Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Codzienny ból głowy w prawej skroni

Od ponad 3 tygodni, prawie codziennie mam silne bóle głowy w prawej skroni, boli też jakby oko, czasem raz dziennie a czasem 2 razy, czasem trwa godzinę, a czasem nawet do 5. Leki nie pomagają ani ketonal ani ibuprom. Najczęściej... Od ponad 3 tygodni, prawie codziennie mam silne bóle głowy w prawej skroni, boli też jakby oko, czasem raz dziennie a czasem 2 razy, czasem trwa godzinę, a czasem nawet do 5. Leki nie pomagają ani ketonal ani ibuprom. Najczęściej ból zaczyna się ok 8 rano albo ok 12-13 w południe, wieczorami rzadko, chyba że wypije piwo lub 2 to wtedy też zaczyna, mnie boleć głowa. Mam też ciśnienie ok 140/90 i podwyższony alat związany z hcv. Od czego zacząć? Jak obniżyć naturalnie to ciśnienie? Te bóle bardzo przeszkadzają w pracy a pracuje przy komputerze.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Złe samopoczucie i bezsenność po lekach przeciwlękowych

Witam, Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Jednak na fachowa pomoc zdecydowałam się nie dawno. Obecnie jestem pod opieką psychiatry i na lekach z grupy SSRI (miesiąc), ale po drugiej już zmianie nie czuję poprawy. Jedyne co zauważyłam to...

Witam, Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Jednak na fachowa pomoc zdecydowałam się nie dawno. Obecnie jestem pod opieką psychiatry i na lekach z grupy SSRI (miesiąc), ale po drugiej już zmianie nie czuję poprawy. Jedyne co zauważyłam to złe samopoczucie, nocna bezsenność, którą muszę nadrobić na drugi dzień. Czy możliwe jest, iż obecne leki mi nie pomagają, ponieważ lęk utrzymywał się za długo i był nie leczony? Obecnie nie mogę sobie też pozwolić na odsypywanie nie przespanych nocy gdyż studiuję dziennie. Do tego moi rodzice uważają, że coś zaczynam kombinować z tym lękiem, aby przerwać studia lub, że mi się po prostu nie chce. Ja płacze tłumaczę, że bardzo chcę, ale nie mogę nie potrafię, ani dojechać na uczelnie ani się skupić na zajęciach. Może brak im fachowej wiedzy na temat tego rodzaju zaburzeń? Mogłabym ich odesłać do jakiejś ciekawej strony, książki, aby przybliżyć im trochę temat? Dodam, że obecny kierunek studiów jest moim wymarzonym i nie wyobrażam sobie go przerwać. Jak ich przekonać, że jednak mi zależy? Oczywiście jestem dorosłą kobieta (26lat) i nie muszę im się tłumaczyć, ale wolę żeby mieli inne zdanie, bo ono jest ważne dla mnie i albo mnie zmotywuje, albo będzie zniechęcać do dalszego działania. Ostatnie pytanie jakie chciałabym skierować do Państwa, to czy przy zaburzeniach lękowych możliwe jest okaleczanie się lub myśli samobójcze? Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaniki pamięci, brak koncentracji - nerwica?

19 lat, mężczyzna. Niemalże zupełna utrata pamięci operacyjnej, koncentracji, poważne zaburzenie pamięci ogólnej, umiejętności planowania, abstrakcyjnego myślenia, uczenia się, wczucia się w cokolwiek, towarzyszące im spanie w cyklach 1-0, 5-2-1-1-3 (- to przebudzenia), zaznaczam, że wcześniej zawsze spałem ile tylko...

19 lat, mężczyzna. Niemalże zupełna utrata pamięci operacyjnej, koncentracji, poważne zaburzenie pamięci ogólnej, umiejętności planowania, abstrakcyjnego myślenia, uczenia się, wczucia się w cokolwiek, towarzyszące im spanie w cyklach 1-0, 5-2-1-1-3 (- to przebudzenia), zaznaczam, że wcześniej zawsze spałem ile tylko można było i bez żadnych przerw, oraz zupełny brak poczucia czasu (godziny, dnia, miesiąca, roku - brak takiej jakby świadomości tego, zaczepiania w linii czasu) mogą to być objawami w nerwicy? Mam na myśli to, czy objawy te wpisują się w spektrum tych nerwicowych.

odpowiada 3 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Tytus Dziewięcki
Mgr Tytus Dziewięcki

Moja partnerka zgrzyta zębami i mówi przez sen - co robić?

Moja kobieta zgrzyta zębami i mówi bardzo wyraźnie przez sen i do tego dochodzą spięcia mięśni w trakcie zasypiania. Nawet w tym śnie, jak się wtrącę i coś powiem do niej, ona mi odpowiada. Co to oznacza? Co mam zrobić? Pomocy!
odpowiada 4 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Lek. dent. Krystyna Pikała
Lek. dent. Krystyna Pikała
Lek. dent. Piotr Puchała
Lek. dent. Piotr Puchała
Dr n. med. Stefan Sobaniec
Dr n. med. Stefan Sobaniec

Czy to już depresja? Jak mam sobie z tym poradzić, co mi jest?

Mam 15 lat. Jakieś dwa lata temu miewałam już myśli samobójcze, próby też się zdarzały, ale z czasem mi minęło. Na co dzień jestem wulkanem energii i osoba bardzo towarzyską. Choć tak naprawdę znajomych mam tylko w szkolę, poza...

Mam 15 lat. Jakieś dwa lata temu miewałam już myśli samobójcze, próby też się zdarzały, ale z czasem mi minęło. Na co dzień jestem wulkanem energii i osoba bardzo towarzyską. Choć tak naprawdę znajomych mam tylko w szkolę, poza nią nie spotykam się z nikim, nie utrzymuję jakiś bliższych kontaktów. Jestem jedynaczką, więc nie mam komu się zwierzać, wyżalać, rozmawiać. Ostatnio jestem bardzo przygnębiona, nie mam na nic ochoty, siły, lubię siedzieć sama, słuchać spokojnej muzyki, godzinami siedzieć przy oknie i płakać. Od kilku dni płaczę kilka razy dziennie, kiedy się budzę, w ciągu dnia, załamuje się kompletnie kiedy kładę się spać modle się i płaczę. Jestem też bardzo osłabiona, zdarza się, że leci mi krew z nosa, co nigdy mi się nie przydarzało. Mama mówi, że jestem przemęczona, za dużo się uczę - to prawda, uczę się dobrze, może za dobrze. Być może to przez tą wywieraną na mnie presję tak jest. Nie wiem. Nie wiem co mam ze sobą robić. Tracę chęć do życia, od dłuższego czasu myślę też o narkotykach, czy by nie spróbować, może wtedy poczułabym jakąś ulgę. Wiem, że to okres buntu, ale czy to normalne? Jest mi co raz ciężej…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Bezsenność męczy mnie od kilku dni - jak dobrze spać?

Dwa tygodnie temu zachorowałem, podczas choroby co drugi dzień męczyła mnie bezsenność. Jak wyzdrowiałem, miałem od razu mocno zakrapianą imprezę, spałem po niej około 5 godzin (po alkoholu akurat zawsze budzę się szybko i później już nie zasnę), a...

Dwa tygodnie temu zachorowałem, podczas choroby co drugi dzień męczyła mnie bezsenność. Jak wyzdrowiałem, miałem od razu mocno zakrapianą imprezę, spałem po niej około 5 godzin (po alkoholu akurat zawsze budzę się szybko i później już nie zasnę), a czułem się o niebo lepiej i miałem nadzieję, że po wyczerpującym dniu wyśpię się dobrze, a spałem około 4 godzin (normalnie bym spał 9 i miał ochotę wyrzucić budzik przez okno). Było to wczoraj, a dzisiaj sytuacja się powtórzyła i czuję się już tak beznadziejnie, jak nigdy w życiu. Co może mi pomóc?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Bardzo proszę mi pomóc - co to może być?

Witam. Od kilku dni źle się czuję, mam zawroty głowy (czasami bardzo silne). Oprócz tego ucisk w niej cały czas w okolicach skroni, a jak próbuję kaszlnąć, to i tylna jej cześć niemiłosiernie boli :( Brak apetytu, a jak już... Witam. Od kilku dni źle się czuję, mam zawroty głowy (czasami bardzo silne). Oprócz tego ucisk w niej cały czas w okolicach skroni, a jak próbuję kaszlnąć, to i tylna jej cześć niemiłosiernie boli :( Brak apetytu, a jak już coś zjem to nie czuje smaku, nawet papierosy przestały "mi wchodzić". Trudności z oddychaniem a dokładnie płytki i szybki oddech, straszne dreszcze na całym ciele (ciągle jest mi zimno) i ostry ból wszystkich kości ale nie na raz tylko momentami (raz piszczelowa raz paliczki albo cala dłoń). I jeszcze jedna rzecz, a mianowicie zmiana w piersiach, że zmalały to wiem, że od wypacania się ale dookoła sutka pojawiły się ciemniejsze okręgi. Bardzo proszę mi pomoc, bo nie mam pojęcia co to może być?    
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Nie chce mi się żyć - co robić?

Witam, Mam 26 lat i nie chce mi się żyć. Myślę, że mam depresję, ale nie chcę uzależniać swojego samopoczucia od tabletek. Moje życie prywatne to koszmar. Właściwie nie mam czegoś takiego jak życie prywatne. Mieszkam od roku sama w...

Witam, Mam 26 lat i nie chce mi się żyć. Myślę, że mam depresję, ale nie chcę uzależniać swojego samopoczucia od tabletek. Moje życie prywatne to koszmar. Właściwie nie mam czegoś takiego jak życie prywatne. Mieszkam od roku sama w obcym mieście i nawet jakbym chciała gdzieś z kimś wyjść praktycznie nikogo tu nie znam. Mam przyjaciółkę, która stara się jak może żeby mi pomóc, ale jest daleko ode mnie, a poza tym nie chcę jej zadręczać telefonami i obarczać swoimi beznadziejnymi myślami kiedy ma swoje własne kłopoty. Mężczyzn nienawidzę. Jak do tej pory każdy jeden na końcu okazywał się draniem, który prócz mnie sypiał z kim popadnie... Nie potrafię zaufać... Nawet ten ostatni, który co chwila starał się udowodnić mi jakim jestem zerem nawet mieszkając ze mną znikał niby obrażony na dzień lub dwa, potem mi powiedział co w tym czasie robił. Marzę o dziecku i rodzinie... Pracy nienawidzę. Jestem tam poniżana na każdym kroku, codziennie rano budzę się i walczę sama ze sobą żeby tam znowu pójść. Nowej pracy szukam od roku. Byłam na kilkunastu rozmowach, z których nic nie wyszło. Dodatkowo kończą mi się pieniądze i być może za chwilę zostanę bezdomna i będę musiała prosić, żeby mnie ktoś przyjął pod swój dach, bo z mojej wypłaty nie jestem w stanie się sama utrzymać... Próbowałam wyjść do ludzi, ale dzisiaj każdy ma swoje problemy, nikt nie ma czasu, albo mają swoje rodziny i życie. Nikt nie chce jeszcze wysłuchiwać jak jest mi źle i jak bardzo czasem marzę, żeby mnie po prostu ktoś przytulił. Próbowałam znaleźć dodatkowe zajęcia, hobby, ale na to też trzeba pieniędzy, których nie mam. Marzyłam, żeby tańczyć - mogę tańczyć tylko w myślach. Wzięłam nawet psa ze schroniska, żeby mieć jakieś towarzystwo i z kimś pogadać, ale okazało się, że mam alergię na sierść i musiałam znaleźć jej nowy domek. Prosiłam mamę o pomoc - ona myśli, że jestem twarda i dam sobie radę, ale już nie daję, nienawidzę swojego życia i tej myśli, że rano trzeba wstać i dotrwać do wieczora, kiedy nie chcę zasypiać, bo jutro i tak nic na mnie nie czeka. Nie myślałam, że kiedyś tak właśnie będę się czuła i naprawdę nie wiem co robić, żeby samej tego nie zakończyć...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

41 punktów w skali Becka - czy naprawdę są powody do niepokoju?

W szpitalu na oddziale pediatrycznym stwierdzono u mnie depresyjne zaburzenia zachowania. Myśli o samookaleczeniu czy czasem nawet o samobójstwie nie omijają mnie. Ciągle narzekam, że jestem gruba, choć BMI mam poniżej 19, nie mogę na siebie patrzeć, wmawiam sobie, że...

W szpitalu na oddziale pediatrycznym stwierdzono u mnie depresyjne zaburzenia zachowania. Myśli o samookaleczeniu czy czasem nawet o samobójstwie nie omijają mnie. Ciągle narzekam, że jestem gruba, choć BMI mam poniżej 19, nie mogę na siebie patrzeć, wmawiam sobie, że jestem brzydka. Odchudzam się, pomimo iż to mi nie wychodzi. W dodatku równocześnie bardzo boję się śmierci, mimo świadomości, że każdego z nas to kiedyś czeka. Myślę o niej każdego dnia i każdej nocy. Jestem także nieszczęśliwie zakochana. Często też drżą mi ręce i nogi. Mam 15 lat, zrobiłam sobie w necie test na depresję, i miałam 41 punktów w skali Becka. Czy naprawdę są powody do niepokoju?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Brak siły do życia - co robić?

Witam, Mam 17 lat, od czasu - jakichś 2 lat - nie mam siły by żyć. Każdego dnia otwieram zmęczone oczy, czuję się wypalony, jakbym miał 50 lat. W dzieciństwie zawsze byłem nieśmiały, gruby. Brakuje mi bliskiej osoby, niby...

Witam, Mam 17 lat, od czasu - jakichś 2 lat - nie mam siły by żyć. Każdego dnia otwieram zmęczone oczy, czuję się wypalony, jakbym miał 50 lat. W dzieciństwie zawsze byłem nieśmiały, gruby. Brakuje mi bliskiej osoby, niby mam przyjaciela, ale to nie to samo. Na wsparcie rodziny nie mam co liczyć. Matka ma dość swoich problemów, a ojciec zawsze mówi "daj mi spokój i weź się w garść". Rodzeństwo wyśmiewa mnie jak mówię o problemach. Nie radzę sobie w szkole z matematyką, biorę korki, umiem wszystko, każde zadanie, ale zawsze i tak wychodzi jeden. Moja mama ma depresję, próbuję ją pocieszać, a do tego dochodzi jeszcze rozwód i przeprowadzka. Utrata znajomych. Nie mam siły już dalej walczyć z tym wszystkim - co mam zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Problem z oddychaniem i straszy ból głowy cały czas

Witam. Mam 16 lat. Od jakiegoś czasu (2 miesięcy ) mam straszne bóle głowy do tego dochodzą problemy z oddychaniem i kłucie w prawej klatce piersiowej. Bóle głowy zaczynają się od mniej więcej 9 i trwają cały czas. Problemy z... Witam. Mam 16 lat. Od jakiegoś czasu (2 miesięcy ) mam straszne bóle głowy do tego dochodzą problemy z oddychaniem i kłucie w prawej klatce piersiowej. Bóle głowy zaczynają się od mniej więcej 9 i trwają cały czas. Problemy z oddychaniem mam raz na tydzień albo kilka razy w tyg. Jak miałam mierzone ciśnienie to wyszło mi jakieś 120/90 nie wiem czy to niskie czy wysokie? Cały dzień mogła bym spać. Mam duszności, byłam już u lekarza to przepisał mi tylko tabletki na uspokojenie ;/ Proszę o pomoc ..    
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy doskwiera mi nerwica?

W listopadzie 2009 r., wracając do Polski z zagranicy, złapał mnie ból głowy, ręce zaczęły mi się trząść, czułem się pobudzony i wylądowałem w szpitalu niemieckim, zrobili mi tam ekg i zmierzyli ciśnienie, wszystko było ok. Niemiecki lekarz powiedział,... W listopadzie 2009 r., wracając do Polski z zagranicy, złapał mnie ból głowy, ręce zaczęły mi się trząść, czułem się pobudzony i wylądowałem w szpitalu niemieckim, zrobili mi tam ekg i zmierzyli ciśnienie, wszystko było ok. Niemiecki lekarz powiedział, że może to być z przemęczenia gdyż od rana pracowałem, a po pracy zjadłem kolację i wsiadłem w auto by wrócić do domu. Jednak po odpoczynku nic nie przeszło, cały czas bolała mnie głowa z czego później (kilka tygodni) doszedł ból oczu, lekkie osłabienie w nogach, suchość w gardle tak jak i ból w nim. Zrobiłem morfologię, ekg, bylem u okulisty, rezonans magnetyczny i nic, tarczyca w normie. Dodam, że strasznie boli mnie gardło długi okres i czuję dyskomfort w ustach, powiększone liczne węzły chłonne na szyi. Bylem u psychiatry - przepisał mi lek z grupy SSRI, pobrałem 2 lub 3 miesiące, ale nic nie przechodziło, obecnie jestem na tabletkach o innym mechanizmie działania i też zbytnio poprawy lepszej nie mam. Nie wiem co robić ostatnie wyniki krwi pokazały lekko podniesione limfocyty bazofile i monocyty, ob w normie.
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z nerwobólami?

Witam, mam od paru lat nerwicę i bardzo często mam uciski, bóle w klatce piersiowej. Lekarz powiedział, że to są nerwobóle. Na tę dolegliwość czasami pomagają mi ciepłe kąpiele, ale nie na długo. Tabletki przeciwbólowe nie pomagają. Próbowałam...

Witam, mam od paru lat nerwicę i bardzo często mam uciski, bóle w klatce piersiowej. Lekarz powiedział, że to są nerwobóle. Na tę dolegliwość czasami pomagają mi ciepłe kąpiele, ale nie na długo. Tabletki przeciwbólowe nie pomagają. Próbowałam ziołowych tabletek uspakajających, lecz też nie pomagają. Przez te nerwobóle jestem bardzo nerwowa, nie mogę sobie z tym poradzić. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy lekarz miał rację podejrzewając depresję?

Jestem zwyczajną 45-letnią kobietą. Ponieważ dopadło mnie przeziębienie udałam się do lekarza, nie była to moja p. doktor, do której chodzę, lecz p. doktor, która akurat miała dyżur. Po opisaniu objawów i zbadaniu mnie wypisała recepty i dała zalecenia. Wróciłam...

Jestem zwyczajną 45-letnią kobietą. Ponieważ dopadło mnie przeziębienie udałam się do lekarza, nie była to moja p. doktor, do której chodzę, lecz p. doktor, która akurat miała dyżur. Po opisaniu objawów i zbadaniu mnie wypisała recepty i dała zalecenia. Wróciłam do domu z reklamówką tabletek i do łóżka, leżałam w nim cztery dni i zgodnie z zaleceniem zażywałam leki, ale poprawy nic, a nic dziś znów udałam się do p. doktor, w gabinecie gdy spytała co się dzieje odpowiedziałam, że prawdopodobnie antybiotyk nie zadziałał, bo od piątku nie jest lepiej a może nawet gorzej i zaczęłam mówić co jeszcze się wykluło - mówię, że bardzo osłabłam, że mam niską temperaturę ciała, bo zaledwie 36 st. no i się zaczęło. A od kiedy pani ma depresję? Co pani taka zdepresjonowana, no i wykład, że depresja nie jest wypisana na twarzy, że mam iść do psychiatry i się leczyć. Rozpłakałam się, może to faktycznie objaw depresji, ale na co dzień jestem pełna życia, pogodna, ugodowa, to ja podnoszę moje dzieci i koleżanki na duchu, prawie zawsze jestem na tak, świetnie śpię, ze wstawaniem też nie mam problemu. Dodam jeszcze, że od 6 lat jestem chora na SM i nie wiem czy to moje samozaparcie, czy taka wola Boga, ale z każdego rzutu wychodzę pięknie, wyglądam na zdrową osobę - pomimo że pracuję i mam obowiązki w domu, udzielam się społecznie, wyciągam moje koleżanki na wycieczki rowerowe, czasami na jakąś potupajkę, lubię się śmiać, śpiewać, tańczyć. Pytam, czym mogła się pokierować p. doktor twierdząc, że mam depresję?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak pomóc bliskiej osobie chorej na depresję, która nie chce poddać się leczeniu?

Witam, borykam się z trudnym problemem. Mam 23 lata, mój chłopak ma lat 27, jesteśmy, że sobą pół roku. Odkąd się poznaliśmy było "dziwnie", mianowicie mój chłopak budził się kilka razy w nocy, narzekał na skurcze, problem obniżonej aktywności seksualnej,...

Witam, borykam się z trudnym problemem. Mam 23 lata, mój chłopak ma lat 27, jesteśmy, że sobą pół roku. Odkąd się poznaliśmy było "dziwnie", mianowicie mój chłopak budził się kilka razy w nocy, narzekał na skurcze, problem obniżonej aktywności seksualnej, ciągłe zmęczenie itp. Po niedługim czasie zaczęłam szukać odpowiedzi na moje pytania, co mu jest. Dodatkowo dodam, że dużo pił, kilka razy w tygodniu, do tego miewał napady agresji, byle głupota potrafiła go zdenerwować, np. że trafił na pestkę w dżemie, zaczynały się przekleństwa, krzyki. Gdy tylko spotykał się z upominaniem z mojej strony na swoje złe zachowanie nigdy nie przejawiał skruchy, a mówił, że z nami to koniec. Taka sytuacja powtarza się średnio raz na 2-3 tygodnie. W końcu gdy już domyślałam się, że chodzi o depresję namówiłam go na wizytę u psychiatry - poszliśmy, dostał leki antydepresyjne, nasenne i uspokajające, ale pojawił się kolejny problem, bo brał leki „w kratkę” - brał np. 3 dni pod rząd, potem 2 dni nie brał, bo albo nie chciał i nie dało się go namówić, albo wypił alkohol co się łączy z tym, że też ich nie wziął, a wiadomo, że tych tabletek z alkoholem nie można wiązać. Problemem są jego znajomi, którzy piją dzień w dzień, imprezują, a on robił to z nimi - teraz wszyscy się od niego odwrócili, z powodu pewnie tego, że nie pije, albo pije mało. Kolejną wizytę u psychiatry miał mieć parę dni temu (2 wizytę umówioną już) i stwierdził, że nie pójdzie, nie będzie brał tabletek i ze mną już spotykać się nie chce, chce być sam, a dodam, że przez ostatnie parę tygodni w miarę regularnie brał te tabletki i miedzy nami było dobrze, nie był taki nerwowy, nie pił prawie w ogóle - stało się to z dnia na dzień. Nie wiem co mam zrobić - czy go przekonywać nadal do leczenia, czy tą decyzję musi podjąć sam - nie wiem co robić, jak mu pomóc. Dodam też, że trwa to już dobrych parę lat, parę lat już się tak meczy, a teraz dodatkowo tydzień temu stracił pracę. Nie wiem co robić, proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Nina

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Dotyczy: Neurologia Depresja

Mam lęki po załamaniu nerwowym. Co to może być?

Mam takie pytanie: około 2 lat temu zaczęłam miewać w nocy tak zwane "lęki nocne". Budziłam się z przerażającym strachem, bałam się czegoś i na pewno nie było to skutkiem koszmaru, lecz niestety z rana już nie pamiętałam, czego tak...

Mam takie pytanie: około 2 lat temu zaczęłam miewać w nocy tak zwane "lęki nocne". Budziłam się z przerażającym strachem, bałam się czegoś i na pewno nie było to skutkiem koszmaru, lecz niestety z rana już nie pamiętałam, czego tak panicznie się bałam. Chciałabym też zaznaczyć, że właśnie w tym okresie, około dwóch lat temu, doznałam załamania nerwowego, próbowałam się otruć tabletkami, które dostawałam na nadżerkę żołądka i innymi, które tylko wpadały mi w ręce, a było ich ilościowo nawet sporo, lecz nie udało mi się, na szczęście. Po około pół roku trwania tego załamania, wyszłam z tego. Wszystko było w porządku, myślałam, że mam to za sobą, lecz niecały tydzień temu, trafiłam na pogotowie i zaczęły się lęki, tylko tym razem nie w nocy, a w dzień napada mnie z zawrotami głowy i bolącym żołądkiem. Lekarz przepisała mi tabletki na ból żołądka, ale mam ciagle takie dziwne wrażenie, boję się czegoś, nie umiem nawet tego dokładnie sprecyzować... Czym to może być wywołane? Chcę też podkreślić, że nie widzę u siebie przyczyny, przez którą mogłabym znowu się załamać i to najbardziej mnie zastanawia. Dlaczego? Co mam z tym zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Problemy ze wzrokiem, nerwica - czy badać głowę tomografem?

Witam, już dwa razy w tym roku miałam coś takiego, że tak jakby iskierki albo ktoś by mi naświetlił oko - gorzej widzę i mam uczucie, że zemdleję. Byłam dwa razy u okulisty i miałam wiele badań oka - dno...

Witam, już dwa razy w tym roku miałam coś takiego, że tak jakby iskierki albo ktoś by mi naświetlił oko - gorzej widzę i mam uczucie, że zemdleję. Byłam dwa razy u okulisty i miałam wiele badań oka - dno oka, ciśnienie w oku itd., badania krwi też i lekarze mówią, że to nerwica to powoduje, bo fakt - jestem bardzo znerwicowana, a to się głownie dzieje po bardzo nerwowym okresie więc moje pytanie jest takie, czy badać głowę tomografem? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak poradzić sobie z nieustającymi lękami?

Witam, nie mogę zrozumieć swojego zachowania. Wszystko wyglądało w miarę dobrze jeszcze jakiś czas temu. Po skończeniu matury znalazłam sobie pracę, pracowałam, wszystko było dobrze. Pierwszego ataku nerwicy dostałam kiedy moi rodzice wyjechali na wakacje, a ja zostałam sama. Wtedy...

Witam, nie mogę zrozumieć swojego zachowania. Wszystko wyglądało w miarę dobrze jeszcze jakiś czas temu. Po skończeniu matury znalazłam sobie pracę, pracowałam, wszystko było dobrze. Pierwszego ataku nerwicy dostałam kiedy moi rodzice wyjechali na wakacje, a ja zostałam sama. Wtedy miałam przyspieszone bicie serce, byłam na pogotowiu, dali mi zastrzyk uspokajający. Przez całe wakacje czułam się tragicznie, czułam cały czas serce, ale chodziłam normalnie do pracy etc., żyłam! A teraz? Odkąd dostałam się na studia, rzuciłam prace po prostu dojazdy na uczelnie były dla mnie wielkim wyczynem bałam się wszystkiego. A więc zrezygnowałam ze studiów, teraz siedzę w domu i jest coraz gorzej - boję się nawet iść na terapię, mimo iż ją rozpoczęłam w październiku i na początku było rewelacyjnie, chodziłam na terapię, na siłownię, w miarę radziłam sobie z tym wszystkim, a teraz nawet wyjście do sklepu obok w bloku jest męka. Po prostu się boję. Czego? Nie wiem, może tego, że jestem psychicznie chora, że nie będę mogla poradzić sobie z lękiem przy ludziach :(. Pomóżcie mi :(

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Co mam zrobić z nawracającą nerwicą?

Witam, moja nerwica zaczęła mi dokuczać odkąd maź mój zachorował dojść poważnie, ale na szczęście żyje, ale było bardzo ciężko. Ja się tak załamałam, że nie jadłam, raz to nawet całe ciało mi zdrętwiało, po jakimś czasie, już jak mąż...

Witam, moja nerwica zaczęła mi dokuczać odkąd maź mój zachorował dojść poważnie, ale na szczęście żyje, ale było bardzo ciężko. Ja się tak załamałam, że nie jadłam, raz to nawet całe ciało mi zdrętwiało, po jakimś czasie, już jak mąż wyszedł ze szpitala, zaczęły się dziać w środku psychiki głupie myśli, wmawianie sobie głupot, że zrobię komuś krzywdę, paniczny lęk przed chorobą psychiczną, że zgłupieję, brak apetytu, jakieś lęki w środku, w brzuchu, trzęsły mi się ręce, słaba koncentracja, tak jakbym nie myślała, zawroty głowy - poszłam do psychiatry i stwierdził nerwicę na pograniczu depresji. Pani stwierdziła, że za dużo w życiu przeszłam i dlatego. Brałam lek rok i trzy miesiące, zaraz po dwóch tygodniach była już poprawa i potem był ok, ale pani doktor chciała żebym tak długo brała, żeby utrwalić leczenie - było super, żadnych nawrotów, czułam się tak jak kiedyś, nic mi nie dokuczało, ale gdy przestałam brać leki po pół roku znów zaczęła mnie męczyć ta nerwica - byłam u pani doktor, ale jeszcze wtedy stwierdziła, że nic złego się nie dzieje no i męczyła mnie tak i meczy. Mam też to do siebie, że dużo rzeczy sobie wmawiam, ale teraz nie mogę spać po nocach ani zasnąć, mam sińce stale pod oczami, że aż w pracy dziewczyny pytają mnie się czy nic mi nie jest, że mam takie sińce. Funkcjonuję normalnie, pracuję, wychowuję swoje kochane dzieciątko - ma 4 latka i kocham je nad życie. Nie mam finansowych problemów naprawdę nie mam się czym martwić, a stale mnie męczy ta nerwica, że mąż ma tego dość, bo na okrągło o tym mówię i skupiam się na sobie. Dla mnie jest to chore i chyba znów się wybiorę do psychiatry, ale martwi mnie to, bo mam 26 lat i stale będę na lekach, to do czego to doprowadzi? Naprawdę się zrobię chora psychicznie albo dziwakiem jakimś. Co ja mam zrobić? Zależy mi na życiu, na rodzinie, a ta choroba meczy mnie i męczy, a może to rzeczywiście choroba psychiczna i na nią nie ma ratunku?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy dopadła mnie depresja?

Mam 34 lata, jestem samotną mamą dwóch ślicznych dziewczynek. Właściwie o ich urodzenia nie potrafię poradzić sobie ze swoimi nastrojami, płaczę, czasami wręcz wyję po nocach, skulona w pozycję embrionalną, w ciągu dnia jestem ospała i tylko poczucie obowiązku zmusza...

Mam 34 lata, jestem samotną mamą dwóch ślicznych dziewczynek. Właściwie o ich urodzenia nie potrafię poradzić sobie ze swoimi nastrojami, płaczę, czasami wręcz wyję po nocach, skulona w pozycję embrionalną, w ciągu dnia jestem ospała i tylko poczucie obowiązku zmusza mnie o wstania z łóżka. Dochodzi o tego dziwna sytuacja z ich ojcem, który jest bardzo blisko, właściwie przychodzi codziennie, spędzamy razem czas, święta, wakacje, czasami sypiamy ze sobą, ale on cały czas podkreśla, że ze sobą nie jesteśmy, chociaż ja zachowuję się jakbyśmy byli parą, jestem zazdrosna o niego gdy znika czasami na różnych imprezach, gdzie pojawia się dużo alkoholu i narkotyki, pojawiają się u mnie bóle głowy i nieprzespane noce - on potem wraca i przeprasza. Mam ostre bóle głowy w ciągu dnia, ciągłe uczucie sztywności karku i nieopartą potrzebę spania, ale nie mogę, bo zajmuję się dziećmi, i nie wiem już co robić. Czasami pływam, chodzę na spacery, ale to nie rozładowuje stresu, poza tym coraz mniej chce mi się wychodzić z domu. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty