Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zespoły urojeniowe i otępienie: Pytania do specjalistów

Jak leczyć ciążę urojoną?

Ciąża urojona. Tak to już chyba mogę nazwać. 25marca współżyłam z chłopakiem bez zabezpieczeń, pierwszy raz. Od tej pory mam regularny okres, ale ostatnio zdarzyło mi się plamienie przed okresem i obwód brzucha się trochę zwiększyła, robiłam dwa testy ciążowe... Ciąża urojona. Tak to już chyba mogę nazwać. 25marca współżyłam z chłopakiem bez zabezpieczeń, pierwszy raz. Od tej pory mam regularny okres, ale ostatnio zdarzyło mi się plamienie przed okresem i obwód brzucha się trochę zwiększyła, robiłam dwa testy ciążowe jeden w kwietniu negatywny drugi w październiku też negatywny. W lipcu na dodatek miałam operacje ale się tyle forów naczytałam ze się jeszcze boje. Jak zapobiec tej paranoi? Zwłaszcza ze okres mi się skończył 4dni temu ;(
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Lidia Polsakiewicz-Grzesiczek
Mgr Lidia Polsakiewicz-Grzesiczek
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Jacek Sochacki
Mgr Jacek Sochacki

Czy mój ojciec ma jakąś chorobę?

Z wielkim bólem piszę o tej sytuacji, ale muszę się dowiedzieć czy przypadek, który opiszę poniżej to choroba, którą trzeba leczyć farmakologicznie, czy osoba zmieniając tok myślenia sama jest w stanie się wyleczyć. Otóż mój ojciec ubzdurał sobie, iż moja...

Z wielkim bólem piszę o tej sytuacji, ale muszę się dowiedzieć czy przypadek, który opiszę poniżej to choroba, którą trzeba leczyć farmakologicznie, czy osoba zmieniając tok myślenia sama jest w stanie się wyleczyć. Otóż mój ojciec ubzdurał sobie, iż moja mama ma romans ze swoimi dwoma zięciami. Wymyśla niestworzone historie, które nie miały miejsca, mama nie może z zięciami porozmawiać, zamienić jednego słowa, a broń Boże jeśli zostaje na chwilę sama z którymś z nich w pokoju bądź w kuchni - od razu ojciec zarzuca jej, że się na coś umawiają, a jeśli mama wychodzi z kuchni widząc jak zięć wchodzi do kuchni to też jest źle dla ojca, bo też twierdzi, że ucieka, bo już zdążyła się z nim umówić. Ta sytuacja trwa już kilka lat, my nie mieszkamy z rodzicami, spotykamy się tylko od czasu do czasu z rodzicami, doszło nawet do tego ze mama opuściła ojca, myślą, że on przemyśli sobie wszystko i zmieni się - niestety, tak przez chwilę było, ale ta sytuacja powróciła. Mama jest kłębkiem nerwów, dodam iż ojciec takie sytuacje wymyśla też na trzeźwo nie jest żadnym alkoholikiem, pije sporadycznie, ale jeśli już wypije to staje się jeszcze bardzo agresywny. Nikt nie jest w stanie mu wytłumaczyć, że to są wymysły, gnębi nas tym wszystkich, stara się nam, córkom, wmówić, że to prawda, na mamę mówi same najgorsze rzeczy, wyzywa ją. Widzę, że sam czasami nie może poradzić sobie z emocjami - czasami płacze z bezsilności, że nikt mu nie wierzy, ale pomimo to twierdzi, że będzie drążył ten temat dopóki my, córki, mu nie uwierzymy. Musze dodać, iż z moich obserwacji wynika iż ten stan nasila się w okresie jesienno-zimowym. Muszę jeszcze dodać, iż zdarzają się sytuacje kiedy po jakimś czasie, dwa-trzy tygodnie, mu to mija i staje się dobrym mężem i ojcem, a po jakimś czasie, nie wiadomo kiedy i w jakiej sytuacji znów staje się agresywny, krzyczy, wyzywa naszych mężów i mówi, że to my powinniśmy się leczyć i w końcu przejrzeć na oczy. To tak napisałam w bardzo dużym skrócie, proszę mi wierzyć, iż jest to sytuacja nie do zniesienia przez nas wszystkich, boję się, iż moja mama załamie się przez to wszystko, bo ma już straszną nerwicę. Proszę mi odpowiedzieć czy to co wyprawia mój ojciec to jest choroba? Jak my mamy z nim postępować, czy nadal próbować mu to tłumaczyć, że tak nie jest, czy nie reagować na te jego absurdalne argumenty?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój chłopak ma chorobę urojeniową. Jak mam się zachować?

Mój chłopak ma 25 lat od około 5 lat czuje się źle psychicznie, gdyż uważa, że jest śledzony i że ma podsłuchy w telefonie, że cały czas za nim jeżdżą. Leczy się psychicznie, gdyż stwierdzono u niego chorobę urojeniową, jednakże... Mój chłopak ma 25 lat od około 5 lat czuje się źle psychicznie, gdyż uważa, że jest śledzony i że ma podsłuchy w telefonie, że cały czas za nim jeżdżą. Leczy się psychicznie, gdyż stwierdzono u niego chorobę urojeniową, jednakże nie jest to schizofrenia. Niekiedy uważa, że jest chory, ale ogólnie twierdzi, że nic mu się nie wydaje, że naprawdę za nim jeżdżą, tylko nikt mu w to nie wierzy. Nie jest w stanie pójść do stałej pracy, ostatnio wytrzymał 2 m-ce. Jak ja, jako jego dziewczyna, mam się zachować w tej sytuacji? Czy jest możliwa jakaś inna diagnoza i leczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy uda się opanować moje urojenia?

Witam! Jestem Patrycja, mam 18 lat. Piszę tutaj, ponieważ mam problem z urojeniami. Byłam u 2 psychiatrów. Pierwszy powiedział mi, że cierpię na urojenia paranoidalne, a drugi, że jest to zespół natręctw OCD. Szczerze mówiąc mam większe zaufanie do drugiego...

Witam! Jestem Patrycja, mam 18 lat. Piszę tutaj, ponieważ mam problem z urojeniami. Byłam u 2 psychiatrów. Pierwszy powiedział mi, że cierpię na urojenia paranoidalne, a drugi, że jest to zespół natręctw OCD. Szczerze mówiąc mam większe zaufanie do drugiego lekarza, ponieważ jest to kobieta, która podczas pierwszej wizyty rozmawiała ze mną półtorej godziny, zrobiła mi nawet test i stwierdziła zespół natręctw. Przepisała mi lek, który pomaga. Poprzedni lekarz zapisał mi inny, który też mi pomaga. Chociaż lek, który mi zapisał prawie rok temu pomagał, to nie miałam do niego całkowitego zaufania, ponieważ rozmowa z nim trwała 15 min Wyglądało to tak, jakby chciał tylko szybko zgarnąć kasę. W sumie sama nie wiem, co tak naprawdę mi jest. Wiem także, iż cierpię na nerwicę, którą wykryto u mnie w wieku 15 lat. Może teraz opowiem coś o moich objawach. Zaczęło się to pod koniec wakacji 2009 r. W nocy, gdy siedziałam przy komputerze zaczęły nachodzić mnie niechciane myśli typu „wstań i zrób coś Kamili” (Kamila, to moja siostra, z którą dzielę pokój). Ja oczywiście nie przejęłam się tym za bardzo, ponieważ uznałam, że to może ze zmęczenia, bo nie ukrywam - była to już późna godzina. Później zaczęły mnie nachodzić myśli takie jak „idź do pokoju mamy i zrób jej krzywdę”. Tym zaczęłam się już przejmować, ponieważ mama jest dla mnie osobą bardzo ważną i nie do pomyślenia było dla mnie coś takiego no i oczywiście był to już drugi przypadek. Te myśli nasilały się, najgorzej było wieczorem, zaczynałam mieć lęki kiedy zbliżał się wieczór, bałam się iść spać. Było tak codziennie, czasem troszkę silniejsze, a czasem troszkę słabsze. Przed oczami ukazywały mi się także różne okropne obrazy, np. że robię jakąś krzywdę, osobie bliskiej memu sercu. Mój stan pogarszał się, dusiłam to w sobie 5 miesięcy, bałam się komukolwiek powiedzieć, ponieważ bałam się reakcji innych osób W końcu nie wytrzymałam i pewnego dnia (luty 2010 r) wybuchłam płaczem, stało się to w domu. Poszłam i wydusiłam to z siebie mamie. Mama oczywiście mnie wsparła, na następny dzień zabrała mnie do lekarza pierwszego kontaktu, aby poradził, co mamy robić. Zarejestrowałam się do psychiatry, byłam u niego na 4 wizytach, które odbywały się co 2 miesiące. Leczyłam się i przyznam się, że na czas wakacji stwierdziłam, że czuję się lepiej i odstawiłam tabletki, chociaż lekarz nie pozwolił mi na przerwanie leczenia przez co najmniej rok. Po wakacjach moje natrętne myśli wróciły, ale były to już myśli związane z seksualnością. To było dla mnie coś obrzydliwego, znów nie wiedziałam, co robić. Mama zadzwoniła do psychiatry, ale tym razem była to właśnie ta kobieta, która stwierdziła u mnie zespół natręctw. Z nią o wiele lepiej mi się rozmawiało i czułam, że mogę jej powiedzieć w sumie wszystko! Na razie byłam u niej na pierwszej wizycie (9 listopada, 2010 r). Zapomniałam jeszcze dodać, że to, co mnie męczy, to nie są żadne, tylko niechciane myśli. Czasem mam ochotę krzyknąć tak głośno, żeby dały mi spokój, bo naprawdę jest to męczące i nie życzę tego nikomu. W moim przypadku pojawiają się także myśli typu „weź ten widelec, bo jak weźmiesz inny, to stanie się komuś krzywda” albo „dotknij łóżka przed wstaniem 4 razy, bo coś się nie uda”. Nie mogę czegoś zrobić np. 6 razy, ponieważ boję się tej liczby, tak samo jak liczby 3. Ja osobiście interesuję się psychiatrią i dużo czytam o chorobach psychicznych, ale wiele z nich ma podobne objawy, dlatego ja sama nie potrafię sobie odpowiedzieć co tak naprawdę mi jest. Mam nadzieję, że kiedyś opanuję to wszystko i uda mi się spełnić moje największe marzenie, czyli zostać lekarzem psychiatrą :). Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czym różni się nastawienie ksobne od zwykłej świadomości o tym, jaka jest sytuacja?

Witam, Mam problem, ponieważ jestem z rodziny dysfunkcyjnej (mam osobowość mieszaną) i od jakiegoś czasu jestem mieszana z błotem przez ludzi z sąsiedztwa. Rodzina i ja żyjemy od lat prawie że w izolacji społecznej, a szczególnie ja, dlatego nie dziwię...

Witam, Mam problem, ponieważ jestem z rodziny dysfunkcyjnej (mam osobowość mieszaną) i od jakiegoś czasu jestem mieszana z błotem przez ludzi z sąsiedztwa. Rodzina i ja żyjemy od lat prawie że w izolacji społecznej, a szczególnie ja, dlatego nie dziwię się, że ludzie z sąsiedztwa w końcu wzięli mnie na języki.

Problem w tym, że rodzice są niedojrzali (ja z resztą też) i wszystko bagatelizują - nie wierzą w to, co mówię. Jak udowodnić rodzinie, że prawda jest, taka jaka jest, tylko oni nie chcą się tym zainteresować? Dlaczego rodzice nie potrafią nawet dopuścić takiej możliwości? Czym różni się nastawienie ksobne od zwykłej świadomości o tym jaka jest sytuacja? Po czym można to rozróżnić? Czym przekonać rodzinę?

Nie mam z kim o tym porozmawiać, bo nie mam przyjaciółek - jestem w tym sama. Wiem, że zawsze można pozmawiać z psychologiem i wybieram się do niego za parę dni, ale jak udowodnić mu, że to dzieje się naprawdę? Nie chcę żeby już na dzień dobry, bez żadnej weryfikacji, psycholog uznał to za nastawienie ksobne - to nie usunie problemu, tylko dobije mnie jeszcze bardziej.

Od dłuższego czasu sama borykam się z próbami udowadniania rodzinie, że to nie jest jakaś moja paranoja. Nigdy nie słyszałam takich rozmów na mój temat w obcym otoczeniu - one prowadzone są przez ludzi, którzy spotykali mnie od lat i widzieli moją inność. Od dawna nie pisałam niczego w internecie i czuję nawet, że trochę mi lepiej dzięki tej namiastce kontaktu z ludźmi. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy grzechy przestępstwa to urojenia?

Przy depresji z objawami psychotycznymi występują urojenia oraz omamy. Treść takich urojeń dotyczy najczęściej grzechów, ubóstwa, nieuchronnej klęski, przestępstw. Jeśli to, co mówi Pana żona dotyczy powyższych treści, to są to raczej objawy choroby". Mówi własnie tak .Moje pytanie -... Przy depresji z objawami psychotycznymi występują urojenia oraz omamy. Treść takich urojeń dotyczy najczęściej grzechów, ubóstwa, nieuchronnej klęski, przestępstw. Jeśli to, co mówi Pana żona dotyczy powyższych treści, to są to raczej objawy choroby". Mówi własnie tak .Moje pytanie - czy grzechy przestępstwa to czyste urojenia , wynikające z choroby i nie należy ich traktować jako faktów ??
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
 Piotr Bochański
Piotr Bochański

Omdlenia, ostre bóle głowy, drżenie ciała i zaburzenia widzenia

Ciężko ograniczyć moje dolegliwości tylko do napięciowych. 2 lata temu moje kłopoty zaczęły się od omdlenia, a w kolejnych dniach dostałem bardzo mocnych, ostrych i nie do zniesienia bólów w postaci ścisków (głównie u nasady karku, w potylicy), kłucia... Ciężko ograniczyć moje dolegliwości tylko do napięciowych. 2 lata temu moje kłopoty zaczęły się od omdlenia, a w kolejnych dniach dostałem bardzo mocnych, ostrych i nie do zniesienia bólów w postaci ścisków (głównie u nasady karku, w potylicy), kłucia i uczucia otępienia. W każdej chwili miałem ochotę wezwać pogotowie, jednak wiedziałem, że odprawią mnie z kwitkiem. Miałem też białe siatki przed oczami, uczucie drżenia, mrowienia głowy i zaburzenia czucia. Jest lepiej, jednak i tak słabo ze mną.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Izabela Ławnicka
Lek. Izabela Ławnicka

Urojenia u dorosłego

Witam Moja mama od jakiegoś czasu ma urojenia. Wydaje jej się, że ktoś w pracy chce jej zrobić krzywdę, psiuka na nią czymś, co ją szczypie. Twierdzi,że nie wie kto, bo ie widziała, ale że ona to czuje,że ktoś na... Witam Moja mama od jakiegoś czasu ma urojenia. Wydaje jej się, że ktoś w pracy chce jej zrobić krzywdę, psiuka na nią czymś, co ją szczypie. Twierdzi,że nie wie kto, bo ie widziała, ale że ona to czuje,że ktoś na nią psiuka , codziennie chodzi w nowych ubraniach, które kupuje w lumpeksach i raz założone, wyrzuca, bo mają plamy, my ich nie widzimy. z pracy wychodzi w kapturze i pod parasolem. Twierdzi ze to prawda i nie che iść do lekarza, czasem ma otępiały wzrok, co robić, pomocy.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz
 Piotr Bochański
Piotr Bochański

Otępienie, blokada w komunikacji i lęk przed wszystkim

wydaje mi sie ze jakbym byla opetana nie moge sie zmusic do rozmowy i mam wrazenie ze to jest jakas tam blokada pozatym mam silne leki boje sie doslownie wszystkiego
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Zaburzenia psychiczne u mamy

Witam! Mam na imię Natalia, mam 13 lat. Chodzi o moją mamę. Moja mama jest na ogół bardzo otwartą osobą, mam z nią bardzo dobry kontakt, jednak martwi mnie jedna rzecz. Opiszę wszystko od początku. Około trzy lata temu poznała...

Witam! Mam na imię Natalia, mam 13 lat. Chodzi o moją mamę. Moja mama jest na ogół bardzo otwartą osobą, mam z nią bardzo dobry kontakt, jednak martwi mnie jedna rzecz. Opiszę wszystko od początku. Około trzy lata temu poznała Panią Krystynę. Zazwyczaj na wakacje jeździłyśmy do niej. Jednak relacje pomiędzy panią Krystyną, a moją mamą pewnego dnia się zmieniły... Moja mama wtedy miała problemy z oddawaniem moczu. Nie mogła normalnie załatwić się w toalecie. Miejscowość, w której mieszkamy jest oddalona od miejscowości, w której mieszka Pani Krystyna o około 5-6 kilometrów, dlatego też Pani Krystyna pomimo swojej choroby nieraz przyjeżdżała do nas. Mama zaczęła żalić się mi (nie miała z kim wtedy porozmawiać), że to pewnie przez Panią Krystynę teraz nie może się normalnie załatwić. Podejrzewała Panią Krystynę o to, że po kryjomu spryskiwała mieszkanie, moja mama nazywała to "chemią". Całkowicie zerwała kontakt z P. Krystyną, jednak historia się nie skończyła. Zaczęła wypisywać do niej listy typu "Zniszczyła mi Pani życie" itp. Po paru tygodniach problem z moczem odszedł, jednak moja mama zaczęła 'zaznaczać' drzwi np. gdy wychodziłyśmy z domu drzwi zaznaczała wciskając malutkie skrawki karteczek pomiędzy drzwi. Uważałam to za dosyć nienormalne. Następnym problemem (po około 2-3 dniach po tym jak przeszedł problem z moczem) było 'drapanie' w gardle. Wtedy o 'chemię' podejrzewała moją babcię (swoją mamę). Moja babcia mieszka 40 kilometrów od miejscowości, gdzie mieszkamy, mama mówiła, że babcia pewnie podrobiła klucze i jeździ do naszego mieszkania i podkłada nam chemię. O to samo podejrzewała swoją najbliższą koleżankę, z którą przez to zerwała kontakt. Wreszcie sprzedała mieszkanie, kupiła nowe, ale problem nie odszedł. Przez cały czas wymyśla sobie choroby i uważa, że ludzie (najbliżsi z jej otoczenia) podkładają jej chemię. Ciągle zaznacza drzwi i zadaje mi pytania typu np. 'Ciebie też boli głowa' itp. Bardzo się o nią martwię, często z nią o tym rozmawiam i mówię, żeby poszła do psychologa, jednak ona uważa, że jestem jeszcze dzieckiem i nic nie wiem o jej problemie. Czy może być to jakaś choroba psychiczna?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam urojenia - co mi jest?

Witam! Jestem Patrycja, mam 18 lat. Piszę tutaj, ponieważ mam problem z urojeniami. Byłam u 2 psychiatrów. Pierwszy powiedział mi, że cierpię na urojenia paranoidalne, a drugi, że jest to zespół natręctw OCD. Szczerze mówiąc, mam większe zaufanie do drugiego...

Witam! Jestem Patrycja, mam 18 lat. Piszę tutaj, ponieważ mam problem z urojeniami. Byłam u 2 psychiatrów. Pierwszy powiedział mi, że cierpię na urojenia paranoidalne, a drugi, że jest to zespół natręctw OCD. Szczerze mówiąc, mam większe zaufanie do drugiego lekarza, ponieważ jest to kobieta, która podczas pierwszej wizyty rozmawiała ze mną półtorej godziny, zrobiła mi nawet test i stwierdziła zespół natręctw. Przepisała mi ****** i pomaga . Poprzedni lekarz zapisał mi *****, który też mi pomaga. Chociaż lek, który mi zapisał prawie rok temu pomagał, to nie miałam do niego całkowitego zaufania, ponieważ rozmowa z nim trwała 15 min... Wyglądało to tak, jakby chciał tylko szybko zgarnąć kasę... W sumie sama nie wiem, co tak naprawdę mi jest... Wiem także, iż cierpię na nerwicę, którą wykryto u mnie w wieku 15 lat. Może teraz opowiem coś o moich objawach... Zaczęło się to pod koniec wakacji 2009 r . W nocy, gdy siedziałam przy komputerze, zaczęły nachodzić mnie niechciane myśli typu 'Wstań i zrób coś Kamili' (Kamila to moja siostra, z którą dzielę pokój). Ja oczywiście nie przejęłam się tym za bardzo, ponieważ uznałam, że to może ze zmęczenia, bo nie ukrywam - była to już późna godzina... Później zaczęły mnie nachodzić myśli takie jak 'Idź do pokoju mamy i zrób jej krzywdę'... Tym zaczęłam się już przejmować, ponieważ mama jest dla mnie osobą bardzo ważną i nie do pomyślenia było dla mnie coś takiego, no i oczywiście był to już drugi przypadek... Te myśli nasilały się, najgorzej było wieczorem, zaczynałam mieć lęki, kiedy zbliżał się wieczór, bałam się iść spać... Było tak codziennie, czasem troszkę silniejsze, a czasem troszkę słabsze. Przed oczami ukazywały mi się także różne okropne obrazy... Np. że robię jakąś krzywdę osobie bliskiej memu sercu... Mój stan pogarszał się, dusiłam to w sobie 5 miesięcy. Bałam się komukolwiek powiedzieć, ponieważ bałam się reakcji innych osób... W końcu nie wytrzymałam i pewnego dnia (luty 2010 r.) wybuchłam płaczem, stało się to w domu... Poszłam i wydusiłam to z siebie mamie... Mama oczywiście mnie wsparła, na następny dzień zabrała mnie do lekarza pierwszego kontaktu, aby poradził, co mamy robić... Zarejestrowałam się do psychiatry, byłam u niego na 4 wizytach, które odbywały się co 2 miesiące. Leczyłam się Ketrelem i przyznam się, że na czas wakacji stwierdziłam, że czuję się lepiej i odstawiłam tabletki, chociaż lekarz nie pozwolił mi na przerwanie leczenia przez co najmniej rok. Po wakacjach moje natrętne myśli wróciły, ale były to już myśli związane z seksualnością... To było dla mnie coś obrzydliwego, znów nie wiedziałam, co robić... Mama zadzwoniła do psychiatry, ale tym razem była to właśnie ta kobieta, która stwierdziła u mnie zespół natręctw. Z nią o wiele lepiej mi się rozmawiało i czułam, że mogę jej powiedzieć w sumie wszystko! Na razie byłam u niej na pierwszej wizycie (9 listopada, 2010 r). Obecnie leczę się ****** i ********. Zapomniałam jeszcze dodać, że to co mnie męczy to nie są tylko niechciane myśli... Czasem mam ochotę krzyknąć tak głośno, żeby dały mi spokój, bo naprawdę jest to męczące i nie życzę tego nikomu... W moim przypadku pojawiają się także myśli typu 'weź ten widelec, bo jak weźmiesz inny, to stanie się komuś krzywda' albo 'dotknij łóżko przed wstaniem 4 razy, bo coś się nie uda'. Nie mogę czegoś zrobić np. '6' razy, ponieważ boję się tej liczby, tak samo jak liczby '3'. Ja osobiście interesuję się psychiatrią i dużo czytam o chorobach psychicznyach, ale wiele z nich ma podobne objawy, dlatego ja sama nie potrafię sobie odpowiedzieć, co tak naprawdę mi jest... Mam nadzieję, że kiedyś opanuję to wszystko i uda mi się spełnić moje największe marzenie, czyli zostać lekarzem psychiatrii :) Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję! :)

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy osoba chora na depresję może konfabulować?

Mój chłopak nagle posądził mnie, że będąc z nim hotelu wyszłam w nocy i kochałam się z innym mężczyzną. Jest o tym przekonany i nawet twierdzi, że ma świadków. Nie chce znać prawdy, dostał ataku ogromnej złości, odrzucił mnie, zostawił...

Mój chłopak nagle posądził mnie, że będąc z nim hotelu wyszłam w nocy i kochałam się z innym mężczyzną. Jest o tym przekonany i nawet twierdzi, że ma świadków. Nie chce znać prawdy, dostał ataku ogromnej złości, odrzucił mnie, zostawił wszystko co miał, stracił sens życia. Chce skończyć ze sobą albo zniszczyć moje życie. Wymyślił, że przez 2 lata będąc z nim prostytuowałam się (ma na to świadków?) i że wykorzystywałam go, a on oddał mi swoje serce. Nawet mówił, że się zastrzeli, bo życie nie ma dla niego żadnego sensu. Kocham tego człowieka, ale to co zobaczyłam przeraża mnie i nie wiem co się z nim stało. Nigdy przedtem nie byłam świadkiem czegoś takiego. Ten człowiek jest jakby w innym świecie. Nikt też nie wie gdzie on jest i co robi, czy jeszcze żyje. Czy osoba chora na depresję maniakalną jest w stanie stworzyć fikcyjną historię i  uwierzyć w nią jako prawdziwą?  

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia urojeniowe u babci

Witam, mój problem polega na tym że moja babcia a zarazem mama mojej mamy jest chora podejrzewam paranoje. to działo się od jakiegoś czasu z dnia na dzień zaczęła mówić że moja mama ją truje i nie chce jej widzieć... Witam, mój problem polega na tym że moja babcia a zarazem mama mojej mamy jest chora podejrzewam paranoje. to działo się od jakiegoś czasu z dnia na dzień zaczęła mówić że moja mama ją truje i nie chce jej widzieć strasznie źle się o niej wyraża ogólnie ludzie w okół też ją trują tak twierdzi a przecież nikt jej nie chce zrobić krzywdy co mamy zrobić w takiej sytuacji ona twierdzi ze jej nic nie jest wiec nie bedzie sie leczyc a skoro sama nie chce to nie wiem czy możemy co kolwiek zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Szymik
Mgr Beata Szymik
Mgr Agnieszka Pacyga-Łebek
Mgr Agnieszka Pacyga-Łebek

Potrzebuję pomocy specjalisty, bo jak mam sama walczyć z całym światem?

Witam, dziękuję bardzo za odpowiedź, ale mam jeszcze jedno pytanie: czy to, że cały czas mi się wydaje, że gdzieś wychodzę w nocy mimo tego, że kładę się spać to może być realne, czy to tylko moje urojenia? Bardzo...

Witam, dziękuję bardzo za odpowiedź, ale mam jeszcze jedno pytanie: czy to, że cały czas mi się wydaje, że gdzieś wychodzę w nocy mimo tego, że kładę się spać to może być realne, czy to tylko moje urojenia? Bardzo proszę o pomoc specjalisty, z góry dziękuję - nie daje sobie już rady ze swoim życiem.Bardzo bym chciała zacząć na nowo, ale tak ciężko jest się podnieść gdy człowiek upada… Nie mam już siły, chciałabym ze sobą skończyć - tak chyba byłoby najlepiej, bo nie mam siły walczyć, jeżeli cały świat jest przeciwko mnie… Proszę o pomoc

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak przekonać matkę, by poddała się leczeniu?

Witam, obawiam się o zdrowie psychiczne swojej mamy. Jest osobą samotną, mało towarzyską, od 5 lat nie pracuje zawodowo. Przez długi okres życia cierpiała na nerwicę i - według mnie - także na depresję, której nigdy nie leczyła regularnie. Ponieważ...

Witam, obawiam się o zdrowie psychiczne swojej mamy. Jest osobą samotną, mało towarzyską, od 5 lat nie pracuje zawodowo. Przez długi okres życia cierpiała na nerwicę i - według mnie - także na depresję, której nigdy nie leczyła regularnie. Ponieważ jestem jej jedynym dzieckiem, nasza relacja była zawsze trudna i labilna, niemniej jakiś czas temu (mam 30 lat) udało mi się nabrać do tych spraw dystansu, zająć się sobą oraz swoim życiem i unikać konfliktów, które - odkąd pamiętam - wpędzały mnie w emocjonalne rozterki.

Blisko rok temu wyszłam za mąż, wkrótce przeprowadzam się do swojego nowego mieszkania, mam ambitną, satysfakcjonującą pracę i mimo że dla mojej mamy powinien być to czas szczęśliwy, mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Kilka miesięcy temu zaczęła mi wmawiać, że biorę narkotyki. Stworzyła teorię, że mam jakiś ogromny problem, z którym nie potrafię sobie poradzić, dlatego uciekam w używki i środki psychoaktywne. Nigdy nie słyszałam na swój temat równie niedorzecznej opinii. Ponieważ prowadzę dosyć aktywny tryb życia, otaczam się masą ludzi, nie wyobrażam sobie jak mogłabym realizować wszystkie zadania, będąc uzależnioną od narkotyków. Jako dowody mojego rzekomego ćpania matka uznaje fakt, że czasem bardzo źle wyglądam - cokolwiek to znaczy (zwykle somatycznie reaguję na stres, być może widać to także na moim ciele - czasem bywam zmęczona i boli mnie głowa, ale to chyba się zdarza każdemu) i moje oczy wyglądają jak oczy narkomana. Matka nie potrafi bardziej dokładnie tego uzasadnić, nie wskazuje na konkrety. Często też powołuje się na swoją potężną intuicję, która - jak mniemam - pomaga jej określić co się ze mną dzieje. Niestety, moje zapewnienia o braku jakiegokolwiek problemu nie przekonują jej. Niewystarczające są także rekomendacje co do mojej niewinności autorstwa mojego męża. Matka ma swoją prawdę.

Myślałam już nawet, aby zrobić testy na obecność narkotyków w krwi, ale obawiam się, że przy swoim przekonaniu i tak pomyśli, że sfałszowałam wyniki albo za jakiś czas zacznie wmawiać mi kolejny problem. I gdyby te jej absurdalne podejrzenia dotyczyły jednorazowego nieporozumienia, pewnie nie podejrzewałabym jej o zaburzenia psychiczne. Niestety, mama wraca do tematu i stosując techniki detektywa Rutkowskiego próbuje nakłonić mnie, abym przyznała się do prawdy. Używa argumentów, że cyt. może ma krótki wzrok, ale nie jest ślepa i wie co się ze mną dzieje lub napomina mnie słowami dziecko pozwól sobie pomóc, całe życie przed Tobą. To wszystko z jednej strony mnie zwyczajnie przeraża, bo trochę trąci mi to urojeniami, z drugiej strony okropnie boli. Wiem, że to nie jest rozwiązanie, ale zaczęłam unikać matki, nie potrafię z nią rozmawiać, odrzuciło mnie od jakichkolwiek kontaktów, bo jej zarzuty - jeśli nie podyktowane chorobą, są po prostu bardzo krzywdzące. Jest mi tak po ludzku przykro, że zamiast cieszyć się, że mam naprawdę fajne życie, mama zachowuje się tak, jakby czekała na jakąś tragedię... I właściwie nie wiem co robić.

Boję się, że kiedy wyprowadzę się z domu na dobre, jej wyobraźnia zacznie płatać nam kolejne figle. Boję się, że jeśli nie zacznie korzystać z fachowej pomocy, za kilka lat ten problem będzie znacznie większy. Chciałabym aby była aktywna i zdrowa, bym mogła zająć się samorealizacją, rodziną, urodzić dziecko, a nie zamartwiać się o mamę, która nie chce sobie pomóc, nie próbuje skorzystać z porady specjalisty, wziąć życia w swoje ręce. Proszę poradzić mi co mogę w tej sprawie zrobić. Jak sprawdzić czy abstrakcyjne pomysły mojej mamy są początkiem jakiejś poważnej choroby, czy bardziej świadczą o problemach emocjonalnych lub początkach demencji? (Choć bardzo w to wątpię, bo mama ma zaledwie 60 lat). Jak nakłonić ją, aby skorzystała z fachowej pomocy? Bardzo proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Uczucie zbieranego się ciśnienia w głowie i otępienia

Od kilku tygodni czuję jakby ćmienie w głowie. Zaczyna się od okolic karku, potylicy, kończy na okolicach zatok. Uszy zatkane. Uczucie, jakby nagle wzrastało ciśnienie. Przy czym mierząc regularnie ciśnienie oscyluje w granicach 100/60 - 116/66. Czuję się słabo i... Od kilku tygodni czuję jakby ćmienie w głowie. Zaczyna się od okolic karku, potylicy, kończy na okolicach zatok. Uszy zatkane. Uczucie, jakby nagle wzrastało ciśnienie. Przy czym mierząc regularnie ciśnienie oscyluje w granicach 100/60 - 116/66. Czuję się słabo i sennie. To "ciśnienie" w głowie narasta falami i opada. Interniści nic nie wykryli. Morfologia ok, tarczyca ok, glukoza ok. Laryngolog - ok. Co dalej? Dziękuję z góry za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Urojenia i uzależnienia u nastolatka

Mam poważne problemy z 17-letnim synem.Nie chce iść do żadnego psychologa a nie stać mnie na wizyty domowe.Nie chce chodzić do szkoły.Trzy razy zmienialiśmy mu szkołę średnią i zawsze było to samo.Ma urojone problemy(pryszcze,krzywe zęby itd).Syn od jakiegoś roku pali... Mam poważne problemy z 17-letnim synem.Nie chce iść do żadnego psychologa a nie stać mnie na wizyty domowe.Nie chce chodzić do szkoły.Trzy razy zmienialiśmy mu szkołę średnią i zawsze było to samo.Ma urojone problemy(pryszcze,krzywe zęby itd).Syn od jakiegoś roku pali papierosy i marichuane. Zamyka się w pokoju.Zachowuje się agresywnie.Rozbija różne rzeczy w domu.Robi się czerwony i cały się trzęsie.Rzuca się do mnie do bicia. Nic nie robi w domu.Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Kontna
Mgr Anna Kontna
Mgr Violetta Ruksza
Mgr Violetta Ruksza

Co to jest psychoza starcza?

Moja mama ma 87 lat. Jest jeszcze prawie w pełni sprawna umysłowa, ale ma urojenia, że okradana jest przez swojego zięcia (mojego męża - mieszkamy razem). Rzeczy które niby są kradzione nie przedstawiają żadnej wartości materialnej (np. spódnica, chusteczka na...

Moja mama ma 87 lat. Jest jeszcze prawie w pełni sprawna umysłowa, ale ma urojenia, że okradana jest przez swojego zięcia (mojego męża - mieszkamy razem). Rzeczy które niby są kradzione nie przedstawiają żadnej wartości materialnej (np. spódnica, chusteczka na głowę itp. rzeczy). Mama staje się bardzo agresywna, robi całej rodzinie awantury, grozi nawet, że zabije mojego męża, jeżeli nie przestanie kraść. Takie zachowania występują cyklicznie, co parę dni. Co mam robić? Przecież nie oddam mamy do zakładu psychiatrycznego. Poza tymi urojeniami jest przecież normalna. Z poważaniem, Grażyna Karkowska

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak leczyć psychozę?

Moją żonę leczy prywatnie lekarz psychiatra - już ponad 3 miesiące i bez efektu. W lipcu otrzymywała S*** T*** 50 mg 1 tabletkę rano, w sierpniu A*** 20 mg również 1 rano. We wrześniu i październiku bierze S*** 50 mg...

Moją żonę leczy prywatnie lekarz psychiatra - już ponad 3 miesiące i bez efektu. W lipcu otrzymywała S*** T*** 50 mg 1 tabletkę rano, w sierpniu A*** 20 mg również 1 rano. We wrześniu i październiku bierze S*** 50 mg + H**** 25 mg jedną rano i w południe, a wieczór 2. Niestety żadnych efektów. Żona ma urojenia, wmawia sobie różne choroby. Rano ma podwyższone ciśnienie do 240. Daję T*** C*** 5 mg i ciśnienie obniża się do 140-150. Proszę o poradę, czy dalej korzystać z usług tego lekarza, bo już 4 miesiąc leczy bez efektu.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy mama ma jakieś urojenia przesladowcze? Jak jej pomóc?

Drodzy Państwo, Od pewnego czasu wraz z rodzeństwem obserwujemy naszą mamę, u której dostrzegamy dosyć dziwne objawy, które nas bardzo niepokoi. Mam nadzieje ze będziecie w stanie mi pomoc w rozpoznaniu i przeanalizowaniu tego przypadku. Mama od jakiegoś czasu czuje...

Drodzy Państwo, Od pewnego czasu wraz z rodzeństwem obserwujemy naszą mamę, u której dostrzegamy dosyć dziwne objawy, które nas bardzo niepokoi. Mam nadzieje ze będziecie w stanie mi pomoc w rozpoznaniu i przeanalizowaniu tego przypadku. Mama od jakiegoś czasu czuje się prześladowana. Mieszka za granica i pracuje tymczasowo jako pomoc domowa u różnych rodzin. Około 2 lata temu, kiedy jej podejrzenia się zaczęły, twierdzi że widziała mężczyznę, który uciekał i patrzył się na nią patrzącą przez okno mieszkania, w którym wtedy pracowała. Twierdzi, ze to był złodziej, o od tamtej pory jest prześladowana. Jej pracodawcy są niby też "w to wszystko zamieszani". Chociaż nie mieszkamy z nią, trudno nam uwierzyć w jej "urojenia", że tu podsłuchy, tu kamery, a nawet i chipy w jej torebce itp. Obce rzeczy w jej mieszkaniu (pety papierosów, których ona nie pali) itp. Gasi światło gdy się kąpie albo korzysta z toalety. Mama ma dosyć ograniczone kontakty towarzyskie. Dużo pracuje, prowadzi skromne życie, bez telewizora, a nawet i radia. Dzwonimy często do niej, chociaż są to dosyć krótkie rozmowy a i na poważne dyskusje trudno sobie pozwolić też przez "podsłuchy". Ostatnio, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, pokazała, mi karteczki włożone do jej torebki, na których było napisane "Nie oszukuj swojej rodziny" (a w tym jedno słowo w obcym języku, którego ona twierdzi, że w ogóle nie znała). Bardzo mnie to wystraszyło, a i sama bardzo się zdziwiłam skąd mogły się one tam znaleźć. Jestem bardzo niespokojna o nią. A co więcej, miewam sny z moim zmarłym parę miesięcy temu tata, który namacalnie daje mi znaki żeby się tą sprawa zająć... Przed jego śmiercią objawy były już nasilone, czym sama dzieliła się z nim... Dodam, że zawsze towarzyszył jej stres, w związku z utrzymaniem rodziny itp. Jest to mądra i trzeźwo myśląca kobieta, u której normalnie obcy takich rzeczy nie są w stanie zaobserwować. Czy wiecie co to możne być, jak poddać ją leczeniu i przede wszystkim skąd te karteczki? Bardzo proszę o Wasze opinie. Pozdrawiam, Lilly

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty