Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 5 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego mój partner dochodzi w kilka sekund?

Od 10 lat regularnie uprawiamy z partnerem seks, ale od zawsze jest problem z czasem, bo seks trwa kilka sekund... Nie było okresu kiedy trwał dłużej. W czym jest problem? Dodam, że dojście przy seksie oralnym trwa u niego kilkadziesiąt minut, czyli normalnie.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak pomóc mężczyźnie, który choruje na depresję?

Witam, Jestem/byłam już chyba sama nie wiem w związku z mężczyzną który choruje na depresję. Od dwóch tygodni nie utrzymuje ze mną kontaktu (w sensie wiadomości) nie miałam okazji jeszcze sie z nim zobaczyć.Zobacze się z nim jutro i... Witam, Jestem/byłam już chyba sama nie wiem w związku z mężczyzną który choruje na depresję. Od dwóch tygodni nie utrzymuje ze mną kontaktu (w sensie wiadomości) nie miałam okazji jeszcze sie z nim zobaczyć.Zobacze się z nim jutro i nie wiem co robic? Nie chce zrobić awantury tylko problem dla mnie jest czy jego zachowanie do mnie jest takie bo stracił już do mnie uczucia czy to objawy choroby? Jak to rozróżnić? Bardzo mi na nim zależy.W przeszłości(nie znałam go wtedy) chodził na psychoterapię i przez 6lat chorował na na poważna depresję. Teraz jest zdecydowanie lepiej, pracuje. Znamy się od 4lat, najpierw byliśmy przyjaciółmi a od roku jesteśmy razem. Co robić? Może jakaś literatura dla mnie na ten temat?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Strach przed nocą po śmierci mamy

Dzień dobry moja mama zmarła tydzień temu i od tego czasu boje się nocy z mamą spędzałam w jednym pokoju 24 godziny na dobę ponieważ opiekowałam się nią czemu tak mam od 7 dni
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Ogromne problemy z koncentracją u 26-latka

Witam. Mam ogromne problemy z koncentracją, występują u mnie zaniki pamięci i stany depresyjne. Bywa, że pojawiają się myśli samobójcze. Wszystkie problemy zaczęły się około sześciu miesięcy temu, wtedy też miewałem silne bóle głowy. Jeszcze wcześniej zacząłem tracić... Witam. Mam ogromne problemy z koncentracją, występują u mnie zaniki pamięci i stany depresyjne. Bywa, że pojawiają się myśli samobójcze. Wszystkie problemy zaczęły się około sześciu miesięcy temu, wtedy też miewałem silne bóle głowy. Jeszcze wcześniej zacząłem tracić kilogramy (przez około 10 miesięcy schudłem prawie 20kg), może to wynikać z tego, że porzuciłem ćwiczenia, a wraz z nimi dietę, podczas której wmuszałem w siebie jedzenie. Nigdy nie lubiłem jeść dużo, a moje posiłki były bardzo ubogie w jakiekolwiek witaminy. Nie potrafie poradzić sobie z tym stanem, który cały czas się nasila, proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dziwne zachowanie synka najbliższej przyjaciółki

Witam serdecznie, Postanowiłam zadać pytanie odnośnie zachowania synka najbliższej przyjaciółki, po to, aby spróbować Jej pomoc i zrozumieć przyczynę zachowania Jej Synka. Syn przyjaciółki ma prawie 5 lat i niestety, od jakiegoś roku, Jego zachowanie zaczyna znacząco odbiegać od zachowania... Witam serdecznie, Postanowiłam zadać pytanie odnośnie zachowania synka najbliższej przyjaciółki, po to, aby spróbować Jej pomoc i zrozumieć przyczynę zachowania Jej Synka. Syn przyjaciółki ma prawie 5 lat i niestety, od jakiegoś roku, Jego zachowanie zaczyna znacząco odbiegać od zachowania rówieśników (w tym mojej 5-letniej córy). Chłopczyk sprawia wrażenie jakby nie rozumiał wydawanych Mu poleceń czy prostych pytań kierowanych w Jego kierunku. Na pytania zadawane przez Mamę (lub kogokolwiek innego) odpowiada zazwyczaj jednym słowem, często stawiając Siebie w trzeciej osobie (nie mówi "jestem głodny" tylko "Mateusz jest głodny"). Rozwój Jego mowy jest na poziomie 3 letniego dziecka, początkowo zrzucalysny to na karb dwujęzycznego środowiska (rodzice rozmawiają po angielsku, w przedszkolu jest opieka dwujęzyczna - angielska i niemiecka), mały uczęszcza na dodatkowe zajęcia wspomagające mowę, ale postęp jest nieznaczny. Jego wymowa jest bardzo niewyraźna, posługuje się prostymi zdaniami. Na pytania zaczynające się oś "dlaczego" zazwyczaj nie udziela żadnej odpowiedzi. Mały zaczął mówić dosyć późno, proste zdania zaczął używać po skończeniu 4 lat. Na zadawane pytania odpowiada, natomiast nigdy sam nie zaczyna nic opowiadać (np. co robił w przedszkolu itp.). Jeżeli zobaczy samolot lub pociąg reaguje bardzo emocjonalnie krzycząc "Mama, samolot!", czasami wielokrotnie. Kwestia mowy nie jest jednak największym problemem. Mały potrafi wpaść w istna furię kiedy inne dzieci "wyprzedza" Go w zabawie. Wystarczy, ze córka wyprzedzi Go na hulajnodze lub inne dziecko wejdzie przed Nim na zjeżdżalnię, wówczas Mały zaczyna krzyczeć w niebogłosy i bardzo ciężko jest Go uspokoić. Krzyczy "ja jestem pierwszy! Ja wygrałem!", a tłumaczenie, ze nikt się nie ścigał zazwyczaj nic nie pomaga. W takich sytuacjach zazwyczaj bardzo mocno zaciska piąstki i aż cały się trzęsie. W przedszkolu ma Swój "ulubiony" samochód, którego nie pozwala używać żadnemu innemu dziecku. W środkach publicznego transportu zawsze musi siedzieć na tym samym miejscu (koło okna) inaczej atak histerii jest gwarantowany. Na placu zabaw pozostawiony sam Sobie (przetestowaliśmy kilkakrotnie) nie interesuje się, gdzie jest Jego Mama przez dobre 10-15 minut. Nie rozpoczyna zabawy z innymi dziećmi, zazwyczaj zajmuje się sam Sobą (bawi się albo samochodami, pociągani, samolotami albo dinozaurami), rysowaniem, pisaniem, grami planszowymi, wycinaniem jest zupełnie niezainteresowany. W gry planszowe zawsze musi wygrywać, inaczej wpada w histerie. Jego Mama czasami "wymusza" na Nim uczestnictwo w powyższych aktywnościach, ale droga do tego jest bardzo ciężka i okupiona krokodylimi łzami. Jeżeli coś przeskrobie i Jego Mama poprosi aby przeprosił zawsze to robi, ale widać, ze jest to tylko powtarzana formuła, bez zrozumienia dlaczego musiał przeprosić. Dosyc często naśladuje odgłosy (zazwyczaj zwierząt), również w miejscach publicznych, i czasami bardzo głośno. Poproszony, żeby przestał, zazwyczaj nie słucha. Mały jest bardzo pozytywnym dzieckiem, dużo się śmieje, uwielbia małe dzieci, ale tylko do momentu, kiedy może się bawić w Swoje ulubione zabawy. Bardzo ciężko przekonać Go do wykonywania jakichkolwiek poleceń, a żeby skłonić Go do reakcji trzeba kilkakrotnie wywołać Jego imię. Kontakt wzrokowy jest, ale czasami trzeba kilkakrotnie się do Niego zwrócić. Jego Mama bardzo często musi powtarzać "popatrz na mnie, rozumiesz, co do Ciebie mówię?"...przepraszam za długi post, ale chciałam jak najlepiej opisać sytuację. Dodam jeszcze, ze Mały był diagnozowany pod kątem autyzmu, który został wykluczony (przez jednego lekarza).
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Dlaczego facet odchodzi z dnia na dzień?

Jestem z Moim Chłopakiem już od prawie dwóch lat. Staż może mało imponujący, ale patrząc na to, że jesteśmy oboje po trzydziestce i oboje zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia, to krótki okres czasu nie jest zbyt znaczący. Wszystko... Jestem z Moim Chłopakiem już od prawie dwóch lat. Staż może mało imponujący, ale patrząc na to, że jesteśmy oboje po trzydziestce i oboje zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia, to krótki okres czasu nie jest zbyt znaczący. Wszystko poszło szybko, wspólne wyjazdy, poznawanie rodziny, prawie mieszkanie (prawie- bo jego tryb pracy nie pozwalał nam na takie PRAWDZIWE zamieszkanie razem), po prostu cud, miód, malina. I nagle przychodzi styczeń (miesiąc będzie bardzo istotny w tej historii), a on nagle zaczyna się oddalać, w dwa tygodnie sielaneczka zmienia się na "nie mamy o czym gadać", on zabiera rzeczy i stwierdza, że ma już dosyć. Ja, jak to każda zakochana kobieta, a może nawet irracjonalnie mocno to przeżyłam i trzy miesiące nie rozstawałam się z kanapą i chusteczkami. Po czym po trzech miesiącach on nagle się odzywa, twierdzi, że popełnił błąd, że tęsknił, że teraz już wie, że na pewno chce ze mną być. Cała w skowronkach przyjmuję go z powrotem. Nie wypominam, nie suszę głowy, obgadaliśmy to bardzo szczegółowo raz i starczy. Jestem fajną dziewczyną, potrafię go wysłuchać, pochwalić, pocieszyć jak trzeba. Oczywiście nie ma ludzi idealnych, ale nasz związek naprawdę wygląda fajnie. I znowu zbliża się styczeń a on z dnia na dzień stwierdza, że nie widzi przyszłości między nami i się zwija "dla mojego dobra". Facet, który twierdzi, że mnie kocha. Z dnia na dzień. I wiem, że takich historii jest mnóstwo w życiu i większość powie, że powinnam sobie dać spokój (jakby to było takie łatwe). Sama osobiście myślę, że on ma jakiś problem natury psychologicznej i jeżeli by się dało to chętnie wysłałabym go na terapię. Może to banalne, ale on jest miłością mojego życia, a ja nie chcę pluć sobie później w brodę, że nie zrobiłam wszystkiego, żeby mu pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego od lat borykam się z sytuacjami skrajnego płaczu i smutku?

Witam serdecznie moje imię to Weronika mam 20 lat , od 12-13 wieku borykam się z ciężkimi do opanowania sytuacjami skrajnego płaczu / smutku którego nie mogę powstrzymać, . Poniewaz bardzo mnie to meczy i dostaje informacje ze inni widza... Witam serdecznie moje imię to Weronika mam 20 lat , od 12-13 wieku borykam się z ciężkimi do opanowania sytuacjami skrajnego płaczu / smutku którego nie mogę powstrzymać, . Poniewaz bardzo mnie to meczy i dostaje informacje ze inni widza również że popadam ze skrajności w skrajność od smutku do radości i nie jestem w stanie nad tym zapanować , chce dowiedzieć się co się dzieje i czy jest szansa popracować nad sobą ,aby pozbyć się tej niepewności i nauczyć się rozumieć swój organizm dlaczego tak się dzieje i tak trudno zapanować mi nad emocjami ... Bardzo chętnie zdobyłabym jakieś informacje dotyczące dobrych lekarzy psychologów z Warszawy najchętniej na Narodowy fundusz zdrowia , którzy mogli by mi pomoc .
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

Problemy z napadami płaczu u 18-latki

Witam, mam 18 lat, płeć żeńska. Od długiego czasu mam problemy z napadami płaczu. Nie umiem podać konkretnej przyczyny dlaczego tak się dzieje. Czasami są one tak silne ze chciałabym krzyczeć z bólu, który potęguje się w mojej głowie.... Witam, mam 18 lat, płeć żeńska. Od długiego czasu mam problemy z napadami płaczu. Nie umiem podać konkretnej przyczyny dlaczego tak się dzieje. Czasami są one tak silne ze chciałabym krzyczeć z bólu, który potęguje się w mojej głowie. Ostatnio działo się ze mną coś dziwnego, zły humor, przygnębienie, nieustanny placz, ktoś powiedział, ze mogą to być ataki paniki ale nie jestem w stanie sama tego stwierdzić. Nie umiem sobie z tym radzić i nie wiem jak temu zaradzić i jakie kroki podjąć. Czy to naprawdę mogą być ataki paniki?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to możliwe, że gorszy okres w życiu trwa już 5 lat?

W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub... W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub traciłam przytomność. Do domu musiałam być zazwyczaj niebiosa. Nie robiłam tego z przyjemności, nie lubiłam i nadal nie lubię alkohol. Wyglądało to tak, że "wlewałam" w siebie alkohol na siłę, po to by zarówno psychicznie jak i fizycznie nic nie czuć. Robiłam to po to, by móc wyrządzić sobie krzywdę, a po alkoholu przychodziło mi to łatwiej. W tamtym okresie chciałam, żeby coś mi dolegało, chciałam być na coś chata, wylądować w szpitalu, cierpieć. W międzyczasie dużym problemem była dla mnie moja samoocena oraz poczucie własnej wartości a raczej jego brak. Uważałam, że jestem nikim, że nic nie osiągnę, do niczego się nie nadaje, nic nie potrafię itd. Aktualnie mam 18 lat. Około rok temu zaczęłam mieć problemy ze snem, tzn. zasypiając widziałam i słyszałam rzeczy, których nie ma, np. Robaki, szepty, osoby i inne. Tym widzeniom towarzyszył duży lęk. Teraz nie wiem co się ze mną dzieje, wszystkie złe aspekty mojego życia zaczynają wracać, przypominać się, zaczynam czuć co wtedy. Są momenty, w których mam wrażenie, jakby wszystkie negatywne emocje, jakie kiedykolwiek czułam, są we mnie w jednym momencie. Od jakiegoś czasu zaczęłam separować się od ludzi, nie mam ochoty na spotkania, męczy mnie kontakt z drugim człowiekiem. Nie potrafię się zaangażować w żadną relację, nawet te wcześniej dla mnie ważne teraz nie mają znaczenia. Nie zależy mi już na nikim, nie potrafi mi zależeć. Chciałbym ciągle przebywać sama. W trakcie spotkań nie potrafię rozmawiać jak kiedyś, ciężko mi utrzymać pozytywny nastrój, często się wyłączam. Czuję się samotna wśród ludzi. Czuję ogromną bezsilność. Pomimo tego, że bardzo bym chciała powrócić do normalnego funkcjonowania, staram się, nie potrafię. Byłam u psychiatry, który stwierdził, że to gorszy okres w życiu. Czy faktycznie tak jest? Chciałabym sobie pomóc, jednak nie wiem jak. Czy to możliwe, że gorszy okres w życiu trwa już około pięciu lat?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy Parogen przestał działać?

Biorę parogen kilka lat po 20 mg rano, dłuższy czas miałem spokój, nagle silny stres i wszystko powróciło, napady paniki, silny lęk, zero wychodzenia z domu a o aucie mogę zapomnieć, że wsiade. Czy z racji brania długo leku przestał działać? Stwierdzono zaburzenia emocjonalne
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy zmiana ceny wizyty to zachęta do zakończenia terapii?

od 5 miesiecy chodzę na terapie do psychologa, średnio mam 2-3 wizyty w miesiącu. Dzis zostalam ponformowana o zmianie ceny od kolejnej wizyty... chociaż informowalam terapeute o tym, że nie podoba mi się ta decyzja to skwitował to, że przyjmuje... od 5 miesiecy chodzę na terapie do psychologa, średnio mam 2-3 wizyty w miesiącu. Dzis zostalam ponformowana o zmianie ceny od kolejnej wizyty... chociaż informowalam terapeute o tym, że nie podoba mi się ta decyzja to skwitował to, że przyjmuje to do wiadomości. Ja choć może i błędnie niestety czuje się z tym źle i odbieram to jako "zachęta" do zakończenia terapii... nie wiem czy takie podejscie do klienta jest własciwie, wydaje mi sie, ze zmiana ceny powinna byc kierowana do nowych klientow, a nie obecnych.. czuje niesmak i nie wiem czy jest sens ciągniecia dalej terapii w ktorej to ja samodzielnie w domu robie 90% pracy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Co może oznaczać takie zachowanie mojej dziewczyny?

Co zrobić jeśli dziewczyna będąc ze mną myślała żeby spróbować zwiazku z kimś innym i potem do mnie wrócić, ale nie zrobi tego bo wie że to wbrew mnie ale jest zagubiona krytykuje się i nie wie co czuje u czy chce ze mną być. :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia Relacje

Czuję się samotna wśród ludzi...

W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub... W skrócie: Jako 13 latka samookaleczałam się, był to dla mnie sposób radzenia sobie z problemami, bólem psychicznym, smutkiem itp. Następnie w dużych ilościach zaczęłam spożywać alkohol. Co kilka dni upijałam się do takiego stanu, że np. Wymiotowałam lub traciłam przytomność. Do domu musiałam być zazwyczaj niebiosa. Nie robiłam tego z przyjemności, nie lubiłam i nadal nie lubię alkohol. Wyglądało to tak, że "wlewałam" w siebie alkohol na siłę, po to by zarówno psychicznie jak i fizycznie nic nie czuć. Robiłam to po to, by móc wyrządzić sobie krzywdę, a po alkoholu przychodziło mi to łatwiej. W tamtym okresie chciałam, żeby coś mi dolegało, chciałam być na coś chata, wylądować w szpitalu, cierpieć. W międzyczasie dużym problemem była dla mnie moja samoocena oraz poczucie własnej wartości a raczej jego brak. Uważałam, że jestem nikim, że nic nie osiągnę, do niczego się nie nadaje, nic nie potrafię itd. Około rok temu zaczęłam mieć problemy ze snem, tzn. zasypiając widziałam i słyszałam rzeczy, których nie ma, np. Robaki, szepty, osoby i inne. Tym widzeniom towarzyszył duży lęk. Aktualnie nie wiem co się ze mną dzieje, wszystkie złe aspekty mojego życia zaczynają wracać, przypominać, zaczynam czuć co wtedy. Są momenty, w których mam wrażenie, jakby wszystkie negatywne emocje, jakie kiedykolwiek czułam, są we mnie w jednym momencie. Od jakiegoś czasu zaczęłam separować się od ludzi, nie mam ochoty na spotkania, męczy mnie kontakt z innym człowiekiem. Nie potrafię się zaangażować w żadną relację, nawet w te wcześniej dla mnie ważne teraz nie mają znaczenia. Nie zależy mi już na nikim, nie potrafi mi zależeć. Chciałbym ciągle przebywać sama. W trakcie spotkań nie potrafię rozmawiać jak kiedyś, ciężko mi utrzymać pozytywny nastrój, często się wyłączam. Czuję się samotna wśród ludzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Czy takie roztargnienie syna to powód do zmartwień?

Witam.mam 9ketniego syna ktory jest strasznie roztargniony,nie pamieta o podstawach typu umyc zeby,spakowac plecak do szkoly.i ma oprocz tego przy ogladaniu gazet ksiazek taki dziwny nawyk bujania sie przy tej czynnosci.czy mam powod do zmartwienia??bo irytuje mnie to strasznie.
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Problem ze snem u 18-latka

Witam. Mam problem ze snem. Otóż podczas zasypiania czesto czuję jakbym zapadał się, powoli tracił przytomność. Czuję jak powoli moje ciało zastyga i ja zaczynam zapadać się gdzieś. Wtedy zaczynam walczyć żeby się wyrwać z tego. Jak już mi... Witam. Mam problem ze snem. Otóż podczas zasypiania czesto czuję jakbym zapadał się, powoli tracił przytomność. Czuję jak powoli moje ciało zastyga i ja zaczynam zapadać się gdzieś. Wtedy zaczynam walczyć żeby się wyrwać z tego. Jak już mi się uda wyrwać to szumi mi w głowie, mam wysokie cisnienie i szybko bije mi serce. Przez dłuższy czas boję sje zasnąć i czuję niepokój. Nie wiem czy to paraliż senny ponieważ wcześniej miewałem paraliże i inaczej przebiegały. Poza snem od bardzo długiego czasu czuję przygnębienie, smutek, jakaś siłę ktora nie pozwala mi się cieszyć normalnie jak kiedyś. Miałem trudne wczesne dzieciństwo. Nie mam chęci do życia. Staram się nie myśleć ze to może być depresja żeby się w tym bardziej nie pogłębiać. Czy te stany przed snem to zwykłe paraliże czy jednak to może być coś więcej?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Brak przyjemności z seksu u 25-latki - co robić?

Mam 25 lat i od jakiegoś czasu nic nie czuje!! Nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu wręcz przeciwnie. Zawsze czułam wielką chęć na seks, zawsze potrafilam się zadowolić, orgazm pochwowy, łechtaczkowy, kobiecy wytrysk... Czy jest szansa że to powróci?Od pół... Mam 25 lat i od jakiegoś czasu nic nie czuje!! Nigdy wcześniej nie miałam takiego problemu wręcz przeciwnie. Zawsze czułam wielką chęć na seks, zawsze potrafilam się zadowolić, orgazm pochwowy, łechtaczkowy, kobiecy wytrysk... Czy jest szansa że to powróci?Od pół roku nie przyjmuje już tabletek antykoncepcyjnych, które brałam siedem lat ale mój problem zaczął się trzy lata temu. Dodam też że brak chęci na seks i coraz większe problemy z orgazmem zaczęły się podczas jednego związku, nie zmieniałam partnera! Pół roku temu ten związek się zakończył teraz mam nowego partnera i czuję ogromne podniecenie i ochotę. Odczuwam minimalna przyjemność podczas stosunku ale większą rozkosz sprawia mi najzwyklejszy dotyk czy pocałunek... Co robić? Dalej masturbacja jest bezsensowna żadko kiedy kończy się orgazmem a nawet jeśli to on i tak nie sprawia mi radości ... Proszę o pomoc. Dodam jeszcze tylko że wszystkie badania mam w normie a mój ginekolog "zwala" winę na odstawienie tabletek ale mój problem zaczął się trzy lata wcześniej! Jak żyć?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Co może znaczyć zmęczenie, bezradność i smutek?

Codziennie czuje się zmęczona nie mam ochoty robić normalnych czynności sprawiają mi one problem czuje taką pustkę brak zrozumienia bezradność smutek często płacze. Wstaje rano i czuje że nie dam rady zrobić cokolwiek bo mnie to przytłacza dużo się denerwuje i odrazu przy tym płacze jak mi coś nie wyjdzie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy takie zachowanie mojego syna powinno budzić obawy?

Witam. Jestem mamą 2.5 letniego Antosia. Antoś dostał 10 punktów jak się urodził, ale miał częste kolki i praktycznie nie wodził za mną wzrokiem tylko płakał. Nie gaworzył prawie wcale nie patrzył na mnie prawie wcale. Miał problemy ze stopami... Witam. Jestem mamą 2.5 letniego Antosia. Antoś dostał 10 punktów jak się urodził, ale miał częste kolki i praktycznie nie wodził za mną wzrokiem tylko płakał. Nie gaworzył prawie wcale nie patrzył na mnie prawie wcale. Miał problemy ze stopami bo chodził późno i na początku tylko na palcach. Lekarz pediatra stwierdził, że ma nie rozwinięte jelitka , a ortopeda prostował stopy,uspokajał że to minie i teraz chodzi normalnie. Martwiła mnie mowa bo mały mówił na wszystko podobnie tzn .dziadek - wawek, robak-wawek, Wujek-wawek itp.nazywał dziwnymi jego słowami przedmioty. Bawi się kółkami aut i ta zabawa jest nudna jakby bez życia. Potrafi przez dłuższą chwilę zaglądać do auta i obracać wiatraczkiem i tylko bajki i bajki w telewizji. Teraz zaczął powtarzać to co mówię i powtarza dużo nawet swoje dziwne słowa powtarza po kilka razy. Nie jest ciekawy niczego, nie zadaje pytań sam od siebie np.co to? . Pije dużo mleka i zrywa się z krzykiem w nocy. Nie da sam cześć trzeba mu przypominać bo zapomina popodziękowaćNie powie jak ma na imię i ile ma lat Przychodzi żeby przytulić, ale na krótko. Czasem jak próbuje na mnie krzyczeć, bo często jest niecierpliwy i się szybko irytuje to potrafi obracać oczami do góry. Nie reaguje na imię trzeba powtarzać polecenia. Wołania jakby nie słyszał, a słuch ma okej. W kółko wchodzi w ciasne miejsca lub się wspina i nie słucha, że nie wolno. Potrafi patrzeć w koło piorącej pralki i wrzucać wszystko do brodzika czy do toalety. Nie chce siedzieć na nocniku i robić siku itp.nie da się nikomu innemu przebrać tylko mi, a wyjazd na bilans to walka i krzyk paniczny jakby zamiast lekarza widział diabła. Nie chce jeść wielu rzeczy tylko papki i ma pruchnicę może to przez zęby. Lubi jeździć autem i pamięta gdzie stoją koparki. Rozumie co do niego mówimy, wyrzuci papierek do kosza jak powiem kilka razy. Czasem zanim coś powiem on już mnie wyprzedza i biegnie. Czasami patrzy w okno i coś mówi do siebie. Nie gestykuluje jak mu czegoś nie dam tylko kładzie się na podłodze i płacze a nawet ryczy lub skacze i krzyczy. Proszę o pomoc

Czy moja córka na pewno rozwija się prawidłowo?

Witam serdecznie Proszę o radę w sprawie mojej córki .Obecnie córka ma 2 lata i 9 miesięcy.Córka od około roku do 2,5 lat miała obustronny niedosłuch spowodowany wysiękiem w uchu.Leczenie trwało 6 miesięcy.Teraz od 4 miesięcy córka słyszy.Martwię się... Witam serdecznie Proszę o radę w sprawie mojej córki .Obecnie córka ma 2 lata i 9 miesięcy.Córka od około roku do 2,5 lat miała obustronny niedosłuch spowodowany wysiękiem w uchu.Leczenie trwało 6 miesięcy.Teraz od 4 miesięcy córka słyszy.Martwię się ponieważ córka nie mówi i nie rozumie bardziej skomplikowanych poleceń.Proste polecenia wykonuje bez problemu.Mówi tylko kilka słów, bardzo duzo mówi w swoim języku.Córka była diagnozowana przez psycholog, pedagoga specjalnego, logopede oraz rehabilitanta.Postawiona diagnoza opóznienie psychoruchowe spowodowane niedosłuchem.Bałam się diagnozy autyzmu ale Pani psycholog go wykluczyła.Byłam u logopedy, która kazała czekać na postęp mowy u córki i dała nam ćwiczenia do domu.Żeby pomóc dziecku zapisałam ją do ośrodka wczesnej interwencji.Pani która z nią pracuje również wykluczyła autyzm, postawiła taką samą diagnozę co poprzednicy(mimo że nie wspominałam jej o tym co stwierdziła psycholog).Córka jest bardzo pogodnym i radosnym dzieckiem.Ja raczej wszystko rozumiem co ona chcę ( pić jeść czy wyjść na dwór).Widzę postęp w rozwoju córki tylko nie wiem czy wystarczająco szybko nadrabia zaległości.Psycholog na spotkaniu ze mną wytłumaczyła mi ,że córka ma czas do końca nauki przedszkolnej żeby dogonić rówieśników. Córka chętnie chodzi do przedszkola, tylko nie za bardzo bawi się z dziećmi.Więcej ich obserwuje coraz częściej dołącza do zabawy.Za to bardzo lubi zabawy grupowe typu kółko graniaste i chętnie w nich uczestniczy. Wydaje mi się że córkę krępuje to że nie mówi i to jej utrudnia kontakt z rówieśnikami. Ogólnie jest kontaktowym dzieckiem, wszystkim się interesuj. Chętnie uczestniczy w życiu rodzinnym.Martwi mnie jeszcze to że dopiero teraz teraz zaczyna się trochę bawić zabawkami.Wcześniej zabawki ja mało interesowały , jak z nią się bawiłam to trochę się zabawiła, ale samej ciężko.Teraz już jest trochę lepiej ale to nie są długie zabawy.Córka woli przebywać z kimś (jak ja idę gotować obiad to córka będzie ze mną w kuchni).Teraz nie wiem czy diagnozować córkę jeszcze gdzieś indziej czy już skupić się na tej terapii którą zaczęła.Na terapii Pani poinformowała mnie że deficyty córki są do nadrobienia ( stwierdziła że sama córka też by to nadrobiła tylko trwało by to dużej)Boję się żebym czegoś nie przeoczyła i żeby potem nie było za późno na pomoc dziecku. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Imponuje mi chłopak w mojej klasie, jednak jest bardzo zamknięty

W mojej klasie jest pewien chłopak. Wydaje się bardzo inteligentny i kompetentny. Bardzo mi imponuje. Jednak problem w tym, że jest zamknięty w sobie, izoluje się i bardzo się wyróżnia. Nie wiem jak do niego zagadać albo pokazać mu, że... W mojej klasie jest pewien chłopak. Wydaje się bardzo inteligentny i kompetentny. Bardzo mi imponuje. Jednak problem w tym, że jest zamknięty w sobie, izoluje się i bardzo się wyróżnia. Nie wiem jak do niego zagadać albo pokazać mu, że mi się podoba. Zaprosiłam fo na spotkanie, jednak przeprosił i obiecał, że jak będzie miał czas to się odezwie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty