Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

czy kontakt z prostytutką może spowodować depresję?

Nazywam się Krzysiek. Mam 27 lat. W wieku 27 lat miałem pierwszy kontakt seksualny z kobietą, ale z prostytutką. Przed tym pierwszym kontaktem wszystko było w porządku, miałem pracę, myślałem pozytywnie. Po pierwszym kontakcie z prostytutką wszystko zaczęło tracić sens,...

Nazywam się Krzysiek. Mam 27 lat. W wieku 27 lat miałem pierwszy kontakt seksualny z kobietą, ale z prostytutką. Przed tym pierwszym kontaktem wszystko było w porządku, miałem pracę, myślałem pozytywnie. Po pierwszym kontakcie z prostytutką wszystko zaczęło tracić sens, ale z taką mocą, że czym prędzej trafiłem do psychiatry i musiałem wziąć silne leki przeciwdepresyjne. Tak jak pisałem przed pierwszym seksem wszystko było super, niczym się nie przejmowałem, inny świat o 180 stopni. Gdy się spotkałem z prostytutką świat nabrał czarnych barw. Nie mam pracy, siedzę w domu i bezskutecznie szukam pracy, mam myśli samobójcze - chyba zacząłem prawdziwe życie. Ale co prostytutki miały takiego w sobie, że doprowadziły mnie jednego dnia właśnie na dno, tak jak pisałem - jakby z nieba do piekła i wcale nie przesadzam? Czy to możliwe, żeby prostytutka spowodowała depresję, była jak "czarny demon"? Jeszcze kilka dni po wizycie u niej czułem jakiś swąd. To był błąd, że poszedłem do niej, ale to już było. Proszę o kilka słów.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się kontaktów z ludźmi. Jak mogę z tym walczyć?

Witam, Mam siedemnaście lat. Praktycznie od zawsze byłam mniej śmiała od moich rówieśników. Nie oznacza to jednak, że izolowałam się - wręcz przeciwnie. Zawsze miałam kilku zaufanych znajomych. Nie pamiętam nawet kiedy, ale wszystko uległo zmianie. Zaczęłam bać się wychodzić... Witam, Mam siedemnaście lat. Praktycznie od zawsze byłam mniej śmiała od moich rówieśników. Nie oznacza to jednak, że izolowałam się - wręcz przeciwnie. Zawsze miałam kilku zaufanych znajomych. Nie pamiętam nawet kiedy, ale wszystko uległo zmianie. Zaczęłam bać się wychodzić z domu, izolowałam się od przyjaciół czy nawet mamy i babci, które mnie wychowały. Moje wypowiedzi stały się bardzo lakoniczne. Za każdym razem, gdy staram się prowadzić z kimś rozmowę czuję, że cała się trzęsę, że mam gulę w gardle i powinnam jak najszybciej zamilknąć. Co raz częściej mam ochotę po prostu stać się niewidzialna, przemykać przez szkolny korytarz tak, aby nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Gdy muszę wyjść do sklepu lub na pocztę, czuję, jak całe moje ciało wzbrania się przed wyjściem, a szczególnie przed kontaktem z ludźmi. Mam problem, by odpowiedzieć komuś "dzień dobry" czy "do widzenia". Boję się, że stojąc przy kasie bramka zacznie piszczeć, nie będę miała pieniędzy i w związku z tym zostanie na mnie zwrócona uwaga. Ponadto nie mogę patrzeć ludziom w oczy. Za każdym razem, gdy przypadkiem to zrobię, czuję ostre ukłucie paniki w sercu, oblewa mnie fala gorąca i mam ochotę jak najszybciej uciec. Gdy już zdarza mi się porozmawiać z kimś, nigdy nie utrzymuję kontaktu wzrokowego. Wiele osób odnosi przez to wrażenie, że nie interesuje mnie, co mówią. Do tego dochodzi fakt, że nie potrafię się cieszyć. Odkąd nastąpiła w moim życiu ta koszmarna zmiana praktycznie nie odczuwam szczęścia. Przez dłuższy czas nie odczuwałam tego typu lęków czy oporów przed kontaktami z drugim człowiekiem, a to za sprawą mojego chłopaka. Teraz, gdy jesteśmy razem już ponad rok znów zaczęłam się robić nerwowa, ciągle przygnębiona. Potrafię płakać z najbardziej błahego powodu, ale tylko w domu, we własnym pokoju czy w łazience, mając nadzieję, że nikt mnie nie usłyszy. Bardzo długo zbierałam się do napisania tego posta. Coś wewnątrz mnie mówi, że demonizuję, że wcale nie jest tak źle, że robię z siebie na siłę wariatkę. Chciałabym wiedzieć, co się ze mną dzieje i jak mogę z tym walczyć. Ostatnio utrudnia mi to życie do tego stopnia, że przestałam chodzić do szkoły, bo myśl o tym, że znów będę się musiała kontaktować z ludźmi, mówić, pokazywać im się doprowadza mnie do paniki. Do mojego lęku przed kontaktami z innymi dochodzi jeszcze coś, co ciężko mi określić. Od jakiegoś czasu czuję się, jakbym była pozbawiona jakichkolwiek pozytywnych uczuć. Jedyne co mogę odczuwać to irytacja, złość czy smutek. Czuję się w środku zimna, pozbawiona możliwości do radości, miłości czy chociażby przyjaźni. Nie mam przyjaciół, a jedynie zwykłych znajomych, z którymi nie mogę się inaczej kontaktować niż przez maila czy sms-y. Chciałabym jeszcze tylko dodać, że największą niechęć odczuwam do kontaktów z kobietami. O ile z mężczyznami mogę jako-tako wejść w kontakt, o tyle z kobietami mi się to nie udaje. Odczuwam w stosunku do nich silną niechęć, możliwe nawet, że uważam je za puste, głupie i niepełnowartościowe. Czy coś mi dolega czy to tylko moje wymysły? Jak mogę z tym walczyć? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.  
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czemu nie mogę spać?

Od prawie pół roku mam problem ze snem. Zasnę tylko wtedy, gdy położę się późno spać, jeśli mam zamiar zrobić to wcześniej to będę przewracać się w łóżku z dobre 3 godziny. Jakiś czas temu było gorzej, bo zasypiałam dopiero...

Od prawie pół roku mam problem ze snem. Zasnę tylko wtedy, gdy położę się późno spać, jeśli mam zamiar zrobić to wcześniej to będę przewracać się w łóżku z dobre 3 godziny. Jakiś czas temu było gorzej, bo zasypiałam dopiero nad ranem, a później wstawać przed 7 do szkoły. Teraz zasypiam ok. 11 w nocy i zasypiam nawet bez większych problemów ale i tak śpię na lekcjach. Jestem zmęczona, nawet gdy mam wstać do szkoły od razu po przebudzeniu zasypiam, w soboty śpię nawet do 15. Co mam zrobić? Kłaść się wcześniej i strasznie się męczyć? Dodam jeszcze jedno czasami w nocy zdarza mi się z byle powodu płakać i nie mogę później przez to spać.    

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Bardzo pogubiłam się w swoim życiu. Jak mam sobie poradzić?

Witam, mam 31 lat. Nie wiem co jest przyczyną mojego złego samopoczucia. Bardzo pogubiłam się w swoim życiu. Jestem przygnębiona, opryskliwa, niezdolna do okazywania uczuć, nerwowa, nie mogę spać po nocach. Mam natarczywe myśli powracające w najmniej oczekiwaniem...

Witam, mam 31 lat. Nie wiem co jest przyczyną mojego złego samopoczucia. Bardzo pogubiłam się w swoim życiu. Jestem przygnębiona, opryskliwa, niezdolna do okazywania uczuć, nerwowa, nie mogę spać po nocach. Mam natarczywe myśli powracające w najmniej oczekiwaniem momencie. W sierpniu się rozwiodłam, weszłam w nowy związek, który zakończyłam. Odnoszę wrażenie, że nie jestem w stanie nic z siebie dać. Bezsenne noce, zmęczenie, oziębłość, samotność… Gdzie szukać pomocy? Mam myśli samobójcze. Pomocy!

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Przewlekły ból głowy. Jakie badania wykonać, żeby zdiagnozować przyczyny?

  Witam , mam 19 lat i od 6 miesięcy boli mnie głowa. Byłem z tym problem u lekarza, ale on wypisał mi leki przeciwbólowe, które częściowo mi pomagają. Nadal czuję takie uczucia mrowienia głowy i kłucia, jakby ktoś...

  Witam , mam 19 lat i od 6 miesięcy boli mnie głowa. Byłem z tym problem u lekarza, ale on wypisał mi leki przeciwbólowe, które częściowo mi pomagają. Nadal czuję takie uczucia mrowienia głowy i kłucia, jakby ktoś mi wbijał szpilki. Byłem jeszcze u neurologa, który mnie zbadał i przypisał dodatkowe lekarstwa, ale one mi nie pomagają. Do tego jeszcze mam wrażenie, że chudnę. Jestem ciągle zmęczony, jakby osłabiony. Lekarz rodziny stwierdził ból przewlekły, ale on sam nie wie co to może być dokładnie. Na wiosnę miałem odmę opłucną z drenem, byłem w szpitalu i okazało się że mam jeszcze zbyt szybki rytm serca, pomógł magnez. Proszę mi pomóc. Od kilku dni boli mnie dużo mocniej, ale najgorsze są te ukłucia. Ciśnienie mam bardzo niskie.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy przy depresji może występować też fobia szkolna?

Serdecznie witam. Syn ma dwie wady wrodzone widoczne i w chwili obecnej ma 17 lat. Ma stwierdzoną depresję i jest pod stałą opieka psychiatry, leczony farmakologicznie. Gimnazjum kończył tokiem indywidualnego nauczania w domu, ponieważ były też problemy z wyjściem do... Serdecznie witam. Syn ma dwie wady wrodzone widoczne i w chwili obecnej ma 17 lat. Ma stwierdzoną depresję i jest pod stałą opieka psychiatry, leczony farmakologicznie. Gimnazjum kończył tokiem indywidualnego nauczania w domu, ponieważ były też problemy z wyjściem do szkoły, wcale nie wychodził z domu prawie przez 3 lata. Obecnie jest uczniem technikum, ale prawie nie uczęszcza do szkoły, dodam, że nigdy nie miał problemu z nauką, to co usłyszał na lekcji to zapamiętywał, miał dobre oceny i nie musiał uczyć się w domu po szkole. Najpierw tłumaczył, że boli go głowa, innym razem, że boli brzuch, a jeszcze innym razem, że ma rozwolnienie, co faktycznie było prawdą, a w chwili obecnej odmawia całkowicie chodzenia do szkoły i tłumaczy to tym, że nie da rady, że nie może iść, nie potrafi. Dzień wcześniej obiecuje sobie, że już następnego dnia idzie na 100%, ale sytuacja jest taka sama jak dzień wcześniej. Niedługo ma termin dość poważnej operacji. Jest zamknięty w sobie, nie potrafi mi wytłumaczyć, dlaczego nie chce chodzić do szkoły. Jest to bardzo stresująca sytuacja dla nas wszystkich i nie wiem jak mam pomóc własnemu dziecku.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Depresja

Częste bóle głowy i wysokie ciśnienie krwi

Witam, mam 25 lat i jestem kobietą. Od paru miesięcy miewam częste bóle głowy, jestem senna i ciągle zmęczona, ciśnienie krwi mam także cały czas podwyższone 145(150)/100, a oprócz tego miewam bóle nerek oraz często oddaje mocz, zwłaszcza w...

Witam, mam 25 lat i jestem kobietą. Od paru miesięcy miewam częste bóle głowy, jestem senna i ciągle zmęczona, ciśnienie krwi mam także cały czas podwyższone 145(150)/100, a oprócz tego miewam bóle nerek oraz często oddaje mocz, zwłaszcza w nocy. Miesiąc temu wykryto u mnie anemie. Dodam też, że w przeszłości miałam problemy z tarczycą, ale około miesiąca temu badanie usg nie wykazało niczego niepokojącego. Czy to jest nadciśnienie tętnicze lub choroba nerek?? Dziękuję za odpowiedź. Ania  

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz

Jak mam z powrotem znaleźć się w społeczeństwie?

Byłem towarzyskim, popularnym chłopakiem, grałem w wielu zespołach, wielu uważało mnie za najlepszego wokalistę w mieście, miałem wielu znajomych, z którymi często się spotykałem oraz przyjaciół, z którymi mogłem podzielić się wszystkim. Wtedy nagle coś się stało, nagle zapadłem...

Byłem towarzyskim, popularnym chłopakiem, grałem w wielu zespołach, wielu uważało mnie za najlepszego wokalistę w mieście, miałem wielu znajomych, z którymi często się spotykałem oraz przyjaciół, z którymi mogłem podzielić się wszystkim. Wtedy nagle coś się stało, nagle zapadłem w depresję, przestałem wychodzić z domu, całe dnie siedziałem i sam komponowałem piosenki o śmierci, śnie, fekaliach, narkotykach, samotności i miłości. Powoli traciłem kontakt z każdym, nie licząc najlepszych przyjaciół, dziewczyna mnie rzuciła, postanowiłem wyjechać, skończyło się to wyrzuceniem z dwóch szkół w innym mieście, następnie wróciłem z powrotem do rodzinnego miasta, gdzie wyrzucono mnie z kolejnych (w ciągu jednego roku dostałem wypis z pięciu szkół) i w końcu postanowiłem uciec od tego wszystkiego. Wyjechałem do Holandii z zamiarem postawienia się na nogi, jednak czuję, że czołgam się coraz wolniej. Nie potrafię już rozmawiać z ludźmi, nie umiem poznać kogoś nowego - jak mam z powrotem znaleźć się w społeczeństwie? Wiem, że gdybym np. znalazł tutaj jakiś zespół, podejrzewam, że udało by mi się, ale nie jestem w stanie poznać nikogo, sprawiam wrażenie osoby lekceważącej wszystko i wszystkich, a po prostu przez ten rok tułaczki zapomniałem jak to jest mieć relację z drugim człowiekiem. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Błagam o pomoc. Ile jeszcze mogę znieść?

Mam 33 lata i brakuje mi powodów, żeby przeżyć kolejny dzień. To trwa od około 1,5 miesiąca (popadłam w potężne długi i nie mogę znaleźć kupca na swoją firmę, żeby je pokryć). Mieszkam u mamy i jestem samotną matką 2...

Mam 33 lata i brakuje mi powodów, żeby przeżyć kolejny dzień. To trwa od około 1,5 miesiąca (popadłam w potężne długi i nie mogę znaleźć kupca na swoją firmę, żeby je pokryć). Mieszkam u mamy i jestem samotną matką 2 dzieci, jestem w luźnym związku z mężczyzną. Byłam bardzo towarzyską osobą, raczej realistką, lubiłam pomagać innym, znajomi uważali mnie za konkretną i silną osobę. Teraz chcę umrzeć i boję się swoich myśli. Próbowałam prosić o pomoc, ale wszędzie słyszałam dasz sobie radę. Mam takie uczucie jakbym rozpadła się na dwa kawałki: jeden jeszcze ma przebłyski i walczy o życie drugi się poddał i szuka sposobu na przywołanie śmierci. Nie stać mnie nawet żeby iść do lekarza, bo z braku pieniędzy nie płacę ZUS. Błagam, pomóżcie mi, bo nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Boję się już wychodzić z domu, do niedawna jeszcze próbowałam. Ula

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak pozbyć się zmartwień dnia codziennego? Jak mniej się przejmować?

Witam serdecznie. Moje pytanie może jest banalne, ale jak pozbyć się "ciężkości dnia codziennego"? Rok 2010r. nie był dla mnie rokiem dobrym, zdecydowanie należy do tych, o których chce się jak najszybciej zapomnieć. Po krotce opowiem o co tak naprawdę...

Witam serdecznie. Moje pytanie może jest banalne, ale jak pozbyć się "ciężkości dnia codziennego"? Rok 2010r. nie był dla mnie rokiem dobrym, zdecydowanie należy do tych, o których chce się jak najszybciej zapomnieć. Po krotce opowiem o co tak naprawdę chodzi. Od stycznia zaczęłam nowa pracę za nawet całkiem niezłe pieniądze, ale za to z szefem chamem i traktującym ludzi jak przedmioty. Nie dogadaliśmy się i mnie zwolnił z moja korzyścią, ponieważ jeżeli to ja bym się zwolniła nie mogłabym kontynuować zasiłku, na którym byłam od października 2009 r. Przesiedziałam w domu do 15.03 po czym chciałam podjąć naukę na studiach podyplomowych, ale okazało się, że Pani zadzwoniła do mnie i zaproponowała mi w tej szkole pracę administracyjno-biurową, ale za najniższą krajową (1317 brutto) i tak pracuje już 7 miesiąc - w tym czasie nie przeszły żadne projekty UE i szkoła nie ma pieniędzy, ważą się moje losy, a umowę mam do 15.12. Zostały mi postawione większe wymagania, min. większe zaangażowanie dla szkoły, moja inicjatywa w pomysłach czyli w zarabianiu większej kasy itp. Mam poczucie wykorzystania - koleżanka, z która dzielę prace chodzi na dni wolne kiedy chce, a ja pracuje od 9-17. Mam ogromne poczucie niesprawiedliwości, pracuje 7 miesięcy za 980 zł na rękę i mam jeszcze stawiane wymagania. Czy ja mam być wdzięczna za to, że mogę pracować? To jakaś paranoja, uważam, że wykonuję prace adekwatną do zarobków. W między czasie z mężem zalaliśmy laptopa, a dzieciom powtarzaliśmy, że przy kompie nie pijemy - no cóż za głupotę się płaci, ale ja stratę musiałam bardzo przeżyć - płaczem. Wczoraj na domiar złego dostałam 300 zł mandatu za nieusunięcie się w porę ze skrzyżowania. Jak mam się nie zamartwiać dniem jutrzejszym, jak mam normalnie funkcjonować, jak wszystko nie idzie tak jak potrzeba? Codziennie mam wielki ciężar, gdzieś tam w środku, wiem że powinnam coś ze swoim życiem zrobić, ale co? Gdzie mam szukać odpowiedzi?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Chciałabym dostać od kogoś receptę na szczęście. Jak odzyskać sens życia?

W zasadzie nie wiem od czego mam tutaj zacząć. Mam 17 lat, miałam dobry kontakt ze wszystkimi dopóki nie poszłam do gimnazjum. Tam się stałam skryta, zamknięta w sobie. Nigdy nie mówiłam nikomu o swoich problemach. Poznałam świat internetu i...

W zasadzie nie wiem od czego mam tutaj zacząć. Mam 17 lat, miałam dobry kontakt ze wszystkimi dopóki nie poszłam do gimnazjum. Tam się stałam skryta, zamknięta w sobie. Nigdy nie mówiłam nikomu o swoich problemach. Poznałam świat internetu i było mi dobrze. Siedzenie całe dni i noce przed ekranem, nie wychodzenie z domu. Nie chciałam, aby ktokolwiek na mnie patrzał, bo byłam odrażająca (trądzik, włosy, waga, wzrost, zęby), więc internet był najlepszym rozwiązaniem dla mnie, ucieczką od problemów na 4 lata. Teraz w liceum nie potrafię się odnaleźć. Często płacze bez powodu. Nie mam ochoty nigdzie wychodzić, z nikim się spotykać, chociaż mam dużo przyjaciół. U mnie dalej w środku się kryje ta dziewczyna z gimnazjum, która była poniżana, wyśmiewana przez innych. Nie potrafię z tym sobie poradzić. Boję się ludzi, nie ufam im. Mój wiek jest takim, że każdy kogoś ma, ktoś się z kimś spotyka, pierwsze miłości itp. Ja nie chcę mieć nikogo, nie chcę miłości, bo nie potrafię jej okazywać. Widzę dalej w sobie tą brzydule. Często myślę o śmierci. Porównuję wady i zalety jej. Straciłam sens życia. Nic mnie już nie cieszy. Chciałabym dostać od kogoś receptę na szczęście. Chociaż takiej nie ma.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jestem taka zmęczona, czy to depresja?

Witam. Mam 30 lat, męża i troje dzieci. Mój problem polega na tym, że czuję się bardzo zmęczona, codzienne sprawy takie jak sprzątanie w domu, odrabianie lekcji z dziećmi, czy przygotowanie posiłków sprawiają mi ogromny problem. Ciągle mam wrażenie,...

Witam. Mam 30 lat, męża i troje dzieci. Mój problem polega na tym, że czuję się bardzo zmęczona, codzienne sprawy takie jak sprzątanie w domu, odrabianie lekcji z dziećmi, czy przygotowanie posiłków sprawiają mi ogromny problem. Ciągle mam wrażenie, że i tak wszystko co zrobię będzie źle. Nawet w pracy kierownik mówi, że jest zadowolony z mojej pracy, ale ja i tak idę zawsze w stresie przekonana, że na pewno będzie coś nie tak. Cały czas czuję się zmęczona, mogłabym spać 24h na dobę i do tego od dłuższego czasu nie mam ochoty na seks. Kiedyś uwielbiałam spacery, a teraz siedzę przed telewizorem albo komputerem, bo nie mam po prostu ochoty. Bardzo proszę o poradę. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Jak pomóc dziecku z ZA?

Witam. Syn ma 14 lat, rok temu zdiagnozowano u niego ZA, wcześniejsza diagnoza to ADHD i zaburzenia zachowania. Obecnie syn ma indywidualne nauczanie w domu. Jest możliwość, żeby zajęcia odbywały sie na terenie szkoły, nawet ma możliwość uczestniczenia na wybrane...

Witam.

Syn ma 14 lat, rok temu zdiagnozowano u niego ZA, wcześniejsza diagnoza to ADHD i zaburzenia zachowania. Obecnie syn ma indywidualne nauczanie w domu. Jest możliwość, żeby zajęcia odbywały sie na terenie szkoły, nawet ma możliwość uczestniczenia na wybrane lekcje z klasą, lecz problem jest w tym, że syn ma fobię społeczną, bardzo cierpi, że nie ma kolegów, chciałby chodzić do szkoły, ale sama myśl o tym, że będzie musiał wyjść z domu paraliżuje go. Odmawia bardzo często uczestniczenia w zajęciach w domu, jest wulgarny do mnie, do nauczycieli, albo po prostu mówi "nie chce mi się". Nie chce uczestniczyć w terapiach, wyjazd np. do lekarza to koszmar - wpada w panikę mówi, że ludzie będą się z niego śmiali, że ma głupi głos. Nie wychodzi nigdzie z domu.

Obsesyjnie naśladuje negatywne zachowania swoich kolegów z klasy (w 1 kl gimnazjum chodził 3 miesiące do szkoły), powtarza ciągle, że chce być chuliganem. Nie mam pojęcia co mam robić, jak pomóc mojemu dziecku. Wyczerpałam już wszystkie możliwości i efektów nie ma. Syn ma orzeczenie o niepełnosprawości, ma orzeczenie z PPP o nauczaniu specjalnym i orzeczenie o nauczaniu indywidualnym. Chodził przez 4 tyg. na terapię grupową (terapeuta powiedział, że syn rozwala im zajęcia swoim zachowaniem, wiec musieliśmy zrezygnować), miał psychoterapię, ale też nie wykazywał się zainteresowaniem.

Proszę o poradę co w takiej sytuacji ma robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak nie obwiniać się za depresję i szpital psychiatryczny?

Wstydzę się, że byłam w szpitalu psychiatrycznym i że ktoś mógł się z rodziny dowiedzieć. Oni takich ludzi nie rozumieją i by mogli mnie krytykować, co ja z siebie robię itp. Akurat w ten dzień, co przyjechała do mnie karetka...

Wstydzę się, że byłam w szpitalu psychiatrycznym i że ktoś mógł się z rodziny dowiedzieć. Oni takich ludzi nie rozumieją i by mogli mnie krytykować, co ja z siebie robię itp. Akurat w ten dzień, co przyjechała do mnie karetka miała przyjść rodzina, przyszli jak już byłam w szpitalu, ale mogli przyjść wcześniej i wszystko wiedzieć. Jak nie zadręczać się pytaniami i myślami co by było, gdyby wiedzieli o szpitalu itd.?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Wydaje mi się, że nie mam powodu do życia. Czy to początki depresji?

Witam. Mam 16 lat i w tym roku zacząłem chodzić do technikum. Moje problemy zaczęły się parę miesięcy temu. Moje samopoczucie uległo dużemu pogorszeniu. Coraz częściej zastanawiam się nad swoim sensem życia, lecz przemyślenia są fatalne, wydaje mi się, że...

Witam. Mam 16 lat i w tym roku zacząłem chodzić do technikum. Moje problemy zaczęły się parę miesięcy temu. Moje samopoczucie uległo dużemu pogorszeniu. Coraz częściej zastanawiam się nad swoim sensem życia, lecz przemyślenia są fatalne, wydaje mi się, że nie mam powodu do życia. Nie mam żadnych zainteresowań. Ogrania mnie samotność, cały czas jestem przygnębiony, smutny. Gdyby tego było mało, jestem bardzo często zestresowany, przez to nie mogę zawrzeć nowych znajomości, nie umiem zacząć żadnej rozmowy. Nawet się cieszę, gdy mam iść do szkoły, ponieważ jestem wtedy w towarzystwie. Po szkole jestem cały czas sam, z nikim się nie spotykam. W domu jest tylko młodszy brat (7lat), którym się muszę opiekować, gdyż rodzice pracują cały czas. Proszę o jakąś poradę. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy możliwe, że mój chłopak ma depresję dwubiegunową?

Witam, Bardzo proszę, o pomoc. Mój chłopak mieszka za granicą, od czasu do czasu zdarza mu się spadek formy psychicznej i wtedy nie mamy kontaktu ze sobą, nie odbiera maila, nie odbiera telefonu. Normalnie trwało to ok. 2-3 dni i...

Witam, Bardzo proszę, o pomoc. Mój chłopak mieszka za granicą, od czasu do czasu zdarza mu się spadek formy psychicznej i wtedy nie mamy kontaktu ze sobą, nie odbiera maila, nie odbiera telefonu. Normalnie trwało to ok. 2-3 dni i potem wszystko wraca do normy. Teraz, od ponad tygodnia, nie ma z nim kontaktu i zaczynam się martwić. Uprzedzał mnie, że ma czasami takie dni, że musi pobyć sam, ale nigdy nie trwało to tak długo. Odwiedzamy się co 1-1,5 miesiąca i zawsze wszystko gra. Ostatnio widzieliśmy się w poniedziałek tydzień temu i wszystko było super. Teraz zaczynam się martwic i nie wiem jak mu pomóc. Chciałabym, żeby wiedział, że jestem przy nim, ale nie chcę go naciskać - czy to może być depresja dwubiegunowa? Proszę o pomoc. Pozdrawiam, R.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak rozmawiać z osobą w depresji, będącą jednocześnie bulimiczką?

Moja koleżanka (ma 17 lat ) parę dni temu przedawkowała leki antydepresyjne, które zażywała od jakiegoś czasu. Ostatnio dowiedziałam się również, że od 6 lat choruje na bulimię. Dziewczyna wylądowała w szpitalu, jeszcze dziecięcym, na oddziale psychiatrycznym....

Moja koleżanka (ma 17 lat ) parę dni temu przedawkowała leki antydepresyjne, które zażywała od jakiegoś czasu. Ostatnio dowiedziałam się również, że od 6 lat choruje na bulimię. Dziewczyna wylądowała w szpitalu, jeszcze dziecięcym, na oddziale psychiatrycznym. Odwiedziłam ją, jednak w moim odczuciu jest jeszcze gorzej niż przed tym jak się tam znalazła. Psycholog był u niej tylko raz wciągu tygodniowego pobytu w szpitalu.W formie kary jej łózko znajduje się na korytarzu i nie wolno jej poza obręb korytarza oddziału wychodzić. Dziewczyna będą już w szpitalu okaleczyła się. Wiem, że potrzebuje pomocy, rozmów, osoby, która ją wesprze. Ale ja nie mam pojęcia jak i o czym z nią rozmawiać. Jej depresja spowodowana jest problemami w domu jednak nie wiem dokładnie jakimi. Czy powinnam się najpierw dowiedzieć co się stało (jeśli tak to w jaki sposób) czy czekać aż sama się otworzy i opowie mi wszystko? Czuję, że muszę ją jakoś wesprzeć. Proszę mi pomóc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy "wyłączanie się" u dziecka to oznaka autyzmu?

Witam, dzisiaj w przedszkolu Pani mojego 5-letniego synka powiedziała mi, że mój syn czasami się "wyłącza", ale tylko na chwilę i nie dociera do niego to co się do niego mówi. Pani musi go wtedy dotknąć i "obudzić". Ogólnie Patryk...

Witam, dzisiaj w przedszkolu Pani mojego 5-letniego synka powiedziała mi, że mój syn czasami się "wyłącza", ale tylko na chwilę i nie dociera do niego to co się do niego mówi. Pani musi go wtedy dotknąć i "obudzić". Ogólnie Patryk jest normalnym dzieckiem, lubi się bawić z innymi dziećmi, dużo się śmieje i tak dalej...  Tylko to co napisałam jest problemem... Czy powinnam się zgłosić z tym do psychologa???

Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Na depresję choruję od 3 lat. Jak długo to jeszcze?

Witam, mam 43 lata. Na depresję choruję od 3 lat. Jak długo to jeszcze? Obecnie biorę już 5 rodzaj leków. Biorę przez jakiś czas, parę miesięcy i tak jakbym się uzależniała. Czy tak trudno jest dobrać leki? Moje objawy to:...

Witam, mam 43 lata. Na depresję choruję od 3 lat. Jak długo to jeszcze? Obecnie biorę już 5 rodzaj leków. Biorę przez jakiś czas, parę miesięcy i tak jakbym się uzależniała. Czy tak trudno jest dobrać leki? Moje objawy to: smutek, lęk, brak chęci do robienia czegokolwiek, senność, czarne myśli, brak poczucia własnej wartości. Wiele spraw wydaje mi się bez sensu. W pracy coraz częściej jestem znużona wykonywanymi obowiązkami i boję się, że w końcu ją utracę. Jestem niespokojna. Czy nie ma szans na wyleczenie? Proszę o wyczerpującą odpowiedź. Kasia

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Pewien problem

Witam, mam 17 lat. Powiem jakie mam dolegliwości zawroty głowy, problem z równowagą najbardziej w nocy, problem z koncentracją i pamięcią, drżenie rąk, problemy z czytaniem czasami niewyraźnie widzę i nie mogę utrzymać wzroku w jednej linijce, niechętni...

Witam, mam 17 lat. Powiem jakie mam dolegliwości zawroty głowy, problem z równowagą najbardziej w nocy, problem z koncentracją i pamięcią, drżenie rąk, problemy z czytaniem czasami niewyraźnie widzę i nie mogę utrzymać wzroku w jednej linijce, niechętni patrze na światło, często zapominam słów. Te dolegliwości już mam od ponad roku miałem robione badania krwi, moczu, Tomografia Komputerowa głowy, Neurolog, Laryngolog, Okulista wszystko ok. Tydzień temu znowu poszedłem do Neurologa kazał mi zamknąć oczy i ręce do przodu wystawić to nie utrzymałem się tak przepisał Betaserc i na Rezonans magnetyczny głowy wysłał żeby sprawdzić jak krew przepływa ale te badanie dopiero w Marcu mogę wykonać.  

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty