Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy to jedyna możliwość leczenia tych chorób?

Witam, byłem u psychiatry i zdiagnozowano u mnie ICD 10 F43, F61, F19, dostałem skierowanie do Kocborowa na obserwację, ale nie poszedłem tam tylko wróciłem do domu, mam pytanie, czy jest to jedyna możliwość leczenia tych chorób czy może pomógłby... Witam, byłem u psychiatry i zdiagnozowano u mnie ICD 10 F43, F61, F19, dostałem skierowanie do Kocborowa na obserwację, ale nie poszedłem tam tylko wróciłem do domu, mam pytanie, czy jest to jedyna możliwość leczenia tych chorób czy może pomógłby psycholog ? Nie bardzo pasuje mi leczenie w psychiatryku z tego względu że mam szkołę a nie mogę jej zawalić bo niestety zostanę bez wykształcenia. Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Dlaczego nie radzę sobie z macierzyństwem?

Witam.3 miesiace temu urodzilam Synka. W domu mam jeszcze dwojw starszych dziwci 5letniego Syna i 4 letnia córkę. Od jakiegos czasu stalam sie bardziej nerwowa i czuje ze nie nadaje sie na Mame . Coraz czescie zamykam sie sie w... Witam.3 miesiace temu urodzilam Synka. W domu mam jeszcze dwojw starszych dziwci 5letniego Syna i 4 letnia córkę. Od jakiegos czasu stalam sie bardziej nerwowa i czuje ze nie nadaje sie na Mame . Coraz czescie zamykam sie sie w sobie i rozmyslam co ze mna jest nie tak. Czesto placze,zazwyczaj jak najmlodsze z dzieci placze a ja bie wiem i nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego. Karmie piersia i czasem wydaje mi sie ze gdy On ma napady placzu spowodowane jest to tm ze nie potrafie napoic dziecka taak by bylo spokojne chociaz pokarmu mam bardzo duzo. Stracilam poczucie bycia wazna . Zaniedbalam sie . Nie mam czasu wyjsx ,nie sporykam sie z przykaciolki bo mysle ze musze byc caly czas w domu bo zaraz Maly zacznie plakac i trzeba bedzie Go nakarmic. Czy to depresja czy tylko chwilowy spadek formy ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy tkwić dalej w takim związku?

Witam. Mam 37 lat i 12 letniego syna. Ponad dwa lata temu nawiązałam znajomość internetową z młodszym o rok mężczyzna. Spotkaliśmy się po jakims czasie, pojawiło się też uczucie. Ja byłam ostrożna z deklaracjami,on nie. Snuł wizję przyszłości, kochał. Z... Witam. Mam 37 lat i 12 letniego syna. Ponad dwa lata temu nawiązałam znajomość internetową z młodszym o rok mężczyzna. Spotkaliśmy się po jakims czasie, pojawiło się też uczucie. Ja byłam ostrożna z deklaracjami,on nie. Snuł wizję przyszłości, kochał. Z racji dzielącej nas odległości(prawie 500km)spotykaliśmy się raz miesiacu na kilka dni. No i stało się, przestałam być ostrożna, zakochałam się. Wiem że go kocham. Ale sielanka trwała pół roku. Po tym czasie powiedział mi że nie ma czasu na wielką miłość, że nie jest związkowy, że się do tego nie nadaje. Że obowiązki pochłaniają lwia część jego czasu. Fakt, ma absorbujący zawód,musi się dokształcać, spędzać czas głównie przed komputerem. Ale nie sądzę by go to tłumaczyło. Kiedyś opowiadał że poznam jego rodzicow, że razem zamieszkamy, że jeśli nie ja, to on się przeprowadzi...Teraz nie ma z tego nic. Rok temu wspomniał że nie wyjedzie na urlop ze mną i moim dzieckiem bo będzie się męczył. Daje mi bardzo sprzeczne sygnały ponieważ w tym roku zabrał mnie i dziecko na wspólne wakacje. Trzy,może cztery miesiące temu przyciśnięty, powiedział że on nie chce z kimś mieszkać, że nasz związek dalej nie pójdzie. Że woli mieć jak ma, nie oczekuje więcej. Spotykamy się nadal raz na miesiąc,na jakiś przedłużony weekend. Pytanie tylko czy w tym tkwić. Kocham go bardzo,niestety. Mogę poczekać jeszcze rok, dwa, trzy aż moje dziecko troszkę jeszcze podrośnie(choć bardzo polubił mojego partnera) ale nie chce przemierzać pół Polski do tzw grobu. Nie wiem czy on się zmieni. Prosiłam by nie wykluczał mojej przeprowadzki do jego miasta, przecież mogę zamieszkać na początek obok niego a nie z nim, powiedział że nie chce żebym układała sobie życie pod niego. Gdybym nic do niego nie czuła, sprawa byłaby prosta. A niestety,oprócz dziecka jest dla mnie najważniejsza osoba w życiu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z tym wewnętrznym lękiem?

