Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Wyleczona anoreksja a bezpłodność

Witam. Od 3 lata chorowałam na anoreksje, od 2 lat nie mam okresu (przez 2 lata wystąpił tylko raz). Obecnie moja waga wynosi 52 kg przy wzroście 166 cm. Boje się jednak, że jestem bezpłodna, bo okresu w dalszym ciągu...

Witam. Od 3 lata chorowałam na anoreksje, od 2 lat nie mam okresu (przez 2 lata wystąpił tylko raz). Obecnie moja waga wynosi 52 kg przy wzroście 166 cm. Boje się jednak, że jestem bezpłodna, bo okresu w dalszym ciągu nie ma. Dodam, że kwestia ginekologa jest ciężka jedynie pod względem, że mieszkam w Anglii, a o opiekę ginekologiczna bardzo tutaj ciężko. Bardzo proszę o porady. Czy są dostępne w Anglii leki wywołujące okres (oczywiście z przepisu lekarza) i czy lekarze w UK mogą mi pomóc?? Bardzo proszę o pomoc za którą z góry bardzo dziękuję! 

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Panicznie boję się przytycia

Witam. Chciałabym się bardzo dowiedzieć, czy na pewno to, co się ze mną dzieje, jest normalnym efektem odchudzania. W ciągu trzech miesięcy schudłam 9 kg, będąc na diecie od lekarza. Teraz ważę 61 kg przy wzroście 169. Zaznaczam, że...

Witam. Chciałabym się bardzo dowiedzieć, czy na pewno to, co się ze mną dzieje, jest normalnym efektem odchudzania. W ciągu trzech miesięcy schudłam 9 kg, będąc na diecie od lekarza. Teraz ważę 61 kg przy wzroście 169. Zaznaczam, że zanim przytyłam ważyłam 54 kg i czułam się dobrze. Teraz jestem w fazie stabilizacji i mogę jeść 1600 kcal dziennie. Wszystko byłoby dobrze, gdybym tak źle się nie czuła psychicznie. Otóż od czasu schudnięcia nie mogę niczego z przyjemnością zjeść. Nawet jak wiem, że mogę sobie pozwolić na jakąś przyjemność (np. batonik, płatki czekoladowe, ciastko) więcej niż na diecie, to jak ją zjem, to mam okropne samopoczucie. Panicznie boję się, że właśnie mam ten batonik na brzuchu lub udach. Przez to przyjemność staje się udręczeniem. Wtedy albo mam zły nastrój i lęki albo natychmiast ćwiczę.

Panicznie boję się, że przytyję chociaż pół kilograma. Czy każdy, kto się odchudzał tak ma? Czasami, jak patrzę na siebie w lustrze widzę ładną dziewczynę, a czasami grube uda i brzuch....czy każdy tak ma? Ile to trwa? Codziennie liczę ile zjadłam kalorii, jeśli choć trochę przekroczę dławi mnie podskórne poczucie winy i mam ochotę pozbyć się tego. Tęsknię za normalnym jedzeniem... ta kontrola mnie zjada. Co mam robić? Cierpię, bo boję się przytycia i cierpię, bo boję się, że nigdy nie będę jadła normalnie. Dodam tylko, że od kilku lat leczę się na borderline. Tym bardziej się boję, że moja psychika wymyśliła nowy sposób, żeby mnie niszczyć... Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Codziennie się przeczyszczam - czy to bulimia?

Codziennie się przeczyszczam, najczęściej wygląda to tak, dwie tabletki i dwie herbatki przeczyszczające, próbuję, ale nie umiem wymiotować. To bulimia? Nie umiem tego zahamować:(
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pozbyć się napadów jedzenia? Pomocy!

Mam 18 lat ważę 52 kg przy wzroście 170 cm. Przez jakiś czas się odchudzałam i schudłam 10 kg teraz kiedy zaczęłam jeść normalnie mam straszne napady jedzenia. Myślę że to nie jest efekt jojo ponieważ ta waga utrzymuje mi... Mam 18 lat ważę 52 kg przy wzroście 170 cm. Przez jakiś czas się odchudzałam i schudłam 10 kg teraz kiedy zaczęłam jeść normalnie mam straszne napady jedzenia. Myślę że to nie jest efekt jojo ponieważ ta waga utrzymuje mi się już 2 lata ale po każdym ,,napadzie" mam wyrzuty sumienia i zaczynam ćwiczyć. Często kiedy wracam ze szkoły do domu zaczynam jeść płatki kukurydziane oraz chrupki ,,flipsy". Czy można od tego przytyć? Strasznie bym tego nie chciała. I co mam zrobić żeby zlikwidować te napady i zacząć jeść już normalnie. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Jadłowstręt - jak sobie poradzić?

Mam 21 lat, od czterech wymiotuję, od zawsze mam zaburzenia odżywiania. Zawsze byłam grubym dzieckiem, co wpędzało mnie w olbrzymie kompleksy. Waga była dla mnie nr 1 na liście priorytetów, dla tego też od 15 roku życia zbijałam ją...

Mam 21 lat, od czterech wymiotuję, od zawsze mam zaburzenia odżywiania. Zawsze byłam grubym dzieckiem, co wpędzało mnie w olbrzymie kompleksy. Waga była dla mnie nr 1 na liście priorytetów, dla tego też od 15 roku życia zbijałam ją na wszelakie sposoby (sport, głodówki, środki przeczyszczające). Zaczęłam nawet nadużywać tabletek przeciwbólowych, które wprawiały mnie w jako taki błogostan. W niedługim czasie zaczęłam mieć omamy wzrokowo-słuchowe, nawet smakowe. Mając 17 lat, udałam się do szkolnego psychologa, który to zalecił mi lekturę psalmów, bo jak to owa Pani ujęła „wielu osobom to pomaga”. Jestem ateistką, odkąd w akcie desperacji modliłam się o śmierć (w sensie, jeżeli Bóg mnie kocha, to mnie zabije, skoro widzi, że jestem nieszczęśliwa), nie wyszło, co dało mi odpowiedź samą w sobie. W tym czasie spałam, ile tylko się da, tak żeby dosłownie przespać życie. Nie pominę faktu, że w dzieciństwie byłam wielce religijna oraz słyszałam, czy wmawiałam sobie, że słyszę „głos”. Nie, nie głos Boży, po prostu ktoś na kim mogę polegać i kto mimo mojego wyglądu posłuży radą. Mając lat 18, po okresie przyjmowania tabletek przeciwbólowych, jako lek na całe zło, pojawiła się Alicja, która również jest w mojej głowie. Zdaję sobie z tego sprawę. W międzyczasie poznałam chłopaka, który szybko stał się moim najlepszym przyjacielem. Była to znajomość internetowa, jednak zakochaliśmy się w sobie i w owym zakochaniu przeszliśmy 3 lata. Dał mi wiele siły i nadziei, mogę powiedzieć, że uratował życie. W tym roku uznał, że jednak nie chce takiego „związku”, co zupełnie mnie załamało, ponieważ jest on jedną piękną rzeczą, którą dał mi los. Czuję się porzucona, okłamana i dosłownie zdruzgotana, mimo że wiem, że testowałam jego wytrwałość. Po maturze wyjechałam do Niemiec jako au-pair. Tam z 60 schudłam do 42 kg, wymiotując wszystkim co zjadłam. W tym czasie miałam ogromne huśtawki nastroju, co powodowało wyrzucanie złości na mojego przyjaciela oraz wymioty, którymi karałam siebie za nerwy. Nadal wymiotuję, mam obsesję na punkcie jedzenia, mam wszystko gdzieś, od 6 lat chcę umrzeć, jednak nie mogę zabić się, bo wiem, jaką sytuację wprowadziłabym do swojej rodziny. Jednak liczę, że wreszcie coś się stanie, świat się skończy, etc. Mieszkam w małej mieścince, gdzie nic nie istnieje. Nie stać mnie na psychologa ani psychoterapeutę, dlatego to nie wchodzi w opcję. Rodzina również nie może się dowiedzieć, ponieważ byłby to zawód dla nich (matka wie, że wymiotuję, pytała o to nieraz, ja zaprzeczałam, nic z tym nie zrobiła). Nie mam pojęcia co robić.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z ciągłym odchudzaniem?

Witam, mam 15 lat, ważę 46 kg, a mój wzrost to 164 cm. Nie wiem, co mam zrobić, ponieważ dostałam od kilku miesięcy, dostałam obsesji na swoim punkcie. Na początku marca ważyłam 57,5 kg, zaczęłam się odchudzać i do tej...

Witam, mam 15 lat, ważę 46 kg, a mój wzrost to 164 cm. Nie wiem, co mam zrobić, ponieważ dostałam od kilku miesięcy, dostałam obsesji na swoim punkcie. Na początku marca ważyłam 57,5 kg, zaczęłam się odchudzać i do tej pory nie mogę z tym zerwać, ponieważ boję się wzrostu wagi, a boję się być taką jak wcześniej.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak wrócić do wcześniejszego wyglądu?

Witam! Mam 18 lat, 163 cm wzrostu i ważę 43 kg. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to za mało, ale jest to efekt mojej diety wymyślonej przez samą siebie. Tak z dnia na dzień odrzuciłam słodycze, białe pieczywo,...

Witam! Mam 18 lat, 163 cm wzrostu i ważę 43 kg. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest to za mało, ale jest to efekt mojej diety wymyślonej przez samą siebie. Tak z dnia na dzień odrzuciłam słodycze, białe pieczywo, a także tłuszcze. W ciągu 6 miesięcy zrzuciłam 10 kg. Na początku dobrze się z tym czułam, jednak teraz, gdy coraz częściej ludzie z otoczenia mówią mi, że jestem za chuda, to coraz bardziej chcę wrócić do wcześniejszego wyglądu. Jednak mam obawę przed efektem jojo, gdy w ciągu dnia zjem dużo słodyczy, to mam obawę, że od razu tyję, gdy patrzę na siebie. Cały czas przeliczam kalorie, mimo tego że chce, przytyć. Czy to jakaś choroba? Co z tym zrobić? Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać anoreksję bulimiczną?

Moja koleżanka choruje na anoreksję bulimiczną i nie bardzo wiem, jak jej pomóc, a bardzo chciałabym. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ja naprawdę mam anoreksję?

Mam 12 lat, 163 cm wzrostu i ważę 41 kilo. Dużo osób twierdzi, że mam anoreksję, bo boję się przytyć, wydaje mi się, że jestem gruba (choć podobno to nieprawda), mam obrzydzenie do jedzenia i prawie w ogóle nie jem,...

Mam 12 lat, 163 cm wzrostu i ważę 41 kilo. Dużo osób twierdzi, że mam anoreksję, bo boję się przytyć, wydaje mi się, że jestem gruba (choć podobno to nieprawda), mam obrzydzenie do jedzenia i prawie w ogóle nie jem, już wolę być głodna niż zjeść, często kręci mi się w głowie i jestem osłabiona. Czy ja naprawdę mam anoreksję?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam już bulimię?

Mam 15 lat i wydaje mi się że mam bulimie ale, nie znam się na tym za bardzo i nie jestem wychudzoną dziewczyną. Uprawiam ciężki sport. Na okres startowy trener kazał mi schudnąć, schudłam po czym przytyłam i zaczęłam panicznie...

Mam 15 lat i wydaje mi się że mam bulimie ale, nie znam się na tym za bardzo i nie jestem wychudzoną dziewczyną. Uprawiam ciężki sport. Na okres startowy trener kazał mi schudnąć, schudłam po czym przytyłam i zaczęłam panicznie bać się wagi. Trener ważył nas co tydzień wiec przed każda wagą robiłam sobie herbatę przeczyszczającą. Później robiłam po kilka, codziennie. Mama zabierała mi każde opakowanie tych herbat, to zaczęłam wymiotować(co jakiś czas) teraz robie to co dziennie. Czytałam ze bulimiczki intensywnie ćwiczą ja tego nie robie, mam treningi 2 razy dziennie i zdarzało mi się na nich zemdleć. Mam straszne wyrzuty sumienia, trener wie ze ja nie jem normalnie i mówi mi ze nie osiągnę wysokich wyników gdy nie będę się dobrze odżywiała. Co do objadania się nie występuje to u mnie codziennie. Gdy jem strasznie mało przez pewien okres czasu to czuje straszna chęć na wszystko np gdy chcę czekolady potrafię zjeść od razu 3 tabliczki. Później zwracam wszystko, jak tego nie zrobię czuje się ociężała i nie mogę na siebie patrzeć. Robie tak od jakiś 6 miesięcy. Czy to bulimia, czy zwykłe kompleksy?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy wskaźnik BMI 17, to już krawędź nad przepaścią?

Witam, moja 29 letnia siostra zawsze była raczej szczupła (nie licząc dzieciństwa), od jakiegoś czasu zauważyłam, że zmienia się i chudnie. Jej BMI to 17!!! - waży 48 kg przy 168, jeszcze niedawno jej waga była w okolicach 53 kg....

Witam, moja 29 letnia siostra zawsze była raczej szczupła (nie licząc dzieciństwa), od jakiegoś czasu zauważyłam, że zmienia się i chudnie. Jej BMI to 17!!! - waży 48 kg przy 168, jeszcze niedawno jej waga była w okolicach 53 kg. Te pięć kg mniej widać bardzo... Widzę jej kości miednicowe... Widzę, że ma bardzo małe pośladki (a będąc szczupła zawsze, mimo wszystko miała ładną, kształtną figurę). Boję się. Mówi, że nie może jeść, bo boli ją żołądek, że wymiotuje. Czytam o objawach anoreksji i poza tymi fizycznymi nie wiem czy moja siostra zalicza się do nich.

Jej powody psychiczne mogą być zupełnie inne niż te wymienione w artykule. Nigdy nie była perfekcjonistką, nie interesuje się moda, więc wzorowanie się na modelce odpada... Była zawsze bardzo wpływową osobą i kiedy np. spotykała się z chłopakiem, który uwielbiał jeść, ona jadła równo z nim. Kiedy spotykamy się u rodziców, ona je normalnie. Nie zachowuje się jak dziewczyny z dokumentalnych filmów o anoreksji (nie je tylko sałaty, i nic nie dzieli na kawałki). Podczas wspólnego wyjazdu w góry (mieszkałam z nią) jadła nawet bardzo dużo. Dziwiłam się, że aż tyle można... Byłyśmy w jednym pokoju, nie wymiotowała, nie oczyszczała się. Ma bardzo dobrą przemianę materii. Może ta jej chudość, to coś innego? Nie wiem...

Zgodziła się zrobić wyniki. Po świętach. Boję się, bo wydaje mi się, że jest już na granicy i każdy kolejny stracony kg może wyrządzić jej ogromną krzywdę. Wczoraj byłyśmy razem cały dzień. Zjadła. Nie za dużo, ale jednak coś jadła.. Wieczorem wróciła do domu. Wydaje mi się, że ona wzięła zbyt dużą odpowiedzialność na swoje barki. Od 7 lat mieszka z chłopakiem i z jego dwójką dzieci. Jest dla nich jak mama, mama nastolatków, a ma dopiero 29 lat!! Wydaje mi się, że jej tempo dnia codziennego nie pozwala jej na regularne jedzenie. I może stąd te początkowe utraty kg... ale teraz?? Co ja mam zrobić? Jak jej pilnować, skoro nie mieszka ze mną? Jak obserwować? Czy to może być anoreksja? I co, jeśli tak? To co zobaczyłam wczoraj, kiedy się przebierała zaskoczyło mnie i przeraziło... Ona jest taka chuda...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chciałabym wiedzieć, co mi jest?

Witam! Mam 25 lat i zaburzenia odżywiania od wielu lat... Zaczęło się od zwykłych diet, później były jakieś środki wspomagające odchudzanie, później zaczął się okres albo chudy albo tłusty - np. 3 miesiące bardzo mało jadłam i się...

Witam! Mam 25 lat i zaburzenia odżywiania od wielu lat... Zaczęło się od zwykłych diet, później były jakieś środki wspomagające odchudzanie, później zaczął się okres albo chudy albo tłusty - np. 3 miesiące bardzo mało jadłam i się trzymałam, następnie parę razy nie zapanowałam nad chęcią jedzenia i poddałam się pokusie, co spowodowało, że tyłam - jak tyłam, to już nie widziałam sensu, żeby jeść normalnie i pochłaniałam wszystko co tylko było możliwe... Taki stan znowu utrzymywał się jakiś czas - do momentu, gdzie nie mogłam na siebie patrzeć i postanawiałam przejść na dietę.. kółko się zamyka...

Był okres, gdzie wymiotowałam, ale nie trwało to długo (może z racji tego, że nienawidzę tego robić..) Tak w sumie było od czasu liceum... Nigdy nie stroniłam od alkoholu czy papierosów, ale zawsze miałam nad tym taką kontrolę, że nie byłam w nałogu (nie paliłam codziennie, raczej właśnie dla towarzystwa na imprezie) Nie mam anoreksji, nie mam bulimii, nie wiem... Na ten moment ważę 56 kg (przynajmniej tak było parę dni temu) przy wzroście 175cm - zdaje sobie sprawę, że nie jest to dużo i że na pewno nie jestem gruba, ale jednak nie potrafię się zatrzymać.. i tak te nogi nie są takie jak być powinny.

Na ten moment niestety już nawet siły nie mam na diety, więc od jakiegoś czasu (parę miesięcy) praktycznie cały czas odurzam się narkotykami, które mi pomagają nie jeść.. Do tego spożywam praktycznie codziennie alkohol i wiem jak bardzo się wyniszczam. Wiem, że muszę iść do lekarza i pójdę. Chciałabym tylko wiedzieć co mi jest... Dlaczego np. dziś skoro cały tydzień się trzymałam, nie potrafię przestać jeść? Już dwa dni.. cały czas.. Żołądek mój jest już taki przeciążony.. ciężko mi się oddycha, ale nie potrafię przestać.. Wydaje mi się, że przez to, że wiem, że jutro znowu nie będę jadła chce się najeść na zapas... ale z 2 strony zdaje sobie sprawę jak bardzo nielogiczne jest to moje zachowanie i co? i nic.. Proszę o radę! Z góry dziękuję za odpowiedź!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia odżywiania - jak wziąć się w garść?

Mam 17 lat i od 3 lat cierpię na zaburzenia odżywiania. Jest to na przemian anoreksja i bulimia. Ale od jakiegoś czasu wpadłam w tzw. "dołka". Nie mogę się na niczym skupić, nie odrabiam lekcji, opuściłam się niesamowicie w...

Mam 17 lat i od 3 lat cierpię na zaburzenia odżywiania. Jest to na przemian anoreksja i bulimia. Ale od jakiegoś czasu wpadłam w tzw. "dołka". Nie mogę się na niczym skupić, nie odrabiam lekcji, opuściłam się niesamowicie w nauce, ze średniej 5,25 na średnią 3,90. Na nic nie mam największej ochoty. Przytyłam co jest dla mnie ciosem w samo serce. Od czasu do czasu tnę się (chociaż kiedyś byłam od tego całkowicie uzależniona i dziś mam całą lewą rękę pocięta, którą nawet w wakacje musiałam zasłaniać pod jakimiś opaskami). Poza tym często mam myśli samobójcze. Za często. Kiedyś jeździłam do psychiatry z zaburzeniami odżywiania. Za każdym razem zostawałam skierowana do ośrodka na leczenie, jednak nigdy tam nie pojechałam. Dostawałam również antydepresanty - z nimi jakoś łatwiej mi się żyło, miałam chociaż siły wstać z łóżka. Obecnie nie przyjmuję żadnych leków. Namawiałam swoją mamę, żeby dokupiła mi te leki, ale nigdy nie wyrażała zgody. Ona, poprzez branie antydepresantów, uważała mnie za chorą i nie chciała się do mnie przyznawać. Proszę o pomoc. Nie wiem co mam robić Chciałabym wziąć się w garść, za naukę, ale nie potrafię.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nie radzę sobie z jedzeniem – czy mam szansę schudnąć?

Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z nadwagą, mój problem polega na objadaniu się, nawet jak nie jestem głodna. Potrafię zjeść masę jedzenia, po czym dopiero dociera do mnie to, co zrobiłam. W ciągu 3 lat przytyłam prawie 30 kilogramów....

Witam, od jakiegoś czasu zmagam się z nadwagą, mój problem polega na objadaniu się, nawet jak nie jestem głodna. Potrafię zjeść masę jedzenia, po czym dopiero dociera do mnie to, co zrobiłam. W ciągu 3 lat przytyłam prawie 30 kilogramów. Dwa miesiące temu urodziłam córeczkę, w trakcie ciąży nie miałam problemów z wagą, ponieważ przytyłam tylko 7 kilogramów, a sam maluszek ważył prawie 4 kg. W 2 tygodnie po porodzie ubyło mi 17 kilogramów. A teraz problem objadania znów powrócił i odzyskałam swoje 17 kg, czuję, że nie radzę sobie z tym, co się dzieje. Jestem samotną matką, chciałabym jeszcze ułożyć sobie życie, ale nie wiem, od czego zacząć. Bardzo proszę o pomoc. Dodam, że mam dopiero 23 lata, a ważę 96 kilogramów.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to początki anoreksji czy jakiegoś innego zaburzenia?

Ostatnio mój przyjaciel zauważył, że schudłam, ale oboje zwaliliśmy to na to, że codziennie chodzę na piechotę do szkoły i na duży wysiłek fizyczny. Chodzę do technikum na masażystę (6 pracowni masażu plus 3 godz. wf-u, najczęściej ćwiczymy wtedy na...

Ostatnio mój przyjaciel zauważył, że schudłam, ale oboje zwaliliśmy to na to, że codziennie chodzę na piechotę do szkoły i na duży wysiłek fizyczny. Chodzę do technikum na masażystę (6 pracowni masażu plus 3 godz. wf-u, najczęściej ćwiczymy wtedy na siłowni). Ale od tego czasu zaczął mnie obserwować. I stwierdził, że w szkole nic nie jem, ewentualnie piję colę lub wodę. A jak mu powiedziałam, że na śniadanie zjadam jedną kanapkę, to się zdenerwował i powiedział, że mam chyba jakieś problemy z jedzeniem. Dało mi to do myślenia. Faktycznie, nie ciągnie mnie do jedzenia, jem, bo mi mama każe, akurat teraz jest prawie cały czas w domu i pilnuje.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam sobie radzić z napadami obżarstwa?

Witam! Podaruję sobie opis choroby, bo pani ją zna na pamięć. Proszę tylko o pomoc. Historia - anoreksja stwierdzona, a teraz napady jedzenia, już prawie od tygodnia, codziennie. Próbowałam jeść normalnie, tzn. 5 posiłków dziennie o stałych porach, ale nie...

Witam!

Podaruję sobie opis choroby, bo pani ją zna na pamięć. Proszę tylko o pomoc. Historia - anoreksja stwierdzona, a teraz napady jedzenia, już prawie od tygodnia, codziennie. Próbowałam jeść normalnie, tzn. 5 posiłków dziennie o stałych porach, ale nie dałam rady. W końcu pękło i dalej się obżeram. Gdy zaczynam jeść, wzbudzają się we mnie jakieś straszne emocje. Trzęsie mnie wewnętrznie, drżą mi ręce, po prostu muszę iść i coś zjeść, bo inaczej nie wytrzymam. I tak jem, aż brzuch mi pęka, a mimo to nadal w ustach odczuwam niedosyt, bo ciągle mogłabym jeść. Strasznie też chce mi się pić. Odczuwam suchość w ustach i pieczenie, takie jakby od żołądka.

W ciągu kilku dni przytyłam 4 kilo, do tego jestem okropnie słaba, ciągle chce mi się spać i kręci mi się w głowie. Bardzo proszę doradzić, co mam zrobić. Może doradzić, co mam myśleć, ukierunkować jakoś moje myśli. Wiem, że te napady wiążą się z psychiką, jakbym chciała przez jedzenie wyrazić swoje emocje. Dodam, że bardzo kocham moją rodzinę i jestem zła, że robię im krzywdę i przez to pewnie tak się obżeram. Jestem osobą wierząca, jeszcze nie tak dawno byłam silnie związana z Panem Bogiem i tylko dzięki temu jeszcze jakoś funkcjonuję, a teraz moje relacje z Bogiem uległy osłabieniu, co jeszcze bardzie doprowadza mnie do frustracji. Z jednej strony mam dość takiego życia, chcę się zmienić, a z drugiej, tak jakby mnie coś trzymało, „może jestem opętana?”. Już nie wiem, co mam myśleć.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mój nagły spadek masy ciała świadczy o anoreksji?

Witam, mam 16 lat i 50 kg przy 164 cm wzrostu. Przez ostatnie 2 tygodnie schudłam 6 kg. Czy to może być objaw anoreksji?
odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Co mam ze sobą zrobić?

Witam. Mam 19 lat, 170 cm i ważę niecałe 47 kg. Odchudzałam się od dwóch lat, ale spadek wagi nigdy tak naprawdę nie przekroczył 4 kg, które zresztą zawsze potem wracały i moja waga oscylowała wokół 60 kg. Okresy gdy...

Witam. Mam 19 lat, 170 cm i ważę niecałe 47 kg. Odchudzałam się od dwóch lat, ale spadek wagi nigdy tak naprawdę nie przekroczył 4 kg, które zresztą zawsze potem wracały i moja waga oscylowała wokół 60 kg. Okresy gdy "dietowałam" i dużo ćwiczyłam przeplatały sie z okresami ciągłych imprez i przez alkohol i podjadanie zawsze wracało mi wszystko co zgubiłam. Pod koniec sierpnia coś we mnie pękło, postanowiłam, że dalej tak być nie może, czułam się bardzo gruba i niezadowolona z siebie (odkąd pamiętam miałam kłopoty z samoakceptacja, stąd chyba też moje problemy z piciem zbyt dużych ilości alkoholu, problemy w kontaktach międzyludzkich itp). Przeszłam na dietę 600 kcal i po dwóch miesiącach, nie licząc może trzech małych kompulsów, spadło mi 11 kg. Zwiększyłam trochę dawkę kalorii do 800, co zaowocowało kolejnymi dwoma na minusie, ale w znacznie wolniejszym tempie.

Musiałam wymienić cala garderobę, zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo schudłam, ale tylko gdy porównuje ubrania. Gdy staję przed lustrem w bieliźnie lub nago, ciągle wszędzie widzę fałdki tłuszczu. Resztka mojego zdrowego rozsądku mówi mi, że coś jest nie tak, ale nic nie poradzę, że nie umiem zobaczyć się inaczej. Jestem ciągle przemęczona i zmarznięta, chciałabym jeść więcej, nawet te 1000 kalorii, chociaż na początek, ale strasznie boję się, ze przytyję. Myślę, że zwolnił mi metabolizm, bo jadłam za mało zbyt długo, ale nie chce przytyć, nie muszę już chudnąć, ale nie mogę przytyć, zbyt dużo wysiłku mnie to kosztowało...

Moja mama jest zła, znajomi się martwią, a ja tylko śmieję się i próbuję obrócić to wszystko w żart, ale ile tak można? Spisuję wszystko co zjem, liczę nawet kalorie ze słodzika, czy herbaty, byle tylko nie przyjąć ich za dużo... Nie wiem co mam robić, chciałabym zacząć normalnie żyć i funkcjonować jak normalny człowiek. Nie umiem jednak poradzić sobie z moimi emocjami, ze złą sytuacją w domu i tęsknotą za osobą, którą kiedyś bardzo kochałam. Jeśli chodzi o psychologów, to mam raczej złe doświadczenia, dlatego wzbraniam się jak mogę przed wizytą, mimo iż mama mnie namawia i w sumie wiem, ze powinnam... Czuję się potwornie. Przestalam wychodzić gdziekolwiek, bo boję się, że ktoś mnie czymś poczęstuje, albo puszczą mi hamulce, gdy pijana będę przechodzić obok budki z kebabem...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wymiotuję na zawołanie - czy jestem chora?

Witam, nie wiem w sumie od czego zacząć... Jakieś 4 lata temu zaczęłam się odchudzać, na życzenie mojego chłopaka (już byłego na całe szczęście). Było mi strasznie przykro, że powiedział mi, że mam schudnąć, no ale „wzięłam się w garść”...

Witam, nie wiem w sumie od czego zacząć... Jakieś 4 lata temu zaczęłam się odchudzać, na życzenie mojego chłopaka (już byłego na całe szczęście). Było mi strasznie przykro, że powiedział mi, że mam schudnąć, no ale „wzięłam się w garść” i zaczęłam dietę. W sumie nie było źle, przez ok. rok schudłam w sumie z ok. 65 kg do 54 kg (przy wzroście 160 cm). Dieta, ćwiczenia, wiem, że miałam nadwagę, ale jakoś nigdy strasznie mi to nie przeszkadzało, cała ta sytuacja obniżyła strasznie moje poczucie wartości. Takie mam wrażenie. Później ciągle wydawało mi się, że jeszcze mogłabym trochę mniej ważyć. Zaczęłam za dużo myśleć o jedzeniu, dietach, ćwiczeniach... Co przytyję, to się odchudzam. 1,5 roku temu znalazłam stronę o głodówce leczniczej - przeprowadziłam ją zgodnie z zaleceniami z dietą przed i po. Pomagać miała na zaburzenia odżywiania - normować apetyt. Unormowała go - na kilka miesięcy. Czułam się super. Ważyłam ok. 48 do 50 kg. Zaczęłam się strasznie bać, że przytyję - „a tak ładnie wyglądałam”. Co jakiś czas pozwalam sobie na więcej jedzenia (słodyczy, większych posiłków) i potem żałuję, bo po tygodniu ważę ze 3 kg więcej, a mam dość kiepską przemianę materii (to rodzinne - Mama i Ciocia są otyłe). Czasem nie jem nic po 2 dni, i tak w kółko. Później jem normalnie, jest ok, i np. gdy jestem sama w domu, objadam się i niestety wpadłam na ten genialny pomysł, żeby to zwrócić. Nauczyłam się wymiotować na zawołanie i czasem tak robię, mimo że wiem, że tak nie wolno. Robiłam sobie badania krwi - wszystko jest w normie. Czytałam o bulimii. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Nie wszystko pasuje do mojego zachowania. Nie mam napadów głodu, w sensie zjadania wszystkiego co popadnie w ilościach niewyobrażalnych. Po prostu napycham się pysznościami, a że boję się przytyć, to wymiotuję. Zdarza mi się to różnie - czasem 2 razy w miesiącu, bywało, że i raz w tygodniu, ale to nieczęsto. Robię tak chyba od dwóch lat (jeszcze przed głodówką, po niej przestałam na jakiś czas). Czasem też biorę X***, wtedy jak wszystko wyrzucę, to czuję się lekko i jest ok, teraz mam 22 lata. Jestem chora czy zwyczajnie głupia?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zapanować nad jedzeniem?

Witam, mam 27 lat, 182 cm wzrostu i ważę 87kg. 2 lata temu ważyłam 72 kg, potem zaszłam w ciążę , przytyłam do 99. Ciężko jest mi zrzucić nadprogramowe kilogramy. Objadam się kompulsywnie, nawet gdy nie jestem głodna, pochłaniam ogromne... Witam, mam 27 lat, 182 cm wzrostu i ważę 87kg. 2 lata temu ważyłam 72 kg, potem zaszłam w ciążę , przytyłam do 99. Ciężko jest mi zrzucić nadprogramowe kilogramy. Objadam się kompulsywnie, nawet gdy nie jestem głodna, pochłaniam ogromne ilości jedzenia, najlepiej tak aby nikt tego nie widział. Właściwie nigdy nie czuję się najedzona. Wmawiam sobie że mogę w każdej chwili przestać jeść ale to nie prawda. Co zrobić aby się opamiętać?
Patronaty