Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Boję się jeść i tego, że będę zmuszana do jedzenia

Moja odpowiedź na Pani wiadomość: "Witam serdecznie! Nie jesteś ,,beznadziejna" ani ,,gruba". Jesteś odważną, wartościową dziewczyną, która ma świadomość problemu i chce z niego wyjść. Nie masz powodu, by wstydzić się swojego ciała. Te wszystkie ,,piękne i zgrabne dziewczyny" też...

Moja odpowiedź na Pani wiadomość: "Witam serdecznie! Nie jesteś ,,beznadziejna" ani ,,gruba". Jesteś odważną, wartościową dziewczyną, która ma świadomość problemu i chce z niego wyjść. Nie masz powodu, by wstydzić się swojego ciała. Te wszystkie ,,piękne i zgrabne dziewczyny" też mają swoje kompleksy. O wartości i atrakcyjności kobiety wcale nie decyduje idealna sylwetka. Myślę, że Ty również szukasz u chłopaków czegoś więcej niż tylko ładnego ciała. Ważne, żeby czuć się dobrze z samym sobą, potrafić zatroszczyć się o siebie i innych. Docieramy tu do sedna problemu, czyli przyczyn bulimii. Przekonania o własnej bezwartościowości, nieatrakcyjności mogą zostać aktywowane na skutek sytuacji stresowej, np. zmiany szkoły, przeżycia rozstania itp. Aby dowiedzieć się, w jaki sposób powstały u Ciebie tego typu przekonania, terapeuta musiałby dowiedzieć się więcej na temat Twojego życia, m.in. dzieciństwa, ważnych doświadczeń. W ten sposób udałoby się stworzyć pewna koncepcję, jak formułowało się tego typu myślenie i co dokładnie można zrobić, aby je zmienić. Przyczyna Twoich problemów leży przecież właśnie w myśleniu na swój temat. Widząc np. atrakcyjną dziewczynę, zaczynasz myśleć ,,Jestem od niej gorsza", co pociąga za sobą uczucie złości lub smutku, frustracji oraz myśli typu ,,Muszę się lepiej kontrolować", ,,Nie będę dzisiaj nic jeść". Wieczorny głód nie pozwala Ci jednak w pełni zrealizować tego postanowienia, co jest źródłem kolejnej frustracji i załamania. To ,,błędne koło" może zostać przerwane, trudno będzie Ci jednak dokonać tego o własnych siłach. Potrzebujesz wsparcia i profesjonalnej pomocy. Jeszcze raz polecam Ci wizytę u psychoterapeuty. Serdecznie pozdrawiam".

Jestem WARIATKĄ? Mam iść do PSYCHOterapeuty? Nawet nie wiem, jak powiedzieć o swoich 'problemach' najbliższym mi osobom:( Nikt o tym nie wie... ani rodzice, ani rodzeństwo, najbliższa przyjaciółka... ;/ Jakiś czas temu, jak wszyscy mi mówią, że schudłam, mama mnie pilnowała, kazała więcej jeść... Powiedziała, że jak ktoś zachoruje (miała na myśli mnie) na anoreksje albo jakąś inna chorobę, nie wybaczy tego sobie i będzie obwiniała tylko sobie... Będzie myślała, że nie dawała jeść, nie pilnowała itp... :( Nie mogę na to pozwolić, nie chcę, żeby mama obwiniała siebie... Wiem o tym tylko ja, to siedzi w środku we mnie... Boję się Świąt, boję się jedzenie, boję się wizyt u rodziny... Co będą mówić... Czy będą zmuszać mnie do jedzenia? Nie chcę tego. Gdy ważyłam 10 kg więcej nie miałam takich kompleksów, że jestem gruba i ciągle tych myśli jak teraz... Teraz są one cały czas, na każdym kroku. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała. Wcześniej nigdy tak nie było... Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jestem już chora na zaburzenia odżywiania?

Witam. Mam 17 lat, za trzy miesiące kończę 18. Przy wzroście 158 cm ważę 50 kg. Ważyłam ostatnio 51 lub 49 kg. Mam skrajne napady jedzenia, które objawiają się w następujący sposób: nie jem przez kilkanaście dni, później jem tak,...

Witam. Mam 17 lat, za trzy miesiące kończę 18. Przy wzroście 158 cm ważę 50 kg. Ważyłam ostatnio 51 lub 49 kg. Mam skrajne napady jedzenia, które objawiają się w następujący sposób: nie jem przez kilkanaście dni, później jem tak, żeby się opchać, albo jem i wymiotuję. "Niejedzenia" nie nazywam głodzeniem się, tylko utrzymaniem wagi. Potrafię nie jeść przez dwa tygodnie (co moim zdaniem nie jest żadnym wyczynem, bo wystarczy tylko silna wola), albo jeść i prowokować wymioty. Wprowadza mnie to jednak w stan złości, bo czuję, że momentalnie przytyłam i nie mam ochoty nigdzie wychodzić.

Pomimo że rodzina uważa mnie za osobę chudą i ładnie wyglądającą, ja sama nie umiem spojrzeć na siebie w ten sam sposób. Z tego powodu nie lubię także chodzić do szkoły, odliczam tylko czas, po którym mogę iść do domu. W pewien sposób odizolowałam się od wszystkich i nie mam ochoty na spotkania z ludźmi. Chociaż mam chłopaka, który jeszcze trzy miesiące będzie za granicą, nie czuję się dobrze we własnej skórze. Czy jestem już chora?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przekonać mamę, że mam anoreksję?

Jakiś czas temu pisałam do pani i stwierdziła pani wtedy, że mogę mieć anoreksję. Powiedziałam o tym mojej mamie, nie uwierzyła. Chociaż dużo wie o tej chorobie, kiedy dowiedziała się o moich głodówkach, powiedziała, że mam tylko zacząć...

Jakiś czas temu pisałam do pani i stwierdziła pani wtedy, że mogę mieć anoreksję. Powiedziałam o tym mojej mamie, nie uwierzyła. Chociaż dużo wie o tej chorobie, kiedy dowiedziała się o moich głodówkach, powiedziała, że mam tylko zacząć jeść. Przez dwa tygodnie jadłam w marę normalnie, ale strasznie się męczyłam. Postanowiłam przejść na kolejną głodówkę, żeby mama ją zauważyła i wreszcie mi uwierzyła. Częściowo mi się udało. Zakazała mi odchudzania się, ale o anoreksji nie wspomniała. Oprócz mamy wie też o tym moja przyjaciółka, ona też nie wierzy...

Kiedy powiedziałam jej o mojej ostatniej głodówce, usłyszałam, że wmawiam sobie tą chorobę. Wierzy mi tylko jedna przyjaciółka, ale jej też nie udało się przekonać mojej mamy. Odkąd prawie nikt mi nie wierzy, jest ze mną coraz gorzej, zaczęłam już liczyć każdą kalorię... Tak właściwie to jedyny objaw, który został do stwierdzenia anoreksji to moje BMI, bo mam 18. Co mam zrobić, żeby przekonać moją mamę do choroby? A może moja przyjaciółka ma rację, może ja tylko wmawiam sobie tę chorobę?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co robić, gdy odchudzanie stało się sensem życia?

Witam, chciałabym zacząć od początku. Moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się od zwykłego zdrowego odżywiania. Zaczęłam zdrowo jeść i uprawiać sport, przy okazji licząc kalorie, aby coś schudnąć. Przez okres odchudzania nie ważyłam się, bo nie miałam wagi,...

Witam, chciałabym zacząć od początku. Moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się od zwykłego zdrowego odżywiania. Zaczęłam zdrowo jeść i uprawiać sport, przy okazji licząc kalorie, aby coś schudnąć. Przez okres odchudzania nie ważyłam się, bo nie miałam wagi, nie była mi potrzebna. Zważyłam się po raz pierwszy w szkole, moja radość była wielka, kiedy usłyszałam, ile ważę, schudłam 20 kg (waga z poniedziałku), gdy ważyłam się u pielęgniarki w czwartek wyszło, że znów schudłam 1,5 kg. Szkoła zadzwoniła do mamy. Następnego dnia wylądowałam u psychiatry, który powiedział, że to anoreksja, tłumaczył mi, a ja mu nie wierzyłam. Przecież tylko zdrowo jadłam, jak można to nazwać anoreksją?

Jadłam 5 posiłków do 500 kcal dziennie, nie chowałam jedzenia i szczyciłam się, że jem zdrowo, dobrze się czułam, miałam tyle energii. Po stwierdzeniu lekarza, wszystko działo się inaczej, rzeczywiście zaczęłam spalać kalorie celowo, na złość mamie, że przez nią znów będę musiała tyć. Potem zaczęłam się objadać do bólu brzucha i wymiotować, lekarz przepisał mi F***, może pomogła, może na zasadzie placebo zadziałała, ale przestałam się objadać. Przytyłam 5 kg. Może nie jest to dużo, ale nigdy nie przestałam liczyć kalorii, co jakiś czas zaczynam od nowa liczyć i ograniczać do 800 liczbę spożywanych kcal. Udaje mi się przez tydzień, potem zajadam się byle czym i nie wymiotuję, ale ta myśl mnie meczy. Nie potrafię się opanować.

W mojej głowie od 5 miesięcy istnieje pomysł, że może coś sobie zrobić, nie potrafię schudnąć tak, jakbym chciała, nie potrafię nad sobą zapanować, bo jak się odchudzałam, nie brałam nic, co by to wspomagało, tylko silna wola, sport i mało kcal, a teraz wspomagam się chromem, który nie działa, biegam, ale boję się każdego dnia. Wstaję mówię sobie, że dziś zaczynam od nowa, a kończy się tak, że mam przepełniony brzuch. Nie potrafię żyć z tą myślą. Moja mama jest osobą otyłą i dla niej ja jestem za chuda, mówi, że jestem brzydka tak jak wyglądam teraz, choć mam BMI prawidłowe.

Kocham swój kręgosłup, bo tak i na mostku są oznaki jakiekolwiek prześwitu kości. Staram się pomaga innym, żeby nie wpadali ani w anoreksję, ani w bulimię. Mam nadzieję, że może to mi się uda, bo mam sporą wiedzę na ten temat. Myśl o odebraniu sobie życia mnie nie przeraża, nie boję się śmierci, w każdej chwili jestem na nią gotowa, nie mogę patrzeć na swoje uda, na siebie całą, pragnę być taka jak kiedyś, ale każda zjedzona kanapka oddala mnie od tego, a pogłębia frustrację, rozdrażnienie. Radzę sobie na razie, bo wiem, że nie wyglądam źle, ale jak powiedziałam, to co jest w głowie mej, jest gorsze w połączeniu ze słowami mamy od wielu rzeczy.

Proszę o radę, co mam zrobić, żeby pozbyć się lub zniwelować te myśli? Chciałabym, aby moje życie mnie budowało, aby było szczęśliwe... Mam 18 lat, a na niewielu sprawach mi zależy. Najbardziej na zmniejszaniu kg i samoakceptacji, ale wiem, że gdy ja będę szczęśliwa, moja mama nie. Są dni, gdy życie kocham, a są gdy ono nie ma sensu, przez to że jestem znów "gruba". Ważę 51 kg. 

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to początki choroby?

Dzień dobry. Jestem dziewczyną i mam 17 lat. Ważę 42 kg i mam 156 cm wzrostu. Od pewnego czasu nie mam apetytu. Gdy jednak postanowię coś zjeść, to owszem zjem, ale w bardzo małych ilościach, ponieważ czuję, że więcej...

Dzień dobry. Jestem dziewczyną i mam 17 lat. Ważę 42 kg i mam 156 cm wzrostu. Od pewnego czasu nie mam apetytu. Gdy jednak postanowię coś zjeść, to owszem zjem, ale w bardzo małych ilościach, ponieważ czuję, że więcej nie zmieszczę. Mam mdłości, ale nie wymiotuję. Gdy nic nie zjem, to czuje się dobrze. Czasem mam bardzo silne bóle brzucha, łapią mnie kolki, jest mi strasznie zimno, szybko się męczę i bolą mnie kości. Rodzina mówi, że strasznie schudłam od czasu, kiedy zaczęłam chodzić do szkoły i na praktyki. Sama zauważyłam zmianę w moim ciele. Widać mi sporo kości. Czy to coś groźnego?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co ja mam? Chudość mi się podoba

Mam 16 lat, ważę, hm, teraz po diecie kopenhaskiej jakieś 58 kg przy wzroście 163 cm. Nie akceptuję siebie. Nie jestem chora, ale zdarza się, że wymiotuję albo się głodzę, potem znowu mam napad. Chcę, żeby mi ktoś pomógł,...

Mam 16 lat, ważę, hm, teraz po diecie kopenhaskiej jakieś 58 kg przy wzroście 163 cm. Nie akceptuję siebie. Nie jestem chora, ale zdarza się, że wymiotuję albo się głodzę, potem znowu mam napad. Chcę, żeby mi ktoś pomógł, jeszcze jestem zdrowa, ale mi się tak podoba chudość, że się obawiam, że w końcu dojdę do celu.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy waga będzie dalej spadać przy spożywaniu 1000 kcal?

Witam! Chciałem się dowiedzieć, czy moja waga jest prawidłowa. Mam 176 cm wzrostu i ważę 60 kg. Moja waga dość systematycznie spadała przez ostatnie kilka lat, przy czym najwięcej przez ostatni rok - schudłem ok. 7 kg. Wiem, że mniej...

Witam! Chciałem się dowiedzieć, czy moja waga jest prawidłowa. Mam 176 cm wzrostu i ważę 60 kg. Moja waga dość systematycznie spadała przez ostatnie kilka lat, przy czym najwięcej przez ostatni rok - schudłem ok. 7 kg. Wiem, że mniej jem i więcej się ruszam niż kiedyś. Nigdy też nie miałem problemów z otyłością - nie ważyłem więcej niż 74 kg. Wiem, że jem za mało, bo przeliczając na kalorie, nie więcej niż 1000 kcal - po prostu nie mam apetytu. Chciałem się też dowiedzieć, czy moja waga nadal będzie spadać, jeśli nie zmienię sposobu odżywiania, czy może unormuje się, mimo że nie będę jadł więcej niż w tej chwili. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Brak wymiotów a bulimia

Chciałam odnieść się do tego, co Pani napisała. Ale ja nie mogę miec bulimii, bo ja nie wymiotuję. Nigdy tego nie robiłam, nie potrafię;/ Mam niecałe 17 lat. Odchudzam się, ale wychodzi mi to średnio... mam częste napady głodu, często...

Chciałam odnieść się do tego, co Pani napisała. Ale ja nie mogę miec bulimii, bo ja nie wymiotuję. Nigdy tego nie robiłam, nie potrafię;/ Mam niecałe 17 lat. Odchudzam się, ale wychodzi mi to średnio... mam częste napady głodu, często są one wieczorami, wtedy nie mogę się powstrzymać od jedzenia, jem wszystko, co mi wpadnie w ręce! To jest straszne... nienawidzę tego... Mam obsesję na punkcie ważenia się... robię to kilka razy dziennie... jestem grubą świnią... ważę 53 kg i mam 162 cm. 9 miesięcy nie mam miesiączki, miałam tylko raz w ciągu tego czasu, dzięki tabletkom, które biorę ;/ Chcę schudnąć... czuję się obrzydliwie gruba, przy moich znajomych... ;/ Nie chcę taka być... Zawsze uwielbiałam basen, teraz nie chodzę, bo wstydzę się swojego ciała. Jak mam napad głodu albo dużo zjem, mam straszne wyrzuty sumienia. Często piszę ile, co, o której zjadłam... Dużo czytam o dietach, odchudzaniu! Ja chcę być po prostu zgrabna! 

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mnie też dopadła anoreksja?

Witam. Mam 17 lat (kobieta), 181 cm wzrostu, obecnie ważę 63 kg (waga z 11 marca), we wakacje ważyłam coś około 70 kg. We wrześniu 68 kg. Na początku lutego zrezygnowałam ze słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa, korzystałam...

Witam. Mam 17 lat (kobieta), 181 cm wzrostu, obecnie ważę 63 kg (waga z 11 marca), we wakacje ważyłam coś około 70 kg. We wrześniu 68 kg. Na początku lutego zrezygnowałam ze słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa, korzystałam z diety 5 posiłków w ciągu dnia: dużo warzyw, owoców, ryb i innych "zdrowych" produktów. I otrzymałam efekt w postaci 66 kg. Zapisałam się na siłownię, ale nie ćwiczę bardzo intensywnie.

Obecnie jem 4 posiłki: o 6 godz. śniadanie, o 10 drugie śniadanie, o 14 obiad, przed 18 spożywam kolację. Nie daję sobię ciągle większej poprzeczki co do kwesti wagi, ale chcę ważyć 60 kg i zaprzestać "diety". Zaczęły mi się napady "obżarstwa", jadłam to, co miałam pod ręką, nawet jak już nie byłam głodna, i nie mogłam nad sobą zapanować. Zdarzyło mi się to tylko 2 razy. Okres spóźnia mi dopiero 9 dni, więc się jeszcze bardzo tak tym nie martwię, choć miewałam raczej regularnie... Nie mogę stwierdzić sama, czy to mogą być początki anoreksji. Nie mam chorobowej potrzeby ważenia się codziennie, ważę się rzadziej niż raz w miesiącu. I tak właśnie wygląda moja sytuacja - czy mam się zacząć martwić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy wyniki badań w bulimii będą dobre?

Mam 15 lat, jestem dziewczyną. Odchudzałam się od wakacji - schudłam z wagi 85 kg na 70 kg. Stało się to w 2 miesiące. Ale nie byłam usatysfakcjonowana. Wpadłam w bulimię i teraz ważę 58 kg. Moja mama panikuje i...

Mam 15 lat, jestem dziewczyną. Odchudzałam się od wakacji - schudłam z wagi 85 kg na 70 kg. Stało się to w 2 miesiące. Ale nie byłam usatysfakcjonowana. Wpadłam w bulimię i teraz ważę 58 kg. Moja mama panikuje i mówi, że jestem chora. Ona nie wie nic o mojej bulimii. Poszła ze mną do lekarza - ogólnie mnie zbadał i powiedział, że jego zdaniem wszystko jest w porządku. Jednakże mojej mamie to nie dawało spokoju, więc lekarz dał mi skierowanie na badanie moczu i krwi. Ja stanowczo w domu powiedziałam mamie, że nie zamierzam iść na żadne badania, ale boję się, że w końcu ulegnę i zaniosą mnie tam nawet na siłę.

Najbardziej boję się, że wyniki będą negatywne, że mam może anemię i rodzice znowu będą kontrolować spożywanie przeze mnie posiłków. Mam więc pytanie: Czy jeżeli jestem bulimiczką i zrobię badanie krwi i moczu - to czy będą one dobre? Czy lekarz na podstawie takich badań może stwierdzić, że mam bulimię?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie mogę na siebie patrzeć

Chciałabym odpowiedzieć na tę wiadomość: "Witam serdecznie, W Twojej ostatniej wypowiedzi nie zostało sformułowane konkretne pytanie, jak rozumiem - ma ona raczej charakter dyskusji. Pragnę podkreślić, że rozpoznanie danego zaburzenia, w tym - zaburzeń odżywiania może postawić lekarz wyłącznie na...

Chciałabym odpowiedzieć na tę wiadomość: "Witam serdecznie, W Twojej ostatniej wypowiedzi nie zostało sformułowane konkretne pytanie, jak rozumiem - ma ona raczej charakter dyskusji. Pragnę podkreślić, że rozpoznanie danego zaburzenia, w tym - zaburzeń odżywiania może postawić lekarz wyłącznie na podstawie osobistego badania pacjenta i szczegółowego wywiadu. Krótki opis problemu może jedynie wskazywać czy sugerować możliwość występowania danego zaburzenia, które powinno ewentualnie skłonić do konsultacji lekarskiej. Sam brak wymiotów nie wyklucza bulimii. Część z osób cierpiących na bulimię stosuje inne środki umożliwiające ,,kontrolę" wagi, należy tu: stosowanie środków przeczyszczających, odwadniających, tabletek wspomagających odchudzanie, zaś jednym z bardziej popularnych sposobów jest po prostu głodzenie się lub bardzo restrykcyjna dieta w okresie między napadami objadania. Sam napad objadania się polega na przyjęciu w krótkim czasie dużych ilości pokarmu, zwykle bardzo kalorycznych, np: całego ciasta i kilku kanapek, opróżnianiu dużej części zawartości lodówki itp. Napady objadania się zazwyczaj występują o stałej porze, np. w weekendy lub wieczorami. Piszesz, że zjadasz wieczorami „wszystko, co wpadnie Ci w ręce": byłoby dobrze, gdybyś zapisała sobie na kartce, co dokładnie zjadłaś w trakcie takiego epizodu i w jakiej ilości. Pomogłoby to ocenić skalę problemu. Poza tym, powinnaś dokładnie opisać, co jesz każdego dnia i o jakich porach w ciągu całego tygodnia. Przypuszczam, że w ciągu dnia jesz bardzo mało, czyli stosujesz restrykcyjną dietę, która jest jednym ze wspomnianych wcześniej sposobów stosowanych przez bulimiczki. Zastanawiam się, dlaczego tak negatywnie wyrażasz się na swój temat, nazywając siebie ,,grubą...". Masz idealną wagę, twoje ciało jest więc proporcjonalne. Problem tkwi w Twoim spostrzeganiu siebie, a nie w Twoim ciele. Klucz do zrozumienia problemu i jego wyleczenia znajduje się w psychice. Większość kobiet chce być zgrabna, jednak nie każda ma z Tego powodu poważne problemy zdrowotne. Piszesz, że niska samoocena powoduje np. że przestałaś chodzić na basen, chociaż pływanie dawało Ci kiedyś wiele satysfakcji, że ważysz się klika razy dziennie, borykasz się z częstym poczuciem winy, że od kilku miesięcy nie masz miesiączki. Zastanawiam się, co jeszcze musi się wydarzyć, abyś zastanowiła się na serio nad swoim problemem? W Twojej sytuacji warto byłoby porozmawiać o problemach z jedzeniem z bliską osobą dorosłą, do której masz zaufanie, najlepiej z rodzicami i udać się do najbliższej poradni zdrowia psychicznego dla młodzieży w celu postawienia profesjonalnej diagnozy i dalszych zaleceń. Z pozdrowieniami."

Tak, to prawda, jestem bardzo negatywnie nastawiona do siebie, do swojego ciała. Nie mogę na siebie patrzeć, bo płakać mi się czasem chce:( Wszyscy mówią mi, że schudłam itp. Ale ja tego nie widzę, wręcz przeciwnie... Uważam, że jestem gruba :( To straszne uczucie. Myślenie tylko o jednym, o jedzeniu, kaloriach, spaleniu ich, ćwiczeniach... Głód oszukiwać wodą, lecz wieczorem nie potrafię i dużo jem... Jestem beznadziejna. Nie biorę żadnych leków, chodź nieraz chciałam kupić. Nigdy tak nie miałam. Gdy poszłam od września do nowej szkoły, zwariowałam, jak zobaczyłam ile tam pięknych, zgrabnych dziewczyn. Wtedy to się zaczęło, ale teraz jest jeszcze gorzej. Zawsze kochałam basen, ostatnio kolejny raz nie pojechałam, wstydzę się swojego ciała. Niedługo będzie 10 miesiąc braku miesiączki z wyjątkiem jednego razu (po lekach), dalej biorę leki i nic... Zrobiłam coś bardzo głupiego, okłamałam, że dostałam miesiączkę, nie chcę już więcej martwić mojej mamy i tak się martwi... ;/ Dziękuję za rady. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zachować obecną sylwetkę i zdrowo się odżywiać?

Witam, mam 18 lat, 168 cm wzrostu i ważę 49 kg. Z obecną sylwetką czuję się bardzo dobrze, co najważniejsze nie mam objawów złego samopoczucia, wyniki badań, które robiłam niedawno zostały zinterpretowane przez lekarza i także są pozytywne, jednak moi...

Witam, mam 18 lat, 168 cm wzrostu i ważę 49 kg. Z obecną sylwetką czuję się bardzo dobrze, co najważniejsze nie mam objawów złego samopoczucia, wyniki badań, które robiłam niedawno zostały zinterpretowane przez lekarza i także są pozytywne, jednak moi rodzice są zaniepokojeni tak niską wagą oraz tym, iż stale kontroluję to, co jem i w jakich ilościach jem. Zdarza się czasem, iż jestem przytłoczona ciągłym kontrolowaniem i ogarniczaniem się i pociąga to za sobą dzień tzw. obżarstwa. Chciałabym to zmienić, bowiem nie wywiera to pozytywnego wpływu na moje zdrowie.

Moja obecna waga to konsekwencje diety opartej na bilansie kalorycznym i codziennymi ćwiczeniami, po 2-3 godziny. Jestem świadoma tego, iż z obecnym trybem życia waga dalej będzie spadać, więc chciałabym to zmienić. Czy jest możliwość dostosowania mojej diety w taki sposób, by utrzymać obecną wagę i odżywiać się zdrowo, ćwicząc z taką samą częstotliwością, jak dotychczasowo? Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie poradzić z chęcią bycia anorektyczką?

Bardzo chcę schudnąć, uważam że jestem gruba, ale inni mi mówią, że jestem chuda i żebym nie chudła. A jak patrze na te anorektyczki to bardzo chcę mieć anoreksje. I teraz nie wiem co zrobić żebym o niej nie...

Bardzo chcę schudnąć, uważam że jestem gruba, ale inni mi mówią, że jestem chuda i żebym nie chudła. A jak patrze na te anorektyczki to bardzo chcę mieć anoreksje. I teraz nie wiem co zrobić żebym o niej nie myślała? Jak patrze na jedzenie to chce mi się wymiotować? Proszę co mam zrobić z tym?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Małgorzata Waszkiewicz
Lek. Małgorzata Waszkiewicz

Napady głodu i obsesja na punkcie ważenia się

Mam niecałe 17 lat. Odchudzam się, ale wychodzi mi to średnio. Mam częste napady głodu, często są one wieczorami, wtedy nie mogę się powstrzymać od jedzenia, jem wszystko, co mi wpadnie w ręce! To jest straszne... nienawidzę tego. Mam obsesję...

Mam niecałe 17 lat. Odchudzam się, ale wychodzi mi to średnio. Mam częste napady głodu, często są one wieczorami, wtedy nie mogę się powstrzymać od jedzenia, jem wszystko, co mi wpadnie w ręce! To jest straszne... nienawidzę tego. Mam obsesję na punkcie ważenia się, robię to kilka razy dziennie... Jestem grubą świnią, ważę 53 kg i mam 162 cm. Od 9 miesięcy nie mam miesiączki, miałam tylko raz w ciągu tego czasu, dzięki tabletkom, które biorę ;/ Chce schudnąć, czuję się obrzydliwie gruba, przy moich znajomych ;/ Nie chcę taka być. Zawsze uwilbiałam basen, teraz nie chodzę, bo wstydzę się swojego ciała. Jak mam napad głodu, albo dużo zjem, mam straszne wyrzuty sumienia. Często piszę, ile, co, o której zjadłam... Dużo czytam o dietach, odchudzaniu! Ja chcę być po prostu zgrabna!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia odżywiania a molestowanie

Witam serdecznie. Jestem 18-letnią dziewczyną, która strasznie potrzebuje odpowiedzi na nurtujące ja pytania. Przejdę od razu do sedna sprawy. Mając ok. 12 lat, byłam molestowana przez brata. Ogólnie nie wiem, czy można to tak nazwać, nie zrobił mi krzywdy -...

Witam serdecznie. Jestem 18-letnią dziewczyną, która strasznie potrzebuje odpowiedzi na nurtujące ja pytania. Przejdę od razu do sedna sprawy. Mając ok. 12 lat, byłam molestowana przez brata. Ogólnie nie wiem, czy można to tak nazwać, nie zrobił mi krzywdy - jednak jego zachowanie strasznie mnie krępowało. Dotykał mnie "niby" przypadkiem, niezauważalnie, podczas zabawy. Ja jednak doskonale wiedziałam, o co mu chodziło, ale udawałam, że kompletnie mnie to nie rusza. Nigdy nie powiedziałam wyraźnego "nie", raczej starałam się to jakoś obrócić w żart. Nigdy nikomu o tym nie mówiłam. Teraz mam świetny kontakt z bratem, mamy wspólnych znajomych, razem wychodzimy na imprezy. Jesteśmy zgranym zespołem, a on jest dla mnie dużym autorytetem. Liczę się z jego zdaniem. Nie wyobrażam sobie tego, że miałabym teraz wywlekać tę sprawę na światło dzienne. Chyba zrobiłabym mu przykrość. Wydaje mi się, że on nawet tego nie pamięta. Kilka lat później zaczęły się moje problemy z jedzeniem. Strasznie schudłam, wypadały mi włosy. Ludzie których nie widziałam jakiś czas nie mogli poznać mnie na ulicy. Jadłam bardzo mało, ważyłam się po każdym posiłku. W pewnym momencie jednak, coś we mnie pękło. Zaczęłam się obżerać. Regularnie objadam się w tajemnicy przed wszystkimi, planuję moje jedzeniowe uczty. Mam w tym roku maturę, myślę, że jedzenie pozwala mi zapomnieć o problemach. W szkole idzie mi zdecydowanie gorzej niż kiedyś. Nie znoszę siebie. Kompletnie nie utożsamiam się ze swoją zewnętrzną powłoką. Fantazjuję o tym, że chudnę i wszystkie moje problemy odchodzą w zapomnienie. Jest mi bardzo trudno. Czy historia z moim bratem może mieć jakiś wpływ na moje problemy z jedzeniem? Co powinnam zrobić? Nie chcę dłużej żyć w ten sposób. Potrzebuję pomocy. Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za mój przydługi wywód.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Anoreksja, bulimia - jak z tym skończyć?

W wakacje miną 2 lata, jak zaczęłam się odchudzać, a w maju skończę 16 lat. Obecnie mam 1,52/1,53 cm wzrostu i ważę 33 kg. Moją początkową wagą było ok. 44 kg, przy czym byłam niższa (ok. 1,47 - nie pamiętam...

W wakacje miną 2 lata, jak zaczęłam się odchudzać, a w maju skończę 16 lat. Obecnie mam 1,52/1,53 cm wzrostu i ważę 33 kg. Moją początkową wagą było ok. 44 kg, przy czym byłam niższa (ok. 1,47 - nie pamiętam dokładnie). Kiedy ważyłam 39 kg moja mama zauważyła, że schudłam. Miałam przestać, ale wciąż czułam się gruba. Od ponad roku jeżdżę po lekarzach i jest tylko ze mną gorzej. Oszukuję mamę, okłamuję i jest mi z tym fatalnie. Masę nocy nie przespała, płacząc.

Kilkakrotnie miałam iść do szpitala na leczenie, ale mama dawała mi szansę, bo myślała, że dam radę. 3 tygodnie temu ważyłam 35 kg, a do przyszłego wtorku (wg umowy z lekarzem psychiatrą) miało być o 0,5 kg więcej, tymczasem dzisiaj waga pokazała 33 kg. Wszystko przez wymioty. Nie od początku wymiotowałam. Kiedyś do głowy mi to nie przyszło, ale mama bezpodstawnie mnie osądzała, aż w końcu chciałam spróbować. I uzależniłam się od tego. Jadłam dużo, a waga leciała i leciała. Mama wykryła, że wymiotuję i powoli, stopniowo, z czasem, przestałam, lecz nie na długo. Ostatnio robiłam to po każdym posiłku. Męczyło mnie to, że dużo zjadłam i od razu szłam do lusterka i oczywiście miałam większy brzuch niż rano na czczo. To mnie dręczyło i pozbywałam się tego, co zjadłam.

Mam obsesję na punkcie brzucha. Płaski brzuch - to był cel, dla którego podjęłam tę walkę. Ciągnęłam ją, dopóki mi się nie udało. Dlatego teraz jest to główny powód, dla którego nie potrafię przytyć. Boję się panicznie, że sadło znów wróci. Nie wiem, co mam robić. Nie umiem przestać wymiotować, nie daję rady. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ile wynosi moje zapotrzebowanie kaloryczne?

Witam, otóż jakieś 3 miesiące temu ważyłam 52 kilo przy 173 cm wzrostu. Obecnie ważę 54 z kawałkiem (na wieczór 55). Byłam u lekarki i ogólnie dobrze wyglądam:) Zwiększyłam liczbę spożywanych kcal, kiedyś było coś koło 1300-1500, a dziś...

Witam, otóż jakieś 3 miesiące temu ważyłam 52 kilo przy 173 cm wzrostu. Obecnie ważę 54 z kawałkiem (na wieczór 55). Byłam u lekarki i ogólnie dobrze wyglądam:) Zwiększyłam liczbę spożywanych kcal, kiedyś było coś koło 1300-1500, a dziś koło 2000 kcal. Czasami zdarza się trochę powyżej. Ale moje pytanie brzmi, ile powinnam ich spożywać, by już więcej nie tyć? Bo mówi się ciągle, że trzeba zwiększyć posiłki, by przytyć, ale nigdy się nie mówi, ile kilo? No, bo jak zwiększyłam te kcal, to co, będę tak tyć w nieskończoność? Na jakiej wadze się zatrzymam? :P Może to głupio brzmi, ale zawsze mnie to zastanawiało. A nie chciałabym już więcej przytyć.

Dodam, że przed wagą 52 kilo ważyłam 56 (nigdy więcej nie ważyłam), ale jak policzyłam sobie kcal, to wtedy jadłam mniej niż teraz. A więc, jak to jest z tym metabolizmem? Będę dalej tyć? Dodam, że staram się chodzić na basen 2 razy w tygodniu - tak rekreacyjnie, nie wyczynowo. Aha i mam 18 lat. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jestem anorektyczką?

Mam 10 lat, mierzę 145 cm, kocham ćwiczyć i się odchudzać. Jak dwa miesiące temu się ważyłam, to waga wynosiła 32 kg, a teraz? Wolę nawet nie myśleć - aż 35 kg. To jest okropne. Na nic tak nie narzekam...

Mam 10 lat, mierzę 145 cm, kocham ćwiczyć i się odchudzać. Jak dwa miesiące temu się ważyłam, to waga wynosiła 32 kg, a teraz? Wolę nawet nie myśleć - aż 35 kg. To jest okropne. Na nic tak nie narzekam jak na uda. Odchudzam się. Rano jem płatki fitness, czasami obiad, straszne, że muszę go jeść, więc dziobię malutko, bo inaczej rzygać mi się chce. A kolacji nie jem. Dużo, a nawet bardzo dużo ćwiczę. Rozciągam się, robię po 30 brzuszków dziennie, czasami aż do umęczenia i 20 pajacyków, 20 przysiadów, czasami więcej. Nienawidzę słodyczy. Nienawidzę jeść, to jest dla mnie okropne. Staję przed lusterkiem i widzę grubaskę z obrzydliwymi udami. Nie lubię jeść tłustych rzeczy, bo rzygam albo podchodzi mi coś pod gardło, ale rzygam BARDZO RZADKO. Myślę, że mi pomożecie powiedzieć, czy to anoreksja.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Metody leczenia zaburzeń odżywiania

Witam. Borykam się z zaburzeniami odżywiania od ok. 2 lat. Od września mam nawrót. Moje myśli wypełnia tylko jedzenie. Ciągle powstrzymuję się od zjedzenia czegokolwiek., a gdy polegnę, czyli zjem, prowokuję wymioty bądź przeczyszczam się. Nigdy nie byłam leczona w...

Witam. Borykam się z zaburzeniami odżywiania od ok. 2 lat. Od września mam nawrót. Moje myśli wypełnia tylko jedzenie. Ciągle powstrzymuję się od zjedzenia czegokolwiek., a gdy polegnę, czyli zjem, prowokuję wymioty bądź przeczyszczam się. Nigdy nie byłam leczona w tym kierunku, moje leczenie było pod kątem depresji i fobii szkolnej. Z rodziny nie wie o tym nikt i wolałabym, aby tak pozostało.

Moje pytanie brzmi, co robić? Nie chcę chodzić do psychologa, ponieważ każdy psycholog mówi mi to samo. A będąc siebie doskonale świadomą, nie daje mi to żadnej pewności siebie ani rozwiązania czy pomocy. Leków też nie chcę przyjmować, bo od nich się tyje... Wiem, bo przytyłam po lekach 12 kilo. Przez to wpadłam w ED. Nie wiem, co robić, jak sobie pomóc.

Coraz częściej popadam w panikę, nie chcę, aby ktoś wiedział, co się ze mną dzieje, a z drugiej strony pragnę, aby ktoś mi pomógł. Taka ambiwalencja jednym słowem. To wszystko mnie strasznie przytłacza. Boję się przyszłości, dalszego borykania się z tym. Jedzenie wypełnia mi każdą myśl, każdą chwilę. Nawet będąc pozornie czymś zajęta, moje myśli co jakiś czas odpływają ku jedzeniu. Zupełnie sobie nie radzę...

Co mi jest? Dlaczego ciągle jem?

Witam :) Mam problem;/ Wyjechałam do pracy za granicę i strasznie schudłam; jadłam bardzo mało (celowo tyle jadłam), a ciężko pracowałam. Gdy wróciłam, w domu mnie nie poznali. Ja byłam zadowolona, że jestem taka chudziutka (ok. 49 kg przy 175...

Witam :) Mam problem;/ Wyjechałam do pracy za granicę i strasznie schudłam; jadłam bardzo mało (celowo tyle jadłam), a ciężko pracowałam. Gdy wróciłam, w domu mnie nie poznali. Ja byłam zadowolona, że jestem taka chudziutka (ok. 49 kg przy 175 cm), ale zaczął się koszmar. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Wyjadałam wszystko z lodówki. Nawet te rzeczy, których nie lubiłam. Kiedy rano wstałam, pierwszą myślą było jedzenie;/ A nie chciałam tyć! Niestety, nic nie mogłam zrobić, bo to było silniejsze ode mnie... Strasznie bolał mnie żołądek;/

Płakałam całymi dniami, aż w końcu odechciało mi się wszystkiego. Wtedy rodzice się zorientowali. Powiedziałam im, że coś jest ze mną nie tak. Że pożeram wszystko, a nadal burczy mi w brzuchu! Nic chciałam się z nikim spotykać, w lustrze widziałam grubasa;/ Pojechałam do lekarza, ale on przepisał mi tylko fluoksetynę i nie zdiagnozował bulimii. Zażywałam ją, ale nic nie pomagała. W końcu po jakiś 4 miesiącach znowu jadłam normalnie, ale do teraz nie mogę na siebie patrzeć. Postanowiłam schudnąć, ale teraz mam inne objawy. Nie jem nic przez cały dzień, najlepiej żeby w ogóle jedzenie nie istniało!;/ Ale wieczorem, gdy zjem bułkę, to nie potrafię się opanować i tak jem wszystko, że aż boli mnie żołądek. Parę razy wymiotowałam, jednak skończyłam z tym, bo nie za bardzo umiem. Zażywam leki przeczyszczające i ćwiczę. Mój nastrój zależy od tego, czy coś zjadłam;/ nie cierpię luster... Czy to bulimia, a może anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty