Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

W jaki sposób mogę pokonać tę nieśmiałość?

Wydaje mi się, że jestem osobą nieśmiałą lub aspołeczną, ale w moim przypadku jest to trochę bardziej skomplikowane. Nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego, mówię bardzo cicho, nie potrafię podejść i zapytać się kogoś o coś, nie potrafię rozmawiać, okazywać emocji... Wydaje mi się, że jestem osobą nieśmiałą lub aspołeczną, ale w moim przypadku jest to trochę bardziej skomplikowane. Nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego, mówię bardzo cicho, nie potrafię podejść i zapytać się kogoś o coś, nie potrafię rozmawiać, okazywać emocji przy obcych i najważniejsze - zawsze boję się reakcji ludzi. Mimo to jestem bardzo otwartą osobą i z chęcią bym nawiązał relacje lub porozmawiał z kimś, jednak nie mam odwagi tego zrobić, a nikt inny nie chce tego zrobić. Jednak w internecie nie mam żadnych problemów z pisaniem z ludźmi. Patrząc w czyjeś oczy obawiam się, że komuś może się to nie podobać lub zaraz odwrócę gdzieś wzrok. Mówię cicho, lecz wydaje mi się, że jak będę mówić głośniej to zaraz zacznę krzyczeć i będzie dziwnie to wyglądało (w tym przypadku nie mam pewności czy rzeczywiście mówię cicho. Rzadko kiedy ktoś prosi bym powtórzył to co mówiłem. Jednak czuję, że mówię cicho). Boje się zapytać innych o pomoc albo o coś poprosić, bo boje się, że ta osoba odmówi mi, nie usłyszy mnie, powie coś niemiłego, zignoruje lub nie będę mógł się wysłowić. Nie potrafię również rozmawiać z ludźmi, chociaż nie mam pewności czy aby na pewno, ponieważ nie kojarzę bym kiedykolwiek z kimś rozmawiał dłużej niż minutę, nie wliczając członków rodziny. Nie potrafię okazywać emocji w publicznych miejscach i nie wiem dlaczego. Jedynie potrafię się czasem zaśmiać. Głównym powodem, dlaczego tak mam jest to, że boje się reakcji ludzi. Boje się, co o mnie pomyślą, jak powiem im coś nie tak lub będę dziwnie się zachowywać. Czuję się tak, jakby każdy zwracał na mnie uwagę, kiedy logicznie wiem, że tak nie jest. W internecie nie mam z tym żadnych problemów. Potrafię pisać z obcymi ludźmi bez problemów, mogę napisać do kogoś pierwszy i zacząć konwersacje, mogą się nawet ze mnie śmiać a i tak mnie to nie zaboli. Jednak w przypadku pisania z osobami, które znam z okolicy, jest już trochę ciężej, ale wciąż nie tak źle jak z rozmową. Nie mam żadnych przyjaciół, bo nie potrafię zrobić pierwszego kroku a nikt nigdy nie chciał do mnie podejść. Jednak nie zawsze tak było. 4-6 lat temu miałem kilku przyjaciół i potrafiłem z nimi rozmawiać. Jednak szkoła postanowiła porozdzielać wszystkich uczniów do różnych klas i zostałem przeniesiony do takiej klasy, gdzie nikogo z moich przyjaciół nie było, przez co kontakt z nimi się wtedy urwał. Najbardziej ta nieśmiałość/aspołeczność zwiększyła się kiedy była pandemia w 2020 i nie wychodziłem wtedy z domu. Przez 6 miesięcy opuściłem dom tylko z 7-10 razy. Moi rodzice też często powtarzali bym nie próbował z nikim nawiązywać kontaktów w tym regionie, bo tu są "fałszywi ludzie", "ludzie którzy mnie zranią", "ludzie którzy chcą mnie oszukać i wykorzystać". Aktualnie chodzę do szkoły na fotograficzny profil i nieśmiałość jest dużą przeszkodzą w fotografii. Nie potrafię powiedzieć modelowi jak powinien się ustawić, kiedy zrobię zdjęcie w miejscu publicznym nie potrafię zapytać obcego człowieka czy mogę wstawić jego zdjęcie do internetu. Jednak trzymając aparat i patrząc się przez wizjer, czuję większą odwagę do ludzi. Jestem wtedy w stanie patrzeć im się w oczy i nie boje się, co ludzie pomyślą jak będę stać w dziwnych pozycjach z aparatem w rękach. O dziwo nie mam jednak problemów z wystąpieniami publicznymi. Mogę przedstawić prezentację w klasie, mogę robić zdjęcia na akademiach. Im więcej ludzi jest w pobliżu, tym mniej jestem nieśmiały. Również gdy z kimś rozmawiam to nie wiem co zrobić z rękoma. Zawsze wtedy chowam je za plecy, bo nie wiem co innego zrobić. Chce w końcu to zmienić i nie mieć tych problemów. Chce mieć normalnie przyjaciół, móc wyrazić swoją opinię przy pytaniach do grupy, wytłumaczyć dlaczego zrobiłem coś inaczej niż powinienem. Myślałem od pewnego czasu, by napisać na grupie klasowej, czy może ktoś chciałby ze mną popisać i nawiązać kontakt, bo z nikim w klasie bliskiego nie mam. Jednak na to również nie mam odwagi i nie wiem czy jest to dobry pomysł. Są teraz wakacje, więc nawet jakbym napisał coś tak głupiego (a bynajmniej głupiego w mojej głowie) to klasa najpewniej po miesiącu już by zapomniała. Czy to jest dobry pomysł? Jak mam pokonać nieśmiałość, aspołeczność lub cokolwiek to jest? Dlaczego w internecie nie czuję tak samej nieśmiałości?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to normalne że codziennie mam skrajnie inny humor?

Czy to normalne że niemal codziennie mam praktycznie skrajnie inny humor? jednego dnia nie mam ochoty wstać z łóżka nie mam na sic sił i jestem zirytowana a drugiego dnia widzę wszystko w różowych kolorach i mogę góry podnosić. Czasami... Czy to normalne że niemal codziennie mam praktycznie skrajnie inny humor? jednego dnia nie mam ochoty wstać z łóżka nie mam na sic sił i jestem zirytowana a drugiego dnia widzę wszystko w różowych kolorach i mogę góry podnosić. Czasami zmienia mi się dzień po dniu a czasami ten stan "dołu" trwa kilka dni a dobry humor mam np raz w tygodniu. Dodam jeszcze że mój humor nie jest zależny od czynników zewnętrznych, po prostu z takim się budzę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Jak radzić sobie z mocno obniżonym nastrojem?

Witam mam 25 lat zawsze byłam osobą radosna szczęśliwa nic mi nie brakowało. Od dwóch lat niestety zmieniło się to. Nie wiem jeszcze czy to jest problem. Często jestem smutna często płacze bardzo często ale tylko wtedy kiedy nikt nie... Witam mam 25 lat zawsze byłam osobą radosna szczęśliwa nic mi nie brakowało. Od dwóch lat niestety zmieniło się to. Nie wiem jeszcze czy to jest problem. Często jestem smutna często płacze bardzo często ale tylko wtedy kiedy nikt nie patrzy zawsze kiedy ktoś zapyta czy jest u mnie wszystko w porządku kłamie ...bo nie chce nikogo martwic że jest inaczej. Jestem bardzo nerwowa wszystko dookoła mnie denerwuje i później płacze wszyskiego się boje. Mój parter ciągle uważa że w naszym związku wszyskto jest moja wina co by się nie działo to ja jestem winna. Zawsze jak chce wytłumaczyć że wina jest po obu stronach ale i tak zawsze to ja. Nie wiem dobija mnie to że ciągle gra i gra po nocach cały dzień i nie wiem czy wolę to czy się kłócić. Proszę mi powiedzieć dlaczego mogę tak się czuć nie chce iść do psychologa boje się że mnie wyśmieje.
odpowiada 2 ekspertów:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Lęk Psychologia

Jak dobrze zadbać o nową relację?

Witam serdecznie jestem załamana tak bardzo chciałabym sobie ułożyć życie poznalam wspaniałego chłopaka....miesiąc temu wykryłam hpv 16 i 45 miałam kolposkopię I czekam na wyniki...najpierawdopodobnie będę miała konizajcę...Tak bardzo mi na tym chłopaku zależy jak mam powiedzieć mu o tymm...proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata  Jabłońska-Trautman
Mgr Małgorzata Jabłońska-Trautman

Jak leczyć te silne lęki?

Witam, Mam 26 lat i nietypowe pytanie. Występują u mnie poważne stany lękowe i dobrze wiem, powinnam udać się do specjalisty. Co jednak, jeśli lęk powstrzymuje mnie przed pójściem do lekarza a nawet przed umówieniem wizyty? Lęk postępuje, podejrzewam depresje... Witam, Mam 26 lat i nietypowe pytanie. Występują u mnie poważne stany lękowe i dobrze wiem, powinnam udać się do specjalisty. Co jednak, jeśli lęk powstrzymuje mnie przed pójściem do lekarza a nawet przed umówieniem wizyty? Lęk postępuje, podejrzewam depresje, mam też inne problemy emocjonalne, oprócz tego potrzebuje udać się do kilku specjalistów jak dentysta czy kardiolog (nigdy wcześniej nie musiałam) ale po prostu się boję. Nie chodzi o lęk przed lekarzami tylko o wychodzenie do ludzi gdziekolwiek poza pracą ( choć i to sprawia mi kłopot). Chętnie przyjmę dodatkowe porady odnośnie mojego problemu, ale przede wszystkim chciałam zapytać czy ostatecznie mogłabym do niektórych specjalistów przyjść na wizytę pod lekkim wpływem alkoholu - taki lekko oprocentowany stan pozwala mi zablokować chwilowo mój stres i poczuć się na tyle pewnie by nie być o krok od zawału serca w stresującej dla mnie sytuacji. Po prostu normalnie nie jestem w stanie nawet wykonać telefonu do poradni czy banku. Od razu mówię że nie nadużywam alkoholu i wolałabym sobie pomóc zanim to się stanie moim jedynym sposobem na życie bez stresu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Z czego wynika ta echolalia u dziecka?

Witam, Syna lat 6 byliśmy diagnozowani w poradni psychologiczno pedagogicznej ponieważ podejrzewaliśmy zaburzenia SI . W poradni wyszło że ma te zaburzenia oraz letaralizacje krzyżowa. Nic więcej nie stwierdzili. Chodzimy na terapię Si ale martwo mnie to że syn czasami... Witam, Syna lat 6 byliśmy diagnozowani w poradni psychologiczno pedagogicznej ponieważ podejrzewaliśmy zaburzenia SI . W poradni wyszło że ma te zaburzenia oraz letaralizacje krzyżowa. Nic więcej nie stwierdzili. Chodzimy na terapię Si ale martwo mnie to że syn czasami powtarza niektóre zdania po cichu sam do siebie . W czasie zabawy mówi sam do siebie . Pani od terapi Si powiedziała że nie widzi u niego spektrum autyzmu. Od czego w takim razie mogą być te echolalie ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamil Kamiński
Mgr Kamil Kamiński

Czy takie objawy wskazują na chorobę alkoholową?

Czy jeśli ktoś pije już np. 15 lat lub dłużej piwo, jest to jedno do trzech piw codziennie. Zazwyczaj jedno lub dwa po pracy i w weekend więcej ale pije codziennie i w momencie, kiedy nie może się napić staje... Czy jeśli ktoś pije już np. 15 lat lub dłużej piwo, jest to jedno do trzech piw codziennie. Zazwyczaj jedno lub dwa po pracy i w weekend więcej ale pije codziennie i w momencie, kiedy nie może się napić staje się agresywnym to już choroba alkoholowa? Ta osoba się nie zapija ale nie ma praktycznie dnia by nie wypiła piwa lub kilku piw. Dodam ze ta osoba ma anemię, stan zapalny w organizmie bodajze. Używa kłamstw by zdobyć piwo, pije pokryjomu i twierdzi ze nie ma zupełnie problemu. Odkąd pamietam ta osoba pije… czy to alkoholizm?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Co oznaczają takie stany w wieku 27 lat?

Często jak jestem gdzieś w kolejce do lekarza, lub pod wpływem silnego stresu mam dziwne stany tracę świadomość i kontakt z otoczeniem,nie rozumiem co ktoś do mnie wtedy mówi ani co się dzieje wkoło. Dopiero musi jakiś czas minąć zanim... Często jak jestem gdzieś w kolejce do lekarza, lub pod wpływem silnego stresu mam dziwne stany tracę świadomość i kontakt z otoczeniem,nie rozumiem co ktoś do mnie wtedy mówi ani co się dzieje wkoło. Dopiero musi jakiś czas minąć zanim dojdę do siebie Kiedyś nawet kumpel widział co się zemną działo wołał coś do mnie a ja byłem w jakiejś ekstazie. Od wielu lat biorę silne leki przeciwlękowe , ale mimo to mam takie stany. Zastanawiam się jak wygląda atak psychozy i jak rozróznić go od ataku paniki wogóle.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy takie skurcze serca mogą być objawem nerwicy?

Skurcze dodatkowe, komorowe serca. Nagle szarpnięcie i uczucie zatrzymanie akcji serca. Zdarzają się co kilka tygodni, w grupie. Trwa to około kilkunastu minut, szarpnięcie jest co kilkadziesiąt sekund. Odczuwam niepokój lęk, czasami dławienie. Pojawiają się w chwili zdenerwowania lub w... Skurcze dodatkowe, komorowe serca. Nagle szarpnięcie i uczucie zatrzymanie akcji serca. Zdarzają się co kilka tygodni, w grupie. Trwa to około kilkunastu minut, szarpnięcie jest co kilkadziesiąt sekund. Odczuwam niepokój lęk, czasami dławienie. Pojawiają się w chwili zdenerwowania lub w czasie wyciszenia, ale jednocześnie kiedy nie czuje się bezpiecznie, mając obawy o zdrowie. Ostatnio wystąpiły jakby na zamówienie, bojąc się że dostanę "ataku". Kardiolog wyklucza chorobę serca. Nie widzi przyczyn sercowych. Te skurcze prowadzą do poczucia smutku, depresji... A to nasila skurcze. Suplementuje magnez i potas (potas ma u mnie tendencję do spadku) Czy mogą być objawem nerwicy? Lęku? Czy może być to powód tężyczki ( istnieje podejrzenie) Czy moze to być objaw niedobór mikroelementów ale na poziomie komórkowym? Odczuwam cały czas drżenie różnych partii mięśni całego ciała. Kiedyś było tylko Dreźnie powieki, obecnie wszystkie partie ciała mają mimowolne skurcze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy jest jakiś sprawdzony sposób, żeby przestać obwiniać się za swoje błędy życiowe?

Czy jest jakiś sprawdzony sposób, żeby przestać obwiniać się za swoje błędy życiowe? Cierpię na niskie poczucie własnej wartości i nie wiem co dalej ze sobą robić. Bez przerwy wracają do mnie myśli, że wielu błędom mogłem zapobiec, ale je zignorowałem i nie mogę z tym się pogodzić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Kałoska
Mgr Agnieszka Kałoska

Co mogą oznaczać takie problemy u 18-latka?

dzień dobry mam pewien problem, od czasu do czasu pojawia sie takie coś że nie moge sie skupić na tym co robie, nie mam humoru patrzę sie na coś i nagle mój wzrok ucieka mi z jednego punktu na drugi,... dzień dobry mam pewien problem, od czasu do czasu pojawia sie takie coś że nie moge sie skupić na tym co robie, nie mam humoru patrzę sie na coś i nagle mój wzrok ucieka mi z jednego punktu na drugi, po prostu wariuje. mam jeden sposób żeby tego nie było poprostu pójść spac i obudzić sie rano i pojawi sie to dopiero za kilka dni. biore leki psychotropowe rano i wieczorem prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamil Kamiński
Mgr Kamil Kamiński

Czy to oznacza, że te leki nie są skuteczne?

W ubiegłym roku zdiagnozowano u mnie depresję lękową.Od kwietnia ubiegłego roku biorę tianesal 3x dziennie oraz pregabalin 50 mg rano i 75mg wieczorem,doraźnie xanax 0,5mg.Czasami mam wrażenie, że te leki przestały działać albo w ogóle na mnie nie działają. Pani... W ubiegłym roku zdiagnozowano u mnie depresję lękową.Od kwietnia ubiegłego roku biorę tianesal 3x dziennie oraz pregabalin 50 mg rano i 75mg wieczorem,doraźnie xanax 0,5mg.Czasami mam wrażenie, że te leki przestały działać albo w ogóle na mnie nie działają. Pani doktor mówi, że potrzeba czasu.Mam też chore serce ( migotanie przedsionkow) i to spędza mi sen z powiek. Nie potrafię uwolnić się od ciągłego myślenia o kolejnym ataku. A to z kolei rzeczywiście czasami wyzwala atak tej arytmii. Stąd moje pytanie,czyżby te leki nie były dla mnie skuteczne? były za słabe ?skoro ciągle mam ten lęk przed atakiem? A jeszcze dodam,że mam tą nerwicę od dziecka. Tylko,że wiele lat miałam spokój a teraz powróciła ponownie z chwilą ,kiedy dowiedziałam się o moich chorobach. Proszę o odpowiedź. Maria 62
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie w takiej relacji z mężem?

Mam 27 lat, jestem z mezem po ślubie od 2 lat Po ślubie dowiedziałam się że piszę z dziewczynami przez internet, siedzi na portalach erotycznych, siedzi na kamerkach internetowych płaci za to żeby kobiety się rozbierały, za każdym razem przeprasza... Mam 27 lat, jestem z mezem po ślubie od 2 lat Po ślubie dowiedziałam się że piszę z dziewczynami przez internet, siedzi na portalach erotycznych, siedzi na kamerkach internetowych płaci za to żeby kobiety się rozbierały, za każdym razem przeprasza a za tydzień jest to samo, wszystko przede mną ukrywa, ma swoje tajemnice o których ja nie wiem nie potrafię mu zaufać, jak wychodzi z domu to nie wiem czy idzie tak gdzie mówi czy umawia się jakaś dziewczyna. Jak sobie z tym poradzić i jak to rozwiązać? Za każdym razem mu wybaczałam ale on obiecuje poprawę a za parę dni jest znowu to samo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Dotyczy: Psychologia Ślub

Jak pomóc dziecku z ASD?

WITAM, Moj syn ma 12 lat i jest w spectrum Autyzmu dokładnie ma ASD. Ostatnio nasilił sie problem z czystością po wizycie w toalecie i nie wiemy jak Sobie z tym poradzić i jak to synowi wytłumaczyć. Chodzi o to... WITAM, Moj syn ma 12 lat i jest w spectrum Autyzmu dokładnie ma ASD. Ostatnio nasilił sie problem z czystością po wizycie w toalecie i nie wiemy jak Sobie z tym poradzić i jak to synowi wytłumaczyć. Chodzi o to ze syn już jakiś czas temu sam się „ogarniał”w toalecie ale od pewnego czasu ma obsesje ze jego tyłek nie jest do końca czysty i przez to dochodzi do tego ze wyciera dużo razy a potem się skarży ze go piecze. Staramy się mu pomagać i jak jest na toalecie sprawdzać i wycierać na mokro ale czasami dochodzi do takich sytuacji ze nie przypilnujemy syna i on popada w rozpacz płacze i zaczyna się sam obwiniać ze nie daje rady. W jaki sposób można to wytłumaczyć żeby zrozumiał bo obawiam się ze ten stan się może jeszcze pogorszyć. I do jakiego specjalisty można się z tym zwrócić o pomoc. Dziękuje za odpowiedz pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Dlaczego odczuwam duży lęk podczas przyjmowania leku?

Mam nerwice lękowa o od 2 miesięcy biorę tritico 50 mg na noc - nie mogę zwiększyć dawki bo pojawiają się zaburzenia pracy serca .4 tygodnie brałam lorazepan , najpierw 1mg dziennie ,3 tygodnie potem 0.5 tabl przez 9 dni,... Mam nerwice lękowa o od 2 miesięcy biorę tritico 50 mg na noc - nie mogę zwiększyć dawki bo pojawiają się zaburzenia pracy serca .4 tygodnie brałam lorazepan , najpierw 1mg dziennie ,3 tygodnie potem 0.5 tabl przez 9 dni, teraz od 5 dni nic nie biorę. Czuje dziś duży lęk.moze źle zrozumiałam lekarza i należy brać np pol tabletki co 2 , 3 dni?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poradzić sobie po trudnym rozstaniu z partnerką?

Witam. Chciałbym opisać swój problem... Otóż 3 dni temu zostałem porzucony przez partnerkę. Ehh... Nie wiem czy nie jest to błachy temat na tym portalu, ale po prostu jestem kompletnym wrakiem w środku... Tylko siedzę i głowę mam pełną myśli...... Witam. Chciałbym opisać swój problem... Otóż 3 dni temu zostałem porzucony przez partnerkę. Ehh... Nie wiem czy nie jest to błachy temat na tym portalu, ale po prostu jestem kompletnym wrakiem w środku... Tylko siedzę i głowę mam pełną myśli... Nic mnie nie cieszy, już nic nie motywuje... Nie wiem jak sobie z tym poradzić mimo wieku ale jednak nie jestem weteranem ilości związków które za każdym razem kończyły się albo zdradą albo oszukaniem. Myślałem że to ta jedyna, ta która zauważyła we mnie to czego inne nie widziały. Postanowiła nawet zmienić całe swoje życie wyprowadzając się do mnie za granicę, aż za koło podbiegunowe. To mi pokazywało że jej zależy... Ale jednak jej przeszło... Mimo że to ja nas utrzymywałem. Ona miała tylko za zadanie uczyć się języka i ruszyć z własną działalnością. Lecz po czasie okazało się że to ja mam za nią więcej motywacji niż ona.Gdy coś nie wychodziło momentalnie poddawała się i chciała uciec do kraju. I tak się stało, wróciliśmy na wakacje i już wiedziała że nie wraca za granicę. Lecz przez miesiąc nadal udawała mówiąc że mnie kocha, a nawet w sprawach intymnych nic się nie zmieniło. A chwilę przed powrotem info ze to koniec i że ona ma już dość. Już pomijając kwestie finansowe ale ten czas który jej poświęciłem aby poprawić jej byt i aby mogła realizować się na nowo. Co się stało? Stwierdziła że chce ona się nie zmieni, że chce robić co jej się podoba, patrzeć na kogo jej się podoba itp. Fakt, o to też był zgrzyt gdy zwróciłem jej uwagę że nie jest mi miło gdy siedzę obok niej a ona "odprowadza wzrokiem" obcego faceta. Jej odp było że jej coś wmawiam, że nie patrzyła w takim kontekście i że ona jest po prostu ciekawa ludzi. Fakt, jestem zazdrosny co mi też przeszkadza, też szukam sposobu aby nie być takim, ale myślę że każdemu by się nie spodobało. Chcę być wolną kobietą więc po co ja jej byłem potrzebny? Po co przeprowadzka 3000 km od Polski? Podobno chciała zobaczyć czy jeszcze jest w stanie się zmienić, bo wcześniej założyła sobie że już z nikim nigdy nie będzie. Fakt, też nieraz czepiałem jej się, często źle mi potem z tym było. Ale po prostu nie rozumiem dlaczego wszystko jest na mojej głowie. Pracuje jako nauczyciel w Norwegii. Mam dużo obowiązków i stresów. I też nieraz uwslnisłem to w domu będąc z złym humorze i w ogóle. Myślę że oboje mamy coś do przepracowania, zarówno z dzieciństwa jak i z poprzednich związków. Tylko ona nie rozmawiała ze mną że jej tak źle... Bo teraz było idealnie, a to nagle zostałem postawiony przed faktem dokonanym. A gdy spytałem dlaczego kazała mi rezerwować bilety, wtedy odpowiedziała "bo taka kolej rzeczy, kończą się wakacje, trzeba wracać". Mówiła jak obłąkana. Nie mogłem uwierzyć w to... Pytałem dlaczego nie powiedziała od razu, a ona "bo jestem nienormalna. Jak myślisz, dlaczego były mnie zdradzał". Aha... Czyli to ona też się przyczyniła do tego, a mi mówiła że to on tylko taki drań... Po prostu z ciepłej i życzliwej osoby, zamieniła się w zimną i obojętną kobietę... A teraz zostałem z tym wszystkim... Za kilka dni powrót do pracy, planowanie roku szkolnego, ja kompletnie nie mam głowy do tego. Zero chęci i motywacji... A tyle do zrobienia. Boję się że teraz to na co pracowałem przez 6 lat, tak po prostu zawali się... Mam problem ze znem, jestem kompletnie ściśnięty w środku. Jeść też się nie udaje... Powiedziała że możemy mieć kontakt... Co lepsze? Nagłe zakończenie, czy utrzymywanie kontaktu i czekanie na stopniowe wygaszanie tego. Sąm nie wiem... Nadal ją kocham... Ale czuję też złość... Ale też nie chce aby zrezygnowała teraz ze swoich talentów. Bo nie wierzy w siebie... Nie rozumiem jak może jej wystarczać takie życie jakie miała wcześniej? Za średnią krajową i wynajmowanie mieszkania bez ogrzewania go aby zaoszczędzić na rachunkach. Straszne to jest... Jej były prawie ją pobił ja nigdy na nią nie podniosłem głosu... Ale jeśli nadal będzie bawić się, to kiedyś może trafić na kogoś kto nie pozostanie dłużny. Świat jest pełen świrów... Wiem wiem, to jej wybór... Ale jak zwykle mam tak że chciałbym zbawić cały świat. Nawet nie dać sobie, aby inni mieli lepiej. No i tak potem cierpię za to... Dużo pisałem... Nie wiem czy ktokolwiek dotrze do końca... Jeśli tak, to bardzo dziękuję...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Jak mam poradzić sobie z takim zachowaniem męża?

Witam , mam problem z mężem i nie wiem co zrobić . Mąż poje codziennie 5,6 piw a w weekend sączy piwa od rana , poniedziałek zwykle nie idzie do pracy ( ma swoją działalność ) oczywiście nie widzi problemu... Witam , mam problem z mężem i nie wiem co zrobić . Mąż poje codziennie 5,6 piw a w weekend sączy piwa od rana , poniedziałek zwykle nie idzie do pracy ( ma swoją działalność ) oczywiście nie widzi problemu , po alkoholu domaga się seksu na co ja nie mam ochoty z ciagle wstawionym mężem , mowie ze mnie to boli ale przychodzi następny dzień i ledwo przekroczy próg otwiera piwo … nie mogę w żaden sposób do niego dotrzeć … co robić w takim przypadku ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Kałoska
Mgr Agnieszka Kałoska

Dlaczego mam częste koszmary nocne?

Dzień dobry, Chciałabym pokrótce opisać swoją historię i dowiedzieć się do kogo mogę zwrócić się o pomoc. Mój problem polega na tym, że co noc miewam koszmary których nie pamiętam. Wiem o tym, ponieważ co noc mój partner musi mnie... Dzień dobry, Chciałabym pokrótce opisać swoją historię i dowiedzieć się do kogo mogę zwrócić się o pomoc. Mój problem polega na tym, że co noc miewam koszmary których nie pamiętam. Wiem o tym, ponieważ co noc mój partner musi mnie uspakajać. Czasami krzyczę z przerażenia na prawdę bardzo głośno. Często nowie przez sen. Jak byłam dzieckiem lunatykowałam. Obecnie chodzenie podczas snu mi się nie zdarza, jednak martwi mnie to, że od jakichś 2och lat co noc krzyczę z przerażenia i o tym nie pamiętam. Jest to uciążliwe dla mojego partnera ale przypuszczam, że również dla sąsiadów. Jakie koga być tego przyczyny? Do kogo powinnam się zgłosić? Wydaje mi się, że mimo wszystko śpię dobrze, nie budzę się zmęczona. Jednak incydenty z koszmarami czasami zdarzają się kilkukrotnie w ciągu jednej nocy
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

Dlaczego nocą mówię przez sen?

Dzień dobry. Od dłuższego czasu zauważyłam że rozmawiam przez sen ( po angielsku)i często po tym budzę się zmieszana. Innym problemem jest obsesyjnie kompulsywne zachowanie, cały czas coś sprawdzam po paręnaście razy i dalej to sprawdzam , mogę tak nawet... Dzień dobry. Od dłuższego czasu zauważyłam że rozmawiam przez sen ( po angielsku)i często po tym budzę się zmieszana. Innym problemem jest obsesyjnie kompulsywne zachowanie, cały czas coś sprawdzam po paręnaście razy i dalej to sprawdzam , mogę tak nawet cały dzień . Również mam wahania nastroju i są one bardzo,,silne ,, większość moich dni to patrzenie na świat bardzo negatywnie,nie zależne całkowicie odemnie kiedyś brałam lekarstwa na nastrój ale po nich źle się czułam ( ciągle bekanie). Podejrzewam że na moje zachowanie ma wpływ otoczenie i ludzie.Chciałabym usłyszeć opinie innych ludzi co by zrobili na moim miejscu albo jakieś sposoby aby sobie z tym poradzić. Zapewne powinnam iść do psychologa ale ciężko mi iść ponieważ nie mogę się ,, ogarnąć ,, myślę że są jakieś przyczyny tego zachowania i może jakieś lekarstwa bez recepty na to wszystko...... Bardzo proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co robić po tak trudnym rozstaniu?

DEPRESJA/ROZSTANIE Witam mam 22 lata nie tak dawno rozstałem się z dziewczyną , która jest dla mnie wszystkim , byliśmy ze sobą krótko bo zaledwie parę miesięcy nie mniej jednak tworzyliśmy bardzo udaną parę i byliśmy ze sobą bardzo blisko... DEPRESJA/ROZSTANIE Witam mam 22 lata nie tak dawno rozstałem się z dziewczyną , która jest dla mnie wszystkim , byliśmy ze sobą krótko bo zaledwie parę miesięcy nie mniej jednak tworzyliśmy bardzo udaną parę i byliśmy ze sobą bardzo blisko , poznaliśmy swoich rodziców zamieszkaliśmy szybko razem i mieliśmy wielkie plany , wraz z wyprowadzka wszystko zaczęło się sypać , dziewczyna zaczęła się ode mnie oddalać , unikać dotyku mówiąc że to przez nowe otoczenie , co oczywiście rozumiałem ale mijały dni tygodnie i było tylko gorzej , zaczęliśmy się od siebie oddalać do tego stopnia że nie rozmawialiśmy , nie spędzaliśmy ze sobą czasu tylko wychodziła do innego pokoju i w pewnym momencie po alkoholu mi powiedziała ,że to przez depresje ,która powstała w wyniku traum z dzieciństwa wykonanymi przez rodziców a następnie EX chłopakiem ,który traktował ją bardzo źle , w pewnym momencie powiedziała że nie wie co czuje bo depresja ją wypłukuje z uczuć i nie tak dawno usłyszałem że to koniec , że doszli do wniosku że związek który jej przypomina o Depresji nie jest dobry (Chodzi o to że jestem NIBY tak samo kochany i troskliwy jak ex a potem on się zmienił i traktował ją jak zero) Rozstaliśmy się i wiem że nie poddam się bo wszedłem w związek z osobą zdrową a nie chorą i to nie z chorą powinniśmy podjąć decyzje o rozstaniu , oczywiście była masa rozmów na ten temat lecz klamka zapadła i moje pytanie brzmi , jaka jest szansa na to że kiedy wyzdrowieje to wszystko się zmieni i wróci do normalności , czy mogę wpłynąć jakoś na jej decyzje bo przed depresją bardzo nam na sobie zależało i doceniała fakt że sie o nią troszczę i to był powód który nas połączył , czy mogę coś z tym zrobić oprócz dania czasu i czekania ? Każda mała porada dużo dla mnie znaczy i nie uwierzę że TO ONA CHCIAŁA tej wyprowadzki i pchania tej relacji do przodu i omawiania planów na przyszłość i że ZDROWA jednak chce to porzucić . Z góry dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Goluch
Mgr Marcin Goluch
Patronaty