Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak pozbyć się tego ciągłego uczucia strachu?

Dzień dobry, Od 5 lat leczę się u psychiatry i psycholog. Miałam stwierdzona nerwice przez ataki paniki do tego uczucie odrealnienia przez ciągły strach. Miałam spokój 2 lata, rok temu po mobbingu w pracy znów zaczęły się objawy chodź nie... Dzień dobry, Od 5 lat leczę się u psychiatry i psycholog. Miałam stwierdzona nerwice przez ataki paniki do tego uczucie odrealnienia przez ciągły strach. Miałam spokój 2 lata, rok temu po mobbingu w pracy znów zaczęły się objawy chodź nie tak silne (doszła bezsenność) zgłosiłam się na oddział dzienny bo miałam również problemu z agresja. I inne problemy przez które trudno było mi funkcjonować. Stwierdzili u mnie osobowość chwiejna emocjonalnie. Byłam 7 miesięcy na terapii i skończyłam ja z zaleceniem kontunuacjo terapii indywidualnej. Odkąd skończyłam terapie jest coraz gorzej. Nie śpię w nocy a jak zasypiam ro o 4 , potem śpię do południa. Dodatkowo mam uczucie zagrożenia ze coś się stanie. Takie emocje których nie mogę znieść. Teraz lekarz przepisał mi escitalopram Ale ja nie wierze ze to pomoże. Ciagle uczucie strachu ale takiego jakby Mrocznego ciężko ro opisać. Nie wiem co mam już robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy to może być skutek uboczny leku?

Chciałam zapytać o lek lecalpin. Biorę go od ponad tygodnia. I nie wiem czy to możliwe odkąd zaczęłam go zwyzywać czuje jakbym miała coś w gardle i taka flegme. Takie dziwne uczucie jak przelykam. Nie mam duszności ani nic tylko... Chciałam zapytać o lek lecalpin. Biorę go od ponad tygodnia. I nie wiem czy to możliwe odkąd zaczęłam go zwyzywać czuje jakbym miała coś w gardle i taka flegme. Takie dziwne uczucie jak przelykam. Nie mam duszności ani nic tylko czuje jakbym miała napuchniete gardło. Czy to jest możliwy taki skutek uboczny? Cierpię na nerwicę ale akurat tą przypadłość odczuwam odkąd zażywam lek. I jeszcze jedno pytanie czy mogę zażyć jovesto na alergię i hydroxyzyne na uspokokenie zażywając lecalpin? Dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Czy mogę mieć zaburzenia depresyjne?

Witam. Jestem 21 letnia dziewczyna. Od 1,5 roku jestem w zwiazku(jest to moj pierwszy zwiazek). Jestem rowniez po przezyciach(alkoholizm w rodzinie, patologia w rodzinie, przemoc fizyczna/psychiczna, dyzfunkcyjna rodzina, smierc brata oraz najlepszej przyjaciolki, problemy w szkole, problemy z rowiesnikami itp.).... Witam. Jestem 21 letnia dziewczyna. Od 1,5 roku jestem w zwiazku(jest to moj pierwszy zwiazek). Jestem rowniez po przezyciach(alkoholizm w rodzinie, patologia w rodzinie, przemoc fizyczna/psychiczna, dyzfunkcyjna rodzina, smierc brata oraz najlepszej przyjaciolki, problemy w szkole, problemy z rowiesnikami itp.). Od zawsze mialam niskie poczucie wartosci, czulam sie gorzej od innych, nigdy nie bylam zadowolona z siebie, czesto lecz nie zawsze mialam wrazenie, ze robie wszystko zle. Moj problem polega na tym, iz od jakiegos czasu nie potrafie cieszyc sie zyciem, myslalam, ze odkad znalazlam moja pierwsza milosc wszystko bedzie lepiej, mieszkamy razem odkad sie poznalismy(moj partner nie jest jest z Polski). Faktycznie na poczatku dawalo mi to duza motywacje, zycie bylo coraz pelniejsze. Od dluzszego czasu nie jestem w stanie cieszyc sie zyciem, nie wiem co robic w zyciu, nie mam pomyslu na siebie, brakuje mi bardzo ludzi, czuje sie bardzo samotnie mimo, ze jestem w zwiazku i bardzo kocham mojego partnera. Zdarza mi sie wybuchac placzem, gdy zbyt dlugo mysle o tym, jak bardzo jestem do niczego. Bardzo boje sie o swoja przyszlosc, szukam pracy lecz z jednej strony bardzo boje sie pracowac ze wzgledu na ludzi, jak i ze wzgledu na sama mysl, ze jestem do niczego i pewnie sobie nie poradze. Przejmuje sie rzeczami, ktore nie maja znaczenia. Niskie poczucie wartosci wynika z mojego dziecinstwa, zawsze mi mowiono, ze nie dam rady, kiedys chcialam isc do technikum w konkretnym kierunku, ale zniechecono mnie slowami "nie idz do tej szkoly, bo sobie nie poradzisz", dlatego do dzisiaj mam z tym problem w kazdej dziedzinie zycia, z pasjami jest to samo. Mam kilka hobby, w ktorych bardzo sie odnajduje i nawet jestem w tym dobra, ale boje sie je rozwijac, ze wzgledu na strach i niska samoocene. Codziennie odczuwam smutek, mysle o tym, ze zycie nie ma sensu, nie mam ochoty na nic. Jestem typem czlowieka, ktory nadinterpretytowuje zachowania/slowa/ton wypowiedzi, przez to powoduje niepotrzebne klotnie. Wiem, ze moj chlopak bardzo mnie kocha i nie wyobraza sobie zycia bezemnie i to dziala w druga strone, ale czesto mysle, ze mnie zostawi lub znajdzie sobie kogos innego(nie daje mi znakow ani zadnych powodow do takich mysli). Z seksem mam od zawsze problem, po prostu nie sprawia mi to przyjemnosci, nie lubie tej czynnosci, czesto nie chce i robie to tylko ze wzgledu na mojego partnera, przez co ranie go i to jest dodatkowy punkt, ktory pietnuje u mnie poczucie bycia beznadziejnym/niespelnionym jako kobieta. Bardzo czesto oklamuje mojego partnera oraz znajomych, kiedy pytaja czy jest ze mna wszystko w porzadku. Nie potrafie rozmawiac o moich problemach, naprawde nie potrafie i jest mi bardzo ciezko, dlatego bardzo szybko ucinam temat. W tym momencie siedze o 5:21 i nie potrafie spac, bo dusze sie w srodku ze sama soba opisujac to wszystko.. Nie wiem co dalej napisac, ale bez powodu tutaj nie jestem. Czy moge miec jakies zaburzenia/depresje? Co zrobic? Jestem bezradna, nie wiem gdzie szukac pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jaki lekarz będzie mógł postawić diagnozę?

Dzień dobry. Podejrzewam u siebie depresję połączoną z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi (nerwica natręctw). Nie wiem, do jakiego specjalisty powinnam się zgłosić w pierwszej kolejności, by uzyskać diagnozę - czy najpierw do psychiatry, a potem do psychoterapeuty, czy też może... Dzień dobry. Podejrzewam u siebie depresję połączoną z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi (nerwica natręctw). Nie wiem, do jakiego specjalisty powinnam się zgłosić w pierwszej kolejności, by uzyskać diagnozę - czy najpierw do psychiatry, a potem do psychoterapeuty, czy też może sam psychoterapeuta jest w stanie zdiagnozować wspomniane wyżej zaburzenia. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy taki lek byłby dla mnie wskazany?

Dzień dobry, Choruję na Hashimoto, insulinooporność oraz PCOS. Dodatkowo również na depresję i nerwicę. Chodzę na terapię i przyjmuję Servenon. Lek bardzo dobrze na mnie wpływa, bardzo mi pomógł. Niestety ostatnio moja terapia się "zagęszcza", przechodzę przez bolesne zmiany,... Dzień dobry, Choruję na Hashimoto, insulinooporność oraz PCOS. Dodatkowo również na depresję i nerwicę. Chodzę na terapię i przyjmuję Servenon. Lek bardzo dobrze na mnie wpływa, bardzo mi pomógł. Niestety ostatnio moja terapia się "zagęszcza", przechodzę przez bolesne zmiany, jestem nieco bardziej nerwowa. Mam jednak ogromny problem z kompulsywnymi zachowaniami - podjadanie wieczorem "aby zapełnić jakieś braki" , picie alkoholu i popalanie. Nie umiem zapanować nad szkodzeniem sobie. Słyszałam o leku Mysimba. Czy taki lek byłby dla mnie wskazany? Czy można go łączyć z Servenonem czy wykluczają się? Czy można go łączyć z Euthyroxem oraz metforminą?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak powstrzymać ataki płaczu?

Witam, Zawsze byłam płaczliwa i nerwowa, jednak ostatnimi czasy pojawiają się wręcz ataki płaczu, którego nie mogę powstrzymać, powiązane z cięższym łapaniem powietrza oraz próbami wymiotów i chęcią samookaleczania, co to może być? Dodam, że 2 ostatnie takie napady wydarzyły... Witam, Zawsze byłam płaczliwa i nerwowa, jednak ostatnimi czasy pojawiają się wręcz ataki płaczu, którego nie mogę powstrzymać, powiązane z cięższym łapaniem powietrza oraz próbami wymiotów i chęcią samookaleczania, co to może być? Dodam, że 2 ostatnie takie napady wydarzyły się, gdy chłopak mnie okłamał oraz gdy musiałam zająć się mięsem, którego się brzydzę. Posiadam niską samoocenę i często odczuwam stany depresyjne, jeżeli jest to istotne.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak poradzić sobie z traumą po utracie bliskiego?

W jakiej fazie żałoby jestem?probuje to zrozumieć, ale mój przypadek jest inny. Tato 5 mcy temu dostał rozległego udaru i stracił kontakt z rzeczywistością. Nikt nie dawał szans na odzyskanie świadomości. Był sparaliżowany. Dodam, że Mama zginęła 17 lat temu... W jakiej fazie żałoby jestem?probuje to zrozumieć, ale mój przypadek jest inny. Tato 5 mcy temu dostał rozległego udaru i stracił kontakt z rzeczywistością. Nikt nie dawał szans na odzyskanie świadomości. Był sparaliżowany. Dodam, że Mama zginęła 17 lat temu w wypadku, jestem jedynaczką.Przepłakałam 5 mcy, gdzieś tam tliła się nadzieja na cud, który się nie zdarzył i tato zmarł. Tyle już bólu za mną, teraz tak jakbym na nowo przeżywała traumę taką samą jak dowiedziałam się ze stan jest bardzo poważny i już nie wróci do zdrowia, ale żył...pierwszy raz jak go zobaczyłam (pandemia - był zakaz odwiedzin)nie poznałam go tak strasznie się zmienił, wychudł....to spowodowało kolejna fale cierpienia... późnej ciagle zakazywali odwiedzin, przez ten czas widziałam go tylko 4 razy, ostatni raz jechałam 100 km do niego miałam pozwolenie, ale w ten dzień był innylekarz i mnie nie wpuścił, a za kilka dni tata zmarł :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak się przekonać do tego mężczyzny?

Witam . Proszę mnie nie oceniać . Od ponad dwóch lat mam partnera i bardzo go kocham . On pracuję jako kierowca busa , w kwestii seksualnej nie do końca mnie zadowala . On ma kolegę , bardzo mnie pociąga... Witam . Proszę mnie nie oceniać . Od ponad dwóch lat mam partnera i bardzo go kocham . On pracuję jako kierowca busa , w kwestii seksualnej nie do końca mnie zadowala . On ma kolegę , bardzo mnie pociąga i mamy dobre relacje . Mamy oboje na siebie ochotę . Była już ku temu okazja w sobotę tą co była , ale ostatecznie nic nie było . Bardzo tego chcę ale nie mogę się do niego przekonać mimo że naprawdę sporo rozmawiamy i się widujemy prawie codziennie . . Nie wiem dlaczego . Jeszcze przed moim chłopakiem w 2017 roku miałam romans z starszym mężczyzną i tam nie miałam czegoś takiego , mimo że też dużo rozmawialiśmy . Dodam że w 2012 roku dwóch mężczyzn próbowało mnie zgwałcić . Na szczęście do niczego nie doszło ale mam to ciągle przed oczami jak jakaś sytuacja z życia mi to przypomina . A w sobotę trochę mi się to przypomniało , on mnie zaskoczył informacją ( cytuję ) ,, jak chcę to mogę dać mu dziubaska " , nie wzięłam tego na poważnie i nie zrobiłam tego . On odpowiedział że ,, może nie być już okazji " . Ja wówczas odpowiedziałam kilkukrotnie żeby ,, sobie tego nie wywróżył " ( chciałam żeby to w sposób żartów zabrzmiało ) ale on to wziął na poważnie . I odebrał to , że go kuszę , zgadzam się , a potem się rewanżuję , że jak ja czekałam to teraz jego ja przetrzymam i niech sobie poczeka ( on wcześniej z powodu takiego romansu miał ogromne kłopoty , i długo nie chciał się na nic zgodzić żeby mnie lepiej poznać i przekonać się do mnie ) . W końcu jednak chciał czegoś więcej trochę . I nie był zachwycony że tak wyszło . Powiedział mi , że to olałam , a wcześniej mówiłam mu żebyśmy sobie mówili takie rzeczy , a potem wyszło inaczej . On tego dalej chce , ale nie wymusza na mnie tego . Ja też czegoś więcej z nim bardzo chcę ale ... To nie przekonanie do niego , strach że mnie źle oceni , że coś mi nie wyjdzie . To jest bardzo pewny siebie mężczyzna . Ciężko mi z nim zacząć ten temat . Ale też nie chcę stracić tej znajomości bo go lubię . Ja mam 25 lat , mój chłopak 34 lata , a on ma 56 lat . Ale dobrze się trzyma jak na swoje lata. Kocham swojego chłopaka ale zależy mi na tej relacji , a partnerowi mówiłam że chcę częściej ale nie słucha mnie . Proszę mnie nie oceniać , ale pomóc mi . Co mam zrobić ? Jak się do tego mężczyzny przekonać ? Mam na imię Justyna .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Jak dać do zrozumienia rodzicom, że nie mogą mnie tak kontrolować?

Witam, długo zastanawiałam się, czy opisać tutaj swoją sytuację i biłam się z myślami. Mam problem od wielu lat z mamą, która nadmiernie chce mnie kontrolować. Zaczęło się dawno temu w latach szkolnych, gdzie bez problemu czytała moje pamiętniki, dzienniki,... Witam, długo zastanawiałam się, czy opisać tutaj swoją sytuację i biłam się z myślami. Mam problem od wielu lat z mamą, która nadmiernie chce mnie kontrolować. Zaczęło się dawno temu w latach szkolnych, gdzie bez problemu czytała moje pamiętniki, dzienniki, które były sekretem. Nierzadko wykorzystywała moje sekrety przeciwko mnie, wpędzając w poczucie winy. Nie mogłam chodzić na imprezy, a o późnych spotkaniach mogłam zapomnieć - nawet będąc już pełnoletnią. Obecnie mam 26 lat, stałą pracę, wykształcenie. Gdy tylko chcę wyrwać się spod jej kontroli słyszę, że całe życie mi poświęciła a ja jej teraz chcę odpłacić za to wszystko i ją zostawić. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że na co dzień jest dobrze. Życie komplikuje się tylko wtedy, gdy chcę coś zrobić po swojemu. Rodzice pomogli mi wyremontować mieszkanie, wszyscy mamy w tym wkład finansowy. Jednakże ciągle słyszę, że tylko oni za to zapłacili. Ojciec, który nigdy nie interesował się nami, życiem domowym, obowiązkami i opłatami nakręca dodatkowo mamę, że nic z tego mieszkania nie jest moje. Jest mi bardzo przykro, bo do dziś opłacam nadal kredyty. Nie rozumiem dlaczego oni tego nie widzą. Nie mogę do tego, teoretycznie swojego, mieszkania nikogo zaprosić, bez uprzedniego informowania mamy kto, o której i do której będzie. Sytuacja z dzisiaj po prostu mocno mnie zdołowała. Wyszłam od rodziców do siebie do domu, zaprosiłam w międzyczasie koleżankę. Nie informowałam mamy o tym, bo zaraz miała u mnie być i stwierdziłam, ze skoro i tak pól dnia spędziłam z rodzicami, to mogę mieć czas dla siebie. Gdy zadzwonił domofon zamarłam - moja mama za mną przyszła do mojego mieszkania. Gdy weszła poinformowałam ją, że zaraz będzie koleżanka i nie mam dla niej już czasu, chciałabym spędzić czas z rówieśnikiem. Mama rozpętała awanturę, dzwoniła do taty, by się mu pożalić. Mówiła, że chcę ją wyrzucić z jej mieszkania. Kłamała tacie przez telefon różne rzeczy - że ja się ich chcę wyrzec, że przywłaszczyłam sobie to mieszkanie a oni tyle pieniędzy w to włożyli i nie mają wstępu. Nie rozumiem tej sytuacji - oboje wiedzieli, że zależy mi na niezależności. Moje mieszkanie to było moje marzenie i jestem im bardzo wdzięczna za pomoc, jaką mi udzielili w tym zakresie. Jednak nie mogę w tym mieszkaniu swobodnie się czuć - nie mogę nikogo tutaj zaprosić. Ponadto nie wiem czy to normalne, ale moja mama także notorycznie wypisuje do mnie sms-y w trakcie spotkań, a jak nie odpisuję to dzwoni po kilkanaście razy. Gdy ostatecznie odbieram wprawia mnie w wyrzuty sumienia, że dostała ciśnienia przeze mnie. Wpada w histerię, robi awantury w domu. Mój ojciec, który niechętnie bierze udział w naszym życiu rodzinnym (kiedyś ciągle praca, po pracy telewizja i spanie - zero obowiązków, pojęcia o tym jakie są opłaty itp., zero wykonywania jakichkolwiek prac domowych typu sprzątanie odkurzanie; całymi dniami potrafi tylko leżeć) oczekuje chyba ode mnie, że będę mamą się ciągle zajmowała, rozmawiała i organizowała jej czas. Nie pamiętam, kiedy moi rodzice razem rozmawiali, gdzieś byli. Zawsze tato skupiał to wszystko na mnie, bym ja się mamą zajmowała. Ona nie ma koleżanek, a jak któraś chce ją zaprosić, to ona tłumaczy się wiecznie brakiem czasu. Odkąd z nimi nie mieszkam, gdy tylko jest awantura z mojego powodu, tato dzwoni do mnie, żeby mi "podziękować" za to, że mama ma przeze mnie ciśnienie a on musi teraz koło niej chodzić. Wielokrotnie już rozmawiałam z nimi, że nie mogą mnie tak ograniczać i w ten sposób traktować. Mówiłam, że boli mnie to zachowanie i oczekuję szacunku i traktowania jak osobę dorosłą. Mam wrażenie, że w myślach mnie wyśmiewają i uważają za gówniarę. Zastanawiam się teraz, czy powinnam się wyprowadzić z obecnego mieszkania, ale z drugiej strony jest mi bardzo żal. Tyle czasu włożyłam w to, aby wyglądało tak, jak wygląda, nie mówiąc już o poniesionych finansach. Chciałabym w końcu znaleźć znajomych, od których mama nie będzie mnie odciągała robiąc awantury. Chciałabym zrobić krok naprzód, ale nie wiem jak... Proszę o pomoc. PS. Rozważałam terapię, ale w obecnej sytuacji nie mam takich możliwości finansowych.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy często spotyka się taką fascynację wśród ludzi?

Dzień dobry Mam zdiagnozowany zespół Aspergera. Od dawna (około 22 lata) mam fiksacje na idealnie równą linię, wydaje mi się, że jest w niej coś nadzwyczajnego, wręcz nadprzyrodzonego i że jest doskonałym kształtem. Czy często spotyka się taką fascynację wśród ludzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Co znaczy moje zaburzenie?

Witam. Mam tak czasami jednorazowo na jakiś czas co podkreślam, mam nerwice lekową, pogorszyła się gdy tata zmarł, ostatnio zero ataków paniki i jest lepiej, ale czasami myśle ze nie jestem sobą a jakby moim tata czasami czuje ze zachowuje... Witam. Mam tak czasami jednorazowo na jakiś czas co podkreślam, mam nerwice lekową, pogorszyła się gdy tata zmarł, ostatnio zero ataków paniki i jest lepiej, ale czasami myśle ze nie jestem sobą a jakby moim tata czasami czuje ze zachowuje się jak on że czasem boje się czy to jestem ja czy jakoś on we mnie wnikł, może to spowodowane tęsknotą za nim i dodatkowo głównie to przez nerwice? Jak myślicie? Wiem ze nie wszyscy tak mogą mieć i nerwica może być tak ze są objawy które tylko jedna osoba na milion takie ma, od jakiegoś czasu myśle ze to może być jakby zaburzenie osobowości ale pewny nie jestem stad mój post by doświadczone osoby z was się wypowiedziały, miałem mieć spotkanie z psychologiem w piątek niestety przełożyła spotkanie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Dlaczego po porodzie mam te wahania nastrojów?

7 tygodni temu urodziłam dziecko, kilka dni po porodzie strasznie się zmieniłam jestem zmienna raz jest dobrze a raz jestem bardzo nerwowa, niespokojna, apatyczna, nie mogę patrzeć ani na partnera ani na dziecko najchętniej bym uciekła czuję nienawiść następnie smutek... 7 tygodni temu urodziłam dziecko, kilka dni po porodzie strasznie się zmieniłam jestem zmienna raz jest dobrze a raz jestem bardzo nerwowa, niespokojna, apatyczna, nie mogę patrzeć ani na partnera ani na dziecko najchętniej bym uciekła czuję nienawiść następnie smutek aż w końcu staje się nijaka i nie odczuwam nic. Nie akceptuje swojego ciała po ciąży (zawsze przywiązywałam uwagę by dobrze wyglądało) na samą siebie też nie mogę patrzeć, miewam myśli samobójcze. Czy to może być depresja poporodowa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy te objawy mają podłoże w psychice?

Ucisk głowy, a jakby mózgu w środku ból zuchy, sztywność głowy trudno mi ją przekręcać na lewo prawo, Badanie przez broda do klatki bez zastrzeżeń bardzo dobre, zapominanie słów albo przekręcanie, gdy czytam w myślach tez przekręcam czasami słowa, morfologia... Ucisk głowy, a jakby mózgu w środku ból zuchy, sztywność głowy trudno mi ją przekręcać na lewo prawo, Badanie przez broda do klatki bez zastrzeżeń bardzo dobre, zapominanie słów albo przekręcanie, gdy czytam w myślach tez przekręcam czasami słowa, morfologia cała podstawowa i dodatkowa typu didimery, witaminy wszystko idealne, kilka razy ekg robione idealne, ciśnienie w normie, zmierzyłem tez w dwóch rękach jednocześnie podobne ciśnienie różnica max do 5 np w jednej 121 a w drugiej 125, gdy raz jeszcze mierzyłem ostatnio było takie same po 130, puls idealny choć ostatnio przekroczył 111 (z tego co wiem o 11za dużo) saturacja tez dobra, mam nerwice lękową z hipochondrią zdiagnozowaną, czy te objawy mają podłoże w psychice? Nerwy? Trochę się boje ze to tętniak albo guz, neurologa mam w poniedziałek z góry dziekuje za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest jakiś sposób na pozbycie się tego odczucia przy Zespole Aspargera?

Dzień dobry mam zdiagnozowany zespół Aspergera. od około 9 roku życia mam fiksacje na idealnie równą linie, którą uważam za formę doskonałą. ta fiksacja towarzyszy mi z przerwami do dzisiaj. inne moje fiksacje się zmieniały i nie są uciążliwe, ta... Dzień dobry mam zdiagnozowany zespół Aspergera. od około 9 roku życia mam fiksacje na idealnie równą linie, którą uważam za formę doskonałą. ta fiksacja towarzyszy mi z przerwami do dzisiaj. inne moje fiksacje się zmieniały i nie są uciążliwe, ta nieraz doprowadza mnie do poczucia inności i bycia niezrozumianym. Czy jest jakiś sposób pozbycia się tej fiksacji ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak poradzić sobie z takim stresem przed egzaminem?

Dzień Dobry. Mam 18 lat. Mój problem jest taki że obecnie zdaję prawo jazdy i 2 razy oblałem. Główny powód to stres. Już od rana przed egzaminem nadmiernie się pocę, nie mogę jeść, mam suchość w gardle i czuję jakby... Dzień Dobry. Mam 18 lat. Mój problem jest taki że obecnie zdaję prawo jazdy i 2 razy oblałem. Główny powód to stres. Już od rana przed egzaminem nadmiernie się pocę, nie mogę jeść, mam suchość w gardle i czuję jakby ktoś to gardło ściskał, ostatnio doszły do tego mroczki przed oczami. Nie wiem czemu zanika mi racjonalne myślenie i robię bardzo głupie błędy. Jest jakiś sprawdzony preparat lub jakieś zioła? Bo naprawdę chcę zdać a stres mi w tym nie pomaga
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka
Dotyczy: Stres Psychologia

Jak radzić sobie z lękiem przed zasypianiem?

Dzień dobry, mam pewna sprawę. Od ostatniego czasu przy zasypianiu czuję się w niebezpieczeństwie, widzę różne cienie, mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje i za chwile mnie skrzywdzi. To się również zdarza, gdy idę sama w ciemności, wtedy zaczynam szybciej... Dzień dobry, mam pewna sprawę. Od ostatniego czasu przy zasypianiu czuję się w niebezpieczeństwie, widzę różne cienie, mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje i za chwile mnie skrzywdzi. To się również zdarza, gdy idę sama w ciemności, wtedy zaczynam szybciej oddychać i jestem cała w nerwach. Co może być skutkiem? Czy można temu jakoś zaradzić? Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Maria Rzepecka
Mgr Maria Rzepecka
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co zrobić, żeby to kłucie minęło?

Obudziłam się dziś z kłującym bólem przy głębszym wdychaniu powietrza z lewej strony tułowia, a konkretnie w dole łopatki i pod piersią, przez chwilę czułam go też w ramieniu (w tym krótkim odcinku między szyją a barkiem), mam wrażenie jakby... Obudziłam się dziś z kłującym bólem przy głębszym wdychaniu powietrza z lewej strony tułowia, a konkretnie w dole łopatki i pod piersią, przez chwilę czułam go też w ramieniu (w tym krótkim odcinku między szyją a barkiem), mam wrażenie jakby ten ból koncentrował się w mięśniach/kościach aniżeli w jakimś narządzie. Miewałam już w przeszłości takie bóle, ale nigdy się z takimi nie budziłam ani nie trwały one tak długo, zwykle łapały mnie od razu gdy sobie siedziałam i przechodziły po wstaniu, wygięciu ciała w jakimś kierunku i uciskaniu miejsca bólu. Tym razem to nie pomogło. Na codzień mam mało ruchu i siedzę z pochyloną głową z niewyprostowanymi plecami, borykam się też z utrudnionym oddychaniem (stąd potrzeba częstych głębokich oddechów), które mogą się brać z nerwicy, którą się u mnie podejrzewa, mam też prawdopodobnie depresję (stąd siedzący tryb życia i nie dbanie o siebie). Od kilku dni mam też zatwardzenie, ale nie wiem czy ten skurcz może być od tego, bo nie pamiętam czy w przeszłości miewałam takie bóle gdy też miałam taką dolegliwość, poza tym wydaje mi się że w takim przypadku ból byłby umiejscowiony niżej, w okolicy jelit. Kilka dni temu musiałam przejść pieszo dłuższy dystans i zawsze się bardzo męczę w takich okolicznościach, dzień po tym się trochę podziębiłam, ale nie wiem czy ten ból może mieć coś z tym wspólnego. Czy mogę coś zrobić, żeby to kłucie zniknęło? Skąd może się ono brać? Co powinnam zrobić gdy nie przejdzie i czy mam coś z tym robić gdy przejdzie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy powrót do minimalnej dawki tego leku byłby dobrym pomysłem?

Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami... Pół roku temu po konsultacji psychiatrycznej odstawiłem fluoksetynę. Brałem ją 5 lat. Wiem, że znacznie za długo. Od 3 lat jestem również niepijącym alkoholikiem. Mimo to przebywałem z osobami spożywającymi alkohol i inne używki. W zasadzie poza kilkoma przypadkami moje towarzystwo to osoby uzależnione. Byłem w związku od listopada zeszłego roku do połowy lipca tego roku. Czyli jakiś miesiąc temu się rozstałem. Od tego czasu praktycznie codziennie płaczę. Po płaczu przychodzi ulga. Patrząc z perspektywy na to, co działo się przez czas, kiedy nie przyjmuję żadnych tabletek, to mam wrażenie, że miałem coraz gorszy kontakt ze sobą i z innymi. Niby byłem wesoły, ale jakby w amoku. Podczas ostatnich kłótni ze swoją partnerką nie krzyczałem ani nie wyzywałem, jednak w ogóle nie myślałem nad tym, co mówie. Mniej więcej od tego czasu bardzo słabo sypiam, apetyt mniej więcej wrócił. Po rozstaniu poczułem, że coś jest ze mna nie tak i, po obejrzeniu iluś filmików na youtube, postanowiłem wybrać się do psychoterapeuty. Zacząłem podejrzewać się o narcyzm czy inne zaburzenia osobowości. Póki co niewiele się dowiedziałem. Czuję ulgę po rozmowie i staram się być dla siebie łagodny, jednak te regularne płakanie i myśli, że jestem mało warty bardzo mnie męczą. Zastanawiam się nad powrotem do minimalnej dawki fluoksetyny. Obawiam się, że bez tego może być coraz gorzej. Gdzieś tam powtarzam sobie, że podjąłem dobre kroki po rozstaniu, że trzeba było sporo odwagi, żeby iść do psychoterapeuty, nie pisać do byłej partnerki. Nie zarzuciłem też sportu, za to zacząłem medytować. Wychodzę do ludzi i nawet jakoś bardziej ich dostrzegam. Niestety, wciąż mam huśtawki nastrojów, a bardzo nie chcę popaść w taką głęboką depresje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Karolina Jankowska-Frej
Mgr Karolina Jankowska-Frej

Jak stopniowo zmniejszać dawkę?

Dzień dobry, Ja również przyjmuję zolpidem, ale w dawkach eksemalnych. Na przestrzeni około 8 lat uzależnienie, niczym 'cichy zabójca' rozwinęło się do 50-60 tabletek dziennie. W tym czasie pracowałam w korporacjach od dużym stresem i presją. Rzecz jasna wszystko... Dzień dobry, Ja również przyjmuję zolpidem, ale w dawkach eksemalnych. Na przestrzeni około 8 lat uzależnienie, niczym 'cichy zabójca' rozwinęło się do 50-60 tabletek dziennie. W tym czasie pracowałam w korporacjach od dużym stresem i presją. Rzecz jasna wszystko to straciłam, pracę, przyjaciół, zdolność prowadzenia samochodu, uczenia się, choć tuż po studiach zapowiadałam się na osobę dumną z siebie (może innych też), ale przede wszystkim siebie. Kilkakrotny detoks w szpitalu nie przynosił skutku, po opuszczeniu szpitala, jeszcze tego samego dnia kupowałam i żeby zapomnieć o szpitalnej traumie, coraz szybciej dochodziłam do ekstremalnych dawek. To samo działo się po opuszczeniu ośrodka. Jestem w terapii, ale ponieważ cały czas ogarnięta myślą, czy starczy, czy nie, co zrobić jak kontrolować, nie mam już swojego życia. Jestem w terapii i pod opieką doktora psychiatry, ale zdarzają mi się podknięcia, kiedy kilka dni (ciąg lekowy) biorę ich za dużo i potem brak. Moje pytanie jest takie, jak szybko można bezpiecznie zejść z zolpidemu? To znaczy, mając np. 30 tabletek, a biorąc wcześniej 50, czy mogę w warunkach domowych, bez napadu padaczkowego zredukować liczbę tabletek z 30 do 1-2? Stopniowo. Jak stopniowo: 8-6-5-4-3-2-2? do tego mam Pregabalinę 2x150mg i lamotryginę 2x200mg. Wielką rolę odgrywa dla mnie sport - bieganie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Pigulska
Mgr Katarzyna Pigulska

Czy są to objawy jakiejś choroby psychicznej?

Dzień dobry. Mam problem z partnerem. Odkąd pamiętam uważa, że jest nieskazitelny, a o każdym wokół wyraża się niepochlebnie. Nie znam osoby w jego środowisku o której powiedziałby coś dobrego. Najgorsze jest to, że potrafi obmawiac nawet mnie do obcych... Dzień dobry. Mam problem z partnerem. Odkąd pamiętam uważa, że jest nieskazitelny, a o każdym wokół wyraża się niepochlebnie. Nie znam osoby w jego środowisku o której powiedziałby coś dobrego. Najgorsze jest to, że potrafi obmawiac nawet mnie do obcych osób. Przypisuje mi chorobę psychiczną, podczas gdy ja cierpię na zaburzenia lękowe, opowiada sytuację, które miejsca nie miały, koloryzuje wszystko tak, żeby każdy uważał, że jest biedny, poszkodowany i się nad nim użalał. Wieczorami nadużywa alkoholu i ma swój świat. Wtedy najczęściej przesiaduje sam, po czym idzie spać. Zauważyłam, że nie przyjmuje krytyki. Nawet tej konstruktywnej, a winni są wszyscy tylko nie on. W towarzystwie wystawia mnie na pierwszy plan i stroi sobie przykre żarty z mojej osoby. Wielokrotnie upominałam, że sobie tego nie życzę. Gdy zrobił że mnie osoba chora psychicznie, a cała sytuacja ujrzała światło dzienne to wieczorem po dopiciu piw założył bluzę i wyszedł. Jakiś czas go nie było, więc wyszłam za nim.Wypuscil z ręki sznurek, Nie wiem, czy chciał się powiesić, czy też usiłował wzbudzić we mnie poczucie winy. Co ja mogę z nim zrobi? Czy to jest jakieś zaburzenie, czy już choroba psychiczna. W jego rodzinie nikt nie choruje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Patronaty