Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z rodzicami i teściami: Pytania do specjalistów

Czy moja reakcja na zachowanie teściowej był słuszna?

Mam problem w małżeństwie. Ja pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym, moja mama piła gdy byłam dzieckiem przez około 10 lat. Od około 15 lat nie pije jednak w ogóle, jestem z nej dumna że miała w sobie tyle sił... Mam problem w małżeństwie. Ja pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym, moja mama piła gdy byłam dzieckiem przez około 10 lat. Od około 15 lat nie pije jednak w ogóle, jestem z nej dumna że miała w sobie tyle sił żeby wyjść z nałogu. Mój mąż pije alkohol 4-5 razy w tygodniu (głównie piwo, jakieś drinki, wino) a kiedy jedzie do swoich rodziców z ojcem wypijają po pół litra wódki na osobę. Czasami dochodzi do kłótni między nimi, gdy już za dużo wypiją. Dodam że raz na trzy tygodnie jesteśmy u jego rodziców i zawsze jest litr albo więcej wódki. Poza tym teściowa za każdym naszym przyjazdem podarowuje mojemu męzowi 0,5- 1 litr bimbru. Na wszystkie moje prośby by mu nie dawała alkoholu bo to psuje moje i męża relacje w związku reaguje ciszą, albo broni syna, nigdy mnie. No i oczywiście ignoruje moje prośby. Ostanio właśnie w święta była taka ostra wymiana zdań między mną i mamą męża na temat tych koniecznych według niej podarków, i postanowiłam że jeżeli teściowie nie reagują na moje prośby to ja nie będę uczestniczyła w ich alkoholowych spotkaniach, oszczędze sobie nerwów i smutków. Czy właściwie zareagowałam? czy może przesadzam?Powinnam zrozumieć matkę że tak kocha swego syna że wódeczki mu nie poskąpi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak uniezależnić się od rodziców?

Witam, Sprawa jest następująca. Mam 25 lat, Narzeczoną, która żyje pod presją psychiczną swojego taty oraz moi rodzice od których, niestety, nie jestem niezależny. Problem polega na tym, że Narzeczoną oczekuje, abym przestał być marionetką rodziców i nie był na... Witam, Sprawa jest następująca. Mam 25 lat, Narzeczoną, która żyje pod presją psychiczną swojego taty oraz moi rodzice od których, niestety, nie jestem niezależny. Problem polega na tym, że Narzeczoną oczekuje, abym przestał być marionetką rodziców i nie był na każde ich zawołanie. Rodzice kupili dom w mojej miejscowości, bo mówiłem, ze chce tutaj mieszkać z żoną. A Narzeczona jest przekonana, że ten fakt rodzice będą wykorzystywać i mną rządzić oraz wtrącać się w przyszłe życie małżeńskie. Nie wiem jak to uczynić, aby rodzice nie mieli takiego wpływu na moje życie. Wiem, chcą dla mnie dobrze, jednak wielokrotnie ja mam inne zdanie, za co jeszcze potrafię zebrać reprymendę. Głównie od taty, który jest bardzo bardzo nerwowy, a potrafią zdenerwować go drobnostki, za co oczywiście reszta domowników obrywa. Jak postawić granicę rodzicom? Jak układać życie po swojemu, żeby nie być pod ciągłą kontrolą. "Masz tyle lat i rodziców słuchasz?"
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Problemy z rodzicami u 19-latka

Witam mam 19 lat i ogromne problemy związane z rodzicami. Zacznę od początku mój ojciec pochodzi z patologicznej rodziny dziadek znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją rodziną, ojciec postępuje tak samo, od najmłodszych lat pił bił zdradzał matkę po... Witam mam 19 lat i ogromne problemy związane z rodzicami. Zacznę od początku mój ojciec pochodzi z patologicznej rodziny dziadek znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją rodziną, ojciec postępuje tak samo, od najmłodszych lat pił bił zdradzał matkę po czym ta wpadła w depresję od 20 lat zażywa psychotropy, żyje z nim nadal bo jak twierdzi matka nie poradzi sobie bez niego, od kąd pamiętam ojcec nas terroryzowal bił mnie matkę brata, do tej pory zneca się nade mną psychicznie i fizycznie wiele razy mnie dusil i lał, wkoło powtarza że jestem nikim że nic w życiu nie osiągne że mam się leczyć co lepsze matka jest po jego stronie ciągle powtarza że całe zło w rodzinie to moja wina ze ja jestem ta najgorsza zawsze faworyzowała mojego brata( który ma 24 lata nie mieszka z nami i nie mamy prawie wogóle kontaktu) też chciałam się wynieść zucilam nawet szkole żeby zarobić i odejść z patologii ale nie jest to takie łatwe nie mam też bliskiej rodziny do której mogła bym się wyprowadzić , nigdy też nie zaznalam miłości matki wiecznie coś robiłam źle nigdy nie byłam doceniana również niewazne było to czy dostałam w szkole 1 czy 5 bo to nikogo nie interesowalo, jestem potępiana przez rodziców za wygląd zawsze zajadalam stresy aż wkoncu jedzenie stało się moim uzależnieniem, przechodząc do sedna sprawy proszę o pomoc nie wiem co mam zrobić nie umiem sobie poradzić z ty wszystkim moja psychika jest strasznie zniszczona przez te wszystkie słowa wypowiedziane z ich ust wpajanie własnemu dziecku że jest się nikim, po czasie zaczęłam w to wierzyć, tyle lat milczałam a teraz bardzo chce żeby kto podał mi pomocną dłoń bo czuje ze jest ze mną coraz gorzej
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Zmiana w zachowaniu 82-letniego ojca

Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie... Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie dość, że stał się agresywny, to jeszcze cały czas mówi o jakiś kobietach, które rzekomo znajdują się w jego domu. Cytuję: "wszystkie wyglądają tak samo, mają takie same głosy i mają te same ubrania". Wspomnę też, że kłopoty z pamięcią dotyczą świeżych wydarzeń, natomiast te które były kilkadziesiąt lat temu, za czasów jego nauki na studiach, czy nawet w szkole pamięta doskonale. Problem jest w tym, że nie chce on iść do lekarza, dlatego pytam się was czy wiecie co to może być i czy mam go siłą zaciągnąć do lekarza, może są jakieś leki, które by to zahamowały ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Problem z rodziną partnera

Witam. Od dluzszego czasu mam problem z samą sobą. Odkąd rzucilam palenie bardzo sie to nasilło,ciągle płaczę i nie radze sobie z emocjami. Od 2014 roku jestem w związku,na poczatku nie mialam problemu zeby przychodzic do jego rodziny,ale gdy pare... Witam. Od dluzszego czasu mam problem z samą sobą. Odkąd rzucilam palenie bardzo sie to nasilło,ciągle płaczę i nie radze sobie z emocjami. Od 2014 roku jestem w związku,na poczatku nie mialam problemu zeby przychodzic do jego rodziny,ale gdy pare razy mnie nie zastali to byli bardzo uburzeni dowiadywalam sie od partnera,nawet ostatnio jego ojciec powiedzial ze ma ze mna jak najszybciej zerwać bo potem bedzie za późno. Nie lubię przychodzić do jego rodziny,od tamtego czasu jeszcze bardziej,czuje sie jak intruz... a im i mojemu partnerowi to bardzo przeszkadza, poniewaz moj partner ma bardzo dobre kontakty z moja rodzina. Nie jestem z nim zareczona,mam dopiero 18 lat i uwazam ze nie spedze reszty zycia z jego rodzina tylko z moim partnerem.. Druga sprawa tyczy sie tego ze od 3 miesięcy odkad rzucilam palenie nie radze sobie z sama soba jeszcze bardziej,wszystko doprowadza mnie do płaczu.. Sama nie wiem co sie ze mna dzieje. Chciałam skontaktowac sie z psychologiem z mojej okolicy ale nawet nie potrafilabym isc do niego zeby z nim porozmawiać,bo caly czas bym płakała...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jadwiga Samolińska
Mgr Jadwiga Samolińska

Jak poradzić sobie z zachowaniem mojej mamy?

Dzien dobry, w sumie to nie wiem od czego zacząć.... uzmysłowiłam sobie, że posiadam toksyczną mamę... mianowicie spełnia ona chyba wszystkie kryteria,ktore zostaly podane, nadmierna kontrole i ingerencje w moje zycie (to ssamo dotyczylo mojej siostry i szwagra...musieli sie przeniesc... Dzien dobry, w sumie to nie wiem od czego zacząć.... uzmysłowiłam sobie, że posiadam toksyczną mamę... mianowicie spełnia ona chyba wszystkie kryteria,ktore zostaly podane, nadmierna kontrole i ingerencje w moje zycie (to ssamo dotyczylo mojej siostry i szwagra...musieli sie przeniesc do innego miasta i zerwali kontakty , takze ze mna), szantazuje emocjonalnie, nieustannie wyrecza mnie w obowiazkach domowych,a potem mowi,ze ona tyle sie narobila,a ja tego nie doceniam, wtraca sie w moje zycie, nusi wiedziec gdzie i z kim ide, ostatnio wygralam bilety do kina, poszlam z kolezanka, a ona sie obrazila, nie rozmawiala ze mna pol dnia, a gdy mialam wychodzic plakala,ze musi siedziec sama, ze najpewniej chcialabym zeby umarla , wtedy mialabym spokoj i nie musialabym sie bia zajmowac(dodam,ze jest w pelni sil),nie wytrZymalam-wyszlam, wczesniej wykrzyczalam jej,ze i tak pojde, bo nie jestem jej nianka, co sobie wymysli,ze musi gdzies zajechac ,musze byc na kazde zawolanie, nie przyjmuje odmowy, od razu sie obraza, reaguje przesadnie, np.nie odzywa sie dopoki nie powiem jej,ze zrobie jak ona chce, W ubieglym roku bylam o krok od wyprowadzenia sie z domu... juz nawet siostra pomagala mi szukac jakiegos mieszkania. Nie odzywala sie do mnie, nie pozwolila nawet napalic w piecu, siedzialysmy w grudniu w 12stopniach w domu przez jej upartosc.zaczela sie odzywac dopiero wtedy kiedy chciala jechac do fryzjera (oczywiscie musialam ja zawiezc-dla swietego spokoju to zrobilam, dlatego miedzy innymi,ze zblizaly sie swieta). Dodam,ze ona nie pracuje, jest na swiadczeniach przedemerytalnych , jej zarobki drastycznie spadly, praktycznie caly dom jest na moim utrzymaniu, bo mama ze swoich pieniedzy splaca kredyt, chce miec nieustanna kontrole nad moimi finansami, powtarza ciagle,ze gdyby ona tyle zarabiala to... i tu pojawia sie zazwyczaj jakis argument, najczesciej pada zdania... to mialaby mnie w d.... . Odkad moja siostra i szwagier zerwali z nami kontakt(odeszli bo odciela im doplyw pradu w ich domu-gdyz mieli zalozony podlicznik-chciala sie zemscic za rzekome krzywdy, bo moja siostra pod moja nieobecnosc nie przyszla i nie zabrala ja do kosciola) , cala zlosc skumulowala na mnie, rozmawialam o tym z jej przyjaciolka, ktora byla zaskoczona,ze tak mnie dreczy i dokucza, bo przed nia twierdzila,ze sie o mnie martwi..., bo np.mam slabe wyniki z morfologii(co mnie zirytowalo kompletnie,ze rozpowiada o moich chorobach obcym , choc wcale sobie tego nie zycze). Odkad nie ma mojej siostry, calkowicie ograniczylam swoje zycie towarzyskie, moja wielka pasja sa gory, jednak ona ciagle wymusza zebym zostala w domu, mowi trudno musisz ze mna siedziec, zostalas w domu,taki Twoj los... albo "zas wychodzisz, tydzien temu w niedziele tez szlas"... ,kiedy juz wychodze dzwoni do mnie, w pracy musze byc pod telefonem bo ona musi zadzwonic...a jak nie odbieram bo czasem nie dam rady to dzwoni po 30razy, w koncu kiedy moge odebrac to wylewa wszystkie zale, ze bylaby umarla,a ja nie racze odebrac, ze wazniejsze sprawy mam na glowie, a jakby ona miala cos waznego, to sie nie zaintersuje, albo w ogole ode mnie nie odbiera zebym sie martwila... Moze to co pisze jest dziwne, ale tak jest... niby moge odejsc, ale mama nas wychowala, ojciec alkoholik, zostawil nas,za bardzo nawet alimentow nie bardzo chcial placic, to dzieki niej skonczylam studia, licencjat, bo na mgr sama.zapracowalam..., ale nie moge tak dalej zyc, nawet nie szukam nikogo do zwiazku bo wiem,ze ona po jakims czasie bedzie go "gnebic"jak mojego szwagra... co zrobic...?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska

Jak mogę poprawić swoje relacje z mamą?

Mam 20 lat. Mieszkam z rodzicami i problem właśnie nich dotyczy. Moi rodzice są nadopiekuńczy. Zwykle siedzę w domu bo jak chcę wyjść np do koleżanki zaraz jest jakiś problem i od razu widać że im to nie pasuje. Bardzo... Mam 20 lat. Mieszkam z rodzicami i problem właśnie nich dotyczy. Moi rodzice są nadopiekuńczy. Zwykle siedzę w domu bo jak chcę wyjść np do koleżanki zaraz jest jakiś problem i od razu widać że im to nie pasuje. Bardzo często też każą zajmować się braćmi. Rozumiem że od czasu do czasu ale tak jest codziennie gdy tylko wrócę ze szkoły mama od razu mi każe się nimi zająć bo ona musi" obejrzeć film". Ja wracam po szkole nie zdążę nawet ściągnąć plecaka i niczego zjeść bo muszę się braćmi zajmować. Mam też chłopaka i ewidentnie widać że mojej mamie się to nie podoba bo chyba boi się że on mnie zabierze do siebie i nie będzie miał kto pilnować dzieci. Nie mogę też rozmawiać o mojej przyszłości bo od razu jest przez to awantura. Mama często mówi że jestem zamknięta w sobie ale jak z nią rozmawiać jak ona i tak ma własne zdanie na dany temat i jak ma się inne to od razu jest się tym złym. Często też nie mogę załatwić nawet potrzeb w toalecie bo mówi mi zaraz co jest nie zrobione a ja siedzę i nic nie robię. Mam problem z sercem. Kiedyś dostałam ataku bólu serca. I był on tak mocny jak nigdy wcześniej. Gdy powiedziałam mamie o tym to jej rozwiązaniem na ból było" to nie siedź tyle przed komputerem". Takie było jej rozwiązanie a ja wręcz płakałam z bólu. Gdy potrzebuję jakiś ubrań dostaję je najczęściej po miesiącu a w tym czasie dostaje moja siostra która ma szafę pełną ubrań. Chciałam się wyprowadzić ale nie mogę o tym porozmawiać z mamą bo zaraz by była awantura. Raz nawet chciała mnie zapisać do psychologa bez mojej wiedzy i zgody. Do pracy nie pójdę bo moja mama chcę bym pracowała jak najbliżej żebym w razie potrzeby szybciej wróciła. Moja mama jest też straszną materialistką. Raz dała mi pieniądze bym zapłaciła w szkole ubezpieczenie które kosztowało 40 zł. Ale termin na zapłacenie już minął. Powiedziałam mamie o tym to powiedziała że mam jej oddać te pieniądze. I akurat tego dnia dostałam miesiączki a nie miałam niczego przy sobie więc poszłam do sklepu i kupiłam za te pieniądze podpaski. W domu zostałam wyzwana że pieniądze miały wrócić w całości i że mam teraz jej oddać całość itp. Zrobiła awanturę o 5zł. Teraz gdy chodzę do szkoły nie jem rano bo nie mogę. Mając lekcje do 16 muszę chodzić przez cały dzień głodna bo mama nie daje mi żadnych pieniędzy na dodatkowe jedzenie( rano biorę śniadanie ale to nie starcza). Nie wiem co mam robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Jak uwolnić się od swoich rodziców?

Dzień dobry mam na imię Karolina mam 22lataurodzilam syna jak miałam19lat i odeszła. Od narzeczonego który mnie bil gdy wróciłam. Dorodzinnego domu z synkiem zaczęły się między mną a moimi rodzicami awantury wyzwiska od kurew dźwięk itp za wszystko mnie... Dzień dobry mam na imię Karolina mam 22lataurodzilam syna jak miałam19lat i odeszła. Od narzeczonego który mnie bil gdy wróciłam. Dorodzinnego domu z synkiem zaczęły się między mną a moimi rodzicami awantury wyzwiska od kurew dźwięk itp za wszystko mnie obwiniaja nie mogę rozmawiać w domu głośno przez telefon bo przeszkadza nie mogę mieć nikogo bo jestem kurwa jak wyjdę do sklepu to zaraz jest do mnie pretensje gdzie ty była przeszkadza to że mój synek płaczę i nie mam wogule prywatności i szukam wszędzie pomocy bo nie wiem. Co z tym robić od kad mam te nerwy mam plamienie z macicy nie wiem. Co z tym zrobić gdzie pójść żeby się uwolnić od tego i mieć ciszę i spokuj i mam jeszcze jedno pytanie planuje z synkiem. Wyjechać do Francji do mojego chłopaka i chce synkowi wyrobić dowód osobisty czy ojciec dziecka który nie jest z nami może mi zabronić wyjazdu nawet na ferie czy wakacje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak bronić się przed rozpadem mojej rodziny?

Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni... Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni po zakupie wakacji dla całej rodziny, żona oznajmiła mi że nie jest zainteresowana dalszym małżeństwem i że mam się wyprowadzić z domu. Jej żądania w ciągu jednej doby rozwinęły się w dyskusje na temat praw do dzieci, podziału majątku i wszystkiego z czym się wiąże rozwód. Najgłówniejszym żądaniem było jednak chęć rozwodu i data mojej wyprowadzki z domu która próbowała ze mnie wymusic. Żona w przeszłości używała szantażu wyrzucenia mnie z naszego domu jako argumentu w sprzeczkach. Tym razem argument wydaje się być bardzo konkretnie osadzony w planie. Moja żona jest jedynaczka i w przeszłości miała problemy z ustawieniem granic pomiędzy swoją rodzina - rodzice a naszą rodzina. Żona nie była zainteresowana terapia małżeńska, jako powód na rozwód z jej strony podała - moja wielka gębę i zachowania apodyktyczne. Moja definicja apodyktycznego zachowania to jest posiadanie opinii i wyrażanie jej. Żona przechodziła ostatnio trudniejszy okres po zabiegu chirurgicznym ale poza interakcjami ze mna wydaje się być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Po pierwszym szoku jestem obecnie w stanie dopuścić do myśli fakt ze jesteśmy na ścieżce do rozwodu chociaż przez wiele lat to ja próbowałem ciągnąć nasz związek w kierunku terapii. Pytanie - co może spowodować tak nagła zmianę zachowania w człowieku. Jako pracujący rodzice życie mieliśmy zajęte ale zwracałem uwagę na higienę psychiczna żony tzn wypady weekendowe z koleżankami i branie na siebie weekendowych obowiązków jako rodzic. Finansowo jesteśmy stabilni. Poza zaburzeniami snu i wszystkim co jest związane ze stresem rozpadu związku w domu w którym na dodatek mieszkają jeszcze rodzice żony czuje się oszukany, upodlony i przerażony lekceważącym podejściem do przyszłości naszych dzieci. 4 dni po oświadczeniu mi swojej decyzji urodziny miał nasz syn. Po tychże urodzonach zostało mi oświadczone że mogę brać udział we wspólnej Wigilii bo się potrafiłem/potrafiliśmy zachować. Rodzice żony oczywiście traktują ja jako nieomylna i najlepsza córkę która ma prawo do najpodlejszych zachowań w stosunku mnie. Nie potrafili również uszanować mojego prawa do opieki nad dziećmi. Tworzą układ rodzinny w którym to oni teraz próbują być rodzina dominująca, włączając w to moje dzieci i wykluczając mnie. Poza prawnymi środkami które są drogie i ostateczne, w jaki sposób bronić się przed rozpadem rodziny od środka, przy pomocy najazdu rodziców żony? Co może powodować tego rodzaju zachowania? Mieszkamy za granica wiec pobyt teściów zawsze był bolesny i trwał zwykle pare miesięcy. Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Dlaczego żona z dziećmi nie są dla męża priorytetem?

Witam. Od trzech lat jestem w związku małżeńskim. Mamy dwójkę małych dzieci. Gdy jestem sama z moim meżem wszystko jest w porządku. Problem zaczyna się gdy jesteśmy w towarzystwe kogoś z jego rodziny. Jego rodzice wywierają na nim dużą presję.... Witam. Od trzech lat jestem w związku małżeńskim. Mamy dwójkę małych dzieci. Gdy jestem sama z moim meżem wszystko jest w porządku. Problem zaczyna się gdy jesteśmy w towarzystwe kogoś z jego rodziny. Jego rodzice wywierają na nim dużą presję. Zaślepili Go tym, że ma być ich spadkobiercą. Ktokolwiek by miał rację i nieważne o co chodzi, On zawsze trzyma ich stronę. Ich słowo zawsze jest ponad moim. Ja sie przez to dużo denerwuje, ciągle się kłócimy. I jedynym tematem naszych sporów są moi tesciowie. Zachowują się tak jakbym ja nie miała prawa decydować o moim mężu i według nich nie powinnam mieć zdania na temat tego, że ciagle cos od niego chca. Mieszkamy razem. Nie mamy prywatności. Nic po swojemu zrobić nie możemy, bo nie jesteśmy u siebie. A o wyprowadzeniu mąż nie chce słyszeć. Dał mi jasno do zrozumienia, że jeśli ja się wyprowadze, to on i tak zostanie. Juz nie mam pojęcia co zrobić, żeby On zrozumiał, że teraz ja i dzieci powinniśmy być dla niego priorytetem.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Mój chłopak jeździ sam do matki - czy to normalne?

Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co... Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co weekend do domu swojej matki. Ja zostaje na 3 dni sama ze swoimi dziećmi. Rozmawiam z nim że jego syn powinien byc w naszym domu a do jego matki powinnismy jezdzić razem np. W sobotę na caly dzien. On nie chce zrezygnować z tych weekendów u matki. Moje propozycje na rozwiązanie tego problemu też nie są przez niego akceptowane. Czy to jest normalne że on jeździ do swojej matki sam?

Jak pozbyć się obrazu nagiej matki?

Dzien dobry. Mam 25 lat. Jak bylem mlodszy, czesto widywalem moja matke nago. Do dzisiaj nie daje mi to spokoju i czesto mam sny przypominajace mi zaistniala sytuacje. Niestety do dzisiaj szukam okazji, by podejrzec swoja mame...Prosze mi cos poradzic-... Dzien dobry. Mam 25 lat. Jak bylem mlodszy, czesto widywalem moja matke nago. Do dzisiaj nie daje mi to spokoju i czesto mam sny przypominajace mi zaistniala sytuacje. Niestety do dzisiaj szukam okazji, by podejrzec swoja mame...Prosze mi cos poradzic- jak mam sie tego pozbyc? Na koniec dodam, ze jakis czas temu pokazalem sie jej nago i mimowolnie dotknalem jej miejsc intymnych...Nie wiem, co mam robic...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sprawić, aby teściowie nie angażowali się tak bardzo w życie mojej rodziny?

Witam, od kilku miesiecy mieszkamy dom dalej od tesciow. Sa to sympatyczni I dobrzy ludzie .. lecz za dobrzy.. maz byl traktowany co mu wszystko pod nos podsuwali, rano jak sie budzil to czekalo sniadanko przy boku, tesciowa gotujac obiad... Witam, od kilku miesiecy mieszkamy dom dalej od tesciow. Sa to sympatyczni I dobrzy ludzie .. lecz za dobrzy.. maz byl traktowany co mu wszystko pod nos podsuwali, rano jak sie budzil to czekalo sniadanko przy boku, tesciowa gotujac obiad (dla kazdego cos innego) I tak na kazdym kroku. Do tej pory zostalo tak ze nie potrafi podejmowac samodzielne decyzji tylko czeka na wytyczne.. przy zmianie pracy zamiast rozmawiac ze mna w pierszej kolejnosci udzielala mu rad jego matka.. Tesciu zawsze powtarzal "matka najwazniejsza" . Tolerowalam to bo jakby nie bylo rodzice sa wazni.. do momentu kiedy to nie zaczelo wchodzic w nasz zwiazek.. od samego poczatku zaczeli przychodzic kiedy I o ktorej im sie podobalo .. tesciowa potrafi przychodzic nawet codziennie zdazalo sie po kilka razy dziennie wspomne ze mamy rocznego syna ktorego traktuje jak wlasne dziecko podwazajac moj autorytet nie powiem wiele zawdzieczam tej kobiecie gdy potrzebowalam by mi z nim chwile zostala. Ale w sposob jaki sie zachowuje przy nim jakby malpiego rozumu odbieralo tymbardziej zdarzalo jej sie wyrwac mi go z rak czego nie cierpie I przez takie zachowanie mam wrazenie ze mi go odbiera bo jak jest ona dziecko mnie przestalo zauwazac.. caly czas walkuje co robie źle .. ? Czy rzeczywiscie mam o co sie czepiac? Ale jest mi tak przykro I caly czas dochodze do wniosku ze skoro syna a mojego meza chce na wylacznosc bo potraafia rozmawiac kilka razy dziennie tez przez telefon to mojego syna mi nie odbierze bo to tak jakby role jej sie pomieszaly.. malo tego w domu nie czuje sie jak we wlasnym .. zdazalo sie ze mi rzeczy przestawialo non stop zrobcie tak I tak .. ja kit ale mezowi jak mowi co ma robic na naszej dzialce to mnie szlag trafia... uwagi typu zamowilam firanke bo ta mi sie tutaj nie podoba. Mam chyba depresje co jakis czas bo kilka misiecy temu moj maz stracil kilkadziesiac tysiecy caly nasz dorobek I pieniadze ktore odkladalam synowi a to z chrzcin itd..od tamtej pory walczymy z tym .. kocham meza malo sie nie rozstalismy dostal ostatnia szanse .. ale jak mamy nad tym pracowac skoro w parade wchodza rodzice ktorzy nawet nie maja o tym pojecia .. mysle ze jesli bedzie to tak trwalo nie wytrzymam I sie spakuje .. pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Mąż i jego rodzice dręczą mnie psychicznie - co robić?

Witam, Żyję w toksycznym związku, w którym nie tylko mąż, ale także jego rodzice dręczą mnie psychicznie (dodam, że teściowie nie mieszkają razem z nami, to jednak czują się w naszym domu, bardziej u siebie, niż ja - na co... Witam, Żyję w toksycznym związku, w którym nie tylko mąż, ale także jego rodzice dręczą mnie psychicznie (dodam, że teściowie nie mieszkają razem z nami, to jednak czują się w naszym domu, bardziej u siebie, niż ja - na co mój mąż pozwala, tłumacząc, że to przecież jego rodzice - a dom jest jego, dostał go od babci, więc przecież oni mają do niego większe prawo nić ja). Sytuacja trwa od ponad 10 lat. Cała moja rodzina została ponad 400 km stąd (po ślubie przeprowadziłam się do męża, zostawiając dobrą pracę, rodzinę, przyjaciół - wszystko). A teraz słyszę na każdym kroku, że nic tutaj nie mam (mimo, iż remont domu który miał przed ślubem mój mąż, robiliśmy wspólnie) i że nikt mnie tutaj nie trzyma...że jestem nieporadna i "gdybym miała odrobinę godności to dawno bym się wyniosła, tylko że nie mam gdzie (bo moja rodzina na pewno mnie nie przyjmie) a sama sobie nigdy nie dam rady - i nawet gdybym się chciała wynieść, to na pewno wrócę z podkulonym ogonem". Każde swoje zachowanie w stosunku do mnie (choćby było najgorsze) tłumaczą, że to moja wina,że jestem wariatką, której nawet własna matka nie kochała, oni są normalni i nie mają sobie nic do zarzucenia. Chciałabym poszukać pomocy u specjalisty (bo mój stan psychiczny, skutecznie pogarszany przez lata tego utwierdzania w przekonaniu, że jestem nikim, na pewno tego wymaga - ale bardzo się boję, że będzie to dla nich argument w sądzie, aby odebrać mi dziecko...) Czy taka konsultacja - nawet gdyby okazało się, że mój stan wymagałby np. konsultacji nie tylko z psychologiem, a być może nawet z psychiatrą, może być argumentem użytym przeciwko mnie? I czy można w jakiś sposób można zobligować tę drugą stronę, aby takiej konsultacji (psychologicznej, bądź psychiatrycznej) zasięgnęła?? Czy nie jest to możliwe, aby jakakolwiek instytucja zmusiła oprawcę do konsultacji lekarskiej?? (Dodam, że wielokrotnie proponowałam mężowi abyśmy oboje poszli do specjalisty - ale i od niego, i od teściów, ciągle słyszę, że to tylko ze mną jest problem, i to tylko ja powinnam pójść się leczyć. Oni są dla mnie za dobrzy.) Z góry bardzo serdecznie dziękuję za odp. Pozdrawiam A.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Nie mogę poradzić sobie z wyrzutami sumienia wobec matki alkoholiczki

Witam. Mam 32 lata. Wychowalam sie w domu bez milosci. Matka odkad pamietam pila. Zakochana po uszy w ojczymie, ktory zmarl rok temu. Od tej pory mama sobie nie radzi, za kazdym razem jak do niej dzwonie jest pijana, nie... Witam. Mam 32 lata. Wychowalam sie w domu bez milosci. Matka odkad pamietam pila. Zakochana po uszy w ojczymie, ktory zmarl rok temu. Od tej pory mama sobie nie radzi, za kazdym razem jak do niej dzwonie jest pijana, nie da sie z nia porozmawiac. Pila od zawsze. Przeinacza fakty, nic jej nie interesuje. Ja cale zycie jestem psychicznie poniewierana, whbralam inne zycie. Jestem teraz za granica. Mama sie mna ani wnukiem nie interesuje, nie interesowala, zawsze wazniejsze bylo sie napic... nigdy nie uslyszalam kocham cie coreczko..chyba ze po pijaku...jak miala wyrzuty . Bylam na miejscu, rozmawialam, probowalam pomoc. Rodzina tez. Ale ona nie chciala pomocy.wszystko ma wiadomo gdzie. I ciagle pije. Dzis trafila do szpitala, oddzial psychiatryczny. Nie wiem jeszcze co jak i dlaczego, moge tylko przzypuszczac, ze byla libacja i chciala sie zabic. A ja nie moge sobie poradzic z wyrzutami sumienia..jestem tysiace kilometrow od Polski, nie mam mozliwosci tam jechac nie poswiecajac wlasnego bytu tu i teraz..jaka by nie byla to jednak matka.wszyscy dokola mowia mi, ze ppowinnam sie nie przejmowac tak jak ona mna a ja tak nie potrafie tym bardzziej , ze w ciagu jednego roku stracilam ojca, ojczyma a teraz jeszcze Ona. Kocham ja mimo krzywd. Ale nie mam jak jej pomoc . A wyrzuty mnie zzeraja od srodka. Jak mam sobie z tym poradzic, naprawde nie mam mozliwosci tam jechac, ale chodze i placze

Gdzie mogę udać się po pomoc, gdy rodzice wyrzucają mnie z domu z dziećmi?

mam dzieci jestem sama i nie mam juz sily na nic ostatnio dowiedzialam sie ze musze opuscic mieszkanie a mieszkam z rodzicami mam isc pod most nie moga na mnie patrzec gdzie szukac pomocy matka nawet do moich corek mowi... mam dzieci jestem sama i nie mam juz sily na nic ostatnio dowiedzialam sie ze musze opuscic mieszkanie a mieszkam z rodzicami mam isc pod most nie moga na mnie patrzec gdzie szukac pomocy matka nawet do moich corek mowi ze mamy sie wynosic co ja mam zrobic ,,,,,cale zycie bylam tylko po to by mnie gnebili ,,,a ja sporo zrobilam wyremontowalam prawe wszystko w domu a teraz mam odejsc ,,,,czuje sie taka slaba odcieli mi ogrzewanie nie patrza na to ze mam dzieci co bedzie dalej odetna mi prad i zakreca wode?kiedy wracam z pracy do domu dziecko mi mowi ze babcia znowu krzyczy na nie prosze pomozcie mi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak sprawić, aby mój narzeczony był mniej zależny od ojca?

Witam może to nie typowe pytanie ale ktoś mi udzieli na nie odpowiedź. A więc mój narzeczona boi się własnego taty i zawsze się odbija to na naszym związku. Np. mieliśmy rocznicę związku wszystko zaplanowane itd kilka dni przed rocznica... Witam może to nie typowe pytanie ale ktoś mi udzieli na nie odpowiedź. A więc mój narzeczona boi się własnego taty i zawsze się odbija to na naszym związku. Np. mieliśmy rocznicę związku wszystko zaplanowane itd kilka dni przed rocznica tata zadzwonił do niego że są urodzony w rodzinie i czy będzie oczywiście bez zawachania odpowiedział że tak bo bał się mu przeciwstawić a nasz rocznicę olał powiedział że musi iść oczywiście beze mnie. Jak mogę mu pomóc by potrafił zacząć żyć własnym życiem tym bardziej że ma już 25lat a boi się ojca swojego jak ognia i przestał się go bać?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Jak zmienić nastawienie moich rodziców?

Mam 19 lat i spory problem ze swoją seksualnością. Rodzice cały czas wmawiają mi , że miałam tylu łóżkowych partnerów , że zachowuję się jak prostytutka. Rzeczywistość jest taka . Wiele koleżanek mówi mi , że zazdrości mi urody i... Mam 19 lat i spory problem ze swoją seksualnością. Rodzice cały czas wmawiają mi , że miałam tylu łóżkowych partnerów , że zachowuję się jak prostytutka. Rzeczywistość jest taka . Wiele koleżanek mówi mi , że zazdrości mi urody i figury. Ja czuję do siebie obrzydzenie gdy jakiś chłopak się mną zainteresuje , przygląda mi się. Rodzice wpajają mi od kiedy zaczęłam dojrzewać że nadaję się tylko do tego , aby inni mieli uciechę z mojego ciała. Brzydzę się sobą. Ponad rok temu mogłam paść ofiarą gwałtu. Dowiedziała się o tym szkoła policja, szkolny psycholog wziął mnie na rozmowę. Rodzice uznali że dobrze mi tak i że sama sobie zasłużyłam na takie coś i że po co uciekałam , przecież lubię takie rzeczy. Dzwoniłam wtedy do brata żeby mnie ratował , zawiózł mnie do lekarza , bo byłam cała poobijana. Od niego usłyszałam jedynie , że mu się nie chce bo jedzie do dziewczyny a od rodziców że brat miał prawo jechać do dziewczyny a nie do mnie. Gdyby nie interwencja mojego kolegi w tej sprawie mogło by mnie już nie być. Mówiła to im policja , szkoła , psycholog. Nie obchodzi ich to. Nie mam doświadczenia w tych sprawach. Gdy miałam 13 lat mój brat w nerwach powiedział rodzicom że proponuję niedwuznaczne propozycje dla jego kolegów , ale te zachowanie było z zazdrości bo poświęcali mi trochę uwagi. Zwyczajnie rozmawiali ze mną , przy nim . Rodzicom nie da się nic przetłumaczyć. Niedługo jadę na studia i jestem nastawiona na codzienne telefony od mamy i awantury. Nie wiem co robić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dziwne zachowanie matki po alkoholu

Witam Gdy moi rodzice wypiją to nic sie nie dzieje dopóki tata nie pójdzie spać. Mama wtedy nabija sobie do głowy różne głupoty np. że tata ją zdradza, że my jej nie doceniamy, mówi wtedy żale do innych osób jakie... Witam Gdy moi rodzice wypiją to nic sie nie dzieje dopóki tata nie pójdzie spać. Mama wtedy nabija sobie do głowy różne głupoty np. że tata ją zdradza, że my jej nie doceniamy, mówi wtedy żale do innych osób jakie ma a przede wszystkim mówi o dziadkach (rodzicach taty). Budzi tate i niby z nim rozmawia ale wychodzą z tego kłótnie. Następnego dnia rano nie wiem czy nie pamieta co mówiła, czy udaję że nie pamięta. Nie wiem co z tym zrobić, mówiłam to oczywiście jej ale jak wypije i jest juz pijana to i tak to się dzieje. Czy to są już jakieś zaburzenia psychiczne?

Moja mama nie akceptuje partnera - co robić?

Co zrobić przy braku akceptacji partnera przez moją mamę ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty