze szło w życiu rodzinnym i na uczelni.

Nie ma żadnych fobii czy też leków, marihuany też nigdy nie paliłem. Poza tym stany derealizacji trwały u tych ludzi długo - u mnie ten dziwny stan to kilkanascie, góra kilkadziesiąt sekund z falami gorąca na całym ciele. Im dłużej trwa taki stan, tym bardziej też chce mi się wymiotować po tym. Najczęściej podczas takich ataków błaha rzeczy czy też wydarzenie w moim życiu stawały się nagle istotnie, wracały pewne wspomnienie z dziecinstwa o naprawdę małym znaczeniu wtedy, a po ataku zapominałem co widziałem, co czułem. Tak jakby wiedzieć, że się śniło, ale nie waidomo o czym. A najdziwniejsza rzecz to taka, że kiedy nie miałem tego ataku to chciałem, żeby nastąpił, ale kiedy już mnie dopadł z nienacka to marzyłem, żeby się skończył.

Gdyby jakiś lekarz przeżył dokładnie to co ja, wiedziałby o co chodzi... Nie mam żadnej fachowej wiedzy na ten temat. Może dowiem się czegoś nowego tutaj? Pozdrawaim serdecznie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam nerwicę ruchową - czy można się z niej wyleczyć?

W momencie jak się zdenerwuję czy ucieszę z czegokolwiek pojawiają się tiki głową, rękoma lub nogami.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Cierpię na przewlekłe bóle kości i stawów. Co mi dolega?

Witam. Mam 18 lat i prawie każdego dnia cierpię na bóle stawów, a także całych kości. Niekiedy bóle trwają miasiąc lub dłużej, po czym następuje krótka przerwa. Odczuwam głębokie zmęczenie całego ciała, kończyny są ciężkie i, co za tym idzie,...

Witam. Mam 18 lat i prawie każdego dnia cierpię na bóle stawów, a także całych kości. Niekiedy bóle trwają miasiąc lub dłużej, po czym następuje krótka przerwa. Odczuwam głębokie zmęczenie całego ciała, kończyny są ciężkie i, co za tym idzie, tracę siły a także chęci do działania.

Nie mogę długo trwać nieruchomo, bo wtedy ból się nasila, a także cała jakby sztywnieję, ciężko mi się rozruszać. Byłam u lekarza rodzinnego, zlecił mi badanie krwi. Jedyne co nie było w normie to ASO: 1098. Lekarz podejrzewa u mnie zarażenie paciorkowcem i zalecił antybiotykoterapię, która działa na ASO, które stopniowo się pomniejsza, ale ból nadal nie zniknął. Ponadto moje stawy są bardzo wrażliwe - po noszeniu ciężkich przedmiotow występuje nagły ból, nie mogę się opierać na ręce dłużej, niż kilka minut, ponieważ po tym występuje dość silny, piekący ból w stawie tej ręki, ale nie występuje przy tym żadne zaczerwienienie ani opuchlizna.

Ponieważ ciągle jestem zmęczona, chętnie kładę się spać i mogę spać nawet po 15 godz., po czym nadal jestem niewyspana - nie wiem czy ma to jakiś związek z moimi kośćmi, ale nie wydaje mi się to normalne. Bardzo często mam wysokie tętno, nawet kolo 100 w spoczynku. Szybko się męcze. Co jakiś czas odczuwam kłujący ból uszu, a także, od czasu do czasu, słyszę około minutowy pisk w uszach. Jakieś 3 lata temu został wyleczony u mnie ząb, w którym powstała już zgorzel - może mieć to jakiś wpływ na moje objawy? Na dodatek cierpię na ostre i nagle bóle jelit, które mogą być spowodowane wysokim poziomem stresu w moim życiu, aczkolwiek może wszystko, co mi dolega, w jakiś sposób się ze sobą łączy, dlatego bardzo proszę o pomoc.

Ciągły ból wysysa ze mnie życie, nie wiem co mam robić, a z każdym dniem jestem bliżej depresji. Inną dolegliwościa jaką u siebie zauważyłam są częste zmiany nastrojów - od głębokiego smutku, wręcz cierpienia, do szczęścia. Poza tym mam kłopoty z koncentracją, nie pamiętam niektórych rzeczy, ktore zrobiłam lub usłyszałam. Jeszcze raz prosze o pomoc i z góry bardzo dziekuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy możliwe, że to objawy depresji? Proszę o pomoc

Witam. Mam 19 lat. Mój problem polega na tym, iż od pewnego czasu (ok. 4 tyg.) zmagam z pewną dolegliwością (przypuszczam, że to depresja). Objawia się to nagłymi atakami leku, któremu towarzyszy kłucie serca i duszności, jakbym nie mógł...

Witam. Mam 19 lat. Mój problem polega na tym, iż od pewnego czasu (ok. 4 tyg.) zmagam z pewną dolegliwością (przypuszczam, że to depresja).

Objawia się to nagłymi atakami leku, któremu towarzyszy kłucie serca i duszności, jakbym nie mógł wykonać dostatecznego głębokiego oddechu, oraz czuję gniecenie, jakby ktoś usiadł mi na klatce piersiowej, a także jakbym miał zaraz stracić przytomność. Towarzyszy przy tym wysoki puls ( ok. 110 ), wykonałem różne badania ( badania krwi, echo serca, rtg płuc ) - badania nie wykazały nic niepokojącego.

Lekarz stwierdził, że mogą to być objawy nerwicy, przepisał mi magnez + vit. B6 3 x dziennie, oraz tabletki na spanie (gdyż mam problemy z zasypianiem), kuracja tymi tabletkami trwa już 2 tyg., lecz niestety dużo nie pomogło. Boję się wyjść na dwór w obawie, że znowu atak mnie dopadnie, w nocy boję się zasnąć w obawie, że się już nie obudzę, czuję raz jak mi serce szybko bije, a raz jakby się zatrzymało na chwilę. Po zażyciu tabletki nasennej czuję się lepiej, lecz rano to powraca, nie pozwala mi to normalnie funkcjonować w społeczeństwie, dlatego zwracam się o pomoc.

Miałem już podobne objawy w maju, lecz na jakiś czas ustały, teraz powróciły z dużo większą siłą. W tym roku piszę maturę, dlatego też zależy mi jak na najszybszej pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty