Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Samoocena: Pytania do specjalistów

Jak przezwyciężyć lęk przed ludźmi i wizytami w miejscach publicznych?

Witam mam 19 lat i mój problem polega na tym, że boję się większych grup ludzi, przy wyjściu do miejsc publicznych towarzyszy mi duży lęk i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Problemy zaczęły się jakieś półtora roku temu,... Witam mam 19 lat i mój problem polega na tym, że boję się większych grup ludzi, przy wyjściu do miejsc publicznych towarzyszy mi duży lęk i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Problemy zaczęły się jakieś półtora roku temu, gdy skończyłem 18 lat poszedłem do pracy na magazyn. Będąc tam trafiłem na grupkę 4 starszych ode mnie osób, które mnie wyśmiewały, zastraszały, sprawiali, że czułem się gorszy, próbowali wsadzić do bagażnika itd. W pracy byłem ofiarą mobbingu, co odbiło się na mojej psychice i teraz ponoszę tego skutki. Gdy jestem w jakimś publicznym miejscu: festyn, centrum handlowe, restauracja itp. boję się, że scenariusz z pracy się powtórzy, że ktoś źle o mnie myśli, będzie mnie wyzywał czy próbował pobić. Z duszy towarzystwa stałem się osobą aspołeczną, nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Mam strasznie niską samoocenę co tylko pogarsza sprawę. Nie wiem co mogę z tym zrobić i gdzie szukać pomocy, bo jest to bardzo uciążliwe. Na koniec dodam, że jestem uzależniony od narkotyków i dopalaczy, a pierwszy kontakt z substancją psychoaktywną miałem w wieku 13 lat. Od 14 r.ż biorę regularnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z bardzo niską samooceną w wieku 33 lat?

Witam, Mam 33 lata. Zwolnilam sie z pracy. Czuje sie od zawsze we wszystkim beznadziejna, uwazam ze nie uniem się niczego porzadnie nauczyc. Tepa jestem. I na dodatek wolna i chaotyczna. Z takimi cechami naprawde ciezko jest w pracy. W... Witam, Mam 33 lata. Zwolnilam sie z pracy. Czuje sie od zawsze we wszystkim beznadziejna, uwazam ze nie uniem się niczego porzadnie nauczyc. Tepa jestem. I na dodatek wolna i chaotyczna. Z takimi cechami naprawde ciezko jest w pracy. W zawodzie pracowac nie chcę, bo uwazam ze przez 7 lat pracy i tak nic nie umiem. Probowalam innych zawodow i w niczym sie nie sprawdzam. Co ja mam ze soba zrobic? Jak zyc majac najnizsza samoocene z mozliwych? Zainteresowan tez nie mam. Nic nie umiem. Przezywam kazda krytyke. Bralam 3 lata tabletki antydepresyjne. Pomogly mi wtedy ale mam rowniez skutki uboczne do dzis, wiec juz nie bede ich brac. Z gory dziekuje za porady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak mam poradzić sobie z niską samooceną?

5 sierpnia będę miała 30 i czuję się mało wartościowa co robią kobiety w wieku 30 lat mój partner mówi mi że jestem ładna a ja się czuję brzydka w młodym wieku szkolnym miałam niską samoocenę dokuczali mi w szkole... 5 sierpnia będę miała 30 i czuję się mało wartościowa co robią kobiety w wieku 30 lat mój partner mówi mi że jestem ładna a ja się czuję brzydka w młodym wieku szkolnym miałam niską samoocenę dokuczali mi w szkole popychali wyzywali czułam się źle miałam myśli samobójcze i wpadłam w alkoholizm byłam na odwyku nie piję już od 3 lat czasami pojawiają się lęki często płaczę i boli mnie żołądek jak się denerwuję
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Skąd się bierze mój brak chęci do życia i niska samoocena?

Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata moim problemem jest brak chęci do życia ,nic mnie nie cieszy ciągle jestem zła mam pretensje że żyje ,jestem zamknieta w sobie i czuje się bardzo samotna nie wiem co mam... Witam ,mam na imię Martyna i mam 23 lata moim problemem jest brak chęci do życia ,nic mnie nie cieszy ciągle jestem zła mam pretensje że żyje ,jestem zamknieta w sobie i czuje się bardzo samotna nie wiem co mam już robić z moim życiem wszystko widzę w czarnych kolorach że nic mi nie wyjdzie i do tego mam niską samoocenę .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak wygląda psychoterapia dla rodzin alkoholików?

Dzień dobry k. 40l. Na czym polega psycgotrapia dla osoby, która żyje pod jednym dachem z ojcem alkoholikiem. Tzn. czy ma ona za zadanie sprawić że zadbam o swoje potrzeby podejmując życiowe decyzję które w tej chwili nie podejmuję bo... Dzień dobry k. 40l. Na czym polega psycgotrapia dla osoby, która żyje pod jednym dachem z ojcem alkoholikiem. Tzn. czy ma ona za zadanie sprawić że zadbam o swoje potrzeby podejmując życiowe decyzję które w tej chwili nie podejmuję bo nie potrafię albo się wacham. Czy to jest właśnie moje współuzależnienieI czy też mam obniżoną samoocenę. Czy chodzi o to że czuję się bezwartościowa w porównaniu do innych osób bo mam gorzej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak radzić sobie z niską samooceną u 21-latka?

Witam,mam problem ze swoją niską samooceną,nie potrafię sie skupić ,denerwuje się nawet błahymi sprawami(obgryzam paznokcie ,gryzę długopisy ),nie mam na nic chęci ,nic nie sprawia mi przyjemności ,co to może być ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić, jeśli partner mówi przez sen?

Mówienie przez sen Witam! Problem, choć nie mnie dotyczy, jest dla mnie bardzo uciążliwy, a niekiedy powiedziałabym, że przerażający. Otóż mój partner mówi przez sen. Nie wiem od kiedy (on sam też nie wie), mieszkamy ze sobą od roku i... Mówienie przez sen Witam! Problem, choć nie mnie dotyczy, jest dla mnie bardzo uciążliwy, a niekiedy powiedziałabym, że przerażający. Otóż mój partner mówi przez sen. Nie wiem od kiedy (on sam też nie wie), mieszkamy ze sobą od roku i przez ten cały czas problem się pojawiał dość często, nawet kilka razy w tygodniu. Na początku mnie to nawet bawiło, ale od jakiegoś czasu jest po prostu przerażające. Zdarzało mu się lunatykować, np. przenieść się z sypialni do salonu na kanapę albo wyrzucić poduszę z łóżka. Nic alarmującego. Ma dość ciężką pracę i mało sypia, więc tym właśnie tłumaczyłam somnambulizm. W nocy często budzi mnie jego głos, bardzo spokojny, powolny. Zawsze wtedy uporczywie się we mnie wpatruje, choć wiem, że mnie nie widzi. Nawet nie mruga. Czasem gładzi mnie po głowie, ale gdy próbuję się uwolnić, zaciska palce tak mocno, że wyrywa mi włosy. Często wtedy słyszę wyznania miłości i pytania, czy na pewno go nie zostawię. I gdyby na tym się skończyło, mogłabym uznać, że ma ma prostu niskie poczucie własnej wartości, a jego nieświadome wywody to tylko lęk przed byciem niewystarczająco dobrym (który towarzyszy mu również na jawie, choć wypiera ten fakt). Ale nie w tym tkwi problem. Bardzo często tematyka tych rozmów schodzi na inne tory. Otóż mój partner mówi o zabijaniu. Mówi, że chciałby kogoś zabić i pyta, czy nie zastanawiałam się jak to jest pozbawić kogoś życia. Zdarza się, że mówi o masowym mordzie. Zachowuje się trochę jak opętani w horrorach, łącznie z tym martwym spojrzeniem utkwionym we mnie i nawiązaniami do liczby 666. Którejś nocy trwało to tak długo, że dopiero po dwudziestu minutach wróciła mu świadomość (dopiero gdy dość mocno uderzyłam go w twarz - nic innego nie działało). Wydawało się, że się budził, a później znowu mówił o ludobójstwie. Takich fałszywych przebudzeń naliczyłam cztery, dopiero mój atak histerii i uderzenie wyrwało go ze snu. Po przebudzeniu oczywiście nic nie pamięta. Dodam, że często powtarza "nie zrobię ci krzywdy", "uważaj na siebie", "ty jedna nie musisz się mnie bać". Nie wiem jak to rozumieć, mój partner jest na co dzień spokojnym człowiekiem, z elementami osobowości narcystycznej co prawda (stąd mój wniosek o niskiej samoocenie), ale bez zainteresowań mordem i demonami. Skala problemu jest tak duża, że zaczynam się go bać i nie chcę spać z nim w łóżku. Co dalej - leki, psychoterapia? Zakładam, że sytuacja ma podłoże psychologiczne, ale partner niechętnie o tym słucha. Czy konieczna będzie konsultacja psychiatryczna? Boję się spać we własnym łóżku...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Kot
Mgr Beata Kot
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z niską samooceną u 25-latki?

Nie lubię życia, tym bardziej swojego. Brzmi banalnie. Ale nie wychodzi mi naprawdę dużo. Kończę studia z kilkuletnim opóźnieniem (zmieniałam kierunki), w momencie, kiedy chcę mieć ten etap za sobą (w czasie którego nie było jakiś problemów), mimo napisania licencjatu... Nie lubię życia, tym bardziej swojego. Brzmi banalnie. Ale nie wychodzi mi naprawdę dużo. Kończę studia z kilkuletnim opóźnieniem (zmieniałam kierunki), w momencie, kiedy chcę mieć ten etap za sobą (w czasie którego nie było jakiś problemów), mimo napisania licencjatu blokuje mnie jeden egzamin (zdaję go kolejny raz, ostatnia szansa, inaczej - powtarzanie roku). Wiele osób go nie zdaje, ale... Ja zrobiłam naprawdę duże postępy, zadania robiłam na prawie maksymalną ilość punktów. A czuję, że go nie zdam. A w końcu zaczęłam sobie układać pewne rzeczy, wybrałam ścieżkę zawodową, i potrzebuję zamknąć ten etap za sobą i mieć wyższe wykształcenie. Od paru miesięcy tyle rzeczy, nie tylko na studiach, idzie nie tak, mimo moich starań, że nie mam siły. Zawsze byłam typem pechowca, ale czasami dało się to jakoś uzasadnić (np. niewłożeniem w coś pracy albo jeśli natężenie zdarzeń nie było duże - zawsze prędzej czy później przechodziłam nad tym do porządku dziennego), teraz - niezupełnie. Nawet mój bardzo sceptyczny chłopak dostrzega ten mało szczęśliwy splot wydarzeń i mnie pociesza (inni stwierdzają, że mogłabym tym obdzielić kilka osób). On notabene jest typem osoby, która się zawsze jakoś prześlizgnie. Ja muszę chyba włożyć nieproporcjonalnie dużo siły, żeby osiągnąć niewiele. Staram się podejść do tego wszystkiego od różnych stron, ale i tak jest podobnie. Na dodatek z moimi bliskimi (zwierzęta, rodzic) też nie jest dobrze. Wszystko dookoła się sypie. Jak sobie z tym poradzić? Czy to może być przez moją niską samoocenę, choć nie wiem, jak można by było to konkretniej wyjaśnić? Nigdy nie wierzyłam w pozytywne myślenie, byłam raczej realistką i w zasadzie od razu się pewnych rzeczy domyślałam. Trafnie przewidywałam, czy mnie przyjmą do pracy albo czy coś zdam (również pozytywnie).
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Dlaczego partner ogląda pornografię?

Witam. Mam 20 lat i od 4 lat jestem w związku. Mieszkamy razem i wszystko jest okej. Mój chłopak mnie szanuje, kocha i ogólnie nie mam na co narzekać. Ale ciągle mam problem z tym ze ogląda porno bądź inne... Witam. Mam 20 lat i od 4 lat jestem w związku. Mieszkamy razem i wszystko jest okej. Mój chłopak mnie szanuje, kocha i ogólnie nie mam na co narzekać. Ale ciągle mam problem z tym ze ogląda porno bądź inne gole kobiety w internecie. Sama mam niska samoocenę i jak oglądamy jakiś film w którym aktorka się rozbiera mam wrażenie jakby myślami był z nią i zapomniał o mnie... wiem ze mężczyźni ogladaja także rzeczy z różnych powodów. My się regularnie kochamy wiec nie rozumiem dlaczego on ogląda jeszcze porno. .rozmawiałam z nim o ttym. Powiedział ze nie mam się czym martwić, że liczę się tylko ja itp itd.. ale ciągle w głowie co innego... nie wiem czy dalej mam mu o tym mówić czy po prostu odpuścić. .. proszę niech mi to ktoś jakiś logicznie wytłumaczy :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
 Sylwia Osada
Sylwia Osada

Jak radzić sobie z nawiązywaniem nowych znajomości?

Mam problem ze związkami. Gdy posoba mi się jakiś mężczyzna, ale on nie interesuje się mną, to staram się o jego względy, ale gdy już zacznie żywic do mnie jakieś uczucie, staje się dla nie najbardziej denerwującym człowiekiem na ziemi.... Mam problem ze związkami. Gdy posoba mi się jakiś mężczyzna, ale on nie interesuje się mną, to staram się o jego względy, ale gdy już zacznie żywic do mnie jakieś uczucie, staje się dla nie najbardziej denerwującym człowiekiem na ziemi. Zazwyczaj też wtedy zrywam znajomość. Byłam chwilę z chłopakiem, który wydał mi się początkowo nieosiągalny, gdy zaczął się mną interesować, pomyślałam że muszę się przełamać. Byłam z nim na siłę. Czułam, że to nie to. Czy to się kiedykolwiek zmieni? Moi rodzice raczej nie okazywali mi uczuć, mój ojciec robi w domu awantury, często sceny zazdrości, jednym z moich pierwszych wspomnień jest scena kłótni rodziców, gdy ojciec uderzył moja matkę. Nie uważam ich za udane małżeństwo, choć teraz kłótnie nie kończą się rekoczynami. Oczywiście zazwyczaj ojciec był wtedy pod wpływem alkoholu, ale nie była to reguła. Czy nieodpowiedni wzorzec może być przyczyną moich problemów? Przez lata też pielegnowalam w sobie kompleks związany ze zbyt duża ilością włosków na dziwnych częściach ciała jak brzuch czy plecy i choć jest to jasny meszek, nie jestem w stanie nie stresować się na plaży czy basenie. Może moja samoocena jest przyczyną tej dziwnej blokady? Czy jestem w stanie poradzić sobie z tym sama? Są jakieś poradniki, książki? Nie stać mnie na psychologa, w najbliższym czasie nie mam możliwości wizyt u psychologa. Nie wiem co robić, bo boję się, że zostanę sama do końca życia...
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak radzić sobie z obniżoną samooceną po rozstaniu z partnerem?

Witam. Rozstałam się z partnerem (po ponad 2letnim związku) dwa miesiące temu, od tego czasu mam problemy z jedzeniem, nie mogę zasnąć (a jeśli mi się to udaje to budzę się w nocy z płaczem), mam wahania nastroju ( raz... Witam. Rozstałam się z partnerem (po ponad 2letnim związku) dwa miesiące temu, od tego czasu mam problemy z jedzeniem, nie mogę zasnąć (a jeśli mi się to udaje to budzę się w nocy z płaczem), mam wahania nastroju ( raz jestem wesoła, a raz smutna), mam wybuchy płaczu (nawet w kolejce w sklepie) a także obniżoną samoocenę. I mam pytanie czy z takimi objawami mogę iść do psychologa? Czy on mi pomoże? Czy może uzna że są one normalne po zerwaniu i że niepotrzebnie przychodziłam? Proszę o pomoc bo sama już sobie z tym nie daję rady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wyrażać swoje emocje i mieć lepszą samoocenę?

Witam mam 24 lata i wydaje mi sie ze nie potrafie wyrazic swoich emocji tzn. w towarzystwie nieraz jest dobrze nieraz zle mam dziwne leki obawe przed jakokolwiem czynnoscia bywaly lepsze dni i gorsze ale czuje ze nad moja glowa... Witam mam 24 lata i wydaje mi sie ze nie potrafie wyrazic swoich emocji tzn. w towarzystwie nieraz jest dobrze nieraz zle mam dziwne leki obawe przed jakokolwiem czynnoscia bywaly lepsze dni i gorsze ale czuje ze nad moja glowa ciazy jakis ociezale zjawisko nie do opisania ktore robi mi sajgon w glowie z samoocena tez nie najlepiej bo gdy gdzies wychodze caly czas czuje jakby ktos na mnie patrzyl i ocenial z najgorszych stron a nie jestem brzydkim chlopakiem czekam na odpowiedz pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak podnieść samoocenę mamy?

Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z bardzo ważnym dla mnie pytaniem. Mianowicie. Jak podnieść samoocenę mojej matki? Może od początku. Moja mama nie miała łatwego życia, była półsierotą wychowywaną przez zaborczą matkę. Kiedy związała się z moim ojcem (z... Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z bardzo ważnym dla mnie pytaniem. Mianowicie. Jak podnieść samoocenę mojej matki? Może od początku. Moja mama nie miała łatwego życia, była półsierotą wychowywaną przez zaborczą matkę. Kiedy związała się z moim ojcem (z tego co wiem) życie wreszcie się do niej uśmiechnęło. Wszystko zmieniło się jakiś czas po ślubie, ojciec stał się wybuchowy, nie panował nad sobą. Za mojego dzieciństwa i czasu bycia młodą nastolatką często zdarzało się, że ojciec bardzo mocno pobił nie tylko nas-dzieci, ale i ją (za to, że się sprzeciwiła). W raz z każdym napadem agresji taty w mojej matce pojawiła się ogromna chęć zaniechania następnym. Stała się bardzo uległa, niespokojna, zdarzały się napady histerii. W pewnym momencie to ona zajmowała się każdą pracą domową. Stała się osobą, której jedynym celem w życiu była ochrona dzieci. Wszystko to zaowocowało fizycznymi objawami jak ogromne bóle głowy, bóle w piersi, bezsenność czy łysienie. Choć tata się zmienił w mojej mamie dalej pozostał ogromny strach, uległość i poczucie bezsensu życia. Chciałabym aby moja mama wróciła, chciałabym aby potrafiła rozmawiać ze swoim mężem na równi, nie jak podwładna. Staram się jej pomóc dobrą radą, uśmiechem czy zwykłą pomocą w domu. Boje się, że ją stracę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak zwiększyć swoje powodzenie u kobiet?

Witam! Jestem mlodym chlopakiem mam 23 lata moj problem polega na tym ze nie mam powodzenia u kobiet, nie wzbudzam zainteresowania kobiet, nie mam kolezanek ani przyjaciółek. Przez to mam niska samoocene i mala pewnosc siebie, jak patrze na moich... Witam! Jestem mlodym chlopakiem mam 23 lata moj problem polega na tym ze nie mam powodzenia u kobiet, nie wzbudzam zainteresowania kobiet, nie mam kolezanek ani przyjaciółek. Przez to mam niska samoocene i mala pewnosc siebie, jak patrze na moich kolegow to oni caly czas maja jakies nowe doawiadczenia z kobietami i stoje w miejscu, nie chce sie juz masturbowac ze łzami w oczach ze taki mlody chlopak a nie moze poznac partnerki takiej jaka mu sie podoba, ja nie mam duzych wymagan naprawdę a mowią ze jestem w miarę przystojny dosc wysoki 185 cm szczuply, mam wyzsze wyksztalcenie. Ja wogole sie nie wyszalalem moj problem to poprostu za malo seksu w zyciu, za malo kobiet w moim zyciu, chcialbym zeby ktos mi pomogl bylem z tym u psychologa ale nie wiele mi pomogl, moze jest tu ktos z warszawy, kto moglby mi pomoc w tym temacie bo ja nie wiem czy mam sie leczyc jak mam kogos poznac?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Co może oznaczać izolowanie się mojego partnera?

Dzień dobry Pani. Nie wiem od czego zacząć. Mój ukochany ma skłonności do izolowania sie od otoczenia. Raz na pewnien czas (raz w m-cu) wychodzi z domu, wteduma wylaczony tel całkowicie. Nie mozna sie z nim skontaktować. Nie wiadomo gdzie... Dzień dobry Pani. Nie wiem od czego zacząć. Mój ukochany ma skłonności do izolowania sie od otoczenia. Raz na pewnien czas (raz w m-cu) wychodzi z domu, wteduma wylaczony tel całkowicie. Nie mozna sie z nim skontaktować. Nie wiadomo gdzie jest. Nic wcześniej nie wskazuje ma to, ze np.za chwilę to zrobi. Jest po długotrwałym nieudanym małżeństwie można powiedzieć patologicznym. Nie chętnie wraca do przeszłości. Ewidenynie cos go boli. Spotykamy sie pół roku i średnio raz na miesiac ślad po nim ginie. Takie odlaczenie sie od otoczenia trwa ok od 4-6 h, zawsze to sa godziny nocne. Doskonale wie o tym, ze wtedy nie spie, martwię sie a mimo to tak postepuje. Podejrzewam, ze jest to silniejsze od uczucia do mnie. Nie chce oceniac tylko zrozumiec. Chciałabym wiedziec jak jemu pomóc. Dodam, ze mieszka z mama, ktora też tak jak ja sie wtedy o niego martwi. Nasuwa mi sie myśl, ze ma jaki problem. Ten problem byl na dużo wcześniej zanim sie pojawilam. Jest dobrym człowiekiem o wielkim sercu. Wrażliwy bardzo, musi mieć poczucie, ze jest bardzo kochany to go uskrzydla. Ma chyba niska samoocene, stroni od ludzi, nie lubi tłumów, za to w domu jestem traktowana jak ksiezniczka. Tak tez na mnie mówi. Na poczatku mi to przeszkadzało ale on wyjaśnił, ze to nic złego, ze zasluguje na wszystko co najlepsze. Wiem, ze kocha mnie ogromna miłością. Chciałby, bym byla tylko dla niego ale równocześnie we wszystkim chciałbym mi pomagać, wszystko za wszystkich by dla mnie zrobił, byle zawsze byc blisko mnie. Ja jestem osobą, która chetnie wychodzi do ludzi, lubi ladnie sie ubrac, pójść spotkać sie rozmawiać. On raczej nie. Ale najbardziej martwią mnie te jego smotnie kilku godzinne i nie wiedząc w ogóle gdzie jest i co wtedy robi. Zauważyłam, ze sa sutuacje, ktore bardzo go urażają wtedy sie izoluje. Co to za sutuacje? Różne. Nie ma jedengo tematu, który bardzo źle na niego działa. Martwię sie o niego. Chciałabym mu pomóc, zależy mi na nim bardzo. Ale moze byc tez taka opcja, ze do siebie nie pasujemy. On samotnosc wybiera, a ja chciałabym by ze mna uczestniczył. Nawet gdy sie zgadza to mam poczucie, ze robi to na siłę. Dlaczego ludzie wychodzą z domu, który jest wszystkim co mają. Decydują sie na kilkugodzinne siedzenie w nocy na ławce z wylaczonym telefonem? Wiedząc, ze sa minimum dwie osoby, ktore wtedy nie śpią i sie o niego martwią. Prosze o pomoc w zrozumieniu tego problemu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak leczyć uzależnienie od onanizmu i pornografii?

od dobrych paru (parunastu?) lat jestem uzależniona od pornografii i onanizmu. Za każdym razem gdy osiągnę orgazm, brzydzę się tym i mówię że to ostatni raz, ale i tak do tego wracam. Od paru tygodni onanizuję się codziennie a czasami... od dobrych paru (parunastu?) lat jestem uzależniona od pornografii i onanizmu. Za każdym razem gdy osiągnę orgazm, brzydzę się tym i mówię że to ostatni raz, ale i tak do tego wracam. Od paru tygodni onanizuję się codziennie a czasami nawet 2 razy dziennie. Nie jestem i nigdy nie byłam w związku, co tym bardziej mnie wkurza. Chciałabym iść do psychologa, bo sama sobie już nie radzę, ale wstydzę się. Co on pomyśli jak mu/ jej powiem o pornografii i onanizmie? Zwłaszcza, że to zwykle przecież facet myśli tylko o seksie. Mam bardzo niską samoocenę, nie umiem mieć własnego zdania, tylko naśladuję innych. Czasami mi się wydaję że jakby ktoś mi powiedział żebym skoczyła przez okno to bym to pewnie zrobiła. Nie jestem asertywna, nie umiem nikomu odmawiać, zawsze się ze wszystkimi zgadzam bo wydaje mi się że gdy powiem 'nie' to się obrażą. I jeszcze do tego presja rodziny, że jak to się stało ze w tym wieku jeszcze nikogo nie miałaś. Z tego powodu stałam się desperatką, nie obchodzi mnie czy chłopak mi się podoba czy nie, ważne aby mnie chciał. Tylko że chyba to już zatoczyło koło, nikogo nie mam bo jestem desperatką, a jestem desperatką bo nikogo nie mam. Jak wyjść z tego błędnego koła? Jak przełamać wstyd przed psychologiem?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Dudek
Mgr Marek Dudek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poprawić wygląd piersi?

Witam. Mam pewien problem, z którym już sobie nie radzę. Chodzi o to, że moja lewa pierś jest znacznie większa od prawej. Jest to różnica ok. 2 rozmiarów, może troszkę mniej. Nie jestem w stanie dobrać sobie biustonosza, stroju kąpielowego.... Witam. Mam pewien problem, z którym już sobie nie radzę. Chodzi o to, że moja lewa pierś jest znacznie większa od prawej. Jest to różnica ok. 2 rozmiarów, może troszkę mniej. Nie jestem w stanie dobrać sobie biustonosza, stroju kąpielowego. Ze wszystkich staników moja lewa pierś "wypływa" i muszę ją bardzo często poprawiać w ciągu dnia. Oczywiście jest to widocznie, zwłaszcza w stroju kąpielowym, przez bluzkę również. Bardzo źle dziala to na moją psychikę i samoocenę. Nie chodzę na basen, nie jeżdżę nad morza itd. Boję się, że w stroju pierś mi wypadnie tak jak to się zdarza w normalnym staniku. Dręczy mnie to strasznie, codzienne życie z takim problemem jest naprswde ciężkie. W miejscu publicznym szczególnie. Unikam schylania się, biegania, podnoszenia rąk. Właściwie wszystkiego ponieważ boję się że pierś wypadnie ze stanika. Większy biustonosz nie jest rozwiązaniem ponieważ prawa pierś jest mniejsza i wtedy jest jeszcxe gorzej (chyba każdy wie jak to wygląda). Co robić? Da się jakoś zmniejszyć te pierś? To jest tak uciążliwe, odbiera mi radość z życia, nie mogę żyć jak normalna kobieta, iść na plażę w pięknym stroju, czy po prostu pobiegać na świeżym powietrzu, ponieważ ciągle muszę pilnować lewej piersi. Wiem, że wiele kobiet ma większą jedna pierś, ale nie aż tak znacząco.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Dr n. med. Diana Kupczyńska

Jak leczyć nerwicę lękową u 20-latki?

Hej ! Piszę do was z zapytaniem . Mam pewnien problem . Mianowicie mam pewnien dylemat i moi bliscy niestety nie są w stanie mi pomóc w tej kwestii ze zwyczajnego braku wiedzy o mojej chorobie . Choruje na nerwice... Hej ! Piszę do was z zapytaniem . Mam pewnien problem . Mianowicie mam pewnien dylemat i moi bliscy niestety nie są w stanie mi pomóc w tej kwestii ze zwyczajnego braku wiedzy o mojej chorobie . Choruje na nerwice lękową a na sezon wybieram sie do nowej pracy . Zastanawiam się nad kelnerką lub sprzedawcą . Bardzo chciałabym iść na kelnerstwo ,ale coś mi mówi ,że jestem mało komunikatywna ,że nie sprostam zadaniu . Zawsze była gadka w moim domu ,że nie nadaje sie do zadnej pracy . Ale ten wewnterzny glos mowi mi ,że kelnerstwo to duży konakt z ludzmi i ze zestresuje sie w traakcie obslugiwania potem palne jakąś głupotę i bedzie mi to znow wypominane przez jakis czas w mojej głowie i wiesz to poczucie beznadziejności ..moge zawsze dostac ataku lęku i bede bała się podejść do klienta . Nie wiem czy moj wewnetrzny krytyk chce mi pomoc aby uniknąć stresujących sytuacji czy to tylko głos ,ktory slyszałam od rodziny przez pół zycia- ( pewnie wiesz co mam na mysli ) wiem ze gdybym poszła na kelnerke wzrosła by moja samoocena i dałabym kopa w tyłek tym głosom ,że jestem beznadziejna - bardzo lubie to robić .. a może w końcu czas zaakceptować to ,że mam nerwice i faktycznie nie warto narażać sie na taki stres . Pracodawca poniósł przy rozmowie poprzeczke dość wysoko ,ale jest bardzo miły . A co do sprzedawcy odzieży to wiadomo tez jest konakt z klientem ale jednak pytania klientów są przewidywalne i nie stresowałabym się chyba az tak mocno . Choć musze podkreślić to ,że ten pracodawca nie był aż tak miły jak tamten . Tamten wydawał sie być bardziej wyrozumialy ale to chyba nie ma znaczenia az tak duzego ,bo wiadomo ze to ja podejmujee decyzje i biore odpowiedzialność za moją nerwice . więc mam ogromny dylemat ciezko jest mi się rozgryzc . Prosze cie o opinie na ten temat ,bo czuje sie kompletnie bezradna a z moim psychoterapeutą nie mam jak sie spotkać . Jak myslisz czy ten głos chce mnie naprawde chronić przed stresem i prosi o akceptacje nerwicy czy znów " uchronić od niebezpieczeństwa " ( nierealnego niebezpieczeństwa ze strachu przed kompromitacją )
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak można poradzić sobie z niską samooceną i lękiem przed życiem?

Co mam robić? Fizycznie nie brak mi niczego (dobra praca, wykształcenie, dom, etc.). Mimo ambicji i próby tworzenia tożsamości, nie umiem sobie poradzić z niską samooceną, boję się ludzi, świata, otoczenia. Znienawidziłem życie, choć boję się sobie je odebrać. Chowam... Co mam robić? Fizycznie nie brak mi niczego (dobra praca, wykształcenie, dom, etc.). Mimo ambicji i próby tworzenia tożsamości, nie umiem sobie poradzić z niską samooceną, boję się ludzi, świata, otoczenia. Znienawidziłem życie, choć boję się sobie je odebrać. Chowam w sobie tłumioną agresję, której nie umiem uzewnętrznić, albo wpadam w furię nie kontrolując swojej mowy i zachowania. Czuję się wszystkiego winny, boję się wszystkiego. Stan ten u mnie stopniowo narasta na przestrzeni dziesięcioleci. Pozdrawiam!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

O czym mogą świadczyć trudności z zasypianiem, ból głowy, problemy z koncentracją oraz roztargnienie?

Witam, mam problemy ze snem już od paru lat. Na początku potrzebowałem parę godzin w łóżku by usnąć, od jakiegoś czasu szybciej zasypiam ale sen jest płytki, bardzo często się budzę w nocy i nad ranem. W ciągu dnia boli... Witam, mam problemy ze snem już od paru lat. Na początku potrzebowałem parę godzin w łóżku by usnąć, od jakiegoś czasu szybciej zasypiam ale sen jest płytki, bardzo często się budzę w nocy i nad ranem. W ciągu dnia boli głowa z tyłu, samopoczucie złe, problemy z koncentracją, jestem roztargniony, często o czymś zapominam, mam niską samoocene i problemy z wysławianiem się. Od jakiegoś czasu strasznie nic mi się nie chce. Mam trochę spraw na głowie nowa praca wymagająca przygotowania merytorycznego czy studia a nie potrafię się przemóc i uczyć. Zostawiam wszystko na ostatnią chwilę wszystkie obowiązki. Czy może to być depresja? co mam zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty