Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Anoreksja: Pytania do specjalistów

Ciągle się odchudzam. Co mi jest?

Mam 16 lat. Chodzę do liceum i mam kilku oddanych przyjaciół. Mimo to często siedzę sama i rzadko wychodzę z domu. Lubię sama spacerować i siedzieć zamknięta w swoim pokoju. Nie lubię rozmawiać o moich problemach i uczuciach. Mam 161...

Mam 16 lat. Chodzę do liceum i mam kilku oddanych przyjaciół. Mimo to często siedzę sama i rzadko wychodzę z domu. Lubię sama spacerować i siedzieć zamknięta w swoim pokoju. Nie lubię rozmawiać o moich problemach i uczuciach. Mam 161 cm wzrostu i ważę 49 kg. Znajomi mówią mi, że jestem chuda, ale ja im nie wierzę i uważam, że mówią to tylko dlatego, że są zazdrośni, że będę tak chuda, jak oni. Przez to ograniczam się do minimalnej ilości posiłków dziennie ( jeśli coś jem, jest to mały obiad) lub nie jem nic przez cały dzień. Jestem dość nerwowa i nie mam często siły na nic, nawet na życie. Może ktoś wie, co się ze mną dzieje?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Co mi dolega? Czy cierpię na anoreksję, bulimię czy obżarstwo?

Witam, cierpię na zaburzenia odżywiania. Mam 163 cm wzrostu, ważę 42 kg. W ciągu roku schudłam 8 kg. Mam 21 lat. Nie wiem, czy cierpię na anoreksję, bulimię czy obżarstwo kompulsywne. Potrafię nic nie jeść przez 5 dni...

Witam, cierpię na zaburzenia odżywiania. Mam 163 cm wzrostu, ważę 42 kg. W ciągu roku schudłam 8 kg. Mam 21 lat. Nie wiem, czy cierpię na anoreksję, bulimię czy obżarstwo kompulsywne. Potrafię nic nie jeść przez 5 dni albo wymiotować. Gdy zjem chociaż odrobinę (np. 1 pomidora), zdarzają mi się rzadko (2-3 razy w miesiącu, w niektórych miesiącach wcale) wielkie napady obżarstwa, potrafię wtedy zjeść 1 kg szynki, do tego suche płatki śniadaniowe, całe opakowanie, całe ciasto, ciastka i to zagryzać ogórkami konserwowymi. W czasie takiego napadu dziwnie łączę smaki, nie interesuje mnie smak potraw. Później też wymiotuję.

Mam rany na prawej dłoni, a wmawiam, że to od poparzenia, otarcia itp. Czasem mam rany na gardle i wymiotuję z krwią. Te napady obżarstwa są chyba zbyt rzadkie, by stwierdzić bulimię. Jednak na co dzień, gdy zjem cokolwiek (jabłko, warzywa, kilka plastrów chudej szynki czy twaróg - produkty niskokaloryczne) również wymiotuję. Brałam przez jakiś czas leki odwadniające, przeczyszczające. Ostatnio zamówiłam lek hamujący głód (zakazany w Polsce), ponieważ przerażają mnie napady kompulsywnego obżarstwa. Nie umiem zdiagnozować swojej choroby. Proszę o pomoc. Dodatkowo wciąż porównuję swoje uda z innymi ludźmi. Wydają mi się bardzo masywne, jak na taką wagę, dlatego przesunęłam cel do 37 kg. Kiedyś ćwiczyłam fitness i mam na nogach mięśnie, których nie da się spalić. Jednocześnie widzę, że mam bardzo chudy brzuch, plecy, twarz, ręce, dłonie. Nie podobają mi się one, a mimo to nie mogę przestać koncentrować się na udach. Obwód uda to 42 cm, a wciąż wydają mi się grubsze niż uda innych kobiet (rzeczywiście są dziewczyny szczuplejsze o chudszych nogach).

Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu tego, co mi dolega. Chodzę na terapię do psychologa, jednak na niewiele się sprawdza, bo on sam nie diagnozuje wprost mojego problemu i spotkania są za rzadko (1 raz na tydzień - dwa tygodnie). Czy jeśli zgłoszę się do psychiatry, to będę miała przymus leczenia w szpitalu na zamkniętym oddziale? Zależy mi na studiach i nie chciałabym tego zaprzepaścić. Poza tym chcę zachować dyskrecję mojego stanu. A myślę, że byłabym gotowa podjąć leczenie, tylko panicznie się boję, że mnie „zamkną”, chociażby na obserwację. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co sie ze mną dzieje? Jestem przewrażliwiona

Mam 16 lat i 164 cm wzrostu. Jakieś 1,5 miesiąca temu zaczęłam się odchudzać. Postanowiłam, że chce ważyć 50 kg, i tak z 55 zeszłam do tych 50 kilogramów. Ale na tym się nie skończyło. Chociaż bardzo chce przestać się...

Mam 16 lat i 164 cm wzrostu. Jakieś 1,5 miesiąca temu zaczęłam się odchudzać. Postanowiłam, że chce ważyć 50 kg, i tak z 55 zeszłam do tych 50 kilogramów. Ale na tym się nie skończyło. Chociaż bardzo chce przestać się odchudzać, to nie potrafię, za bardzo boję się, że znów przytyję. Teraz ważę 48 kg, ale wiem, że na tym się nie skończy. Nie wiem jak mam zacząć znów jeść normalnie. Teraz jem góra 700 kcal, ale potem ćwiczę przynajmniej godzinę. I chociaż wiem, że nie powinnam tego robić, to i tak nie potrafię się opanować. Jak mam z powrotem zacząć jeść normalnie ? I jak przestać myśleć, że gdy zjem cukierka to przytyję do niewyobrażalnych rozmiarów? Zakłopotana

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co robić aby naprawić złe skutki diety?

Witam, jestem 17 letnią dziewczyną, która na chwilę straciła zdrowy rozsądek i bardzo zbłądziła. Teraz chcę wszystko naprawić i proszę o pomoc! Ciężko powiedzieć jak długo dokładnie, ale przyjmijmy, że miesiąc-dwa dostarczałam przeważnie mniej niż 100 kcal swojemu organizmowi. Teraz...

Witam, jestem 17 letnią dziewczyną, która na chwilę straciła zdrowy rozsądek i bardzo zbłądziła. Teraz chcę wszystko naprawić i proszę o pomoc! Ciężko powiedzieć jak długo dokładnie, ale przyjmijmy, że miesiąc-dwa dostarczałam przeważnie mniej niż 100 kcal swojemu organizmowi. Teraz ważę 45 kg. Może to i jeszcze norma, a może już anoreksja. W każdym bądź razie chcę już przestać chudnąć i myślę, że jestem na dobrej drodze, tylko boję się tych wszystkich szkód jakie sobie wyrządziłam dostarczając tak mało kalorii. Pewnie popsułam metabolizm i wiele innych ważnych rzeczy i teraz proszę o pomoc! Co powinnam zrobić, by to wszystko naprawić? Czy to w ogóle możliwe? Nie chcę teraz efektu jojo. No i muszę koniecznie odbudować swój organizm. Jak powoli wrócić do "normalności"?

Byłam zawsze pełną energii i chęci do życia nastolatką, lubiącą zjeść. Nie byłam otyła, bo dużo się ruszałam, ale byłam przy kości. Nigdy nie stosowałam żadnych diet, jednak jadłam zdrowo. Po prostu starałam się jeść zdrowiej, ale nawet najzdrowsze produkty w nadmiarze nie są dobre, a pozwalałam sobie czasem na trochę. W mojej rodzinie występuje nadwaga, jak chyba w każdej. Nie choruję, choć mój organizm jest teraz trochę wyniszczony. Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mam zrobić? Nie mam miesiączki

Witam. Bardzo potrzebuję pomocy psychologa. Mam 167 wzrostu, ważę 49 kg. 2 miesiące temu przed odchudzaniem ważyłam 58. Mam 14 lat. Na początku mojego odchudzania odżywiałam się bardzo zdrowo (5 posiłków dziennie, dużo wody, uwzględnienie wszystkich potrzebnych składników odżywczych)....

Witam. Bardzo potrzebuję pomocy psychologa. Mam 167 wzrostu, ważę 49 kg. 2 miesiące temu przed odchudzaniem ważyłam 58. Mam 14 lat. Na początku mojego odchudzania odżywiałam się bardzo zdrowo (5 posiłków dziennie, dużo wody, uwzględnienie wszystkich potrzebnych składników odżywczych). Chudłam powoli. Ok 0,4 kg na tydzień. Od dwóch tygodni stosuję dietę 500 kcal, ale zazwyczaj jest mniej, gdy zjem więcej mam okropne wyrzuty sumienia. Czuję potrzebę odchudzania, cały czas o nim myślę, nie umiem rozmawiać o czymś innym, ważę się kilka razy dziennie, zaczęłam zachowywać się zupełnie inaczej, np. potrafię cały wieczór stać nad kuchenką i gotować jedzenie dla rodziny, nie umiem skoncentrować się na nauce (zawsze dobrze się uczyłam, teraz to się zmieniło).

Ćwiczę bardzo dużo. Ostatnio zaczęłam wstawać wcześniej i ćwiczyć przed śniadaniem. Mój wczorajszy jadłospis: I 7.00 - 2 łyżki muesli, mandarynka, pół szklanki mleka 0,5% II 10.30 - jabłko, mandarynka, mały jogurt naturalny3% 180 g III 17.00 - 250 g warzyw gotowanych. Wiem, że to mało, ale nie potrafię jeść więcej, a może raczej nie wyobrażam sobie tego. Moja rodzina zaczyna się niepokoić, ale tak właściwie to wydaje mi się, że nie wie, co czuję. Mam wielkie kompleksy. Potrafię też płakać kilka razy dziennie. Jak zjem cokolwiek niezaplanowanego mam wyrzuty sumienia. Nie wiem co się dzieje. Proszę o pomoc. Dodam, że od dwóch miesięcy nie miałam miesiączki. Irytują mnie odpowiedzi typu "masz niedowagę, jedz więcej, ćwicz, odżywiaj się zdrowo". Nie są mi potrzebne. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy istnieje ryzyko, że mogę zachorować na anoreksję?

Mam 22 lata, 162 cm wzrostu i 72 kg wagi. 1,5 roku temu schudłam z 77 kg do 63 kg, stosując dietę u dietetyka. Moje życie się odmieniło, byłam szczęśliwa, czułam się atrakcyjna. Niestety znowu przytyłam i teraz moja depresja...

Mam 22 lata, 162 cm wzrostu i 72 kg wagi. 1,5 roku temu schudłam z 77 kg do 63 kg, stosując dietę u dietetyka. Moje życie się odmieniło, byłam szczęśliwa, czułam się atrakcyjna. Niestety znowu przytyłam i teraz moja depresja powraca. Mimo, że wciąż jestem gruba, bardzo często zdarza mi się nic nie jeść przez cały dzień lub zjeść tylko jakiś owoc lub jogurt i czuję się wtedy taka dumna z siebie. Kiedy następnego dnia lub tygodnia zjem porządny posiłek lub nawet się objem, mam wyrzuty sumienia i nienawidzę siebie za to. Nie wiem, czy to niesie za sobą ryzyko anoreksji?

Nie mogę zasnąć w nocy, myśląc o tym, jak otyła jestem, a gdy już uda mi się zasnąć, to budzę się z napadem lęku i od razu przychodzi mi myśl: „jesteś ohydnym grubasem, nie możesz pojawić się jutro na uczelni - co sobie o tobie pomyślą, zwłaszcza, że schudłaś wcześniej, a teraz widzą jak się obżerasz na przerwach!”. Kilka razy sprowokowałam wymioty po objedzeniu się hamburgerem, ale nie jest to częste. Nie wiem, czy powinnam się martwić?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy to depresja? Nie wiem co robić

Witam. Mam 19 lat. 170 cm wzrostu i 45 kg. Nie jestem w stanie zacząć jeść. Choć nie jem, nie wiem sama czemu chudnę, 3 posiłki dziennie, czasem lody kiedy mi każą, dlatego nie twierdzę, że mam problem fizyczny. Ciągle...

Witam. Mam 19 lat. 170 cm wzrostu i 45 kg. Nie jestem w stanie zacząć jeść. Choć nie jem, nie wiem sama czemu chudnę, 3 posiłki dziennie, czasem lody kiedy mi każą, dlatego nie twierdzę, że mam problem fizyczny. Ciągle o tym myślę, jedzenie diety, wygląd, obsesyjnie oglądam inne dziewczyny, czy są podobne, chudsze, grubsze? Czuję się grubsza niż kiedyś, wiem, że schudłam, widzę to (choć czasem kiedy mam zły dzień moje ciało "rośnie mi w oczach") ale nie przeraża mnie to, podoba mi się to. Najpierw chciałam schudnąć tylko parę kg, zaczynałam od 54 kg - miałam tendencję to tycia od pasa w dół więc zaczęłam ćwiczyć, potem ograniczać słodycze.

Wiem, że moja rodzina mnie kocha. Ja też ich kocham, ale nasze relacje są zerowe. Koleżanki? Miałam zawsze tylko parę - dla całej reszty byłam "kozłem ofiarnym". Nic mnie nie interesuje, staram się uśmiechać, żartować, ale to tylko pozory. Od 2 klasy gimnazjum robię sobie sznyty, mam 2 nieudane próby samobójcze, o których nikt nie wie. Jestem zmęczona. Chciałabym sobie pomóc, ale nikt nie może się o tym dowiedzieć. Nie wiem co robić. Byłam u szkolnego psychologa, ale on wie tylko o depresjach i głosach, które czasem słyszę. U mnie w domu ciągle są awantury o jedzenie, a mnie to męczy. Męczy mnie jedzenie - nie jedzenie też. Pomocy!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy można jednocześnie chorować na anoreksję i depresję?

Witam, mam 15 lat, 164 cm wzrostu i ważę 45 kg. Podejrzewam u siebie anoreksję. Co prawda, myślę, że to początek tej choroby, jednak miesiąc temu wylądowałam w szpitalu przez odwodnienie. Nie miałam miesiączki przez 3 miesiące. Jadłam mało...

Witam, mam 15 lat, 164 cm wzrostu i ważę 45 kg. Podejrzewam u siebie anoreksję. Co prawda, myślę, że to początek tej choroby, jednak miesiąc temu wylądowałam w szpitalu przez odwodnienie. Nie miałam miesiączki przez 3 miesiące. Jadłam mało głównych posiłków, ponieważ spożywałam duże ilości słodyczy, więc bałam się, że zbytnio przytyję, piłam 2 szklanki wody dziennie. Dodatkowo trenuję piłkę ręczną. Rok temu trenowałam jeszcze biegi, i byłam bardzo szczupła, pomimo iż jadłam sporo. Gdy przestałam trenować, moja waga wzrosła, a ja z dnia na dzień coraz częściej myślałam o odchudzaniu.

Kiedy zaczęłam liczyć kalorie i mniej jeść, stałam się innym człowiekiem, gorszym. Prawie codziennie kłócę się z mamą. Na początku myślałam, że to może jakiś bunt młodzieńczy, jednak coraz częściej zastanawiam się, czy to nie skutek anoreksji, o ile mój stan psychiczny można nazwać anoreksją. Zaniedbuję przyjaciół, jestem rozdrażniona, podenerwowana i nie mam ochoty żyć, boję się przyszłości, boję się siebie. Czy to jest anoreksja i depresja? Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuję!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Brak apetytu, niska waga. Czy to anoreksja?

Witam. Mam 15 lat, 170 cm i ważę tylko 45,6 kg... :( Jestem wysoka i mam długie i chude nogi. Chcę bardzo przytyć. Nie wiem co mam jeść, żeby ważyć wystarczająco w moim wieku i przy moim wzroście. Nie mam...

Witam. Mam 15 lat, 170 cm i ważę tylko 45,6 kg... :( Jestem wysoka i mam długie i chude nogi. Chcę bardzo przytyć. Nie wiem co mam jeść, żeby ważyć wystarczająco w moim wieku i przy moim wzroście. Nie mam apetytu rano, jak idę do szkoły. Gdy chcę zjeść dużo, jem mało, bo już czuję, że jestem najedzona, mam czasami napady apetytu, że potrafię zjeść dużo słodyczy. Mama namawia mnie na jakieś spotkanie z lekarzem, ale ja nie chcę, bo się boje. Mam konkretne pytanie - ile powinnam ważyć, co przede wszystkim powinnam jeść, żeby przytyć i jak walczyć z tym brakiem apetytu ? Liczę na Pani pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy moja siostra ma anoreksję?

Witam, mam pytanie. Mam siostrę, która ma 8 lat, chodzi do 2 klasy, a waży tylko 15 kg. Jej problem z jedzeniem wygląda tak, gdy idzie do szkoły, zjada 2 gryzy kanapki lub parę łyżeczek płatków śniadaniowych. W szkole nie...

Witam, mam pytanie. Mam siostrę, która ma 8 lat, chodzi do 2 klasy, a waży tylko 15 kg. Jej problem z jedzeniem wygląda tak, gdy idzie do szkoły, zjada 2 gryzy kanapki lub parę łyżeczek płatków śniadaniowych. W szkole nie je, więc przynosi drugie śniadanie z powrotem do domu, zup nie je prawie wcale, a na drugie danie często zjada same ziemniaki, czasami mięso, zaznaczę też, że nie odmawia słodyczy, czy to mogą być niepokojące objawy. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ostatnio zdarza mi się zjeść jeden posiłek dziennie, czy to mogą być objawy anoreksji?

Mam 18 lat, waga około 50 kg i wzrost 163 cm, od pewnego czasu zaczęłam się odchudzać, schudłam już około 4, może 5 kg, ale cały czas myślę, że jestem gruba, chociaż wszyscy dookoła mówią mi, że jestem już za...

Mam 18 lat, waga około 50 kg i wzrost 163 cm, od pewnego czasu zaczęłam się odchudzać, schudłam już około 4, może 5 kg, ale cały czas myślę, że jestem gruba, chociaż wszyscy dookoła mówią mi, że jestem już za chuda, uważam na to, co jem i staram się jeść bardzo mało. Ostatnio zdarza się jeden posiłek dziennie, czy to mogą być objawy anoreksji?

Przytyłam od napadów obżarstwa czy złego odżywiania?

Witam! 10 listopada wyszłam ze szpitala, diagnoza - anoreksja nervosa. Spędziłam tam 3 miesiące. Hospitalizowano mnie z wagą 40 kg, przy wzroście 165 cm. Wróciłam, ważąc 49 kilo. Leczenie przebiegało prawidłowo, tyłam w dobrym tempie, rozmowy z psychologiem przynosiły pozytywne...

Witam! 10 listopada wyszłam ze szpitala, diagnoza - anoreksja nervosa. Spędziłam tam 3 miesiące. Hospitalizowano mnie z wagą 40 kg, przy wzroście 165 cm. Wróciłam, ważąc 49 kilo. Leczenie przebiegało prawidłowo, tyłam w dobrym tempie, rozmowy z psychologiem przynosiły pozytywne skutki. Nie powiem, było wiele chwil zwątpienia, płaczu, rezygnacji. Jednak jakoś dałam radę. Wszystko zapowiadało się na to, że będzie dobrze, a jednak wróciłam i momentalnie zaczęła się głodówka. W pięć dni schudłam dwa kilo. Swoim zachowaniem wykańczałam rodzinę, ale i siebie. Dopiero gdy zaczęli mnie straszyć szpitalem, a mój lekarz prowadzący powiedział, że za tydzień mają mnie przywieźć, wzięłam się za siebie. Zaczęłam jeść i przytyłam jedynie pół kilograma.

Mój przykładowy jadłospis wyglądał tak: śniadanie - kromka chleba razowego/tostowego z szynką i pomidorem. Obiad - szklanka ryżu, cztery kotlety sojowe, jakaś surówka. Kolacja - płatki z mlekiem (200 ml mleko 2,0%, 6 łyżek płatków). Było dobrze. Zaczęłam podobać się samej sobie, miałam znowu siłę na wszystko, wróciłam do szkoły i wszystko szło po mojej myśli. Niestety moja mama cierpi na ciężką depresję i dość często przedawkowuje tabletki, aby spać. W tamtym tygodniu, a dokładniej w środę, gdy wróciłam ze szkoły, zastałam ją śpiącą w łóżku. Nie wiem dlaczego, ale momentalnie wpadłam do kuchni i zaczęłam jeść, co wpadło mi w ręce. Później wymiotowałam. W ten sam dzień miałam jeszcze dwa napady. W następny również. I tak ciągnęło się bodajże do niedzieli. W niedzielę i poniedziałek jakoś dałam radę się powstrzymać. Problem w tym, że gdy we wtorek stanęłam na wadze, było 48. Krzyk, płacz i histeria. Moje pytanie więc brzmi, przytyłam od napadów, czy od złego żywienia się?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy to początki anoreksji czy jakiegoś innego zaburzenia?

Ostatnio mój przyjaciel zauważył, że schudłam, ale oboje zwaliliśmy to na to, że codziennie chodzę na piechotę do szkoły i na duży wysiłek fizyczny. Chodzę do technikum na masażystę (6 pracowni masażu plus 3 godz. wf-u, najczęściej ćwiczymy wtedy na...

Ostatnio mój przyjaciel zauważył, że schudłam, ale oboje zwaliliśmy to na to, że codziennie chodzę na piechotę do szkoły i na duży wysiłek fizyczny. Chodzę do technikum na masażystę (6 pracowni masażu plus 3 godz. wf-u, najczęściej ćwiczymy wtedy na siłowni). Ale od tego czasu zaczął mnie obserwować. I stwierdził, że w szkole nic nie jem, ewentualnie piję colę lub wodę. A jak mu powiedziałam, że na śniadanie zjadam jedną kanapkę, to się zdenerwował i powiedział, że mam chyba jakieś problemy z jedzeniem. Dało mi to do myślenia. Faktycznie, nie ciągnie mnie do jedzenia, jem, bo mi mama każe, akurat teraz jest prawie cały czas w domu i pilnuje.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Powikłania po wyjściu z anoreksji

Witam. Mam 30 lat, moja żona 31. Obecna waga żony, to 54 kg, wzrost 173 cm. Kiedy miała 18-19 lat zachorowała na anoreksję, z której jest wyleczona. 2-3 lata po wyjściu z choroby zaczęła mieć dolegliwości związane z układem pokarmowym...

Witam. Mam 30 lat, moja żona 31. Obecna waga żony, to 54 kg, wzrost 173 cm. Kiedy miała 18-19 lat zachorowała na anoreksję, z której jest wyleczona. 2-3 lata po wyjściu z choroby zaczęła mieć dolegliwości związane z układem pokarmowym (częste parcie na stolec, bóle brzucha, żołądka, wzdęcia), lekarze stwierdzili zespół jelita drażliwego i refluks żołądka. Ponadto ma dolegliwości związane z bólami kończyn (głównie wieczorami i w nocy). Ma powiększone węzły chłonne szyjne (2-2,5cm), bardzo częste infekcje górnych dróg oddechowych, ogólne osłabienie i senność, zdarzają się omdlenia przy silnym zdenerwowaniu. Ponadto do objawów można chyba również zaliczyć zbytnią nerwowość, zmianę nastrojów i traktowanie wszystkich jakby spiskowali przeciwko niej. W/w problemy trwają do dziś.

Zrobiliśmy badania krwi, kału, moczu, tarczycy, markerów nowotworowych, rezonansu magnetycznego głowy, badania chorób odzwierzęcych i jeszcze kilka innych badań - wszystkie wyniki idealne! Proszę o opinie, czy te objawy, które opisuję mogą dotyczyć przebytej anoreksji? Proszę również o pomoc oraz o wskazanie kierunku dalszych poszukiwań przyczyny powyższych objawów. Z góry dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie pomóc i uniknąć najgorszego?

Kiedy byłam nastolatką, zachorowałam na anoreksję, po wcześniejszym, intensywnym, uzasadnionym odchudzaniu. Dzięki opiece Babci i Jej dokarmianiu, wyglądałam nienajciekawiej. Niestety późniejsze odchudzanie wymknęło się spod kontroli i zachorowałam. Miałam szczęście trafić na dobrego psychologa i jakoś uporałam się z...

Kiedy byłam nastolatką, zachorowałam na anoreksję, po wcześniejszym, intensywnym, uzasadnionym odchudzaniu. Dzięki opiece Babci i Jej dokarmianiu, wyglądałam nienajciekawiej. Niestety późniejsze odchudzanie wymknęło się spod kontroli i zachorowałam. Miałam szczęście trafić na dobrego psychologa i jakoś uporałam się z chorobą (na chwilę obecną zastanawiam się, czy aby moja radość nie była przedwczesna?). Nigdy później nie miałam kłopotów z jedzeniem czy wagą, wyglądałam szczupło, ale nie chudo, czułam się dobrze, urodziłam zdrowego synka i później się zaczęło. Rozpadło się moje małżeństwo (dość szybko związałam się z inną osobą), niestety przegrałam batalię w sądzie o Syna.

Wyjechałam z miasta, kraju i próbowałam ułożyć sobie normalnie życie, po pięciu latach od tamtych wydarzeń jestem szczęśliwa i mam poukładane życie. Niestety dopadła mnie znowu choroba. Na chwilę obecną ważę 44,7 kg-45,5 kg maks., nie jem za dużo posiłków w ciągu dnia, a nawet to co jadam, ciężko nazwać posiłkami. Wypijam w ciągu dnia 4 szklanki wody niegazowanej, zjadam mały kubeczek jogurtu i około 5 małych ciasteczek zbożowych, do tego czasami troszkę sera żółtego i dwie kawy z mlekiem, bardziej mleko z kawą. Czuję się dobrze, mam wystarczającą ilość energii (żyję dość intensywnie), codziennie ćwiczę przez około 1 godz. lub więcej, późno chodzę spać, wcześniej wstaję, ale martwi mnie to, że codziennie rano sprawdzam swoją wagę. Nie jem, choć czasami mam na to ochotę, bo obawiam się przytyć. Uważam, że jeśli moja waga dojdzie do 50 kg, będę miała wystający brzuch i będę gruba. Martwi mnie to, bo mój Partner boi się o mnie i to jak wyglądam przede wszystkim (ja jestem zadowolona), boję się, że taki stan rzeczy nie może trwać dłużej.

W taki właśnie sposób odżywiam się już rok. Czasami dam się namówić na jakieś jedzenie, pizza itp., ale później mam wyrzuty sumienia i nie jem nic, byle tylko pozbyć się kilku gramów więcej. Chciałam uzyskać pomoc lekarza, ale w kraju, w którym mieszkam na pomoc można liczyć tylko wtedy, gdy BMI jest niższe niż 15, a z moją wagą pomiędzy 44,7-45,5kg i wzroście 165 cm nie kwalifikuję się. Nie wiem, jak mam sobie pomóc, by wszystko wróciło do normy, nie jem posiłków z rodziną (wciąż gotuję i piekę ciasta i z zazdrością patrzę jak inni jedzą). Bardzo proszę o pomoc i wskazówki, jak sobie poradzić.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jakie są kryteria pozwalające stwierdzić koniec anoreksji?

Cierpiałam (lub nadal cierpię) na tę chorobę. Nie utrudnia mi ona codziennego funkcjonowania, nie myślę na co dzień nadmiernie o jedzeniu, kaloriach. Wagę mam w dolnych granicach normy, czuję się z nią dobrze i wolałabym nie przytyć za dużo....

Cierpiałam (lub nadal cierpię) na tę chorobę. Nie utrudnia mi ona codziennego funkcjonowania, nie myślę na co dzień nadmiernie o jedzeniu, kaloriach. Wagę mam w dolnych granicach normy, czuję się z nią dobrze i wolałabym nie przytyć za dużo. Leczę się hormonalnie w celu odzyskania miesiączki. Co Państwo sądzą o mojej sytuacji? Jakie są wyznaczniki tego, że się już z anoreksji wyszło? Bo na pewno pozostawia ona ślady w psychice? Jak odróżnić te ślady od wciąż trwającej choroby? Dziękuję za odpowiedź

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy moje piersi jeszcze mi urosną?

Witam raz jeszcze. Wcześniej pisałam o tym, że mało jem, w związku z czym na 160 cm wzrostu ważę 40 kg. Zapomniałam dodać, że przez to, iż jestem taka chuda, mam opóźnione dojrzewanie płciowe, piersi mam malutkie, nawet można napisać,...

Witam raz jeszcze. Wcześniej pisałam o tym, że mało jem, w związku z czym na 160 cm wzrostu ważę 40 kg. Zapomniałam dodać, że przez to, iż jestem taka chuda, mam opóźnione dojrzewanie płciowe, piersi mam malutkie, nawet można napisać, iż w ogóle ich nie widać.. ;( a mam 20 lat, miesiączki też nigdy jeszcze nie miałam. I tutaj mam pytanie: czy jeżeli będę odżywiała się prawidłowo, tyle ile mi potrzeba, to te piersi urosną, czy swoim brakiem jedzenia, zahamowałam ich rozwój? To samo tyczy się miesiączki. Z góry bardzo dziękuję za jeszcze jedną odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy są jakieś objawy anoreksji?

Hej. Mam 178 cm wzrostu i ważę ok. 55 kg. Zdaniem innych wyglądam chudo i powinnam nieco przytyć. Nie raz spotkałam się z przezwiskami typu anoreksja... nie raz miewam zawroty głowy, w szkole czuję się jakbym miała usnąć na...

Hej. Mam 178 cm wzrostu i ważę ok. 55 kg. Zdaniem innych wyglądam chudo i powinnam nieco przytyć. Nie raz spotkałam się z przezwiskami typu anoreksja... nie raz miewam zawroty głowy, w szkole czuję się jakbym miała usnąć na lekcji. Od niedawna zaczęłam ćwiczyć, aby utrzymać tę wagę, a raczej chociaż te 2 kg zrzucić. Nigdy się nie obżerałam, ale teraz jem mniej. Kiedy zapisałam sobie kcal wyszło, że nie przekraczam 1500 kcal. Myślę, że gdybym ważyła 50 kilo, czułabym się najlepiej jak można... Czy wszystko ze mną ok ?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pomóc i nie zaszkodzić chorej na anoreksję?

Witam! Piszę w sprawie mojej kuzynki, która wg rodziny/bliskich ma anoreksję, ale do której się nie chce przyznać. Od dwóch lat chudnie, teraz do poziomu zatrważającego - wystające kości biodrowe, żebra, obojczyki, szara cera, brak miesiączki. Dziewczyna mimo 22...

Witam! Piszę w sprawie mojej kuzynki, która wg rodziny/bliskich ma anoreksję, ale do której się nie chce przyznać. Od dwóch lat chudnie, teraz do poziomu zatrważającego - wystające kości biodrowe, żebra, obojczyki, szara cera, brak miesiączki. Dziewczyna mimo 22 lat wygląda na 14, niestety wciąż chudnie. Już zeszła z rozmiaru 38 do 32! Rodzina próbuje ją na siłę zmusić do jedzenia - mówiąc jak bardzo jest chuda, jak dużo powinna jeść, itp. To niestety prowadzi tylko do tego, że jest ona źle nastawiona do tych osób, w każdym widzi wroga.

Z tego co się orientuję, a sama przed kilkoma laty miałam problem z jedzeniem (sama z tego wyszłam, gdy zobaczyłam jak ludzie na mnie reagują, gdy miałam zawroty głowy, brak miesiączki itp), to chorej potrzebne jest wsparcie kogoś bliskiego, kogoś komu zaufa. Niestety ona mieszka sama i na co dzień trudno jest jej pomagać. Proszę o poradę - jak można pomóc chorej dziewczynie, która jak widać jest zagubiona. Nie chcę jej doradzać na tym etapie psychologa, bo i ode mnie się odwróci. Czy jest jakaś szansa, aby wyciągnąć ją z choroby, aby uświadomić jej problem, ale bez robienia z siebie jej wroga? Bardzo się o nią boję, chcę pomóc, ale kompletnie nie wiem od czego zacząć. Będę wdzięczna za pomoc, pozdrawiam gorąco!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Anoreksja - co mam z sobą zrobić?

Witam, już do państwa pisałam, choruję na anoreksję ok. 2 lata, chociaż już sama nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć, mam za sobą ponad 3-miesięczny pobyt w szpitalu psych. i 2 w zwykłym na oddziale neurologii. Obecnie...

Witam, już do państwa pisałam, choruję na anoreksję ok. 2 lata, chociaż już sama nie wiem, co mam o tym wszystkim myśleć, mam za sobą ponad 3-miesięczny pobyt w szpitalu psych. i 2 w zwykłym na oddziale neurologii. Obecnie chodzę co tydzień do psychologa i psychiatry (teraz idę dopiero za miesiąc). Boję się, że popadam w bulimię, nie lubię jeść, odczuwam sprzeczne emocje, jak widzę jedzenie, czasem zjem i jest ok, ale zdarza się, że nawet po dwóch łyżeczkach jogurtu naturalnego biegnę do łazienki zwymiotować, nie wiem, co mam robić.

Przed rodziną udaję że wszystko jest ok, jestem szczęśliwą 19-latką, noszącą tony zbędnych kilogramów, których nienawidzę, chciałabym wziąć nóż i je wyciąć, przez nie jestem brzydkim, zataczającym się czymś, co chyba nawet w tłumie się nie zgubi, bo zajmuje za dużo miejsca. Ja sama się nie ważę, nie mam odwagi, tydzień temu zważyła mnie psycholog ok. godz. 19, to było 51 w kozakach i ubraniu, strasznie się tego wstydzę, że tak dużo ważę przy wzroście zaledwie 161,5 cm, chciałabym ważyć 40, może wtedy byłabym szczęśliwa. Choruję jeszcze na padaczkę, mam tachykardię zatokową i problemy z miesiączką, byłam u ginekologa, dostałam hormony i w trakcie ich brania sprawdzany był poziom hormonów kobiecych, i okazało się, że ich prawie nie mam.

Ja już nie mam siły, co prawda poszłam do pracy, bo tam nikt nie wie, że jestem chora i nie każe mi jeść i do szkoły zaocznie, ale to tylko ucieczka od jedzenia, rodzice myślą, że zdrowieję, nic nie wiedzą, że wymiotuję i to, że kilka razy próbowałam się zabić, choć ja nadal, chyba nadal chcę to zrobić. Rozmawiałam o tym z psychologiem i psychiatrą, ale to pomaga na krótko, boję się, że pewnego dnia to zrobię. Biorę już tyle leków na uspokojenie, antydepresanty na serce, padaczkę i do tego jeszcze hormony, po których boję się, że jeszcze przytyję, czy jest to możliwe? Chodzę jak naćpana.

Mam pytanie, co mam robić i czy możecie mi polecić jakiś dobry ośrodek, który zajmuje się leczeniem padaczki, w tym miesiącu miałam 3 napady, wszystkie z całkowitą utratą przytomności, przy ostatnim lekarz na pogotowiu stwierdził infekcję i stan podgorączkowy. Wymiotowałam i dusiłam się jakąś pianą, to było 24.11, kolejny 26.11, ja się tego boję, bo to zdarzyło się w mieście, a teraz jest bardzo zimno. Ciągle biegam, jestem zmęczona, osłabiona. Przed pracą jem duże śniadanie, bułkę z wędliną, sałatą i jogurt lub płatki, kończę po 17.00 i też to samo plus słodycze, nawet dużo, 2 batoniki, duża paczka chipsów i tak jest prawie codziennie od ok. dwóch tygodni. Czy to czym grozi, jest niebezpieczne, dodam, że do tego wszystkiego mam piasek w nerkach i nie wiem, jak mam się go pozbyć? Czy mogłabym schudnąć chociaż 5 kg i co mam jeść, żeby mieć chociaż trochę więcej siły, bo nie wierzę, że kiedykolwiek uwierzę w siebie, lekarz mówi, że to minie, że to przez depresję, ale ja już nie wierzę chyba nikomu, sobie przede wszystkim. Jestem nikim:( Pozdrawiam A. i dziękuje za odpowiedź!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty