Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Czy to depresja lękowa?

Witam serdecznie wszystkich. 6 miesięcy temu zaczęłam miewać dziwne objawy. Najpierw objawy były rzadkie, ale teraz się nasilają. A objawy miewam takie jak: ideę coś załatwić albo się śpieszę i jestem podekscytowana, to przychodzi to niespodziewane uczucie duszności, omdlenia,...

Witam serdecznie wszystkich. 6 miesięcy temu zaczęłam miewać dziwne objawy. Najpierw objawy były rzadkie, ale teraz się nasilają.

A objawy miewam takie jak: ideę coś załatwić albo się śpieszę i jestem podekscytowana, to przychodzi to niespodziewane uczucie duszności, omdlenia, mdłości, lekkie zawroty głowy i uczucie braku powietrza i uczucie ciężkiego ciała! To się dzieje z mną przez kilkanaście minut, po czym puszcza mnie. Po tych objawach czuję się roztrzęsiona i bez energii, jestem zmęczona i senna.

Czy to fobia? Albo jakiś lęk? Błagam o odpowiedź, bo nie wiem, co robić? Pozdrawiam serdecznie wszystkich. Katarzyna 25

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy lęk przed wychodzeniem z domu jest wyleczalny?

Witam serdecznie. Mam 24 lata, pochodzę z małej miejscowości w Małopolsce. Zacznę od początku. Lęki pojawiły się u mnie 2 lata temu. Najpierw pojawiły się bardzo silne bóle głowy i zawroty. Jak to zawsze bywa, byłem u lekarza. Najpierw neurolog...

Witam serdecznie. Mam 24 lata, pochodzę z małej miejscowości w Małopolsce. Zacznę od początku. Lęki pojawiły się u mnie 2 lata temu. Najpierw pojawiły się bardzo silne bóle głowy i zawroty. Jak to zawsze bywa, byłem u lekarza. Najpierw neurolog. Miałem robiona tomografię, nic nie wykazała. Zdrowy. Potem kardiolog – czy to nie jest związane z sercem i ciśnieniem. Badanie nic nie wykazało, wszystko w idealnej normie. Potem pojawiło się nasilenie lęków tzn. bałem się jeździć busem. Gdy wsiadłem do niego i zaczął ruszać, dostawałem ataku paniki. Nie wiedziałem, co się dzieje. Serce to mi się chciało wyrwać z klatki piersiowej i to okropne uczucie w klatce piersiowej. Dałem radę jechać z kimś z rodziny. Byłem u psychiatry. Dał mi lek antydepresant. Brałem go zaledwie 3 dni, odstawiłem. Czułem się po nim fatalnie. Zapisałem się do psychologa, byłem około 10 razy. Ale nic mi nie pomógł. Wydaje mi się, że nie był w stanie do mnie dotrzeć. Mój problem polega na tym, że boję się nawet jak jestem w domu, że jak boli mnie głowa, to dostanę udaru. Tak samo jak wyszedłem z domu, to zaraz do niego wracałem. I tak minął rok. Żadnego leczenia. I nerwica poszła mi na serce i cały środek i mam lęk przed wychodzeniem z domu. Od 3 tygodni nie wyszedłem dalej jak na ulicę. Czyli jakieś 40 metrów. Był u mnie lekarz domowy. Dał mi lek antylękowy z grupy benzodiazepam, biorę go 3 tygodnie, nie widzę żadnej poprawy, dalej się boję. Mam bardzo często uczucie niepokoju w klatce piersiowej. Jest to okropnie męczące. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Leki z jakiej grupy są na to najskuteczniejsze? Antydepresanty czy benzodiazepany? Błagam o pomoc. I czy palenie papierosów ma wpływ na nerwicę? I pory roku? Gorąco pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk przed wyjściem z domu - wizyta u psychiatry

Chciałabym umówić się na wizytę u psychiatry xxxx. Od wielu, wielu lat próbuję sama sobie radzić ze swoimi problemami, ale jest mi coraz trudniej, czasem ogarnia mnie lęk przed wyjściem z domu. Do pracy od trzech lat jeżdżę wyłącznie taksówkami itp., itd.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chorobliwa wrażliwość na określone dźwięki

Witam. Mam 20 lat. Odkąd pamiętam męczy mnie następujący problem: denerwują mnie określone dźwięki, np. chrupanie jabłka, obieranie pistacji, obcinanie paznokci, mlaskanie, kaszel. Jednak nie jest to zwykłe podenerwowanie. Kiedy muszę słuchać owych odgłosów przez dłuższy czas, wpadam w...

Witam. Mam 20 lat. Odkąd pamiętam męczy mnie następujący problem: denerwują mnie określone dźwięki, np. chrupanie jabłka, obieranie pistacji, obcinanie paznokci, mlaskanie, kaszel. Jednak nie jest to zwykłe podenerwowanie. Kiedy muszę słuchać owych odgłosów przez dłuższy czas, wpadam w dziwny stan. Dźwięk staje się autentyczną torturą. Mam ochotę jak najszybciej unicestwić jego źródło, uciec, umrzeć - wszystko, byle tylko TO się skończyło. Zdarza mi się zamykać w łazience i histerycznie płakać lub sprawiać sobie ból, by odwrócić uwagę od prawdziwego cierpienia. Ukrywanie tego, co przeżywam przed bliskimi jest dla mnie coraz trudniejsze, zwłaszcza w sytuacjach stresowych. Nigdy jeszcze nie rozmawiałam z nikim o mojej "przypadłości" i prawdę mówiąc, nie wiem, gdzie mogłabym znaleźć pomoc. Jak mam się przełamać, aby swobodnie na ten temat porozmawiać? A jeśli już rozmawiać, to z kim - z psychologiem, z psychiatrą, z mężem, z przyjaciółką? Boję się wstydu, etykietki "wariatka" i tego, że nikt tak naprawdę nie jest w stanie mnie zrozumieć. Proszę, pomóżcie mi... Kenna

Do czego zakwalifikować moje zaburzenia?

Witam serdecznie. Mam 30 lat i następujący problem... Odkąd pamiętam męczyły mnie fizyczne dolegliwości, jak kołatania serca, zawroty głowy, rozwolnienie itp. Przy tym ciężkie lęki przed śmiercią, duszności itd. Zawsze, a mianowicie od około 15 lat byłem osobą...

Witam serdecznie. Mam 30 lat i następujący problem... Odkąd pamiętam męczyły mnie fizyczne dolegliwości, jak kołatania serca, zawroty głowy, rozwolnienie itp. Przy tym ciężkie lęki przed śmiercią, duszności itd. Zawsze, a mianowicie od około 15 lat byłem osobą bojaźliwą i wrażliwą, ale zarazem nerwową. Boję się wszystkiego, co dotyczy śmierci mojej lub bliskich i do tego jestem hipochondrykiem. We wkręcaniu sobie chorób jestem mistrzem, jeżeli coś mi dolega, od razu szukam tego w Internecie i urasta to do strasznego problemu. Do tej pory jakoś sobie z tym wszystkim radziłem, ale 2 lata temu lęki nasiliły się. Ma to związek z tym, że mój wujek (mąż siostry mojej mamy - czyli żadne pokrewieństwo) popełnił samobójstwo. Od tamtej pory zacząłem u siebie doszukiwać się podobnych objawów co u niego. Wszystkie jego słowa, zachowanie, gesty dopasowuję do siebie. Nawet taka bzdura jak fryzura (on zawsze golił się na łyso) przygania mi te głupie myśli, że ja też kiedyś zwariuję, tak jak on. Straszne natręctwo myśli dotyczących samego samobójstwa. Wszystko, co mogłoby do tego posłużyć, od razu mi się z tym kojarzy, a w szczególności wysokość (wujek skoczył z wysokiego mostu). Powoduje to mega lęki, a przy tym drżenie całego ciała, bóle głowy drganie powiek itd. Dodam, że myśli te strasznie mnie przerażają i nigdy w życiu bym o tym nie pomyślał, gdyby wujek tego nie zrobił. Czasami tak się nakręcę, że cały się trzęsę... Nie biorę żadnych leków. U psychologa byłem dzisiaj pierwszy raz, ale on nie nazwał mojego problemu. Rozmawialiśmy o tym, skład biorą się moje lęki, ale tak naprawdę sprawy nie nazwał... :(

Uczucie pustki w głowie przy zawieraniu nowych znajomości po przebytej śmierci klinicznej

Witam. Nie wiem za bardzo od czego zacząć, ponieważ mój problem jest dość nietypowy... Mam 23 lata.  wieku 12 lat miałam wypadek samochodowy, po którym przeżyłam śmierć kliniczną. Od tamtej pory zaczęłam mieć problemy w kontaktach społecznych. Na początku znajomości...

Witam. Nie wiem za bardzo od czego zacząć, ponieważ mój problem jest dość nietypowy... Mam 23 lata.  wieku 12 lat miałam wypadek samochodowy, po którym przeżyłam śmierć kliniczną. Od tamtej pory zaczęłam mieć problemy w kontaktach społecznych. Na początku znajomości nie mam większego problemu, by nawiązać rozmowę z nowo poznaną osobą, dopiero po jakimś czasie pojawia się uczucie "pustki w głowie" (nie wiem o czym mam rozmawiać), strach, niepewność, poczucie, że jestem gorsza i zaczynam się izolować. W grupie kompletnie ginę, praktycznie nic nie mówię i przyjmuję postawę słuchacza. W rezultacie ludzie uważają mnie za dziwną i nawet czasem boja się ze mną rozmawiać... Bardzo mi to doskwiera, bo brakuję mi przyjaciół i kogoś, z kim mogę szczerze porozmawiać. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jak sobie poradzić z dziwnymi lękami?

Witam! Mam 22 lata, jakiś czas temu próbowałem popełnić samobójstwo, później, kiedy myślałem, że jest już okej, w sytuacjach dla mnie nie do przeskoczenia reagowałem złością, np. okaleczałem się, gdy dowiedziałem się, że osoba, którą kocham mnie zdradza... Wówczas reagowałem...

Witam! Mam 22 lata, jakiś czas temu próbowałem popełnić samobójstwo, później, kiedy myślałem, że jest już okej, w sytuacjach dla mnie nie do przeskoczenia reagowałem złością, np. okaleczałem się, gdy dowiedziałem się, że osoba, którą kocham mnie zdradza... Wówczas reagowałem niepohamowanym gniewem, tłukąc pięścią grube szyby, rozbijając w ten sam sposób antyramy ze zdjęciami. Po tym wszystkim poszedłem do psychiatry, który przepisał mi lekarstwa A*** oraz S***... Polecił mi, ażebym zerwał kontakt z osobą, z którą byłem i tak też uczyniłem, w trakcie rozmowy wywnioskował, że jestem bardzo ambitną osobą, która niestety naukę porzuciła, aby pomagać ciężko chorej matce i ojcu (historia jest bardzo długa), jednakże polecił mi, ażebym wyprowadził się z rodzinnego miasta, co po prawie roku ale uczyniłem, ponieważ to miało mi pomóc w dojściu do równowagi. I tak też było do czasu, kiedy nie znalazłem osoby, której się podporządkowałem (tak jak w przypadku poprzedniego związku) – rezygnowałem ze znajomości, etc., aż do czasu kiedy zacząłem odczuwać, że moje bezpieczeństwo jest zagrożone. Wówczas podniosłem po raz pierwszy i ostatni na osobę, którą kocham rękę, ponieważ przytulała się do swojej "starej miłości" i pozwalała, by ta siedziała jej na kolanach, a ja zostałem z boku. Drugi raz kiedy chciałem wysiąść z samochodu w trakcie jazdy, bo usłyszałem, że osoba, z którą byłem wcześniej, a która mnie zdradzała, zaczęła nachalnie kłaść nacisk na kontakt z osobą, z którą ja chcę być, a ta bezproblemowo pozwoliła do siebie mówić rybeńko i zagroziła mi, że się z nią spotka ... Trzeci raz kiedy zachowałem się dziwnie, miał miejsce z minioną sobotę. Kiedy to z obawy o to, że nie dotrę do domu, bo ta nie sprawdziła mi autobusu, a na odczepnego poszła ze mną na przystanek, z którego autobusy odjeżdżały w odwrotnym kierunku i to mnie wyprowadziło z równowagi, zacząłem ucieka ... Za każdym razem czuję dziwny lęk, lęk jakby ktoś mi zagrażał, nie czuję się w takich sytuacjach bezpieczny... Proszę o odpowiedź, co powinienem zrobić, aby pozbyć się tych lęków, które bardzo przeszkadzają mi w moim życiu, gdyż wracają w najmniej oczekiwanych momentach i co gorsza nie umiem nad nimi zapanować... Proszę o pomoc. Krzysztof. PS Pisałem "ta osoba", ponieważ jestem osobą homoseksualną i początkowo nie chciałem się do tego przyznawać.

odpowiada 2 ekspertów:
 Paulina Witek
Paulina Witek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Czy ja mam nerwicę?

Jestem 30-letnią osobą do niedawna pełną energii, mam dwoje dzieci. W obecnej chwili nic mnie nie cieszy, najlepiej bym nie wychodziła z domu, nic mi się robić nie chce, nie mam do niczego pomysłu ani energii. Zdawałam egzaminy do policji...

Jestem 30-letnią osobą do niedawna pełną energii, mam dwoje dzieci. W obecnej chwili nic mnie nie cieszy, najlepiej bym nie wychodziła z domu, nic mi się robić nie chce, nie mam do niczego pomysłu ani energii. Zdawałam egzaminy do policji dwa lata temu, to był mój wymarzony cel. Ćwiczyłam codziennie, żyłam tym. Zdałam egzaminy sprawnościowe, później doszłam do multiselektu – test psychologiczny. Byłam pewna, że zdam, nie miałam do siebie zastrzeżeń, aż tu nagle przyszło pismo, że nie zaliczyłam, prosimy spróbować za rok. Załamałam się rozczarowałam się, miałam pretensje do całego świata, dlaczego ja, przecież było tak dobrze. Później przestałam ćwiczyć straciłam nadzieję, że mi się uda. Jednak pracować trzeba – pracuję w Biedronce w sklepie spożywczym. Nie jest łatwo. Niedawno stwierdzono, że mam nerwicę lękową, nie mogę spać w nocy, boję się czegoś, nie wiem czego, śpię przy zapalonym świetle, mam wybicia w nocy serca. Byłam u lekarzy, wyniki pokazują, że jest okej, że to od nerwicy. Biorę C*** na uspokojenie, nie codziennie. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Mam problemy finansowe. Obecnie mąż stracił pracę, musiał wyjechać za granicę, ja zostałam sama z dwójką dzieci i pracą. Przerosło mnie to, nie daję rady, coraz częściej choruję (angina), ciągle jestem słaba, zmęczona, drętwieją mi ręce, czasami to mam dziwny zanik w nogach. Nie wiem, co to jest, po prostu brak mi sił. Czuję, że nerwica wraca, duszę się, brak mi tchu, znowu mi serce wybija w nocy, wtedy wstaję na równe nogi i chwytam za lęki. Co mam dalej robić, co to jest za choroba, jak sobie z nią poradzić? Proszę o pomoc. Monika

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jak pokonać lęk przed zajściem w ciążę?

Mam dopiero niecałe 19 lat, więc nie ukrywam wstydu, że zadaję takie pytanie. Współżyłam z moim byłym chłopakiem od ponad roku. Tyle, że przez ten okres doszło do stosunku może około 5-6 razy. Wszystko to przez mój ogromny lęk przed...

Mam dopiero niecałe 19 lat, więc nie ukrywam wstydu, że zadaję takie pytanie. Współżyłam z moim byłym chłopakiem od ponad roku. Tyle, że przez ten okres doszło do stosunku może około 5-6 razy. Wszystko to przez mój ogromny lęk przed niechcianą ciążą.

Wiem, wszyscy dookoła mówią mi, że najlepszym środkiem antykoncepcyjnym jest zwyczajna wstrzemięźliwość. Ale sama świadomość tego, że to tak ogromna przyjemność nie pozwala mi na takie wyjście. Z moim chłopakiem zerwaliśmy niedawno po 2 latach związku, myślę, że to między innymi dlatego, że nie mogliśmy dać naszym emocjom upustu... Na branie tabletek nie mogę sobie pozwolić - mam chore serce i lekarz kategorycznie zabronił mi łączenia antykoncepcji z lekami, które przyjmuję. Została mi zwykła prezerwatywa.

Myślę, że to wszystko zależy od mojej psychiki, ale nie wiem jakim argumentem się posłużyć, aby czuć się pewnie. Może uda mi się uratować związek...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to może być nerwica serca?

Witam. Zawracam się z pytaniem, dotyczącym skutków nieleczonej nerwicy serca. Od jakiegoś czasu mam silne skurcze w okolicach serca. Często ból jest tak silny, że nie jestem się w stanie ruszyć. Skurcze z dnia na dzień nasilają się. Trwają kilka...

Witam. Zawracam się z pytaniem, dotyczącym skutków nieleczonej nerwicy serca. Od jakiegoś czasu mam silne skurcze w okolicach serca. Często ból jest tak silny, że nie jestem się w stanie ruszyć. Skurcze z dnia na dzień nasilają się. Trwają kilka minut, jest częstotliwość jest coraz częstsza. Lekarz rodzinny zlecił badanie ekg, które nie wykazało żadnych zmian, a skurcze nadal są obecne. Powiedział, abym brała magnez i potas. W razie braku poprawy skieruje mnie do poradni kardiologicznej, gdzie zostanie mi założony holter. Witaminy niestety nie pomagają. Czy to może być nerwica serca? Jeśli tak, to jakie mogą być skutki jej nieleczenia? Inne niepokojące objawy to duża utrata masy ciała, zmęczenie, brak koncentracji, zmęczenie przy małym wysiłku, omdlenia.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Czy mam nerwicę przełyku?

7 maja krztusiłem się kebabem i od tego czasu dostałem ślinotoku i jem tylko jogurty i kakao, bo boję się udusić. Byłem u gastrologa, powiedział mi, że mogę mieć refluks albo chorą tarczycę. Okazało się później, że mam jedno...

7 maja krztusiłem się kebabem i od tego czasu dostałem ślinotoku i jem tylko jogurty i kakao, bo boję się udusić. Byłem u gastrologa, powiedział mi, że mogę mieć refluks albo chorą tarczycę. Okazało się później, że mam jedno i drugie. Przy gastroskopii strasznie panikowałem i nie dałem sobie jej zrobić. Od ponad 3 tygodni jem tylko jogurty kakao i mam ślinotok, który też utrudnia mi życie. Czy to może być nerwica przełyku i jak sobie z nią poradzić? Ja mam wizytę u psychiatry dopiero na 11 czerwca. Proszę o odpowiedź specjalisty

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przezwyciężyć poranny lęk?

Rano przeżywam silny lęk, przez który często odwlekam wstanie z łóżka i spóźniam się na studia/do pracy, bądź też w ogóle nie wychodzę. Często w wyniku niepokoju wykonuję jakieś ruchy (np. nogą) dla rozładowania napięcia, a w końcu przewracam się...

Rano przeżywam silny lęk, przez który często odwlekam wstanie z łóżka i spóźniam się na studia/do pracy, bądź też w ogóle nie wychodzę. Często w wyniku niepokoju wykonuję jakieś ruchy (np. nogą) dla rozładowania napięcia, a w końcu przewracam się na drugi bok i zasypiam. Potrafię tak spać do 13-14, nawet przy dużym hałasie. Czy nadmierna senność może być skutkiem przeżywania lęku? Co powinnam robić, aby rano móc bezproblemowo zwlec się z łóżka i wyjść z domu w odpowiednim czasie? Rozważałam branie leków na uspokojenie, ale obawiam się, że ich skutkiem ubocznym będzie zwiększenie senności. Dodam jeszcze, że poranny lęk zaczęłam odczuwać już w szkole podstawowej, przed wstaniem do szkoły, w postaci nasilonej w liceum. Bardzo proszę o odpowiedź, czy są jakieś techniki, które pozwolą mi przezwyciężyć ten poranny lęk i szybko wstać z łóżka, a przede wszystkim nie zasypiać dalej.

Potrzeba oddania moczu w chwilach niepewności

Witam. Mam 30 lat i pewien problem. Od kilku lat coraz bardziej i częściej nasilają się u mnie napady lękowe. Zaczyna się od kołatania serca, przyspieszonego tętna i lęku przed ludźmi. Najgorsze jest to, że mam wrażenie, że nie utrzymam...

Witam. Mam 30 lat i pewien problem. Od kilku lat coraz bardziej i częściej nasilają się u mnie napady lękowe. Zaczyna się od kołatania serca, przyspieszonego tętna i lęku przed ludźmi. Najgorsze jest to, że mam wrażenie, że nie utrzymam moczu i zaraz się zsikam przy ludziach i się skompromituję. Dzieje się to tylko i wyłącznie w przypadku, gdy są ludzie wokół mnie i jestem w miejscu, gdzie wiem, że nie mam szybkiego dostępu do toalety (autobus, obsługiwanie klienta w pracy, zajęcia w szkole itp.). Problem całkowicie znika kiedy jeden z dwóch warunków nie jest spełniony. Bardzo proszę o radę, co mam zrobić i gdzie się leczyć, bo jest coraz gorzej. Jacek

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Co robić, jak żyć?

Witam, mam 33 lata, od ponad roku leczę się na nerwicę lękową, chodzę do specjalistów, biorę leki. Mój lęk to zawał, śmierć. Boję się strasznie, że dostanę zawału nagle i umrę, albo stanie mi serce. Miesiąc temu straciłam męża -...

Witam, mam 33 lata, od ponad roku leczę się na nerwicę lękową, chodzę do specjalistów, biorę leki. Mój lęk to zawał, śmierć. Boję się strasznie, że dostanę zawału nagle i umrę, albo stanie mi serce.

Miesiąc temu straciłam męża - pękł mu tętniak na mózgu. Odszedł cichutko w pracy. Mamy małego 5-letniego synka. Opiekuję się nim. Mieszkam ze swoim 91-letnim dziadkiem. Ma raka wątroby, jego dni, jak mówi lekarz z hospicjum, są policzone, a ja w tym lęku tkwię coraz bardziej. Teraz o to, że nagle umrę i zostawię samego synka. Dodam, że w zeszłym roku i tym miałam robione ze 40 razy ekg, tysiące badań, tomografię głowy. Wyniki idealne. Jestem otyła, ciśnienie książkowe, lipidy w normie...

Co robić, jak żyć? Żyję biologicznie, bo muszę, dla synka. Ataki mam te same co wszyscy z nerwicą lękową – bicie serca, zawroty głowy, trzęsące się nogi i ten potworny lęk – MAM ZAWAŁ! Pomocy!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy istnieje jeszcze jakakolwiek szansa, że będę mogła normalnie żyć?

Witam. Mam 20 lat i jestem kobietą. Moja choroba zaczęła się w wieku 13 lat. Miała miejsce taka sytuacja, że wypiłam wtedy trochę alkoholu, po czym wyszłam na dwór i tam opanował mnie paraliżujący strach przed tym, że zwymiotuje w...

Witam. Mam 20 lat i jestem kobietą. Moja choroba zaczęła się w wieku 13 lat. Miała miejsce taka sytuacja, że wypiłam wtedy trochę alkoholu, po czym wyszłam na dwór i tam opanował mnie paraliżujący strach przed tym, że zwymiotuje w miejscu publicznym. I od tego wydarzenia zaczęły się moje problemy, czyli m.in. strach przed wychodzeniem z domu, unikanie miejsc zatłoczonych, potężny strach przed wymiotowaniem. Poszłam do psychologa, psychiatry. Przyjmowałam różne leki, przeważnie po ich odstawieniu wszystko powracało. Ale przez pewien czas jakoś umiałam sobie z tym radzić. I wszystko było dobrze do momentu, gdy rozpadła się moja przyjaźń z pewną koleżanką. Zawsze ona mnie jakoś motywowała do działania i jeszcze starałam się zawsze myśleć normalnie. Ale przez to, co się wydarzyło, przestałam wychodzić praktycznie całkowicie z domu (trwa to juz 2,5 roku), unikałam kontaktu z ludźmi, zamknęłam się w sobie ze swoimi chorymi myślami, z którymi nie potrafię sobie sama poradzić. Zapomniałam dodać, że chodziłam na psychoterapię wiele lat i przerwałam ją w momencie, gdy urwała się moja przyjaźń. I bardzo tego żałuję, gdyż wtedy była mi ona najbardziej potrzebna. Chcę dodać, że doszły takie myśli, że brzydsze się ludzi, wyobrażam sobie ich wnętrzności, wyobrażam sobie wszystko co obrzydliwe i wtedy dochodzi do tego ta fobia przed zwymiotowaniem. Przez ostatnie 3-4 lata przyjmowałam pewien lek, ale od lutego tego roku przestałam lek przyjmować. Wszystko było w miarę okej, starałam się wychodzić z domu i w ogóle, ale wszystko wróciło ze zdwojoną silą, gdy wracając ze sklepu zobaczyłam wymiotującego człowieka i wszystkie objawy znów się pojawiły. A do tego myślę, że już nigdy się z tego nie wyleczę, nigdy sobie nie poradzę, że nikt mnie nie rozumie i w związku z tym coraz częściej pojawiają się myśli samobójcze. Dzisiaj umówiłam się na wizytę z psychologiem, bo czuję, że sobie nie poradzę i chyba wrócę z powrotem do leku. Bardzo proszę o jaką odpowiedź. Z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie

Czego konkretnie są to objawy?

Witam bardzo serdecznie. Mam 30 lat i jestem mężczyzną. Od najmłodszych lat naoglądałem się, jak moja matka chorowała na nerwicę, a później depresję po tym, jak zostawił nas ojciec. Wzywałem karetkę kilka razy w tygodniu lub latałem od sąsiada...

Witam bardzo serdecznie. Mam 30 lat i jestem mężczyzną. Od najmłodszych lat naoglądałem się, jak moja matka chorowała na nerwicę, a później depresję po tym, jak zostawił nas ojciec. Wzywałem karetkę kilka razy w tygodniu lub latałem od sąsiada do sąsiada, krzycząc, że mama umiera. Było to straszne i trwało kilka ładnych lat. Gdy poszedłem do szkoły średniej, ujawniały się coraz to różniejsze objawy nerwicy takie jak zawroty głowy, dreszcze uczucie zimna i umierania. Wylądowałem w szpitalu kilka razy. Robione miałem chyba wszystkie możliwe badania i nic nigdy nie wyszło. Zacząłem uprawiać sport i przez szkole średnią nie było aż tak tragicznie. Po ukończeniu zaczęło się znowu – duszności, uczucie, że zaraz zemdleję itd. Sumując, miałem objawy nerwicy przez około 13 lat, które były uciążliwe, ale jakoś z tym wszystkim wytrzymywałem. Dodam, że byłem i jestem bardzo nerwowy. Wkręcałem sobie najróżniejsze choroby, od raka mózgu, po strach przed atakiem serca, co zresztą zostało mi do dziś. Ciągle mierzenie pulsu i czytanie na Internecie o chorobach. Do tego wszystkiego jestem bardzo bojaźliwy, jeżeli chodzi o ludzi zmarłych, np. jak zmarł mój sąsiad, to panicznie bałem się wejść do klatki i wbiegałem na 2 piętro chyba w 5 s :). Są to rzeczy bardzo uciążliwe, ale jakoś sobie z nimi dawałem rade. Zmieniło się to kiedy mój wujek (mąż mojej matki - nie ma pokrewieństwa) popełnił samobójstwo po 10-letniej walce z depresją. Dostałem jakiejś obsesji, że dotknie to i mnie. Na okrągło szukam podobieństw między nim a mną. Może to być podobieństwo w zachowaniu, ubieraniu, gestach itd. Wpędzam się tym w niesamowity lęk. Dostałem też jakiś dziwnych myśli, a bardziej obsesji na temat samobójstwa, tzn. cokolwiek, co może się z tym skojarzyć wywołuję paniczny lęk. Najczęściej jest to związane z wysokością (wujek skoczył z mostu), ale są to też inne rzeczy lub sytuacje, mogące przypomnieć mi samobójstwo. Nawet samo słowo samobójstwo usłyszane w telewizji lub widziane w gazecie wywołuje te objawy. Panicznie się boję tych myśli. Mam przy tym straszne bóle głowy i drżenie ciała. Powieki skaczą mi jak walnięte plus mam dodatkowe skurcze nadkomorowe. Byłem ostatnio u psychologa, poruszyliśmy temat itd., ale on konkretnie nie nazwał mojego zaburzenia. Jeżeli ktoś potrafi mnie uświadomić, czego są to objawy i jakie leczenie powinno być stosowane, z góry serdecznie dziękuję...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy można całkowicie wyleczyć lęk przed wyjściem z domu?

Proszę o odpowiedź, czy można całkowicie wyleczyć lęk przed wyjściem z domu, lęk przed chorobą, czy jest to tylko zaleczanie - a nawroty choroby raczej nastąpią? I czy pobyt w szpitalu psychiatrycznym jest lepszy, czy lepszym wariantem jest branie odpowiednich...

Proszę o odpowiedź, czy można całkowicie wyleczyć lęk przed wyjściem z domu, lęk przed chorobą, czy jest to tylko zaleczanie - a nawroty choroby raczej nastąpią? I czy pobyt w szpitalu psychiatrycznym jest lepszy, czy lepszym wariantem jest branie odpowiednich leków i opieka właściwego lekarza psychiatry? Mam stwierdzony głęboki stan depresyjny. Adam

Czy nerwowość i wybuchowość to objawy nerwicy?

Mam 32 lata, jestem kobietą. Często odczuwam ból w okolicy mostka (jakby za mostkiem). Czasem jest to silny ból, nasilający się przy głębokim oddychaniu, czasem po prostu lekkie kłucie. Odczuwam te dolegliwości od kilkunastu tygodni. Byłam u lekarza, ale zlecił...

Mam 32 lata, jestem kobietą. Często odczuwam ból w okolicy mostka (jakby za mostkiem). Czasem jest to silny ból, nasilający się przy głębokim oddychaniu, czasem po prostu lekkie kłucie. Odczuwam te dolegliwości od kilkunastu tygodni. Byłam u lekarza, ale zlecił mi EKG, które było w porządku, oraz zalecił branie magnezu i pyralginy. Nie pomogło. Dodam, iż jestem osobą bardzo nerwową, wybuchową. Potrafię zirytować się z błahego powodu i to do tego stopnia, iż robię awantury moim bliskim. Do tego często mam lęki związane ze troską o bliskich. Boję się, że przykładowo będą mieli wypadek lub stanie się coś równie strasznego. Miewam koszmary i bywa, iż źle sypiam – budzę się w nocy i nie mogę zasnąć. Do tego nie odczuwam szczęścia, zadowolenie z życia, mimo iż chyba mam powody. Wszystko w moim życiu jest w porządku. Mimo to jestem drażliwa, krytyczna, nerwowa... Czy to może być nerwica? Do jakiego lekarza powinnam się zgłosić?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy możliwy jest nawrót stanów lękowych? (cd.)

Witam serdecznie Pani doktor, bardzo dziękuję za odpowiedź. Mój lek to lek z grupy SSRI. W październiku będą 3 lata odkąd zaczęłam go zażywać. Zaczynałam od dawki 5 mg, potem zmniejszono dawkę o połowę. Kiedy już czułam się zupełnie dobrze,...

Witam serdecznie Pani doktor, bardzo dziękuję za odpowiedź. Mój lek to lek z grupy SSRI. W październiku będą 3 lata odkąd zaczęłam go zażywać. Zaczynałam od dawki 5 mg, potem zmniejszono dawkę o połowę.

Kiedy już czułam się zupełnie dobrze, często zapominałam o lekarstwie, a teraz od ok. 1,5 miesiąca znowu czuję się gorzej i wróciłam do dawki 5 mg. Gdy zaczęłam znowu brać tę dawkę, czułam się jeszcze gorzej, a teraz od kilku dni jest jakby lepiej, ale to jeszcze nie to...

Bywam podenerwowana bez powodu, mam takie myśli bezsensowności tego, co robię i przyszłości, lęki przed tłumem, jazdą pociągiem, mdłości itp. Ale wierzę, że znowu będzie dobrze. Pani doktor, czy jest to możliwe? Zaznaczę, że nie poddawałam się żadnej terapii. Z góry dziękuję za szybką odpowiedź. Monika.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak wyleczyć derealizację?

Witam. Mój problem polega na tym, że od ponad miesiąca widzę świat jakby za szybą, jest jak sen lub jak po wypiciu alkoholu. Dopiero wczoraj dowiedziałam się dzięki internetowi, że to co mi dolega to derealizacja. Miałam kiedyś, 10 lat...

Witam. Mój problem polega na tym, że od ponad miesiąca widzę świat jakby za szybą, jest jak sen lub jak po wypiciu alkoholu. Dopiero wczoraj dowiedziałam się dzięki internetowi, że to co mi dolega to derealizacja.

Miałam kiedyś, 10 lat temu, podobny stan przez 2 tygodnie po zapaleniu marihuany, ale na szczęście przeszło. Teraz to wróciło i nie wiem, co zrobić, żeby wrócić do zdrowia. Na początku strasznie mnie to przerażało, miałam lęki z tego powodu i ciągle leżałam w łóżku albo spałam. Do tej pory wolę siedzieć w domu, bo tutaj tak o tym nie myślę, a na dworze to mi się pogłębia, szczególnie jak świeci słońce, strasznie mnie razi i szczypią mnie wtedy oczy.

Cierpię również na niedociśnienie 100/60 albo niżej, wciąż chce mi się spać. W nocy wciąż się budzę, wtedy się zrywam i patrzę na moją córeczkę, czy oddycha. Strasznie martwię się o moją córkę, że coś może się jej stać, wtedy bym tego nie przeżyła. Martwię się również o moją mamę, która cierpi na parkinsonizm. Nie umiem patrzeć, jak się męczy z tą chorobą, chciałabym jej jakoś pomóc i nie wiem jak.

Mam 29 lat, dwuletnią córeczkę i kochającego męża. Pół roku temu przeprowadziliśmy się razem z moimi rodzicami z osiedla do innego miasta do domu. Teraz zastanawiam się, czy to był dobry pomysł. Tęsknię za poprzednim życiem w mieście. 3 miesiące temu zginął tragicznie mój dobry kolega, później zginął prezydent z żoną i mnóstwo innych ludzi razem z nimi, co również bardzo przeżyłam. Mam stwierdzoną nerwicę przez lekarza ogólnego.

Kilka lat temu miałam napady lęku i kołatania serca do 160 uderzeń na min. Brałam wtedy leki na uspokojenie przez tydzień bo lekarz zabronił mi ich dłużej zażywać. Nie pomogło. Sama poradziłam sobie z tymi lękami, teraz nie boję się już kołatania serca. Teraz nerwica objawiła mi się chyba w postaci derealizacji, ale z tym to ja sobie już sama nie poradzę, próbowałam, ale nie pomogło. Ziołowe leki też nie pomagają, a najbardziej przeraża mnie to, jak czytam fora, że ludzie cierpią na to kilka albo nawet kilkanaście lat i nic im nie pomaga, nawet psychoterapia i środki psychotropowe.

Chciałabym wreszcie normalnie żyć, chciałam zrobić prawo jazdy, urodzić drugie dziecko a tym czasem martwię się o moje małżeństwo bo zaczęłam unikać seksu. Bardzo proszę o radę, co mam robić. Magdalena

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty