Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Chyba jednak potrzebuję pomocy w leczeniu zaburzeń odżywiania

Witam. Mam 19 lat i jestem kobietą. Rok temu miałam stwierdzoną bulimię i zażywałam preparat fluoksetyny, ale że on wcale mi nie pomagał, to pomyślałam, że jest mi niepotrzebny i przestałam go stosować, twierdząc, że poradzę sobie sama. Co zamieniło...

Witam. Mam 19 lat i jestem kobietą. Rok temu miałam stwierdzoną bulimię i zażywałam preparat fluoksetyny, ale że on wcale mi nie pomagał, to pomyślałam, że jest mi niepotrzebny i przestałam go stosować, twierdząc, że poradzę sobie sama. Co zamieniło się w to, że bardzo mało zaczęłam jeść, przestałam lubić jeść (nie lubię jeść w grupie, w miejscach publicznych), a ostatnio jeszcze zaczęłam wariować na punkcje kalorii. Wszędzie gdzie są, to je czytam – np.: ostatnio znajomy zaprosił mnie na pizzę i kiedy to usłyszałam, od razu weszłam do Internetu i sprawdziłam, ile kalorii ma pizza, nie wiem po co, sama się na tym złapałam.

Z jednej strony nie lubię jedzenia, a z drugiej strony kocham, kiedy nie czuję pustki, czasem jest tak, że muszę coś zjeść, żeby poczuć się lepiej. Już nie wymiotuję, prawie. Często czuję pustkę, strach i że coś się złego stanie, nie umiem się cieszyć tu i teraz, tym co jest, bo boję się... Często się boję i czasem mam wrażenie, że ten smutek mnie pochłonie, nie umiem z niego wyjść. Nie mam dobrych relacji z mamą, to ona zawsze podcinała mi skrzydła, i mówiła, że jestem za wrażliwa, żeby żyć. Bardzo ją kocham i nie wiem czemu mnie krzywdzi i tak rani... Chodziłam do 2 szkół. Artystycznej i na studia, ale zrezygnowałam, wiem, że bym nie dała rady... Chciałabym znów zyskać kontrolę nad swoim życiem, nie mam jej zupełnie... Już nie wiem co robić. Mam 176 cm wzrostu i ważę 54 kg…

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co zrobić, by przestać myśleć o jedzeniu?

Mam 13 lat i ważę 70 kg przy wzroście 158/9, a więc tak: jem nawet wtedy, gdy nie jestem głodna co mam zrobić, żeby przestać myśleć o jedzeniu? Bardzo wam dziękuję. C
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Zbyt dużo jem! Co robić?

Witam. Mam problemy z jedzeniem. Muszę jeść ciągle (ciągle jestem głodna!). Wcześniej, kiedy się tak objadałam, zwymiotowałam do toalety, aby się tego pozbyć. Można powiedzieć, że miałam lekką bulimię. Lecz teraz jem ciągle. Dużo słodyczy. W przerwach między posiłkami...

Witam. Mam problemy z jedzeniem. Muszę jeść ciągle (ciągle jestem głodna!). Wcześniej, kiedy się tak objadałam, zwymiotowałam do toalety, aby się tego pozbyć. Można powiedzieć, że miałam lekką bulimię. Lecz teraz jem ciągle. Dużo słodyczy. W przerwach między posiłkami potrafię zjeść dużą ilość słodyczy. Mam 14 lat, wzrost:153 cm, a ważę 46 kg. Chciałabym odrobinę schudnąć, tylko jak? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Jak przestać jeść kompulsywnie?

Więc generalnie mam 18 lat, ważę...hm...zależy ale w granicach 62-64kg, wzrostu 164. No kobietą jestem. Nie ruszam się za bardzo, w sensie sportu nie uprawiam żadnego. Więc kiedyś ważyłam bardzo dużo, tzn koło 74kg. Potem gdy zaczęłam palić [przyznam się...

Więc generalnie mam 18 lat, ważę...hm...zależy ale w granicach 62-64kg, wzrostu 164. No kobietą jestem. Nie ruszam się za bardzo, w sensie sportu nie uprawiam żadnego. Więc kiedyś ważyłam bardzo dużo, tzn koło 74kg. Potem gdy zaczęłam palić [przyznam się szczerze] schudłam do 66kg. i jakoś mi to nie przeszkadzało. A potem wpadłam w mini szał i chciałam więcej zejść. No i jeść przestałam. W ogóle praktycznie. Jakiś jeden jogurt na dzień, czyli może z 70 kalorii i schudłam do 60kg nawet. Pięknie, pięknie. Tylko potem było okej, zaczęłam jeść i w ogóle wszyscy o jak fajnie schudłaś, a teraz nie mogę wrócić, nie mogę skontrolować. Jem jak szalona, wszystko, wszędzie, ciągle, wydaję całe pieniądze, jakie mam na jedzenie, myślę o jedzeniu, a jednocześnie myślę, że nie powinnam jeść. I nie wiem co dalej? Zaczynam tyć przez to jedzenie, a generalnie to chciałabym ważyć koło 57, 58kg i nie wiem co zrobić? Może mi ktoś powie, tak mądrze jak mam przestać jeść. Oczywiście nie całkowicie, ale te napady to są masakryczne, bo to poważnie są WIELKIE ilości jedzenia. :< pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Lęk przed przytyciem - co robić?

Witam! Chciałabym prosić o radę, a mianowicie o stwierdzenie, czy jest ze mną coś nie tak. Pół temu schudłam ok. 15 kg. Za namową najbliższych przestałam się odchudzać, gdyż twierdzili oni, że wyglądam za chudo. Przez te pół roku udaje...

Witam! Chciałabym prosić o radę, a mianowicie o stwierdzenie, czy jest ze mną coś nie tak. Pół temu schudłam ok. 15 kg. Za namową najbliższych przestałam się odchudzać, gdyż twierdzili oni, że wyglądam za chudo. Przez te pół roku udaje mi się utrzymać stałą wagę. Ważę 53 kg i mierzę 165 cm, 24 lata. Niby wszystko w normie (chociaż mama twierdzi, że mam ciężkie kości i to dla mnie za mało). Problem polega jednak na tym, że mam straszy lęk przed przytyciem. Problem urósł do rangi obsesji. Codziennie (nawet kilka razy) się ważę, przeliczam kalorie. Z dużym wyprzedzeniem planuję posiłki. Wszystko po to, żeby nie przytyć. Staram się jeść wszystko, ale panicznie boję się słodyczy i tłuszczu. Unikam tego jak mogę. Wręcz testuję dane posiłki i jem tylko to, co daje mi pewność nieprzytycia!!!

Każdy dodatkowy gram na wadze wpędza mnie w zły humor, co powoduje kłótnie z najbliższymi i przygnębienie. Kiedy owe gramy znikną, czuję się wspaniale. Najgorsze jest to, że momentami boję się jeść (prawie nigdy nie przekraczam wyznaczonej sobie dawki). Jeżeli złamię jakieś swoje zasady, czuję straszne wyrzuty sumienia i popadam w przygnębienie. Często też rezygnuje wówczas z jakiegoś posiłku. Dobija mnie uczucie sytości i wzdętego brzucha. Taki stan potrafi zepsuć mi dzień a nawet doprowadza do kłótni z najbliższymi. Uczucie pustki w brzuchu daje mi pewność siebie. Właściwie obecnej czuję się dobrze ze swoim ciałem. Uważam nawet, że jestem chuda, ale nie przeszkadza mi to. Nie sprawiają mi także przykrości uwagi, że brzydko wyglądam, bo jestem za chuda. Schlebia mi to. Jednak mam momenty, że jeżeli za dużo zjem, to czuję się nieatrakcyjna.

Jeszcze jedna rzecz bardzo mnie w tym wszystkim męczy. Obsesyjne myślenie o jedzenie. Te posiłki, które zjadam, są bardzo smaczne. Doszłam do perfekcji w jedzeniu mało, ale smacznie. Ostatnio mam wrażenie, że sens mojego dnia polega na czekaniu od posiłku do posiłku. Wszystko, co robię pomiędzy, ma tylko zagłuszyć ten czas oczekiwania. Niestety po posiłku często pojawiają się myśli "czy nie za dużo zjadłam?", "przecież mam na tyle silną wolę, żeby się powstrzymać". Nawet najbliżsi zauważyli, że coraz częściej mówię tylko o jedzeniu. Niestety moje zainteresowanie tym tematem również wzbudza moje wyrzuty sumienia!!! Skutkiem ubocznym tego wszystkiego jest zanik miesiączki. Tabletki przepisane przez ginekologów pomagają tylko jednorazowo, a stała miesiączka nadal nie wraca. Czuję, że nie radzę sobie już z tym wszystkim, najgorsze są stany depresyjne oraz napady nerwowe. Byłabym wdzięczna za jakąkolwiek radę.

Jaka dieta jest dla mnie najodpowiedniejsza?

Przez 3 lata walczyłam z bulimią. Nie było łatwo. Ale udało się. Nie wymiotuję od 2 lat. Przytyłam jednak 20 kg. 3 tygodnie temu rozpoczęłam dietę 1500 kalorii. Z początku czułam się wspaniale, mimo iż nie chudłam. Czułam się mimo...

Przez 3 lata walczyłam z bulimią. Nie było łatwo. Ale udało się. Nie wymiotuję od 2 lat. Przytyłam jednak 20 kg. 3 tygodnie temu rozpoczęłam dietę 1500 kalorii. Z początku czułam się wspaniale, mimo iż nie chudłam. Czułam się mimo to lżejsza i miałam lepszy humor. Ostatnio zaczęły się napady objadania się... I tu wszystko, co piękne legło w gruzach. Zaczęły się wyrzuty sumienia, mdłości i takie dziwne, znane mi poczucie przejedzenia, przepełnienia i chęci zwrócenia. Wymiotowałam jednak tylko 1 raz od tego czasu. Teraz objadanie się trwa już nie pół godziny, lecz cały dzień ( z przerwami naturalnie). Jednak po prostu nie chce mi się wymiotować! I nie robię tego! Potrzebuję pomocy, bo nie chcę się opychać. Ale nie potrafię przestać. Pomocy! Jaka dieta jest dla mnie najodpowiedniejsza?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to może być anoreksja?

W lutym miałam swoje 15. urodziny. Mam około 165 cm wzrostu i ważę około 48 kg. Od pewnego czasu, gdy zjem za dużo, jest mi niedobrze. Nie wymiotuję jednak. Wczoraj prawie nic nie jadłam, pomimo głodu. Dzisiaj jest podobnie. Od...

W lutym miałam swoje 15. urodziny. Mam około 165 cm wzrostu i ważę około 48 kg. Od pewnego czasu, gdy zjem za dużo, jest mi niedobrze. Nie wymiotuję jednak. Wczoraj prawie nic nie jadłam, pomimo głodu. Dzisiaj jest podobnie. Od pewnego czasu wciąż przejmuję się swoją wagą, twierdzę, że jestem za gruba. Mam otyłą koleżankę w klasie i wciąż twierdzę, że niewiele mi do niej brakuje, chociaż waży jeszcze dwa razy tyle. Gdy jest szkoła, a nie ferie, to nie jem śniadań (chyba, że drożdżówkę w szkole). Rzadko jem obiady, o kolacji nie wspominając. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chyba mam anoreksję. Jak szybko przytyć?

Witam! Ważę 30kg, mam 11 lat,ale w tym roku w czerwcu będę miała 12. Mam 148wzrostu, jestem dziewczynką. Co tydzień chodzę na baseny szkolne, 2 razy w tygodniu mamy w-f,z którego daję z siebie wszystko. Nigdy się nie odchudzałam i... Witam! Ważę 30kg, mam 11 lat,ale w tym roku w czerwcu będę miała 12. Mam 148wzrostu, jestem dziewczynką. Co tydzień chodzę na baseny szkolne, 2 razy w tygodniu mamy w-f,z którego daję z siebie wszystko. Nigdy się nie odchudzałam i nie myślałam o tym. W mojej rodzinie wszyscy mieli wagę odpowiednią, tylko brat jak był w moim wieku miał niedowagę. Nie byłam nigdy u lekarza w tej sprawie. W ciągu dnia jem 2/3 obfite posiłki, popijam sokiem, nie przepadam za zwykłą wodą. Wydaje mi się, że mam anoreksję. U nas w rodzinie naprawdę nie ma za wiele pieniędzy. Jak mogę szybko przytyć bez żądnych leków? Ja po prostu nie mam apetytu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Zdrowe odchudzanie a anoreksja

Witam! Mam 180 cm i ważę 72 kg. Wiem, że moje BMI jest w granicach normy, ale chciałabym schudnąć do 65 kg. Jestem uczennicą, codziennie chodzę 0,5 godziny do i ze szkoły oraz 2 razy w tygodniu ćwiczę na wf.... Witam! Mam 180 cm i ważę 72 kg. Wiem, że moje BMI jest w granicach normy, ale chciałabym schudnąć do 65 kg. Jestem uczennicą, codziennie chodzę 0,5 godziny do i ze szkoły oraz 2 razy w tygodniu ćwiczę na wf. Podejmowałam już wiele razy odchudzanie. Zacznę od tego, że przez 5 lat borykałam się z anoreksją, ale czuje się już zdrowa. Jem normalnie, nie głodzę się, mam swoje ochoty i ochotki, na które sobie pozwalam. Sama z tego wyszłam, bo ta choroba pokazała mi najczarniejszy scenariusz. Na ogół jadam jadam ok. 2000 tys kcal, ale czasami miewam napady: jem wtedy na zasadzie 3 razy byle: byle jak, byle ile i byle co. Chce schudnąć dla siebie, dla lepszego samopoczucia. Nie wiem ile powinnam jeść kalorii dziennie, aby to osiągnąć? Chce poradzić się kogoś doświadczonego, żebym znowu nie popadała w paranoje typu 700 kcal dziennie. Nie chce, nie tędy droga! Proszę o rozsądną odpowiedź, pozdrawiam Kasia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Czy jestem w grupie zagrożenia anoreksją?

Mam 20 lat, studiuję dziennie, jestem osobą dość zamkniętą w sobie i cierpię na nerwicę, co też utrudnia wiele. Od grudnia (czas w którym zaczęły się zaliczenia i egzaminy) ze stresu przestałam jeść. Wystarczało mi kilka mandarynek i dużo piłam,...

Mam 20 lat, studiuję dziennie, jestem osobą dość zamkniętą w sobie i cierpię na nerwicę, co też utrudnia wiele. Od grudnia (czas w którym zaczęły się zaliczenia i egzaminy) ze stresu przestałam jeść. Wystarczało mi kilka mandarynek i dużo piłam, co mnie chyba zapychało. Ciągnęło się to przez grudzień, styczeń, ale nie uważałam tego za coś dziwnego. Nie miałam problemu z jedzeniem, ale nigdy nie byłam głodna i go nie potrzebowałam. W styczniu skończyły się egzaminy, schudłam przez te dwa miesiące 6 kg, więc niedużo. Mam 160 cm wzrostu, ważyłam zawsze koło 63-4 kg i czułam się źle ze sobą.

Ogólnie mam niską samoocenę, ale to już chyba od małego. Na dzień dzisiejszy ważę 54 kg, ale rodzina, przyjaciele zaczynają mi mówić, żebym zaczęła więcej jeść, a ja wiem, że gdybym schudła jeszcze z pięć kilo, nie byłoby to dla mnie złe i mogłabym wtedy przestać. Tylko teraz zamykam się w takim kręgu, nie myślałam i nadal nie myślę, że się odchudzam, tylko po prostu nigdy nie jestem głodna, każdego dnia próbuję coś zjeść, nie ćwiczę nałogowo, tyle co zawsze, i zastanawiam się, czy mogę się tym wpędzić w anoreksję, samą myślą, że teraz jest mi lepiej z tym, jaka jestem. I wydaje mi się, że będzie mi się lepiej żyło z tymi kilkoma kilogramami mniej, a skoro nie mam przy tym jakiś problemów natury fizycznej (osłabienie, zawroty głowy owszem, ale tego jestem świadoma, że tak może być), to czy mogę zachorować, mimo że jestem całkowicie świadoma tego, co się ze mną dzieje, tylko nie zawsze biorę "na serio" to, co mówią mi inni i nadal źle się ze sobą czuję…?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mogę zrobić żeby się nie obżerać?

Chcę bardzo schudnąć, mam prawie 20 lat,174cm wzrostu a ważę 75kg. Od 2 miesięcy chodzę na siłownię i nic nie schudłam, a czemu? Bo się na noc obżeram. W dzień się staram, jem mało, bo nie siedzę w domu, a jak jestem w domu. to masakra, jem cały czas. Pomocy:(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Czy po ustąpieniu objawów anoreksji jeszcze urosnę?

Dzień dobry! Mam 16 lat, 169 cm wzrostu, waga 50 kg. Od września zeszłego roku zaczęłam się odchudzać, z czasem przerodziło się to w obsesję, skrupulatne liczenie kalorii, zrezygnowanie ze słodyczy, tłustych dań itd. Poprzednia moja waga to 60...

Dzień dobry! Mam 16 lat, 169 cm wzrostu, waga 50 kg. Od września zeszłego roku zaczęłam się odchudzać, z czasem przerodziło się to w obsesję, skrupulatne liczenie kalorii, zrezygnowanie ze słodyczy, tłustych dań itd. Poprzednia moja waga to 60 kg. Teraz mam niedowagę, anoreksję i wyglądam fatalnie, chciałam tylko trochę schudnąć, a zrobiłam z siebie kościotrupa. Dodatkowo zanikła mi miesiączka, włosy stały się rzadkie i cienkie, a zawsze miałam takie ładne, wszyscy mi to mówili, i mój wzrost się zahamował, na którym mi bardzo zależy, zawsze chciałam być wysoka. Wszyscy mi mówią, co ja z siebie zrobiłam. Mam silną wolę i wyjdę z anoreksji, i wrócę do poprzedniej wagi. Chciałam zapytać, czy jak stopniowo będę wracała do poprzdniej wagi, to czy wszystkie te skutki uboczne anoreksji, by się odwróciły? Szczególnie chodzi mi o wzrost. Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Obsesyjna chęć schudnięcia

Czesć ;) Mam problem, nie wiem, co z tym zrobić. Mam 16 lat, 169 m wzrostu i ważę 52 kg. Na początku listopada ważyłam 60 kg, teraz jest aż 8 kg mniej. Przez wielu jestem postrzegana jako kościotrup. Niestety, ja...

Czesć ;) Mam problem, nie wiem, co z tym zrobić. Mam 16 lat, 169 m wzrostu i ważę 52 kg. Na początku listopada ważyłam 60 kg, teraz jest aż 8 kg mniej. Przez wielu jestem postrzegana jako kościotrup. Niestety, ja tego u siebie nie widzę. Grube uda, łydki, duży brzuch. To właśnie przez nie się odchudzam. Od zawsze dążę do utrzymania wagi (48 kilogramów). Jednak gdy zaczęłam dorastać, przytyłam. Nie podobało mi się to. Zaczęłam z tym walczyć. Różne diety. Może i na początku pomagały, byłam zadowolona ze swojego wyglądu i w ogóle. Kilka tygodni później następował efekt jo-jo. Dlatego, gdy po dietach było coraz gorzej, przeszłam na głodówki, 2 l wody i jakiś batonik. Nie umiem zrezygnować ze słodyczy. Nie potrafię ich sobie odmówić. Myślałam też o zwracaniu posiłków, ale nie, bo mama zauważy.

Nie wiem, co mam robić. Rodzice i znajomi powtarzają mi "Jesteś głupia", "Oszalałaś? Jesteś szczupła!", "Ty anorektyczko" ;/ Czy naprawdę mam anoreksję? Mi nie zależy na zgubieniu wagi. Te 52 kg to nie jest dużo jak na mój wzrost, i myślę, że tyle może zostać. Ale jak wymodelować łydki, uda i brzuch? Jest jeszcze jeden powód, dla którego się "odchudzam". Otóż chcę z powrotem wcisnąć się w rozmiar spodni (26!). Od zawsze nosiłam taki sam, ale potem... 28 jest dla mnie za duży. Czuję się w nim za grubo. W 26 natomiast boczki mi strasznie wystają. Od 2 gimnazjum nie ćwiczyłam na wf. Mam chondromalację obu stawów kolanowych. Właśnie ta choroba ogranicza możliwość ćwiczeń w celu wymodelowania sylwetki. Znowu zaczęłam głodówkę. Co tydzień sprawdzam swoje wymiary, ważę się... Nawet od miesiąca robię brzuszki! Ale brzuch jak był duży, tak jest :( Może ja naprawdę mam anoreksję? Przecież jest to choroba umysłowa...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mogę mieć anoreksję i anemię?

Za pół roku skończę 19 lat, mam 165 cm wzrostu i ważę około 43 kg. Często odczuwam silne zmęczenie oraz bardzo często mdleję w różnych sytuacjach. Jem niedużo i tylko wtedy, kiedy mam ochotę. Ostatnio zemdlałam na lekcji i pielęgniarka...

Za pół roku skończę 19 lat, mam 165 cm wzrostu i ważę około 43 kg. Często odczuwam silne zmęczenie oraz bardzo często mdleję w różnych sytuacjach. Jem niedużo i tylko wtedy, kiedy mam ochotę. Ostatnio zemdlałam na lekcji i pielęgniarka powiedziała, że jestem bardzo chuda i że mogę mieć anemię. Czy anemia i anoreksja mogą się jakoś łączyć? I czy jest to groźne?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mogę zrobić, żeby normalnie żyć?

Dzień dobry! Moje ciągłe diety i wyrzeczenia doprowadziły mnie do momentu w moim życiu, kiedy czuję się koszmarnie... Nie wiem, od czego zacząć. Mam 165 cm i ważę ok. 50-51 kg. Schudłam po drastycznej diecie bez słodyczy, tłuszczy (teraz mam...

Dzień dobry! Moje ciągłe diety i wyrzeczenia doprowadziły mnie do momentu w moim życiu, kiedy czuję się koszmarnie... Nie wiem, od czego zacząć. Mam 165 cm i ważę ok. 50-51 kg. Schudłam po drastycznej diecie bez słodyczy, tłuszczy (teraz mam problem z powrotem miesiączki) i w bardzo krótkim czasie. Zaczęłam się odchudzać, ponieważ chciałam być atrakcyjna, wcześniej ważyłam 60-70 kg. Niestety, zauważyłam, że bardzo szybko zmieniam wagę, co nie jest dobre dla organizmu: potrafię przytyć 3 kg w weekend, kiedy obżeram się wszystkim, co mi wpadnie w ręce, i schudnąć 6 kg w miesiąc. Mam silną wolę i kiedy chciałam schudnąć, odmawiałam sobie wszystkiego, co kocham - a kocham jeść! Słodycze, czekoladę, pizzę... Niestety, po wielu wyposzczeniach organizmu wiem, że brakuje mi tego!!!

Teraz chciałabym utrzymać wagę i obiecałam sobie, że 2-3 razy w tygodniu pozwolę sobie na jakieś małe przyjemności, typu czekolada czy batonik... Niestety tu zaczyna się mój problem. Kiedy wezmę do buzi coś słodkiego, nie potrafię przestać. Przed chwilą skończyłam jeść słodycze, które wrzucałam w siebie przez 2 godziny, nie mogłam przestać, najchętniej bym teraz zwymiotowała, ponieważ czuję się źle, mam wyrzuty sumienia, zamuliło mnie, ale nie mogę... nie dam rady wymiotować, więc sięgam po tabletki przeczyszczające...

Czuje się źle z tym wszystkim. Po co tyle wyrzeczeń, odchudzania się, a teraz boję się, że przytyję!!! Ponieważ efekt jo-jo będzie na pewno... W dodatku jestem za granicą, nie mam możliwości iść do psychologa, mam stresującą pracę. Nie wiem, co robić, nie chcę tak żyć. Chciałabym móc jeść normalnie i się tym cieszyć. Zastanawiam się, co mi jest... Anoreksja to nie jest... Bulimia chyba też nie, bo nie wymiotuję, ale te ciągłe napady głodu!!! Dziś się najem, a jutro będę pościć cały dzień... Będę czuć się z tym źle i nieszczęśliwie... Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to anoreksja?

Witam. Mam 19 lat. Od jakiegoś czasu wszyscy mi mówią, czy nie mam czasem jakiejś anoreksji albo bulimii. Po posiłkach nie wymiotuję - wręcz mam bardzo duży apetyt i z chęcią jem. Mam 167 cm wzrostu i ważę 42...

Witam. Mam 19 lat. Od jakiegoś czasu wszyscy mi mówią, czy nie mam czasem jakiejś anoreksji albo bulimii. Po posiłkach nie wymiotuję - wręcz mam bardzo duży apetyt i z chęcią jem. Mam 167 cm wzrostu i ważę 42 kg. Mój chłopak nawet mi mówi, że schudłam. On również się martwi... Ogólnie to mam podejrzenie anemii. Z mamą nie chcę zaczynać tematu i pytać o poradę, bo będzie gadanie, że wyolbrzymiam i przesadzam, a mnie to naprawdę zaczyna martwić:( Proszę o szybką odpowiedź!!! Co mam zrobić? Pomocy!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam anoreksję? Jak przytyć?

Witam! W tym roku skończę 12 lat. Mam 148 cm i ważę 30,9 kg. Wydaje mi się, że mam anoreksję. Nie odchudzam i nie odchudzałam się, nie mam apetytu. Przy większym wciągnięciu brzucha wygląda on jak u anorektyczki. W rodzinie...

Witam! W tym roku skończę 12 lat. Mam 148 cm i ważę 30,9 kg. Wydaje mi się, że mam anoreksję. Nie odchudzam i nie odchudzałam się, nie mam apetytu. Przy większym wciągnięciu brzucha wygląda on jak u anorektyczki. W rodzinie nikt nie chorował na anoreksję. Mój starszy brat, gdy kiedyś był w moim wieku, również nie miał apetytu. Jaka powinna być moja dieta? Powinnam jeść sporo fast foodów? Proszę o odpowiedź, bo kompletnie nie wiem, co robić :(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak mam przełamać barierę psychiczną?

Dzień dobry. Cierpię na anoreksję już od ponad roku. Przy wzroście 155 ważę 39 kg, od 6 miesięcy nie mam okresu. Jestem żoną i matką, pracuję zawodowo, ale moje życie toczy się wokół jedzenia. Ciągle o tym myślę, co mogę...

Dzień dobry. Cierpię na anoreksję już od ponad roku. Przy wzroście 155 ważę 39 kg, od 6 miesięcy nie mam okresu. Jestem żoną i matką, pracuję zawodowo, ale moje życie toczy się wokół jedzenia. Ciągle o tym myślę, co mogę zjeść, a co nie, maniakalnie gotuję dla innych i interesuję się kulinariami. Sama odmawiam sobie prawie wszystkiego. Mój dzień wygląda tak: rano kawa, później kilka kromek wafli ryżowych (koniecznie w wersji slim), jabłko, surowa marchewka albo pietruszka, o 17 obiad (zazwyczaj warzywa, troszkę kaszy, ziemniaków, makaronu) - nie więcej niż 400 kcal, później znowu kilka wafli albo i nie, wieczorem kolacja (duży jogurt naturalny 0% z otrębami, płatkami i siemieniem). Czasem kromka chleba albo płatki owsiane na mleku (a raczej wodzie zabarwionej na biało mlekiem).

Od czasu do czasu mam ataki głodu, napycham się, wiedząc, że i tak za chwilę to zwrócę. Czasem wymiotuję, ot tak, bo wydaje mi się, że za dużo zjadłam. Ale zazwyczaj najadam się zakazanymi produktami i je zwracam. Byłam u psychiatry i psychologa, miałam chodzić na terapię grupową, ale niestety jest to w moim przypadku niemożliwe (zbyt daleki dojazd). Nie wiem, co mam robić. Mam dość ciągłego myślenia o jedzeniu, o diecie, o kaloriach. Chcę zacząć z powrotem normalnie żyć. Mój mąż już nie wytrzymuje, moi rodzice też (wiedzą o mojej chorobie - ale co ciekawe, mnie to cieszy, jak widzę, że się o mnie martwią, jak inni mówią, że jestem za chuda). Co mam robić? Jak wrócić do normalności? Co zrobić, żeby wróciła miesiączka? Muszę coś z sobą zrobić dla dobra mojej rodziny, dla mojej córeczki. Proszę o pomoc.

Czy moja koleżanka ma anoreksję?

Witam! Przypadek mojej koleżanki jest bardzo skomplikowany i wymaga szczegółowego opisu. Moja koleżanka ma 21 lat, jest studentką i mieszka w akademiku (bardzo rzadko jeździ do domu). Odchudza się od 3 lat. Przynajmniej o tylu mi wiadomo. Poznałyśmy się dopiero...

Witam! Przypadek mojej koleżanki jest bardzo skomplikowany i wymaga szczegółowego opisu. Moja koleżanka ma 21 lat, jest studentką i mieszka w akademiku (bardzo rzadko jeździ do domu). Odchudza się od 3 lat. Przynajmniej o tylu mi wiadomo. Poznałyśmy się dopiero na studiach. W każdym razie twierdzi, że w liceum był dwa razy grubsza. Od początku studiów zaczęła się odchudzać i pomału zaczęła rezygnować z pokarmów stałych i obecnie pije tylko 3 kawy na dzień i wodę mineralną (którą pochłania litrami), czasem wypije kefir. Taka sytuacja ciągnie się od 2 lat.

Sama mówi, że gdy zostaje zmuszona do zjedzenia w domu czegoś więcej, odczuwa mocny ból brzucha. Gdy w domu rodzice zmuszają ją do zjedzenia czegoś, woli zjeść zupę, ponieważ uważa, że nie zostaje ona w jej organizmie. Nie chce wrócić do normalnego jedzenia, ale obawia się, że kiedyś (nie teraz) będzie mieć problemy zdrowotne, np. nie będzie mogła zajść w ciążę. Osoba z zewnątrz nie zauważyłaby, że ma problemy z odżywianiem, gdyż nie jest chuda. Od pasa w górę wygląda jak normalna kobieta, natomiast jej nogi są bardzo szczupłe. Jest osobą bardzo energiczną, regularnie ćwiczy, a przy tym wszystkim nie odczuwa zmęczenia. Martwi ją jednak swój wygląd, np. nie chce chodzić na basen, gdyż wstydzi się swojego wyglądu.

Miesiączki miewa bardzo rzadko, a jak już się pojawią to są praktycznie niewidoczne (jednodniowe). Sama mówi, że nie pamięta kiedy ostatnim razem wypróżniała się, za to nieustannie chodzi "sikać". Zastanawiamy się, jak możemy jej pomóc, gdyż żadne argumenty do niej nie przemawiają i unika lekarzy. A my zastanawiamy się, jakim cudem ona jeszcze normalnie funkcjonuje. Bardzo prosimy o odpowiedź. Zmartwione koleżanki :-(

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to początek anoreksji lub czegoś podobnego?

Witam! Mam 13 lat. Od jakiś 3 tygodni próbuję schudnąć i udało mi się. Boję się natomiast, że to coś złego, bo tak mi koleżanki mówią. Chodzi o to, iż mam wzrostu 160 cm i ważyłam 57 kg. Najpierw schudłam...

Witam! Mam 13 lat. Od jakiś 3 tygodni próbuję schudnąć i udało mi się. Boję się natomiast, że to coś złego, bo tak mi koleżanki mówią. Chodzi o to, iż mam wzrostu 160 cm i ważyłam 57 kg. Najpierw schudłam w ciągu mniej więcej 1,5 tyg. do 54 kg, potem przytyłam do 55 kg. W końcu powiedziałam sobie: bierz się za siebie, i dzisiaj ważę 51,8 kg w ciągu następnych ok. 2 tyg. Czy to coś złego, że tak szybko chudnę? Czy to normalne? Proszę o pomoc, bo się boję, a się sobie nie podobam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty