Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Czy wieloletnie masturbowanie się może prowadzić do problemów ze wzwodem?

Witam! Mam 29 lat. Masturbuję się nałogowo od około 14 lat - raz dziennie, kiedyś częściej. W moim przypadku można powiedzieć, że robię to głównie, żeby odreagować na problemy dnia codziennego, ale też dla przyjemności. Do tej pory nie widziałem...

Witam! Mam 29 lat. Masturbuję się nałogowo od około 14 lat - raz dziennie, kiedyś częściej. W moim przypadku można powiedzieć, że robię to głównie, żeby odreagować na problemy dnia codziennego, ale też dla przyjemności. Do tej pory nie widziałem w tym problemu, bo dziewczyny nie mogłem znaleźć, a filmów porno jakieś 2 terabajty (czyli grubo ponad 2500), więc po co z tym zrywać. Problem pojawił się niedawno. Podczas regularnej masturbacji w całkiem przeciętny dzień nie mogłem dojść do orgazmu i na drugi dzień to samo i potem znowu poczułem, że doszedłem do takiego momentu, że może być już tylko gorzej (przez cały ten okres 14 lat potrzebowałem coraz mocniejszych bodźców wzrokowych, także widziałem już chyba wszystko co kobiety mogą zrobić). Postanowiłem więc przestać - udało się przeżyć 1 tydzień, ale stałem się bardziej nerwowy. W drugim tygodniu masturbowałem się, żeby utrzymać erekcję, ale do orgazmu starałem się dojść inaczej tzn. naśladując' stosunek bez użycia rąk z atrapą pochwy bądź też pocierając członkiem o łóżko, ale zawsze kończyło się to utratą erekcji, pomimo tego, że kontynuowałem to przez 1-2 godziny (było blisko ale...:( Co robić?

Kolejny problem. Podczas ostatnich 6 lat, 4 razy byłem u prostytutek i zawsze brak erekcji, tylko dwie doprowadziły mnie do orgazmu, ale bez pełnego wzwodu! I po naprawdę ciężkiej pracy ustami! O stosunku nie było mowy, tylko raz mi stanął na kilka sekund. U drugiej pani - włożyłem jej, ale kompletnie nie miałem ochoty kontynuować. Równie dobrze mogłem się odwrócić na bok i iść spać (zacząłem myśleć, że jestem aseksualistą). Dodam, że wykluczyłem palenie tytoniu, gdyż raz próbowałem rok po rzuceniu i było to samo. Pytania: 1. Jak przestanę się masturbować jak szybko wszystko wróci do normy - kiedy będę mógł odbyć normalny stosunek? 2. Czy te ćwiczenia, które opisałem mają jakiś sen,s czyli próby doprowadzenia się do orgazmu bez użycia rąk? 3. Czy wraz z ćwiczeniami powinienem np. raz w tygodniu zażyć viagrę i udać się do pani lekkich obyczajów. Miałoby to również na celu oswajanie się ze obecnością kobiety (czytałem, że wielu mężczyzn nie może osiągnąć erekcji czy orgazmu z nowo poznaną dziewczyną/kobietą - może tu jest problem)? 4. Czy bazując na pani doświadczeniu może mi pani powiedzieć jakie są szanse na to, że po viagrze czy innym zamienniku dojdę do orgazmu z dziewczyną. To jest również istotne dla mnie, gdyż te tabletki są dość tanie. Może powinienem iść w tę stronę? Dziękuję uprzejmie!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Ciemna żyła na penisie, masturbacja i problemy ze wzwodem

Witam serdecznie! Mam 21 lat. Od dwóch trzech dni mam problem ze wzwodem. Chodzi o to, że zawsze mój penis był 100% sprawny. Zawsze jeśli chciałem mieć wzwód i się z masturbować to wystarczyło, że chwilę pomyślałem o jakieś erotycznej...

Witam serdecznie! Mam 21 lat. Od dwóch trzech dni mam problem ze wzwodem. Chodzi o to, że zawsze mój penis był 100% sprawny. Zawsze jeśli chciałem mieć wzwód i się z masturbować to wystarczyło, że chwilę pomyślałem o jakieś erotycznej rzeczy i już mi stawał, i to na dość długi czas. Muszę przyznać, że dość często się masturbuję i nigdy nie miałem problemów ze wzwodem. Jednak dwa dni temu, gdy się obudziłem, zauważyłem że mój penis wygląda troszeczkę inaczej - a dokładniej mowa o tym, że jedna żyła na moim penisie zrobiła się znacznie ciemniejsza. Tak jakby była sina. Pomyślałem sobie - aha, musiałem w złej pozycji spać i pewnie przygniotłem sobie penisa. Pomyślałem sobie, że pewnie to jakiś taki podłużny siniak. Od jąder do czubka penisa mam taką jakby ciemną kreskę, która wydaje mi się ciemnym siniakiem, albo że to jest właśnie żyła. Pomyślałem sobie, że albo właśnie przygniotłem sobie penis podczas snu, albo że też się przeziębił, bo ostatnio zrobiło się zimno, a chodziłem w dość niezbyt ciepłych spodniach.

I teraz problem jest taki, że od dwóch dni nie mogę zrobić wzwodu. Za każdym razem jak myślę o erotycznych rzeczach czy nawet specjalnie włączę jakieś erotyczne zdjęcie - nie mam wzwodu. Bardzo mnie to zaniepokoiło, ponieważ jak wspominałem, zawsze wystarczała mi minuta i już byłem gotów do akcji. A teraz specjalnie stoję w łazience nawet i pół godziny i myślę o erotyzmach i nic. Nie mogę się masturbować. Jedynie pociesza mnie fakt, że mam nadal rankami wzwód. Wczoraj i dziś rano jak się obudziłem mój penis jest w stanie wzwodu i staje, ale tylko rankami. Natomiast w dzień lub w nocy jak się kładę spać i chce wymusić na nim zwód - nic - nie chce mi stanąć. Jedynie rankiem jak się budzę mi stoi. Więc stwierdziłem, że nie jest źle i pewnie jest to u mnie stan przejściowy, że pewnie go przeziębiłem albo przygniotłem. Ale jednak ta ciemna kreska czy ciemna żyła od jąder do czubka mnie niepokoi. I stąd moje pytanie - czy powinienem się niepokoić na poważnie. Bo jeśli do weekendu to ten stan mi nie przejdzie, wówczas zamierzam udać się do lekarza. Dziękuje uprzejmie z góry za każdą poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Słaby wzwód prącia uniemożliwiający penetrację

Mam 25 lat i już od wieku nastoletniego miałem pewne wątpliwości dotyczące tego, czy moje erekcje są prawidłowe i pełne. W trakcie masturbacji, gdy jestem podniecony mój członek jest w miarę sztywny - największą sztywność osiąga, gdy napnę mięśnie brzucha....

Mam 25 lat i już od wieku nastoletniego miałem pewne wątpliwości dotyczące tego, czy moje erekcje są prawidłowe i pełne. W trakcie masturbacji, gdy jestem podniecony mój członek jest w miarę sztywny - największą sztywność osiąga, gdy napnę mięśnie brzucha. Wówczas, gdy ciało mam w pozycji stojącej, to członek ustawiony jest prawie poziomo (nieco w dół). Ale momentalnie (już po 2 sekundach) opada, jeśli nie dotykam go i jeśli przestanę przeć na brzuch, aż erekcja całkiem ustąpi, co następuję również dość szybko. Tak już jest od wieku nastoletniego - tak jakby występowały problemy z podtrzymywaniem penisa przez więzadło wieszadłowe oraz z zatrzymywaniem krwi w penisie. Twierdzę tak na podstawie porównywania swojego penisa do genitaliów osób występujących w filmach porno, u których erekcja wygląda na dużo silniejszą. W trakcie masturbacji problem ten jest mało kłopotliwy - po prostu mam członka nie usztywnionego maksymalnie i nie podtrzymanego dość wysoko przez więzadło.

Duży problem mam w trakcie uprawiania stosunków z partnerką. Życie seksualne rozpocząłem niedawno - 2 lata temu i od samego początku problemy były ogromne - nie udawało mi się w ogóle doprowadzić do wzwodu, nawet przy pomocy masturbacji i pieszczot oralnych partnerki. Po kilku próbach postanowiłem zażywać ziołowy suplement diety Falumax. Tabletki te pomogły niesamowicie- osiągałem bardzo mocne erekcje, a członek był tak sztywny i skierowany wysoko do góry, jaki nigdy wcześniej nie był w moim życiu. Udawało mi się przez dwa lata prowadzić udane życie seksualne z partnerką. Początkowo zażywałem te tabletki według zaleceń - codziennie, ale już po paru tygodniach stwierdziłem, że wystarczą dwie tabletki - 1 rano i 1 wieczorem przed stosunkiem. Ponieważ seks uprawiam rzadko - co ok. 2 tygodnie, to brałem te tabletki w ilości 2 szt. co 2 tygodnie. Zdarzały się również przerwy miesięczne i dłuższe.

Niedawno Główny Inspektorat Farmaceutyczny wycofał jedną z partii tabletek Falumax, gdyż zawierały substancje lecznicze niedozwolone w produktach żywieniowych. Osobiście posiadałem tą partię i podejrzewam, że zawierały ukrytą substancję typu sildenafil. Spożywałem je nie wiedząc, że zawierają takie substancje. Obecnie próbuję współżyć z partnerką zażywając Falumax z nowszych partii, ale wróciłem do sytuacji z początku życia seksualnego. Każda próba seksu skutkuje porażką - nie osiągam wzwodu lub jest on słaby - nie dający możliwości penetracji. Podczas masturbacji problemów zasadniczo nie mam- mimo pewnych wątpliwości dotyczących siły mojej erekcji, to ona jednak występuje i pewnie nawet pozwoliłaby mi na uprawianie seksu, gdyby była taka sama w trakcie zbliżeń z partnerką.

Moje pytania są następujące: czy moje problemy mają podłoże wyłącznie psychiczne, czy jest też jakiś problem natury organicznej, którym należy się zająć? Rozumiem, że skoro udaje mi się osiągać wzwód w trakcie masturbacji, to jedną ze składowych moich problemów są czynniki psychologiczne... ale czy tylko? Jak dalej postępować? Dodam, że latami masturbowałem się (praktycznie codziennie) oglądając filmy pornograficzne. Dodam także wykonywałem wiele badań celem wykluczenia różnych chorób powodujących impotencję. Wszystkie wyniki mam rewelacyjne i na podstawie badań mogę stwierdzić, że nie mam cukrzycy (hemoglobina glik. w normie, cukier na czczo w normie), ciśnienie krwi mam w normie, hormony tarczycy w normie, męskie hormony LH, FSH, prolaktyna w normie, rewelacyjny poziom testosteronu - 8,34 ng (norma 1,95-11,38ng/ml). W przeszłości miałem usuwany wodniak jądra, a także żylaki powrózka nasiennego (laparoskopowo). Jestem szczupły, nie palę, uprawiam sport - regularnie pływam.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Zażywane leki powodem problemów ze wzwodem

Mam 62 lata i od 2 miesięcy mam problem ze wzwodem. Do tej pory wykonałem wizytę u urologa - wynik w normie. Biorę codziennie Cardure 4 mg x1 i Nebivor 5mg/1/4 1 dziennie. Ciśnienie w normie. Prosiłbym o wskazanie dalszych...

Mam 62 lata i od 2 miesięcy mam problem ze wzwodem. Do tej pory wykonałem wizytę u urologa - wynik w normie. Biorę codziennie Cardure 4 mg x1 i Nebivor 5mg/1/4 1 dziennie. Ciśnienie w normie. Prosiłbym o wskazanie dalszych badań celem zdiagnozowania i wskazania leczenia, proszę o wskazanie specjalizacji lekarskiej do wyjaśnienia mojego problemu.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Niechęć męża do seksu i problemy z erekcją

Witam! Mam 30 lat, mój mąż także, jesteśmy ze sobą od 14 lat. Pół roku temu urodziłam drugie dziecko. Od tego czasu nasze kontakty seksualne spadły do 1 na dwa, trzy miesiące. Do współżycia dochodzi wyłącznie z mojej inicjatywy i...

Witam! Mam 30 lat, mój mąż także, jesteśmy ze sobą od 14 lat. Pół roku temu urodziłam drugie dziecko. Od tego czasu nasze kontakty seksualne spadły do 1 na dwa, trzy miesiące. Do współżycia dochodzi wyłącznie z mojej inicjatywy i to nie zawsze mojemu mężowi staje mimo mojego wysiłku. Nie przytyłam chyba tak wiele, zostało mi jeszcze 5 kg, mój mąż tłumaczy, że jest zmęczony i nie ma siły, ale przecież to niemożliwe, mój mąż zawsze lubił seks i zaczynam podejrzewać, że mnie zdradza. Do tego karmię piersią. Te pojedyncze stosunki z moim mężem są dla mnie bolesne, nie pomagają żele nawilżające. Podczas porodów raczej nic się we mnie nie zmieniło, bo miałam cesarkę. Czy znudziłam się już mojemu mężowi? Mój mąż nie uprawia sportu i pije raczej często, nie codziennie, ale co drugi, trzeci dzień (codziennie piwo). Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Ryzyko zajścia w ciążę po uprawianiu pettingu w czasie miesiączki

Witam, tydzień temu uprawiałam ze swoim chlopakiem petting, miałam wtedy pierwsze dni okresu i włożony tampon. Nie bylo wytrysku, jednak chłopak dotykał swojego penisa, a po jakims czasie wkladał palce do pochwy. Możliwe, że ja również dotknęłam pochwy...

Witam, tydzień temu uprawiałam ze swoim chlopakiem petting, miałam wtedy pierwsze dni okresu i włożony tampon. Nie bylo wytrysku, jednak chłopak dotykał swojego penisa, a po jakims czasie wkladał palce do pochwy. Możliwe, że ja również dotknęłam pochwy po tym, jak dotykałam penisa. Przed zmienieniem tamponu umyłam ręce. Czy jest możliwe, abym była w ciąży?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Jak zadowolić partnerkę w łóżku?

Witam, mam 19 lat. Z dziewczyną jestem od ponad dwóch lat. 1. Już ponad rok temu zaczęliśmy współżyć, co na początku, i mi i mojej kobiecie, sprawiało to ogromną przyjemność... Uprawialiśmy seks prawie codziennie. Z czasem uznaliśmy razem, że zbyt...

Witam, mam 19 lat. Z dziewczyną jestem od ponad dwóch lat. 1. Już ponad rok temu zaczęliśmy współżyć, co na początku, i mi i mojej kobiecie, sprawiało to ogromną przyjemność... Uprawialiśmy seks prawie codziennie. Z czasem uznaliśmy razem, że zbyt często to robimy i uprawialiśmy seks raz na tydzień, raz na miesiąc. Kiedy robiliśmy to raz na miesiąc, moje podniecenie było tak silne, że stosunek trwał koło 10 minut, dziewczyna zawsze była w trakcie dochodzenia. Widziałem po niej, że ciągle było jej mało. Teraz nie kochamy się w ogóle. Czy powodem może być niezaspokojenie jej? Tłumaczy, że nie chce uprawiać seksu póki się uczy, bo boi się, że zajdzie w ciążę. 2. Zaakceptowałem jej zdanie, nie nalegam na stosunek dopochwowy, ale umówiliśmy się na petting.

Teraz tu pojawia się dziwny problem. Większość gry w pettingu rozgrywam ja, kiedy dziewczyna dojdzie natychmiast przestaje się mną zajmować (i tak mało zajmuje się podczas gry, bardziej skupia się na sobie). Tłumacząc się że boli ją głowa, chce chwilę odpocząć, po czym za chwilę kończą się nasze zabawy. Cały czas mówiła mi, że nie wie jak mi dogodzić, a ostatnio powiedziała w kłótni, że nie potrafię się za nią zabrać. Bo raz za szybko przechodzę do rzeczy, raz za długo to trwa, a nie raz chciałaby, żebym bym nachalny i męski. Czy to mój problem czy jej? Przecież ja nie jestem w stanie zgadnąć, kiedy czego ode mnie wymaga, skoro ona leży jak deska... To tylko takie tłumaczenie? Czy faktycznie robię coś źle? Proszę o rady, jak najlepiej podczas pettingu zaspokoić swoją partnerkę. Wspomnę, że całuję po szyi, piersiach, brzuszku i masuje intensywnie łechtaczkę zarówno językiem, jak i dłoniami/palcami. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Zaburzenia wzwodu z powodu stulejki

Moja historia wygląda tak. Miałem stulejkę do 20. roku życia. Dopiero wtedy została operowana. Nigdy nie miałem poprawnego wzwodu (pełnego). Masturbacja była możliwa. Stosunek nie. Nawet po zażyciu całej tabletki cialisu, najseksowniejszej pani na telefon i wcześniejszej około tygodniowej wstrzemięźliwości...

Moja historia wygląda tak. Miałem stulejkę do 20. roku życia. Dopiero wtedy została operowana. Nigdy nie miałem poprawnego wzwodu (pełnego). Masturbacja była możliwa. Stosunek nie. Nawet po zażyciu całej tabletki cialisu, najseksowniejszej pani na telefon i wcześniejszej około tygodniowej wstrzemięźliwości nie byłem w stanie osiągnąć odpowiedniej twardości do penetracji. Wydałem masę pieniędzy na urologów i andrologów. Żaden mi nie pomógł. Zatem pisze tutaj w płonnej nadziei, że może zdarzy się cud i komuś uda mi się w jakiś sposób pomóc. Wydaje mi się, że problem wykształcił się od najmłodszych lat w fazie początkowej dojrzewania aż do teraz. Kiedy zaczęły się pojawiać pierwsze oznaki erekcji w najmłodszych latach, nieschodząca skóra z żołędzia wywoływała ból i dyskomfort. Nie rozumiałem tego. Rodzicom wstydziłem się powiedzieć. Sami też widocznie nie wiedzieli nawet, że jest coś takiego jak stulejka, skoro nie widzieli tego jeszcze w czasach dzieciństwa jak mnie myli. Logicznym jest, że broniłem się przed tym. Nie wiedziałem, co się dzieje.

Obawiam się, że przez te lata, kiedy normalnie powinienem funkcjonować, rozwijać się, odczuwać popęd, ja go podświadomie zablokowałem. LATA! To jest taka moja teoria. Nie wiem, czy prawdziwa. Nigdy nie miałem poprawnego wzwodu. Nigdy nie miałem sztywnego penisa. Aktualnie leczę się u seksuologa. Zakupiłem fiolkę alprostadilu. Robiłem sobie zastrzyki w ciała jamiste. 20 mikrogramów (cała strzykawka). Nie jest wiele lepiej niż przy samej ręcznej stymulacji. Pani seksuolog kazała kupić kolejną fiolkę. Idzie na to masa pieniędzy, a ja wątpię w efekt, bo ta substancja powinna wywołać wzwód niezależnie od czynników. Nie wywołała. 22 grudnia mam badanie przepływu krwi (które z resztą sam zasugerowałem, co jest troszkę śmieszne, bo czy lekarz nie powinien tego zrobić?). Dodatkowo dość często w chwilach podniecenia boli mnie podbrzusze i podstawa penisa (po osiągnięciu orgazmu). Życie mi się przez to sypie. Związki nie miały znaczenia, aktualnie w ogóle ich nie biorę pod uwagę. Boję się, że jest to nieodwracalne. Czuję się jak kaleka. Nie czuję się facetem. Wiecznie łapię doły, nie potrafię normalnie funkcjonować, nic nie ma dla mnie sensu. Jestem na krawędzi. Czy po opisie mojej sytuacji ktokolwiek byłby w stanie mi coś doradzić? Poza kulą w łeb. Obojętnie który... Z góry dziękuje i pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Problemy z erekcją a żylaki powrózka nasiennego

Witam! Wszystko się zaczęło w wieku 19 lat, kiedy po pracy na wakacjach złapał mnie ból lewego jądra. Okazało się, że to to żylak powrózka nasiennego. Pojechałem wtedy na zabieg w celu jego usunięcia. (To było w 2009 roku.) W...

Witam! Wszystko się zaczęło w wieku 19 lat, kiedy po pracy na wakacjach złapał mnie ból lewego jądra. Okazało się, że to to żylak powrózka nasiennego. Pojechałem wtedy na zabieg w celu jego usunięcia. (To było w 2009 roku.) W szpitalu, kazali mi się ogolić i dostałem maszynkę do golenia włosów bez końcówki, ogoliłem sobie też jądra. Okazało się, że w ogóle niepotrzebnie, bo nic w jądrach nie operowali, tylko w boku boleśnie się skaleczyłem tą maszynką, w okolicach prawego jądra a prącia prosto w tą żyłkę, która wychodzi z moszny do prącia górą (nasieniowód) i jądro trochę opadło w dół w mosznie. Potem byłem za 3 miesiące na kontroli i powiedział lekarz, że wszystko ok.

Potem bolało mnie cholernie prawe jadro i czasami ten żylak na lewym, to poszedłem znowu do lekarza innego. Powiedziałem, że po prawej stronie nie ma tego nasieniowodu a po lewej go widać, a on wykrył u mnie jakąś torbiel na prawym jądrze. Potem znowu byłem na zabiegu i niby mi tam wyczyścili prawe jądro z tej torbieli. Ale nic nie wspominali o tym nasieniowodzie i teraz odczuwam ból prawego jądra i tam przy tym łączeniu z prąciem. Widzę też luźną żyłę po prawej stronie na prąciu. Mam problem ze wzwodem, lewa strona normalnie się wypełnia, a prawa nie, boli mnie też to jądro. I ostatnio na prawym jądrze pojawiła się sperma przy masturbacji. Spermę mam bardziej wodnistą. Moje pytania: Czy jest możliwe, żeby prawe jadro było normalnie podczepione pod nasieniowód do prącia, żebym miał normalny wzwód i żeby normalnie nasieniowód podczepiał jądro wyżej czy sprawa jest już przegrana? Teraz mam 21 lat.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Stawski
Lek. Tomasz Stawski

Ból podczas stosunku przy głębokiej penetracji

Witam! Mam 26 lat, półtora roku temu urodziłam córeczkę (poród naturalny za pomocą kleszczy). Po ok. 3 miesiącach po porodzie zdecydowałam się na współżycie z mężem, jednak zrobiliśmy to zaledwie dwa trzy razy (gdyż później musiał wyjechać na trzy...

Witam! Mam 26 lat, półtora roku temu urodziłam córeczkę (poród naturalny za pomocą kleszczy). Po ok. 3 miesiącach po porodzie zdecydowałam się na współżycie z mężem, jednak zrobiliśmy to zaledwie dwa trzy razy (gdyż później musiał wyjechać na trzy miesiące do pracy) i bolało mało, jednak mąż był bardzo delikatny. Jak wrócił to znowu spróbowaliśmy i znów bolało. Pojechał zaraz znowu na trzy miesiące do pracy, jak ponownie wrócił to znowu się kochaliśmy i znowu bolało i tak w kółko. Jednym słowem - dużo Go nie ma, więc i nie mam seksu. Ale jak przyjeżdża na ok. dwa miesiące to kochamy się dużo, tzn. chcemy kochać się dużo, ale często w trakcie przerywamy, bo ja nie daję rady - cały czas BOLI!! Najgorsze jest to, że początkowe stosunki (np. pół roku po porodzie) nie były takie bolesne jak teraz, im mija dłuższy czas od porodu tym bardziej boli... Z tym, że nie chodzi o ból przy wejściu, bo to nie boli NIC!! Problem jest później, jak już wejdzie i kochamy się płytko, delikatnie to również nie odczuwam bólu, dopiero jak mąż próbuje ruchów głębszych, w pozycji np. na pieska to mnie przeszywa taki nagły ból, jakby ukłucie czegoś ostrego i przerywamy.

Proszę nie doszukiwać się problemów emocjonalnych, bo my ich nie mamy. Bardzo kochamy się z mężem, rozmawiamy o wszystkim, zawsze mamy długą grę wstępną, więc w tych kwestiach wszystko gra. Wiem, że mogłaby Pani/Pan napisać: Skoro nie boli jak kochacie się delikatnie. np. w pozycji misjonarskiej to proszę się tak kochać, ale chyba nie o to chodzi? Zarówno mój mąż, jak i ja lubimy troszkę inny seks, nie jakiś ostry, ale po prostu i Jemu, i mi przyjemniej jest, gdy penis wchodzi głęboko, a w naszej sytuacji jest to na chwilę obecną niemożliwe. To powoduje, że po porodzie ani razu nie osiągnęłam orgazmu, a wcześniej miałam go prawie zawsze. To powoduje frustrację u nas, dlatego do Was piszę. Jeszcze jedno - byłam u ginekologa trzy razy po porodzie, robił mi cytologię (wyszła dobra, żadnych zmian), badał mnie i stwierdził, że wszystko ze mną w porządku. Gdy powiedziałam Mu szczegółowo o naszym problemie to rozłożył ręce i stwierdził, że czasem tak bywa! Dla mnie takie gadanie do niczego nie prowadzi. Wydaje mi się, że nie może tak być, że nie powinnam tego zostawiać, bo to co się dzieje uniemożliwia mi czerpanie satysfakcji z seksu, nie wspominając już o tym, że może coś mi jest co być może zagraża mojemu zdrowiu? Co mi radzicie? Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Jak przedłużyć stosunek i opóźnić wytrysk?

Witam! Mam 30 lat i obecnie mam problem z przedwczesnym wytryskiem. Moja partnerka chciałaby dłużej, a ja nie jej mogę tego zapewnić. Kiedyś problemu tego nie miałem, przynajmniej tak mi się wydaje, jednak po rozstaniu z poprzednią kobietą nie... Witam! Mam 30 lat i obecnie mam problem z przedwczesnym wytryskiem. Moja partnerka chciałaby dłużej, a ja nie jej mogę tego zapewnić. Kiedyś problemu tego nie miałem, przynajmniej tak mi się wydaje, jednak po rozstaniu z poprzednią kobietą nie uprawiałem seksu przez dłuższy czas. Myślałem, że pierwszy stosunek z obecną partnerką przez to, że miałem taki przestój był  krótki. Jednak chyba się myliłem. Cała ta sytuacja jest dla mnie dość irytująca i powoduje nasze oddalanie się. Zależy mi na mojej partnerce i chciałbym ją usatysfakcjonować, a bliskość erotyczna jest istotnym elementem udanego związku. Ponadto nie mam zamiaru ani chęci korzystać na przykład z Viagry, aby przedłużyć nasz stosunek, bo to powoduje zanik spontaniczności. Czy istnieją jakieś zestawy konkretnych ćwiczeń, które należy regularnie wykonywać. Jak przedłużyć stosunek bez tych wszystkich środków. Może to też trzeba czasu? Proszę o poradę!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Niepełny wzwód, przedwczesny wytrysk i stres przed seksem

Witam! Jestem młodym mężczyzną. Mam 22 lata i ogromne problemy w życiu erotycznym. W moim życiu doszło do pięciu zbliżeń seksualnych, które kończyły się klapą. Partnerka dotknęła mojego penisa i następował szybki wytrysk, potem ze względu na stres nie...

Witam! Jestem młodym mężczyzną. Mam 22 lata i ogromne problemy w życiu erotycznym. W moim życiu doszło do pięciu zbliżeń seksualnych, które kończyły się klapą. Partnerka dotknęła mojego penisa i następował szybki wytrysk, potem ze względu na stres nie jestem w stanie odbyć stosunku. Owszem, zdarza się lekki wzwód, ale gdy założę prezerwatywę, szybko opada i następuje klapa. Od około 16. roku życia masturbuję się mniej więcej co 4-7 dni. Obecnie jedynym moim sposobem na wzwód jest stymulacja ręką. Gdy widzę na żywo nagą kobietę, jej narządy płciowe, nie jestem w stanie się podniecić, stresuje się, w moim brzuchu i głowie jest jakby blokada... że nie dam rady i tak się, niestety, dzieje.

Problemem jest dla mnie nie tylko przedwczesny wytrysk, a także niestety zaburzenia wzwodu, które są coraz częste. Jeszcze nie tak dawno miałem poranną erekcję, podniecałem się w czasie dnia na myśl erotyczną. Teraz następuje blokada. Na samą myśl o wzwodzie czuję wewnętrzny stres i niechęć. A nie chce tego robić ręką, bo myślę, że czasy masturbacji powinny być za mną. Swój przedwczesny wytrysk próbowałem powstrzymać. Długą masturbacją z prezerwatywą opróźniającą wytrysk oraz czasem oglądaniem przy tym porno. Gdy czuję, że dochodzę, to powstrzymuje się i tak przez godzinę. Tyle że ostatnio nawet założenie kondona na penis powoduje u mnie już wytrysk! A potem już nie mam ochoty ćwiczyć. Jestem załamany. Moje pytanie brzmi, co może być tego przyczyną? Otwarcie mówię, że jestem osobą bardzo stresującą. Gdy idę do pracy stresuję się... gdy coś mi nie idze, łatwo się poddaje. Podczas umawiania się z dziewczyną na seks też na samą myśl się stresowałem. Bo co to za facet, który na samą myśl założenia kondona na penisa ma wytrysk. W mojej głowie pojawia się myśl, że do końca życia będę starym kawalerem tylko i wyłącznie przez to, że w seksie jestem zerem przez duże Zet. Proszę o pomoc, ewentualnie rady.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Nadciśnienie tętnicze i wada kręgosłupa przyczyną problemów ze wzwodem

Mam 46 lat. Od prawie dziesięciu lat biorę lekarstwa (ANIZEPIN 200mg) dwa razy dziennie, rano i wieczorem po jednej tabletce, brałem też mniej, biorę też od półtora roku (ENARENAL 5mg) po pół, dwa razy dziennie. Gdzieś od dwóch lat zauważyłem,...

Mam 46 lat. Od prawie dziesięciu lat biorę lekarstwa (ANIZEPIN 200mg) dwa razy dziennie, rano i wieczorem po jednej tabletce, brałem też mniej, biorę też od półtora roku (ENARENAL 5mg) po pół, dwa razy dziennie. Gdzieś od dwóch lat zauważyłem, że mam jaki taki problem ze wzwodem, jak i utrzymaniem wzwodu, który do dzisiaj się utrzymuje. Choć były też w tym czasie dni, w które mogłem odbyć stosunek nawet dwa razy w dniu z przerwą w czasie. Próbowałem też tabletek WIAGRA, na trzy razy to raz nawet nie zadziałała. Z zanikaniem wzwodu w trakcie stosunku lub przed jest różnie, ale nie zawsze jest tak jak bym chciał. Niekiedy w trakcie stosunku zanika, a niekiedy też nie mam nawet orgazmu i zauważyłem, że dzieje się tak jak się chce uprawiać seks z dnia na dzień.

Od kilkunastu miesięcy muszę mieć dwa, niekiedy i więcej dni przerwy by mieć orgazm, a jeśli nie, to stosunek na sucho (bez orgazmu). Od tych dwóch lat zauważyłem też, że zanika mi powoli uczucie pobudzające na prąciu-żołędziu (jego wrażliwość ), a teraz mam jedynie je na czubku żołędzia. Mam też wady kręgosłupa, ale chodzę itd. Mam co do tego zapytania: czy coś z tych wyżej wymienionych opisów, mogłoby doprowadzić do bezpłodności i przyczynić się do powstawania tych skutków, które opisałem i czy jest na to jakieś lekarstwo? Proszę o porady, które by pomogły. U Seksuologa i Urologa już byłem i nici z tego. Z góry dziękuję. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Jak wydłużyć stosunek płciowy?

Witam, mam problem z przedwczesnym wytryskiem. Po 60 sekundach stosunku dochodzę. Czy jest jakiś sposób, żeby przedłużyć stosunek?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Niepełny wzwód i przedwczesny wytrysk

Witam! Mam 23 lata. Od kilkunastu dni mam pewien problem ze wzwodem, a mianowicie kiedy dochodzi do zbliżenia mam ogromny problem z osiągnięciem wzwodu. Jestem z moją partnerką już 2 lata. Kiedy dochodzi do intymnej sytuacji nie potrafię się podniecić...

Witam! Mam 23 lata. Od kilkunastu dni mam pewien problem ze wzwodem, a mianowicie kiedy dochodzi do zbliżenia mam ogromny problem z osiągnięciem wzwodu. Jestem z moją partnerką już 2 lata. Kiedy dochodzi do intymnej sytuacji nie potrafię się podniecić i myślę jedynie o tym czy osiągnę wzwód czy nie. Podobnie się dzieje, gdy mam wejść w już podnieconą partnerkę. Dodatkowo kiedy osiągnę można powiedzieć niepełny wzwód i jak już jestem w partnerce, to po kilku ruchach wytryskam. Dodam również, że jestem nałogowym palaczem. Proszę o pomoc w moim przypadku.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Brak namiętności w związku po wspólnym porodzie

Dzień dobry, moim problemem jest brak namiętności w naszym związku. Pół roku temu urodziłam córeczkę, narzeczony był przy porodzie. Po tym czasie nasze pożycie seksualne wyraźnie zmalało, na początku nie zwracałam na to uwagi, ale w tej chwili zaczęło...

Dzień dobry, moim problemem jest brak namiętności w naszym związku. Pół roku temu urodziłam córeczkę, narzeczony był przy porodzie. Po tym czasie nasze pożycie seksualne wyraźnie zmalało, na początku nie zwracałam na to uwagi, ale w tej chwili zaczęło mi to przeszkadzać. Minęło już 6 miesięcy od porodu, a my kochamy się średnio 1-2 razy na miesiąc. Ostatnio rozmawiałam z moim partnerem i powiedział mi, że po prostu nie ma ochoty na seks i że w ogóle mu to nie przeszkadza. Zastanawiałam się, że być może to ja go nie podniecam, ale zapewniał mnie, że jego te sprawy w ogóle nie interesują, o innych kobietach też nie myśli. Zastanawia mnie to jednak, bo raz zauważyłam, że przeglądał erotyczne zdjęcia na internecie, a wczoraj przyłapałam go na masturbacji. Tłumaczył, że czasami ma ochotę na seks, ale chciałby uprawiać go w tej chwili, a często zdarza się w takiej sytuacji, że mnie nie ma...

Szukając odpowiedzi w internecie natrafiłam na artykuły, które wyraźnie mówią, że taka oziębłość seksualna może być efektem wspólnego porodu. Poruszyłam ten temat z narzeczonym i przyznał mi rację, powiedział, że faktycznie to może być przyczyną. Chciałabym nadmienić, że to ja namawiałam mojego ukochanego do wspólnego porodu, chciałam czuć się bezpieczniej. Nie mieszkamy w Polsce, więc chodziło mi też o tłumacza, ponieważ w trakcie akcji porodowej pewnie nie miałabym głowy do rozmów po angielsku. Gdybym wiedziała, że takie mogą być skutki wspólnego porodu na pewno bym się nie zdecydowała, no ale stało się. Moje pytanie w tej sprawie jest takie: co powinnam zrobić, aby mój partner zapomniał o widokach z porodówki i zaczął dostrzegać we mnie obiekt seksualny? Bardzo chciałabym, aby obyło się bez spotkań z seksuologiem, ponieważ, jak wcześniej pisałam, nie mieszkamy w PL i ciężko byłoby znaleźć nam dobrego specjalistę za rozsądną cenę, a poza tym mój narzeczony nie jest chętny na jakiekolwiek wizyty u lekarzy. Wiem, że to nierozsądne, ale na siłę go nie zaciągnę.

Proszę mi napisać, czy ten stan minie sam, czy przede mną ciężka walka o to, aby było normalnie? Na co dzień jestem często przytulana, ukochany mnie całuje i mówi, że mnie kocha, ogółem nie szczędzi mi uczuć, tylko ten seks... Jestem pewna, że nie ma nikogo, jednak chciałabym, aby nasz związek był pełny, a bez seksu czuję, że czegoś w nim brakuje... Nie mam zamiaru rozstawać się z narzeczonym ani tym bardziej go zdradzać. Obawiam się tylko, ile czasu tak wytrzymamy. Proszę o poradę, jak ratować nasz związek.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Czy masturbacja wpływa na poziom testosteronu i problemy z trądzikiem?

Witam serdecznie! Jestem 19-letnim mężczyzną i od 15 (16) roku życia regularnie się masturbuję. Przeżyłem już kilka etapów. Początkowo było to raz na tydzień, następnie częstotliwość narastała (mniej więcej raz na dzień, dwa). Jestem świadom tego, że może to być...

Witam serdecznie! Jestem 19-letnim mężczyzną i od 15 (16) roku życia regularnie się masturbuję. Przeżyłem już kilka etapów. Początkowo było to raz na tydzień, następnie częstotliwość narastała (mniej więcej raz na dzień, dwa). Jestem świadom tego, że może to być uzależnienie, ale nie z tym związane jest moje pytanie. Otóż, czy to wszystko mogło mieć wpływ na poziom testosteronu w moim organizmie? Mianowicie, nie występują u mnie w dużym stopniu męskie cechy, to jest mam bardzo mały zarost (golę się raz na tydzień), dokuczliwe problemy z trądzikiem, którego nie mogę się pozbyć właśnie mniej więcej od czasu pierwszej masturbacji. Czy powinienem się niepokoić, udać się z tym do endokrynologa? Żadne kremy, maści od dermatologów nie pomagały na trądzik występujący na mojej skórze. Czy jeżeli zaprzestanę masturbacji, będę miał szansę na dalszą część dojrzewania, pomimo tego opóźnienia? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Ból podczas stosunku na początku życia płciowego

Witam! Mam 23 lata, moja partnerka 21. Jesteśmy razem 15 miesięcy, nasza znajomość zaczęła się bardzo spontanicznie i miałem nadzieję że tak już zostanie i będzie tak w każdym naszym elemencie życia - w seksie włącznie. Po miesiącu bycia razem...

Witam! Mam 23 lata, moja partnerka 21. Jesteśmy razem 15 miesięcy, nasza znajomość zaczęła się bardzo spontanicznie i miałem nadzieję że tak już zostanie i będzie tak w każdym naszym elemencie życia - w seksie włącznie. Po miesiącu bycia razem postanowiliśmy to zrobić - nasz pierwszy raz (dla mnie i dla niej pierwszy w życiu). No i stało się, zrobiliśmy to, jednak jak ona stwierdziła, bolało ją troszkę, ale że było dobrze. Jako facet byłem z siebie dumny i bardzo podniósł ten fakt moją samoocenę. W późniejszych razach, gdy to robiliśmy ona praktycznie za każdym razem mówiła, że odczuwa ból. Zacząłem z nią o tym rozmawiać, ponieważ stwierdziłem, iż z tego względu, że nie jesteśmy doświadczeni nie wiemy po prostu, czy dobrze się za to zabieramy, jednak moja partnerka nie za bardzo chce o tym rozmawiać, mówi że chce iść do ginekologa (bo podobno po pierwszym stosunku należy odbyć taką wizytę kontrolną), jednak do dzisiaj nie wybrała się i nie wybiera jak sama powiedziała.

W tym roku uprawialiśmy seks 2 razy. Nie naciskam, staram się ją pobudzać, ale z czasem ona ma coraz mniejszą ochotę na seks i zabawy erotyczne - coraz częściej powtarza, że jej to nie jest praktycznie w ogóle potrzebne i może bez tego żyć. Mi jako facetowi jest z tym ciężko. Bo nie do końca rozumiem, dlaczego wcześniej to robiliśmy (rzadko ale jednak), a teraz coraz bardziej stanowczo odmawia mi czegokolwiek i mówi, że nie wie czy to się kiedyś zmieni, bo ona tego nie chce robić i nie ma ochoty. Nie jesteśmy małżeństwem, więc dobrze, że teraz takie rzeczy wychodzą, ale kochamy się i nie chcemy ze sobą zrywać, tylko czy to się nie odbije w późniejszym etapie życia? Mi tego może zacząć bardziej brakować i co wtedy? Chciałbym zapytać jak mam z nią rozmawiać i czy w ogóle rozmawiać o tym? Co mogę zrobić albo co ona może zrobić? Do seksuologa nie chce iść, bo twierdzi, że jest za młoda, aby to był problem, na tyle aby konsultować się z seksuologiem. Na prawdę nie wiem co mam robić, moja samoocena spadła bardzo nisko, uważam że nie potrafię rozbudzić dziewczyny, chociaż się staram:( Bardzo proszę o odpowiedź! Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Czy penis jeszcze urośnie?

Witam! Mam 20 lat i mój penis ma 11 cm we wzwodzie. Uważam, że nie jest w pełni rozwinięty, ponieważ gdy staje, mało co wychodzi ze skóry. Mam takie pytanie: czy jeszcze urośnie i kiedy to powinno nastąpić? Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Problemy ze wzwodem i orgazmem na tle psychogennym

Witam! Mój problem dotyczy wzwodu. Mam 54 lata. Nie piję i nie biorę. Palę ok. 5 szt. papierosów dziennie. Cholesterol niski, ciśnienie 160/90, czasem 165/100, cukier ok. Ogólnie sprawny ponad przeciętnie dla swojego wieku. Umiarkowany sport był poważny epizod depresji...

Witam! Mój problem dotyczy wzwodu. Mam 54 lata. Nie piję i nie biorę. Palę ok. 5 szt. papierosów dziennie. Cholesterol niski, ciśnienie 160/90, czasem 165/100, cukier ok. Ogólnie sprawny ponad przeciętnie dla swojego wieku. Umiarkowany sport był poważny epizod depresji powracającej na przestrzeni 7 lat. Obecnie biorę lit. lek Polprazol w bardzo malej ilości, tylko w przypadku zaostrzenia choroby wrzodowej dwunastnicy, która mam od 20 roku życia. Przyczyna powstania - stres. Wzwód, który osiągam szybko traci moc i uniemożliwia odbycie stosunku i orgazm. Nie mam stałej partnerki. Pozostają starannie wybierane prostytutki lub onanizm. Właściwie codziennie jest jedna z tych dwóch praktyk z przewagą onanizmu.

Stosuję Viagrę w dawce 50 mg przed stosunkiem. Viagrę stosuję od 10 lat, ostatnio codziennie. To pozwala doprowadzić mi się do orgazmu samemu, ale z kobietą bardzo rzadko. Mam specyficzne nastawienie psychiczne w kontakcie z partnerką. Za wszelką cenę dogodzić, zagłaskać i pokazać przez to jaki jestem wart szczególnego zainteresowania. Ile w tym problemie jest czystej geriatrii, ile psychologii, ile farmakologii? Czy można i co z tym zrobić dla poprawy?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Patronaty