Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja: Pytania do specjalistów

Wpływ pogody na samopoczucie człowieka

Witam. Proszę o odpowiedź! Czy przesilenie wiosenne ma duży wpływ na nerwicowców? Dokładniej na silniejsze lęki. Czy to normalne, że teraz przy tej pogodzie są silniejsze? Ja leczę się na depresję, nerwicę lękową, ale mimo wszystko z lękami czasami sobie nie radzę. Teraz to naprawdę mam bardzo trudne dni.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam niską samoocenę i boję się przyszłości - czy to już depresja?

Witam, mam 18 lat, chodzę do drugiej klasy liceum. W moim życiu nie ma żadnych większych ekscesów, które mogłyby świadczyć o jego beznadziejności - mam rodzinę, chłopaka, przyjaciółkę, wszystko to, czego potrzeba. Jednak w środku czuję pustkę. Gdy myślę o...

Witam, mam 18 lat, chodzę do drugiej klasy liceum. W moim życiu nie ma żadnych większych ekscesów, które mogłyby świadczyć o jego beznadziejności - mam rodzinę, chłopaka, przyjaciółkę, wszystko to, czego potrzeba. Jednak w środku czuję pustkę. Gdy myślę o mojej przyszłości, od razu mam łzy w oczach. Na myśl przychodzi mi to, że będę sama, wszyscy się ode mnie odsuną, bliscy umrą. To straszne, że tak często myślę o śmierci. Nie mojej, a bliskich. Że ich odejście nie pozwoli mi się pozbierać... Drugą przykrą dla mnie sprawą jest to, że czuję się strasznie samotna. Jak już wspomniałam, mam chłopaka, przyjaciół. W szkole wśród ludzi staram się uśmiechać, nawiązywać rozmowy, jednak robię to z przymusu. Nie mam ochoty spędzać czasu z tymi ludźmi, źle się wśród nich czuję, bo... czuję się gorsza. Gdy wracam do domu, większość czasu spędzam w pokoju, zostając sam na sam ze swoimi myślami. I wtedy dopada mnie przygnębienie. Bardzo często siedzę, patrzę w jeden punkt, myślę o tej całej pustce i zaczynam mimowolnie płakać. Bardzo często przyglądam się ludziom, widzę, jak się uśmiechają, obserwuję ich ruchy. I wtedy myślę, że oni mają na pewno lepsze życie niż ja. Że się tak nie smucą, nie przejmują... Nie mam poczucia własnej wartości. Bliscy mówią o mnie dobrze, że mam kilka talentów, że jestem ładną dziewczyną, ale ja w to nie wierzę. Fotografuję. Wstydzę się swoich prac pomimo tego, że inni je chwalą. Czuję wtedy, że ktoś inny mógł to zrobić sto razy lepiej ode mnie... Kolejną sprawą jest moja bezsenność. Chodzę spać bardzo późno. I gdy już leżę w łóżku przy zgaszonym świetle, zaczynam mieć straszne urojenia. Wydaje mi się, że ktoś czai się obok mojego łóżka, że zaraz wyskoczy i coś mi zrobi. Wtedy muszę zapalić na nowo światło... Czasem nie potrafię nad tym panować. W ciągu dnia zawsze jestem strasznie zmęczona, nie mam sił. Ostatnio też zauważyłam, że zabieranie głosu wśród nawet kilkuosobowej grupy sprawia mi trudność. Mimo tego, iż wiem, że to, co mówię, jest prawdą, nagle tracę pewność i jestem przekonana, że mówię kompletne bzdury... Nie wiem, co mi jest. W chwili obecnej nie widzę sensu w przyszłości, boję się jej. Moje złe samopoczucie mocno nasiliło się w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Nie wiem, co zrobić... Tylko mój chłopak wie o tym, że często mi źle, troszczy się on o mnie, jednak to mi i tak nie pomaga. Dzisiejszej nocy przyszło mi do głowy: "depresja"... Proszę o radę, bo mam dość już tej męki :(

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Moja siedmioletnia córka jest ze wszystkiego niezadowolona - jak można jej pomóc?

Mam problem: mam dziewczynkę siedmioletnią, która jest wiecznie niezadowolona, nie chce się uczyć w domu i w szkole. Non stop mam telefony od pani nauczycielki, że Klaudia nic sobie z niej nie robi, nie chce się na lekcji uczyć, siedzi,...

Mam problem: mam dziewczynkę siedmioletnią, która jest wiecznie niezadowolona, nie chce się uczyć w domu i w szkole. Non stop mam telefony od pani nauczycielki, że Klaudia nic sobie z niej nie robi, nie chce się na lekcji uczyć, siedzi, pyskuje i nie wyciąga zeszytu czy książki z tornistra, tylko krzyczy lub płacze, że chce iść do świetlicy się bawić, bije się z kolegami i koleżankami. Tłumaczenie, a nawet klaps też nie pomaga. Już nie wiem, co mam robić, bo ona jest wiecznie niezadowolona, płaczem wszystko wymusza, na chwilę nawet sama w domu nie chce zostać, tylko płacze, że chce iść ze mną. Nawet wykąpać mi się nie da, tylko na muszli w łazience siedzi i czeka, kiedy się wykąpię. To jest coś nienormalnego, co ona wyprawia. Proszę o pomoc. Pozdrawiam  

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Chcę popełnić samobójstwo - gdzie powinienem szukać pomocy?

Witam wszystkich. Szukam pomocy. Wiem, że każdy na forum pisze o tym, że chce popełnić samobójstwo, a ja naprawdę zacząłem o tym myśleć, nawet się ubezpieczyłem na życie, takie to banalne. Mam taką depresję, że sobie z tym...

Witam wszystkich. Szukam pomocy. Wiem, że każdy na forum pisze o tym, że chce popełnić samobójstwo, a ja naprawdę zacząłem o tym myśleć, nawet się ubezpieczyłem na życie, takie to banalne. Mam taką depresję, że sobie z tym już nie daję rady, śpię po trzy godziny na dobę. Przy wzroście 184 cm mam wagę około 65 kg, niską (zerową) samoocenę. Już od jakiegoś czasu twierdzę, że do niczego się nie nadaję.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Chcę się zabić, ale wiem, że to nie jest dobry pomysł - co powinnam zrobić?

Witam! Szczerze mówiąc, niedużo się u mnie dzieje, lecz boję się taty - nie w sensie, że mnie bije, ale że strasznie krzyczy. Mówi, że się zmieniłam przez moją przyjaciółkę, ale wiem, że to nie przez nią, tylko przez stres...

Witam! Szczerze mówiąc, niedużo się u mnie dzieje, lecz boję się taty - nie w sensie, że mnie bije, ale że strasznie krzyczy. Mówi, że się zmieniłam przez moją przyjaciółkę, ale wiem, że to nie przez nią, tylko przez stres. Bardzo się boję, że nie przejdę klasy - to by była bardzo zła rzecz. Jakbym przyszła do domu, fatalnie by było, nie chcę iść do pedagoga, ponieważ nie chcę rozmawiać o takich rzeczach. Przychodzą mi bardzo głupie rzeczy do głowy, a dokładniej zabicie się. To by była najgorsza rzecz w moim życiu. Dużo razy tak chciałam zrobić. Raz próbowałam, ale nici z tego. Proszę, powiedzcie mi, co mam robić. Nie chcę z nimi (rodzicami) rozmawiać, bo się boję! Liczę na was, pozdrawiam! :*

Mam depresję - czy mogę opiekować się dzieckiem?

Witam, jestem mamą kilkuletniej córeczki. Cierpię na depresję i mój lekarz zalecił mi L4 z tego powodu. Obawiam się tylko, czy to nie wpłynie na moje prawa do opieki nad dzieckiem i czy były małżonek (przez którego znalazłam się w...

Witam, jestem mamą kilkuletniej córeczki. Cierpię na depresję i mój lekarz zalecił mi L4 z tego powodu. Obawiam się tylko, czy to nie wpłynie na moje prawa do opieki nad dzieckiem i czy były małżonek (przez którego znalazłam się w tym stanie) nie będzie mógł tego wykorzystać przeciwko mnie, aby móc ograniczyć mi prawa do córeczki. Zaznaczę jeszcze, iż mój stan nie wpływa w żaden sposób na wykonywanie obowiązków mamy, a wręcz obecność córeczki dodaje mi otuchy. Proszę o wyjaśnienie.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Cechy temperamentu - czy mają wpływ na depresję?

Jak się ma depresja do introwertyzmu i ekstrawertyzmu? Czy ludzie w depresji stają się introwertykami? Czy introwertycy są silniejsi psychicznie i łatwiej dają sobie radę z depresją?
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Anoreksja i myśli samobójcze - jak sobie pomóc?

Nie mam już na nic siły. Od 12. roku życia walczę z anoreksją, w wieku 15 lat byłam hospitalizowana - bezskutecznie. Wróciłam i ciągle wracam do starych nawyków. Mam obecnie 27 lat i moja waga waha się między 30 a...

Nie mam już na nic siły. Od 12. roku życia walczę z anoreksją, w wieku 15 lat byłam hospitalizowana - bezskutecznie. Wróciłam i ciągle wracam do starych nawyków. Mam obecnie 27 lat i moja waga waha się między 30 a 45 kg. Leczę się i chodzę regularnie do psychiatry, psychologa, neurologa, bo mam przebytą i postępującą polineuropatię kończyn dolnych :( Regularnie chodzę na zabiegi rehabilitacyjne, za 2 tyg. zostanę przyjęta na oddział dzienny. Biorę od kilku miesięcy leki antydepresyjne, poddałam się i uległam, bo poziom mojego lęku i obaw sięga obecnie zenitu. Dwa lata temu zmarła moja mama (przy mnie, na moich oczach). Miałam tylko mamę. Zostałam sama z 87-letnią babcią, która wymaga opieki. Jestem w tym sama i już nie daję rady :( Dokąd to prowadzi? Zaczęłam myśleć o tym, by skończyć życie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Podejrzewam depresję - czy psycholog pomoże mi bez wiedzy rodziców?

Mam 15 lat i podejrzewam, że mam depresję. Ciągle jestem smutna, nie chodzę do szkoły. Kochałam sport, ale nagle przestałam chodzić na treningi. W podstawówce byłam najlepszą uczennicą, a w gimnazjum jestem jedną z najgorszych. Chcę iść do psychologa... Mam 15 lat i podejrzewam, że mam depresję. Ciągle jestem smutna, nie chodzę do szkoły. Kochałam sport, ale nagle przestałam chodzić na treningi. W podstawówce byłam najlepszą uczennicą, a w gimnazjum jestem jedną z najgorszych. Chcę iść do psychologa, ale nie chcę, aby wiedzieli o tym rodzice. Od dwóch tygodni udaję, że chodzę do szkoły i próbuję się przemóc. Czy psycholog mi pomoże bez wiedzy rodziców? Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak radzić sobie z lękiem, bez brania leków?

Witam. Od 5 lat choruję na depresję lękową. Brałam leki psychotropowe oraz przeciwlękowe od których się uzależniłam i wylądowałam w szpitalu na 3 miesiące (na terapię oraz odstawianie leków). Jest już coraz lepiej, ponieważ wychodzę z domu, a nawet wyjeżdżam...

Witam. Od 5 lat choruję na depresję lękową. Brałam leki psychotropowe oraz przeciwlękowe od których się uzależniłam i wylądowałam w szpitalu na 3 miesiące (na terapię oraz odstawianie leków). Jest już coraz lepiej, ponieważ wychodzę z domu, a nawet wyjeżdżam poza miasto, ale niestety napady lęku dalej mi towarzyszą. Jestem młodą osobą, a 5 lat juz mam wycięte z życiorysu. Nie chodzę do kina, do knajp ze znajomymi (przecież to przyjemność, relaks) bo ciągle towarzyszy mi lęk przed tym, że dostanę ataku lęku. Zamknięte koło. Stawiam sobie nowe cele, ale niekiedy nie daję rady i po prostu uciekam do domu, do mojego azylu. Na uczelni, żeby zostać na zajęciach tez sprawia mi to ogromne poświęcenie, ale chcę uczelnię skończyć. (często jest mi słabo, i czuję jakbym mdlała, to wszystko przez ten lęk, stres- niewiadomego pochodzenia, przecież co może mi się stać na uczelni, poza tym chodzę bo chce, a nie muszę). Zapisałam się na kurs prawa jazdy. Wykłady przeszłam. Teraz przyszedł czas na jazdy. Chce bardzo jeździć, ale właśnie najgorszy jest ten pierwszy raz, tego się boję, że ucieknę i załamie się, że znowu mi coś nie wyszło. (po kilku jazdach bym się przyzwyczaiła, ale boje się tych pierwszych godzin). Czy można wyleczyć lęk bez brania leków psychotropowych ? Lub takich leków po których lęk odejdzie, ale mnie nie otumani i będę mogła jeździć? Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nie chcę wychodzić z domu, czuje się inna, nieswoja-co mi jest?

Witam, mam 21 lat, jestem studentka drugiego roku. Do jakiegoś czasu mam wrażenie inności mojej osoby. W sumie zaczęło się  od polowy stycznia. Któregoś razu wstałam i po prostu źle się czułam, miałam straszne zawroty głowy. Czułam się  inna, strasznie...

Witam, mam 21 lat, jestem studentka drugiego roku. Do jakiegoś czasu mam wrażenie inności mojej osoby. W sumie zaczęło się  od polowy stycznia. Któregoś razu wstałam i po prostu źle się czułam, miałam straszne zawroty głowy. Czułam się  inna, strasznie nie swoja. Od tamtego czasu mam często trudności w koncentracji, lub odwrotnie skupiam się  na czymś i myślę o zupełnie rożnych rzeczach, czasem zupełnie tak abstrakcyjnych, że sama się  na tym łapie. Dodam, że mam wrażenie, że "dziwnie" słyszę swój głos, tak jakby nie był mój. Często kołacze mi serce, jestem śpiąca, tak jakby otumaniona. Jeszcze niedawno byłam bardzo towarzyska osoba a teraz stronie od znajomych, każde wyjście towarzyskie jest związane dla mnie z bardzo dużym stresem. Nie mam siły się  nawet uśmiechać, wszystko jest zupełnie na sile. Najchętniej nie wychodziłabym z domu, leżała w łóżku i patrzyła się  w jeden punkt. Dodam, ze patrząc w lustro nie raz mam wrażenie, jakby obserwowała mnie inna osoba, niż ja nią jestem. Boje się  tego uczucia. Nie chce się  tak czuć. Proszę o poradę...

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nie radzę sobie z problemami - gdzie szukać pomocy?

Witam serdecznie. Jestem młodą kobietą po studiach, z małym dzieckiem. Ja i partner jesteśmy ze sobą od liceum. Nie pobraliśmy się, a zaręczyny on zerwał, ponieważ mieliśmy kryzys. To stało się parę miesięcy temu. Poznał koleżankę na studiach zaocznych. Spodobała...

Witam serdecznie. Jestem młodą kobietą po studiach, z małym dzieckiem. Ja i partner jesteśmy ze sobą od liceum. Nie pobraliśmy się, a zaręczyny on zerwał, ponieważ mieliśmy kryzys. To stało się parę miesięcy temu. Poznał koleżankę na studiach zaocznych. Spodobała mu się i stracił dla niej głowę, a może po prostu życie go przerosło... Rozstaliśmy się na dwa miesiące, po których on wyznał, że mnie kocha i chce, abyśmy byli szczęśliwi. Ja mu wybaczyłam, tzn. tak myślałam. On nie daje mi powodów, aby być podejrzliwą, ale jestem. Nie potrafię przestać myśleć o tej dziewczynie. Wiem, jak ona wygląda, i wciąż mam ją przed oczami. Gdy on jeździ do szkoły, a sypia w hotelu, widzę, jak się do siebie uśmiechają, jak spędzają ze sobą czas. Oczywiście to nie jest prawdą, wiem to od niego i myślę, że jest szczery, mówiąc, że nic do niej już nie czuje, że to tylko koleżanka. Ja wyobrażam sobie bardzo dużo rzeczy, nawet gdy się kochamy, myślę o niej tak, jakby w jakiś sposób mnie ona do siebie przyciągała. Wydaje mi się, że to zaczyna robić się chore, jakaś obsesja. Boję się, że on znów zacznie się z nią spotykać. On twierdzi, że już nie jest dla niego ważna. Nie potrafię normalnie żyć. Nie pracuję, bo pracy nie mogę znaleźć. Chcę być z nim szczęśliwa, ale moje zachowania posuwają się do tego, że robię sceny przez wymyślone przeze mnie SMS-y czy też telefony. Ostatnio oszukałam go, że ktoś do mnie zadzwonił i powiedział, że się nadal spotyka z tą koleżanką. On najpierw powiedział, że to bzdura, potem zaczął myśleć, kto to mógł być, i w końcu stwierdził, że chyba sobie sama to wymyśliłam, i tak właśnie było. Przyznałam się do tego. Był bardzo zdenerwowany i powiedział, że nasz związek się rozpadnie przez moje zachowanie. Czytałam poradnik "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i zaczęłam się do niego dopasowywać i wszystko było super, aż tu nagle znów mi się w głowie wszystko miesza. Byłam osobą niezależną, szczęśliwą, szaloną, piękną. Teraz czuję się niezbyt ciekawie. Czy to może być początek depresji? Jak odzyskać siebie? Jak być znów tą wspaniałą osobą, którą tak kochałam?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Załamałam się po śmierci kota - co zrobić, żeby wyjść z depresji?

Miałam wtedy 7 lat, 2 dni przed Bożym Narodzeniem dostałam kota Filemona. Po 3 latach wyjechałam nad jezioro z rodzicami, zostawiłam go z zaufaną przyjaciółką, a ona zapomniała zamknąć okna w popołudnie i Filemon zawiesił się w oknie. Jak się...

Miałam wtedy 7 lat, 2 dni przed Bożym Narodzeniem dostałam kota Filemona. Po 3 latach wyjechałam nad jezioro z rodzicami, zostawiłam go z zaufaną przyjaciółką, a ona zapomniała zamknąć okna w popołudnie i Filemon zawiesił się w oknie. Jak się dowiedziałam, to się załamałam, przestałam się cieszyć, nie rozmawiałam z nikim, ale co najdziwniejsze - nie płakałam. Dopiero po tygodniu powiedziałam koleżance (która wtedy zapomniała zamknąć okna), że jej nie obwiniam, ale tak w głębi duszy do siebie miałam pretensje, że nie było mnie przy nim. Już minęły 2 lata, mam obecnie 12-13 lat i mam DEPRESJĘ - wiem to, ponieważ ciągle po nocach płaczę, smutna chodzę całymi dniami, a kiedy powiedziałam mamie, że powinnam pójść do psychiatry, mama powiedziała, że nie ma takiej potrzeby. Proszę o pomoc, ja bym chciała już nie być smutna, ale też nie chcę iść do psychiatry. Jak mogę się pozbyć depresji, ale w ten sposób, by nie iść do psychiatry? Daria

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Internetowe testy określające skalę depresji - czy są wiarygodne?

Mam 19 lat. Od dłuższego czasu czuję się ze sobą źle, nigdy moja samoocena nie była za wysoka, zawsze się porównuję z innymi, zawsze uważam, że ktoś jest lepszy, fajniejszy, ładniejszy itp. Zawsze jak popełnię błąd, to nie umiem tego...

Mam 19 lat. Od dłuższego czasu czuję się ze sobą źle, nigdy moja samoocena nie była za wysoka, zawsze się porównuję z innymi, zawsze uważam, że ktoś jest lepszy, fajniejszy, ładniejszy itp. Zawsze jak popełnię błąd, to nie umiem tego przeboleć i iść dalej - wtedy jestem zdenerwowana na siebie i cały świat, staję się wredną zołzą. Rozpamiętuję swoją każdą klęskę i wtedy przychodzi mi do głowy ta straszna myśl, "że jak ze sobą skończę, to już nie będę musiała się tak czuć". Przeraża mnie to, wiem, że nie miałabym odwagi do tego się posunąć, ale ta myśl jest tak silna, że nie daje mi spokoju. Nie mam za dużo przyjaciół, mam jedną przyjaciółkę i kilka koleżanek, żadna nie wie, co się ze mną dzieje, w towarzystwie jestem zazwyczaj wesoła, wydaje mi się, że miła, może trochę nieśmiała, jak kogoś nie znam. Ale tak naprawdę często uciekam od ludzi, często po szkole zamykam się w pokoju i nie pozwalam się nikomu do siebie zbliżyć, zwłaszcza jak zrobię coś głupiego. Kiedyś dużo płakałam, sama nie wiedziałam dlaczego, ale teraz nie płaczę, tylko leżę i jestem obojętna. Nie wiem, czy to depresja. Wydaje mi się zawsze, że depresję mają osoby, które miały ciężkie przeżycie. Kiedyś radziłam sobie z problemami, ale teraz już chyba nie. Mam do siebie straszną nienawiść, nie radzę sobie z tym. Ostatnio zrobiłam sobie w Internecie test na depresję i ciągle wychodziło mi, że ją mam i powinnam pójść do specjalisty. Robiłam go kilka razy, bo nie umiałam w to uwierzyć, cały czas wychodziło to samo. Ja dalej w to nie mogę uwierzyć, a z drugiej strony czuję się ze sobą źle, nigdy nie byłam przebojowa, ale nie miałam nigdy tak jak teraz. Jeżeli to prawda, to co mam robić, co powiedzieć rodzicom? Pomyślą, że wymyślam... Proszę o pomoc, ja sobie nie radzę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mam obniżone poczucie własnej wartości i zaburzenia odżywiania - czy powinnam zgłosić się do lekarza?

Witam, mój problem wydaje mi się dosyć typowy i nie wiem, czy to może depresja czy zwykły dołek, jaki ma każdy od czasu do czasu. Od kilku lat jestem na emigracji na Wyspach, gdzie rozpoczęłam studia dzienne. Nie było lekko,...

Witam, mój problem wydaje mi się dosyć typowy i nie wiem, czy to może depresja czy zwykły dołek, jaki ma każdy od czasu do czasu. Od kilku lat jestem na emigracji na Wyspach, gdzie rozpoczęłam studia dzienne. Nie było lekko, trzeba było się dopasować do nowego miejsca, języka, uczyć się, a weekendami i wieczorami pracować. Zawsze miałam problemy z kontaktami z ludźmi, nie potrafiłam znaleźć sobie przyjaciół. Zresztą ludzie nigdy nie byli mną zainteresowani, nikt sam z siebie nie chciał się ze mną przyjaźnić. To ja zawsze zabiegałam o czyjąś uwagę. Od kilku miesięcy samotność bardzo mocno daje mi w kość, do tego kończę szkołę i szczerze mówiąc, nie wiem, co dalej. Czuję, że nie poradzę sobie w życiu, bo nigdy nie byłam ani specjalnie błyskotliwa, ani przebojowa. Od może 6 miesięcy czuję się jeszcze gorzej niż zazwyczaj. Płaczę po nocach i użalam się nad sobą. Mam chłopaka, i to od paru lat, ale przestałam go kochać już jakiś czas temu. On bardzo pomaga mi finansowo, więc nie mogę się z nim rozstać, a poza tym nie bardzo wiem jak. Poza tym najzwyczajniej jestem do niego przywiązana, chociaż to nie jest miłość i sypiamy ze sobą może raz na miesiąc (kompletnie straciłam ochotę na seks z nim). Do tego zdałam sobie sprawę, że nie mam po co wracać do kraju - nie mam tam nikogo, dawne przyjaciółki planują śluby i robią kariery. Za granicą mogę sobie przynajmniej tłumaczyć, że w końcu nie jestem stąd i to normalne, że nie czuję się tu zbyt swobodnie i jak u siebie. Mam też problemy z odżywianiem - to zaczęło się jakieś 8 lat temu i regularnie wraca. Nie jest to nic drastycznego i wyglądam normalnie - nikt się niczego nie domyśla. Na przemian głodzę się i obżeram, i wtedy wymiotuję. Bardzo, ale to bardzo byłoby mi wstyd z kimś o tym porozmawiać twarzą w twarz. Nie wiem, czy powinnam iść do lekarza - w końcu większość ludzi, którzy kończą studia, a do tego są na emigracji, czuje się niepewnie. Nie chcę robić z siebie ofiary i problemu z czegoś, co być może jest naturalne i rozwiąże się samo. Z drugiej strony chciałabym w końcu poczuć się lepiej. Pozdrawiam  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Moja koleżanka chce popełnić samobójstwo - jak odwieść ją od tego zamiaru?

Mam pewien problem: moja koleżanka jest w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej, jest winna ogromną sumę pieniędzy, przez co chce popełnić samobójstwo. Ma dzieci. Sama byłam kiedyś w takiej sytuacji, dlatego wiem, jak ta osoba się czuje. Chciałabym jej pomóc,...

Mam pewien problem: moja koleżanka jest w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej, jest winna ogromną sumę pieniędzy, przez co chce popełnić samobójstwo. Ma dzieci. Sama byłam kiedyś w takiej sytuacji, dlatego wiem, jak ta osoba się czuje. Chciałabym jej pomóc, ale nie wiem jak. Proszę o pomoc, byłabym bardzo wdzięczna. Nikt mi nie odpisuje, a naprawdę chciałabym uratować tę kobietę, lecz nie wiem jak.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam depresję i zaburzenia lękowe - czy iść na leczenie do szpitala psychiatrycznego?

Witam! Mam prawie 17 lat. Chodzę do liceum. Cierpię na przewlekłą depresję i zaburzenia lękowe. Leczę się od listopada 2009 r. Przyjmuję leki (obecnie s****** 10 mg i r******** 1,5 mg). Niestety, często nie ma mnie w szkole. Boję...

Witam! Mam prawie 17 lat. Chodzę do liceum. Cierpię na przewlekłą depresję i zaburzenia lękowe. Leczę się od listopada 2009 r. Przyjmuję leki (obecnie s****** 10 mg i r******** 1,5 mg). Niestety, często nie ma mnie w szkole. Boję się iść z powodu klasówki oraz późniejszego tłumaczenia, dlaczego mnie nie było. Poza tym jeden z nauczycieli w obecności uczniów mówił o mojej chorobie (cała rada pedagogiczna wie o moim problemie). Dlatego też zastanawiam się nad leczeniem w szpitalu psychiatrycznym. Jednak pani doktor odradza tę opcję, ponieważ uważa, że z pobytem w szpitalu nie poradzę sobie psychicznie. Ja jednak myślę, że jeśli nadal ma być tak, jak jest (opuszczanie szkoły), to lepiej iść do szpitala. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Ataki agresji - jak nad nimi zapanować?

Witam. Chciałbym zacząc od tego, iż mam 21 lat. Odkąd pamiętam moje życie było szare i smutne. Nie miałem kolegów "koledzy z podwórka" znęcali się nade mnę fizycznie jak i psychicznie. Mam stwierdzoną depresję oraz zaburzenia osobowości, leczę się...

Witam. Chciałbym zacząc od tego, iż mam 21 lat. Odkąd pamiętam moje życie było szare i smutne. Nie miałem kolegów "koledzy z podwórka" znęcali się nade mnę fizycznie jak i psychicznie. Mam stwierdzoną depresję oraz zaburzenia osobowości, leczę się farmakologicznie, ale nie potrafię zapanować nad moimi wybuchami furii. Kiedy ktoś powie mi coś, co mi się nie spodoba popadam w furię, krzyczę, wydzieram się, szarpie żonę... w pewnej sekundzie czuję, jakby moja świadomość tego co robię gdzieś się wyłączała i nie potrafię zapanowaś nad tym, co mówię, nad tym co robię, co w konsekwencji kończy się na awanturach z (muszę to przyznać) przemocą fizyczną i psychiczną w domu. Mam straszne wyrzuty sumienia po wszystkim, kiedy już się uspokoję. Dodam również, że przebywałem w szpitalu dla nerwowo i psychicznie chorych po próbie suicydalnej. Wiem, że robię źle, ale nad tym nie da się zapanować. Kilka razy byłem na spotkaniu z psychologiem z miejskiego ośrodka interwencji kryzysowej, ale nie czułem się po tych spotkaniach lepiej. Staram się regularnie zażywać swoje dawki leków. Moje napady furii powtarzają się coraz częściej i boję się, że mogę komuś zrobić coś naprawdę złego. Chciałbym jeszcze dodać, iż jakiś czas temu słyszałem nawet w głowie różne głosy, totalny bełkot, którego wogóle nie rozumiałem. Bardzo chciałbym zapanować nad tym, ale w napadzie tej furii czuję się jakbym wogóle nie panował nad swoim ciałem, nad ruchami rąk, nad językiem, a kiedy zdam sobie sprawę co zrobiłem mam niesamowite wyrzuty sumienia i bardzo dużą chęć popełnienia samobójstwa. Bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie chcę stracić najbliższych, którzy są dla mnie całym światem. Dziękuję i pozdrawiam. Arkadiusz z Żor

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Stany obniżonego nastroju - jak sobie z nimi poradzić?

Czasem dopada mnie dziwne uczucie i wtedy czuję się samotna, niedoceniona. Nierozumiana przez nikogo. Każde słowo mnie szybko rani. Czuję, jakby odchodziły mi siły, jakby cały świat mi się walił. Odnoszę wrażenie, jakbym była nie ważna dla własnego męża...

Czasem dopada mnie dziwne uczucie i wtedy czuję się samotna, niedoceniona. Nierozumiana przez nikogo. Każde słowo mnie szybko rani. Czuję, jakby odchodziły mi siły, jakby cały świat mi się walił. Odnoszę wrażenie, jakbym była nie ważna dla własnego męża i jakby mnie już nie potrzebował!!! Jestem ciągle zmęczona, nic mnie nie interesuje, nie mam ochoty na nic... Najlepiej bym siedziała w domu i nigdzie nie wychodziła, a jak już gdzieś pójdę do znajomych i rozmawiamy, to chciałabym być w centrum uwagi... Ciężko mi z tym wszystkim, bo tak szczerze - to nie ma we mnie ochoty do życia... Proszę mi pomóc :(

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Depresja i opieka nad dzieckiem

Witam, jestem mamą kilkuletniej córeczki.Cierpię na depresję i mój lekarz zalecił mi L* z tego powodu. Obawiam się tylko czy to nie wpłynie na moje prawa do opieki nad dzieckiem i czy były małżonek ( przez którego znalazałam się w...

Witam, jestem mamą kilkuletniej córeczki.Cierpię na depresję i mój lekarz zalecił mi L* z tego powodu. Obawiam się tylko czy to nie wpłynie na moje prawa do opieki nad dzieckiem i czy były małżonek ( przez którego znalazałam się w tym stanie) nie będzie mógł tego wykorzystać przeciwko mnie aby móc ograniczyć mi prawa do córeczki. Zaznaczę jeszcze, iż mój stan nie wpływa w żaden sposób na wykonywanie obowiązków mamy a wręcz obecność córeczki dodaje mi otuchy. Proszę o wyjaśnienie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Dotyczy: Neurologia Depresja
Patronaty