Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Jak mam stanąć na nogi po udarze?

W czerwcu ubiegłego roku złapało mnie coś w rodzaju udaru - w karcie mam niedowład połowiczny lewostronny niedużego stopnia, ustępujący. Odjęło mi mowę rękę, lewa nogę, ale po 2 tyg. pobytu w szpitalu ustąpiło. CT głowy nic nie wykazało. Wróciłam...

W czerwcu ubiegłego roku złapało mnie coś w rodzaju udaru - w karcie mam niedowład połowiczny lewostronny niedużego stopnia, ustępujący.

Odjęło mi mowę rękę, lewa nogę, ale po 2 tyg. pobytu w szpitalu ustąpiło. CT głowy nic nie wykazało. Wróciłam do pracy - praca stresująca, a szef jakby chciał być świętym. W lutym powtórzyła się sytuacja. W szpitalu już raczej mnie zbyli - wracam do pracy, ale już nie daję rady. W czerwca powtórka, lekarz neurolog odesłał mnie do psychiatry. Psychiatra twierdzi, że to nerwica i należy powtórzyć CT głowy. Faszerują mnie lekami, psychitra swoją drogą, neurolog dokłada.

Od czerwca jestem wrakiem człowieka - wymioty, ból głowy taki, że tracę chęć do życia, zawroty, upadki, potłuczenia... Gdzie mam iść i jak dalej żyć?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak uniknąć lęków?

Witam. Mam 16 lat i od pewnego czasu mam lęki. Boję się, że ktoś jest w domu jak jestem sama, że ktoś się włamie i mnie zabije lub pobije, boję się wychodzić z podwórka z moim chłopakiem, bo mam...

Witam. Mam 16 lat i od pewnego czasu mam lęki. Boję się, że ktoś jest w domu jak jestem sama, że ktoś się włamie i mnie zabije lub pobije, boję się wychodzić z podwórka z moim chłopakiem, bo mam lęk, że ktoś go pobije, boję się, że mój chłopak, jak się upije, a nie pije często, tylko okazyjnie, że dostanie padaczki alkoholowej. Bardzo proszę o pomoc. Co powinnam zrobić, aby tych lęków uniknąć?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Już nie daję rady... Co robić?

Witam, mam 26 lat, jestem kobietą. Od 2008 r. cierpię na zaburzenia lękowe z napadami lęku, zażywałam lek z grupy SSRI przez 15 miesięcy. Po ukończeniu 3-miesięcznej terapii grupowej i odstawieniu leków wszystko wróciło. Od stycznia tego roku jestem ciągle...

Witam, mam 26 lat, jestem kobietą. Od 2008 r. cierpię na zaburzenia lękowe z napadami lęku, zażywałam lek z grupy SSRI przez 15 miesięcy. Po ukończeniu 3-miesięcznej terapii grupowej i odstawieniu leków wszystko wróciło. Od stycznia tego roku jestem ciągle na zmianie leków, bo nie działają, nie wiem co mam robic. Do terapii grupowej nie chcę wracać, bo chyba się jeszcze bardziej zdołowałam, a na indywidualną muszę czekać aż do września - nie stać mnie nawet na 1 sesję w miesiącu. Mam myśli samobójcze (chyba), na ostatniej rozmowie lekarz stwierdził, że nie chce mnie dać do szpitala, bo jeszcze bardziej wyjdę zdołowana, ponieważ tam są cięższe przypadki. Moje myśli zaczęły się od samobójstwa kolegi rok temu - nie potrafię tego odróżnić, czy to jest lęk przed zrobieniem tego, czy moje myśli (są w głowie cały dzień). Brałam już: xxx, xxx, teraz dostałam xxx, xxx zmniejszylam do 1/2 tabletki i do tego lek z grupy benzodiazepin rano i wieczorem. Po xxx czułam się dobrze (maksymalna dawka), ale czy ten lek zadziałałby znowu, jeśli te nie działają? Czy ja z tego wyjdę i będę żyła normalnie? Nie miałam żadnych badań, jakie powinnam wykonać? Czy jakaś choroba może wywoływać te wszystkie objawy - silne osłabienie, lęki, natrętne myśli dotyczące zrobienia sobie krzywdy, trzęsienie w środku, ścisk w klatce piersiowej, drętwienie kończyn i wiele innych. Proszę o odpowiedź na moje pytania.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak radzić sobie z lękiem?

Witam! Mam 25 lat. Od kilku lat cierpię na lęk przed omdleniem z epizodyczną depresją. Teraz doszedł kolejny lęk - ciągle się boję, że się duszę (mam obajwy duszności, tak samo jest z omdlwewaniem). Głónym objawem zdecydownaie jest lęk. Unikam...

Witam! Mam 25 lat. Od kilku lat cierpię na lęk przed omdleniem z epizodyczną depresją. Teraz doszedł kolejny lęk - ciągle się boję, że się duszę (mam obajwy duszności, tak samo jest z omdlwewaniem). Głónym objawem zdecydownaie jest lęk. Unikam publicznych miejsc itp. Jak z tym walczyć? Czy da się samemu wygrać?

Moje drugie pytanie odnosi do tego, iż do ok. 14 roku życia moczyłem się i mimo młodego wieku miałem natręctwa typu: układnie butów wedle jakieś zasady, obsesyjne szukanie jakiejś inforamacji, którą usłyszałem i chciałem ją potwierdzić, jak obróciłem głowę w lewo, to musiałem też w prawo itp. oraz miałem przez tydzień atak lęków - myślałem, że się duszę, a okazało się, że miałem powiększone migdałki. Czy te objawy z dzieciństwa miały wpływ na pogłębienie się objawów w życiu dorosłym?

Na jednnej ze stron przeczytałem, że "wspólnym mechanizmem patogenetycznym lęku, depresji czy uzależnień jest syndrom przewlekłego stresu, któremu towarzyszy podwyższony poziom kortyzolu. Oś stresu podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiedzialna za nadprodukcję kortyzolu, w normalnych warunkach działa pobudzająco i mobilizująco na organizm, ułatwiając, w sytuacji zagrożenia, walkę albo ucieczkę. Długotrwała, podwyższona aktywność tej osi, a więc i wysoki poziom kortyzolu, wpływa destrukcyjnie na pewne struktury mózgu, w tym zanik komórek hipokampu."

Ja niestety przeszedłem ten zespół stresu (tak mi się wydaje), ponieważ w szkole śrdeniej koledzy mi bardzo dokuczali i właśnie pierwsze objawy nerwicowo-depresyjne zaczęły się w trakcie nauki (a może to tylko zbieg okolicznosci?). No ale przecież nie każda osoba z lękim czy depresją przechodziła ten zespół. Niby zaburzenia lękowe i depresyjne nie mają jednej przyczny, ale czy moja osobowość razem z ciężkimi przeżyciami stworzyły wypadkową takich zaburzeń?

Sam nie wiem czy się leczyć - trochę się wstydzę. Jak mam pracę/zajęcie to objawy znacznie "cichną". Gorzej jest jak siedzę w domu i rozmyślam (ktasroficzne wizje dotyczące mojej przyszłości, że wyląduję w pschiatryku itp). Jestem też ciekaw, czy te zaburzena są raczej endo- czy egzogenne? A może to depresja lękowa? Czy objawy mogą same nagle zaniknąć? Z góry dziękuję za odpowiedź! Ludzie, komentujcie i sorka za tak długie pytanie, ale chciałem bardzo dokałdnie opisać moje spostrzeżenia.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Czy zmiana leczenia mi pomoże?

Mam 26 lat, mam zaburzenia lękowe z napadami lęku, objawy depresyjne i myśli samobójcze. Na początku leczenia brałam lek z grupy SSRI przez 15 miesięcy, po którym dobrze się czułam. Po terapii grupowej i odstawieniu leków wszystko wróciło, od stycznia...

Mam 26 lat, mam zaburzenia lękowe z napadami lęku, objawy depresyjne i myśli samobójcze. Na początku leczenia brałam lek z grupy SSRI przez 15 miesięcy, po którym dobrze się czułam. Po terapii grupowej i odstawieniu leków wszystko wróciło, od stycznia jestem ciągle na zmianie leków, wszystkie były z grupy SSRI - od piątku lekarz zmienił mi na NDRI. Czy ten lek mi w końcu pomoże? Od września zaczynam terapię psychoanalityczna. Czy ta terapia jest dobra na moją chorobę? Do tego zażywam już chyba od 12 tygodni lek z grupy benzodiazepin o przedłużonym działaniu, rano i wieczorem. Mam myśli samobójcze, koszmary nocne, niechęć do wszystkiego, osłabienie, lęki i natrętne myśli dotyczące zrobienia sobie krzywdy oraz wyobrażenia, np. w których wchodzę pod tramwaj i lęk się nasila, dlatego nie wiem czy są to natrętne myśli, czy myśli samobójcze. Na wypisie z oddziału dziennego, na którym leczenie zakończyłam w styczniu, mam napisane: tendencji suicydalnych nie stwierdzono. Czy to się mogło zmienić? Miałam też testy MMPI. Czy to ustąpi? Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mi jest? Jakie skutki uboczne może nieść za sobą leczenie farmakologiczne?

Witam. Jestem mężczyzną mam 25 lata i poszukuję pomocy, bo od dawna mam - raz większe, raz mniejsze - problemy, chyba związane z nerwicą natręctw (zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi). To długa historia, ale w skrócie ją opiszę. Wydaje mi się, że moje...

Witam. Jestem mężczyzną mam 25 lata i poszukuję pomocy, bo od dawna mam - raz większe, raz mniejsze - problemy, chyba związane z nerwicą natręctw (zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi). To długa historia, ale w skrócie ją opiszę. Wydaje mi się, że moje problemy zaczęły się w wieku 13 lat, ale nie jestem dokładnie pewny - coś koło tego. Mając te 13 lat i bawiąc się z kolegami w pewnym budynku do wyburzenia zauważyłem strzykawkę i wtedy moja psychika, wyobraźnia dziecka, zadziałała i nasuwały się pytania: "a jeśli jej dotknąłem, a osoba, która jej użyła była chora na AIDS?" itp., itd. No i wtedy zaczeły się moje problemy, a mianowicie: częste mycie rąk, po kilka razy, a nawet kilkadziesiąt, aż moja skóra na dłoniach była sucha i popękana. Trwało to dość długo i rodzice to oczywiście zauważyli - mama tłumaczyła mi, że nic złego mi się nie stanie, ale nie dało mi się tego przetłumaczyć i myłem dalej te ręce, ale jakoś sam sobie tłumaczyłem, że to choroba na tle psychicznym i po troszku, małymi kroczkami coraz rzadziej myłem te ręce. Oczywiście przychodziło to z trudem, ale na siłę sam opanowałem to i mi przeszło - trwało to około roku, ale z różnym natężeniem. Potem, nie wiem w jakim odstępie czasu, pojawiły się leki przed utratą bliskich osób. To trwało stosunkowo krótko, ale w tym samym okresie zaczęło się moje sprawdzanie, czy drzwi są zamknięte i czy gaz jest wyłączony w kuchni przy kuchni gazowej - niby nic dziwnego, ale to moje sprawdzanie trwa 15 min i nie mogę odejść. Sprawdzam, odchodzę i zaraz myślę: a jeśli nie jest wyłączony gaz? To nie ustąpiło i mam tak do tej pory i wiem, że to nie jest normalne i wiem, że to jest uciążliwe, ale to nie jedyny mój problem. Przez cale lata, aż do teraz, miałem różne dolegliwości, które po krótkim czasie ustępowałym, ale później powracały. Jakieś 5 lat temu miałem ataki paniki bez powodu - nagle, niby nic, zaczynałem się bać sam nie wiedząc czego się boję, ale miałem tak tylko parę razy. Nauczyłem się nad tym panować dość szybko i jak zaczynałem się nagle bać, ale zanim to była panika, to sobie to tłumaczyłem, że nic się nie dzieje i dalej się bałem, ale już nie była to panika i teraz już nie miewam takich ataków. Te ataki były krótkie, trwały może 2 min, aż sobie przetłumaczyłem, że wszystko jest dobrze. Teraz już mam żonę, mieszkanie, pracę i chyba nerwicę! Wydaje mi się, że nie widać po mnie, że mam jakieś problemy oprócz ciągłego sprawdzania drzwi gazu i zamęczania żony. A co będzie, gdy mnie zwolnią z pracy? Jak my sobie damy radę? Czy się nie pomyliłem w pracy? Praktycznie cały czas żyję w ciągłym przekonaniu, że jestem nieudacznikim i że w pracy sobie nie radzę, że mnie nikt nie lubi. Jak ktoś zwróci mi uwage lub krzyknie na mnie to już wiem, że będę się tym przejmował, zamartwiał przez parę dni, a nawet tygodni. Kolejnym problemem - i to największym - na tę chwilę są napady agresji, zdenerwowania. Wszystko mnie wkurza, a czasem mam doła, smutno mi, potrzebuję wsparcia drugiej osoby i zamartwiam się wszystkim, a najbardziej jak z kimś się pokłócę w pracy to przeżywam to parę tygodni. Miewam częste bóle głowy. Ważę 50kg (167 cm wzrostu) i nie mam apetytu, choć nie zawsze, bo czasem lubię dobrze zjeść, ale mam też tak, że jestem głodny, ale nie mam ochoty jeść. Wiem, że to wszystko co opisałem to zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne i chyba pójdę do lekarza psychiatry. Chciałbym leczyć się lekami. Moje pytanie jest takie: jakie są skutki uboczne zażywanie laków i czy Wy również moje objawy diagnozujecie podobnie jak ja? Proszę o radę i pomoc, bo czuję, że działa to na mnie wyniszczająco i mam tego dosyć. Czasem czuję, że nie dam rady już dużej. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy udać się do psychiatry?

Od paru lat mam dziwne ataki paniki. Czuję się jakbym miał zaraz odejść z tego świata. Coś mnie zaboli - ja od razu myślę o najgorszym. Ciągle myślę, że coś mi dolega i tylko jakbym czekał, aż coś mnie...

Od paru lat mam dziwne ataki paniki. Czuję się jakbym miał zaraz odejść z tego świata. Coś mnie zaboli - ja od razu myślę o najgorszym. Ciągle myślę, że coś mi dolega i tylko jakbym czekał, aż coś mnie zaboli - głupie pocenie się dłoni, stóp, ja już mam lęki. Wszystko zaczęło się - tak mi się wydaje - po śmierci mojej mamy, której praktycznie byłem świadkiem, bo byłem przy niej jak odchodziła w szpitalu :(. Rzuciłem papierosy, alkohol, a tu nic - dalej jakieś leki. Nie mam zamiaru sięgać po jakieś leki psychotropowe. Robiłem badania krwi, moczu - wszystko jest w normie. Od paru dni mam dziwne drętwienia i mrowienia w głowie i juz myślę o jakimś wylewie. Już nie wiem co mam zrobić. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego tak bardzo boję się stałego związku?

Witam serdecznie. Leczę się na depresję od pół roku, chodzę do psychologa i biorę leki. Problem mój polega na tym, że od jakiegoś czasu mój związek z chłopakiem wisi na włosku. Ciągle kłócimy się o wszystko. Zamieszkaliśmy ze sobą i...

Witam serdecznie. Leczę się na depresję od pół roku, chodzę do psychologa i biorę leki. Problem mój polega na tym, że od jakiegoś czasu mój związek z chłopakiem wisi na włosku. Ciągle kłócimy się o wszystko.

Zamieszkaliśmy ze sobą i wtedy się zaczęło. Jestem coraz bardziej agresywna w stosunku do mojego chłopaka, a zawsze byłam spokojna i opanowana. Może to wynika z choroby depresyjnej, że ciężko mi z kimś żyć w tym okresie? Kiedyś miałam związek 5-letni i byłam zaręczona, wszystko się rozpadło i strasznie to przeżyłam. Długo nie mogłam utrzymać żadnego związku, bo wszystkie rozpadały się po roku czasu lub kilku miesiącach. Teraz jestem ze swoim chłopakiem 11 miesięcy i znowu coś się zaczyna dziać z mojej strony, jak w innych związkach.

Męczę się i drażni mnie mój chłopak. Nie wiem czemu nie mogę zbudować stałego związku? Co się dzieje ze mną? Czemu tak się zachowuję? Czy to strach przed zranieniem powtórnym? Proszę o odpowiedź

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak walczyć z nerwicą?

Witam. Chciałam prosić o poradę: od 10 lat choruję na nerwicę lękowąm, od pięciu lat mam tachykardię na tle nerwowym, co wiąże się z trudnościami w życiu codziennym - żyję w ciągłym strachu i napięciu. Kardiolodzy twierdzę, że z sercem...

Witam. Chciałam prosić o poradę: od 10 lat choruję na nerwicę lękowąm, od pięciu lat mam tachykardię na tle nerwowym, co wiąże się z trudnościami w życiu codziennym - żyję w ciągłym strachu i napięciu. Kardiolodzy twierdzę, że z sercem jest wszystko OK.. Miałam 2 razy holtera - jest w normie, ale podczas paniki serce mi szaleje. Zażywam P*** i X***. Gdzie mam szukać pomocy? Jak sobie z tym radzić? Bardzo proszę o poradę. Dodam też, że panicznie boję się wizyty u lekarza i bardzo się boję szpitali, co wiąże się z tym, że unikam wizyt u lekarza. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Co mam zrobić? Tracę kontrolę nad życiem...

Witam. Mam 30 lat i od 6 lat nigdzie nie wychodzę, to znaczy nigdzie tam, gdzie mogę kogoś spotkać. Chodzi o tych, których znam. Spotkania z przyjaciółmi mocno ograniczyłem. Po prostu widujemy się ostatnio bardzo rzadko. Wszystko zaczęło się od...

Witam. Mam 30 lat i od 6 lat nigdzie nie wychodzę, to znaczy nigdzie tam, gdzie mogę kogoś spotkać. Chodzi o tych, których znam. Spotkania z przyjaciółmi mocno ograniczyłem. Po prostu widujemy się ostatnio bardzo rzadko.

Wszystko zaczęło się od traumy jaką przeżyłem kilka lat temu, gdy nakryłem swoją dziewczynę na zdradzie. Od tamtej pory zamknąłem się w sobie. Wstydzę się spojrzeć ludziom w oczy. Mam wrażenie, że każdy się na mnie patrzy, a w każdych oczach widzę śmiech. Dodam też, od ponad roku jestem po ślubie. Jestem z kobietą, która kocha mnie takiego, jakim jestem, bez względu na wszystko.

Boję się, że mogę to wszystko zepsuć. Bardzo proszę o pomoc. Nie wiem już co mam robić. Czuję, że tracę kontrolę nad swoim życiem. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Lęk, że stanie się coś złego

Witam. Moje lęki zaczęły się 2 miesiące temu i są bardzo częste i uporczywe. Chciałbym nadmienić, że nie była to żadna stresująca sytuacja ani sytuacja, w której czułem się jakoś zagrożony. Gdy pierwszy raz dopadł mnie ten lęk miałem wrażenie,...

Witam. Moje lęki zaczęły się 2 miesiące temu i są bardzo częste i uporczywe. Chciałbym nadmienić, że nie była to żadna stresująca sytuacja ani sytuacja, w której czułem się jakoś zagrożony.

Gdy pierwszy raz dopadł mnie ten lęk miałem wrażenie, że stanie się coś złego i nie poptrafiłem tego wyjaśnić nikomu, teraz są one częste, lecz już nie takie silne - mam tylko wrażenie, że to miało już miejsce (tak jak bym przeżywał déjà vu, tylko są to myśli, że zaraz coś się stanie). Proszę o pomoc, bo nie wiem, co mi dolega.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Utrata wagi, lęk przed upadnięciem i zawroty głowy

Mam 29 lat i jestem kobietą. Moim problemem jest "dzianie się w głowie" - nie wiem czy to zawroty, czy jak to nazwać. Typowe objawy nerwicowe łapały mnie już około 7-8 lat temu, ciężkie, wymuszone oddychanie, trzęsienia wewnętrzne, niepokój itp....

Mam 29 lat i jestem kobietą. Moim problemem jest "dzianie się w głowie" - nie wiem czy to zawroty, czy jak to nazwać. Typowe objawy nerwicowe łapały mnie już około 7-8 lat temu, ciężkie, wymuszone oddychanie, trzęsienia wewnętrzne, niepokój itp. Na parę lat odeszło, czasem wracało, ale sporadycznie. Przeważnie udawało mi się to leczyć B*** lub Persenem forte. Aż do zeszłego roku, kiedy byłam na chorobowym i miałam wracać do pracy - zaczęło mi się kręcić w głowie, miałam silny lęk, że upadnę (od tych kręciawek), silny ból głowy, straciłam 20 kg wagi (ważyłam niecałe 40 kg) no i psychiatra dała mi lek z grupy SSRI, ale nie brałam go długo, może tydzień, bo strasznie źle się czułam. Zmieniłam lekarza i ten dał mi lek czteropierścieniowy na noc, na sen i apetyt, a w dzień syrop robiony, uspokajający. Waga OK, nawet więcej, ale te zawroty czy szum w głowie został. Dostałam lek nootropowy na poprawę ukrwienia mózgu, trochę mnie do życia pobudził, ale nic w głowie nie zmienił. Chcę zapytać czy to możliwe, by już rok minął i zawroty się utrzymywały? Nie mam żadnego lęku jak miałam ze wstaniem z łóżka, ale gdy silnie mi się w tej głowie kręci, to momentalnie wraca niechęć do życia i leczenia. Pomocy, ja już nie wiem co zrobić, by było mi lżej. Dodam, że czasem miałam tydzień, że objawy prawie ustępowały, a teraz znow tragedia - złe samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ciągle boję się, że zginę. Czy to przez depresję?

Witam. Mam 21 lat. Jestem kobietą. Od paru miesięcy mam dziwne przeczucie. Martwię się, że coś się stanie, np. zostanę sama, bądź zginę - umrę. Jadąc samochodem mam wrażenie (a czasem nawet wyobrażenie), że za chwilę zginę, albo co by...

Witam. Mam 21 lat. Jestem kobietą. Od paru miesięcy mam dziwne przeczucie. Martwię się, że coś się stanie, np. zostanę sama, bądź zginę - umrę.

Jadąc samochodem mam wrażenie (a czasem nawet wyobrażenie), że za chwilę zginę, albo co by było, gdybym walnęła w to drzewo. Jest to dla mnie bardzo dziwne zjawisko. Nigdy się tak nie zachowywałam, zawsze cieszyłam się życiem.

Dodam jeszcze, że jestem sama, nie mam mężczyzny, mieszkam z rodzicami. I tu też nasuwa się moje kolejne dostrzeżenie. Mam dziwne wrażenie, że jestem zbędna w domu, w pracy, na studiach. Mam wrażenie, że ludzie na ulicy i na uczelni postrzegają mnie jako dziwaka. A w domu i w pracy za niewartościową osobę, która się na niczym nie zna.

Nie chcę sobie zrobić krzywdy. Nie chcę umierać. Coraz częściej myślę też o końcu świata. Parę miesięcy temu myślałam, że to po prostu absurd, dzisiaj tak samo myślę, ale czuję, że to prawda. Wydaje mi się, że to dlatego, że przestałam widzieć swoją perspektywę życia.

Zawsze wiedziałam czego chce, a teraz jest to wszystko nierealne. Boję się również o to, że zostanę kiedyś sama, bez rodziców, przyjaciół, rodziny. I co ja wtedy zrobię? Proszę o pomoc, af.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak przez to przejść?

Mam 19 lat, jestem dziewczyną. Nie wiem czy mam nerwicę, podejrzewam, że tak. Dawniej byłam pewna, że to depresja. Teraz tak nie myślę. Leków oczywiście nie biorę. Od 5 lat nie radzę sobie z życiem. Nie mam nałogów... Mam 19 lat, jestem dziewczyną. Nie wiem czy mam nerwicę, podejrzewam, że tak. Dawniej byłam pewna, że to depresja. Teraz tak nie myślę. Leków oczywiście nie biorę. Od 5 lat nie radzę sobie z życiem. Nie mam nałogów z wyjątkiem tak jakby emocjonalnego jedzenia, ale to jakoś zwalczę. Chyba. Prawie na pewno mam nerwicę natręctw. To jest swego rodzaju tragedia, że robię takie dziwne rzeczy, "bo jak nie to... ". Ale nic to. Psychika mi siada. Próbuję coś robić, ale zaraz przychodzi załamanie. Mam od dawna świetny plan zmiany wszystkiego krok po kroczku, motywacji jednak brak. Załamuję się byle czym, rodzina mi dowala. Od wielu lat mam myśli samobójcze, kiedyś napisałam nawet list pożegnalny, ale go spaliłam. Często wizualizuję swoje samobójstwo, ale mnie wtedy ratują, za co jestem wściekła. Odbija mi, boję się choroby psychicznej, nie chcę brać leków, nie chcę iść do lekarza. Mam wiele planów i pewnie ich nie zrealizuję, bo nie radzę sobie z niczym. Wiem, że to wszystko jest durne, ale dla mnie to problem. Mój ojciec pije, matka wyżywa się od lat, nie, że jakoś strasznie, ale jednak, brat wyzywa od najgorszych. Mam pełno kompleksów, źle się czuję jak wychodzę z domu. Dawniej odnosiłam w pewnych dziedzinach spore sukcesy, teraz z niczym sobie nie radzę. Nie odpowiada mi forma tego chorego, niesprawiedliwego, brutalnego świata. Nie lubię osoby w lustrze. Ludzie i życie generalnie ciągle kopie mi d***ę. Jak to przerwać? Wyjść poza sferę marzeń, wspomnień i płaczu? Jak mam wygrać z najtrudniejszym przeciwnikiem, jaki dla siebie jestem ja? Proszę o pozbawienie odpowiedzi banałów o wizycie u lekarza, lekach, rozwijaniu pasji... Proszę o odp., która zmotywuje mnie do ataku na tą moją chorą rzeczywistość i pozwoli przejść ponad to i wrócić do siebie sprzed lat. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jest nadzieja, że wyleczę się z nerwici?

Dzień dobry. Mam 23 lata, ostry stan choroby, który uniemożliwia mi funcjonowanie od 5 lat, leczę się od 2 lat. Miałem 2 psychiatrów do tej pory, leczenie farmakologiczne zawiodło, leki nie dawały żadnego efektu, były zmieniane wielokrotnie.  Zostałem również skierowany...

Dzień dobry. Mam 23 lata, ostry stan choroby, który uniemożliwia mi funcjonowanie od 5 lat, leczę się od 2 lat. Miałem 2 psychiatrów do tej pory, leczenie farmakologiczne zawiodło, leki nie dawały żadnego efektu, były zmieniane wielokrotnie.  Zostałem również skierowany do ośrodka leczenia zaburzeń nerwicowych na pobyt diagnostyczny, po którym nie zostałem zakwalifikowany na dłuższą terapię ze względu ryzyka wystapienia dekompensacji psychotycznej. Rozpoznanie: osobowość anakastyczna. No i teraz moje objawy: najgorszy, który towarzyszy mi praktycznie cały czas, rzadko w mniejszym nasileniu, to ekstremalne napięcie, uczucie jakby ktoś mnie podpalał od środka, tj. cały bym się przegrzewał, szczególnie górna cześć ciała. Ciężko jest wtedy wykonać jakikolwiek ruch, no a scenariusze samobójcze w głowie same się ukladają. Nastepny to natlok myśli, samowpadające myśli do świadomości, od analizy, od obaw po rozpamiętywanie starych sytuacji, układanie sytuacji, które nie miały miejsca - w żaden sposób nie potrafię tego kontrolować, caly czas jestem zamyślony albo bujam w oblokach, a jak próbuję to napięcie nerwowe jest jeszcze większe no i z tym łączy się kompletny brak koncentracji, np. przy czytaniu, po 3 linijkach, tracę wątek i muszę czytać od nowa, prowadzenie auta jest niemożliwe. No i chronicza bezsenność - bez tabletek sen nie jest możliwy. Ostatni mój psycholog powiedziała, że nie jest w stanie mi pomóc, ponieważ w ogóle się nie odkryłem, nie pokazałem siebie, miałem 3 spotkania z nią. No i wiem, że problem leży gdzieś w emocjach, że są one jakoś blokowane, ale nie wiem zupełnie jak się za to zabrać, jak je wydobyć, bo na pytanie o wskazówki dostałem odpowiedź, że w moim przypadku wskazówki są zbędne. Nic już z tego wszystkiego nie rozumiem i dalej pozostaje mi powoli umierać w łóżku, patrząc się w sufit, z tym okropnym napięciem nerwowym, które przysłania mi wszystko. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Strasznie się boję. Jak temu zaradzić?

Witam. Od lutego mam problemy z oddychaniem. Praktycznie ze wdechem. Nie wiem co to jest, ponieważ duszności z każdym miesiącem zmieniają swoją formę. Np. na poczatku, gdy się pojawiły, nie były one ciężkie - od czasu do czasu duszność była...

Witam. Od lutego mam problemy z oddychaniem. Praktycznie ze wdechem. Nie wiem co to jest, ponieważ duszności z każdym miesiącem zmieniają swoją formę. Np. na poczatku, gdy się pojawiły, nie były one ciężkie - od czasu do czasu duszność była cięższa. Wygląda to tak, że raz tak jakby sama muszę kontrolować oddychanie, robić wdech i wydech na siłę, raz uczucie jakby mało powietrza przechodziło mi przez przełyk, tak strasznie mi ciężko jest go nabrać, od jakiegoś czasu mam uczucie jakby mi ktoś wsadził pompke pod klatkę i dmuchał - wtedy strasznie ciężko mi się oddycha, a za kilka minut to mija. Jestem w 7 m-cu ciąży i nie wiem czy to normalne, czy nie. Najbardziej boję się tych duszności, które mam od dwóch dni. Jest to uczucie jakby coś mi blokowało oddech, taka blokada na płucach, że one się jakby zwężały i wtedy duszność narasta, strasznie szybko i płytko mi sie oddycha. Ma to coś wspólnego z psychiką czy z ciążą? Boję się, bo nikt mi nie umie pomóc, a mnie coraz inne duszności się robią i się tego boję. Proszę o pomoc. Strasznie się boję, że będę musiała wylądować na pogotowiu albo nie przeżyję i moja dzidzia też.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy te objawy świadczą o nerwicy?

Często, gdy mnie coś zaboli lub źle się poczuję, wpadam w panikę, jestem zdołowana, przygnębiona, czuję się jakbym miała depresję. Zwłaszcza wieczorem tak się dzieje. Często siedzę do późna przy komputerze, aby pójść spać dopiero nad ranem. Dlaczego tak mam? Czy to typ jakiejś nerwicy?
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy można zmienić nastawienie do butów?

Mam problem z obuwiem. Mój rozmiar to 42, dosyć duży. Rzadko kupuję buty, bo w większości sklepów nie ma mojego rozmiaru. Gdy już kupię uznaję, że są niewygodne, po prostu za małe. Kupiłam sobie w końcu (bo dopiero po dowiedzeniu... Mam problem z obuwiem. Mój rozmiar to 42, dosyć duży. Rzadko kupuję buty, bo w większości sklepów nie ma mojego rozmiaru. Gdy już kupię uznaję, że są niewygodne, po prostu za małe. Kupiłam sobie w końcu (bo dopiero po dowiedzeniu 30 sklepu z kolei) buty górskie, teraz myślę kiedy będą za małe (poprzez nastawienie). Jak temu zaradzić? Proszę o pomoc. M.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ostatnimi czasy wciąż się czegoś boję. Skąd to się wzięło?

Witam. Jestem mężczyzną, mam 27 lat. Od dłuższego czasu (3-4 lata) mam problemy ze swoją osobą. Objawy mogą wydawać się dość surrealistyczne, ale dzieją się w mojej głowie. Od razu przejdę do konkretnych sytuacji. Jakiś czas temu odwiedziłem centrum handlowe,...

Witam. Jestem mężczyzną, mam 27 lat. Od dłuższego czasu (3-4 lata) mam problemy ze swoją osobą. Objawy mogą wydawać się dość surrealistyczne, ale dzieją się w mojej głowie. Od razu przejdę do konkretnych sytuacji.

Jakiś czas temu odwiedziłem centrum handlowe, przechadzając się swobodnie między sklepowymi boksami dostrzegłem fryzjera. Z racji tego, że fryzurę miałem bujną nie omieszkałem skorzystać z usługi. Zasiadłem wygodnie w fotelu, po chwili miła pani podeszła do mnie i zapytała się jak ciąć. Po niecałych 5-10 minutach zaczęło się coś dziać - zaczęło się dziać to, co dzieje się wielokrotnie/cyklicznie w moim życiu, niezależnie od sytuacji /pory dnia/ pogody / nastroju. Czułem, że moja twarz blednie, serce zaczyna szybciej bić, zalewam się potem, innymi słowy: czułem nieistniejące zagrożenie, czułem, że za chwilę zjadę z fotela. Zacząłem walczyć z własnymi myślami z własnym sobą, usilnie wmawiałem sobie "będzie okej, przecież jestem tylko u fryzjera, nic złego nie może się stać". Po jakimś czasie wszystko wróciło do normy, uspokoiłem się.

Najgorsze jest to, że w takich chwilach czuję się jakbym obserwował siebie z perspektywy 3 osoby, robi mi się niedobrze i czuję, że muszę natychmiast uciekać. Fryzjer jest tylko przykładem. Niekiedy wyjdę sobie do miasta na obiad, na spotkanie, w miejsce, gdzie otaczają mnie nieznajomi ludzie - wtedy moja wyobraźnia zaczyna sobie kreować obrazy/wizje, które niekiedy są bardzo mroczne, "kwaśne" i w świecie realnym nie mają szans bytu, wizje, które przejmują kontrolę nad całym moim umysłem i nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Są dni, gdzie dolegliwości nie dają o sobie znać, jest spokój, ale wiem, że za kilka dni objawy znowu się pojawią i znowu będę przeżywał horror.

Wiem że całość brzmi jak opis kogoś kto bierze ciężkie psychodeliki, jak cytat z dziennika Lema, ale dla mnie to nic innego jak teraźniejsza rzeczywistość.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Strasznie się męczę. Co mi dolega?

Zaczeło się od początku tego roku, gdy miałam kołotania serca. Zrobiliśmy echo serca - wszystko wszysko jak najbardziej ok. Około kwietnia pojawiły się okropne duszności, lęk przed tym, że się uduszę. Bałam się uduszenia, ponieważ wielokrotnie wydawawało mi się, że...

Zaczeło się od początku tego roku, gdy miałam kołotania serca. Zrobiliśmy echo serca - wszystko wszysko jak najbardziej ok. Około kwietnia pojawiły się okropne duszności, lęk przed tym, że się uduszę. Bałam się uduszenia, ponieważ wielokrotnie wydawawało mi się, że się duszę. Zrobiłam spirometrię - norma, morfolofię - nie było nic niepokojącego, i rtg płuc - norma. A ja dalej mam lęk przed tym, że się uduszę, że będę bardzo cierpieć. Codziennie dusze się, całymi dniami! Byłam u pulmonologa - powiedział, że to nerwica lękowa. Nie mogę w to uwierzyć. Ciągle doszukuję się chorób, wyszukuje badania jakie mogę zrobić, sprawdzam sobie tętno na szyi, wieloktrotnie w ciągu dnia mierzę ciśnienie. Dodam, że czasami też wydaje mi się, że zemdleję zaraz. Dolegliwości jeszcze inne to: uczucie słodkości w gardle, wrażenie, że będę wymiotować, okropny ścisk, zawroty głowy, słabości. Dolegliwośći mam cały czas, nie mogę być spokojna. Boję się. Proszę o pomoc. Mam 16 lat, a czuję się jakbym stała nad grobem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty