Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Agresja: Pytania do specjalistów

Jak leczyć agresję u dziecka?

Witam mam problem z 2.5letnia córką ,ktora jak sie juz urodzila miala problemy ze snem ,ale teraz gdzie sie zmeczy nawet wtedy nie spi dobrze, bylam juz u neurologa gdzie Pani dr. Przepisala leki dicosen i neospazmine ,ale to nic... Witam mam problem z 2.5letnia córką ,ktora jak sie juz urodzila miala problemy ze snem ,ale teraz gdzie sie zmeczy nawet wtedy nie spi dobrze, bylam juz u neurologa gdzie Pani dr. Przepisala leki dicosen i neospazmine ,ale to nic nie dziala na poprawe snu . Corka chodzi spac o 20 lub 20.30 i spij 0.5godziny gdzie znowu usnie i tak spi godz i znowu sie budzi ,wszyscy aby mowia przejdzie z wiekiem ,a ja widze ze z wiekiem jest jeszcze gorzej. Corka tez ma problemy z agresja czyli bije,gryzie ale najgorsze jest to ze sama sobie tez potrafi zrobic krzywde uderza glowa o podloge ktora jest z plytek lub w sciane glowa jestem bez radna nie mam pojecia do kogo sie udac z takim schorzeniem,a nawet fizjoterapeuta nie mogl pomoc . Prosze o rade co jeszcze moge zrobic zeby wkoncu normalnie funkcjonowac .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arkadiusz Ciołkowski
Mgr Arkadiusz Ciołkowski
Mgr Ewa Pac-Majkut
Mgr Ewa Pac-Majkut

Jak sobie poradzić z moimi problemami?

Witam. Mam 18 lat. Chodzę do 3 klasy liceum. Mam problemy rodzinne. Ciągle chce mi się płakać kiedy nikt nie patrzy. Jestem ciągle zmęczona, agresywna i poirytowana. Nie mam ochoty na nic. Ciągle obwiniam siebie za te wszystkie problemy. Nie... Witam. Mam 18 lat. Chodzę do 3 klasy liceum. Mam problemy rodzinne. Ciągle chce mi się płakać kiedy nikt nie patrzy. Jestem ciągle zmęczona, agresywna i poirytowana. Nie mam ochoty na nic. Ciągle obwiniam siebie za te wszystkie problemy. Nie chce o tym rozmawiać z rodzicami bo mnie nie rozumieją. Do nikogo nie mam zaufania, chciałabym porozmawiać z nauczycielem ale boje się że pomyśli że wyszystko zmyslam. Nie mam już sił, co mam robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak sobie mam poradzić z taką sytuacją?

Sytuacja wygląda następująco. Kwiecień: z powodu epidemii zostałem wyznaczony do zadań z zakresu w którym nie mam ani wiedzy ani doświadczenia. Duża presja i wyłącznie samokształcenie sprawiło, że pracowałem ale niekoniecznie potrafiłem wykonywać poprawnie przydzielone mi zadania. Wielokrotnie zawałem sprawy... Sytuacja wygląda następująco. Kwiecień: z powodu epidemii zostałem wyznaczony do zadań z zakresu w którym nie mam ani wiedzy ani doświadczenia. Duża presja i wyłącznie samokształcenie sprawiło, że pracowałem ale niekoniecznie potrafiłem wykonywać poprawnie przydzielone mi zadania. Wielokrotnie zawałem sprawy służbowe gdzie groziły mi kary finansowe. Odbiło się to wtedy na mnie bezsennością, brakiem nastroju, obojętnością, huśtawka emocji, sporadyczna agresją (zwykle jestem spokojnym człowiekiem). Udało mi się to przeboleć do momentu gdy obowiązki uspokoiły się do powtarzalnego schematu gdzie nic nie mogło się zepsuć. Niestety ostatnimi czasy ponownie pojawiają się nowe "wyzwania" z zakresu o którym nie mam pojęcia, jednak przełożony naciska na wykonywanie poleceń wykorzystując fakt braku pola manewru z ew. zmiana pracy. Sytuacja kwietniowa powtarza się, tyle że mocniej. Dodatkowo co raz więcej sytuacji wywiera presję finansową co dla młodego człowieka bez zapasów gotówkowych wywołuje dodatkowe obciążenie. Jak sobie z taką sytuacją radzić? Co powinienem zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Jak radzić sobie z takim zachowaniem 63-latka?

Witam. Tata w tym roku ma 63 lata od 2 ma problemy z pamięcią i koncentracją. Cokolwiek się zapyta nie wie tego po paru minutach. Jedzenie ogranicza do minimum. To co powie czy zrobi rano w godzinach popołudniowych już nie... Witam. Tata w tym roku ma 63 lata od 2 ma problemy z pamięcią i koncentracją. Cokolwiek się zapyta nie wie tego po paru minutach. Jedzenie ogranicza do minimum. To co powie czy zrobi rano w godzinach popołudniowych już nie wie że coś takiego było. Jeśli coś nie idzie po jego myśli robi się agresywny. Klnie wyzywa a na koniec każe się mi z 2 dzieci wyprowadzić bo inaczej on dom podpali. Do tego ma napewno problem z sercem bo ciągle się trzyma za klatkę piersiową ale do lekarza nie pójdzie. Są momenty że dochodzi do niego że są problemy z pamięcią ale na tym się kończy. Co w takiej sytuacji. Boje się że pewnego dnia nie skończy się tylko na wyzwiskach a swego też nie chciałabym go zostawić bo wiem że nie da sobie rady. Co robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy to są objawy Zespołu Otella?

Witam. Jestem z facetem od 3 lat, od samego początku znajomości alkohol pojawiał się w naszym związku z jego strony, tłumaczyłam prosiłam, nalegalam , aby nie pił im więcej mu głowę tym suszylam tym bardziej był agresywny wobec mnie oskarżał... Witam. Jestem z facetem od 3 lat, od samego początku znajomości alkohol pojawiał się w naszym związku z jego strony, tłumaczyłam prosiłam, nalegalam , aby nie pił im więcej mu głowę tym suszylam tym bardziej był agresywny wobec mnie oskarżał mnie codziennie o zdrady i nie szczerość wobec siebie, że to ja go oklamuje. A ze wszystkim było wręcz przeciwnie gdy powiedziałam stanowczo , że pił to zawsze odpowiadał nie no co ty a po czasie wydalo się zawsze, że miałam rację. Musiałam dla niego zrezygnować ze znajomych z wyjść z domu bo jest tak bardzo zazdrosny, a jak wypije to wmawia mi takie rzeczy , że czasami mam aż wrażenie, że sama wierzę w te kłamstwa. Poszłam sama z tym wszystkim do psychologa opowiadając ze szczegółami Pani psycholog stwierdziła psychoze alkoholowa zespół Otella , czytając w internecie opis tej choroby to 99% mój facet ... Im bardziej poglebialam się w temat tym bardziej byłam przerażona. Kazałam mu iść też do psychologa, podobno był aż 2h na pierwszym spotkaniu i gdy wspomniał o zespole Otella jego Pani psycholog wysmiala rzekomo postawienie tej diagnozy. Zastanawiam się kto ma rację i czy on aby na pewno byl na tym spotkaniu psychologicznym.. I czy moja psycholog trafnie postawiła diagnozę. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy to są objawy jakiejś choroby psychicznej?

Moja 15-letnia wnuczka : - prawie całą noc rozmawia przez telefon lub komputer - w dzień śpi do godz 16-tej i znowu telefon i komputer do 6-tej rano. - w czasie rozmowy przez komputer dostaje ataku agresji objawiającej się przerażającym... Moja 15-letnia wnuczka : - prawie całą noc rozmawia przez telefon lub komputer - w dzień śpi do godz 16-tej i znowu telefon i komputer do 6-tej rano. - w czasie rozmowy przez komputer dostaje ataku agresji objawiającej się przerażającym krzykiem,wyzwiskami ,przekleństwami/chyba na rozmówcę/.Nie można jej uspokoić . Agresywnie odnosi się także do osób chcących ją uspokoić. - Czy to objawy choroby psychicznej ?Jeśli tak to jakiej?Co w opisanej sytuacji robić? Bardzo proszę o poradę. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy w tym przypadku występuje ryzyko wścieklizny?

podczas spaceru z psem, podbiegł do nas inny pies (uciekł właścicielowi wraz ze smyczą) i rzucił się w kierunku mojego. Po zajściu zauważyłam otarcie na nodze, prawdopodobnie od smyczy agresora, która owinęła się wokół mnie przy próbie odciągnięcia go od... podczas spaceru z psem, podbiegł do nas inny pies (uciekł właścicielowi wraz ze smyczą) i rzucił się w kierunku mojego. Po zajściu zauważyłam otarcie na nodze, prawdopodobnie od smyczy agresora, która owinęła się wokół mnie przy próbie odciągnięcia go od nas. Jednak sytuacja była na tyle dynamiczne, że nie mam pewności czy nie było to zadrapanie/ugryzienie. Ciągłość skóry nie została naruszona, powierzchnię umyłam i zdezynfekowalam od razu po powrocie do domu. Nie wiem czy pies był szczepiony przeciwko wściekliźnie, ale wyglądał na bardzo zadbanego, a właściciel mówił że zawsze jest agresywny do innych psów. Stąd pojawia się moje pytanie, czy potrzebna jest dalsza profilaktyka, czy też ryzyko wścieklizny nie występuje?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co myśleć o tych relacjach z chłopakiem?

Pochodzę z rodziny w której jest problem z alkoholem. Mój "ojciec" Pił i pewnie nadal pije codziennie. Po alkoholu był agresywny w stosunku do mojej mamy. Nie raz wylądowała w szpitalu przez niego. Rozwalał jej telefony, jak potrzebowaliśmy wsparcia... Pochodzę z rodziny w której jest problem z alkoholem. Mój "ojciec" Pił i pewnie nadal pije codziennie. Po alkoholu był agresywny w stosunku do mojej mamy. Nie raz wylądowała w szpitalu przez niego. Rozwalał jej telefony, jak potrzebowaliśmy wsparcia policji. Ja miałam ok. 5 lat jak dopiero to zauważyłam. Jak miałam ok. 8-9 lat wyprowadziłyśmy się od niego. Życie nas poprzewracało po różnych mieszkaniach, miastach. W między czasie urodził się mój brat. Aż w końcu wyjechaliśmy za granicę gdzie urodziła się moja najmłodsza siostra. Mieliśmy spore problemy z mieszkaniem i pieniędzmi. Bardzo długa historia.. Moja mama sięgnęła po drinka. Potem po dwa. Następnie po butelkę. Dba o mieszkanie i wszystko. Ja wyprowadziłam się w wieku prawie 19 lat do Polski spowrotem. Zakochałam się i jestem z chłopakiem, który też ma problem z alkoholem. Wydaje się nieodpowiedzialny i wybuchowy. Jest wiele rzeczy które robi, a nie powinny mieć moim zdaniem miejsca. Obydwoje jesteśmy młodzi i wiem, że możemy się jeszcze wysłałeś, ale ja się boję.. Boje się napić alkoholu. Mój chłopak pije coś niemal codziennie. Często jest nietrzeźwy i ja się o to "czepiam". Nie wiem jak mu pomóc. Często się kłócimy o to. Czy że mną jest coś nie tak? Czy jestem dla niego zbyt nudna, bo nie pije alkoholu, nie interesują mnie używki? Myślę cały czas, żeby iść do przodu. Wynająć w końcu normalne mieszkanie, kupić auto i w ogóle. Zmieniłam pracę, żeby więcej zarabiać i utrzymać nadal języka obcego. Co jest że mną nie tak? Dlaczego muszę się wiecznie bać, że zostanę sama po jakiejś kłótni przez używki?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak mam sobie poradzić z brakiem zaufania?

Witam. Mam 24 lata i jestem kobietą. Pół roku temu poznałam przez internet o 15 lat starszego Marka, na grupie wsparcia dla osób z depresja. Świetnie się dogadywaliśmy i szybko zaprzyjaźniliśmy. Po dwóch miesiącach zamieszkaliśmy razem. Od samego początku... Witam. Mam 24 lata i jestem kobietą. Pół roku temu poznałam przez internet o 15 lat starszego Marka, na grupie wsparcia dla osób z depresja. Świetnie się dogadywaliśmy i szybko zaprzyjaźniliśmy. Po dwóch miesiącach zamieszkaliśmy razem. Od samego początku bardzo o mnie dbał i robił wszytko abym czuła się szczęśliwa. Dzisiaj mija pół roku odkąd mieszkamy ze sobą a jego nastawienie się nie zmieniło. Mogę nawet powiedzieć, że jeszcze bardziej okazuje mi miłość. Na każdym kroku udawadnia mi jak badszo mu zależy. Jednak przez moje byłe związki i zawody, mam problem w tym żeby uwierzyć w to, że on naprawdę chce tylko mnie. Jak długo z kimś pisze to zaczynam się zastanawiać czy nie pisze z jakąś inną dziewczyna. Ma też dużo koleżanek, o które bywam zazdrosna mimo, że nawet nie widują się. Próbuje sobie tłumaczyć, że to tylko moja głowa płata mi figle ale czasem mam wrażenie, że wariuje. Tym bardziej że on przed nikim nie ukrywa naszego związku. Wiem, że muszę wrócić na terapię, ale w czasach covid jest to trochę utrudnione. I potrzebuje jakieś porady doraźnej jak mogę sobie radzić z tym brakiem zaufania. Dodam jeszcze, że mam za sobą trzy związki, w których byłam szczerze zakochana. Pierwszy zakończył się na tym, że chłopak się mną " zabawił", drugi rozpadł się bo nie potrafiliśmy się dogadać a w trzecim trafiłam na toksycznego faceta, który byl agresywny. Bardzo proszę o jakąś radę, żebym mogła pracować nad swoimi myślami dopóki nie uda mi się kontynuowac terapi. Z góry dziękuję i pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z taką agresją męża?

Witam. Z moim partnerem jesteśmy okolo 3 lat od 2 lat mamy w domu Sajgon z powodu narodzin, nasze zycie sie( moje jak i jego) zmienilo się o 360,a wiec... gdy zostanie wybudzony nagle ze snu powiedzmy wieczornego, czasami bywa... Witam. Z moim partnerem jesteśmy okolo 3 lat od 2 lat mamy w domu Sajgon z powodu narodzin, nasze zycie sie( moje jak i jego) zmienilo się o 360,a wiec... gdy zostanie wybudzony nagle ze snu powiedzmy wieczornego, czasami bywa batdzo agresywny i nerwowy (w 30 sekund potrafi wpaść w furię) wgl. Ma tak ze śpi i chrapię a nagle wstaje i odzie do kuchni jeść... Czasami myślę ze lunatykuje... Ale pytalam sie jak mma na imię itp, raz byla sytuacja gdy po przędzeniu doszlo od słowa do slowa. Cos brzydko sie odezwał, zwróciłam mu uwagę, twierdził ze tak nie powiedział, a powiedział, wkurzył sie i chciał skoczyć z balkonu... Akcja jak z filmu (wssytko w skrócie).... Kolejne sytuację zaczął sie do mnie brzydko odzywać, ostatnio zlapal mnie za gardło, zachowuje sie jak zwierzę. Jal szybko siw denerwuje tak szybko dochodzi do niego co wyczynil.... Ostanio w trakcie kłótni zlapal za nóż i zrobil sobie 3 szramy... Po tygodniu się to powtórzyło... A dzis wbijal sobie nóż w klatkę piersiową.... Nigdy nie widzilam zeny ktos tak szybko sie denerwował....ma pracę, fuzo pracuje, ma zdrowe dzieci.... Wiem ze pram mu głowę zeby nie pil codzinnie tyvh setek, ale dla mnie rodzina ma. Inny wzór.. Facet ma. Wracać do domu po pracy a nie codziennie pierwsze co do sklepu.... Do jakiego lekarza sie udac na pierwsza wizytę? pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co znaczą te zmienne nastroje?

Od pewnego czasu dziwnie się czuję, miewam zmienne nastroje, raz czuje się pełna energii a raz ospala i kompletnie wyzuta z sił, towarzyszą mi częste bóle głowy, raz są silne gwałtowne uczucie pękania głowy i pieczenia, raz łagodniejsze ale... Od pewnego czasu dziwnie się czuję, miewam zmienne nastroje, raz czuje się pełna energii a raz ospala i kompletnie wyzuta z sił, towarzyszą mi częste bóle głowy, raz są silne gwałtowne uczucie pękania głowy i pieczenia, raz łagodniejsze ale trwające znacznie dłużej. Do tego od jakiegoś czasu miewam napady złości, wręcz furii w której nie potrafię opanować swojej złości i staje się agresywna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Szukalska
Mgr Justyna Szukalska

Co może oznaczać taka nerwowość?

Przez nerwy nie moge funkcjonowac. Mam 32lata jestem mezczyzna. Moje problemy zaczely sie w marcu tego roku. Wszystko mnie doprowadza do szalu nie nadaje sie przez to do życia. Przez nerwy schudłam 18kg. Nawet jakis paproch na podlodze doprowadza mnie... Przez nerwy nie moge funkcjonowac. Mam 32lata jestem mezczyzna. Moje problemy zaczely sie w marcu tego roku. Wszystko mnie doprowadza do szalu nie nadaje sie przez to do życia. Przez nerwy schudłam 18kg. Nawet jakis paproch na podlodze doprowadza mnie do szału. Gdy sie zdenerwuje mam straszne bóle brzucha. Gdy wpadnę w ten atak szalu i agresji boje sie ze zrobie komuś krzywde.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Lek. Jerzy Koblowski
Lek. Jerzy Koblowski

Jak poradzić sobie z przemocą psychiczną partnera?

Jak poradzić sobie z przemocą psychiczną partnera? Mam 44 lata i partnera, z którym mieszkamy w Hiszpanii. Od jakiegoś czasu mamy problemy finansowe, co bardzo odbija się na jego psychice. Mimo że go wspieram i zapewniam, że to nasz związek... Jak poradzić sobie z przemocą psychiczną partnera? Mam 44 lata i partnera, z którym mieszkamy w Hiszpanii. Od jakiegoś czasu mamy problemy finansowe, co bardzo odbija się na jego psychice. Mimo że go wspieram i zapewniam, że to nasz związek jest dla mnie najważniejszy, on jest jak bomba zegarowa. Wystarczy, że np. zapytam, jak się czuje, a robi mi awantury. Krzyczy, rzuca przedmiotami, raz mnie uderzył. Znieważa mnie, straszy... A potem wszystko z jego strony wraca do normy. Tak, jakby musiał się wyżyć. Ja zaczynam się go bać, boję się o swoje bezpieczeństwo. Dodam, że 3 pierwsze lata związku był innym człowiekiem. Dobrym, kochającym, spokojnym. Zaczynam podupadać na zdrowiu, mam coraz większą nerwicę, biegunki i bóle w klatce piersiowej po każdej kłótni. Jestem na krawędzi, czasem wolałabym po prostu umrzeć. Dużo czytam, w jaki sposób nam pomóc, ale próby rozmów kończą się fiaskiem, krzykiem i agresją. Ja chowam się w kącie i płaczę, a potem nie mam siły się ruszyć. Wiem, że w całej sytuacji jest też moja wina, bo to nigdy nie jest odpowiedzialność tylko jednej strony... Staram się być lepsza, ale on oststnio zabrania mi wyrażać moją opinię. Więc milczę, a w środku upadam... Czuję się winna, bo przecież w tym wieku powinnam być mądrzejsza. Nie wiem co zrobić, gdzie uciec, bo go kocham. Ale też wiem, że już długo tak nie wytrzymam. Proszę o poradę, co robić? Dodam tylko, że on nie chce żadnej terapii...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Wodnicka
Mgr Monika Wodnicka

Co myśleć o tej agresji u partnera?

Mój partner ma niekontrolowane ataki Gniewu złości najczęściej pojawia się nagle, z byle powodu, nawet drobnostka potrafi wyprowadzić go z równowagi, nie potrafi wówczas nad sobą panować - miedzy innymi demoluje wszystko co wpadnie mu pod reke. Wszystko zaczeło sie... Mój partner ma niekontrolowane ataki Gniewu złości najczęściej pojawia się nagle, z byle powodu, nawet drobnostka potrafi wyprowadzić go z równowagi, nie potrafi wówczas nad sobą panować - miedzy innymi demoluje wszystko co wpadnie mu pod reke. Wszystko zaczeło sie od momentu gdy dowiedział sie ze zostanie ojcem. W maju okazało sie ze zostaniemy rodzicami. Od tamtej pory nie potrafi nad soba panować. Ja jako partnerka pomimo prób nie jestem w stanie go uspokoić mimo że próbuje, wpada w szał, który kończy się dopiero kiedy, że tak powiem, porządnie się wyżyję. Po wszystkim partner bardzo wszystkiego żałuję, wstydzi się swojego zachowania, przez które cierpi i on, ja i nasze dziecko które juz za chwile przyjdzie na świat. Dochodzi również do sytuacij gdzie uspokoi sie wyżyje sie i przeprosi. Ja jako partnerka matka jego dziecka chce mu pomóc tylko że, każdy widzi ze to ja jestem jego problemem i że ja wpływam na to że on tak sie zachowuje. Ja za każdym razem próbuje z nim porozmawiać. Zauważyłam, że te napady agresji pojawiają się głównie wtedy, kiedy spadnie mu talerz czy inna rzecz domowa Lub cos nie pójdzie po jego myśli wtedy wpada w szał i demoluje wszystko. Czy odseparowanie od siebie było dobrym pomysłem? bo niestety byłam zmuszona mimo że nie chciałam aby na jakiś czas zostawić go samego ale mi z tym jest bardzo źle. Bo z tego powodu cierpi tylko dziecko. Bardzo go kocham i nie chcę go stracić, ale nie potrafię sobie sama poradzić z jego problemem na czym najbardziej cierpi nasze dziecko. Co powinien zrobić? U kogo szukać pomocy? Wybrać się najpierw do psychiatry, czy do psychoterapeuty? Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
dr n. med Monika Łukaszewicz
dr n. med Monika Łukaszewicz

Jak mam poradzić sobie z takim złym stanem emocjonalnym?

Witam,mam 25 lat,od 2011 roku choruje na zaburzenia mieszane depresyjno lękowe oraz zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne,zaczęło się atakiem paniki w kościele przed zemdleniem,potem balem sie opętania,pojawiły się też straszne natretne myśli które mam do dzisiaj i nie umiem sie ich... Witam,mam 25 lat,od 2011 roku choruje na zaburzenia mieszane depresyjno lękowe oraz zaburzenia obsesyjno - kompulsyjne,zaczęło się atakiem paniki w kościele przed zemdleniem,potem balem sie opętania,pojawiły się też straszne natretne myśli które mam do dzisiaj i nie umiem sie ich pozbyć,od tego czasu moje życie to koszmar, tylko raz w 2015 roku czułem się lepiej ale lekarz kazał mi odstawić lek i natychmiast dostalem nawortu z którym się z którym się mecze do dziś,nadal najbardziej się boje siebie, konkretnie tego co mogę zrobić lub powiedzieć fizycznie a bym nie chciał,tzw utraty kontroli,mam natretne myśli agresywne i bluźniercze,rzadko samobójcze,strasznie się boje ze znowu wyląduje w szpitalu,cały czas biore leki ale jest tak sobie,próbowałem już terapii ale mam lęk separacyjny i pewna psycholog wykorzystała to i bardzo mnie skrzywdziła,gdy trafiam do psychologa to szybko się przywiązuje a potem nie mogę zakończyć kontaktu, nie jestem w stanie, nikt mi nie chce lub nie może pomóc,dodam też że jestem trans chłopakiem k/m w trakcie korekty płci i mam dużą dysforie miedzy nogami,nikt mnie nie chce i nie mam żadnego życia seksualnego w związku z tym,zazdroszczę mężczyznom, moje życie to męczarnią bo ciągle sie boje, nic mnie nie cieszy, nie chce żyć,jestem pogodzony że do konca życia będę brać leki, chciałbym się tylko dobrze czuć, nie wiem już co robić :(

Jak mam sobie poradzić z mężem uzależnionym od alkoholu?

Witam. Mam problem, mój mąż pije po kryjomu, wychodzi w weekendy i pije. Nie pije tylko piwa, pije „setki” i inne alkohole. Jesteśmy 5 lat po ślubie, razem jesteśmy od 12 lat. Mamy 2 dzieci w wielu 7 i 4... Witam. Mam problem, mój mąż pije po kryjomu, wychodzi w weekendy i pije. Nie pije tylko piwa, pije „setki” i inne alkohole. Jesteśmy 5 lat po ślubie, razem jesteśmy od 12 lat. Mamy 2 dzieci w wielu 7 i 4 latka. W 2018 r mieliśmy ogromny kryzys z tego powodu ze pił, uciekał. Kiedy dostał whisky na imieniny od kolegów, wypił całe właściwie po kryjomu i wlał do środka wodę żebym myślała ze nie wypił... z wódka robił to samo, potrafił wypić 0,7 sam w jeden wieczór i wlać wodę. W piwa butelkowe tez wlewał wodę. Kazałam mu się wyprowadzić. Wynajął mieszkanie ale kilka dni przed wyprowadzka zaczął płakać i przepraszać ze się zmieni, wiec dałam mu szanse. Było dobrze prawie rok... teraz znowu zaczyna robić to samo, młodsza płacze często za tata gdzie jest, czemu nie przyjdzie położyć jej spać. Starsza nie, płakała rok temu w takiej samej sytuacji, teraz często powtarza ze wolałaby żeby tata się wyprowadził. Mąż wcześniej po alkoholu był agresywny, okropnie mi ubliżał, przy dzieciach. Dałam mu szanse i teraz żałuje. Nie mam sił... nie chce żadnych terapii ani nic w tym stylu. Alkohol jest u niego w rodzinie, tata jest alkoholikiem. Nie wiem co mam zrobić, nie mam gdzie pójść, boje się wyprowadzić... mieszkanie wynajmujemy, jesteśmy w sprawie załatwiania formalności w sprawie wzięcia kredytu na dom. Ale ja się boje. Nie powinnam tego robić. Ale myśle o dzieciach o ich przyszłości, żeby miały swoje pokoje i miały gdzie spędzać dzieciństwo... co ja mam robić, nie wiem. Myślałam ze jestem bardziej odwazna, nie radzę sobie z emocjami. Chodzę smutna i wściekła na sobie ze nie odeszłam rok 2 lata temu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak postępować z partnerem, który cierpi na zespół Otella

Witam! Bardzo dużo czytałam na temat Zespołu Otella , jak się okazało żyje w związku z partnerem który choruje na ta przypadłość. A wiec bardzo proszę o poradę dla mnie . Jak mam zachowywać się w sytuacji kiedy mój partner... Witam! Bardzo dużo czytałam na temat Zespołu Otella , jak się okazało żyje w związku z partnerem który choruje na ta przypadłość. A wiec bardzo proszę o poradę dla mnie . Jak mam zachowywać się w sytuacji kiedy mój partner zarzuca mi zdradę praktycznie z każdym mężczyzna jakiego spotykam na swojej drodze ( konkretnie chodzi o : pracodawcę , jego kolegów, jego braci , osoby które widuje pierwszy raz na oczy, z sąsiadami , a nawet z osobami o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia ) jak mam odpowiadać na takie zarzuty, aby nie pogarszać sytuacji . Z biegiem czasu zaczęłam reagować na to agresja ponieważ, sama nie wytrzymuje już tego nerwowo. Bardzo proszę o pomoc i podpowiedz jak mam się zachować , co robić i co mówić aby złagodzić sytuacje w momencie kiedy partner ma napady choroby ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mogę pomóc bliskiej mi osobie?

Witam, zwracam się z pytaniem dotyczącym dolegliwości jednej z członkiń mojej rodziny. Od dłuższego czasu nie je, przy stole w towarzystwie zachowuj się nerwowo, ucieka. Z drugiej strony podczas uroczystości jest bardzo miłą i pomocną osobą dla gości. Nie ma... Witam, zwracam się z pytaniem dotyczącym dolegliwości jednej z członkiń mojej rodziny. Od dłuższego czasu nie je, przy stole w towarzystwie zachowuj się nerwowo, ucieka. Z drugiej strony podczas uroczystości jest bardzo miłą i pomocną osobą dla gości. Nie ma żadnych kontaktów towarzyskich, zwykle zawsze jest w domu. W sytuacjach konfliktowych zawsze stawia siebie w roli poszkodowanej a osobę będącą z nią w konflikcie traktuje bardzo wrogo, jest złośliwa, uprzykrza życie tej osobie przez długi czas. Nie wiem co jej dolega i jak jej pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak mam sobie poradzić z napadami agresji?

Witam serdecznie pisza to bo zaczynom sobie nieradzić ze napadami nerów a raczej bardzo silnymi atakami złości wobec osób bliskich , to znaczy gdy siedze ,czy ide spokojnie drogą przejdzie mnie myśl z zdarzeniami które mogą zaistnieć lub tylko som... Witam serdecznie pisza to bo zaczynom sobie nieradzić ze napadami nerów a raczej bardzo silnymi atakami złości wobec osób bliskich , to znaczy gdy siedze ,czy ide spokojnie drogą przejdzie mnie myśl z zdarzeniami które mogą zaistnieć lub tylko som moimi wizjami , niestety coraz częściej zdarza mi się to że bardzo szzybko się denerwuje a raczej ogarnia mnie gniew i widzę wyobraźni swymi oczami jak bije kogoś po twrzy bardzo mocno czy nawet gdy staram się zasnąć krzywdzę parnerkię bo tak mocno dłońmi ściskam jej brzuch , dlonie i sprawaim jej ból oczym ja sam niejestem tego świadomy , a jak udaje mi się temu zapobiec to sam nierozumiem dlaczego tak jest . Boje się że kiedyś dojdzie z tego tytułu i mej osoby do tragedi a ja tego niechce inszukam pomocy .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy pora wybrać się do psychiatry?

Witam Mam pytanie dotyczące mojego stanu zdrowia. Przebywam za granicą już od ponad roku czasu. Zostawiłam za sobą wiele problemów, które wciąż trzymam w głowie: i ciezko pozbyć mi się uporczywych myśli. Mam wahania nastroju: jestem jak cykająca bomba, która... Witam Mam pytanie dotyczące mojego stanu zdrowia. Przebywam za granicą już od ponad roku czasu. Zostawiłam za sobą wiele problemów, które wciąż trzymam w głowie: i ciezko pozbyć mi się uporczywych myśli. Mam wahania nastroju: jestem jak cykająca bomba, która wybucha przy byle okazji... ciezko mi zapanować nad tym co odczuwam; jest to gniew, strach i ciagle zamartwianie się. W ostatnim czasie stałam Się tez bardzo agresywna dla swojego partnera. Zaczęłam tez spożywać duże ilości alkoholu by tylko natrętne myśli dały mi spokój. Chciałabym odzyskać równowagę... próbuje medytować, chodzę na spacery: a i tak wszystko mnie bardzo denerwuje; czy sadzą Państwo, ze pora wybrać się do psychiatry? Mam tez problem, bo nie mówię dobrze w tutejszym języku: nie wiem nawet o jakie leki prosić by moc się wyciszyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Patronaty