Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Choroba afektywna dwubiegunowa: Pytania do specjalistów

Jak pomóc chłopakowi z depresją dwubiegunową?

Dwa miesiące temu mojemu chłopkowi zmarła mama po długiej chorobie na raka:(, można powiedzieć, że umierała mu na jego rekach... Od tego czasu Karol jest zamknięty w sobie, nie wychodzi z domu - lekarz stwierdził u niego depresję dwubiegunową....

Dwa miesiące temu mojemu chłopkowi zmarła mama po długiej chorobie na raka:(, można powiedzieć, że umierała mu na jego rekach... Od tego czasu Karol jest zamknięty w sobie, nie wychodzi z domu - lekarz stwierdził u niego depresję dwubiegunową. Nie wiem co mam robić. Chciałabym mu jakoś pomóc, ale nie wiem jak. Karol nie chce żadnej pomocy, ciężko jest również mnie, bo to są początki naszego bycia w związku, a mi naprawdę zależny i naprawdę nie wiem co zrobić w tej sytuacji. Do tego ostatnio zrobił się strasznie agresywny:(

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak leczyć depresję dwubiegunową?

Jak pomóc osobie cierpiącej na :depresję dwubiegunową i złość do ludzi
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Fiszer
Mgr Katarzyna Fiszer
 Monika Rudy
Monika Rudy

Jak poradzić sobie z chorobą afektywną dwubiegunową?

Postaram się jak najprościej opowiedzieć w czym problem. Jestem już strasznie zmęczona. Mam 21 lat i półtora roku temu stwierdzono u mnie schizofrenię paranoidalną, lecz pół roku temu przeistoczyła się ona w CHAD. Jestem po 2 pobytach w szpitalu psychiatrycznym....

Postaram się jak najprościej opowiedzieć w czym problem. Jestem już strasznie zmęczona. Mam 21 lat i półtora roku temu stwierdzono u mnie schizofrenię paranoidalną, lecz pół roku temu przeistoczyła się ona w CHAD. Jestem po 2 pobytach w szpitalu psychiatrycznym. Biorę regularnie leki, lecz nie widzę, aby coś dawały. Na początku tego roku byłam w wielkim dołku. Wyciągnięto mnie z niego w szpitalu i podejrzewam, że wypuszczono (przez moje prośby i tłumaczenie, że już się czuję dobrze) w trakcie (hipo)manii. Od tego czasu ataki (hipo)manii i depresji były coraz krótsze i coraz silniejsze. W tym momencie potrafię wstać rano mocno przybita, bez życia, a po paru godzinach biegać przeszczęśliwa. Choć najczęściej dobry humor mam około 2 dni i zły też około tylu. Bardzo mnie to wyniszcza, mam problemy z pamięcią, nie wiem, czy łykałam leki, myli mi się sen z jawą, nie umiem funkcjonować na uczelni, nie śpię prawie w ogóle lub przesypiam z 20 h. Zdarza się, że jestem agresywna albo wściekła na cały świat i ledwo się powstrzymuję, aby nie krzyczeć na wszystkich.

Jest jeszcze jeden poważny problem. Mam praktycznie cały czas myśli samobójcze. Kiedy jestem w dołku, cały świat jest okropny, ja głupia i brzydka i po prostu nie mam już siły tego znosić. Za to gdy mam dobry humor, uważam, że jestem w tej nielicznej grupie ludzi oświeconych, którzy wiedzą, że ten wymiar, świat nie ma sensu i nie ma większego powodu, aby na nim być. Nie wiem również, czy na pewno chciałabym się wyleczyć do końca. Uważam, że mój sposób myślenia i moje opinie są nie tylko oryginalne, ale też i prawdziwe. Niewiele osób jest pod tym względem uświadomionych, a myślę, że trzeba to zrobić jak najszybciej, aby głupota ludzka znała jednak jakieś granice. Bardzo proszę o odpowiedź, mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jak odróżnić CHAD od zaburzeń osobowości?

Jak odróżnić chad od zaburzeń osobowości? I czy mogą one współwystępować? Czy w chad może występować autoagresja?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Małgorzata Horbaczewska
Lek. Małgorzata Horbaczewska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Oporność na leczenie a zaburzenia lękowo-depresyjne, zaburzenia osobowości, CHAD

witam leczę sie psychiatrycznie ponad 12 lat a obajwy miałem już prędzej w ieku dojrzewania obecnie mam 30 jestem mężczyzną zapytać bym sie chciał o opornosc moją na leczenie i leki które pomagają na chwile albo wcale stwierdzane miałem :... witam leczę sie psychiatrycznie ponad 12 lat a obajwy miałem już prędzej w ieku dojrzewania obecnie mam 30 jestem mężczyzną zapytać bym sie chciał o opornosc moją na leczenie i leki które pomagają na chwile albo wcale stwierdzane miałem : zaburzenia lekowo depresyjne ,zaburzenia osobowośći mieszane , osobowosć chwiejna emocjonalnie typ impulsywny ,spektrum chad w jakich chorobach dominuje pustka ?czy w chwiejnej impulsywnej tez ??bo tylko o borderline sie pisze dużo ???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Patrycja Stajer

Lęki po porodzie a choroba afektywna dwubiegunowa

Czy jesli sie mislo kilka lekow po porodzie to moze to oznaczac chorobe afektywna dwubiegunowa, jesli innych objawow nie bylo poza lekiem. Czy z nerwica lekowa moze przejsc w chorobe afektywna dwubiegunowa? Jaka jest roznica? Bo wyczytalam ze osoby ktore... Czy jesli sie mislo kilka lekow po porodzie to moze to oznaczac chorobe afektywna dwubiegunowa, jesli innych objawow nie bylo poza lekiem. Czy z nerwica lekowa moze przejsc w chorobe afektywna dwubiegunowa? Jaka jest roznica? Bo wyczytalam ze osoby ktore maja leki sa bardziej narazonena wystapienie dwubiegunowosci, bardzo prosze o odpowiedz:)
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Krystyna Weigl-Albert
Mgr Krystyna Weigl-Albert
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Co mogę zrobić żeby nie mieć nawrotu depresji. Co się teraz ze mną dzieje?

Chorowałam przez parę lat na depresję. Prawie rok leczyłam się w różnych szpitalach. Nie wierzyłam, że wyleczę się z depresji, co się okazało z dnia na dzień tak jak ta choroba się pojawiła tak i zniknęła. To stało się po...

Chorowałam przez parę lat na depresję. Prawie rok leczyłam się w różnych szpitalach. Nie wierzyłam, że wyleczę się z depresji, co się okazało z dnia na dzień tak jak ta choroba się pojawiła tak i zniknęła. To stało się po wyjściu ze szpitala. Dostawałam duże dawki lekarstw, nie brałam ich regularnie z czasem kompletnie je odstawiłam bez wiedzy lekarza. Po szpitalu nie zapisałam się też do żadnego psychiatry ani psychologa, psychicznie czułam się znakomicie. Doszłam do wniosku, że leki strasznie mnie otumaniły i nie potrafiłam przez nie normalnie funkcjonować, a chodzenie po różnych psychiatrach/psychologach tylko przypominałyby mi złe chwile.

Do czego zmierzam: pod koniec wakacji zauważyłam u siebie mocne zmiany nastroju. Głównie wieczorami, nie mogłam spać, miałam dużo energii, a moje koleżanki zagadywałam na śmierć. Trwało to przez jakiś czas, a zaraz po tym spadek. Z nie wiadomo jakich powodów zaczęłam się wszystkim martwić i przechodził mnie smutek. Potem znowu wszystko wracało do normy. Jestem często zmęczona. Czuje się słabo. Często też przechodzi przeze mnie strach albo taki lęk, którego nie mogę się pozbyć. Wtedy zdarza mi się jąkać i mocno trzęsą mi się ręce. Tylko nie wiem z jakiego powodu ja się stresuję. Skąd ten lęk? Bo nie mam żadnych powodów do stresu. Często mam lęk przed odrzuceniem, taki niewyobrażalny, robię wszystko żeby mieć przy sobie ludzi, jakichkolwiek, nie traktuję ich za dobrze. Często urywam z nimi kontakt i szukam nowych. Z drugiej strony uważam się w towarzystwie za zbędną osobę, niepotrzebną i tą, która przeszkadza, czasami wręcz przeciwnie, mam bardzo dobre o sobie zdanie tylko o innych złe. Uważam ich wtedy za gorszych. Kiedy miałam depresję, nadużywałam też alkoholu. Teraz pije z umiarem i bardzo rzadko.

Strasznie boję się nawrotu depresji, teraz gdy zbliża się jesień, obawiam się, że znowu znienacka zachoruje. Co mogę zrobić żeby nie mieć nawrotu, co się teraz ze mną dzieje? Proszę o odpowiedź. I przepraszam, że tak trochę chaotycznie napisałam, mam też duże problemy z koncentracją, ciężko mi się skupić, no i mam strasznie kiepską pamięć.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Huśtawki nastrojów a zaburzenia depresyjne

Witam. Ja mam problem z panowaniem nad swoimi emocjami i uczuciami. Bywa tak, że cały dzień jestem wesoła, szczęśliwa, przychodzę do domu i tata zwróci mi o coś uwagę i wybucham płaczem. Nie potrafię się powstrzymać i opanować. Jestem po...

Witam. Ja mam problem z panowaniem nad swoimi emocjami i uczuciami. Bywa tak, że cały dzień jestem wesoła, szczęśliwa, przychodzę do domu i tata zwróci mi o coś uwagę i wybucham płaczem. Nie potrafię się powstrzymać i opanować. Jestem po 2 próbach samobójczych - jednej poważnej, gdzie prawie mi się udało. Po wypisie ze szpitala miałam zapisane zaburzenia depresyjne. Byłam również tydzień w szpitalu psychiatrycznym, lecz to nic nie pomogło. Jestem dosyć zamkniętą w sobie osobą, nie lubię opowiadać o swoich uczuciach i problemach. Mam 15 lat. To, że mam takie wahania nastrojów trwa już jakieś 2 lata, od czasu pierwszej próby samobójczej. Moje objawy przypominają mi w pewnych momentach osobowość chwiejną emocjonalnie typu borderline. Nie wiem jak mam się z tego leczyć, bo tym, że jestem taka rozdrażniona tracę i przyjaciół, i dobre kontakty z rodziną. Proszę o pomoc. Jak najszybciej.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy moje objawy wskazują na ChAD?

Mam prawie 19 lat, pierwsze myśli samobójcze miałam w wieku 12 lat. Nigdy nie miałam bardzo poważnych problemów, jako dzieciak byłam nieśmiała, brakowało mi pewności siebie więc nie miałam nigdy zbyt wielu znajomych. Przechodziłam różne okresy, pisania wierszy, zagłębiania się...

Mam prawie 19 lat, pierwsze myśli samobójcze miałam w wieku 12 lat. Nigdy nie miałam bardzo poważnych problemów, jako dzieciak byłam nieśmiała, brakowało mi pewności siebie więc nie miałam nigdy zbyt wielu znajomych. Przechodziłam różne okresy, pisania wierszy, zagłębiania się w różnych ideologiach, później zajęłam się w większej mierze filozofią, stwierdziłam wtedy, że "moim podstawowym problemem jest brak problemu", odkąd poszłam do liceum w różnym stopniu natężenia stale towarzyszy mi lęk. Obecnie nie zajmuję się niczym. Jestem w maturalnej klasie, powinnam się uczyć, ale nie jestem w stanie skoncentrować się choćby na krótkim tekście. Na początku moje stany depresyjne powracały sezonowo, regularnie w okolicach listopada i zanikały na przełomie kwietnia i maja, dlatego też nie traktowałam ich poważnie. Teraz są coraz częściej, niezależnie od pory roku, choć muszę przyznać, późną wiosną i latem jest łatwiej. Kiedyś dużo płakałam, tej jesieni jestem tak strasznie zobojętniała, że tylko czasem mam takie nagłe wybuchy histerii, wtedy płaczę i wyję jak zwierzę. Od kilku lat łykam czasem tabletki przeciwbólowe w dużych ilościach, samookaleczam się.Nie mam siły zupełnie na nic, wszystko mnie męczy, mam problemy z całym układem pokarmowym, stale boli mnie głowa. Od czerwca leczę się na niedoczynność tarczycy. Przyjmuję tabletki, wyniki niby są w normie, ale objawy (zmęczenie, brak sił, wypadanie włosów) nie ustępują. Myślę, że dużo łatwiej byłoby mi podjąć decyzję o skończeniu tego wszystkiego gdyby nie obecność w moim życiu człowieka, który mnie kocha ponad wszystko. Napisałabym, że ja jego też, ale moje uczucia, emocje niezależnie czego i kogo dotyczą ledwo się tlą, po prostu jestem znieczulona. On wie tylko o części tych faktów, nie chcę na niego zrzucać moich wyimaginowanych problemów. Wielokrotnie mi jednak mówił (czasem odbieram to jako szantaż emocjonalny), że jeśli mnie straci (nie wiem czy mówił o śmierci czy o rozstaniu) to się zabije. I to jest chyba ostatni argument jaki mi pozostał. Gdzieś tam w głębi duszy pewnie chcę żyć, dlatego piszę ten list. Ale czuję, że jeśli nic się nie wydarzy to być może jeszcze w tym roku zrealizuje mój plan.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

czy moja choroba może mieć dodatkowe objawy w formie widzenia rzeczy, których nie ma?

Witam, od 5 lat mam zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową. Mam 33 lata. Skończyłam studia, robię doktorat i mam wysoką pozycję zawodową (stanowisko kierownicze). Pod tą nakładką kryje się jednak 5 długich pobytów w szpitalu psychiatrycznym, w tym ostatni to marzec...

Witam, od 5 lat mam zdiagnozowaną chorobę afektywną dwubiegunową. Mam 33 lata. Skończyłam studia, robię doktorat i mam wysoką pozycję zawodową (stanowisko kierownicze). Pod tą nakładką kryje się jednak 5 długich pobytów w szpitalu psychiatrycznym, w tym ostatni to marzec do maj (9 tyg.) tego roku. O chorobie wiedzą tylko najbliżsi znajomi i rodzina. Szefowej powiedziałam, że dwa ostatnie pobyty w szpitalu i tym samym moje absencje spowodowane były depresją po poronieniu. Nie ukrywam - powroty do pracy nie były łatwe. W chorobie do tej pory przechodziłam przez wszystkie cztery fazy - głęboką depresję (jedna próba samobójcza, dwukrotne leczenie elektrowstrząsami), manię, hipomanię i stan mieszany (ostatni pobyt). Jestem osobą, która mimo takiej choroby świetnie radzi sobie w społeczeństwie, rodzinie i życiu zawodowym. Mimo takiej choroby potrafię odnosić sukcesy. Obecnie czuję się dobrze, z lekkim skierowaniem na "+". Obecnie w pracy radzę sobie świetnie, w domu też (mam męża i czteroletnią córkę). Zaczęłam zastanawiać się, czy coś co mi się ostatnio przytrafia, powinno mnie martwić. Widzę rzeczy, których nie ma. Konkretnie podam taki przykład z dzisiaj: idąc do jednego pomieszczenia widzę szeroko otwarte drzwi. Wchodzę, ale w coś uderzam - okazuje się, że drzwi są zamknięte. Zdarzają mi się od czasu do czasu także inne przewidzenia i nie wiem, czy to tylko ja czy każdy z nas od czasu do czasu może przez takie sytuacje przechodzić. Obecnie biorę leki, L*** 500, T*** 300, i K*** 100. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Częste zmiany nastroju, napady paniki - co zrobić, by stać się lepszą osobą i pozbyć się wyrzutów sumienia?

Jestem kobietą, mam 21 lat. Postanowiłam sięgnąć po pomoc w związku z moimi licznymi zmianami nastroju i napadami paniki, gdyż zaczynają one wpływać na moje relacje z bliskimi. Od wielu lat mam problem z opanowaniem własnych emocji. Kiedy byłam nastolatką...

Jestem kobietą, mam 21 lat. Postanowiłam sięgnąć po pomoc w związku z moimi licznymi zmianami nastroju i napadami paniki, gdyż zaczynają one wpływać na moje relacje z bliskimi. Od wielu lat mam problem z opanowaniem własnych emocji. Kiedy byłam nastolatką często pojawiały się u mnie myśli samobójcze (nigdy nie podjęłam próby), apatia, nadużywanie alkoholu. Wydaje mi się, że główny wpływ miała na to sytuacja w moim domu. Mój ojciec jest alkoholikiem, osobą bardzo wrażliwą emocjonalnie, a jego problem z piciem pojawia się pod wpływem zachowania mojej mamy. Jest ona osobą bardzo niestabilną emocjonalnie. Jej życie składa się z faz depresyjnych przeplatanych skrajną żywiołowością. W okresach gorszego nastroju przedstawia mi obraz swojego życia, jako pasma niepowodzeń, brak jej sił, by cieszyć się z czegokolwiek, a swoje niezadowolenie wyładowuje na reszcie członków rodziny (często bywa agresywna, rzuca przedmiotami, kopie ściany). Jeszcze trudniejsze są jej fazy "dobrego nastroju", kiedy potrafi nie spać przez kilka dni prawie wcale. Podejmuje się wielu inicjatyw, niektóre są tak abstrakcyjne, jak próba sprzedaży naszego domu w celu kupna pensjonatu w górach, lub wydanie wszystkich oszczędności na założenie plantacji brzozy energetycznej. Być może brzmi to śmiesznie, ale mamę potrafi taki pomysł całkowicie pochłonąć na kilkanaście dni. Swoją decyzję o wyjeździe do pracy za granicę podjęła w 2 dni bez konsultacji z resztą rodziny. O jej wyjeździe na 2 lata dowiedziałam się na tydzień przed odlotem. Takie przypadki z jej życia można mnożyć bez końca, ja jednak chciałabym napisać o moim problemie. Zaczynam obawiać się, że popadam w podobny stan co moja mama. Chcę również dodać, że problemy psychiczne są częste wśród kobiet w mojej rodzinie, dlatego tym bardziej chciałabym szybko zareagować na mój stan pogłębiający się od ok. roku. Największym problemem dla mnie są częste ostatnio napady paniki. Często mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje, lub śledzi (piszę "mam wrażenie", ale w trakcie takiego stanu jestem o tym przekonana). Piszę głównie dlatego, gdyż wczoraj po raz pierwszy widziałam cień za szybą drzwi, kiedy byłam w łazience. Ogarnęła mnie ogromna panika, jednak nikogo nie mogło być wtedy w domu. Była 2 w nocy i wszystkie drzwi były pozamykane. Kolejnym problemem jest to, że mój nastrój zaczyna się wahać w sposób podobny, jak u mojej mamy. Sądziłam, że stany depresyjne opuszczą mnie wraz z opuszczeniem rodzinnego domu. Tymczasem ostatnio znowu zaczęły się pojawiać. 2 wakacyjne miesiące były dla mnie nie do zniesienia po nich nastąpił jednak okres totalnej aktywności. Zajęłam się dziś zbieraniem myśli i zauważyłam, że podczas wyjazdu pod koniec września wraz ze znajomymi, mogłam przejawiać zachowania, podobne to tych mojej mamy. Do tej pory wszyscy uczestnicy wypadu wypominają mi, że brakowało nam doby, by zrobić wszytko to co zaplanowałam i wyczerpałam całą grupę fizycznie moją aktywnością. Kiedy przebywam wśród ludzi mam czasem wrażenie, że wszyscy są moimi przyjaciółmi, mam wrażenie, że jestem bardzo atrakcyjna i lubiana. Bardzo angażuję się w różne sprawy, mam wielu przyjaciół i jestem często motorem działania. Często jednak zmieniam plany i nie potrafię spraw dociągnąć do końca. Niedotrzymane deklaracje powodują, że znowu popadam w otępienie. Czuję, że powoli tracę grunt pod nogami i kontakt z otoczeniem. Mam okropne wyrzuty sumienia, że moi bliscy muszą być wystawieni na kontakt z obiema moimi twarzami i czuję, że zawodzę ludzi, najbardziej zaś zawodzę mojego chłopaka, który dawał mi zawsze ogromne wsparcie, a o którym potrafię zapominać, gdy oddam się jakiemuś działaniu. Proszę o radę, co zrobić, by stać się lepszą osobą i pozbyć się wyrzutów sumienia.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to może być jakaś odmiana choroby dwubiegunowej CHAD?

Witam, bardzo proszę o pomoc. Mężczyzna z którym jestem, prawdopodobnie ma chorobę zaburzeniową - być może psychozę maniakalną. Czytałam o wielu odmianach choroby dwubiegunowej CHAD i z wielu z nich symptomy ma mój chłopak. Nie chcę go oceniać, bo...

Witam, bardzo proszę o pomoc. Mężczyzna z którym jestem, prawdopodobnie ma chorobę zaburzeniową - być może psychozę maniakalną. Czytałam o wielu odmianach choroby dwubiegunowej CHAD i z wielu z nich symptomy ma mój chłopak. Nie chcę go oceniać, bo mogę skrzywdzić, jednak po jego zachowaniu uważam, że coś złego z nim się dzieje. Pracuje na kierowniczym stanowisku, spełnia się zawodowo, nie wiem jak się tam zachowuje, bo nie mam odwagi spytać współpracowników, ale osiąga sukcesy zawodowe. Jednak w życiu prywatnym to zaczyna być koszmar. Raz jest kochany, planuje ze mną życie, innym razem jest w nim złość, popada w ekstremy. Wydaje mu się, że inni go śledzą, krzyczy na mnie bez powodu, popada w słowotok, który jest nieskładny, oderwany od rzeczywistości. Strasznie kontroluje swoje zachowanie. Złożył wizytę mojej mamie w mundurze, co nie ma żadnego odzwierciedlenia z tym co robi zawodowo, nigdy nie był w wojsku, bo jak uważa - chciał zrobić na niej wrażenie, kupił go z sentymentu. Raz powtarza, że jest twardy, przygotowany na wszystko, innym razem, że jest nikim. W towarzystwie zdarza się, że wtrąca rozmowę nie na temat. Często jest pobudzony, chodzi po pokoju, poprawia wszystko co chwilę i nie sypia po nocach. Często widzę dzikość w jego oczach, co mnie przeraża. Bardzo chcę mu pomóc, ale boje się mu o tym powiedzieć co widzę. Próbowałam już delikatnie o tym rozmawiać, ale on uważa, że nie mam racji. Bardzo proszę o pomoc i odpowiedz, czy moje obawy są słuszne? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak choroba afektywna dwubiegunowa rozwija się z upływem czasu?

Witam! Mam kilka pytań odnośnie choroby afektywnej dwubiegunowej. 1. Jak choroba wygląda chorowanie na przestrzeni życia pacjenta? Czy z wiekiem pogarsza się, polepsza, czy nie ma to znaczenia? Jak wygląda to przy chorowaniu w pełnym leczeniu? Czy jest to może...

Witam! Mam kilka pytań odnośnie choroby afektywnej dwubiegunowej. 1. Jak choroba wygląda chorowanie na przestrzeni życia pacjenta? Czy z wiekiem pogarsza się, polepsza, czy nie ma to znaczenia? Jak wygląda to przy chorowaniu w pełnym leczeniu? Czy jest to może wyłącznie kwestia indywidualna? 2. Jak wygląda postęp w leczeniu? Czytałem na pewnej stronie, że za 10 lat nowe leki psychotropowe mogą całkowicie wyprzeć dotychczasowe leki. Była też podana lista około 40 nowych leków w fazie badań. Czy rzeczywiście jest postęp w leczeniu tej i innych chorób psychicznych, czy można liczyć na lepsze leczenie i poprawienie jakości życia pacjenta w ciągu najbliższych 10-15 lat?

3. Czy jeśli matka choruje na chad typu 1, to dziecko również najprawdopodobniej będzie chorowało na ten sam typ? Czy typ chad-u matki nie ma tu większego znaczenia? 4. Czy istnieją jakieś badania genetyczne, które w jakimś stopniu przybliżą prawdopodobieństwo zachorowania w przyszłości? Czy jeśli okaże się, że dziecko odziedziczyło większość genów od zdrowego rodzica to prawdopodobieństwo jest mniejsze? 5. Czy istnieją jakieś porady dotyczące osób z grupy zagrożenia zachorowania? Czy jeśli będę chciał ew. zadać jeszcze jakieś pytanie do odpowiedzi lekarza, to czy muszę opłacić kolejne pytanie? Jeśli nie, to jak mogę zadać ewentualne dalsze pytania co do mojej odpowiedzi?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy możliwe, że mój chłopak ma depresję dwubiegunową?

Witam, Bardzo proszę, o pomoc. Mój chłopak mieszka za granicą, od czasu do czasu zdarza mu się spadek formy psychicznej i wtedy nie mamy kontaktu ze sobą, nie odbiera maila, nie odbiera telefonu. Normalnie trwało to ok. 2-3 dni i...

Witam, Bardzo proszę, o pomoc. Mój chłopak mieszka za granicą, od czasu do czasu zdarza mu się spadek formy psychicznej i wtedy nie mamy kontaktu ze sobą, nie odbiera maila, nie odbiera telefonu. Normalnie trwało to ok. 2-3 dni i potem wszystko wraca do normy. Teraz, od ponad tygodnia, nie ma z nim kontaktu i zaczynam się martwić. Uprzedzał mnie, że ma czasami takie dni, że musi pobyć sam, ale nigdy nie trwało to tak długo. Odwiedzamy się co 1-1,5 miesiąca i zawsze wszystko gra. Ostatnio widzieliśmy się w poniedziałek tydzień temu i wszystko było super. Teraz zaczynam się martwic i nie wiem jak mu pomóc. Chciałabym, żeby wiedział, że jestem przy nim, ale nie chcę go naciskać - czy to może być depresja dwubiegunowa? Proszę o pomoc. Pozdrawiam, R.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Próba samobójcza i urojenia

Jestem ojcem trzech synów - 15 lat, 24 lata i 26. Około rok temu umarł mi syn 24-letni w szpitalu w Bristolu (Anglia). Koroner do dziś prowadzi śledztwo, bo nie stwierdzono przyczyny śmierci, cierpiał na chorobę określoną jako cyklofrenia. Najstarszy...

Jestem ojcem trzech synów - 15 lat, 24 lata i 26. Około rok temu umarł mi syn 24-letni w szpitalu w Bristolu (Anglia). Koroner do dziś prowadzi śledztwo, bo nie stwierdzono przyczyny śmierci, cierpiał na chorobę określoną jako cyklofrenia. Najstarszy syn bardzo to przeżył czuł się odpowiedzialny za jego śmierć, bo zawoził go do tego szpitala, po roku niestety choroba dopadła starszego syna. Podjął próbę samobójczą (przecinał sobie ręce) i spowodował wypadek samochodowy, jak sam twierdzi ktoś go śledził i po prostu uciekał. Uporczywie twierdzi również, że ma HIV i wszyscy chcą go ukarać lub zabić, wszędzie widzi wrogów. Jak dostał wynik negatywny z testu na HIV, powiedział że chyba mu zamienili próbki w mojej rodzinie. Nikt nie chorował na choroby psychiczne, ze strony matki syna najprawdopodobniej też nie. Wiem, że miał kontakty z kokainą (sporadyczne) i marihuaną. Teraz jest w ośrodku, gdzie leczą lekkie stany, obok jest szpital do którego za nic w świecie nie chcę trafić, bo tam umarł jego brat. Póki co nie wiemy co to za choroba, jest on tam sam już 3 tygodnie i nie bardzo chce tam być. Chciałbym go zabrać do Polski. Proszę o poradę, jeśli to możliwe co to za choroba i co dalej?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak pomóc osobie chorej na depresję dwubiegunową?

Witam. W rodzinie mojej żony jest osoba chora od wielu lat na depresję dwubiegunową. Wcześniejsza depresja zakończyła się 2-krotnym pobytem w szpitalu psychiatrycznym. Choroba wyciszyła się na pewnie czas, ale niestety od około 3 lat następują okresowe nawroty choroby. Osoba...

Witam. W rodzinie mojej żony jest osoba chora od wielu lat na depresję dwubiegunową. Wcześniejsza depresja zakończyła się 2-krotnym pobytem w szpitalu psychiatrycznym. Choroba wyciszyła się na pewnie czas, ale niestety od około 3 lat następują okresowe nawroty choroby. Osoba ta jest pod stałą opieką lekarza psychiatry, ale wizyty są bardzo rzadkie (maksymalnie 2 wizyty rocznie) bez względu na stan zdrowia psychicznego. Przyjmuje na stałe leki wyciszające (niestety nie wiem jakie). Największym problemem jest to, że osoba ta uważa się za zdrową i każda próba umówienia spotkania się z lekarzem odbierana jest jako napaść i chęć ponownego wsadzenie do szpitala psychiatrycznego. Depresja dwubiegunowa objawia się czasowymi wymysłami paranoicznymi opartymi na zdarzeniach, które nigdy nie miały miejsca. Kiedyś głównym powodem/celem urojeń były problemy w pracy (zwolnienie), aktualnie będąc na emeryturze powodem znęcania psychicznego nad członkami rodziny jest rzekoma zdrada partnera. Nawroty chorobowe trwają kilka tygodni po czym ulegają czasowemu wyciszeniu i następuje faza przepraszania (skruchy). Niestety w momentach, gdy stan psychiczny jest lepszy nie ma możliwości skłonienia do wizyty kontrolnej u lekarza oraz zmiany przyjmowanych leków. Proszę o wskazówki jak rozmawiać i jak skłonić człowieka w takim stanie psychicznym do wizyty u swojego lekarza lub na podjęcie próby leczenia w inny sposób. Obecna sytuacja niszczy psychicznie całą rodzinę włącznie z niepełnosprawnym fizycznie synem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy choroba afektywna dwubiegunowa oznacza niepoczytalność chorego?

Witam! Mam pytanie. Czy osoba cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową może być uznana za niepoczytalną i nie odpowiadać za swoje czyny?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Depresja czy początki choroby dwubiegunowej

czy mam chorobę psychiczną?Mam depresję od ok 3 mies ale są dni kiedy jestem radosna ,zabawna i nie mogę znaleść sobie miejsca,mam myśli samobójcze cały czas wmawiam sobie ze nic mnie dobrego w życiu nie czeka,dochcodziło u mnie do samookaleczeń,ale... czy mam chorobę psychiczną?Mam depresję od ok 3 mies ale są dni kiedy jestem radosna ,zabawna i nie mogę znaleść sobie miejsca,mam myśli samobójcze cały czas wmawiam sobie ze nic mnie dobrego w życiu nie czeka,dochcodziło u mnie do samookaleczeń,ale są dni kiedy jestem szczęśliwa myślę że jestem atrakcyjna a gdy mam depresję mam ochotę schować głowę w piasek,czy to mogą być początki choroby dwubiegunowej?Mam wrażenie że boje sie ludzi czuje lęk kiedy kogoś omijam na ulicy
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Magdalena Brabec
Mgr Magdalena Brabec
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Sylwia Wiśniewska
Mgr Justyna Owczarek-Skoneczna
Mgr Justyna Owczarek-Skoneczna
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak żyć z osobą chorą na chorobę dwubiegunową?

Dzień dobry, Mam 20 lat, moja żona ma 21 lat i cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, mamy rocznego synka. Proszę o pomoc, jak reagować na tę chorobę, jak reagować na zmiany humorów, jak postępować w okresach maniakalnych i depresyjnych? Żona...

Dzień dobry, Mam 20 lat, moja żona ma 21 lat i cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, mamy rocznego synka. Proszę o pomoc, jak reagować na tę chorobę, jak reagować na zmiany humorów, jak postępować w okresach maniakalnych i depresyjnych? Żona straciła wyczucie siły, czasami mnie boli jak mnie złapie, podrapie po plecach za mocno itp. - mówię jej o tym wszystkim, ale nie wiem czy powinienem. Jak reagować w sytuacji jej mocnej złości, co robić, kiedy w stanie depresji cały świat wydaje jej się ponury, smutny? Czasami już naprawdę mam dość i nie wytrzymuję słysząc o śmierci, samobójstwach, o tym jaka jest beznadziejna, że teraz cierpi za swoje błędy życiowe. Proszę o pomoc, jak się uodpornić i jak na to wszystko reagować?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy choruję na Chad?

Zacznę od tego, że mam 32 lata i jestem kobietą. Właściwie całe życie cierpię i tylko niekiedy udaje mi się być "normalną". Są to bardzo krótkie stany, najczęściej przychodzące w momentach kryzysowych, kiedy muszę się "zebrać w sobie". Wtedy doznaję...

Zacznę od tego, że mam 32 lata i jestem kobietą. Właściwie całe życie cierpię i tylko niekiedy udaje mi się być "normalną". Są to bardzo krótkie stany, najczęściej przychodzące w momentach kryzysowych, kiedy muszę się "zebrać w sobie". Wtedy doznaję jakby olśnienia, że świat może wyglądać zupełnie inaczej, niż ten, który znam od dzieciństwa. Dotychczas myślałam, że po prostu nie umiem sobie ułożyć życia, bo jestem leniwa, niezorganizowana itd. Do opisania mojej sytuacji zmusiło mnie przekonanie, że to nie życie a wegetacja. W moim mózgu dzień w dzień próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie co jest ze mną nie tak. Czuję się jakbym utraciła samą siebie, jakbym stawała się sobie obca. Obecnie czuje się znośnie, a wcześniej przechodziłam przez depresję, miałam myśli samobójcze, potocznie mówiąc dół i poczucie bezsensu. Chciałam zaznaczyć, że to co poprzedziło ten stan było dla mnie przeżyciem traumatycznym. Otóż przeżyłam jakby rozszczepienie, nie wiem jak to nazwać. Jakbym "wyszła z siebie". Czułam, że świat wokół mnie nie jest rzeczywisty. Mój kolega ujął to w ten sposób: wszyscy chodzą chodnikiem, a ty gdzieś w ściekach. I tak właśnie się czułam - że nie uczestniczę w życiu, że jestem wyłączona ze świata. Nie muszę chyba dodawać, że to było straszne. Bardzo cierpiałam. Zanim mnie to spotkało to - z całą pewnością mogę nazwać to po imieniu - cierpiałam z powodu manii. To, co się ze mną działo, działo się samo. Mam na myśli to, że nie umiałam się kontrolować. Byłam podniecona, rozgorączkowana, spałam po 4 do 5 godzin dziennie przez okres wielu miesięcy - około 9. miesięcy. Potem byłam wykończona psychicznie i fizycznie. Byłam bardzo szczupła a jedzenie mogło w ogóle nie istnieć. Pieniędzmi szastałam na prawo i lewo, wydając je bez sensu. Myślałam że chociaż w ten sposób zrobię sobie przyjemność - zakupami. Nie nadużywałam alkoholu, tego bardzo pilnuję. Nie pozwalam sobie by zaistniała szansa wpadnięcia w alkoholizm, ale papierosy po prostu jadłam. Rano, po przebudzeniu - normalnie nie palę - wypalałam kilka papierosów, potem wymiotowałam. W ogóle okres przejścia tego podniecenia w dół charakteryzował się uczuciem mdłości. Mogłabym cały czas wymiotować. Do tego nienawidziłam siebie z całych sił. To, co najbardziej mnie zaniepokoiło to stan ciągłego podniecenia seksualnego. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam - ale na wszystkich mężczyzn patrzyłam jak na obiekt seksualny. Nawet na takich mężczyzn, którzy normalnie nigdy by mnie nie zainteresowali. Podejrzewam, że gdyby mi puściły hamulce mogłabym to robić gdzie popadnie. Czułam się opętana przez pożądanie. Opętana to najlepsze słowo. Czułam się SZALONA. A moje myślenie było nie moje. To nie były moje myśli. Żeby rozjaśnić sytuację dodam, że zaczęło się to wszystko od momentu kiedy poznałam chłopaka, który mnie odrzucił. I to było dla mnie nie do zniesienia, fakt, że mnie nie chciał jakby obudził coś we mnie. Piszę tak bo wiem, że to nie była miłość, ja go nawet za dobrze nie znałam. To była namiętność. On jakiś czas zabiegał o mnie, ale ja wiedziałam, że nie chcę kogoś takiego jak on. Ja czułam intuicyjnie, że on jest dla mnie niebezpieczny w tym sensie, że właśnie takie uczucia może mi przynieść, a jednak gdy mnie odrzucił ledwo to przeżyłam, a właściwie na chwilę oszalałam. Nie muszę chyba pisać, że jakkolwiek jestem uznawana za piękną kobietę, nie jestem w stanie się z nikim związać. Gdy ktoś próbuje się zbliżyć to we mnie wszystko buzuje. Ja wręcz fizycznie drżę się "zapadam". Ja znikam w jakiejś czeluści. Po prostu znikam Już nawet nie marzę o małżeństwie i dzieciach, ja już tylko nigdy więcej nie chcę przeżywać takich stanów. Bycie z kimś to dla mnie wtopienie się w tą osobę, wejście w jej głowę i utrata mnie samej. Nie umiem normalnie kochać. Proszę mi doradzić co powinnam zrobić. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty