Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Bóle mięśni, drętwienie kończyn, uczucie gorąca - co może być tego przyczyną?

Mam 19 lat i od połowy sierpnia miałam najpierw bóle mięśni rąk, czułam też takie drętwienie, szczególnie w przedniej i tylnej okolicy ramienia i w przedramieniu, uczucie zmęczenia, na początku trochę bolało mnie gardło. Po kilku dniach zaczęły mnie...

Mam 19 lat i od połowy sierpnia miałam najpierw bóle mięśni rąk, czułam też takie drętwienie, szczególnie w przedniej i tylnej okolicy ramienia i w przedramieniu, uczucie zmęczenia, na początku trochę bolało mnie gardło. Po kilku dniach zaczęły mnie boleć uda tak u góry po wewnętrznej stronie i te bóle utrzymywały się przez dość długi okres z tym, że przez chyba tydzień nie odczuwałam żadnego bólu, wszystko minęło jak ręką odjął, a potem znów wróciło. Pod koniec września, jak pierwszy dzień poszłam do szkoły, to objawy ustąpiły znów tak nagle i wszystko było w porządku, aż do teraz. Jakiś tydzień temu złapało mnie przeziębienie. Byłam u lekarza, który przepisał mi antybiotyk i przeziębienie praktycznie minęło z tym, że bóle mięśni znów powróciły, plus do tego jeszcze zaczęły mnie dziś piec oczy tak jak to czasem mam, gdy zbyt długo płaczę. Boli mnie kark i część kręgosłupa między łopatkami. Co może być tego przyczyną? Powiem jeszcze, że jestem osobą dość wrażliwą i przejmującą się wszystkim, a w tamtym okresie miałam dużo powodów do zmartwień. Czy nerwy mogą mieć na to jakiś wpływ? Miałam wrażenie, że czasem jak się czymś zajęłam i tak jakby nie myślałam o tym, że mnie coś boli to ten ból tak jakby stopniowo ustępował, choć nie zawsze. Proszę o poradę.

odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy pokazania uprawnień?

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy prowadzącego klasę integracyjną okazania dokumentów stwierdzających, ze posiada on odpowiednie kwalifikacje (ukończył specjalne kursy i szkolenia) do nauczania dziecka z orzeczeniem ADHD? Dziecko z orzeczeniem rozpoczęło naukę w pierwszej klasie i...

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy prowadzącego klasę integracyjną okazania dokumentów stwierdzających, ze posiada on odpowiednie kwalifikacje (ukończył specjalne kursy i szkolenia) do nauczania dziecka z orzeczeniem ADHD? Dziecko z orzeczeniem rozpoczęło naukę w pierwszej klasie i od razu zaczęły się jego i moje kłopoty. Dyrekcja Szkoły odmówiła możliwości korzystania ze szkolnej stołówki i świetlicy, konieczne były moje interwencje. Następny krok Dyrekcji to zmuszanie mnie (groźba usunięcia mojego dziecka ze szkoły, mimo, że jest to rejon), do podpisania umowy (uczeń- rodzic- szkoła), której treści niestety nie akceptuję w całości. Na skutek przebywania w tej szkole dziecko stało się bardzo nerwowe, przestraszone i krnąbrne (ciągle ucieka z klasy), nasiliły się jego działania opozycyjno-buntownicze w szkole, w bardzo niepokojący dla mnie sposób - ponieważ bezczelnie odnosi się do niektórych nauczycieli.

Zaznaczam, że w domu, dziecko takich zachowań nie przejawia, prosi mnie tylko codziennie, żebym nie posyłała go do szkoły. Najbardziej jednak niepokoi mnie fakt, ze dziecko w ogóle nie pracuje na lekcjach, od początku roku szkolnego cały (lub co najmniej 90 %) tzw. obowiązkowy program nauczania realizuję z dzieckiem sama w domu, wieczorami po pracy. Jestem załamana, to jest dopiero pierwsza klasa, nie wiem jak długo to wytrzymam. Kiedy dziecko odrabia ze mną ćwiczenia, pisze bardzo starannie, ze szkoły zaś przynosi w zeszytach jakieś pojedyncze wyrazy nabazgrane, tak, że tworzą ledwo czytelne kulfony. Dyrekcja szkoły dąży do tego, żebym wystąpiła o nauczanie indywidualne. itd...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Mam wrażenie, że żyję tylko po to, żeby umrzeć - czy będę jeszcze kiedyś szczęśliwa?

Już od dawna mam problemy ze sobą, wyczytałam, że to co mam nazywa się depersonalizacja, do tego mam ciągle natrętne myśli, często powtarzały mi się np. myśli typu, że zwariowałam, bądź lęk przed tym zwariowaniem, straceniem zmysłów i kontaktu z...

Już od dawna mam problemy ze sobą, wyczytałam, że to co mam nazywa się depersonalizacja, do tego mam ciągle natrętne myśli, często powtarzały mi się np. myśli typu, że zwariowałam, bądź lęk przed tym zwariowaniem, straceniem zmysłów i kontaktu z rzeczywistością. Czasami bałam się, że sobie coś zrobię, chociaż nigdy wcześniej o niczym takim nie myślałam, naprawdę rożne były moje lęki, ogólnie często dotyczą one jakichś chorób, że mam jakiegoś raka itp., ale raczej zawsze te moje myśli się powtarzały - to był taki krąg, a teraz, od paru dni męczy mnie chyba najgorsza moja myśl, myślę w kółko o śmierci, bez przerwy, przeraża mnie ona, plączę prawie cały dzień, przez to nie mogę spać. Boję się, że nawet jak zacznę się leczyć to nikt mnie z tego nie wyciągnie, a że jak wyciągnie to akurat ta myśl mi zostanie, że do końca życia będę myśleć o śmierci:(, a tak chciałabym być po prostu szczęśliwa. Nie mogę się na niczym skupić, ta myśl zatruwa mi każdą chwilę, mam wrażenie jakby śmierć była blisko, jakbym tylko po to żyła żeby umrzeć... Boję się, proszę o pomoc - czy mogę z tego wyjść? Czy będę jeszcze kiedyś szczęśliwa? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Gdzie i jak rozpocząć diagnostykę oraz leczenie depresji?

Witam, Jestem w związku z dziewczyną od kilku lat, żyjemy i mieszkamy razem. Od paru dni zaczęła się dziwnie zachowywać. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem w naszym wspólnym życiu. Da się to zauważyć szczególnie wieczorami, gdy już oboje wrócimy ze...

Witam, Jestem w związku z dziewczyną od kilku lat, żyjemy i mieszkamy razem. Od paru dni zaczęła się dziwnie zachowywać. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem w naszym wspólnym życiu. Da się to zauważyć szczególnie wieczorami, gdy już oboje wrócimy ze szkoły czy pracy. Jest wtedy poddenerwowana, smutna, nie ma w niej życia i ochoty na zrobienie czegokolwiek. Dziewczyna do tej pory była bardzo energiczna i spontaniczna, szybka i szalona. Od kilku dni widzę tylko smutne oczka, płacz w kącie i porozrzucane chusteczki. Nie można z nią łatwo rozmawiać. Powiedziała mi, że ma depresję, że miała ją od momentu gdy zaczęła dojrzewać, że do tej pory było znośnie, ale nigdy tak intensywnie jak teraz. Mówiła mi, że wszystko jest bez sensu. Dodam jeszcze, że ta najintensywniejsza faza zaczęła się gdy odłożyła tabletki hormonalne na niedoczynność tarczycy. Proszę o szybką pomoc. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Lęk przed szkołą - czy to depresja?

  Mam 18 lat. Chodzę do szkoły, do której panicznie boję się chodzić, przez co mam duże problemy. Nie mogę skupić się na nauce. Od dłuższego czasu mam myśli samobójcze, które w ostatnim okresie się nasiliły. Nie mogę...

  Mam 18 lat. Chodzę do szkoły, do której panicznie boję się chodzić, przez co mam duże problemy. Nie mogę skupić się na nauce. Od dłuższego czasu mam myśli samobójcze, które w ostatnim okresie się nasiliły. Nie mogę przestać wręcz o tym myśleć. Mam też problemy z samookaleczeniem się. Jak już czuję, że wszystkie złe emocje skumulowały się we mnie nie umiem się powstrzymać. Od dłuższego czasu mam też obniżone samopoczucie, mało rzeczy mnie cieszy. Nie mogę dogadać się z rówieśnikami, ani z płcią przeciwną. Wydaje mi się, że nic nie ma sensu a jedynym rozwiązaniem jest samobójstwo. Moim ulubionym zajęciem ostatnio jest leżenie i wpatrywanie się w sufit. Czy to przejdzie? Jak mam sobie z tym poradzić? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Depresja

Neuroborelioza i powiększone węzły chłonne szyi i karku - co to oznacza?

Witam serdecznie! Od pół roku leczę się na neuroboreliozę. Przeszedłem już jedną kurację w szpitalu (miesięczną). Ale nadal nic nie przechodzi. Boli mnie głowa, klatka piersiowa, brzuch (miałem zapalenie żołądka), pachwiny. Ostatnio miałem rezonans magnetyczny głowy i okazuje się,...

Witam serdecznie!

Od pół roku leczę się na neuroboreliozę. Przeszedłem już jedną kurację w szpitalu (miesięczną). Ale nadal nic nie przechodzi. Boli mnie głowa, klatka piersiowa, brzuch (miałem zapalenie żołądka), pachwiny. Ostatnio miałem rezonans magnetyczny głowy i okazuje się, że mam powiększone węzły chłonne szyi i karku (do 14 mm) i wydłużone tętnice kręgowe. Co mam dalej z tym robić, bo lekarz, który leczy mnie na boreliozę już nic w tej kwestii nie jest w stanie zrobić. Bardzo proszę o poradę! Jestem już strasznie zdesperowany.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Straciłam chęć do życia - czy mam depresję?

Wiem, że to nie jest chyba odpowiednie miejsce, ale muszę gdzieś to napisać. Mam 18 lat. Czuję się wypalona życiowo, nie mam żadnego sensu w życiu. Jestem nikomu nie potrzebna. Mam wrażenie, a wręcz na pewno tak jest, że nikogo...

Wiem, że to nie jest chyba odpowiednie miejsce, ale muszę gdzieś to napisać. Mam 18 lat. Czuję się wypalona życiowo, nie mam żadnego sensu w życiu. Jestem nikomu nie potrzebna. Mam wrażenie, a wręcz na pewno tak jest, że nikogo nie obchodzę. Matka mnie nienawidzi i życzy mi śmierci. Reszta rodziny ma mnie głęboko gdzieś. Mam kilkoro znajomych, przyjaciół ani chłopaka nie mam, zresztą po co, skoro jestem beznadziejna. Nie dziwię się, że nikt nie chce się ze mną przyjaźnić. Jestem nikomu niepotrzebna. Bardzo często, a praktycznie cały czas myślę o tym, żeby skończyć z tym wszystkim i po prostu się zabić. Jednak jestem aż taka głupia i tchórzliwa, ze nie potrafię. A myślę i wiem, że tak byłoby najlepiej dla wszystkich, a przede wszystkim dla mnie, bo w życiu już nic dobrego mnie nie spotka. Robiłam różne testy w sieci czy w gazetach na depresję i wynika z nich, że rzeczywiście ją mam. Ale nie wierzę w tego typu testy, więc chciałam się tutaj poradzić.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Beze mnie życie byłoby lepsze. Jestem beznadziejna i bez sensu. Jak pokonać depresję?

Nie wiem od czego zacząć. Już od ponad 4 lat mam depresję :(, nie wiem co już robić, z dnia na dzień jest po prostu coraz gorzej, codziennie płaczę, coś w głębi mnie mówi mi, że jestem beznadziejna i bez... Nie wiem od czego zacząć. Już od ponad 4 lat mam depresję :(, nie wiem co już robić, z dnia na dzień jest po prostu coraz gorzej, codziennie płaczę, coś w głębi mnie mówi mi, że jestem beznadziejna i bez sensu, że życie beze mnie było by lepsze. Przez depresję mam problemy z chłopakiem i często się kłócimy, ale on mnie nie rozumie, nikt mnie nie rozumie, nawet przyjaciółka, wszyscy mówią, że będzie dobrze. Ale przecież nie wiedzą jak się czuję, a myślą, że mi pomogą tak jak mówią. Przez to czuję, że moje ambicje się obniżyły, myślałam, że po praktykach znajdę pracę w tym zawodzie, a byłam w tym najlepsza od koleżanki. Choć od 3 lat nie mogę znaleźć pracy wszyscy też naciskają na mnie, że nie pójdę do pracy, a ja normalnie boję się przebywać wśród ludzi, a szczególnie z nimi rozmawiać czy pracować. Nie potrafię :(. Kiedyś już chciałam się zabić połykając mnóstwo różnych tabletek, ale skończyło się tylko na boleściach brzucha nie do wytrzymania, które trwały chyba z rok. Codziennie myślę, żeby z tego świata zniknąć, że Świat beze mnie byłby lepszy. Tylko nie mówcie mi, żebym szła z tym do lekarza, bo mnie nie stać i nie jestem ubezpieczona nawet. Chciałam dodać, że mam 21 lat, myślałam, żeby odkręcić gaz czy skoczyć z 10 piętra, bo nie mogę już wytrzymać, aż mnie ściska w środku, ale nawet boję się śmierci :(.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co wywołuje częsty niedowład lewej ręki?

Mam 24 lata, jestem kobietą, od 3 lat mam częsty powracający niedowład lewej ręki. Odczuwam wtedy silny ból, od barku aż po same końcówki palców. Jestem po zabiegu (zespół mięśni nadgarstka lewego). Od dwóch tygodni mam ciągłe drętwienie lewej... Mam 24 lata, jestem kobietą, od 3 lat mam częsty powracający niedowład lewej ręki. Odczuwam wtedy silny ból, od barku aż po same końcówki palców. Jestem po zabiegu (zespół mięśni nadgarstka lewego). Od dwóch tygodni mam ciągłe drętwienie lewej ręki i tracę momentami czucie w niej. Bardzo mi to przeszkadza. Przeszłam już wszystkie możliwe badania i dalej nie znam przyczyny. Proszę o pomoc. Dziękuje.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz

Skąd mam to uczucie pustki w głowie?

Od kilku miesięcy mam duże problemy z koncentracją i zapamiętywaniem (mam 37 lat). W głowie natomiast mam ciągłe uczucie pustki. Coraz trudniej jest mi sobie z tym radzić szczególnie, że zaczynam mieć problemy z zapamiętywaniem zadań w pracy. Wcześniej nie...

Od kilku miesięcy mam duże problemy z koncentracją i zapamiętywaniem (mam 37 lat). W głowie natomiast mam ciągłe uczucie pustki. Coraz trudniej jest mi sobie z tym radzić szczególnie, że zaczynam mieć problemy z zapamiętywaniem zadań w pracy. Wcześniej nie miałam najmniejszych z tym problemów. Uczucie pustki w głowie było mi dalekie. Prędzej mogłam mieć jakieś natręctwo myślowe, tysiące pomysłów i nowych rozwiązań. Teraz nic. Pustka. Potrzebuję czasu, aby zacząć "kodować" co ktoś do mnie mówi. Nie wiem czy wcześniejsze zdarzenia mogą odgrywać w tym jakąś rolę, ale w ubiegłym roku zmarł mój tata. Pierwszy raz miałam podobne odczucia. Jakbym z głębokiego wnętrza obserwowała świat, który był mi obojętny. Towarzyszył mi smutek i ciągle było niedobrze (nudności). Ale nie miałam wówczas jeszcze tego dziwnego uczucia pustki w głowie. W tym roku miałam wypadek samochodowy. Samochód został zupełnie zniszczony, ale mnie w zasadzie nic poważnego się nie stało. Miałam po wypadku uczucie skrajnego wyczerpania, a później ogólnie wszystko mnie bolało, w tym głowa. Jednak z każdym dniem moje samopoczucie zamiast się polepszać, to się pogarszało. Ból głowy i karku powodował, że płakałam. Zaczęłam popadać w panikę, że stało się coś poważnego i zostanę kaleką lub umrę. Zgłosiłam się do lekarza ortopedy i neurologa. Miałam wykonany RTG kręgów szyjnych i zrobiony rezonans magnetyczny odcinka szyjnego kręgosłupa oraz TK mózgowia jednofazowe. Badania jednak nie wykazały niczego szczególnego. TK: obraz struktur wewnątrzczaszkowych w normie, RTG: kręgosłup szyjny - zniesienie fizjologicznej lordozy (Ja miałam poczucie, że po wypadku zmienił mi się kształt szyi, ale lekarze twierdzili, że pewnie to od pracy przy komputerze). RM: zniesienie lordozy szyjnej, niewielkie wypukliny tylne krążków międzykręgowych na poziomach C3-4, C4-5, C5-6 uciskają w niewielkim stopniu worek opony twardej. Nie stwierdza się cech ucisku korzeni nerwowych ani rdzenia kręgowego. Rdzeń kręgowy bez zmian ogniskowych. Niestety od tego czasu często boli mnie głowa i często na koniec dnia odczuwam ból karku. Mam też poczucie "odcięcia" od świata zewnętrznego. Wydaje mi, że pogorszył mi się wzrok. Ponieważ od kilku miesięcy zaczęły mi też bardzo intensywnie wypadać włosy, jestem w trakcie wykonywania badań tj. tichoskopia, badania ogólne krwi i moczu. Czekam na wizytę do neurologa, internisty, endokrynologa i jestem już po wstępnej konsultacji z dermatologiem. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale jest to na tyle niepokojące, że momentami chce mi się płakać, bo sypią mi się włosy, a to co było moim atutem jest puste (głowa).

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czuję się gorzej w trakcie leczenia przeciwdepresyjnego - czy to menopauza?

Witam, Mam 46 lat, od paru ładnych lat leczę się na depresję, cóż z rożnym skutkiem, ale ostatnio zdecydowanie pogorszyło się moje samopoczucie fizyczne. Jestem wiecznie zmęczona (bardzo), śpiąca, często boli mnie głowa, a przez ostatnie dwa trzy dni mam...

Witam, Mam 46 lat, od paru ładnych lat leczę się na depresję, cóż z rożnym skutkiem, ale ostatnio zdecydowanie pogorszyło się moje samopoczucie fizyczne. Jestem wiecznie zmęczona (bardzo), śpiąca, często boli mnie głowa, a przez ostatnie dwa trzy dni mam takie dziwne odgłosy i uczucie w głowie - jakby co jakiś czas na 2 , 3 sekundy "zatykał głośno zegar". Ogólnie jestem do niczego, a i często mnie mdli, choć bez wymiotów, zwłaszcza rano. Miałam robione podstawowe badania krwi, właściwie poza wysokim cholesterolem nic nie wykazały. Kłopoty z ciśnieniem i cholesterol mam prawdopodobnie po długim przyjmowaniu leków na depresję, ostatnio mi je zmieniono. Już nie wiem co robić. Bardzo utrudnia mi to życie, wczoraj nie byłam w stanie iść do pracy. Postanowiłam iść jeszcze do ginekologa, bo może to już okres przekwitania? Jestem załamana i znowu pogłębia mi się depresja, bo jak człowiek źle się czuje fizycznie, to trudno żeby jego psychika była w dobrym stanie... Gdzie jeszcze ewentualnie mogę iść po pomoc? Chcę też zrobić badanie na tarczycę i zawartość minerałów (potas, magnez itp.), ale nie wiem co jeszcze?) Bardzo proszę o pomoc, wskazówkę gdzie mam się udać, Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ciągła niechęć - czy to depresja?

Już nie pamiętam od kiedy tak zmieniło się moje zachowanie, ale mogę śmiało liczyć już nie w miesiącach, a latach. Prawie przez cały czas jestem do wszystkiego zniechęcona. W moim życiu zauważam same negatywy. Często zamyślam się. Nie mam na...

Już nie pamiętam od kiedy tak zmieniło się moje zachowanie, ale mogę śmiało liczyć już nie w miesiącach, a latach. Prawie przez cały czas jestem do wszystkiego zniechęcona. W moim życiu zauważam same negatywy. Często zamyślam się. Nie mam na nic ochoty, robię tylko to co muszę. Nie utrzymuję kontaktów z ludźmi (chyba, że już muszę) wręcz czasami denerwuje mnie ich obecność. Dużo czytam, bo tylko wtedy mam spokój. Pamiętam, że wcześniej często płakałam teraz już nawet na to mnie nie stać.   Gdy w mojej obecności przebywa ktoś nie z moich najbliższych nie potrafię nawiązać z nim kontaktu, z wielkim trudem przychodzi mi normalna rozmowa. Bardzo się stresuję wszystkim. Choć mam rodzinę przy sobie czuję się sama. W ciągu ostatnich lat bardzo zmieniło się moje życie, czy wraz z nim moje podejście do wszystkiego? Czy to depresja? Nie chcę żeby to trwało, lecz wszystkie moje starania są krótkotrwałe - potem jest znów to samo, a znajomi mi ludzie mówią mi, że jestem „sztywna” i sama wiem, iż brak mi siły, energii i ochoty do życia, a robi to niemile wrażenie, którym zarażam innych. Dziękuję

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Przez moją depresję wszystko mi się wali. Co robić?

Cześć! Mam 14 lat i od dawna nie potrafię kontaktować się z ludźmi, trudno jest mi podejść i porozmawiać, od około 5 klasy podstawowej w szkole się ze mnie śmiali i w ogóle rozmawiali na mój temat, przeważnie chłopcy. A...

Cześć! Mam 14 lat i od dawna nie potrafię kontaktować się z ludźmi, trudno jest mi podejść i porozmawiać, od około 5 klasy podstawowej w szkole się ze mnie śmiali i w ogóle rozmawiali na mój temat, przeważnie chłopcy. A gdy teraz jestem w gimnazjum to z początku w pierwszej klasie było w porządku, lecz zamknęłam się przed nimi wszystkim teraz, w drugiej klasie gimnazjum. Mówią do mnie przeróżne rzeczy nieprawdziwe, ale ja się bronię, lecz dołuje mnie to, że po prostu przez tą moją depresję wali mi się cały świat. Nie mam zamiaru iść do psychiatry - byłam tam kiedyś, ale nie chcę rozmawiać z tym lekarzem, nie wiem co zrobić, proszę o pomoc, bo się załamuję powoli psychicznie. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ból z tyłu łowy po urazie

Witam! Trzy dni temu poślizgnęłam się na lodzie, przewracając się. Uderzyłam tyłem głowy o lód (upadek amortyzował ok. 20 cm śnieg). Nie straciłam przytomności, nie miałam żadnych niepokojących objawów typu zawroty głowy, wymioty itp. Głowa jedynie boli mnie gdy... Witam! Trzy dni temu poślizgnęłam się na lodzie, przewracając się. Uderzyłam tyłem głowy o lód (upadek amortyzował ok. 20 cm śnieg). Nie straciłam przytomności, nie miałam żadnych niepokojących objawów typu zawroty głowy, wymioty itp. Głowa jedynie boli mnie gdy dotknę ręką w miejsce uderzenia się. Czy mino tego, że nie odczuwam żadnego dyskomfortu powinnam udać się do lekarza i zrobić jakieś badania? Dziękuję bardzo za odpowiedź. Pozdrawiam.    
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Myśli samobójcze u nastolatki - jak sobie poradzić?

Mam 16 lat i miewam częste myśli samobójcze. Nie codziennie tak jest, bo są dni, w których czasami bardzo rzadko, ale się uśmiecham. Mam poważny problem i nawet nie mam komu się zwierzyć. Nie mam przyjaciół, którym mogłabym zaufać, ponieważ...

Mam 16 lat i miewam częste myśli samobójcze. Nie codziennie tak jest, bo są dni, w których czasami bardzo rzadko, ale się uśmiecham. Mam poważny problem i nawet nie mam komu się zwierzyć. Nie mam przyjaciół, którym mogłabym zaufać, ponieważ w mojej szkole otaczają mnie ludzie fałszywi. W domu też jest źle - mam kochającą mamę, ale ona nie poświęca mi czasu tak jak i siostry, wszyscy w domu na mnie skaczą, że wszystko robię źle i że jestem taka, a nie inna. Mój ojciec jest alkoholikiem i nie chce się leczyć, robi częste awantury, miał już starcie z policją, ale jak widać nic to nie dało. Lubi się unosić, ostatnio strasznie się pożarli z moją mamą i wtedy nie wytrzymałam, stanęłam w mamy obronie udając, że dzwonię na policję. Przestraszony uciekł, a mama zamiast podziękować obarczyła mnie całą winą i siostry również i zawsze jak chce pomóc to wszystko niby moja wina, a ja mam już tego dość. W domu napięta atmosfera, w szkole również mam już dość i właśnie w codziennych takich sytuacjach miewam myśli samobójcze. Próbowałam podciąć sobie żyły, lecz rany były za płytkie, spanikowałam. Raz też próbowałam nałykać się prochów, lecz skończyło się na wymiotach. Jak wracam ze szkoły to ochota mnie nabiera wskoczenia pod pędzącego tira, ale jestem za słaba… Czuję się tak jak bym już nie miała tak naprawdę nikogo. Pogubiłam się już. Jakbym nie miała dla kogo żyć. Nie wiem co robić. Jestem całkiem sama, bez niczego, w wielkim dole. Nie wiem już co robić. Pomóżcie, bo już nie mam siły na kontynuację koszmaru! :(. Po prostu nie radzę sobie z tą całą sytuacją.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co się ze mną dzieje? Czy to może być nerwica?

Mam 15 lat. Od kilku miesięcy mam silne bóle głowy, zawroty głowy, jetem zmęczona, nic mi się nie chce, drżą mi ręce oraz nie mogę się skupić. Zauważyłam też, że wypadają mi włosy i często czegoś zapominam. Czy to może być nerwica?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ząbkowanie może nasilać napady padaczkowe?

Mój synek ma 16 m-cy, waży 8100 kg i urodził się wrodzoną wadą serca HLHS. Po drugiej operacji serduszka doszło do niedotlenienia mózgu, na skutek czego pojawiła się padaczka (prawdopodobnie częściowa z płata potylicznego) oraz stracił wzrok. Niepokoją mnie...

Mój synek ma 16 m-cy, waży 8100 kg i urodził się wrodzoną wadą serca HLHS. Po drugiej operacji serduszka doszło do niedotlenienia mózgu, na skutek czego pojawiła się padaczka (prawdopodobnie częściowa z płata potylicznego) oraz stracił wzrok. Niepokoją mnie następujące rzeczy. Pomimo brania dwóch leków Depakina (00-100-150) oraz Keppra (na razie 1,5 ml na dobę; docelowo 2 ml na dobę) napady padaczkowe się zwiększyły. Jednak od kilku dni wychodzą ząbki, wyszła już jedna czwórka, a teraz wychodzą górne jedynki). Ząbki idą nie po kolei i zaczęły wychodzić dość późno. Sporadycznie przy ząbkowaniu pojawia się temperatura, w zeszły piątek miał nawet 39,4 (po podaniu leków przeszło i już się nie pojawiła), dziś dostał 37,8 i też szybko spadła po nurofenie. Wiem, że gorączka wzmaga napady, ale czy to samo dzieje się przy ząbkowaniu. Po podaniu Keppry synek zaczął też kaszleć i prodykowaniu dużo wydzieliny, którą sobie odkasłuje. Czy w miarę upływu czasu ten czynnik uboczny brania leku minie? Dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Obniżenie nastroju i niechęć do wszystkiego - co się ze mna dzieje?

Witam, mam 20 lat i kilka miesięcy temu skończyłam technikum. Zawsze byłam osobą bardzo towarzyską i otwartą, można powiedzieć, że należałam do tych "popularnych", miałam wielu znajomych i wszystko potrafiłam załatwić, a teraz wszystko się totalnie zmieniło - całe dnie...

Witam, mam 20 lat i kilka miesięcy temu skończyłam technikum. Zawsze byłam osobą bardzo towarzyską i otwartą, można powiedzieć, że należałam do tych "popularnych", miałam wielu znajomych i wszystko potrafiłam załatwić, a teraz wszystko się totalnie zmieniło - całe dnie spędzam sama zamknięta w swoim pokoju, nie chce mi się nawet wstawać z łóżka, z nikim się nie spotykam, wszyscy moi znajomi mają pracę i własne pieniądze, studiują - ja nie bardzo chcę pracować, nie chcę być na utrzymaniu rodziców - wszyscy myślą, że jestem leniwa, ale to nie tak - nie wiem jak się zabrać za szukanie pracy, bałam się nawet iść do Urzędu Pracy. Patrzę w lustro i widzę jak bardzo się zaniedbałam - wstydzę się tego. Najgorsze są nagłe zmiany nastrojów, przez które jeszcze bardziej wszystkich od siebie odpycham - w jednej chwili wybucham gniewem z błahego powodu, a później płaczę. Jedyna osoba z którą się widuję to mój chłopak, więc to zwykle on najbardziej "obrywa", nie chcę zniszczyć tego związku, bo tylko on mi został. Wiele razy myślałam o wizycie u lekarza, ale strasznie się boję - nie wiem dlaczego. Nie chcę żeby to wyglądało jak użalanie się nad sobą, nie o to mi chodzi, ale dłużej tak nie wytrzymam - ktoś musi mi doradzić co powinnam ze sobą zrobić, bo ja mam tylko mętlik w głowie. Bardzo proszę o odpowiedz i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Myśli samobójcze - co mi pomoże?

Witam, Mam 20 lat. To podobno najlepszy czas w życiu, ale jeśli teraz są moje najlepsze lata, to ja dziękuję za resztę… Odkąd pamiętam, coś jest ze mną nie tak. Odstaję od ludzi. Nie mam chłopaka, ani prawdziwych przyjaciół. Znajomym...

Witam, Mam 20 lat. To podobno najlepszy czas w życiu, ale jeśli teraz są moje najlepsze lata, to ja dziękuję za resztę… Odkąd pamiętam, coś jest ze mną nie tak. Odstaję od ludzi. Nie mam chłopaka, ani prawdziwych przyjaciół. Znajomym znudziło się już moje wieczne marudzenie, bo przestali mnie słuchać i odpisywać na moje wiadomości. Gdy próbuję zacząć rozmowę, mówią, że przesadzam. Nic mnie nie cieszy, nic mi się nie chce. Najchętniej siedziałabym cały dzień w domu i płakała. Zaczynam mieć zaległości na uczelni, chociaż jeszcze w gimnazjum byłam jedną z lepszych uczennic. Teraz po prostu nie umiem się na niczym skupić. Zaczyna mi przeszkadzać samotność, ale jestem zbyt brzydka, żeby z kimś być. Nikt nie zwraca na mnie uwagi, a sama boję się ośmieszenia. Ludzie mówią mi, żebym cieszyła się z tego co mam, ale ja już nie potrafię. Często myślę o samobójstwie, ale jakoś nie wyobrażam sobie, że wcielę te pomysły w życie. I tak się męczę. Niestety nie widzę też sensu w rozmowie z psychologiem, w końcu ani za mnie nie schudnie, ani nie znajdzie mi partnera. Dodam, że od kilku lat próbowałam schudnąć, ale zwykle po 3-4 miesiącach nie byłam zadowolona z efektu, a strasznie się przez to osłabiałam. Czy coś może mi pomóc wyrwać się z takiego stanu?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc córce, która wpadła w depresję?

Moja córka chyba wpadła w depresję. Nie wiem jak jej pomóc. Jest na pierwszym roku studiów. Zdała świetnie maturę. Teraz twierdzi, że nie umie się uczyć, nic nie zapamiętuje i nie chce już studiować. Twierdzi, że jest to dla...

Moja córka chyba wpadła w depresję. Nie wiem jak jej pomóc. Jest na pierwszym roku studiów. Zdała świetnie maturę. Teraz twierdzi, że nie umie się uczyć, nic nie zapamiętuje i nie chce już studiować. Twierdzi, że jest to dla niej za trudne i chce iść pracować jako tramwajarz. Nie wiem, czy powinnam jej pozwolić zrezygnować ze studiów, czy próbować ją przekonywać, aby została i próbowała dalej się uczyć. Obecnie praktycznie się nie uczy, tylko cały czas siedzi i myśli o tym, że nie chce już żyć. Co dla niej będzie lepsze? Pozwolić jej zrezygnować ze studiów? Boję się, że wtedy dopiero wpadnie w depresję. To, że staram się ją wysłać do psychologa, tego nie muszę pisać, ale jeszcze tam nie dotarła.... Bardzo proszę o szybką odpowiedź. Nie wiem, co mam robić. Boję się, że zrobi sobie coś złego, czego już nie odwrócimy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty