Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy powyższe objawy mogą świadczyć o nerwicy lękowej?

Dzień dobry. Mam 23 lata i od około roku dokuczają mi następujące objawy: parestezje (początkowo w obrębie pleców, później dwa przyśrodkowe palce lewej dłoni-usg nerwu łokciowego dobre, później takze stopy), uczucie mrowienia pojawia się w bardzo różnych miejscach, później doszło... Dzień dobry. Mam 23 lata i od około roku dokuczają mi następujące objawy: parestezje (początkowo w obrębie pleców, później dwa przyśrodkowe palce lewej dłoni-usg nerwu łokciowego dobre, później takze stopy), uczucie mrowienia pojawia się w bardzo różnych miejscach, później doszło do tego także pulsowanie losowych mięśni, bóle stawowo-mięśniowe, bolesne miesiączki i duże problemy ze snem (to uległo już poprawie). MRI głowy i szyi nic nie wykazało, ekg dobre, rozszerzona morfologia dobra, tsh oraz kinaza w normie, neutrofile 39,9 przy normie od 42,5, limfocyty 48,1 przy normie do 47,4 (ale byłam wówczas po przeziebieniu). Magnez, wapń i elektrolity w normie. Miałam wykonane także usg całej jamy brzusznej i wyszło w porządku. Byłam jakiś czas w terapii psychologicznej, aczkolwiek przerwałam ją. Psycholog stwierdził zaburzenia lękowe. Czy powyższe objawy mogą świadczyć o nerwicy lękowej? Zastanawiałam się także czy może nie jest to borelioza (nie pamiętam aby kiedykolwiek ukąsił mnie kleszcz), tudzież celiakia (podobno nietolerancja glutenu może wpływać na układ nerwowy)? Jestem zrozpaczona i załamana, niesamowicie utrudnia mi to życie. Czy powinnam udać się na konsultację psychiatryczną? Jeśli tak, to jakie badania wykonać? Z góry dziekuje za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się tego ciągłego uczucia strachu?

Dzień dobry, Od 5 lat leczę się u psychiatry i psycholog. Miałam stwierdzona nerwice przez ataki paniki do tego uczucie odrealnienia przez ciągły strach. Miałam spokój 2 lata, rok temu po mobbingu w pracy znów zaczęły się objawy chodź nie... Dzień dobry, Od 5 lat leczę się u psychiatry i psycholog. Miałam stwierdzona nerwice przez ataki paniki do tego uczucie odrealnienia przez ciągły strach. Miałam spokój 2 lata, rok temu po mobbingu w pracy znów zaczęły się objawy chodź nie tak silne (doszła bezsenność) zgłosiłam się na oddział dzienny bo miałam również problemu z agresja. I inne problemy przez które trudno było mi funkcjonować. Stwierdzili u mnie osobowość chwiejna emocjonalnie. Byłam 7 miesięcy na terapii i skończyłam ja z zaleceniem kontunuacjo terapii indywidualnej. Odkąd skończyłam terapie jest coraz gorzej. Nie śpię w nocy a jak zasypiam ro o 4 , potem śpię do południa. Dodatkowo mam uczucie zagrożenia ze coś się stanie. Takie emocje których nie mogę znieść. Teraz lekarz przepisał mi escitalopram Ale ja nie wierze ze to pomoże. Ciagle uczucie strachu ale takiego jakby Mrocznego ciężko ro opisać. Nie wiem co mam już robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy można podejrzewać piromanię w tej sytuacji?

Witam, podejrzewam że moja koleżanka zmaga się z piromanią, pisała mi że patrzenie w ogień ją uspokaja i że czasem ma ochotę coś podpalić, naprzykład kartkę, zapałkę czy gałązkę, chcęć ustepuje dopiero po tym jak całkowicie zajmie myśli czymś innym.... Witam, podejrzewam że moja koleżanka zmaga się z piromanią, pisała mi że patrzenie w ogień ją uspokaja i że czasem ma ochotę coś podpalić, naprzykład kartkę, zapałkę czy gałązkę, chcęć ustepuje dopiero po tym jak całkowicie zajmie myśli czymś innym. Pisała też że boi się powiedzieć o tym rodzicom bo pomimo że są strasznie wyrozumiali boi sie ich reakcji. Czy to oznacza że może być piromanką czy nie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co oznacza taki brak wspomnień?

Dzień dobry. Martwi mnie czasem to, że praktycznie... nie mam wspomnień. Nie mogę "odtworzyć" krótszych czy dłuższych chwil z przeszłości jak filmu. Mam tylko bardzo krótkie i niewyraźne przebłyski. Dotyczy to nie wybranego okresu, lecz całego życia. To, co zdarzyło... Dzień dobry. Martwi mnie czasem to, że praktycznie... nie mam wspomnień. Nie mogę "odtworzyć" krótszych czy dłuższych chwil z przeszłości jak filmu. Mam tylko bardzo krótkie i niewyraźne przebłyski. Dotyczy to nie wybranego okresu, lecz całego życia. To, co zdarzyło się w moim dotychczasowym życiu, pamiętam bardziej jako suche fakty. Niby bardzo dobrze zapamiętuję twarze, tzn. jestem w stanie np. bardzo szybko rozpoznać konkretną osobę, nawet jeśli nosi maseczkę. Przychodzi mi to dosłownie w mgnieniu oka, a wiem, że niektórzy mają z tym problem. Dziwi mnie to, że z jednej strony brakuje mi takich typowych wspomnień, a z drugiej... jakby mój umysł działał na zasadzie nieruchomych kadrów. Wiem (mniej "pamiętam"), że jako dziecko miałem bardzo żywe wspomnienia. Tak samo płynnie szło mi wyobrażanie sobie jakichś wydarzeń, jakbym wyświetlał film. Na co to może wskazywać?...

Jak powstrzymać ataki płaczu?

Witam, Zawsze byłam płaczliwa i nerwowa, jednak ostatnimi czasy pojawiają się wręcz ataki płaczu, którego nie mogę powstrzymać, powiązane z cięższym łapaniem powietrza oraz próbami wymiotów i chęcią samookaleczania, co to może być? Dodam, że 2 ostatnie takie napady wydarzyły... Witam, Zawsze byłam płaczliwa i nerwowa, jednak ostatnimi czasy pojawiają się wręcz ataki płaczu, którego nie mogę powstrzymać, powiązane z cięższym łapaniem powietrza oraz próbami wymiotów i chęcią samookaleczania, co to może być? Dodam, że 2 ostatnie takie napady wydarzyły się, gdy chłopak mnie okłamał oraz gdy musiałam zająć się mięsem, którego się brzydzę. Posiadam niską samoocenę i często odczuwam stany depresyjne, jeżeli jest to istotne.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak dać do zrozumienia rodzicom, że nie mogą mnie tak kontrolować?

Witam, długo zastanawiałam się, czy opisać tutaj swoją sytuację i biłam się z myślami. Mam problem od wielu lat z mamą, która nadmiernie chce mnie kontrolować. Zaczęło się dawno temu w latach szkolnych, gdzie bez problemu czytała moje pamiętniki, dzienniki,... Witam, długo zastanawiałam się, czy opisać tutaj swoją sytuację i biłam się z myślami. Mam problem od wielu lat z mamą, która nadmiernie chce mnie kontrolować. Zaczęło się dawno temu w latach szkolnych, gdzie bez problemu czytała moje pamiętniki, dzienniki, które były sekretem. Nierzadko wykorzystywała moje sekrety przeciwko mnie, wpędzając w poczucie winy. Nie mogłam chodzić na imprezy, a o późnych spotkaniach mogłam zapomnieć - nawet będąc już pełnoletnią. Obecnie mam 26 lat, stałą pracę, wykształcenie. Gdy tylko chcę wyrwać się spod jej kontroli słyszę, że całe życie mi poświęciła a ja jej teraz chcę odpłacić za to wszystko i ją zostawić. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na co dzień jest dobrze. Życie komplikuje się tylko wtedy, gdy chcę coś zrobić po swojemu. Rodzice pomogli mi wyremontować mieszkanie, wszyscy mamy w tym wkład finansowy. Jednakże ciągle słyszę, że tylko oni za to zapłacili. Ojciec, który nigdy nie interesował się nami, życiem domowym, obowiązkami i opłatami nakręca dodatkowo mamę, że nic z tego mieszkania nie jest moje. Jest mi bardzo przykro, bo do dziś opłacam nadal kredyty. Nie rozumiem dlaczego oni tego nie widzą. Nie mogę do tego, teoretycznie swojego, mieszkania nikogo zaprosić, bez uprzedniego informowania mamy kto, o której i do której będzie. Sytuacja z dzisiaj po prostu mocno mnie zdołowała. Wyszłam od rodziców do siebie do domu, zaprosiłam w międzyczasie koleżankę. Nie informowałam mamy o tym, bo zaraz miała u mnie być i stwierdziłam, ze skoro i tak pól dnia spędziłam z rodzicami, to mogę mieć czas dla siebie. Gdy zadzwonił domofon zamarłam - moja mama za mną przyszła do mojego mieszkania. Gdy weszła poinformowałam ją, że zaraz będzie koleżanka i nie mam dla niej już czasu, chciałabym spędzić czas z rówieśnikiem. Mama rozpętała awanturę, dzwoniła do taty, by się mu pożalić. Mówiła, że chcę ją wyrzucić z jej mieszkania. Kłamała tacie przez telefon różne rzeczy - że ja się ich chcę wyrzec, że przywłaszczyłam sobie to mieszkanie a oni tyle pieniędzy w to włożyli i nie mają wstępu. Nie rozumiem tej sytuacji - oboje wiedzieli, że zależy mi na niezależności. Moje mieszkanie to było moje marzenie i jestem im bardzo wdzięczna za pomoc, jaką mi udzielili w tym zakresie. Jednak nie mogę w tym mieszkaniu swobodnie się czuć - nie mogę nikogo tutaj zaprosić. Ponadto nie wiem czy to normalne, ale moja mama także notorycznie wypisuje do mnie sms-y w trakcie spotkań, a jak nie odpisuję to dzwoni po kilkanaście razy. Gdy ostatecznie odbieram wprawia mnie w wyrzuty sumienia, że dostała ciśnienia przeze mnie. Wpada w histerię, robi awantury w domu. Mój ojciec, który niechętnie bierze udział w naszym życiu rodzinnym (kiedyś ciągle praca, po pracy telewizja i spanie - zero obowiązków, pojęcia o tym jakie są opłaty itp., zero wykonywania jakichkolwiek prac domowych typu sprzątanie odkurzanie; całymi dniami potrafi tylko leżeć) oczekuje chyba ode mnie, że będę mamą się ciągle zajmowała, rozmawiała i organizowała jej czas. Nie pamiętam, kiedy moi rodzice razem rozmawiali, gdzieś byli. Zawsze tato skupiał to wszystko na mnie, bym ja się mamą zajmowała. Ona nie ma koleżanek, a jak któraś chce ją zaprosić, to ona tłumaczy się wiecznie brakiem czasu. Odkąd z nimi nie mieszkam, gdy tylko jest awantura z mojego powodu, tato dzwoni do mnie, żeby mi "podziękować" za to, że mama ma przeze mnie ciśnienie a on musi teraz koło niej chodzić. Wielokrotnie już rozmawiałam z nimi, że nie mogą mnie tak ograniczać i w ten sposób traktować. Mówiłam, że boli mnie to zachowanie i oczekuję szacunku i traktowania jak osobę dorosłą. Mam wrażenie, że w myślach mnie wyśmiewają i uważają za gówniarę. Zastanawiam się teraz, czy powinnam się wyprowadzić z obecnego mieszkania, ale z drugiej strony jest mi bardzo żal. Tyle czasu włożyłam w to, aby wyglądało tak, jak wygląda, nie mówiąc już o poniesionych finansach. Chciałabym w końcu znaleźć znajomych, od których mama nie będzie mnie odciągała robiąc awantury. Chciałabym zrobić krok naprzód, ale nie wiem jak... Proszę o pomoc. PS. Rozważałam terapię, ale w obecnej sytuacji nie mam takich możliwości finansowych.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy często spotyka się taką fascynację wśród ludzi?

Dzień dobry Mam zdiagnozowany zespół Aspergera. Od dawna (około 22 lata) mam fiksacje na idealnie równą linię, wydaje mi się, że jest w niej coś nadzwyczajnego, wręcz nadprzyrodzonego i że jest doskonałym kształtem. Czy często spotyka się taką fascynację wśród ludzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Co znaczy moje zaburzenie?

Witam. Mam tak czasami jednorazowo na jakiś czas co podkreślam, mam nerwice lekową, pogorszyła się gdy tata zmarł, ostatnio zero ataków paniki i jest lepiej, ale czasami myśle ze nie jestem sobą a jakby moim tata czasami czuje ze zachowuje... Witam. Mam tak czasami jednorazowo na jakiś czas co podkreślam, mam nerwice lekową, pogorszyła się gdy tata zmarł, ostatnio zero ataków paniki i jest lepiej, ale czasami myśle ze nie jestem sobą a jakby moim tata czasami czuje ze zachowuje się jak on że czasem boje się czy to jestem ja czy jakoś on we mnie wnikł, może to spowodowane tęsknotą za nim i dodatkowo głównie to przez nerwice? Jak myślicie? Wiem ze nie wszyscy tak mogą mieć i nerwica może być tak ze są objawy które tylko jedna osoba na milion takie ma, od jakiegoś czasu myśle ze to może być jakby zaburzenie osobowości ale pewny nie jestem stad mój post by doświadczone osoby z was się wypowiedziały, miałem mieć spotkanie z psychologiem w piątek niestety przełożyła spotkanie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Dlaczego po porodzie mam te wahania nastrojów?

7 tygodni temu urodziłam dziecko, kilka dni po porodzie strasznie się zmieniłam jestem zmienna raz jest dobrze a raz jestem bardzo nerwowa, niespokojna, apatyczna, nie mogę patrzeć ani na partnera ani na dziecko najchętniej bym uciekła czuję nienawiść następnie smutek... 7 tygodni temu urodziłam dziecko, kilka dni po porodzie strasznie się zmieniłam jestem zmienna raz jest dobrze a raz jestem bardzo nerwowa, niespokojna, apatyczna, nie mogę patrzeć ani na partnera ani na dziecko najchętniej bym uciekła czuję nienawiść następnie smutek aż w końcu staje się nijaka i nie odczuwam nic. Nie akceptuje swojego ciała po ciąży (zawsze przywiązywałam uwagę by dobrze wyglądało) na samą siebie też nie mogę patrzeć, miewam myśli samobójcze. Czy to może być depresja poporodowa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy jest jakiś sposób na pozbycie się tego odczucia przy Zespole Aspargera?

Dzień dobry mam zdiagnozowany zespół Aspergera. od około 9 roku życia mam fiksacje na idealnie równą linie, którą uważam za formę doskonałą. ta fiksacja towarzyszy mi z przerwami do dzisiaj. inne moje fiksacje się zmieniały i nie są uciążliwe, ta... Dzień dobry mam zdiagnozowany zespół Aspergera. od około 9 roku życia mam fiksacje na idealnie równą linie, którą uważam za formę doskonałą. ta fiksacja towarzyszy mi z przerwami do dzisiaj. inne moje fiksacje się zmieniały i nie są uciążliwe, ta nieraz doprowadza mnie do poczucia inności i bycia niezrozumianym. Czy jest jakiś sposób pozbycia się tej fiksacji ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak poradzić sobie z takim stresem przed egzaminem?

Dzień Dobry. Mam 18 lat. Mój problem jest taki że obecnie zdaję prawo jazdy i 2 razy oblałem. Główny powód to stres. Już od rana przed egzaminem nadmiernie się pocę, nie mogę jeść, mam suchość w gardle i czuję jakby... Dzień Dobry. Mam 18 lat. Mój problem jest taki że obecnie zdaję prawo jazdy i 2 razy oblałem. Główny powód to stres. Już od rana przed egzaminem nadmiernie się pocę, nie mogę jeść, mam suchość w gardle i czuję jakby ktoś to gardło ściskał, ostatnio doszły do tego mroczki przed oczami. Nie wiem czemu zanika mi racjonalne myślenie i robię bardzo głupie błędy. Jest jakiś sprawdzony preparat lub jakieś zioła? Bo naprawdę chcę zdać a stres mi w tym nie pomaga
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka
Dotyczy: Stres Psychologia

Dlaczego dziecko tak się zachowuje?

Partner ma 5 letnie dziecko, a razem mamy 3 latka. Starsze dziecko jest bardzo zazdrosne o młodsze. Ale sami bardzo fajnie się razem bawią, przytulają i mówią, ze się kochają. Niepokoją mnie zachowania starszego dziecka takie jak częste kłamstwa, mówienie... Partner ma 5 letnie dziecko, a razem mamy 3 latka. Starsze dziecko jest bardzo zazdrosne o młodsze. Ale sami bardzo fajnie się razem bawią, przytulają i mówią, ze się kochają. Niepokoją mnie zachowania starszego dziecka takie jak częste kłamstwa, mówienie od rzeczy w odpowiedzi na konkretne pytania, ciągły ruch (nie umie ustać w miejscu, chyba ze przy bajce), nie kończy sprzątać kiedy o to poproszę, nie utrzymuje kontaktu wzrokowego. Partner był z nim u psychologa i ten stwierdził (zdaniem partnera), ze jest wszystko w porządku i się „dziecko ładnie samo bawi”… czy takie zachowania są w tym wieku normalne czy ja po prostu wyolbrzymiam sytuację?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z tym złym samopoczuciem?

Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię... Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię i zbytnio nie chce nawet). Później jakoś przez rok czasu byl spokoj i byłam szczęśliwa. Następnie weszłam w trochę toksyczny związek. Teraz mam cudownego partnera, ale chodzi o to, iż mam jakieś niewyjaśnione „ataki”, przy najmniejszej rzeczy, która mnie zdołuje zaczynam płakać, ciezko jest mi złapać oddech, nie umiem się opanować, i innym tez jest ciezko, trzęsę się, przychodzą mi zle myśli do głowy. I ogólnie jestem smutna z niewyjaśnionych przyczyn, w jeden dzień jest dobrze, mam motywacje do wszystkiego i do pracy nad sobą itp., a za dwa dni jest tak tragicznie, ze myśle jak bym chciała umrzeć i mam dość. Takie „dołki” pojawiają się od 1 do 3 dni (max. tydzień) , co 1 do 3 tyg. Jestem już tym bardzo zmęczona, chciałabym w końcu żyć pełnia życia, panować nad moimi emocjami. Czuje się tez niezrozumiana bo sama siebie nie rozumiem i nie wiem jak innym tłumaczyć co mi siedzi w głowie.. Mogłabym opisać to dokładniej, mniej chaotycznie, ale to tak w skrócie.. Zastanawiam się czy naprawdę jest cos ze mną nie tak i czy powinnam zasięgnąć pomocy psychologa lub psychiatry.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak radzić sobie z tymi wybuchami agresji?

Witam, Mam 33 lata. Od ok 2-3 lat mam problem z zauwazalnym przez siebie wybuchem agresji. Zawsze byłem spokojny i opanowany. Wydawało mi sie ze wybuch emocji od czasu do czasu to nic zlego... do wczoraj. Wczoraj do mnie dotarło... Witam, Mam 33 lata. Od ok 2-3 lat mam problem z zauwazalnym przez siebie wybuchem agresji. Zawsze byłem spokojny i opanowany. Wydawało mi sie ze wybuch emocji od czasu do czasu to nic zlego... do wczoraj. Wczoraj do mnie dotarło że nie panuje nad sobą. Potrafię czymś rzucić np telefonem, miotłą, śrubokrętem gdy tylko uznam że to "złośliwość rzeczy martwych". Zawsze szukam usprawiedliwienia swojego zachowania i uznaje że takie jest życie. Potem gdy mi przejdzie mam wyrzuty sumienia. Ostatnio nie ma dnia bez gniewu. Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak poprawić relacje seksualne z żoną?

Dzień dobry, Mam mały problem będący wielkim problemem. Mam żonę od dwóch lat - szybko zdecydowaliśmy się na ślub bo po 7 miesiącach związku. Aktualnie żona ma bardzo intensywną depresję (jak sama twierdzi) którą całkowicie obarcza mnie z uwagi na... Dzień dobry, Mam mały problem będący wielkim problemem. Mam żonę od dwóch lat - szybko zdecydowaliśmy się na ślub bo po 7 miesiącach związku. Aktualnie żona ma bardzo intensywną depresję (jak sama twierdzi) którą całkowicie obarcza mnie z uwagi na brak zbliżeń między nami, a raczej na bardzo sporadyczne - 1 lub 2 w miesiącu. Notorycznie słyszę że to kolejna wymówka, że nie jest ze mną szczęśliwa, że już jej nie obchodzę. Z kolei za każdym razem gdy tylko jest przez chwilę miła, próbuje doprowadzić do seksu. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego że coś jest ze mną nie tak iż nie mam od dłuższego czasu w ogóle potrzeby doprowadzania do stosunku, ale nie wierzę że może być to podstawą tego typu zachowań z jej strony. Wczoraj nawet usłyszałem że jesteśmy dwoma obcymi sobie osobami pod jednym dachem. Generalnie nie wiem jak do tego wszystkiego podejść, ze mną jest coś nie tak bo po prostu nie mam na to ochoty, czuję że potrzebuję zbliżeń w postaci tulenia, całowania delikatnego na znak opieki/miłości, w głowę, po rękach delikatnie w usta - ale coś czego nie jestem w stanie w sobie odkryć - blokuje mnie przed seksem i kompletnie nie wiem co to może być i z czego to może wynikać - po prostu nie mam na to ochoty bo nie czuję takiej potrzeby... Uważam szczerze że mam piękną żonę, która potrafi się dostosować do moich ewentualnych potrzeb seksualnych, ale problem w tym że ja nie czuję abym miał jakiekolwiek potrzeby... Z dodatkowych informacji, mam chorobę autoimmunologiczną oraz przez dwa lata ze swojego życia nałogowo paliłem w bardzo dużych ilościach marihuanę a właśnie mija mniej więcej rok gdy rzuciłem ją całkowicie. Czy styl mojego życia kiedyś, może wpływać na brak potrzeb seksualnych w tej chwili? Czy może to problem hormonalny? Boję się że zniszczę nasze małżeństwo a nie wiem co jest nie tak i jak je ratować - bo dla żony seks jest niezmiernie ważny. Bardzo proszę o rady co to może być i jakie mogą być możliwości naprawy sytuacji. Z wyrazami szacunku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak radzić sobie po takim zdarzeniu?

Mam 22 lata, jakieś 4 lata temu podano mi tabletkę gwałtu, nie pamietam praktycznie nic tylko migawki. Nie wiem czy do czegoś doszło. Od jakiegoś czasu wraz z partnerem wpadliśmy na trop tej osoby która mogła mi ją podać. Od... Mam 22 lata, jakieś 4 lata temu podano mi tabletkę gwałtu, nie pamietam praktycznie nic tylko migawki. Nie wiem czy do czegoś doszło. Od jakiegoś czasu wraz z partnerem wpadliśmy na trop tej osoby która mogła mi ją podać. Od tego czasu czuje wstręt do siebie, obrzydzenie względem seksu, potrzebę odsunięcia się od partnera. Wszystko zaczyna mnie drażnić i nie jestem w stanie funkcjonować normalnie jeśli chodzi o sferę seksualną. Nie wiem czy zostałam tamtego wieczoru zgwałcona, ale to pytanie jest cały czas w mojej głowie i czuje wstręt do siebie. Co powinnam w takiej sytuacji zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Seks

Jak radzić sobie z tymi stanami lękowymi?

Witam, mam 27 lat i jestem mama dwójki dzieci. Od roku mam stany lękowe i wiele objawów psychogennych. Miewam również bóle i skurcze nadbrzusza które trwają dość długo i często, są bardzo męczące i niepojące czy one również moga być powodem lęków? Dodam ze mam kamice żółciową.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak pokazać mężowy, że mi na nim zależy?

Byliśmy z mężem 7 lat mamy 3 dzieci. Ostatnio pisał do mnie facet w wiadomo jakim celu a ja się zgodziłam. Do spotkania nie doszło ale ja nie zdążyłam go odwołać bo on napisał że nie może. W wiadomościach pisałam... Byliśmy z mężem 7 lat mamy 3 dzieci. Ostatnio pisał do mnie facet w wiadomo jakim celu a ja się zgodziłam. Do spotkania nie doszło ale ja nie zdążyłam go odwołać bo on napisał że nie może. W wiadomościach pisałam mj że zdradzałam wcześniej męża ale to nie prawda. Jak pokazać mężowi że zależy mi na rodzinie? Że zależy mi na nim? Bardzo chciałabym do niego wrócić. Mąż po 2 tygodniach ma nową partnerkę, ale powiedział że jak zobaczy że się zmieniłam i że udowodnię że mi zależy to może da mi szansę, ale jak mu to udowodnić? Chce żebyśmy byli znowu razem bo wiem że na nikogo już nie spojrzę z taką miłością. Byliśmy razem bardzo szczęśliwi i wierzę że dalej tak może być. Ale pogubiliśmy się oboje. Ja pogubiłam się bardzo w tym życiu. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak mam poradzić sobie w takiej sytuacji?

Mam silną chęć zajścia w ciążę i posiadania dziecka. Mam myśli, żeby odstawić tabletki antykoncepcyjne w tajemnicy przed mężem, ale wiem, że po tym by mnie zostawił. Do tego nie mam pracy, własnego mieszkania i żadnych perspektyw na założenie rodziny.... Mam silną chęć zajścia w ciążę i posiadania dziecka. Mam myśli, żeby odstawić tabletki antykoncepcyjne w tajemnicy przed mężem, ale wiem, że po tym by mnie zostawił. Do tego nie mam pracy, własnego mieszkania i żadnych perspektyw na założenie rodziny. W lutym miałam próbę samobójczą z tego powodu, bo bardzo chcę dziecka a nie mogę go mieć. Chcę umrzeć ale mąż obserwuje każdy mój ruch i szantażuje, że jak ja to i on, albo mówi, że najpierw mam zabić jego. Nie radzę sobie i nie mam wsparcia w rodzinie. Potrzebuję pomocy...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy powrót do minimalnej dawki tego leku byłby dobrym pomysłem?

Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami... Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami moje towarzystwo to osoby uzależnione. Byłem w związku od listopada zeszłego roku do połowy lipca tego roku. Czyli jakiś miesiąc temu się rozstałem. Od tego czasu praktycznie codziennie płaczę. Po płaczu przychodzi ulga. Patrząc z perspektywy na to, co działo się przez czas, kiedy nie przyjmuję żadnych tabletek, to mam wrażenie, że miałem coraz gorszy kontakt ze sobą i z innymi. Niby byłem wesoły, ale jakby w amoku. Podczas ostatnich kłótni ze swoją partnerką nie krzyczałem ani nie wyzywałem, jednak w ogóle nie myślałem nad tym, co mówie. Mniej więcej od tego czasu bardzo słabo sypiam, apetyt mniej więcej wrócił. Po rozstaniu poczułem, że coś jest ze mna nie tak i, po obejrzeniu iluś filmików na youtube, postanowiłem wybrać się do psychoterapeuty. Zacząłem podejrzewać się o narcyzm czy inne zaburzenia osobowości. Póki co niewiele się dowiedziałem. Czuję ulgę po rozmowie i staram się być dla siebie łagodny, jednak te regularne płakanie i myśli, że jestem mało warty bardzo mnie męczą. Zastanawiam się nad powrotem do minimalnej dawki fluoksetyny. Obawiam się, że bez tego może być coraz gorzej. Gdzieś tam powtarzam sobie, że podjąłem dobre kroki po rozstaniu, że trzeba było sporo odwagi, żeby iść do psychoterapeuty, nie pisać do byłej partnerki. Nie zarzuciłem też sportu, za to zacząłem medytować. Wychodzę do ludzi i nawet jakoś bardziej ich dostrzegam. Niestety, wciąż mam huśtawki nastrojów, a bardzo nie chcę popaść w taką głęboką depresje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Jankowska-Frej
Mgr Karolina Jankowska-Frej
Patronaty