Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Dziwna sytuacja - duszności, napady lęku, osłabienie

Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od około 20 grudnia 2009 r. zacząłem cierpieć na różne nieprzyjemne dolegliwości, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż wcześniej się to nie zdarzało. Zawsze byłem okazem zdrowia, badania krwi, moczu wychodziły rewelacyjne. Pierwszy...

Jestem mężczyzną i mam 25 lat. Od około 20 grudnia 2009 r. zacząłem cierpieć na różne nieprzyjemne dolegliwości, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż wcześniej się to nie zdarzało. Zawsze byłem okazem zdrowia, badania krwi, moczu wychodziły rewelacyjne. Pierwszy raz przydarzyło mi się to w sobotę i trwało do niedzieli-poniedziałku, a w poniedziałek udałem się do lekarza rodzinnego, który zmierzył ciśnienie, zrobił wywiad, przepisał lek 10 mg ("brać doraźnie") i wit. PP (ciśnienie podwyższone 155/85, gdzie zazwyczaj mam "wzorcowe"). Dostałem dziwnego napadu lęku, wrażenia duszności w pomieszczeniu, przyspieszonego bicia serca, wrażenia, że zaraz zemdleję i tym podobne. Wcześniej zdarzały mi się takie sytuacje sporadycznie i bardzo szybko przemijały, kwestia 10 min. Tym razem trwało to znacznie dłużej, powodując dodatkowo w tym czasie ogólne otępienie i brak możliwości skoncentrowania się. Kolejny raz przydarzyło mi się to 7.01.2010 r. w czwartek wieczorem, gdy o 22.00 chciałem się położyć spać (nie mogłem zasnąć do 24.00, co zasypiałem, to się budziłem z wrażeniem, że się duszę), poczułem się normalnie o godzinie 11.00, i wtedy mogłem zjeść w pracy śniadanie, bo wcześniej apetytu nie miałem. Dziś (9.01.) dopadła mnie podobna sytuacja, ale ciut delikatniejsza o godzinie 16.00, i w sumie moje samopoczucie wraca do normy. Od dnia wczorajszego włącznie przestałem palić papierosy i wspomagam się pastylkami do ssania 4 mg nikotyny. Od 1 października rozpocząłem życie zawodowe, do pracy wstaję o 6 rano, wysypiam się od nowego roku, czyli od wystąpienia tych dolegliwości. Wcześniej spałem po 6 godzin, a czasem mniej (już obiecałem sobie, że będę spał dłużej). Od listopada nie piję więcej niż 1 filiżankę kawy (wcześniej piłem 4 "szatany" dziennie) i od tego czasu suplementuję się magnezem. Na początku października zmarł mój dziadek, który był mi bardzo bliski, ale szybko się z tym faktem uporałem i potrafiłem to sobie wytłumaczyć. Sytuacji stresowych nie mam, jedyna sytuacja stresowa, jaka mi się ostatnio przydarzyła, to błyskawiczne ubranie się w wyniku niespodziewanego najścia rodzica mojej ukochanej:D (przed świętami). Pracę mam niestresującą, jestem pogodnym człowiekiem i optymistą, dlatego też tak bardzo doskwierają mi moje problemy. Jestem bardzo zmartwiony swoim stanem, nie chciałbym się tak czuć, przeszkadza mi to w pracy. Proszę mi podpowiedzieć, co powinienem uczynić, aby zawsze być uśmiechniętym i takim, jakim naprawdę jestem. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Mam w sobie paniczny lęk, który łagodzę alkoholem. Co robić?

Mam 18 lat. Jako dziecko byłam odważna, lubiłam brać udział w przedstawieniach szkolnych, występować itp. W moim życiu nie było lęku. Problem pojawił się u mnie ok. 2 lat temu. Zaczęłam odczuwać nieuzasadniony ogromny lęk, gdy tylko miałam wyjść...

Mam 18 lat. Jako dziecko byłam odważna, lubiłam brać udział w przedstawieniach szkolnych, występować itp. W moim życiu nie było lęku. Problem pojawił się u mnie ok. 2 lat temu. Zaczęłam odczuwać nieuzasadniony ogromny lęk, gdy tylko miałam wyjść z domu: do szkoły, coś załatwić. Zaczęłam bać się ludzi, bać się wypowiadać na forum klasowym. Czasami lęk nie dawał mi zasnąć i budził mnie nad ranem. Wtedy odkryłam to zgubne działanie alkoholu. Lęk przed szkołą jest tak silny, że przed stresującą lekcją muszę wypić trochę alkoholu, wtedy lęk mija. Próbowałam z tym walczyć, ale boje się, że złapie mnie paniczny lęk. Nie radzę sobie z niczym, czasami chciałabym umrzeć.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Moja mama jest bardzo nerwowa, nie możemy się dogadać - co robić?

Witam, jestem młoda... mam 17 lat i wątpię, by przyczyną braku porozumienia z mamą był "okres dojrzewania". Moja mama jest bardzo nerwowa i nigdy nie potrafi przyznać się do błędu. Według niej każdy powinien się wszystkiego domyślać (nie chodzi o...

Witam, jestem młoda... mam 17 lat i wątpię, by przyczyną braku porozumienia z mamą był "okres dojrzewania". Moja mama jest bardzo nerwowa i nigdy nie potrafi przyznać się do błędu. Według niej każdy powinien się wszystkiego domyślać (nie chodzi o porządki domowe, tylko o jej samopoczucie). Nie potrafię się z nią w ogóle dogadać... Czasami jest naprawdę fajnie, nie kłócimy się ani nie obrażamy na siebie, ale wystarczy mały szczegół, żeby zaraz w domu wybuchła wojna. Mój tato pracuje za granicą, jest kierowcą i mama wychowywała mnie i mojego brata praktycznie sama, i rozumiem, że może być tym już wszystkim zmęczona, ale robi z igły widły. Kłócę się z nią odkąd pamiętam, od najmłodszych lat, zawsze do mnie o coś miała pretensje, a kiedy przychodził mój brat, specjalnie dla niego była miła. Rozmawiałyśmy o tym, co nam się w sobie nie podoba, ale to nic nie dało. Mama chce, żebym się do niej przytulała, ale ja nie potrafię, stworzyła między nami barierę, której nie mogę przekroczyć... Mówią, że mama jest najlepszą przyjaciółką, ale ja szczerze wątpię w to stwierdzenie. Jak mogę jeszcze próbować dojść do porozumienia z mamą? To naprawdę boli... Powinnam mamę kochać, darzyć szacunkiem i zaufaniem, a jest wręcz odwrotnie... Czuję nienawiść... Co mogę na to poradzić? Jak jej pomóc z nerwicą? Może trochę chaotyczna jest moja wypowiedź, ale naprawdę potrzebuję pomocy...

Czy to jest uleczalne?

Witam, mam 26 lat, nie mam dzieci, jestem mężatką od prawie 7 lat. Tata jest alkoholikiem, mąż też często pije i się awanturuje. Po ostaniej awanturze na wakacjach użądlił mnie szerszeń. Następnego dnia zaczęła się cała jazda z objawami nerwicowymi....

Witam, mam 26 lat, nie mam dzieci, jestem mężatką od prawie 7 lat. Tata jest alkoholikiem, mąż też często pije i się awanturuje. Po ostaniej awanturze na wakacjach użądlił mnie szerszeń. Następnego dnia zaczęła się cała jazda z objawami nerwicowymi. Nie wiedziałam, co to jest. Wylądowałam u paru lekarzy, którzy twierdzili, że to wstrząs po użądleniu, a później, że to może być borelioza lub zatrucie pokarmowe. W sierpniu 2008 roku sama zapisałam się na wizytę do psychiatry, dostałam leki, brałam je do końca listopada 2009 r. Od 12 października chodziłam na terapię grupową, skończyłam teraz, 4 stycznia 2010 (12 tygodni). Na następną terapię mogę się zapisać dopiero za około 6 miesięcy, a terapia indywidualna jest tylko prywatnie. Odczuwam zmęczenie, czasem nie wiem, co się ze mną dzieje, napięcie i lęki - nie cały czas, ale parę razy w ciągu dnia, najbardziej rano po przebudzeniu, miałam nawet 1 atak paniki, mam parę tabletek w razie ataku paniki. W poradni stwierdzili, że wystawiają nas na próbę, czy sami sobie poradzimy. W Internecie cały czas spotykam się z tą opinią, że to nie jest uleczalne. Czy ja to będę miała do końca życia? Proszę o odpowiedź, dziękuję za pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mi jest? Czy to nerwica?

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z...

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z radości! Nie miałam na co narzekać - wspaniali rodzice, bardzo dobre oceny, wspaniali przyjaciele i chłopak.

Od miesiąca jest źle... mam dość nowej szkoły. Mimo starań, nic mi nie wychodzi, doprowadza mnie to do szału. Miesiąc temu zemdlałam pierwszy raz. Zrobiłam badania i wszystko było bez zarzutów. Przed świętami straciłam świadomość podczas przerwy. Trafiłam do szpitala - tam okazało się, że mam niski poziom TSH (bodajże) i w EEG głowy wyszły mi zmiany w części ciemieniowo-skroniowej (nie wiem dokładnie, co to znaczy). Od zawsze cierpiałam na nadciśnienie, jednakże ostatnio naprawdę zaczęło mi ono dokuczać - ciśnienia miewałam rożne - od 140/90 do 160/120. W szkole potrafiłam dostać takiego bólu głowy, że nie byłam w stanie się ruszyć, od razu występowały bóle w klatce piersiowej i skoki ciśnienia. Zauważyłam, że złe samopoczucie występowało wtedy, kiedy miałam najwiecej nauki i najbardziej się stresowałam.

Od jakiegoś czasu nie mam na nic ochoty, mam myśli samobojcze i jedną próbę samobójczą za sobą - niestety, a może i stety, nieudaną. Szybko się denerwuję i byle co wyprowadza mnie z równowagi, potrafię płakać bez powodu. Mimo dobrego ciśnienia, mam wrażenie, że serce mi zaraz wyskoczy. Nie wiem, co tak naprawdę się ze mną dzieje... Denerwują mnie wahania nastroju, brak ochoty na cokolwiek, lęk przed szkołą tak paniczny, że zaciska mi się żołądek, robi mi się gorąco i mam wrażenie, że zaraz się przewróce, obgryzam paznokcie, ulgę odnajduje albo w płaczu albo w krzyku. Nie cierpię na bezsenność, ale często budzę się niewyspana, bo np. miałam koszmary... Proszę o pomoc.

PS Od kilku dni biorę leki uspokajające.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czuję czyjś dotyk... Co to oznacza?

Przed snem czuję, jak ktoś mnie dotyka, taki delikatny dotyk. Zdarzyło mi się to już 2 razy. Wszystkiego się boję i mam jakieś lęki... Mam chyba depresję :(

Czy dreszcze, duszności i strach to nerwica?

Witam, mam dziwne nagłe objawy. Ni z tego, ni z owego zaczynam się dziwnie czuć, robi mi się gorąco, w głowie nie wiadomo co, drętwienie pośladków, dreszcze, do tego strach, że zaraz umrę albo zemdleję w kościele. Mam różne napady. Czy to na pewno nerwica?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Silne lęki powiązane z rozstaniem - potrzebuję pomocy...

Jestem załamana. Mimo terapii, leków itp. mam silne lęki. Dziś znów dopadł mnie w centrum handlowym, do którego weszłam na chwilę. Może zrobiłam to trochę "na siłę", ale czemu aż tak? Wiem, że bardzo boję się bliskości. I...

Jestem załamana. Mimo terapii, leków itp. mam silne lęki. Dziś znów dopadł mnie w centrum handlowym, do którego weszłam na chwilę. Może zrobiłam to trochę "na siłę", ale czemu aż tak? Wiem, że bardzo boję się bliskości. I samotności. Choć wiem, że te dwie przyczyny gdzieś są sprzeczne, ale tak jest. Jestem w separacji z mężem, mam wrażenie, że nasilają się we mnie myśli o rozstaniu. Ale teraz on wyjechał, w mieście, w którym mieszkam czuję się zupełnie sama. Nie mam tu rodziny, tylko znajomych. Czasem tak bardzo chciałabym, żeby ktoś ze mną był - mama albo ktoś z rodziny, może nawet łatwiej z kobietą. Tylko że też bardzo się wstydzę swoich problemów. Boję się, że ktoś by mi nie pomógł, a z drugiej strony tak bardzo bym tego chciała. Sama nie wiem, czy powinnam poprosić o przyjazd mamę (mieszkają daleko, ja mam 31 lat)... Co robić...?

Czy to objaw nerwicy?

Czy obawa przed zwariowaniem i zrobieniem sobie krzywdy to też objaw nerwicy?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Jak sobie poradzić z fobią szkolną?

Mam ogromny problem, z którym męczę się już ponad rok... Chodzę do technikum, do 3 klasy. Rok temu w 2 klasie zaczęłam zauważać dziwne objawy... wymioty z rana, bóle głowy, bóle brzucha, zawroty głowy, a co najgorsze myśli samobójcze!!!...

Mam ogromny problem, z którym męczę się już ponad rok... Chodzę do technikum, do 3 klasy. Rok temu w 2 klasie zaczęłam zauważać dziwne objawy... wymioty z rana, bóle głowy, bóle brzucha, zawroty głowy, a co najgorsze myśli samobójcze!!! Jakoś skończyłam tę drugą klasę, a w trzeciej... od jakichś dwóch miesięcy wszystko wróciło z nasileniem... Płaczę bez powodu... mam lęki po nocach, bezsenność i ogólnie wszystkiego dosyć... nawet życia, nie uśmiecham się już wcale, nie wychodzę z domu, nie radzę już sobie z tym. Mama się na mnie wydziera, że mam się zdopingować i chodzić do szkoły... ale ja nie potrafię. Chodzę do psychiatry, psychologa, ale bezskutecznie. Psychiatra dał mi leki, które początkowo działały, lecz teraz już nie... Mama była u psychiatry, który powiedział, że nie jest możliwe nauczanie indywidualne, bo to za dużo papierów jest potrzebne... i że albo zacznę chodzić do szkoły, albo mam ją rzucić... Czytałam sporo i wiem, że mogę mieć nauczanie indywidualne, tylko nie wiem, gdzie się zgłosić po pomoc... PROSZĘ MI ODPOWIEDZIEĆ... Nie wiem, co robić. Wiem tylko, że walczyć nie mam już siły... Czekam na odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jakie są najczęstsze objawy nerwicy?

Mam 29 lat, jestem osobą niepełnosprawną. W zeszłym roku dostałam silnego lęku, potem takie uciski w głowie, na czubku głowy, coś jakby mi siedziało w głowie. Wykonałam wszystkie badania, łącznie z tomografią komputerową i wyszły okej. Lekarz neurolog stwierdził nerwicę...

Mam 29 lat, jestem osobą niepełnosprawną. W zeszłym roku dostałam silnego lęku, potem takie uciski w głowie, na czubku głowy, coś jakby mi siedziało w głowie. Wykonałam wszystkie badania, łącznie z tomografią komputerową i wyszły okej. Lekarz neurolog stwierdził nerwicę, potwierdził to psychiatra, a ja dalej nie wierzę. Wyszukiwałam różne choroby związane z głową. Teraz chodzę na psychoterapię, niby jest lepiej, leków nie brałam, bo jak przeczytałam ulotkę, to zaraz miałam działania uboczne. Obecnie piję herbatki ziołowe. Czy nerwica może mieć takie objawy i takie oblicza? Dziwnie się czuję, jakbym nie była sobą. Miałam trochę przejść w życiu: trudny poród, potem konflikty z teściową i może stąd wzięła się nerwica. Choruję po raz pierwszy na nerwicę i czy nerwica jest wyleczalna? I czy można powrócić do swojego dawnego stanu psychicznego? Obecnie pracuję z psychoterapeutką i wiem, że to długi proces, i praca nad sobą, bo ja tak bardzo jestem skupiona na sobie i na swoich psychosomatycznych objawach, że czasem nie wierzę, że nerwica może mieć takie objawy. Bardzo proszę o odpowiedź, bedę wdzięczna. Pozdrawiam, Magda

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Palenie papierosów a nerwica

Mam 20 lat, od niespełna 3 lat mam nerwicę lękową. Chodzę na terapię, biorę doraźnie lek. Palę papierosy od 6 lat, nałogowo. Palę około paczki dziennie. Na ogół czuję się dobrze, prócz niektórych sytuacji, gdy mam lęk, jednak lęk już...

Mam 20 lat, od niespełna 3 lat mam nerwicę lękową. Chodzę na terapię, biorę doraźnie lek. Palę papierosy od 6 lat, nałogowo. Palę około paczki dziennie. Na ogół czuję się dobrze, prócz niektórych sytuacji, gdy mam lęk, jednak lęk już słabnie. Największym moim problemem jest to, że gdy kłądę się spać, to czuję swój puls, który nie daje zasnąć, i szum w uszach. Czy rzucenie palenia przyspieszyłoby moje leczenie?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ciągłe myślenie

Mój problem polega na tym, iż cały czas, czy tego chcę, czy nie, o czymś myślę. Nie mogę tego kontrolować. Trudno jest mi to opisać. Czy to, że nie mogę przestać panować nad moimi myślami jest chorobą? Często w ciągu...

Mój problem polega na tym, iż cały czas, czy tego chcę, czy nie, o czymś myślę. Nie mogę tego kontrolować. Trudno jest mi to opisać. Czy to, że nie mogę przestać panować nad moimi myślami jest chorobą? Często w ciągu dnia przychodzą mi do głowy złe, negatywne wspomnienia z dawnych lat, miesięcy czy dni, i nie potrafię tego tak wymazać. Po paru chwilach zdarza się, że dostaję nerwówki, nie potrafię nad tym panować, żeby się uspokoić, potrzebuję spokoju ciszy, to bardzo tudne. Proszę mi doradzić, czy jest jakiś sposób, żeby się tego pozbyć, skończyć z negatywnymi myślami?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bertrand Janota
Lek. Bertrand Janota

Fobia szkolna? Pomocy!

Witam, mam na imię Kamila i mam 18 lat, uczęszczam do 3 klasy technikum. Już pod koniec 2 klasy zauważyłam dziwne objawy, tylko rano przed pójściem do szkoły, typu biegunka, bóle głowy, wymioty, zawroty głowy, bóle brzucha i czasem silne...

Witam, mam na imię Kamila i mam 18 lat, uczęszczam do 3 klasy technikum. Już pod koniec 2 klasy zauważyłam dziwne objawy, tylko rano przed pójściem do szkoły, typu biegunka, bóle głowy, wymioty, zawroty głowy, bóle brzucha i czasem silne duszności... a teraz jest gorzej, mam całkowity STOP, kiedy widzę budynek szkoły... mam czasem dość życia... po głowie chodzą mi myśli samobójcze, nie wychodzę z domu, zamykam się coraz bardziej w sobie, nie uśmiecham się już jak wcześniej... Psychiatra zapisał mi leki, po których czułam się tylko jak warzywko... uspokoiły mnie masakrycznie, ale objawy nie minęły, leczę się też od 3 lat na nerwicę... mama poszła się zapytać psychiatry, jakie papiery są potrzebne do indywidualnego nauczania, lecz ona jej powiedziała, że to za dużo zabawy z tymi papierami i że albo zacznę chodzić do szkoły, albo lepiej będzie, jak ją rzucę... Nie wiem do kogo się zgłosić o pomoc... przy życiu trzyma mnie tylko mój ukochany, nikt inny. Nikt mnie nie rozumie, tylko się drą, że mam się wziąć w garść... a ja już nie mam siły... Ciągle tylko płaczę, nie śpię po nocach, mam jakieś lęki, boję się każdego następnego dnia... Proszę mi pomóc ... JAKIE PAPIERY SĄ POTRZEBNE DO INDYWIDUALNEGO NAUCZANIA...? Czekam na odpowiedź...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Agresywność i ciągły, napięty stan nerwowy

Witam. Jestem kobietą. Mam 24 lata. Moim problemem jest moja agresywność, ciągły, napięty stan nerwowy, zwiększona potliwość, nadpobudliwość, a zarazem wyczerpanie, bardzo szybko się meczę (co przy wadze 42 kg i 159 cm wzostu jest nad wyraz dziwne), brak koncentracji,...

Witam. Jestem kobietą. Mam 24 lata. Moim problemem jest moja agresywność, ciągły, napięty stan nerwowy, zwiększona potliwość, nadpobudliwość, a zarazem wyczerpanie, bardzo szybko się meczę (co przy wadze 42 kg i 159 cm wzostu jest nad wyraz dziwne), brak koncentracji, wysokie tętno, czasami straszne łomotanie serca. Zaczęłam szukać przyczyny. Ponieważ mam 1,5-roczne dziecko, obawiam się, że w którymś momencie nerwy puszczą mi do tego stopnia, że stanie się tragedia. Lekarz rodzinny dał mi skierownie na morfologię i TSH. Wyniki przedstawię poniżej: WBC - 6.4 [4...10], LYMPH - 41.6 [20...40], MXD - 8.5 [1...6], HGB - 14.2 [11.5...14], MCV - 96.4 [82...96], RDW-CV - 12.1%, PDW - 12.9 fL, MPV - 9.9 fL, P-LCR - 25.4%; NEUT, RBC, HCT, MCH, MCHC mieszczą się w normie; sód, potas, mocznik również w normie; TSH - 3,740 Czy jeśli wyniki są w miarę w porządku, mogę podejrzewać nerwicę? Czy z tą chorobą idzie się do psychoterapeuty? Czy może jest jakaś choroba mająca tego typu objawy, dająca możliwość wyleczenia jej środkami farmakologicznymi? Bardzo proszę o odpowiedź. Serdecznie pozdrawiam. Z poważaniem Agnieszka

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Wyniki badań. Nerwica?

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z...

Witam. Jestem 17-letnią dziewczyną, która do niedawna naprawdę cieszyła się życiem. Od zawsze byłam ambitna i często przez to, że chciałam wszystkiego spróbować, niektórych spraw nie doprowadzałam do końca. Uśmiechałam się częściej niż płakałam, a kiedy płakałam, to najczęściej z radości! Nie miałam na co narzekać - wspaniali rodzice, bardzo dobre oceny, wspaniali przyjaciele i chłopak. Od miesiąca jest źle...

Mam dość nowej szkoły. Mimo starań, nic mi nie wychodzi, doprowadza mnie to do szału. Miesiąc temu zemdlałam pierwszy raz. Zrobiłam badania i wszystko było bez zarzutu. Przed świętami straciłam świadomość podczas przerwy. Trafiłam do szpitala. Tam zrobili mi chyba wszystkie możliwe badania. Klirens kreatyniny: 73,22 ml/min. Hormony tarczycy: wolna trójjodotyronina (FT3): 3,10 pmol/l (poniżej normy), wolna tyroksyna (FT4): 12,50 pmol/l, TSH (test III generacji): 2,13 ulU/ml. EKG (22.12.2009): Sinistrogyria, poza tym kardiogram w normie. EEG (22.12.2009): Czynność podstawowa alfa i beta nieregularna, modyfikowana czynnością szybką, z niezbyt licznymi, nisko i średnionapięciowymi falami theta 6-7/sek w okolicach ciemieniowo-skroniowych. Reakcja OZ obecna. W czasie i po ukończeniu HW, zarejestrowano w okolicach ciemieniowo-skroniowych serie nisko i średnionapięciowych fal theta 5-7/sek oraz typowych i nietypowych fal ostrych. FS bez znaczacego wpływu na zapis. Zapis może budzić podejrzenie zmian w okolicach ciemieniowo-skroniowych. Konieczne badanie kontrolne. Leczenie: lek w tabl. 10 mg - 2 x dziennie po 1 tabletce. Zalecenia: EEG - 5.01.2010. Kontrola Klirensa kreatyniny. Lek tabl., 10 mg- 2 x dziennie po 1 tabletce. Od zawsze cierpiałam na nadciśnienie, jednakże ostatnio naprawdę zaczęło mi ono dokuczać - ciśnienia miewałam rożne - od 140/90 do 160/120.

W szkole potrafiłam dostać takiego bólu głowy, że nie byłam w stanie się ruszyć, od razu występowały bóle w klatce piersiowej i skoki ciśnienia. Zauważyłam, że złe samopoczucie występowało wtedy, kiedy miałam najwięcej nauki i najbardziej się stresowałam. Od jakiegoś czasu nie mam na nic ochoty, mam myśli samobojcze i jedną próbę samobójczą za sobą - niestety, a może i stety, nieudaną. Szybko się denerwuję i byle co wyprowadza mnie z równowagi, potrafię płakać bez powodu. Mimo dobrego ciśnienia, mam wrażenie, że serce mi zaraz wyskoczy. Od kilku dni mam wrażenie, że wychodzę z ciała. Potrafię obudzić się z silnym bólem w klatce piersiowej, nie mogę się ruszyć, ani wydusić z siebie słowa, dzwoni mi w uszach i szumi w głowie, i czuję się tak, jakbym nie była we własnym ciele... dopiero z mocnym uderzeniem serca wszystko wraca do normy. Nie wiem, co tak naprawdę się ze mną dzieje... Denerwują mnie wahania nastroju, brak ochoty na cokolwiek, lęk przed szkołą jest tak paniczny, że zaciska mi się żołądek, robi mi się gorąco i mam wrażenie, że zaraz się przewróce, obgryzam paznokcie, ulgę odnajduje albo w płaczu albo w krzyku. Nie cierpię na bezsenność, ale często budzę się niewyspana, bo np. miałam koszmary...

Tak jak zalecił lekarz, byłam na powtórnym badaniu EEG. Zamieszczam opis wyniku: Czynność podstawowa alfa i beta dosyć regularna, modyfikowana czynnością szybką, z miernie licznymi niskonapięciowymi falami theta 5-7/sek. Reakcja OZ obecna. Pod koniec HW zarejestrowano we wszystkich odprowadzeniach z przewagą w okolicach czołowo-ciemieniowo-skroniowych okresowo większą po stronie prawej, napadowe serie średnio i wysokonapięciowych fal theta 4-7/sek, nietypowych fal ostrych oraz zespołów nietypowej fali ostrej z falą wolną. FS bez znaczącego wpływu na zapis. Zapis o charakterze napadowym, przemawia za uogólnionymi zmianami z przewagą w okolicach czołowo-ciemieniowo-skroniowych, okresowo większą po prawje stronie.

Dodam też, że w ostatni piątek znowu zemdlałam. Nie czułam się źle, nie odczuwałam też większego stresu. W jednym momencie po prostu starciłam kontolę nad ciałem, początkowo miałam kontakt z rzeczywistościa przez dłuższy czas, ale całe ciało odmawiało posłuszeńswa, dopiero później straciłam świadomość i pojawił się kłujący ból w klatce piersiowej, i w części skroniowej po prawej stronie. Byłam podejrzana o spożycie alkoholu, bo miałam "obłęd w oczach" i wszystko do mnie wolniej docierało - tak jakbym była zamknięta w kloszu, gdzie wszystko dociera z opóźnieniem... Miałam wysokie ciśnienie 160/120 mimo zażytego rano leku. Nie wiem, co się dzieje. Przytłacza mnie to, bo tak naprawdę nie wiem, kiedy może się to powtorzyć. Z wynikami badań jadę do lekarza, ale wolałabym wcześniej wiedzieć, co i jak, aby móc samej sobie pomóc. Dziękuje i pozdrawiam, Karina

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak pokonać lęk?

Mam 15 lat. Z moim problemem borykam się już od paru lat. Wszystko zaczęło się w podstawówce, kiedy moi rówieśnicy zaczęli zauważać między mną a nimi różnicę. Miałam jeszcze nie do końca wyleczonego zeza i lekką nadwagę, wytykali mi...

Mam 15 lat. Z moim problemem borykam się już od paru lat. Wszystko zaczęło się w podstawówce, kiedy moi rówieśnicy zaczęli zauważać między mną a nimi różnicę. Miałam jeszcze nie do końca wyleczonego zeza i lekką nadwagę, wytykali mi to, a ja sama jestem osobą, która jest wrazliwa i bierze wszystko do siebie, zresztą rodzice ciągle mi to powtarzają. Ale to nie było jeszcze na tyle przykre, żebym mogła się załamać. Po paru latach podstawówki zmieniłam szkołę, a tam trafiłam na nauczyciela wf., który robił wszystko, żeby upokorzyć mnie przed całą szkołą. Wyśmiewał, kazał robić ćwiczenia, których robić nie potrafiłam. Nigdy nie byłam dobra z tego przedmiotu, bałam się przebierać w szatni przy wszystkich, bałam się upokorzenia. Codziennie w nocy czułam lęk i niepokój przed kolejną lekcją wyśmiewania mnie. Zaczęłam cierpieć na bezsenność, zaczęły wypadać mi włosy (te objawy mam też do dzisiaj). Najgorsze jest to, że moim ratunkiem na to była masturbacja, z którą także mam problem do dzisiaj ... To mój sposób na stres... Teraz jestem w gimnazjum, lecz mój problem nadal pozostał. Boję się wyśmiania mnie na wf. Próbuję załatwiać zwolnienia i inne rzeczy, ale to już mnie przerasta. Na początku pierwszej klasy zaczęłam się ciąć. To zastępowało onanizowanie się. Jednak skończyłam z tym, a teraz tamto znowu wróciło ;( z jeszcze gorszą mocą, bo czuję, że źle robię, że to jest grzechem. Proszę o pomoc, bo już nie wiem, jak mam sobie z tym radzić. Dodam, że jak od czasu do czasu zasnę, to budzę się ok. 3 w nocy i dalej nie śpię. Chodzę jak cień człowieka... Proszę z całego serca o pomoc... ;(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mogę mieć depresję albo nerwicę?

Jestem Daria i mam 18 lat. Od ponad 2 lat mam straszne napady lęku i stresu. Wszystko przestało mnie już cieszyć. Nawet rzeczy, o których kiedyś marzyłam, teraz wydają mi się nieosiągalne. Boję się myśleć o przyszłości. Ostatnio bardzo...

Jestem Daria i mam 18 lat. Od ponad 2 lat mam straszne napady lęku i stresu. Wszystko przestało mnie już cieszyć. Nawet rzeczy, o których kiedyś marzyłam, teraz wydają mi się nieosiągalne. Boję się myśleć o przyszłości. Ostatnio bardzo źle sypiam, nawet jak jestem zmęczona, to nie mogę zasnąć do 4 rano. Mam napady płaczu i często obawiam się o swoją przyszłość. Czuję się zniechęcona i smutna - już nie mam takiej energii życiowej jak kiedyś. Często zastanawiam się, jak by to było, gdybym umarła albo uciekła z domu. Od około 4 lat przeżywam straszne stresy i nie chodzi mi o to, że mam stresowe życie, tylko po prostu wszystko mnie stresuje. Czy jest to sprawdzian, rozmowa, konfrontacja z problemem, przyszłość. Wtedy czuję się, jakby mi ktoś oblał głowę kwasem i odciął dostęp do mózgu - wszystkie wiadomości wylatują mi z głowy i mam wtedy ochotę uciec. Najchętniej leżałabym cały dzień w ciemnym pokoju i z nikim nie rozmawiała. Już od dawna się zastanawiałam, czy może to być depresja, ale moi rodzice mnie wyśmiali, więc... może tu znajdę rozwiązanie.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy to choroba psychiczna, schizofrenia?

Witam! W moim mieście było kilka przypadków, w których osoba psychicznie chora zabiła np. swoich rodziców bądź bliskich. W telewizji też często o tym mówią... Jednego dnia pomyślałam sobie, że, Boże, a jak ja oszaleję, zwariuję i zabiję swoich bliskich?...

Witam! W moim mieście było kilka przypadków, w których osoba psychicznie chora zabiła np. swoich rodziców bądź bliskich. W telewizji też często o tym mówią... Jednego dnia pomyślałam sobie, że, Boże, a jak ja oszaleję, zwariuję i zabiję swoich bliskich? Wpadłam w szok. Okropnie się bałam, że zrobię komuś krzywdę, że nagle wstanę, pójdę do kuchni, wezmę nóż i zabiję rodziców. Nie mogłam z głowy tych myśli się pozbyć, paraliżowały mnie. Serece mi biło jak szalone, dreszcze itp. Przecież ja nigdy bym rodziców nie skrzywdziła i nie chcę ich skrzywdzić, ale te myśli mnie dobijały. Cały czas sobie mówiłam, Boże, zlituj się, jak mogę mieć takie myśli, skoro ja ich kocham i nie chcę tego zrobić. Gdy teraz znowu usłyszałam o takiej syutacji, że chłopak psychicznie chory chciał dziewczynę zabić, to te myśli mi znowu przyszły do głowy. To takie coś jak natręctwa. Boję się, że zachoruję na jakąś psychozę. Proszę o poradę i opinię. Pozdrawiam

Co jest ze mną nie tak? Dlaczego ciągle się zamartwiam?

Witam serdecznie. Mam 30 lat i w zasadzie udane życie! Niedawno wzięłam ślub. Mam wspaniałego męża. Od zawsze byłam ostrożna. Wszystkiego się bałam, w trosce o własne zdrowie i życie... a im starsza jestem, to boję się o życie innych....

Witam serdecznie. Mam 30 lat i w zasadzie udane życie! Niedawno wzięłam ślub. Mam wspaniałego męża. Od zawsze byłam ostrożna. Wszystkiego się bałam, w trosce o własne zdrowie i życie... a im starsza jestem, to boję się o życie innych. Jest to pewnie normalne, ale nie do tego stopnia, w jakim ja się zamartwiam. Jeśli mój mąż wychodzi z kolegami na piwo, obawiam się, że w drodze powrotnej może go ktoś zaczepić i coś może mu się stać. Dlatego wracając, musi mi ciągle potwierdzać, że wszystko jest okej. Mama ma chore serce od lat, przechodziła zawał... niech wyśle mi choć 1 SMS-a w ciągu dnia... martwię się, że coś się stało. Mam starszego psa... już myślę, co zrobię, jak on odejdzie z tego świata... pierwsza myśl... chyba odejdę razem z nim. Jak dotąd z bliskich osób straciłam dziadka, którego bardzo kochałam... i bardzo obawiam się straty kogoś bliskiego, i dla kogoś może być to śmieszne, ale w tym nawet psa. Boję się o własne zdrowie. Tak się składa, że pracuję w branży medycznej. Naoglądałam się tych różnych chorób i modlę się, by nie spotkało to nikogo z mojej rodziny. Kiedy wszystko mi się super układa, zaczynam się zastanawiać, kiedy wydarzy się coś złego. Od 2 lat borykam się z guzkiem w piersi... lekarze obserwują. Jedni uspokajają, inni straszą, a nikt nie jest w stanie mi na 100% powiedzieć, co dalej, co najlepiej zrobić. Byłam u 3. Spędza mi to sen z powiek, przez co jestem drażliwa i płaczliwa. Wiele rzeczy jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Od 5 lat choruję na tarczycę. W tej chwili mam niedoczynność. Zażywam lek, ale regularnie badam poziom hormonów i wszystko jest niby w porządku. Cała ta obawa o los moich bliskich i mój powoduje, że ciągle jestem spięta, bo ciągle czekam, aż coś złego się wydarzy... dlaczego? Mam bardzo niską samoocenę, choć wszyscy wokół mówią, jaka to jestem sympatyczna i ładna. Co jest ze mną nie tak?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
Patronaty