Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Czy zaburzenia lękowe z napadami paniki mogą przerodzić się w schizofrenię?

Pisałam już tu i na początku chciałabym bardzo podziękować za odpowiedź. Od pewnego czasu moja nerwica lękowa nabiera coraz to innej formy. Lęk przed uduszeniem się stopniowo maleje, natomiast bardziej obawiam się schizofrenii, choroby psychicznej. Czasami w pustym pokoju...

Pisałam już tu i na początku chciałabym bardzo podziękować za odpowiedź. Od pewnego czasu moja nerwica lękowa nabiera coraz to innej formy. Lęk przed uduszeniem się stopniowo maleje, natomiast bardziej obawiam się schizofrenii, choroby psychicznej. Czasami w pustym pokoju mam dziwny lęk. Rozglądam się. Pytam się innych czy też widzą np. odbijające się światło, wtedy potwierdzają mi, że również. Do tego przed oczami bardzo często mam plamkę, która ucieka wraz ze wzrokiem. Również pojawiają mi się ogromne szumy, a także trzęsie mi się cały obraz. Mam schizofreniczne sny, boję się tej choroby, boję się że zacznę wariować. Czy możliwe jest, że z zaburzeń lękowych z napadami paniki, można przejść w schizofrenię?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam nerwicę. Czy senność i apatią się z nią łączą, czy to skutki czegoś innego?

Witam, mam 26 lat, jestem kobietą. Od jakiegoś czasu (dwa - trzy tygodnie) moje życie składa się wyłącznie ze snu i jedzenia. Wstaję (później niż zwykle, wcześniej byłam raczej rannym ptaszkiem) ok. 9-10, jem śniadanie, wykonuję zabiegi higieniczne, usiłuję...

Witam, mam 26 lat, jestem kobietą. Od jakiegoś czasu (dwa - trzy tygodnie) moje życie składa się wyłącznie ze snu i jedzenia. Wstaję (później niż zwykle, wcześniej byłam raczej rannym ptaszkiem) ok. 9-10, jem śniadanie, wykonuję zabiegi higieniczne, usiłuję zaplanować dzień, usiłuję się zmusić do czegokolwiek, ale nie mogąc się skoncentrować na żadnej czynności - zazwyczaj zwyczajnie kładę się spać. Przesypiam ok 12-15 h na dobę. Usiłuję z tym walczyć, ale ilekroć chcę zrobić coś konkretnego ogarnia mnie zniechęcenie i wspomniany wyżej brak koncentracji. Wszystko odkładam na później. Wcześniej, gdy pracowałam (teraz jestem bezrobotna i jakoś nie widzę szansy na pracę lub nie mam większych nadziei) wiodłam dość aktywne życie, zajmowało mnie wiele rzeczy, potrafiłam spać 3,5 h na dobę i to mi wystarczało, miałam wiele energii itd. Teraz czuję się ogólnie mówiąc beznadziejnie. Wiem, że być może powinnam się zgłosić do psychologa, z tym, że jest to dość trudne do wykonania, bo u nas na darmową, 45 min wizytę czeka się średnio od dwóch tyg. Dodatkowo od kilku lat cierpię na nerwicę (obsesyjne liczenie rożnych rzeczy, jakieś dziwne wymachy rąk) co również bardzo utrudniało mi wcześniej koncentrację. Proszę o fachowa poradę. I z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nie mogę spać sama - co mi jest?

Mam 16 lat i przeważnie śpię z siostrą, bo inaczej nie mogę zasnąć. Niczego się nie boję, po prostu sama nie mogę zasnąć. Kiedyś już spałam sama i przesypiałam całe noce, a teraz w ogóle sama nie mogę spać. Przed...

Mam 16 lat i przeważnie śpię z siostrą, bo inaczej nie mogę zasnąć. Niczego się nie boję, po prostu sama nie mogę zasnąć. Kiedyś już spałam sama i przesypiałam całe noce, a teraz w ogóle sama nie mogę spać. Przed snem zawsze staram się wyciszyć i ostatni posiłek jem przed 18., przeważnie kładę się około 22.-23., a wstaję ok 8.-9. Co mi może być?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk i myśli samobójcze

Dobry wieczór, mam na imię Gośka. Mam 23 lata i mam myśli samobójcze. A więc niedawno zginęła mi w wypadku siostra. Od tamtej pory czuję się strasznie: mam myśli samobójcze, boję się, że w końcu coś sobie zrobię. Jeszcze jest...

Dobry wieczór, mam na imię Gośka. Mam 23 lata i mam myśli samobójcze. A więc niedawno zginęła mi w wypadku siostra. Od tamtej pory czuję się strasznie: mam myśli samobójcze, boję się, że w końcu coś sobie zrobię. Jeszcze jest jeden problem: jestem osobą bardzo wrażliwą na ludzi starszych i ludzkość. Boję się, że jeśli ktoś jeszcze umrze w mojej rodzinie, to nigdy się z tym nie pogodzę. Dlatego moje myśli, żeby zrobic to, co powinnam raczej dawno zrobić. Pomóż mi, doradź mi coś. Dziekuję z góry.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak mogę pokonać mój lęk praktycznie przed wszystkim?

Jestem 28 letnią kobietą. Mam problem, który utudnia życie. Jestem zalęknioną osobą, która boi się każdego nowego zadania. Zamiast widzieć cel - zawsze roztrząsam trudności w realizacji jakiegoś zadania. Utrudnia mi to życie. Myślę, że moje zdenerwowanie podczas realizacji zadania...

Jestem 28 letnią kobietą. Mam problem, który utudnia życie. Jestem zalęknioną osobą, która boi się każdego nowego zadania. Zamiast widzieć cel - zawsze roztrząsam trudności w realizacji jakiegoś zadania. Utrudnia mi to życie.

Myślę, że moje zdenerwowanie podczas realizacji zadania jest dużo większe niż u przeciętnego człowieka. Bardzo było to zauważalne gdy pracowałam w szpitalu. Z tego powodu nie chciałam tam dłużej pracować i rozwijać się zawodowo. Miał na to wpływ rówież słaby kontakt jaki złapałam z personelem. Wybrałam ucieczkę.

Nie chciałabym tego tak zostwić, tylko jak pokonać swój lęk, który przeszkadza w racjonalnej ocenie rzeczywistości? Chciałabym nauczyć się pływać, ale na sucho się nie da. Zazdroszczę ludziom, którzy swobodnie czują się w swoich rolach. Ja nie potafię. Choruję na schizofrenię paranoidalną, przyjmuję lek przeciwpsychotyczny nowej generacji.

Nasuwa mi się pytanie: czy objawy o których mówię to wynik choroby czy cecha mojej osobowości, a jeśli tak - to czy można poprawić naturę? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego tak bardzo boję się z kimś związać?

Witam. Mam 24 lata, jestem zdrową fizycznie, dobrze wyglądającą osobą, studiuję i nie mam problemów z nauką, mam wielu przyjaciół i znajomych a także wspaniałą rodzinę, jednak od lat nie potrafię ułożyć sobie w żaden sposób życia uczuciowego. Trudno -...

Witam. Mam 24 lata, jestem zdrową fizycznie, dobrze wyglądającą osobą, studiuję i nie mam problemów z nauką, mam wielu przyjaciół i znajomych a także wspaniałą rodzinę, jednak od lat nie potrafię ułożyć sobie w żaden sposób życia uczuciowego. Trudno - poza koleżeńskim układem - zbliżyć mi się do chłopaka, nigdy go nie miałam, nie potrafię nic do nikogo poczuć.

Niby bardzo chciałabym być z kimś, jednak jak tylko ktoś się mną interesuje, ja uciekam. Nie potrafię sobie z tym poradzić, paraliżuje mnie strach, że ktoś inny za bardzo mnie pozna, że pozna moje słabości, których nie lubię okazywać, wstydzę się ich. To wszystko powoduje, że od wielu miesięcy praktycznie ciągle czuję "ból" - ciągle, w głębi duszy, cierpię i wstydzę się o tym mówić, czuję się bardzo samotna, przytłacza mnie wszystko.

Są dni, że nie mam w ogóle na nic energii, nic nie mogę zrobić, jestem bardzo nerwowa, myśl o czymkolwiek sprawia poczucie beznadziejności, czasem zmuszam się by wyjść, a czasem chorobliwie chcę wychodzić - by tylko uciec. W zasadzie ciągle myślę o ucieczce… od wszystkiego. Marzenia nie sprawiają mi już radości, bo zaraz myślę, że i tak nic z tego nie będzie. Nie chcę tak żyć, bo poza miłością mam wszystko, a przez mój beznadziejny stan wszystko niszczę i nie mogę sobie z tym poradzić.

W dodatku przed każdym udaję, że wszystko jest super, a w samotności nie potrafię się do siebie uśmiechnąć. Nie wiem czy to może mieć związek, ale kiedy byłam dzieckiem miałam przez dwa lata nerwicę natręctw, różnie się objawiającą. Nie wiem co powinnam robić, na myśl o psychoterapii jest mi wstyd. Dziękuję z góry za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ogromny lęk i koszmarne sny - czy to kiedyś minie?

Dzień dobry, mam 20 lat i pewien problem. Wszystko zaczęło się jakieś 3,5 roku temu od dziwnego uczucia, że ktoś stoi przy moim łóżku. Bałam się do tego stopnia, że płakałam. Tej samej nocy przyśniła mi się kobieta w fazie...

Dzień dobry, mam 20 lat i pewien problem. Wszystko zaczęło się jakieś 3,5 roku temu od dziwnego uczucia, że ktoś stoi przy moim łóżku. Bałam się do tego stopnia, że płakałam. Tej samej nocy przyśniła mi się kobieta w fazie rozkładu, która leżała przed moimi drzwiami. Przestraszyłam się do tego stopnia, że tamtej nocy spałam z mamą.

Kilka tygodni później, gdy wydawałoby się, że zapomniałam o całej sytuacji obejrzałam film "Egzorcyzmy Emily Rose" - nie był to jednak najlepszy pomysł. Od tamtego dnia przez ok. półtora roku budziłam się zawsze o (filmowej) godzinie 3. Ta godzina dosłownie paraliżowała mnie. Bałam się, że ktoś/coś po prostu zawładnie moją duszą. Przez te uczucia i strachy przestałam nawet się modlić, gdyż ubzdurało mi się, ze jeśli będę bliżej Boga, to będę podatniejsza na opętania. Do dziś nie mogę zmusić się do wieczornej modlitwy, bo czuję przerażenie.

Już mija 3,5 roku odkąd każdej nocy śpię z włączonym światłem, boję się zostawać sama w domu na noc. Mam już szczerze mówiąc dość tej sytuacji. Kiedyś mogłam oglądać najgorsze horrory, a teraz boję się praktycznie każdego. Chciałam się tylko zapytać skąd ten strach mógł się wziąć i kiedy przestanę się bać? I skąd te chore uczucie i sen?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam zaburzenia psychosomatyczne czy coś innego?

Witam, Jestem chłopakiem, mam 15 lat. Odczuwam mocne bóle (skurcze, kucie, uciski itp.) po lewej stronie klatki piersiowej i pod lewą łopatką. Odczuwam też bóle w brzóchu, uciski itp. mam też bóle w okolicy mostka, kłucia. Odczuwam też pulsacje żył...

Witam, Jestem chłopakiem, mam 15 lat. Odczuwam mocne bóle (skurcze, kucie, uciski itp.) po lewej stronie klatki piersiowej i pod lewą łopatką. Odczuwam też bóle w brzóchu, uciski itp. mam też bóle w okolicy mostka, kłucia. Odczuwam też pulsacje żył czy tętnice na cały ciele w różnych okolicach, są to takie nagłe zrywy. Mam pocenie się rąk i stóp, odczuwam mrowienie. Ręce i stopy są zimne. Mam sporadyczne bóle głowy. Czasami te bóle trwają krótka a czasami cały dzień, a przeważnie to drugie. Byłem pięć miesięcy temu w szpitalu na badaniach zrobili mi EKG, echo serca, holtera, zbadali krew i mocz, prześwietlenie klatki piersiowej, ciśnienie, EKG jelit, żołądka. Powiedzieli mi tyle, że coś tam, dokładnie nie wiem mam z sercem, ale powiedzieli, że to jest nie groźnie i że można z tym żyć. Ogólnikowo to wszystko na badaniach wyszło dobrze. W rozpoznaniu napisali, że mam nerwicę wegetatywną. Przepisali mi tylko jakieś leki ziołowe, które nic nie dawały. Minęło te pięć miesięcy i się nic nie zmieniło, tylko pogorszyło - mocniejsze bóle i w różnych miejscach. Byłem u neurologa i powiedziano mi, że od strony nerwowej nic mi nie jest, ale to też nic nie dało. Byłem u psychologa już dwa razy - nic tam wielkiego mi nie pomógł ani nie powiedział tylko, że mam zażywać magnez i persen forte (ziołowe ,mocniejsze). I teraz nie wiem czy mam w sobie jaką chorobę od strony organizmu czy są to zaburzenia psychosomatyczne. Jest tylko coraz gorzej już nie mogę tego znieść i się obawiam czy coś czasem w szpitalu nie przeoczyli. Albo żeby od tych bóli nic się mi nie stało. Czy nie mam jakieś choroby serca albo coś innego!? Proszę o pomoc ja chcę się już z tego wyleczyć!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ból serca - dolegliwości psychosomatyczne

Od 7 dni boli mnie nieustannie serce, mam uczucie duszności i ściskania, nie mogę wziąć pełnego oddechu, a ból promieniuje do lewego ramienia i do końca lewej dłoni. Ból nie ustępuje ani na chwilę, nawet jak staram wykonywać się jakiekolwiek...

Od 7 dni boli mnie nieustannie serce, mam uczucie duszności i ściskania, nie mogę wziąć pełnego oddechu, a ból promieniuje do lewego ramienia i do końca lewej dłoni. Ból nie ustępuje ani na chwilę, nawet jak staram wykonywać się jakiekolwiek czynności czy leżę, siedzę czy biegam - cały czas boli. Trudno mi się zasypia, mija przynajmniej 2 godziny zanim usnę, które poprzedzone są dusznościami. Ciśnienie jest dobre, jak i EKG. Czy to może być nerwowe? Prowadzę unormowany tryb życia, wysypiam się, nie piję alkoholu ani nie palę papierosów, nie mam też nadwagi, mam 21 lat. Czy można to powiązać z tzw. nerwicą wegetatywną? Proszę bardzo o odpowiedź albo jakąś radę: co zrobić w takiej sytuacji? Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie poradzić z objawami silnej nerwicy?

Witam. Mam 24 lata, jestem z pewnym mężczyzną od pięciu lat. Na początku wszytko było pięknie - sądziłam, że ta miłość przetrwa całe życie i z nikim innym już nie będę. Po ok. 2 latach wszystko zaczęło się jakoś psuć...

Witam. Mam 24 lata, jestem z pewnym mężczyzną od pięciu lat. Na początku wszytko było pięknie - sądziłam, że ta miłość przetrwa całe życie i z nikim innym już nie będę. Po ok. 2 latach wszystko zaczęło się jakoś psuć między nami, zaczęłam dostrzegać dzielące nas różnice; poglądy, odmienne zdania, podejście, a w następstwie kłótnie. Sądziłam jednak, że to przejściowe, jak w każdym związku. Mój wybranek zaczął mnie ranić od tamtego czasu: mówić, że nie mam żadnych pasji w życiu, celów (choć kiedy o nich mówiłam, on nie bardzo był tym zainteresowany wysłuchaniem mnie), zaczął sugerować, że jestem gorsza od innych dziewczyn, nie potrafię się ubrać (choć wiele osób mówi mi, że jestem piękną dziewczyną), nie potrafię powiedzieć nic ciekawego, że się mnie wstydzi przy innych, że jestem niedojrzała. Starałam się z nim rozmawiać spokojnie i przedstawiać swoje argumenty. Kochałam go. Bardzo mnie to raniło, ale przyzwyczaiłam się do tego. On co jakiś czas powtarza, że chce się ze mną rozstać, że zasługuje na kogoś lepszego. Żyje niemalże w ciągłym stresie, skupiając się tylko na nim i jego zdaniu, przestałam mieć własne. Zaczęłam się obwiniać i sądzić, że naprawdę jestem gorsza od innych. Nie potrafię spojrzeć w lustro, przez jakiś czas bałam się wyjść z domu, leżałam całe dnie w łóżku i płakałam, czekając tylko na jego telefon, mam niskie poczucie wartości, nie wierze w siebie, miałam myśli samobójcze.To trwało wiele miesięcy. Nie wiem jak dalej będzie. Nie potrafię od niego odejść, robię wszytko, żeby mnie nie zostawił - popadam wtedy w histerie, czuje się beznadziejnie. Ten stan się pogłębia, przestał mnie szanować, poniżał mnie wręcz czasem, nie chce się wczuć i mi pomóc, a ja przestałam mieć swoje życie, straciłam kontakt z przyjaciółmi, nie wychodziłam z domu. Nikomu się nie zwierzam i nic nie mówię. Zaczęłam bardzo wiele palić, miałam duszności, omdlenia, drętwienie ciała, kłopoty z zasypianiem - te objawy powtarzają się co jakiś czas, byłam w szpitalu, lekarz powiedział że to objawy silnej nerwicy. Ten stan trwa. Nie widzę dla siebie żadnej przyszłości, zmiany na lepsze. Chciałam pójść do psychologa. Proszę o poradę.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Jak sobie poradzić ze strachem i skutkami ubocznymi leku?

Witam! Jestem kobietą, mam 34 lata, jestem mężatką, mam 1 dziecko, nie pracuję. Od najmłodszych lat uwielbialam jeździć autobusem, chodzić do kina z koleżankami - byłam żywiołową nastolatką. Moje małżeństwo jest udane, z synka jestem zadowolona - wzorowy uczeń. Mój...

Witam! Jestem kobietą, mam 34 lata, jestem mężatką, mam 1 dziecko, nie pracuję. Od najmłodszych lat uwielbialam jeździć autobusem, chodzić do kina z koleżankami - byłam żywiołową nastolatką. Moje małżeństwo jest udane, z synka jestem zadowolona - wzorowy uczeń.

Mój problem polega na tym, że jadąć z rodziną (lub sama) na wycieczkę boję się, że coś się stanie (wypadek itp.), czekając na autobus dostaję ból brzucha, boję się, mam biegunkę, ręce mi się trzesą. Byłam u lekarza, przepisał mi lek A*** - mam brać rano 1 tabletkę, ale zażywając ją za pół godziny dostaję drgawek w lewym oku - jest to chwilowe - a po 3 godzinach mam rozwolnienie (3-4 razy do ubikacji), jestem śpiąca.

Nie wiem czy takie są skutki uboczne tego leku? Zaznaczę, że biorę go 3 dni. Proszę o pomoc - za parę tygodni mam jechać na wycieczkę, a już się boję(;

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to nerwica? Jak mogę z nią się uporać lub złagodzić dolegliwości?

Witam. Mam 18 lat. Kilka miesięcy temu podczas zajęć szkolnych poczułem ostre kłucie w lewej stronie klatki piersiowej, zrobiło mi się słabo, gorąco, duszno i miałam lęk, że to serce i umrę. Zwolniono mnie z lekcji i pojechałem z rodzicami...

Witam. Mam 18 lat. Kilka miesięcy temu podczas zajęć szkolnych poczułem ostre kłucie w lewej stronie klatki piersiowej, zrobiło mi się słabo, gorąco, duszno i miałam lęk, że to serce i umrę. Zwolniono mnie z lekcji i pojechałem z rodzicami do szpitala - tam zrobiono mi EKG, ktore nic nie wykazało, żadnego zawału. Zrobiono mi także gazometrię, echo serca i inne badania, które nic nie wykazały. Od tamtego dnia boję się podjąć większy wysiłek fizyczny i straciłem trochę zaufania do życia codziennego mam lęki. Po tych kilku miesiącach nadal od czasu do czasu odczuwam lekkie kłucie i ciężko mi złapać oddech. W szpitalu właśnie mi powiedzieli, że może to być na tle psychicznym. Czy to nerwica? I jak mogę z nią się uporać lub złagodzić dolegliwości? Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Wierzbicka
Mgr Małgorzata Wierzbicka

To depresja czy jakiegoś rodzaju fobia?

Od kilku lat mam lęk przed wyjściem z domu (sama, bo z kimś się nie boję) - zaraz coś się dzieje takiego, że nawet trudno jest mi opisać jak to wygląda, ale wydaje mi się jak bym miała upaść, mam...

Od kilku lat mam lęk przed wyjściem z domu (sama, bo z kimś się nie boję) - zaraz coś się dzieje takiego, że nawet trudno jest mi opisać jak to wygląda, ale wydaje mi się jak bym miała upaść, mam zachwiania równowagi, uderzenia gorąca, mam taki strach, że sama nigdzie nie wychodzę. Proszę mi napisać co to jest? Serdecznie pozdrawiam. Bożena, lat 51.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego ciągle się zadręczam myślami o chorobie?

Witam, mam 20 lat. Mój problem polega na tym, że jestem zbyt przewrażliwiona na punkcie mojego zdrowia. Zaczęło się to od czasu choroby mojej mamy - choć ona pokonała raka piersi, to ja mam takie przeświadczenie, że też na pewno...

Witam, mam 20 lat. Mój problem polega na tym, że jestem zbyt przewrażliwiona na punkcie mojego zdrowia.

Zaczęło się to od czasu choroby mojej mamy - choć ona pokonała raka piersi, to ja mam takie przeświadczenie, że też na pewno będę miała nowotwór (jak wiele osób w mojej rodzinie) i teraz wyolbrzymiam każdą rzecz związaną z moim zdrowie, np. przy samokontroli piersi ciągle mam wrażenie, że pod skórą mam same guzy lub jak zrobiła mi się gradówka na oku to przepłakałam pół nocy, bo byłam przekonana, że to rak oka itd. Oczywiście chodzę do lekarzy i się okazuje, że jestem zdrowa. Ale ja mam takie dręczące myśli, że lekarze coś przeoczyli i na pewno jestem chora. Również czasem rozpaczam z powodu mojego nieregularnego okresu, bo już widzę perspektywę gdy nie będę mogła mieć dzieci itd...

Na dłuższą metę te moje lęki są męczące, mam czasem napady lękowe i chciałabym zacząć być większą optymistką, a nie wyobrażać sobie zawsze najczarniejszy scenariusz... Proszę o jakąś radę, pomoc. Pozdrawiam:)

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak pozbyć się uczucia lęku?

Witam. Wszystko zaczęło się od kręgosłupa piersiowego. Poczułam jakby gorący prąd przeszedł mi przez rękę i zatrzymał się około kręgosłupa. Do tego dołączyły się inne obawy: zlewne poty, uczucie jakby gula stanęła mi w gardle, napięciowy ból głowy i...

Witam. Wszystko zaczęło się od kręgosłupa piersiowego. Poczułam jakby gorący prąd przeszedł mi przez rękę i zatrzymał się około kręgosłupa. Do tego dołączyły się inne obawy: zlewne poty, uczucie jakby gula stanęła mi w gardle, napięciowy ból głowy i mięśni.

Ponadto chodziłam od lekarza do lekarza i stale mi powtarzano, że to na tle nerwowym. Nie dostałam żadnych leków oprócz Paracetamolu. Lekarz nie chciał nawet skierować mnie na prześwietlenie więc zrobiłam je prywatnie i wyszło, że mam zwapnienie kręgów 10,11,12 odcinka piersiowego. Poszłam więc prywatnie do ortopedy - bo oczywiście lekarz rodzinny nie dał mi skierowania i wyśmiał mnie - przepisał mi od razu rehabilitację i podejrzewa, że mam neuralgię międzyżebrową.

Udałam się do lekarza rodzinnego - ten oczywiście powiedział, że to " konował" i się nie zna. Udałam się do psychiatry - może on mi pomoże. Psychiatra stwierdził że moje objawy typu niepokój, lęk, zlewne poty, uczucie guli w gardle to nic innego, jak lęk uogólniony w związku z niepodjęciem odpowiedniego leczenia. Przepisał mi C*** 1-3 razy dziennie i do tego A***. Udałam się jeszcze do prof., który zajmuję się kręgosłupami i stwierdził, że mam stres okołokręgosłupowy i zalecił ponownie rehabilitację, laseroterapię i krioterapię.

Proszę mi powiedzieć czy te objawy świadczą o typowym lęku? Jak się ich pozbyć? Nie mam problemu wychodzenia z domu, wykonuję podstawowe czynności w domu, chodzę do koleżanek, ale czasem zdarza się, że taki lęk, obawa (sama nie umiem powiedzieć) przychodzi nagle i pojawia się napięciowy ból mięśni i głowy. Proszę o poradę. Dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mój kolega ma ChAD. Jak mu pomóc?

Mój kolega ma CHAD. Bardzo cierpi z tego powodu. W mniejszym stopniu ma nerwicę natręctw. Ma także fobie społeczną. Cały czas myśli o samobójstwie, a ja bym chciała jakoś mu pomóc. Gdy zaproponowałam mu pójście do psychiatry...

Mój kolega ma CHAD. Bardzo cierpi z tego powodu. W mniejszym stopniu ma nerwicę natręctw. Ma także fobie społeczną. Cały czas myśli o samobójstwie, a ja bym chciała jakoś mu pomóc. Gdy zaproponowałam mu pójście do psychiatry, nie zgodził się. Kiedyś był u psychiatry. Ale sądzi, że to nic mu nie pomogło. Także dowiedziałam się od niego, że jak zrobił tomografię komputerową - wyszło mu, że ma torbiele na płacie czołowym i poszerzone komory boczne mózgu. Proszę o szybką odpowiedź: jak mu mogę pomóc? Szczególnie z CHAD. Bardzo boję się o niego, bo już nie raz mówił, że popełni samobójstwo, bo tego dłużej już nie zniesie. Czy sama rozmowa może pomóc, czy trzeba czegoś więcej, jakichś leków? Jak go namówić na pójście do psychiatry? Jego CHAD jest w stopniu zaawansowanym.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie radzić z odrealnieniem?

Witam, mam problemy z, jak lekarze mówią, nerwicą, ale ja do końca w to nie wierzę i się dodatkowo wkręcam. Miesiąc temu byłem w szpitalu (dość mocny ból w mostku i panika), miałem robione ekg, badania krwi -...

Witam, mam problemy z, jak lekarze mówią, nerwicą, ale ja do końca w to nie wierzę i się dodatkowo wkręcam. Miesiąc temu byłem w szpitalu (dość mocny ból w mostku i panika), miałem robione ekg, badania krwi - wszystko było OK, nawet kiedyś miałem echo serca i też było OK, prześwietlenie klatki - nic, kompletnie nic nie wychodziło, że jestem zdrów, a tak się nie czułem. Teraz przejdę do konkretów: od jakichś 2 tygodni czuję jakbym widział przez mgłę jakby to wszystko było snem, łatwo w tedy mi wpaść w panikę i ciągle jestem ospały, budzę się wcześnie, snią mi się moje objawy no i się budzę ze strachu z bólem głowy. Kolejna rzecz, która mnie strasznie przeraża to jak zazwyczaj się kładę na wieczór (w dzień nie zdażyło mi się) serce mi staje, takie dziwne uczucie mam i po prostu staje na chwilę, nie jest mi słabo ani nic, a za chwile wykonuje parę mcnych uderzeń - po czymś takim wiem, że będzie trudna noc :) . Czasem jak daleko gdzieś idę to jakby tętnica szyjna mnie bolała - sam już nie wiem, mam coraz mnie ochoty do życia itd. Najgorsze jest to odrealnienie. Jak sobie z tym radzić ?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się wychodzić z domu. Co mogę zrobić aby przełamać strach?

Witam. Mam 18 lat, jestem kobietą, choruję na anoreksję, mam nerwicę, agorafobię i padaczkę. Lekarz psychiatra przepisał mi antydepresanty i lek na uspokojenie, zażywam również leki przeciwpadaczkowe od ponad pół roku i coraz większą dawkę, choć napady...

Witam. Mam 18 lat, jestem kobietą, choruję na anoreksję, mam nerwicę, agorafobię i padaczkę. Lekarz psychiatra przepisał mi antydepresanty i lek na uspokojenie, zażywam również leki przeciwpadaczkowe od ponad pół roku i coraz większą dawkę, choć napady zdarzają się parę razy w miesiącu. Męczy mnie problem i w dużej mierze mnie to stresuje - strasznie boję się wychodzić z domu. Dzieje się tak mniej więcej od czerwca, wyjechałam za granicę do rodzeństwa w celu zmiany otoczenia, na które namawiali mnie lekarze ze szpitala, w którym przebywałam z powodu anoreksji. Musiałam wrócić po miesiącu - dostałam tam ataku padaczki z utratą przytomności, niewydolnością oddechową, sinicą. Obudziłam się po 11h - nie wiem czy byłam tyle czasu nieprzytomna, bo nic nie pamiętam i zostałam w szpitalu i to chyba stało się główną przyczyną lęku. Wcześniej też były problemy, ale to był raczej wstyd po tym jak przytyłam w szpitalu. Uważam się za tłustą świnie, mamuta, po prostu grubasa. Chciałabym chodzić na terapię, poszłam raz - skończyło się ponownie atakiem. Moje próby kończą się podłączeniem do kroplówki. Ok. 2 tyg. temu dostałam ataku pseudopadaczkowego na tle nerwicowym (byłabym wdzięczna za wytłumaczenie co to oznacza) - ciśnienie najpierw wynosiło 140/90, a po chwili już 150/110. Wczoraj na spacerze zasłabłam, cała się trzęsłam, miałam mdłości - na karcie napisane jest tachykardia zatokowa - również dostałam kroplówkę i ciśnienie też 140/90. Miałam robione echo, wyniki w normie i holter, ale wyników jeszcze nie znam. Mój kardiolog wspomina coś o migotaniach i chce przepisać mi jakieś leki na "uspokojenie" serca. Ja już nawet boję się próbować. Jestem apatyczna, smutna i wciąż tracę na wadze, nie chce mi się jeść, cały czas bym spała, a jak już coś wezmę do ust to marzę aby to opuściło mój brzuch jak najszybciej, głównie przez wymioty i gdy coś mnie denerwuje. Co mogę zrobić aby przełamać strach? Próbuje wychodzić przed dom na podwórko, ale to nic nie daje.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Czy dana dawka leku działa na wszystkie objawy agorafobii?

Witam serdecznie! Od jakiegoś czasu biorę SSRI na agorafobię, poprawiło mi się bardzo w niektórych sytuacjach, np. kiedyś nie mogłem przebywać na otwartych przestrzeniach a teraz jest to dla mnie normalne… I tu jest moje pytanie, bo mam jeszcze...

Witam serdecznie! Od jakiegoś czasu biorę SSRI na agorafobię, poprawiło mi się bardzo w niektórych sytuacjach, np. kiedyś nie mogłem przebywać na otwartych przestrzeniach a teraz jest to dla mnie normalne…

I tu jest moje pytanie, bo mam jeszcze jedną sytuację, w której nie wiem jakbym się zachował nawet teraz biorąc te leki, bo jej obawiałem się znacznie bardziej niż tamtych, które mi przeszły jak na razie - jest to samodzielny wyjazd za granicę, daleko od domu - a więc pytanie: czy skoro takie leki działają na mnie w sytuacjach X i Y, tzn. lęk się nie pojawia, to będą też działać w sytuacji Z (tu lęk zanim zacząłem brać leki był duuuuużo większy niż w sytuacjach X i Y)? Czy wystarczy po prostu zwiększyć dawkę (oczywiście po wcześniejszej konsultacji z lekarzem) i wtedy wszystko będzie w porządku nawet w tej sytuacji trudniejszej dla mnie czy może zdarzyć się tak, że w tej określonej sytuacji te tabletki pomimo, że działają w innych sytuacjach nie będą działać? Czy powinienem ryzykować wyjazd (wtedy przez kilka tygodni nie będzie drogi odwrotu)?

Podsumowując moje pytanie - czy jest możliwa sytuacja, że dana dawka leku działa na kilka objawów choroby, jednak może nie działać na inny z objawów, bo lęk jest wtedy mocniejszy i dawka dla niego za mała? Przepraszam za taki chaotyczny opis jednak nie umiałem prościej opisać dokładnie tego co mam na myśli, myślę że moje pytanie będzie jednak możliwe do "odszyfrowania". Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie poradzić z nerwicą i znowu cieszyć się życiem?

Witam. Zacznę od tego, że jestem dziewczyną, mam 16 lat i od trzech lat cierpię na nerwicę. W wieku 13 lat po przyjściu ze szkoły dzień w dzień siadałam w kącie i płakałam. W końcu, żeby "rozładować" kumulujące się we...

Witam. Zacznę od tego, że jestem dziewczyną, mam 16 lat i od trzech lat cierpię na nerwicę. W wieku 13 lat po przyjściu ze szkoły dzień w dzień siadałam w kącie i płakałam. W końcu, żeby "rozładować" kumulujące się we mnie wszystkie złe emocje sięgnęłam po żyletkę.

Ból pomagał mi zapomnieć o tym, że nie mam nikogo. Że wszyscy znajomi odwrócili się ode mnie. Potem i to nie dawało mi satysfakcji, chciałam ze sobą skończyć, jak najszybciej. Zaczęłam łykać tabletki; przez to ciągle bolała mnie głowa i szłam spać. Nie chciałam wstawać i widzieć wszystkiego, co mnie otacza. W przeciągu czasu zaczęłam przelewać moje smutki na papier, do tej pory czasem coś "sklecę" i to dawało i daje mi jakąś "ulgę", poniekąd. Poznałam w końcu pewną osobę, która się mną "zaopiekowała".

Mimo to, że mam taką osobę i mam dla kogo żyć, to nadal wszystkiego mi się odechciewa. Ostatnio całkiem przypadkowo tchnęła mnie myśl o zmarłym 9 lat temu aktorze, który w dzieciństwie był moim idolem; zarażał mnie swoim entuzjazmem, sposobem bycia i tym, że na co dzień cieszył się życiem. Jego śmierć była dla mnie szokiem, nie małym - umarł w młodym wieku przez to, co kochał. I ostatnio, kiedy to sobie uświadomiłam, to zrozumiałam, jakie życie jest kruche.

Nie mogę przestać o tym myśleć, nachodzą mnie sny o własnej śmierci. Ciągle mnie to dręczy - najchętniej nie wstawałabym z łóżka. Wciąż łapie mnie smutek, płaczę bez powodu; to naprawdę męczące. Bardzo prosiłabym o poradę, jak z tym walczyć, żebym znów mogła cieszyć się życiem.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Patronaty