Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 1 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co oznacza szukanie takich sprzecznych cech w partnerze?

Co może oznaczać szukanie sprzecznych cech w partnerze? Jestem osobą, która w związku szuka stabilizacji, bezpieczeństwa, bycia akceptowanym, a więc takiej normalności. Jednocześnie potrzebuje bodźców, które pobudzałyby mnie do aktywności i bez tych bodźców ciężko mi żyć. A więc w... Co może oznaczać szukanie sprzecznych cech w partnerze? Jestem osobą, która w związku szuka stabilizacji, bezpieczeństwa, bycia akceptowanym, a więc takiej normalności. Jednocześnie potrzebuje bodźców, które pobudzałyby mnie do aktywności i bez tych bodźców ciężko mi żyć. A więc w partnerze szukam także szaleństwa, spontaniczności, przygód, adrenaliny. Z jednej strony szukam normalności/przeciętności (bo wiem, że zapewniłoby mi to spokojne życie), a z drugiej nudzi mnie to i odrzucam partnerów, którzy mi to mogą zapewnić. Szukam także osób niestandardowych, absurdalnych (tutaj to pozytywne określenie). Mam jednak wrażenie, że normalność/stabilizacja oraz szaleństwo/adrenalina, to dwa różne bieguny i mało jest takich osób, które zapewniłyby mi obie potrzeby. Czuję się przez to rozdarta, tak jakby mój charakter, ciało i osoba były podzielone na dwie części - spokojną i szaloną, a wybór partnera wiąże się z tym, którą część siebie wybrać, a którą odrzucić. Z tym, że kiedy odrzucam jedną część, jeden biegun, czuje się niekompletna. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Co może oznaczać szukanie tak sprzecznych cech w partnerze? Czy może to wskazywać na jakieś zaburzenie osobowości?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można zażywać jednocześnie Pramolan i Propranolol?

Czy mozna zażywać jednoczesnie pramolan i propranolol?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy to objawy, z którymi powinnam zwrócić się do psychologa?

Zacznijmy od tego, że byłam u psychologa raz w życiu. Za namową, a może zachętą przyjaciółki. Nie jestem zbyt dobra w rozmowach, zwłaszcza z obcymi. Mówienie o sobie też wykracza u mnie poza możliwości. Tak przynajmniej uważam. Kiedy byłam w... Zacznijmy od tego, że byłam u psychologa raz w życiu. Za namową, a może zachętą przyjaciółki. Nie jestem zbyt dobra w rozmowach, zwłaszcza z obcymi. Mówienie o sobie też wykracza u mnie poza możliwości. Tak przynajmniej uważam. Kiedy byłam w liceum (w tamtym okresie własnie byłam u psychologa) przestałam sobie radzić z życiem. W zasadzie trwało to dość długo. Okaleczałam sie, myślałam o śmierci. Może nawet nie do końca. Bałam się bólu związanego z odebraniem sobie życia. Ale chciałam przestać istnieć. Nie czułam wsparcia. Poradziłam sobie z tym dzięki nowej znajomości , która niestety z czasem okazała się strasznie bolesna. Na studiach wróciła mi niechęć do zwykłego działania, brak motywacji. Wiedziałam, że potrzebuje wsparcia... albo rezygnacji ze studiów, bo nie widziałam w tym sensu. Był to jedyny raz gdy szczerze porozmawiałam z moją mamą by zapisała mnie do psychologa bo znała już jakiegoś jak była u niego z moją siostrą gdy ta miała anoreksję. Potrzebowałam po prostu by ktoś mnie "popchnął", był w tym ze mną, ale mimo zapewnień nie uzyskałam żadnej pomocy. Nie zapisała mnie do żadnego psychologa, za to dostałam pretensje, że zrezygnowałam ze studiów. Strasznie bolało, bo sama rozmowa z nią i powiedzenie, że mam problem były naprawdę trudne. A zamiast pomocy dostałam jeszcze kopa. W zasadzie nie kojarzę domu rodzinnego jako coś dobrego, ani przed rozwodem rodziców, ani po. Mimo wszystko wydaje mi się, że wyrosłam na ciepłą i przyjacielską osobę. Nic nie liczy się dla mnie bardziej niż bliscy ludzie. Stałam się bardziej śmiała i otwarta, uśmiechałam się i po prostu miałam w sobie tą energię. Ale od zeszłego roku znów wszystko wraca. Przeżywam pracę, relacje. Rozpamiętuję dzieciństwo, czasy nastoletnie. Znów się kaleczę. Nie radzę sobie z własnymi myślami. Znów mam problemy ze snem. Czasem wole nie wstać, albo leżeć cały dzień w łóżku. Nie umiem o tym rozmawiać, wolałabym nawet nie. Uważam to za kłopot, coś wstydliwego i żałosnego. Wiele razy przeglądam różnych psychologów, ale i tak nie mam odwagi do żadnego pójść. Nie chce robić problemu tym, że nie będę potrafiła nic powiedzieć, a wiem, że tak będzie. Mam taki bajzel w głowie. Szczerze to nawet nie widzę nic do czego miałabym dążyć. Żyje bo nie chce by ludzie wokół mnie cierpieli albo pomyśleli, że to przez nich. Jestem osobą, która potrafi się do czegoś przymusić by tylko nie było drugiej osobie przykro. Ale ostatnio już nawet nie mam siły, wole siedzieć w domu niż iść i gdzieś z kimś przebywać czy rozmawiać. Trzymam się najbliższych osób przy których czuje się swobodnie.

Czy może być to nerwica?

Witam. Od pewnego czasu strasznie szybko się męczę i chodzę taki bez sił. Co gorsze w nocy budzę się z lekami i strasznie mocnym biciem serca. Czy to może być nerwica? Zrobiłem sobie badania krwi. Mam podwyższone limfocyty i obniżone neutrocyty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy ten ucisk w klatce piersiowej może mieć związek z nerwicą?

Witam, mam 18 lat. Od jakichś trzech miesięcy czuję codziennie ucisk w klatce piersiowej. Nieraz narasta, a czasami w ogóle go nie czuję. Przeważnie wieczorem ucisk jest większy. Do tego dochodzą problemy z oddychaniem. Od tego wszystkiego zacząłem odczuwać niepokój,... Witam, mam 18 lat. Od jakichś trzech miesięcy czuję codziennie ucisk w klatce piersiowej. Nieraz narasta, a czasami w ogóle go nie czuję. Przeważnie wieczorem ucisk jest większy. Do tego dochodzą problemy z oddychaniem. Od tego wszystkiego zacząłem odczuwać niepokój, że coś mi się dzieje poważnego. Wszystko zaczęło się gdy odstąpiłem z siłowni (czyli jakiejkolwiek mojej aktywności fizycznej) z powodu koronawirusa. Gdy teraz chcę wrócić do aktywności fizycznej ucisk się nasila co mnie zniechęca i nie mogę przez to ćwiczyć. Co to może być? Czy to newica?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak powinna przebiegać nasza rozmowa?

Jestem dwa lata w związku z żonatym mężczyzna.Chce postawić mu ultimatum ja albo zona.Prosze o pomoc jak powinna wyglądać rozmowa i postawienie warunku.Czy powinnam też zerwać kontakt dopuki się nie określi.Prosze o pomoc,jestem zrozpaczona.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może znaczyć aż taka płaczliwość?

Dzień dobry, przychodzę z ciężka dla mnie dolegliwością. Mianowicie mam 21 lat i dalej płaczę jak dziecko o wszystko. Kłócę się o jakaś głupotę z rodzicami, to automatycznie płacze. Przy większej kłótni tak samo. Jeśli chcę porozmawiać poważnie z chłopakiem... Dzień dobry, przychodzę z ciężka dla mnie dolegliwością. Mianowicie mam 21 lat i dalej płaczę jak dziecko o wszystko. Kłócę się o jakaś głupotę z rodzicami, to automatycznie płacze. Przy większej kłótni tak samo. Jeśli chcę porozmawiać poważnie z chłopakiem to tez od razu łzy spływają mi po policzkach. Kiedy nie wyjdzie nam spotkanie, bo on musi zostać dłużej w pracy- płacze. Nie muszę mieć poważnego problemu, wystarczy błachostka. Nie mogę poważnie dyskutować z rodzicami, bo łzy nachodzą mi do oczu i oni od razu stwierdzają, ze nie ma o czym gadać, bo płacze, mimo, że potrafię mówić i zachowuje się normalnie, prócz tych lez. Jestem typem introwertyczki, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Chłopak wspiera mnie i gdy tylko płaczę to przytula mnie i pociesza. Rodzice z kolei twierdzą, ze chce tylko coś wymusić za pomocą płaczu. I tu właśnie mój problem. Nie umiem kontrolować łez, nie chce płakać, nie mam zamiaru niczego wymuszać płaczem ani udawać „biednej płaczącej dziewczynki”. Co mogłabym zrobić, by wreszcie zachowywać się jak normalna dorosła osoba? Nie ukrywam, ze bardzo niszczy mi to życie i denerwuje. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak sprawdzić, czy choruję na schizofrenię?

Czy 23latek może chorować na schizofrenie? Jeśli tak to skąd mogę mieć pewność że to nie inne zaburzenia?

Jak poważne są te dolegliwości?

Za rok zdaję maturę. Od 6 lat zmagam się ze stanami depresyjnymi, fobią społeczną oraz strachem scenicznym na wysokim poziomie. Aby lepiej zobrazować sytuację, przez zwykłe przemówienie zdawane tylko przy mojej nauczycielce od angielskiego przez trzy dni miałam ataki paniki... Za rok zdaję maturę. Od 6 lat zmagam się ze stanami depresyjnymi, fobią społeczną oraz strachem scenicznym na wysokim poziomie. Aby lepiej zobrazować sytuację, przez zwykłe przemówienie zdawane tylko przy mojej nauczycielce od angielskiego przez trzy dni miałam ataki paniki na samą myśl o przemówieniu, nie byłam w stanie skupić się na niczym innym, opuszczałam zajęcia szkolne z całego dnia bo nie byłam w stanie myśleć o niczym innym. Dlatego martwię się o swoją maturę ustną - sama jej wizja przyprawia mnie o płacz. Czy jest możliwość zwolnienia się z matury ustnej w takim przypadku?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co mam robić, jeśli mąż używa przemocy wobec mnie?

Proszę pomóżcie mi mąż się znecać na de mną. Nawet nie musi być pijany żeby to robił. Potrafi całą noc się awanturowac i nawet wtedy nie patrzy że córeczka się budzi i płacze. Zaczął mnie bić i każe mi wyprowadzić się z domu tak mówi. CO MAM ROBIĆ
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co zrobić z nawracającym lękiem i smutkiem?

Dzień dobry co zrobić jeśli mam ciągle nawracajace myśli, lęk, smutek chodzę do psychiatry lecz on mi tylko przepisuje dalej leki (setaloft), a ja czuję że one mi już nie pomagają i tylko mi się teraz pogorszyło, błagam co robić... Dzień dobry co zrobić jeśli mam ciągle nawracajace myśli, lęk, smutek chodzę do psychiatry lecz on mi tylko przepisuje dalej leki (setaloft), a ja czuję że one mi już nie pomagają i tylko mi się teraz pogorszyło, błagam co robić ponieważ teraz jest kiepsko, praktycznie jak na początku choroby. Do kogo się udać psycholog, czy zmienić psychiatrę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co znaczy to wrażenie duszności i zawroty głowy?

Witam. Mam 36 lat i od paru lat czuje jak by mnie cos chcialo udusic i teraz objawy mi sie nasilily, najbardziej przeszkadza mi w pracy bo w tedy bardzo szybko sie mecze. Suchosc w ustach oraz zawroty glowy pol... Witam. Mam 36 lat i od paru lat czuje jak by mnie cos chcialo udusic i teraz objawy mi sie nasilily, najbardziej przeszkadza mi w pracy bo w tedy bardzo szybko sie mecze. Suchosc w ustach oraz zawroty glowy pol roku temu stwierdzono ze mam przepukline przelykowa oraz podrazniony przelyk biore tabletki przepisane ale mi nie pomagaja prosze mi doradzic co teraz mam robic gdzie sie z tym udac bo nie kiedy jak sie nasili to mam takie wrazenie ze zaraz sie udusze
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co znaczy ta dezorientacja i zaniki pamięci?

Witam, Mam 18 lat od ponad dwóch miesięcy towarzyszą mi dziwne objawy Dezorientacja senność i czuje że moja pamięć powoli zanika czasami gdy się zdenerwowałem dochodziło do smutku i płaczu zaczęło się to od dużego stresu gdy zacząłem robić prawo... Witam, Mam 18 lat od ponad dwóch miesięcy towarzyszą mi dziwne objawy Dezorientacja senność i czuje że moja pamięć powoli zanika czasami gdy się zdenerwowałem dochodziło do smutku i płaczu zaczęło się to od dużego stresu gdy zacząłem robić prawo jazdy obawiałem się egzaminu w dzień dzień uczyłem się do egzaminu teoretycznego Ale także nie chciałem zaniedbać nauki w szkole Pierwsze obawy o moje zdrowie zaczęły się od czarnych myśli późniejszym okresie przerodziło się w senność Dezorientacje A późnej zaniki pamięci miałem atak płaczu gdy pomyślałem że nie zdam egzaminu Z czasem myślałem że wgl nic nie ma sensu, egzamin teoretyczny zdałem jak i do następnej klasy Ale niektóre objawy nie ustąpiły jedynie co pozostało to tylko dezorjentacja jak i zaniki w pamię
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Od czego rozpocząć zmianę swojego życia?

Dzień Dobry ,Jestem Martyna i mam 25 lat nic mi się nie udaje w życiu ,nie mam pracy bo mam słaby dojazd komunikacyjny ciągle chodzę smutna i płaczę mam wykształcenie zawodowe jako kucharz.Inni ludzie mną gardzą że nic nie potrafię... Dzień Dobry ,Jestem Martyna i mam 25 lat nic mi się nie udaje w życiu ,nie mam pracy bo mam słaby dojazd komunikacyjny ciągle chodzę smutna i płaczę mam wykształcenie zawodowe jako kucharz.Inni ludzie mną gardzą że nic nie potrafię i śmieją się dlaczego inni ludzie mają dobrą pracę ładne ubrania a ja muszę cierpieć i na to patrzeć chcę coś zmienić tylko chłopak bardzo mnie wspiera proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy w moim przypadku można mówić o depresji?

Witam, mam 24 lata. Od kilku miesięcy przez pandemię jestem osobą bezrobotna. Mam wrażenie, ze od jakiegos czasu nic mnie nie cieszy, nie mam na nic siły, oraz jestem obojętna na wiele rzeczy. Chciałabym podjąć nowa prace, lecz mam lecz... Witam, mam 24 lata. Od kilku miesięcy przez pandemię jestem osobą bezrobotna. Mam wrażenie, ze od jakiegos czasu nic mnie nie cieszy, nie mam na nic siły, oraz jestem obojętna na wiele rzeczy. Chciałabym podjąć nowa prace, lecz mam lecz nie wiem co chciałabym robić. Mam wrażenie, ze do niczego się nie nadaje i nie mogę się odnaleźć w życiu codziennym. Czy to depresja? Jak sobie radzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy moja siostra może mieć depresję?

Moja siostra ma 22 lata. Zawsze była osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Dwa lata temu skończyła szkołę i po dość długim czasie szukania pracy zaczęła pracować jako sprzątaczka w sanatorium i wyprowadziła się z naszego domu. Od czasu wybuchu... Moja siostra ma 22 lata. Zawsze była osobą nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Dwa lata temu skończyła szkołę i po dość długim czasie szukania pracy zaczęła pracować jako sprzątaczka w sanatorium i wyprowadziła się z naszego domu. Od czasu wybuchu pandemii Covid 19 sanatoria zamknęły działalność i siostra została bez pracy. Od tego czasu zpowrotem zamieszkała z nami. Od tego czasu zaczęło się dziać coś niedobrego. Siostra sprawia wrażenie, jakby nic jej nie uszczęśliwiało, do tego cały czas mówi coś o kobietach i mężczyznach a to mężczyźni to świnie, a to że kobiety mają w życiu ciężko a mężczyźni lekko, ciągle wysyła mi wiadomości z różnymi obrazkami o feminiźmie i kobietach. Ciągle coś gada że mężczyźni nie zajmują się dziećmi że kobiety wszystko muszą robic. Cały czas patrzy na wszystkich z nienawiścią i wybucha wściekłością i gniewem gdy się na nią spojrzy lub powie na temat który, jak się potem okaże nie chciałaby rozmawiać. Kiedyś tata zapytał ją co by ją uszczęśliwiło, odpowiedziała że chciałaby mieć córkę. Tata na to zapytał skoro nienawidzi mężczyzn, jakby chciała pogodzić sama wychowywanie dziecka z pracą a ona na to naburmuszona wzruszyła ramionami i powiedziała że wolałaby sama sobie poradzić niż zyć z facetem a tata na to troche się wkurzył i powiedział że przecież ktoś musi zarabiać i utrzymywać dom a siostra na to odpowiedziała że faceci to nic tylko by lezeli i telewizję oglądali. Mam 18 lat, ważę 63 kg i mam 173 cm wzrostu a ona mi co jakiś czas wypomina że jak na faceta to jestem za niski. Cały czas siedzi naburmuszona i wściekła. Tata ostatnio trochę przytył (ma 46 lat i prawdopodobnie tyje przez swój wiek) a ona ciągle wypomina mu że jest gruby i nieatrakcyjny. Co jakiś czas słyszę z jej pokoju jakby szlochała i płakała. Proszę pomóżcie, czy taka nienawiść do wszystkiego mogłaby się wziąć ztąd że nie ma szczęścia z mężczyznami? Ona nigdy nie miała chłopaka a jedyne co by ją uszczęsliwiło to córka. Mam wrażenie że jest zła na świat bo myśli że każdy facet ją omija bo jest nieładna bądź nieatrakcyjna. Z nią jest naprawdę źle, podejrzewam u niej depresję. Ciągle patrzy na wszystkich ze wściekłością i nic jej nie sprawia radości.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co mam myśleć o takim zachowaniu mojej partnerki?

Witam. Jestem z partnerka od 8 miesięcy. Ogólnie wszystko jest wporzadku. Czasami są momenty gdzie ona malo rozmawia i jak odpisuje na wiadomości to tak jak by pisała o czym innym. Mamy oboje ciężkie charaktery. Teraz pojechała do rodziny w... Witam. Jestem z partnerka od 8 miesięcy. Ogólnie wszystko jest wporzadku. Czasami są momenty gdzie ona malo rozmawia i jak odpisuje na wiadomości to tak jak by pisała o czym innym. Mamy oboje ciężkie charaktery. Teraz pojechała do rodziny w sprawach prywatnych. Daje jej jak najwięcej wsparcia. Chociaż od paru dni zauważyłem jak by nie chciała rozmawiać. Im więcej się staram tym myślę że to działa w odwrotna stronę. Może potrzeboje czasu dla siebie i dystansu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy powinnam zainicjować kolejną rozmowę?

Mam 25 lat, a około 2 lata temu zakończyłam dosyć poważny związek. Rok temu poznałam również pewnego chłopaka, z którym utrzymuję kontakt po dziś dzień. Relacja wydawała się być przyjacielską, spotkania przy kawie lub obiedzie odbywały się co jakiś czas.... Mam 25 lat, a około 2 lata temu zakończyłam dosyć poważny związek. Rok temu poznałam również pewnego chłopaka, z którym utrzymuję kontakt po dziś dzień. Relacja wydawała się być przyjacielską, spotkania przy kawie lub obiedzie odbywały się co jakiś czas. Dosyć często rozmawialiśmy za pośrednictwem komunikatorów o bieżących wydarzeniach problemach etc. W pewnym momencie nawet wydawało mi się, że on nie zamierza tego rozwijać. Kilkukrotnie zaprosiłam go na uroczystości - ze znajomymi, a także rodziną, ale wymówił się innymi zajęciami (szkolenie, umówione spotkanie z kolegą). Jednak około dwa miesiące temu zaprosił mnie na wesele, zgodziłam się. Na uroczystości poznałam jego znajomych, spędziliśmy razem więcej czasu, co utwierdziło mnie w myśli, że chciałabym dać nam szansę i spróbować rozwinąć tą znajomość. W związku z tym zapytałam, czy traktuje to poważnie i też chciałby tego samego. Dostałam dosyć wymijającą odpowiedź, że jest ostrożny i powoli się angażuje. Nie chce go naciskać, bo zdaje sobie sprawę, że może nie być tego pewny. Z uwagi na nasze życie zawodowe, szkolenia etc. nie mamy zbyt dużo czasu żeby się spotykać. Z drugiej strony jednak czuje potrzebę, aby nawiązać bliższą więź z drugą osobą, móc z nią dzielić sukcesy i troski etc., dla ktorej byłabym w stanie wygospodarować czas. Chciałabym dać mu szansę, ale nie chce trwać w takim stanie w nieskończoność. Nie wiem czy powinnam zainicjować kolejna tego typu rozmów, czy czekać aż on się namyśli?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co może znaczyć uczucie zalegania czegoś w gardle?

Witam, jestem zmęczona uczuciem zalegania czegoś w gardle i przełyku, jedzenie przynosi ulgę, ale chwilę po posiłku pojawia się takie coś jakby część pokarmu przykleiła się do przełyku, była wizyta u gastrologa i laryngologa, badania takie jak gastroskopia, RTG przełyku... Witam, jestem zmęczona uczuciem zalegania czegoś w gardle i przełyku, jedzenie przynosi ulgę, ale chwilę po posiłku pojawia się takie coś jakby część pokarmu przykleiła się do przełyku, była wizyta u gastrologa i laryngologa, badania takie jak gastroskopia, RTG przełyku z kontrastem i tomograf kl.piersiowej i śródpiersia nie nie wykazały, co to jest? Nie mogę normalnie funkcjonować, jakie jeszcze zrobić badania? Proszę o odp. w miarę możliwości szybko. Z góry dziękuję

Czy moje pozostałe dzieci mogą odziedziczyć tę chorobę?

Moja mama chorowała na schizofrenię,ja i moje rodzeństwo jesteśmy zdrowi ,natomiast mój syn niestety zachorował na schizofrenię,czy moje pozostałe dzieci mogą odziedziczyć chorobę po babci i czy dzieci moich dzieci również?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Patronaty