Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 7 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Czym mogą być spowodowane zawroty głowy z wymiotami?

Witam. Mam 28 lat, jestem kobietą. Już dwukrotnie w przeciągu miesiąca miałam bardzo silne zawroty głowy, którym towarzyszyły wymioty i ból głowy. Zdarzenia miały miejsce na szczęście w domu i po przyjeździe pogotowia zostałam przewieziona do szpitala, pierwszym... Witam. Mam 28 lat, jestem kobietą. Już dwukrotnie w przeciągu miesiąca miałam bardzo silne zawroty głowy, którym towarzyszyły wymioty i ból głowy. Zdarzenia miały miejsce na szczęście w domu i po przyjeździe pogotowia zostałam przewieziona do szpitala, pierwszym razem na laryngologię, a drugim na neurologię. We wszystkich badaniach wyniki były dobre, między innymi przeprowadzono badania krwi, rezonans głowy, EEG, badanie błędnika, doppler, RTG - nic nie odbiegało od normy. W szpitalu spędziłam po 4 dni dostając leki. Proszę o pomoc - dlaczego pojawiają się te zawoty głowy? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problem z nadmiernym wydzielaniem śliny i głośnym przełykaniem - jak to pokonać?

Witam, mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić od lat. Leczyłam się na depresję i fobię społeczną. Nadmiernie wydziela mi się ślina i głośno ją przełykam. Najpierw miało to miejsce tylko w sytuacjach stresujących. Teraz odruch stał się...

Witam, mam problem, z którym nie mogę sobie poradzić od lat. Leczyłam się na depresję i fobię społeczną. Nadmiernie wydziela mi się ślina i głośno ją przełykam. Najpierw miało to miejsce tylko w sytuacjach stresujących. Teraz odruch stał się tak silny, że to się dzieje nawet kiedy jestem sama. Leki, które brałam łagodziły tą przypadłość, ale jej nie niwelowały i nie wyleczyły. Po odstawieniu E*** wszystko się nasiliło. Głośno przełykam w pracy, kiedy wieczorem kładę się spać z narzeczonym, na spotkaniach ze znajomymi, w kinie. Co kilka minut. Moje napięcie udziela się innym i też zaczynają głośno przełykać - znajomi, narzeczony, ludzie siedzący obok mnie w pociągu. Jest to bardzo krępujące i utrudnia mi kontakty z ludźmi, łącznie z moim przyszłym mężem. Nie mogę tego powstrzymać, a im bardziej staram się to kontrolować, tym bardzie to się nasila. Nie wiem już co robić. Staram się nie spotykać z innymi ludźmi, bo się tego wstydzę. I wiem, że mój narzeczony wstydzi się za mnie w towarzystwie. Niedługo prawdopodobnie stracę pracę (firma prawdopodobnie przejdzie do likwidacji) i będę musiała szukać nowej. Nie wyobrażam sobie spotkań na rozmowach kwalifikacyjnych pierwszych dni w nowe pracy. W sytuacjach stresowych to się jeszcze bardziej nasila. Boję się, że nie znajdę nowej pracy, a każda rozmowa kwalifikacyjna będzie wielką kompromitacją. Głośno przełykam w czasie jedzenia. Staram się jeść w samotności. Nie chodzę do restauracji. To się udziela osobą, które jedzą ze mną. Tracę wolę życia. Boję się, co będzie kiedy będę miała dzieci. Nie będę mogła z nimi odrabiać lekcji, jeść ani bawić się. Albo, że przebywając ze mną nabawią się tego samego odruchu. Już teraz ma go mój narzeczony. Proszę o pomoc. Zee-zoo

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jaka jest przyczyna mojego złego samopoczucia, bólów głowy i drętwienia palców?

Dzień dobry, proszę o pomoc. Jakiś czas temu miałam zrobione badanie EEG, opis orzeczenia: "Zapis o cechach nieprawidłowych w odprowadzeniach skroniowych prawej półkuli mózgu". Jak poszłam odebrać wyniki i zapytałam, jaka może być przyczyna, to lekarz prawie parsknął mi...

Dzień dobry, proszę o pomoc. Jakiś czas temu miałam zrobione badanie EEG, opis orzeczenia: "Zapis o cechach nieprawidłowych w odprowadzeniach skroniowych prawej półkuli mózgu". Jak poszłam odebrać wyniki i zapytałam, jaka może być przyczyna, to lekarz prawie parsknął mi w twarz śmiechem. Mam bóle głowy o różnym nasileniu, czasem zaczyna mnie boleć po południu, czasem już się budzę z nim. A jak są dni, że nie mam tzw. stałego bólu, to przychodzą, jak ja to nazywam, chwilówki - jest to ostry ból, jakby mi ktoś coś ostrego wbijał w głowę lub jakby mnie prąd przechodził. Sa one niespodziewane, w różnych miejscach, czasem ból zatrzymuje się tylko w jednym miejscu, czasem przechodzi przez całą głowę i do tego dochodzi złe samopoczucie. Raz nawet zdarzyło się coś takiego (przy wstawaniu do mojej córeczki), że jak wstałam z łóżka, coś jakby mnie rzuciło na łóżko i miałam uczucie niemocy, nie mogłam się ruszyć, musiałam się zeskrobywać z łóżka, później czułam się oszołomiona dziwnie, nie umiem opisać tego uczucia. Ostatnio zauważyłam, że czasem mam odrętwiałe czubki palców u lewj ręki, mały i sąsiadujący. Proszę o pomoc, podpowiedź, co mam robić, na jakie ewentualnie badania się zgłosić. Z góry bardzo, bardzo dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy zmiana otoczenia w depresji jest zalecana?

Od dawna choruję na depresję. Ostatnio nasiliły się lęki do tego stopnia, że boję się sama zostać w domu. Wpadam w panikę. Pojawiają się natrętne myśli. Lekarz zalecił psychologa, zmienił leki. Niestety nie czuję się dobrze, a na wizytę...

Od dawna choruję na depresję. Ostatnio nasiliły się lęki do tego stopnia, że boję się sama zostać w domu. Wpadam w panikę. Pojawiają się natrętne myśli. Lekarz zalecił psychologa, zmienił leki. Niestety nie czuję się dobrze, a na wizytę u psychologa czeka się długo. Czy wyjazd do rodziny byłby dobrym rozwiązaniem?Dodam, że mam 19-miesięczne dziecko. Pozdrawiam.  

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to są objawy nerwicy? Powinnam wybrać się do jakiegoś specjalisty?

Witam. Jestem 24-letnią mamą. Wszystko zaczęło się 5 lat temu od klucia w sercu, miałam robione ekg, wyszło OK - prawdopodobnie te objawy były spowodowane stresem przed wyjazdem za granicę. Od jakichś dwóch lat odczuwam, oczywiście z przerwami, pieczenie po...

Witam. Jestem 24-letnią mamą. Wszystko zaczęło się 5 lat temu od klucia w sercu, miałam robione ekg, wyszło OK - prawdopodobnie te objawy były spowodowane stresem przed wyjazdem za granicę. Od jakichś dwóch lat odczuwam, oczywiście z przerwami, pieczenie po lewej stronie klatki piersiowej i lewej ręce, pojawiają się również zawroty głowy, jakby trudniejsze oddychanie. Podkreślę również, że od bardzo dawna mam powiększone migdały - dostałam antybiotyk, ale nic nie pomogło, odczuwam również bóle nóg – mrowienie, drętwienie. Czuję ucisk bądź mrowienie na plecach, na wysokości płuc. Do lekarza oczywiście się wybieram, ale boję się, nie lubię stać w kolejkach, czuję się wtedy bardzo zestresowana:/ Mój lekarz rodzinny jest bardzo sympatycznym lekarzem ale ma problemy z słuchaniem swoich pacjentów - możne powinnam od razu wybrać się do jakiegoś specjalisty?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy śmierć jest wybawieniem od problemów?

Od kilku dni myślę o śmierci, planuję jak się zabić, już wybrałem sposób na odebranie sobie życia - mam problem ze zdrowiem, nie chcę być ciężarem dla moich bliskich, których kocham, może moje odejście będzie lepsze niż świadomość, że się...

Od kilku dni myślę o śmierci, planuję jak się zabić, już wybrałem sposób na odebranie sobie życia - mam problem ze zdrowiem, nie chcę być ciężarem dla moich bliskich, których kocham, może moje odejście będzie lepsze niż świadomość, że się ze mną męczą? Czekam na wyniki badań, ale myślę, że będą złe, wtedy po prostu odbiorę sobie życie, co mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy nerwica może "udawać" do tego stopnia chorobę?

Witam! Mam 33 l. i jestem kobietą. Mam super męża i cudowne dziecko.Od czasów liceum borykam się z nerwicą lękową. Ciągle odczuwam lęk przed chorobami. Bacznie obserwuję swoje ciało a każde najmniejsze odchylenie od normy traktuję jako sygnał choroby. Badam...

Witam! Mam 33 l. i jestem kobietą. Mam super męża i cudowne dziecko.Od czasów liceum borykam się z nerwicą lękową. Ciągle odczuwam lęk przed chorobami. Bacznie obserwuję swoje ciało a każde najmniejsze odchylenie od normy traktuję jako sygnał choroby. Badam się odkąd pamiętam. Pierwszą moją chorobą była białaczka. Oczywiście bez potwierdzenia w badaniach. Potem objawy nerwicowe nasilały się. Pojawiały się napady migrenowe, dziwne objawy neurologiczne, po których wylądowałam w szpitalu. Konsultacja neurologiczna TK głowy nic nie wykazały. Dostałam środki przeciwlękowe. Próbowałam terapii, ale kiedy tylko poczułam się lepiej zaniechałam jej. Mijał czas. Pojawiały się dziwne myśli, że sobie coś zrobię. Bałam się zostawać z córka sama w domu, bo bałam się, że jej coś zrobię. I znów leki, terapia. I ten sam scenariusz. Jakieś 3-4 lata temu pojawiły się znów dziwne objawy neurologiczne. Nie mogłam chodzić. Nogi to się spinały, to były słabe. Diagnozowałam się sama przez internet. Padło na sm. Robiłam badania rezonansu głowy - bez zmian. W badaniach neurologicznych nie było odchyleń. Po otrzymaniu wyników, że jest OK po jakimś czasie wszystko przeszło. Na chwilę. Wróciło ponownie w tym roku. Pewnego dnia obudziłam się z lekko opuchniętą powieką - niby opadała. Znów postanowiłam się sama zdiagnozować. Najpierw się tym nie przejmowałam. Potem zaczęłam drążyć. Czytanie poszukiwanie w internecie co mi dolega. Padło na miastenię. Po jakimś czasie zaczęłam odczuwać dziwny chód. Nogi były raz lekkie raz ciężkie. Zmęczone, słabe po krótkich spacerach. Nie wiedziałam co się dzieje. Zaszłam w ciążę. Czułam się jeszcze gorzej. Byłam słaba, prawie nigdzie nie wychodziłam. Strach przed chorobą był tak duży że cały czas siedziałam na internecie i szukałam co mi jest. Niestety poroniłam. Potem już było tylko gorzej. Konsultacje neurologiczne - 3 razy. Diagnoza zaburzenia nerwicowe. Jestem po rezonansie głowy - bez większych zmian (tzn. jest podejrzenie o małego naczyniaka, ale po konsultacji nie ma on wpływu na moje samopoczucie). I znów wizyty u neurologów, w sumie chyba 5 razy, każdy sugeruje wizytę u psychiatry. Każdy mówi, że to nerwica. A ja z dnia na dzień czuje się coraz gorzej. Od dwóch miesięcy mam lęki i ciągle szukam na co mogę być chora. Blednę koło. Nie wychodzę na dwór, bo się boję, że się wywrócę, że zasłabnę itp. Nie mam już siły. Czy nerwica może "udawać" do tego stopnia chorobę? Może faktycznie powinnam podjąć leczenie na poważnie? Proszę o odpowiedź. Dziękuje.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęki wróciły. Co robić?

Witam serdecznie. Mam na imie Kamil, mam 23 lata, mieszkam w Jastrzębiu Zdroju. Mam częsty lęk przed chorobami i spadki nastroju. Nerwica pojawiła sie 3 lata temu z powodu emocji w rodzinie. Leczyłem sie alkoholem przez rok, bo zmniejszał lęki...

Witam serdecznie. Mam na imie Kamil, mam 23 lata, mieszkam w Jastrzębiu Zdroju. Mam częsty lęk przed chorobami i spadki nastroju. Nerwica pojawiła sie 3 lata temu z powodu emocji w rodzinie. Leczyłem sie alkoholem przez rok, bo zmniejszał lęki paniczne, ale później powodował jeszcze silniejsze lęki i postanowiłem z nim skończyć. Zamieniłem to na benzodiazepiny i się od nich uzależniłem, byłem na terapii odwykowej, udało mi się pozbyć leków, biore tylko lek przeciwpadaczkowy, ale padaczki nie mam. Mimo to proszę o pomoc - nie wiem co dalej robić, lęki są dalej, natręctwa... Ostatnio wypiłem jedno piwo i lęki wróciły silne, nie wiem jak to możliwe. Jak radzić sobie? Często dokucza mi ucisk w głowie, mrowienie głowy i uciski różnego rodzaju. Co to może być??

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pomóc mamie, której nasila się znowu depresja?

Moja mama od dobrych paru lat ma stwierdzoną depresję maniakalno-lękową. Była leczona w szpitalu, teraz dostaje leki antydepresyjne (powiem tylko, że silne).Co roku na jesień przeżywamy wraz z bratem to samo. Obydwoje jesteśmy już na swoim i ciężko nam...

Moja mama od dobrych paru lat ma stwierdzoną depresję maniakalno-lękową. Była leczona w szpitalu, teraz dostaje leki antydepresyjne (powiem tylko, że silne).Co roku na jesień przeżywamy wraz z bratem to samo. Obydwoje jesteśmy już na swoim i ciężko nam kontrolować mamę.

Ona jest jak małe dziecko. Jak tylko choroba się nasila, kładzie się do łóżka, pije alkohol, targa się na życie. Obwinia nas o wszystkie swoje niepowodzenia, odrzuca pomoc, tak jak praktycznie w większości przypadków. Stosowałam naprawdę wszystko. Starałam się być przy niej, jakoś ją wspierać i nie zwracać uwagi na jej wywody, bo uważałam, że w rzeczywistości ona tak nie myśli. Często dawało to wspaniałe rezultaty. Niestety będąc teraz już w związku, zakładając swoją rodzinę i pracując, nie mam tyle czasu, aby być ciągle przy niej. Po prostu jest to niemożliwe. Brat też już ma swoją rodzinę. Jednakże ciągle martwię się o nią, że sobie coś zrobi. Nie wiem, co mam robić. Tym bardziej, że ma te leki koło siebie i w każdej chwili... Strach pomyśleć.

Proszę pomóżcie mi wyjść z tego, rozwiązać ten problem. Przez tą chorobę mamy boję się, że nie będę mogła mieć swojego prywatnego życia, a mamą będę musiała się opiekować jak niepełnosprawną, bo ona do tego mnie zmusza. Ciągle chce, abym przy niej była, a jak nie przyjdę bo np. jestem w pracy, to znaczy, że mam ją gdzieś. Pomóżcie proszę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Moje pytania na temat depresji

Witam! Mam pytania: 1. Jakie badania (oczywiście pod kątem somatycznym) powinienem wykonać jeśli podejrzewam u siebie silną depresję z lękami? Przy jakich schorzeniach somatycznych (które organicznie, a nie psychogennie wywołują depresję) występuje ta choroba? Czy muszę "być" w trakcie...

Witam! Mam pytania: 1. Jakie badania (oczywiście pod kątem somatycznym) powinienem wykonać jeśli podejrzewam u siebie silną depresję z lękami? Przy jakich schorzeniach somatycznych (które organicznie, a nie psychogennie wywołują depresję) występuje ta choroba? Czy muszę "być" w trakcie depresji, aby poddać się danym badaniom, by były one obiektywne i wykryły ewentualne nieprawidłowości? Pytam, ponieważ wiele badań jak wiadomo jest na zapisy, kolejki itp. Jakie przyczyny somatyczne mają dobre rokowania, a jakie nie?

2. Jaki jest mechanizm osi "zła" (mój żargon; czyli podwzgórzowo-przysadkowo-nadnerczowo-limbiczno-hipokamp) na patomechaznim depresji i jakie ta przyczyna (jakimi badaniami można ją wykryć) depresji ma rokowania (czy w procesie leczenia lub po nim wystepują nawroty, czy jest lekooporna itp.) w ocenie praktyków i teoretyków? Czy są jakieś dodatkowe przesłanki (objawy psychiczne, fizyczne w obrazie depresji), że to właśnie nieaktywność spowodowana stresem tej osi jest przyczyną depresji? Ale przecież nie każda osoba w depresji przeżyła traumatyczny stres, który rozregulował tę oś... Proszę mi to wyjaśnić.

3. Wiele się naczytałem o dziurawcu, że jest bardzo skutecznym antydepresantem. Tylko we wszystkich badaniach pisze, że standardowa dawka w procesie leczenia wynosi 3 razy dziennie po 350 mg, tylko nigdzie nie jest wyjaśnione jak to przeliczyć na ml? Chciałbym znać te przeliczenia, ponieważ to właśnie nalewki (silniejsze i szybsze działanie) a nie kapsułki czy tabelki (pomimo tego, że również mają wyciąg alkoholowy z dziurawca) najlepiej się nadają do leczenia depresji. Państwo piszecie, że w wyniku przyjmowania dziurawca może wystąpić reakcja tyraminowa, ale wg wielu najnowszych badań pomimo tego, iż dziurawiec działa jak syntetyczne MAO to nie ma przeciwwskazań w zakresie tyraminy (ser, wino, drożdże). Czy są jakiekolwiek badania, które mógłbym wykonać (po podjęciu decyzji o leczeniu dziurawcem), aby co jakiś czas kontrolować/sprawdzać poziom tyraminy w organizmie? Jakie przyczyny depresji (somatyczne) są "wskazane" i dobrze się poddają leczeniu dziurawcem?

4. Jakie najczęściej przyczyny depresji (somatyczne) rozpoznaje się w psychiatrii (polskiej, zagranicznej) w ujęciu procentowym. Może Państwo podzielicie się również doświadczeniami z własnej praktyki? Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zawroty głowy - czy ich przyczyną może być skrzywienie kręgosłupa?

Mam na imię Ania, mam 27 lat. Od paru lat mam zawroty głowy, a od dziecka skrzywienie kręgosłupa. Czy te zawroty mogą być od kręgosłupa? Nie mam omdleń, tylko zachwianie równowagi i takie dudnienie w uszach....

Mam na imię Ania, mam 27 lat. Od paru lat mam zawroty głowy, a od dziecka skrzywienie kręgosłupa. Czy te zawroty mogą być od kręgosłupa? Nie mam omdleń, tylko zachwianie równowagi i takie dudnienie w uszach. Czy zawroty mogą świadczyć o jakimś nowotworze? Ciągle jestem zmęczona i myślę, że będę umierać, że coś mi jest, że może to rak (mam nerwicę lękową). Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Mam zawroty głowy z utratą równowagi. Czy przyczyną jest nadciśnienie?

Mam 53 lata, jestem mężczyzną, pracuję fizycznie. Od 1 miesiąca przy wstawaniu i kładzeniu się spać mam zawroty głowy (otoczenie wokół mnie wiruje). Podobne objawy są prz schylaniu się i przy szybkich ruchach głowy. Mam uczucie utraty świadomości oraz tracę...

Mam 53 lata, jestem mężczyzną, pracuję fizycznie. Od 1 miesiąca przy wstawaniu i kładzeniu się spać mam zawroty głowy (otoczenie wokół mnie wiruje). Podobne objawy są prz schylaniu się i przy szybkich ruchach głowy. Mam uczucie utraty świadomości oraz tracę równowagę. Lekarz domowy stwierdził, że jest to nadciśnienie. Wyniki badania moczu: w normie, ciężar 1,030 pozostałe - negatywnie. Morfologia: LYM 36,6 %,MON 8,2%, GRA 55,5% LYM 2,8 tys,MON 0,6 tys, GRA 4,3 tys RBC 5,6 HGB 16,3 HCT 48,8 MCV 87 MCH 29,1 MCHC 33,4 RDW 14,2 PLT 140 tys PDW 14,7 tys MPV 8,3 tys PCT 0,1 tys OB 3 Biochemia: potas 4,33 Sód 136,10 Kreatynina 89,90 / 0,99 Trójglicerydy 224,25/2,53 wapń zjonizowany 1,16 Lekarz zalecił mi W*** 80 mg - pół tabletki dziennie i ograniczenie używania soli. Objawy nie ustępują. Średnie ciśnienie mierzone w południe wynosi 160/90.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy zaburzenia równowagi mogą być powodowane przez nerwicę? Jak postępować by nie wracały?

Witam, mam 23 lata, mężczyzna, zmagam się ze swoją nerwicą od ponad roku i przeważnie nie mam problemów z lękami czy objawami somatycznymi. Jednak od miesiąca zauważyłem, że dopadły mnie dosyć niepokojące ataki podczas chodzenia. Zdarzają się od czasu do...

Witam, mam 23 lata, mężczyzna, zmagam się ze swoją nerwicą od ponad roku i przeważnie nie mam problemów z lękami czy objawami somatycznymi. Jednak od miesiąca zauważyłem, że dopadły mnie dosyć niepokojące ataki podczas chodzenia. Zdarzają się od czasu do czasu zupełnie nagle, zaczynam odczuwać silne zawroty głowy, ziemia jakby falowała i niemal takie uczucie jakbym miał zamiast upaść. Z początku myślałem, że jest to spowodowane przez alkohol lecz zaczęły mnie również dopadać te ataki gdy nie piję alkoholu. Wcześniej nie miałem takich ataków i zacząłem się zastanawiać, skoro zalecane jest dużo ruchu przy nerwicy a te ataki mi w tym utrudniają, jak niekiedy nie mogę przejść paru metrów i muszę przystawać... Dlatego mam pytanie: czy takie objawy mogą być przez moją nerwicę i jak najlepiej postępować by nie wracały? Aha, biorę czasami przy mocniejszych atakach lek uspokajajacy z grupy benzodiazepin, działa na mnie bardzo dobrze. Ciśnienie mam super, serce jak dzwon. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co może być przyczyną bólów głowy, nerwicy i depresji?

Byłam na badaniu TK głowy, bo od b.dawna boli mnie głowa, mam zawroty, oprócz tego leczę się na nerwicę depresyjną. W wyniku napisali: Cechy zaznaczonego zaniku korowego w płatach czołowych i skroniowych.Zwapnienia w splotach naczyniowych komór bocznych mózgu. Zwapnienia...

Byłam na badaniu TK głowy, bo od b.dawna boli mnie głowa, mam zawroty, oprócz tego leczę się na nerwicę depresyjną. W wyniku napisali: Cechy zaznaczonego zaniku korowego w płatach czołowych i skroniowych.Zwapnienia w splotach naczyniowych komór bocznych mózgu. Zwapnienia w szyszynce. Układ komorowy nadnamiotowy, symetryczny nieposzerzony .Poza tym struktury anatomiczne mózgowia, przestrzenie płynowe w wykonanym zakresie badania bz. Dodam, że mam 40 lat. Czy te zmiany mogą być przyczyną bólów głowy, nerwicy albo depresji ? Bardzo bym prosiła o odpowiedź, z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Jak sobie poradzić z zaburzeniami psychicznymi?

Jestem mężczyzną w wieku 18 lat. Około półtora roku temu przed zajęciami lekcyjnymi zrobiło mi się słabo. Wówczas wyszedłem z budynku na świeże powietrze. Kiedy poczułem się lepiej wróciłem do klasy, jednak po krótkim czasie, ponownie poczułem się źle, jednak...

Jestem mężczyzną w wieku 18 lat. Około półtora roku temu przed zajęciami lekcyjnymi zrobiło mi się słabo. Wówczas wyszedłem z budynku na świeże powietrze. Kiedy poczułem się lepiej wróciłem do klasy, jednak po krótkim czasie, ponownie poczułem się źle, jednak tym razem było to nieco inne "uczucie". Mianowicie obraz miałem jakby zamglony, głowa stwarzała wrażenie "ciężkiej" oraz odczuwałem, iż jest mi słabo. Po ok. 5 min. poczułem się lepiej, jednak moje myśli zaczęły koncentrować się na tym zdarzeniu (byłem również podenerwowany). Kilka dni później zaobserwowałem, że mam jakby zaburzenia postrzegania rzeczywistości, tzn. czuję się jakby nieobecny, jakbym był w śnie. Co jeszcze myślę jest istotne, ok miesiąc później podczas zajęć szkolnych ponownie poczułem się źle (tak jak to opisałem panu/pani wyżej czyli ponownie min. obraz nieco zamglony, tym razem jednak miałem bardzo słabe poczucie rzeczywistości - czułem jakbym nie był sobą). Swego złego samopoczucia nie zbagatelizowałem, tylko zgłosiłem problem rodzicom, Ci zaś zabrali mnie do lekarza, który zaś zlecił badanie krwi (wyniki były OK) oraz wizytę u neurologa. Udałem się również do lekarza psychiatry, jednak pani doktor stwierdziła, że może to być związane z okresem dojrzewania, a w dodatku należy zrobić parę badań. Po wizycie u neurologa zrobiono mi parę badań (rezonans głowy, również na szczęście wyniki były dobre oraz badania, które miały wykluczyć padaczkę - nazywa się to jeśli się nie mylę EEG - tych zaś miałem dwa, jedno z samego rana, drugie zaś po nieprzespanej nocy, oba okazały się na szczęście dobre). Po tym lekarz neurolog zlecił mi dzienną porcję magnezu oraz 2-3 razy w tygodniu potas oraz tabletki (łagodne) na nerwy. Jednak muszę powiedzieć, iż w przeciągu paru miesięcy (u lekarz w owej sprawie byłem ostatnio na początku wakacji tego roku) moje samopoczucie zauważalnie się pogorszyło. Mianowicie, każdy dzień jest dla mnie swego rodzaju "męczeniem się z samym sobą", objawia się to tym, że moje myśli praktycznie cały czas koncentrują się na moim złym samopoczuciu, mam stany zahaczające o depresję, bardzo doskwierające mi zaburzenia postrzegania rzeczywistości, które przede wszystkim objawiają się tym, że nie czuję się jakby sobą, w pewnych sytuacjach czuje się jakby zdezorientowany (ciężko to opisać ale to tak jakbym nie wiedział gdzie jestem i kim jestem, choć doskonale wiem) oraz wrażenie jakby wszystko co mnie otacza było nierealne. Ponadto często rozmawiam jakby sam ze sobą w myślach, o tym co mi jest i bywa również tak, że mam myśli bardzo dziwne, np. zastanawiam się nad realnością świata... Dodam jeszcze, że czuję jakby lęk przed wyjściem gdzieś oraz przed ogólnie - przyszłością oraz tym, że nie będzie już ze mną lepiej oraz tym, że oszaleję. Na koniec napiszę, iż mam jakby "sztywny" kark, tzn. kiedy np. boli mnie lekko głowa, wystarczy, że poruszam szyją i lekko zaboli mnie właśnie w karku i po bólu. P.S Myślę, iż jestem osobą towarzyską (staram się nie dawać po sobie poznać znajomym, iż mam problemy ze sobą), uprawiam sport (od nie dawna jestem członkiem drużyny piłkarskiej oraz chodzę na siłownię). Uczę się (w zależności od przedmiotów) raczej w miarę dobrze (uczęszczam do liceum i w tym roku czeka mnie matura), owe problemy zdrowotne na szczęście nie wpłynęły na wyniki w nauce. Od nie dawna zauważyłem, iż stałem się nieco bardziej nerwowy i chciałbym jeszcze uwzględnić, że uczuciu "ciężkiej głowy" towarzyszy inne, dziwne - trudne do opisania uczucie (jakby mrowienie w głowie). Chciałbym jeszcze napisać, że światło z żarówek jest jakby za jasne, tzn. bardzo intensywne, co (chyba, gdyż nie jestem pewien) potęguje uczucie odrealnienia. I dodając ostatnią konkluzję, chciałbym być z Panem/Panią doktor do końca szczery, tak więc muszę napisać, że kiedy byłem mały (w przedszkolu) przechodziłem poświnkowe zapalenie opon mózgowych, które zostało wyleczone i nie stwierdzono powikłań. Do tego (nie wiem czy to istotne) od paru lat się masturbuję (jestem świadom tego, iż jest to nałóg, dlatego też myślę z nim "zerwać" - wyzbyć się go). Dziękuję za wysłuchanie i proszę o odpowiedź oraz możliwie jak najbardziej konkretną diagnozę. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam natręctwa myślowe. Czy da się przez to przejść?

Mam 16 lat i jestem pół roku po nerwicy. Jednak całkowicie nie przeszło. Pozostały mi po niej natręctwa myślowe. Jestem w nowej szkole i boję się, że ktoś mnie skrzywdzi. Ciągle mam myśli, że ktoś chce mi coś zrobić....

Mam 16 lat i jestem pół roku po nerwicy. Jednak całkowicie nie przeszło. Pozostały mi po niej natręctwa myślowe. Jestem w nowej szkole i boję się, że ktoś mnie skrzywdzi. Ciągle mam myśli, że ktoś chce mi coś zrobić. Oprócz tego chyba mam nawroty jakieś. Nie widzę sensu życia i czarno widzę swoją przyszłość. Zawsze uważałem się za osobę nieudolną. Nic mi nie wychodzi i nie mogę znaleźć czegoś, co sprawiłoby mi przyjemność. Mam też myśli samobójcze i poczucie winy. Co to może być? Da się jakoś przez to przejść? Obawiam się najgorszego.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jestem bardzo nerwowa, z byle powodu wpadam dosłownie w furię - czy to nerwica?

Witam! Może zacznę od tego, że mam ojca alkoholika z czym wiąże się okropne dzieciństwo pełne strachu i życie w stresie do dziś. Jestem tym już zmęczona i mam ochotę uciec od ludzi gdzieś najdalej. Jestem jedynaczką, zawsze ze swoich...

Witam! Może zacznę od tego, że mam ojca alkoholika z czym wiąże się okropne dzieciństwo pełne strachu i życie w stresie do dziś. Jestem tym już zmęczona i mam ochotę uciec od ludzi gdzieś najdalej. Jestem jedynaczką, zawsze ze swoich problemów zwierzałam się przyjaciółce, którą kochałam jak własną siostrę, ale rok temu ta przyjaźń się rozpadła... Jestem bardzo nerwowa z byle powodu wpadam dosłownie w furię, czasem samej siebie nie poznaję. Drażnią mnie nawet takie sytuacje kiedy np. gotujące się ziemniaki zaczynają kipieć, podchodzę wtedy do gazówki i rzucam pokrywką o ścianę. Mam problemy ze snem i odczuwam bóle w klatce piersiowej typu kłucie, ściskanie lub tak jakby mnie parzyło od środka. Robiłam Ekg, ale wyniki były dobre, a ja wciąż się źle czuję. Boję się zostawać sama w domu, bo boję się, że coś mi się stanie i nikt mi nie pomoże. O natręctwach nawet nie wspomnę, bo potrafię po kilka razy sprawdzać czy zamknęłam drzwi lub czy na pewno mam telefon w torebce. Nie jest łatwo żyć z takimi dolegliwościami. Byłam nawet na pogotowiu, ale lekarz kazał się nie denerwować i zapisał mi tabletki uspokajające, po których byłam otępiała i bez życia. Czy potrzebuje konkretnej pomocy? Czy to objawy nerwicy? Proszę o odpowiedz i z góry dziękuję...

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak zachęcić dziecko autystyczne do jedzenia?

Witam. Mój czteroletni synek ma zdiagnozowany autyzm dziecięcy. Dowiedziałam się o tym, jak miał półtora roku. Chodziliśmy na terapię z elementami integracji sensorycznej, a od września Olo chodzi do przedszkola integracyjnego. Zrobił bardzo duże postępy, zaczął mówić, kontaktować się ze...

Witam.

Mój czteroletni synek ma zdiagnozowany autyzm dziecięcy. Dowiedziałam się o tym, jak miał półtora roku. Chodziliśmy na terapię z elementami integracji sensorycznej, a od września Olo chodzi do przedszkola integracyjnego. Zrobił bardzo duże postępy, zaczął mówić, kontaktować się ze mną, przytulać i robić wszystkie te rzeczy, których nigdy nie robił. Jedyne co spędza mi sen z powiek, to fakt, że Olo nie chce nic jeść i to dosłownie. Jedyne co mu smakuje to mleko modyfikowane, chipsy, coca-cola i ogórki kiszone. Naprawdę nie przesadzam. On nawet nie chce nic innego pić oprócz tego mleka i coli. W rezultacie w przedszkolu, przez 8 godzin dziennie, nic nie pije, o jedzeniu już nie wspomnę:( Wiele razy próbowałam go nakarmić, przekonać do zjedzenia normalnego posiłku, używałam wszelkich możliwych sposobów i wszystko bez rezultatu. Gdy tylko łyżka zbliża się w stronę jego buzi zaczyna się wrzask, płacz, plucie i wymiotowanie na zawołanie. Czy istnieją jacyś specjaliści, którzy zajmują się takimi przypadkami u dzieci?

Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy można mi pomóc, pomimo że tego nie chcę?

Witam, zacznę od tego, że naprawdę zmuszam się, żeby tu napisać. To nie próba zwrócenia na siebie uwagi, najchętniej schowałabym się tak, żeby nikt już mnie nie widział i nikt już przeze mnie nie cierpiał. Teraz opiszę moją historię. Mam...

Witam, zacznę od tego, że naprawdę zmuszam się, żeby tu napisać. To nie próba zwrócenia na siebie uwagi, najchętniej schowałabym się tak, żeby nikt już mnie nie widział i nikt już przeze mnie nie cierpiał. Teraz opiszę moją historię. Mam 16 lat, to taki głupi wiek... Jestem osobą bardzo nieśmiałą, z chorobliwie niską samooceną (od niedawna zaczęłam się w końcu do tego przyznawać). Uczę się dobrze, zaczęłam naukę w liceum, szkoła mi się podoba, ludzie też. Mam pełną rodzinę; kochających rodziców, młodsze rodzeństwo. W domu nie ma ani przemocy ani alkoholu.

Jednak wiosną 2009 z moją (byłą już) przyjaciółką K. poznałyśmy A.(18 l.) i M.(20 l.) Zaczęliśmy się zaprzyjaźniać, ale ja wiedziałam, że to nie jest towarzystwo dla nas. A. miał "narkotykową" przeszłość, zresztą obaj uważali, że dzień bez alkoholu to dzień stracony. Po pewnym czasie K. zaczęła chodzić z A. Obecnie są razem najprawdopodobniej po raz 6. M. stwierdził (i nadal tak twierdzi), że mnie kocha.

O tego czasu zaczęło się wszystko psuć. Zaczęłyśmy się z K. od siebie oddalać. Ja co chwilę zrywałam to odnawiałam kontakt z M. chodź nigdy nie byliśmy razem. Potem K. zaczęła brać leki. Stała się po prostu inną osobą. Gdy doniosłam o tym jej rodzicom, to był definitywny koniec. To było pod koniec stycznia 2010. W ciągu jednego miesiąca straciłam też wszystkich "znajomych" o ile w ogóle ich miałam. Odizolowałam się od świata, walczyłam tylko o nią. Potem się poddałam. Chciałam zapomnieć, było jeszcze gorzej. Szukałam nowych znajomych, nic z tego. Zaczęłam wspominać, przyzwyczajać się do myśli, że to już nie wróci - tak właśnie się pogrążyłam.

Od 8 miesięcy codziennie o niej myślę. I o M. też. Nie ma nocy, żebym o tym nie myślała, nie ma rzeczy i miejsca, żeby mi o nich nie przypominały. Robię wszystko mechanicznie - uczę się, bo muszę, śmieję się, bo tak trzeba. Ale nie czuję, że żyję. Gdy ostatnio ją spotkałam (obcięła i przefarbowała włosy, zmieniła styl i znowu była z nim) to przepełniło czarę. Już nie mam siły udawać, że wszystko jest okej. Tak nie jest. Nie chce mi się żyć, nie widzę sensu w swojej przyszłości. Starałam się funkcjonować tylko dla rodziców - i tak mają ciężko, brat ma ADHD, pieniędzy też nigdy za wiele.

Mama o wszystkim wie. Wiele było nocnych rozmów, ale wtedy czuję się jeszcze bardziej winna, kiedy się mną przejmuje. Nie śpię po nocach, nie mogę się na niczym skupić, nie ma sensu starać się w szkole. Po prostu mam już wszystko gdzieś. Potrafię siedzieć parę godzin z otwartą książką i nie przeczytać ani słowa. Ostatnio zabrakło już mi łez. Do tego dokładają się najdrobniejsze sprawy: jak coś nie pójdzie w szkole, brat jest niegrzeczny, nie ma pieniędzy, nie mam się komu wygadać, teraz jeszcze smsy od K. typu "Co tam?" jak gdyby nigdy nic się nie stało...

Czy to depresja, jak sugeruje mama? Chcę być normalna tylko dla niej, niech już się nie martwi. Nie uważam, żeby pomoc była mi potrzebna, kiedyś chciałam zostać psychologiem, więc "wszystko to już wiem". Ale może jednak gdzieś się mylę. Wiem tylko, że to ja jestem inna, gdybym postąpiła inaczej... To wszystko fizycznie boli... Jednak samobójstwa nie popełnię tylko dlatego, że znowu skrzywdziłabym ludzi. Z waszego testu PHQ-9 miałam 46 pkt. PS. Może ma znaczenie fakt, że pierwszego dnia znajomości z A. i M. zostałabym przez nich molestowana, gdyby mój brat nie wszedł do pokoju. O tym nikt nie wie. Proszę o pomoc, pozdrawiam. Jeśli ma ktoś pomysł jak dalej żyć to GG: 210

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Od kiedy wiadomo, że dziecko ma autyzm?

Witam! Urodziłam syna w 27 tygodniu ciąży o wadze 1 kg. Obecnie ma 20 miesięcy. Gdy się urodził stwierdzono u niego: retinopatię wcześniaczą, niedokrwistość, dysplazję oskrzelowo-płucną, a także wodniaki jąder. W trakcie pobytu w szpitalu po porodzie miał zespół zaburzeń...

Witam!

Urodziłam syna w 27 tygodniu ciąży o wadze 1 kg. Obecnie ma 20 miesięcy. Gdy się urodził stwierdzono u niego: retinopatię wcześniaczą, niedokrwistość, dysplazję oskrzelowo-płucną, a także wodniaki jąder. W trakcie pobytu w szpitalu po porodzie miał zespół zaburzeń oddychania 2.-3. stopień, wrodzone zapalenie płuc, niewydolność serca tj. płyn w osierdziu, martwicze zapalenie jelit, krwawienie śródczaszkowe 2. stopień obustronnie. Synek nie chodzi jeszcze sam, ale chodzi za rączkę. Od maleńkości nie miałam z nim żadnych problemów wychowawczych, bo nie zdawałam sobie sprawy, co powoduje wcześniactwo. Syn od dłuższego czasu wymawia dziwne słowa, jakich nie rozumiemy. Wymawia tylko "mama". Ma dziwne odruchy i mocno krzyczy, i macha rączkami, boi się obcych, a tym bardziej, jak np. rodzina przyjedzie do nas na kawę. To tego nie znosi. Pani neurolog powiedziała, że to jest opóźnienie psychoruchowe, ale nie wiem.

Mój chłopczyk interesuje się telewizją (ale ograniczam mu to, bo wiem, że telewizja nie jest dobra dla dziecka), reaguje od jakiegoś czasu na imię. Nie interesuje się np. książeczką, gdy pokazuję mu obrazki, nie wyraża chęci bawienia się klockami, ale chwyta dobrze zabawki i siedząc przekłada je z jednej strony na drugą. Gdy mam zamiar położyć go spać, to wpada w szał i nikt oprócz mnie nie może dziecka uspokoić. Zdarza mu się to bardzo często, dlatego szukam wsparcia, bo czasami nie mogę dać sobie rady. Fakt, jestem młodą matką, bo mam 22 lata. Może są jakieś inne metody wychowawcze, jeśli chodzi o takie dzieci, po prostu nie wiem. Mój maluszek jeszcze sam butelki nie chwyta, muszę mu sama dawać i nie wiem, dlaczego nie chce brać do ust kanapki, a chrupka weźmie. Mały jest pod opieką poradni rehabilitacyjnej, neurologicznej, chirurgicznej, okulistycznej a także pulmunologicznej. Synek także nie wyraża chęci zabawy z innymi dziećmi, lubi sam się bawić. Niech Pani mi napisze, kiedy można podejrzewać, że dziecko ma autyzm. Jednym słowem, dziecko wykonuje te same gesty. Z góry dziękuję.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Patronaty