Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Motywacja: Pytania do specjalistów

Co zrobić żeby nie iść do szkoły?

Witam. Mój problem pojawił się na początku 1 gimnazjum. Mam 13 lat i nie za bardzo chce mi się chodzić do szkoły. Na początku było w miarę fajnie, później zacząłem wagarować. Teraz ciągle zastanawiam się co zrobić żeby nie iść... Witam. Mój problem pojawił się na początku 1 gimnazjum. Mam 13 lat i nie za bardzo chce mi się chodzić do szkoły. Na początku było w miarę fajnie, później zacząłem wagarować. Teraz ciągle zastanawiam się co zrobić żeby nie iść do szkoły.

Początek wagarów to pierwsze 2 lub 1 lekcja. Po pierwszym tygodniu nauki miałem około 30 godzin nieusprawiedliwionych. Pojawiło się trochę problemów z kolegami, bo chcieli mnie bić i też dlatego się bałem chodzić do szkoły. Jest październik, na ten czas mam około 100 godzin. Czasami myślę sobie co zrobić żeby nie iść do szkoły. Rodzice mają różnie do pracy. Tata ma cały czas na 6 rano, ale mama jeden tydzień na 11 rano, a drugi na 5 rano. Jeżeli mama ma na 5 nie chce mi się nawet wychodzić z domu. Ale jak mama ma na 11 wtedy idę gdzieś, połażę gdzieś do 10:30 i wtedy idę do domu. Doskonale wiem co zrobić żeby nie iść do szkoły.

Rozmawiałem już z pedagogiem szkolnym, ale szczerze to nic nie pomogło. Wiem, że moi rodzice mogą zapłacić karę za to, że nie chodzę do szkoły. Zawsze,  kiedy chcę iść to coś mnie zatrzymuje i mam coraz to nowe pomysły co zrobić żeby nie iść do szkoły. Czasami mam taką chwilę, że żal mi jest moich rodziców, bo wiem, że mogą za mnie zapłacić. Mi też jest żal samego siebie, bo mogę iść do zakładu zamkniętego, a tam bym nie chciał trafić.

Chciałbym żebyście odpisali mi jak mogę dokonać tego, żeby już zacząć chodzić do szkoły. Mam z kim porozmawiać o moich problemach, ale się boję. Jak wyrzucić myśli "co zrobić żeby nie iść do szkoły" z mojej głowy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Problem z mobilizacją - co mi jest?

Mam na imię Kasia, mam 28 lat, nie potrafię zmobilizować się do normalnej, stałej pracy, właściwie to do żadnej. Mam tylko średnie wykształcenie, studia zaczęłam, ale przerwałam. Nie dałam rady psychicznie.W ogóle wszystko mnie przerasta,w ogóle nie potrafię się zmobilizować...

Mam na imię Kasia, mam 28 lat, nie potrafię zmobilizować się do normalnej, stałej pracy, właściwie to do żadnej. Mam tylko średnie wykształcenie, studia zaczęłam, ale przerwałam. Nie dałam rady psychicznie.W ogóle wszystko mnie przerasta,w ogóle nie potrafię się zmobilizować do normalnego życia.

Potrafię spać do 14. To trwa już parę lat. Właściwe od 1 klasy liceum. Kiedyś myślałam, że to naście lat, taki wiek, ale ja mam już 28. Jestem bardzo wrażliwa, to fakt, ale ja czuję, że jestem kompletnie rozregulowana wewnętrznie. Brak sił do codziennej aktywności dzień po dniu, codziennej pracy, obowiązków. Uciekam w sen. Tak naprawdę jestem kompletnie bezradna życiowo, nie umiem się sama utrzymać. Nie wiem skąd taka bezradność.

Czy to lenistwo czy jakaś choroba, wada psychiczna, niewydolność psychiki? Nie wiem. Najchętniej ociekłabym na koniec świata żeby wszyscy dali mi święty spokój. Nawet niezapłacone rachunki mnie jakoś nie mobilizują. Ciągle myślę, że możne rodzina się w końcu zlituje i zapłaci. Kompletnie jestem niesamodzielna. Do tego nie mam faceta,co też mnie dobija. Kiedyś przeżyłam zawód miłosny i do dzisiaj mnie to bardzo boli.

Co mi jest? Jak to zdefiniować i określić? Meczy mnie to, ale jestem bezsilna wobec samej siebie. Nie potrafię nic na sobie wymusić, zmusić się do pracy itp. Jestem kompletnie wyautowana życiowo i społecznie. Uciekam ciągle przed życiem, odpowiedzialnością, rzeczywistością.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak ograniczenie spożywania alkoholu wpłynie na mój organizm?

Rzsucilem palenie papierosow I marihuane teraz chce sie oduczyc picia czestego alkoholu I tu sie rodzi moje pytanie bo o to mi chodzi .... Czy wplywnie to na moja emocjonalnosc asertywnosc lenistwo motywacje koncentracje pamiec zdolnosc uczenia sie oraz jakies pozytywne zmiany fizyczne.... ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak pozbyć się lenistwa i stać się innym człowiekiem?

"Jestem do du*y" - nie potrafię wyrazić jaka jestem na siebie zła, lecz szkoda, że zawsze zatrzymuje się w tym samym miejscu - na głupich obiecankach, że od jutra się biorę za siebie i w końcu wezmę się za naukę,...

"Jestem do du*y" - nie potrafię wyrazić jaka jestem na siebie zła, lecz szkoda, że zawsze zatrzymuje się w tym samym miejscu - na głupich obiecankach, że od jutra się biorę za siebie i w końcu wezmę się za naukę, zamiast spędzać wolny czas na TV czy internecie. Jestem ogromnie żałosna, nic nie mogę sobie zaplanować, bo i tak zawsze wszystko mam gdzieś i idę na TV czy robię inne niepotrzebne, marnujące czas bzdury:(.

Jestem wstrętnym, żałosnym, bardzo leniwym człowiekiem. Jeśli nie skończę z tym, to nic w życiu nie osiągnę, a naprawdę mam wielkie ambicje związane z moją przyszłością, no ale raczej one mnie przerastają, bo taki głupiec jak ja pewnie tego nigdy nie osiągnie. Chodzę to 1 liceum - najlepszego w mojej okolicy i bardzo bym chciała utrzymać b.dobry poziom, tylko jest ogromny problem, jakim jest moje lenistwo, przez które nie potrafię się przebić.

Najgorsze jest to, że kiedyś, jak byłam młodsza to jak sobie coś postanowiłam, to tak musiało być, a teraz od stóp do głowy jestem wypełniona lenistwem i nie potrafię z tym walczyć. Chciałabym potracić zaplanować sobie dzień i się tego trzymać, chodzić wcześniej spać i się z wszystkim wyrabiać - proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Moje życie jest nudne, nic mi się nie chce. Co ze mną jest nie tak?

Witam, proszę poradę kogoś, kto się na tym zna;]. Mianowicie mój problem polega na tym, że od jakiegoś czasu zauważyłem, że nic mi się nie chce - kompletny brak motywacji do robienia czegokolwiek, jestem zmęczony, cały czas bym spał,...

Witam, proszę poradę kogoś, kto się na tym zna;]. Mianowicie mój problem polega na tym, że od jakiegoś czasu zauważyłem, że nic mi się nie chce - kompletny brak motywacji do robienia czegokolwiek, jestem zmęczony, cały czas bym spał, ale nie zawsze - na przykład na lekcjach;], do szkoły jeżdżę autobusem i jest ok, ale w drodze powrotnej - jakieś 30 min - praktyczne zawsze zdarza mi się usnąć. Zaczynam się tym niepokoić, nie chce mi się odrabiać lekcji ani uczyć się, większość mojego wolnego czasu spędzam przed komputerem, gram albo przeglądam różne strony już czasami sam nie wiem po co, mało czasu spędzam ze znajomymi, praktycznie wcale nie wiem o czy z nimi rozmawiać albo po prostu już sam nie wiem, częściej rozmawiam z nimi na gg, ale rozmowy słabo się kleją często pytam - „co tam?” a w odpowiedzi dostaję - „a nic”, w ogóle tak sobie teraz myślę i całkiem serio odechciewa mi się opisywać swojego nudnego życia. Proszę o jakąś poradę albo porady;p Pozdrawiam wszystkich

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Nie mam żadnych motywacji do działania - jak mam sobie pomóc?

Mam na imię Marysia, mam 20 lat i czuję, że nie radzę sobie z otaczająca mnie rzeczywistością. Studia nie dają mi żadnej satysfakcji, mam wrażenie, że robię coś co muszę, studiuję poza miejscem zamieszkania, nie mam żadnych przyjaciół,...

Mam na imię Marysia, mam 20 lat i czuję, że nie radzę sobie z otaczająca mnie rzeczywistością. Studia nie dają mi żadnej satysfakcji, mam wrażenie, że robię coś co muszę, studiuję poza miejscem zamieszkania, nie mam żadnych przyjaciół, czuję pustkę, to że jestem nikomu niepotrzebna, niewartościowa... Nie mam żadnych motywacji do działania, nic, po prostu czuję pustkę i nic więcej... Wśród ludzi chyba nie jestem zbyt lubiana. Chciałam się wybrać do psychologa, nie pozwalają mi na to jednak możliwości finansowe... Stan ten utrzymuje się już 4 tygodnie. Co mam robić ? Sama chyba sobie z tym nie poradzę...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak znaleźć w sobie motywację do codziennych zadań?

Witam! Mój problem polega na tym, że nie potrafię się zmotywować do zadań, które muszę wykonać. Od 5 lat staramy się z mężem o dziecko. Ale nie udaje nam się! Chodzę do lekarzy, aby mi pomogli, ponieważ mam zespół policystycznych...

Witam! Mój problem polega na tym, że nie potrafię się zmotywować do zadań, które muszę wykonać. Od 5 lat staramy się z mężem o dziecko. Ale nie udaje nam się! Chodzę do lekarzy, aby mi pomogli, ponieważ mam zespół policystycznych jajników, ale oni ciągle mówią, żebym schudła. Moje myśli mi ciągle podpowiadają "rusz się" a z drugiej strony tłumaczę sobie, że to niesprawiedliwe, że ja muszę coś robić, a inne kobiety mają dzieci. Wiem, że ważę za dużo, bo ok. 96 kg, lecz zawsze się usprawiedliwiam tym, że nie wyglądam na tyle, ponieważ mam grubą kość, jak większość członków mojej rodziny. Do niczego nie mogę się zmotywować, choć tak pragnę dziecka. Oprócz tego choruję na niedoczynność tarczycy. Często mam zmienny humor, raz jestem wesoła i wierzę, że sobie poradzimy z problemami, ale następnego dnia lub tego samego po kilku godzinach nie mam sił. Czuję się zmęczona, otępiała i przygaszona całym moim życiem. Najgorsze to jest fakt, że wszyscy mi pobłażają moje zachowanie, nikt nie wstrząśnie mną. Że sama nie potrafię się ratować.

Mam też problem z pracą. Oczywiście wiem, że muszę iść do pracy, bo popadniemy w długi, ale nie mam siły i odwagi nawet zadzwonić gdzieś. Zaznaczę, że mieszkam w Anglii od 5 lat. Na początku przyjazdu byłam szczęśliwa i odważna, a teraz brakuje już mi sił na ciągłe szukanie pracy. Wiem że nie mogę się poddawać, ale zawsze zganiam na jutro, że jutro dam rady, za tydzień się ruszę i tak cały czas jestem w jednym miejscu! Jak sobie mam przegadać, że muszę się ruszyć, że musze schudnąć, że muszę walczyć o marzenia, o cele. Kiedyś to by było nie do pomyślenia, że siądę na laurach, że położę się i prześpię się do południa, potem stanę, czasem się uczeszę, czasem nie. Brakuje mi odwagi, wiary. Myślę, że Pan Bóg zapomniał o mnie, że muszę tak nisko upaść, że nikt nie jest w stanie mi pomóc. Mój mąż robi co tylko może, ale trochę i on mnie zmienił, ponieważ jest typem człowieka "tu i teraz", nie umie przyszłościowo myśleć, ma trochę ograniczone możliwości zarobkowania, ponieważ nie ma żadnego fachu w rękach. Jest człowiekiem bardzo kochanym, bardzo mnie kocha, ale nie widzę, że nasz tandem da rady coś osiągnąć w życiu. Chyba, że ja coś wymyślę tak na przyszłość. On pójdzie do pracy i będzie ją wykonywał jak najlepiej, ale to będzie praca, która zapewni nam byt na "tu i teraz". I dlatego moje ambicje upadły, ponieważ ja jestem kobietą i dlaczego to ja mam pchać ten "wózek" tak jak jego matka (teściowa). Nie chcę takiej sytuacji, ale z drugiej strony on nie jest w stanie nic wymyślić, bo nie ma takich możliwości. Ja skończyłam studia, mam dwa zawody, mam dyplomy. A on nic, ukończoną maturę i jakiś zawód, na którym się nie zna! Bo chodził do szkoły, żeby chodzić. Nic myślenia przyszłościowego i tak teraz też jest! A do szkoły teraz nie pójdzie! Nie ma na to czasu!

Moje pytanie jest takie, jak mam się ratować, jak walczyć z moimi lękami, obawami i jak się mam zmotywować do osiągania pragnień, żeby się realizować jako matka, żona, pracownica? Jak mam postępować z mężem, bo nie chcę od niego odejść, tylko czuję, że ciężar naszej przyszłości będzie na moich barkach, np. założenie jakiegoś interesu. Choć dzisiaj nie czuję się na siłach aby walczyć o życie, o marzenia i pragnienia! Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Problemy z kręgosłupem przy nadwadze

Witam mam na imię Karolina. mam problem z nadwagą.zawsze byłam szczupła i trzymałam jedną wagę, jednak ostatnio przez przytyłam mając 156cm i 75kg jest mi bardzo ciężko bo mam problemy z kręgosłupem. Brak energii i motywacji tylko pogłębia mnie w... Witam mam na imię Karolina. mam problem z nadwagą.zawsze byłam szczupła i trzymałam jedną wagę, jednak ostatnio przez przytyłam mając 156cm i 75kg jest mi bardzo ciężko bo mam problemy z kręgosłupem. Brak energii i motywacji tylko pogłębia mnie w mojej chorobie. Choruję na depresję lękową wcześniej przez nerwice byłam bardziej aktywna, ale stres teraz mnie bardzo osłabił i już nie mam tyle energii co kiedyś, nie stać mnie na wizytę u dietetyka proszę pomóżcie. Karolina
odpowiada 2 ekspertów:
 Urszula Forenc
Urszula Forenc
 Małgorzata Gajewczyk
Małgorzata Gajewczyk

Brak organizacji i motywacji do działania u 23-latka

mam problem jak ogarnac sie zyciowo jestem nie zorganizowany I brak mi motywacji wiem ze trzeba cel jakis sobie obrac ale nie jestem pewien czy akurat tego chce
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Brak pewności siebie, energii życiowej i motywacji

NIe mam pewnosci siebie jestem bardzo bojazliwy choc to staram sie ukrywac nie radze sobie w zyciu nie jestem zorganizowany, leniwy az do przesady brak mi motywacji I energii jestem "zamulony" I czesto zamykam sie w sobie. Nie umiem sie... NIe mam pewnosci siebie jestem bardzo bojazliwy choc to staram sie ukrywac nie radze sobie w zyciu nie jestem zorganizowany, leniwy az do przesady brak mi motywacji I energii jestem "zamulony" I czesto zamykam sie w sobie. Nie umiem sie skoncentorwac na czyms co musze wykonac albo co wczesniej dawalo mi radoche, wiekszosc uwaza mnie nerwusa I dziwnego chlopaka jestem ulegly I nie stawiam czola wyzwaniom caly czas mam pesymistyczne podejscie ale tez I naiwne. Swoich zainteresowan nie rozwijam...?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Patrycja Stajer
Mgr Małgorzata Kiwilsza
Mgr Małgorzata Kiwilsza
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Czy stany depresyjne i nerwicowe miną po odstawieniu marihuany?

Rzucilem Marihuane I teraz chce sie zapytac czy przejdzie mi zamulenie czy bede mniej strachliwy czy moja motywacja wzrosnie czy bede lepeiej przyswajal nowe wiadomosci I czy bede mial lepsza koorydnacje ruchowa oraz jak ogolem wplynie to na moj mozg... Rzucilem Marihuane I teraz chce sie zapytac czy przejdzie mi zamulenie czy bede mniej strachliwy czy moja motywacja wzrosnie czy bede lepeiej przyswajal nowe wiadomosci I czy bede mial lepsza koorydnacje ruchowa oraz jak ogolem wplynie to na moj mozg czy bede bardziej otwarty do ludzi I mial wiecej tematow do rozmow czy bede mniej zestresowany w trudnych sytuacjach czy bede bardziej stanowczy I wreszcie czy bede bardziej wytrzymaly emocjonalnie...? Czy stany depresyjne I nerwicowe przejda
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Joanna Kołodziejczyk
Mgr Joanna Kołodziejczyk

Brak motywacji do odchudzania u 23-latki

chciałabym schudnąć na razie z 10 kg ale jednak mi trochę brakuje motywacji . czuje się grubo ale nie mogę znaleźć motywacji... czy w takiej sytuacji powinnam wybrać się do lekarza? i właśnie przez prace w nieregularnych godzinach nie jestem skłonna zbyt systematycznie jeść
odpowiada 4 ekspertów:
 Małgorzata Gajewczyk
Małgorzata Gajewczyk
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Patrycja Sankowska
Mgr Patrycja Sankowska
Mgr Ewa Tomczyk
Mgr Ewa Tomczyk

Ćwiczenia fizyczne na szerokie biodra i grube uda

witam co mam zrobic mam 164cm i ważę 70kg :( mam szerokie biodra grube uda i duza pupe i brzuch moze jakas dieta albo cwiczenia?? tylko ze mam tez słabą motywację
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Katarzyna Wawrzyniak-Piekarska
Mgr Katarzyna Wawrzyniak-Piekarska
dietetyk, zielarz, fitoterapeuta Monika Bigoś
dietetyk, zielarz, fitoterapeuta Monika Bigoś
Mgr Natalia Dziadowicz
Mgr Natalia Dziadowicz

Brak motywacji? Depresja? Obsesja?

W sumie nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie proszę nikogo o pomoc, ale chyba sama już nie dam rady... Moim problem jest to iż od ostatniego czasu jakoś brak mi motywacji do wszystkiego.Jestem w maturalnej klasie więc nie sprzyja...

W sumie nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie proszę nikogo o pomoc, ale chyba sama już nie dam rady... Moim problem jest to iż od ostatniego czasu jakoś brak mi motywacji do wszystkiego.Jestem w maturalnej klasie więc nie sprzyja to moim wynikom w nauce. Po szkole (jeżeli w ogóle się zmotywuje i wstanę do niej, bo często mam silne opory i niechęć), gdy już przekroczę progi domu włączam komputer, puszczam muzykę bowiem to mnie najlepiej relaksuje. Od rana mam w głowie cały plan mojego dnia (tj. powrót do domu - godzinka czy dwie odpoczynku - no i nauka, a potem ewentualnie coś w tv, rozmowa ze znajomymi i pójść spać wcześniej) jednak cały plan wali się w mgnieniu oka.

Najczęściej to ja staram się pomagać ludziom, wysłuchiwać ich i odnajdywanie rozwiązań, co bardzo dobrze mi idzie. Jednak sama nie umiem znaleźć tego "złotego środka" dla siebie. Nie lubię przebywać w domu, bo nie mam warunków do nauki... mam pokój z bratem i gdy już się zabiorę do nauki to "COŚ" mnie rozprasza - a to brat ogląda film na komputerze, a to mama chce kawę, co chwilę coś. Teraz tak samo, wiem, że powinnam się uczyć, bo jutro mam dwa sprawdziany, ale mi się zwyczajnie nie chce. Wiem, że powinnam coś z tym zrobić, ale nie wiem co. Każdego dnia powtarzam sobie, że od jutra się zmieni, lecz przychodzi "jutro" i dalej jest tak samo.

Tak samo jest z moim odchudzaniem. Brak mi silnej woli. Wiem, że powinnam zrzucić trochę kg, ale gdy już się za to zabieram to najczęściej jeszcze szybciej się to kończy. Chciałam ćwiczyć w domu, lecz mam jakieś opory, bo mam wrażenie, że rodzina zaraz zacznie się ze mnie śmiać... Dodam może jeszcze, że cały czas mam wrażenie, że się wyśmiewają ze mnie od najmłodszych lat. Do szczupłych nie należę, a i brat cały czas mi wytyka tę wadę, tzn. ja się tym nie przejmuje, bo ja lubię siebie taką jaka jestem, mam cudownego chłopaka, który też akceptuje moje nadprogramowe 10kg ;) Ale sama dla siebie chciałabym to zrzucić i zmieścić się w jakąś śliczną sukienkę na studniówkę.

Kolejnym problemem jest stosunek i więź jaka wiąże mnie i mojego chłopaka. Jestem uzależniona od jego humoru.. Jeżeli on jest wesoły to i ja jestem wesoła, lecz gdy ja mam dobry humor, on zły mi zaraz też wszystko (cała radość) przechodzi. Jesteśmy razem 1,5 roku i naprawdę jest wyjątkowym chłopakiem. Przy nim naprawdę mogłabym góry przenosić i wiem, że gdybym z nim np. mieszkała te wszystkie problemy by zniknęły, bo miałabym motywację do tego, żeby się uczyć. Pomógłby mi stracić te nadprogramowe kg, gdyż on bardzo zdrowo się odżywia i na pewno przy nim moja silna wola byłaby zachowana chociaż kto wie...

Wiem, że to wszystko tak chaotycznie napisałam, ale tyle mam myśli w głowie naraz... Raz myślę, że to po prostu brak motywacji i trzeba znaleźć w sobie siłę, za drugim razem myślę, że to depresja, ale nie pasuje to do mojego stanu, bo ja naprawdę jestem wesołą osoba, lubię się śmiać, spotykać ze znajomymi (tylko nie mam motywacji, żeby wyjść z domu) i jestem optymistką z odrobiną realizmu. Obsesja? nie wiem. Dlatego postanowiłam napisać tu i czekać na jakaś poradę.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Brak motywacji i koncentracji - czy wszystko samo wróci do normy?

Witam, niedługo skończę 21 lat. Studiuję na drugim roku (uczelnia techniczna), wyniki mam słabe. Od czerwca zaczęły się ciągłe problemy z dużą chwiejnością samopoczucia, brakiem koncentracji, motywacji. Najchętniej bym wszystko przespała, w momencie gdy pojawia się problem od razu położyłabym...

Witam, niedługo skończę 21 lat. Studiuję na drugim roku (uczelnia techniczna), wyniki mam słabe. Od czerwca zaczęły się ciągłe problemy z dużą chwiejnością samopoczucia, brakiem koncentracji, motywacji. Najchętniej bym wszystko przespała, w momencie gdy pojawia się problem od razu położyłabym się do łóżka. Z drugiej strony ostatnie pół roku dzieliłam na różnego typu zajęcia dodatkowe, sporo czytałam, pracowałam i chodziłam na uczelnię (studia dzienne). Starałam się nie poczuć marnowanego czasu, ale teraz już nawet na pracę nie mam ochoty, unikam kontroli mojej wiedzy, ciągle marnuję czas. Gdy zmierzam się z jakimkolwiek projektem szybko się poddaję. Dodam, że należałam do dzieci z grupy "bardzo uzdolnionych", w gimnazjum przestawało mi zależeć na pewnych sprawach i jakby to ciągle postępowało. Czuję się z jednej strony samotna, z drugiej unikam ludzi. Chociaż ci raczej się do mnie "lepią". Najlepiej mi w zawieszeniu. Ostatnio ciągle staram się nagradzać, czuję się z tym lepiej. Zazwyczaj są to ładne przedmioty, dobre jedzenie. Już wcześniej miewałam problemy z wybuchami, niestałością, skrajnymi emocjami, ale po chorobie trzech bliskich mi dziewczyn (wszystkie mało co nie zeszły z tego świata) boję się, że mnie też dopadnie coś psychicznego, z jedną dorastałam - była na odwyku, teraz trzyma kontrolę, druga mnie mocno ukształtowała - jakiś czas temu zdiagnozowano u niej schizofrenię. Nie mogę na nie zgonić winy za cokolwiek, czuję się tylko mniej szczęśliwa i bardziej zachowawcza. Czy to tylko rozterki młodej dziewczyny?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zerwać z lenistwem?

Mam bardzo poważny problem. Jestem strasznie leniwym człowiekiem, nie wiem jak się uporać z tym lenistwem. Chodzę do Liceum Ogólnokształcącego, obecnie 2 klasa, za rok matura. Zawszę obiecuje sobie, że wezmę się do roboty, a kończy się tak, że wszystko...

Mam bardzo poważny problem. Jestem strasznie leniwym człowiekiem, nie wiem jak się uporać z tym lenistwem. Chodzę do Liceum Ogólnokształcącego, obecnie 2 klasa, za rok matura. Zawszę obiecuje sobie, że wezmę się do roboty, a kończy się tak, że wszystko robię na ostatnią chwilę albo w nocy i się nie wysypiam, tak samo z lekcjami. Zdaję sobie sprawę, że muszę odrobić, nauczyć się, ale biorę się za to dopiero wieczorem albo w nocy. Przez to mam gorsze oceny. Muszę coś z tym zrobić, bo mam bardzo ambitne plany, chciałabym studiować medycynę, bardzo lubię chemię i biologię, dobra jestem z tych przedmiotów, ale nawet czasem przez moje lenistwo nawet z tych przedmiotów się nie uczę, a wiem, że jak chcę to potrafię. Nie wiem, co już mam robić, tak samo z moją pasją jest, lubię rysować, malować, a nawet ostatnio nie chce mi się, nie mam czasu dla pasji. Chciałabym mieć na wszystko czas, kłaść się szybko i mieć z tego pożytek. Chcę osiągnąć swoje plany. Boję się, że przez moje lenistwo zmarnuję sobie przyszłość albo że to co lubię, stanie się dla nie osiągalne, nie chcę już żyć w tej rutynie. Proszę o pomoc!

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Częste spożywanie alkoholu przez 23-latka

Witam wszystkich mam pytanie jestem mlody widze u siebie coraz czestsze sieganie po alkohol urywa mi sie film jestem wtedy bardzo agresywny albo gadam jakies glupoty to raczej normalne po spozyciu wiekszej ilosci dlatego nie chce juz pic mam silna... Witam wszystkich mam pytanie jestem mlody widze u siebie coraz czestsze sieganie po alkohol urywa mi sie film jestem wtedy bardzo agresywny albo gadam jakies glupoty to raczej normalne po spozyciu wiekszej ilosci dlatego nie chce juz pic mam silna I czuje to poniewaz rzucilem juz palenie papierosow I mairhuany... dla wlasnej motywacji chcialbym sie dowiedziec na jakie cechy zdrowotnie oraz psychiczne wplynie mi to pozytywnie... czy bede lepiej myslal efektywniej bede bardziej kreatywny Itd. ??
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Zuzanna Starczewska
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Brak mi pewności siebie

Witam! Mam problem z brakiem pewności siebie. Boję się nowych wyzwań. Nie potrafię podjąć decyzji, bo wydaje mi się, że ściągnę na siebie nieszczęścia. Nie wierze, że mogę komuś się podobać. Boję się odezwać w towarzystwie, żeby nie wyjść na...

Witam!

Mam problem z brakiem pewności siebie. Boję się nowych wyzwań. Nie potrafię podjąć decyzji, bo wydaje mi się, że ściągnę na siebie nieszczęścia. Nie wierze, że mogę komuś się podobać. Boję się odezwać w towarzystwie, żeby nie wyjść na głupią (milczę, więc wychodzę na zarozumialca i nudziarę). Nie wierzę w swoje możliwości. Ludzie z mojego otoczenia uważają mnie za inteligentną i bardzo zdolną (głównie nauczyciele). Ogólnie: brak wiary w moje ja. Mam 19 lat. I wiem, że wszystkiemu jest winna babcia, która z nami mieszka (dom dwurodzinny). Od najmłodszych lat słyszę jak mówi do innych: "ona jest niemyśląca", "ona jest ciamajdą", "ona nic nie potrafi", "ona sobie nie poradzi" itd. Cała rodzina i znajomi 40+ mają mnie za ofiarę losu, choć to nie prawda. Babcia ma trudny charakter, krytykuje najbliższych a chwali obcych. Moja matka też jest przez nią przytłoczona. Kiedyś chciała swoją przyszłość związać z fizyką, ale babcia wmówiła jej, że "się nie nadaje"' i ostatecznie rodzicielka wylądowała w zawodówce i przez całe życie harowała za 500 zł. Matka jest tzw. szarą myszką i tak jak ja boi się odezwać, żeby nie wyjść na głupią. Teraz ja stoję przed wyborem uczelni i boję sie studiować trudny kierunek, no bo "nie nadaję się", "nie poradzę sobie". Teraz jestem bardziej świadoma siebie niż kiedyś. Ale dalej mam problem z otworzeniem się na świat. Wielokrotnie udowodniłam, że jestem w czymś bardzo dobra, a i tak - krytyka. No i to obgadywanie... Wiem, napisze pan/i to, co ja słyszę od lat: "Daj spokój babci, jest starsza, starsze osoby tak mają". Znam takie teksty na pamięć. Nie pomagają... Duszę sie w tym życiu, czuję sie bardzo źle. Nie mam z kim pochwalić się swoimi sukcesami. Dodam, że pod wpływem babci moi rodzice stali się tacy sami jak ona: nie wierzą we mnie oraz tacy jak ja: zastraszeni. Nie będę już dłużej pisać, bo i tak żadne słowa nie oddadzą tego, jak się czuję. Przez czarnowidztwo babci zmarnowałam najlepsze lata życia, bo ciągle się chowałam. I dalej to robię. Nawet z ubraniami jest tak samo. Babcia zachwala ubiór innych dziewczyn w moim wieku, a ja? "A Ty jesteś nijaka, za grube uda masz, za krótka spódnica, za pstrokaty kolor, nie rób z siebie pośmiewiska". Pan/i napisze, że powinnam się odciąć od toksycznej babci. Robiłam to - obgadana w całym mieście, że jestem wyrodna i chamska. Ona niszczy mi życie i psychikę! Bardzo proszę o jakąś poradę. Moim jedynym sukcesem w tej sprawie jak na razie jest uświadomienie sobie, że to wszystko przez nią. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak znowu znaleźć motywację do nauki?

Chodzę do 3 klasy gimnazjum, bylem dobrym uczniem, ale teraz nie odczuwam żadnej motywacji do nauki, chcę się wziąć, a odkładam to albo nic mi do głowy nie wchodzi. Chcę zostać w przyszłości księdzem. Odczuwam powołanie a drugie to...

Chodzę do 3 klasy gimnazjum, bylem dobrym uczniem, ale teraz nie odczuwam żadnej motywacji do nauki, chcę się wziąć, a odkładam to albo nic mi do głowy nie wchodzi. Chcę zostać w przyszłości księdzem. Odczuwam powołanie a drugie to zawód miłosny wcześniejszy, teraz jesteśmy przyjaciółmi ale nie o tym mowa. Jak znowu znaleźć motywację do nauki?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak zmotywować się do pracy i chodzenia do szkoły?

Witam! Mam dosyć poważny problem ze szkołą. Od początku roku szkolnego dużo opuszczam. Raz to jest jeden dzień, czasami nawet tydzień. Jestem bardzo nieregularnie tam. Mam fajną klasę i nauczycieli, ale zwyczajnie nie chce mi się tam chodzić. Chodzę do...

Witam! Mam dosyć poważny problem ze szkołą. Od początku roku szkolnego dużo opuszczam. Raz to jest jeden dzień, czasami nawet tydzień. Jestem bardzo nieregularnie tam. Mam fajną klasę i nauczycieli, ale zwyczajnie nie chce mi się tam chodzić. Chodzę do trzeciej klasy LO, do końca pozostało więc niewiele. Jednak nic nie jest w stanie mnie zmotywować do tego, by wstać, pojechać i się przemęczyć. We wrześniu skręciłam sobie kolano, narobiłam zaległości i poszło. Tu jeden dzień sobie odpuściłam, tam na pierwszą lekcję nie zajechałam. Bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, iż od tego czy skończę szkołę, czy nie zależy moja przyszłość. Bez szkoły i matury mogę pomarzyć o studiach i dobrej pracy. Nadmienię, że mam depresję, niską samoocenę oraz lekkie stany lękowe. Leczę to farmakologicznie oraz poprzez terapię. Trwa to już ponad rok czasu, ale w przypadku depresji nie zdaje to egzaminu. Miałam zmieniane leki, psycholog też inaczej zaczął ze mną pracować. Wiem, że depresję leczy się latami, ale po takim czasie powinna przyjść lekka zmiana na lepsze. Co prawda z samooceną jest dużo lepiej, ale jednak zaczynam mieć większe stany depresyjne i przez jakiś czas jest bardzo źle z akceptacją samej siebie. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem w stanie skończyć szkołę, zdać maturę i pójść na studia. Uważam też, że jestem osobą inteligentną i z potencjałem, jednak nie potrafię tego wykorzystać. Nie wiem, co mam robić. Za każdym razem znajduję sobie jakąś wymówkę, żeby do szkoły nie pójść. Wcześniej nie miałam problemów z wagarami czy nauką. W gimnazjum, gdy trenowałam siatkówkę, praktycznie cały czas chodziłam do szkoły. Przez półtora roku w liceum też. W połowie LO przeniosłam się do słabszej szkoły (w tym integracyjnej), jednak nie miałam problemu z odnalezieniem się w klasie i szkole. Mam tam wielu kolegów i znajomych, z którymi mam bardzo fajny kontakt, więc wykluczam stres związany ze zmianą szkoły. Nie wiem skąd to się bierze... Chciałabym sobie jakoś pomóc, ale nie wiem już jak.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty