Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Bulimia: Pytania do specjalistów

Jak leczy się brak miesiączki przy bulimii?

Witam. Od około 1,5 roku mam bulimię. Jestem osobą młodą (mam 18 lat). Do tej pory miesiączkowałam normalnie ale ostatnio miesiączka spóźnia się o 25 dni..czy powinnam o tym komuś powiedzieć i coś z tym zrobić, czy może raczej miesiączka sama wróci?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Problem z utrzymaniem diety po bulimii

Udało mi się wyjść z bulimii (8 miesięcy piekła), ale nadal chcę chudnąć, spałam dużo kcal codziennie, choć jem prawidłowo, białko, węglowodany, czasem tłuszcze, często myślę o jedzeniu, czasem mam ochotę się nażreć, a czasem, chyba tak z... Udało mi się wyjść z bulimii (8 miesięcy piekła), ale nadal chcę chudnąć, spałam dużo kcal codziennie, choć jem prawidłowo, białko, węglowodany, czasem tłuszcze, często myślę o jedzeniu, czasem mam ochotę się nażreć, a czasem, chyba tak z musu, niby, brakuje mi tych zakazanych produktów, ale jakoś daję rady, czasem sobie daję limit, że do 25 lat Maks, lotem zaczynam wpierdalać jak świnia, i jeba* wszystko. Mam 20 lat, jestem chłopakiem. Możliwe, że mam jeszcze jakieś inne zaburzenia psychiczne, ale nie umiem się zdecydować na psychoterapię. Mam ochotę rzucić to wszystko, ważę mniej więcej 54kg przy 173 cm, to za dużo, ja chcę ważyć 48 kg, taki mam cel, nie mogę pozbyć się myślenia i jedzeniu, bo wiem, jak było mi "dobrze" podczas uczt, choć konsekwencje ich były straszne. Dodam, że odżywiam się w 100% prawidłowo, a odpada jedzenie tego zakazanej jedzenia, czyli to co nie jest zdrowe, bo mógłbym mieć napad, na dodatek nie mam nikogo, żadnych znajomych, nie umiem rozmawiać z ludźmi, mam myśli samobójcze, ale to tylko myśli, tak się nie zabiję, bo nie dam rady tego zrobić, jestem za słaby na to. Żyję, bo muszę żyć, nienawidzę tego świata i ludzi też, mam niską samoocenę, miałem też depresję, nw czy dalej mam, ale raczej nie. Co mam robić?

Czy to już anoreksja czy jeszcze nie?

Czy to już anoreksja jak ważę 50kg/173 cm. Bo moje bmi wynosi 16.71 około. Mam dość życia, spalam te kcal ciągle, czasem nie czuję już głodu, nw co robić, chciałbym już umrzeć, czemu nadal muszę żyć, i jeść, szkoda tyłu... Czy to już anoreksja jak ważę 50kg/173 cm. Bo moje bmi wynosi 16.71 około. Mam dość życia, spalam te kcal ciągle, czasem nie czuję już głodu, nw co robić, chciałbym już umrzeć, czemu nadal muszę żyć, i jeść, szkoda tyłu pieniędzy na jedzenie wydawać, jka obliczylem, że 5000 zł zjem przez cały rok akademicki, to myślę, szok, wolałbym na coś innego te pieniądze wydać. Czasem nie mam sił już wyjść na mój kolejny spacer 16/18 km. Nic nie daje mi szczęścia, na dodatek przeszedłem bulimię, mam ochotę jeść i jeść, Co z tego, że jem normalną, jednak, jak bym wziął pączka, to mogę ich zjeść nawet od razu 10/15 sztuk od razu. Ciasto np mogę zjeść pół a nawet więcej makowca i nie czuję, że coś zjadłem. Czy to anoreksja?

Czy mogę mieć jakieś wrzody żołądka?

Witam. Mam taki problem, że choruje półtora roku na bulimie, wymiotuję conajmniej kilka razy na dzień. Dzisiaj gdy wymiotowalam pod koniec coś się chyba stało, bo resztki jedzenia, które zaczęłam zwracać jakby "wylatywalo" z z żołądka i przelatywalo tylko... Witam. Mam taki problem, że choruje półtora roku na bulimie, wymiotuję conajmniej kilka razy na dzień. Dzisiaj gdy wymiotowalam pod koniec coś się chyba stało, bo resztki jedzenia, które zaczęłam zwracać jakby "wylatywalo" z z żołądka i przelatywalo tylko przez przelyk, chwilę wcześniej tego uczucia nie miałam, to uczucie jakby pustego żołądka, przełyku, ciężko mi określić, wymioty wyglądały również dziwnie. Przestałam wymiotować z obawy, że mogłam sobie coś uszkodzić w środku. Od tamtej pory boli mnie nadbrzusze, stało się to jakieś 2h temu, ból się trochę nasila a brzuch jest napięty i spuvhniety w górnej części. Co to może oznaczać? Czy mogłam mieć jakieś wrzody żołądka, które pękły czy możliwe, że coś mi się nagle stało podczas wymiotowania?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Bulimia a brak chęci do życia

Miałem patologiczną rodzinę, mam ją dalej, mam depresję, przeszedłem przez bulimię (około 8 miesięcy walki). Po prostu nie chcę żyć. Nie ma po co żyć? Dziś to sobie rozważałem i doszedłem do takiego wniosku, że życie jest ohydne. Nie... Miałem patologiczną rodzinę, mam ją dalej, mam depresję, przeszedłem przez bulimię (około 8 miesięcy walki). Po prostu nie chcę żyć. Nie ma po co żyć? Dziś to sobie rozważałem i doszedłem do takiego wniosku, że życie jest ohydne. Nie mam dla kogo żyć, nie żyje dla jedzenia, choć gdybym żył w izolacji to bym wpierdalał tonę niezdrowe jedzenia. Po prostu nie chce żyć, ot tak. Nie chcę zarabiać pieniędzy, ani iść do pracy, ne chcę prowadzić tej marnej egzystencji, żyć tak nadal, bo po co? Najwyżej przez miesiąc, albo najlepiej przez rok, chyba wystarczy żebym żarł cały czas, żeby zasmakować tych wszystkich niezdrowych rzeczy, a potem się zabić najlepiej. No życie ani nie ma sensu, dzień w dzień praca, albo nauka na studiach, w ogóle nienawidzę ludzi, całego tego świata. Tego, że w ogóle muszę jeść, choćbym nie chciał, najlepiej bym się zabił i nie miał żalu do nikogo. Wiem, że ktoś pomyśli, że to nienormalne, ale jak dla mnie to całkowicie normalne myślenie, nigdy nic się nie zmieni, za rok/dwa/pięć lat, nawet za dziesięć lat dalej będzie tak samo. Wolę wybrać śmierć, bo na świat się nie prosiłem.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z bulimią?

Witam serdecznie, Jestem kobietą w wieku 21 lat. od 14 roku życia cierpię z powodu bulimii, do której ciężko mi było się przyznać przed samą sobą. Wiele słyszałam o chorobach anoreksji czy bulimii począwszy od lekcji na temat w... Witam serdecznie, Jestem kobietą w wieku 21 lat. od 14 roku życia cierpię z powodu bulimii, do której ciężko mi było się przyznać przed samą sobą. Wiele słyszałam o chorobach anoreksji czy bulimii począwszy od lekcji na temat w szkole, po czasopisma i filmy z tym związane. Nigdy nie sądziłam, że ten problem dotyczy także i mnie. Zawsze wmawiałam sobie, że w każdej chwili jestem w stanie to przerwać i wrócić do normalnego trybu odżywiania. Myślałam, że jeśli zjadłam zbyt dużo niezdrowych produktów, to lepiej je zwrócić niż mają mi zaszkodzić w inny sposób np. odłożyć się w postaci tkanki tłuszczowej. Nadmierne i częste przejadanie się, wymioty i zażywanie środków przeczyszczających stało się moją codziennością. Przestałam to kontrolować. Ponieważ nigdy nie byłam szczupłą osobą, po zjedzeniu "czegokolwiek" dopadały mnie wyrzuty sumienia i psychiczna męczarnia dopóki nie pozbyłam się całej treści z żołądka. Czy to w domu czy poza domem, w pizzerii czy na imprezie... Zwracałam wszędzie gdzie tylko mogłam, ale tak żeby nikt się nie domyślił. Były momenty, że bardzo szybko gubiłam zbędne kilogramy, i były też takie kiedy bardzo szybko przybierałam na wadze - głownie z powodu niewiedzy najbliższych i lęku przed tym, że mogłoby się wydać, że mam taki problem. I pomimo efektów jakich się spodziewałam zwracając jedzenie, wciąż nie posiadam wymarzonej szczupłej sylwetki, a co gorsza efekt jojo szybko dał się we znaki kiedy przystopowałam z tak częstym korzystaniem z toalety. Kolejnym problemem towarzyszącym tej chorobie są napady obżarstwa. Bo teraz pomimo iż zwracam coraz rzadziej to nie potrafię pohamować swojego łakomstwa i rozpycham żołądek w straszny sposób. Krótką chwilę po konsumpcji zaczynam znów myśleć o jedzeniu i po kolei opróżniam wszystko co znajduję się w moich szafkach i lodówce. Minęło już 7 lat i dziś po raz pierwszy zdałam sobie sprawę, że jestem bulimiczką. Że mam naprawdę wielki problem. W chwili obecnej przebywam za granicą, nie znam języka na tyle dobrze by udać się do specjalisty dlatego piszę tutaj, by po prostu zrzucić z siebie ciężar o którym nie jestem w stanie nikomu powiedzieć. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Lemańska
Mgr Kamila Lemańska

Bulimia a wygląd zębów

Dzień dobry, mam 26 lat i od 13 lat choruję na bulimię. Już jako nastolatka podejmowałam próby leczenia, ale do tej decyzji na prawdę dorosłam dopiero teraz i na poważnie podjęłam się terapii. Niestety, choroba zostawiła ślad również na... Dzień dobry, mam 26 lat i od 13 lat choruję na bulimię. Już jako nastolatka podejmowałam próby leczenia, ale do tej decyzji na prawdę dorosłam dopiero teraz i na poważnie podjęłam się terapii. Niestety, choroba zostawiła ślad również na moich zębach. Są bardzo krótkie, płaskie, szkliwo jest szczątkowe. Bardzo często kruszą się, a dodatkowy stres i bardzo silna tendencja do zaciskania szczęki (uleczona już poprzez terapię botoksem) sprawiły, że zęby są w fatalnym stanie. Nie wyglądają estetycznie, co powoduje kolejne kompleksy, które tylko pogłębiają moje problemy. Od pewnego czasu myślę o założeniu licówek, ale nie wiem czy taki zabieg można wykonać, gdy nadal nie uporałam się z zaburzeniami odżywiania. Jestem świadoma, że terapia potrwa jeszcze przynajmniej kilka lat, ale nie chcę wstydzić się swojego wyglądu przez cały ten okres. Z góry dziękuję za pomoc!
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Dorota Przemysław Stankowscy
Lek. dent. Dorota Przemysław Stankowscy

Czy bulimia może być powodem umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym?

Czy bulimia o typie nie przeczyszczającym się, zdiagnozowana u lekarza psychiatry może być powodem umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Bulimia Psychiatria

Ile najlepiej kalorii dzienne powinnam spożywać?

Mam 25 lat. Obecnie ważę 70-72 kg przy wzroście 168 cm. Kilka lat temu schudłam z 90 kg do 53 w pół roku, potem zaczęła się u mnie bulimia, na którą chorowałam 2 lata. Chciałabym ponownie schudnąć ale tym... Mam 25 lat. Obecnie ważę 70-72 kg przy wzroście 168 cm. Kilka lat temu schudłam z 90 kg do 53 w pół roku, potem zaczęła się u mnie bulimia, na którą chorowałam 2 lata. Chciałabym ponownie schudnąć ale tym razem zrobić to w rozważny i zdrowy sposób. Jestem osobą aktywną, w pracy prawie wcale nie siedzę, dodatkowo staram się biegać 2-3 razy w tygodniu. Mam problem z tym, że nie wiem jak wyglądają normalne porcje i ile powinnam jeść. Obecnie jem ok 800 kcal dziennie. Wiem, że to za mało ale i tak wydaje mi się dużo. Czy to prawda, że jedząc więcej kcal zacznę chudnąć? Boję się, że po wcześniejszych przygodach z bulimią mój metabolizm jest bardzo powolny i wszystko co zjem odłoży się 2x bardziej. Ile kcal dziennie powinnam spożywać? Dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Przeszedłem piekło i czekam na śmierć

Moi rodzice przegrali swoje życie, poznali się za granicą, urodzili mnie i moją siostrę, całą kasę stracili, na jedzenie, sami byli patologiczni, od niebieskiej karty matki do ciągłych kłótni, awantur, itp itd. Ojciec jest bezrobotny od 10 lat, a... Moi rodzice przegrali swoje życie, poznali się za granicą, urodzili mnie i moją siostrę, całą kasę stracili, na jedzenie, sami byli patologiczni, od niebieskiej karty matki do ciągłych kłótni, awantur, itp itd. Ojciec jest bezrobotny od 10 lat, a matka od 20 lat. Mojej siostrze udało się złapać dobrą pracę za granicą i dzięki temu ja kontynuuje studia, a ona swoje zaczęła. Udało mi się zdobyć stypendium rektora na pierwszym roku, ale na drugim roku, "koledzy" z klasy robią wszystko żebym go nie zdobył, np chodzi tu mi o punkty, o działalność, nic mi nie mówią, żebym żadnych punktów nie zdobył. Możliwe, że mam nadal depresję od dwóch lat, przeszedłem bulimię, sam z niej wyszedłem, ale to jest ciągła walka dzień w dzień, żeby znów nie wrócić do starych nawyków żywieniowych. Prześladuje mnie myśl, o tym, że mogę nie zdobyć stypendium, nie widzę sensu życia, chętnie bym się zabił, bo nic mi nie zostaje, w życiu wiele wycierpiałem przenieść fizyczną i psychiczną w domu i w szkole. Ojciec mówił mi, że wyląduje w rowie, ze nikim nie zostanę. Tak pewnie się zabiję za kilka lat i tyle. Dla moich zaburzeń nie ma ratunku, bo zostały mi tylko ćwiczenia i odchudzanie się. To życie jest do niczego, najchętniej już bym się zabił, ale jeszcze muszę żyć. Nw, ile będę jeszcze musiał ciągnąć swój marny żywot, nie mam nic, tak naprawdę. Mam tylko nadzieję, że Bóg zrozumie i mi wybaczy to, że się zabiję, ale chociaż On jedyny na tym świecie widzi co ja musiałem przejść i Idę o zakład, że gdyby ktoś przeszedł to samo to już dawno by się zabił. Psycholog i psychiatra nie pomogą, ani żadne leki, wierzcie bądź nie, ale taka jest prawda i Bóg to wie. Wolę się zabić nić żyć. Jak sam nie umrę do 30 lat, to sam się zabiję, najwyżej w akcie desperacji wyskoczę z 10 piętra. A jak nie to rzucę się pod samochód i jeba*. Bóg mnie zrozumie, żaden człowiek nie. Ps byłem już u psychologa, to mojej wtedy "świeżej bulimii" zaraz po jej zakończeniu nie potraktował w ogóle poważnie. A psychiatra potraktował mnie chłodno jak kolejne okienko, które musiał odchaczyć, a trafiłem tam znaczy się do psychiatry, nie że sam się żałowałem, tylko przez pogotowie. Widzicie, że nikt mi nie pomoże, czekam na śmierć, Wiem, że Bóg zrozumie, że przeszedłem przez piekło i taką patologie w szkole, domu, z ludźmi. Najwyżej rzucę się ostatecznie pod samochód, jak będę musiał. Życie napisało taką historię, a raczej moi rodzice, koledzy pseudo, ci wszyscy ludzie to zrobili mi, ja tylko dokonam wyzwolenia, nikt nie zrozumie, ile ja muszę podobnie cierpieć. Nie mam tak naprawdę domu, rodzice są mega patologiczni, ne mają pieniędzy, nie mam nic, tylko przeszłość zjeban*, teraźniejszość też, a przyszłość tak samo, uwierzcie, nikt mnie nie zrozumie, a psychotropy, żeby mnie stłumić, moje emocje, myśli, nie pomogą, bo nie rozwiążą problemów, które rozwiąże śmierć.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Silne zaparcia po przebytej bulimii

Cierpialam na bulimie,juz nie prowokuje wymiotow,jak mi sie samej udalo,bez psychoterapii,lecz mam straszne zaparcia.Zle sie z tym czuje,puchnie mi nawet twarz,nastroj autommatycznie sie obniza,strasznie sie mecze.Prosze o pomoc.Oliwia
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak pomóc przyjaciółce w walce z bulimią?

Jak mogę pomiędzy przyjaciółce w bulimia niszczy ja to ona nie chce się zamknąć w ośrodku i nic nie dociera do niej
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Czy możliwe, że cierpię na depresję i zaburzenia odżywiania?

Co mi dolega? Mam często obniżony nastrój, prawie zawsze czuję się smutny i przygnębiony, patrzę pesymistycznie na świat - to patrzenie wynika z przeszłości, patologiczna rodzinaw szkole i w domu znęcanie psychiczne i fizyczne, boję się, że mogę nie... Co mi dolega? Mam często obniżony nastrój, prawie zawsze czuję się smutny i przygnębiony, patrzę pesymistycznie na świat - to patrzenie wynika z przeszłości, patologiczna rodzinaw szkole i w domu znęcanie psychiczne i fizyczne, boję się, że mogę nie otrzymać żniw stypendium rektora, choć raz się udało. Nic mnie nie cieszy, tylko udaję, że jest ok, tłumie gniew, a jak mam okazję to wyzywam wszystkich w pokoju, jak inni nie słyszą, śpię po 7-8, jak studiuję trochę czasem nie dosypiam. Przeszedłem bulimię, w samotności, bez wsparcia. Na dodatek nienawidzę ludzi, konsumpcjonizmu - przez bulimię, jestem introwertykiem - ogromnie zamkniętym w sobie. Nie lubię przebywać z ludźmi, męczy mnie to i mega stresuje. Choruje na Ednos, to taki skrót z angielskiego, oznacza on, że chory przejawia różne postawy np z bulimii, anoreksji czy ortoreksji, czy kompulsywnego objadania się. Tu też mam pytanie. Jestem za "gruby" na anorektyka 50 kg/173 cm. Spalam dużo kcal. Jestem zmęczony ciągle, choć jem około 2000 kcal na dzień, jednakże nie m napadów objadania się, jednak ostatnio jak zacząłem jeść placki na wigilie, nie mogłem przestać, mam skłonnościami do ortoreksji jest 100% zdrową żywność, uniakm cukru, tłuszczu, mam to w głowie po bulimi, wiadomo, cukier i tłuszcz np z chipsów są mega złe, mam dużą listę produktów zakazanych, ale główne to są różnego rodzaju słodkie rzeczy i przetworzone, pomału chudnę z dnia na dzień, bo spałam dość wysoką ilość kcal. Codziennie spaceruje/ chodzę w różnym tempie po 14km najmniej a średnio po 18-20 km minimum. I tu moje ostatnie pytanie byłbym wdzięczny bardzo za odpowiedź na moje pytanie i na koniec czy ja mogę mieć depresję w ogóle i co mi dolega w kontekście zaburzeń odżywiania( dodam że kiedyś chorowałem we wstępnej fazie na anoreksję 500-650 kcal dzień 15-16 lat przez 2 miesiące i dużo treningów, schudłem wtedy dużo bardzo, bo chciałem . Na dodatek miałem zapewne epizod depresyjny. Jestem tak zamknięty, że choćbym chciał uzyskać pomoc, nie potrafię się zgłosić choćbym miał otrzymać np duża sumę pieniędzy. Nie wiem co mam robić

Dieta po wyjściu z bulimii - czy przytyję?

Wyszłam z bulimii, ale po bulimii wpadłam w dietę 1000kcal, czasami nawet mniej, obecnie wazę 66kg przy 167, mam dietę 1840kcal ćwiczenia 2-3 razy w tygodniu czy przytyje od tego? Bardzo się tego boje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Zaniżona samoocena i otyłość - co robić?

Dzień dobry, Mam problem i doskonale sobie z tego zdaje sprawę, gorzej jest jak go rozwiązać. Pierwszy raz o tym "mówię". Jest mi z tym ciężko i rujnuje mi to życie fizyczne jak i psychicznie. Ale od początku... Mam prawie... Dzień dobry, Mam problem i doskonale sobie z tego zdaje sprawę, gorzej jest jak go rozwiązać. Pierwszy raz o tym "mówię". Jest mi z tym ciężko i rujnuje mi to życie fizyczne jak i psychicznie. Ale od początku... Mam prawie 30lat i od zawsze jestem gruba. Zawsze... można powiedziećiec że mam nadwagę drugiego bądź trzeciego stopnia. ( kilka razy była nadwaga pierwszego stopnia kiedy się ostro wzięłam za siebie) mój problem polega na tym że kocham jeść, a później wymiotuję. Wymiotuję na zawołanie, czyli jak coś zjem więcej to myk do WC i tylko napne mięśnie brzucha to potrafię wszystko oddać, ale znów jestem głodna za chwilę i znów jem i do WC. Uwielbiam smak jedzenia. Już jako małe dziecko potrafiłam napiac brzuch i wszystko szło do góry i na nowo to gryzłam i polykalam. Przełom nastał jak miałam ok 13-14lat jak byłam w szpitalu na oddziale endokrynologii, aby szukać przyczyn otyłości ( doszli do wniosku lekarze że za dużo jem bo wyniki były w normie) wtedy jak dziś pamiętam pani sprzatajaca zaczęła się ze mnie śmiać że jestem gruba i opycham się truskawkami zamiast nic nie jeść i wyglądac jak człowiek. Zrobiło mi się mega przykro i uciekam do łazienki płakać i to wtedy przyszła myśl do głowy aby zwymiotowac te truskawkowki skoro potrafię je bez problemu do góry odbić. Od tamtego dnia to moja chora codzienność. Codziennie jem i wymiotuję ( a raczej oddaje) min. 3 razy dziennie. Wiem jak powinnam jeść i w jakich ilościach aby schudnąć ( o ironio mogłabym być dietetykiem ale w rozmiarze xxxxxl), ale zamiast na śniadanie np. Zjeść 2kromki chleba i warzywa to jem z 6 kromek, bo kocham jeść. Zaraz i tak pójdę do WC. To silniejsze ode mnie. Nie kontroluje tego. Na obiad cały kopiec nakładam sobie, aby się najeść do syta a i tak za 5min pójdę do wc. Już to robię odruchowo. Czy to Bulimia? Jakaś jej odmiana? Czy kompletnie inna choroba? Jestem matka dwóch dziewczynek, bardzo bym chciała schudnąć dla nich i dla siebie. Ogólnie jestem osoba towarzyska, lubię coś robić a nie siedzieć na kanapie, lubię aktywność fizyczna (na miarę moich możliwości) jestem pełna życia. Wszystkie wyniki mam prawie książkowe ( mam pół roczne dziecko i robiłam badania w ciąży) jak mam sobie z tym dziadostwem poradzić? Jak to leczyć? Dodam, że to nie jest raczej na tle nerwowym, mam cudownego męża, a w domu spokój. Za to moja wartość i samoocena są mniejsze niż zero. Często robię dobra minę do złej gry i sama z siebie żartuję, a tak naprawdę chcę mi się płakać, a nawet wyć... Co nam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Jak pokonać jedzenie kompulsywne?

Czemu mam ochotę ciągle żreć, czasem mam ochotę rzucić to wszystko, żeby żreć, już mam dość życia fit, ale nie mogę jeść a) niezdrowych rzeczy, bo szkodzą organizmowi, b) nie chcę ich jeść, bo jak raz sobie pozwolę, to będę... Czemu mam ochotę ciągle żreć, czasem mam ochotę rzucić to wszystko, żeby żreć, już mam dość życia fit, ale nie mogę jeść a) niezdrowych rzeczy, bo szkodzą organizmowi, b) nie chcę ich jeść, bo jak raz sobie pozwolę, to będę sięgał po nie coraz częściej, a ja nie umiem się powstrzymać, po przebytej bulimii (8 miesięcy piekła) pomoście wytrwać dalej w dobrym jedzeniu, wiem, ze obecnie jem za mało, ale ja chcę żreć, zjadłbym całego makowca, ale to 10-12 tysięcy kalorii, szarlotki całą, sernika, zebrę, pączki, wszystko to bym żarł, chipsy, w ogóle bym miał już to gdzieś, jak ja m wytrwać kolejne miesiące jedzenia zdrowo, a co dopiero kolejne kilka lat no do 25 do ja się skończę z głodu, albo zacznę żreć jak świnia, już dłużej wytrzymać nie mogę, co mam robić, jak wytrzymać dalej?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Mam paniczny strach przed jedzeniem z powodu problemów z jelitami

Dzień dobry, cierpię na zaburzenia odżywiania, ale nie jest to anoreksja i bulimia. Nigdzie nie mogę znaleźć medycznej nazwy na mój problem, jakim jest paniczny strach przed jedzeniem z powodu problemów z jelitami (IBS) a dokładniej z biegunkami... Dzień dobry, cierpię na zaburzenia odżywiania, ale nie jest to anoreksja i bulimia. Nigdzie nie mogę znaleźć medycznej nazwy na mój problem, jakim jest paniczny strach przed jedzeniem z powodu problemów z jelitami (IBS) a dokładniej z biegunkami i przelewaniem się w jelitach, które dosłownie rujnują moje życie. Każdy kto mnie nie zna uważa, że się odchudzam i jelita są tylko wymówką, ale tak nie jest. Boję się najeść lub skosztować dań, po których kiedyś się rozchorowałam, do tego stopnia, że w tej chwili ważę 48kg na 168cm wzrostu i widok wystających kości w lustrze mnie przeraża i wpędza jeszcze w większą nerwicę i depresję. Przebadano mnie od stóp do głowy i poza niedoborem witamin B12 i D, Hashimoto i endometriozą i IBSem niczego więcej nie stwierdzono. Nie chciałabym brać żadnych leków antydepresyjnych bo oprócz natrętnych myśli o niedowadze, która jest wyznacznikiem mojego szczęścia, nic mi więcej nie dolega. Proszę o pomoc, czy to zjawisko ma jakąś swoją nazwę? Czy jest szansa się z tego wyleczyć? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Porębska www.przeciwwaga.pl
Mgr Barbara Porębska www.przeciwwaga.pl

Jak wygrać walkę z bulimią i pokonać myśli samobójcze?

Jestem chłopakiem, mam 20 lat, udało mi się przejść przez bulimię, (walczyłem z nią ponad 7 miesięcy) od maja br. jestem "czysty". Miałem bardzo ciężkie dzieciństwo, z przemocą w domu i w szkole, Prawdopodobnie mam depresję, bo mam... Jestem chłopakiem, mam 20 lat, udało mi się przejść przez bulimię, (walczyłem z nią ponad 7 miesięcy) od maja br. jestem "czysty". Miałem bardzo ciężkie dzieciństwo, z przemocą w domu i w szkole, Prawdopodobnie mam depresję, bo mam wszystkie objawy jej, moja rodzina jest w ciężkiej sytuacji materialnej, nie mam sił by uczyć się znów na kolejnym tj, drugim roku studiów, mam ciągle myśli samobójcze, czuję się bardzo samotny, opuszczony, nie potrafię sobie wybaczyć tej bulimii, nie potrafię po prostu, mam ogromną nienawiść do moich rodziców, dziś nawet spotkałem się z pewną osobą, porozmawiałem z nią, była to dziewczyna, zrozumiała mnie, ale gdy wróciłem znów do siebie, a Ona pojechała do swoje domu, to znów mam myśli samobójcze, chcę się mega zabić, odczuwam taką pustkę emocjonalną, brak mi może czegoś, nie wiem sam, leżę i chcę się zabić, nie potrafię dalej żyć, mam dość życia, każdy dzień jest (nadal) walką o to, bym się nie nażarł jak świnia z 10 tysięcy kalorii, chcę się zabić i już, boję się pójść do psychiatry, nie mam odwagi, by pójść do psychiatry, boję się, bo nie chciałbym być wysłany do szpitala, a nie chcę przytyć od psychotropów, bo mam manię, żeby tylko chudnąć. Co mam robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Jak wrócić do normalności po przebytej bulimii?

Nie wiem sam już przez co chcę się zabić, dzień w dzień o tym myślę. Czy to przez patologiczną rodzinę, z której wyszedłem, czy przez depresję, czy przez znęcanie się nade mną. Wydaje mi się, ze jakoś by to... Nie wiem sam już przez co chcę się zabić, dzień w dzień o tym myślę. Czy to przez patologiczną rodzinę, z której wyszedłem, czy przez depresję, czy przez znęcanie się nade mną. Wydaje mi się, ze jakoś by to było, nie było łatwo owszem. Mam wrażenie, że gdy wpadłem w bulimię to moje życie odwróciło się o kolejne 360°. Jeszcze gorzej było, choć wyszedłem z bulimii, mam ochotę to rzucić wszystko i się nażreć nie raz, dwa czy trzy, tylko kilkanaście razy, chętnie bym zjadł pączki, chipsy, czekoladę, orzechy różnej maści, słone, czy słodkie, ciasta, wypiłbym hektolitry pepsi. Nie umiem żyć, po tej bulimii, czuję, że ona mi odebrała wszystko co miałem, i tak pewnie nic nie miałem, Nw sam już. Na razie się nie zabiję, bo moja mam została wydziedziczona przez swojego ojca, więc zachowek idzie na mnie. Dlatego żyję, też nie chcę robić przykrości moim rodzicom, że się zabiję. Ale jak skończę studia to co się będę przejmował. Skok z 10 piętra i tyle, pewnie ewentualnie mojej siostrze będzie przykro, jest rok młodsza ode mnie. Na dodatek nie mam z kim porozmawiać, z nikim, ani kolegów, czy przyjaciół nie mam. Ja wiem, że się zabiję i moją śmierć ogłoszą w nekrologu za 3/5 lat maksymalnie, ewentualnie pożyje lo studiach jeszcze z rok i co mnie to wszystko obchodzi, no najwyżej się nażrę, jak będę pewny, że się zabiję za tydzień bądź dwa, za te kilka lat. Nic na to nie poradzę, bulimia zmienia i to naprawdę zmienia, niszczy wszystko co się da. Ja to wiem, a ci co tego nie przeżyli, to się nie dowiedzą, co to znaczy chodzićz takim piętnem i zniszczoną psychiką (a ) z dzieciństwa i szkoły miałem patologie i mega ciężko w życiu b) bulimia zniszczyła mnie do resztek z człowieczeństwa, dzień w dzień jest do niczego, moja psychika siadła 2 razy, nie da się żyć z piętnem bulimii, nie jest to możliwe. Zostały mi tylko teraz ćwiczenia, bo to jeszcze jakoś mnie cieszy, jak dam rady zrobić trening, ewentualnie kino jest moim "narkotykiem". A poza tym, mam gdzieś to wszystko, Bo co mi da życie do 30/40/50/60/70 nawet lat? Nic mi nie da, wolę umrzeć, za kilka lat nic mnie nie powstrzyma, będę miał wieczny spokój, W ogóle ludzie się mnie nie trzymają, zawsze byłem samotnikiem, nie mam nawet do kogo się odezwać, chyba, że do siebie, tyle mi zostało, po prostu bym się nażarł i się zabił i koniec mojej historii. Nie mam zamiaru odstąpić od moich planów, chyba, że stanie się cud, albo cofnę przeszłość, albo będę mógł żreć bez konsekwencji, mecz ta druga opcja jest niemożliwa, a pierwsza, niby gdzie cud? Nigdzie chyba, bo żebym chciał żyć, to nw, musiałbym może mieć z kimś porozmawiać tak od serca, mieć mieszkanie nawet w bloku, ale nic to nie da, bo ja chcę tylko się nażreć, mimo tego, że prowadzę aktywny tryb życia, ćwiczę. Bulimia to przekleństwo nieodwracalne. Mam nadzieję, że uda mi się zabić za te kilka lat. Bo co? Terapia odpada nie jestem ubezpieczony, do psychiatry nie pójdę - jestem chorobliwie nieśmiały, to co? Zostaje tylko śmierć, i wieczny spokój, a reszta mnie już nie będzie wtedy nigdy obchodzić.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Ile kalorii powinnam zacząć spożywać?

Mam 24 lata i ważę 72 kg, mam 168 cm wzrostu. 3 lata temu schudłam z 90 kg do 53 w przeciągu 6 miesięcy. Po tym czasie zaczęłam chorować na bulimię z którą walczę od 2 lat. Podejmuję próbę... Mam 24 lata i ważę 72 kg, mam 168 cm wzrostu. 3 lata temu schudłam z 90 kg do 53 w przeciągu 6 miesięcy. Po tym czasie zaczęłam chorować na bulimię z którą walczę od 2 lat. Podejmuję próbę ponownego schudnięcia ale tym razem chciałabym zrobić to w zdrowy sposób. Wiem że po wcześniejszym odchudzaniu moj metabolizm jest bardzo spowolniony. Tak na prawdę nie wiem jak wyglądają "normalne" porcje. Pracuje 8h dziennie przez 5 dni w tyg. W pracy dużo się ruszam, do pracy idę na pieszo, wracam też na pieszo. Biegam 1-2 w tyg po kilka km. Próbowałam wyliczyć ile kcal powinnam jeść dziennie, ale kalkulatory internetowe pokazują różne wyniki. Obecnie jem ok 600-800 kcal dziennie, ale nie chudne. Wiem że to za mało ale nie wiem ile powinnam jeść. Jem 4-5 posiłków dziennie, głównie warzywa, ale też białko i węglowodany. Czy mogłabym prosić o podanie ile kcal mam jeść? Czy to że nie chudne może być spowodowane tym że jem za mało? Czy jak będę jeść więcej to zacznę chudnąć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Patronaty