Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Mrowienia, szumy w uszach a nerwica

Od kilku lat mam mrowienia kończyn, twarzy, języka a w ogóle to zaczęło się od głowy. Półtora roku temu zgłosiłam się do neurologa, w pierwszym badaniu EEG wyszły drobne zmiany. Po 8 miesiącach brania leku badanie powtórne wyszło...

Od kilku lat mam mrowienia kończyn, twarzy, języka a w ogóle to zaczęło się od głowy. Półtora roku temu zgłosiłam się do neurologa, w pierwszym badaniu EEG wyszły drobne zmiany. Po 8 miesiącach brania leku badanie powtórne wyszło dobrze. Rezonans i tomografia też były dobre. A mrowienia jak były tak są. Zaczęły się szumy w uszach. Poszłam do laryngologa, badania wszystkie wyszły dobrze. W tej chwili biorę lek na rozrzedzenie krwi. Od miesiąca odczuwam drętwienie lewej ręki, drobne bóle w lewym boku i okolicach serca. Oprócz tego bolą mnie mięśnie. Między czasie powtarzałam kilka razy badania morfologiczne. Zawsze wszystko jest w idealnym porządku. Lekarze przychylają się, że to obawy nerwicowe, ale ja nie jestem co do tego przekonana.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Partner mlaska i zgrzyta zębami przez sen. Co zrobić, aby przestał tak robić?

Witam. Mój partner od samego początku, odkąd się poznaliśmy, mlaska przez sen, tak jakby coś jadł, i zgrzyta zębami, ale robi to tylko kiedy zmienia pozycję, np. z boku na bok lub jak się przebudza, by mnie przytulić....

Witam. Mój partner od samego początku, odkąd się poznaliśmy, mlaska przez sen, tak jakby coś jadł, i zgrzyta zębami, ale robi to tylko kiedy zmienia pozycję, np. z boku na bok lub jak się przebudza, by mnie przytulić. Również robi to nieświadomie oraz nigdy nie pamięta swoich snów, jeśli to jest ważne. Rozmawiałam z jego rodziną i jego brat powiedział mi, że on robił to samo tak często, zanim ja go poznałam. Przez chwilę myślałam, że to stres, ale nie można być zestresowanym przez całe życie, noc w noc. Tym bardziej, że rozmawiamy o naszych problemach i staramy się je rozwiązać.

Chcę dodać, że mój partner jest nerwowy, to znaczy, że szybko się denerwuje, ale to jest genetyczne, bo jego ojciec jest taki sam i reszta rodzeństwa również. Tylko on ze swojego rodzeństwa wykonuje takie czynności podczas snu. Proszę o jakąś poradę, ponieważ on nie chce za bardzo iść do lekarza, bo twierdzi, że to błahostka, a ja jednak się martwię, bo może jest na coś chory, a to są oznaki. Z góry dziękuję.

odpowiada 4 ekspertów:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Lek. dent. Krystyna Pikała
Lek. dent. Krystyna Pikała
Lek. dent. Piotr Puchała
Lek. dent. Piotr Puchała
Dr n. med. Stefan Sobaniec
Dr n. med. Stefan Sobaniec

Co zrobić, gdy ktoś bliski chce się zabić?

Dwa dni temu, szukając czegoś u siostry, znalazłam list pożegnalny. Jeden skierowany do wychowawczyni, a drugi ogólny, praktycznie wiersz. Później szukałam czegoś więcej, na kartkach, w GG. Głównym powodem jest zawód miłosny, ale również to, że nie zdała matury...

Dwa dni temu, szukając czegoś u siostry, znalazłam list pożegnalny. Jeden skierowany do wychowawczyni, a drugi ogólny, praktycznie wiersz. Później szukałam czegoś więcej, na kartkach, w GG. Głównym powodem jest zawód miłosny, ale również to, że nie zdała matury ani egzaminu zawodowego oraz spory z rodziną. Rok temu się od nas wyprowadziła do chłopaka, po roku jednak wiedziała ( poznała innego chłopaka), że nie chce z nim być i wróciła (ok. tydzień temu). Na tym chłopaku jej bardzo zależało, lecz wystawiła go na próbę, on się o tym dowiedział i zerwał znajomość. Wyczytałam, że próbowała się już powiesić, ale stchórzyła. W tą niedziele ma 20 urodziny, wtedy chce się zabić. Jak ją od tego odwieść? Rozmawiałam o tym z mamą, ale nie powiedziałam jej wszystkiego co wiem, ponieważ ona na pewno jej nie pomoże - mówi, że to przejściowe, bo się pogubiła. Od zawsze miały ze sobą konflikt, z resztą tak samo jak z tatą. Jej przyjaciółka z nią o tym rozmawiała, ale jej nic to nie dało. Napisałam do tego chłopaka, ale on powiedział, że to jej życie i nie jego sprawa. Życie przed nią. Mnie jednak myślę, że nie będzie słuchać, bo jestem tylko młodszą siostrą. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy lęk przed ludźmi może być źródłem nerwicy?

Czy źródłem nerwicy może być lęk przed ludźmi? Jeśli mam 28 lat, jak długo będę się uczyła budowania relacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Problemy z koncentracją u 10-latka

Witam. Mój syn ma 10 lat i ma problemy z koncetracją. Nie może się skupić na nauce. Jest ruchliwy, zapomina o zadaniach. Przed sprawdzianem umie, a na drugi dzień sprawdzian pisze na jedynkę lub dwójkę. Na lekcji nawet papierek...

Witam. Mój syn ma 10 lat i ma problemy z koncetracją. Nie może się skupić na nauce. Jest ruchliwy, zapomina o zadaniach. Przed sprawdzianem umie, a na drugi dzień sprawdzian pisze na jedynkę lub dwójkę. Na lekcji nawet papierek potrafi gryźć, jak gumę do żucia, albo coś ma w ręce i się bawi. Czasami kartkówkę, na przykład z matematyki, potrafi napisać na piątkę, a innego dnia na jedynkę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ciągle czuję niepokój. Czy to jest nerwica?

Witam, mam na imię Ola, mam 27 lat. Jestem mamą 5 letniego Adrianka, mam męża. Dobrze mi się układa w małżeństwie, choć czasami są zgrzyty, bo mężowi zdarza się od czasu do czasu popijać. Z wykształcenia jestem pedagogiem. Powinnam umieć...

Witam, mam na imię Ola, mam 27 lat. Jestem mamą 5 letniego Adrianka, mam męża. Dobrze mi się układa w małżeństwie, choć czasami są zgrzyty, bo mężowi zdarza się od czasu do czasu popijać. Z wykształcenia jestem pedagogiem. Powinnam umieć radzić sobie z problemami, ale zupełnie nie wiem co się ze mną dzieję. Wszystko zaczęło się w lipcu, kiedy zachorował mój syn. Zwykła angina, ale antybiotyki od razu nie zadziałały i leczenie trwało ponad miesiąc. Wtedy bardzo się bałam, nachodziły mnie czarne myśli, że dziecko ma jakąś poważną chorobę, a lekarze jej nie rozpoznali. Bardzo wyczerpał mnie wtedy ten czas leczenia dziecka. Później dziecko wyzdrowiało i wszystko wróciło do normy w domu. Jednak od tamtego czasu ja ciągle czuje niepokój. Cały czas czuje obawy, lęk. Boję się, że coś złego się wydarzy. Stałam się bardzo wrażliwa na wszystkie doniesienia w prasie na temat wojen, kataklizmów. Cały czas się czegoś boję. Szczególnie niespokojna jestem wieczorem i rano. Bardzo często boje się zostawiać dziecko w przedszkolu, bo może się coś złego wydarzy - rano nachodzą mnie takie myśli. W ciągu dnia w pracy jest ok. Mam prace która lubię, nie stresującą, jednak czuje cały czas jakieś obawy. Nie unikam ludzi, wręcz przeciwnie, jeżeli czuję lęk od razu czuję potrzebę przebywania z kimś, nie lubię być sama. Staram się wyciszyć, wyluzować, chodzę na fitness, wieczorem bardzo czeto wychodzimy wspólnie na spacery przed snem, ale to nie pomaga Nie wiem co się dzieje. Może to jakaś nerwica?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Mam fobię społeczną i najcięższy stan depresyjny - czy ja już nigdy nie będę szczęśliwa?

  Mam bardzo poważny problem i nie umiem już sobie z nim poradzić. Bardzo dużo przeżyłam, straciłam rodziców brata i siostrę, zostałam tak naprawdę sama, tak mi się wydaje, w każdym widzę wroga, nie umiem się już odnaleźć w tym...

  Mam bardzo poważny problem i nie umiem już sobie z nim poradzić. Bardzo dużo przeżyłam, straciłam rodziców brata i siostrę, zostałam tak naprawdę sama, tak mi się wydaje, w każdym widzę wroga, nie umiem się już odnaleźć w tym wielkim świecie. Leczyłam się też u psychologa i psychiatry, ale musiałam przerwać leczenie, ponieważ jestem w ciąży. Moja choroba rozwijała się pomału i ja myślałam, że nic mi nie jest, a zaczęło się od tego, że dwie koleżanki zniszczyły mi całe moje życie i od tego czasu całe moje życie legło w gruzach - zaprosiłam je na tak zwaną parapetówkę i tak się wszystko zaczęło, wypiłam jednego drinka i film mi się urwał, nic nie pamiętam z tej nocy, a na drugi dzień wyszłam na miasto i miałam wrażenie jak by wszyscy się na mnie patrzyli i śmiali się ze mnie prosto w twarz, a ja tak po prostu nie wiedziałam o co chodzi i nie wiem do dzisiaj. Lekarz stwierdził u mnie fobię społeczną i najcięższy stan depresji - od tamtej pory unikam ludzi i nie umiem się odnaleźć w tym pokręconym świecie, mam lęki, boję się ludzi, nawet jak kładę się do łóżka spać to zastanawiam się na drugi dzień czy nigdzie nie wyszłam w nocy i nic złego nie zrobiłam, chociaż wiem, że poszłam spać, ale i tak sobie wmawiam, że gdzieś wyszłam i coś złego zrobiłam - czy to jest możliwe takie chodzenie we śnie i nic nie pamiętanie, czy to jest tylko moja choroba? Bardzo bym chciała normalnie żyć, cieszyć się, że zostanę mamą, ale mimo moich starań nie potrafię, a zawsze chciałam mieć dziecko i chociaż mam faceta, który mnie kocha i powinnam się cieszyć, ale cały czas sobie wmawiam ze chodzę gdzieś we śnie i robię złe rzeczy a później nic nie pamiętam - czy to jest możliwe? Błagam o pomoc, bardzo mi zależy żeby ktoś mi odpowiedział, pomógł w jakiś sposób - proszę bardzo o pomoc, z góry dziękuję pozdrawiam wszystkich i czekam na odpowiedź. nieznajoma

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co mi jest? Co powinnam z tym zrobić? Mam nerwicę?

Witam! Mam 15 lat i miewam dziwne napady. Na początku kwietnia tego roku wszystko się zaczęło. Poszłam do szkoły i nagle zaczęłam się trząść, byłam osłabiona, suchość w gardle, kołatanie serca, nadciśnienie. Poszłam z tym do lekarza przepisał...

Witam! Mam 15 lat i miewam dziwne napady. Na początku kwietnia tego roku wszystko się zaczęło. Poszłam do szkoły i nagle zaczęłam się trząść, byłam osłabiona, suchość w gardle, kołatanie serca, nadciśnienie. Poszłam z tym do lekarza przepisał mi leki, zażywałam je, aż do ich skończenia. Przestałam je brać i teraz ataki pojawiły się na nowo, lecz doszły nowe objawy takie jak: duszności, paraliż rąk, jeszcze większe zmęczenie i do tego problemy z zasypianiem. Znów zaczęłam brać leki, ale one już mi nie pomagają. Pewnej nocy zaczęłam się trząść, dostałam biegunki, idąc do łazienki myślałam, że zemdleje, więc się położyłam i miałam wrażenie, że się już nie obudzę. W szkole, w kościele gdziekolwiek jestem to mnie to dopada. Co mi jest? Co powinnam z tym zrobić? Z każdym dniem jest myśl czy dzisiaj też będę źle się czuła.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy z nerwicą można wygrać?

Witam serdecznie. Jestem 25-letnią kobietą. Czy z nerwicą można wygrać? Chodzę od roku do psychologa, moim zdaniem bardzo dobrego, pracującego w nurcie psychodynamicznym i czegoś mi tu brakuje. Dzięki terapii zdobyłam dużą wiedzę na swój temat, dotarłam do źródeł...

Witam serdecznie. Jestem 25-letnią kobietą. Czy z nerwicą można wygrać? Chodzę od roku do psychologa, moim zdaniem bardzo dobrego, pracującego w nurcie psychodynamicznym i czegoś mi tu brakuje. Dzięki terapii zdobyłam dużą wiedzę na swój temat, dotarłam do źródeł wielu lęków, jednak nie wiem, co dalej? Czy ten nurt w terapii polega wyłącznie na analizowaniu nieświadomości? Panicznie boję się wymiotów a w momencie gdy czuję lęk, pojawiają się mdłości i na odwrót, i koło się zapętla. Mam problemy z jedzeniem, boję się, iż jakiś posiłek może jakoś mi zaszkodzić. Na ten moment wiem, że moja nerwica ma w swoje źródło m.in. w braku zaufania do ludzi. Wszyscy wydają mi się podejrzani i dwulicowi, boję się, że każdy chce mi na różne sposoby zaszkodzić, od rodziców, po lekarzy, znajomych. Zgaduję cudze myśli, zawsze są one negatywne i oceniające. Z tego rodzą się we mnie napięcia, przebywając wśród ludzi tak bardzo boję się odrzucenia, że kontroluję każde słowo, działanie, boję się też kogoś urazić a z tego lęku bierze się też niestety nienawiść do tych, których się boję... I tak balansuję pomiędzy tą nadmierną kontrolą siebie a nienawiścią, złością na innych i na siebie też. W jaki sposób mogłabym sobie pomóc, tak na poziomie dnia powszedniego? Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Depresja, nerwica, opetanie?

Witam serdecznie. Pewnie takich jak ja jest setki, tysiące. I pewnie tak jak ja te osoby nie wiedzą co zrobić. Najważniejsze i najtrudniejsze jest przyznanie się, że jest problem, że mamy problem. Ja bynajmniej mam, bo to co robię, to...

Witam serdecznie. Pewnie takich jak ja jest setki, tysiące. I pewnie tak jak ja te osoby nie wiedzą co zrobić. Najważniejsze i najtrudniejsze jest przyznanie się, że jest problem, że mamy problem. Ja bynajmniej mam, bo to co robię, to nie jest normalne. Budzę się rano, nie mam ochoty na nic, nawet do życia. Od kilku tygodni nawet ciężko jest mi uśmiechać się. Przychodzi mi to z wielkim trudem. Nawet jeśli uśmiechnę się, bo muszę, przecież trzeba pokazać, że wszystko jest ok, to i tak ten uśmiech znika szybciej niż pojawił się. Nie chcę rozmawiać z nikim. Denerwują mnie wszyscy! A jak ktoś pyta o coś, to już w ogóle… A później mam wyrzuty sumienia - przecież oni nic nie zrobili. Jestem taka samotna… Czuje się samotna. Albo to tylko tak się mi wydaje, bo nie dopuszczam nikogo do siebie. Ale to jest nic. Nic w porównaniu do tego jak dochodzi do kłótni z moim partnerem. I to właśnie tutaj tkwi problem. Czasami nienawidzę go za to, że tak wyprowadza mnie z równowagi. A może powinnam obwiniać siebie? Może to moja wina, a nie jego? Ale ja potrafię przestać, mimo tego, że wybucham, potrafię zamknąć się, kazać mu wyjść - wyjdź stąd!, wynos się!, nie mam ochoty z Tobą rozmawiać! - ale On nie, zostaje. I te słowa przykre, te wszystkie słowa, prosto w serce! A to tak boli! Ja już nie mogę, a w środku narasta gniew, agresja. Nie, to nie jest gniew. Ja nie denerwuję się. Ja wpadam w szał. W furię. Tak, tak można to określić. A wtedy jest koniec. To co dzieje się, że mną podczas tego stanu – Boże… I to wystarczy tylko jedna sekunda, jedno słowo i pękam. Mam ochotę rzucić w niego czymś ciężkim, najcięższym, czymkolwiek. Mam ochotę go uderzyć, bo już nie mogę słuchać tych słów, a może wykorzystuję to, że On już nie może mnie uderzyć? Miał zakaz zbliżania się do mnie za pobicia, a ja głupia zostałam, wróciłam. A On bił mnie jak faceta, kopał jak w worek treningowy, wepchnął pod samochód… Policja, sąd, sprawa, zakaz, a ja głupia nadal jestem, zadaję sobie pytanie: po co? dlaczego? - nie potrafię uwolnić się. Te słowa, te wszystkie słowa… Nie kłócimy się często, ale jak dochodzi do kłótni - koszmar. Tyle rzeczy zniszczonych, ciuchów podartych, nocy nieprzespanych… Serce zranione od słowa, od krzyku do krzyku - on zaczyna swoje wyzwiska, ja krzyczę, ale tak, że głos zmienia się mi zupełnie. Chcę nadal krzyczeć, ale nie mogę wydusić słowa z siebie. Głos uwiązł mi w gardle. Zaczynam ciężko oddychać, nie potrafię złapać oddechu, źrenice rozszerzają się, cala trzęsę się, cała – ręce, nogi, głowa. Powiedział, że widział, że nie jestem sobą. Obłęd w oczach. Cala trzęsę się. Jest mi niedobrze, mam nudności. Momentalnie zbiera mnie na wymioty, ale za chwilę przechodzi. Bolą mnie mięśnie. Udało mi się opanować kilka razy, ale większość - nie. Jestem zła na siebie. Wpadam w furię, ale za chwilkę przechodzi. Jak denerwuję się, zaczynam chodzi w kółko. Nie mogę przestać chodzić, nie mogę ustać w miejscu. Czuje jakbym była nieobliczalna. Mam problem, nie chce już tak. Nie wiem co mam zrobić. Jak się od tego uwolnić? Nie mam na tyle siły. Serce mi pęka, boli. Sama nie dałabym rady. Proszę o pomoc, błagam!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jakie badania wykonać, aby poznać przyczyny bólu głowy?

Witam, mam 20 lat, od dłuższego czasu miewam okresowe bóle głowy. Ból zawsze w prawej stronie głowy ponad czołem w jednym miejscu, promieniujący, który wpływa na oczy, rażące światło, utrzymuje się kilka dni, czasem zmniejsza się pod wpływem tabletek...

Witam, mam 20 lat, od dłuższego czasu miewam okresowe bóle głowy. Ból zawsze w prawej stronie głowy ponad czołem w jednym miejscu, promieniujący, który wpływa na oczy, rażące światło, utrzymuje się kilka dni, czasem zmniejsza się pod wpływem tabletek przeciwbólowych. Lekarz rodzinny nie zlecił żadnych badań, ale stwierdził że to migrena i wystarczą tabletki przeciwbólowe. Ponadto 3 lata temu podczas wypadku doznałam obrażeń głowy, rany cięte, ale nie miałam robionych od tamtej pory żadnych badań. Czasem w miejscu uderzenia czuję pulsujący ból. Czy to normalne po uderzeniu? Czy powinnam zrobić jakieś badania? Z góry dziękuje za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to autyzm czy cechy autystyczne?

Witam. Jestem mamą synka 5-letniego, coraz częściej mam wątpliwości czy to autyzm jest? Synek jest dzieckiem spokojnym, wesołym, ma kontakt wzrokowy, reaguje odpowiednio do zagrożenia, lubi zabawy różnego rodzaju np. w konika (ujeżdża tatę), plac zabaw wspinaczki, zjeżdżalnie, w domu...

Witam.

Jestem mamą synka 5-letniego, coraz częściej mam wątpliwości czy to autyzm jest? Synek jest dzieckiem spokojnym, wesołym, ma kontakt wzrokowy, reaguje odpowiednio do zagrożenia, lubi zabawy różnego rodzaju np. w konika (ujeżdża tatę), plac zabaw wspinaczki, zjeżdżalnie, w domu klocki, puzzle, oglądać bajki, książeczki itp. Ma dobry kontakt z babciami, dziadkami, ciocią czy wujkiem, no i z tatą także. Coraz częściej zdarza mu się sam prowokować do zabawy np. w chowanego. Synek (Paweł) ma zachowania, które mnie niepokoją to, że bardzo mało mówi (to co umie mówić to: mama, tata, ciociu, baba, dziadzia, to nie to, to nie to tu- jak chce inną bajkę) umie wszystko pokazać co chcę, co potrzebuje. Macha dziwnie rączkami jakby chciał fruwać, biega w kółko i do tego wydaje dźwięki, brzmi to jak buczenie.  W ośrodku autystycznym stwierdzono mu autyzm, ale ja mam wątpliwości czy to nie zaburzenia.

Syn uczęszcza do przedszkola specjalnego do grupy autystycznej - mam wątpliwości czy dobrze, czy nie lepiej dać go do przedszkola integracyjnego? Wizyta u lekarza neurologa mnie wyprowadziła całkowicie z równowagi, ponieważ lekarz po przebadaniu syna stwierdził, że syn ma kilka cech autystycznych i ma spróbować syna dać do przedszkola publicznego na 2-3 dni na kilka godzin, aby miał więcej styczności z dziećmi zdrowymi. Syn miał badanie dna oka i stwierdzono że jest wszystko prawidłowo. Proszę o konsultację na adres e-mailowy d...o@interia.eu czy mam powody do obaw, czy to autyzm i czy syn ma szansę wyjść na prostą.

Dziękuję za poświęcony czas i proszę o szybką odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Jestem pewien, ze mam depresję. Gdzie otrzymam bezpłatną pomoc?

Jestem przekonany, że mam depresję, wg testu Becka z Waszej strony mam wynik 34. Mam 19 lat, wiem, że to wiek akurat na depresję, zwłaszcza, że niedawno zacząłem studia w Warszawie. Chcę otrzymać pomoc psychiatry, ale po przejrzeniu oferty...

Jestem przekonany, że mam depresję, wg testu Becka z Waszej strony mam wynik 34. Mam 19 lat, wiem, że to wiek akurat na depresję, zwłaszcza, że niedawno zacząłem studia w Warszawie. Chcę otrzymać pomoc psychiatry, ale po przejrzeniu oferty paru przychodni i profili lekarzy na Waszej stronie, stwierdzam, że na taką pomoc po prostu mnie nie stać. Zatem, gdzie mogę otrzymać pomoc bezpłatną pomoc psychiatry (refundowaną z NFZ)?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Zmienność nastrojów, senność, nerwy - czy to depresja?

Witam. Nazywam się Patrycja. Mam 18 lat. Od jakiegoś czasu nie mam chęci na nic, jestem cały czas senna... Śpię w dzień potem bez problemu śpię w nocy. Nic mi się nie chce brak mi chęci by gdziekolwiek wyjść,...

Witam. Nazywam się Patrycja. Mam 18 lat. Od jakiegoś czasu nie mam chęci na nic, jestem cały czas senna... Śpię w dzień potem bez problemu śpię w nocy. Nic mi się nie chce brak mi chęci by gdziekolwiek wyjść, zrobić coś z sobą. Czuję, że się zaniedbuję, tyję, a nic z tym nie robię tylko leżę codziennie na łóżku przed internetem, dużo jem, a potem zadręczam się tym, że tyję. Mogę się nudzić a i tak nie zrobię nic by temu zapobiec tylko nadal leżę w łóżku i tak jak by na złość sobie siedzę i użalam się nad swoim losem, że mam takie życie a nie inne... Bo wszyscy coś robią a ja nic. Byle co mnie denerwuje, nawet to, że np. nie wiem w co się ubrać i nic mi nie pasuje potrafi mnie doprowadzić do takiego stanu, że krzyczę, rzucam wszystkim, trzęsę się i słabo mi się potem robi, plus płacz. Co mi może być? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to depresja czy poprostu nerwica?

Miałam piękne życie w Polsce, tyko jest problem. Mieszkałam na wsi z babcią, moi rodzice się rozwiedli, ich rozwód zniosłam dobrze. Ale moja mama, jak z nią mieszkałam, ona miała wielu mężczyzn, uprawiała z nimi seks. Ja mam 12...

Miałam piękne życie w Polsce, tyko jest problem. Mieszkałam na wsi z babcią, moi rodzice się rozwiedli, ich rozwód zniosłam dobrze. Ale moja mama, jak z nią mieszkałam, ona miała wielu mężczyzn, uprawiała z nimi seks. Ja mam 12 lat, taka sytuacja zdarzyła się nawet w tym roku. Zrobiła to przy mnie, było to dla mnie szokiem. Teraz mieszkam z tatą w Anglii. On ma przyznane prawa do mnie. W Polsce nie doznawałam tak mocnego stresu jak tutaj. Tam tylko raz podjęłam próbę samobójstwa, wiedziała o tym tylko moja jedna przyjaciółka, nikomu więcej nie powiedziałam.Tutaj, mieszkając z tatą, ciągle płacze, jestem samotna, rzadko jem i w ogóle nie wiem co się ze mną dzieje. Teraz pisząc to właśnie płacze sama nie wiem dlaczego, znajomi pocieszają, mnie na gg, ale ja wiem, że idąc spać znowu zacznę z braku znajomych i uczucia tej samotności. Jak mogę przestać? Ja już tak nie chcę! Jak sobie z tym radzić? Czy ja wpadłam w depresję? Czy może mam nerwicę, albo jest ze mną coś nie tak? Proszę o pomoc, bo ja już dłużej nie wytrzymam tak.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy jest się czym martwić? To chwilowe przesilenie, czy powinnam poprosić o pomoc?

Witam, jestem 25-letnią kobietą, jestem samotna i mieszkam w swoim domu rodzinnym. Od kilku tygodni zauważyłam kilka niepokojących rzeczy w moim życiu i nie wiem czy to tylko chandra jesienna czy powinnam się zacząć martwić. Jestem zmęczona, nie potrafię...

Witam, jestem 25-letnią kobietą, jestem samotna i mieszkam w swoim domu rodzinnym. Od kilku tygodni zauważyłam kilka niepokojących rzeczy w moim życiu i nie wiem czy to tylko chandra jesienna czy powinnam się zacząć martwić.

Jestem zmęczona, nie potrafię się zmusić do wykonania żadnej czynności poza oglądaniem telewizji. W moim domu zalega kilkumiesięczny bałagan, kwiaty padły z powodu braku podlewania i mam wyrzuty sumienia jak na to patrzę, ale jak pomyślę, że do kuchni jest tak daleko, żeby przynieść im wodę to od razu ciężej mi się oddycha. Zdarza mi się spać w ubraniu ponieważ nie mam siły się przebrać. Nerwowo reaguje na dzwonek telefonu, bo to pewnie jakiś znajomy który znowu coś chce, pogadać wyciągnąć mnie z domu, a mi się tak bardzo nie chce z nikim rozmawiać.

Codziennie muszę się zmuszać żeby pójść do pracy, a i tak nie mogę się skupić i wszystko robię tak wolno. Jeszcze dwa miesiące temu trenowałam sztuki walki i naprawdę to lubiłam, ale teraz dreszcz mnie przechodzi na myśl o pójściu na trening, odcięłam się od ludzi z mojej sekcji. Nawet rozmowy z domownikami ograniczam do minimum, widzę, że ich to denerwuje, ponieważ nie mogą na mnie liczyć. Bardzo dużo śpię, czasem po 12 godzin, nie przygotowuje sobie posiłków tylko jem to co jest pod ręką czyli głównie słodycze.

W moim życiu nic się nie wydarzyło w ostatnim czasie, nie mam powodów do zmartwień, ani kłopotów, otacza mnie kochająca rodzina i przyjaciele, pomimo iż wiem, że cała ta chandra jest tylko w mojej głowie, to nie potrafię się pozbierać. Dlatego chciałabym wiedzieć czy to tylko chwilowe, czy powinnam poprosić kogoś o pomoc. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Specjalista od AADD z Poznania lub okolic

Witam, proszę o pomoc, gdzie mogę się udać w sprawie porady i ewentualnego leczenia, bądź wsparcia dla mnie w okolicach Poznania. Mam 25 lat, zawsze miałem bardzo dobre i celujące wyniki w nauce i bardzo dobre wyniki w sportach, byłem...

Witam, proszę o pomoc, gdzie mogę się udać w sprawie porady i ewentualnego leczenia, bądź wsparcia dla mnie w okolicach Poznania. Mam 25 lat, zawsze miałem bardzo dobre i celujące wyniki w nauce i bardzo dobre wyniki w sportach, byłem aktywny, no i zdecydowanie nadpobudliwy, gadatliwy - ogólnie do ok 16-17 roku życia wykazywałem większość objawów dla ADHD, zachowując przy tym zdolności do nauki. Problemy zaczęły się w małym stopniu w liceum, jednakże maturę zaliczyłem na tyle dobrze, że bez problemu dostałem się na Mechatronikę na Politechnice Poz. Na studiach zaczęły się większe problemy, uczyłem się bardzo dobrze dopóki coś mnie interesowało, jednak gdy mnie znudziło, kompletnie zostawiałem dany temat. Nie byłem w stanie niczego zrobić w wyznaczonym terminie, zdając sobie sprawę, że wystarczy przysiąść nad danym projektem, który nie był trudny jakieś 2 dni i go zaliczyć - jeśli ten mnie nie interesował nabierałem do działania takiej awersji i odkładałem pracę w nieskończoność, przez co efektem był spadek o 3 lata na studiach i zaniechanie ich całkowicie (nie chodzi tu tylko o jeden projekt - projekt był przykładem).

W miedzyczasie pracowałem w kilku miejscach, założyłem też kilka biznesów zawsze osiągając początkowo bardzo wysokie wyniki i awansując niespotykanie szybko, ale to wszystko do czasu, aż nie przestawałem widzieć w danym działaniu sensu na dłuższa metę. Do całości trzeba dodać problemy z dogadywaniem się z najbliższymi, jednak (co jakoś nie odpowiada temu co wyczytałem na temat AADD) posiadam bardzo dużo znajomych - myślę, że wynika to z mojej gadatliwości. Problemem AADD zainteresowałem się już kilka lat temu, jednak ostatecznie temat jakoś się rozmył i nie spotkałem się nawet z żadnym lekarzem. Ostatni jednak pojawił się problem związany z depresją - sam sobie wydaje się leniwy i nie mogę tego przełamać w sobie, czuję czasami, że mógłbym góry przenosić, gdybym tylko miał siłę wyjść z tego marazmu i zacząć działać. Proszę o pomoc i wskazanie, gdzie w okolicach Poznania mógłbym dostać fachową poradę i jak przebiegałby proces leczenia. Zdaje sobie sprawę, że osoby z AADD mają wiele problemów, ale wiem, że jak uda mi się wyuczyć pewne zachowania, bądź zwalczyć pewne nawyki i wyselekcjonować te dobre cechy jak kreatywność i szybkość myślenia, to będę mógł wrócić do formy działania jaką miałem w młodości, ale już w dorosłym świecie. Potrzebuję jednak do tego przewodnika. Z góry dziękuję za pomoc i czekam na kontakt. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Padaczka skroniowa a ADHD

Moja 8-letnia córka miała przeprowadzone badania psychologiczno-psychiatryczne w poradni ADHD (ja poprosiłam o diagnozę). Przed badaniem były kłopoty z dzieckiem: agresja i autoagresja, niechęć do czynności monotonnych, dłuższych, zaburzenia kontaktów społecznych, brak umiejętności organizacji, zaburzenia snu, gubienie, przestawianie liter, przy bardzo...

Moja 8-letnia córka miała przeprowadzone badania psychologiczno-psychiatryczne w poradni ADHD (ja poprosiłam o diagnozę). Przed badaniem były kłopoty z dzieckiem: agresja i autoagresja, niechęć do czynności monotonnych, dłuższych, zaburzenia kontaktów społecznych, brak umiejętności organizacji, zaburzenia snu, gubienie, przestawianie liter, przy bardzo wysokich ocenach i udziałach w wielu konkursach, zwłaszcza recytatorskich i plastycznych (prace niezbyt staranne, ale z myślą przewodnią, często symboliczne). Badania wykazały wysoki iloraz inteligencji, bardzo wysokie możliwości intelektualne oraz nieharmonijny przebieg rozwoju, kłopoty społeczno-emocjonalne, które mogą wynikać z interakcji cech indywidualnych (np. większej wrażliwości) oraz czynników środowiskowych. Była to pierwsza diagnoza. Po kilku miesiącach EEG wykazało padaczkę skroniową. Córeczka przyjmuje Nootropil. Jej zachowanie w ciągu 3 tygodni przyjmowania leku jeszcze bardziej się pogorszyła (wzrost agresji w stosunku do mnie, ojca, przyjaciółki, zupełnie nie pamiętała zadań domowych, zgubiła ogromną ilość rzeczy - pióra, telefon itd, jeszcze ciężej jest odrabiać z nią lekcje). Po 3 tygodniach jej zachowanie nieznacznie się poprawiło. Neurolog stwierdziła, że zaburzenia zachowania wynikają jedynie z padaczki. Nie wiem, co mam dalej robić. Proszę o wskazówki.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Podejrzewam, że syn planuje samobójstwo - co robić?

  Mój syn od jakiegoś czasu znów zaczął nie wychodzić z pokoju, kiedyś próbował popełnić samobójstwo, teraz podejrzewam to samo - nie chce się leczyć, w ogóle nie chce ze mną rozmawiać. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Kiedy w końcu wyleczę się z depresji?

Mam 20 lat, na depresję choruję od 4. Biorę leki cały czas, teraz już najmniejsze dawki, bo mnie strasznie usypiały. Chodziłam do psychologa, ale obecnie studiuję w innym mieście i nie mam takiej możliwości, a nie chcę zaczynać z nową...

Mam 20 lat, na depresję choruję od 4. Biorę leki cały czas, teraz już najmniejsze dawki, bo mnie strasznie usypiały. Chodziłam do psychologa, ale obecnie studiuję w innym mieście i nie mam takiej możliwości, a nie chcę zaczynać z nową osobą. Zresztą na samą myśl o mojej chorobie łzy się pchają do oczu. Moje możliwości intelektualne się pogorszyły, często nie mogę się skupić, mam wrażenie, że cały czas mam lekką depresję... Są dobre chwile, bo mam kochanego chłopaka, ale nie potrafię zapominać o obowiązkach, odprężyć się, bo mam bardzo trudne studia (architektura), które wybrałam głównie ze względu na pieniądze, choć tak naprawdę wolałabym studiować coś innego... Ale kto wyżyje z filologii polskiej? Mam ciężką sytuację materialną, w domu ostatnio też babcia choruje (też psychicznie, po chorobie wirusowej mózgu)... Przytłacza mnie brak motywacji, brak zainteresowania życiem, mam wrażenie, że zaraz i tak dostanę od niego kopa, boje się cieszyć i nie potrafię... No, może chwilami. Czytałam, że niektórzy ludzie chorują na depresję całe życie lekko, a co jakiś czas im się pogłębia i przeraża mnie ta prawda, bo boje się, że te najgorsze chwile mogą wrócić... W dodatku od zawsze miałam slaby kontakt z ludźmi (nieśmiałość, obawa przed zranieniem) i tak chyba zostało... Tylko przy chłopaku czuję się raźniej. Czy mogłabym sobie sama jakoś pomóc? Żeby codziennie robić coś, jakiś rytuał, który może mi pomóc, a który nie zabiera dużo czasu. Proszę o pomoc...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty