Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Fobie społeczne: Pytania do specjalistów

Dlaczego od dłuższego czasu zmagam się z depresją?

Od dłużeszego czasu zmagam się z depresją, jest co raz gorzej. Mam też fobię społeczną, która doprowadziła mnie do niej. Zacznę może od początku swojego życia, bo myślę że problem sięga dzieciństwa i dorastania. W sierpniu ukończę 23... Od dłużeszego czasu zmagam się z depresją, jest co raz gorzej. Mam też fobię społeczną, która doprowadziła mnie do niej. Zacznę może od początku swojego życia, bo myślę że problem sięga dzieciństwa i dorastania. W sierpniu ukończę 23 lata. Gdy byłem małym dzieckiem ok. 5 lat praktycznie w ogóle nie mówiłem. Na bilansie w wieku 4 lata swierdzonu u mnie zaburzenia mowy. Lekarze straszyli moich rodziców, że powodem tych problemów mogła być choroba mózgu, chcieli dać nawet skierowanie do Warszawy na badania, ale nie doszło do tego. W wieku 6 lat poszedłem do szkoły. Sytuacja się trochę poprawiła, poznałem kilku kolegów, ale nadal miałem problemy z kontaktach z ludźmi. Przez swoje zaburzenia, brak pewności siebie i chorobliwą nieśmiałość byłem obiektem żartów i znęcania się w szkole przez równieśników, nie tylko w postawówce, ale również w gimnazjum i szkole średniej. W wieku 11 lat straciłem ojca, chorował na nowotwór. W nauce byłem zawsze oporny, jechałem przeważnie na samych trójach i dwójkach. W gimnazjum postanowiłem być dobrym uczniem i nawet mi to wyszło. Ukończyłem gimnazjum z średnią powyżej 4,0, jednak mój sposób uczenia był taki, żeby się nauczyć na pamięć i po prostu dostać w klasówki dobrą ocenę. Następnie poszedłem do technikum. Tam już nie byłem dobrym uczniem, jednak bez większych problemów dobrnąłem do ostatniej klasy i zdałem maturę. Następnie przyszedł czas na studia. Jestem na drugim roku i niestety nie zdam tego roku i planuje zmienić kierunek. Nie pracowałem jeszcze nigdy w życiu. Boje się pójść do pracy, bo jestem przekonany, że sobie nie poradzę, tak jak na studiach... Uważam się za życiowego nieudacznika i co raz bardziej zaczynam sobie to uświadamiać. Myślałem, że z wiekiem to przeminie, ale co raz gorzej. Co raz częściej miewam myśli samobójcze, zabierałem się już nawet za pisanie listu pożegnalnego dla rodziny. Jak już napisałem, mam 23 lata i jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Zawsze byłem nieśmiały i zamknięty w sobie, a już w ogóle w kontaktach z dziewczynami. Nie mam nawet koleżanek z którymi mógłbym utrzymywać kontakty, mam tak na prawdę samych kolegów. Do tego dochodzą straszne kompleksy. Jestem bardzo niski jak na swój wiek, mam 170cm wzrostu i wyglądam na 16-17 lat. Na bilansie w wieku 18 lat wpisano mi do książeczki zdrowia, że mam niedobór wzrostu i wagi. Kontakty z ludźmi pojawiają się nawet w relacjami rodzinnymi. Gdy jestem u kogoś z rodziny na urodzinach czy innej imprezie cały czas siedzę przy stole i nie odzywam się w ogóle. Nie integruje się z nimi, a odzywam się dopiero wtedy jak kto do mnie zagada. Jedyny w miarę dobry kontakt mam tylko ze swoją mamą, siostrą, ciocią (siostra mamy) i ze swoimi przyjaciółmi, z którymi przyjaźnię się od dzieciństwa. Tak poza tym boje się nawiązywać nowe kontakty i integrować się z ludźmi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co oznacza agresja przy fobii społecznej?

Mam 37 lat , od wielu lat lecze sie psychiatrycznie ,zażywam arketis na fobie społeczną ale ostatnio zauważyłam u siebie dziwne objawy tydzień czasu około czuje się strasznie nabuzowana , mam wiele energii, potrafie niespać , czuje wielką siłe ,... Mam 37 lat , od wielu lat lecze sie psychiatrycznie ,zażywam arketis na fobie społeczną ale ostatnio zauważyłam u siebie dziwne objawy tydzień czasu około czuje się strasznie nabuzowana , mam wiele energii, potrafie niespać , czuje wielką siłe , agresję , ogromne podniecenie, nadludzka siłe , ogromny natlok myśli , jestem rozkojarzona, robie dziwne rzeczy nawet nierozsądne , niepotrafie nad sobą zapanować , a po tym nastaje u mnie wielka depresja , smutek , żal, caly czas płacze niewiem co o tym mam myśleć ?
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Małgorzata Mazurek
Dr Małgorzata Mazurek
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak się odważyć pójść do psychiatry, kiedy fobia jest na tyle silna, że nas paraliżuje?

Jak się odważyć pójść do psychiatry, kiedy fobia jest na tyle silna, że nas paraliżuje ?. Odczuwam lęki przed nowymi sytuacjami/miejscami. Ja zazwyczaj przed pójściem w nowe miejsce muszę zobaczyć jak to miejsce wygląda, najlepiej od wewnątrz żeby sobie zwizuwalizować... Jak się odważyć pójść do psychiatry, kiedy fobia jest na tyle silna, że nas paraliżuje ?. Odczuwam lęki przed nowymi sytuacjami/miejscami. Ja zazwyczaj przed pójściem w nowe miejsce muszę zobaczyć jak to miejsce wygląda, najlepiej od wewnątrz żeby sobie zwizuwalizować i zrobić plan, np. gdzie jest wejście, gdzie recepcja, co powiedzieć, gdzie usiąść, itp.. Jeżeli mam taki plan, to moje lęki się zmniejszają do tego stopnia że jestem w stanie to zrobić. Najgorsze jest to że w mojej okolicy nie ma takich ośrodków, które mógłbym choćby zobaczyć na google jak wyglądają, czy np. wejść i się rozglądnąć nie wchodząc w interakcje. U mnie są tylko gabinety co mi mocno przeszkadza, bo w obecnym stanie preferuję duże obiekty w których można być anonimowym i nie wchodzić w interakcję od razu po wejściu do nich
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Dlaczego bezskutecznie leczę się z choroby zwanej zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi?

Witam serdecznie, od ponad trzech lat próbuję - na razie bezskutecznie - leczyć się z choroby zwanej zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi - OCD z przewagą myśli obsesyjnych (obrażanie bliskich w myślach, przewijające się nazwiska nielubianych osób, czarnowidzenie przyszłości, rujnowanie pozytywnych wspomnień i... Witam serdecznie, od ponad trzech lat próbuję - na razie bezskutecznie - leczyć się z choroby zwanej zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi - OCD z przewagą myśli obsesyjnych (obrażanie bliskich w myślach, przewijające się nazwiska nielubianych osób, czarnowidzenie przyszłości, rujnowanie pozytywnych wspomnień i czynności "zabójczymi" myślami oraz wiele, wiele innych). Dziś byłam u psychiatry po raz szósty i zgłosiłam, że ostatnio przepisane leki znowu nic nie zmieniły. Tym razem specjalista przepisał mi zestaw: Efectin (substancja: wenlafaksyna) i Pregabalin Zentiva (pregabalina). Jak Państwo myślą - czy taki zestaw ma jakiekolwiek szanse powodzenia? Nie ukrywam, że naprawdę czuję się już zrezygnowana.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy można stosować jednocześnie Albothyl i Sympramol?

Witam, czy istnieje możliwość jednoczesnego przyjmowania leku Sympramol na fobię społeczną i Albothylu na nadżerkę szyjki macicy? Czy leki te w jakiś sposób ze sobą nie kolidują?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Jaka może być przyczyna pocenia się w miejscu intymnym?

Strasznie pocę się w okolicach kroku. Wystarczy, że rano po przebudzeniu zrobię kilka przysiadów i po wewnętrznej części ud ścieka mi gęsty strumień aż do kostek. Po każdym krótkim spacerze choćby spokojnym i powolnym, muszę zmieniać majtki bo są przemoczone.... Strasznie pocę się w okolicach kroku. Wystarczy, że rano po przebudzeniu zrobię kilka przysiadów i po wewnętrznej części ud ścieka mi gęsty strumień aż do kostek. Po każdym krótkim spacerze choćby spokojnym i powolnym, muszę zmieniać majtki bo są przemoczone. Dodatkowo ten pot ma strasznie nieprzyjemny zapach nie mający nic wspólnego z tym "mrówczym" zapachem który pot zwykle miewa. Jeśli nie daj boże założę miękkie spodnie dresowe z chłonnego materiału, zaraz pachnę jak bezdomny. Równolegle z tym kłopotliwym problemem pojawiły się napady gorąca na twarzy. Chociaż rzadko, zdarza się że twarz i uszy zrobią mi się całe gorące i czerwone (czasem po alkoholu, czasem bez powodu). Mam obecnie 182cm wzrostu i 80kg - w zeszłym roku, uczęszczając na siłownię w kratkę i nie uważając za bardzo na dietę (jedynie zmuszając się do jedzenia obfitszych porcji) wreszcie udało mi się wyleczyć z 10 kilogramowej niedowagi (przy moim wzroście ważyłem 59kg). Niestety poza w miarę zadowalającą muskulaturą zbudowałem też okrągły brzuszek (mimo, że całe ciało mam raczej wysportowane). Czy jeden problem może być jakoś związany z drugim? Miałem robione ekg i wyszło że mam serce jak byk, ciśnienie też 120/70 (chociaż, szczególnie jak zarwę nockę, miewam skoki do 140/90) jedyne co było poza normą to lekko podwyższony cukier, ale od czasu badań jem właściwie tylko pełne ziarna, a tak unikam węglowodanów i nie jem cukru w ogóle. Staram się również zjadać moje zapotrzebowanie kaloryczne, chociaż jest mi naprawdę ciężko i często jem nawet 1000kcal mniej niż powinienem. Mimo to brzuch jeśli w ogóle drgnie to tylko rośnie. A i mimo kontynuowania sporadycznych treningów siłowych i kondycyjnych (spacer co drugi dzień, minimum 1-2 treningów siłowych kondycyjnych w tygodniu) opisywane dolegliwości nie odpuszczają. Dodam, że 5 lat cierpiałem na bezsenność która nieźle mi zniszczyła życie spałem po 3h na dobę aż z tego wszystkiego dopadła mnie fobia społeczna. Obecnie kończę leczenie (odstawiłem trittico i nadal biorę eliceę) i śpię dobrze, choć dość nieregularnie (pracuję na wiele zmian i czasem potrafię przespać nawet 14h jak mam do pracy na 16 a czasem tylko 5-6 kiedy muszę wstać o 6 rano.) Czy opisane powyżej przypadłości łączą się jakoś w jedną chorobę, czy po prostu pora umierać? ;)
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak leczyć socjofobię?

Od wielu lat mam socjofobię. Od wielu lat także obgryzałam paznokcie i rozdrapywałam krosty tworząc rany gł. na twarzy. Wygrałam wojnę z paznokciami, ale od tego czasu jeszcze bardziej rozdrapuję krosty. Jak mam przestać to robić gdy nie mam czasu na psychoterapię i muszę poradzić sobie sama?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Dlaczego podczas głośnej muzyki i tłumu chce mi się wymiotować?

Witam. Od dzieciństwa borykam się z problemem - otóż na każdej imprezie chce mi się wymiotować, czuję ból, ucisk w przełyku. Myślę, że jest to spowodowane głośną muzyką, bo wielokrotnie eksperymentowałam i np. nic nie jadłam, nie piłam gazowanych... Witam. Od dzieciństwa borykam się z problemem - otóż na każdej imprezie chce mi się wymiotować, czuję ból, ucisk w przełyku. Myślę, że jest to spowodowane głośną muzyką, bo wielokrotnie eksperymentowałam i np. nic nie jadłam, nie piłam gazowanych napojów czy alkoholu, a dalej czułam się źle. Nigdy nie zdarzyło mi się zwymiotować, nie potrafię - nawet jeśli się staram mając nadzieję, że mi ulży to tak naprawdę jakbym nie miała "czym", jakbym nic uprzednio nie jadła. Lekarz po badaniach (sprawdzenie błędnika, USG brzucha i badanie krwi) stwierdził, że nie jest w stanie podać przyczyny, bo wszystkie wyniki wyszły dobrze, a problem jest dla mnie bardzo uciążliwy. Co mi może dolegać?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można łączyć leki Fluanksol i Wenlafaksyny?

Od kilku lat biorę seroksat 20 ,mg i fluanksol0,5 ,dzialaja już słabo. 6 tyg temu lekarz dorzucił mi 150 mg wenlafaksyny. Jednak nie czuję jej pozytywnego działania. Czy te leki można brać razem? ,,mam nerwicę lekowa i fobie społeczna a Andrzej
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy niechęć do do sklepów to jakaś fobia?

Witam, mam problem z chodzeniem do sklepów z dziewczyną, szczególnie tych większych. Gdy tylko daje mi znać, że trzeba tam jechać, dopada mnie niewyobrażalna niechęć i zdenerwowanie. Gdy już tam jestem, myślę o tym, żeby stamtąd wyjść. Kombinuje jak tylko... Witam, mam problem z chodzeniem do sklepów z dziewczyną, szczególnie tych większych. Gdy tylko daje mi znać, że trzeba tam jechać, dopada mnie niewyobrażalna niechęć i zdenerwowanie. Gdy już tam jestem, myślę o tym, żeby stamtąd wyjść. Kombinuje jak tylko mogę, żeby uniknąć tej wycieczki. Chciałbym z tym walczyć, ponieważ widzę, że moja dziewczyna zaczyna robić awantury, że źle się zachowuję i ma tego dość. Na moje twierdzenie, że może wziąć samochód, pojechać tam i nawet siedzieć cały dzień, broni się tym, że boi się sama jeździć, potrzebuje mojej opinii, itp. Dodam, że jak sam idę do galerii, nie mam tego problemu. Pytanie brzmi, czy ja mam problem, czy może jednak ona? Gdzie mogę się z tym udać? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy chodzi o fobię społeczną?

Witam, chciałbym prosić o pomoc w moim problemie, czyli chodzi o fobie społeczna bądź nerwice lub cokolwiek mi jest... Kiedyś byłem dusza towarzystwa a teraz najchętniej bym siedział całymi dniami w domu zamknięty w pokoju. Znalazłem ostatnio prace, ale nawet... Witam, chciałbym prosić o pomoc w moim problemie, czyli chodzi o fobie społeczna bądź nerwice lub cokolwiek mi jest... Kiedyś byłem dusza towarzystwa a teraz najchętniej bym siedział całymi dniami w domu zamknięty w pokoju. Znalazłem ostatnio prace, ale nawet szkolenia nie mogę ukończyć, bo w trakcie trasy do pracy mam wszystkie objawy które mi towarzysza na codzień już od paru miesięcy, tj. Naprawdę intensywne pocenie się całego ciała ( nawet zima przy ujemnych temperaturach ), zaczerwienienia na twarzy oraz czuje również powoli trudności oddechowe wychodzące z klatki piersiowej w sytuacji gdzie objawy występują. Kiedyś wizyta w banku była problemem, na poczcie itp... teraz na ulice boje się wyjść. Inna sytuacja jest gdy jestem ze znajoma osoba, nawet gdy nie rozmawiamy. Wtedy się inaczej czuje i nawet potrafię wejść do centrum handlowego bez rozbierania się ani szybkiego pójścia do toalety w celu ochłodzenia się. Nie mam nikogo bliskiego kto by mi pomógł ani środków na profesjonalna terapie. Co w takim przypadku mogę zrobić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to ma związek z lękiem wysokości, czy jednak jest to inna fobia?

Witam. Od wielu lat cierpię na lęk wysokości. Jednak od ostatnich lat się on nasilił. Do tej pory myślałem, że to o czym mam zamiar napisać jest stricte związane z tą fobią. Tymczasem dowiedziałem się z pewnego forum, że nie... Witam. Od wielu lat cierpię na lęk wysokości. Jednak od ostatnich lat się on nasilił. Do tej pory myślałem, że to o czym mam zamiar napisać jest stricte związane z tą fobią. Tymczasem dowiedziałem się z pewnego forum, że nie ma to żadnego związku z lękiem wysokości. Dzisiaj przechodziłem pod kominem elektrowni w moim mieście, spojrzałem w górę i myślałem, że zemdleję ze strachu. https://zapodaj.net/a10b7980ec8fb.bmp.html To zdjęcie tego, co miałem "przyjemność" dzisiaj ujrzeć w realnym życiu. Samo zdjęcie nie wywiera na mnie żadnego wrażenia, natomiast widok tego giganta w realnym życiu już tak. Czy to ma związek z lękiem wysokości, czy jednak jest to inna fobia? Dziękuję z góry za odpowiedź.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy osoba z fobią społeczną wymaga leczenia?

Dzień dobry, chciałbym wreszcie sięgnąć pomocy w sprawie mojego zdrowia, psychicznego oczywiście. Uważam, że w okresie swojego rozwoju, poddany byłem wyjątkowo niekorzystnym czynnikom, które bardzo negatywnie wpłynęły na rozwój mojej osobowości, z którą teraz muszę się męczyć. W bardzo wczesnym... Dzień dobry, chciałbym wreszcie sięgnąć pomocy w sprawie mojego zdrowia, psychicznego oczywiście. Uważam, że w okresie swojego rozwoju, poddany byłem wyjątkowo niekorzystnym czynnikom, które bardzo negatywnie wpłynęły na rozwój mojej osobowości, z którą teraz muszę się męczyć. W bardzo wczesnym wieku (1-2 klasa szkoły podstawowej) dowiedziałem się co kryje się za terminem pornografia, i jak można się spodziewać, stała się ona dla mnie od tamtego czasu codziennością, formą rozrywki, podobnie ciekawość zaprowadziła mnie na fora, przepełnione brutalną, makabryczną treścią, związaną z śmiercią, wypadkami, która na początku była pewnego rodzaju wyzwaniem, potem rozrywką, teraz treści takie są dla mnie zupełnie obojętne, tak jak zresztą wiele innych rzeczy, ale o tym opowiem za chwilę. Tego rodzaju bodźce, z pewnością nie są korzystne dla psychiki dziecka. Oczywiście, na zainteresowaniach moje dziecięce problemy się nie kończyły, nigdy nie miałem wsparcia w rodzinie, mimo akceptowalnej sytuacji finansowej, nie czułem się w domu komfortowo, często pobyt w domu wiązał się z bardzo dużym stresem, na tyle dużym, że zdarzyło mi się próbować odebrać sobie życie, tylko dlatego, że bałem się kary, którą nałożyłby na mnie ojciec. W pewnym sensie, mój tata był dla mnie zastraszający, bałem się go, był dla mnie nieprzewidywalny, zdarzało mu się karać mnie fizycznie, nie zważał zbytnio na moje zdanie, emocje -prowadziło to do tłumienia ich-, na pewno nie był obiektem wsparcia. Z mamą nie mam tak złych wspomnień, ale też wiąże się z nią wiele rozczarowań, nie zwierzałem się jej, nie otrzymywałem rad, nie byłem w stanie jej zaufać. W okresie szkoły podstawowej, byłem złym dzieckiem, przysparzałem rodzicom dużo problemów, kradłem, byłem za to sądzony, na szczęście nie zostałem ukarany, często wagarowałem, nie wracałem do domu wtedy kiedy było to ode mnie oczekiwane, wdawałem się w bójki z rówieśnikami. W gimnazjum, stałem się ofiarą dokuczania, stałem się obiektem żartów starszych kolegów, również takich pokroju uderzania mnie w pośladki, głośnych komentarzy na temat mojej osoby, te rzeczy sprawiły, że moje poczucie własnej wartości znacznie zmalało, zawsze cechowałem się nieśmiałością, introwertyzmem, ale w tamtym momencie zaczęły one nabierać skrajnej natury, rozwinęła się wtedy moja fobia społeczna, taka niska samoocena wraz z przeszłością, brakiem dobrym wspomnień, oraz nastoletnim wiekiem, sprawiły, że popadłem w bardzo silną depresję, moje myśli samobójcze zaczęły pojawiać się częściej, ale depresji chyba nie muszę opisywać bo moje symptomy nie były odosobnione od tych u innych ludzi na nią cierpiących. W liceum, moja osobowość, zaczęła przybierać bardzo stoicką naturę, stałem się bardzo obojętny, nasiliła się apatia, moje emocje są bardzo płytkie, mało wyraźne, trudne do zidentyfikowania -nie wynika to z braku zdolności introspekcji-, nie czuję już smutku niestety wraz z negatywnymi emocjami, z mojego umysłu znikły te pozytywne, jestem niezwykle skryty, odizolowany, często zamyślam się, odcinam od świata zewnętrznego, trudno znaleźć mi przyjemność w codziennych aktywnościach, nie mam właściwie zainteresowań. 16 lat to nie jest najlepszy okres na takie problemy, uważam, że powinienem teraz skupić się na swojej przyszłości, zdobyć umiejętności, które pozwolą mi na znalezienie pracy abym mógł osiągnąć swój życiowy cel - wyprowadzenie się i samodzielne życie. Chciałbym zasięgnąć pomocy, przywrócić osobowość do stanu, w którym nie będę czuł takiego dystansu w stosunku do innych ludzi, będę w stanie formować z nimi normalne relacje, i pozbyć się reszty opisanych przeze mnie problemów. Nie mam zamiaru rozmawiać o tym z rodzicami, więc pomoc psychiatry odpada, ze względu na to, że mam obecnie 16 lat (I klasa liceum) a leczenie wymaga również zgody opiekuna, zostaje mi tylko psycholog, czy jest mi on w stanie pomóc, czy to zadanie dla farmaceutyki? Jestem w stanie zapłacić za konsultacje, psycholog szkolny nie jest najlepszym rozwiązaniem, czuję się niekomfortowo ze świadomością, że ktoś ze szkoły będzie wiedział, że mam problemy, mógłby się mnie pytać czemu u niego (psychologa) byłem, co tam robiłem i wiele innych potencjalnych nieprzyjemnych pytań jak i powstałych sytuacji.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Dlaczego już w dzieciństwie miałem dziwne myśli?

Mam dziwny problem ciężko to wytłumaczyć jak to w rzeczywistości odczuwam jednak spróbuję to zrobić. Zacznę od tego, że już w dzieciństwie zdarzały mi się stany kiedy miałem wrażenie jakby wszystko wokół mnie jak i ja sam (moje ruchy, mowa)... Mam dziwny problem ciężko to wytłumaczyć jak to w rzeczywistości odczuwam jednak spróbuję to zrobić. Zacznę od tego, że już w dzieciństwie zdarzały mi się stany kiedy miałem wrażenie jakby wszystko wokół mnie jak i ja sam (moje ruchy, mowa) przyspieszyło przynajmniej dwukrotnie. Nigdy nie mówiłem o tych objawach rodzicom bo nie chciałem wyjść na czubka. Było to w wieku ok 6-12 lat później na długi czas ustało bądź działo się to na tyle rzadko, że teraz tego nie pamiętam. Minęło kilkanaście lat i objawy powróciły... Częstotliwość niejednorodna raz dwa razy na miesiąc czasem 2-3 miesiące przerwy. Ten stan zawsze przychodził niespodziewanie i w taki sam sposób po ok 10-20 minutach ustepował, np podczas jazdy samochodem, kiedy jadąc 60 miałem wrażenie jakbym pędził grubo ponad 100. Zaczęło mnie to niepokoić i zastanawiać czy może mieć to związek z układem nerwowym bądź przyczyna może być też zupełnie inna proszę o radę czy powinienem zgłosić się z tym do jakiegoś specjalisty...? Pozdrawiam Jarek
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy leki optymalizują na stałe poziom neuroprzekaźników?

Rozważam rozpoczęcie przyjmowania leków z rodziny SSRI. Zmagam się z lekką fobią społeczną i uogólnionymi stanami lękowymi. Stosuję psychoterapię, ale nie pozwala uwolnić się od fizjologicznego stanu lękowego. Czy stosowanie tych leków jest długotrwałe? Czy dzieli się je na... Rozważam rozpoczęcie przyjmowania leków z rodziny SSRI. Zmagam się z lekką fobią społeczną i uogólnionymi stanami lękowymi. Stosuję psychoterapię, ale nie pozwala uwolnić się od fizjologicznego stanu lękowego. Czy stosowanie tych leków jest długotrwałe? Czy dzieli się je na doraźne i stosowane długookresowo? Które z nich będą najlepsze w moim przypadku? Czy stosowanie tych leków wpłynie na stałą poprawę po odstawieniu - czy optymalizują one na stałe poziom neuroprzekaźników? A jeśli nie na stałe, to na ile? Jak często występują skutki uboczne?
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski

Czy to wszystko jest urojone w mojej głowie?

Witam. Mam 19 lat i od niedługiego czasu mam wrażenie ze kręci mi się w głowie ale tak naprawdę chyba nie. Gdy o tym myślę to od razu czuje lęk i niepokój, który potem znika. Byc może za dużo myślę... Witam. Mam 19 lat i od niedługiego czasu mam wrażenie ze kręci mi się w głowie ale tak naprawdę chyba nie. Gdy o tym myślę to od razu czuje lęk i niepokój, który potem znika. Byc może za dużo myślę i analizuje. Jestem taką osobą, która jak tylko odczuwa mały ból to przypisuje sobie najgorsze choroby i się tym przejmuje. Od pewnego czasu gdy np stoję w kościele mam wrażenie że się przewroce. Nigdy tak nie miałem,a do kościoła chodzę od małego. Do tego czasem pocą mi się ręce i serce trochę szybciej bije. Gdy mam do czynienia nawet z małym stresem to od razu panikuje. Nigdy aż tak na to mój organizm nie reagował. Mam przed sobą maturę, która też się stresuje. Ostatnimi czasy w szkole tez bylo trochę stresu. A poza tym to wszystko w moim życiu jest poukładane. Nie wiem czy to wszystko jest urojone w mojej głowie czy naprawdę coś poważnego mi dolega. Co pan o tym sadzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak sobie poradzić z fobią społeczną?

jak sobie poradzic z fobia społeczna mam ja chyba po tym ze miałem zakaz zmblizania sie do dziewczyny byłem i wysłałem jej nagie swoje zdjecia jest pełno letnia tak zwany seksting za granica
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z nieśmiałością w wieku 22 lat?

Dzień dobry, Mam pytanie, proszę o wyjaśnienie mojego problemu. Jestem osobą nieśmiałą, często jak wychodzę na miasto a jestem np. w złym stanie psychicznym to mam wrażenie, że ludzie źle na mnie patrzą, czy tak jest naprawdę? Czy to jest... Dzień dobry, Mam pytanie, proszę o wyjaśnienie mojego problemu. Jestem osobą nieśmiałą, często jak wychodzę na miasto a jestem np. w złym stanie psychicznym to mam wrażenie, że ludzie źle na mnie patrzą, czy tak jest naprawdę? Czy to jest tak, że jak ja się czuję, to tak będę odbierana. Drugi mój problem to taki, że jak wychodzę na miasto a kogoś spotykam i z tą osobą chwilę porozmawiam, to mam ochotę jeszcze dłużej porozmawiać a nie już iść, dlaczego tak mam? Nie rozumiem siebie czasem. Dziękuję :)
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nadal nie wiem, co chcę robić w życiu?

Witam serdecznie, pisząc do państwa mam aktualnie łzy w oczach, aktualnie przebywam w UK, gdzie podjąłem się rocznego college'u, który następnie daję mi dostęp do studiów. Po skończonym liceum nie wiedziałem co ze sobą zrobić i miałem przerwę, przez to,... Witam serdecznie, pisząc do państwa mam aktualnie łzy w oczach, aktualnie przebywam w UK, gdzie podjąłem się rocznego college'u, który następnie daję mi dostęp do studiów. Po skończonym liceum nie wiedziałem co ze sobą zrobić i miałem przerwę, przez to, że nie miałem pomysłu na siebie, za namową przyjaciółki wyjechałem z nadzieją na lepsze. Niestety szybko się ze wszystkim przeliczyłem, odkąd tu przyjechałem nie było dnia abym nie myślał o powrocie, już byłem bliski rzucenia tego parę razy, ale zawsze po rozmowach z bliskim mi osobami, wychodziłem z założenia, że muszę dać sobie czas, a wszystko się ułoży, ale niestety nic z tych rzeczy. Czuję, że nie pasuję tutaj, codziennie wstaję zestresowany i odczuwam dużo symptomów w organizmie, które wskazują na ciągły stres. W Polsce miałem poczucie pustki i było mi złe, ale tłumaczyłem sobie go brakiem rozwoju, bo moje życie, to była praca i dom, tutaj mimo tego, że jest plan, to tęsknie bardzo, niejednokrotnie się zdarzyło, że płakałem, nie mam motywacji aby tutaj być ani tym bardziej aby się uczyć, modlę się, aby skończyć ten rok, ale na samą myśl o nadchodzących prezentacjach grupowych jest mi nie dobrze. Wyszedłem ze swojej strefy komfortu, a mimo wszystko nie chcę tu być i nawet nie przemawia dla mnie perspektywa zdanych studiów tutaj, nie wyobrażam sobie spędzenia tutaj 3 lat. Zauważyłem autodestrukcyjne zachowania takie jak, objadanie się, czy leżenie cały dzień w łóżku, jeśli nadarzy się okazja, z jednej strony widzę gdzieś osoby pędzące za tym sukcesem i widzę jak dużo poświęcają aby tu być, a ja kompletnie ich nie rozumiem, widzę to jakby przez mgłę, nie interesuję mnie to co obecnie robię w życiu i już nie wiem jak sobie pomóc, w Polsce nie było mi dobrze, ale u tu jeszcze gorzej. Czuję, że żyję, dni mijają, ale jest to wszystko bez jakiegoś większego celu, bardzo się boję również wrócić, ponieważ moja rodzina wie, że tu studiuje i dużo ludzi z mojego środowiska uważa, że powrót jest głupotą, bo tu mam zapewnioną stabilna przyszłość i rozwój jakiego nie da mi nikt inny. Nigdy nie byłem na takim rozdrożu. Jestem zaniepokojony swoim zachowaniem, nie potrafię o siebie zadbać ani pod względem fizycznym ani psychicznym, jem jedzenie bardzo niskiej jakości, dość często słodycze, które dają mi ulgę na chwilę. Od zawsze wiedziałem, że jest coś ze mną nie tak, ale już nie wiem jak sobie pomóc, jestem zmęczony samym sobą, ciągle nic mnie nie satysfakcjonuje ani nie zadowala. Nie wiem już jak interpretować to wszystko, kompletnie nie rozumiem życia ani siebie. Z jednej strony Ci ludzie maja we wszystkim rację, że zostanie tutaj to najlepsza opcja, a mimo tego ja nie chcę, mówię sobie, że wole studiować w Polsce, ale boję się, że na żadne studia nie pójdę, bo niestety, ale kierunek typu ,,zarządzanie'' jest dla mnie stratą czasu, a z drugiej strony nie mam na siebie żadnego innego pomysłu, zaraz kończę 21 lat i nawet nie zacząłem studiów, gdzie moi znajomi je za rok kończą, ludzie się rozwijają, wchodzą w związki, a ja widzę jakbym stał obok i patrzył jak odnoszą sukcesy, a ja nie jestem w stanie do żadnego z nich podejść i wytrwać.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pokonać strach przed podjęciem pracy?

Mam 32 lata i lęk przed podjęciem pracy. Do tej pory pracowałam niewiele, w każdej pracy popełniałam masę błędów. Lenił się, spóźniałam się, nie umiałam wybrać priorytetów. Nie umiałam w każdej pracy wytrzymać dłużej niż 10 mcy. Inna sprawa, że... Mam 32 lata i lęk przed podjęciem pracy. Do tej pory pracowałam niewiele, w każdej pracy popełniałam masę błędów. Lenił się, spóźniałam się, nie umiałam wybrać priorytetów. Nie umiałam w każdej pracy wytrzymać dłużej niż 10 mcy. Inna sprawa, że choruję, najpierw na nerwicę, a później schizofrenię. Zachowuję się tak jakby podjęcie pracy było zależne tylko ode mnie. A to nieprawda - zależy to od wyników mojego leczenia. Boję się tego powrotu bo nie wiem, czy sobie dam radę. Po czym to poznam. Obecnie chodzę na oddział dzienny i mieszkam w mieszkaniach chronionych. Boję się nawet pełnienia dyżurów kulinarnych, nie dlatego, że nie umiem gotować. Poprostu mój ojciec wpoił mi, że szacunek do pracy to strach przed nią. Jak to pokonać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty