Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 7 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy farmakologia to najlepsze wyjście?

Dzień Dobry, Cierpie na zaburzenia osobowosci BPD wraz z somatyzacją. Od ponad roku przyjmuje escilatopram. Przewarznie rasy depresyjne trwaja bardzo krótko i przechodzą dość szybko lecz od pół roku nie radze sobie z rzeczywistością. Nie śpię, coraz wiecej sytuacji pamiętam... Dzień Dobry, Cierpie na zaburzenia osobowosci BPD wraz z somatyzacją. Od ponad roku przyjmuje escilatopram. Przewarznie rasy depresyjne trwaja bardzo krótko i przechodzą dość szybko lecz od pół roku nie radze sobie z rzeczywistością. Nie śpię, coraz wiecej sytuacji pamiętam jako osoba trzecią, obserwujący. Zmuszam sie do chodzenia do pracy. Zaczęłam byc wolontariuszem, adoptowalam psa ktorego wychowanie pomoglo mi uporac sie z dużą ilością rzeczy. Pan Dr. Który mnie leczy uwaza ze dawka leków jest dobra i powinnam chodzic do pracy. Ja natomiast odczuwam jedynie ulge bedac na spacerze z psem, czy spotykając sie z ludzmi z fundacji i ich psami. Ale Kiedy siedze sama lub w pracy czesto wyemituje, boli mnie głowa. Somatyzacja daje w kość poniewaz fizycznie jestem zdrową. Moje pytanie, czy naprawde dalsza farmokologia w tych samych dawkach i chodzenie do pracy to najlepsze wyjście? Spie po 1/2 godziny dziennie. Denerwuje sie w tygodniu, codziennie boje sie ze dostane nagane za nieskończoną pracę. Uwielbiałam swoją pracę, teraz sie jej boję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z tęsknotą po rozstaniu?

Tęsknię za mężczyzną, z którym spotykałam się intensywnie przez kilka miesięcy. Ponad pół roku temu rozstaliśmy się - on nie umiał się zaangażować. Boleśnie to przeżyłam. Nadal boli i nadal tęsknię. Nie umiem się otworzyć na inne znajomości. Czasem sobie... Tęsknię za mężczyzną, z którym spotykałam się intensywnie przez kilka miesięcy. Ponad pół roku temu rozstaliśmy się - on nie umiał się zaangażować. Boleśnie to przeżyłam. Nadal boli i nadal tęsknię. Nie umiem się otworzyć na inne znajomości. Czasem sobie wyobrażam, że z nim rozmawiam, opowiadam mu coś. Gdy jestem na jakimś koncercie czy ostatnio na weselu, myślę, czy by mu się podobało, jak byśmy razem tańczyli. Racjonalnie wiem, że on nie wróci, ale tak naprawdę głęboko w środku chyba mam na to nadzieję, choć wydaje się to nierealne i najmniejszy znak na to nie wskazuje. Często zastanawiam się czy on o mnie myśli. Wypatruję go na ulicy. Czuję się jak wariatka. Jest mi przykro, bo niefajnie zakończył naszą znajomość i dawał mi wiele sprzecznych sygnałów, jakby sam nie wiedział czego chce. Dodatkowo obwiniam się - analizuję co zrobiłam nie tak. Czuję się przytłoczona, samotna, bezsilna. Chciałabym wymazać to z pamięci, czuję jakby moje myśli były obsesyjne. Jak sobie pomóc? Rozstanie z poprzednim partnerem opłakiwałam blisko 3 lata, nie chcę żeby to znów tyle trwało i było tak bolesne (zresztą do teraz ta strata też jest dla mnie trudna i obwiniam się, że skończyłam dobry związek, ale jestem już jednak bardziej z tym pogodzona). Moim życiem jakby rządzi tęsknota, myślenie o tym co stracone. Do tego dochodzi częsta płaczliwość, łzy nieraz same płyną, taka nadwrażliwość.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Dlaczego nie mogę wieczorem zasnąć?

Od 2 tygodni mam problemy ze snem, bardzo długo I ciężko mi zasnąć A sam sen jest krótki. W ciągu dnia czuje zmęczenie nudności A także brak koncentracji. Brakuje mi energii. Wszystko zaczęło się od imprezy na której wypiłem dużo... Od 2 tygodni mam problemy ze snem, bardzo długo I ciężko mi zasnąć A sam sen jest krótki. W ciągu dnia czuje zmęczenie nudności A także brak koncentracji. Brakuje mi energii. Wszystko zaczęło się od imprezy na której wypiłem dużo Alkoholu mieszając z energetykami A także wziąłem jakąś substancję być może amfetamina ale w małej ilości. W pierwszych dniach miałem uczucie helikoptera w głowie trudności ze spaniem A także przyspieszone bicie serca. Zrobiłem badanie EKG oraz Holter- kardiolog powiedział że jest ok. Miewam także nocne poty- czoło ręce ale także w ciągu dnia. Męczy mnie ta trudność że spaniem. Czy powinienem zrobić dodatkowe badania ? Czy te objawy powinny zaniknąć I sen sam się znormalizuje?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska
Mgr Oliwia Mazelewska-Sokołowska

Jak sobie poradzić z tymi problemami w związku?

Mam problem dotyczący mojego związku. Mianowicie jesteśmy razem już od ponad roku, ale ostatnio coś zaczęło się psuć. Mój chłopak był wychowywany praktycznie przez babcię, ojciec zostawił jego matkę, gdy była w ciąży. Natomiast matka, ponieważ była bardzo młoda, w... Mam problem dotyczący mojego związku. Mianowicie jesteśmy razem już od ponad roku, ale ostatnio coś zaczęło się psuć. Mój chłopak był wychowywany praktycznie przez babcię, ojciec zostawił jego matkę, gdy była w ciąży. Natomiast matka, ponieważ była bardzo młoda, w ogóle nie poświęcała mu uwagi, gdy był mały, następnie gdy był nastolatkiem założyła nową rodzinę, a mój chłopak od tego czasu mieszka z babcią. Ma on niezwykły problem z uczuciami, których w ogóle nie potrafi okazywać. Często woli siedzieć sam, niż się ze mną spotkać. Mówi, że wtedy czuje się jakby wszystko go przytłaczało, że jest taki mały, a wszystko go przygniata. Kiedy ktoś chce wtedy z nim porozmawiać, albo pisze do niego, wtedy odczuwa ogromny gniew. Ja potrzebuje kontaktu, zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Chciałabym, żeby okazywał mi więcej uczuć i zainteresowania. Początkowo mówił mi, że się zmieni, że będzie się starał żeby coś zmienić w tym kierunku, ale ostatnio powiedział mi, że on nie czuje potrzeby zmiany, nie czuje potrzeby okazywania uczuć, ani czasem potrzeby spotkania. Że wymagam od niego czegoś, co on nie może mi dać, ale z drugiej strony mówi mi, że mu na mnie bardzo zależy i mnie kocha. Kiedy porozmawialiśmy szczerze, powiedział, że kiedyś myślał, żeby pójść do psychologa i z kimś porozmawiać o tym, ale w końcu porzucił ten pomysł. Chciałabym, żeby coś się zmieniło, ponieważ uważam, że nie tyle on nie potrzebuje tego, co nie potrafi okazywać uczuć, ani mówić o swoich uczuciach i tym co w nim siedzi. Tak samo ten gniew, który ma w sobie, nie wiem czego to jest przyczyną. Czy jest spowodowany nienawiścią do ojca i tym co zrobił? Chciałabym bardzo mu pomóc i naszemu związkowi, ale nie wiem jak?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z dawnym zauroczeniem?

Witam mam 30lat. Moja historia zaczela sie gdy mialam 14 lat poznalam faceta on byl staraszy o drugie tyle.Bylam dzieckiem on mi sie podobal. Przystojny fajny. Wyznalam jemu milosc bardzo byl z tego nie zadowolony wrecz wsiekly. Kilka lat temu... Witam mam 30lat. Moja historia zaczela sie gdy mialam 14 lat poznalam faceta on byl staraszy o drugie tyle.Bylam dzieckiem on mi sie podobal. Przystojny fajny. Wyznalam jemu milosc bardzo byl z tego nie zadowolony wrecz wsiekly. Kilka lat temu jakies 3lata temu widziałam sie z nim i wyjasnilam i bylo ok. Ale wczoraj powrocilo wszystko i to trwa zauroczenie juz 16 lat jak ja mam sobie z tym poradzic. Wczoraj mialam z nim rozmowe chce sie z tego uwolnic.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Dotyczy: Psychologia Emocje

Dlaczego się ciągle czymś przejmuję?

Dlaczego ciagle się wszystkim przejmuje ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia

Co może znaczyć odczuwanie ciągłego stresu?

Witam mam problem odczuwam nagły stres jestem w napięciu A jak coś się wydarzy wzdryguje się że strachu A potem skupiam się żeby kolejny raz tego nie zrobić I fakt że może zdążyć się to kolejny raz jest dla mnie stresujące co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Stres Psychologia

Dlaczego często płaczę?

Witam, Jestem 22-letnią dziewczyną, a mam problem z płaczem. Najbardziej przeszkadza mi w kontekście reakcji na stres, złość, albo uczucie, że nie wiem co zrobić w danej sytuacji, nawet jeśli trwa to tylko chwilę, tylko parę sekund takiej silnej emocji,... Witam, Jestem 22-letnią dziewczyną, a mam problem z płaczem. Najbardziej przeszkadza mi w kontekście reakcji na stres, złość, albo uczucie, że nie wiem co zrobić w danej sytuacji, nawet jeśli trwa to tylko chwilę, tylko parę sekund takiej silnej emocji, która zaraz mija i w środku, już jestem spokojna i po tym już świadomie przychodzą mi do głowy informacje, co najlepiej zrobić, jak postąpić, co powiedzieć, żeby coś dobrze rozegrać, to i tak to wystarczy, żeby zaczęły napływać mi łzy. Właśnie najbardziej przeszkadza mi to, że do oczu napływają mi te łzy, no i muszę ostro walczyć, żeby nie popłynęły, a jak się zdarzy, to już po ptakach, bo trudno mi je opanować przez dłuższą chwilę. To strasznie zawstydzające i przeszkadza mi w zachowaniu się stricte po mojej myśli. Ogólnie to od dzieciństwa byłam ogromnie wrażliwą osobą i w stosunku do siebie i do innych, bęksą też przeogromną, dzień w którym nie płakałam, był świętem. Od chyba już 1 klasy podstawówki bardzo intensywnie próbowałam to w sobie zabić, ogólnie całą wrażliwość i dzięki bogu jakoś udało mi się to mocno ograniczyć. Potem zdałam sobię sprawę, że wrażliwość sama w sobie, szczególnie na innych, ale i na siebie jest naprawdę bardzo przydatnym talentem i narzędziem. Tylko żebym mogła go właściwie wykorzystać muszę własnie ogarnąć się sama pod względem tych emocji i reakcji na nie, czyli płaczu. Są może jakieś ćwiczenia, albo sposoby, jak mogłabym pracować nad zmianą tej reakcji?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to chwilowy spadek hormonów?

Jestem trzy miesiące po porodzie i od około tygodnia zdarza mi się bez powodu popłakać. Poza tym nie mam powodów do smutku, jestem szczęśliwa, cieszę się macierzyństwem. Czy powinnam się tym martwić czy to po prostu chwilowy spadek hormonów?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mam zmienić moje nastawienie?

Dlaczego ciagle się wszystkim przejmuje , mam lęki boję się .... Mam prawie 22 lata mój problem polega na tym ze martwię się na zapas czymś co myśle ze może się wydarzyć a nie musi , w mojej głowie ciagle... Dlaczego ciagle się wszystkim przejmuje , mam lęki boję się .... Mam prawie 22 lata mój problem polega na tym ze martwię się na zapas czymś co myśle ze może się wydarzyć a nie musi , w mojej głowie ciagle kłębią się same czarne scenariusze zamiast zastępować je nadzieja ze może być przecież dobrze . Jeśli ma się coś wydarzyć potrafię miesiąc przed już się tym stresować , często płacze , tracę równowagę nad sobą . Przeżywam każda wizytę u lekarza czy z psem u weterynarza . Mam problem z samoocena boje się nowych miejsc , nowych wyzwań . Boje się chodzić do pracy bo ciagle myśle ze ktoś będzie miał do mnie pretensje ze coś mogłam zle zrobić lub ze coś robie za długo . Ale ja wiem ze nie musi tak być i prawdopodobnie tak nie będzie ale codziennie w pracy jestem pod napięciem , przez co się pocę i boli mnie brzuch . Kiedy idę ulica mam wrażenie ze ludzie się na mnie patrzą ze zwracam czymś ich uwagę i bezsensownie czuje się skrępowana . W mojej głowie jest problem , a ja nie umiem sobie z nim poradzić . . . Pomóżcie mi ?? Co myślicie ?? Co mam naprawić , co zmienić ??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy da się wyjść z mojego stanu?

Ostatnio cały mój świat się zmienił już nie wygląda tak jak dawniej. Czuję się taka daleka i obca od rodziny. A jednocześnie okropnie boję się śmierci. Szczególnie że wstaje rano i czuję silny lek i dochadxa mnie myśli że kiedyś... Ostatnio cały mój świat się zmienił już nie wygląda tak jak dawniej. Czuję się taka daleka i obca od rodziny. A jednocześnie okropnie boję się śmierci. Szczególnie że wstaje rano i czuję silny lek i dochadxa mnie myśli że kiedyś już nie będzie mamy ani babci. Niby zawsze wiedziałam że odejdą ale teraz już nie potrafię sobie z tym poradzić. Spędzam z nimi czas i myślę o tym że kiedyś już tak nie będzie zaczynam za nimi tęsknić i płacze. Ale czuję też takie coś ze to życie jest bezsensu że tak naprawdę po co my zyjemy skoro umrzemy? Nawet jak próbuję sobie wytłumaczyć że to choroba to i tak przychodzą myśli że niedługo umrę. Myśl sobie o tym że tak naprawdę niedługo wyjdę z domu poznam chłopaka założę rodzinę a potem wszyscy moi bliscy umra i że na końcu będę miała 60 lat i umre. Mam wrażenie że to się wydarzy tak szybko że życie przeleci mi 1,2,3.Mama zabrała mnie do psychiatry ale wtedy nie miałam takich lękow przed śmiercią. Dlatego pani przepisała mi setaloft biorę go 3 dzień ale wiem że od razu nie pomoże. Czy da sie z tego wyjść? Kiedyś jak myślałam o śmierci mamy i babci to mówiłam sobie ze to będzie za 100 lat jak już sama będę stara. Ale teraz gdy sobie o tym myślę mam wrażenie jakby to miało nastąpić za chwilę. I strasznie rozmyślam i śmierci. Cały czas jestem niespokojna że to wszystko kiedyś się skończy. Zastanawiam się też jak zylam wcześniej i tego niewidzialam. I jak ludzie mogą na to nie zwracać uwagi? Myślę też o tym że z każdą chwilą jesteśmy jeszcze blizej śmierci że ja nie chcę dalej żyć chciałabym żeby czas zatrzymał się i że ciągle miałabym 13 lat i na zawsze żyła z moimi bliskimi. Takie myślenie wywołuje u mnie duszności i taki lęk od środka. Czasem serce bije jak szalone. Nie wiem już co mam robić. Nie wytrzymuje tych myśli nie chce żebysmy kiedyś umarli a wiem że niestety nie mogę nic na to poradzić. W dodatku doszła derealizacja.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć taki brak chęci do życia?

Nie chce mi się żyć moje życie nie ma sensu każdego dnia wstaje i cały dzień leżę boje się iść do pracy bo wiem już o tym nie dam sobie rady albo ze będę obgadywana i każdy będzie na mnie... Nie chce mi się żyć moje życie nie ma sensu każdego dnia wstaje i cały dzień leżę boje się iść do pracy bo wiem już o tym nie dam sobie rady albo ze będę obgadywana i każdy będzie na mnie patrzył nie daje rady nie mam pieniędzy bo nie mam pracy mam 20 lat ale od kilku lat jest ze mną ciężko nie zdałam szkoły bo się wstydziłam do niech chodzić nie pójdę sama nigdzie bo się wstydzę nie mam ochoty żyć mam 20 lat nie mam nic nie umiem nic nie potrafię rozmawiać z ludźmi a co dopiero powiedzieć komuś prawde wszystko mnie boli zazdroszczę każdemu takiego szczęścia nie mam pracy rodziny nikogo nie ma nic ani nic nie chce żyć dlaczego chore dziecki nie mogą być zdrowe tylko ja jestem zdrowa one by się cieszyły ze mogą żyć normalnie a ja mogłabym być niepełnosprawna nie wiem dlaczego to życie jest takie żałosne w Polsce powinno być pozwolenie na eutanazje ale dlaczego moje życie nie ma sensu nie chce mi się żyć wszystkiego mi się odechciewa
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to zachowanie synka mam uznać za niepokojące?

Witam. Moj syn lat 3 . ma stwierdzona afazje motoryczna.obnizone napiecie miesniowe . niepokoi mnie zachowanie typu : 1.jeden dzien idzie do dziadkow chetnie ale np poczatkowo jest zawstydzonyto samo z ciociami i wujkami ktorych tagrze jak dziadkow ma na... Witam. Moj syn lat 3 . ma stwierdzona afazje motoryczna.obnizone napiecie miesniowe . niepokoi mnie zachowanie typu : 1.jeden dzien idzie do dziadkow chetnie ale np poczatkowo jest zawstydzonyto samo z ciociami i wujkami ktorych tagrze jak dziadkow ma na codzien. Czesto zachowuje sie jak by byl splosziny ,nie chce podac reki na przywitanie . wybochyzlosci.czesto ni z tad ni z owad bije mnie albo tate.nie che zadnych zabaw zadaniowych interesuja go tylko auta.nie uklada ich a bawi sie. Slaby kontak mamy z nim wzrokowy ale na imie reaguje.w. przedszkolu obseruje dzieci i trzeba go zachecic wziac za reke zeby poszedl sie bawic z innymi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co mam zrobić z taką sytuacją rodzinną?

Moja rodzina znęca się nade mną psychicznie. Mieszkam z mamą, dziadkami i ciotką (siostrą dziadka). Ojciec wyprowadził się, jak byłam w 6 klasie, jednak nadal utrzymuję z nim kontakt. Kiedy mieszkał z nami, to cały czas wyzywał mnie i mamę... Moja rodzina znęca się nade mną psychicznie. Mieszkam z mamą, dziadkami i ciotką (siostrą dziadka). Ojciec wyprowadził się, jak byłam w 6 klasie, jednak nadal utrzymuję z nim kontakt. Kiedy mieszkał z nami, to cały czas wyzywał mnie i mamę i krzyczał, przez co wiecznie czułam się intruzem w swoim własnym domu. Obecnie jestem w 3 liceum i zaczęła mnie wyzywać cała rodzina, z wyjątkiem mamy. Raz, nie chciałam jechać na wycieczkę szkolną i jak mama powiedziała o tym dziadkom, to oni zaczęli mnie wyzywać i się drzeć, przez co doprowadzili mnie do płaczu. Gadali, że mam jechać i nie rozumieli nawet, jak ja się w tym wszystkim czuję. Mama mi jeszcze tłumaczyła, że oni się o mnie troszczą i mnie kochają, a ja że przesadzam. Jasne. Chciałam w tamtym momencie umrzeć. Mama pomimo tego, że mnie nie wyzywa, to okrada mnie z moich oszczędności i wydaje na swoje potrzeby, szczególnie na pety. Ma w dupie to, jak ja się czuję i zawsze jak mówię o jakichś przykrych sytuacjach, to ona twierdzi że nic na to nie poradzi. W szkole tak samo nie mam żadnych przyjaciół, więc nie mam w nikim wsparcia. Zupełnie w nikim. Ojciec też się czasami do czego przypierdoli i mnie wyzywa, jak coś zrobię, no ale już mniej niż kiedyś. Z każdą chwilą mam ochotę umrzeć. Myślę o samobójstwie, jednak za bardzo się boję. W końcu życie ma się tylko jedno. Jednak jak mam żyć, skoro nikt nie jest w stanie mi pomóc? Skoro nie mam do kogo pójść po pomoc i wsparcie, to dlaczego mam w ogóle żyć? Poza tym, gdybym odeszła z tego świata, to napewno wszyscy by się cieszyli. Moja rodzina by normalnie skakała ze szczęścia, że w końcu pozbyli się takiego nieudacznika życiowego. Co mam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogą oznaczać takie zaburzenia?

Witam.Od kilkunastu lat leczę się na zaburzenia depresyjno-lękowe nawracające. Od kilku miesięcy męczą mnie tego typu objawy-wydaje mi się że osoby które idą chcą mi coś złego zrobić albo jak jedzie samochód to że zaraz ktoś mnie zastrzelił. Co to może oznaczać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mogę mieć depresję?

Dzień dobry od jakiegoś czasu mam problemy ze sobą mam 20 lat jestem po 2 porodach obydwa porody były przez cesarke chodzę od kilku tygodni struta Smutna nic mnie nie cieszy czasami już mi się chce zygac tym wszystkim nie... Dzień dobry od jakiegoś czasu mam problemy ze sobą mam 20 lat jestem po 2 porodach obydwa porody były przez cesarke chodzę od kilku tygodni struta Smutna nic mnie nie cieszy czasami już mi się chce zygac tym wszystkim nie mam żadnego wspomnienia przykrego aby to miało mnie dręczyc i nic takiego się nie wydarzyło od tak to przyszło i się trzyma jestem senna bardzo szybko się denerwuje ostatnio schudłam 2 kg nie mam apetytu czy to depresja
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co znaczy takie obniżone samopoczucie po przeprowadzce?

Dzień dobry, Od czasu zmiany miejsca zamieszkania (poprzednio 8 lat w Krakowie, obecnie Warszawa) tj. pół roku oraz zmiany stanowiska w tej samej firmie, mam ciągłe wahania nastroju, nie czuję motywacji do pracy, nauki, nie czuję, że chcę się angażować.... Dzień dobry, Od czasu zmiany miejsca zamieszkania (poprzednio 8 lat w Krakowie, obecnie Warszawa) tj. pół roku oraz zmiany stanowiska w tej samej firmie, mam ciągłe wahania nastroju, nie czuję motywacji do pracy, nauki, nie czuję, że chcę się angażować. Są chwile, że łzy same nachodzą do oczu, czuję się zrezygnowana, nie podejmuję decyzji, dużo rzeczy odkładam na później. Jednego dnia widzę perspektywę nauki i doświadczenia, dobre warunki płacowe i socjalne a innego dnia wysyłam CV z nadzieją na odzew. Nie poznaję samej siebie, nigdy taka nie byłam. Zawsze zaangażowana w pracę, dokładna, a od kilku miesięcy mam zaburzenia pamięci, koncentracji, zaburzenia odżywiania - w pracy nic w siebie nie wciskam a wieczorem jem, jednak jak zjem za dużo, to boli mnie żołądek, więc czasami poza śniadaniem i 3 kawami w ciągu dnia nic nie zjadam... Czasami przed snem wybucham płaczem, żałuję przeprowadzki i zmiany stanowiska - poprzednio byłam prawą ręką kierownika, teraz zaczynam od początku - w tej samej firmie od nowa muszę się wspinać... Staram się myśleć o zadaniach jako opcjach do nauki, ale jest tak dużo chwil kiedy nie mam ochoty niczego robić, nie zależy mi na tym co obecnie robię. Równie dobrze mogłabym sprzedawać pączki na ulicy... Ciągle myślę o pracy, o bezsensie moich zajęć, myśli tak bardzo mi ciążą, że gdyby nie zajęcia poza pracą, przeprowadzka i nowy dom, oszalałabym. Z tego wszystkiego dokładam sobie zajęć, studia, język, żeby tylko nie myśleć. Co mam robić? Jak sobie radzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego tak cierpię po rozstaniu?

Witam, Odeszlam od mezczyzny w momencie, w ktorym zauwazylam, ze ma powazny problem z alkoholem. On, pomimo tego, ze przed tym odkryciem, deklarowal mi milosc I zastanawial sie nad wspolna przyszloscia, po moim odejsciu (nie zerwalam z nim, tylko wyjechalam),... Witam, Odeszlam od mezczyzny w momencie, w ktorym zauwazylam, ze ma powazny problem z alkoholem. On, pomimo tego, ze przed tym odkryciem, deklarowal mi milosc I zastanawial sie nad wspolna przyszloscia, po moim odejsciu (nie zerwalam z nim, tylko wyjechalam), przestal sie do mnie odzywac. Myslalam, ze bedzie probowal wytlumaczyc sytuacje, zawalczyc o nasz zwiazek, lecz nigdy juz sie nie odezwal. Przestalo mu z dnia na dzien zalezec. Zdalam sobie sprawe, ze to mnie jednak bardziej na nim zalezalo i ze brak ostatniej rozmowy lub oficjalnego zerwania z jego strony wyrzadzilo mi powazna krzywde emocjonalna oraz pewnego rodzaju traume (objawiajacej sie atakami paniki dwa miesiace po wydarzeniu prowadzacych do zemdlenia -ataki pojawialy sie po zobaczeniu czegos co przypominalo pozytywne sytuacje podczas naszej relacji). Domyslam sie, ze problem twki w moim niskim poczuciu wlasnej wartosci oraz brakiem lub niedostatecznej ilosci milosci do samej siebie, ale z drugiej strony odejscie od alkoholika wymaga szacunku do samej siebie. Nie rozumiem dlaczego tak cierpie wiedzac, ze to nie osoba dla mnie I ze mnie niewystarczajaco doceniala I szanowala. Nie rozumiem, czemu mu przestalo zalezec tak szybko. Nie wiem rowniez jak odbic sie od "dna" i nie obwiniac sie, ze uwierzylam w jego, Jak sie okazalo, puste slowa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego jestem bardzo nerwowa?

Witam od pewnego czasu mam problem. Jestem uczennica ostatniej klasy liceum, od pewnego czasu obawiam się o swoje zdrowie psychiczne. Często mam podwyższony puls, reaguje na wszystko wyjątkowo nerwowo lub obojętnie, bardzo histeryzuje z byle powodu. Miewam stany kiedy nie... Witam od pewnego czasu mam problem. Jestem uczennica ostatniej klasy liceum, od pewnego czasu obawiam się o swoje zdrowie psychiczne. Często mam podwyższony puls, reaguje na wszystko wyjątkowo nerwowo lub obojętnie, bardzo histeryzuje z byle powodu. Miewam stany kiedy nie mam na nic siły ani ochoty, często tez płacze z byle powodu. Ze stresu wbijam sobie paznokcie w ręce żeby się uspokoić. Dzień przed klasówka z chemii dostawałam co chwila załamań nerwowych, nawet nie wiem z jakiego powodu. Nie mam apetytu ani siły na nic. Powoli tracę kontrole nad moimi napadami histerii lub stresu. Jest to wynik stresu czy początek jakiejś choroby psychicznej? Z dnia na dzień robi się coraz gorzej...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z wypaleniem ucżucia?

Mam 27 lat, mój narzeczony 30. Jesteśmy razem od 3 lat, od roku zaręczeni. Od jakiegoś czasu uczucie między nami gaśnie. Mam wrażenie, że jestem dla niego bardziej przyjaciółką i kumpelą niż partnerką i kochanką. Jak się poznaliśmy, to był... Mam 27 lat, mój narzeczony 30. Jesteśmy razem od 3 lat, od roku zaręczeni. Od jakiegoś czasu uczucie między nami gaśnie. Mam wrażenie, że jestem dla niego bardziej przyjaciółką i kumpelą niż partnerką i kochanką. Jak się poznaliśmy, to był we mnie zakochany jak wariat. Czułam jego miłość na każdym kroku. Nigdy nikt tak mnie nie traktował. Był czuły, ciepły. Dziś jest inaczej. Twierdzi. Że ciągle się go czepiam, że zauważył, że jest inaczej ale nie mogę wiecznie mu patrzeć na ręce i czekać aż wszystko naprawi. Twierdzi, że potrzeba czasu. Jest miły, owszem, ale nie patrzy na mnie z taką czułością jak kiedyś. Potrafi miesiącami się ze mną nie kochać, a kiedy poruszam temat, to zawsze ma jakąś wymówkę. Przeprowadzaliśmy już wiele rozmów, wytrzymujemy jeden dzień, żeby wieczorem znów była jakaś sprzeczka. Ja codziennie wieczorem płaczę, zastanawiam się, czy to ma sens, tym bardziej, że za rok bierzemy ślub i tym bardziej jestem tym faktem przerażona. Zamiast odliczać czas i się cieszyć, ja się martwię i denerwuje. Brakuje mi go takiego, jakim był, ale jestem praeie pewna, że to niemożliwe i nigdy juź taki nie będzie. Ja straciłam już poczucie własnej wartości jako kobieta. Nie wiem co nam robić, bardzo ciężko jest mi podjąć jakąkolwiek decyzję. Czy on mnie mógł nnie przestać kochać? Czy tkwi w tym związku z przyzwyczajenia?
Dotyczy: Psychologia Ślub
Patronaty