Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy moje odchudzanie to choroba?

Witam, Mam 18lat. Zaczęłam się odchudzać już 2 miesiąc, ważyłam 68 kg i przestałam jeść i jem bardzo mało, zdarza się wymiotować, ćwiczę, kupiłam spalacze tłuszczu, ciagle patrzę na swój brzuch i mierze części swojego ciała palcami. Myśle o wadze... Witam, Mam 18lat. Zaczęłam się odchudzać już 2 miesiąc, ważyłam 68 kg i przestałam jeść i jem bardzo mało, zdarza się wymiotować, ćwiczę, kupiłam spalacze tłuszczu, ciagle patrzę na swój brzuch i mierze części swojego ciała palcami. Myśle o wadze ciagle, ważę się kiła razy dziennie a czasem nawet jak dużo wypije boje się stanąć na wagę. Dużo osób mi mówi że schudłam dużo itd i mnie to satysfakcjonuje. Teraz ważę 53kg i dalej sie sobie nie podobam. Brakuje mi 3 kg do niedowagi mam ok.165 wzrostu i chciala bym ważyć jeszcze mniej. Proszę o pomoc. Wiecie co się ze mną dzieje ?…
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jam radzić sobie po stracie ciąży?

Poroniłam w 7 tyg. Od tamtej pory udaje że wszystko jest dobrze przed bliskimi ale tak naprawdę nie ma dnia żebym o tym nie myślała codziennie mam to w głowie i jak jestem sama to płaczę żeby nikt nie widział.... Poroniłam w 7 tyg. Od tamtej pory udaje że wszystko jest dobrze przed bliskimi ale tak naprawdę nie ma dnia żebym o tym nie myślała codziennie mam to w głowie i jak jestem sama to płaczę żeby nikt nie widział. Od tamtego dnia nie mam celu w życiu. Nie mogę patrzeć na kobiety w ciąży bo czuje ból a jak widzę dzieci na ulicy to myślę sobie ze to mógłoby być moje dziecko ale je straciłam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy mogę zastosować oleje CBD?

Od lat leczę się na depresję i zaburzenia lękowe, niedawno dostałam też diagnozę specyficznych zaburzeń osobowości F60 bez określania podkategorii. Obecnie biorę na stałe leki: Dulsevia 60 mg, Lamilept 50 mg x2, Egzysta 75 mg x2 ( doraźnie w przypadku... Od lat leczę się na depresję i zaburzenia lękowe, niedawno dostałam też diagnozę specyficznych zaburzeń osobowości F60 bez określania podkategorii. Obecnie biorę na stałe leki: Dulsevia 60 mg, Lamilept 50 mg x2, Egzysta 75 mg x2 ( doraźnie w przypadku ataków paniki lub epizodu derealizacji) oraz doraźnie Mirtor 7,5 mg na sen. Ponadto przyjmuję także Letrox 75 mg (choroba Hashimoto z niedoczynnością tarczycy) oraz Beto 50 ZK 47,5 mg na podwyższone tętno (spoczynkowe w ciągu dnia w okolicach 100 uderzeń na minutę, do 140-150 w trakcie lekkiego wysiłku, w nocy ok. 70-80/min - zawsze przy optymalnym ciśnieniu). Pytanie: Czy przy przyjmowaniu powyższych leków mogę włączyć do terapii produkty CBD w celu złagodzenia dystresu, który uniemożliwia mi codzienne funkcjonowanie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Co mam zrobić z takim złym samopoczuciem psychicznym?

Mam 19 lat i moim problemem głównie jest psychika, od małego zmagam się z problemami psychicznymi. Kiedyś miałam ogromny lęk, nie potrafiłam wyjść sama z domu bez wcześniejszego stresu i płaczu, bałam się po prostu wyjść sama, czułam się obserwowana... Mam 19 lat i moim problemem głównie jest psychika, od małego zmagam się z problemami psychicznymi. Kiedyś miałam ogromny lęk, nie potrafiłam wyjść sama z domu bez wcześniejszego stresu i płaczu, bałam się po prostu wyjść sama, czułam się obserwowana na ulicy z każdej strony, bałam się też mężczyzn, bałam się, że ktoś mi zrobi krzywdę, że coś się stanie... do teraz mam ten lęk, ale starałam się go sama przepracować i jest lepiej, jednakże nie potrafię go całkiem wyeliminować. Moim problemem jest też niska samoocena, nazbierało się przez lata niemiłych sytuacji i się na mnie bardzo to odbiło, czuję się gorsza od innych, czuję się jakbym była beznadziejna, nikomu niepotrzebna, samotna, jakbym była złym człowiekiem, każdego dnia staram się dla rodziców, by mnie w końcu zauważyli i docenili za to co potrafię, a nie mieli żal, że nie potrafię tego co ktoś. Zawsze się staram im pokazać, że nie jestem zła, a za taką oni mnie uważają, dbam o dom, pomagam, a i tak jestem gorsza od mojego brata, który tylko gra w gry komputerowe... Kolejne problemy mam w szkole, w której się bardzo źle czuję, szczególnie na korytarzu, boję się przechodzić przez nie, czuję się obserwowana, oceniana z każdej strony, przytłacza mnie ilość osób, nie mogę iść normalnie do toalety, bo trzeba się przeciskać przez multum osób. Czuję się źle nawet w klasie, głównie z tych samych powodów wymienionych wyżej, też czuję, że nikt mnie nie lubi, choć się bardzo staram znaleźć znajomych, to i tak mam wrażenie, że nie traktują mnie poważnie. W szkole niszczy mnie psychicznie także nauczyciel, który mam wrażenie, że się uwziął na mnie odkąd mnie zobaczył, na zdalnych lekcjach wyrzucił mnie ze spotkania, bo nie potrafiłam z potwornego stresu zrobić zadania, wpisał mi wtedy także -50 punktów, bo niby go lekceważyłam, a mówiłam, że nie umiem. Wpisuje mi także 1 za każdym razem, gdy nie potrafię na coś odpowiedzieć, na któreś zadanie, jest to bardzo krzywdzące, boję się już go, jego lekcji, myśl, że mam na nie iść powoduje we mnie wiele negatywnych emocji z którymi sobie nie radzę, między innymi przez to myślałam o odejściu ze szkoły, a przecież jest to ostatni rok w technikum, ale ja się po prostu boję. Kolejnym przedmiotem na którym mam problem jest wf, nie potrafię się dogadać z ludźmi, czuję się także źle, czuję się jakbym była najgorsza, jakbym nic nie potrafiła, jakbym była tam duchem tylko, bo nawet jak się staram, to nikt nie chce mi podać chociażby piłki... też problemem jest to, że grają z nami chłopacy, którzy mają zbyt dużo siły i po prostu ja się boję chociażby o swoje zdrowie, boję się że ta piłka w końcu uderzy we mnie i to z wielką siłą. Przez wszystkie te sytuacje, które były boję się o swoją przyszłość, czuję, że sobie nie poradzę, bo z każdym kolejnym rokiem jest coraz gorzej, coraz gorzej się czuję po prostu psychicznie, nie mam siły z tym walczyć, wykończyła mnie już walka przez te wszystkie lata, a rodzice choć było widać, że coś jest ze mną nie tak, to zamiast pomóc... tylko pogarszali swoimi pretensjami, obrażaniem i wyzywaniem. Po tym wszystkim mam po prostu wrażenie, że moje życie nie ma sensu i każdego dnia zadaję sobie pytanie "po co ja się urodziłam?", "jaki był tego cel", bądź czy jest jakiś powód dla którego się urodziłam. Mój chłopak od dawna próbuje mnie namówić bym poszła gdzieś, do psychologa, ale ja się boję, bo nawet nie wiem co mi jest, co mi dolega i boję się, że ten ktoś mnie będzie oceniał. To co wypisałam to są moje takie główne problemy, są też inne, ale za dużo by pisać, dlatego proszę o pomoc, o poradę co powinnam zrobić, bo sama już nie dam rady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak radzić sobie po nagłej stracie męża?

Jak dalej żyć po stracie męża? Miał dopiero 33 lata, tak niespodziewanie zmarł. Mamy dwójkę cudownych dzieci. Najgorsze było dla mnie powiedzieć im o tatusiu, nigdy nie zapomnę tego cierpienia w ich oczach. Trzymam się dla nich bo wiem że... Jak dalej żyć po stracie męża? Miał dopiero 33 lata, tak niespodziewanie zmarł. Mamy dwójkę cudownych dzieci. Najgorsze było dla mnie powiedzieć im o tatusiu, nigdy nie zapomnę tego cierpienia w ich oczach. Trzymam się dla nich bo wiem że muszę, nie mogę się załamać. Staram się dać im podwójną miłość. Tylko tak naprawdę płaczę wieczorami, wszystko wokół przypomina mi chwile spędzane z mężem z naszą rodzinką. Żyję jakby w innym świecie, rano zastanawiam się czy to tylko sen. Tak bardzo chciałabym żeby on był z nami, bez niego nic nie ma dla mnie już sensu. Tylko dzieci są teraz najważniejsze i staram się robić wszystko żeby je uszczęśliwić. Ale jak dalej żyć czy kiedyś ten ból minie?? Każdego dnia tęsknota jest coraz gorsza. Jestem silna i muszę być ale w środku wszystko we mnie odeszło razem z nim.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak radzić sobie z taką histerią i nerwicą?

okej, zacznę od tego, że mam 20 lat i rozstałam się z narzeczonym w marcu i od 2 tygodni znowu jesteśmy razem, chłopak jest alkoholikiem i ćpunem. Nie poradziłam sobie z nim dlatego odeszłam, mamy razem 2 letnie dziecko teraz... okej, zacznę od tego, że mam 20 lat i rozstałam się z narzeczonym w marcu i od 2 tygodni znowu jesteśmy razem, chłopak jest alkoholikiem i ćpunem. Nie poradziłam sobie z nim dlatego odeszłam, mamy razem 2 letnie dziecko teraz ja sama je utrzymuje i muszę sama sobie dawać radę. Jest mi bardzo ciężko i czasami nie daje rady, od 2 lat mam myśli samobójcze, jedna próba jest za mną ale nadal myśle czy z tym wszystkim skończyć bo mnie to przerasta. Połykanie multum tabletek, wieszanie się na klamce w łazience, dużo tego. Ale moje pytanie dotyczy tego jak sobie poradzić (nawet nie wiem jak to nazwać) histerią? nerwicą? Mam częste jakieś ataki złości, płacze, krzyczę, wykręca mnie z nerwów. Mam ochotę bić nawet na ślepo. Jest to wtedy kiedy ktoś mnie bardzo zdenerwuje, zrani psychicznie. Dzisiaj miałam taki atak pokłóciłam się właśnie z tym chłopakiem i nie poszło to po mojej myśli i właśnie zaczęłam krzyczeć i to wszystko, on w dodatku powiedział ze zachowuje się jak idiotka to zaczęłam go prosić żeby mnie nie zostawiał w takim stanie i wpadłam w jeszcze większy szał. Mam przepisany asertin który czuje ze nie pomaga i relanium tak na SOS wzięłam to relanium i się trochę uspokoiłam ale zaczęłam myśleć o tej całej sytuacji i połowy z niej nie pamietam, co mówiłam co robiłam pamietam tylko ze płakałam bardzo głośno i wyrywalam sobie włosy i drapałam czoło właśnie koło włosów. Pytanie brzmi, jak poradzić sobie z tym, czy zapisać się do psychologa i poprawić jakaś terapie(?) czy zostać przy tym relanium?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Co zrobić, gdy mama nie akceptuje mojego chłopaka?

Dzień dobry. Idę do 3 klasy liceum i będę pisać maturę. W te wakacje obchodziłam 18-ste urodziny. Jestem jedynaczką. W domu nie musiałam zbyt długo czekać na rzeczy materialne, bo zawsze je dostawałam, można uznać, że byłam rozpieszczana, bo czasami... Dzień dobry. Idę do 3 klasy liceum i będę pisać maturę. W te wakacje obchodziłam 18-ste urodziny. Jestem jedynaczką. W domu nie musiałam zbyt długo czekać na rzeczy materialne, bo zawsze je dostawałam, można uznać, że byłam rozpieszczana, bo czasami po powrocie do domu zastawałam nowe ubrania dla mnie kupione przez moją mamę, mimo że moja szafa już pęka w szwach. Mieszkam z rodzicami i dziadkami. W zeszłym roku, w wakacje związałam się z moim najlepszym przyjacielem (3 lata starszy), z którym połączyło mnie wielkie uczucie. Różniło nas wiele, ale nie stanowiło to dla nas problemu, bo najważniejsze było dla nas to, co do siebie czujemy i czy darzymy się wzajemnym szacunkiem. Zeszłe wakacje były najlepszymi, jakie do tej pory przeżyłam, bo spędziłam je z Nim. Minęły wakacje, a we wrześniu 2020 On zrezygnował z pracy. Myślałam, że ma w zanadrzu kolejną, a okazało się, że dopiero po dwóch miesiącach zaczął znowu pracować. Do dnia dzisiejszego od tamtego czasu już parę razy zmienił pracę. Minus też był taki, że często spóźniał się na spotkania, jednak to nie był powód, dla jakiego bym Go zostawiła, bo sama mam wiele wad. Wtedy już coś zaczęło nie pasować mojej mamie. Ja zaczęłam szkołę, a że uczęszczam do liceum na wysokim poziomie dojeżdżam około 45 kilometrów dziennie - nie miałam zbyt wiele czasu i rzadziej się spotykaliśmy. Podczas lekcji zdalnych dostałam depresji, mimo że jestem zorganizowaną osobą - kończąc lekcje o 12:00 mówiłam wszystkim, że nie mam czasu się spotkać i nie mam siły na nic, a tak naprawdę od momentu zakończenia lekcji leżałam na łóżku i spałam, często płakałam, uczyłam się. Niestety On też miał wtedy problem z dojazdem, bo rozwalił auto, a teraz zbiera na nowe. On miał wtedy kryzys psychiczny, problemy w domu. Od marca bieżącego roku mama zaczęła mówić mi, żebym z Nim zerwała. Kierowała się argumentami, że powinien się ogarnąć itp., posłuchałam jej i pod koniec kwietnia ustaliliśmy, że robimy sobie "przerwę". Od momentu rozpoczęcia przerwy aż do końca czerwca spotykaliśmy się zarówno sami, jak i w grupie znajomych, zachowywaliśmy się normalnie jak przyjaciele, mimo że wiedzieliśmy o uczuciach, którymi siebie darzymy. W lipcu po mojej 18-tce coś w nas pękło i wyznaliśmy sobie uczucia, zaczęliśmy znów zachowywać się jak para, ale musieliśmy to ukrywać przed moją mamą. Wtedy zrozumiałam, że nie zakończyłam związku z Nim, bo tego chciałam, ale dlatego, że mama mi to kazała zrobić. Kiedy zorientowała się, że za często się w tegoroczne wakacje spotkamy, zaczęła go obrażać gorzej niż wcześniej. Mówiła, że to nierób, leń, brzydki, niezadbany chłopak, nieogarnięty nieudacznik życiowy. Wspominała też, że to nie jest chłopak dla mnie, nie zasługuje na mnie, nie wie, co ja w nim widzę, że jestem zaślepiona, naiwna, że pochodzi z biednej rodziny, ubiera się jak wieśniak. Wczoraj On napisał do mojej mamy, żeby się spotkać, bo chce porozmawiać o paru kwestiach i przeprosić za swoje dotychczasowe zachowanie. Mama niestety zrobiła ogromną awanturę. Zakazała mi się z nim spotykać, pisać, dzwonić do Niego, mówiła że zgłosi go na policję i że jak chce z nim być to mam wypier..do Niego albo się zabić razem z Nim. Od zawsze mama czyta wszystkie moje wiadomości, więc muszę je usuwać. Zawsze byłam kontrolowana. Babcia wczoraj do niego dzwoniła, mówiła że ma się odwalić ode mnie, a mama to samo mu napisała. Co robić? Kocham Go, a on mnie. Wiem, że ma wiele wad, ale teraz naprawdę się ogarnia, bo widzę to po jego czynach. Chcemy być razem, ale mama go nie akceptuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego odczuwam to ciągle zmęczenie?

Witam. Od dłuższego czasu (min. 2 lat) czuję ciągłe zmęczenie i niezdolność do zrobienia czegokolwiek. Trudno mi to porównać do lenistwa, uczucie wydaje się głębsze i przejawia się niemocą do wstania, niechęcią do pracy fizycznej i psychicznej. Mam problemy z... Witam. Od dłuższego czasu (min. 2 lat) czuję ciągłe zmęczenie i niezdolność do zrobienia czegokolwiek. Trudno mi to porównać do lenistwa, uczucie wydaje się głębsze i przejawia się niemocą do wstania, niechęcią do pracy fizycznej i psychicznej. Mam problemy z koncentracją, a podczas nauki co chwila coś mnie rozprasza. Śpię z reguły 8-10h, a budzę się zmęczony i przez całe dnie chodzę ospały. Potrafię odczuwać szczęście i generalnie ludzie opisują mnie jako osobę pewną siebie i radosną, ale z dnia na dzień trudniej mi się z tym utożsamić. Rzadko gotuję, zaniedbuję obowiązki domowe, przybieram na wadze, bo karmię się fast-foodami. Nie mam myśli samobójczych. Podejrzewam depresję i zastanawiam się, czy w takiej sytuacji zwrócić się do lekarza pierwszego kontaktu. Nadmienię, że w tym momencie nie stać mnie na kontakt z psychiatrą, więc szukam odpowiedniej alternatywy. Pozdrawiam serdecznie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak zapobiegać tym wahaniom nastroju?

Od kilku miesięcy zauważam u siebie częste zmiany nastroju, zazwyczaj niespowodowane zadnymi konkretnymi sytuacjami. w ciągu kilku minut moje samopoczucie potrafi gwałtownie się zmienić. nie radzę sobie takze z sytuacjami stresowymi. Jeśli zdąży się coś przykrego wybucham niekontrolowanym płaczem i... Od kilku miesięcy zauważam u siebie częste zmiany nastroju, zazwyczaj niespowodowane zadnymi konkretnymi sytuacjami. w ciągu kilku minut moje samopoczucie potrafi gwałtownie się zmienić. nie radzę sobie takze z sytuacjami stresowymi. Jeśli zdąży się coś przykrego wybucham niekontrolowanym płaczem i wpadam wręcz w histerię, pomimo że nie są to aż tak straszne sytuacje. "w dołkach" swojego samopoczucia czuje się kompletnie bezsilna, nie jestem w stanie robić nic oprócz leżenia w łóżku, w czasie kiedy mam lepsze samopoczucie wręcz przekonuje samą siebie że to jak się czułam jakiś czas temu jest kompletnie nieistotne, zupełnie jakby to nie dotyczyło mnie. Kontakt z ludźmi twarzą w twarz ograniczam do minimum. jestem przerażona na myśl o spotykaniu ludzi z poza mojej strefy komfortu. czy powinnam szukać pomocy specjalisty? Czy jest szansa że poradzę sobie z tym sama?

Czy mam już objawy hipochondrii?

Witam, Mam 23 lata. Od pewnego czasu, wydaje mi się ze z powodu stresu, izolacji w czasie pandemi i ciągnącym się home office stałem się przewrażliwiony na punkcie zdrowia, ludzie z otoczenia mówią że zaczynam zachowywać się jak hipochondryk.... Witam, Mam 23 lata. Od pewnego czasu, wydaje mi się ze z powodu stresu, izolacji w czasie pandemi i ciągnącym się home office stałem się przewrażliwiony na punkcie zdrowia, ludzie z otoczenia mówią że zaczynam zachowywać się jak hipochondryk. Przy stresujących sytuacjach odczuwałem przyspieszone bicie serca, delikatne zawroty głowy, później stresując się ze taki nieprzyjemny stan może się powtórzyć chyba sam go wywoływałem myśleniem o tym. Zdarzają mi się jakieś ukłucia czy inne nieprzyjemne, krótkotrwałe bóle w okolicy serca - generalnie z lewej strony klatki piersiowej. Od kilku miesięcy regularnie ćwiczę na siłowni, ograniczyłem śmieciowe jedzenie - schudłem około 8-9 kg w 3 mce, tez odruchowo unikam częstego jedzenia lub jem dość mało. Zauważyłem kilka dni temu ze po kilku godzinach od zjedzenia posiłku, nagle staje się rozbity, nerwowy (pojawiają się kołatania serca), nie mogę się skoncentrować, po jedzeniu uspokajam się i jest Ok. Mając częste przyspieszone bicia serca, jak ostatnio udalo mi się to trochę opanować, odczuwałem lęk - że coś jest nie tak - skoro w ogóle nie czuje serca. Proszę o wskazówkę - czy objawy mogą świadczyć o jakiś problemach kardiologicznych ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak leczyć nadwrażliwość na dźwięki u 22-latki?

Mam 22 lata. Na etapie liceum kiedy zaszła potrzeba mieszkania w bursie zaczęłam mieć problem z nadwrażliwością na dźwięki. Jestem jedynaczką, więc w moim domu zawsze było dosyć cicho. Dodatkowo mieszkałam w domu jednorodzinnym w małym mieście. Mieszkając w bursie... Mam 22 lata. Na etapie liceum kiedy zaszła potrzeba mieszkania w bursie zaczęłam mieć problem z nadwrażliwością na dźwięki. Jestem jedynaczką, więc w moim domu zawsze było dosyć cicho. Dodatkowo mieszkałam w domu jednorodzinnym w małym mieście. Mieszkając w bursie miałam problem, aby skupić się na nauce, gdy pozostałe osoby szeptały lub stukały szklankami o biurka. Zaczęłam też mieć problemy z zasypianiem, bo potrzebowałam do tego całkowitej ciszy, a rzadko się takie momenty zdarzały. Z tego powodu zaczęłam korzystać z zatyczek do uszu. Po ukończeniu liceum, wyjechałam na studia.Tam wynajęłam pokój w 3-osobowym mieszkaniu. Wtedy mój problem jeszcze bardziej się rozszerzył. Bo przeszkadzały mi też dźwięki z pokojów współlokatorów, z góry, zza okna, z kuchni. A gdy wracałam w weekendy do domu zaczął przeszkadzać mi telewizor o późnych porach - nie mogłam usnąć, słysząc nawet cichy dźwięk dochodzący z telewizora, a wcześniej nie miałam z tym problemu. Gdy zaczęła się pandemia, musiałam zostać u rodziców - wtedy zaczęły mi przeszkadzać odgłosy z kuchni - kłapanie szafkami, stukanie garnkami, talerzami, kłapanie drzwiami. Zaczęłam pytać natrętnie rodziców, czy nie będą nic robić w kuchni w tym czasie, bo mam coś do nauki i nie mogę się skupić. Teraz znowu wynajęłam pokój w mieszkaniu i pojawił się taki problem, że słyszę często stukanie od sąsiadów z góry. Takie stuki są do poźna, więc nie mogę usnąć bez zatyczek. Dodatkowo te osoby chyba też wstają wcześnie więc potrafię się przez to obudzić już o 5 albo o 6. W ciągu dnia nie siedzę w swoim pokoju, tylko wychodzę na balkon, bo tylko tam jest cicho - słyszę tylko neturalny szum z ulicy. W mieszkaniu nie jestem w stanie wytrzymać, bo zaraz robię się nerwowa i agresywna, mam ochotę czymś rzucić - w domu mi się to czasami zdarzało. Nawet gdy jest cicho, to chodzę podminowana bo boję się, że zaraz może usłyszę znowu jakieś stuknięcie i się zdenerwuję. Nie daję sobie już rady z tym problemem. Nie mogę chodzić w zatyczkach przez cały dzień, ani spać w nich całą noc, bo bolą mnie uszy. Boję się też, co będzie gdy przyjdzie zima i nie będę mogła całymi dniami przesiadywać na balkonie, a gdybym miała wynająć inne mieszkanie to problem może być ten sam. Poza tym, ciężko mi wytrzymać gdziekolwiek, bo zawsze znajdzie się jakiś dźwięk, który mnie denerwuje albo pojawia się nowy, który do tej pory mnie nie denerwował. Od pewnego czasu moje życie kręci się tylko wokół uciekania od denerwującyh dźwięków i próby ich zagłuszania za pomocą zatyczek lub muzyki. Nie wiem, gdzie powinnam się z tym zgłosić, bo sama nie daję już sobie rady. Oprócz problemu z dźwiękami, zauważyłam u siebie też narastające problemy z koncentracją - ciężko mi idzie uczenie się, słuchanie wykładu. Często też czuję potrzebę chodzenia w jedną i drugą stronę po domu, czasami domownicy proszą mnie już o to, żebym w końcu usiadła.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy moje dziecko jest gotowe na przedszkole?

Witam. Zastanawiam się nad przedszkolem dla moich bliźniąt 4 latka córka z pewnością jest gotowa ale syn przechodzi jakiś bunt nie chce słuchać, gdy zwrócę mu uwagę krzyczy trzaska drzwiami i rozwala zabawki w pokoju po jakimś czasie udaje mi... Witam. Zastanawiam się nad przedszkolem dla moich bliźniąt 4 latka córka z pewnością jest gotowa ale syn przechodzi jakiś bunt nie chce słuchać, gdy zwrócę mu uwagę krzyczy trzaska drzwiami i rozwala zabawki w pokoju po jakimś czasie udaje mi się go uspokoić ale nie chce słuchać tłumaczeń dlaczego mama mówi."nie wolno", nudzi go szybko rysowanie muszę ciągle coś nowego wymyślać żeby go zainteresować.to plastelina to farby i na zmianę, córka szybciej się zajmie czymś ale jeśli chodzi o szlaczki czy wykonywanie jakiś zadań to nie interesują się tym oboje ale córka usiądzie wysłucha co mówię o co proszę a syn nie chce ucieka, boję się że w przedszkolu nic nie zrobi nie usiądzie z dziećmi do ławki i nie będzie słuchać nauczyciela a w szególnosci że nasze przedszkole jest połączone z 3 , 4 i 5 łatki. Jedni mówią że powinnam ich posłać drudzy odradzają nie wiem co robić. Dodam że bliźnięta to wcześniaki. Proszę o radę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jaka może być przyczyna moich lęków?

Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam dosyć specyficzny problem mianowicie boję spać się sama, co chwila podnoszę głowę aby sprawdzić czy nikt nade mną nie stoi, przez co mam problemy z zasypianiem.Mam również kłopoty z pamięcią, nie pamietam co robiłam... Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam dosyć specyficzny problem mianowicie boję spać się sama, co chwila podnoszę głowę aby sprawdzić czy nikt nade mną nie stoi, przez co mam problemy z zasypianiem.Mam również kłopoty z pamięcią, nie pamietam co robiłam dnia wcześniejszego a czasem niektórych rzeczy, które dopiero co zrobiłam.Problem również jest taki, że jak jeżdżę komunikacja miejska np. to boje się nawet myśleć bo myśle sama nie wiem czemu, że wydaje jakieś dźwięki lub ludzie to słyszą.Nie wiem czy jest to jakiś lęk? I jaka jest tego przyczyna ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy moje złe samopoczucie ma związek z tymi tabletkami?

Prze okres 4 tygodni brałam tabletki ,, PREDNISOLON 50 Mg" brałam to codziennie 100mg następnie 50 mg a w następnym 25 mg ostatnim tygodniu brałam 25 mg co drugi dzień. Przez ten okres miałam objawy jakby ,,depresji " miałam... Prze okres 4 tygodni brałam tabletki ,, PREDNISOLON 50 Mg" brałam to codziennie 100mg następnie 50 mg a w następnym 25 mg ostatnim tygodniu brałam 25 mg co drugi dzień. Przez ten okres miałam objawy jakby ,,depresji " miałam wachania nastrojów płakałam i byłam nie obecna. Doktor powiedział że to normlane ponieważ w tych tabletkach jest kortyzol ... Od dwóch dni nie biorę już tabletek lecz dalej fatalnie się czuje ... Znów płacze .. czy to normlane ? Czy to minie ? Powinnam iść do jakiegoś specjalisty ? Mój lekarz jest na urlopie i nie wiem co mam robić ... Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak radzić sobie z tym złym samopoczuciem?

Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię... Witam. Opisuje na czym polega mój problem, niniejszym- z jakieś 4/5 lat temu, zaczęły się moje „problemy”. Było mi smutno bez powodu, czułam się samotna, czasami wpadałam w taki „szal” smutku, ze brałam za żyletki (teraz już tego nie robię i zbytnio nie chce nawet). Później jakoś przez rok czasu byl spokoj i byłam szczęśliwa. Następnie weszłam w trochę toksyczny związek. Teraz mam cudownego partnera, ale chodzi o to, iż mam jakieś niewyjaśnione „ataki”, przy najmniejszej rzeczy, która mnie zdołuje zaczynam płakać, ciezko jest mi złapać oddech, nie umiem się opanować, i innym tez jest ciezko, trzęsę się, przychodzą mi zle myśli do głowy. I ogólnie jestem smutna z niewyjaśnionych przyczyn, w jeden dzień jest dobrze, mam motywacje do wszystkiego i do pracy nad sobą itp., a za dwa dni jest tak tragicznie, ze myśle jak bym chciała umrzeć i mam dość. Takie „dołki” pojawiają się od 1 do 3 dni (max. tydzień) , co 1 do 3 tyg. Jestem już tym bardzo zmęczona, chciałabym w końcu żyć pełnia życia, panować nad moimi emocjami. Czuje się tez niezrozumiana bo sama siebie nie rozumiem i nie wiem jak innym tłumaczyć co mi siedzi w głowie.. Mogłabym opisać to dokładniej, mniej chaotycznie, ale to tak w skrócie.. Zastanawiam się czy naprawdę jest cos ze mną nie tak i czy powinnam zasięgnąć pomocy psychologa lub psychiatry.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak radzić sobie z tymi wybuchami agresji?

Witam, Mam 33 lata. Od ok 2-3 lat mam problem z zauwazalnym przez siebie wybuchem agresji. Zawsze byłem spokojny i opanowany. Wydawało mi sie ze wybuch emocji od czasu do czasu to nic zlego... do wczoraj. Wczoraj do mnie dotarło... Witam, Mam 33 lata. Od ok 2-3 lat mam problem z zauwazalnym przez siebie wybuchem agresji. Zawsze byłem spokojny i opanowany. Wydawało mi sie ze wybuch emocji od czasu do czasu to nic zlego... do wczoraj. Wczoraj do mnie dotarło że nie panuje nad sobą. Potrafię czymś rzucić np telefonem, miotłą, śrubokrętem gdy tylko uznam że to "złośliwość rzeczy martwych". Zawsze szukam usprawiedliwienia swojego zachowania i uznaje że takie jest życie. Potem gdy mi przejdzie mam wyrzuty sumienia. Ostatnio nie ma dnia bez gniewu. Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy w tym przypadku psychoterapia może być pomocna?

Kobieta 35 lat. Leczę się na schizofrenię(tylko farmakoterapia) Moje objawy to w większości objawy negatywne:blady afekt, wycofanie społeczne, zamknięcie w sobie, lęki, nnapięcia. Chciałabym się dowiedzieć coś o przetrwałych objawach negatywnych tej choroby.Czy można stosować w ich leczeniu oprócz... Kobieta 35 lat. Leczę się na schizofrenię(tylko farmakoterapia) Moje objawy to w większości objawy negatywne:blady afekt, wycofanie społeczne, zamknięcie w sobie, lęki, nnapięcia. Chciałabym się dowiedzieć coś o przetrwałych objawach negatywnych tej choroby.Czy można stosować w ich leczeniu oprócz farmakoterapii psychoterapię?Czy może one są oporne na leczenie? czy osoba chorująca na nie nie będzie już mogła tak funkcjonować jak przed chorobą, czy jeśli odizolowała się i wycofała z życia nie będzie już w stanie wrócić do społeczeństwa i nie uda jej się nawiązać kontaktu z drugim człowiekiem?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko

Na co może wskazywać takie pogorszenie samopoczucia?

Nie wiem sam czy coś mi dolega a jeśli tak to co. Od kilku lat w zasadzie nie dzieje się najlepiej z moją psychiką. Od dawna mam niskie samopoczucie, mam wrażenie że nie dam rady sobię z najprostszymi rzeczami, czuję... Nie wiem sam czy coś mi dolega a jeśli tak to co. Od kilku lat w zasadzie nie dzieje się najlepiej z moją psychiką. Od dawna mam niskie samopoczucie, mam wrażenie że nie dam rady sobię z najprostszymi rzeczami, czuję się cały czas oceniany. Nawet teraz gdy skończyłem szkołę szukam pracy jak najłatwiejszej bo czuję że nic nie potrafię. Izoluje się od ludzi, od kilku lat mam problemy z interakcjami społecznymi, szczególnie z nowymi osobami. Gdy występuje niezręczna cisza, zawsze mam wrażenie że to przez to że ja nie jestem ciekawy, nie mam nic do powiedzenia. Zdarzały się zawroty głowy, drżenie nogi czy wagarowanie od szkoły. Od dawna nie mogę znaleźć sensu życia, mam wrażenie że jakbym się dowiedział się że jutro umrę to nie zrobiło by to na mnie wrażenia. Miałem kilka lat temu myśli samobójcze ale ustały, mój sposób myślenia zmienił się na "skoro życie nie ma sensu to pożyj trochę, może nabierze sens jak wejdziesz w dorosłe życie". Nie mam napadów płaczu, zdarzały się jednorazowo. Nie potrafię być szczęśliwy, nie cieszą mnie rzeczy które kiedyś cieszyły dlatego lubię korzystać z alkoholu "żeby coś poczuć" ale nie robię tego często.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak poprawić relacje seksualne z żoną?

Dzień dobry, Mam mały problem będący wielkim problemem. Mam żonę od dwóch lat - szybko zdecydowaliśmy się na ślub bo po 7 miesiącach związku. Aktualnie żona ma bardzo intensywną depresję (jak sama twierdzi) którą całkowicie obarcza mnie z uwagi na... Dzień dobry, Mam mały problem będący wielkim problemem. Mam żonę od dwóch lat - szybko zdecydowaliśmy się na ślub bo po 7 miesiącach związku. Aktualnie żona ma bardzo intensywną depresję (jak sama twierdzi) którą całkowicie obarcza mnie z uwagi na brak zbliżeń między nami, a raczej na bardzo sporadyczne - 1 lub 2 w miesiącu. Notorycznie słyszę że to kolejna wymówka, że nie jest ze mną szczęśliwa, że już jej nie obchodzę. Z kolei za każdym razem gdy tylko jest przez chwilę miła, próbuje doprowadzić do seksu. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego że coś jest ze mną nie tak iż nie mam od dłuższego czasu w ogóle potrzeby doprowadzania do stosunku, ale nie wierzę że może być to podstawą tego typu zachowań z jej strony. Wczoraj nawet usłyszałem że jesteśmy dwoma obcymi sobie osobami pod jednym dachem. Generalnie nie wiem jak do tego wszystkiego podejść, ze mną jest coś nie tak bo po prostu nie mam na to ochoty, czuję że potrzebuję zbliżeń w postaci tulenia, całowania delikatnego na znak opieki/miłości, w głowę, po rękach delikatnie w usta - ale coś czego nie jestem w stanie w sobie odkryć - blokuje mnie przed seksem i kompletnie nie wiem co to może być i z czego to może wynikać - po prostu nie mam na to ochoty bo nie czuję takiej potrzeby... Uważam szczerze że mam piękną żonę, która potrafi się dostosować do moich ewentualnych potrzeb seksualnych, ale problem w tym że ja nie czuję abym miał jakiekolwiek potrzeby... Z dodatkowych informacji, mam chorobę autoimmunologiczną oraz przez dwa lata ze swojego życia nałogowo paliłem w bardzo dużych ilościach marihuanę a właśnie mija mniej więcej rok gdy rzuciłem ją całkowicie. Czy styl mojego życia kiedyś, może wpływać na brak potrzeb seksualnych w tej chwili? Czy może to problem hormonalny? Boję się że zniszczę nasze małżeństwo a nie wiem co jest nie tak i jak je ratować - bo dla żony seks jest niezmiernie ważny. Bardzo proszę o rady co to może być i jakie mogą być możliwości naprawy sytuacji. Z wyrazami szacunku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak radzić sobie po takim zdarzeniu?

Mam 22 lata, jakieś 4 lata temu podano mi tabletkę gwałtu, nie pamietam praktycznie nic tylko migawki. Nie wiem czy do czegoś doszło. Od jakiegoś czasu wraz z partnerem wpadliśmy na trop tej osoby która mogła mi ją podać. Od... Mam 22 lata, jakieś 4 lata temu podano mi tabletkę gwałtu, nie pamietam praktycznie nic tylko migawki. Nie wiem czy do czegoś doszło. Od jakiegoś czasu wraz z partnerem wpadliśmy na trop tej osoby która mogła mi ją podać. Od tego czasu czuje wstręt do siebie, obrzydzenie względem seksu, potrzebę odsunięcia się od partnera. Wszystko zaczyna mnie drażnić i nie jestem w stanie funkcjonować normalnie jeśli chodzi o sferę seksualną. Nie wiem czy zostałam tamtego wieczoru zgwałcona, ale to pytanie jest cały czas w mojej głowie i czuje wstręt do siebie. Co powinnam w takiej sytuacji zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Seks
Patronaty