Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z rodzicami i teściami: Pytania do specjalistów

Nadwrażliwa i nadopiekuńcza matka a relacje z partnerką

Witam. Mam 25 lat i jestem jedynakiem. Jestem w poważnym związku jednak nadwrażliwość i nadopiekuńczosc mojej matki wpływa negatywnie na relacje z partnerka. Jak temu zaradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić, aby relacje między mną a rodziną mojego narzeczonego były lepsze?

Mam pytanie do psychologa. Mam pewien problem ostatnio z którym sobie nie umiem poradzić. Ale może opowiem o co chodzi. Mam prawie 32 lata nie mogłam znaleźć odpowiedniego chłopaka jestem dość nieśmiała i chorowita więc postanowiłam dodać ogłoszenie że kogoś... Mam pytanie do psychologa. Mam pewien problem ostatnio z którym sobie nie umiem poradzić. Ale może opowiem o co chodzi. Mam prawie 32 lata nie mogłam znaleźć odpowiedniego chłopaka jestem dość nieśmiała i chorowita więc postanowiłam dodać ogłoszenie że kogoś poznam choć nie wierzyłam że to się uda. Ale udało się poznałam miłego chłopaka jak się okazało też nieśmiały co ciekawe wyszukała go jego siostra młodsza od niego o 1 rok. Wszystko układało się dobrze dopóki pierwszy raz nie pojechałam do niego w odwiedziny. Teoretycznie jego mama i siostra były strasznie miłe ale jak się potem okazało jak tylko stamtąd odjechałam zaczęły mu truć głowę że nie pasujemy do siebie, że jestem za niska do niego, materialistka i że mają lepszą kandydatkę dla niego. Jednak on postawił na swoim i w grudniu zaręczyliśmy się. Niby jestem szczęśliwa ale nasze problemy się nie skończyły. Oczywiście zaczęliśmy załatwiać wszystkie formalności i zaczęły się pretensje czego tak późno wesele czemu u mnie a nie u niego czemu tak drogo i w ogóle że planujemy to sami bez pytania rodziców. Cały czas mu suszyły głowę nie wiem czy już odpóściły czy jeszcze nie ciężko powiedzieć. Ale ostatnio strasznie zaczęłam przeżywać całą sytuację ponieważ tak znalazł pracę z godzinę jazdy pociągiem od swojego domu więc nie koniec świata ale wynajmował mieszkanie w domu nie było chłopca którego można było wykorzystywać do wszystkiego nawet do opieki nad babcią. Co tydzień prawie przez miesiąc dzwoniła mu jaki on zły bo opuścił wszystkich w potrzebie. Oczywiście wrócił do domu bo mu dziwnym trafem nie przedłużyli umowy. I znów mnie dopadają lęki że mu będą truć głowę jak do siebie nie pasujemy jak mu będzie u mnie źle po ślubie. I jestem strasznie zazdrosna o jego siostrę bo ona robi wszystko żeby nie miał dla mnie czasu. Jemu się też trochę obrywa za to ode mnie że nie umie się postawić, bo mówił niby że pogadamy na spokojnie dzisiaj że nigdzie nie pójdzie a jak przyszło co do czego to po 20 minutach ja idę w odstawkę bo siostrzyczka musi jechać do brata coś tam malować mimo że ma prawo jazdy to sama nie pojedzie to on musi jechać z nią. I jak idę na drugi plan. Tak samo jest z kijkami ona wchodzi on musi rzucić wszystko bo siostrunia chce na kijki w tym momencie. Strasznie mnie to denerwuje nie umiem sobie z tym poradzić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problem z relacjami z rodzicami u 20-latki

Witam, mam problem z relacjami z rodzicami. Mam 20 lat, utrzymuje się sama. Bedac 'u siebie' moi rodzice traktuja mnie jak doroslą. Jednak gdy wracam do domu rodzinnego, moi rodzice na nowo staraja sie mnie kontrolowac, dyktowac mi co i... Witam, mam problem z relacjami z rodzicami. Mam 20 lat, utrzymuje się sama. Bedac 'u siebie' moi rodzice traktuja mnie jak doroslą. Jednak gdy wracam do domu rodzinnego, moi rodzice na nowo staraja sie mnie kontrolowac, dyktowac mi co i jak mam robic, co wypada a co nie. Czasami odnosze wrazenie, ze mialam 'pozwolone' na wiecej gdy mialam 15 lat niz teraz. Co mam robic? Czy powinnam ulec i postepowac jak rodzice kaza, czy stac przy swoim? Domyslam sie, ze to trudny czas dla moich rodzicow, jestem pierwszym dzieckiem i zaczynam sie usamodzielniac. Zyc wlasnym zyciem, ale czy to blad? Nie potrafie sie z nimi dogadac. Chcialabym by bylo inaczej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Jak poprawić moje relacje z rodzicami?

Dzien dobry mam takie pytanie rodzice na kazdym kroku wszystko wytykaja mi palcem groza wyzywaja a nawet zabraniaja jesc przez to. Ich zachowanie mysle o samobojstwie co moge z rym zrobi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Bardzo tęsknię za rodziną w akademiku

Witam. Mój problem to taki że po zajęciach na studiach ide do akademika i strasznie się nudze.Tęsknię za rodziną. Czuje że ucieka mi przez to życie co robic? Znalezienie sobie zajecia i przyjaciol nie wchodzi w gre.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Nie umiem sobie poradzić z gniewem matki

Witam mam naime seweryn 31 lat moja mama mnie zastrasza mnie wciaz namie krzyczy zneca sie slowami brzydkimi niewiem co mam wogole robic straszy mnie ze wezwie ludzi na mnie jestem dzieckiem adoptowanym i nieumiem sobie z tym poradzic płacze tylko ciagle
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Silna więź z rodzicami u dorosłej kobiety

W wieku 19 lat wyjechałam na studia. Zawsze tęskniłam za rodzicami, odczuwałam silną więź więc często ich odwiedzałam, min raz w miesiącu, dzwoniłam praktycznie codziennie, plus każde urodziny, święta, uroczystości, nigdy niczego nie opuściłam, nie przyszło by mi to do... W wieku 19 lat wyjechałam na studia. Zawsze tęskniłam za rodzicami, odczuwałam silną więź więc często ich odwiedzałam, min raz w miesiącu, dzwoniłam praktycznie codziennie, plus każde urodziny, święta, uroczystości, nigdy niczego nie opuściłam, nie przyszło by mi to do głowy z jednej strony bo kocham rodziców i to był zawsze radosny czas z drugiej wiem że by ich to rozczarowało i zasmuciło. Teraz. mam 29 lat, wyszłam za mąż i odczuwam silne poczucie winy, ponieważ mieszkam 500 km od domu. Tęsknię za rodzicami a oni za mną, regularnie kilka razy w tygodniu rozmawiam z mamą. Przyjeżdżam raz na miesiąc. Sami rodzice wielokrotnie kłócili się ze mną, krytykowali moje wybory, wyrzucali, że ich opuściłam, wiele razy słyszałam o " co my tutaj mamy sami robić", albo " i kto się nami będzie opiekował" zawsze że smutkiem i łzami w oczach. Muszę też przyznać, że rodzice nie są najszczęśliwszym małżeństwem. W domu zawsze były fale krzyku i spokoju. Mój ojciec obwinia mamę, że pozwoliła mi wyjechać na studia i dlatego oni teraz zostali sami. Między nimi się nie układało i nie układa. W mieście mieszka brat i bratowa ale to ich nie zadowala. Rodzice są aktywnymi ludźmi pracują, jeżdżą na wakacje mają swoje życie. Mam wrażenie, a właściwie to wiem, że jedyne co ich rani to ja :-( i nie mogę sobie z tym poradzić.... poza tym pochodzę z dość bogatej rodziny, rodzice wspierali mnie zawsze finansowo i robili małe rzeczy które pokazywały ich miłość, a ja sprawiam im ból... Wykańcza mnie to od środka... Nie wiem już co robić....
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Jak przekonać mamę do pomysłu mieszkania ze swoim chłopakiem?

Witam! Mam problem z mamą. Mam 28 lat. Niedawno kupiłam mieszkanie. Chciałabym zamieszkać tam ze swoim facetem z którym jestem już od 6 lat. Niestety mojej mamie się to nie podoba. Mam starsza siostrę która gdy się wyprowadzila z domu... Witam! Mam problem z mamą. Mam 28 lat. Niedawno kupiłam mieszkanie. Chciałabym zamieszkać tam ze swoim facetem z którym jestem już od 6 lat. Niestety mojej mamie się to nie podoba. Mam starsza siostrę która gdy się wyprowadzila z domu to mama się do niej nieodzywala 3 miesiące. Ja z nią jestem bardzo związana. Nie chce się z nią kłócić ale chciałabym zacząć wspólne życie z moim facetem którego mama nie lubi. Mój facet już mieszka w tym mieszkaniu beze mnie bo na noc muszę wracać do domu bo inaczej się nie będzie do mnie odzywać. Nie chce ze mną o tym rozmawiać. Każda rozmowa trwa 10 sekund i jest kłótnia. Nie wiem już co robić. Mój facet się denerwuje że jeszcze z nim nie mieszkam a ja się boję że mama się nie będzie do mnie odzywać. Dodam że moja mama mieszkala że mną i moja siostra sama. Ojciec rozwiodl się z mamą jak byłam maleńka. Nie mogę zacząć nowego życia.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Chciałem prosić o poradę psychologiczną

Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do... Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do wyprowadzki, natomiast sytuacja po przeprowadzce jeszcze się pogorszyła. Jeśli chodzi o moją mamę - praktycznie od dziecka choruje na cukrzycę. Od jakichś dwóch lat zdrowie zmusiło ją do rezygnacji z pracy. Całe życie pracowała w banku i nagła niemożność pracy sprawiła, że stała się jednym wielkim kłębkiem nerwów. Dodatkowo przez całe życie patrzy na innych ludzi, zazdrości im, próbuje wpłynąć na moje decyzje w oparciu o to co powiedzą inni, poniekąd próbuje realizować swoje niespełnione marzenia przeze mnie, narzucając mi swoje racje. Sytuacja stała się naprawdę uciążliwa dla mnie. Stan do jakiego doprowadziła się moja mama bywał drastyczny: napady paniki, rozpacz, histeria, egoizm, wyzywanie moich bliskich. Taka "chora" próba uświadomienia mi, że jestem wszystkiemu winny. Dodatkowo fakt, że mieszkam z babcią a nie z nią spowodował jej nienawiść do swojej matki, którą również obwinia, za to że "przygarnęła mnie do siebie". Dodatkowo postawa ojca jest bierna. Nie radzi sobie z problemem i również on zaczyna obwiniać mnie o wszystko, napędzany tym czym żyje matka. Proszę o poradę jak mam zachowywać się w takiej sytuacji. Dodam, że bardzo zle odbija sie to na moim zyciu. Przejąłem poniekąd lęk i myślenie, którego za wszelką cenę próbuję się pozbyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak rozmawiać z moją mamą o jej problemie z alkoholem?

Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam... Witam. Dzisiaj moja mama po półrocznej przerwie zaczęła pić. Od dnia kiedy musieliśmy zawieść ją na odtrucie i spędziła (drugą w życiu) noc w takim miejscu zaczęła radzić sobie sama i bez niczyjej pomocy na pół roku przestała. Jutro mam zamiar z nią porozmawiać bo wiem że będzie tylko gorzej, ale sama nie wiem co mam jej powiedzieć. Nie znam słów które rozwiązałyby problem w zarodku. Czarno widzę najbliższą przyszłość. Czy istnieje szansa żeby w jakikolwiek sposób nie doprowadzić znowu do kolejnych cugów i wizyt na odtruciach?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Problemy w relacjach z rodzicami u 20-latki

Bardzo proszę o pomoc, bo kontakt z rodzicami już mnie wykańcza. Mam 20 lat i rodzice jeszcze mnie utrzymują. Ich nadopiekuńczość doprowadziła mnie do depresji i pogłębiła moje myśli nerwicowe. Rodzice zawsze byli ludźmi, którzy trzymali dyscyplinę, kiedy byłam mała,... Bardzo proszę o pomoc, bo kontakt z rodzicami już mnie wykańcza. Mam 20 lat i rodzice jeszcze mnie utrzymują. Ich nadopiekuńczość doprowadziła mnie do depresji i pogłębiła moje myśli nerwicowe. Rodzice zawsze byli ludźmi, którzy trzymali dyscyplinę, kiedy byłam mała, a nawet w gimnazjum dawali mi kary i kilka razy oberwałam pasem. Teraz boję się im postawić, bo każda próba kończy się awanturą, a drążenie tematu słowami,, masz robić co ci każemy i bez dyskusji!" Ja rozumiem, że oni się o mnie martwią, jestem na ich utrzymaniu, ale czepiają się odnośnie bardzo wielu rzeczy. Zakazują picia słodkich soków, bo to prowadzi do cukrzycy, przypominają o gaszeniu światła, utrzymywaniu higieny osobistej. Mamę próbowałam przekonywać do kolczyka w nosie, na początku uznała że kolczyk oszpeca twarz, nie stanowi biżuterii jak np naszyjnik. W końcu dała się namówić, ale w zamian za częstsze sprzątanie w domu. Innym razem doczepiła się moich brwi, że są za cienkie i żebym już tak bardzo ich nie regulowała. O prostownicy nie chce słyszeć, bo zniszczy mi włosy. Pomijając sprawy, które są po prostu śmieszne, bo możnaby dawać takie zakazy małemu dziecku rozmawiamy na tematy, które dotyczą mojej przyszłości. Mój chłopak jest ateistą, a rodzice chcą żebym,, zachęcała go do chodzenia do kościoła". Nie wyobrażają sobie nawet ślubu jednostronnego, a co dopiero mówić o cywilnym. W napływie gniewu oznajmili, że nie mam prawa decydować o niczym, bo nałożą na mnie sankcje. Ja też muszę chodzić do kościoła, mimo że nie zawsze mi się chce. Zazwyczaj jadę wtedy gdzieś autobusem, nie mówiąc nic rodzicom. Mam dosyć takiego traktowania. Pewne prawa udaje mi się,, wywalczyć" buntem albo okłamując rodziców/ nie mówiąc im nic, jednak nie na wszystko to działa. Nie potrafię się bardzo sprzeciwić po stosowanej w dzieciństwie przemocy fizycznej. Przez to wszystko tracę kontrolę nad własnym życiem, czuję, że moje marzenia stają się nieosiągalne i popadam w coraz większą rozpacz. Rodzice mówią, że robią to z troski, żebym w życiu nie cierpiała, ale przecież jestem dorosła i sama poniosę konsekwencję własnych wyborów. Oni uważają, że nawet jak zamieszkam sama to mają prawo zabraniać mi niektórych rzeczy, czym mnie tylko dobijają.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Co może oznaczać takie zachowanie teściowej w stosunku do mojego dziecka?

Witam. Mam taki problem późniejsze moja teściowa jest chyba zakochana obsesyjnie w mojej Córce. Napomknę ze marzy o kolejnym dziecku chociaż ma 3 dzieci. Jak jesteśmy razem to tylko Julcia Julcia nosi ja cały czas nie chce nawet na Chwile... Witam. Mam taki problem późniejsze moja teściowa jest chyba zakochana obsesyjnie w mojej Córce. Napomknę ze marzy o kolejnym dziecku chociaż ma 3 dzieci. Jak jesteśmy razem to tylko Julcia Julcia nosi ja cały czas nie chce nawet na Chwile jej zostawić nawet jak mąż bierze Julcie to za raz jest koło niego i moi daj mi ja masz ja na codzień a ja nie. Nawet jak leży na kocu za raz zapłacze to od razu chce ja brać. Wyrywa mi wózek za każdym razem chce prowadzić wózek. Jestem załamana. Chociaż z teściowa mam świetny kontakt nawet troszke rozmawialiśmy o tym ze nie zawraca na nic innego uwagi jak jest wnuczak ale chyba rozmowa nic nie dała a najgorsze jest to ze za raz jedziemy razem nad morze i jestem załamana bo czuje się osaczona przy teściowej nie wiem co mam robić. Czy to ze mną jest coś nie tak? Napomknę ze to koje pierwsze dziecko
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak się mogę uwolnić od toksycznych rodziców?

Jak się mogę uwolnić od toksycznych rodziców z dzieckiem gdzie szukać pomocy mam rodzice wyzywaja mnie krytykują decydują za mnie o wszystkim i mówią do mojego dziecko że jaka mama zła jest czy mogę wylecieć do chłopaka do Francji
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Problem odnośnie kontaktu mojego chłopaka z moją mamą

Dzień dobry. Mam 25 lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, choć niedługo planuje przeprowadzić się do mojego chłopaka. Mam problem odnośnie kontaktu mojego chłopaka z moją mamą. Na początku wszystko było ok, wszyscy byli dla siebie mili, jednak zarówno mama jak... Dzień dobry. Mam 25 lat, mieszkam jeszcze z rodzicami, choć niedługo planuje przeprowadzić się do mojego chłopaka. Mam problem odnośnie kontaktu mojego chłopaka z moją mamą. Na początku wszystko było ok, wszyscy byli dla siebie mili, jednak zarówno mama jak i mój partner posiadają dwa bardzo podobne charaktery, które niestety działają na siebie jak kosa na kamień. Raz jeden coś powiedział co drugi to wziął do siebie i odwrotnie. Raz jeden drugiemu "nacisnął na odcisk"... I tak kilkanaście razy. Jestem w męczącej dla mnie sytuacji gdzie od dłuższego czasu w ogóle mój chłopak nie przyjeżdża do mojego domu - spotykamy się tylko u niego, bo on nie chce mieć kontaktu z moją mamą. Nie chce uczestniczyć w rodzinnych imprezach, które dość często w naszej rodzinie się praktykuje. Bardzo chcialabym by było tak jak na początku, albo żeby obie strony chociaż realnie CHCIAŁY porozumienia. Boli mnie to, jednak on twierdzi że potrzebuje czasu i powinnam to uszanować że po tym co usłyszał - na chwilę obecną on nie posiada chęci żadnego kontaktu z moją mamą. Z jednej i drugiej strony jestem atakowana - moja mama tłumaczy mi że to on powinien chcieć się pogodzić i pokazać im (rodzicom) że mu na mnie zależy, a z kolei mój wybranek twierdzi że on nikomu nie zamierza nic pokazywać, że on będzie żył że mną a nie z moją mamą. Jestem w kropce bo poniekąd każda ze stron ma rację. Ja na osobności z moim chłopakiem czuję się dobrze i sami zawsze potrafimy rozwiązać nasze problemy. Od strony mamy jestem ciągle atakowana tekstami typu: "Ty się zastanów", "Widzę że nie jesteś szczesliwa" (po zapewnieniach że jestem... to samo również zarzuciła mojemu chłopakowi). Przeprowadzaliśmy juz wspólną konwersacje, która niestety przerodziła się w kłótnie. Niby się pogodzili ale nadal jest tak samo. Proszę mi podpowiedzieć co powinnam z tym zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Toksyczne relacje z matką u 20-latki

Mam 20 lat i wydaje mi się, że mam toksyczna relacje ze swoją mamą. Mogłabym to uznać jako "uzależnienie". Całe życie zmagam się z chorobą i z tego względu od najmłodszych lat moja mama dbała o mnie i... Mam 20 lat i wydaje mi się, że mam toksyczna relacje ze swoją mamą. Mogłabym to uznać jako "uzależnienie". Całe życie zmagam się z chorobą i z tego względu od najmłodszych lat moja mama dbała o mnie i starała się być dla mnie jak najlepsza. Nawiązałam z nią bardzo bliską relację. Nie była tylko mamą ale również i przyjaciółką. Będąc dzieckiem miałam znajomych ale niestety kontakty się urywały i wakacje zawsze spędzałam razem z mamą. Mogłam z nią porozmawiać dosłownie o wszystkim. Zawsze doradzała, stanowiła dla mnie autorytet jak i podejmowała decyzję ponieważ byłam niepełnoletnia. Po skończeniu 18 lat powiedziała że muszę powoli zacząć radzić sobie sama - za każdym razem przed załatwieniem czegoś odczuwam lęk przed tym, że zrobię z siebie idiotkę, lub coś pomieszam. W związku ze studiami przeniosłam się do mieszkania naczas nauki i 4 dni kiedy jestem na uczelni czuję się tragicznie, muszę zadzwonić do mamy codziennie bo w przeciwnym wypadku czuję pustkę, ba - nawet rozpacz. Najchętniej chciałabym ją mieć przy sobie cały czas. Czuję swego rodzaju poczucie winy za to że sprawiam jej tyle problemów ze musi mnie wspierać - czuję się strasznie winna gdy wracam na uczelnię albo chociażby wyjdę z jedną osoba na 1 godzinkę. Gdy jestem na zewnątrz wydaje mi się że " mama płacze za mną" albo " jak sobie ona beże mnie poradzi" i myślę sobie że mojej mamy życie nie ma sensu gdy nie ma w nim mnie. Chciałabym wyjechać na rok do pracy ale co zrobić jak za każdym razem gdy jestem od niej oddzielona cierpię i mam symptomy depresji? Co jest ze mną nie tak??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mama słusznie robi wymagając powrotu w rodzinne strony?

Mój Tata odszedł po kilkumiesięcznej chorobie. Moja Mama od czasu kiedy poszliśmy z bratem na studia co jakiś czas wspominała między wersami, że chciałaby żeby któreś z nas wróciło do rodzinnego miasta albo do rodzinnego domu. Od czasu śmierci Taty... Mój Tata odszedł po kilkumiesięcznej chorobie. Moja Mama od czasu kiedy poszliśmy z bratem na studia co jakiś czas wspominała między wersami, że chciałaby żeby któreś z nas wróciło do rodzinnego miasta albo do rodzinnego domu. Od czasu śmierci Taty Mama ma żal i podkreśla przy każdej rozmowie to, że jest sama, ma żal o to że mamy swoje życie, a ona spędza wieczory samotnie. Czasami mam wyrzuty sumienia i jest mi smutno, że Mama nie docenia odwiedzin w weekendy i częstych telefonów, a tylko wymaga od nas powrotu do domu. Co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy do psychologa powinnam udać się ja czy spróbować nakłonić Mamę? Jak można jej pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak pozbyć się ataków złości spowodowanych konfliktem z teściową?

Jak pozbyć się ataków złości spowodowanych konfliktem z teściową?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Mam 18 lat, a rodzice mi na nic nie pozwalają - co robić?

Mam 18 lat i nie mogę nic. Od zawsze było tak że miałam bardzo ograniczony czas, znajomych, zawsze byłam kontrolowana przez rodziców gdzie idę, z kim, po co. Od podstawówki się dobrze uczę i zawsze pomagam w domu ( codziennie... Mam 18 lat i nie mogę nic. Od zawsze było tak że miałam bardzo ograniczony czas, znajomych, zawsze byłam kontrolowana przez rodziców gdzie idę, z kim, po co. Od podstawówki się dobrze uczę i zawsze pomagam w domu ( codziennie odbieram młodszego brata że szkoły, gotuje obiad w domu i wykonuje codziennie podstawowe porządku, do czego dochodzi weekendowe sprzątanie całego domu). Problem leży w tym że do moich rodziców nic nie dociera, spokojna rozmowa, argumenty, nigdy nie działają. A awantury stają się porządkiem dziennym. W domu muszę być o godzinie 20, ewentualnie ktoś może u mnie zostać do 22, ale tylko w weekend, bo w tygodniu nie mogę wychodzic że znajomymi.Spać uhłopaka nie mogę, od czasu do czasu u koleżanki jeżeli od 20 siedzimy w domu i nie wychodzimy wieczorami. O alkoholu nie ma mowy. Zawsze wszystko musi być pod ich dyktando, negocjowanie, pomaganie itp nie pomaga. Naprawdę nie wiem już co robic
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Problem z mamą, która nadużywa alkoholu

Witam, mój problem jest taki że mam Mamę która nadużywa alkoholu. Pije wtedy gdy ma pieniądze potem znowu 2 tygodnie przerwy i znowu 2 tygodnie picia. Mam też dwójkę rodzeństwa niepełnoletnich których wychowuje tylko mama bo Tata nie żyje. Boję... Witam, mój problem jest taki że mam Mamę która nadużywa alkoholu. Pije wtedy gdy ma pieniądze potem znowu 2 tygodnie przerwy i znowu 2 tygodnie picia. Mam też dwójkę rodzeństwa niepełnoletnich których wychowuje tylko mama bo Tata nie żyje. Boję się że kiedyś odbiora Mamie prawa rodzicielskie i dzieci wyladuja w domu dziecka czy gdzieś tam. Czy jest możliwe aby oddać mamę na przymusowe leczenie? I co wtedy z dziećmi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak być szczerym wobec rodziców?

Dzień dobry. Ostatnimi czasy czuję się bardzo źle, ponieważ ciągle muszę się kryć przed rodzicami. Mam 2 nie zdane egzaminy na prawo jazdy, więc zmieniłam WORD na oddalony 50 km od mojego miejsca zamieszkania. Rodzice,, nie pozwoliliby mi" na to,... Dzień dobry. Ostatnimi czasy czuję się bardzo źle, ponieważ ciągle muszę się kryć przed rodzicami. Mam 2 nie zdane egzaminy na prawo jazdy, więc zmieniłam WORD na oddalony 50 km od mojego miejsca zamieszkania. Rodzice,, nie pozwoliliby mi" na to, według nich wyrzucam pieniądze zarobione przez rodzinę w błoto, więc powiedziałam im, że zdaję w ośrodku w sąsiednim mieście. Zamiast do kościoła chodzę do parku, bo oni nie są w stanie zaakceptować, że panuje wolność wyznania albo nie zawsze chce mi iść na mszę. Wolałabym wtedy bez awantur zostać w domu. To samo tyczy się studiów. Chciałabym kiedyś zrobić 2 kierunek, ale tata na mnie krzyczy, bo płaci mi co miesiąc na uczelni prywatnej i nie dopuszcza do myśli, że kiedyś chciałabym zmienić pracę. Obawiam się, że 2 pracę też będę zatajać, bo za wszelką cenę będą próbowali zmienić moją decyzję. Dodam, że szanuję jego pieniądze, nie mam zamiaru zaraz po skończeniu tego kierunku robić drugiego albo nie pracować w swoim zawodzie. Ciągle żyję w strachu, że kiedyś to moje kobminowanie się wyda i nie wiem co robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Patronaty