Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 2 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Depresja: Pytania do specjalistów

Leczenie depresji a obniżone libido i problemy z erekcją u 39-letniego mężczyzny

Leczę się z powodu depresji . Stale przyjmuję leki przeciwdepresyjne od ok 3 lat. Mam również obniżone libido i problemy z niepełną erekcją członka. W tym roku skończyłem 39 lat. Problemy natury seksualnej dodatkowo powodują obniżenie poczucia własnej wartości sprawiając,... Leczę się z powodu depresji . Stale przyjmuję leki przeciwdepresyjne od ok 3 lat. Mam również obniżone libido i problemy z niepełną erekcją członka. W tym roku skończyłem 39 lat. Problemy natury seksualnej dodatkowo powodują obniżenie poczucia własnej wartości sprawiając, że nie czuję się już pełnowartościowym mężczyzną. W trakcie uprawiania seksu zazwyczaj erekcja zanika po kilkunastu ruchach frykcyjnych. Niekiedy udaje mi się odbyć stosunek i czuję że nastąpi wytrysk jednak sperma nie wydostaje się na zewnątrz (jest to dziwne uczucie, ponieważ czuję potem pieczenie w penisie).
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Czy borykam się z depresją?

Witam. Jestem 20-letnią dziewczyną. Myślę, że od kilku miesięcy borykam się depresją. Mam stany "lepsze" i "gorsze". Czuję się bardzo samotna (przeprowadziłam się do dużego miasta kilka miesięcy temu). Miałam dużą grupę znajomych i "przyjaciół", ale okazali się bardzo toksyczni,... Witam. Jestem 20-letnią dziewczyną. Myślę, że od kilku miesięcy borykam się depresją. Mam stany "lepsze" i "gorsze". Czuję się bardzo samotna (przeprowadziłam się do dużego miasta kilka miesięcy temu). Miałam dużą grupę znajomych i "przyjaciół", ale okazali się bardzo toksyczni, przez to zostałam praktycznie sama. Przez brak motywacji przestałam chodzić na studia i prawie na 100% zawalę rok. Miewałam myśli samobójcze, często nie mogę spać i jeść. Dużo przesiaduję w samotności i płaczę, jakiś czas temu czułam uzależnienie od seksu które tylko pogłębiało uczucie beznadziejności. Kiedy nie było seksu była masturbacja która często kończyła się płaczem.Niedawno podjęłam decyzję o powrocie do rodzinnego domu (powiedziałam rodzicom o swoich problemach i oni nalegają na mój powrót) jednak od tego czasu poznałam kilka dobrych dla mnie osób w tym chłopaka przy którym czuję, że odżyłam. Przy nikim nie było mi tak dobrze, troszczy się i dba o mnie. Nie wyobrażam sobie teraz wyjechać bo na samą myśl o tęsknocie odechciewa mi się wszystkiego. Mam tydzień na podjęcie decyzji, nie powiedziałam mu o planach swojej przeprowadzki i wiem, że on chciałby stworzyć coś poważniejszego ze mną dlatego proszę o pomoc, bo nie wiem co mam zrobić.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie pomóc przy depresji i zaburzeniach osobowości?

Dzień dobry! Mam 20 lat. Od 4 lat mam stwierdzone PTSD, depresje i zaburzenia osobowości. Chodzę do psychiatry i na spotkania z psychologiem. Kilkakrotnie byłam hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym. Kilka miesięcy temu z niego wyszłam. Cierpię na bezsenność,... Dzień dobry! Mam 20 lat. Od 4 lat mam stwierdzone PTSD, depresje i zaburzenia osobowości. Chodzę do psychiatry i na spotkania z psychologiem. Kilkakrotnie byłam hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym. Kilka miesięcy temu z niego wyszłam. Cierpię na bezsenność, stany lękowe. Codziennie męczę się z zaśnięciem, biorę silne leki, które coraz mniej mi pomagają. Lekarz psychiatra o tym wie, ale wciąż eksperymentuje. Straciłam chłopaka, straciłam siłę ale mimo to brnę jakoś do przodu. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia. Cały czas powtarzają, że nic mi się nie uda, że nie ma po co się starać, jestem słaba, głupia itd. Mam jednego przyjaciela. Czuję się samotna i nierozumiana przez nikogo. Z psychologiem mam dobry kontakt ale od roku praktycznie nie mówię nic sensownego. Straciłam wiarę w te wizyty. Nie przynoszą rezultatów, ja za mało się już w to angażuje i nie okazuję swoich prawdziwych emocji, przeżyć. Co jakiś czas pojawiają się myśli samobójcze. Jestem po 2 próbach, jedna była prawie udana...boje się ze jak podejmę taki krok to znowu się nie uda. W lekarzy już nie wierzę. W szpitale psychiatryczne tym bardziej. Czy jest jakakolwiek szansa by moc poczuć się dobrze? Albo chociażby lepiej?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć silne problemy z depresją?

Witam. Mam 47 lat i ogromny problem z bezsennoscią. 14 lat temu zachorowałem na depresję i anafranil pozwalał na normalne funkcjonowanie. Od ponad pół roku jest koszmar. Przebywam na zwolnieniu lekarskim. Nic nie pomaga. Przyjmowalem różnie lęki: lerivon, ketrel, velaxin,... Witam. Mam 47 lat i ogromny problem z bezsennoscią. 14 lat temu zachorowałem na depresję i anafranil pozwalał na normalne funkcjonowanie. Od ponad pół roku jest koszmar. Przebywam na zwolnieniu lekarskim. Nic nie pomaga. Przyjmowalem różnie lęki: lerivon, ketrel, velaxin, mirtagen, pramolan, aciprex . Wszystko po konsultacjach z lekarzem. Byłem u dwóch psychologów, obecnie jestem w czwartym tygodniu psychoterapii. Nie czuję poprawy a nawet pogorszenie. Jest koszmar . Śpię ok 2 godz. na dobę, w ciągu dnia jestem strasznie zmęczony , chce mi się spać a nie mogę nawet na chwilę przysnąc ( po zajęciach na terapii). Mam ataki paniki , odrealnienie, lęki i myśli samobójcze ( nie chcę tego zrobić ale w głowie się to pojawia). Lekarze twierdzą że nie nadaję się do szpitala a terapia to właściwe miejsce. Nie piję kawy, staram się być aktywny w miarę możliwości ( rower bieganie ) . Mam kochającą żonę ktora mnie wspiera i dwójkę dzieci , a czuję sie jak roślinka .Proszę o pomoc jestem wykończony. Nie mam ochoty na nic nic mnie nie interesuję wszystko robię na siłę. Błagam o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Czy w ciąży można stosować Seronil?

Witam, od dwóch miesięcy stosuję seronil, mam stwierdzoną depresję która się przypałętała w następstwie poronień. Okazało się, że znowu jestem w ciąży. Lekarz twierdzi, że nie powinnam odstawiać jeszcze seronilu gdyż terapia nim trwa za krótko a jest... Witam, od dwóch miesięcy stosuję seronil, mam stwierdzoną depresję która się przypałętała w następstwie poronień. Okazało się, że znowu jestem w ciąży. Lekarz twierdzi, że nie powinnam odstawiać jeszcze seronilu gdyż terapia nim trwa za krótko a jest to lek bezpieczny w ciąży. Oprócz leków chodzę na psychoterapię. Jednak ja chcę odstawić lek, nie wybaczyłabym sobie kolejnego poronienia. Od dwóch dni nie biorę tabletek. Czy mogę bezpiecznie odstawić ten lek?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Jak poradzić sobie z emocjami, kiedy partner mnie nie szanuje?

Witam, mam problem od dłuższego czasu a wszystko się zaczęło od wyjazdu za granicę do pracy. Od 6 miesięcy jestem w związku, od samego początku byłam źle traktowana. Chłopak z którym jestem nie szanuje mnie, codziennie mnie obraża, wyzywa, czyta... Witam, mam problem od dłuższego czasu a wszystko się zaczęło od wyjazdu za granicę do pracy. Od 6 miesięcy jestem w związku, od samego początku byłam źle traktowana. Chłopak z którym jestem nie szanuje mnie, codziennie mnie obraża, wyzywa, czyta moje wiadomości, zabrania mi kontaktu z koleżankami, jak chce wyjść gdzieś sama z domu, straszy że jak wyjdę to już nie mam po co wracać, jest zazdrosny o byle co , chce żebym robiła wszystko po jego myśli, jak się denerwuje wyzywa mnie i przeklina. Pracujemy także razem, jeżeli zrobię coś nie po jego myśli tak samo w pracy później mnie straszy żebym znalazla sobie transport do domu, pracujemy za granicą. Na początku zamykał mnie na balkonie itp. Zawsze byłam uśmiechnięta osoba, teraz nie wiem co się ze mną dzieje, ciągle płacze, nie chce żyć, mam myśli samobójcze. Innych traktuje normalnie a mnie ciągle męczy psychicznie. Cały czas wmawia mi jaka to jestem najgorsza , że mam pusto w głowie, śmieje się ze mnie jak mi się coś nie uda . Inne dziewczyny potrafi chwalić, a mnie tylko wyzywa. Już nie daje rady psychicznie. Proszę o poradę. Boję się że mam początki depresji.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć drżenie rąk?

Od 10 dni zażywam molklar od psychiatry na fobie społeczna oraz depresję atypową . Cierpię na trzęsące ręce ale po leku objawy się nasilyly ręce drżą mocniej i czuję niepokój . Pytanie czy odstawiać lek czy dalej probowac
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Agnieszka Prymus
Dr n. med. Agnieszka Prymus

Dlaczego fizycznie nie czuję pociągu i mam zanik libido?

Witam. Mam 21 lat i od długiego czasu obserwuję u siebie problemy z libido. Nie jest to problem natury psychologicznej, fantazje seksualne występują w normalnym stopniu, jednak fizycznie nie czuję żadnego pociągu do seksu, a w dodatku fizyczna stymulacja... Witam. Mam 21 lat i od długiego czasu obserwuję u siebie problemy z libido. Nie jest to problem natury psychologicznej, fantazje seksualne występują w normalnym stopniu, jednak fizycznie nie czuję żadnego pociągu do seksu, a w dodatku fizyczna stymulacja stref erogennych nie daje absolutnie żadnego efektu - tak naprawdę nic nie czuję. Zastanawiałam się czy nie jest to związane z depresją, jednak w kwestii zdrowia psychicznego zaszła znacząca poprawa (bez włączania terapii farmakologicznej), a libido jak praktycznie nie istniało, tak nie istnieje. Co może być tego przyczyną? Do jakiego lekarza się zgłosić?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
 Bartłomiej Rawski
Bartłomiej Rawski

Dlaczego mam zawroty głowy i senność po stosowaniu kropli Xylometazolin?

Miałam uporczywy katar i zastosowałam krople do nosa xylometazolin i tylko wieczorem dwie krople do kazdej ,,dziurki..okolo godz 20 i na nastepny dzien kolo 11 i przez 3 dni mialam lekkie zawroty glowy,sennosc.To normalne,nie dziwne?.Dodam,ze mam depresje,ale mialam odstawione... Miałam uporczywy katar i zastosowałam krople do nosa xylometazolin i tylko wieczorem dwie krople do kazdej ,,dziurki..okolo godz 20 i na nastepny dzien kolo 11 i przez 3 dni mialam lekkie zawroty glowy,sennosc.To normalne,nie dziwne?.Dodam,ze mam depresje,ale mialam odstawione leki,a przy depresji nie mialam az takiej sennosci i zawrotow glowy w ogole
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy moje zachowanie podchodzi pod depresję?

Witam. Jestem 18 letnia dziewczyna i od dłuższego czasu (ok. rok lub półtora, po niespodziewanej i tragicznej śmierci bliskiej mi osoby) miewam gorsze i lepsze samopoczucie, nastrój, humor. Wydaje mi się ze poniekąd borykam się z depresja. Mając gorsze dni... Witam. Jestem 18 letnia dziewczyna i od dłuższego czasu (ok. rok lub półtora, po niespodziewanej i tragicznej śmierci bliskiej mi osoby) miewam gorsze i lepsze samopoczucie, nastrój, humor. Wydaje mi się ze poniekąd borykam się z depresja. Mając gorsze dni często sobie myśle, ze nie jestem nikomu potrzebna, ze nikomu na mnie nie zależy i ze nikt by za mną nie tęsknił gdybym nagle „zniknęła”. W tym samym czasie mam również wrażenie ze jestem ciężarem dla innych i sprawiam im problem po prostu swoim byciem. Po coraz częstszych kłótniach z rodzicami i siostra mam wrażenie, ze problem nie jest obopólny, tylko leży po mojej stronie, a konkretnie ze ja nim jestem. Czasami wydaje mi się ze lepiej by się żyło moim bliskim gdyby mnie nie było, mimo ze wielokrotnie rodzice zapewniali mnie ze bardzo mnie kochają i nie poradziliby sobie po mojej stracie. Ja natomiast po naszych sprzeczkach czy kłótniach lub jakichkolwiek pretensjach z ich strony odnoszę wrażenie ze jest zupełnie na odwrót. Mimo ze na codzień jestem uśmiechnięta, zabwana i gadatliwa wydaje mi się ze poniekąd jest to maska noszona przeze mnie na codzień, żeby nie pokazać innym ze w moim życiu nie zawsze jest tak kolorowo. Czy moje zachowanie podchodzi pod depresje czy są to po prostu chwilowe załamania?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć ciągły nadmierny stres?

Witam, mam dosyć uciążliwy problem, cierpię na nieustanny stres, który raz się nasila, że nie da się wytrzymać, a raz prawie się niweluje, że jest w porządku. Stres powstał we mnie przez "niekolorową przeszłość", w głównej mierze przez rodzinę, do... Witam, mam dosyć uciążliwy problem, cierpię na nieustanny stres, który raz się nasila, że nie da się wytrzymać, a raz prawie się niweluje, że jest w porządku. Stres powstał we mnie przez "niekolorową przeszłość", w głównej mierze przez rodzinę, do tego wszystkiego towarzyszyły mi natrętne myśli dotyczące moich Przyjaciół, iż wszystko z czego im się zwierzam mówią za moimi plecami to mojej rodzinie i mnie "obgadują" czy utrzymują jakiś "kontakt" ze sobą bez mojej wiedzy. Oczywiście to wszystko jest moim "wymysłem" nie mam na to żadnych realnych dowodów, to siedzi w mojej głowie. Wstyd mi trochę o tym mówić, chodzę do psychologa, mam też 18-tego czerwca tego roku oczywiście umówioną wizytę z psychiatrą, bo mam przez to wszystko objawy depresji, takie "stany depresyjne", do tego mam myśli samobójcze, aktualnie nie, ale kiedy to wszystko się "skumuluje" to myślę o odebraniu sobie życia. Było kilka razy blisko do próby samobójczej, lecz pewna część mnie jeszcze próbuje "walczyć", choć ja nie widzę już żadnej szansy, nadziei na lepsze jutro dla mnie, nie widzę dla siebie przyszłości, wszystko jest bezsensu. Jeszcze te natrętne myśli o moich Przyjaciołach, a to tylko mój chory wymysł. Kumpel radził mi i Przyjaciółka moja to samo mi radziła, abym się odizolował od swojej rodziny. Przyjaciółka już wcześniej mi o tym mówiła, abym się wyprowadził, najlepiej bliżej niej żebym mógł "odżyć" i zacząć żyć normalnie, a kolega niedawno to samo powiedział. Przez to wszystko "uciekam" do alkoholu, ponieważ czuje ulgę po nim, natrętne myśli "zasypiają" i mam "czysty" umysł. Wódki nie pije, upijam się trochę piwami zapraszając kolegę, nawet raz 2 do 3 razy w tygodniu, max 5 piwek i czuje "ulgę" od tych myśli, wiem, że mogę szybko nabawić się nowych problemów... Ale już tak nie mogę. :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy przy depresji lekoopornej właściwe jest wzmocnienie działania leku zawierającego duloksetynę?

Dzień Dobry. Czy przy depresji lekoopornej właściwe jest wzmocnienie (potencjalizacja) działania leku zawierającego duloksetynę - fluksetyną? Czy takie połączenie jest bezpieczne?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co robić, gdy mąż chce ode mnie odejść?

Mój mąż pracuje za granicą. Pewnego dnia oznajmił mi, że już mnie nie kocha, coś się wypaliło, uczucie umarło. Ma depresję i całkiem wyparł mnie ze swojej głowy i serca.Chce się rozstać. Nie docierają do niego moje prośby i argumenty.... Mój mąż pracuje za granicą. Pewnego dnia oznajmił mi, że już mnie nie kocha, coś się wypaliło, uczucie umarło. Ma depresję i całkiem wyparł mnie ze swojej głowy i serca.Chce się rozstać. Nie docierają do niego moje prośby i argumenty. Reaguje wręcz odwrotnie. Nie chce ze mną rozmawiać. Kontaktuje się tylko w sprawach formalnych. Twierdzi, że pogodził się ze swoim losem i chce być sam. Jak mu pomóc na odległość? Kontaktować się z nim i rozmawiać o problemie? Czy dać mu spokój i czekać na jego ruch? Za miesiąc ma przyjechać, żeby ostatecznie załatwić sprawę i poinformować o tym naszego syna. Nie wiem co robić? Jestem w rozsypce. Kocham go bardzo i chciałabym mu pomóc, ale jak to zrobić na odległość i gdy on mnie odrzuca?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie ze skrajnymi emocjami?

Jak sobie poradzić z skrajnymi emocjami, błądzeniem? Witam, piszę ponieważ czuje się jak wrak człowieka. Jestem w cudownym 8letnim związku z kobietą, którą mocno kocham, oddałbym za nią życie bez chwili zastanowienia, ale zdarzało mi się kilkukrotnie pisać do innych... Jak sobie poradzić z skrajnymi emocjami, błądzeniem? Witam, piszę ponieważ czuje się jak wrak człowieka. Jestem w cudownym 8letnim związku z kobietą, którą mocno kocham, oddałbym za nią życie bez chwili zastanowienia, ale zdarzało mi się kilkukrotnie pisać do innych kobiet, rozmawiać z nimi w bardzo nieodpowiedzialny, szczeniacki sposób, można by to uznać za zdradę słowną w tym co pisaliśmy między sobą. Moja Kobieta dowiedziała się o tym, czytając te wiadomości. Wiem co zrobiłem, ale nie umiem tego wytłumaczyć dlaczego. Bardzo często takie rozmowy z innymi dziewczynami urywałem, łącznie z kontaktem bo czułem po chwili że robię okropne świństwo i nie mogłem sam sobie tego wybaczyć. Wielokrotnie chciałem o tym porozmawiać, ale bałem się konsekwencji, tego że brak zaufania zburzy to co jest dla mnie najważniejsze w życiu czyli moja Kobieta i życie z nią. Na chwilę obecną, nie chce mnie znać, stwierdziła że czuje się zdradzona, że nie interesuje ją mój los, chociaż wiem że jest dobrym człowiekiem, który ma wielkie serce i pomagała wielu osobą w trudnych sytuacjach bo jest wrażliwa to mam wrażenie, że jestem dla niej największym wrogiem. Ogólnie nie mam pojęcia co zrobić, mam od kilku lat problemy z odnalezieniem się w otoczeniu, boję się wszystkiego, przeraża mnie nawet fakt że mimo iż pracuję nie dam rady żyć sam, że życie mnie pokona/ło i już jestem nic nieznaczącą osobą na tym świecie, a dla dobra wszystkich najlepiej jakbym przepadł bez śladu. Czuję pustkę i coś takiego jakby umarła cząstka mnie w momencie kiedy tracę moją Kobietę. Ten związek nie był/nie jest idealny, ale dzięki jej dobremu sercu, wsparciu, nauczyłem się wielu dobrych rzeczy, ale też wiele razy mocno zraniłem, podle, chciałbym to odbudować naprawić, tylko że milion myśli, strach przed światem, ludźmi, problemami jakie mam, zabijają mnie i nie mogę nic sensownego zrobić. Obawiam się że po prostu mam jakieś zaburzenia, depresję nie wiem jak to nazwać, ale nie sądzę że zdrowy człowiek miał takie problemy jak ja. Boję się tego i nie umiem znaleźć właściwego ratunku i pomocy. Bez mojej Kobiety, moje życie nie ma po prostu sensu, nie mam nikogo bliskiego w rodzinie, w znajomych z którymi mógłbym porozmawiać o tym wszystkim to jest przerażające. Pozdrawiam,
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z brakiem adapatacji w nowym miejscu?

Mam 28 lat, wspaniałego partnera, jestem wykształconą, atrakcyjną kobieta. Od roku mieszkam w innym kraju, przyjechałam tu na półroczne stypendium, które się skończyło i niestety w tym momencie mam problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie. Moje życie towarzyskie jest mocno... Mam 28 lat, wspaniałego partnera, jestem wykształconą, atrakcyjną kobieta. Od roku mieszkam w innym kraju, przyjechałam tu na półroczne stypendium, które się skończyło i niestety w tym momencie mam problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie. Moje życie towarzyskie jest mocno ograniczone, wcześniej gdy mieszkałam w Polsce było mnie wszędzie pełno, miałam dużo znajomych, angażowałam się w wiele rzeczy. W tym momencie dużo czasu spędzam w domu, ze swoim partnerem, z którym jestem blisko, ale niestety w łóżkowych sprawach nam ostatnio nie wychodzi. Lubimy się przytulać, całować, głaskać, ale nie ma tej „iskry”. Są momenty, kiedy ogarnia mnie totalne zmęczenie i niechęć do wychodzenia gdziekolwiek. Bywam apatyczna i poddenerwowana. Łatwo wyprowadzić mnie z równowagi, co często kończy się kłótniami. Nie mam problemów z apetytem bądź snem, wręcz przeciwnie. Nigdy nie miałam bardzo dobrych kontaktów z rodziną, oceniałbym je na poprawne. Od 13 roku życia wychowywałam się bez ojca, który zmarł po długiej chorobie, wcześniej był alkoholikiem.Będąc nastolatką miałam myśli samobójcze. Nigdy żadnej próby. Byłam raczej nieszczęśliwym dzieckiem z kompleksami. Czuje, że moge mieć objawy depresji. Nie wiem czy dać sobie trochę czasu i przyjrzeć się temu, czy muszę szukać specjalisty. Jest jakiś sposób na monitorowanie swoich zachowań? Każdy z nas ma gorsze momenty. Kiedy te gorsze momenty zaczynaja być choroba?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć zaburzenia snu u mężczyzny?

Witam, od dłuższego czasu mam problem z bezsennością, często bez żadnego powodu, jestem zrelaksowany, spokojny, nie potrafię utracić świadomości, wpadnę w najlepszym wypadku w pół sen, albo kilka razy w nocy zasnę ale się wybudzę po kilku sekundach. Piję... Witam, od dłuższego czasu mam problem z bezsennością, często bez żadnego powodu, jestem zrelaksowany, spokojny, nie potrafię utracić świadomości, wpadnę w najlepszym wypadku w pół sen, albo kilka razy w nocy zasnę ale się wybudzę po kilku sekundach. Piję zioła typu melisa, korzeń kozłka. Do tego biorę od lutego chlorpothixen 3x 15mg, ale dział pierwsze 3 tygodnie. Podobnie jak wcześniej Tisercin - działał pierwsze 3 tygodnie. Jeśli nie potrafię w ogóle zasnąć albo śpię po godzinę - dwie na dobę dochodzą przykre objawy, jak bóle, myśli samobójcze, brak energii, urojenia, niepokoje, lęki - w tym stanie nie jest niczym dziwnym, że nie śpię. Ale nie śpię w żadnym stanie. Do tego próbowałem ćwiczeń relaksacyjnych, piję zioła typu melisa. Pomagało tylko relanium i to w dawkach 30 - 50 mg. Lub Heminevrin w dawkach 1,8g. Ale oba leki brałem tylko kilka razy, bo na dłuższą metę by to tylko pogorszyło sprawę. Za kilka dni mam wizytę u psychiatry, ale nie wiem już czy nie udać się do innego lekarza, byłem już u kilku i nadal nie śpię. Chodzę też do terapeuty i ogólnie terapia mi pomaga w przykrych objawiach, ale nie przekłada się to nijak na sen. Teraz to ja już nie wiem czy nie iść do innego lekarza, albo czy może coś lekarzowi zasugerować, co mam w ogóle powiedzieć? Jeśli pójdę do niego w stanie 'zdechłym' to zapewne stwierdzi ciężką depresje. I pytanie jest proste: co mam zrobić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mam tak silne problemy psychiczne?

Ile mi zostało życia? Bo sądzę, że nie dużo. Moje problemy psychiczne od roku zaczęły już skutkować problemami fizycznymi. W skrócie postaram się opisać moje problemy. Jest ich sporo i nienwiem jak sobie z nimi poradzić, bo w moim przypadku... Ile mi zostało życia? Bo sądzę, że nie dużo. Moje problemy psychiczne od roku zaczęły już skutkować problemami fizycznymi. W skrócie postaram się opisać moje problemy. Jest ich sporo i nienwiem jak sobie z nimi poradzić, bo w moim przypadku wszystko ma przyczynę w świecie realnym. 1. Nie lubię ludzi. - wszystko zaczęło się w gimnazjum. Obecnie mam 20 lat. Przez te 6 lat byłem i nadal codziennie jestem prześladowany. Nie wiem co w sobie takiego mam. Ale ludzie mnie wyzywają, grożą mi i niejednokrotnie byłem bity. 2. Boję się ludzi. Boję się z nimi rozmawiać, być przy kimś, a nawet patrzeć. Gdy idę np. przez miasto i jest dużo ludzi to lecą mi łzy chociaż nie plączę. Trzęsę się i pieką mnoe oczy. 3. Mam myśli samobójcze. Nie chcę żyć ale nie chcę też umierać. Uważam że moje życie nie ma sensu. Miałem wiele hobby ale stwierdziłem że to nie przynosi żadnych korzyści i zaprzestałem. 4. Mam problemy ze snem, pamiecią i koncentracją. Od 2 miesięcy mieszkam w mieście, ale do tego miasta jeździłem od dziecka. Byłem w nim minimum 2 tys. razy. A mimo to nigdy nie wiem gdzie jeatem. Muszę chodzix z GPSem. Gubię się w budynkach. Zapominam czy zamknąlem drzwi na noc. Czasami sprawdzam 5 razy. Kładę się i nie pamiętam znowu czy napewno są zamknięte. 5. Ciągle muszę myć dłonie. Przynajmniej 300 razy dziennie. Nikt nie może mnie dotknąć ani ja nie mogę dotknąć niczego, co było dotykane przez innych ludzi. 6. Codziennie odczuwam silny stres. Przez to boli mnie głowa, co chwila się hiperwentyluję, kłuje mnie serce. 7. Straszniw obawiam się wojny. W ciągu dnia nie mogę skupic się na niczym innym. Myslę tylko o tym. Boję się sluchac wiadomości bo nie chcę sluchac i wojskach. Jestem juz nawet przygotowany do odebrania sobie zycia w razie gdyby zostala ogloszona wojna. 8. Nie mogę tez przestac myslec ze mam raka. Wiem ze wymyslam sobie choroby takie jak rak ale strasznie się o to boję i psuje mi to dodatkowo humor. Nie wiem co robić. Psychologowie mnie nie rozumieją. Teraz już tylko zyję z dnia na dzień. Praca - dom - praca - dom. Nie mam już siły
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy atak paniki i lęk napadowy może być objawem psychozy?

Dzień dobry 3 i pół roku temu miałem epizod psychotyczny. Pierwszy lekarz zdiagnozował u mnie zespół paranoidalny i mówił że z czasem te objawy miną. Przez 2 lata brałem solian i seronil. Po 2 latach po konsultacji z innym lekarzem... Dzień dobry 3 i pół roku temu miałem epizod psychotyczny. Pierwszy lekarz zdiagnozował u mnie zespół paranoidalny i mówił że z czasem te objawy miną. Przez 2 lata brałem solian i seronil. Po 2 latach po konsultacji z innym lekarzem miałem 7 miesięczną przerwę brania leków, po przerwie tej dostałem depresji, w trakcie której przepisano mi lek przeciwdepresyjny fevarin, który wprowadził mnie w manię, po czym 4 miesiące temu zdiagnozowano u mnie zaburzenia afektywne dwubiegunowe (cyklotymię) i zacząłem brać lamitrin. Brałem go przez 3 miesiące i także nic nie pomógł. W tej chwili mam nadal depresję. Na depresję brałem też efectin, który pogorszył stan depresyjny i wzmógł stany napięcia. Od ponad 3 tygodni biorę lek stabilizujący nastrój convival chrono oraz lek przeciwdepresyjny mirtor w dawce 30 mg na noc. Stany napięcia i niepokoju minęły, natomiast brak energii w ciągu dnia oraz problemy z funkcjami poznawczymi ulegają poprawie, co prawda jest to powolny proces ale mam wrażenie że mój stan się i tak polepszył. Po ponad 3 tygodniach brania tych leków czyli mirtor i convival chrono wieczorem dostałem nagłego ataku paniki i panicznego lęku, bardzo bałem się o swój stan zdrowia i myślałem że są to zwiastuny nadchodzącej psychozy. Po spożyciu dawki 30 mg mirtoru lęk ten i panika całe szczęście minęły. Konsultowałem mój stan z lekarzem i powiedział że nie mam czym się martwić, że takie ataki czasami mogą wystąpić i dawka 30 mg mirtoru ma zapobiec tym atakom. Mam pytanie czy ten atak paniki i lęk napadowy nie jest zwiastunem psychozy, czy nie powinienem się martwić o swój stan zdrowia. Zdarzyło mi się do tej pory to tylko raz. Oprócz leków convival chrono i mirtor biorę czasami doraźnie tabletki kwasów omega 3.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Patronaty