Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Czy możliwy jest powrót do tradycyjnej terapii?

Czesc. W lutym zaczalem terapie walczac z depresja i po kilku tygodniach zostala przerwana przez koronawirusa. nie czuje terapi przez internet i chcialbym spotykac sie w prawdziwym swiecie. czy ktos ma podobny problem i wie kiedy to bedzie mozliwe? szukalem... Czesc. W lutym zaczalem terapie walczac z depresja i po kilku tygodniach zostala przerwana przez koronawirusa. nie czuje terapi przez internet i chcialbym spotykac sie w prawdziwym swiecie. czy ktos ma podobny problem i wie kiedy to bedzie mozliwe? szukalem informacji w internecie ale nic nie znalazlem. wiem ze moglbym zadzwonic do mojej terapeutki ale nie lubie rozmawiac przez telefon i troche sie boje. dzieki za pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Czy mogę brać taki lek?

Dzień dobry , mam zapisany lek Trittico 75mg,a pracuje na nocne zmiany , czy mogę to brać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychiatria

Co może oznaczać takie uczucie niepokoju w nocy?

Witam, mam czsami w nocy takie sytuacje że się zrywam jest mi gorąco serce mi wali mam straszne uczucie strachu że coś mi się stanie a przed oczami obraz jakby ktoś przewijal mi film badz coś przed oczami z góry... Witam, mam czsami w nocy takie sytuacje że się zrywam jest mi gorąco serce mi wali mam straszne uczucie strachu że coś mi się stanie a przed oczami obraz jakby ktoś przewijal mi film badz coś przed oczami z góry do dołu, co to może być? Czy mam powody do niepokoju? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ten kawałek jedzenia mógł mi utknąć w drogach pokarmowych czy to tylko objaw lękowy?

Witam, zacznę od tego że mam stwierdzone zaburzenia lękowe i depresyjne, leczyłem się szpitalnie z powodu myśli samobójczych. Od jakichś 2 miesięcy mam nawrót leków (myślę że z powodu Koronawirus) wcześniej brałem paroxetyne aktualnie nic nie biorę. Powróciły duszności,... Witam, zacznę od tego że mam stwierdzone zaburzenia lękowe i depresyjne, leczyłem się szpitalnie z powodu myśli samobójczych. Od jakichś 2 miesięcy mam nawrót leków (myślę że z powodu Koronawirus) wcześniej brałem paroxetyne aktualnie nic nie biorę. Powróciły duszności, kaszel w dzień (podczas snu nie budzę się z kaszlem) i inne objawy nerwicowe. 3 dni temu podczas posiłku zakrztusilem się kabanosem, miałem wrażenie że kawałek wpadł mi nie w te dziurkę, próbowałem wszystko wykaszlec w różnych pozycjach. Tutaj moje pytanie, czy jest możliwość że kawałek wpadł mi to płuc, oskrzeli lub tchawicy? Oprócz objawów nerwicowych (duszności podczas ataku paniki itp) nie mam żadnych objawów, brak gorączki (sprawdzam co 30min) Jeżeli jest taka możliwość o którą pytałem wyzej, czy jest to zagrożenie życia? Ciągle mam leki że zatkają mi się oskrzela lub coś i się udusze. Z góry dziękuję i proszę o szybką odpowiedź bo już z nerwów nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może znaczyć takie zachowanie mojej mamy?

