Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego czuję napady agresji?

Witam. Mam 21 lat i jestem mężczyzna, towarzyski i otwarty. Nie mam stresującego życia i wszystko się układa, ogólnie rzecz biorąc jest w porządku. Od jakiegoś czasu mam nieuzasadnione napady agresji. Przechodzi przeze mnie dreszcz i mam ochotę krzyczeć, płakać,... Witam. Mam 21 lat i jestem mężczyzna, towarzyski i otwarty. Nie mam stresującego życia i wszystko się układa, ogólnie rzecz biorąc jest w porządku. Od jakiegoś czasu mam nieuzasadnione napady agresji. Przechodzi przeze mnie dreszcz i mam ochotę krzyczeć, płakać, bić i kopać wszystko dookoła. Napisałem nieuzasadnione bo te napady agresji przychodzą w chwilach które z reguły powinny być chwilami szczęśliwymi. Napadów dostaje np. podczas spokojnego spaceru, podczas jazdy samochodem, podczas słuchania muzyki, podczas rozmów w których się uśmiecham. Jestem osobą opanowaną więc kontroluje te napady i duszę je w sobie. Nie wychodzi ze mnie na zewnątrz żadna agresja bo ją powstrzymuje. To jest bardzo niemiłe uczucie. Podczas kłótni nie wybucham, nie krzyczę, mylę racjanalnie. Więc jest to bardzo dziwne. Nawet jeśli ktoś zacznie kłótnie gdy mam ten napad agresji to w środku czuje jakby ogień podsycany każdym kolejnym słowem, ta agresja jest na tyle silna ze czasem dostaje skurczy mięśni lub zaczynają drżeć mi dłonie, ale nie wyrzucam tej agresji na kogoś. Co to może być ? Do kogo się udać ? Da się to leczyć ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak zacząć nowe życie i jak zmienić siebie, aby nie popełniać tych samych błędów?

Mieszkam w małym mieście. Nie dzieje się tu nic ciekawego. Pracę mam ale nie jest to praca moich marzeń i mi na niej nie zależy. Nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem. Chciałbym mieć z kim pogadać, wyjść na spacer... Mieszkam w małym mieście. Nie dzieje się tu nic ciekawego. Pracę mam ale nie jest to praca moich marzeń i mi na niej nie zależy. Nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem. Chciałbym mieć z kim pogadać, wyjść na spacer itp. Jestem nieśmiały, chociaż z drugiej strony ogarnięty. Tzn, od małego wszystko umiałem sam załatwić, chodzić, pytać, dzwonić itp. Typowo nieśmiałe osoby wstydzą się takich sytuacji a ja nawet nie mam problemów z wystąpieniami. Moja nieśmiałość jest do ludzi. Ciężko mi poznać kogoś nowego, zagadać do nieznajomej dziewczyny a nawet prowadzić rozmowę ze znajomymi. W szkole gadałem tylko o szkole a w pracy tylko o pracy. Kolegów niby mam a nie mam. Gdy ja wyjdę z inicjatywą to się z kimś spotkam ale mnie nikt nigdzie nie zaprasza, nikt pierwszy do mnie nie dzwoni i nie pisze. Są nawet takie sytuacje że stoję z kolegami a oni planują gdzieś jechać ale nagle się orientują że nie mają kierowcy, mimo iż stoję obok, jestem trzeźwy i mam samochód. Także mogę żyć bez tych kolegów. Mieszkam z rodzicami, którzy mnie denerwują. Sypią tekstami typu: ,, nie masz z kim wyjść bo każdy jest ze swoją dziewczyną'' albo wypominają mi co chwilę który to z moich kolegów się żeni albo oświadczył. A to jest niestety prawda że co chwilę słyszę że ktoś się zaręczył albo wziął ślub z rówieśników. Wiem że mnie kochają i ja ich też ale nie chcę z nimi mieszkać. Bo aż mi jest głupio że widzą że po pracy siedzę w domu bez dziewczyny i kolegów. Myślę nad rzuceniem tego wszystkiego i wyjechać do innego miasta a może nawet kraju. Pracę znajdę, trochę oszczędności na start mam ( bo na co miałem wydawać jeżeli nie mam życie towarzyskiego) więc coś wynajmę. Najgorzej będzie ze znalezieniem znajomych [prawdziwych] i dziewczyny. Zastanawiam się nad tym ale boję że może być jeszcze gorzej. Jak mam podjąć decyzję? Jak zacząć nowe życie i jak zmienić siebie aby nie popełniać tych samych błędów? Proszę o radę co mam robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z agresją partnera?

Dzień dobry, od 9 miesięcy jestem w związku z chłopakiem moich marzeń. Chodzimy razem do klasy do liceum, więc mamy sprzeczki częściej, niż inne pary. Problem w tym, że z małej rzeczy, potrafi wywiązać się kłótnia na 5 godzin... i... Dzień dobry, od 9 miesięcy jestem w związku z chłopakiem moich marzeń. Chodzimy razem do klasy do liceum, więc mamy sprzeczki częściej, niż inne pary. Problem w tym, że z małej rzeczy, potrafi wywiązać się kłótnia na 5 godzin... i to jaka. Mój chłopak nie potrafi kontrolować swoich emocji. Gdy coś go zirytuje, nawet drobna rzecz, potrafi mówić na mnie „niepełnosprawna”, „upośledzona”, „chora”, „z wariatkowa”, „psycholka”, grozi, że powie o wszystkim swojej mamie i zgłosi mnie na policję. Nie wiem czemu tak jest, napiszę to zupełnie szczerze - jedynym co robię nie w porządku podczas kłótni jest płacz, ponieważ bardzo szybko płaczę z różnych powodów (nie tylko ze stresu). To wyzwala w nim demona, jest mi w stanie zarzucić wszystko, mówi, że zachowuje się jak dziecko, że powinnam była się leczyć, że zniszczyłam mu życie, że chce się przeze mnie zabić itp. Wczoraj późnym wieczorem po naszej kłótni poprosiłam go o to, by pojechał do domu, bo chciałabym pójść w ustronne miejsce, żeby się wypłakać (tak schodzą ze mnie emocje). Usiadłam na ławeczce i po prostu płakałam. On podjechał i zaczął mówić, że nie mam z czego płakać, że tylko dzieci są takie. Poprosiłam jeszcze na spokojnie, żeby odjechał. On tego nie zrobił, tylko mówił jeszcze więcej i więcej, aż w końcu go popchnęłam... żałuję tego i od razu go za to przeprosiłam, ale on cały czas uważa że „bije go za nic”. Dodam tylko, że jestem osobą która nigdy nie krzyczy i nie wyzywa podczas kłótni. Czasami bym chciała, ale mam jakąś blokadę w sobie i nie potrafię mówić źle o ukochanej osobie. Gdy chce mi się płakać podczas kłótni, na ogół zaciskam zęby, bo nie chcę żeby się na mnie wyzywał. Nawet jak zachowuje spokój i mówię bardzo delikatnym głosem, bez wyzwisk, staram się go pocieszyć, to on powtarza cały czas „nie nie nie nie nie nie”, nie chcąc mi dać nic powiedzieć lub mówi „mam cię dość”. Moglibyśmy zakonczyc kłótnie duzo wcześniej, gdyby tylko on nie celebrował swojej złości... nie wiem co mam robić... parę razy zdarzyło się, że podczas kłótni popychał mnie tak, że lądowałam na ścianie albo na podłodze, raz uderzył mnie w twarz i upadłam i zemdlałam. Bardzo mi na nim zależy, nic nie da mu się powiedzieć, bo od razu odwraca temat na moje zle strony.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Jak zatrzymać męża, który chce rozwodu?

Jak zatrzymać męża który chce rozwodu? Witam, Zdradziłam mojego męża 7 lat temu. Był to jednorazowy wyskok po alkoholu. Zataiłam to przed nim ale i tak się dowiedział o tym. Nie dał mi poznać po sobie że o tym wie,... Jak zatrzymać męża który chce rozwodu? Witam, Zdradziłam mojego męża 7 lat temu. Był to jednorazowy wyskok po alkoholu. Zataiłam to przed nim ale i tak się dowiedział o tym. Nie dał mi poznać po sobie że o tym wie, chyba to mi w jakiś sposób wtedy wybaczyć, krótko później się mi oświadczył i się pobralismy. Obecnie mamy 2 małych dzieci, w tym roku od ślubu mija 5 lat. 4 miesiące temu mąż zakomunikował mi że wie o mojej zdradzie i chce rozwodu bo to zniszczyło jego miłość do mnie i nie widzi naszej wspólnej przyszłości. Mówi że ok 2 lata po ślubie zaczęły to męczyć myśli o mnie i moim kochanki, wyobrażenia mojej zdrady. Pojawiają się one mimo że stara się o tym nie myśleć. Czasem kładzie się spać w dobrym humorze a wstaje już zły. Nie daje mu to żyć i jedynym wyjściem jakie widzi to rozstanie. Proszę go o wybaczenie, zapewniam o swojej miłości ale nic to nie daje. Mówi że już mi nie zaufa. Że boi się. Czy można mu jakoś pomóc? Chce za wszelką cenę ratować nasze małżeństwo bo kocham to najmocniej na świecie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy może w mojej podświadomości kryje się jakaś nieprzeżyta trauma?

Jestem osobą bardzo emocjonalną, nadwrażliwą, silnie reagującą na wszystko. Od zawsze miałam problemy ze snem, ciężkie, symboliczne marzenia senne, pełne intensywnych przekazów, co powodowało i powoduje zmęczenie, budzenie się w nocy lub ból głowy nad ranem. Zastanawiam się nad... Jestem osobą bardzo emocjonalną, nadwrażliwą, silnie reagującą na wszystko. Od zawsze miałam problemy ze snem, ciężkie, symboliczne marzenia senne, pełne intensywnych przekazów, co powodowało i powoduje zmęczenie, budzenie się w nocy lub ból głowy nad ranem. Zastanawiam się nad tym, co jest tego przyczyną. Symbole, jakie się pojawiają w snach, to najczęściej woda, publiczne toalety, wątki seksualne, a także religijne (kościoły, osoby duchowne), drzwi, okna, konie. Wiem, że to wszystko ma jakieś znaczenie, o czymś mnie informuje, jednak nie potrafię dotrzeć do źródła tych przekazów podświadomości. Ostatnio często mam sny, w których krzyczę na kogoś, jest to bardzo mocny krzyk, złość, niczym nie skrępowane. Dodam, że w dzieciństwie byłam karana za wyrażanie własnego zdania, emocji, od lat cierpię na nerwicę i stany depresyjne. Czy jedno z drugim ma związek? Czy może w mojej podświadomości kryje się jakaś nieprzeżyta trauma, która domaga się ujawnienia?
odpowiada 3 ekspertów:
Dr Małgorzata Mazurek
Dr Małgorzata Mazurek
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Jak rozmawiać z osobą z urojeniami?

Jak rozmawiać z osobą z urojeniami? Mój chłopak po 4 latach związku dostał urojeń o zdradzie. Mówi że go okradłam śledzę go. Dodam że nadużywał alkoholu i narkotyków
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z silnym poczuciem bezsensu?

Witam W około panuje wiosna, a ja czuje sie jakbym umierala od srodka. Od kilku lat mam wrazenie ze jestem pusta w srodku. Na zewnatrz zawsze usmiechnieta, pozytywna, chetnie pomagam innym, a w srodku nic. Mozna powiedziec ze "wszystko mi... Witam W około panuje wiosna, a ja czuje sie jakbym umierala od srodka. Od kilku lat mam wrazenie ze jestem pusta w srodku. Na zewnatrz zawsze usmiechnieta, pozytywna, chetnie pomagam innym, a w srodku nic. Mozna powiedziec ze "wszystko mi jedno" w kazdym watku. Od roku jestem z chlopakiem z ktorym ukladamy sobie zycie ale nawet nie jestem pewna czy go kocham, boje sie ze nie znam takiego uczucia. Nie tesknie za rodzina od ktorej mieszkam 600 km, nie czuje stresu przed ciezkim dniem w pracy, nie ekscytuje sie nowymi rzeczami, wycieczkami... Slabo sypiam, budze sie w sroku nocy i nie moge zasnac. Nie mam bliskich przyjaciol, ale tez nie umiem mowic o swoich problemach. Kiedy cos sie dzieje po prostu zamykam sie w sobie i klade spac, a kiedy juz jest naprawde zle to placze... Mam zainteresowania, mam dobra prace, mam mieszkanie.. Czuje tylko jakbym nie miala siebie.. Co moge robic zeby przestac myslec negatywnie, skoro sama zarazam wszystkich pozytywnymi emocjami, a czuje sie jakbym umierala od srodka.
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak

Jak poradzić sobie z rozstaniem z chłopakiem?

Miesiąc temu mój chłopak rozstał się ze mną z racji że się odkochał, ale przyczyną rozstania była inna dziewczyna. Kiedy zrywaliśmy obiecał mi, że możemy zostać przyjaciółmi (co mi bardzo odpowiadało) ale on potrzebuje czasu, żeby ułożyć sobie wszystko. Raz... Miesiąc temu mój chłopak rozstał się ze mną z racji że się odkochał, ale przyczyną rozstania była inna dziewczyna. Kiedy zrywaliśmy obiecał mi, że możemy zostać przyjaciółmi (co mi bardzo odpowiadało) ale on potrzebuje czasu, żeby ułożyć sobie wszystko. Raz jak się spotkaliśmy (tydzień po zerwaniu), poprosiłam go o drugą szanse ale mi jej nie dał. Ale obiecał że nie zniknie z mojego życia. Po jakimś czasie widziałam jego zdjęcie z inną, zrobiłam mu awanturę iż mnie okłamał, zaprzeczył że są razem i że nie planuje z nią być po czym zablokowała i usunął mnie ze wszystkiego co było możliwe. wpadłam w obsesje non stop sprawdzałam czy z nią jest itp. Niestety nadal to robię i spotykają się co tydzień przez co płacze 24/7 i nie mogę normalnie funkcjonować. Męczę tym moich znajomych i powoli maja mnie „dość”. Po tym jak mnie zablokował napisał, że jeśli wszystko ogarnę możemy być znajomymi a tydzień temu napisał mi gdy zaproponowałam znajomość „Nie wiem. Daj mi trochę czasu zebym to ogarnął”. Co dziennie czekam na odpowiedź, zawaliłam trochę szkołę, obowiązki itp. Nie mogę już sobie z tym poradzić i nie wiem co mam robić. Byliśmy razem 3 miesiące Bardzo proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak oswoić partnera z ciążą?

Bylam w szczesliwym zwiazku od 2 lat. Mieszkalismy razem, bylismy szczesliwi do listopada. Pozniej ze strony mojego partnera pojawialy sie watpliwosci kotee czego opieral na opiniach ludzi z zewnatrz (ciotka postawila tarota ze nam nie wyjdzie, nie warto bo duza... Bylam w szczesliwym zwiazku od 2 lat. Mieszkalismy razem, bylismy szczesliwi do listopada. Pozniej ze strony mojego partnera pojawialy sie watpliwosci kotee czego opieral na opiniach ludzi z zewnatrz (ciotka postawila tarota ze nam nie wyjdzie, nie warto bo duza roznica wieku 12 lat) Prosil o przerwe dwukrotnie. W listopadzie i grudniu. Wracal - ja staralam sie pracowac nad zwiazkiem. Mial zapisac sie na terapie. W lutym pojawily sie kolejne juz watpliwosci - okazalo sie ze jestem w ciazy. Oboje z rezerwa ppdeszlismy do tematu bo nie planowalismy dziecka. Ale z kazdym dniem oswajalismy sie z tematem cieszac sie tym wszystkim coraz bardziej. Szukalismy wiekszego mieszkania, planowalismy budzet, plany wakacyjne. I nagle trach. Bylo najcudowniej na swiecie, bylam szczesliwa jak nigdy iiii wyprowadzil sie pod moja nieobecnosc. Zabierajac absolutnie wszystko lacznie ze swoim zapasem.herbaty. Zablokowal wszystkie moje numery, ignoruje prosby o kontakt. Nie odbiera od znajomych, mojej rodziny. Co wiecej o mojej ciazy wiedziala tylko jego siostra - tez ignoruje wszystkie moje proby kontaktu. Jak zaznaczylam jemu i teraz podkreslam. Nie chodzi juz o mnie a o dziecko ktorego sie spodziewam. Nie dosc ze szukam odpowiedzi DLACZEGO to obawiam sie tego co dalej. Zostalam sama w 14 tyg ciazy. Z dnia na dzien. Jedyna wiadomosc ktora dostalam to "nie mam ochoty z Toba rozmawiac, nie bede roscil praw do dziecka" Jak czlowiek ktory mowi ze kocha I to okazuje moze po 5 dniach wyrzec sie nawet znajomosci ze mna? Jak mam zaplanowac reszte zycia i przezyc czas ciazy nie wiedzac na czym stoje??? Jak w kazdej chwili moze mu sie odwidziec I bedzie jednak.chcial dziecka? A moze sumienie go ruszy i odezwie sie dopiero po porodzie? Jakie kroki prawne moge podjac, czy jest cos co moge zrobic juz teraz? Zebym mogla poczuc sie w tej sytuacji odrobine pewniej? Minal miesiac od ostatniej jego jedynej wiadomosci.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Jaka może być przyczyna zmiany zachowania u dziecka?

Witam.Moja 3letnia corka z dnia na dzien diametralnie zmienila swoje zachowanie.Z normalnego,radosnego dziecka zamienila sue w potwora.Przestala korzystac z toalety-wstrzymuje sie dopoki nie posika ubrania,nie chce spac w lozku-spi na kanapie,nie ubiera sie,a jesli juz to zrobi,to pozniej nie spi... Witam.Moja 3letnia corka z dnia na dzien diametralnie zmienila swoje zachowanie.Z normalnego,radosnego dziecka zamienila sue w potwora.Przestala korzystac z toalety-wstrzymuje sie dopoki nie posika ubrania,nie chce spac w lozku-spi na kanapie,nie ubiera sie,a jesli juz to zrobi,to pozniej nie spi w tym samym ubraniu.Sciaga spodnie i chodzi gola,nie ma apetytu,nie sypia w nocy.Ma lek przed wsiadaniem do samochodu,wychodzeniem z domu.Wszystkich ustawia po katach,trzeba robic to co chce.Nie pozwala wlaczac pralki,ani czajnika,dostaje atakow histerii gdy wychodze do pracy.Nie doznala zadnego urazu,niczego sie nie przestraszyla-przynajmniej nic mi nie jest wiadome na ten temat.Ma momenty kiedy sie zawiesza,nastepnie jest normalna.Lekarz pierwszego kontaktu nie dotknal dziecka ,swierdzil,ze jesli nie ma goraczki i innych fizycznych oznak choroby,to tylko etap rozwoju.Dziecko jest tak inteligentne,ze nie da sie oszukac,na nic namowic,nie mozna niczym odwrocic jej uwagi,niczym zajac.Dodam jeszcze,ze nie pozwala wieczorem zaswiecac swiatla-zyjemy po ciemku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy możliwe są zaburzenia snu u młodego mężczyzny?

Martwię się o swojego partnera. Podejrzewam,ze ma jakieś zaburzenia snu. Zdarzyło sie to już kilka razy,najczesciej gdy był bardzo zmeczony. Wydaje rozne dzwieki,gada przez sen,jest bardzo glosny,a ja wtedy nie mogę go dobudzic :(( Pojawiają sie u niego rozne zachowania... Martwię się o swojego partnera. Podejrzewam,ze ma jakieś zaburzenia snu. Zdarzyło sie to już kilka razy,najczesciej gdy był bardzo zmeczony. Wydaje rozne dzwieki,gada przez sen,jest bardzo glosny,a ja wtedy nie mogę go dobudzic :(( Pojawiają sie u niego rozne zachowania na tle seksualnym,np masturbacja. Nie wiem jak sobie z tym radzić, najgorsze jest to,ze nie moge go wtedy wybudzic ze snu,a jest bardzo glosny i mysle, ze mógłby obudzic innych domownikow... Bardzo prosze o pomoc.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Dlaczego 7-letnie dziecko nie chce chodzić do przedszkola?

witam jestem mamą 7 latka syn od jakiegoś czasu nie chce chodzić do przedszkola każde poranne wyjście kończy się płaczem i histerią a nawet ucieczką z przedszkola próbowałam z nim o ty rozmawiać ale syn nic nie chce powiedzieć twierdzi... witam jestem mamą 7 latka syn od jakiegoś czasu nie chce chodzić do przedszkola każde poranne wyjście kończy się płaczem i histerią a nawet ucieczką z przedszkola próbowałam z nim o ty rozmawiać ale syn nic nie chce powiedzieć twierdzi ze dzieci go biją a pani go nienawidzi zna definicje tego słowa jesteśmy z mężem w trakcie rozwodu syn jest jedynakiem 2,5 roku temu zmarł dziadek z którym syn był bardzo związany a 2 tygodnie temu odszedł sąsiad i przyjaciel mojego taty którego syn znał od urodzenia i traktował jak drugiego dziadka nie wiem co mam robić jak pomóc synkowi proszę o poradę czy powinnam iść z małym do psychologa (syn był już u psychologa ponieważ nie potrafiłam mu wytłumaczyć rozwodu pani doktor po 2 wizytach powiedziała ze mam w domu dorosłe dziecko i że on to wszystko rozumie )co mam robić proszę o pomoc 
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Czy terapia małżeńska po rozstaniu ma sens?

Witam. moje pytanie jest następujące otóż moj mąż po 15 latach małżeństwa odszedł bo coś w nim pękło coś się wypaliło. nie chciał próbować ratować tego małżeństwa (proponowałem terapie) żeby zrozumieć co doprowadziło nas do takiej sytuacji. on nie chciał.... Witam. moje pytanie jest następujące otóż moj mąż po 15 latach małżeństwa odszedł bo coś w nim pękło coś się wypaliło. nie chciał próbować ratować tego małżeństwa (proponowałem terapie) żeby zrozumieć co doprowadziło nas do takiej sytuacji. on nie chciał. po kilku dniach zdradził z przypadkowa osoba. mowi że nie wie co się dzieje że pije bawi się(sex z kobietami) Tak dzis wiem dochodzi do mnie że tak wybrał. jestem na niego zła nie potrafię zrozumieć czemu zostawił czemu odszedł. on oczekuje że dla dobra dzieci będę z nim normalnie rozmawiać że tak po prostu zaakceptuje fakt że odszedł. powiedziałam mu że nie jestem w stanie go normalnie traktować po tym jak mnie potraktował po tym jak zadal mi tyle bolu i pozbawil godnosci.żebym mogła go normalnie traktować musiałabym zrozumieć i zaproponowała terapię. zgodził się. szukam terapii on-line ponieważ nie mieszkamy w Polsce. ale za nim umowie terapie chcialam sie poradzic czy taka terapia ma sens? czy faktycznie może mi Nam pomóc zrozumieć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Jak pomóc osobie uzależnionej od alkoholu, która nie piła przez dwa lata?

Moj chlopak jst chory na chorobe alkocholowa. Niepil przez dwa lata i teraz znowu zaczol .Grozby, prozby,placz nie pomagaja.Mamy dziewiecio miesiecznego synka.CO MAM ZROBIC
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Małgorzata Mazurek
Dr Małgorzata Mazurek
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie ze zdradą w związku?

Partnerka mnie zdradza. Znalazłem jej maile. Pare razy ja podpytywałem czy ma kogoś czy mnie zdradziła zawsze zaprzeczała. Boje się konfrontacji żeby jej nie "spłoszyć" bo poza tym nasz zwiazek przeżywa kryzys ale wydaje mi się ze ona chce z... Partnerka mnie zdradza. Znalazłem jej maile. Pare razy ja podpytywałem czy ma kogoś czy mnie zdradziła zawsze zaprzeczała. Boje się konfrontacji żeby jej nie "spłoszyć" bo poza tym nasz zwiazek przeżywa kryzys ale wydaje mi się ze ona chce z tego wyjsc i być razem. Czy powinienem jej powiedziec ze wiem o jej romansie czy dać jej czas i przestrzeń żeby się zastanowiła czy chce sobie układać zycie ze mna czy z kimś innym???
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak

Czy możliwa jest renta inwalidzka przy CHAD?

Choruję na depresję dwubiegunową od 14 lat, wcześniej, 23 lata temu miałam epizod depresyjny. Mam za sobą jeden miesięczny pobyt w szpitalu. Jakie mam szanse otrzymania renty inwalidzkiej. Jestem samotną osobą i mam problem z poszukaniem i utrzymaniem pracy.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak

Jak radzić sobie z problemami w młodym związku?

Jak mogę wpłynąć na polepszenie relacji z mężem? Nie chce rozmawiać uważa że skoro jestem jego żona do tak powinno zostać mimo że nie dochodzimy do żadnego porozumienia wszystko nas różni co mogę zrobić jak sobie z tym poradzić? ??
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak

Jak poradzić sobie ze stratą przyjaciela?

Jak poradzić sobie z utratą przyjaciela? Znaliśmy się od liceum, fakt faktem dzieliło nas sporo kilometrów to naprawdę świetnie się dogadywaliśmy. Zakochaliśmy się w sobie i zerwaliśmy ale dalej mieliśmy kontakt. Po drodze on miał dziewczynę 3 lata ale mimo... Jak poradzić sobie z utratą przyjaciela? Znaliśmy się od liceum, fakt faktem dzieliło nas sporo kilometrów to naprawdę świetnie się dogadywaliśmy. Zakochaliśmy się w sobie i zerwaliśmy ale dalej mieliśmy kontakt. Po drodze on miał dziewczynę 3 lata ale mimo wszystko potrafiliśmy ze sobą pisać jako przyjaciele. Fakt miałam ostatnimi czasy ciężkie dni bo na studiach nie wytrzymywałam napięcia w sesji a to nie mogłam znaleźć pracy i w ogóle. Potrafiłam mu się wyżalić ale tylko przez to, że czułam iż mogę to zrobić. Jeszcze z dwa miesiące temu było wszystko w porządku a tutaj nagle wczoraj mi pisze "Nie pisz do mnie i że nic między nami nie będzie". Nie powiem, że nie iż miałam nadzieję, że może coś jeszcze wyjdzie ale w życiu nie spodziewałam się takiego czegoś. Poczułam się jakbym była nic nie warta i to o czym gadaliśmy było po prostu tylko dla żartu. Zdaje sobie sprawę, że zakochanie się i bycie na odległość to kiepska sprawa bo w końcu to do mnie dotarło. Szkoda mi jednak tych lat z powodu iż oboje na 100% byliśmy pewni o tym, że to przyjaźń. Jak poradzić sobie z utratą przyjaciela?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Lęk Psychologia

Czy ugryzienie kota może zarazić mnie wścieklizną?

Witam, na początku zaznaczę że zaobserwowałem u siebie objawy hipochondrii :) na dodatek kocham zwierzęta i tu jest problem. Sąsiedzi mają kota, który wałęsa się całe dnie, a ja często go dokarmiam, ostatnio przyszedł trochę pogryziony i zaropiałym okiem, zlitowałem... Witam, na początku zaznaczę że zaobserwowałem u siebie objawy hipochondrii :) na dodatek kocham zwierzęta i tu jest problem. Sąsiedzi mają kota, który wałęsa się całe dnie, a ja często go dokarmiam, ostatnio przyszedł trochę pogryziony i zaropiałym okiem, zlitowałem się i dałem mu trochę jedzenia, jednak jadł tak łapczywie, że w ułamku sekundy dziabnął mnie kłem w kciuka, ranka jest niewielka wielkości ukucia szpilki i płytka, w ciągu minuty przemyłem rękę pod bieżącą wodą i odkaziłem octenseptem, jednak nie daje mi to spokoju, boję się że ten kot mógł mieć wściekliznę, a trochę wstydzę się iść do lekarza POZ z taką "ranką", lekarz weterynarii kazał obserwować kota przez 10-12 dni jak będzie żył to będzie znaczyć, że nie mógł zarażać. Czy moim przypadku istnieje ryzyko zarażenia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty