Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Gdy nastąpił spokój, zaczął się lęk, strach, negatywne myślenie

Witam, mam 24 lata i mam poważny problem. Od jakiegoś czasu nie mogę normalnie funkcjonować. Zaczęło się jakiś miesiąc temu, gdy szłam do pracy. Nagle zasłabłam, ręce zaczęły mi się trząść, czułam nagły strach i zdenerwowanie w sumie bez powodu....

Witam, mam 24 lata i mam poważny problem. Od jakiegoś czasu nie mogę normalnie funkcjonować. Zaczęło się jakiś miesiąc temu, gdy szłam do pracy. Nagle zasłabłam, ręce zaczęły mi się trząść, czułam nagły strach i zdenerwowanie w sumie bez powodu. Pracuję fizycznie, ale nigdy nie miałam problemów w pracy. Jednak kilka miesięcy temu miałam poważny problem i przeszłam dużo stresów związanych z życiem osobistym i zawarciem związku małżeńskiego. Kiedy przyszła jesień, wszystko się uciszyło i zaczęło układać. Było tak cicho i spokojnie, aż do czasu tego ataku. Nie wiem, czy dawniejszy stres tak zaczął się na mnie odbijać, czy po prostu coś mi jest. Najpierw musiałam przestać pić kawę, bo ręce trzęsły mi się jak oszalałe, potem wystąpiły problemy z żołądkiem, związane z helicobakter (podobno może mieć to związek ze stresem). Zaczęłam chodzić do lekarza, robić po kolei wszystkie badania, wciąż myślą, że coś mi się stanie, że może jestem chora i umrę, że to, co przeszłam pójdzie na marne. Moje życie dopiero zaczęło się układać. Zaczęłam wyczytywać różne rzeczy na temat raka żołądka i innych poważnych chorób. Byłam marudna, płaczliwa i wciąż mówiłam sobie, a co, jeśli mnie to spodka, boję się śmierci, nie chcę zostawiać ukochanej osoby. Coraz częściej boli mnie głowa i znów boję się, że może mam guza albo co. Ból jest średnio silny, miewam zawroty głowy, nie chodzę do pracy od miesiąca, bo jak tylko pomyślę o tym, dostaję dreszczy, nie mogę się opanować. Czy to, co przeszłam parę miesięcy temu, może aż tak odbić się na moim zdrowiu teraz? Nie chcę pisać o tym, co się stało, ale była to kłótnia, nagła przeprowadzka do miejsca jeszcze bardziej stresującego, a potem ciągły stres, czy wszystko się ułoży. Gdy nastąpił spokój, zaczęło się to: lęki, strach, negatywne myśli.

Moja mama jest bardzo nerwowa, nie możemy się dogadać - co robić?

Witam, jestem młoda... mam 17 lat i wątpię, by przyczyną braku porozumienia z mamą był "okres dojrzewania". Moja mama jest bardzo nerwowa i nigdy nie potrafi przyznać się do błędu. Według niej każdy powinien się wszystkiego domyślać (nie chodzi o...

Witam, jestem młoda... mam 17 lat i wątpię, by przyczyną braku porozumienia z mamą był "okres dojrzewania". Moja mama jest bardzo nerwowa i nigdy nie potrafi przyznać się do błędu. Według niej każdy powinien się wszystkiego domyślać (nie chodzi o porządki domowe, tylko o jej samopoczucie). Nie potrafię się z nią w ogóle dogadać... Czasami jest naprawdę fajnie, nie kłócimy się ani nie obrażamy na siebie, ale wystarczy mały szczegół, żeby zaraz w domu wybuchła wojna. Mój tato pracuje za granicą, jest kierowcą i mama wychowywała mnie i mojego brata praktycznie sama, i rozumiem, że może być tym już wszystkim zmęczona, ale robi z igły widły. Kłócę się z nią odkąd pamiętam, od najmłodszych lat, zawsze do mnie o coś miała pretensje, a kiedy przychodził mój brat, specjalnie dla niego była miła. Rozmawiałyśmy o tym, co nam się w sobie nie podoba, ale to nic nie dało. Mama chce, żebym się do niej przytulała, ale ja nie potrafię, stworzyła między nami barierę, której nie mogę przekroczyć... Mówią, że mama jest najlepszą przyjaciółką, ale ja szczerze wątpię w to stwierdzenie. Jak mogę jeszcze próbować dojść do porozumienia z mamą? To naprawdę boli... Powinnam mamę kochać, darzyć szacunkiem i zaufaniem, a jest wręcz odwrotnie... Czuję nienawiść... Co mogę na to poradzić? Jak jej pomóc z nerwicą? Może trochę chaotyczna jest moja wypowiedź, ale naprawdę potrzebuję pomocy...

Dziwna sytuacja - duszności, napady lęku, osłabienie

Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od około 20 grudnia 2009 r. zacząłem cierpieć na różne nieprzyjemne dolegliwości, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż wcześniej się to nie zdarzało. Zawsze byłem okazem zdrowia, badania krwi, moczu wychodziły rewelacyjne. Pierwszy...

Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od około 20 grudnia 2009 r. zacząłem cierpieć na różne nieprzyjemne dolegliwości, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż wcześniej się to nie zdarzało. Zawsze byłem okazem zdrowia, badania krwi, moczu wychodziły rewelacyjne. Pierwszy raz przydarzyło mi się to w sobotę i trwało do niedzieli-poniedziałku, a w poniedziałek udałem się do lekarza rodzinnego, który zmierzył ciśnienie, zrobił wywiad, przepisał lek 10 mg ("brać doraźnie") i wit. PP (ciśnienie podwyższone 155/85, gdzie zazwyczaj mam "wzorcowe"). Dostałem dziwnego napadu lęku, wrażenia duszności w pomieszczeniu, przyspieszonego bicia serca, wrażenia, że zaraz zemdleję i tym podobne. Wcześniej zdarzały mi się takie sytuacje sporadycznie i bardzo szybko przemijały, kwestia 10 min. Tym razem trwało to znacznie dłużej, powodując dodatkowo w tym czasie ogólne otępienie i brak możliwości skoncentrowania się. Kolejny raz przydarzyło mi się to 7.01.2010 r. w czwartek wieczorem, gdy o 22.00 chciałem się położyć spać (nie mogłem zasnąć do 24.00, co zasypiałem, to się budziłem z wrażeniem, że się duszę), poczułem się normalnie o godzinie 11.00, i wtedy mogłem zjeść w pracy śniadanie, bo wcześniej apetytu nie miałem. Dziś (9.01.) dopadła mnie podobna sytuacja, ale ciut delikatniejsza o godzinie 16.00, i w sumie moje samopoczucie wraca do normy. Od dnia wczorajszego włącznie przestałem palić papierosy i wspomagam się pastylkami do ssania 4 mg nikotyny. Od 1 października rozpocząłem życie zawodowe, do pracy wstaję o 6 rano, wysypiam się od nowego roku, czyli od wystąpienia tych dolegliwości. Wcześniej spałem po 6 godzin, a czasem mniej (już obiecałem sobie, że będę spał dłużej). Od listopada nie piję więcej niż 1 filiżankę kawy (wcześniej piłem 4 "szatany" dziennie) i od tego czasu suplementuję się magnezem. Na początku października zmarł mój dziadek, który był mi bardzo bliski, ale szybko się z tym faktem uporałem i potrafiłem to sobie wytłumaczyć. Sytuacji stresowych nie mam, jedyna sytuacja stresowa, jaka mi się ostatnio przydarzyła, to błyskawiczne ubranie się w wyniku niespodziewanego najścia rodzica mojej ukochanej:D (przed świętami). Pracę mam niestresującą, jestem pogodnym człowiekiem i optymistą, dlatego też tak bardzo doskwierają mi moje problemy. Jestem bardzo zmartwiony swoim stanem, nie chciałbym się tak czuć, przeszkadza mi to w pracy. Proszę mi podpowiedzieć, co powinienem uczynić, aby zawsze być uśmiechniętym i takim, jakim naprawdę jestem. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy to objaw nerwicy?

Czy obawa przed zwariowaniem i zrobieniem sobie krzywdy to też objaw nerwicy?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy stany odrealnienia są normalne przy nerwicy lękowej i natręctw?

Mam 20 lat, nerwicę mam od dwóch lat, natręctwa myślowe od ok. pół roku. Czasami moje natrętne myśli polegają na tym, ze w myślach powtarzam wypowiedziane przez kogoś słowo, czasem dźwięk powtarzam i powtarzam w kółko. Raz miałam tak, że...

Mam 20 lat, nerwicę mam od dwóch lat, natręctwa myślowe od ok. pół roku. Czasami moje natrętne myśli polegają na tym, ze w myślach powtarzam wypowiedziane przez kogoś słowo, czasem dźwięk powtarzam i powtarzam w kółko. Raz miałam tak, że moją natrętną myślą było pytanie: Po co żyję ? Czy żyję ? I wystraszyłam się tych myśli, gdyż poczułam chwilowe odrealnienie. Boję się ponieważ słyszałam, że jest to objaw schizofrenii, której się strasznie boję. Na ogół miałam tak tylko jeden raz i to było takie chwilowe, ale do teraz prześladuje mnie myśl czy to schizofrenia.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy dreszcze, duszności i strach to nerwica?

Witam, mam dziwne nagłe objawy. Ni z tego, ni z owego zaczynam się dziwnie czuć, robi mi się gorąco, w głowie nie wiadomo co, drętwienie pośladków, dreszcze, do tego strach, że zaraz umrę albo zemdleję w kościele. Mam różne napady. Czy to na pewno nerwica?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jakie są najczęstsze objawy nerwicy?

Mam 29 lat, jestem osobą niepełnosprawną. W zeszłym roku dostałam silnego lęku, potem takie uciski w głowie, na czubku głowy, coś jakby mi siedziało w głowie. Wykonałam wszystkie badania, łącznie z tomografią komputerową i wyszły okej. Lekarz neurolog stwierdził nerwicę...

Mam 29 lat, jestem osobą niepełnosprawną. W zeszłym roku dostałam silnego lęku, potem takie uciski w głowie, na czubku głowy, coś jakby mi siedziało w głowie. Wykonałam wszystkie badania, łącznie z tomografią komputerową i wyszły okej. Lekarz neurolog stwierdził nerwicę, potwierdził to psychiatra, a ja dalej nie wierzę. Wyszukiwałam różne choroby związane z głową. Teraz chodzę na psychoterapię, niby jest lepiej, leków nie brałam, bo jak przeczytałam ulotkę, to zaraz miałam działania uboczne. Obecnie piję herbatki ziołowe. Czy nerwica może mieć takie objawy i takie oblicza? Dziwnie się czuję, jakbym nie była sobą. Miałam trochę przejść w życiu: trudny poród, potem konflikty z teściową i może stąd wzięła się nerwica. Choruję po raz pierwszy na nerwicę i czy nerwica jest wyleczalna? I czy można powrócić do swojego dawnego stanu psychicznego? Obecnie pracuję z psychoterapeutką i wiem, że to długi proces, i praca nad sobą, bo ja tak bardzo jestem skupiona na sobie i na swoich psychosomatycznych objawach, że czasem nie wierzę, że nerwica może mieć takie objawy. Bardzo proszę o odpowiedź, bedę wdzięczna. Pozdrawiam, Magda

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Palenie papierosów a nerwica

Mam 20 lat, od niespełna 3 lat mam nerwicę lękową. Chodzę na terapię, biorę doraźnie lek. Palę papierosy od 6 lat, nałogowo. Palę około paczki dziennie. Na ogół czuję się dobrze, prócz niektórych sytuacji, gdy mam lęk, jednak lęk już...

Mam 20 lat, od niespełna 3 lat mam nerwicę lękową. Chodzę na terapię, biorę doraźnie lek. Palę papierosy od 6 lat, nałogowo. Palę około paczki dziennie. Na ogół czuję się dobrze, prócz niektórych sytuacji, gdy mam lęk, jednak lęk już słabnie. Największym moim problemem jest to, że gdy kłądę się spać, to czuję swój puls, który nie daje zasnąć, i szum w uszach. Czy rzucenie palenia przyspieszyłoby moje leczenie?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Problem z koncentracją

Jestem 21-letnią studentką. Mój problem polega na tym, że kiedy słyszę jakąś melodię, prześladuje mnie ona cały dzień, ciągle "odtwarza się" w głowie. Nie mogę się wtedy skoncentrować, szczególnie podczas wykładu lub nauki. Po drugie - mam trudności z zapamiętywaniem...

Jestem 21-letnią studentką. Mój problem polega na tym, że kiedy słyszę jakąś melodię, prześladuje mnie ona cały dzień, ciągle "odtwarza się" w głowie. Nie mogę się wtedy skoncentrować, szczególnie podczas wykładu lub nauki. Po drugie - mam trudności z zapamiętywaniem i robieniem notatek, czego w poprzednich latach nie zauważyłam w takim stopniu. Czy można coś zrobić w takiej sytuacji?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bertrand Janota
Lek. Bertrand Janota

Ciągłe myślenie

Mój problem polega na tym, iż cały czas, czy tego chcę, czy nie, o czymś myślę. Nie mogę tego kontrolować. Trudno jest mi to opisać. Czy to, że nie mogę przestać panować nad moimi myślami jest chorobą? Często w ciągu...

Mój problem polega na tym, iż cały czas, czy tego chcę, czy nie, o czymś myślę. Nie mogę tego kontrolować. Trudno jest mi to opisać. Czy to, że nie mogę przestać panować nad moimi myślami jest chorobą? Często w ciągu dnia przychodzą mi do głowy złe, negatywne wspomnienia z dawnych lat, miesięcy czy dni, i nie potrafię tego tak wymazać. Po paru chwilach zdarza się, że dostaję nerwówki, nie potrafię nad tym panować, żeby się uspokoić, potrzebuję spokoju ciszy, to bardzo tudne. Proszę mi doradzić, czy jest jakiś sposób, żeby się tego pozbyć, skończyć z negatywnymi myślami?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bertrand Janota
Lek. Bertrand Janota

Silne lęki mimo brania leków - co robić?

Witam, choruję na nerwicę lękową już ponad 6 lat z przerwami (poród). Leczę się lekiem przeciwlękowym i lekiem z grupy benzodiazepin doraźnie na dzień i na noc. Mam jednak problem, bo lęki wciąż ze mną są, codziennie, raz...

Witam, choruję na nerwicę lękową już ponad 6 lat z przerwami (poród). Leczę się lekiem przeciwlękowym i lekiem z grupy benzodiazepin doraźnie na dzień i na noc. Mam jednak problem, bo lęki wciąż ze mną są, codziennie, raz mniejsze, raz bardziej nasilone, z objawami somatycznymi. Nie da się w ten sposób żyć!!! Mimo brania tylu leków, nadal nie czuję się dobrze. Dlaczego tak jest? Dodam, iż lek biorę już prawie drugi rok i jestem pewnie uzależniona. Jak mam go odstawić? Męczarnia straszna...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Duszności, szybsze bicie serca, lęk o zdrowie. Czy to nerwica?

Od pewnego czasu, konkretnie od świąt Bożego Narodzenia, zdarzają mi się napady duszności, szybsze bicie serca - szczególnie wieczorami, kiedy kładę się spać, wprawdzie w nocy (jak już uda mi się zasnąć) śpię spokojnie i się nie budzę, ale ostatnio...

Od pewnego czasu, konkretnie od świąt Bożego Narodzenia, zdarzają mi się napady duszności, szybsze bicie serca - szczególnie wieczorami, kiedy kładę się spać, wprawdzie w nocy (jak już uda mi się zasnąć) śpię spokojnie i się nie budzę, ale ostatnio jeszcze doszły do tego lęki, że umrę, że jestem ciężko chora itp. Czy to może być nerwica? Od kilku dni piję melisę i magnez. Duszności jakby chwilowo ustały, ale reszta objawów nie. Czy coś jeszcze mogę zrobić we własnym zakresie? Czy niezbędna jest wizyta u lekarza?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Wyniki badań. Nerwica?

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z...

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z radości! Nie miałam na co narzekać - wspaniali rodzice, bardzo dobre oceny, wspaniali przyjaciele i chłopak. Od miesiąca jest źle...

Mam dość nowej szkoły. Mimo starań, nic mi nie wychodzi, doprowadza mnie to do szału. Miesiąc temu zemdlałam pierwszy raz. Zrobiłam badania i wszystko było bez zarzutu. Przed świętami straciłam świadomość podczas przerwy. Trafiłam do szpitala. Tam zrobili mi chyba wszystkie możliwe badania. Klirens kreatyniny: 73,22 ml/min. Hormony tarczycy: wolna trójjodotyronina (FT3): 3,10 pmol/l (poniżej normy), wolna tyroksyna (FT4): 12,50 pmol/l, TSH (test III generacji): 2,13 ulU/ml. EKG (22.12.2009): Sinistrogyria, poza tym kardiogram w normie. EEG (22.12.2009): Czynność podstawowa alfa i beta nieregularna, modyfikowana czynnością szybką, z niezbyt licznymi, nisko i średnionapięciowymi falami theta 6-7/sek w okolicach ciemieniowo-skroniowych. Reakcja OZ obecna. W czasie i po ukończeniu HW, zarejestrowano w okolicach ciemieniowo-skroniowych serie nisko i średnionapięciowych fal theta 5-7/sek oraz typowych i nietypowych fal ostrych. FS bez znaczacego wpływu na zapis. Zapis może budzić podejrzenie zmian w okolicach ciemieniowo-skroniowych. Konieczne badanie kontrolne. Leczenie: lek w tabl. 10 mg - 2 x dziennie po 1 tabletce. Zalecenia: EEG - 5.01.2010. Kontrola Klirensa kreatyniny. Lek tabl., 10 mg- 2 x dziennie po 1 tabletce. Od zawsze cierpiałam na nadciśnienie, jednakże ostatnio naprawdę zaczęło mi ono dokuczać - ciśnienia miewałam rożne - od 140/90 do 160/120.

W szkole potrafiłam dostać takiego bólu głowy, że nie byłam w stanie się ruszyć, od razu występowały bóle w klatce piersiowej i skoki ciśnienia. Zauważyłam, że złe samopoczucie występowało wtedy, kiedy miałam najwięcej nauki i najbardziej się stresowałam. Od jakiegoś czasu nie mam na nic ochoty, mam myśli samobojcze i jedną próbę samobójczą za sobą - niestety, a może i stety, nieudaną. Szybko się denerwuję i byle co wyprowadza mnie z równowagi, potrafię płakać bez powodu. Mimo dobrego ciśnienia, mam wrażenie, że serce mi zaraz wyskoczy. Od kilku dni mam wrażenie, że wychodzę z ciała. Potrafię obudzić się z silnym bólem w klatce piersiowej, nie mogę się ruszyć, ani wydusić z siebie słowa, dzwoni mi w uszach i szumi w głowie, i czuję się tak, jakbym nie była we własnym ciele... dopiero z mocnym uderzeniem serca wszystko wraca do normy. Nie wiem, co tak naprawdę się ze mną dzieje... Denerwują mnie wahania nastroju, brak ochoty na cokolwiek, lęk przed szkołą jest tak paniczny, że zaciska mi się żołądek, robi mi się gorąco i mam wrażenie, że zaraz się przewróce, obgryzam paznokcie, ulgę odnajduje albo w płaczu albo w krzyku. Nie cierpię na bezsenność, ale często budzę się niewyspana, bo np. miałam koszmary...

Tak jak zalecił lekarz, byłam na powtórnym badaniu EEG. Zamieszczam opis wyniku: Czynność podstawowa alfa i beta dosyć regularna, modyfikowana czynnością szybką, z miernie licznymi niskonapięciowymi falami theta 5-7/sek. Reakcja OZ obecna. Pod koniec HW zarejestrowano we wszystkich odprowadzeniach z przewagą w okolicach czołowo-ciemieniowo-skroniowych okresowo większą po stronie prawej, napadowe serie średnio i wysokonapięciowych fal theta 4-7/sek, nietypowych fal ostrych oraz zespołów nietypowej fali ostrej z falą wolną. FS bez znaczącego wpływu na zapis. Zapis o charakterze napadowym, przemawia za uogólnionymi zmianami z przewagą w okolicach czołowo-ciemieniowo-skroniowych, okresowo większą po prawje stronie.

Dodam też, że w ostatni piątek znowu zemdlałam. Nie czułam się źle, nie odczuwałam też większego stresu. W jednym momencie po prostu starciłam kontolę nad ciałem, początkowo miałam kontakt z rzeczywistościa przez dłuższy czas, ale całe ciało odmawiało posłuszeńswa, dopiero później straciłam świadomość i pojawił się kłujący ból w klatce piersiowej, i w części skroniowej po prawej stronie. Byłam podejrzana o spożycie alkoholu, bo miałam "obłęd w oczach" i wszystko do mnie wolniej docierało - tak jakbym była zamknięta w kloszu, gdzie wszystko dociera z opóźnieniem... Miałam wysokie ciśnienie 160/120 mimo zażytego rano leku. Nie wiem, co się dzieje. Przytłacza mnie to, bo tak naprawdę nie wiem, kiedy może się to powtorzyć. Z wynikami badań jadę do lekarza, ale wolałabym wcześniej wiedzieć, co i jak, aby móc samej sobie pomóc. Dziękuje i pozdrawiam, Karina

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać lęk?

Mam 15 lat. Z moim problemem borykam się już od paru lat. Wszystko zaczęło się w podstawówce, kiedy moi rówieśnicy zaczęli zauważać między mną a nimi różnicę. Miałam jeszcze nie do końca wyleczonego zeza i lekką nadwagę, wytykali mi...

Mam 15 lat. Z moim problemem borykam się już od paru lat. Wszystko zaczęło się w podstawówce, kiedy moi rówieśnicy zaczęli zauważać między mną a nimi różnicę. Miałam jeszcze nie do końca wyleczonego zeza i lekką nadwagę, wytykali mi to, a ja sama jestem osobą, która jest wrazliwa i bierze wszystko do siebie, zresztą rodzice ciągle mi to powtarzają. Ale to nie było jeszcze na tyle przykre, żebym mogła się załamać. Po paru latach podstawówki zmieniłam szkołę, a tam trafiłam na nauczyciela wf., który robił wszystko, żeby upokorzyć mnie przed całą szkołą. Wyśmiewał, kazał robić ćwiczenia, których robić nie potrafiłam. Nigdy nie byłam dobra z tego przedmiotu, bałam się przebierać w szatni przy wszystkich, bałam się upokorzenia. Codziennie w nocy czułam lęk i niepokój przed kolejną lekcją wyśmiewania mnie. Zaczęłam cierpieć na bezsenność, zaczęły wypadać mi włosy (te objawy mam też do dzisiaj). Najgorsze jest to, że moim ratunkiem na to była masturbacja, z którą także mam problem do dzisiaj ... To mój sposób na stres... Teraz jestem w gimnazjum, lecz mój problem nadal pozostał. Boję się wyśmiania mnie na wf. Próbuję załatwiać zwolnienia i inne rzeczy, ale to już mnie przerasta. Na początku pierwszej klasy zaczęłam się ciąć. To zastępowało onanizowanie się. Jednak skończyłam z tym, a teraz tamto znowu wróciło ;( z jeszcze gorszą mocą, bo czuję, że źle robię, że to jest grzechem. Proszę o pomoc, bo już nie wiem, jak mam sobie z tym radzić. Dodam, że jak od czasu do czasu zasnę, to budzę się ok. 3 w nocy i dalej nie śpię. Chodzę jak cień człowieka... Proszę z całego serca o pomoc... ;(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Agresywność i ciągły, napięty stan nerwowy

Witam. Jestem kobietą. Mam 24 lata. Moim problemem jest moja agresywność, ciągły, napięty stan nerwowy, zwiększona potliwość, nadpobudliwość, a zarazem wyczerpanie, bardzo szybko się meczę (co przy wadze 42 kg i 159 cm wzostu jest nad wyraz dziwne), brak koncentracji,...

Witam. Jestem kobietą. Mam 24 lata. Moim problemem jest moja agresywność, ciągły, napięty stan nerwowy, zwiększona potliwość, nadpobudliwość, a zarazem wyczerpanie, bardzo szybko się meczę (co przy wadze 42 kg i 159 cm wzostu jest nad wyraz dziwne), brak koncentracji, wysokie tętno, czasami straszne łomotanie serca. Zaczęłam szukać przyczyny. Ponieważ mam 1,5-roczne dziecko, obawiam się, że w którymś momencie nerwy puszczą mi do tego stopnia, że stanie się tragedia. Lekarz rodzinny dał mi skierownie na morfologię i TSH. Wyniki przedstawię poniżej: WBC - 6.4 [4...10], LYMPH - 41.6 [20...40], MXD - 8.5 [1...6], HGB - 14.2 [11.5...14], MCV - 96.4 [82...96], RDW-CV - 12.1%, PDW - 12.9 fL, MPV - 9.9 fL, P-LCR - 25.4%; NEUT, RBC, HCT, MCH, MCHC mieszczą się w normie; sód, potas, mocznik również w normie; TSH - 3,740 Czy jeśli wyniki są w miarę w porządku, mogę podejrzewać nerwicę? Czy z tą chorobą idzie się do psychoterapeuty? Czy może jest jakaś choroba mająca tego typu objawy, dająca możliwość wyleczenia jej środkami farmakologicznymi? Bardzo proszę o odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam. Z poważaniem Agnieszka

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Zaburzenia lękowe z napadami lęku- mimo leczenia nawrócą?

Witam, przez 15 miesięcy brałam lek przeciwlękowy i czułam się po niej normalnie jak przed chorobą. Od października chodziłam na terapię grupową, a od polowy listopada byłam bez leków, Niestety objawy zaczęły wracać i znowu musiałam zacząć go brać....

Witam, przez 15 miesięcy brałam lek przeciwlękowy i czułam się po niej normalnie jak przed chorobą. Od października chodziłam na terapię grupową, a od polowy listopada byłam bez leków, Niestety objawy zaczęły wracać i znowu musiałam zacząć go brać. Czy zażywając ten lek i czując się dobrze objawy mogą zacząć wracać w czasie stosowania leku?  

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy mogę mieć depresję albo nerwicę?

Jestem Daria i mam 18 lat. Od ponad 2 lat mam straszne napady lęku i stresu. Wszystko przestało mnie już cieszyć. Nawet rzeczy, o których kiedyś marzyłam, teraz wydają mi się nieosiągalne. Boję się myśleć o przyszłości. Ostatnio bardzo...

Jestem Daria i mam 18 lat. Od ponad 2 lat mam straszne napady lęku i stresu. Wszystko przestało mnie już cieszyć. Nawet rzeczy, o których kiedyś marzyłam, teraz wydają mi się nieosiągalne. Boję się myśleć o przyszłości. Ostatnio bardzo źle sypiam, nawet jak jestem zmęczona, to nie mogę zasnąć do 4 rano. Mam napady płaczu i często obawiam się o swoją przyszłość. Czuję się zniechęcona i smutna - już nie mam takiej energii życiowej jak kiedyś. Często zastanawiam się, jak by to było, gdybym umarła albo uciekła z domu. Od około 4 lat przeżywam straszne stresy i nie chodzi mi o to, że mam stresowe życie, tylko po prostu wszystko mnie stresuje. Czy jest to sprawdzian, rozmowa, konfrontacja z problemem, przyszłość. Wtedy czuję się, jakby mi ktoś oblał głowę kwasem i odciął dostęp do mózgu - wszystkie wiadomości wylatują mi z głowy i mam wtedy ochotę uciec. Najchętniej leżałabym cały dzień w ciemnym pokoju i z nikim nie rozmawiała. Już od dawna się zastanawiałam, czy może to być depresja, ale moi rodzice mnie wyśmiali, więc... może tu znajdę rozwiązanie.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jak odnaleźć samą siebie?

Mam 24 lata, jestem kobietą... Wydawać by się mogło, że powinnam być szczęśliwa – mąż, 2 wspaniałych dzieci, nienajgorszy standard życia, samochód, ale czuję, że gdzieś zniknęłam, że już mnie nie ma, że mój mąż mieszka z kimś, kim ja...

Mam 24 lata, jestem kobietą... Wydawać by się mogło, że powinnam być szczęśliwa – mąż, 2 wspaniałych dzieci, nienajgorszy standard życia, samochód, ale czuję, że gdzieś zniknęłam, że już mnie nie ma, że mój mąż mieszka z kimś, kim ja nie chcę być. Często się kłócimy, ja jestem bardzo zazdrosna o niego, nawet telewizja potrafi wzbudzić we mnie taki wybuch agresji. Dość często popycham go, biję, czasami zdarzyło się, że wstrząsnęłam też moją córeczką, miałam do siebie o to ogromny żal. Często krzyczę, drobiazgi takie jak niewyniesione śmieci wyprowadzają mnie z równowagi. Mam bardzo niską samoocenę od zawsze, a po urodzeniu dwójki dzieci to się jeszcze pogłębiło. Mój mąż tego nie rozumie i nie pamięta też, że kiedyś wyglądałam lepiej. Gdy miałam 8 lat byłam molestowana przez ojczyma. Matka mi nie pomogła, mimo tego, że jej o tym powiedziałam, zbagatelizowała problem. Czasami myślę sobie, że nienawidzę mężczyzn, a mąż był mi potrzebny tylko jako materiał genetyczny… Żeby uciec z domu, zaczęłam pozować do zdjęć erotycznych, a po roku zostałam prostytutką, robiłam to przez prawie dwa lata. Później poznałam mojego męża i zaszłam w ciążę. Po 8 tygodniach od urodzenia dziecka wróciłam do tego, a po 1,5 roku znowu zaszłam w ciążę, minęło 10 tygodni, a ja byłam znowu w pracy. Nie potrafię już tak dłużej żyć, jestem nie do zniesienia, do tego mieszkamy w UK od 2 lat. Ja jestem z dziećmi w domu, a mąż pracuje po 12 godzin, czasami mniej. Widujemy się wieczorami i nie czuję więzi z nim, nie mam też często ochoty na seks, a mój mąż chciałby go uprawiać najchętniej kilka razy dziennie. Nie potrafię dłużej tak żyć, bardzo chciałabym wrócić do Polski, ale nie mamy żadnych perspektyw, nie dalibyśmy rady finansowo, nie skończyłam żadnej szkoły, zaczęłam liceum, ale po 1,5 roku zrezygnowałam, bo wyprowadziliśmy się z kraju, no i dziecko. Postanowiliśmy, że będę pracować jeszcze przez rok, bo ja bardzo chcę zapewnić moim dziewczynkom lepszy start w życiu od tego, który ja miałam, więc chcę odłożyć na mieszkanie i wtedy wrócić do kraju. Bardzo też się boję o dziewczynki, o męża, że coś może im się stać. Mam jakieś fobie, wydaje mi się, że mój mąż może skrzywdzić dzieci, choć nie mam żadnych podstaw, żeby tak sądzić, jestem przewrażliwiona. Myślę, że za wszystko staram się obwinić mojego dręczyciela-ojczyma, ale czy tamto zdarzenia mogło mieć na mnie aż taki wpływ? Boję się też powrotu do kraju, boję się, że on może chcieć mnie zniszczyć. Gdy miałam 16 lat, wykrzyczałam przed rodzeństwem, co mi zrobił, przerabiał też moje zdjęcia i umieszczał w Internecie, doklejał moją głowę do nagiej sylwetki jakiejś kobiety. Gdy miałam kilkanaście lat, przez to wszyscy w szkole się ze mnie śmiali, więc unikałam szkoły i kontaktu z rówieśnikami. Zawsze ktoś chciał mnie zmieniać, to kolor włosów, to styl ubierania, zatrąciłam moją tożsamość, i tak jak kiedyś wydawało mi się, że wszystko mogę, to teraz nie jestem w stanie nic zrobić. Proszę o pomoc, co mam robić? Jak odnaleźć siebie?

Dotyczy: Neurologia Nerwica

Paniczny strach przed ciążą, który nie pozwala funkcjonować

Witam! Mam 29 lat i paniczny strach przed ciążą. Wszystko zaczęło się już w liceum, kiedy to na jednej z imprez koleżanka wmówiła mi, że przespałam się z jakimś chłopakiem. Początkowo nie chciałam w to wierzyć, ale powiedziała, że...

Witam! Mam 29 lat i paniczny strach przed ciążą. Wszystko zaczęło się już w liceum, kiedy to na jednej z imprez koleżanka wmówiła mi, że przespałam się z jakimś chłopakiem. Początkowo nie chciałam w to wierzyć, ale powiedziała, że strasznie się upiłam i pewnie nic nie pamiętam. Wtedy wmówiłam sobie, że z pewnością tak się stało i że jestem z nim w ciąży, że zmarnuję sobie życie... Do pierwszego razu czekałam do 25 roku życia. Zanim jednak to nastąpiło, "uzbroiłam" się przed ciążą (tabletki, globulki i prezerwatywa). Ale właściwie po każdym stosunku myślę, że wszystko zawiodło, że jestem w ciąży. Dziś jestem zaręczona, od października nie uprawiamy seksu... ze względu na moje lęki (ciągle płaczę, histeria). Doszło do tego, że boję się, że przez petting zajdę w ciążę... W tym miesiącu spóźnia mi się okres... już tydzień... w tym czasie zdążyłam zrobić dwa badania na obecność hcg i pójść do lekarza na usg... Najgorsze jest to, że ja już sobie wmówiłam, że jestem w ciąży i nawet ujemny wynik hcg i zapewnienia lekarza, że to na bank nie ciąża mi nie wystarczają.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
Patronaty