Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Bezpłatne leczenie depresji w bulimii

Witam. Mam 19 lat, a od 4 choruję na bulimię. Jest to już taki stan choroby, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być gorzej. Są takie dni, że naprawdę odechciewa mi się żyć. Wiem, że potrzebuję terapii, ale na...

Witam. Mam 19 lat, a od 4 choruję na bulimię. Jest to już taki stan choroby, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być gorzej. Są takie dni, że naprawdę odechciewa mi się żyć. Wiem, że potrzebuję terapii, ale na tą chwilę jest to dla mnie zbyt kosztowne, gdyż studiuję, a rodzina nie wie nic o chorobie i chcę, aby tak pozostało. I tu pojawia się moje pytanie: czy możliwe jest uzyskanie skierowania lekarskiego na bezpłatną terapię? Ewentualnie czy istnieje jakiś ośrodek w okolicy trójmiasta z dofinansowaniem ? Czy jedynym wyjściem jest wizyta na prywatnej (kosztownej) konsultacji u psychologa ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy anoreksja może oznaczać niezdolność do pracy?

Witam! Od 20 lat choruję na anoreksję. Podczas ostatniej wizyty kontrolnej lekarz medycyny pracy uznał, że nie jestem zdolna do pracy z powodu anoreksji (moje BMI wynosi poniżej 14). Lekarz psychiatra (leczę się u niego kilka lat) wypełnił wniosek o...

Witam! Od 20 lat choruję na anoreksję. Podczas ostatniej wizyty kontrolnej lekarz medycyny pracy uznał, że nie jestem zdolna do pracy z powodu anoreksji (moje BMI wynosi poniżej 14). Lekarz psychiatra (leczę się u niego kilka lat) wypełnił wniosek o rentę. Tymczasem lekarz orzecznik ZUS uznał, że jestem zdolna do pracy. Nie rozumiem całej sytuacji i nie wiem, co mam robić. Czy istnieją jakieś obiektywne wskaźniki stanu zdrowia w anoreksji? Ponadto chciałam zapytać, czy istnieje związek między anoreksją a chorobami autoimmunologicznymi (od 2 lat mam taki problem). Mnie osobiście wydaje się, że to raczej wpływ stresów. Dziękuję z góry za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Bulimia i nerwica

Witam! Czasami tak bardzo nienawidzę swojego nudnego życia. Marzę o tym, aby przeżyć coś niezwykłego. Nie podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi. Gdy wyjeżdżam na studia, tak się stresuję, że...

Witam! Czasami tak bardzo nienawidzę swojego nudnego życia. Marzę o tym, aby przeżyć coś niezwykłego. Nie podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi. Gdy wyjeżdżam na studia, tak się stresuję, że jem cały czas i wymiotuję. Wydaje bardzo dużo pieniędzy na jedzenie tylko po to, aby zjeść to i zwymiotować albo spróbować i resztę wyrzucić. Potrafię zjeść współlokatorce jedzenie. Kiedyś, gdy wydałam całą kasę na jedzenie w jeden dzień, tzn. 100 zł, a musiałam mieszkać do końca tygodnia w innym mieście, częstowałam się jedzeniem współlokatorki. Nigdzie nie jest mi dobrze. W domu nienawidzę mieszkać, a gdy wyjadę, tęsknię za domem. Czasami denerwują mnie nawet rodzice, gdy są w domu, mam ochotę być wtedy sama. Jeść, jeść i wymiotować. Zazdroszczę tym, którzy są na wojnie, tym którzy cierpią, głodują, są maltretowani. Codziennie płacze i wiem, że bardzo ranię rodziców, którzy to widzą, a chcą dla mnie jak najlepiej. Nie chcę mieć męża, rodziny. Nie mam przyjaciół. Gdy patrzę na zdjęcia moich znajomych, którzy są na imprezie, zazdroszczę im, że mają przyjaciół. Proszę o pomoc. Tylko proszę nie pisać, abym poszła do psychologa, bo nie pójdę. Ja po prostu nie umiem rozmawiać z ludźmi. Gdy ktoś mnie zaczepi na ulicy, nie pamiętam nawet ze stresu, jaka to ulica.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Czy opanowywanie chęci jedzenia nie przekracza już granic rozsądku?

Witam! Ma 37 lat, ważę około 55-56 kg, wzrost 174 cm. Pod koniec września postanowiłam, że schudnę, pół roku wcześniej rzuciłam palenie (teraz palę znowu) i przybrałam 3-4 kg. (ważyłam 65 kg) Schudłam i to więcej niż się spodziewałam, że...

Witam! Ma 37 lat, ważę około 55-56 kg, wzrost 174 cm. Pod koniec września postanowiłam, że schudnę, pół roku wcześniej rzuciłam palenie (teraz palę znowu) i przybrałam 3-4 kg. (ważyłam 65 kg) Schudłam i to więcej niż się spodziewałam, że potrafię. Obecnie jestem prawie zadowolona ze swojego wyglądu, chciałabym ważyć 52 kg. Wiem, ze według ustalonych norm to za mało, ale pragnę tego jak niczego innego. Obawiam się jednak, że coś ze mną nie tak, aby to potwierdzić lub wykluczyć postanowiłam zadać na tej stronie pytanie: czy wszystko ze mną ok?

Opiszę co zmieniło się od czasu mojej diety. Najpierw miałam takie napady, że np. nic nie jadłam 3 dni tylko piłam wodę i kawę, chudłam 2-3 kg, ale potem wracało. Potem była dieta kapuściana - efekt podobny. Odkąd pamiętam mam też problemy z wypróżnianiem, więc zawsze są u mnie jakieś środki na przeczyszczenie, których używałam wtedy od czasu do czasu. Zaczęłam jeździć na rowerku stacjonarnym, od półtora roku regularnie 2-3 razy w tygodniu jeżdżę konno. W pewnym momencie postanowiłam liczyć kalorie. I udało się zaczęłam chudnąć. Teraz ważę jak pisałam na początku w zależności ile zjem danego dnia, ważę się codziennie minimum 2 razy, dwa razy w tygodniu chodzę na aerobic, jeżdżę na rowerku stacjonarnym od dwóch tygodni mniej, bo wcześniej w trakcie odchudzania codziennie godzinę, ale zamiast rowerku chodzę dwa razy w tygodniu na basen i pływam około 35 min, codziennie robię około 220 brzuszków. Poza tym codziennie biorę 1 tabletkę bisacodylu i zapijam senesem 2 saszetki, wypijam też szklankę rano i wieczorem octu jabłkowego - 3 łyżki z wodą.

Zdarza mi się zjeść więcej niż zaplanowałam, nie mam wtedy jakiś mega wyrzutów sumienia, ale następnego dnia staram się pilnować z tym co jem i ile ma kalorii, nie zawsze się to udaje, a jak się uda jestem szczęśliwa, nienawidzę tego czucia pełnego brzucha, takiego balonu, który od razu mi wywala. Ciągle myślę co zjem, zmorą są imprezy, bo wiem, że nie opanuję chęci jedzenia, tylko, że ja zawsze byłam łasuchem, z tym, że potrafiłam zjeść dużo, a wyglądałam dobrze. Potem pojawił się ten okropny brzuch, który jest dla mnie zmorą. Nie potrafię zjeść 1 kawałka ciasta muszę zjeść 5-6 kawałków, z innym jedzeniem jest podobnie raz napada mnie na coś słodkiego raz na słonego, różnie. Nie wyobrażam sobie żebym przytyła, muszę utrzymywać tą wagę, którą mam teraz najlepiej jeszcze zrzucić dwa, trzy kg, wtedy będę zadowolona z siebie i szczęśliwa. Ale... no właśnie czy wszystko jest ok?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Problemy z odżywianiem i objawy bulimii

Witam! Wczoraj żona (33 lata) przyznała mi się, że od jakiegoś czasu (nie naciskałem od kiedy, ale sam obserwuję to od ok. pół roku) ma problemy z odżywianiem, tzn. często po zjedzeniu posiłku zmusza się do wymiotów. Dlaczego? Nie potrafiła...

Witam! Wczoraj żona (33 lata) przyznała mi się, że od jakiegoś czasu (nie naciskałem od kiedy, ale sam obserwuję to od ok. pół roku) ma problemy z odżywianiem, tzn. często po zjedzeniu posiłku zmusza się do wymiotów. Dlaczego? Nie potrafiła mi odpowiedzieć. Od urodzenia drugiego dziecka, tj. w 2008 stosuje różne diety. Obecnie jest szczupła, ale nie wychudzona. Na moją sugestię, że może spróbować porady lekarza kategorycznie powiedziała nie. Co robić? Czy to anoreksja? Jak jej pomóc?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Aneta Kościołek
Dr n. med. Aneta Kościołek

Jak pomóc siostrze anorektyczce?

Witam! Jestem siostrą anorektyczki (wzrost 170 cm, waga 44 kg). Była na konsultacji u psychologa, jest w fazie diagnostycznej. Mieszkamy razem. Nie wiem, co robić, żeby jej pomóc. Boję się, że mnie oszukuje co do tego, ile je,...

Witam! Jestem siostrą anorektyczki (wzrost 170 cm, waga 44 kg). Była na konsultacji u psychologa, jest w fazie diagnostycznej. Mieszkamy razem. Nie wiem, co robić, żeby jej pomóc. Boję się, że mnie oszukuje co do tego, ile je, ile waży. Jak je przy mnie, to się boję, że wypluwa... Pytanie brzmi - w jaki sposób rodzina i inne bliskie osoby mogą wspierać chorego na anoreksję? Czytałam forum o leczeniu szpitalnym - jestem przerażona tym, co tam piszą. Moja siostra tego nie przeżyje. Wciskania jedzenia itp. Czy jest jakaś dobra placówka zamknięta, która nie tylko wciska jedzenie, ale leczy psychikę?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ciągła potrzeba jedzenia i wymiotowania

Witam, Mam bardzo poważny problem. Pochłaniam ogromne ilości jedzenia, a później muszę wymiotować. Wymiotuję tylko po to, aby nie przytyć. Studiuję w Krakowie, ale zamiast się uczyć idę do sklepu, wydaję dziennie ok. 50zł lub więcej na jedzenie, a później...

Witam, Mam bardzo poważny problem. Pochłaniam ogromne ilości jedzenia, a później muszę wymiotować. Wymiotuję tylko po to, aby nie przytyć. Studiuję w Krakowie, ale zamiast się uczyć idę do sklepu, wydaję dziennie ok. 50zł lub więcej na jedzenie, a później wymiotuję. Mam już tego dość. Rodzina mnie nienawidzi, bo przeze mnie nie mają co jeść. Potrafię tak cały dzień - jeść i wymiotować. Kręci mi się w głowie, nie mogę skupić się na nauce. Przyjeżdżam do domu, bo brakuje mi pieniędzy, gdyż wszystko wydaję na jedzenie i to jeszcze pieniądze pożyczone od koleżanek, bo nie potrafię sobie tyle odłożyć, abym miała na powrót do domu. Nie mogę się powstrzymać. Inni mówią, że gdybym chciała, mogłabym. Obudziłam się dwie godziny temu, a wymiotowałam już z siedem razy. Mam 21 lat, a nigdy nie miałam chłopaka. Nie mam żadnych zainteresowań oprócz jedzenia. Nie robię kompletnie nic, widzę jak marnuję sobie życie, ale nie potrafię tego zmienić. Ja już nie mam siły jeść, ale odczuwam taki przymus jedzenia. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mój sposób odżywiania wskazuje na bulimię?

Mam 20 lat. W wieku 14 lat zachorowałam na anoreksję. Leczyłam się u psychiatry. Od jakiegoś roku pojawiły się napady objadania się, które obecnie występują codziennie. Po każdy obżarstwie staram się ćwiczyć (1-2 godziny jeżdżę na rowerze, spaceruję) i raz...

Mam 20 lat. W wieku 14 lat zachorowałam na anoreksję. Leczyłam się u psychiatry. Od jakiegoś roku pojawiły się napady objadania się, które obecnie występują codziennie. Po każdy obżarstwie staram się ćwiczyć (1-2 godziny jeżdżę na rowerze, spaceruję) i raz w tygodniu biorę tabletki przeczyszczające. Niestety przez te napady i spowolniony metabolizm po anoreksji dużo przytyłam (przy wzroście 157 cm ważę 59 kg). Chciałabym się dowiedzieć czy te objawy wskazują na bulimię? Bo jednak moja waga jest dość wysoka, więc stąd moje wątpliwości.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Aneta Kościołek
Dr n. med. Aneta Kościołek

Jak pomóc koleżance chorej na anoreksję?

Moja bardzo dobra koleżanka ma anoreksję. Jeszcze niedawno sama na to chorowałam i wiem, co ona przechodzi. Tylko, że kiedy szczerze z nią o tym rozmawiam i jej mówię, jak to jest (pobyt w szpitalu, te ciągłe myśli „jestem za...

Moja bardzo dobra koleżanka ma anoreksję. Jeszcze niedawno sama na to chorowałam i wiem, co ona przechodzi. Tylko, że kiedy szczerze z nią o tym rozmawiam i jej mówię, jak to jest (pobyt w szpitalu, te ciągłe myśli „jestem za gruba”, stan przygnębienia itp.), ona mówi: „Ale ja jestem gruba i muszę schudnąć, nawet jeśli by mi to miało zaszkodzić”. I tak już jest najchudszą dziewczyną w klasie. Je bardzo mało, ćwiczy dużo. Nie można jej wytłumaczyć, że jest chuda i nie ma już z czego chudnąć. Wszystkie się o nią martwimy. Do tego jeszcze się przeczyszcza, bierze leki na odchudzanie (które z własnego doświadczenia wiem, że nie działają). Wg niej jest zupełnie zdrowa i to my mamy źle pomieszane w głowie. Nie chcę, żeby przechodziła to samo, co ja. Gdybym poszła do szkolnego psychologa lub do wychowawczyni, byłaby to jedna z gorszych rzeczy (moje koleżanki mi tak zrobiły i wiem, że po tym jeszcze bardziej się pogrążyłam w odchudzaniu). Proszę o radę, co mam robić. Dodam, że obie mamy po 15 lat.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Chcę być jeszcze chudsza!

Witam! Mam 13 lat, ważę 49 kg przy 173 cm wzrostu. Niedawno stanęłam przed lustrem i stwierdziłam, iż jestem gruba. Rozpoczęłam poszukiwanie diet, blogów i porad na temat odchudzania. Natrafiłam na blogi Pro-ana. Pisałam z kilkoma Motylkami,...

Witam!

Mam 13 lat, ważę 49 kg przy 173 cm wzrostu. Niedawno stanęłam przed lustrem i stwierdziłam, iż jestem gruba. Rozpoczęłam poszukiwanie diet, blogów i porad na temat odchudzania. Natrafiłam na blogi Pro-ana. Pisałam z kilkoma Motylkami, dowiedziałam się co przeżywały niektóre z nich. Popadały w anoreksję lub bulimię. Ja nie chcę tak skończyć, ale nie wyobrażam sobie zaakceptowania swojego ciała. Po prostu muszę schudnąć.

Moi bliscy zaczęli podejrzewać mnie o anoreksję, kiedy wydało się, że rosnę, a nie tyję. Kłóciłam się z koleżankami, a teraz mam wrażenie, że one nie chcą bym schudła, nie przez troskę, ale coś innego. Moja mama raczej się tym nie przejmuje, uważa że jestem na tyle rozsądna, że nie wpadnę w żadną chorobę. Niestety jest coraz gorzej. Mam wielkie wyrzuty sumienia, gdy zjem coś niedozwolonego. Nie lubię uczucia sytości. Nie myślę o niczym innym, mam obsesję na punkcie odchudzania. Najgorsze jest to, iż nie chcę tego zmieniać. Ostatnio rozmyślałam trochę nad tym co robię i doszłam do wniosku, że nawet gdybym miała umrzeć przez odchudzanie, to przynajmniej będę w trumnie chuda. Przeraża mnie to.

Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy to początek bulimii?

Czy to początek bulimii? Od kilku miesięcy staram się odchudzać. Niestety, nieskutecznie. Mam 14 lat, 162 cm i ważę 61 kg. Były dni, kiedy naprawdę zdrowo się odżywiałam i trzymałam się diety, ale były też takie, kiedy nie dawałam...

Czy to początek bulimii? Od kilku miesięcy staram się odchudzać. Niestety, nieskutecznie. Mam 14 lat, 162 cm i ważę 61 kg. Były dni, kiedy naprawdę zdrowo się odżywiałam i trzymałam się diety, ale były też takie, kiedy nie dawałam rady i jadłam dosłownie wszystko. Dlatego odchudzanie nie dawało żadnego rezultatu. Teraz cały czas jestem na siebie zła z tego powodu. Cały czas liczę kalorie, mam wrażenie, że jestem okropnie gruba i zapisuję wszystko, co zjadłam. Po obiedzie i po kolacji często prowokuję wymioty. Wieczorem czasami zdarza mi się obżeranie się wszystkim, co mam pod ręką, po czym mam okropne wyrzuty sumienia. Mam wrażenie, że jestem do niczego. Czy to może być początek choroby?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jak leczyć napady obżarstwa?

Witam serdecznie! Jestem kobietą w wieku 30 lat i od paru lat mam zaawansowaną żarłoczność psychiczną. Co dziennie zmuszam się do zwracania jedzenia, jestem ciągle głodna. Mam rodzinę i zawsze byłam zadbaną kobietą, ale z tendencją do nadwagi.... Witam serdecznie! Jestem kobietą w wieku 30 lat i od paru lat mam zaawansowaną żarłoczność psychiczną. Co dziennie zmuszam się do zwracania jedzenia, jestem ciągle głodna. Mam rodzinę i zawsze byłam zadbaną kobietą, ale z tendencją do nadwagi. Mam problem. Jedynym lekiem, który skutecznie ograniczał moje napady i nieustanne myślenie o tym żeby się najeść bez jakichkolwiek hamulców poczuć, szczęście, po czym z czystym sumieniem zwrócić to ohydne 'żarcie' (przepraszam za dosadny zwrot) była Meridia, którą wycofano, a bardzo mi jej brakuje. Z kolei lek Adipex ma na mnie zły wpływ. Świat mi się wali, tracę grunt pod nogami, czuję się zagubiona, a mieszkam w małej miejscowości, tu każdy o każdym wszystko wie, więc do lekarza nie mogę pójść, bo wszyscy mnie znają i gdyby w tym środowisku coś się 'wypsnęło', to po mnie. Postanowiłam napisać i poradzić się Państwa. Mam silną nadkwaśność, staram się ją niwelować po moich napadach Alugastrinem, ale i tak mnie wszystko piecze i boli mnie przełyk. Mimo to nie potrafię zaprzestać tym nienormalnym napadom obżarstwa. Gdy robię zakupy staram się nie kupować tego na co mam ochotę, tych 'masowych' produktów, ale potrafię zjeść cały bochenek chleba i wypić 2,5 l wody i zwrócić go. Mimo faktu, że to boli i piecze, ale lepsze to niż kolejne 10 kg. Jestem zmęczona, nie wychodzę z domu, unikam znajomych, nie mam już swoich normalnych proporcji ciała. Bardzo intensywnie ćwiczyłam to mnie ratowało, teraz się poddałam. Proszę o pomoc, jakie tabletki mogłyby ograniczyć moje napady? Jak się ratować ?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)

Osłabienie i zła forma psychiczna w bulimii

Wita! Mam 18 lat. Choruję na bulimię od około 3,5 roku i mimo tego, że nie wyglądam źle, to w środku jest co raz gorzej. Boli mnie serce, mam jakieś dziwne klucia w okolicach brzucha, jestem ciągle osłabiona, zmęczona. Chcą...

Wita! Mam 18 lat. Choruję na bulimię od około 3,5 roku i mimo tego, że nie wyglądam źle, to w środku jest co raz gorzej. Boli mnie serce, mam jakieś dziwne klucia w okolicach brzucha, jestem ciągle osłabiona, zmęczona. Chcą mnie wyrzucić ze szkoły za frekwencję, twierdząc, że jestem leniwa. Ale nie jestem, nigdy nie byłam, po prostu mój organizm i moja dusza odmawiają posłuszeństwa. W szkole też nie mam żadnych znajomych, nikt ze mną nie rozmawia, czuję swoją odmienność. Mimo tego, iż kiedyś byłam duszą towarzystwa, teraz nie mam ochoty tam chodzić. Rodzice są skrajnie zawiedzeni mną i moją sytuacją w szkole, odbierają mi wszelkie dobra, bo twierdzą, że na nic nie zasługuję. Nigdy się za bardzo mną nie interesowali, w centrum uwagi był mój starszy brat.

Codziennie wołam o pomoc. Jestem wyczerpana, psychicznie słaba, potrafię się momentalnie rozpłakać, ale każdego dnia wkładam maskę i udaję, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oczywiście kiedy rodzice mówią mi przykre rzeczy, porównują z genialnym bratem, czy krzyczą, to przeżywam bardzo długo. Dzisiaj znowu nie poszłam do szkoły, ale nie dlatego, że jestem zmęczona, bo to swoją drogą, ale dlatego, że za każdym razem kiedy jest brzydka pogoda, czy jest zimno, po prostu nie ma możliwości, żebym wyszła z domu, czy to ma jakiś związek z moją chorobą? Kiedyś tak nie było, jeździłam do szkoły dzień w dzień bez względu na pogodę, a teraz każde wyjście na wicher i deszcz czy mróz mnie przeraża. I nie wychodzę, a potem mam kłopoty w szkole, a w domu jeszcze większe.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak pomóc żonie anorektyczce?

Dzień dobry! Jako zrozpaczony mąż zwracam sie do państwa po pomoc. Mam podstawy przypuszczać, że żona jest anorektyczką. Nie stało się to z dnia na dzień - ale że nie przebywam na co dzień w domu - pracuję za...

Dzień dobry! Jako zrozpaczony mąż zwracam sie do państwa po pomoc. Mam podstawy przypuszczać, że żona jest anorektyczką. Nie stało się to z dnia na dzień - ale że nie przebywam na co dzień w domu - pracuję za granicą - nie mogłem na czas zareagować. Objawy - idealnie pasujące do opisów. Żona ma 31 lat, 176 wzrostu i obecna wagę -36 kg. Wygląda okropnie. Myślę nawet, że już okresu nie ma... Wiem, że sama nigdzie nie pójdzie - a ja z kolei nie mam pojęcia ani gdzie - ani do kogo. Mieszkamy w M. na Śląsku. Pierwsza konfrontacja z chorobą miała miejsce na weselu kuzynki - 2 października - szok dla mnie i rodziny - od tego czasu teoretycznie je, jak jestem w domu, czy żona u rodziców, ale dalej chudnie... Zrezygnowałem z pracy i chcę jej pomóc, ale nie wiem, jak i gdzie. POMOCY

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jak zwalczyć bulimię i uzależnienie od alkoholu?

Witam. Mam 24 lata. Od 12 lat wymiotuję... Wszystko zaczęło się od tego, że byłam grubsza od koleżanek o kilka kg, a osoby trzecie często zwracały uwagę na moją wagę (w tym także rodzina). Nikt z rodziny nie zdaje sobie...

Witam. Mam 24 lata. Od 12 lat wymiotuję... Wszystko zaczęło się od tego, że byłam grubsza od koleżanek o kilka kg, a osoby trzecie często zwracały uwagę na moją wagę (w tym także rodzina). Nikt z rodziny nie zdaje sobie sprawy z mojego problemu, przyłapali mnie może z 2-3 razy w ciągu tych 12 lat, ale uznali to za jakieś dziwne "odchyły" z mojej strony, pochowali jedzenie, powyciągali klamki z drzwi od łazienki, ale jak wiadomo to nic nie dało, tzn. oni są innego zdania, ale ja po prostu musiałam bardziej uruchomić swój "spryt", by ich oszukać i to mi się udaje do dziś. Wymiotuję po kilka razy dziennie, nie potrafię zjeść normalnego posiłku, może nie zjadam już jakiś ogromnych ilości jedzenia, bo dawniej mogłam jeść 2 godziny bez przerwy), ale jem za 4 osoby. Do tego wszystkiego zaczęłam pić... Od kilku lat codziennie piję 2-3, teraz nawet 4-5 piw. Moje dni tak właśnie wyglądają: jem, wymiotuję, piję.

Rodzice mnie praktycznie nienawidzą, jestem w domu oficjalną alkoholiczką. Tata zmusił mnie siłą do chodzenia na spotkania AA, ale ja tam nie czuję się utożsamiana z tymi ludźmi, bo nie czuje, żeby to była istota problemu... W końcu ruszyłam mózgiem i chcę się leczyć, bardzo tego chcę... Zawsze myślałam, że jestem nienormalna, bo to wszystko moja wina... Byłam wzorową uczennicą, najlepsza w szkole, chwalona, z nagrodami i dyplomami, na studiach też byłam niezła, dopóki ich nie przerwałam przez tą chorobę i alkohol. A teraz wreszcie widzę dlaczego. Poszłam do psychologa jako alkoholiczka, powiedziałam pani jaki mam problem, ale nie widzę ratunku, widzę się z tą panią raz na 2 tyg. Kocham swoją pracę, chcę normalnie żyć, mieć kiedyś dziecko, rodzinę... Chcę być samodzielna, ale jak na razie pieniędzy nie starcza mi na przeżycie całego miesiąca. Proszę o wsparcie. Czy mam powiedzieć rodzicom? Ja widzę już ratunek tylko w zamkniętej klinice, ale nie chcę narażać rodziców na koszty, choć wiem, że ich stać. Nie chcę ich znów zawieść, jakby się nie udało...

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Przyczyny braku miesiączki u 16-letniej dziewczyny

Dzień dobry! Mam problem, który mnie niepokoi. Mam już 16 lat skończone, a dalej nie mam miesiączki. Mam 149 cm wzrostu, 36 kg wagi. Mam również problem z trądzikiem. Ostatnio na mojej twarzy pojawiło się więcej wyprysków. Również ostatnio...

Dzień dobry! Mam problem, który mnie niepokoi. Mam już 16 lat skończone, a dalej nie mam miesiączki. Mam 149 cm wzrostu, 36 kg wagi. Mam również problem z trądzikiem. Ostatnio na mojej twarzy pojawiło się więcej wyprysków. Również ostatnio na mojej bieliźnie pojawiło się coś białego, jasnobrązowego. Sądzę, że to śluz. W związku z tym mam pytanie: co mam robić? Czy udać się do lekarza? Czy można z tym problemem braku okresu poczekać? Bo na różnych forach dużo czytałam. Z góry dziękuję za radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Napady obżarstwa i pragnienie schudnięcia

Jestem zakłopotana. Od pewnego czasu nie mogę znieść swojego widoku. Jestem bardzo ambitną i utalentowaną dziewczyną. Marzą o odniesieniu sukcesu w show biznesie. Jednak jak zwykle prześladuje mnie idealizm. Posiadanie idealnej figury stało się moim życiowym celem. Mam 1,74 wzrostu...

Jestem zakłopotana. Od pewnego czasu nie mogę znieść swojego widoku. Jestem bardzo ambitną i utalentowaną dziewczyną. Marzą o odniesieniu sukcesu w show biznesie. Jednak jak zwykle prześladuje mnie idealizm. Posiadanie idealnej figury stało się moim życiowym celem. Mam 1,74 wzrostu i ważę 66 kg. Chciałabym koniecznie schudnąć parę kilogramów i nie potrafię. Widząc siebie, wpadam w zły nastrój i jem! Ale nie owoce, warzywa. Ja po prostu obżeram się z rozpaczy słodyczami, zapiekankami, które powodują jedynie tycie. To od razu powoduje, że się nienawidzę, wpadłam w depresję, nic mnie nie cieszy. Marzę, by schudnąć z 8 kg. Proszę o pomoc i jakieś rady, jak to zrobić bez efektu jo-jo.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy to oznaki zaburzeń odżywiania?

Witam! Mam 14 lat, 158 wzrostu i ważę 44 kg. Mam anoreksję już od 1,5 roku. Zaczęło się od niewinnego odchudzania, czyli: ograniczenie słodyczy, jedzenie dużej ilości warzyw i owoców. Później zaczęło się psuć, bywało tak, że zjadałam...

Witam! Mam 14 lat, 158 wzrostu i ważę 44 kg. Mam anoreksję już od 1,5 roku. Zaczęło się od niewinnego odchudzania, czyli: ograniczenie słodyczy, jedzenie dużej ilości warzyw i owoców. Później zaczęło się psuć, bywało tak, że zjadałam jedynie 150 kcal dziennie, czyli 1 pomarańczę i 1 mandarynkę. Kiedyś stosowałam głodówkę przez 8 dni nic nie jadłam, z czego 2 dni nic też nie piłam. Teraz na chwilę obecną stosuję dietę, chociaż nie wiem czy to można nazwać dietą - zjadam jedynie 600 kcal dziennie. Boję się, że ja tak naprawdę mam zaburzenia odżywiania. Czy powinnam udać się do psychologa lub do innego specjalisty? Dodam jeszcze, że od ponad 4 miesięcy w ogóle nie mam miesiączki. Co mam robić? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc żonie bulimiczce?

Witam serdecznie, mam 26 lat, jestem mężem bulimiczki, która boryka się z tą przypadłością od około 7 lat. Nie chce się poddać psychoterapii z niewiadomych przyczyn lub jak mówi, dobrze jej z tym. Do prowokacji wymiotów potrafi włożyć całą rękę...

Witam serdecznie, mam 26 lat, jestem mężem bulimiczki, która boryka się z tą przypadłością od około 7 lat. Nie chce się poddać psychoterapii z niewiadomych przyczyn lub jak mówi, dobrze jej z tym. Do prowokacji wymiotów potrafi włożyć całą rękę po sam nadgarstek, a niejednokrotnie wyciąga ją z krwią w okolicy paznokci. Oprócz tego wywołuje biegunki środkami na przeczyszczenie, w ilościach niestandardowych, tzn. cały syrop na przeczyszczenie 175 ml lub nawet 15-18 tabletek na przeczyszczenie. Coraz częściej zdarzają się omdlenia, krwotoki z nosa (ale nie takie zwykłe 5 minut i po sprawie... one trwają ponad godzinę). Ostatnio krew znalazła się nawet na papierze toaletowym wraz z resztkami wodnistego stolca. Jestem zrozpaczony, bo nie wiem jak mogę jej pomóc i nakłonić do leczenia. Na koniec dodam, że żona ma 25 lat, 165 cm wzrostu oraz 44-46 kg wagi.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Liczenie kalorii, napady wilczego apetytu i wymuszanie wymiotów

Witam! Otóż, jakiś czas temu zaczęłam się odchudzać. Zaczęło się normalnie, unikanie słodyczy i tłustych potraw. Jednak z czasem zaczęło się liczenie kalorii. Liczyłam każdą kalorię i zaczęłam je ograniczać, najpierw do 800, później do 300 dziennie. Gdy było...

Witam! Otóż, jakiś czas temu zaczęłam się odchudzać. Zaczęło się normalnie, unikanie słodyczy i tłustych potraw. Jednak z czasem zaczęło się liczenie kalorii. Liczyłam każdą kalorię i zaczęłam je ograniczać, najpierw do 800, później do 300 dziennie. Gdy było trzeba - wyrzucałam jedzenie. Bałam się przytyć, nie podobałam się sobie, miałam wyrzuty sumienia, gdy zjadłam za dużo, wciąż byłam za gruba. Miałam zawroty głowy (choć nigdy nie zemdlałam), wypadały mi włosy... A gdy odczuwałam głód, byłam szczęśliwa. Czytałam w Internecie blogi dziewczyn pro-ana (tzw. motylków) i sama obecna byłam na forum pro-ana, gdzie razem z innymi dziewczynami się wspierałyśmy. Z czasem pojawiły się napady wilczego apetytu. Jadłam wszystko, na co tylko miałam ochotę. Przejadałam się aż do bólu. Próbowałam później wymuszać wymioty, ale za każdym razem nie mogłam, nie potrafiłam i nadal tego nie umiem. Na następny dzień po takim napadzie zazwyczaj była całkowita głodówka i potem znów ostra dieta. Aktualnie jem, wydaje mi się, że normalnie, tak jak każdy (choć wyrzuty sumienia mam nadal), ale gdy tylko coś zjem, czuję ból brzucha. Nie jest to mocny ból i mija po jakimś czasie. Moje pytanie brzmi - czy organizm może odzwyczaić się od jedzenia? Np. gdy jadłam wcześniej po 300 kalorii dziennie, a potem zaczęłam jeść normalnie?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty