Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Jak sobie poradzić z napadami głodu?

Od zawsze miałam nadwagę. W tym roku kończę 21 lat, mam 168cm wzrostu i ważę 72-78kg (zależnie od tego, czy akurat katuję się jakąś dietą, czy odpuszczam). Próbowałam już mnóstwa różnych diet i zasada 'mniej jeść' zwyczajnie nie znajduje... Od zawsze miałam nadwagę. W tym roku kończę 21 lat, mam 168cm wzrostu i ważę 72-78kg (zależnie od tego, czy akurat katuję się jakąś dietą, czy odpuszczam). Próbowałam już mnóstwa różnych diet i zasada 'mniej jeść' zwyczajnie nie znajduje u mnie zastosowania. Odchudzam się zwykle okresowo, przez kilka tygodni lub miesięcy, po czym zarzucam to zniechęcona brakiem widocznych rezultatów. Z ostatnio stosowanych diet byłam na Kopenhaskiej, która potem przeszła w 3-miesięczną dietę 1000 kalorii. Później była głodówka - przez 9 dni piłam wyłącznie niesłodzoną kawę i herbatę. Potem przez kilka miesięcy stosowałam nieco dziwną odmianę głodówki - na obiad wypijałam gorący kubek, na kolację jadłam zupkę chińską i piłam sporo kawy z mlekiem 0,5%. Raz na tydzień/półtora miałam wściekły napad głodu, przy którym łapałam za bułki i inne 'zakazane' rzeczy. Zarzuciłam tą dietę, kiedy zaczęły się codzienne bóle żołądka. Obecnie odżywiam się 'normalnie' i jak zwykle w takiej sytuacji, od razu zaczynam tyć ;/ Naprawdę nie wiem już, co robić. Chcę być szczupła, jestem gotowa do naprawdę sporych poświęceń w kwestii żywieniowej, ale muszę widzieć efekty, bo inaczej nie mam siły, żeby się zmobilizować.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Głodówka, obżarstwo i wymioty

Witam, jestem 21-letnią kobietą, mam 179 cm wzrostu, moja waga waha się między 54 a 60 kg. Jestem nieszczęśliwa, "przygodę" z dietą rozpoczęłam w styczniu 2009 r. ;/ Moja waga była wysoka, tj. 74 kg. Początkowo zaczęło się dobrze,...

Witam, jestem 21-letnią kobietą, mam 179 cm wzrostu, moja waga waha się między 54 a 60 kg. Jestem nieszczęśliwa, "przygodę" z dietą rozpoczęłam w styczniu 2009 r. ;/ Moja waga była wysoka, tj. 74 kg. Początkowo zaczęło się dobrze, chudłam spokojnie do ok. 60 kg. W pewnym momencie przestałam prawie jeść, rozpoczęłam pracę fizyczną na magazynie, schudłam do 53 kg, co zaczęło mi się podobać. Podczas diety zdażało mi się objeść podczas imprez, jednak później dzień głodówki i było okej.

Około sierpnia dostałam ataków objadania się do granic możlwośći, po czym musiałam wymiotować (połączenie słodyczy z tostami z majonezem itp.), po jakimś czasie ataki były coraz częstsze. Miałam dość. Kupiłam w internecie lek odchudzający na receptę, brałam po to, by nie mieć tych okropnych ataków. Schudłam, zaczęłam nad sobą panować, jednak jakiś czas po odstawieniu zaczęło się to samo - głodówka, obżarstwo, wymioty. Mam już tego serdecznie dość, wszystkie nerwy zajadam i zwracam, nie chce mi się żyć. Z jednej strony chcę być normalna, z kolei z drugiej chciałabym ważyć 50 kg. Napawa mnie strachem, kiedy przestaję widzieć wystające kości, wiem, że to nienormalne. W dodatku obsesyjnie myślę o jedzeniu 24 h na dobę. Mam dość... Dziękuję za przeczytanie listu, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zdrowo przytyć po anoreksji?

Witam. Zawsze byłam dziewczyną o ładnych, kobiecych kształtach, wiele dziewcząt zazdrościło mi "figury idealnej". Zniszczyłam to, gdy zachorowałam. Powoli uświadamiałam sobie, jak wielki popełniłam błąd, choć trwało to ponad półtora roku, i teraz jestem na najlepszej drodze do wyjścia z...

Witam. Zawsze byłam dziewczyną o ładnych, kobiecych kształtach, wiele dziewcząt zazdrościło mi "figury idealnej". Zniszczyłam to, gdy zachorowałam. Powoli uświadamiałam sobie, jak wielki popełniłam błąd, choć trwało to ponad półtora roku, i teraz jestem na najlepszej drodze do wyjścia z piekła anoreksji. Wciąż mam bardzo dużą niedowagę i zdecydowana jestem, by wrócić do poprzedniego stanu - by przytyć. Jem w zasadzie wszystko, w dużych ilościach, unormował się mój stosunek do jedzenia.

Czy mam szansę na odzyskanie dawnej figury? Czy przytyję tak, że odzyskam biust, ładne nogi, talię? Czy są jakieś szczególnie wskazane produkty, by przytyć zdrowo? Co powinnam jeść w dużych ilościach, a czego unikać, chcąc przytyć? Chciałabym zyskać 2-3 kilogramy, by móc udać się do lekarza i pod jego opieką wrócić do formy. Dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak opanować przymus jedzenia słodyczy?

Witam, mam 25 lat, 170 cm wzrostu i obecnie ok. 60 kg wagi (najwyższa dotychczasowa, najniższa to było 44, dość długo utrzymane). Na zaburzenia odżywania cierpię od kilku lat. Mniej więcej od dwóch walczę z bulimią. Obecnie problemem jest to,...

Witam, mam 25 lat, 170 cm wzrostu i obecnie ok. 60 kg wagi (najwyższa dotychczasowa, najniższa to było 44, dość długo utrzymane). Na zaburzenia odżywania cierpię od kilku lat. Mniej więcej od dwóch walczę z bulimią. Obecnie problemem jest to, że nie potrafię opanować przymusu jedzenia słodkich rzeczy, nie mam ochoty jeść nic innego, wręcz nie jestem często w stanie się zmusić, za to teraz już codziennie obsesyjnie myślę o jedzeniu słodyczy. No i myślenie kończy się tym, że wieczorami pochłaniam tony czekolady, ciastek itd...

Nie potrafię tego przerwać, nie wiem jak miałabym powstrzymać się od zjedzenia tego wszystkiego, a nawet jak wytrzymam jeden dzień, to następnego mocno spada mi poziom cukru we krwi i źle się czuję. Z drugiej strony po nocnym obżarstwie wcale nie czuję się lepiej. Pytam, co zrobić, ponieważ zaczyna to znacząco wpływać na moje zdrowie fizyczne (głównie na układ trawienny, wygląd skóry i włosów itd.). Robiłam różne badania, hormony są w porządku, tarczyca też, mam niewielki niedobór białych krwinek, ale taki stan utrzymuje się już ok. 4 lata, a taka ogromna chęć na objadanie się słodyczami jest powiedzmy od dwóch lat. Brałam chrom, ale nie pomógł, ponad rok brałam lek przeciwdepresyjny xxxix, też nie pomogło (wręcz właśnie na nim przytyłam 14 kg). Sama nie wiem, co mam teraz robić. Czy jest jakiś sposób, aby zahamować taki ciąg do cukru? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy taka dieta zapewni mi utratę wagi?

Witam po raz 4? Tak, dokładnie może trzeci, ale któryś raz już piszę do was, a więc od początku. 15 lat, 167/8 cm, 57,5 kg. Za dużo! Chcę ważyć 50! Nienawidzę swojego ciała, a zrozumie Pan/i jak przeczyta mój blog,...

Witam po raz 4? Tak, dokładnie może trzeci, ale któryś raz już piszę do was, a więc od początku. 15 lat, 167/8 cm, 57,5 kg. Za dużo! Chcę ważyć 50! Nienawidzę swojego ciała, a zrozumie Pan/i jak przeczyta mój blog, prowadzę go i wszystko, co tu opisuję, jest prawdą. Jem do 700 kcal, nawet nie, ćwiczę np. godzina rolek, 10 min biegu, 30 min tańca/śpiewu, brzuszki, rowerek, a6w. Teraz myślę nad dietą dr Dukana (proteinowa). To okropne uczucie, patrzę w lustro i widzę tłustą świnię, nie zjem loda, bo w sklepie patrzę, ile to ma kalori, np. dziś zjadłam z 300 jak na razie, może zjem troche ryby i dwa jajka ugotowane i tyle.

Jem Alax i błonnik z ananasem, przedtem wymiotowałam. Wczoraj brałam kąpiel i wsadziłam sobie dwa palce do gardła i nagle... no właśnie, udało mi sie... dziwne, z taką łatwością... Dlaczego to Pani/u mówię? Bo nie wiem, co robić? Czy zejdę coś na takiej diecie? Jak jadłam tak, jak ma być, czyli 5 posiłków, odstępy takie i takie, ćwiczyłam, to w tydzień przytyłam 1 kg, a nie schudłam, a tu raz w 3 dni schudłam 0,7 kg... Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam przywrócić swoje zdrowie psychiczne?

Chyba popadłam w anoreksję:( Mam 17 lat, 168 lub 169 cm i (jak na chwilę obecną) ważę tak 46 kg. Waga mi spada, ale w zależności od tego, czy się czymś opiję albo zjem jakiś ''nadymający brzuch'' owoc, to tak...

Chyba popadłam w anoreksję:( Mam 17 lat, 168 lub 169 cm i (jak na chwilę obecną) ważę tak 46 kg. Waga mi spada, ale w zależności od tego, czy się czymś opiję albo zjem jakiś ''nadymający brzuch'' owoc, to tak ważę 46-47 kg :(. Nie wiem w ogóle, co mam tu napisać, od czego zacząć, bo jest tego sporo:( Od pewnego czasu (gdzieś miesiąc) zaczęłam kontrolować swoją wagę i swoją sylwetkę, przeszkadzało mi, gdy mój brzuch był za pełny. Chciałam poczuć się ''lżej''.

Nie byłam nigdy gruba, z natury jestem szczupła po tacie i mam długie nogi, nigdy nie narzekałam na swoją sylwetkę. Jadłam to, na co miałam chęć i pieniądze, cieszyłam się z życia, miałam zdrowe podejście do siebie i swojego ciała, myślałam rozsądnie, bo wcale nie należę do tych dziewczyn, co uważają, że sylwetka to podstawa, wygląd nie jest najważniejszy przecież. Skąd wzięło się nagle u mnie coś takiego, że zaczęłam kontrolować swoją wagę i zaczął mi przeszkadzać najedzony brzuch :( Jestem osobą bardzo wrażliwą i często czuję się niedoceniana, no i oczywiście brzydka :( !!

Jestem jedynaczką, mieszkam z mamą, dziadkiem i pewnym panem, mam jedyną, prawdziwą przyjaciółkę, nie mam więcej prawdziwych znajomych wśród młodzieży, łatwiej rozmawia mi się z dorosłymi... Jeżeli nie z przyjaciółką przebywam, to sama lub w domu z mamą. Kiedyś byłam pełna energii, sił i chęci do życia, teraz jestem słaba, nie mam na nic chęci, ciągle bym tylko spala, nie mam miesiączki pierwszy raz! Czasem już nie mogę i płaczę w samotności, szczególnie gdy widzę jedzenie jakieś smaczne, a propos tego, ciągle przyrządzam jakieś dania, aby tylko być w kontakcie z jedzeniem, dręczy mnie, bo chętnie bym sobie zjadła jak kiedyś, ale ciągle te myśli, że przytyję zaraz i brzuch mi się powiększy.

Ratunku! Ja już tak dłużej nie mogę! Nie ma już sensu żyć tak! Nie chcę! Sama zawsze powtarzałam i dalej to powtarzam, że w życiu nie powinniśmy odmawiać sobie rozkoszy dla psychiki, czyli jedzenia, przecież to źródło zdrowia. :( Nie wiem, co się ze mną stało i dlaczego?! Najgorzej czuję się, gdy zjem coś i czuję się najedzona. Wiem, że ciężko wam to zrozumieć, ale wolę już czuć głód i mieć pewność, że jestem pusta w środku, czuję się wtedy lekko i nie dręczą mnie wyrzuty sumienia, a przecież być atrakcyjnym, nie znaczy być idealnie szczupłym! Widzicie, ja dojrzale i rozsądnie myślę, a czemu tak postępuję i czemu potem czuję się tak okropnie, gdy chcę wrócić do normalnego życia?!

Ja nawet nie załatwiam się już, jedynie oddaję mocz! Nawet nie mam sił i chęci wykonywać jakichkolwiek ćwiczeń. Bym chętnie przespała wszystkie dni, najgorsze jest zimnooooo, paraliżuje mnie! :( Zwierzyłam się mojej przyjaciółce, ale co to da?! Chcę żyć jak dawniej, ale i nie tyć... Pomocy :( !!! Co o tym myślicie? Co mam robić??? Potrzebowałam napisać o tym na forum, bo potrzebuję kontaktu z Wami :( Jakiegoś wsparcia... Zrozumienia! WALCZĘ SAMA ZE SOBĄ, SWOIM POCZUCIEM WE WŁASNYM CIELE I PSYCHIKĄ... :( NIE CHCĘ TAK ŻYĆ NA STAŁE !!! :(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ciągłe wymioty i strach przed jedzeniem

Witam. Mam 14 lat, 167 cm wzrostu i ważę 44 kg. Od pewnego czasu mam problem z jedzeniem. Na początku ważyłam 49 kg i chciałam schudnąć do 45. Jednak dalej jestem niezadowolona ze swojej figury i panicznie boję się przytyć....

Witam. Mam 14 lat, 167 cm wzrostu i ważę 44 kg. Od pewnego czasu mam problem z jedzeniem. Na początku ważyłam 49 kg i chciałam schudnąć do 45. Jednak dalej jestem niezadowolona ze swojej figury i panicznie boję się przytyć. Nie mogę normalnie jeść, bo teraz nawet po niewielkiej porcji jest mi niedobrze, a gdy zjem normalną porcję - wymiotuję. Nie mogę nad tym zapanować. Wiele osób z mojego otoczenia mówi mi, że coś jest ze mną nie w porządku. Czy to może być anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam dosyć bulimii

Mam 18 lat. Już od półtora roku mam bulimię. Na początku mi się podobało. Mogłam zjeść, co tylko chciałam i ile chciałam. Teraz wymiotuję codziennie lub prawie codziennie. Potrafię nie jeść przez kilka dni, ale najczęściej powstrzymuję się od jedzenia...

Mam 18 lat. Już od półtora roku mam bulimię. Na początku mi się podobało. Mogłam zjeść, co tylko chciałam i ile chciałam. Teraz wymiotuję codziennie lub prawie codziennie. Potrafię nie jeść przez kilka dni, ale najczęściej powstrzymuję się od jedzenia przez cały dzień, po czym nie wytrzymuję i rzucam się na jedzenie. Zjadam naprawdę dużo... to krępujące i wstydliwe... mam słabość do wafelków, potrafię zjeść ich mnóstwo... ale i tego jest mało... do tego dwie bułki słodkie, baton, czekolada, ciasto ciastka, owoce... wszystko co lubię... i do tego dużo napojów, najlepiej gazowanych, po tych najlepiej mi się wymiotuję... Im częściej to robię, tym jest mi trudniej wywołać wymioty.

Zdarza się, że obżeram się trzy razy w ciągu dnia. Coś się dzieję w moim przełyku, bardzo boli. Na początku wystarczały tylko palce, później się już tylko męczyłam, wpychałam jak najgłębiej i poruszałam nimi najintensywniej jak mogłam, ale nic, tylko się dławiłam i płakałam. Później zaczęłam wkładać sobie szczoteczkę do zębów. Z początku wystarczyło tylko lekko nią potrzeć, teraz muszę wpychać ją jak najgłębiej i ruszać jak najmocniej, ból jest przy tym nie wyobrażalny, ale inaczej nie mogę... Kiedy nie mam możliwości zwymiotowania zjedzonego jedzenia, zaczynam szaleć, płaczę, wyrywam włosy z głowy, drapię się po twarzy i brzuchu. Nie wiem, co mam zrobić...

Rodzice się dowiedzieli, ale obiecałam im, że już więcej tego nie zrobię. Byli zawiedzeni i płakali, jak mam im wyznać prawdę? Myślą, że już z tym skończyłam, nie chcę ich ranić, tata miał przeze mnie stan przedzawałowy... Mam dość tego życia, chcę umrzeć, ale nie mam na tyle odwagi, aby odebrać sobie życie. Jestem zwykłym tchórzem i dnem, nie umiem przestać, nie mam na nic siły, na naukę przede wszystkim... Uczę się w liceum plastycznym, jest tu wysoki poziom i dużo wymagają, bardzo mi zależy na tej szkole, ale zwyczajnie nie mam na nic siły... Zaczęłam palić, bo pomyślałam sobie, że może nałóg zastąpię nałogiem, ale to było głupie, teraz mam dwa nałogi... Ja już naprawdę nie wiem, co mam zrobić… Proszę o pomoc, o radę...

Jak jeść, by nie tyć?

Witam, mam 16 lat, 168 wzrostu i ważę 54 kg. Wiem, że wg wskaźnika BMI to dobra waga, ale patrząc w lustro, widzę ogromnego, tłustego potwora. Stosowałam dietę 500 kcal, brałam tabletki, ale źle się po tym czułam. Udało mi...

Witam, mam 16 lat, 168 wzrostu i ważę 54 kg. Wiem, że wg wskaźnika BMI to dobra waga, ale patrząc w lustro, widzę ogromnego, tłustego potwora. Stosowałam dietę 500 kcal, brałam tabletki, ale źle się po tym czułam. Udało mi się ogólnie schudnąć 8 kg. Nie mam żadnych kłopotów zdrowotnych poza niskim ciśnieniem. Jem coraz mniej, nawet gdy czuję głód, to jem, bo potem mam ogromne wyrzuty sumienia. Mam wstręt to tłuszczy i węglowodanów. Nie jem słodyczy, ziemniaków, ryżu, makaronu, chleba, nie piję napojów gazowanych, nie jem też żółtego sera. W zasadzie jem tylko: jajka na miękko, jogurt naturalny 0%, jabłka, warzywa, no bardzo rzadko jakiegoś kurczaka, czasem trochę zupy, ostatnio jadłam jeszcze muesli, kanapki itp., ale z dnia na dzień mój jadłospis się pomniejsza...

Mam bardzo złą przemianę materii, piję zieloną herbatę i biorę błonnik, lecz nie widzę żadnych efektów... Jak zrobić, żeby jeść, nie zwariować i nie tyć? Aha, powiem, że ćwiczę, czyli jestem aktywna fizycznie (co wieczór jakiś aerobik, brzuszki itp.). Czuję, że się psychicznie wykańczam, nie umiem nie myśleć o kaloriach i węglowodanach. Mam typ budowy gruszki i większość tłuszczu idzie mi w uda i biodra (obwód ud 54 cm, talii 70 cm, bioder 92...).

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Niezadowolenie z siebie po posiłku

"Zastanów się, czy możesz poczuć się lepiej w inny sposób, niż kupując sobie rzecz w mniejszym rozmiarze, robiąc coś, co nie ma żadnego związku z wagą, odchudzaniem, jedzeniem itp.? Przemyśl również, jak wpływa na Twój organizm długotrwałe stosowanie środków...

"Zastanów się, czy możesz poczuć się lepiej w inny sposób, niż kupując sobie rzecz w mniejszym rozmiarze, robiąc coś, co nie ma żadnego związku z wagą, odchudzaniem, jedzeniem itp.? Przemyśl również, jak wpływa na Twój organizm długotrwałe stosowanie środków przeczyszczających. Czy chcesz cierpieć na długotrwałe zaparcia, kiedy już osiągniesz wymarzoną wagę? Jaki będzie Twój kolejny cel po 50 kg? Jak się czujesz, doznając ,,wyrzutów sumienia" z powodu jedzenia?" Ale tu chodzi o to, aby w lecie chodzić dumnym jak paw ze swojego chudego i cudnego ciała. Wzięłam już łącznie 40 tabletek przeczyszczających, codziennie po 1 lub 2, i jakoś nie mam zaparć. Wczoraj zauważyłam dwie małe plamki sine na moim grzbiecie, podobno to objawy bulimi, ale sobie obiecuję, że już nie będę wymiotwać.

Wczoraj zjadłam 400 kal i dziś też 400 kal, i czuję się dobrze. Potem 48, zostawię sobie 2 kg na uregulowanie, będę zwiększać kalorie - 400, 500, 400, 600, 500, 700, aż dojdę do 1000. Wiem, że mi się uda, na Onecie jest dużo takich blogów i dziewczyn takich jak ja. Zła jestem na siebie jak za dużo zjem, to proste. Przepraszam, jeżeli Panią w pewien sposób urażam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak schudnąć, bo jestem taka gruba, że aż mi się wylewa?

Jak schudnąć? Wiem, że już to wiele razy pisałam. W piątek idę się ważyć i bardzo się boję. Ostatnio ważyłam 48,9 kg. Jest mi tak wstyd. Wzrost 164 cm. Co ja mam zrobić? Tłuszcz mi się wylewa ze spodni, jestem...

Jak schudnąć? Wiem, że już to wiele razy pisałam. W piątek idę się ważyć i bardzo się boję. Ostatnio ważyłam 48,9 kg. Jest mi tak wstyd. Wzrost 164 cm. Co ja mam zrobić? Tłuszcz mi się wylewa ze spodni, jestem załamana. Nie mogę na siebie patrzeć. Proszę, dajcie mi jakąś dobrą radę ;( Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mogę zrobić, by przytyć, mając anoreksję?

Od lipca 2009 roku schudłam z 63 kg do 45 przy wzroście 1,70 m. Nie wiem, dlaczego chciałam chudnąć dalej, kiedy już uzyskałam wymarzoną figurę. Obecnie myślę, że wpadłam po prostu w anoreksję. Nie podoba mi się moje ciało. Wystają...

Od lipca 2009 roku schudłam z 63 kg do 45 przy wzroście 1,70 m. Nie wiem, dlaczego chciałam chudnąć dalej, kiedy już uzyskałam wymarzoną figurę. Obecnie myślę, że wpadłam po prostu w anoreksję. Nie podoba mi się moje ciało. Wystają mi kości, a pomimo to panicznie boję się przytyć. Codziennie wchodząc na wagę, każdy dodatkowy gram mnie przeraża. Równocześnie mam świadomość, że niszczę swój organizm. Chciałabym po prostu wyglądać ładnie i szczupło, nie tak jak teraz, ale nie wiem, czy umiem przestać. Dlatego proszę o radę, jak powinnam to rozplanować. Muszę przytyć, ale boję się, że kiedy to się stanie, będę źle wyglądać. Tak jak przed odchudzaniem. Z rady psychologa na pewno nie skorzystam, a nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co jeszcze mogę zrobić, by wyleczyć się z anoreksji?

Witam, właściwie nie mam pojęcia od czego mam zacząć. Pisałam już kiedyś do Państwa i zalecili mi Państwo kolejne leczenie hospitalizacyjne. Postanowiłam z tego skorzystać, ale tym razem w Krakowie przy ul. Kopernika. Zapisałam się na rozmowę kwalifikacyjną na oddział,...

Witam, właściwie nie mam pojęcia od czego mam zacząć. Pisałam już kiedyś do Państwa i zalecili mi Państwo kolejne leczenie hospitalizacyjne. Postanowiłam z tego skorzystać, ale tym razem w Krakowie przy ul. Kopernika. Zapisałam się na rozmowę kwalifikacyjną na oddział, jednak najszybszy możliwy termin przypisano mi na 24 sierpnia. A wiadomo, że od rozmowy kwalifikacyjnej do przyjęcia na oddział minie jeszcze więcej czasu (kolejne pół roku/rok).

Krótko jednak przypomnę parę słów o sobie. Mam 22 lata i niewyobrażalnie zależne życie od rodziców. Mam 153 cm wzrostu i obecnie ważę 32 kg. Od półtora roku wymiotuję po każdym posiłku (dzień w dzień - przez te półtorej roku był tylko jeden dzień, gdy nie wymiotowałam wcale - reszta to wymiotowanie od 3 razy minimum do 8-9 dziennie). Czuję niepohamowane pragnienie jedzenia, wszystkie myśli są od niego uzależnione, myślę kategoriami jedzenia, wszystko przeliczam na jedzenie... tzn... nie myślę o tym, jak wspaniale się będę bawić nad morzem (nad które jadę pod koniec maja), tylko czuję strach jak uda mi się zwrócić wszystkie posiłki bez wiedzy mamy, poza tym wiem, że nie umiem sobie odmówić, zjadam wszystko co tylko wpadnie mi ręce. Nie myślę nad smakiem posiłków tylko nad tym czy łatwo/trudno jest je zwrócić.

Uzależniona od jedzenia jestem w takim stopniu, że wszystkie pieniądze jakie mam w dłoni od razu wydaję na tony słodyczy. Często nawet zdarza mi się podkradać pieniądze rodzicom, by wydawać na jedzenie. Bardzo się tego wstydzę i dopiero teraz czuję jak bardzo mnie to wyniszcza. Nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Do niedawna miałam myśli, że w każdej chwili mogę przestać. Jednak nawet malutki kawałek jabłka nie pozostaje mojemu sumieniu obojętny. Nie mam do siebie szacunku przez to, czuję, że się „odczłowieczam". Nie mam pomysłu na siebie i perspektyw na przyszłość. Wszystko wydaje mi się niemożliwe, bo mam za mało chęci/motywacji/życia w sobie.

Kocham moich rodziców, ale mając świadomość jak wielką krzywdę im wyrządzam, nie potrafię na siebie spojrzeć w przychylniejszym świetle. Wiem, że ważę trochę za mało, dlatego też nie mogę leczyć się ambulatoryjnie. Co w takim razie mogę zrobić do czasu konsultacji i przyjęcia na oddział? Tyle czasu, a ja nie mam nawet zalążka pomysłu na wykorzystanie tego czasu... Proszę napisać mi o konsekwencjach mojego postępowania, może to da mi trochę do myślenia. Z kwestii zdrowotnych nie mam okresu od 1,5 roku, włosów mam zaledwie garstkę, mam zasiniaczone przednie strony łydek (już od paru miesięcy siniaki są dość widoczne i nie znikają), bardzo wysuszoną skórę, bardzo wyczuwalny lewy jajnik (nie jestem pewna czy to jajnik czy jakiś guzek, w każdym razie gdy położę się nawet przebija mi się przez skórę brzucha), często mam okresy rezygnacji i myśli samobójcze. Leczyłam się rok temu w szpitalu na oddziale psychiatrii w Sosnowcu, jednak wyszłam stamtąd w gorszym stanie psychicznym (ze względu na moje negatywne nastawienie i brak chęci na leczenie) niż przyszłam. Nie umiem już tak żyć. I czuję, że tak już będzie zawsze...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wyrzuty sumienia po jedzeniu i wymioty

Ja jem... wczoraj, gdy zjadłam 500 kcal, to miałam takie wyrzuty sumienia, że po co i w ogóle. Dziś też tyle zjadłam i miałam ochotę pójść i zwymiotować, lecz czuję już takie chrapanie w płucach, oskrzelach i przełyk mnie boli......

Ja jem... wczoraj, gdy zjadłam 500 kcal, to miałam takie wyrzuty sumienia, że po co i w ogóle. Dziś też tyle zjadłam i miałam ochotę pójść i zwymiotować, lecz czuję już takie chrapanie w płucach, oskrzelach i przełyk mnie boli... gardło... to dziwne. Chcę schudnąć, wzięłam 2 tabletki przeczyszczające i waga jest 57,2 kg, chcę 48. Mój problem? Że ja nie umiem siebie zaakceptować. Jak dla mnie jestem gruba i brzydka, po prostu, tak, ale wie Pani, niektóre z nich się odżywiają po 1000 kcal, więc dobrze. Słucham. Ponad 1500 kcal? Wow, ale naprawdę?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Spadek wagi i utrzymujący się brak miesiączki

Witam, przedstawiałam już swój problem tu -> http://portal.abczdrowie.pl/pytania/czy-jest-czym-sie-martwic, ale niestety, wiele się zmieniło. Nie wiem, czemu byłam tak głupia, w każdym razie pod koniec lutego zafundowałam sobie jeszcze 2 głodówki po 2-3 dni. Potem starałam się znów jeść w miarę...

Witam, przedstawiałam już swój problem tu -> http://portal.abczdrowie.pl/pytania/czy-jest-czym-sie-martwic, ale niestety, wiele się zmieniło. Nie wiem, czemu byłam tak głupia, w każdym razie pod koniec lutego zafundowałam sobie jeszcze 2 głodówki po 2-3 dni. Potem starałam się znów jeść w miarę normalnie, tzn. 2 kromki chleba fitness z białym serem na śniadanie, obiad — zupa albo warzywa na patelnię, kolacja — 1 kromka chleba fitness z serem + ogórek. Kilka razy zdarzyło się, że zjadłam w międzyczasie jogurt naturalny z muesli — ale następnego dnia waga pokazywała więcej, więc od dawna nie jem tych jogurtów. Teraz waga mi spadła do 44... Wiem, że jestem dużo za chuda... Miesiączki jak nie było tak nie ma, stan skóry, który i tak zawsze pozostawiał wiele do życzenia, jeszcze się pogorszył. Właśnie te ostatnie 2 rzeczy martwią mnie najbardziej... Kiedy ważyłam 48/49 kg, byłam u paru lekarzy, jedni mówili, że trochę za mało ważę, a inni, że w moim wieku jeszcze może tak być. Nie wiem, co o tym sądzić, bo jestem jeszcze młoda, a z tamtą wagą czułam się dobrze. Proszę mi poradzić, co zrobić, aby wróciła miesiączka i poprawił się stan skóry, ale też nie przytyć za dużo... Nie chcę stracić szczupłego wyglądu.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Do jakiego lekarza się zgłosić, aby zacząć jeść normalnie?

Witam. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nęka mnie jednak jeszcze jedno pytanie. Do jakiego lekarz powinnam się zgłosić, by zacząć jeść w miarę normalnie, ja już nie pamiętam, jak to wyglądało, boję się bardzo kolejnych rewolucji żołądkowych...;/ Zanik okresu wystąpił u...

Witam. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nęka mnie jednak jeszcze jedno pytanie. Do jakiego lekarz powinnam się zgłosić, by zacząć jeść w miarę normalnie, ja już nie pamiętam, jak to wyglądało, boję się bardzo kolejnych rewolucji żołądkowych...;/ Zanik okresu wystąpił u mnie w październiku, zawsze miałam z nim problem, przypuszczam, że wcześniej występował jedynie jako efekt środków hormonalnych, które jednak bardzo źle znoszę... co mogę zrobić...? Dziękuję za wysłuchanie mnie, serdecznie pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nagłe przytycie po wyleczeniu anoreksji

Mam 17 lat. Ok. 3 lat temu wyleczyłam się z anoreksji jadłam zwyczajnie ale nie przybierałam wiele na wadze bo bardzo intensywnie trenowałam ok.4 godz dziennie (waga wróciła przejściowo do poprzedniego stanu ok 1 rok temu) . Ograniczyłam treningi do... Mam 17 lat. Ok. 3 lat temu wyleczyłam się z anoreksji jadłam zwyczajnie ale nie przybierałam wiele na wadze bo bardzo intensywnie trenowałam ok.4 godz dziennie (waga wróciła przejściowo do poprzedniego stanu ok 1 rok temu) . Ograniczyłam treningi do ok.2 godz, osiągnęłam prawidłową wagę( mam 170 cm i ważyłam 55kg) i wtedy zaczęłam bardzo gwałtownie tyć ok.15 kg w kilka miesięcy. Odżywiam się zdrowo, nie jem węglowodanów prostych, spożywam ok 1500 kcal dzienni, hormony mam w normie więc, co jest tego przyczyną? Jestem przerażona :(. Czy to się kiedyś skończy? Bardzo proszę o pomoc!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Tycie po leczeniu anoreksji

Chorowałam na anoreksje. Od długiego już czasu odżywiam się normalnie, moja waga była w normie ale nagle zaczęłam tyć w przerażającym tempie. Zupełnie nie wiem co się dzieje, odżywiam się zdrowo, jestem aktywna, a przybieranie na wadze rozpoczęło się... Chorowałam na anoreksje. Od długiego już czasu odżywiam się normalnie, moja waga była w normie ale nagle zaczęłam tyć w przerażającym tempie. Zupełnie nie wiem co się dzieje, odżywiam się zdrowo, jestem aktywna, a przybieranie na wadze rozpoczęło się praktycznie z dnia na dzień. Jestem załamana, nie wiem co mam robić, to straszne, bo nie mogę tego zahamować. W kilka miesięcy przybyło ok.15 kg. Robiłam badania min. hormonów tarczycy, ale nic nie wykazały. Co się dzieje? Czy to się kiedyś skończy? Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Ile kalorii mogę zjadać?

Ostatnio uświadomiłam sobie i przyznałam - przesadziłam z odchudzaniem. Początkowo w to nie wierzyłam, ale teraz wiem, że mam anoreksję, chociaż nie w najgorszym stadium. Jestem 20-letnią dziewczyną, 170 cm i 48 kg. W ciągu 9 miesięcy schudłam 14...

Ostatnio uświadomiłam sobie i przyznałam - przesadziłam z odchudzaniem. Początkowo w to nie wierzyłam, ale teraz wiem, że mam anoreksję, chociaż nie w najgorszym stadium. Jestem 20-letnią dziewczyną, 170 cm i 48 kg. W ciągu 9 miesięcy schudłam 14 kg i muszę przyznać, że różnie szło. Ostatnio jednak nastawiłam się na ograniczenie kalorii - spożywałam średnio 500 kcal. Od pewnego czasu spożywam więcej, około 700 kcal. Dodam jeszcze, że zawsze odżywiałam się zdrowo, mam wstręt do fast foodów i dużej ilości słodyczy.

Od kilku lat byłam semiwegetarianką, od roku jestem wegetarianką, co było spowodowane głównie przez moje przekonania, a nie chęć schudnięcia. Jak już wspomniałam, przed moją drakońską dietą 500 kcal odżywiałam się zdrowo i teraz chciałabym wrócić do tamtego jadłospisu, aczkolwiek nie chciałabym wrócić do wagi wyjściowej, czyli 62 kg. Wiem, że odpowiednia waga dla mnie to minimum 55 kg. Zatem moje pytanie jest, czy jeśli zacznę spożywać 1000-1500 kcal czeka mnie sławetny efekt jo-jo? Mam nadzieję, że nie napiszecie mi, że nadal myślę jak anorektyczka, bo waga 55 kg była zawsze moim ideałem, a teraz widząc siebie w lustrze mam wrażenie, że jest mnie za mało i te 7 kg więcej, by się przydało. Z góry dziękuję za pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wyrzuty sumienia przy jedzeniu

Witam. Wiem, że dużo tutaj takich pytań, tematów, ale chciałabym poznać zdanie specjalistów. Mam 18 lat, 165 cm wzrostu i ważę 45 kg. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z odżywianiem, nie uważałam siebie za osobę grubą aż do pewnego czasu....

Witam. Wiem, że dużo tutaj takich pytań, tematów, ale chciałabym poznać zdanie specjalistów. Mam 18 lat, 165 cm wzrostu i ważę 45 kg. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z odżywianiem, nie uważałam siebie za osobę grubą aż do pewnego czasu. Gdy wróciłam po wakacjach do szkoły, postanowiłam się odchudzać, bo nie podobało mi się to, jak wyglądam, uważałam siebie za grubą. Ważyłam wtedy 53 kg.

W grudniu 2009 moja waga wynosiła już 45 kg, ale ja dalej nie byłam zadowolona. Na początku postanowiłam, że gdy osiągnę cel — 45 kg — skończę z odchudzaniem i będę się starała utrzymać wagę, ale gdy osiągnęłam cel, chciałam schudnąć jeszcze więcej. Aktualnie moja waga waha się między 44-45 kg, ale ja nie jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Nie podobają mi się moje łydki, uda i brzuch. Gdy patrzę na swoje odbicie w lustrze, widzę grube nogi i gruby brzuch.

W szkole mówią mi, że schudłam i pytają, czy nie jestem chora. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Od stycznia nie miałam miesiączki, wypadają mi włosy i czasem mam zawroty głowy. Nie wiem, czy to ma w tym jakieś znaczenie, ale od kilku miesięcy nie jem mięsa. Gdy zjem coś więcej, mam wyrzuty sumienia. Staram się jeść jak najmniej, przy rodzicach jem, ale bardzo małe porcje. Dlatego pytam, czy to może być anoreksja? Nie chcę być chora, ale to ciągnie się już dłuższy czas, a ja nie potrafię z tym skończyć, bo boję się przytyć. Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty