Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co zrobić, gdy może stosuje wobec mnie przemoc fizyczną?

jestem emerytka od dawna z mezem mam dlugi staz 47 lat ale to jest najgorszy moj staz maz uznaje tylko swoje siostry dla mnie ma tylko wyzwiska jestem po operacji zacmy na 2 oka zdarza sie ze pobil mnie wlasnie po twarzy boje sie ze strace wzrok
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, aby relacje między mną a rodziną mojego narzeczonego były lepsze?

Mam pytanie do psychologa. Mam pewien problem ostatnio z którym sobie nie umiem poradzić. Ale może opowiem o co chodzi. Mam prawie 32 lata nie mogłam znaleźć odpowiedniego chłopaka jestem dość nieśmiała i chorowita więc postanowiłam dodać ogłoszenie że kogoś... Mam pytanie do psychologa. Mam pewien problem ostatnio z którym sobie nie umiem poradzić. Ale może opowiem o co chodzi. Mam prawie 32 lata nie mogłam znaleźć odpowiedniego chłopaka jestem dość nieśmiała i chorowita więc postanowiłam dodać ogłoszenie że kogoś poznam choć nie wierzyłam że to się uda. Ale udało się poznałam miłego chłopaka jak się okazało też nieśmiały co ciekawe wyszukała go jego siostra młodsza od niego o 1 rok. Wszystko układało się dobrze dopóki pierwszy raz nie pojechałam do niego w odwiedziny. Teoretycznie jego mama i siostra były strasznie miłe ale jak się potem okazało jak tylko stamtąd odjechałam zaczęły mu truć głowę że nie pasujemy do siebie, że jestem za niska do niego, materialistka i że mają lepszą kandydatkę dla niego. Jednak on postawił na swoim i w grudniu zaręczyliśmy się. Niby jestem szczęśliwa ale nasze problemy się nie skończyły. Oczywiście zaczęliśmy załatwiać wszystkie formalności i zaczęły się pretensje czego tak późno wesele czemu u mnie a nie u niego czemu tak drogo i w ogóle że planujemy to sami bez pytania rodziców. Cały czas mu suszyły głowę nie wiem czy już odpóściły czy jeszcze nie ciężko powiedzieć. Ale ostatnio strasznie zaczęłam przeżywać całą sytuację ponieważ tak znalazł pracę z godzinę jazdy pociągiem od swojego domu więc nie koniec świata ale wynajmował mieszkanie w domu nie było chłopca którego można było wykorzystywać do wszystkiego nawet do opieki nad babcią. Co tydzień prawie przez miesiąc dzwoniła mu jaki on zły bo opuścił wszystkich w potrzebie. Oczywiście wrócił do domu bo mu dziwnym trafem nie przedłużyli umowy. I znów mnie dopadają lęki że mu będą truć głowę jak do siebie nie pasujemy jak mu będzie u mnie źle po ślubie. I jestem strasznie zazdrosna o jego siostrę bo ona robi wszystko żeby nie miał dla mnie czasu. Jemu się też trochę obrywa za to ode mnie że nie umie się postawić, bo mówił niby że pogadamy na spokojnie dzisiaj że nigdzie nie pójdzie a jak przyszło co do czego to po 20 minutach ja idę w odstawkę bo siostrzyczka musi jechać do brata coś tam malować mimo że ma prawo jazdy to sama nie pojedzie to on musi jechać z nią. I jak idę na drugi plan. Tak samo jest z kijkami ona wchodzi on musi rzucić wszystko bo siostrunia chce na kijki w tym momencie. Strasznie mnie to denerwuje nie umiem sobie z tym poradzić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak leczyć moje zaburzenia depresyjno-lękowe?

witam mam 30 lat i jestem mężatka mam corke ale od kilku lat lecze sie na zaburzenia depresyjno-lękowe i zaburzenia osobowości moje zycie to jakiś koszmar pochodze z rodziny patologicznej ja bylam 9 z rodzenstwa moje zycie jest dziwne mam... witam mam 30 lat i jestem mężatka mam corke ale od kilku lat lecze sie na zaburzenia depresyjno-lękowe i zaburzenia osobowości moje zycie to jakiś koszmar pochodze z rodziny patologicznej ja bylam 9 z rodzenstwa moje zycie jest dziwne mam dosc czuje sie nie doceniana przez rodzine a mieszkam u meza w domu z jego rodzicami jego matka jest nie do wytrzymania i nie dam rady tak dlugo zyc mysle o tym zeby odebrac sobie zycie bo to bedzie najlepsze rozwiazanie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to normalne, że nie chcę pisać na tematy intymne?

Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata mam pewien problem od dłuższego czasu pisze z chłopakiem przez internet on jest ode mnie młodszy o rok, i martwi mnie to że dużo pisze na tematy intymne od czasu do... Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata mam pewien problem od dłuższego czasu pisze z chłopakiem przez internet on jest ode mnie młodszy o rok, i martwi mnie to że dużo pisze na tematy intymne od czasu do czasu zapyta się mnie jak się czuje i to wszystko i chce zdjęcia intymne też. A jak nie chce wysłać albo pisać na takie tematy to się obraża pisze że jemu na mnie zależy i że chce się spotkać ale ja nie jestem pewna czy mnie nie wykorzysta proszę o pomoc jestem drażliwa jak pisze na tematy intymne .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Jakie placówki diagnozują u dorosłych zaburzenia ze spektrum autyzmu?

Jakie placówki diagnozują u dorosłych zaburzenia ze spektrum autyzmu? Najlepiej w kujawsko-pomorskim, ewentualnie Poznań/Trójmiasto/Warszawa.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Autyzm Psychologia

Jak sobie poradzić po zdradzie mojego chłopaka?

Witam jestem z chłopakiem od 7 lat podobno 5 lat temu mnie zdradził z dziewczyną swojego kolegi bo ona mu powiedziała że już nie ma chłopaka a mój chłopak byk że mną tylko my się nie spotykaliśmy tylko pisaliśmy SMS... Witam jestem z chłopakiem od 7 lat podobno 5 lat temu mnie zdradził z dziewczyną swojego kolegi bo ona mu powiedziała że już nie ma chłopaka a mój chłopak byk że mną tylko my się nie spotykaliśmy tylko pisaliśmy SMS i dzwoniliśmy do siebie i przez FB pisaliśmy a on mnie podobno z nią zdradzi bo ona do mnie pisała że jest z nim w ciąży i wg ale nie była wszyscy tak mówią że mnie zdradził pytałam go mówił że nie włączy pytałam i powiedział że spał z nią ale jak nie był ze mną ale on był wtedy ze mną bo bo ta dziewczyna do mnie pisała wtedy a ja nie wiem co mam dalej robić tyle lat jesteśmy razem ale boli mnie to i nie umiem sobie z tym poradzić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak poradzić sobie z kompleksem niskiego wzrostu?

Mam 177 cm wzrostu i jestem za niski .Mam kompleks już od 9 lat i nie ciągle na psychike mi idzie.Nie umiem też sie w jakikolwiek sposob dowartosciowac ,bo mam autyzm i upośleszwnie umyslowe.Czy psycholog w stanie jest mi pomóc czy nie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy mogę się uzależnić od leku Cloranxen?

Witam, razem z moim narzeczonym bierzemy ślub cywilny będzie to bardzo skromna uroczystość, ale i tak dopadł mnie straszny stres mam zawroty głowy ręce mi drżą i nogi jest mi czasami duszno i nie mogę złapać oddechu. Zażywam Tabletki na... Witam, razem z moim narzeczonym bierzemy ślub cywilny będzie to bardzo skromna uroczystość, ale i tak dopadł mnie straszny stres mam zawroty głowy ręce mi drżą i nogi jest mi czasami duszno i nie mogę złapać oddechu. Zażywam Tabletki na uspokojenie Extra Spasmina i Neo Mag forte ale nie działają. 3 miesiące byłam u Neurologa i powiedział że mam nerwice i przepisał mi lek Cloranxen brałam go przez kilka dni ale boję się że uzależnię się od niego. PROSZĘ O POMOC
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Jak dojść do siebie po nagłej śmierci mamy?

Moja mama zmarła 3miesiace temu nagle. W tym dniu jeszcze z nią rozmawiałam jestem jedynaczka. Nie umiem sobie z tym poradzić wogole ciągle mam ochotę do niej zadzwonić poradzić się. Jak mam to wytrzymać. Płacze po kątach żeby dzieci nie widziały ale dłużej już nie daje rady. Pomocy
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy powinnam powiedzieć mężowi, że jestem innej orientacji?

Mam 30 lat jestem mężatką z 10 letnim starzem lecz jestem innej orientacji...czy powinnam to wkoncu wyrzucić z sb czy tkwić w małżeństwie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

3,5-letni synek nie chce zostawać w przedszkolu

Mój syn ma 3,5 roku i mamy z zona taki problem ze synek nie chce zostać w przedszkolu i placze, ale z drugiej strony jak zostaję to wyglada jak by dziala sie jakas kosmiczna dragetia ,ale gdy zamkne dzwi od... Mój syn ma 3,5 roku i mamy z zona taki problem ze synek nie chce zostać w przedszkolu i placze, ale z drugiej strony jak zostaję to wyglada jak by dziala sie jakas kosmiczna dragetia ,ale gdy zamkne dzwi od przeczkola pojawia się na jego buzi uśmiech od ucha do ucha i super sie bawi gdy po niego przychodzimy potrafi nam powiedziec ze za szybko przyszlismy i on chce zostac. A gdy wracamy do buzia mu sie nie zamyka i mowi jak było fajnie rano jak idziemy do przeczkola tez sie cieszy ze bedzie się fajnie bawic, ale gdy wejdziemy do szadni i do zaczynaja sie placze i lamety.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Dziwne problemy z widzeniem

Dzień dobry Pisze do państwa z dość niepokójącymi objawami. Będzie mi to trudno wytłumaczyć, lecz mam nadzieję że państwo zrozumią. A więc tak od pewnego czasu widzę dziwne jak jest np. Ciemno w pokoju, a mianowicie widzę obraz z takimi... Dzień dobry Pisze do państwa z dość niepokójącymi objawami. Będzie mi to trudno wytłumaczyć, lecz mam nadzieję że państwo zrozumią. A więc tak od pewnego czasu widzę dziwne jak jest np. Ciemno w pokoju, a mianowicie widzę obraz z takimi dziwnymi kropeczkami i czasami patrząc w jeden punkt przelatuje mi jakby mała mucha. Innych objawów nie zauważyłem. Przepraszam jak państwo nie zorzumeicie ale jest to trudno moim zdaniem wytłumaczyć, proszę o pomoc i co mam robić dalej?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Lek. Rafał Jędrzejczyk
Lek. Rafał Jędrzejczyk

Czy te objawy to na pewno nerwica?

Witam, Leczyłam się na nerwicę lękową przez 9 miesięcy i przerwałam leczenie, ale teraz myślę że źle zrobiłam bo nie czuję się najlepiej. Jak tylko coś mnie zaboli zaraz mam czarne myśli a kiedyś tak nie było. Wszystkim się zamartwiam,... Witam, Leczyłam się na nerwicę lękową przez 9 miesięcy i przerwałam leczenie, ale teraz myślę że źle zrobiłam bo nie czuję się najlepiej. Jak tylko coś mnie zaboli zaraz mam czarne myśli a kiedyś tak nie było. Wszystkim się zamartwiam, za bardzo się wszystkim przejmuję. Czasami robi mi się słabo i duszno i muszę usiąść. Myślałam żeby brać Pramolan bo jeszcze nim to wszystko się zaczęło to go brałam. Jestem bardzo nerwowa. Mąż nie chce już być ze mną bo ciągle jestem zmęczona, śpiąca i nie do życia. Codziennie mam jakieś dziwne myśli że to koniec i że coś mi się stanie jak tylko coś mnie zaboli i czuję się tak jakoś dziwnie jakbym miała zaraz paść. To wszystko zaczęło się na wakacjach w 2017 r. Czy to na pewno nerwica? Mam jeszcze do tego hashimoto i ciągle jestem zmęczona i najlepiej bym tylko spała. Codziennie czuję się jakoś dziwnie, daję sobie radę bez leków. Łykałam kiedyś Pramolan i było ok a teraz boję się go brać chociaż już wykupiłam. Kiedyś brałam mozarin i trittico cr. Może jest jakieś forum gdzie mogłabym porozmawiać z kimś kto ma tak samo jak ja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mogą oznaczać moje zaburzenia nastroju?

Witam, mam 21 lat i nie za bardzo wiem co już mam robić. Od dwóch miesięcy albo i dłużej (nie potrafię dokładnie powiedzieć kiedy to się zaczęło) nachodzą mnie złe myśli. Staram się być pozytywna, zmusić się do działania i... Witam, mam 21 lat i nie za bardzo wiem co już mam robić. Od dwóch miesięcy albo i dłużej (nie potrafię dokładnie powiedzieć kiedy to się zaczęło) nachodzą mnie złe myśli. Staram się być pozytywna, zmusić się do działania i śmiać się i wszystko ale jest tylko coraz gorzej. Nieważne jak bardzo chcę się motywować, uspokajać czy pocieszać głos w mojej głowie ciągle mi mówi, że to się nie uda, to się rozpadnie, ciągle się za wszystko obwiniam, cały czas płaczę, mam problemy ze snem. Nie mogę usnąć bądź co chwila się budzę a jeśli już usnę to nie chcę wstawać. Przeleżałabym bądź przepłakałabym cały dzień. Odcięłam się od znajomych(nawet jak próbuję złapać kontakt jest on chwilowy i nic nie wnoszący). Mam huśtawki nastroju i staram się wziąć w garść ale nadal ten głos w głowie mówi mi, że się nie uda, że jestem za słaba, nic nie warta i to moja wina. Dobre czy złe wieści mnie od znajomych mnie już nie ruszają - nic przy nich nie odczuwam. Mam cały czas ochotę zniknąć, przestać istnieć na tym świecie. Szczęście zaczęło mnie irytować. Nie wiem jak pozbyć się tych ciągłych złych myśli demotywujących mnie. Niszczy to relacje moje z moim chłopakiem, znajomymi i rodziną. Zawsze trzymałam te złe emocje wcześniej jakoś na wodzy a teraz zupełnie mnie przerastają i boję się, że w końcu nie wytrzymam i coś sobie zrobię by one ustały. Zagłuszanie tych myśli nic nie daje czy nawet staranie się pozytywnie myśleć bądź zająć się czymś, czymkolwiek nie działa. Jak sobie z tym radzić? Da się coś z tym zrobić? Jestem już tym nawet fizycznie zmęczona.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak postępować w stosunku do przyjaciela chorego na depresję?

Witam. Mam przyjaciela, którego znam od lat, wspolnie w młodości rozmawailismy o wszystkim. Właściwie mogłem mu się zwierzyc ze wszystkiego. Od kilku lat ma depresje i przebywał nawet w ośrodku psychiatrycznym. Zawsze starałem się nastawiać pozytywnie, ważyłem każde słowo w... Witam. Mam przyjaciela, którego znam od lat, wspolnie w młodości rozmawailismy o wszystkim. Właściwie mogłem mu się zwierzyc ze wszystkiego. Od kilku lat ma depresje i przebywał nawet w ośrodku psychiatrycznym. Zawsze starałem się nastawiać pozytywnie, ważyłem każde słowo w kontakcie z nim, nie chciałem urazic itd. Pomijam fakt, że przez lata był dla mnie autorytetem w kwestiach nawet światopoglądowych. Od ponad 3 lat krytykuje większość rzeczy. Prawie każdy aspekt życia ma złe strony i rozmowa z nim jest mocno demotywująca. Ponadto krytykował mnie i co gorsza moją dziewczynę, której nawet dobrze nie poznał. Zarzucał mi brak stałego kontaktu, że się niby zmieniłem, że zmieniłem swoje zachowanie, co najgorsze cały czas szukał argumentów aby obrażać również ją. Teoretycznie jest lepiej, ale nie usłyszałem ani przeprosin ani nawet powrotu do tematu tych przykrych rozmów. Poza tym sam mam poczucie winy czy jego zarzuty nie były po części prawdziwe, chociaż obiektywnie patrząc są nonsensowne. Nie mam ochoty na kontakt i sam zadręczam się całą sytuacją. Notorycznie wracam myslami do jego zarzutów pod moim i jej adresem i nie rozumiem dlaczego się tak zachował (czy jest to wynik choroby czy autentyczne pretensje). Szczerze przyznam, że gorzej mi się funkcjnuje i mam szczere obawy o własny stan psychiczny chociać nie zauważyłem zmian nastroju itd. Tylko sama sytuacja nie daje mi spokoju, wszystko w kółko analizuję. Proszę o podpowiedź jak rozumiec taka sytuację i przestać się tym wszystkim zadręczać….
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mam zrobić, żeby rodzice zaakceptowali to, jaka jestem?

Od małego dziecka rodzice powtarzali mi żebym została lekarzem/prawnikiem że to dobry zawód, ludzie mają do Ciebie szacunek, dobrze zarabiasz ale wtedy totalnie mnie to nie interesowało, teraz jestem już w 2 klasie liceum profil bio-chem, zaczęłam się interesować medycyną... Od małego dziecka rodzice powtarzali mi żebym została lekarzem/prawnikiem że to dobry zawód, ludzie mają do Ciebie szacunek, dobrze zarabiasz ale wtedy totalnie mnie to nie interesowało, teraz jestem już w 2 klasie liceum profil bio-chem, zaczęłam się interesować medycyną sądową, zaczęłam kupować książki na ten temat, czytać różne artykuły, fora na temat tej pracy, śledzić profile związane z tą tematyką a nawet na poważnie myśleć, że jeżeli dostałabym się na medycynę to jako specjalizację wybiorę właśnie to. Mój jedyny i największy probem jest w tym, że nie mam żadnego wsparcia ze strony moich rodziców. Dosłownie za co bym się nie wzięła słyszę że to głupie, nie dla mnie, bez sensu. Interesuje się makijażem, prowadzę dobrze odbierany przez liczne grono ludzi profil makijażowy co sprawia mi wielką frajdę a i tak za każdym razem słyszę od mojej mamy, że to strata czasu, że to nie jest żadne zainteresowanie tylko głupie widzi mi się, kiedy powiedziałam jej, że zainteresowała mnie medycyna sądowa i to chyba to co chciałabym robić w przyszłości oburzyła się tylko i zaczęła wymieniać że się nie nadaję, że co to za praca z trupami. Jest mi strasznie przykro, że odkąd pamiętam zawsze spotykam się z dezaprobatą ze strony mamy odnośnie wszystkiego czego się dotknę jednocześnie mając stawiane przez nią ogromne, czasem wygórowane oczekiwana którym nigdy nie sprostam. Co mam zrobić, żeby mama zaakceptowała wreszcie to jaka jestem i co mnie interesuje oraz zaczęła mnie wspierać w moich decyzjach?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia

Co może oznaczać mój lęk i zamartwianie się?

Witam, Cały czas się czegoś boję i mam wrażenie że zaraz upadnę. Cały czas się czymś zamartwiam, mam gonitwę myśli. Co robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co mogą znaczyć codzienne sny o byłym chłopaku?

Witam. Pisze w takiej sprawie, iż od jakiegoś czasu codziennie miewam sny o swoim byłym Chłopaku. Mecza mnie one psychicznie, nie wiem co robic. Dodam, ze jestem obecnie w innym zeiazku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dysmorfobia a sposoby jej leczenia

Witam. Od 2013 roku mam rozpoznaną dysmorfofobie. 2 letnia psychoterapia leki farmakologiczne nie przyniosły rezultatów. Ciągle skupiam się na swoim wyglądzie doszukuje się niedoskonałości zwłaszcza na twarzy przejmuje się naczynkami porami brzydkim kolorytem cery najbezpieczniej czuje się w swoim domu... Witam. Od 2013 roku mam rozpoznaną dysmorfofobie. 2 letnia psychoterapia leki farmakologiczne nie przyniosły rezultatów. Ciągle skupiam się na swoim wyglądzie doszukuje się niedoskonałości zwłaszcza na twarzy przejmuje się naczynkami porami brzydkim kolorytem cery najbezpieczniej czuje się w swoim domu wychodzę bardzo rzadko bo kiedy wychodzę z domu czuje się okropnie mam wrażenie że wszyscy widzą moja brzydote, naczynka, przebarwienia (pomimo że otoczenie temu zaprzecza) według psychoterapeutki występują u mnie silne fałszywe przekonania podtrzymywanie pomimo ich nieprawdziwosci. Nie znam umiaru w kosmetykach stosuje ich w nadmiarze zdarza się że przebijam igłą podskórne grudki na czole byle by się ich pozbyć nie potrafię nawiązywać nowych relacji z powodu swojego wyglądu. Nie słyszałem negatywnych opinii na t swojego wyglądu wręcz pozytywne ale w nie nie wierzę. Dawniej brałem izotek nie przrstrzegalem poleceń dermatologa brałem 80 mg na dzień kiedy kazał mi brać 20 co wtorek i piątek od tego czasu mam problemy z wątroba. Pomimo tego ciągle mnie kusi żeby dalej brać izotek mam ciągle nadzieję że mi pomoże (efekty są krótkotrwałe) potem kiedy odstawiam dalej mam wrażenie że moja cera się pogorszyła. Pytanie. Jak nauczyć się żyć z dysmorfofobia nie mam już siły na kolejne leki i rozmowy z psychoterapeuta bo to i tak tak nic nie daje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co może oznaczać brak sił i motywacji?

To co mnie dręczy jest skomplikowane. Miewam dni w których naprawdę brakuje mi sił na cokolwiek. Ale od początku. Od dzieciaka mało angażowałem się w swoje życie. Byłem jakby to ktoś nazwał stojąc obok, "leniwy". W szkole uczyłem się na... To co mnie dręczy jest skomplikowane. Miewam dni w których naprawdę brakuje mi sił na cokolwiek. Ale od początku. Od dzieciaka mało angażowałem się w swoje życie. Byłem jakby to ktoś nazwał stojąc obok, "leniwy". W szkole uczyłem się na dwójkach. Przy wyborze między średnią a zawodową wybrałem średnią. Dostałem się do niej raczej ze względu na znajomości. Po miesiącu stwierdziłem że mam straszne braki z języka niemieckiego, tak więc zapisałem się do szkoły zawodowej. I tam po półrocznej edukacji zawód jaki sobie wybrałem był dla mnie za ciężki. Również zrezygnowałem. Zatrudniłem się w korpo i tak jakoś przepracowałem kilka lat. Problem w tym że nie mam żadnej szkoły (prócz gimnazjum). Z pracy zrezygnowałem... i stoję w martwym punkcie. Jak tak spojrzę w tył to strasznie żałuję że ze wszystkiego rezygnowałem po krótkim czasie. Wiem kim chcę być (Ukończyłem bootcamp front-end developer i mam również 2 certyfikaty Serwisanta komputerowego). Nie mniej nie czuje się pewny ani jako web developer ani jako serwisant - chociaż bardzo chciałbym robić w przyszłości jedno z dwóch. Mam plan ukończyć liceum eksternistyczne i potem ewentualnie policealne. Mam plan również dokształcić się z zakresów wyżej wymienionych. Czuję jednak że i tutaj będzie ciężko. Ewidentnie brakuje mi energii i czuję jakoś wewnętrznie że to wszystko nie ma sensu. Nie wiem jak się za to zabrać, a i nie mam za bardzo z kim o tym porozmawiać. Jeśli już ktoś się znajduję, to rozmowa zostaje przez mojego rozmówce strasznie spłycana. Jestem introwertykiem. Zwykle jeśli nie wymaga tego sytuacja, unikam kontaktu z ludźmi. Zauważyłem dłuższy czas temu że jeśli nie mam czegoś z góry zaplanowanego lub jeśli nie czuje presji, nie zrobię tego tak jak powinienem. Eh, tylko że co to kwestii organizacji, strasznie mi to wychodzi. Tyle notesów z kalendażami mam w szufladzie. Wszystkie z jedną, bądź dwoma zapełnionymi kartkami. Bywają dni w których mam ochotę się "odłączyć" od otaczającego mnie świata właśnie ze względu na brak motywacji, chęci... Świat wymaga ode mnie zaangażowania, a je nie potrafię się do niego dostosować. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty