Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 7 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Mojemu synkowi szafka spadła na głowę. Czy może mieć wstrząśnięcie mózgu?

Mój synek ma 21 miesięcy, 2 miesiące temu miał mały wypadek w domu, spadły mu na głowę drzwiczki od szafki kuchennej. Został lekko draśnięty, nie stracił przytomności po tym uderzeniu. Byliśmy z nim w szpitalu. Pani, która go badała powiedziała,...

Mój synek ma 21 miesięcy, 2 miesiące temu miał mały wypadek w domu, spadły mu na głowę drzwiczki od szafki kuchennej. Został lekko draśnięty, nie stracił przytomności po tym uderzeniu. Byliśmy z nim w szpitalu. Pani, która go badała powiedziała, że wszystko jest w porządku. Jest jedna rzecz, która mnie martwi po tym wypadku. To to, że syn nie raz bije się po głowie albo wali głową w podłogę. Podaję mu syropy przeciwbólowe i na jakiś czas jest spokój. Czy możliwe jest, że po tym wypadku może mieć jakieś lekkie wstrząśnięcie mózgu albo częste bóle głowy?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Do pani psycholog Arlety Balcerek - czy mam już depresję?

Pani Arleto, po lekturze artykułów Pani autorstwa zamieszczanych na portalu zdecydowałam się zwrócić o pomoc właśnie do Pani. Ostatnie miesiące są dla mnie bardzo trudne, stres związany z pracą bardzo silnie wpływa nie tylko na zawodową sferę mojego życia, ale...

Pani Arleto, po lekturze artykułów Pani autorstwa zamieszczanych na portalu zdecydowałam się zwrócić o pomoc właśnie do Pani. Ostatnie miesiące są dla mnie bardzo trudne, stres związany z pracą bardzo silnie wpływa nie tylko na zawodową sferę mojego życia, ale także na prywatną. Moje życie osobiste praktycznie już nie istnieje, boję że tak już zostanie. Nie wiem co mam robić - po powrocie z pracy nie mam już siły ani ochoty na kontakty z przyjaciółmi. Z jednej strony brak mi ich, z drugiej nie potrafię się zmusić do tego by choćby zadzwonić do przyjaciółki nie mówiąc już o wspólnym wyjściu na miasto... Czy to już depresja? Bardzo Panią proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc chłopakowi choremu na depresję? Co zrobić, żeby choroba nie wróciła?

Witam. Mam 17 lat i chciałabym prosić o radę w sprawie osoby, na której bardzo mi zależy. Wiem, że mój chłopak, z którym jestem już od trzech miesięcy, chorował rok temu na depresję w okresie od października do kwietnia i...

Witam. Mam 17 lat i chciałabym prosić o radę w sprawie osoby, na której bardzo mi zależy. Wiem, że mój chłopak, z którym jestem już od trzech miesięcy, chorował rok temu na depresję w okresie od października do kwietnia i leczy się – jest pod kontrolą lekarza, przyjmuje leki na depresję.Powiedział mi o tym praktycznie od razu, gdy się poznaliśmy i zaczęliśmy się sobą interesować. Nie ukrywał też, że miał myśli samobójcze, dwukrotnie próbował się zabić.

Jeszcze tej wiosny, gdy się poznaliśmy było widać, że praktycznie niczego w sobie nie akceptuje, był ciągle przybity, miał bardzo zaniżoną samoocenę, obwiniał się o wszystko. Najpierw dążył do kontaktu ze mną, później chciał mnie odsunąć od siebie, zniechęcić, jak to tłumaczył „żeby mnie nie zranić jeżeli sobie coś zrobi”, ale jakoś tak wyszło, że jesteśmy od dłuższego czasu razem, szczęśliwi. Od tamtego czasu widzę, jak bardzo się zmienił – znalazł przyjaciół, może się wygadać przede mną, nie zdarzają mu się już takie huśtawki nastrojów czy „czarne myśli”, nie spogląda na siebie aż tak krytycznie. Jednak ja wciąż się zastanawiam, czy ta depresja może wrócić i co mam zrobić, żeby temu zapobiec? Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o tej chorobie. Nie chciałabym go niepotrzebnie czymś zranić czy zawieźć, bo martwię się o niego.

Jak powinnam postępować? Boję się, że jakieś słowa krytyki czy wyrzutu, które ktoś inny odebrałby spokojnie, mogą na niego jakoś niekorzystnie wpłynąć… Czy mam być mimo wszystko bezpośrednia, czy raczej ugryźć się częściej w język? Nie wiem, jak się zachować jeżeli staniemy przed jakimś poważnym kryzysem czy problemem, a przecież w wieku nastoletnim takie „zawirowania” często się zdarzają.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Myślenie o śmierci, wrażliwość i obwinianie się a nerwica lękowa

Cześć nazywam się Asia, mam 13 lat, od dłuższego czasu szukałam takiej strony internetowej. Po przeczytaniu paru historii doszłam, że mam nerwicę lękową. W sierpniu 2010 roku byłam w szpitalu. Miałam przyśpieszoną akcję serca. Rozmawiałam z psychologiem i...

Cześć nazywam się Asia, mam 13 lat, od dłuższego czasu szukałam takiej strony internetowej. Po przeczytaniu paru historii doszłam, że mam nerwicę lękową. W sierpniu 2010 roku byłam w szpitalu. Miałam przyśpieszoną akcję serca. Rozmawiałam z psychologiem i powiedział, że jestem wrażliwa. Ale miałam też duszności i się często denerwuję. A, i jeszcze wcześniej parę lat temu miałam kłucia serca. Fakt, piszę wiersze o miłości i smutne. Ale no i co. Co się ze mną dzieje? Ja chcę normalnie żyć jak każdy człowiek. Może to, że bardzo się przejmuje i obwiniam o śmierć taty. Zginął 1997 roku w wypadku samochodowym 8 grudnia. 9 grudnia urodziłam się ja, a więc go nie znałam. Ale w rodzinie jest wszystko dobrze, tylko zbyt często myślę o śmierci nie o taty, tylko o swojej. Koleżanki mnie obgadują i próbują odsunąć od wszystkich. Ale i tak mam przyjaciółki. Próbuję ze wszystkimi żyć w zgodzie. Jak jest mi bardzo źle to wiem, że zostaje mi jedynie modlitwa. Bóg jest przy mnie i przy każdym z nas. A więc każdy ma swoją świeczkę, która kiedyś zgaśnie. A ja nie chcę by moja świeczka zgasła już niedługo. Dziękuję za przeczytanie i za pomoc ;) Z góry jeszcze raz dziękuję. Asia.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak odkryć skąd wzięła się depresja u mojego taty?

Podejrzewam, że mój tata ma depresję. Od jakiegoś czasu chodzi albo "nakręcony" i zdenerwowany, albo smutny i osowiały. Bardzo dużo śpi, w zasadzie mógłby przespać całą dobę. Co więcej, co raz częściej sięga po alkohol, przychodzi pijany z pracy, wraca...

Podejrzewam, że mój tata ma depresję. Od jakiegoś czasu chodzi albo "nakręcony" i zdenerwowany, albo smutny i osowiały.

Bardzo dużo śpi, w zasadzie mógłby przespać całą dobę. Co więcej, co raz częściej sięga po alkohol, przychodzi pijany z pracy, wraca późno w nocy. Sam zauważa swój problem z alkoholem, ale gdy tylko wspomnę o wizycie u lekarza to ucina rozmowę. Martwię się o niego i mamę, bo ona tez jest tym zdenerwowana... a co gorsza, gdy tata się wkurzy, a mama jest na niego zła, to potrafi ją uderzyć. Boję się, że coś złego się wydarzy. Wiem, że nie nakłonię go na wizytę u psychologa.

Jak więc mu pomóc? Jak odkryć skąd wzięła się jego depresja? Jak go wyleczyć? Czy możliwe jest, żeby pomóc mu we własnym zakresie, bez terapeuty? Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję, Karolina.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co zrobić z objawami depresji?

Mam 47 lat, pierwszy raz byłem u psychiatry w wieku 19 lat, czasem brałem dłuższy czas lek przeciwdepresyjny, ale na wiele się nie zdało, żyję z tym starając się dojść jakoś do śmierci. Zauważyłem jednak zwiększenie stanów lękowych, szczególnie przy...

Mam 47 lat, pierwszy raz byłem u psychiatry w wieku 19 lat, czasem brałem dłuższy czas lek przeciwdepresyjny, ale na wiele się nie zdało, żyję z tym starając się dojść jakoś do śmierci. Zauważyłem jednak zwiększenie stanów lękowych, szczególnie przy prowadzeniu samochodu albo na kolejce linowej - z trudem nad tym panuję, boję się, to słowo wymawiam coraz częściej. Miałem też epizod masywnej zakrzepicy płucnej, zdiagnozowano zanik robaka móżdżku. Czy mogą to być zmiany miażdżycowe, czy efekt nieleczonej depresji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pomóc chłopakowi z depresją dwubiegunową?

Dwa miesiące temu mojemu chłopkowi zmarła mama po długiej chorobie na raka:(, można powiedzieć, że umierała mu na jego rekach... Od tego czasu Karol jest zamknięty w sobie, nie wychodzi z domu - lekarz stwierdził u niego depresję dwubiegunową....

Dwa miesiące temu mojemu chłopkowi zmarła mama po długiej chorobie na raka:(, można powiedzieć, że umierała mu na jego rekach... Od tego czasu Karol jest zamknięty w sobie, nie wychodzi z domu - lekarz stwierdził u niego depresję dwubiegunową. Nie wiem co mam robić. Chciałabym mu jakoś pomóc, ale nie wiem jak. Karol nie chce żadnej pomocy, ciężko jest również mnie, bo to są początki naszego bycia w związku, a mi naprawdę zależny i naprawdę nie wiem co zrobić w tej sytuacji. Do tego ostatnio zrobił się strasznie agresywny:(

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy terapia pomoże mi wyjść z depresji, czy już nie ma dla mnie ratunku?

Witam, od 4 tygodni zażywań lek trójpierścieniowy, jest to już mój 7 lek od stycznia, wszystkiej jak na razie nie działały i z tym lekiem jest podobnie - czuję niewielka poprawę, do tego mam niemijające myśli o samobójstwie oraz wyobrażenia...

Witam, od 4 tygodni zażywań lek trójpierścieniowy, jest to już mój 7 lek od stycznia, wszystkiej jak na razie nie działały i z tym lekiem jest podobnie - czuję niewielka poprawę, do tego mam niemijające myśli o samobójstwie oraz wyobrażenia bez jakichkolwiek planów, mam tych myśli dość, tylko one mi przeszkadzają, bo towarzyszą mi od rana do wieczora. Mam rozpoznane zaburzenia lękowe z napadami lęku i depresję, dopiero zacznę terapię indywidualną w nurcie psychodynamicznym - czy ta terapia pomoże mi z tego wyjść, czy już nie ma dla mnie ratunku?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Moja mama chce popełnić samobójstwo. Co mam robić?

Witam, mam wielki problem z mamą - jest bardzo nerwowa. 15.09 bardzo się zdenerwowała nie wiem czym, a że mama "lubi sobie wypić" to się upiła i zażyła dwie garści K***, popiła to alkoholem. Lekarze nie chcą mi powiedzieć co...

Witam, mam wielki problem z mamą - jest bardzo nerwowa. 15.09 bardzo się zdenerwowała nie wiem czym, a że mama "lubi sobie wypić" to się upiła i zażyła dwie garści K***, popiła to alkoholem. Lekarze nie chcą mi powiedzieć co się dzieje, jest przytomna, ma jakąś rurkę w nosie co z niej leci krew - bardzo proszę mi powiedzieć co mogło się stać po zażyciu K*** i popiciu alkoholem. Mama jest w szpitalu, lecz lekarze chcą ją zabrać do szpitala psychiatrycznego ona tego nie chce powiedziała, że ucieknie z psychiatryka - co mam zrobić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

W szkole i w domu mam same problemy. Co robić?

Dzień dobry, jestem zwykłą 14-latką, od jakiegoś czasu boję się sama zostać w domu, czuję że ktoś jest u mnie w pokoju... Ojciec od jakiegoś czasu pije, krzyczy, wyzywa mnie od ku*rew i mamę... Byłam z chłopakiem 9 mies. -...

Dzień dobry, jestem zwykłą 14-latką, od jakiegoś czasu boję się sama zostać w domu, czuję że ktoś jest u mnie w pokoju... Ojciec od jakiegoś czasu pije, krzyczy, wyzywa mnie od ku*rew i mamę... Byłam z chłopakiem 9 mies. - rzucił mnie i myślałam, że życie mi się zawali, ale jednak podniosłam się z tego. Cały czas mam myśli samobójcze, chcę umrzeć, nie chce żyć - w szkole problemy, w domu problemy… Nie daje rady. Boję się, że znowu wrócę do samookaleczania, to było najgorsze. Proszę, niech mi pan pomoże!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy to nerwica? Jakie badania powinnam jeszcze zrobić żeby niczego nie przegapić?

Od tygodnia mam koszmarne objawy, zawsze byłam nerwowa i kiedy coś się działo odczuwałam zdenerwowanie, drżenie rąk i niepokój. Od jakiegoś czasu, kiedy zasypiałam, budziłam się po chwili i odczuwałam bardzo przykre drżenie całego ciała, napięcie mięśni. Byłam z tym...

Od tygodnia mam koszmarne objawy, zawsze byłam nerwowa i kiedy coś się działo odczuwałam zdenerwowanie, drżenie rąk i niepokój. Od jakiegoś czasu, kiedy zasypiałam, budziłam się po chwili i odczuwałam bardzo przykre drżenie całego ciała, napięcie mięśni. Byłam z tym u lekarza rodzinnego, pani doktor zapisała mi doraźnie lek i powiedziała, że to na tle nerwowym. Tydzień temu obudziłam się ze zdrętwiałą lewą nogą, myślałam, że za chwilę przejdzie, ale nie przeszło. Bardzo się zdenerwowałam, cała się trzęsłam, serce mi strasznie waliło, było mi słabo, myślałam że zwymiotuję. Wzięłam znów lek i trochę się uspokoiłam, ale przez cały dzień miałam okropnego doła i byłam osłabiona. Wieczorem znów się zaczęło - serce waliło, mięśnie były strasznie napięte, cała się trzęsłam, było mi zimno, słabo i miałam wrażenie że moje ciało za chwilę eksploduje. W poniedziałek poszłam znów do rodzinnego, wyprosiłam skierowanie na morfologię, TSH, magnez i potas, wszystko w normie i lekarz powiedział, że to nerwica. Biorę lek, bo jak nie wezmę to wszystko wraca. Dodam jeszcze, że w grudniu zdiagnozowano u mnie refluks, a w czerwcu miałam porażenie nerwu twarzowego, przeszło po trzech tygodniach. Jutro umawiam się na wizytę do psychiatry, bo może to właśnie nerwica, bez leków nie jestem w stanie funkcjonować, jestem ciągle spięta i podenerwowana, nie wiem jakie badania powinnam jeszcze zrobić, nie chciałabym niczego przegapić.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy ja mam objawy borderline?

Witam, mam na imię Tomek i mam 19 lat. Moje problemy polegają na ciągłych obawach, lęku i panice, mam problemy prawie ze wszystkim, 100% brak pewności siebie, lęk przed wszystkim: przed ludźmi, przed podejmowanymi zadaniami, boje się przyszłości, tego co...

Witam, mam na imię Tomek i mam 19 lat. Moje problemy polegają na ciągłych obawach, lęku i panice, mam problemy prawie ze wszystkim, 100% brak pewności siebie, lęk przed wszystkim: przed ludźmi, przed podejmowanymi zadaniami, boje się przyszłości, tego co będę w niej robił, bo nie potrafię się odnaleźć w niczym, czasami boję się wyjść do sklepu coś kupić.

Kiedy wyjdę z domu zaczynam czuć się niepewnie, wielkie źrenice, przestraszony, blady, spocony, mam obsesję na punkcie pocenia się. Noszę to w sobie tyle lat, że już podświadomość mówi mi kiedy, co i jak, nie potrafię się od tego uwolnić, boję się ludzi boję się iść do pracy, choć tak naprawdę nie wiem czemu. Lęk od środka jest nie do zniesienia, boje się iść na imprezę, codziennie chodzę przygnębiony. Nie mam żadnej radości z życia, nie potrafię się na niczym skupić, zero koncentracji, myślę, że ludzie mnie cały czas obserwują i śmieją się. Jest jeszcze tego tyle... Nie ma żadnych pozytywów ja już nie pamiętam dnia, w którym bym mógł się zrelaksować, nie umiem tego zrobić.

Najgorsze jest to jak patrzę, że do pewnego momentu dorastałem normalnie z moimi znajomymi. Oni idą do przodu, a ja przez swoje schizy stoję w miejscu. Trudności z wypowiedzeniem się. Uciekam się do samotności, choć tak naprawdę tego nie chcę, nie wiem czemu to robię. Jestem już wykończony. Jak ja będę wyglądał w wieku 30 lat? Co będę sobą reprezentował? Co zostanie z mojego mózgu, skoro od kilku lat nic się w nim nie rozwija? Takie pytania nasuwają mi się na myśl. Nie raz już płakałem, choć wiedziałem, że nic to nie da. Rozmawiając z ludźmi nie myślę o rozmowie tylko czy powiem coś dobrze albo czy miało to sens, a potem zastanawiam się nad tym zamyślony zamiast skupić się na rozmowie. Nawet to przynosi mi wiele trudu. Nie wiem co mam robić.

Byłem już na konsultacji z psychologiem, ale miałem wrażenie, że nie obchodziły jej moje problemy tylko z góry wygadała mi terapię grupową. Miałem już jechać się zapisać, ale bałem się tego, otwarcia przed wszystkimi ludźmi, tych rozmów. Boże, proszę o jakąkolwiek radę. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co może powodować u mnie bóle głowy?

Witam. Od jakiegoś czasu boli mnie głowa. Mam 25 lat. Neurolog skierował mnie na EEG i oto opis: Czynność podstawowa w odprowadzeniach cieniowo- potylicznych prawidłowo zróżnicowana przestrzennie, utworzona z fal alfa 9,3-10,0Hz3 o ampl. 30-35mV oraz niskonapięciowych fal beta. Na...

Witam. Od jakiegoś czasu boli mnie głowa. Mam 25 lat. Neurolog skierował mnie na EEG i oto opis: Czynność podstawowa w odprowadzeniach cieniowo- potylicznych prawidłowo zróżnicowana przestrzennie, utworzona z fal alfa 9,3-10,0Hz3 o ampl. 30-35mV oraz niskonapięciowych fal beta. Na tym tle w okolicach czołowo- skroniowych, z przewagą po stronie lewej i okresową tendencją do uogólniania się zmian na pozostałe odprowadzenia rejestruje się synchroniczne fale wolne theta 4,9-6,3 Hz o ampl. wyróżniającej się z tła oraz pojedyncze niskonapięciowe fale ostre. Fs, więcej Hv nasilają synchronizację i uogólnianie w/w zmian, ze wzrostem ampl. do 65mV Orzeczenie: Zapis z zaznaczonymi zmianami w okolicach czołowo- skroniowych, z przewagą po lewej stronie, pod postacią fal wolnych theta i pojedynczych ostrych, wrażliwy na stymulację. Proszę o pomoc i z góry dziękuję. Kamil

odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Co ze mną jest nie tak? Dlaczego wszystkich krzywdzę?

Ostatnio siebie nie poznaję, ciągle się kłócę z mężem, nic mnie nie cieszy, wydaję mi się, że życie moje jest nic nie warte. Rozmawiałam z mężem o tym, ale on nic nie rozumie i udaje, że nie ma tematu. A...

Ostatnio siebie nie poznaję, ciągle się kłócę z mężem, nic mnie nie cieszy, wydaję mi się, że życie moje jest nic nie warte. Rozmawiałam z mężem o tym, ale on nic nie rozumie i udaje, że nie ma tematu. A ja czuję, że się pogrążam. Żyję jakby w swoim świecie. Zmuszam się by wstać, ubrać się i robić podstawowe rzeczy w domu. Często płacze i mam myśli samobójcze. Nie wiem już co robić, wdaje mi się, że jestem nieudacznikiem. Od pół roku nie pracuję, a ostanie miesiące w byłej pracy były najgorszą rzeczą jaka mnie spotkała w życiu - ciągłe poniżenie i dawanie mi odczuć, że nic nie robię dobrze – mimo że pracowałam w tej firmie osiem lat i nigdy nie było skarg na moją pracę. W domu też już nie jest dobrze, mąż mnie zostawił samą i wyjechał na weekend z kolegami, twierdzą, że go duszę. Nie wiem może ja naprawdę jestem jakaś niedorobiona i ściągam na siebie kłopoty, krzywdzę swoich najbliższych, tych co kocham, aż w końcu odejdą? Bardzo proszę o pomoc, co mam robić, gdzie mam szukać pomocy? I co to jest?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy moja córka posiada cechy autystyczne?

Witam. Moja córka ma 4 lata. Od 3 miesięcy chodzi do przedszkola. Pani dyrektor zwróciła mi dość brutalnie uwagę (i nie tylko mi, jak się okazuje, bo historię mojego dziecka zna już całe miasteczko), że Klaudia nie potrafi bawić się...

Witam.

Moja córka ma 4 lata. Od 3 miesięcy chodzi do przedszkola. Pani dyrektor zwróciła mi dość brutalnie uwagę (i nie tylko mi, jak się okazuje, bo historię mojego dziecka zna już całe miasteczko), że Klaudia nie potrafi bawić się z dziećmi, zamiast tego woli się przepychać, „dziko” śmiać, skakać, zwracać na siebie uwagę. Jeśli się bawi, to są to układanki, malowanie, rysowanie. Nie utożsamia się z grupą, np. pani innej grupy mówi „dzieci idziemy”, to córka też idzie za wszystkimi. Jest mało komunikatywna, czasami sprawia wrażenie, jakby była nieobecna, chyba, że stanie się przy niej, złapie za rękę i zawoła. Chodzi „własnymi ścieżkami” - np. jak jest posiłek, to ona ma ochotę się bawić albo „zwiedzić” stołówkę. Nie wykonuje poleceń przedszkolanki, czasami reagując krzykiem, jeśli jej się coś nakazuje lub zabrania. Pani dyrektor powiedziała, że córka „ma swój świat” i że „to zakrawa na autyzm”. Czy tak faktycznie jest? Dodam, że jestem umówiona na wizytę u psychologa, ale chciałabym znać opinię trochę może przedwczesną...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Dziecko z ADHD - jak sobie z nim radzić?

Witam serdecznie, mój syn ma 7 lat i chodzi do 1 klasy. Ma stwierdzone adhd. Od początku roku w szkole daje w kość, w domu zresztą też. Ciągłe skargi doprowadzają mnie do depresji, próbowałam po dobroci, karą i...

Witam serdecznie, mój syn ma 7 lat i chodzi do 1 klasy. Ma stwierdzone adhd. Od początku roku w szkole daje w kość, w domu zresztą też. Ciągłe skargi doprowadzają mnie do depresji, próbowałam po dobroci, karą i nie wiem jak jeszcze można i nic. Najgorsza jest agresja, nie radzi sobie nic a nic, ja też boję się, że z brakiem koncentracji źle będzie się uczył. Dziś drugi dzień jest na leku mxxx, mam nadzieję, że zadziała. Nie wiem co mam jeszcze zrobić, pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy cechy autystyczne to autyzm?

Mam syna 4-letniego, zaczął mówić jak miał 3,5 roku. Teraz układa proste zdania, był niedawno diagnozowany: cechy autystyczne, opóźniona mowa, nieprawidłowe czucie, głębokie, nadruchliwość psychoruchowa. Jesteśmy w trakcie terapii sensorycznej. Jest sprawny ruchowo. Zna alfabet, potrafi napisać proste słówka, liczy...

Mam syna 4-letniego, zaczął mówić jak miał 3,5 roku. Teraz układa proste zdania, był niedawno diagnozowany: cechy autystyczne, opóźniona mowa, nieprawidłowe czucie, głębokie, nadruchliwość psychoruchowa. Jesteśmy w trakcie terapii sensorycznej. Jest sprawny ruchowo. Zna alfabet, potrafi napisać proste słówka, liczy do 20. Umie liczyć od tyłu nawet po angielsku, dopiero niedawno nauczył się wołać siusiu. Mimo tych umiejętności nie potrafi powiedzieć, co robił, gdzie był. Czas przeszły nie istnieje. Wszystko nazywa. Potrafi powiedzieć, co chce. Interesują go inne dzieci, ale nie umie się z nimi kontaktować, choć chce się z nimi bawić. Boję się o syna. Czy cechy autystyczne to autyzm? To samo miał mój pierwszy syn. Dziś ma 7 lat i pozostała mu tylko nadpobudliwość, chodzi do 1 klasy. Ja żyję nadzieją, że młodszy z tego wyrośnie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dlaczego moje dziecko kiwa się na boki?

Mój 8-miesięczny synek, siedząc w chodziku czy leżąc na brzuszku, kiwa się na boki. Najpierw myśleliśmy, że tak sobie tańczy słysząc muzykę lub po prostu naśladuje swoją 2,5-letnią siostrę... Ale po jakimś czasie zauważyliśmy, że nawet jak wokoło jest cicho...

Mój 8-miesięczny synek, siedząc w chodziku czy leżąc na brzuszku, kiwa się na boki. Najpierw myśleliśmy, że tak sobie tańczy słysząc muzykę lub po prostu naśladuje swoją 2,5-letnią siostrę... Ale po jakimś czasie zauważyliśmy, że nawet jak wokoło jest cicho (tv, radio czy komputer jest wyłączony - nic nie gra), to on i tak się kiwa. Otóż nie wiem, jak mam na to reagować? Udać się z tym do specjalisty? Jak tak, to do jakiego?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Skąd się biorą takie zachowania u mojego synka? Co oznaczają?

Witam. Mam pewien problem związany ze swoim 1,5-rocznym synkiem. Synek wykazuje szereg dziwnych zachowań, które napawają mnie niepokojem. Może zacznę od początku. Jest dzieckiem bardzo żywym, śmiejemy się z mężem, że odkąd nauczył się chodzić - biega. Biega ciągle i...

Witam.

Mam pewien problem związany ze swoim 1,5-rocznym synkiem. Synek wykazuje szereg dziwnych zachowań, które napawają mnie niepokojem. Może zacznę od początku. Jest dzieckiem bardzo żywym, śmiejemy się z mężem, że odkąd nauczył się chodzić - biega. Biega ciągle i wszędzie, a my z zazdrością patrzymy jak inne dzieci chodzą z rodzicami za rączkę. Pod względem psychofizycznym synek rozwija się aż nadto dobrze, każdego dnia uczy się nowych słów, dużo naśladuje, śpiewa, tańczy. Potrafi długo bawić się samochodami, ale zazwyczaj jego zabawa kończy się rzucaniem zabawkami. Jest bardzo bystry, czasami zaskakuje nas rzeczami które potrafi, a których nikt go nie uczył. Jest dzieckiem bardzo kochanym, czasami zastanawiam się, czy nie za bardzo, o ile to w ogóle możliwe. Jest jedynym dzieckiem w rodzinie, wszyscy go przytulają, całują, rozpieszczają. Jest też rozwinięty fizycznie, to już reguła, że jest większy od większości 2-letnich, a nawet starszych dzieci. To chyba wszystko z opisu będącego tłem.

Synuś wykazuje takie dziwne zachowania: uwielbia kręcić się w kółko, potrafi tak robić dobrych parę minut - jednak zaznaczę, że ma przy tym świetną zabawę, gdy się przewraca - śmieje się do rozpuku i kręci dalej. Uwielbia szeregować samochody, ustawiać klamerki do prania pionowo tak, że zastanawiamy się z mężem, jak on to zrobił. Ustawia wieżyczki z wszelkich pojemniczków, czasami bardzo wysokie, ale wcale nie interesuje się tym. Ustawia i biegnie dalej. Lubi chodzić na paluszkach. Większość czynności wykonuje lewą ręką, więc prawdopodobnie jest leworęczny, tak? Najważniejsze co mnie niepokoi, synek strasznie tuli się i całuje w usta inne, nawet obce dzieci. Niepokoję się, gdyż nie zauważyłam, żeby inne dzieci tak robiły. Może problemem jest to, że synek jest często całowany przez członków rodziny? Dodam, że on nie rozumie, gdy zabrania mu się całować i ściskać inne dzieci, nawet gdy one go odpychają. On jest natrętny i potrafi gonić za buziakiem, a z kolei dzieci, które mu się nie spodobają (zazwyczaj mniejsze od niego), potrafi uderzyć bądź ugryźć. Zaznaczę jeszcze, że żadne takie zachowania nie mają miejsca u nas w domu. Chociaż lubimy z mężem się wydurniać, ganiać i „bić”, a raczej tarmosić na żarty, może to jest problem? Może synek nie odróżnia zabawy od rzeczy na serio? Proszę o komentarz na temat jego zachowań.

Z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Depresja - czy należy podjąć konkretne działanie?

Witam. Jestem 20-letnią kobietą. Piszę tutaj, ponieważ od dłuższego czasu zastanawiam się, czy powinnam walczyć ze stanem, w jakim jestem. Poczucie bezsensu towarzyszy mi od wielu miesięcy. "Dzięki" niemu zrezygnowałam z rzekomo wymarzonych studiów, myśląc, że psychicznie nie dam rady...

Witam. Jestem 20-letnią kobietą. Piszę tutaj, ponieważ od dłuższego czasu zastanawiam się, czy powinnam walczyć ze stanem, w jakim jestem. Poczucie bezsensu towarzyszy mi od wielu miesięcy. "Dzięki" niemu zrezygnowałam z rzekomo wymarzonych studiów, myśląc, że psychicznie nie dam rady w takim zawodzie.

Teraz idę na mniej obciążające studia, ale boję się, że znów będę mieć problemy. Zaczęły się one w marcu na większą skalę - przestałam chodzić na zajęcia, rano nie potrafiłam podnieść się z łóżka - kompletny brak motywacji. Przygnębienie topiłam w alkoholu - w kwietniu potrafiłam pić po kilka piw dziennie, nawet rano. Ciągle byłam podenerwowana, moje źrenice bywały rozszerzone z nadmiaru emocji. Kiedy byłam trzeźwa, pojawiały się napady płaczu. W czerwcu doszły do tego wszystkiego myśli samobójcze. Od czasy rezygnacji z tamtych studiów siedzę w domu, praktycznie w ogóle nie wychodzę. Nie odbierałam często telefonów od przyjaciół.

Życie wydaje mi się bezsensowne, nie widzę celu, który mógłby mnie nasycić, przynieść spełnienie. Nie mam motywacji do bliskich relacji z mężczyznami, seks mnie nie interesuje, w miłość nie wierzę. Relacje damsko-męskie to dla mnie protokooperacja. Przeraża mnie wizja studiów, schematycznego życia, to, że moje pasje przestały mnie wciągać, że się nie rozwijam. Odczuwam pustkę absolutną. Niedługo zaczyna się rok akademicki, jestem w rozsypce. Biorę od tygodnia ziołowe tabletki na uspokojenie, ale chyba mają niewiele wspólnego z leczeniem, bo przygasiły moje nastroje na cały długi jeden dzień. Teraz czuję się nawet gorzej niż wcześniej. Nie wierzę, że coś może uleczyć mój sposób widzenia świata. Często powtarzam bliskim, że samodzielnie zakończę swoje życie kiedyś, kiedy już nie będę miała żadnej nadziei.

Nie wiem, czy próbować ignorować to wszystko, spychać do podświadomości, czy próbować szukać pomocy. Mam wrażenie, że mój sposób widzenia świata jest nieuleczalny.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty