Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy to normalne że codziennie mam skrajnie inny humor?

Czy to normalne że niemal codziennie mam praktycznie skrajnie inny humor? jednego dnia nie mam ochoty wstać z łóżka nie mam na sic sił i jestem zirytowana a drugiego dnia widzę wszystko w różowych kolorach i mogę góry podnosić. Czasami... Czy to normalne że niemal codziennie mam praktycznie skrajnie inny humor? jednego dnia nie mam ochoty wstać z łóżka nie mam na sic sił i jestem zirytowana a drugiego dnia widzę wszystko w różowych kolorach i mogę góry podnosić. Czasami zmienia mi się dzień po dniu a czasami ten stan "dołu" trwa kilka dni a dobry humor mam np raz w tygodniu. Dodam jeszcze że mój humor nie jest zależny od czynników zewnętrznych, po prostu z takim się budzę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Co robić z taką relacją w związku?

Mam pytanie, jestem w związku od 15 lat, 7 lat po ślubie i dwoje dzieci 6 i 12 lat. Mąż od dwóch lat traktuję mnie jak zero, ciągle słyszę,że przytyłam, jestem brzydka, nieogarnięta,że do niego kolejka dziewczyn stoji, przez internet... Mam pytanie, jestem w związku od 15 lat, 7 lat po ślubie i dwoje dzieci 6 i 12 lat. Mąż od dwóch lat traktuję mnie jak zero, ciągle słyszę,że przytyłam, jestem brzydka, nieogarnięta,że do niego kolejka dziewczyn stoji, przez internet się z nimi umawia,(złapałam go na gorącym uczynku) jego wytłumaczenie to to że ja nie chcę uprawiać seksu więc sobie szuka gdzie indziej. Ja nie pracowałam bo kazał mi zajmować się dziećmi,w tygodniu on pracuje,a jest piątek i zaczyna pić do odcięcia,ma gdzieś dzieci i mnie, mi powie że jestem kur...,dziw... Itp a dzieci wogole go nie interesują,bo mówi ,że cały tydzień pracuje więc weekend jest dla niego. Ja już nie wiem co mam robić, proponowałam terapię małżeńską,ale stwierdził,że nie będę z niego "idioty" robić bo to ja mam cos z głową,a nie on. Bo to mi przeszkadza że piję i na cały weekend ucieka z domu,a nie jemu, bo jak on to mówi ' w każdym normalnym związku tak jest,a ja się czepiam".
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Czy moje podejrzenia dotyczące ADHD są słuszne?

Dzień dobry. Mam podejrzenie, że mogę mieć ADHD. Nie chciałabym jednak tracić mnóstwa pieniędzy na diagnozę, jeśli dowiedziałabym się, że to raczej nie to, dlatego bardzo proszę o poradę, czy w mojej sytuacji warto się o nią postarać. Mam 24... Dzień dobry. Mam podejrzenie, że mogę mieć ADHD. Nie chciałabym jednak tracić mnóstwa pieniędzy na diagnozę, jeśli dowiedziałabym się, że to raczej nie to, dlatego bardzo proszę o poradę, czy w mojej sytuacji warto się o nią postarać. Mam 24 lata. Kilka miesięcy temu zakończyłam terapię poznawczo-behawioralną - miałam objawy lękowo-depresyjne. Mimo poprawy nie czuję, że tak powinno to wyglądać. Od dawna jestem często zmęczona, szczególnie, gdy wyjdę na zewnątrz, ale jednocześnie znajomi mówią mi, że czasem jestem niespokojna i jakbym miała nadmiar energii. Jestem impulsywna, robię czasem rzeczy pod wpływem impulsu (np. kupienie czegoś, powiedzenie). Ciężko mi utrzymać uwagę, kiedy rozmawiam z kimś dłużej - zazwyczaj to ja przerywam rozmowę albo się odcinam, bo czuję się zmęczona. Przerywam innym w rozmowie, aby coś dodać, bo inaczej zapomnę o tym, co chciałam powiedzieć. Często próbuję zrobić kilka rzeczy naraz, aby zaoszczędzić czas, żeby jak najszybciej mieć coś z głowy i móc odpocząć. Mam chyba lekką nawrażliwość na dźwięki - nie lubię głośnych dźwięków, fałszowania itp. - jestem wtedy nerwowa i zdarza mi się wybuchać. Ciągle się wiercę - czy to na krześle, czy przed spaniem (inni zwracali już mi na to uwagę nie raz). Skubię wargi, skórki przy paznokciach. W głowie nie mogę mieć ciszy - jak nie słucham muzyki lub czegoś nie oglądam, to mam dźwięki w głowie. Potrafię się na czymś skupić, ale jeśli mnie to średnio interesuje, to nie potrafię np. czytać książki do nauki. Najbardziej przeszkadza mi zmęczenie i drażliwość, łatwe wpadanie w złość, którą mimo wszystko udaje mi się w miarę kontrolować - ale nie uważam, że powinnam ciągle walczyć z emocjami. W dzieciństwie musiałam się długo uczyć, żeby mieć zaledwie dobre oceny. Byłam bardzo słaba z matematyki. Do teraz nie potrafię wykonywać szybko i w pamięci prostych działań typu 37 15 i liczę na palcach. Bardzo proszę o jakąkolwiek poradę, bo nie wiem, co mam robić. Nie chcę sobie czegoś wmawiać, ale widzę też, że nie funkcjonuję na najwyższym poziomie. Wg badań krwi kilka miesięcy temu miałam niedobory witamin, jednak już je nadrobiłam. Poza tym z moim zdrowiem fizycznym jest raczej wszystko w porządku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy możliwe są takie zachowania u starszej osoby?

Dzień dobry. Potrzebuję pomocy/rady. Mam 25 lat Jakiś czas temu poznałam bardzo sympatycznego Pana. Jestem jego opiekunką, (pracuję w jego domu). Ma on 70 lat. Widzę, że on coś zaczyna do mnie czuć. Zauważyłam też, że bardzo się cieszy na... Dzień dobry. Potrzebuję pomocy/rady. Mam 25 lat Jakiś czas temu poznałam bardzo sympatycznego Pana. Jestem jego opiekunką, (pracuję w jego domu). Ma on 70 lat. Widzę, że on coś zaczyna do mnie czuć. Zauważyłam też, że bardzo się cieszy na mój widok... Ostatnio usłyszałam od niego *skarbie co ja bez Ciebie zrobię*. Po czym dał mi buziaka i mocno przytulił. Czy osoby w takim wieku, też mogą się zakochać? Czy to tymczasowe zachowania? Dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak dobrze zadbać o nową relację?

Witam serdecznie jestem załamana tak bardzo chciałabym sobie ułożyć życie poznalam wspaniałego chłopaka....miesiąc temu wykryłam hpv 16 i 45 miałam kolposkopię I czekam na wyniki...najpierawdopodobnie będę miała konizajcę...Tak bardzo mi na tym chłopaku zależy jak mam powiedzieć mu o tymm...proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata  Jabłońska-Trautman
Mgr Małgorzata Jabłońska-Trautman

Z czego wynika ta echolalia u dziecka?

Witam, Syna lat 6 byliśmy diagnozowani w poradni psychologiczno pedagogicznej ponieważ podejrzewaliśmy zaburzenia SI . W poradni wyszło że ma te zaburzenia oraz letaralizacje krzyżowa. Nic więcej nie stwierdzili. Chodzimy na terapię Si ale martwo mnie to że syn czasami... Witam, Syna lat 6 byliśmy diagnozowani w poradni psychologiczno pedagogicznej ponieważ podejrzewaliśmy zaburzenia SI . W poradni wyszło że ma te zaburzenia oraz letaralizacje krzyżowa. Nic więcej nie stwierdzili. Chodzimy na terapię Si ale martwo mnie to że syn czasami powtarza niektóre zdania po cichu sam do siebie . W czasie zabawy mówi sam do siebie . Pani od terapi Si powiedziała że nie widzi u niego spektrum autyzmu. Od czego w takim razie mogą być te echolalie ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamil Kamiński
Mgr Kamil Kamiński

Jak podjąć decyzję o przyszłości związku?

Witam mam 19 lat i jestem biseksualny, od kilku miesięcy mam chłopaka. Wiem, że to nie jest aż tak sporo czasu, lecz mam naprawdę sporo wątpliwości. Jest on naprawdę bardzo dobrym człowiekiem, kocham go bardzo, a po tym jak mówi... Witam mam 19 lat i jestem biseksualny, od kilku miesięcy mam chłopaka. Wiem, że to nie jest aż tak sporo czasu, lecz mam naprawdę sporo wątpliwości. Jest on naprawdę bardzo dobrym człowiekiem, kocham go bardzo, a po tym jak mówi - kocha on bardzo mnie. Mieszka ode mnie 80km . Nie jestem pewien czy tylko dobrze robię będąc z chłopakiem..a nie z dziewczyną. Bierze się to stąd, że żyję w otoczeniu, które narzuca mi bycie heteroseksualnym (mówię głównie o rodzinie). Mam również spore wahania uczuć co do niego. Jednego dnia bardzo, bardzo go kocham a drugiego dnia czuję to słabiej choć wiem, że gdybym miał go stracic to wtedy bardzo bym się o niego starał i nie dopuścił do tego aby go stracić. Przez to, że w mojej rodzinie jest bardzo silna homofobia nie mówię o swojej orientacji czy o tym, że zakochałem się w chłopaku. Czuję przez jakiś czas często, że powinienem być z dziewczyną kiedyś ten związek z chłopakiem zakończyć. Chciałbym z nim o tym porozmawiać, lecz wiem, że bardzo zrobi mu się przykro, wiem też, że chodzi o moje dobro, zależy mi też na jego dobru, ale być może w tym momencie mam tylko takie wątpliwości a będzie to osoba,która będę kochać ale życie? Zawsze staram się skupić na tym, co się dzieje teraz ale wiadomo jaka jest sytuacja wokół..próbuję obrać taką strategię,aby nic się złego nie stało. Sprawa coming-outu wobec mojej mamy jest bardzo trudna, dla mnie wręcz niemożliwa więc myślę, że jedyną opcją o powiedzeniu o tym jest tylko gdy będę na własnym utrzymaniu, bo do kogo pójść nie mam, a ważne jest też moje bezpieczeństwo. Patrząc na obecną sytuację kocham go i nie chce z nim kończyć związku (gdy niestety się kiedyś zakończy związek z jakiegoś powodu, próbuje myśleć, że będzie dobrze i jakoś pójdę z życiem dalej, być może wtedy zacznę szukać dziewczyny), ale niestety mam spore wahania uczuć czy nie powinienem być z dziewczyną. Jak mówiłem, nie porozmawiam z nim o tym bo w najgorszym przypadku może się to w ogóle rozpaść. Z jednej strony nie chcę go tracić a z drugiej..nie chce być w związku (ewentualnie z dziewczyną). To bardzo mocne niezdecydowanie z którego zdaje sobie sprawę bardzo mi jest z tym ciężko. Nie wiem jak mam się w ogóle zachowywać,co mam robić, co uważać? Staram się jedynie po prostu żyć tym co się dzieje tu i teraz, przetrwać z chłopakiem odległość a potem próbować widywać się dużo częściej niż dotychczas. Gdyby patrząc, że mam jednak dziewczynę to żałowałbym, że nie zostałem wtedy z chłopakiem (tak podejrzewam). Myślę, że największym powodem takiego niezdecydowania jest być może to, że nie odczułem tego, że nie jestem gotowy i zdecydowany, a wszedłem w związek z chłopakiem, którego kocham..ale bardzo się męczę z moimi myślami.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Goluch
Mgr Marcin Goluch

Czy takie objawy wskazują na chorobę alkoholową?

Czy jeśli ktoś pije już np. 15 lat lub dłużej piwo, jest to jedno do trzech piw codziennie. Zazwyczaj jedno lub dwa po pracy i w weekend więcej ale pije codziennie i w momencie, kiedy nie może się napić staje... Czy jeśli ktoś pije już np. 15 lat lub dłużej piwo, jest to jedno do trzech piw codziennie. Zazwyczaj jedno lub dwa po pracy i w weekend więcej ale pije codziennie i w momencie, kiedy nie może się napić staje się agresywnym to już choroba alkoholowa? Ta osoba się nie zapija ale nie ma praktycznie dnia by nie wypiła piwa lub kilku piw. Dodam ze ta osoba ma anemię, stan zapalny w organizmie bodajze. Używa kłamstw by zdobyć piwo, pije pokryjomu i twierdzi ze nie ma zupełnie problemu. Odkąd pamietam ta osoba pije… czy to alkoholizm?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Co oznaczają takie stany w wieku 27 lat?

Często jak jestem gdzieś w kolejce do lekarza, lub pod wpływem silnego stresu mam dziwne stany tracę świadomość i kontakt z otoczeniem,nie rozumiem co ktoś do mnie wtedy mówi ani co się dzieje wkoło. Dopiero musi jakiś czas minąć zanim... Często jak jestem gdzieś w kolejce do lekarza, lub pod wpływem silnego stresu mam dziwne stany tracę świadomość i kontakt z otoczeniem,nie rozumiem co ktoś do mnie wtedy mówi ani co się dzieje wkoło. Dopiero musi jakiś czas minąć zanim dojdę do siebie Kiedyś nawet kumpel widział co się zemną działo wołał coś do mnie a ja byłem w jakiejś ekstazie. Od wielu lat biorę silne leki przeciwlękowe , ale mimo to mam takie stany. Zastanawiam się jak wygląda atak psychozy i jak rozróznić go od ataku paniki wogóle.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy takie skurcze serca mogą być objawem nerwicy?

Skurcze dodatkowe, komorowe serca. Nagle szarpnięcie i uczucie zatrzymanie akcji serca. Zdarzają się co kilka tygodni, w grupie. Trwa to około kilkunastu minut, szarpnięcie jest co kilkadziesiąt sekund. Odczuwam niepokój lęk, czasami dławienie. Pojawiają się w chwili zdenerwowania lub w... Skurcze dodatkowe, komorowe serca. Nagle szarpnięcie i uczucie zatrzymanie akcji serca. Zdarzają się co kilka tygodni, w grupie. Trwa to około kilkunastu minut, szarpnięcie jest co kilkadziesiąt sekund. Odczuwam niepokój lęk, czasami dławienie. Pojawiają się w chwili zdenerwowania lub w czasie wyciszenia, ale jednocześnie kiedy nie czuje się bezpiecznie, mając obawy o zdrowie. Ostatnio wystąpiły jakby na zamówienie, bojąc się że dostanę "ataku". Kardiolog wyklucza chorobę serca. Nie widzi przyczyn sercowych. Te skurcze prowadzą do poczucia smutku, depresji... A to nasila skurcze. Suplementuje magnez i potas (potas ma u mnie tendencję do spadku) Czy mogą być objawem nerwicy? Lęku? Czy może być to powód tężyczki ( istnieje podejrzenie) Czy moze to być objaw niedobór mikroelementów ale na poziomie komórkowym? Odczuwam cały czas drżenie różnych partii mięśni całego ciała. Kiedyś było tylko Dreźnie powieki, obecnie wszystkie partie ciała mają mimowolne skurcze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy jest jakiś sprawdzony sposób, żeby przestać obwiniać się za swoje błędy życiowe?

Czy jest jakiś sprawdzony sposób, żeby przestać obwiniać się za swoje błędy życiowe? Cierpię na niskie poczucie własnej wartości i nie wiem co dalej ze sobą robić. Bez przerwy wracają do mnie myśli, że wielu błędom mogłem zapobiec, ale je zignorowałem i nie mogę z tym się pogodzić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Kałoska
Mgr Agnieszka Kałoska

Co mogą oznaczać takie problemy u 18-latka?

dzień dobry mam pewien problem, od czasu do czasu pojawia sie takie coś że nie moge sie skupić na tym co robie, nie mam humoru patrzę sie na coś i nagle mój wzrok ucieka mi z jednego punktu na drugi,... dzień dobry mam pewien problem, od czasu do czasu pojawia sie takie coś że nie moge sie skupić na tym co robie, nie mam humoru patrzę sie na coś i nagle mój wzrok ucieka mi z jednego punktu na drugi, po prostu wariuje. mam jeden sposób żeby tego nie było poprostu pójść spac i obudzić sie rano i pojawi sie to dopiero za kilka dni. biore leki psychotropowe rano i wieczorem prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamil Kamiński
Mgr Kamil Kamiński

Czy moje problemy z połykaniem mają związek z emocjami?

Mężczyzna 28 lat. Od ponad dwóch tygodni borykam sie z uciążliwym dla mnie problemem. Nie wiem czy to natury psychicznej czy jednak coś jest na rzeczy.. Z miesiąc temu podczas obiadu zachłysnalem sie kopytkiem.. wpadło mi do tchawicy i jak... Mężczyzna 28 lat. Od ponad dwóch tygodni borykam sie z uciążliwym dla mnie problemem. Nie wiem czy to natury psychicznej czy jednak coś jest na rzeczy.. Z miesiąc temu podczas obiadu zachłysnalem sie kopytkiem.. wpadło mi do tchawicy i jak to duszacy sie czlowiek kaszle.. wpada w panikę..robi sie duszno..ale po 3 sekundach udało sie go wypluć. Myślę że to tez od tego się zaczęło. Później było w porządku przez jakiś czas dopóki znowu podczas jedzenia prawie mi nie wleciało coś do tchawicy zrobiło mi sie duszno na sekundę i wpadlem w panike nie dokańczając juz jedzenia..( zaznacze ze od tego momentu bardzo uwaznie skupiałem sie na mieleniu jeszenia) i zaś powtórka była dwa tygodnie temu jedząc pizzę zachłysnalem sie czymś..wykaszalalem to. Oczywiście chwilowa panika w środku z mojej strony. Od tamtej pory jem bardzo mało takich rzeczy.. nie mam problemu z jedzeniem np. serka.. jogurtów czy serków topionych, wafelka z czekoladą..czy chipsów aczkolwiek przy takich rzeczach gryze powoli i nie biore dużych kęsów. Nie mam problemu z przełykaniem śliny, nie boli mnie przełyk ani podczas przełykania. Nie mam problemu z połykaniem cieczy czy jogurtów pitnych i szejków. Ale podczas właśnie juz prób przełknięcia stałego jedzenia po czasie mam wrażenie jakby coś mi zaciskało przełyk..albo coś mi zalegało..i nie ustaje podczas jedzenia..(i wciąż towarzyszy ta obawa z tyłu glowy ze moge sie udławić)..dopiero potem sie normuje. Czy ktoś miał podobnie czy to minie? Czy jednak musze się wybrać do lekarza nawet rodzinnego czy moze to natury psychicznej i jednak przyda sie psychoterapeuta?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Jak radzić sobie w takiej relacji z mężem?

Mam 27 lat, jestem z mezem po ślubie od 2 lat Po ślubie dowiedziałam się że piszę z dziewczynami przez internet, siedzi na portalach erotycznych, siedzi na kamerkach internetowych płaci za to żeby kobiety się rozbierały, za każdym razem przeprasza... Mam 27 lat, jestem z mezem po ślubie od 2 lat Po ślubie dowiedziałam się że piszę z dziewczynami przez internet, siedzi na portalach erotycznych, siedzi na kamerkach internetowych płaci za to żeby kobiety się rozbierały, za każdym razem przeprasza a za tydzień jest to samo, wszystko przede mną ukrywa, ma swoje tajemnice o których ja nie wiem nie potrafię mu zaufać, jak wychodzi z domu to nie wiem czy idzie tak gdzie mówi czy umawia się jakaś dziewczyna. Jak sobie z tym poradzić i jak to rozwiązać? Za każdym razem mu wybaczałam ale on obiecuje poprawę a za parę dni jest znowu to samo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak
Dotyczy: Psychologia Ślub

Co mam myśleć o takim zachowaniu swojego partnera?

Od ponad pół roku jestem w związku z mężczyzną. Bywają wzloty i upadki, on sam ma stany lękowe przed wejściem w trwałą poważną relację po poprzednich związkach. Ostatnią relację zakończył poł roku przed naszym poznaniem się. Jak mówi ciężko to... Od ponad pół roku jestem w związku z mężczyzną. Bywają wzloty i upadki, on sam ma stany lękowe przed wejściem w trwałą poważną relację po poprzednich związkach. Ostatnią relację zakończył poł roku przed naszym poznaniem się. Jak mówi ciężko to przeszedł ale dziewczyna miała osobowość borderline i nie był w stanie z nią tworzyć związku, a po jego zakończeniu ciągle go zaczepiała dzwoniła i nie dopuszczała, że ten związek się zakończył. Na samym początku naszej relacji wypisywała, że to ona jest jego dziewczyną i go szuka bo nie odzywał się do niej od 24 h. Jak mówił zablokował wszędzie kontakt alby go nie dręczyła. Przez okres w jakim się spotykamy już dwukrotnie zataił przede mną fakt, że się z nią kontaktuje lub ona z nim, usuwał wiadomości i wychodziło to przypadkowo. W ciągu minionego miesiąca wyszło na jaw, o czym znowu dowiedziałam się przez przypadek, że była dziewczyna kontaktowała się z nim żeby pożyczyć pieniądze na wyjazd do Tajlandii na co on się zgodził, a o czym mi nie powiedział. Tłumacząc, że nawet nie pokaże mi wiadomości ponieważ wszystko usunął i nie mówił mi żebym się nie martwiła i denerwowała. Na pytanie o utrzymywanie kontaktu mówi, że go z nią nie ma a najwyraźniej nie zablokował jej numeru telefonu mimo, że kilka miesięcy temu sam mi pokazywał jak ją blokuje. Dodam, że jeśli chodzi o telefon to jest bardzo tajemniczy, nigdy nie naruszyłam jego prywatności, a on pisząc z kimkolwiek na komunikatorach odwraca się bokiem, tłumacząc ze jego telefon to świętość i tak zawsze miał, była go kontrolowała i sprawdzała dlatego tak teraz reaguje. Nie wiem co myśleć o całej sytuacji, jak z nim rozmawiać, nawet jak się czuć z tym wszystkim. Sam bardzo często gdzieś wyjedzie mówi na ostatnią chwile o tym, nie odbiera telefonów czasem zmienia plany w ostatniej chwili i oznajmia, że był umówiony ale, kolejny raz, nie chciał mi mówić do końca żebym się nie denerwowała. Przez pół roku spotykamy się w większości u mnie lub na mieście, nigdy u niego, poznałam zaledwie dwóch jego znajomych i to po wielu miesiącach i prośbach z mojej strony, a ma wielu znajomych do których jeździ i ich odwiedza. Wszystko tłumaczy traumami z poprzednich relacji. Nie wiem jak z nim rozmawiać o tym jak się z tym czuje, powoduje to bardzo dużo lęku u mnie i niepewność, wpływa to na zaufanie do niego. Sama jestem po ciężkiej poprzedniej relacji, w której mężczyzna mnie okłamywał utrzymując relacje z innymi kobietami. Nie wiem czy kontynuować tą relację czy możemy budować z tego zdrowy związek. Przyznam, że prócz powyższego chłopak spędza ze mną dużo czasu, pomaga mi kiedy trzeba, traktuje mnie z szacunkiem, stara się i składa mi zapewnienia, że nie ma się czym martwić i przecież nie spędzałby tyle czasu i nie angażował tak gdyby zależało mu na kimś innym. Jednak ten brak dopuszczania mnie do swojego życia, przyjaciół i rodziny oraz sytuacje z byłą partnerką wywołuje we mnie mieszane odczucia i strach. Sama mam lękowy styl przywiązania i mimowolnie w mojej głowie pojawiają się obrazy, że odejdzie i wróci do byłej partnerki ale o tym, że mnie oszukuje co do ich zakończonej relacji
odpowiada 1 ekspert:
mgr Edward Jakubowicz
mgr Edward Jakubowicz

Czy jest jeszcze szansa na powrót partnera?

Witam! 5 dni temu zostawił mnie chłopak, po 3,5 letnim związku. Wszystko robiliśmy razem, razem kupowaliśmy auto, wkraczaliśmy w dorosłość, kupiliśmy psa. Miał takie plany na przyszłość, kupienie mieszkania, auta dla dziecka. Był we mnie bardzo zakochany a ja w... Witam! 5 dni temu zostawił mnie chłopak, po 3,5 letnim związku. Wszystko robiliśmy razem, razem kupowaliśmy auto, wkraczaliśmy w dorosłość, kupiliśmy psa. Miał takie plany na przyszłość, kupienie mieszkania, auta dla dziecka. Był we mnie bardzo zakochany a ja w nim. Przed rozstaniem wszystko było tak jak zwykle, byliśmy na obiedzie, spedzalismy razem czas, mówił jak bardzo mnie kocha. Dzień po tym przyjechał odebrać mnie z pracy ze łzami w oczach mówiąc, ze chce być sam i czy to rozumiem, powiedziałam mu, ze jeśli mnie nie kocha niech mi to powie prosto w twarz, powiedział, ze nie może bo mnie kocha ale chce być sam. Pocalowalismy sie, leżeliśmy razem, przytulił mnie na pozegnanie. Gdy pytałam go czy da radę żyć sam i jak on to widzi powiedzial, ze nic mu sie nie chce, chce sie zwolnić z pracy, sprzedać auto.Nie potrafię tego zrozumieć. Dzień po pisałam do niego czy przyjedzie porozmawiać na spokojnie nie w emocjach, napisał, ze to nic nie zmieni. Zaznaczę, ze leczy się psychiatrycznie, ma nerwice. Czy jest szansa, ze on zatęskni, zrozumie swój błąd?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata  Jabłońska-Trautman
Mgr Małgorzata Jabłońska-Trautman

Dlaczego pojawiają się takie myśli na temat związku?

Witam od 8 miesięcy jestem w związku mieliśmy na początku kłótni ale wszystko się ułożyło w czerwcu poznaliśmy swoich rodziców było dobrze ale od jakiś dni miałam okropne myśli na temat związku obawy w lipca złe myśli wybuchły nie dawałam... Witam od 8 miesięcy jestem w związku mieliśmy na początku kłótni ale wszystko się ułożyło w czerwcu poznaliśmy swoich rodziców było dobrze ale od jakiś dni miałam okropne myśli na temat związku obawy w lipca złe myśli wybuchły nie dawałam już rady brałam leki uspo nic to nie pomogło to mój pierwszy chłopak sama nie miałam dobrego domu nikt nie dał mi miłości ani bliskości moje obawy boje się że spodoba mi się ktoś inny boje się każdej złej myśli boje sie zająć sobą bo boje się że przestanę go kochać nie czuje być kochana przez niego nie czuje żadnej miłości patrząc na nasze zdj nie czuję nic ale gdy on jest obok czuję szczęście i uśmiech pojawia mi się na twarzy czuję że go kocham jaki może być powód tych złych myśli ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy ból oka i mroczki mogą pojawić się w nerwicy?

Witam. A czy mroczki przed oczami albo ból prawego oka to normalne przy nerwicy? Mam nerwicę natrectw podczas pierwszych moich stresów pojawiały mi się objawy w oczach: mroczki, ból oka, nieostre widzenie i czy to jest normalne? Pojawia... Witam. A czy mroczki przed oczami albo ból prawego oka to normalne przy nerwicy? Mam nerwicę natrectw podczas pierwszych moich stresów pojawiały mi się objawy w oczach: mroczki, ból oka, nieostre widzenie i czy to jest normalne? Pojawia się u mnie lęk przed ślepotą i codziennie balem sie, że stracę wzrok .Zaznaczam , że jestem okularnikiem i poszedłem do mojego okulisty zmienić oprawki i przy okazji spytac się o te objawy. Zbadał mi oczy i nic niepokojącego nie zobaczyl i on mi powiedział, że to że stresu, przemęczenia oczu. Boje się, że od mroczków zemdleję, czy zawsze gorsze widzenie i mroczki mogą wskazywać omdlenie? Boje się i proszę mi coś na szybko poradzić .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Jak poradzić sobie po trudnym rozstaniu z partnerką?

Witam. Chciałbym opisać swój problem... Otóż 3 dni temu zostałem porzucony przez partnerkę. Ehh... Nie wiem czy nie jest to błachy temat na tym portalu, ale po prostu jestem kompletnym wrakiem w środku... Tylko siedzę i głowę mam pełną myśli...... Witam. Chciałbym opisać swój problem... Otóż 3 dni temu zostałem porzucony przez partnerkę. Ehh... Nie wiem czy nie jest to błachy temat na tym portalu, ale po prostu jestem kompletnym wrakiem w środku... Tylko siedzę i głowę mam pełną myśli... Nic mnie nie cieszy, już nic nie motywuje... Nie wiem jak sobie z tym poradzić mimo wieku ale jednak nie jestem weteranem ilości związków które za każdym razem kończyły się albo zdradą albo oszukaniem. Myślałem że to ta jedyna, ta która zauważyła we mnie to czego inne nie widziały. Postanowiła nawet zmienić całe swoje życie wyprowadzając się do mnie za granicę, aż za koło podbiegunowe. To mi pokazywało że jej zależy... Ale jednak jej przeszło... Mimo że to ja nas utrzymywałem. Ona miała tylko za zadanie uczyć się języka i ruszyć z własną działalnością. Lecz po czasie okazało się że to ja mam za nią więcej motywacji niż ona.Gdy coś nie wychodziło momentalnie poddawała się i chciała uciec do kraju. I tak się stało, wróciliśmy na wakacje i już wiedziała że nie wraca za granicę. Lecz przez miesiąc nadal udawała mówiąc że mnie kocha, a nawet w sprawach intymnych nic się nie zmieniło. A chwilę przed powrotem info ze to koniec i że ona ma już dość. Już pomijając kwestie finansowe ale ten czas który jej poświęciłem aby poprawić jej byt i aby mogła realizować się na nowo. Co się stało? Stwierdziła że chce ona się nie zmieni, że chce robić co jej się podoba, patrzeć na kogo jej się podoba itp. Fakt, o to też był zgrzyt gdy zwróciłem jej uwagę że nie jest mi miło gdy siedzę obok niej a ona "odprowadza wzrokiem" obcego faceta. Jej odp było że jej coś wmawiam, że nie patrzyła w takim kontekście i że ona jest po prostu ciekawa ludzi. Fakt, jestem zazdrosny co mi też przeszkadza, też szukam sposobu aby nie być takim, ale myślę że każdemu by się nie spodobało. Chcę być wolną kobietą więc po co ja jej byłem potrzebny? Po co przeprowadzka 3000 km od Polski? Podobno chciała zobaczyć czy jeszcze jest w stanie się zmienić, bo wcześniej założyła sobie że już z nikim nigdy nie będzie. Fakt, też nieraz czepiałem jej się, często źle mi potem z tym było. Ale po prostu nie rozumiem dlaczego wszystko jest na mojej głowie. Pracuje jako nauczyciel w Norwegii. Mam dużo obowiązków i stresów. I też nieraz uwslnisłem to w domu będąc z złym humorze i w ogóle. Myślę że oboje mamy coś do przepracowania, zarówno z dzieciństwa jak i z poprzednich związków. Tylko ona nie rozmawiała ze mną że jej tak źle... Bo teraz było idealnie, a to nagle zostałem postawiony przed faktem dokonanym. A gdy spytałem dlaczego kazała mi rezerwować bilety, wtedy odpowiedziała "bo taka kolej rzeczy, kończą się wakacje, trzeba wracać". Mówiła jak obłąkana. Nie mogłem uwierzyć w to... Pytałem dlaczego nie powiedziała od razu, a ona "bo jestem nienormalna. Jak myślisz, dlaczego były mnie zdradzał". Aha... Czyli to ona też się przyczyniła do tego, a mi mówiła że to on tylko taki drań... Po prostu z ciepłej i życzliwej osoby, zamieniła się w zimną i obojętną kobietę... A teraz zostałem z tym wszystkim... Za kilka dni powrót do pracy, planowanie roku szkolnego, ja kompletnie nie mam głowy do tego. Zero chęci i motywacji... A tyle do zrobienia. Boję się że teraz to na co pracowałem przez 6 lat, tak po prostu zawali się... Mam problem ze znem, jestem kompletnie ściśnięty w środku. Jeść też się nie udaje... Powiedziała że możemy mieć kontakt... Co lepsze? Nagłe zakończenie, czy utrzymywanie kontaktu i czekanie na stopniowe wygaszanie tego. Sąm nie wiem... Nadal ją kocham... Ale czuję też złość... Ale też nie chce aby zrezygnowała teraz ze swoich talentów. Bo nie wierzy w siebie... Nie rozumiem jak może jej wystarczać takie życie jakie miała wcześniej? Za średnią krajową i wynajmowanie mieszkania bez ogrzewania go aby zaoszczędzić na rachunkach. Straszne to jest... Jej były prawie ją pobił ja nigdy na nią nie podniosłem głosu... Ale jeśli nadal będzie bawić się, to kiedyś może trafić na kogoś kto nie pozostanie dłużny. Świat jest pełen świrów... Wiem wiem, to jej wybór... Ale jak zwykle mam tak że chciałbym zbawić cały świat. Nawet nie dać sobie, aby inni mieli lepiej. No i tak potem cierpię za to... Dużo pisałem... Nie wiem czy ktokolwiek dotrze do końca... Jeśli tak, to bardzo dziękuję...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Oliwia Mazurowska
Mgr Oliwia Mazurowska

Jak mam poradzić sobie z takim zachowaniem męża?

Witam , mam problem z mężem i nie wiem co zrobić . Mąż poje codziennie 5,6 piw a w weekend sączy piwa od rana , poniedziałek zwykle nie idzie do pracy ( ma swoją działalność ) oczywiście nie widzi problemu... Witam , mam problem z mężem i nie wiem co zrobić . Mąż poje codziennie 5,6 piw a w weekend sączy piwa od rana , poniedziałek zwykle nie idzie do pracy ( ma swoją działalność ) oczywiście nie widzi problemu , po alkoholu domaga się seksu na co ja nie mam ochoty z ciagle wstawionym mężem , mowie ze mnie to boli ale przychodzi następny dzień i ledwo przekroczy próg otwiera piwo … nie mogę w żaden sposób do niego dotrzeć … co robić w takim przypadku ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Kałoska
Mgr Agnieszka Kałoska
Patronaty