Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Problem z alkoholem - jak mogę pomóc mojemu chłopakowi? czy jest sens trwać w tym związku?

Witam! Mam 21 lat, mój facet 24. Od 4 lat jesteśmy razem. Nie wiem co zrobić, aby on w ogóle nie pił albo robił to z umiarem i sporadycznie... Problem polega na tym, że czasami się upija i pije piwo...

Witam! Mam 21 lat, mój facet 24. Od 4 lat jesteśmy razem. Nie wiem co zrobić, aby on w ogóle nie pił albo robił to z umiarem i sporadycznie... Problem polega na tym, że czasami się upija i pije piwo jak dla mnie za często. Bywało tak, że gdy przychodził po mnie wieczorem na uczelnię - ja prowadziłam go do domu, parę razy przewrócił się na chodnik. Tłumaczył później, że "tak to jakoś wyszło", że "spotkał kolegę", że "ciężko w pracy i musi odreagować", "czy nie wolno mieć kolegów?". Wcześniej widzieliśmy się tylko na weekendy, bo pracował w delegacji i takie akcje i kłótnie mają miejsce co dwa tygodnie, kiedy jestem właśnie na zajęciach. Parę razy obraził mnie, czego później nie pamiętał. Bywa agresywny, ma swoje fochy. Chociaż ostatnio było parę chwil spokoju...i on ostatnio jest bez pracy. Kiedy jest sam ze mną umie przeżyć wieczór bez piwa - nie pije wtedy, ale kiedy jego "przyjaciel" przyjeżdża jest inaczej...zaczyna pić, łazi z nim po nocach. Ciągle z nim rozmawiam, że sprawia mi tym przykrość, że boję się iść na zajęcia przez niego, że nasze kłótnie powodowane są właśnie przez alkohol. Widzi, że płaczę z tego powodu. Kiedy powiedziałam mu, że jak ma problem to trzeba sięgnąć po pomoc z zewnątrz i że nie potrafi odmówić napicia się - wtedy właśnie odmówił, gdy byliśmy na domówce u siostry. Lecz ogólnie obiecuje poprawę bez rezultatu... Mówiłam mu, że będziemy musieli się rozstać jak tak dalej będzie. Dla niego wypicie piwa codziennie czy w tygodniu to nie problem, a mi to przeszkadza i on o tym przecież wie... zmienił się ostatnio. Nie mam już siły na to, na te nic nie dające rozmowy. Zastanawiam się czy warto w tym trwać...i czekać że to się zmieni. (Papierosy dopiero po 3 latach przestał palić). To alkoholizm czy brak zajęcia? Mogę mu jakoś pomóc? Nie wiem co robić...

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Czy to już alkoholizm, czy to za dużo powiedziane?

Mój chłopak zdecydowanie ma problem z alkoholem. Wg mnie jest alkoholikiem, choć to może za mocne słowo. Ma 22 lata. W tygodniu wypija 2-3 piwa, co 2-3 dzień (czasem więcej, czasem mniej), w weekend zdarza się więcej. Czasami wychodzi do...

Mój chłopak zdecydowanie ma problem z alkoholem. Wg mnie jest alkoholikiem, choć to może za mocne słowo. Ma 22 lata. W tygodniu wypija 2-3 piwa, co 2-3 dzień (czasem więcej, czasem mniej), w weekend zdarza się więcej. Czasami wychodzi do baru lub umawia się z kumplami na wódkę. Najgorsze jest to, że nie zna umiaru, gdy zacznie pić, trudno go powstrzymać. Raz na imprezie, gdy tylko się obudził (jeszcze trochę pod wpływem) od razu chciał zacząć pić od nowa. Tak samo było na początku imprezy - poganiał kolegę, żeby zaczęli pić. Często też pije, żeby mieć więcej odwagi, żeby się rozluźnić. Gdy jest pijany jest całkiem innym człowiekiem. Jest agresywny (nie bije mnie, nic z tych rzeczy), ale jest "nakręcony". Trudno się z nim porozumieć. Zdarza mu się mnie okłamać, nawet prosto w oczy. Mówi, że pije tyle co inni, że to taki kraj itp. Dostał wyrok w zawieszeniu za głupotę, którą zrobił pod wpływem i nadzór kuratora, a także sądowy zakaz spożywania alkoholu, bo jego mama nie radząc sobie z nim opowiedziała o tym kuratorce. Zdarzyło mu się kłócić z rodzicami, nawet szarpać z ojcem, uderzył nawet dobrego kolegę.

On pod wpływem głupieje. Często pił, nawet gdy urwał mu się film. Wiele rzeczy nie pamięta. Gdy jest pijany i chce coś zrobić, trudno go powstrzymać. Jest niemiły i nie bierze pod uwagę moich uczuć i bliskich. Gdy go poznałam spotkałam się z czymś takim, gdy poznawałam jego znajomych lub ich spotykaliśmy, że jest znany z tego, że lubi wypić. On jest inteligentny i wie, że ma problem, ale jak on mówi: nie jestem alkoholikiem. Powiedział, że sobie chce poradzić z tym sam, bo nie będę chodził po żadnych specjalistach. Wiem także, że w przeszłości zdarzało mu się pić cały tydzień non stop, później kilka dni przerwy i znowu maraton, albo w pracy. Teraz nie może sobie na to pozwolić, bo pracuje w rodzinnej firmie jako kierowca. Stwierdził, że jeśli odejdę, to zacznie pić jeszcze bardziej. Jak mogę mu pomóc, skoro on nie chce się leczyć? Może wspólnie z jego matką coś ustalić? Proszę o poradę, trudno jest przekreślić kogoś kogo kocham ale nie chce się męczyć i nie pozwolę sobie na takie traktowanie. Z góry serdecznie dziękuję za pomoc    

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Odstawienie marihuany - czy wrócę do normalności?

Jestem mężczyzną. Mam 21 lat. Od 7 lat palę marihuanę kilka razy dziennie (ostatnio prawie wcale). Od roku mialem kontakt z amfetaminą. Muszę dodać, że dużo wódki zazwyczaj do amfetaminy, często piję alkohol. Od jakiegoś czasu czuję się jakbym stracił...

Jestem mężczyzną. Mam 21 lat. Od 7 lat palę marihuanę kilka razy dziennie (ostatnio prawie wcale). Od roku mialem kontakt z amfetaminą. Muszę dodać, że dużo wódki zazwyczaj do amfetaminy, często piję alkohol. Od jakiegoś czasu czuję się jakbym stracił kontakt z rzeczywistością. Sam nie wiem, co się dzieje. Momentami ogarnia mnie paniczny lęk (nie wiem przed czym) i wyrzuty sumienia. Boję się, nie poznaję siebie, nie widzę w niczym sensu. Zakładam z góry, że wszystko jest do niczego. Boję się teraz palić, bo tylko gorzej mi jest. Amfetaminy też już nie tykam i odkąd odstawilem alkohol to jakbym był innym człowiekiem i mam jakieś chore myśli. Do psychiatry nie pójdę i nikomu nie powiem. Czy wrócę do normalności i czy będę tak miał już na stałe?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Odwyk narkotykowy - jak przebiega?

Witam. Moje pytanie związane jest z heroiną, a konkretniej bardzo interesuje mnie przebieg leczenia odywykowego od tego narkotyku. Jak przebiega? Jak człowiek się wtedy czuje? Czy ma w ogóle siły na cokolwiek? Jak reaguje organizm? I jakie są objawy...

Witam. Moje pytanie związane jest z heroiną, a konkretniej bardzo interesuje mnie przebieg leczenia odywykowego od tego narkotyku. Jak przebiega? Jak człowiek się wtedy czuje? Czy ma w ogóle siły na cokolwiek? Jak reaguje organizm? I jakie są objawy odstawienia bedąc na lekach, przebywając w ośrdoku? Proszę o szczerą i wyczerpującą odpowiedź w tym temacie. Z góry dziękuję. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy nieleczona nerwica w dzieciństwie ma jakiś wpływ na uzależnienie od alkoholu?

Witam Panią. Mój mąż w dzieciństwie (ok. 6-go roku życia) miał zdiagnozowaną nerwicę. Nie był leczony. Określany był w rodzinie jako bardzo wrażliwe dziecko, później wrażliwy nastolatek. Był izolowany od smutnych przeżyć, by się nie denerwował. Pić zaczął na...

Witam Panią. Mój mąż w dzieciństwie (ok. 6-go roku życia) miał zdiagnozowaną nerwicę. Nie był leczony. Określany był w rodzinie jako bardzo wrażliwe dziecko, później wrażliwy nastolatek. Był izolowany od smutnych przeżyć, by się nie denerwował. Pić zaczął na studiach, było to picie raczej towarzyskie. Uzależnienie pojawiło się po 30 roku życia. Teraz ma 40 lat, jest alkoholikiem, ma nerwicę, depresję.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Poprawa stanu bez konsultacji z psychiatrą lub psychologiem - czy jest możliwa?

Witam. Mam 17 lat i od kilku tygodni zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy idę dobrą drogą w życiu. W nowej szkole zaczęłam zaniedbywać naukę i obowiązki domowe. Moja mama często skarżyła się, że po powrocie do domu zaszywam się... Witam. Mam 17 lat i od kilku tygodni zaczęłam zastanawiać się nad tym, czy idę dobrą drogą w życiu. W nowej szkole zaczęłam zaniedbywać naukę i obowiązki domowe. Moja mama często skarżyła się, że po powrocie do domu zaszywam się w swoim pokoju i nie ma ze mną kontaktu. Na co dzień jestem osobą towarzyską i nie mam problemów z kontaktem z innymi ludźmi. Nigdy też nie miałam problemów z samooceną. Uważam, że dojrzewam już i warto byłoby zastanowić się nad przyszłością, ale wszystkie moje plany sprowadzają się do niczego. Nie jestem w stanie niczego zacząć. Od kilku dni zaczęłam zauważać swoją zmianę nastroju. Nie doceniam się już tak jak kiedyś, wątpię w swoje możliwości (w zasadzie to nie jestem pewna, czy jestem w czymś dobra), nie mam ochoty na spotkania z przyjaciółmi. Jedyne, co robię w wolnym czasie, to chodzę na różne imprezy, których później żałuję. Zeszłej nocy doszedł mnie chyba moment kulminacyjny i stwierdziłam, iż potrzebuję wyjechać gdzieś sama i zostać sam na sam z własnymi problemami, przemyśleniami. Po prostu odciąć się od świata. Nie wiem, czy to najlepszy pomysł na poprawę. Nie wiem, czy wystarczy tylko rozmowa z rodzicami czy przyjaciółmi, czy da radę tylko to załatwić z psychologiem. Sama nie potrafię zdefiniować, co wprowadziło mnie w taki stan, i nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Mój mąż nadużywa alkoholu i jest agresywny - gdzie szukać pomocy?

Co mam zrobić, jeżeli mój mąż ciągle pije, jest alkoholikiem i w dodatku przepija i gra w maszynę, jak jest pijany. Potem jest w stosunku do nas agresywny, robi awantury, skacze do mnie i czasem do młodszego syna, który za...

Co mam zrobić, jeżeli mój mąż ciągle pije, jest alkoholikiem i w dodatku przepija i gra w maszynę, jak jest pijany. Potem jest w stosunku do nas agresywny, robi awantury, skacze do mnie i czasem do młodszego syna, który za mną staje. Wyzywa mnie od najgorszych. Fakt, nie bije mnie, ale mnie dołuje psychicznie. Wiem, że swoją złość wyładowuje na dzieciach. Proszę poradzić, co mam zrobić, żeby on zrozumiał, że krzywdzi nas najbardziej. Zaznaczam, że jak jest w dobrym stanie, to potrafi być dobry. Nie chciałabym zaraz skreślać małżeństwa, ale chciałabym, aby nas szanował. Moje dzieci go nie lubią za to.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Małopłytkowość - czy to przez amfetaminę?

Mój kuzyn (lat 18) trafił kilka tygodni temu do szpitala po tym jak zsiniały mu usta i dostał krwotoku z ust. Lekarze orzekli, że to najpewniej małopłytkowość, lecz mają problem, bo nie mogą znaleźć jej przyczyny. Dodam, że kuzyn w...

Mój kuzyn (lat 18) trafił kilka tygodni temu do szpitala po tym jak zsiniały mu usta i dostał krwotoku z ust. Lekarze orzekli, że to najpewniej małopłytkowość, lecz mają problem, bo nie mogą znaleźć jej przyczyny. Dodam, że kuzyn w ostatnim czasie sporo schudł. Na dzień dzisiejszy grozi mu wycięcie zdrowej śledziony, ponieważ ilość czerwonych krwinek mimo leków utrzymuje się na poziomie 100 (a było już nawet 60). Podejrzewam, że te wszystkie problemy są wynikiem zażywania przez niego w ostatnim czasie regularnie amfetaminy. Lekarze nic o tym nie wiedzą i pewnie nie szukali w tym kierunku. Potrzebuję informacji czy amfetamina może dawać takie skutki uboczne, żeby móc przedstawić jego rodzicom jakieś konkrety, a nie tylko podejrzenia (oni nie przyjmują do wiadomości, że ich synek może brać). Proszę bardzo o pomoc, ponieważ chłopakowi grozi wycięcie zdrowego organu, a ja nie mam dowodów potwierdzających moją tezę. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Uzależnienie od narkotyków: jak z tego wyjść?

Mam 18 lat i jestem uzależniona od jarania i fety. Wzięłam pierwszy raz w wieku 14 lat i tak się zaczęło - coraz częściej, coraz częściej. Teraz to już nie wyobrażam sobie w ogóle życia bez tego. Trzeba mi coraz...

Mam 18 lat i jestem uzależniona od jarania i fety. Wzięłam pierwszy raz w wieku 14 lat i tak się zaczęło - coraz częściej, coraz częściej. Teraz to już nie wyobrażam sobie w ogóle życia bez tego. Trzeba mi coraz więcej i coraz częściej. Jak mnie dopada głód, to nie wiem co ze sobą zrobić. Nie mogę sobie znaleźć miejsca, wszystko mnie drażni, nawet trzęsą mi się dłonie. Nie mogę normalnie wstać i iść rano do szkoły, jeżeli wcześniej się nie zaćpam. Po prostu już nie umiem bez tego funkcjonować. Chciałabym to rzucić i zacząć żyć normalnie, ale ile razy próbuję, to tyle razy się nie udaje. Jestem za słaba, żeby to przerwać. Już nie wiem, co robić...??

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak poradzić sobie samodzielnie z pragnieniem picia?

Mam 16 lat, jestem dziewczyną. Od pewnego długiego czasu czuję się samotna i rozbita. Nikomu nie potrzebna. Jak mam przestać pić? Chcę poradzić sobie sama, bo nie chce nic mówić rodzicom. Nie piję już tydzień. Ale czy wytrzymam dłużej? Jak mam sobie radzić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Przemoc w rodzinie - jak zwalczyć jej wpływ w dorosłym wieku?

Witam. Mam 22 lata i mam problem. Jestem agresywna w kłótni i wyzywam partnera. Dochodzi z mojej strony do rękoczynów, później tego żałuję. Uważam, że jestem samolubna i egoistyczna. Sama nie wiem dlaczego tak jest. Kocham jego, jesteśmy 4 lata...

Witam. Mam 22 lata i mam problem. Jestem agresywna w kłótni i wyzywam partnera. Dochodzi z mojej strony do rękoczynów, później tego żałuję. Uważam, że jestem samolubna i egoistyczna. Sama nie wiem dlaczego tak jest. Kocham jego, jesteśmy 4 lata razem. Kocham siostrę, na którą często podnoszę głos. Łapię się na tym, że powinnam ją przytulić i to robię i widzę, że na nią za bardzo krzyczę. Podchodzę i mówię, że ją kocham. Miałam dość specyficzny dom, w którym się nie rozmawia, tylko jak jest problem od razu są wyzwiska i przekrzykiwanie się. Tata od roku nie pije. Od dziecka pamiętam jak bił mamę i jak uciekałyśmy z domu i chowałyśmy się po piwnicy. Raz był naćpany i poszedł na nas z siekierą, ale to tylko dwa przykłady ze wszystkich. Czuję, że mam problem. Kocham mojego narzeczonego, po prostu czuję, że go niszczę tymi słowami. Co robić?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Stan po marihuanie

Witam. Mam 16 lat. W dniu 11.05.2010 zapaliłem pierwszy raz marihuanę. Po 3 godzinach ze mnie zeszło wszystko, lecz po tygodniu zacząłem dziwnie się czuć, wpadałem w lęki i miałem bóle glowy. Poszedlem z tym do lekarza, zrobili mi ekg,...

Witam. Mam 16 lat. W dniu 11.05.2010 zapaliłem pierwszy raz marihuanę. Po 3 godzinach ze mnie zeszło wszystko, lecz po tygodniu zacząłem dziwnie się czuć, wpadałem w lęki i miałem bóle glowy. Poszedlem z tym do lekarza, zrobili mi ekg, sprawdzili dno oka itp., lecz nic nie wykryli. Czuję się jakbym się bujał lekko do przodu i do tyłu. Gdy wieczorem idę z psem, wydaje mi się, że ziemia mi zaraz ucieknie spod stóp [jak dywan ] i często wpadam w stan jakbym się oddalał od czegoś, wręcz nie czuł rzeczywistości. Tak jest do dnia dzisiejszego. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Wyjście z uzależnienia - jak mogę pomóc przyjacielowi?

Witam:) Chciałabym dowiedzieć się, jak mogę pomóc mojemu przyjacielowi. Z tego co wiem od niego i naszych wspólnych znajomych pali bakę - tylko to i nic więcej, jeśli chodzi o narkotyki. Oprócz tego pali papierosy i pije alkohol....

Witam:) Chciałabym dowiedzieć się, jak mogę pomóc mojemu przyjacielowi. Z tego co wiem od niego i naszych wspólnych znajomych pali bakę - tylko to i nic więcej, jeśli chodzi o narkotyki. Oprócz tego pali papierosy i pije alkohol. Mój kolega wie, że zabrnął za daleko z narkotykiem i chciałby sam go odstawić, bez żadnej pomocy psychiatry czy lekarzy. Ćpa ponad półtora roku, lecz te dwa ostatnie miesiące były najtrudniejsze. Zerwała z nim dziewczyna, chłopak bardzo się załamał i popadł w nałóg. Zauważył tę różnicę dopiero niedawno. Wcześniej nie miał z tym problemów - palił, owszem, ale nie tak często jak teraz. Sam mi powiedział, że pali codziennie, czasem nawet zdarza się, że kilka razy w ciągu dnia. Prosił, bym mu pomogła wyjść z tego nałogu, tylko nie mam zielonego pojęcia, jak mu w tym pomóc. Nie wiem, od czego mam zacząć... Proszę o radę! :(

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Odstawienie marihuany - co się dzieje?

Witam. Mam 13 lat. Marihuanę paliłem kilka miesięcy, góra pół roku  w sumie ok. 15 razy w odstępach co kilka dni (czasami co tydzień albo trochę więcej). Wszystko było w porządku dopóki skończyłem palić. Po jakiś 3 tygodniach nagle zacząłem...

Witam. Mam 13 lat. Marihuanę paliłem kilka miesięcy, góra pół roku  w sumie ok. 15 razy w odstępach co kilka dni (czasami co tydzień albo trochę więcej). Wszystko było w porządku dopóki skończyłem palić. Po jakiś 3 tygodniach nagle zacząłem nie poznawać świata, tak jakby się wszystko pozmieniało. Zacząłem widzieć np. inaczej twarze (to tylko jeden przykład). Chodzi mi o to, że czułem się jakbym był po braniu (ale tak niezupełnie, to było trochę inne). Wróciłem do domu i położyłem się spać myśląc, że jutro wszystko wróci do normy. Jednak zawiodłem się. Przez ok. 2 tygodnie miałem bardzo silne uczucie tego, wogóle inaczej widziałem, wszystko było takie strasznie dziwne. Myślałem, że to minie za jakiś miesiąc. Po miesiącu czułem się trochę lepiej, ale czułem to nadal w sobie. Od tamtego czasu, kiedy to się pojawiło minęły 2 miesiące, a ja nadal inaczej widzę chodziaż jest już lepiej. Proszę o pomoc. Chcę się dowiedzieć kiedy to minie i co to właściwie jest.

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Mam 16 lat i chcę przestać pić

Mam 16 lat, jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu spożywałam alkohol często na imprezach albo domówkach. Czasem piłam na przystankach z kolegami i koleżankami. Piłam dlatego, żeby zapomnieć o swoich codziennych smutkach. Chce przestać pić. Nie piję już tydzień. Ale boję...

Mam 16 lat, jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu spożywałam alkohol często na imprezach albo domówkach. Czasem piłam na przystankach z kolegami i koleżankami. Piłam dlatego, żeby zapomnieć o swoich codziennych smutkach. Chce przestać pić. Nie piję już tydzień. Ale boję się, że mogę nie wytrzymać, choć chcę tego. Co mam robić?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak dalej postąpić, gdy mąż nagminnie pije alkohol?

Witam. Mój mąż ma problem z alkoholem, a ja nie wiem już co robić. Prośby, groźby lub krzyki na niego nie działają. Co z tego, że obiecuje, że nie będzie pił skoro na następny dzień najwyraźniej nie pamięta co obiecywał,...

Witam. Mój mąż ma problem z alkoholem, a ja nie wiem już co robić. Prośby, groźby lub krzyki na niego nie działają. Co z tego, że obiecuje, że nie będzie pił skoro na następny dzień najwyraźniej nie pamięta co obiecywał, bo znów robi to samo. Mamy 2 letnią córkę, ale i ona chyba nie ma na niego żadnego wpływu. Mieszkamy za granicą, mój mąż pracuje i co dzień po pracy wraca z piwami, a czasami jest tak, że wraca samochodem po wypiciu piwa, a gdy zbliża się weekend to ja już cała w nerwach chodzę, bo cały weekend pije, żeby nie wypił w weekend muszę go prosić cały tydzień, ale i tak nie zawsze to pomaga. Nie chcę tak żyć, mam dopiero 28 lat i nie chcę reszty życia spędzić na denerwowaniu się i z człowiekiem, na którym nie można polegać ani nic niestresującego z nim robić, gdziekolwiek pojechać. Ja go po prostu nienawidzę, brzydzę się go, choć gdzieś w głębi serca kocham. Chciałabym żeby było miedzy nami dobrze, bo jeśli już się zdarzy, że nie wypije, to jest nam dobrze ze sobą, ale ja już sił na niego nie mam. Nie wiem co robić? Pomóżcie. Najbardziej żal mi dziecka, które wiecznie wysłuchuje krzyków i kłótni i przez to jest bardzo nerwowym dzieckiem.   

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy z problemem alkoholowym możemy poradzić sobie sami?

Mam 30 lat, mój mąż 32. Jesteśmy razem od 10 lat, mamy za sobą różne tzw. kryzysy, ale bardzo się kochamy i mam poczucie, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi - szczególnie teraz, kiedy oczekujemy dziecka. Kilka miesięcy temu mąż wybrał...

Mam 30 lat, mój mąż 32. Jesteśmy razem od 10 lat, mamy za sobą różne tzw. kryzysy, ale bardzo się kochamy i mam poczucie, że jesteśmy ze sobą szczęśliwi - szczególnie teraz, kiedy oczekujemy dziecka. Kilka miesięcy temu mąż wybrał się z kumplami na piwo, wrócił nad ranem, bez kurtki, kompletnie pijany i nie pamiętał, co właściwie robił. Przez całą noc przeżywałam katusze, bo nie mogłam się z nim skontaktować i nie miałam pojęcia, co się z nim działo, a nigdy wcześniej nic takiego nie robił i alkohol w nadmiernej ilości wypijał tylko przy okazjach takich, jak wesele itp. On sam był zszokowany swoim zachowaniem i oczywiście obiecał, że nigdy więcej czegoś takiego nie zrobi.

Wczoraj zrobił dokładnie to samo, z tym tylko wyjątkiem, że przed wyjściem z domu obiecał, że wróci wcześnie i w razie czego da mi znać, gdyby miał się spóźnić, żebym się nie denerwowała, bo mogłoby to źle wpłynąć na ciążę. Przez całą noc nie dawał znaku życia, nad ranem dostałam smsa od znajomych, że jest u nich. Ponownie zgubił kurtkę, a także telefon. Jest załamany brakiem kontroli nad sobą. Oboje rozumiemy, że w naszym życiu pojawił się problem i będziemy próbowali go rozwiązać. Zastanawiam się tylko, czy na takim etapie powinniśmy udać się do specjalisty, czy jesteśmy w stanie poradzić sobie sami? Proszę o sugestię, co najlepiej zrobić? Pozdrawiam    

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Marihuana: skutki palenia

Jakiś ponad rok temu będąc w Holandii spróbowałem marihuany i źle na mnie zareagowała. Czułem się okropnie, miałem gonitwę myśli, nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Po prostu stwierdziłem, że więcej tego nie ruszę. Jednak wcześniej będąc w Czechach...

Jakiś ponad rok temu będąc w Holandii spróbowałem marihuany i źle na mnie zareagowała. Czułem się okropnie, miałem gonitwę myśli, nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Po prostu stwierdziłem, że więcej tego nie ruszę. Jednak wcześniej będąc w Czechach próbowałem i zadziałała na mnie super. Teraz po roku czasu jestem czysty. Nigdy nie brałem innych narkotyków, tylko maryśka. Tylko, że po tak długim czasie, nawet nic nie biorąc te objawy wróciły. Nie mogę nadążyć z myślami, czuję, że za chwilę zemdleję, boję się wszystkiego, mam słowotok, mówię od rzeczy, boję się, że za chwilę coś się stanie. Pocę się, jestem blady i mam przyspieszoną akcję serca. To jest okropne. Trwa to tylko chwilę, ale później o tym cały czas myślę. Jak sobie z tym radzić? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak mam leczyć depresję po marihuanie?

Witam. Mam 13 lat. Jak mam leczyć samodzielnie depresję po marihuanie? Nie mogę się skupić, mam zaburzenia świadomości, mam apatie i lęki, czasami płaczę. Proszę o pomoc.   
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Mój mąż wykańcza mnie psychicznie - jak rozwiązać ten problem?

Witam. Mam 23 lata, jestem w związku z mężem od 6 lat, po ślubie 4 lata. Nasze problemy, spięcia, kłótnie zaczęły się od zaciętego zainteresowania pornografią przez męża. Nieustannie znajdowałam w komputerze przerażająco wielkie ilości obrzydliwych filmów porno. Potem maskował...

Witam. Mam 23 lata, jestem w związku z mężem od 6 lat, po ślubie 4 lata. Nasze problemy, spięcia, kłótnie zaczęły się od zaciętego zainteresowania pornografią przez męża. Nieustannie znajdowałam w komputerze przerażająco wielkie ilości obrzydliwych filmów porno. Potem maskował się, kłamał, oszukiwał, przyznawał się do błędu, chciał podjąć nawet terapię, ale to tylko były puste słowa. Potem pojawiły się dziwne HUMORY. Był wesoły jednego dnia, wszystko grało, następnego płakał, wszystko się mu zawalało, z niczym nie umiał sobie poradzić. Gdy pytałam, co się stało, mówił, że nic, zamykał się w sobie. Ja się oczywiście starałam pomóc, ale na darmo. Przez kilka dni nie odzywał się do mnie, był obrażony. Ja płakałam, bo nie umiałam mu pomóc, a on nie chciał dać sobie pomóc. Nagle mu przechodziło i jak gdyby nic wszystko wraca do normy, jest ok, za kilka dni to samo. Ja mam już dosyć tego, ciągle płaczę i chowam się po kątach, boję się zawsze, kiedy wraca, jaki będzie miał humor, czy się będzie czepiał o byle paproch, czy będzie zadowolony... Najgorsze jest to, że mamy synka i on na to patrzy, jak jego tata jest nieustabilizowany, ma ewidentne problemy emocjonalne. Kłócimy się często, a raczej on krzyczy na mnie i obraża się o błahostki. Rwę sobie włosy z głowy, żeby było dobrze, ale on się wcale nie stara, czuje się najważniejszy i wcale mnie nie docenia, nie widzi, jaka jestem nieszczęśliwa, a on popaprany - przepraszam, ale taki jest, a ja już sobie z tym nie radzę, czasem chcę się zabić, żeby już było lżej, ale mam dla kogo żyć (dla synka 4-latka). Chciałabym go zostawić, ale się boję, że się zabije. Że syn się źle wychowa bez ojca... Zawsze to ja przepraszam i pierwsza wyciągam rękę, choć nie z mojej winy doszło do kłótni, dla świętego spokoju, żeby było w miarę normalniej, ale jak tak długo można żyć, to bezustanna męka. Od 3 lat tak jest, nawet coraz gorzej. Kiedyś krzyczał, teraz wszystko ma gdzieś, gdy przyjdzie nagle ten jego "stan", to nic się nie liczy, że np. dziecko ma jechać do lekarza czy ma przyjść elektryk. Jak proszę o pomoc czy radę, słyszę tylko: "rób, co chcesz", a ja muszę na łeb na szyję załatwiać dojazd do lekarza... Nie wiem, co robić. To jakby dwie osobowości. Zakochałam się w kimś zupełnie innym, nie radzę sobie...

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty