Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Dietetyka: Pytania do specjalistów

Jak stracić 6kg i by nie wróciło.

Witam mam 18 lat i przy wzroście 164 cm i wadze 56 kg nie czuję się dobrze.Mam zbyt okrągłe uda i 'brzuszek'. Chciałam się tego pozbyć. Ostatnio jadam różnie.Rano zjadam 2 kromki białego pieczywa z serem białym/szynką/żółtym serem + pomidor.... Witam mam 18 lat i przy wzroście 164 cm i wadze 56 kg nie czuję się dobrze.Mam zbyt okrągłe uda i 'brzuszek'. Chciałam się tego pozbyć. Ostatnio jadam różnie.Rano zjadam 2 kromki białego pieczywa z serem białym/szynką/żółtym serem + pomidor. Z obiadem bywa różnie- najczęściej jadam ze 3 kawałki pizzy,bo pracuje w pizzerii lub sałatkę z gyrosem/lub zestaw gyros. Co drugi dzień zjadam 1 loda. Mam nadzieję,że wystarczająco opisałam problem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Jak mogę schudnąć w tydzień lub dwa?

Mam 15 lat, ważę 59 kg, wzrost 155 cm, chciałabym schudnąć 5 kg.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Skutki uboczne picia czerwonej herbaty

Witam! Mam 14 lat.Miesiączkuje od ponad roku, od 2 miesięcy pije herbate czerwoną ok 3-ech szklanek dziennie.Oczywiście w stosowaniu miałam czasem tygodniową lub dłuższa przerwe. Wczoraj miałam dostać planowany okres zamiast krwi pojawiła sie brązowa wydzilina z małą ilością krwi.Czy...

Witam! Mam 14 lat.Miesiączkuje od ponad roku, od 2 miesięcy pije herbate czerwoną ok 3-ech szklanek dziennie.Oczywiście w stosowaniu miałam czasem tygodniową lub dłuższa przerwe. Wczoraj miałam dostać planowany okres zamiast krwi pojawiła sie brązowa wydzilina z małą ilością krwi.Czy jest to skutek uboczny stosowania czerwonej herbaty?Wiem że takie pytania to raczej do ginekologa ale proszę o rade dietetyka.Będe bardzo wdzieczna za szybką odpowiedz bardzo się boję o swój okres.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Ogromny problem, jak schudnąć?

Od kiedy tylko pamiętam byłem większy od swoich kolegów i koleżanek . Nie przeszkadzało mi to wtedy , lecz teraz kiedy kończę 19 lat i przy wzroście 178 cm wadze 97 kg jest to duży problem. Niestetety moja rodzina nie... Od kiedy tylko pamiętam byłem większy od swoich kolegów i koleżanek . Nie przeszkadzało mi to wtedy , lecz teraz kiedy kończę 19 lat i przy wzroście 178 cm wadze 97 kg jest to duży problem. Niestetety moja rodzina nie posiada funduszy żeby wysłać mnie do specjalisty. Chciałem prosić o pomoc, moja przemiana materi jest tragiczna, nie wiem co robić. Proszę dajcie wskazówki jak zacząć tracić wagę co robić ( pracuje fizycznie 8 h dziennie ) konkretna dieta, jakieś środki nie wiem, mam już siebie powoli dosyć;(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Szott
Mgr Katarzyna Szott

Czy mogę schudnąć 6-10 kg przez 5,5 miesięca?

Chcę schudnąć do lutego do 10 kg. Ważę 62 kg, 15,6 lat kobieta, uczę się więc, mam mało czasu, a w dodatku kończę gimnazjum, ale jeżdżę na rolkach, w mojej rodzinie nie ma nadwagi, moja otyłość nie jest spowodowana chorobą, nie choruję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Co robić, by jak najszybciej schudnąć?

Witam. Ważę 64 kg, mam 172 cm wzrostu i jestem dziewczyną. Nie mam dużego brzucha, ale chciałabym, żeby był płaski. Od 6 dni ćwiczę aerobiczną 6 Weidera i skaczę na skakance. Czasami też biegam i jeżdzę rowerem. Co mam jeszcze... Witam. Ważę 64 kg, mam 172 cm wzrostu i jestem dziewczyną. Nie mam dużego brzucha, ale chciałabym, żeby był płaski. Od 6 dni ćwiczę aerobiczną 6 Weidera i skaczę na skakance. Czasami też biegam i jeżdzę rowerem. Co mam jeszcze robić, by jak najszybciej zrzucić parę kilogramów? Z jakiej diety korzystać? Dodam jeszcze, że mam 15 lat. Jem tylko śniadanie i obiad. Proszę o szybką odpowiedź. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

W jaki sposób wysokie obciążenia powodują chudnięcie?

Jak to się dzieje, że znaczne obciążenia wspomagają chudnięcie, skoro przy podnoszeniu ciężarów jednocześnie kształtujemy nasze mięśnie. Przecież mięśnie są cięższe niż tłuszcz.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Urszula Bieniek
Mgr Urszula Bieniek

Ćwiczenia na zgrabne łydki

Witam :) Ja chciałabym się tylko dowiedzieć, jakie wykonywać ćwiczenia, by mieć zgrabne łydki. Mam straszny kompleks na tym punkcie. Jak jest upalnie na dworze, to ja wolę włożyć długie spodnie, które zakryją te niezgrabne nogi, niż paradować w spódniczkach!!! Proszę o pomoc. Jestem w stanie wszystko zrobić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Urszula Bieniek
Mgr Urszula Bieniek

Dieta i ćwiczenia na zgrabne uda

Witam, mam 13 lat. Ważę 60 kg przy wzroście 168 cm... Bardzo zależy mi na tym, aby schudnąć przynajmniej 10 kg, ponieważ chcę dobrze się czuć w swoim ciele... Bardzo proszę o jakąś dietę oraz ćwiczenia na uda. Z góry dziękuję;-)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Spalanie kalorii na rowerku stacjonarnym

Rowerek... ile czasu najlepiej poświęcić na rowerku stacjonarnym, żeby spalić trochę kalorii? 17 lat, 176 cm, 76 kg. Obciążenie w skali 1-8.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Proszę o pomoc w pozbyciu się nadwagi

Wiek 29, wzrost 164 cm, waga 73 kg. Moja waga przez całe liceum i do IV roku studiów wahała się w granicach 53-58 kg. Później w ciągu dwóch miesięcy przytyłam kilkanaście kg (był to najprawdopodobniej skutek zażycia jednorazowej dawki mocnych...

Wiek 29, wzrost 164 cm, waga 73 kg. Moja waga przez całe liceum i do IV roku studiów wahała się w granicach 53-58 kg. Później w ciągu dwóch miesięcy przytyłam kilkanaście kg (był to najprawdopodobniej skutek zażycia jednorazowej dawki mocnych leków hormonalnych), pozbycie się wagi na diecie 1200 kcal zajęło mi 3 miesiące. Od tego czasu do 1,5 roku temu ważyłam między 58-63 kg. Z początkiem zeszłego roku przez około 3 tygodnie nie mogłam prawie nic jeść, nie udawało mi się wcisnąć w siebie nic, poza jedną parówką lub dwoma jabłkami w ciągu dnia w ogóle nie chciało mi się jeść. Po tym okresie w ciągu następnego miesiąca przytyłam do 73 kg. Zrobiłam badania krwi, 5 ze zbadanych wskaźników było poza normą, ale mój internista zapewnił, że nie ma powodów do obaw, że to już wiek, w którym kobiety bardziej tyją. Od tego czasu do końca zeszłego roku walczyłam o utrzymanie tej wagi, było różnie, ponadto poprzednia praca, jeden posiłek w ciągu dnia ok. 18, ciągła ochota na słodycze, waga oscylowała 73-76 kg. Od 4 miesięcy jem 4-5 posiłków dziennie, regularnie zwiększyłam znacznie aktywność fizyczną, pomimo tego waga nadal jak zaklęta 72-74 kg. Jaki mogę popełniać błąd? Mój jadłospis dzisiejszy: śniadanie (7,30), 3 łyżki platków kukurydzianych, szklanka mleka 0,5%, drugie sniadanie - (9,30), kanapka z ogórkiem i pasztetem + nektarynka + kawa, 13,00 lunch kanapka jw. jabłko, obiad (17,000 mizeria z jogurtem naturalnym, 2 ziemniaki, kolacja 20,00 1 pieczywo ryżowe 1 marchewka). Pewnie jest to dużo. Praca biurowa po pracy, spacer 6 km, później zwykle obowiązki domowe. Na co powinnam zwrócić uwagę, pewnie popełniam masę błędów. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Za 5 miesięcy studniówka - muszę schudnąć

Właśnie, a ja wyglądam jak wyglądam. 86 kg przy wzroście 173 cm w wieku 19 lat, to o wiele za dużo. ale szczerze? Te całe odchudzanie już od dawna mnie dołuje. Nie jem, nie chudnę, jeździłam na rowerku, fakt faktem,... Właśnie, a ja wyglądam jak wyglądam. 86 kg przy wzroście 173 cm w wieku 19 lat, to o wiele za dużo. ale szczerze? Te całe odchudzanie już od dawna mnie dołuje. Nie jem, nie chudnę, jeździłam na rowerku, fakt faktem, że tylko po pół godz. przez 5 dni, ale ani 1 kg mniej, nie jadłam słodyczy przez 2 miesiące i nic. Czyli kicha. Raczej w mojej rodzinie nie występowała otyłość, wręcz przeciwnie. Moja mama chuda jak palec, mój tata wysoki i też nie ma zbędnych kg, a młodszy brat też niczego sobie. Babcie też chude, o dziadkach nie wspomnę i tak do pra pradziadków. U lekarza byłam, ale gadał takie głupoty, że odechciało mi się współpracy z nim. Jeśli chodzi o moje żywienie moja sytuacja wygląda mniej więcej tak. Moi rodzice są za granicą, mieszkam z bratem, staramy się gotować, mówiąc szczerze, to rzadko to robimy. Mój brat,aby zbytnio się nie męczyć kupuje zamrożone pierogi, paluszki rybne, itp. często na talerzu widzę spaghetti, bo to szybki obiad. Śniadania raczej nie jem, ewentualnie yogurt i do tego kromka chleba, potem najwyżej jakaś bułka o godz.12. Obiad, jak już jest to coś około godz.15-16, a jeśli nie ma to nie jem i chwytam za nóż dopiero około godz.18. robiąc sobie kanapki, a kolacja? Czasem przepada, a czasem jem o 21.00 dwie kanapki z serkiem śmietankowym , no i do tego oczywiście nieraz herbata ciepła, albo po prostu jakiś sok. Jeśli chodzi o słodycze, raczej ich nie pożeram garściami. Owszem zjem może tabliczkę czekolady na cały miesiąc. Nie choruję. Chciałabym schudnąć i to bardzo, tym bardziej, że za te 5 miesięcy studniówka. Jak na razie jestem trochę negatywnie do niej nastawiona. Dziękuję bardzo za poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Zdrowo i skutecznie. 17 kg w 4 miesiące

Witam, ważę 67 kg przy wzroście 160 cm. Wiem, że to zbyt dużo, a przy tym źle się czuję z taką wagą, jaką mam. Nie tak dawno temu stosowałam dietę 500 kcal przez 6 dni. Stwierdziłam, że to nie jest... Witam, ważę 67 kg przy wzroście 160 cm. Wiem, że to zbyt dużo, a przy tym źle się czuję z taką wagą, jaką mam. Nie tak dawno temu stosowałam dietę 500 kcal przez 6 dni. Stwierdziłam, że to nie jest dobry pomysł, miałam zawroty głowy, moja koncentracja była na bardzo niskim poziomie. Postanowiłam, że zwiększę spożycie kalorii do 1000-1500 kcal. W ciągu tygodnia 1,5 godziny intensywnie ćwiczę poza domem, a dziennie wykonuję ok. 30 min ćwiczeń, szczególnie na dolne partie brzucha, nóg i pośladków. I tutaj moje pytanie - ile mogę schudnąć i w jakim czasie, zakładając, że będę na diecie ok. 1200 kcal + 1,5 godz. ćwiczeń tygodniowo + 30 min ćwiczeń dziennie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Skuteczna dieta na brzuszek

Hej! Mam 12 lat, ważę 55 kg, mam 1,59 m. Od ponad roku próbuję pozbyć się brzuszka! W mojej rodzinie nie występuje nadwaga, a wręcz przeciwnie. Co zrobić, by schudnąć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Proszę, pomóżcie mi schudnąć albo chociaż wskażcie dobrą drogę

Witam. Jestem kobietą i ważę 61 kg, wzrost 164 cm. Mój tryb życia wygląda następująco: wstaję, pójdę na tv, później coś zjeść, następnie na komputer i już mogę tak do wieczora siedzieć, robiąc sobie przerwę na posiłki. Czasami wychodzę z...

Witam. Jestem kobietą i ważę 61 kg, wzrost 164 cm. Mój tryb życia wygląda następująco: wstaję, pójdę na tv, później coś zjeść, następnie na komputer i już mogę tak do wieczora siedzieć, robiąc sobie przerwę na posiłki. Czasami wychodzę z koleżankami na dwór, jednak teraz bardzo trudno mi się zmotywować do tego, nie chcę, by ktokolwiek widział mnie taką, humor też rzadko mam, ponieważ jestem przygnębiona własnym ciałem. W wakacje mało co uprawiam sport, raz w tygodniu wyjdę na rower lub basen. Nie ćwiczę, ponieważ bardzo szybko się męczę, przez co zniechęcam się do czegokolwiek. Moje próby odchudzania zaczęły się teraz, dopiero jedynie próbowałam tabletki Linea, niestety przytyłam po nich ok. 2 kg. Nie stosowałam wcześniej diet, ponieważ moja rodzina uważa, że wszystko jest w porządku, a ja wyolbrzymiam. Mylą się, ponieważ nie mam nigdy humoru, cały czas jestem zmęczona, śpiąca, a mam dopiero 19 lat! Noszę szerokie ubrania, więc oni nie widzą problemu, ale ja go czuję, przeciskając się codziennie w ubrania, które były niedawno dobre. W mojej rodzinie występuje nadwaga, ale raczej po męskiej stronie. Nie, nie byłam u lekarza z moją nadwagą, ponieważ nie ma u mnie takiej możliwości. W pobliżu jest jedynie lekarz rodzinny, gdzie pracuje moja mama, więc lepiej nie pojawiać się tam, a w okolicy dietetyka nie ma. Nie choruję w ogóle. To, co jem, zależy od tego, co znajduje się w kuchni: na śniadanie chlebek w jajeczku lub kanapki z dżemem, paprykarzem, serem, serkiem topionym, owoce jakieś, zazwyczaj winogrona, biały, jabłka, banany, czasami jest również "sandwich", piję jedynie w ciągu dnia wodę niegazowaną lub zieloną herbatę. Śniadania jem jedynie przez wakacje, ponieważ w ciągu roku szkolnego nie znajduję na to czasu. Do obiadu podjadam co popadnie, a na obiad zazwyczaj są ziemniaki lekko polane tłuszczem, jakieś mięso do tego i sałatka ze słoika lub ogórek kiszony. Ja nie jem mięsa oprócz mortadeli smażonej w bułce tartej i tatar, poza tym nic więcej z mięsa. W każdy piątek jest ryba albo biała panga albo mintaj, do tego sałatki, czasami smażony szpinak:) i ziemniaki do ryby jak zawsze. Ponieważ moja mama pracuje, to obiady od poniedziałku do piątku są czasami koło 17, czasami ok. 19. Co do picia wypijam dziennie około jednej butelki żywiec zdrój niegazowaną i jedną szklankę herbaty. Kolacji jako tako nie ma. Po prostu jak jestem głodna, to robię sobie kanapki, często to jest około 23, 24, a zasypiam około 1 lub 2. Od tygodnia robię 100 brzuszków, działa to, bo mięśnie bolą. Co do wagi we wrześniu ważyłam 51 kg, nie wiem, co się stało, że tyle przytyłam, ale zauważyłam zmianę, nie mieszczę się w ubrania i widzę po swoich nogach cellulit, to jest ohydne, bo wcześniej nie widziałam. No i mój brzuch jakbym była w ciąży poczatkowej, a jak siedzę, podnoszę spodnie do góry, żeby fałdy znikły niestety i to już nie pomaga. Idę teraz na studia, mam cały wrzesień na schudnięcie, więc proszę o pomoc, by nie być tam spostrzegana jako osoba gruba. Spodnie mam założone, bo wylewa się coś, co nie powinno. Proszę o pomoc, bym mogła pokochać siebie. A i jeszcze nie wiem, czy to ważne, ale cały czas mam biegunkę od jakichś 2 miesiecy normalnego stolca nie robię. Ania

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Posiłki spożywane w ciągu dnia - czy dobrze robię? Pomocy!

Nazywam się Karol, mam 16 lat, mam 59-60 kilo wagi i 170 cm wzrostu... Do rzeczy, od 2 miesiecy odstawiłem kolacje, dzięki temu starciłem 8 kilo w 2 miesiące. Jem bardzo dużo na śniadanie, na obiad już mniej. Śniadanie składa... Nazywam się Karol, mam 16 lat, mam 59-60 kilo wagi i 170 cm wzrostu... Do rzeczy, od 2 miesiecy odstawiłem kolacje, dzięki temu starciłem 8 kilo w 2 miesiące. Jem bardzo dużo na śniadanie, na obiad już mniej. Śniadanie składa się z 4 do 5 kanapek z serem bądz szynką, używam do kanapek bardzo mało masła. Robię często manne bądź budyń zamiast kanapek... Obiad składa się z 4 góra 5 ziemniaków i do tego jakieś mięso 100 do 150 g) z sosu. Gotowane najczęściej drób + sałatka. A między posiłkami jem dużo owoców i piję wodę niegazowaną, dodam, że najpóźniejszy posiłek jak jest w moim trybie życia o 17. Potem tylko herbatka bądź jakiś sok. Śniadanie o 6 albo 5 rano. Obiad o 13-14, a jak będę chodzić do szkoły, to o 16-15. Jak będę chodził do szkoły to tak śniadanie 5-6 rano, drugie śniadnie w szkole. Kanapka bądź sucha bułka z pitnym jogurtem truskawkowym. Nie jem czekolad, kiedyś bardzo lubiłem, ale teraz już nie mam na nie ochoty, nie jem tłusto, nie przejadam się... Moja aktywność fizyczna to od 0,5 h do 2 h jazdy na rowerze średnio mi wychodzi w tygodniu 1 h na rowerze dziennie, wieczorkiem około 90 brzuszków, a czasem i wiecej... mieszkam na wsi więc pracy też się troszkę znajdzie... Moja waga waha się od 59 do 60 kilo... Tylko boję się jednego, zbliża się szkoła, będzie mniej czasu na ćwiczenia, jak wspomniałem wcześniej schudłem 8 kilo w dwa miesiące. Boję się, że w roku szkolnym przywrócę się do tej wagi 67 kilo. Nie wiem, co mam robić. Proszę o ułożenie menu tak że w ciągu dnia moja aktywność fizyczna to 90 brzuszków wieczorem i przejechać od 0,5 h do 1 h na rowerze nawet zimą, bo mam rower stacjonarkę. Do przystanku mam 2,5 kilometra i od szkoy do przystanku 2 razem daje 9 kilometrów spacerku w każdy dzień od poniedziałku do piątku... Starciłem 8 kilo i moim celem jest utrzymanie wagi. Proszę o pomoc. Na nic nie choruję, jedyne to wiem tylko tyle. Moja mama ma nadwagę, chociaż od strony mamy są wszyscy szczupli. Od strony mamy mój dziadek szczupły i od strony taty dziadek już nie był szczupły. Tata też ma nadawagę 10 kilo... Rodzina od strony mamy szczupła, a od strony taty już nie. Głównym moim celem jest utrzymanie wagi wahającej się od 59 do 60 kilo... Na 170 wzrostu. Wiem, że idealna waga do mojego wzrostu to 65 kilo, ale tego nie chcę. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Chcę schudnąć, lecz nie mogę, gdyż mam słabą wolę

Mam 164 cm i 59 kg i trochę brzuszka. Mam 14 lat i jestem kobietą, czasami ograniczam jedzenie, ale pomaga to na niedługi czas. Nie choruję na choroby przewlekłe. Chciałabym schudnąć chociaż 4 kg. Mam mało czasu, bo chodzi o... Mam 164 cm i 59 kg i trochę brzuszka. Mam 14 lat i jestem kobietą, czasami ograniczam jedzenie, ale pomaga to na niedługi czas. Nie choruję na choroby przewlekłe. Chciałabym schudnąć chociaż 4 kg. Mam mało czasu, bo chodzi o to, by schudnąć do 2 września włącznie. Mój zwykły dzień to: rano - dwie kanapki, południe - obiad, jaki ugotuje mama, kolacja - jakaś kanapka lub pomidor ze śmietaną... a pomiędzy często podjadam... są to przeważnie: duże chipsy, hamburger domowy, jakiś baton, proszę o szybką radę. Z góry dziękuję, pozdrawiam. Ewa,14-letnia dziewczyna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Witam mam 13 lat, 165 cm wzrostu i ważę 56 kg. Jak schudnąć?

Co mam zrobić. Naprawdę chcę schudnąc jak najszybciej. Proszę o pomoc,sama nie daję rady. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Szott
Mgr Katarzyna Szott

Wygląda na to że abym schudła potrzebny jest mi sztab specjalisów

Dzień dobry. Jestem 19 letnią dziewczyną, moja waga osiągnęła 103 kg przy wzroście 175 cm. Uwielbiam aktywnie wypoczywać [rower, b. długie spacery, pływanie, quady, gokarty, jazda konna itd.] niestety 2 lata temu coś sie we mnie załamało i od... Dzień dobry. Jestem 19 letnią dziewczyną, moja waga osiągnęła 103 kg przy wzroście 175 cm. Uwielbiam aktywnie wypoczywać [rower, b. długie spacery, pływanie, quady, gokarty, jazda konna itd.] niestety 2 lata temu coś sie we mnie załamało i od tamtej pory unikam wychodzenia z domu jak ognia, więc akutalnie moją jedyną formą aktywności fizycznej jest zrobienie 25 brzuszków raz na tydzień i wchodzenie po schodach do łazienki. W ciągu tych 2 lat z 86 kg skoczyłam na 103kg. Przez 1,5 roku byłam pod kontrolą endykrynologa. Pani doktor po przeanalizowaniu mojej dotychczasowej diety stwierdziła że to nie tu leży problem (poza drobną kwestią że nie jem warzyw). Oczywiście miałam zrobiony cały komplet badań krwi itd. wyniki były dobre nie miałam problemów z tarczycą. Pani doktor stwierdziła że w moim przypadku najważniejszy jest ruch i wysłała mnie do sanatorium. Po 1,5 miesiecznym pobycie przyjechałam ze zwiekszoną masą ciała o bodajże 4 kilogramy, więc lekarka zagroziła mi że jeśli nie schudnę chociaż 2 kg do następnej wizyty umieści mnie w szpitalu. Miałam wtedy 14 lat i moment kiedy musiałam się do bielizny rozebrać w gabinecie lekarskim był koszmarem tym bardziej że podczas badania obecna była moja matka a pani doktor lubiła mówić do niej dotykając np. brzucha (który był przecież najchudszą częścią mojego ciała, bo jestem typem gruszki) że z takim sflaczałym brzuchem nigdy nie znajdę sobie chłopaka i za 3 lata będę płakała. Niestety z perspektywy czasu muszę przyznać że miała rację, jestem zamknięta na inne osoby, nie pozwalam się dotknąć. Od tamtej pory postawiłam się matce i nie pozwoliłam się do niej ponownie zawieść. Nikt w mojej rodzinie nie jest szczupły np. mój ojciec waży ok. 140 kg i ma nadciśnienie, dziadek też ma problemy z ciśnieniem ale waży 80 kg. U mnie chyba też się coś zaczyna dziać bo prawie codziennie moje ciśnienie wynosi np. 148/96. Zaczynają się też inne problemy np. pierwszego okresu dostałam w wieku 13 lat i od tamtej pory wciąż jest nieregularny bądź całkowicie znika np. na 2 miesiące. Nie ma jednak takie możliwości abym wybrała się do kardiologa czy ginekologa. Panicznie boję się krytyki. Nie zniosłabym gdyby fotel ginekologiczny zaczął pode mną skrzypieć tak jak ma to miejsce u dentysty. Poza tym perspektywa pokazania komuś mojego ogromnego ciała mnie przeraża, a co jeszcze lepsze podobno leki na uregulowanie okresu potrafią sprawić że masa ciała rośnie nawet o 35 kg. Mój jadłospis od czasów kiedy chodziłam do lekarza nieco się zmienił. Przykładowy jadłospis: Dzień powszedni: 10:30. Śniadanie - płatki owsiane z mlekiem 2% (miska w której  jem jest 1 litrowa) 15:00. Obiad - kotlet z piersi kurczaka smażony bez ziemniaków itp. + 1 szklanka napoju sprite. 16-19 (tutaj od czasu do czasu pomiędzy obiadem a kolacją lubiłam jakiś czas temu jeść np. chrupki ale że nie chodzę do sklepu od 4 miesięcy ponieważ wstydzę się myśli sprzedawczyń "taka gruba a kupuje chrupki jeszcze !") już nie podjadam a jedynie piję najczęściej właśnie sprite. 20:00. Kolacja co popadnie, jogurty albo szynka (sama bez chleba) albo potrafię wypić litr mleka i zjeść do tego ryby w puszce. Czyli kolacja jest jednym wielkim koszem na śmieci. Dzień z weekendu. Nie różni się niczym od dnia powszedniego. Wygląda na to że abym schudła potrzebny jest mi sztab specjalistów od trenera z fitness klubu, przez dietetyka na psychiatrze skończywszy. Nie mam już siły, nie wiem co gorsze, moja psychika czy mój wygląd. POMOCY !
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Relacje w rodzinie a chudnięcie

Witam. Rok temu zachorowałam na anoreksję. Początkowo była to tylko chęć zrzucenia zbędnych kilogramów i pozbycia się dużego brzucha i masywnych ud. Zawsze miałam kompleksy i już wcześniej kilka razy się odchudzałam, ale wtedy wiedziałam kiedy przestać. Tym razem było...

Witam. Rok temu zachorowałam na anoreksję. Początkowo była to tylko chęć zrzucenia zbędnych kilogramów i pozbycia się dużego brzucha i masywnych ud. Zawsze miałam kompleksy i już wcześniej kilka razy się odchudzałam, ale wtedy wiedziałam kiedy przestać. Tym razem było inaczej... Zachęcona szybkimi efektami jeszcze bardziej ograniczałam swoje posiłki, aż doszło do tego, że jadłam tylko kilka łyżek kaszy lub ryżu i jeszcze miałam wyrzuty sumienia. Do tego dużo ćwiczyłam. To był sposób na oczyszczenie się z winy, że tyle zjadłam. Obsesyjnie przeliczałam kalorie. I te zjedzone i te spalone. Moje myśli krążyły tylko wokół jedzenia, a raczej niejedzenia.

W ciągu 6 miesięcy moja waga spadła z 64 do 38 kg przy wzroście 164cm. Wiedziałam, że ze mną jest źle. Chciałam wyzdrowieć, zrozumiałam swój błąd i zaczęłam się leczyć. Zależało mi, miałam nadzieję i wsparcie bliskich (przynajmniej tak mi się wydawało). Niestety nadal chudłam, a rodzina ciągle urządzała mi awantury, że nic nie jem i wpychała mi jedzenie. Czułam się strasznie samotna i niezrozumiana. Ja naprawdę się starałam, ale nikt tego nie dostrzegał. Dla mnie zjedzenie trzech posiłków dziennie było już ogromnych sukcesem, chociaż nadal bałam się przytyć. Powolutku zaczęłam przybierać na wadze. Im tylko o to chodziło. Tym co się działo w mojej głowie w ogóle się nie przejmowali. Tylko żeby nie patrzeć na moje wychudzone ciało, bo zżerało ich poczucie winy. A przecież ja sama chciałam.

W końcu wzięłam się w garść. Zaczęłam jeść coraz więcej, przestałam ćwiczyć, brałam psychotropy, różne suplementy diety i zastrzyki. Chodziłam do lekarzy, próbowałam rozmawiać z rodziną o tym co mi leży na sercu. Jednym słowem chciałam żyć. Miałam nadzieję, ale moi bliscy pozostali głusi na moje wołanie. Ich obchodziło tylko to, żebym przytyła! Więc podświadomie zamknęłam się w sobie i udawałam, że wszystko w porządku. A tak naprawdę zaczęłam się objadać, strasznie obżerać za co się nienawidzę. Przy każdym napięciu, przypływie emocji, nerwach tylko obżeranie mnie "uspokajało". Miałam ogromne wyrzuty sumienia, ale nie umiałam wymiotować. Początkowo nie było rezultatów. Później jednak zaczęłam tyć i przytyłam już 30 kg. Znienawidziłam siebie totalnie. Uważam się za kompletne dno. Jestem gruba i brzydka. Przestało mi zależeć na czymkolwiek. Totalnie olałam znajomych, a raczej specjalnie się od nich odsunęłam. Przestałam wychodzić z domu i rozmawiać z rodziną.

Czasem gdy już nie wytrzymuję i poczuję przypływ nadzieji próbuję porozmawiać z tatą, ale zawsze kończy się krzykiem i moim płaczem. A oni nie chcąc mnie denerwować poprostu zchodzą mi z drogi, unikają rozmów. A ja bym tak bardzo chciała zostać wysłuchana, zrozumiana, czasem nawet ich prowokuję żeby wykrzyczeli mi co tak naprawdę myślą, czują, ale pozostaje to bez echa. W końcu podjęłam się terapii u psychologa. Zrozumiałam, że źródło moich problemów leży w nieprawidłowych relacjach w rodzinie. Nieumiejętność nawiązywania prawidłowych relacji, brak akceptacji siebie. Wiele lęków i ogromna chęć wycofania się z życia. Wszystko to ma jedno źródło. Poznałam swoje lęki, dowiedziałam się o ogromnym żalu i skrywanej złości do rodziny. Niby wszystko powinno się zaczęć układać, ale z moją psychiką jest coraz gorzej. Nadal się wycofuję z życia, rezygnuję ze wszystkiego, nawet już nie próbuje naprawiać relacji z rodziną, chyba mi już w ogóle nie zależy. I coraz częściej myślę o śmierci jako sposobie na pozbycie się bólu. A jednocześnie wiem że to wołanie o pomoc.

Czuję że jestem z tym wszystkim sama, że nikt mnie nie rozumie. Ciągle płaczę i czuję sie bezsilna. Nie wiem co mam robić. Powoli brakuje mi sił na walkę z samą sobą. A na pewno brak mi odwagi, by podjąć jeszcze jakieś działania. Dziękuję za tę stronę. To naprawdę wspaniałe, że można się "wygadać", wyrzucić to z siebie. Proszę o jakieś wskazówki lub poprostu słowa zrozumienia. Nie wiem co mam ze sobą dalej zrobić.

Patronaty