Dzień dobry, Na początku chciałabym zacząć że problem dotyczy mojej mamy. Na 47 lat, za sobą przebyte 3 poważne choroby (nowotwór złośliwy szyjki macicy, rąk nerki - nerkę wycięto, oraz makro gruczolaka przysadki mózgowej - również wyciętego w... Dzień dobry, Na początku chciałabym zacząć że problem dotyczy mojej mamy. Na 47 lat, za sobą przebyte 3 poważne choroby (nowotwór złośliwy szyjki macicy, rąk nerki - nerkę wycięto, oraz makro gruczolaka przysadki mózgowej - również wyciętego w tym poprzednim roku). Do miejscowości w której mieszka przeprowadziliśmy się 9 lat temu razem z ojczymem. Mama nie ma tu rodziny, jedyny kontakt z jej rodziną jest telefoniczny. Ja mieszkam 25 km od mamy, a ojczym pracuje za granicą i zjeżdża do domu średnio raz na 1/2 miesiące, więc jest przez większość czasu sama. W ostatnim czasie bardzo dużo mówi o śmierci, mówi że już niedługo umrze i "że się kończy". Wczoraj odwiedziliśmy mamę wraz z narzeczonym i działo się z nią coś bardzo niepokojącego. Wyglądało jak jakiś napad lęku. Mama bała się zostać sama w domu, nie chciała nas wypuścić i spać samej. Mówiła że nie może powiedzieć co się dzieje bo ona sama tego nie wie, cały czas pod nosem przeklinała, miała napady placzzu. Z mamą mówimy sobie dosłownie wszystko więc wiem, że nie jest to nic związanego z jakims wydarzeniem w danym okresie. Zabraliśmy ją do siebie. Mama trochę się uspokoiła, zasnęła. Rano kiedy się obudziła i mieliśmy zawieść ja do domu, znowu zaczęło się to samo. Bardzo proszę o pomoc w rozpoznaniu co się dzieje. Bardzo chce jej pomóc bo nie potrafię patrzeć jak się męczy. Mama jest bardzo samotna, poza mną i narzeczonym ma tylko męża którego widzi tylko raz na miesiąc przed parę dni. Odnoszę wrażenie że jest to związane z lękiem przed śmiercią lub samotnością. Bardzo proszę o pomoc. Boje się, że mama zrobi sobie krzywdę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Gdzie mam się udać z takimi objawami?

Witam mam śnieg optyczny, szumy uszne, Odrealnienie tzw derealizacja rozmyty obraz błyski Mroczki czujne się jak bycia pijanym i mieć kaca miałem już wszystkie badania i wszystko ok gdzie się udać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy pogorszenie tych funkcji jest tylko tymczasowe?

Witam serdecznie, zażywam Tianeptyne 2x dziennie (50 kg)od ok miesiąca. W związku z pandemią pojawiły się u mnie zaburzenia adaptacyjne, sily lęk. Po leku nie odczuwam już lęku, ale mam problemy z koncentracją, gorzej kojarzę... Zawsze miałam bardzo... Witam serdecznie, zażywam Tianeptyne 2x dziennie (50 kg)od ok miesiąca. W związku z pandemią pojawiły się u mnie zaburzenia adaptacyjne, sily lęk. Po leku nie odczuwam już lęku, ale mam problemy z koncentracją, gorzej kojarzę... Zawsze miałam bardzo dużo pomysłów, więcej mi się chciało i byłam bardziej kreatywna. Czy pogorszenie funkcji o których napisałam jest tymczasowe? Czy zmiany jakie zachodzą w mózgu po leku są trwałe? Może powinnam zamienić na inny lek?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy mogłabym odstawić Ketrel?

Strasznie przytylam po Ketrelu (200mg na noc) . Biorę go łącznie z Lamotrygina ( 2x dziennie po 100mg). Dawki tej wysokości przyjmuję od połowy grudnia b.r. Brak objawów chorobowych. Czy w związku z ciaglym wzrostem wagi z 47kg na 55kg, mimo stosowania diety, wprowadzeniu aktywności fizycznej itp mogłabym go odstawić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychiatria

Jak przestać mówić do siebie w myślach?

Witam. Mam podobne pytanie, ponieważ również gadam do siebie w myslach, alw mam wielu przyjaciół i mam sie z kim wygadać, ale ja gadam do siebie caly czas, najgorzej jest przed snem, bo z 2h gadam, analizuje caky dzien, gadam... Witam. Mam podobne pytanie, ponieważ również gadam do siebie w myslach, alw mam wielu przyjaciół i mam sie z kim wygadać, ale ja gadam do siebie caly czas, najgorzej jest przed snem, bo z 2h gadam, analizuje caky dzien, gadam soniw o kims ze ten taki ten taki, czy o mężu ze powiedziala bym mu to albo tamto, trochę mnie to demerwuje bo nie mogę zasnąć, w dzien jakos sie zajme, ale wieczorem, jak sie położę o 22 to nieraz do 2 w nocy sie przekręcam.. A najpóźniej o 2.30 widzialam godzinę. Sttaaznie mnie to meczy, moze sa na to jakieś tabletki uspokajajave albo co.. Prosze porade gdzie siw udac i co zrobić..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

O czym prawdopodobnie mogą świadczyć takie dolegliwości?

Dzisiaj w nocy obudził mnie potworny atak paniki,miałam wrażenie ,że serce mi "wyskoczy " przez gardło, dudniło mi w głowie, oblałam się zimnym potem. Choruję na nadciśnienie, więc wstałam i zmierzyłam -było podwyższone 165/120/135 ( przed snem wzięłam... Dzisiaj w nocy obudził mnie potworny atak paniki,miałam wrażenie ,że serce mi "wyskoczy " przez gardło, dudniło mi w głowie, oblałam się zimnym potem. Choruję na nadciśnienie, więc wstałam i zmierzyłam -było podwyższone 165/120/135 ( przed snem wzięłam ,jak zawsze zalecone leki ). Wzięłam tabletkę na obniżenie ciśnienia, niestety ogromny lęk i ucisk w klatce piersiowej nie ustępował. Czułam,jak drętwieje mi twarz w okolicy szczęki, zaczął mnie jeszcze męczyć kaszel- jakbym "poszczekiwała". Po ok. 2 godzinach udało mi się zasnąć . Od rana czuję się bardzo słaba, męczy mnie najdrobniejszy wysiłek,wciąż pokasłuję i dziwnie łaskocze mnie w gardle. Mam 52 lata, jestem kobietą.proszę o podpowiedź jak sobie z tym poradzić, co to może oznaczać . Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy takie zachowanie taty może sygnalizować jakieś zaburzenie psychiczne?

Witam, zwracam się z problemem, który w ostatnim czasie sprawia zachowanie mojego ojca (ma 53 lata). Mianowicie, twierdzi on, że w snach miewa rzekomo spełniające się, jakby "prorocze" wizje dotyczące przyszłości. Do tego uważa, że miał je właściwie od zawsze.... Witam, zwracam się z problemem, który w ostatnim czasie sprawia zachowanie mojego ojca (ma 53 lata). Mianowicie, twierdzi on, że w snach miewa rzekomo spełniające się, jakby "prorocze" wizje dotyczące przyszłości. Do tego uważa, że miał je właściwie od zawsze. Muszę dodać jeszcze, że jego stan psychiczny ostatnio ( w ciągu ostatnich 10 miesięcy) się pogorszył, gdyż przestał pracować w swoim zawodzie z racji urazu kolana i kręgosłupa. To właśnie dopiero wraz z momentem zaprzestania pracy zaczął wspominać o swoim rzekomym "darze" widzenia przyszłości. Stało się to jednak dla domowników bardzo uciążliwe psychicznie. Czy takie zachowanie może wskazywać na jakieś zaburzenie psychiczne? Proszę o odpowiedź. Agnieszka
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy takie objawy mogą być powiązane z nerwicą?

Dzień dobry. Mam 26 lat. Od jakiegoś czasu skacze mi puls , gdy siedzę, idę spać. Przy tym objawy są bóle głowy, trzęsą się ręce, ścisk w klatce piersiowej, duszności. Niestety na razie nie byłam u żadnego lekarza. Zastanawiam... Dzień dobry. Mam 26 lat. Od jakiegoś czasu skacze mi puls , gdy siedzę, idę spać. Przy tym objawy są bóle głowy, trzęsą się ręce, ścisk w klatce piersiowej, duszności. Niestety na razie nie byłam u żadnego lekarza. Zastanawiam się czy może być to nerwica ... Ze względu na to że jestem również nerwowa, przez sytuację w domu i zmęczenie... Przy czym pojawiaja się że podczas snu budzę się od własnego chrapania...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy organizm przyzwyczaił się do leków psychiatrycznych?

Dzień dobry Od 2 lat chodzę do psychiatry który przepisuje mi lek Venlectine. Przez ten cały czas czułam się dobrze a mój stan psychiczny się poprawił, jednak od niedawna znów czuje się gorzej. Mam obniżony nastrój, znów często płaczę,... Dzień dobry Od 2 lat chodzę do psychiatry który przepisuje mi lek Venlectine. Przez ten cały czas czułam się dobrze a mój stan psychiczny się poprawił, jednak od niedawna znów czuje się gorzej. Mam obniżony nastrój, znów często płaczę, mam obsesyjne myśli i niską motywacje do robienia czegokolwiek. Spotakłam się ostatnio z opinią że takie leki po jakimś czasie troche tracą na skuteczności ale nie mam teraz możliwości kontaktu z moim psychiatrą. Czy to prawda że po 2 latach mój organizm się tak jakby przyzwyczaił do leków i przez to działają one trochę gorzej??
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sobie pomóc przy takich zaburzeniach?

Dzień dobry, nie wiem jak sobie pomóc. Kiedy budzę się rano zaczyna się moja gonitwa myśli - obwinianie siebie za niewykorzystane szanse, złe życiowe decyzje, zepsute związki. Czuję ścisk w brzuchu, niedobrze mi, czasem mam odruch wymiotny. Chciałabym wymienić swój... Dzień dobry, nie wiem jak sobie pomóc. Kiedy budzę się rano zaczyna się moja gonitwa myśli - obwinianie siebie za niewykorzystane szanse, złe życiowe decyzje, zepsute związki. Czuję ścisk w brzuchu, niedobrze mi, czasem mam odruch wymiotny. Chciałabym wymienić swój umysł. Jakby spisać to co do siebie wewnętrznie mówię to jest to bardzo przykre. Czasem próbuję to zatrzymać, mówić do siebie milej, ale tamto zawsze wygrywa. Jestem sama. Nie wykorzystałam szans na założenie rodziny, na poprawienie swojego życia. Tak jakby gdy tylko pojawiała się jakaś okazja, ja robię tak żeby ją zepsuć. Stoję w miejscu. Zawodowo też. Mimo, że mam wykształcenie, nie pracuję w zawodzie, bo czuję się niekompetentna. Uważam, że jestem dość inteligentna, ale nie potrafię tego wykorzystać, uważam, że to co dobre jest nie dla mnie, że się ośmieszę, że się nie nadaję. W rezultacie jakby wegetuję. Mam za sobą traumatyczne dzieciństwo, obecnie również nie mam wsparcia rodziny. Chodzę na terapię od kilku lat. Obecnie na grupową. Nie mówię tam za często o swoich problemach, bo uważam, że nie ma na to miejsca, bo są inni uczestnicy i inne sprawy. Angażuję się w pomoc innym. Potem jestem zła, że nie było czasu dla mnie, ale sama o niego nie walczę. A jak zdarzy mi się to zrobić, to potem mi wstyd, uważam, że powiedziałam coś niewłaściwego, głupiego. Podzieliłam się kiedyś tymi wątpliwościami na grupie ale nie wynikło nic z tego. Nie wiem czego mogę oczekiwać od terapeutów a czego nie. Jak pominą mój problem milczeniem to jest mi przykro. Z drugiej strony cały czas mam te same problemy, przecież nikt mi "głowy" nie wymieni. Nie wiem czy ta terapia ma sens, czy powinnam wrócić na indywidualną. Czy w ogóle to zostawić. Bo jest to też obciążenie finansowe dla mnie. W zeszłym roku miałam duży kryzys. Poszłam pierwszy raz do psychiatry. Stwierdzono depresję z zaburzeniami lękowymi. Biorę leki. Jedyne co się poprawiło to ustabilizował się sen. Nadal budzę się przed budzikiem, ale w nocy śpię raczej ciągiem, wcześniej miałam z tym problemy. Tutaj też mam dylemat czy to tak powinno działać, czy efekty powinny być większe. Niedługo mam wizytę kontrolną i zamierzam powiedzieć o wątpliwościach. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że poza domem zakładam maskę. Uśmiecham się, żartuję, ludzie mają mnie za taką co sobie ze wszystkim poradzi. A ja widzę i czuję w środku że właśnie totalnie sobie nie radzę. Jak sobie mogę pomóc?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z tym złym stanem emocjonalnym?

Witam, od dłuższego czasu mam chyba problem sama ze sobą. Zawsze, ale to zawsze byłam osobą pogodną, miałam dużo energii, zawsze chodziłam uśmiechnięta. Dobrą energią zarażałam innych w okół siebie. Niestety, proza życia codziennego oraz problemy rodzinne chyba dały się... Witam, od dłuższego czasu mam chyba problem sama ze sobą. Zawsze, ale to zawsze byłam osobą pogodną, miałam dużo energii, zawsze chodziłam uśmiechnięta. Dobrą energią zarażałam innych w okół siebie. Niestety, proza życia codziennego oraz problemy rodzinne chyba dały się we znaki. Mam 25 lat, pracuję na pełen etat w warszawskiej korporacji, mam narzeczonego, wspaniałego psa i wynajęte mieszkanie. Nie powinnam narzekać, prawda? tylko, że ja czuję się tak jakby to życie biegło obok mnie, a ja stoję w jakimś czarnym punkcie i nie mogę z niego wyjść. Moi rodzice są po rozwodzie jakiś rok, jednak cała sprawa z mamą i tatą toczy się od jakiś 10 lat, ba, ponad 10 lat. Tata zdradził mamę- wyszło tak, że ja pierwsza dowiedziałam się o zdradzie, napisałam list mamie, ale ona nie uwierzyła, potem zdradził drugi raz- wtedy uwierzyła. Tata wyprowadził się od nas i ma inną kobietę od 8 lat, ale niestety moja mama nadal nie może o nim zapomnieć, a mi się wydaję, że nie może się pogodzić z tym, że nie ma "pełnej rodziny" dla niej najważniejszą wartością w życiu jest rodzina. Niestety do tej pory nie może się z tym pogodzić co znacznie wpływa na moją psychikę- mama jest zazdrosna o to, że mam kontakt z dziadkami oraz z tatą. Jeżeli podczas jakiejś rozmowy na jego temat mam inne zdanie niż mama to ona zaczyna się na mnie obrażać i mówić, że "lecę na pieniądze ojca"- od 18 roku życia utrzymuję się sama. Jeśli są jeszcze jakieś sprawy do załatwienia między tatą, a mamą, ja jestem ich pośrednikiem- wysłuchuje wszystkie ich żale i trzymam w sobie. Mam starszego brata, ale on... żyje w innym świecie- swoim. Rodzice nie zaczynają z nim tematu MAMA-TATA bo jak twierdzi mama on jest słaby psychicznie, więc wszystko idzie na mnie. Mam serdecznie tego dość- bo ja to bardzo przeżywam- teraz piszę to i już mnie ściska gardło... Proszę ich, żeby już nie zaczynali tego tematu przy mnie bo po prostu nie chce już tego słuchać- jednak mama tego nie rozumie. wydaję mi się, że jest to duża przyczyna mojego stanu psychicznego. Odczucia mam takie, że czuję się niepotrzebna, niedoceniona w domu jak i w pracy( w pracy czuję się jak popychadło jakieś), nienawidzę niesprawiedliwości, nie mam motywacji do niczego, ciężko mi się do czegokolwiek zabrać- bardzo lubię robić makijaże- jednak ostatnio nawet to nie sprawia mi przyjemności. Nie cieszy mnie nic, śmieję się na siłę. Najchętniej zamknęłabym się gdzieś na odludziu i z nikim nie rozmawiała. Wcześniej byłam duszą towarzystwa- teraz uciekam jak najdalej od ludzi. Bardzo dużo myślę i analizuję sprawy, które kiedyś były i jak mogłam to zrobić inaczej etc. No i ciągle myślę jak przeżyję kolejny miesiąc, dlaczego ja w tym wieku nie mam odłożonych pieniędzy- męczy mnie bardzo to, że w mojej głowie jest tyle myśli, tyle pytań, na które nie znam odpowiedzi. Ja sama nie wiem czy naprawdę coś mi jest czy ja sobie to wymyśliłam?? Brakuję mi bardzo czułości, ZROZUMIENIA i to bardzo. Przez to wszystko zamknęłam się w sobie. Tak, jak teraz tutaj to piszę to , aż czuję jak taki ciężar ze mnie schodzi, nie wiem jak to nazwać. Plus do tego jestem bardzo nerwowa- wszystko mnie denerwuje, często mam tak, że jak się zdenerwuję (najczęściej w pracy) to zaczynają mi się trząść ręce i mam rozwolnienie, albo mnie tak boli brzuch jak się człowiek stresuje- jest to specyficzny ból. Jedyna istota, która jest w stanie wyegzekwować szczery uśmiech jest mój pies-którego kocham nad życie- może to dziwne, ale naprawdę uważam, że lepszego przyjaciela człowiek sobie nie może wymarzyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Co robić w przypadku tych ataków agresji u partnera?

Niekontrolowane ataki agresji mojego partnera to problem który mnie dobija. Z wspaniałego radosnego człowieka nagle wychodzi drugie oblicze. Gdyby miał skłonności do przemocy fizycznej zapewne za każdym razemoberwalabym. Jak mam zachować się. Sama leczę depresję i pracuje nad silna nerwicą a obecną sytuacja nie pomaga mi nabrać poczucia własnej wartości.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Dlaczego nie sypiam w nocy?

Witam , Od 2 mcy biorę Brintellix 20 mg i depakine chrono 1000 mg . Mój problem polega na tym ,iż od około tygodnia w ogóle w nocy nie sypiam albo sen jest bardzo płytki, kilka razy w nocy się... Witam , Od 2 mcy biorę Brintellix 20 mg i depakine chrono 1000 mg . Mój problem polega na tym ,iż od około tygodnia w ogóle w nocy nie sypiam albo sen jest bardzo płytki, kilka razy w nocy się wybudzam , potem nie mogę nie zasnąć i odsypiam drzemiąc. Całość snu trwa 10-12 Nie pomoga nawet chlorchoprotiksen , który sobie dobieram w dawce 30 mg . Rano wstaje bardzo zmęczona , nic mnie nie cieszy i powraca płaczliwość. Czy powodem takiego stanu może być antydepresant , który wg mnie nie działa na mnie jak powinien ? KOBIETA 37 LAT
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy jest możliwe, że uodporniłam się na ten lek?

Dzień dobry, Od 1 kwietnia biorę Brintellix w dawce 20 mg i depakine chrono 1000mg . Od jakieś czasu cierpię na bezsenność? Dlatego też biorę na noc chloroprotixen w dawce 45 mg . Ale i tak nie śpię .Czy jest... Dzień dobry, Od 1 kwietnia biorę Brintellix w dawce 20 mg i depakine chrono 1000mg . Od jakieś czasu cierpię na bezsenność? Dlatego też biorę na noc chloroprotixen w dawce 45 mg . Ale i tak nie śpię .Czy jest możliwe ,że uodporniłam się na chloroprotixen?I czy branie brintellixu może pogłębiać bezsenność ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Co mógł znaczyć ten atak autoagresji?

Po raz pierwszy zdarzyła mi się taka sytuacja i nie wiem, co robić. Otóż w nocy co jakiś czas przebudzałam się, dostałam jakiegoś napadu autoagresji, którego nie mogłam powstrzymać (mam siniaki na rękach oraz czole, które sama sobie zrobiłam). Pamiętam,... Po raz pierwszy zdarzyła mi się taka sytuacja i nie wiem, co robić. Otóż w nocy co jakiś czas przebudzałam się, dostałam jakiegoś napadu autoagresji, którego nie mogłam powstrzymać (mam siniaki na rękach oraz czole, które sama sobie zrobiłam). Pamiętam, że towarzyszyło temu uczucie, jakbym była zamknięta w klatce. Po chwili to ustępowało i znów zasypiałam. Zaznaczę, że podczas tych napadów byłam świadoma, ale nie wiem, dlaczego byłam tak wściekła.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Patronaty