Witam 6mc temu urodzilam wspaniałego synka od początku byl chory mial problemy zdrowotne ja wszystkim sie martwilam zamartwialam stresowalam teraz kazda kropka zylka powoduje u mnie stres placz i panikę ze cos mu jest. Ja tez jestem nisicielka choroby genetycznej... Witam 6mc temu urodzilam wspaniałego synka od początku byl chory mial problemy zdrowotne ja wszystkim sie martwilam zamartwialam stresowalam teraz kazda kropka zylka powoduje u mnie stres placz i panikę ze cos mu jest. Ja tez jestem nisicielka choroby genetycznej nerwiakowlukniakowatosc typ 1 naszczescie to najslabszy typ ale musze byc pod kontrola neurologa okulisty poki co nic niebezpiecznego nie wychodzi nestety babelek tez to ma ale lekarze uspokajaja ze z tym sie zyje normalnie. Ale u mnie od pewneczo czasu od miesiaca moze dwoch pojawiaja sie straszne ataki paniki placzu ze umre ze bede miala jakiegos guza ze zostawie dziecko i meza co chwila placze zaraz cisza pozniej znowu placz bylam juz na badaniach okulistycznych czy nic tam nie ma lekarz nic nie widzi procz tego ze rozwija sie u mnie jaskra bylam tez na sor bo z tego powodu bolala mnie glowa zrobili mi tk nawet tk z kontrastem bo cos tam bylo niejednoznaczne tam tez nic nie wyszlo napisali ze tetniakow i innych anomali nie stwierdzono, koncem wrzesnia ma rezonans magnetyczny bardzo sie go boje ze tam cos wyjdzie wydaje mi sie ze cos tam jest a niby nic nie wychodzi boje sie ze umre ze nie doczekam by odchowac synka kocham go lubie z nim byc ale nic mnie nie cieszy nie chce mi sie jesc gotowac nawer uprawiac sportu bo tak go lubilam oddalilam sie od meza zamknelam sie w sobie bo tylko to we mnie siedzi. Nie wiem czy dam rade z tym wszystkim nie wiem gdzie mam z tym sie udac. Syna nie odrzuciłam opiekuje sie nim bawie nie jest on problemem tylko wlasnie ta mysl z tylu glowy ze cos mam wlasnie tam w glowie na oczach ze tk tego nie wychwycilo okulista a rezonansu sie boje panicznie. Nie mam mysli samobójczych. Nie wiem skad to sie tak nagle u mnie wzielo jak co jakis tam czas mam takie badania bo musze je robic czasem sa jakies zmiany ale nie sa to zmiany z ktorymi lekarze neurolodzy cos robia. Co ze pojde do okulisty zagladnie do dna oka co ze zrobia mi tk jak i tak siedzi to w mojej glowie..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak zaakceptować swoją samotność?

Mam 30 lat, nigdy nie współżyłam z mężczyzną. Jest to dla mnie ogromny powód do wstydu. Chodzę regularnie do terapeuty, pani psychoterapeutka radzi, by mieć nadzieję, że kiedyś spotkam wymarzonego partnera, ja jednak już w to nie wierzę. Zawsze byłam... Mam 30 lat, nigdy nie współżyłam z mężczyzną. Jest to dla mnie ogromny powód do wstydu. Chodzę regularnie do terapeuty, pani psychoterapeutka radzi, by mieć nadzieję, że kiedyś spotkam wymarzonego partnera, ja jednak już w to nie wierzę. Zawsze byłam sama. Co mam zrobić, by zaakceptować fakt, że obecna sytuacja nigdy nie ulegnie zmiennie, a ja nigdy nie przeżyje seksu? Jestem młoda kobietą i z zazdrością patrzę na młode matki, i dziewczyny będące w związkach z mężczyznami.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co znaczy mój lęk i nerwowość?

Witam, mam pewien problem. Mianowicie od okolo miesiaca mam wrazenie, że coś jest ze mną nie tak. Zaczęło się od tego, że na początku sierpnia dopadł mnie okropny bol glowy z zawrotami i uczuciem wypychania gałki rocznej. Odwiedziłam kilku lekarzy,... Witam, mam pewien problem. Mianowicie od okolo miesiaca mam wrazenie, że coś jest ze mną nie tak. Zaczęło się od tego, że na początku sierpnia dopadł mnie okropny bol glowy z zawrotami i uczuciem wypychania gałki rocznej. Odwiedziłam kilku lekarzy, miałam zrobione badania tomografii glowy, rtg kregoslupa szyjnego i badania krwi i moczu i wyniki wyszły ok. Mimo to objawy się utrzymywały oczywiście doszukiwalam się wielu schorzeń, co bardzo mnie stresowalo, jak się później okazało najprawdopodobniej przyczyną byly zatoki. Fizycznie czuje się już dobrze, gdyż brałam leki na stan zapalny zatok. Natomiast czuje się źle psychicznie. Mam wrażenie, że cały czas się kontroluje czy dobrze mówię i coś robię, zawsze byłam energiczna a teraz nic mi sie nie chce, nie cieszę się z rzeczy, które wcześniej sprawiały mi radość, czasem chce mi się płakać, czuje się źle sama ze sobą, jestem nerwowa, czuje niepokój, mam świadomość, że czuje się inaczej niż zwykle a to dodatkowo przynosi lęk. Nie wiem boję się, że wariuję i boję się powiedzieć o tym bliskim. Poproszę o jakieś wskazówki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego ciągle chce mi się płakać?

Czy wszystko ze mną w porządku? Od około 3 - 4 miesięcy stale towarzyszy mi fatalne samopoczucie i ochota ciągłego płaczu. Często miewam wybuchy płaczu nawet po pozornie szczęśliwym i udanym dniu. Dodatkowo czuje się niechciany, nie kochany, nie lubiany... Czy wszystko ze mną w porządku? Od około 3 - 4 miesięcy stale towarzyszy mi fatalne samopoczucie i ochota ciągłego płaczu. Często miewam wybuchy płaczu nawet po pozornie szczęśliwym i udanym dniu. Dodatkowo czuje się niechciany, nie kochany, nie lubiany i samotny, nawet wśród ludzi których chyba lubię. Nic już mi nie sprawia szczęścia. Do tego nie mogę znieść bycia samemu bo nie mogę wytrzymać w swoim towarzystwie. Mam wahania nastrojów. Raz mam napady agresji których nie jestem w stanie kontrolować (próbowałem medytacji, aktywności fizycznej, odrzucenia kofeiny, cukru ale nic nie pomaga), czasem znów jestem bardziej smutny niż zwykle, innym razem jestem spokojny i wyluzowany, Oraz na zmianę jestem albo zmęczony jak diabli i ciągle śpię albo jestem pobudzony i nie mogę spać. Dodam też, że w młodości byłem u 5 różnych psychologów ale żaden nie pomógł w niczym.
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy mogę pomóc mojemu chłopakowi?

Witam, chciałabym pomoc swojemu partnerowi ale nie wiem jak ... zastanawiam się nad „wysłaniem” go na wizyta u jakiegoś specjalisty tylko boje się ze tym pogorsze jeszcze bardziej sytuacje ...? Nie dawno wziął rozwód ma córkę Śwo letnia , jego... Witam, chciałabym pomoc swojemu partnerowi ale nie wiem jak ... zastanawiam się nad „wysłaniem” go na wizyta u jakiegoś specjalisty tylko boje się ze tym pogorsze jeszcze bardziej sytuacje ...? Nie dawno wziął rozwód ma córkę Śwo letnia , jego tata byl w szpitalu dwa miesiące teraz jest w domu i jest „roślinka” trzeba opiekować się nim 24h na dobę co robi mój chłopaka ... od dwóch miesięcy powtarza mi cały czas ze jest nieszczęśliwy ze nie daje już rady do takiego stopnia ze aż płacze ze boi się co dalej ze jego życie nie ma sensu ... ostatnio nawet powiedział ze najlepiej będzie jak skoczy z mostu i wszyscy będą szczęśliwy ze co kolwiek robi to wszystkich krzywdzi ... ze nie ma już w nim żadnych uczuć jest mu wszystko obojętne ... Tak rozstaliśmy się ... bo powiedział ze nie chce jeszcze mnie krzywdzić i lepiej będzie jak odejdzie ale ze bardzo mnie kocha ale nie potrafi tak żyć ... boje się ze w końcu nie wytrzyma psychicznie prosił mnie żebym się z nim spotykała co jakiś czas bo nie ma z kim nawet porozmawiać i za każdym razem płacze cze ma już dość życia ... co robić ? Jak pomoc ?? Powiem jeszcze ze ma 40lat
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Jak sobie poradzić po zakończeniu związku?

Straciłam kompletnie chcieć do życia. Jestem w związku z moim chłopakiem przez prawie 3 lata, ostatnio sporobowalismy kokainy na imprezie. Rodzice dowiedzieli się od mojej najlepszej przyjaciółki. Straciłam przyjaciółkę ./udanie rodziców oraz chłopaka ponieważ nie pozwalają mi się z nim... Straciłam kompletnie chcieć do życia. Jestem w związku z moim chłopakiem przez prawie 3 lata, ostatnio sporobowalismy kokainy na imprezie. Rodzice dowiedzieli się od mojej najlepszej przyjaciółki. Straciłam przyjaciółkę ./udanie rodziców oraz chłopaka ponieważ nie pozwalają mi się z nim spotykać myśląc ze to on ma na mnie zły wpływ mimo ze przez prawie 3 lata bardzo go lubili. Mimo ze mam 19 lat nie mogę robić nic. Mam ochotę po prostu zapaść się pod ziemie albo zasnąć i się nie obudzić. Jak sobie z tym poradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może znaczyć świadomy sen?

Witam, mam pytanie ponieważ zastanawia mnie to dlaczego tak mam. Od dawna potrafie swiadomie snic zaczelo przytrafiac mi sie to samo z siebie, w snach moge robic mysle mowic co chce a nawet obudzic sie i wiem ze to tylko... Witam, mam pytanie ponieważ zastanawia mnie to dlaczego tak mam. Od dawna potrafie swiadomie snic zaczelo przytrafiac mi sie to samo z siebie, w snach moge robic mysle mowic co chce a nawet obudzic sie i wiem ze to tylko sen, nietsety bardzo czesto mam rowniez paraliz senny i czesto nie moge sie do konca wybudzic, ruszyc ani otworzyc oczu. Czemu takie rzeczy sie dzieja?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie mogę się udać na terapię indywidualną?

Witam mam 30 lat i niedawno wyszlam ze szpitala na wlasne żądanie i mam maly problem bo psycholog Do ktorego chodzilam odmowil mi terapi indywidualnej chyba że położę sie z powrotem do szpitala i nie moge nigdzie znaleźć psychologa ktory poprowadzi moja terapie prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Dotyczy: Psychologia

Dlaczego nie lubię chodzić do pracy?

Mam 26 lat, w zeszłym roku skończyłam studia i zaczęłam pracę na pełen etat. Od tego czasu praca odbiera mi radość życia - ale nie konkretnie rodzaj wykonywanej pracy ale w ogóle to, że musimy do pracy chodzić. Dobija mnie... Mam 26 lat, w zeszłym roku skończyłam studia i zaczęłam pracę na pełen etat. Od tego czasu praca odbiera mi radość życia - ale nie konkretnie rodzaj wykonywanej pracy ale w ogóle to, że musimy do pracy chodzić. Dobija mnie to, że 5 dni w tygodniu, muszę spędzać 8 godzin z obcymi ludźmi i tylko dwa dni z tego tygodnia mam dla siebie i moich najbliższych. Każdy poniedziałek rano przeżywam, że nie mogę zostać z najbliższymi, a muszę iść do pracy. Tak jakby nie mogę pogodzić się z tym, że życie jest tak zbudowane i pracować (jeśli sie chce mieć pieniądze) trzeba. Cały czas rozważam w głowie dlaczego tak jest. Myślę, że gdybym się z tym poprostu pogodziła może byłoby łatwiej... Proszę o pomoc - co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dotyczy: Psychologia Emocje

Dlaczego nie umiem zwalczyć stresu?

Dzień dobry, moim ogromnym problemem jest stres którego nie potrafię zwalczyć. W stresujących sytuacjach robię się cały czerwony oraz poczucie bezsilności, chęć zapadnięcia się pod ziemie. Najgorsze jest to, że stresującymi dla mnie sytuacjami są rzeczy zwyczajne, takie jak np.... Dzień dobry, moim ogromnym problemem jest stres którego nie potrafię zwalczyć. W stresujących sytuacjach robię się cały czerwony oraz poczucie bezsilności, chęć zapadnięcia się pod ziemie. Najgorsze jest to, że stresującymi dla mnie sytuacjami są rzeczy zwyczajne, takie jak np. Zwyczajna rozmowa z szefem. Największy poziom stresu pojawia się u mnie gdy jestem w centrum uwagi lub gdy mam zabrać głos w większym gronie. Paraliżujący stres pojawia się również kiedy muszę usiąść naprzeciw kogoś przy stole i porozmawiac, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego, wprawia mnie to w zakłopotanie i mam ochotę jak najszybciej zakończyć rozmowę, wstać i wyjść. Zauważyłem również iż posiadam niska samoocenę, mam problemy z nawiązywaniem nowych kontaktów, w zasadzie tego unikam. Proszę o rady, ponieważ wpływa to bardzo negatywnie na moje codzienne funkcjonowanie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co mogę zrobić, gdy jestem przemęczona pracą?

Co mogę zrobić gdy jestem przemeczona praca, nie mam juz urlopu. Czuje się przytoczona i bez życia. Mam 22 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pokonać stres i lęk w pracy?

Witam. Zacznę od tego,że jestem w kropce... mam 20 lat, od poniedziałku zaczynam pracę,jeśli dobrze pójdzie może i zostanę w niej na dłużej,problem tkwi w tym,że przez lęki,i to,że w dużym gronie ludzi nie daje rady. Ze stresu czasami,aż wpadam... Witam. Zacznę od tego,że jestem w kropce... mam 20 lat, od poniedziałku zaczynam pracę,jeśli dobrze pójdzie może i zostanę w niej na dłużej,problem tkwi w tym,że przez lęki,i to,że w dużym gronie ludzi nie daje rady. Ze stresu czasami,aż wpadam w panike,nie radzę sobie z otoczeniem,myślałam że to minie,ale coraz bardziej sytaucja się nasila... boje się,że znowu coś zrobie i zrezygnuje z pracy,ponieważ przerośnie mnie to,że będę otoczona ludźmi. Nie mam pojęcia,co mam robić. Wykańczają mnie spotkania z ludźmi. Nie wiem,jak to dokładnie opisać,nie jestem po prostu zdolna do utrzymywania kontaktów z ludźmi. A to przystwarza mi wiele problemów. Nie wiem,co mam robić,czasami mam dość.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co może oznaczać mój lęk przed przyszłością i niska samoocena?

Dzień Dobry, postaram się napisać szybko. Jestem tegoroczną maturzystką, nie idę na studia, wciąż nie mam pracy. Ostatnim czasem przeszywa mnie ogromny strach, kiedy nachodzą mnie myśli „co dalej”. W planach mam pójść na jakiś kurs, jednakże zawitały do mnie... Dzień Dobry, postaram się napisać szybko. Jestem tegoroczną maturzystką, nie idę na studia, wciąż nie mam pracy. Ostatnim czasem przeszywa mnie ogromny strach, kiedy nachodzą mnie myśli „co dalej”. W planach mam pójść na jakiś kurs, jednakże zawitały do mnie natrętne zdania jak „nie poradzę sobie, to tylko wyrzucenie w pieniędzy w błoto” i inne. Generalnie uważam, że jestem beznadziejna, po prostu góruje u mnie niska samoocena oraz pesymizm. Często płaczę, czuję się źle, może i też ogarnia mnie pustka. Przesypiam całe dnie i noce, bo nie mam siły. Najłatwiej byłoby napisać, że heh, nic się nie dzieje, jest wszystko w porządku. Tak musi wyglądać rzeczywistość... trzeba się do niej przyzwyczaić. Gubiąc się w swoich kłamstwach, bo ze łzami na policzkach do bliskiej mi osoby potrafię powiedzieć, że przecież jest dobrze, z krzywym uśmiechem. Ja chyba po prostu nie wiem co robić, nie radzę sobię. A nawet ostatnio powiedziałam sobie, że najwygodniej byłoby zakończyć etap życia na tym co się ma, bo po co psuć i iść dalej, skoro jest już dobrze. Bez mojej przyjaciółki zaistniałaby możliwość, że nawet teraz tutaj bym nie pisała. Boję się być sama, a zarazem czuję się jak osoba, która nie zasługuje na nikogo, która jest tylko hipokrytą, kłamcą i oszustem. Nie powinnam na nic narzekać, a czuję się nadal przybita.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Gdzie leczyć mój stan po śmierci rodziców?

Po przedwczesnej śmierci rodziców nie jestem w stanie dalej funkcjonować w społeczeństwie jako samodzielna jednostka. Czy w Warszawie istnieją instytucje /szpitale, które mogłyby przyjąć mnie na pobyt stały? Leczenie farmakologiczne depresji nie przynosi rezultatów. (Nie posiadam też renty, jeżeli byłby to wymóg zamknięcia na stałe w ośrodku)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ja mogę mieć jakiś autyzm?

Witam, mam 27lat i coraz bardziej widzę jak "odstaję" od reszty ludzi. Nie potrafię nawiązywać znajomości ani ich utrzymywać. Nigdy nie byłam zakochana, a coś takiego jak bycie w związku jest dla mnie jakąś abstrakcją. Totalnie nigdy nie ciągnęło mnie... Witam, mam 27lat i coraz bardziej widzę jak "odstaję" od reszty ludzi. Nie potrafię nawiązywać znajomości ani ich utrzymywać. Nigdy nie byłam zakochana, a coś takiego jak bycie w związku jest dla mnie jakąś abstrakcją. Totalnie nigdy nie ciągnęło mnie do "tych" rzeczy. Nie umiem znaleźć słów w głowie, lubię bardzo dużo pisać. Mam nieskoordynowane ruchy i totalny brak zdolności manualnych. Gdy się czymś zainteresuję to mam na ten temat obsesję. Nie wyobrażam sobie podróżować i nienawidzę zmian. Mam problem z podjęciem decyzji, wolę jak ktoś mi mówi co mam robić. Całe gimnazjum i liceum wyzywano mnie od jakiś opóźnionych..czy oni mogą mieć rację? mogę mieć jakiś autyzm? Dodam, że jestem wcześniakiem z lekkim MPD.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

O czym może świadczyć takie zachowanie mojej żony?

Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem... Witam mam problem z moja zoną. Podejrzewam u niej depresje albo obsesje miłosną na moim punkcie. Uwaza ona , że mam romans z jej cioteczną siostra która mieszka w sasiednim bloku ,mamy ten sam wyjazd z osiedla. Ja nie zdradzilem mojej żony , nie ma ona na to najmniejszego dowodu aczkolwiek ona uważa inaczej. Sytuacja jest od ponad roku .Codziennie sprawdza mnie przez wideo rozmowy po kilkanascie razy dziennie , jak się nie zgodze to jest awantura. Mimo tego sprawdzania i tak za kazdym razem mowi , że bylem z jej siostrą. Ja jestem kierowca i nieraz musze przenocować w aucie więc żona potrafi przyjechać z 200 km żeby nocować ze mną po czym powie tekst typu " ta k... już zdążyła uciec" . Ogólnie uważa , że siostra cały czas za mną wszedzie jezdzi ( ja robie od 200 do 600 km dziennie). Muszę pokazywac jeje messengerem jakir aita jadą przede mną albo za mną po czym jest oskarżenie , że ten samochód to jej siostra. Często są pytania co dokładnie robiłem np tydzień temu i musze dokładnie odpowiadać a i tak mi nie wierzy. Uważa ,że zainstalowalem program żeby jej siostra mogła wszystko o nas wiedzieć. Doszło miedzy nimi do rekoczynów i jak je rozdzielalem to popchnąłem siostre i jej naubliżałem żeby żona mi uwieżyła że mnie nic nie łaczy z siostrą , ale żona stwierdziła ,że za słabo pokazałem , że mam gdzieś jej siostrę ,bo nie udeżyłem tamtej w twarz. Najlepiej jest jak jesteśmy caly czas razem i zdala od naszego mieszkania. Ogólnie to żona nie chce tu mieszkać .ciągle chce się przeprowadzić albo sama sie wyprowadzi albo wyrzuca mnie z mieszkania. Jej nastrój zmienia się bardzo szybko w przeciągu paru godzin może byc dobrze ,nastepnie z byle powodu ( np klikne coś na komputerze i ona nie widzi co zamknąłem , ) a następnie po płaczu udaje mi się ją jakos uspokoić. Żona nie chce iść do psychologa ani psychiatry. Ciągle oczekuje ode mnie żebym się przyznał do romansu ( którego nie mam) i żebym to zakończył. Nie wiem jak mam się zachowywać wobec niej czy być uleglym czy postawić się . Nie chce się rozstawać , mamy dzieci. Na moją obronę dodam ,że bylem na wykrywaczu kłamstw który potwierdził moją wersję ,ale żona stwierdziła że oszukiwałem podczas badania bo po badaniu sie cieszyłem. Ogólnie nie dociera do niej żaden argument o mojej niewinności. Dziś zeszła za mna do garażu była może z 7 sekund za mną i stwierdziła że siostra sie zdążyła schowac po tym jak sie ze mna przywitała. Rzecz działa się o 3 rano. Przeszukała garaż i nikogo tam nie było. Żona wcześniej z siostrą miały dobre relacje , razem się wychowywały ,dorastały. Będę wdzięczny za jakąś radę. P.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Gdzie mogę odbyć terapię indywidualną?

Mam zaburzenia depresyjno lękowe i zaburzenia osobowosci i jestem po probie samobojczej dlatego potrzebuje terapii indywidualnej bo poprzedni psycholog odmowil mi psychoterapi z powodu ze wypisalam sie na wlasne rzadanie bo lezalam w zgierzu 9 dni
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty