Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego boję się, że nic nie pamiętam?

Mam bardzo udany związek. Kocham mojego faceta nad życie i nigdy bym go nie zdradziła. Po każdym wyjściu ze znajomymi boję się czy może jednak tego nie zrobiłam. Nigdy nie ma nic co mogłoby na to wskazywać . Nawet jeśli... Mam bardzo udany związek. Kocham mojego faceta nad życie i nigdy bym go nie zdradziła. Po każdym wyjściu ze znajomymi boję się czy może jednak tego nie zrobiłam. Nigdy nie ma nic co mogłoby na to wskazywać . Nawet jeśli piliśmy alkohol i pamiętam poprzednia noc to i tak się boję co jeśli czegoś nie pamiętam . Nawet jeśli jesteśmy w gronie dobrych znajomych i wiem ,że mój chłopak jest zawsze przy mnie to następnego dnia rano wpadam w panikę . Jest to strasznie męczące ,popadam w paranoję.
odpowiada 2 ekspertów:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Nie mogę dojść do siebie po toksycznym związku

Nie mogę dojść do siebie po toksycznym związku. Rozstałam się z chłopakiem po niecałym roku. Może i to nie długo, ale odkąd zaczęliśmy być razem od razu ze sobą zamieszkaliśmy co wiem nie było dobrym pomysłem(przyczyniło się też to, że... Nie mogę dojść do siebie po toksycznym związku. Rozstałam się z chłopakiem po niecałym roku. Może i to nie długo, ale odkąd zaczęliśmy być razem od razu ze sobą zamieszkaliśmy co wiem nie było dobrym pomysłem(przyczyniło się też to, że jego rodzice sprzedali dom i wyprowadzili się na wieś i nie miał gdzie się podziać ). Oprócz tego, że do tej pory go kocham to też mocno się do niego przywiązałam. Ciągle mam w głowie to jakim był okropnym człowiekiem. Pierwszy rzut był kiedy obydwoje otrzymaliśmy propozycje wyjazdu do pracy do Niemiec. Zrezygnowałam z pracy, w której spędziłam 5lat, żeby wyjechać w końcu i odłożyć trochę pieniędzy. 2 tygodnie przed wyjazdem uznał, że to zły pomysł, że powinniśmy zostać, że to nie wypali (gdzie ja byłam tego 100% pewna, że wszystko się uda). Kiedy ja nadal się upierałam, że powinniśmy to zrobić mówił mi za każdym razem "Dobrze, pojedziemy i stracimy wszystkie pieniądze, tego chcesz? To możemy jechać. Ale ja wiem, że to nie wyjdzie i co wtedy? Pamiętaj, że to ty podejmujesz decyzje" No i mnie przekonał. Zostałam z nim bez pracy, bez żadnej zależności. Załatwił mi pracę, w której miałam zarabiać ogromne pieniądze, a skończyłam z tym, że z mojej wypłaty zostawało zaledwie na mieszkanie. Obrażanie się jego było na porządku dziennym np. podczas seksu, kiedy mówiłam, żeby zrobił coś inaczej obrażał się, wmawiał mi, że on mi się już nie podoba i musiałam przepraszać mówić, że przecież tak nie jest. Miał pretensje o mój ton, o moje miny, o mój wygląd o to co jem i jak jem. Kiedy nie chciałam zjeść ciasta marchewkowego bo po prostu go nie lubie mówił, że jestem strasznie rozpieszczona i powinnam jeść wszystko. Wytykał mi to jak się ubieram i nie w jakiś chociaż miły sposób. Raz pokazałam mu bluzkę w sklepie, która bardzo mi się podobała to rzucił do mnie '' Odłóż tą szm*tę wygląda jak gó*no." O kłótniach nie wspomnę, ja wiem, że ludzię się w związkach kłócą, ale gdy już dochodziło do pojednania i z mojej strony i z jego padły słowa "Przepraszam" i wszystko powinno być ok, to nie było on, dalej to ciągnął, potrafił mówić o tym przez kilka godzin, jak on się z tym czuje, jaki nie jest pokrzywdzony, że go ranie i sprawiam przykrość gdzie afera była np. o to, że obiad, który mi zrobił nie do końca mi smakował, nie mogłam mówić o jego błędach, bo takie sytuacje się non stop powtarzały. Przez to nigdy nie byłam z nim do końca szczera. Później gdy on sam zachowywał się nie tak jak powinien, nic nie mówiłam, bo starałam się uniknąć kłótni i go przypadkiem nie urazić więc milczałam gdzie JA TAKĄ OSOBĄ NIE JESTEM. A on sam ciągle wytykał mi moje błędy i ja już nie miałam, żadnego prawa, żeby się obrazić czy stwierdzić, że przez to co powiedział jest mi przykro. Wiem, że on chciał, żebym mu się podporządkowała. Decyzja o podjęciu rozstania była obopólna, bo sam stwierdził, że ten związek był toksyczny dając mi do zrozumienia, że ja się do tego przyczyniłam( przez to ciągle o tym myśle i już nie jestem taka pewna siebie jak kiedyś). Mogłabym napisać książkę o tych wszystkich kłótniach. Czułam się okropnie, psychicznie byłam i jestem nadal wykończona(rozstaliśmy się ponad miesiąc temu), nie mogę dojść do siebie, po tych wszystkich przykrych. Dlaczego? Przez tego człowieka straciłam część siebie i nie tylko. Wszystko co zbudowałam przez ostatnie 5 lat. Co mam zrobić? Po tym wszystkim ja nadal o nim myślę. Czuję się przez to wszystko jak wariatka, jak mam o nim w końcu zapomnieć, bo jak do tej pory mi się nie udało.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co znaczą te problemy z jedzeniem u córki?

Witam. Mam 15 letnią córkę która ma problem z jedzeniem szczególnie rano, boli ja brzuch i jest jej niedobrze. Problem pojawia się i zika średnio co pół roku od dwóch lat. Znika na tyle że córka koło godz. 11 zje... Witam. Mam 15 letnią córkę która ma problem z jedzeniem szczególnie rano, boli ja brzuch i jest jej niedobrze. Problem pojawia się i zika średnio co pół roku od dwóch lat. Znika na tyle że córka koło godz. 11 zje normalnie śniadanie i jest ok. Dodam że córka zawsze była szczupła 44-46 kg przy wzroście 166, lekarze twierdza że wrodziła się we mnie bo też jestem szczupła. Byliśmy już u pediatry, zrobiono ogólne badania psychologa i psychiatry. Nie ma anoreksji, bulimii, depresji. Za to ma lęki które pojawiają się w tym okresie kiedy nie może jeść. Leki tego typu że zastanawia się córka czy zje śniadanie czy nie. Ale gdy wszystko wraca do normy jest ok, ona poprostu się boi tych momentów. Proszę o pomoc, co mam robić, gdzie się udać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak ułożyć relacje z matką?

Moja mama powiedziała mojemu synowi ze wyrzuci mnie z domu chodź jestem współwłaścicielem i nie mieszkam z mamą w jednym mieszkaniu i to juz nie pierwszy raz jak nastawia mojego syna przeciwko mnie a on ma dopiero 13 lat i... Moja mama powiedziała mojemu synowi ze wyrzuci mnie z domu chodź jestem współwłaścicielem i nie mieszkam z mamą w jednym mieszkaniu i to juz nie pierwszy raz jak nastawia mojego syna przeciwko mnie a on ma dopiero 13 lat i mówi ze on nie chce chodzić do babci wiecej razy co mam zrobić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak zachować się po rozstaniu z partnerem?

Dzień Dobry. Rozstałam się z partnerem. Jesteśmy 2 osobami, które reprezentują kadrę menadżerską. Po kolejnej awanturze o zbyt długi czas poświęcany pracy oraz jego niezamknięta przeszłość, która mnie dotykała i wracała, pękłam ( podczas moich urodzin odbierał telefon od obecnej... Dzień Dobry. Rozstałam się z partnerem. Jesteśmy 2 osobami, które reprezentują kadrę menadżerską. Po kolejnej awanturze o zbyt długi czas poświęcany pracy oraz jego niezamknięta przeszłość, która mnie dotykała i wracała, pękłam ( podczas moich urodzin odbierał telefon od obecnej małżonki, bo nie rozwiódł się, otrzymywałam mnóstwo sms od byłej partnerki, mimo, że prosiłam o spotkanie się z nią i rozmowę z nią w tej kwestii ). Wyprowadziłam się pod wpływem impulsu. Poprosiłam go o rozmowę podczas której partner wskazał że jestem zbyt ekspresyjna, energiczna i wracam do jego przeszłości. Dziwi mnie to bo rok temu poznając mnie zaakceptował moją ekspresyjność i nie zadbał o fakt, żeby pozamykać sprawy z przeszłości, co znacznie ułatwiłoby nam budowanie relacji. Zdziwiło mnie to ze na pytanie czy mnie kocha powiedział że nie chce udzielać informacji, mimo, że miał łzy w oczach. Natomiast wychodząc z domu ze swojej strony prosiłam o brak kontaktu z jego strony i nie wracanie w przyszłości do tego co było ( był bardzo zaskoczony, wręcz nie chciał - mówiąc ale jak to? ). Zdziwiła mnie jego reakcja, że dwa dni po rozstaniu pojechał na koncert z ludźmi z pracy o 22:00, podczas , gdy zawsze był zmęczony i musiałam prosić, żebyśmy gdzieś wyszli. Nie mogę zrozumieć jego zachowania. Bardzo Go kocham. Nie mam problemu z tym ,żeby w tej sytuacji się odnaleźć. Jednak bardzo szkoda mi tego czasu, zastanawia mnie czy kiedykolwiek mnie kochał skoro w zeszłym tygodniu dzieliliśmy życie, łóżko...a w kolejnym tygodniu ma problem żeby odpowiedzieć mi na pytanie czy mnie kocha. Podczas finalnego spotkania cały czas powtarzał , że czuje się podle i jest mu wstyd. Co może czas pokazać? Jak zachowywać się w tej sytuacji?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak postępować z moją babcią?

Dzień dobry, mam bardzo kontrolującą,złośliwą babcię. Zawsze taka była, wtrącała się do małżeństw swoich córek i oba się rozpadły. Jednak gdy była młodsza potrafiła się "zrehabilitować" jakimś dobrym uczynkiem lub pomóc komuś w potrzebie włącznie ze mną. Obecnie babcia ma... Dzień dobry, mam bardzo kontrolującą,złośliwą babcię. Zawsze taka była, wtrącała się do małżeństw swoich córek i oba się rozpadły. Jednak gdy była młodsza potrafiła się "zrehabilitować" jakimś dobrym uczynkiem lub pomóc komuś w potrzebie włącznie ze mną. Obecnie babcia ma 92 lata, nie stwierdzono u niej demencji ani Alzheimera, rozumuje, mówi i robi wszystko logicznie, porusza się samodzielnie. Córki ją opuściły, inne wnuki też, pozostałam ja, bo było mi jej żal, pamiętam jak była kiedyś dla mnie ukochaną babcią. Jednak boli mnie sytuacja kiedy babcia kontroluje również mnie, skłóciła mnie z mężem, cały czas krytykuje lub ucieka się do szantażu moralnego próbując we mnie wzbudzić poczucie winy. Żadne rozmowy nie pomagają, ona ma "monopol na wiedzę", najchętniej pozbawiłaby mnie wolnej woli i przeżyła moje życie za mnie. Jedyna rada lekarza to ustępować babci, bo jest stara, ja też kiedyś taka będę, bla,bla bla...ale to niewykonalne, już nie daję rady i choć tego nie pochwalam, to rozumiem dlaczego na starość została sama. Babcia jątrzy, nakazuje a potem sprawdza czy wykonałam jej polecenie i jest przy tym niesamowicie pomysłowa i logiczna. Z pewnością jest samotna, ale nie chce tego zmienić, chyba sprawia jej przyjemność użalanie się nad sobą. Każde stawianie granic babci kończy się wyzwiskami z jej strony, jej słowa ranią jak nóż, szantażuje mnie udarem lub zawałem jak już brakuje jej argumentów. Zrezygnowałam z terapii u psychologa gdy usłyszałam, że muszę to znosić, że lepiej nie będzie, he,he...ale żadnej rady jak wyjść z depresji, jak przesypiać noce, jak pogodzić się z tym, że jestem ostatnią osobą w rodzinie, która to znosi (nie wiem jeszcze jak długo), jak poradzić sobie z wyrzutami sumienia kiedy jestem szczera wobec siebie i stwierdzam, że zaczęłam ją nienawidzić za to co robi mnie i mojej rodzinie a za chwilę karcę samą siebie za to, że w ogóle tak myślę, że przecież nie jestem taka jak reszta mojej rodziny. A jednak, od miesiąca mam z nią kontakt tylko telefoniczny, bo już nie jestem w stanie jej odwiedzić, jestem po prostu chora z niechęci, nie mogę się przemóc. Wszystko to co babcia mi dała w dzieciństwie- odebrała z nawiązką, zabrała mi szczęście, komfort psychiczny i wpędza mnie ciągle w poczucie winy. Czy macie Państwo inną radę niż "lepiej nie będzie, trzeba ustępować"? Ona sobie świetnie radzi, ja już nie mogę codziennie przyjmować tych dawek trucizny...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Duszności u palacza z nerwicą lekowa

Witam. Mam 40 lat,jestem palaczem z nerwicą lękową.Od dwóch miesięcy kaszlam raczej suchy kaszel duszności nie mam apetyt w normie innych objawów też nie.Co dziwnego jak sie położę lub spię mogę całą noc nie zakaszlać. Co to może być?Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Witam mam problem związany z moim partnerem

Witam mam problem związany z moim partnerem. Zostałam zdradzona i porzucona po 5-letnim związku dla innej kobiety. Po krótkim czasie mój były mężczyzna postanowił, że chce odbudować naszą relację... W czasie gdy go nie było byłam na kilku randkach, ale... Witam mam problem związany z moim partnerem. Zostałam zdradzona i porzucona po 5-letnim związku dla innej kobiety. Po krótkim czasie mój były mężczyzna postanowił, że chce odbudować naszą relację... W czasie gdy go nie było byłam na kilku randkach, ale nie miałam zamiaru pogłębiać tamtej relacji - niestety tamten mężczyzna się zakochał i w chwili obecnej oboje nie dają mi spokoju... Najwazniejszym jednak problemem dla mnie jest zazdrość ze strony byłego mężczyzny - której wcześniej nie było, a na pewno nie na taką skalę. Nic z tego nie rozumiem... To on mnie zdradził i zostawił - dlaczego teraz po wszystkim jest aż tak zazdrosny o wszystkich mężczyzn jacy się wokół mnie kręcą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

od dłuższego czasu borykam się ze spadkiem libido

Witam, od dłuższego czasu borykam się ze spadkiem libido. Proces ten trwa około dwóch lat, a obecnie jestem na etapie, że seks może dla mnie nie istnieć. Mam narzeczonego, którego kocham i z którym dawniej było nam wspaniale. Teraz nie... Witam, od dłuższego czasu borykam się ze spadkiem libido. Proces ten trwa około dwóch lat, a obecnie jestem na etapie, że seks może dla mnie nie istnieć. Mam narzeczonego, którego kocham i z którym dawniej było nam wspaniale. Teraz nie mogę się przełamać. Dodatkowo dodam, że leczę się na niedoczynność tarczycy. Biorę eutyrox i jodid. Z czasem mój apetyt na zbliżenie spadał a obecnie ogranicza się do potrzeby czucia bliskości a nie cielesności. Myślę o umówieniu się na wizytę do seksuologa. Czy jednak mogłabym wykonać jakieś badania, które dadzą mi obraz co ze mną nie tak ?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska
Dr n. med. Agnieszka Ledniowska

ataki paniki a ciąg alkoholowy

Witam serdecznie... Ile czasu po 5 dniowym (piwnym) ciągu alkoholowym mogą występować ataki paniki? Czy ataki paniki mają coś wspólnego z alkoholem? Jakiej suplementacji użyć by wspomóc pracę mózgu /układu nerwowego?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy takie coś można wyleczyć do kogo się udać najpierw?

Witam, mój tata ma mioklonie. Nie wiemy dlaczego. Ja także je mam. Podobno jak byłam mała to nieświadomie powtarzałam za tatą. Tata dostał kiedyś kamieniem w głowę i miał szytą, jego mama chciała go zabić trując się więc może i... Witam, mój tata ma mioklonie. Nie wiemy dlaczego. Ja także je mam. Podobno jak byłam mała to nieświadomie powtarzałam za tatą. Tata dostał kiedyś kamieniem w głowę i miał szytą, jego mama chciała go zabić trując się więc może i być to ze stresu jak i z uszkodzenia. Pytanie tylko jaki może być powód że ja to też mam? Chciałabym się tego pozbyć, wstydzę się tego. Nie wiem tylko od czego zacząć. Czy to jest bardziej genetyczne czy po prostu mój mózg sobie to zakodował? Nasila się w sytuacjach stresowych, u mojego taty też. Zażywanie potasu delikatnie pomaga aczkolwiek nie można go brać za dużo. Czy takie coś można wyleczyć do kogo się udać najpierw? Do neurologa czy psychologa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te dolegliwości mogą mieć związek z nerwicą?

Witam, chciałam zapytać czy uczucie duszności, ciągłe nabieranie powietrza wzdychanie i ziewanie mogą mieć związek z nerwica? Dodam ze mieliśmy dość spore rodzinne problemy. 4 lata temu umarł dziadek (popełnił samobójstwo) drugi dziadek umarł dwa tygodnie potem. Moja... Witam, chciałam zapytać czy uczucie duszności, ciągłe nabieranie powietrza wzdychanie i ziewanie mogą mieć związek z nerwica? Dodam ze mieliśmy dość spore rodzinne problemy. 4 lata temu umarł dziadek (popełnił samobójstwo) drugi dziadek umarł dwa tygodnie potem. Moja mama w tym czasie wyładowała w szpitalu miała problemy ze zdrowiem. Ja zostałam ze wszystkim sama ze studiami z rodzina która również sprawiała problemy po śmierci dziadka. Mój tata nadużywa alkoholu nieraz była sytuacja w której musieliśmy uciekać z domu. Boje się co chwile ze coś się wydarzy ze ktoś umrze albo ja umrę. Czasami wole zostać w domu niż gdzieś jechać bo tu się czuje bezpiecznie. Ciagle boje się przyszłości i chorób które noga być. Kilka razy byłam na sorze ale lekarze nic nie znajdują. Wszystkie badania w normie serce tez ( jedynie zaburzenia srodkomorowe), Rtg płuc także robiłam wyszedł okej. Miałam konsultacje u pulmunologa który stwierdził ze te duszności mogą być związane z nadreaktywnoscia oskrzeli bo chorobie lub alergia. Takie duszności występują od marca br. Gdy się czymś zajmę nie myślenia tym jest dobrze. Są dni i tygodnie gdy czuje się rewelacyjnie. A czasami dni są okropne czuje się bez sił, słaba, kłuje mnie serce przy wdechu także, boli głowa( chodzę także na rehabilitacje) mam skoliozę i zniesiona lordoze. Trzęsę się w środku... a za rok mam slub boje się także tego co będzie po ślubie co mnie czeka.. nie umiem sobie z tym poradzić już a te fizyczne objawy są najgorsze
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak wyciszyć swoje emocje przed ślubem i przeprowadzką?

Witam, za dwa tygodnie biorę ślub, przeprowadzam się w nowe miejsce. Niestety nie potrafię się z tego cieszyć, dopadała mnie depresja (?), sama nie wiem jak to nazwać. Wstaje rano i od razu chce mi się płakać, nie potrafię się... Witam, za dwa tygodnie biorę ślub, przeprowadzam się w nowe miejsce. Niestety nie potrafię się z tego cieszyć, dopadała mnie depresja (?), sama nie wiem jak to nazwać. Wstaje rano i od razu chce mi się płakać, nie potrafię się na niczym skupić, nie mam apetytu. Biorę leki uspokajające, ale to działa tylko na krótka chwile. Już nie wiem jak sobie z tym poradzić, wiem ze nie jestem sama, ale nie mogę wyciszyć swoich emocji.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te problemy ze sferą intymną miną?

Przechodze silna depresje z atakami leku panicznego ,nie czuje strachu a jedynie ogromny smutek i bol serca, biore Dulsevie lecz pojawil sie problem ze sfera intymna zaczelo sie brakiem ejakulacji a teraz nawet brakiem zwpddu czy to. Minie czy mam... Przechodze silna depresje z atakami leku panicznego ,nie czuje strachu a jedynie ogromny smutek i bol serca, biore Dulsevie lecz pojawil sie problem ze sfera intymna zaczelo sie brakiem ejakulacji a teraz nawet brakiem zwpddu czy to. Minie czy mam sie juz tego bac .Ogolnie to dziala na mnie jeszcze bardziej destrukcyjnie bo mam 38 lat a czuje sie jak wrak
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak rozmawiać z synem 12 letnim o jego pierwszej miłości?

Dzień dobry. Jak rozmawiać z synem 12 letnim o jego pierwszej miłości ,która napisała ,że nie chcę z nim być. (Tak wiem ,że to za wcześnie,tłumaczę mu,że to nie czas na dziewczyny). Jest bardzo wrażliwy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia

czasami nie potrafię panować nad emocjami

Witam! Mam problem, a mianowicie czasami nie potrafię panować nad emocjami. Często płaczę z nerwów i nie umiem tego powstrzymać, nawet jak bardzo się staram, przy tym często kłuje mnie serce i nie wiem, co robić. Przestałam się martwić, ponieważ... Witam! Mam problem, a mianowicie czasami nie potrafię panować nad emocjami. Często płaczę z nerwów i nie umiem tego powstrzymać, nawet jak bardzo się staram, przy tym często kłuje mnie serce i nie wiem, co robić. Przestałam się martwić, ponieważ ból ustąpił na jakiś czas, jednak teraz znowu wrócił i towarzyszy przy stresowych sytuacjach. Jeśli jest dużo takich sytuacji, przeżywam to i nawet błachostka wyprowadza mnie z równowagi i nie mogę się uspokoić. I ten ból serca. Mam dość wszystkiego. Potrafię się cieszyć i za chwilę być smutna. Co powinnam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

czy bym mogła wziąć tabletke hydroxyzinum?

Witam wzięłam tabletke Afobam o godz 20 przed snem i nie mogę zasnąć bo nadal mam lęk przed zaśnięciem i czy bym mogła wziąć tabletke hydroxyzinum czy można łączyć tabletki z innymi lekami?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Szyda
Mgr Małgorzata Szyda

Jak zwiększyć akceptację swojego ciała?

Dzień dobry! W tym roku skończę 20 lat. Mój problem dotyczy problemów z odżywianiem się. W dzieciństwie zawsze byłam raczej okrąglutka, bardzo lubiłam słodycze i z pewnością mi ich nie żałowano. Niestety, mam tendencję do tycia, więc w przeciwieństwie do... Dzień dobry! W tym roku skończę 20 lat. Mój problem dotyczy problemów z odżywianiem się. W dzieciństwie zawsze byłam raczej okrąglutka, bardzo lubiłam słodycze i z pewnością mi ich nie żałowano. Niestety, mam tendencję do tycia, więc w przeciwieństwie do większości moich koleżanek niezdrowe przekąski dawały o sobie znać w postaci dodatkowych kilogramów. Potrafiłam ukradkiem wyjadać słodycze z szafki, pomimo zakazu rodziców, którzy mówili mi, że robię się coraz grubsza i często mi ten fakt wypominali. Czasami pokazywali mi filmy, opowiadające o przypadkach bardzo otyłych osób i pytali czy ja też chcę tak wygladać. Oczywiście nie chciałam. Bardzo źle czułam się ze swoją sylwetką, czasami płakałam, czułam się brzydka, gruba i nieatrakcyjna, ale nie potrafiłam przestać. Przełom nastąpił w gimnazjum. Jako 15 latka przeszłam na dietę, byłam bardzo zdeterminowana, chciałam osiągnąć cel. Z 68 kilogramów w 4 miesiące zeszłam do 56. Byłam z siebie bardzo dumna, czułam się wspaniale. Jednakże odchudzanie coś we mnie zmieniło. Od tamtej pory bardzo dużo myślałam o jedzeniu, liczyłam kalorie, panicznie bałam się przytyć. Dlatego w tajemnicy odchudzałam się dalej. W momencie gdy przy wzroscie 166 cm ważyłam 51 kilogramów zainterweniowali moi rodzice. Na szczęście przestałam chudnąć, czułam się całkiem dobrze w swoim ciele, lecz cały czas towarzyszył mi silny lęk przed przytyciem. Starałam się unikać słodyczy, być aktywna fizycznie. Trzymałam wagę, a nawet rok temu schudłam do 49 kilogramów. Niestety cały czas wydawało mi się, że znowu tyję, porównywałam się również z ludźmi na ulicy, wydawało mi się, że wszyscy są grubsi niż ja. Bardzo mnie to smuciło, zawsze byłam bardzo zakompleksioną osobą. Wspomnę jeszcze, że przez pewien czas miałam problemy z miesiaczką, nie miałam jej przez 6 miesięcy, na szczęście w końcu się pojawiła. Wszystko było całkiem w porządku, aż do momentu rozpoczęcia studiów. Poznałam tam koleżankę, która ma nadwagę i nie przejmuje się tym co je. Bardzo mi imponowała swoją pewnością siebie. Z racji tego, że często się spotykałyśmy zaczęłam gorzej się odżywiać. Często jadłam wieczorami słone przekąski, ciastka, fast foody. Oczywiście zaczęłam tyć. Na początku wmawiałam sobie, że to tylko woda, ale wydaje mi się, że rzeczywiście tyłam. Po pewnym czasie zerwałam ponownie ze złymi nawykami. Ważyłam około 52 kg. I wtedy coś zaczęło się dziać. Pewnego wieczoru, wskutek ogólnego stresu po prostu wyciągnęłam słodycze z szafki i zaczęłam jeść. Wpychałam w siebie słodycze, aż do momentu kiedy mnie zemdliło z przejedzenia. Resztę wieczoru przepłakałam, byłam ma siebie wściekła, chciałam schudnąć, a zachowałam się jak zwyczajna grubaska, nie kontrolowałam, tego co robię. Niestety, po jakimś czasie, pomimo postulowanej poprawy, znów rzuciłam się na jedzenie. I tak wciąż, i wciąż. Obecnie ważę 54 kg. Nienawidzę tego jak wyglądam. Widzę, że robię się coraz grubsza. Moja mama uważa, że jedyne co ona widzi, to to, że urosły mi piersi i powinnam się cieszyć i nadal jestem szczupła. Ja jednak tak nie uważam. Tak bardzo wstydzę się swojego ciała! Od kilku dni ciągle jem słodycze. Dzisiaj również objadłam się do bólu brzucha, za 2 dni mam egzamin i bardzo się boję, czuję, że nie dam rady, jestem załamana. Czuję się zmęczona odchudzaniem, wpychaniem w siebie jedzenia, wyrzutami sumienia, płaczem w samotności. Coraz bardziej nienawidzę siebie i swojego ciała. Noszę rozmiar XS, ale jestem pewna, że za niedługo przez moją głupotę znowu będę gruba i nieszczęśliwa. Mam już dosyć tego wszystkiego, wśród ludzi czuję się nieswojo, cały czas myślę o kaloriach i o tym, czy nie wyglądam zbyt grubo w danym ubraniu. Ogólnie jestem osobą bardzo nerwową, niepewną siebie, krytyczną wobec własnej osoby. Leczę się psychiatrycznie od prawie roku na zaburzenia lękowe i bezsenność. Naprawdę nie wiem co robić. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy te wszystkie sytuacje mogą mieć wpływ na zmniejszone zainteresowanie seksem?

Witam. Mam 25 lat, mąż 28. Czy przemęczenie pracą, stres, nadmiar obowiązków w tym finansowych (kredyt, opieka nad chorą i toksyczną matką (w tym pomoc finansowa jej)) może mieć wpływ na znacznie zmniejszone zainteresowanie seksem? Jesteśmy z mężem 7 lat... Witam. Mam 25 lat, mąż 28. Czy przemęczenie pracą, stres, nadmiar obowiązków w tym finansowych (kredyt, opieka nad chorą i toksyczną matką (w tym pomoc finansowa jej)) może mieć wpływ na znacznie zmniejszone zainteresowanie seksem? Jesteśmy z mężem 7 lat razem. Oboje jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami seksualnymi. Przez pierwsze 3 lata mąż był aktywny seksualnie. Po tym czasie zmienił pracę na bardziej odpowiedzialną, lepiej płatną (stara się , w ciągu 3 lat awansował o 2 stanowiska) ale odtąd stracił zainteresowanie seksem, a ja odwrotnie, nabrałam większej ochoty na zbliżenia. Od 4 lat seks mamy średnio raz na tydzień. Bywają lepsze okresy np urlop, gdzie możemy kochać się codziennie, ale i gorsze gdy przerwa trwa nawet miesiąc. Do tego mąż ma kredyt na jedno mieszkanie a w tym roku staramy się o drugi kredyt na własne mieszkanie, dlatego zmiana Jego pracy jest niemożliwa.. Ma ciężką pracę zarówno fizycznie jak i umysłowo, pracuje po 10 godzin dziennie, czasem i weekendy. Mąż tłumaczy brak popędu właśnie przemęczeniem, potrzebą odpoczynku, stresem, tym, że nie potrafi skupić się na zbliżeniu. Czułości na co dzień okazuje mi bardzo dużo, spędza ze mną wolny czas więc nie czuję się zaniedbana jako tako. Bardziej brakuje mi typowych zbliżeń.. Nie mam w sobie odwagi by się na niego rzucać, a subtelne gesty zazwyczaj nie działają lub ich nie zauważa.. Co robić jeśli zmiana obecnego trybu życia nie jest możliwa? Staram się wspierać męża, ale czasem opadam z sił a sytuacja odbija się także na mojej samoocenie jak i poczuciu szczęścia..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać nadmierne przejmowanie się opinią innych?

Witam, chcialam poprosic eksperta w dziedzinie psychologii badz psychiatrii na wystawienie opinii na temat moich "dolegliwosci". Odkad pamietam (wg mnie samej) cierpie na pewnego rodzaju zaburzenie. Nie wiem czy to ma jakas nazwe ale objawia sie tym ze strasznie przejmuje... Witam, chcialam poprosic eksperta w dziedzinie psychologii badz psychiatrii na wystawienie opinii na temat moich "dolegliwosci". Odkad pamietam (wg mnie samej) cierpie na pewnego rodzaju zaburzenie. Nie wiem czy to ma jakas nazwe ale objawia sie tym ze strasznie przejmuje sie zdaniem osob ktore kocham, czasami do tego stopnia ze boje sie np o czyms im powiedziec gdy jestem pewna ze dana informacja moze im sie nie spodobac. Jest to uciazliwe w normalnym funkcjonowaniu. Czasami musze zrezygnowac z tego co sama chce zrobic czy wyrazic opinie na dany temat bo wiem ze uchroni mnie to np przed niezrozumieniem i ewentualna pretensja z ich strony do mnie. Powoduje to ze boje sie miec wlasne zdanie. Zawsze najpierw mysle co w danej kwestii mysla bliscy a potem podjecie danej decyzji dopasowuje do tego wlasne zachowanie tak zeby moglo zadowolic osoby ktore kocham. Czy jest na to jakas rada? I czy ma to jakas definicje ksiazkowa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty